ziemia

Lśniące punkty na niebie

Okrągła ziemia jest otoczona sferą i żadna rakieta lub inna maszyna nigdy jej nie przebije. Jedynie po śmierci, energia z naszych ciał w formie kolokwialnej duszy zdoła ją pokonać, ale tylko dusze czyste wyzwolą się z tego ziemskiego piekła, natomiast dusze skażone pieniądzem, materializmem, kłamstwem itd., na ziemię powrócą.

Sfera w której znajduje się ziemia, jest koloru czarnego i jej grubość nie przekracza kilku milimetrów, ale składa się z bardzo twardego materiału, o wiele twardszego niż diament. Sama struktura kopuły jest więc nieprzenikliwą barierą dla wszelkiego typu energii, niemniej w skorupie znajduje się setki tysięcy mikroskopijnych otworów, przez które przenika światło z zewnątrz i na te otwory w kopule mówimy, że są olbrzymimi gwiazdami oddalonymi tysiące lub miliony lat świetlnych od ziemi.

Nasze słońce, księżyc i wszystkie planety znajdują się pomiędzy kopułą a ziemią i są znacznie mniejsze od rozmiarów jakie sugeruje nam współczesna nauka. Słońce jest dokładnie tej samej średnicy co księżyc i podczas całkowitego zaćmienia słońca, obydwa ciała niebieskie idealnie się pokrywają. Ziemia obraca się wokół swojej osi i jest największym obiektem naszego układu ziemskiego i wokół niej krążą relatywnie małej średnicy planety, słońce oraz księżyc.

Ludzie wylądowali na księżycu i loty sond do planet są rzeczywistością, lecz wszystko odbywa się na niskiej orbicie wokół ziemi, w rozrzedzonym powietrzu o składzie chemicznym podobnym do powietrza ziemskiego. Na Księżycu jest powietrze, którym można oddychać i sami astronauci z lądowników Apollo ten fakt potwierdzili. Naukowcy twierdzą że na księżycu panuje zabójcza próżnia, ale mimo tego astronauci lekceważąco skakali i wiele razy upadali na postrzępioną ostrymi odłamkami skalnym powierzchnię, nic nie robiąc sobie z ryzyka pewnej śmierci w razie upadku i przebicia skafandra. Do Internetu przenikły także zdjęcia z bujną roślinnością na Marsie.

Średniowieczna Europejska ilustracja przedstawia kopułę nad ziemią w kształcie dysku. Konceptu płaskiej ziemi nie można całkowicie wykluczyć, albowiem zbliżona idea odnośnie wyglądu ziemi i „kosmosu”, istniała w wielu antycznych kulturach.

W ubiegłym wieku przeprowadzano w atmosferze tysiące prób głowic nuklearnych, które miały na celu wyłamanie w kopule większego otworu, ale nic się nie powiodło. Stąd też tyle przypadków zachorowań na raka wśród ludzi i winę za epidemię nowotworów ponosi wysoka radioaktywność, lecz medycyna przypisała powstawanie raka paleniu tytoniu, który w rzeczywistości chroni organizm przed rakiem. Ponadto tytoń i zawarta w nim nikotyna są bardzo skutecznymi lekami na wiele chorób neurologicznych takich jak alzheimer, Parkinson itp.

Światło poza kopułą jest hipnotyzująco urocze i rzekome gwiazdy od zarania dziejów uważane były za święte w związku z tym, ludziom stawiano horoskopy w zależności od układu „gwiazd” w dniu ich narodzin. Otwory są różnej średnicy, co oznacza że na człowieka urodzonego pod tzw. szczęśliwą gwiazdą, padło więcej mistycznego światła, które daje moc i urodzony pod bardzo lśniącą gwiazdą Jezus Chrystus, posiadał wprost nadprzyrodzone (boskie) siły. Warto spojrzeć w nasze osobiste horoskopy, ponieważ z nich dowiemy się kim jesteśmy.

Niektórzy ludzie a raczej ich dusze, były blisko przejścia na drugą stronę kopuły przez otwory (gwiazdy), gdy podczas śmierci klinicznej podążali tzw. ”tunelem”, w stronę pięknego światła jakiego nigdy w życiu nie widzieli i gdy odzyskiwali stopniowo świadomość, to wówczas ogarniał ich ogromny smutek, że muszą wracać z powrotem na ziemię pod kopułę.

Świadkowie tego ciekawego fenomenu częstą twierdzą, że słyszeli jakiś tajemniczy głos który mówił im, że nie są jeszcze gotowi na przekroczenie bariery śmierci cielesnej i wejście do krainy wiecznego życia duchowego.

Oczy są zwierciadłem duszy i przekonałem się, że w tym stwierdzeniu jest zawarta prawda. Mój stary ojciec długi czas chorował i jego oczy były zawsze półprzymknięte, ale kilka sekund przed śmiercią otworzył szeroko oczy jak małe wesołe dziecko, zalśnił w nich błękit i spojrzał ku niebu z niespotykaną radością. Jego dusza widziała Boskie światło w tunelu i prawdopodobnie przeszła na drugą świętą stronę, bo był dobrym i uczciwym człowiekiem.

 

 

Reklamy

Muzyka łagodzi obyczaje

Ziemia jest jedną wielką sceną teatralną a my tancerzami, zaś jedynym widzem i choreografem przedstawienia jest Bóg, który oceni każdego człowieka z jego umiejętności tanecznych i w moim przypadku, gdy wychodzę w okresie letnim na dwór, to wówczas stąpam po ziemi delikatnie jak baletnica z największą uwagą i myślę, że siła najwyższa jest z mojego występu zadowolona.

Na wiosnę i lato mam wzrok przykuty do ziemi, ponieważ odczuwam przykrość gdy przypadkowo nadepnę na mrówkę w związku z tym, staram się omijać każdego robaczka i z tego powodu na dworze odprawiam dosłowne balety.

A jeżeli jest już mowa o tańczeniu i muzyce, to proszę zauważyć że w tej świetnej piosence mołdawskiego zespołu O-zone, nie ma kobiet i są wyłącznie mężczyźni, którzy wesoło śpiewają i razem tańczą. Najlepszy moment utworu jest jednak w 2:47 minucie i z pewnością zapytacie z czego oni tak się cieszą?

Radują się ponieważ największą fascynacją i miłością prawdziwych mężczyzn nie są kobiety, lecz latająca technika i smukła metalowa maszyna zabierze ich do Nieba. To jest właśnie autentyczne disco-polo, a nie polskie w którym prostackie teksty obracają się tylko wokół kobiet i odnoszę wrażenie, że jedynym marzeniem wykonawców i wielbicieli tego coraz bardziej popularnego syfu, jest uprawianie przyziemnego seksu. Czołem Górale!

Podziemne katedry

Teoria o gigantycznych krzemowych drzewach poruszyła moją wyobraźnię do tego stopnia, że zacząłem się zastanawiać co istnieje pod skorupą ziemską i skonstruowałem własną hipotezę, która jest jeszcze bardziej radykalna i śmiała w swoich założeniach odnośnie wyglądu ziemi niż oryginalna, bowiem doszedłem do wniosku, że krzemowe drzewa giganty po osiągnięciu pewnego rozmiaru tworzą zamknięty świat a mechanizm jego powstawania jest relatywnie prosty.

Za przykład jak powstaje krzemowy ekosystem, posłuży mi niniejsze zdjęcie drzew w tropikalnej dżungli, ale miejmy na uwadze kluczowy fakt a mianowicie, korony tradycyjnych drzew nigdy się nie zrosną, natomiast drzewa oparte na krzemie są do tego zdolne i po zetknięciu swoich koron, stworzą jednolite i twarde jak skała sklepienie.

kF06WfN

Lecz zanim dojdzie do trwałego zrośnięcia koron krzemowych drzew, przerwy pomiędzy koronami są w kontakcie i ścierają się ze sobą i do złudzenia swoimi kształtami przypominają tzw. płyty kontynentalne na których złączach, dochodzi do erupcji wulkanicznych oraz wstrząsów sejsmicznych. Bardzo pomocna była również poniższa ilustracja, która przedstawia tradycyjne płyty tektoniczne i uwzględniając istnienie pod ziemią krzemowych drzew, doszedłem do wniosku, że płyty tektoniczne nie pływają na magmie jak twierdzi oficjalna nauka, lecz są w rzeczywistości koronami krzemowych drzew.

tectonic-plates-map-world

Ponieważ podziemne drzewa krzemowe rosną, to powiększające się korony drzew ocierają o sąsiednie, co powoduje wzrost temperatury i naturalnie wybuchy wulkanów oraz trzęsienia ziemi, ale z czasem dojdzie do trwałego zespolenia dwóch lub większej ilości koron drzew i wówczas wszelka aktywność sejsmiczna oraz wulkaniczna w danym regionie zanika.

Wulkany przykuły moją uwagę z tego powodu, że wszystkie aktywne znajdują się wyłącznie na obrzeżach płyt kontynentalnych, natomiast wygasłe można spotkać w każdym punkcie  ziemi nawet w Polsce w Sudetach, tak więc po rozmieszczeniu nieczynnych jak i aktywnych wulkanów, można z dużą precyzją określić obszar koron podziemnych krzemowych drzew.

W związku z tym, jestem teraz w stanie wyjaśnić mechanizm powstawania erupcji wulkanicznych i wstrząsów sejsmicznych oraz tsunami a nawet można te zjawiska przewidzieć, ponadto pochodzenie ropy naftowej jest zgoła inne i właściwie wszystko, włącznie z historią człowieka w świetle istnienia krzemowych drzew, nabiera wówczas nowego i wprost fantastycznego wymiaru, ale w tym felietonie zajmę się płytami kontynentalnymi czyli koronami krzemowych drzew, oraz nadmienię kilka uwag odnośnie światów wewnętrznych.

Dodam jeszcze, że tajemnicze dotąd zjawiska identyfikowane z UFO są ściśle powiązane z istnieniem pod naszymi stopami olbrzymiego świata wewnętrznego, ale też powstawianie idealnie okrągłych dziur w ziemi lub dziwne odgłosy nie znanego pochodzenia oraz anomalie związane z nagłym załamaniem pogody i wzrostem temperatury bądź radykalnym schłodzeniem klimatu są spowodowane ciągłym wzrostem podziemnych krzemowych drzew, bo w dosłownym tego słowa znaczeniu, ziemia żyje i oddycha i wobec tego rośnie.

W wyjaśnieniu tej niebywale trudnej do opisania kwestii, posłużę się bardzo prostymi rysunkami i rezultaty tego odkrycia są niewiarygodne, bowiem jeżeli żyjemy de facto na powierzchni krzemowych drzew w ich koronach, to wówczas jak wynika z rysunków, poniżej koron drzew musi znajdować się dosłownie inny świat i można odnieść wrażenie, że mity oraz legendy mówiące o wewnętrznej ziemi są prawdziwe i teoria tzw. pustej ziemi również nabiera sensu. Aczkolwiek teoria pustej ziemi uwzględnia otwory biegunowe, które prowadzą do wnętrza, natomiast moja hipoteza ten aspekt całkowicie wyklucza.

Bez tytułuBez tytułu 2 - Kopia

Tak mniej więcej w ogólnym zarysie wygląda koncept wewnętrznej ziemi w oparciu o ideę krzemowych drzew. Oczywiście rysunki są skrajnie prymitywne i nie do skali, ale chciałem w najprostszy możliwy sposób przedstawić moją teorię, która jest we wstępnym stadium rozwoju i na wiele pytań nie znam jeszcze odpowiedzi. Na marginesie dodam, że określenie drzewa krzemowe nie jest moim zdaniem precyzyjne, bowiem niektóre formy kształtem do złudzenia przypominają grzyby i sądzę, że kolosalne grzyby egzystowały obok krzemowych drzew żyjąc z nimi we wzajemnej symbiozie, jak to ma miejsce w lesie na powierzchni ziemi, aczkolwiek nasze drzewa i grzyby są dosłownie mikroskopijnych rozmiarów w zestawieniu z podziemnymi gigantami.

Na powierzchni ziemi, w cieniu coraz większych krzemowych drzew powoli rodziły się istoty których budulcem był także krzem, aczkolwiek formy życia węglowe w tym ludzie obok nich istniały, niemniej ustępowały miejsca tym pierwszym doskonalszym, ale zanim krzemowe drzewa osiągnęły optymalne rozmiary, które by im pozwoliły stworzyć zamknięty ekosystem ten przysłowiowy raj, doszło do ich zagłady i już tylko prymitywne życie węglowe w tych warunkach mogło egzystować.

Nasz świat powstał zatem po unicestwieniu krzemowych drzew i wówczas narodziło się życie oparte na węglu, w tym rasa ludzka i niezbędna do życia woda oraz tlen są produktami ubocznymi wegetacji roślin. W świecie wewnętrznym panują więc inne zasady życia i opierają się one na krzemie, nie ma w nim wody ani tlenu, przez co formy życia jakie w nim się wykształciły, są dosłownie dla nas niepojętne i sądzę, że dysponują prawie Boską inteligencją.

W porównaniu ze światem wewnętrznym, nasza ziemia niczym szczególnie pięknym się nie charakteryzuje a zwłaszcza ludzie, bowiem na płaszczyźnie duchowej jesteśmy prymitywami, niemniej nasze zachłanne i materialistyczne mózgi skonstruowały bardzo niebezpieczne technologie, które już niebawem mogą stworzyć śmiertelne niebezpieczeństwo światu wewnętrznemu. Aczkolwiek, pewna instytucja religijna pod adresem której nie szczędziłem słów krytyki, bardzo sprytnym i przebiegłym sposobem skutecznie odwróciła uwagę zachłannych ludzi od skarbów wewnętrznej ziemi i skierowała ich zmysły w niebo.

Ale na tym nie koniec zaskakujących odkryć, bowiem krzemowe drzewa wewnątrz ziemi ciągle rosną i korony czyli płyty kontynentalne stale się powiększają a to oznacza, że ziemia zwiększa swą średnicę i tym samym wzrasta jej grawitacja, co wyjaśnia istnienie w zamierzchłych czasach dinozaurów, które w mniejszej ziemskiej grawitacji mogły osiągać olbrzymie rozmiary. Ten istotny fakt potwierdzają przypuszczenia niektórych paleontologów, którzy twierdzą, że w grawitacji współczesnej ziemi dinozaury nie mogły by istnieć, bowiem nie udźwignęły by swojego ciężaru.

Niekiedy gałęzie krzemowych drzew ulegają pęknięciu, jak to się często dzieje z naszymi drzewami a wówczas na powierzchni ziemi dochodzi do katastrofalnych zmian, które mogą objąć całe kontynenty i sądzę, że znikniecie Atlantydy w wodach Atlantyku oraz Lemurii na Pacyfiku były spowodowane obłamaniem się większej liczby gałęzi krzemowych drzew.

Jak wytłumaczyć sporadyczne pękanie konarów podziemnych drzew, które są tak kolosalne, ze trudno to sobie wyobrazić i przecież ich struktura chemiczna bazuje na twardym krzemie przez co muszą być bardzo wytrzymałe ?

Przypuszczam, że katastrofalne pękanie konarów było spowodowane zbliżeniem się do ziemi jakiegoś ciała niebieskiego tj. planety, komety lub asteroida, co wywołało zakłócenia w ziemskiej grawitacji i wówczas stabilności krzemowych drzew została niebezpiecznie naruszona. Potop opisywany w biblii oraz w innych przekazach religijnych i mitologiach mógł być zatem rezultatem pęknięcia większej ilości konarów podziemnych drzew.

Na razie to wszystko z moich domysłów, lecz aby całkowicie rozwikłać tajemnicę muszę poświęcić więcej czasu temu zagadnieniu i na koniec przedstawię kilka kluczowych zdjęć, dzięki którym doznałem totalnego oświecenia w kontekście wewnętrznej ziemi. Poniższe zdjęcia są bardzo istotne a zwłaszcza pierwsze, bowiem pochodzi z Watykanu i niniejszy monument jest bardzo zbliżony do mojego rysunku wewnętrznej ziemi, ale nie był on źródłem mojej inspiracji, niemniej w chrześcijaństwie istnieje mnóstwo motywów architektonicznych, które świadczą o tym, że religia chrześcijańska jest w posiadaniu wiedzy o wewnętrznej ziemi i oprócz tak oczywistego monumentu, w chrześcijaństwie znajdziemy inne bardziej wymowne detale i każdy z nas dosłownie cały czas miał je przed oczami.

Wskazówka pierwsza:  „Kula w kuli” z muzeum Watykańskiego.

sphere-within-sphere-pomodoro-4%255B6%255D

Monument „Kula w kuli” znajduje się na terenie muzeum Watykańskiego i podobne kopie są rozmieszczone w innych miastach na całym świecie i można odnieść wrażenie, że Watykan podąża z duchem czasu i jak każde inne muzeum prezentuje publice nowoczesną sztukę. Niemniej, jeżeli weźmiemy pod uwagę podstawową doktrynę chrześcijańską mówiącą o tym, że pod ziemią znajduje się piekło, natomiast według mojej hipotezy na odwrót, że pod ziemią istnieje raj, to wówczas ustawienie monumentu w Watykanie, nie było przypadkowe, lecz celowe i być może, Watykan tym bardzo skromnym sposobem, stara się przekazać ludziom prawdę o ziemi.

Koncept piekła pod ziemią nie tylko w chrześcijaństwie jest żelazną regułą i większość religii jest podobnego zdania, zaś współczesna nauka wykreowała bardzo zbliżoną teorię i przedstawia wnętrze ziemi jako rozgrzany do czerwoności zbiornik magmy i ognia. Wobec tego, teoria o krzemowym świecie wewnętrznym dla 99 % ludzi jest kompletnym absurdem, aczkolwiek Watykan i chrześcijaństwo posiada ogromny wpływ opiniotwórczy także w kwestiach naukowych i przypuszczam, że pewien segment hierarchii katolickiej, postawił monument „Kula w kuli” w Watykanie, aby zmienić ten stan rzeczy i stopniowo uświadomić ludzi co do prawdziwego wyglądu ziemi.

Przekaz monumentu jest oczywisty, ale kościół już 800 lat temu w jeszcze piękniejszy i oczywistszy sposób przedstawił ludziom prawdę o ziemi i choć jestem bardzo krytyczny w stosunku do katolicyzmu i generalnie do chrześcijaństwa, to w tym przypadku sądzę, że kościół i jego najwyższa hierarchia działa bardzo rozsądnie i według metodycznego planu naprawy świata i więcej nie jest w stanie zrobić, bowiem wyjawienie prawdy o ziemi wiązało by się z katastrofalnym naruszeniem realiów naszego ziemskiego życia a przede wszystkim świat wewnętrzny uległ by wówczas zagładzie.

Moim zdaniem kościół strzeże wejścia do świętego świata wewnętrznego przed chciwymi i egoistycznym ludźmi, bo musimy mieć na uwadze naszą wrodzoną zachłanność i fakt, że świat wewnętrzny obfituje nie tylko w szlachetne kamienie i metale, lecz także w inne cuda w związku z czym, perspektywa bogactwa oprócz pazerności jest w stanie obudzić w ludziach także niebywałe zdolności inżynieryjne i wówczas, ludzki wirus odkrył by wejście do świata wewnętrznego i by go zniszczył jak zniszczył ziemię na powierzchni. W każdym bądź razie religia chrześcijańska spełnia rolę sita, które oddziela plewy od ziarna.

Tybetańscy mnisi Buddyjscy również strzegą wejścia do wewnętrznej ziemi, które znajduje się gdzieś w Himalajach. Przypuszczam, że wejścia lub portale do świata wewnętrznego znajdują się w miejscach gdzie stoją obecnie ważniejsze budynki sakralne np. Watykan, Jasna Góra w Częstochowie, katedra Notre Dam w Paryżu, katedra Chartres itp., a także miejsca cudów np. Lourdes prowadzą bezpośrednio do krzemowego świata i żeby ten fakt przed nami ukryć, co jest zrozumiale katolicyzm ustanowił te miejsc świętymi.

Obecnie te miejsca są identyfikowane z kultem chrześcijańskim, który dla wielu z nas wydaje się infantylny wręcz głupi, ale taki jest cel i kościół działa w dobrej wierze, bowiem tym sposobem kościół testuje ludzi czy są gotowi przyjąć prawdę, lecz jak widzimy ludzie są coraz bardziej bezmyślni i jeżeli oni traktują swoja ziemię jak śmietnik, to co zrobili by światu wewnętrznemu ? Ale tylko bardzo mała część kleru katolickiego jest wtajemniczona w związku z tym, ogromna większość kleru wykorzystuje tą instytucję finansowo, lecz to również ma swoje plusy, bowiem ten aspekt kleru skupia ludzką uwagę na tym co kocha najbardziej, na pieniądzu i delikatny świat wewnętrzny jest póki co bezpieczny.

Każde miejsce na ziemi w którym dochodzi do jakiś bardzo niewyjaśnionych fenomenów i mogło by ludziom sugerować istnienie wewnętrznego świata, jest zatem przez kościół uznawane za miejsce objawienia np. Maryi. Jestem też zdania, że bardzo mały segment naukowców również świadomie powiela tradycyjne dogmaty o ziemi jako planety złożonej z magmy i oczywiście propagują nam perspektywy dalekich planet z klimatem zbliżonym do ziemskiego, aby ateistów zbić z tropu odnośnie wewnętrznej ziemi. Tak więc, katolicyzm działa na płaszczyźnie duchowej, zaś naukowcy na ateistycznej i urok raju w niebie dla przeciętnych wierzących stanowi ich sens życia, natomiast ateiści również patrzą w niebo, lecz przez pryzmat materialistyczny.

Monument „Kula w kuli” i wiele innych detali architektonicznych świątyń chrześcijańskich oraz niektóre dogmaty religijne, są więc bardzo subtelnymi wskazówkami dla bardzo małej garstki mądrych ludzi, którzy dorośli umysłowo do poznania prawdy i posiadacz tej świętej wiedzy jest wtedy gotowy przejść na stronę dobra czyli do wnętrza ziemi. Ale ten misterny i bardzo mądry plan jest już prowadzony od setek lat i okruchy prawdy odnośnie ziemi kościół sporadycznie ludziom przedstawia.

Wskazówka druga:  Sklepienia i kolumny w katedrach gotyckich.

Lincolns_Inn_Vaulted_Ceiling_1_(4875999395)330B24AB7B854BFA947C274E04EA0461

Wszyscy ludzie posiadają pamięć genetyczną o podziemnym świecie krzemowych drzew i niektórzy wydobyli ją na światło dzienne, tworząc przepiękne dzieła architektoniczne i kolumny oraz sklepienia w katedrach gotyckich są tego najznakomitszym przykładem. Pamięć genetyczną w kontekście świata wewnętrznego przelał na papier sławny pisarz Juliusz Verne w książce pt. „Wyprawa do wnętrza ziemi”, w której wspomniał o gigantycznych grzybach ( muchomorach ) rosnących w centrum ziemi. Budowniczym gotyckich kościołów i Juliuszowi Verne lub innym wielkim artystom umysłowo do pięt nie dorastam, niemniej moja pamięć genetyczna odnośnie świata wewnętrznego objawiała się miłością do kryształów oraz minerałów i jaskinie zawsze wzbudzały we mnie ogromną fascynację.

14b1562e839fbbadc1c4fa98a6c9e523img_1319

Ale przejdę do faktów w kontekście podobieństw elementów architektonicznych katedr gotyckich z domniemanymi krzemowymi drzewami i jak możemy dostrzec ze zdjęć, kolumny oraz sklepienia do złudzenia przypominają mój koncept świata wewnętrznego, który jak wspomniałem został stworzony zrośnięciem się koron krzemowych drzew. Budowniczowie katedr mimowolnie lub świadomie ukazali go naszym oczom, aczkolwiek interpretacja tak bardzo osobliwych detali, leży już w gestii obserwatora i wnioski do jakich doszedłem są subiektywne.

arbol-sangre-dragon-dracaena-cinnabari-socotraPonadto, w liturgii katolickiej mamy wiele wzmianek odnośnie drzewa życia, lecz w sensie ofiary jaką złożył Jezus umierając na krzyżu, niemniej jest to bardzo subtelne nawiązanie do prawdziwego drzewa życia w centrum ziemi. Ostatnie zdjęcie przedstawia drzewa rosnące na wyspie Socotra niedaleko Jemenu i swoim kształtem wiele nie odbiegają od kolumn oraz sklepień gotyckich.

Reasumując, sama wiedza o istnieniu świata wewnętrznego nie jest przepustką do szczęścia i wiecznego życia, bowiem wraz z wiedzą muszą iść czyny i to jest najtrudniejszy proces ku drodze do wnętrza ziemi, a wymaga on od człowieka złożenia ofiary w formie kompletnego odcięcia się od współczesnej cywilizacji. W następnym felietonie zajmę się portalami prowadzącymi do wnętrza ziemi i gdzie one mogą się znajdować oraz więcej spekulacji odnośnie samego drzewa życia w centrum ziemi.

 

Wewnętrzna ziemia według Platona oraz inne ciekawe przekazy

„Platon w dziele filozoficznym Fedon, które napisał w 360 roku przed nasza erą wyjaśnił, że ziemia jest sferą leżącą w centrum nieba i znajduje się ona w idealnej równowadze. Ziemia ponadto jest niewyobrażalnie wielka i w jej wnętrzu są ogromne podziemne miejsca, gdzie zgromadziła się woda, mgła oraz powietrze. W podziemnych jaskiniach rośnie bujna flora, która wytwarza bioluminescencję, znajdują się tam także przepiękne gładkie góry, pokryte rubinami oraz innymi szlachetnymi kryształami nieznanymi człowiekowi, oprócz tego wszędzie w jaskiniach można znaleźć złoto, srebro oraz inne cenne metale, aż wreszcie znajdują się tam świątynie zamieszkane przez samych Bogów i niektórzy ludzie na powierzchni ziemi utrzymują z nimi kontakt. Wszystkie wewnętrzne regiony ziemi są połączone podziemnymi rzekami wody, ognia i gleby. Rzeki płyną pomiędzy wieloma zamieszkanymi regionami i jedna z masywniejszych jaskiń, jest ponoć tak wielka i głęboka, że można przez nią przejść z jednego krańca ziemi na drugi i tą jaskinie potocznie zwie się Tartusem, z którego wszystkie podziemne rzeki wypływają i ponownie do niego wpadają.

Tyle na temat wewnętrznej ziemi dowiemy się od samego Platona i większość współczesnych naukowców jest zdania, że legenda Platona jest bajeczką i nie odnosi się do rzeczywistości, ale jego narracja o Atlantydzie jednak wskazuje, że Platon częściowo znał prawdę o ziemi. Czy może znajdować się zatem we wnętrzu ziemi sanktuarium o którym ludzie żyjący na powierzchni nie mają bladego pojęcia ? Nazywam się Robert Sepher, jestem antropologiem i autorem książki pt. „Bóg z amnezją – podziemny świat”. Zapraszam do badania tajemnicy wewnętrznej ziemi”.


Religie które kładą nacisk na niebo w kontekście raju, zaś wnętrze ziemi określają piekłem są moim zdaniem fałszywe i nie powinniśmy sobie zaprzątać głów hebrajskimi zabobonami, ponieważ one celowo chcą odwrócić naszą uwagę od magicznego wnętrza ziemi, natomiast większość tzw. wierzeń pogańskich do ziemi odnosi się z najwyższym szacunkiem wobec tego, przywiązujmy większą uwagę nawet do zwykłych na pozór dziecinnych bajek, bo w nich jest więcej prawdy i piękna niż w chrześcijaństwie. Nie popadajmy też w przedwczesną euforię związaną z rzekomym odkryciem przez astronomów, setek a nawet tysięcy planet podobnych do ziemi, ponieważ jak na razie są to tylko przypuszczenia i żadnych twardych dowodów na istnienie życia poza ziemią nie ma.

Musimy koniecznie zrozumieć, że nasza ziemia jest największym skarbem w całym wszechświecie i podstawowym obowiązkiem ludzi rozumnych, jest roztoczenie opieki nad samą ziemią i wszystkim życiem na jej powierzchni a wówczas, ziemia otworzy przed nami swoje tajemnice. Większość religii oraz współczesna nauka pragną skierować ludzkie umysły w nieistniejący raj w niebie lub w inne planety, gdy tymczasem mamy wszystko co dusza zapragnie dosłownie pod naszymi nogami.

Pradawne wierzenie azjatyckie mówią o królestwie wiecznego szczęścia Shambali, leżącego pod Himalajami a także Indianie północnej Ameryki często nawiązują do ziemi jako matki Gai, ponadto Inkowie twierdzili, że we wnętrzu ziemi znajduje się raj i można tam się dostać labiryntem podziemnych tuneli, które ponoć istnieją do dnia dzisiejszego w Andach oraz pod Amazonią i wielu Inków podczas podboju Hiszpańskiego, ponoć schroniło się w owych jaskiniach a być może nawet dotarli do centrum ziemi.

Nasze rodzime Słowiańskie i Germańskie legendy oraz mity również w wielu przypadkach opisują skały i góry jako miejsca spoczynku królów bądź szlachetnych rycerzy np. legenda o śpiącym rycerzu na Giewoncie daje dużo do myślenia w kontekście królestwa Bogów pod ziemią, zaś Germańskie legendy i mity kojarzone z Wikingami, dość jasno mówią o Midgard co oznacza świat zamknięty wewnątrz. W mitach starożytnej Grecji możemy spotkać się z legendą o Hyperborei, krainie wiecznego szczęścia znajdującą się na północnych krańcach ziemi i ten akurat mit wielu ludzi uważa za wskazówkę, że w Arktyce na biegunie północnym, znajduje się wejście do wewnętrznego świata, stąd wiele współczesnych bajek np. o królowej śniegu a także o wspaniałym i obdarzonym magiczną mocą Gwiazdorze, który przybywa z dalekiej północy raz do roku na święta przesilenia zimowego 24 grudnia.

Indianie Macuxi

Blisko 100 lat temu Indianie z plemienia Macuxi opowiadali swoim dzieciom o podziemnym świecie jaki ma istnieć w naszej Ziemi. Ci rdzenni mieszkańcy Amazonii, żyją w krajach takich jak Brazylia, Gujana i Wenezuela. Według ich legend są potomkami dzieci Słońca, twórcy . ognia i chorób. Potomkami obrońców wnętrza Ziemi. Ich ustne legendy opowiadają o podróży w głąb Ziemi. Ostatni raz mieli udać się tam w 1907 roku. Macuxie weszli do jaskini będącej wejściem do tych podziemi i podróżowali 13 do 15 dni, aż dotarli do celu. Według legendy znajduje się tam świat, gdzie żyją Giganci, istoty które mają około 3-4 metry wysokości. Indianie twierdzą, że ich zadaniem jest pilnować wejścia i strzec go przed obcymi.

Z ich legendy możemy dowiedzieć się jak wygląda taka podróż: „Od wejścia do jaskini przez trzy dni pokonuje się gigantyczne schody, których każdy stopień mierzy około 33”. Po trzecim dniu mogą pozostawić swoje pochodnie i kontynuować podróż bez nich. Wnętrze jaskiń jest już oświetlone przez światła, wielkie latarnie o rozmiarze arbuza lśniące jak Słońca. Gdy minie 4 -5 dzień Indianie tracą na wadze co pozwala poruszać się im znacznie szybciej. Piątego dnia przechodzą przez ogromne komory, tak duże że nie widać ich sufitów. W jednej z komór znajdują się cztery obiekty „słońco podobne”. Świecą tak mocno, że nie sposób się na nie patrzeć. Do czego służy tak komora tego nie są wstanie powiedzieć Macuxi.

Wewnątrz Ziemi znajdują się miejsca gdzie drzewa, czy warzywa mogą się swobodnie rozwijać. Do tych miejsc gdzie rosną cajúes, dęby, mango, banany i dużo innych mniejszych roślin docierają po 6 lub 7 dniach. W kolejnych dniach im dalej w głąb tym więcej roślin i zieleniej. Znajdują się też miejsca bardzo niebezpieczne, których należy unikać takich jak wrzących kamieni czy potoków z rtęci.

Po przejściu tych tajemniczych komnat, tak mniej więcej w połowie podróży muszą przygotować się do innych niebezpieczeństw. Napotykają na tajemnicze „powietrze”, które powoduje że ludzie latają lub unoszą się. Po kolejnych 7 dniach docierają do miejsc zamieszkałych przez Gigantów. Tam Macuxi spożywają razem z nimi ich pożywienie. Jabłka wielkości ludzkich głów, winogrona wielkości ludzkich pięści oraz gigantyczne ryby złowione przez tubylców. Część z tych ryb Macuxi dostają w prezencie na powrotną podróż. Powrót jest łatwiejszy ponieważ podróżników wspomagają Giganci. ”

Macuxi mówią o nich „strażnicy podziemia”, pilnujący niesamowitych skarbów oraz władzy jaką można posiąść dzięki zdobytej tam wiedzy. Powyższa legenda uważana jest przez badaczy za inną historię starożytnych ludów. Inaczej tłumaczą to Macuxi. Opowiadają o Brytyjczykach którzy w poszukiwaniu złota i diamentów zeszli do jaskiń, ale nigdy stamtąd nie wyszli. Giganci postanowili ukarać Macuxi za to, że pozwolili na to. Wieść o tajemniczym wejściu jak sama legenda zaginęła w raz z niektórymi Macuxi na wiele lat.

Opowieści o zamieszkałym wnętrzu Ziemi przewijają się przez wiele kultur i cywilizacji. To samo można powiedzieć o Gigantach, pojawiają się wielu kulturach starożytnego świata, nawet w Biblii. Czy legenda Macuxi jest prawdziwa? Należy pamiętać, że w każdej legendzie jest ziarnko prawdy, Amazonia to piękna i niezbadana kraina, na pewno ukrywa też piękne jaskinie. Były one pewnie podstawą do powstania tej legendy.

Eskimosi

Część badaczy i podróżników wierzy, że Inuici są blisko związani z pustą ziemią i może nawet stamtąd pochodzą. Na pewno pozostają jednym z najbardziej tajemniczych ludów na ziemi, żyją w najbardziej wrogim dla człowieka środowisku i niewiele wiadomo o ich pochodzeniu. Pewne autorytety uważają, że Inuici są najstarszymi mieszkańcami półkuli północnej. Zamieszkują obszar, którego natura nie przeznaczyła dla ludzi, i na który dotarli przypadkiem.

Norweski polarnik Nansen w książce In northern Mists ( W północnych mgłach, 1911 ) napisał o swoich kontaktach z Eskimosami, czyli Inuitami i w pewnym miejscu stwierdził:

„Kiedy przypomnimy sobie, że gdy Eskimosi próbują nam powiedzieć, skąd przybyli, wskazują na północ i opisują kraj, gdzie przez cały czas świeci słońce, łatwo jest zrozumieć, iż Norwegowie, którzy kojarzą strefy polarne z końcem świata, zastanawiają się nad tymi osobliwymi słowami. Nic więc dziwnego, że uważamy ich za niezwykły, może nawet nadprzyrodzony lud, który równie dobrze mógł przybyć z wnętrza Ziemi”.

W 1909 roku, kiedy kontradmirał Robert Peary badał biegun północny, z zaskoczeniem dowiedział się, że jego eskimoscy przewodnicy wierzyli, iż „wyruszył on, by znaleźć «wielki lud» na północy, z którego się wywodzą”. Peary zrozumiał, że mieli na myśli jakiś raj, którego mieszkańcy władali wielkimi mocami. Sądząc po tym, co zdołał wywnioskować o ich religii, Eskimosi wierzyli, iż po śmierci „zejdą pod ziemię, gdzie słońce nigdy nie zachodzi i wody nigdy nie zamarzają”.

Charles Berlitz w książce World of Strange Phenomena opowiada historię dwóch archeologów, Magnusa Marksa i Froelicha Raineya, którzy w czerwcu 1940 roku prowadzili wykopaliska w Ipiutak. Odkryli tam starożytne ruiny, które byli w stanie opisać tylko jako „Arktyczne Megalopolis”. Rzędy pogrzebanych pod lodem i śniegiem kamieni i wyszukane eskimoskie rzeźby wskazywały, że było tam co najmniej osiemset domostw rozciągniętych wzdłuż wybrzeża na ponad 1,5 kilometra. Mieszkało w nich około czterech tysięcy osób.

Według Raineya było to niewiarygodnie dużo jak na wioskę eskimoskich myśliwych, dlatego wysunął następujące przypuszczenie: „Mieszkańcy tego Arktycznego Megalopolis przynieśli swój kunszt z jakiegoś zaawansowanego kulturalnie ośrodka”.

W swojej pracy Not of this World  Peter Kolosimo stwierdza równie znacząco: „Eskimosi wierzą, że deportowano ich w «wielkich metalowych ptakach» ( znowu UFO ) z rejonów, które dzisiaj leżą w tropikach. Inna eskimoska legenda, równie znana jak ta, mówi, że niektórzy ich praojcowie, teraz martwi lub «zabrani do nieba», później wrócili obdarzeni magicznymi mocami, których nigdy przedtem nie mieli”.

William Reed i Marshall B. Gardner, którzy, pisząc swoje książki, pełnymi garściami czerpali z relacji Nansena i Peary’ego, doszli do takiego samego wniosku w sprawie pochodzenia Eskimosów. Jak zauważył Theodore Fitch w Our Paradise Inside the Earth: „Zarówno Reed, jak i Gardner oświadczyli, że po drugiej stronie gigantycznej lodowej zapory musi istnieć jakaś rajska kraina. Obaj uważali, że żyje we wnętrzu Ziemi rasa małych, brązowo skórych ludzi. Możliwe, iż Eskimosi wywodzą się z tego ludu”.

I rzeczywiście tak jest. Całkiem niedawno, 26 kwietnia 1998 roku, londyńskie czasopismo „The Sunday Times” doniosło: „Na skraju pól lodowych na biegunie północnym odkryto zaginione plemię ciemnoskórych Eskimosów”. Uczeni mają nadzieję, że będą mogli przeprowadzić badania nad tymi mężczyznami i kobietami, ich stylem życia, kulturą i tradycjami, oraz wszelkimi różnicami między nimi a ich bledszymi bliźnimi. Czas pokaże, czy badania te staną się wielkim krokiem naprzód na drodze do odkrycia innej tajemnicy pustej Ziemi: kim są jej mieszkańcy, jeśli w ogóle jest zamieszkana?.

Zielone dzieci z Woolpit

Według przekazów Ralpha, opata Coggeshall i Williama z Newburga  w średniowiecznych kronikach, datowanych na 1189 i 1220 rok, było to rodzeństwo – chłopiec i dziewczynka, znalezione przez żeńców w pułapce na wilki. Wyglądały normalnie z wyjątkiem zielonej barwy skóry. Miały na sobie ubrania z tkaniny nieznanej nikomu w okolicy i porozumiewały się w niezrozumiałym dla miejscowej ludności języku. Dzieci zaprowadzono do miejscowego posiadacza ziemskiego Richarda de Calne. Początkowo nie chciały jeść niczego z wyjątkiem fasoli.

Z czasem zaczęły przyjmować też bardziej różnorodne pożywienie, a zielony odcień skóry stopniowo zniknął. Obydwoje ochrzczono. Chłopiec później podupadł na zdrowiu i w końcu zmarł, jego siostra natomiast zaadaptowała się w nowym dla niej środowisku i nauczyła się języka angielskiego. Według jej relacji, dzieci pochodziły z kraju zwanego „Ziemia Świętego Marcina”, w którym rzekomo słońce nigdy nie wschodzi, lecz widoczna jest tylko poranna jutrzenka. Do Anglii dostali się przez jaskinię, podążając za dźwiękiem dzwonów. Dziewczynka przyjęła imię Agnes i wyszła za mąż za Richarda Barrego. Nie wiadomo, czy mieli dzieci.

8486843l9oZakończyłem tym bardzo optymistycznym dziecięcym akcentem, ponieważ dzieci wiedzą więcej niż by się wydawało i one wskazują nam dorosłym drogę do wnętrza ziemi swoją bezwarunkową miłością do zwierząt. Pierwszym krokiem ku prawdzie jest zatem oczyszczenie duszy człowieka z krwi i cierpienia zwierząt w związku z tym, chciałbym znowu przestrzec przed religiami, które tolerują a nawet nakłaniają ludzi do spożywania mięsa zwierząt. Religią człowieka mądrego musi być Życie zaś bogiem Ziemia i nic więcej. Nas białych ludzi ziemia obdarowała bardzo urodzajną glebą, optymalnym umiarkowanym klimatem i jesteśmy w stanie egzystować i cieszyć się życiem na diecie wegetariańskiej, z całkowitym pominięciem zabijania zwierząt. Bądźmy przykładem dla innych ludzi, którzy z powodów klimatycznych są zmuszeni spożywać mięso i dzielmy się z nimi wiedzą oraz plonami.

Niedostrzegalni

Człowieczeństwo w obecnej formie nie ma przyszłości, ponieważ z pokolenia na pokolenie rasa ludzka jest coraz bardziej wątła fizycznie oraz umysłowo i zbytnio polega na sztucznym przedłużeniu swojej marnej już wegetacji za pomocą rożnych zabiegów medycznych i tzw. lekarstw zaś perspektywa nowych technologii daje mu złudną szansę wiecznego życia. W głębi serca lub podświadomie każdy z nas jednak czuje, że to wszystko jest pozbawione sensu i dlatego aby jakoś swoją egzystencję urozmaicić i dać sens życiu ludzie znowu pokrzepiają się opium religijnym, które obiecuje im życie wieczne w raju po śmierci, natomiast inni aby uśmierzyć ból istnienia wybrali narkotyk w postaci materializmu oraz technologii i tymi sposobami ludzie stworzyli sobie piekło na ziemi.

Religia tradycjonalna oraz technokratyczna pozwala ludziom oderwać się na moment od smutnej rzeczywistości i wirtualny świat marzeń wypełnia ich świadomość, co daje chwilowe poczucie spełnienia i komfortu ale do niczego pozytywnego nie prowadzi, bo przekaz technokratyczny  i religijny formuje u ludzi kompletnie fałszywy światopogląd dosłownie w każdej kwestii a zwłaszcza doskonalenie własnego ciała i umysłu mądrością, logiką i pięknem zostało zastąpione absurdem, prymitywem, ohydą i mnóstwo ludzi pod wpływem tych czynników stopniowo przekształca się w bezmyślnych cyborgów a właściwie w zwierzęta. Niemniej jednak istnieje bardzo mała grupa mądrych ludzi, którzy nie idą na łatwiznę, lecz podążają krętą i wąską ścieżką ku prawdziwej doskonałości.

Można by sądzić, że określenie elity odnosi się wyłącznie do ludzi bogatych, szlachetnie urodzonych, wykształconych, piastujących wysokie urzędy polityczne lub gospodarcze i naturalnie gwiazdy filmowe, muzyczne oraz sportowe kojarzą nam się z elitami, aczkolwiek te osoby nie są moim zdaniem prawdziwymi elitami, ponieważ nawet dureń jest w stanie kierować porsche lub ferrari i każda idiotka potrafi leżeć w bikini pod palmami w Monaco. Prawdziwe elity unikają tłumów oraz świateł reflektorów jak ognia i dlatego oni są praktycznie niedostrzegalni, co prawda wielu z nich posiada ogromne majątki, natomiast inni są bardzo biednymi ludźmi, ale bogactwo materialne, sława, wykształcenie bądź ubiór nie świadczą o przynależności do elit.

Człowieka wywodzącego się z prawdziwych elit cechuje min. bardzo staranne słownictwo oraz zdolności pisania własnoręcznie, skromne odżywianie zdrowym pokarmem, przyjazny stosunek do przyrody i dobry gust muzyczny, inną bardziej subtelną cechą są oczy, gdyż jak wiemy oczy są zwierciadłem duszy.

Tych cech nie spotkamy u większości znanych nam ze środków masowego przekazu elit, ponieważ oni nimi nigdy nie byli i nigdy nie zostaną. Człowiek który przywiązuje wagę do bogatego wystroju wnętrz lub własnego jest w rzeczywistości bardzo ubogi duchowo i we współczesnym świecie większość ludzi stara się za wszelką cenę naśladować styl życia pseudo elit, zwłaszcza irracjonalne zachowanie przeciętnych kobiet powoduje najwięcej zła, ponieważ feminizm wyzwolił kobiecą głupotę oraz próżność i unicestwił męski rozsądek oraz logikę i zachodni świat gnije od wewnątrz.

Pod ciężarem ludzkiej głupoty świat z pewnością upadnie, bo 60 milionów aborcji w USA od czasu zalegalizowania tego masowego ludobójstwa oraz blisko milion rocznie w Rosji od 1953 roku ilustruje dobitnie kompletne zepsucie umysłowe współczesnego człowieka i siłą napędową tego upadku są niestety kobiety. Na marginesie warto dodać, że aborcja w ZSRR była nielegalna dopóki żył J. Stalin i podobnie w III Rzeszy Niemieckiej usuwanie ciąży było zabronione, zaś współczesny świat dosłownie zwariował i morduje swoje niewinne, bezcenne skarby ! Co doprowadziło ludzi do tak radykalnej głupoty ? Moim zdaniem, głównym czynnikiem odpowiedzialnym za szaleństwo rasy ludzkiej jest na pozór piękne i dające życie słońce.

Słońce, ziemia

Człowiek żyjący na powierzchni ziemi jest narażony na niszczycielski wpływ promieni słonecznych z zakresu fal ultrafioletowych i prawdziwe elity tego świata są w pełni świadome faktu, że ludzkie ciało pod wpływem słońca z pokolenia na pokolenie stopniowo umiera i oczywiście nasze zdolności intelektualne wraz z nim i nic nie powstrzyma procesu degradacji organizmu współczesnego człowieka do poziomu zwierzęcego. Biali ludzie, którzy z rożnych powodów osiedli się tysiące lat temu na terenach równikowych byli narażeni na piekące promienie słońca i przeszli relatywnie szybką mutację, bowiem najpierw ich kolor skóry zmienił się w czarny a następnie umysł stracił większość dawnej potęgi i generalnie swoim zachowaniem, wyglądem oraz skrajnie prymitywnym językiem przypominają już zwierzęta, a zatem słońce odpowiada za powstanie tzw. ras i upadek człowieka.

2000px-Black_Sun.svgJestem przekonany że rasa ludzka pochodzi z wnętrza ziemi, której centralnym punktem jest tzw. czarne słońce. Promienie czarnego słońca mają cudowny wpływ na faunę i florę przez co wszyscy mieszkańcy wnętrza ziemi, włącznie ze zwierzętami posiadają wprost fantastyczne możliwości intelektualne i fizyczne zaś flora dorasta do niebywałych rozmiarów. Wnętrze ziemi jest kolebką człowieka, matką i tym przysłowiowym rajem. Wielu niezależnych badaczy twierdzi, że na obu biegunach kuli ziemskiej znajdują się wejścia do wewnętrznego świata o średnicy kilkuset kilometrów a tym znakiem wizualnym, że teoria może być prawdziwa jest widok przepięknych zórz polarnych na obu biegunach. Zorze powstają gdy promienie wewnętrznego słońca przedostają się przez otwory biegunowe a następnie odbijają się od dolnych warstw naszej atmosfery. Ludzie a raczej Bogowie wewnątrz ziemi żyją bardzo długo, potrafią budować za pomocą zmysłów, mogą swobodnie rozmawiać ze zwierzętami i panuje tam idylliczny pokój, ale z bliżej niekreślonych przyczyn w dalekiej przeszłości mała grupa mieszkańców wnętrza ziemi postanowiła osiedlić się na powierzchni ziemi i my wszyscy jesteśmy ich potomkami.

Przez pewien czas ludzie na powierzchni żyli w miarę spokojnie i dostatnie lecz kosmiczne słońce z jakiś niewyjaśnionych przyczyn zaczęło wydzielać coraz więcej niszczących życie promieni ultrafioletowych. W obliczu tej katastrofy jedynym logicznym wyjściem był powrót do wnętrza ziemi, lecz Bogowie wnętrza ziemi nie pozwolili zdegradowanym fizycznie oraz umysłowo istotom na powrót, gdyż to by wiązało się z unicestwieniem ładu i porządku w raju.

Resztkami Boskich sił z żalu za utraconą potęgą i rajskim domem wewnątrz ziemi, ludzie potrafili jeszcze swoimi umysłami wznosić imponujące budowle np. piramidy ale nie znali już ich przeznaczenia. Z biegiem czasu zdolności lewitacyjne całkowicie stracili i aby cokolwiek zbudować byli zmuszeni użyć własnych mięśni i siły pociągowej zwierząt oraz niewolniczej swoich braci. Ludzie więc musieli pozostać na powierzchni i tysiącletni wpływ słońca na ich organizmy pozbawił ich doszczętnie wielkich umiejętności intelektualnych oraz zniszczył ich wygląd fizyczny i w ten sposób powstały obecne rasy, aczkolwiek każdy z nas posiada jeszcze pamięć genetyczną o swoim Boskim pochodzeniu z wnętrza ziemi i biali ludzie posiadają jej relatywnie najwięcej.

Współczesne pseudo elity i nasi kontrolerzy religijni/polityczni dobrze się w tej sprawie orientują i dlatego Arktyka oraz Antarktyda są pod ścisłą kontrolą wojskową dwóch głównych mocarstw świata USA oraz Rosji i żaden cywil nie ma tam wstępu, aczkolwiek trochę ciekawych wiadomości się wymknęło, chociażby informacja dotycząca tajemniczej anomalii magnetycznej w jeziorze Wostok oraz wzmianki o badaniach Antarktycznych III Rzeszy Niemieckiej. Możemy więc obecnie tylko spekulować, bowiem rządy z pewnością tajemnicy nigdy nie wyjawią, ale z pomocą przychodzą piękne przekazy kulturowe, legendy, mity oraz bajki zwłaszcza Skandynawskie, które w kontekście wnętrza ziemi są jak najbardziej autentyczne. Również jedna z klasycznych książek fantastycznych rzuca dużo ciekawych informacji na temat pochodzenia człowieka.

Legendy, człowiek

Niektórzy ludzie schronili się w oceanach a woda jest skuteczną barierą dla promieniowania ultrafioletowego i przez tysiące lat ich ciała zmieniły drastycznie wygląd do tego stopnia, że procesem naturalnej adaptacji do środowiska wodnego stracili ręce nogi i wykształcili płetwy i de facto istnieje druga rasa ludzka w postaci delfinów oraz wielorybów i dlatego te wodne ssaki słyną ze swojej inteligencji, gdyż ich mózgi nie zostały zniszczone promieniami słońca. W wielu kulturach istnieją legendy i mity o złotych syrenkach – hybrydy człowieka z rybą ale nie są to bajki lecz poniekąd prawdziwe przekazy z tą różnicą, że człowiecza istota wodna spotykana w słodkowodnych zbiornikach i rzekach posiada jedynie błony pomiędzy palcami rąk i stóp co umożliwia jej bardzo zwinne poruszanie się w wodzie. Złote syrenki zamieszkują podziemny świat ogromnych wodnych jaskiń i przez labirynt tuneli sporadycznie wypływają na powierzchnię ziemi ale coraz rzadziej, bowiem kontakt z naszym światem zatrutym krwią i przemocą dla duchowo czystych istot jest równoznaczny ze śmiercią.

Skandynawskie legendy i mity o Trollach, Muminkach a także nasze rodzime o krasnoludkach i legendy Tybetańskie o Yeti są jak najbardziej prawdziwymi przekazami i odnoszą się do rozumnych istot mieszkających pod ziemią, aczkolwiek nie mam pojęcia jakim sposobem uległy deformacji do rozmiarów miniaturowych bądź ogromnych jak w przypadku Yeti. Złote syrenki jak i trolle, krasnoludki, yeti i wiele innych istot w dawnych czasach były bardzo częstym widokiem na powierzchni ziemi stąd te wszystkie legendy, natomiast obecnie rzadko można się z nimi spotkać, a jeżeli dojdzie do kontaktu to nawiązują telepatyczną lub nawet fizyczną łączność już tylko z małymi dziećmi, gdyż dzieci mają czyste serca, są bezinteresowne, odpowiedzą im na każde pytanie i nie zrobią im krzywdy. Krasnoludki i trolle pragną dowiedzieć się o życiu na ziemi i tylko szczere dzieci opowiedzą im prawdę, ponadto kontakt z niewinnymi dziećmi jest dla nich czymś w rodzaju pokarmu ale duchowego. Dlatego też tyle słyszymy z ust naszych małych dzieci dziwnych i na pozór fantastycznych historyjek, które uważamy za produkt snów lub bujnej dziecięcej wyobraźni, gdy tymczasem dzieci prawdę mówią.

Herbert G. Wells w opowieści fantastycznej pt. „Maszyna czasu”  był bliski prawdy, ale wiele faktów bardzo zniekształcił, ponieważ w kontekście krwiożerczych kanibali Morloków mieszkańców podziemi i pokojowych Eloi żyjących na powierzchni, opisał los człowieka w dalekiej przyszłości, lecz w rzeczywistości tak mniej więcej wyglądało życie na ziemi tysiące lat temu  w dalekiej przeszłości. W opowieści Wells przedstawia ohydnych kanibali Morloków żyjących pod ziemią, zaś ludzie na powierzchni Eloią są piękni, serdeczni i stanowią pożywienie dla Morloków, którzy wychodzą spod ziemi w nocy i polują na bezbronnych Eloi. Eloi są pozbawieni instynktu obrony i godzą się ze swoim smutnym losem, ponadto Eloi są bardzo naiwni i umysłowo apatyczni, natomiast Morlokowie mimo ich brzydoty i kanibalizmu są bardzo inteligentni i przebiegli. Opowieść brzmi fantastycznie, lecz jest w niej wiele ukrytej prawdy na temat pochodzenia współczesnego człowieka, ale muszę parę wątków sprostować i wyjaśnić.

W książce „Maszyna czasu” Morlokowie są przedstawieni jako obrzydliwe, krwiożercze stwory ale bardzo inteligentne i przebiegłe, natomiast Eloi są piękni i serdeczni, aczkolwiek bardzo apatyczni i umysłowo otępieni. Sytuacja na ziemi już od kilku tysięcy lat wygląda dość podobnie jak opisana przez Wellsa historia z tą różnicą, że ludzie żyjący obecnie pod ziemią są piękni, bardzo inteligentni i szlachetni, natomiast my żyjący na powierzchni coraz bardziej z wyglądu i zachowania przypominamy bezmyślne i krwawe potwory. Kolor skóry ludzi wewnątrz ziemi jest nadal biały, natomiast nasza karnacja zmieniła się w wielu przypadkach w czarną i dlatego współcześni biali ludzie, najmniej narażeni na niszczycielskie promienie słońca, zachowali jeszcze wiele zdolności umysłowych dzięki którym stworzyli współczesną cywilizację i wszystko co nas otacza ale generalnie jesteśmy zagrożeniem nie tylko dla siebie lecz jeszcze większym dla istot wewnątrz ziemi i dlatego, nigdy nie dojdzie do kontaktu z nimi.

Temat koloru skóry i jego wpływu na umysł jest już od wielu lat bardzo delikatną i kontrowersyjną kwestią w związku z tym, Wells przedstawił Eloi jako białych ale z pewnością był świadomy faktu, że kolor skóry decyduje o poziomie umysłowym człowieka, ponieważ przykład czarnych ludzi z Afryki i brak podstawowych wynalazków takich jak pismo, koło lub rolnictwo wszystko wyjaśnia.

W związku z tym, elity na dzień dzisiejszy aby zachować względnie zdrowy rozum oraz ciało i zapewnić swojemu potomstwu relatywnie lepszy start, postępują według bardzo mądrych zasad, ale nie uciekają się do jakiś fantastycznych, makabrycznych i kosztownych środków przedłużenia życia na wieczność jak klonowanie, gdyż uwstecznianie ludzkiego organizmu jest już na trwale wpisana w nasze DNA. Prawdziwe elity ratują się korzystając ze starych i sprawdzonych metod, chociaż z punktu widzenia tzw. nowoczesnego człowieka mogą one wydawać się prymitywne zaś niektóre uchodzą za głupie przesądy i zabobony. Parę z tych metod niektórzy skojarzą ze skrajnym rasizmem, ale współczesna polityczna poprawność i kult czarnej skóry każdą próbę zachowania czystości rasowej wśród białych uważa za rasizm. Niemniej jednak, musimy pamiętać, że w przyrodzie krzyżowanie gatunków jest nie możliwe i w tym kontekście bardzo pomocne jest mądre angielskie przysłowie „Birds of feather flock together” tłumacząc luźno na j. polski, – Swój ciągnie do swojego.

W kontekście rasowym warto się zastanowić dlaczego wiele murzynek prostuje swoje włosy i farbuje na blond, zaś w Indiach istnieją kasty rasowe, gdzie ciemniejsi hindusi są powszechnie pogardzani, lub dlaczego Azjatki poddają się operacjom plastycznym aby usunąć drugą powiekę nad okiem ? Bez wątpienia przedstawiciele białej rasy a zwłaszcza kobiety są najpiękniejsze i można sądzić, że zwykła zazdrość lub tęsknota za pięknem zmusza Azjatki i murzynki do kopiowania cech fizycznych białych kobiet, ale głównym powodem tych zmian wyglądu oraz hinduskiego skrajnego rasizmu jest podświadoma pamięć o swoich dawnych wielkich białych przodkach, ponadto biały kolor skóry zawsze kojarzył się ze szlachetnie urodzoną osobą np. królem i generalnie z mądrością.

Poniżej przedstawiam kilka mądrych metod, które prawdziwe elity stosują na co dzień i dzięki nim żyją dłużej i szczęśliwiej. Jeżeli postępujesz według nawet jednej z nich to znaczy, że iskra Bogów w twojej duszy nadal się tli a jeżeli udaje ci się postępować według większości to rozpaliłeś swój wewnętrzny Boski ogień i przed Tobą powoli otwiera się brama wnętrza ziemi.

Prawdziwe elity są mądre i mądrość na długo zachowają ponieważ:

 

1. Spożywają posiłki za pomocą srebrnych a nawet pozłacanych sztućców i zastaw kuchennych, zaś swoje potrawy przyrządzają w naczyniach miedzianych, ale nie ze względów dekoracyjnych lub z powodu kompleksu wyższości, lecz wyłącznie dlatego, że metale szlachetne zwłaszcza srebro oraz miedź posiadają ogromne właściwości lecznicze. W języku angielskim istnieje bardzo popularne powiedzenie: „Born with the silver spoon” czyli Urodzony ze srebrną łyżeczką, a odnosi się to przysłowie do osoby urodzonej w bardzo bogatej rodzinie, zabezpieczonej finansowo i szczęśliwej, lecz jest to teraźniejsze zniekształcone tłumaczenie, ponieważ źródłem tego przysłowia jest tradycja naszych przodków żyjących tysiące lat temu, skutecznego leczenia wszelkich chorób srebrem i dzięki temu byli bogaci oraz szczęśliwi ale w sensie posiadania bardzo zdrowego organizmu. Warto dodać, że współczesny zwyczaj ozdabiania się szlachetnymi metalami lub kryształami, jest szczątkową pozostałością po pradawnej naturalnej medycynie, aczkolwiek przez większość człowieczeństwa kompletnie zapomnianej.

2. Odżywiają się bardzo zdrową żywnością i większość z nich preferuje dietę wegetariańską ale nie ze względów zdrowotnych, choć z pewnością dieta wegetariańską jest zdrowa lecz motywuje ich wyłącznie litość i współczucie wobec cierpiących zwierząt i dlatego, ktokolwiek kieruje się w życiu wyższymi wartościami duchowymi, ten prędzej czy później zrezygnuje ze wszystkich pokarmów pochodzenia zwierzęcego, gdyż spożywanie mięsa i krwi zwierząt bardzo skutecznie blokuje rozwój intelektualny i duchowy człowieka. Z tego właśnie powodu współczesny konsumpcjonizm kładzie taki wielki nacisk na pokarm pochodzenia zwierzęcego oraz dwie główne religie ( islam, chrześcijaństwo ) robią to samo.

3. Unikają wszelkich szczepień, ponieważ od około 1980 roku większość szczepionek jest produkowana na bazie ludzkiego DNA a dokładnie na tkankach nienarodzonych dzieci zamordowanych podczas aborcji, ponadto szczepionki zawierają dimetylortęć. Szczepionki produkowane na bazie ludzkiego DNA i dimetylortęći powodują drastyczne obniżenie ilorazu inteligencji, ponieważ niszczą mózg w związku z tym, przyjecie takiej szczepionki można porównać do kanibalizmu, a kanibalizm w formie ceremonialnego spożycia małych drobinek ludzkiego mózgu przez dzikie plemiona w Papui Nowej Gwinei powoduje u tych ludzi epidemię choroby alzheimera, natomiast dimetylortęć zawarta w szczepionkach jest jedną z najgroźniejszych trucizn znanych człowiekowi i wyjaśnienie niebezpieczeństwa jest już zbędne. Z racji tego, że żyjemy w systemie skrajnie finansowym nastawionym na absolutny zysk kosztem człowieka, to szczepionki mniej więcej od 30 lat nie ratują już życia, lecz są powodem wielu poważnych chorób i współczesny system medyczny czerpie z ludzkiego cierpienia kolosalne zyski.

4. Chronią się przed słońcem, ponieważ zmrok, ciemność oraz noc uspokaja umysł a tym samym wyostrza zmysły i sprzyja twórczemu myśleniu, natomiast promienie słońca niszczą ludzkie DNA, tym samym umysł, aczkolwiek już nic nie powstrzyma procesu degradacji zdolności umysłowych oraz fizycznych współczesnego człowieka, ponieważ tysiącletni wpływ słońca na ludzkie ciało na trwale zmutował nasze DNA do tego stopnia, że mutacja jest już genetycznie dziedziczona z pokolenia na pokolenie i przybiera na sile. Niemniej jednak elity chronią się na rożny sposób przed szkodliwym promieniowanie ultrafioletowym, bowiem ta szczątkowa wiedza o dawnej potędze człowieka w mniejszym lub większym stopniu w nich przetrwała i mimo wszystko mądrzy ludzie od zarania dziejów woleli spędzać dzień w cieniu. Na marginesie dodam, że nakrycie głowy np. kapelusz na pozór czysto ozdobna cześć ludzkiego ubioru występująca obecnie w rożnych wymyślnych formach, w dawnych czasach służyło wyłącznie w celu ochrony przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.

5. Pobierają się wyłącznie wśród swojej rasy i nie ma w tym nic dziwnego ani kontrowersyjnego, albowiem człowiek jest cząstką przyrody, która od zawsze w ten sposób funkcjonowała i tylko zgodność genetyczna rodzi silne potomstwo. Dlatego prawdziwe elity dla swoich dzieci wybierają podobnych partnerów, zwłaszcza kolor skóry jest decydującym czynnikiem, bo jak wspomniałem biała skóra świadczy o względnie zdrowym umyśle. Krzyżowanie ras zawsze rodzi ułomne potomstwo i w świecie zwierząt ten fakt jest najlepiej widoczny, gdy tworzymy rasy psów i większość z nich nie przeżyje maksimum 17 lat, często chorują, wygląd fizyczny daje wiele do życzenia i generalnie nie są tak inteligentne jak czystej rasy wilki lub kojoty.

6. Kształcą swoje dzieci w świeckich szkołach, w których obowiązuje separacja płci i surowa dyscyplina zaś nauczycielami są zawsze mężczyźni. Dzieci są uczone pisać własnoręcznie czyli kaligrafii, ponadto uczą się greki oraz łaciny, dwóch pięknych klasycznych języków, które leżą u podstaw nowożytnej historii człowieka. Nie ma większej satysfakcji niż skonstruowanie jakiegoś obiektu lub skonstruowanie własnoręcznie tekstu, bo wówczas szczęście z użycia rozumu i dłoni potężnie wzbogaca mózg w związku z tym, prawdziwe elity obowiązkowo uczą swoje dzieci na pozór prymitywnej i zacofanej kaligrafii. Kaligrafia jest najwspanialszym i notabene najtańszym sposobem budowania inteligencji i dlatego przeciętni ludzie są skrajnie głupi, gdyż zanikły u nich zdolności pisania trudniejszych tekstów własnoręcznie, co prawda układają proste teksty na komputerze lub w telefonach komórkowych ale ich palce nie rzeźbią już słów. Bo tylko sprzężony mózg i dłoń za pomocą długopisu lub ołówka tworzy geniusz. A zatem, zdolności pisania własną ręką na papierze leżą u podstaw prawdziwego człowieczeństwa. Na marginesie warto dodać, że ludzie żyjący zaledwie 50 lat temu potrafili pisać własną ręką ponadto robili to artystycznie pięknie i dlatego byli mądrzejsi od współczesnych.

7. Słuchają doskonałej muzyki klasycznej oraz czytają prawdziwą literaturę i nie uświadczysz w ich domach widoku odbiornika telewizyjnego, komputera a także telefonu komórkowego. Słuchanie trudnej muzyki klasycznej i lektura książek uspokaja mózg, ponadto uczy cierpliwości, bo jednak muzyka klasyczna nie jest łatwa w odbiorze i wymaga skupienia ale gdy człowiek wsłucha się w brzmienie nut oraz instrumentów to wówczas jego świadomość po ciężkim i chaotycznym dniu układa się ponownie w logiczną całość. Natomiast telewizor doskonale burzy umiejętności skupienia się na jakiejkolwiek kwestii. Głównym a właściwie jedynym celem telewizji jest jak największe zapchanie ludzkich mózgów, maksymalną ilością trywialnych i zmyślonych informacji do tego stopnia, aby człowiek funkcjonował według prymitywnego zwierzęcego schematu, który polega mniej więcej na: spożywaniu padliny i trucizny opakowanej w lśniący papier, uprawianiu seksu bez opamiętania, spaniu, ciężkiej niewolniczej pracy, kretyńskiej rozrywce sportowej i naturalnie wierze w lepsze życie, ale po śmierci i tak w kółko 24 godziny na dobę, wówczas mózg człowiek już nigdy się nie obudzi i całym sensem istnienia jest wtedy seks, pieniądz i jedzenie. Oglądanie programów telewizyjnych potrafi skutecznie odebrać rozum, lecz obecnie rolę telewizyjnego ogłupiacza w dużym stopniu przejął Internet i poprzeczka skrajnego debilizmu została kolosalnie podwyższona, w związku z tym prawdziwe elity stronią również od komputerowych środków masowego przekazu.

8. Kochają ciszę, ponieważ cisza jest jeszcze bardziej niezbędna do prawidłowego rozwoju umysłowego niż zmrok, a najgorszą formą hałasu szczyci się ludzka działalność, zwłaszcza związana z ich rozmowami, imprezami, transportem itd. przed którym jest bardzo trudno uciec, bo uszu nie można zamknąć w przeciwieństwie do oczu. Moim zdaniem to jest właśnie jeden z poważniejszych mankamentów ludzkiej fizjonomii. Przysłowie „ Silence is golden”  czyli  „ Milczenie jest zlotem” w kontekście omawianego tematu jest bardzo stosowne.

9. Matki prawdziwych elit obowiązkowo karmią piersią swoje dzieci, bo jak niektórzy być może jeszcze wiedzą, mleko matki jest najwspanialszym pokarmem dla małego dziecka, dające mu odporność oraz inteligencję.

10. Stosunki seksualne wśród prawdziwych elit ograniczają się wyłącznie do przedłużenia gatunku i nie zaprzątają sobie głów myślami o cielesnych przyjemnościach, aczkolwiek ten instynkt jest tak silnym bodźcem, że trudno jest się przed nim całkowicie ustrzec niemniej jednak, seks dla przyjemności u nich praktycznie nie istnieje przez co sporadyczny stosunek dla przedłużenia gatunku nabiera mistycznego wymiaru i kontakt seksualny dwóch kochających się osób jest wtedy największym przeżyciem duchowym. Powstrzymanie swoich żądzy cielesnych i abstynencja seksualna ponadto szlifuje charakter człowieka i buduje w nim odporność na wszelkie inne pokusy związane z szybką i bezmyślną gratyfikacją.

11. Żaden normalny człowiek a tym bardziej prawdziwe elity nigdy nie oszpecą swojego ciała tatuażem, bo oni nikomu nie muszą imponować wyglądem zewnętrznym, gdyż wystarczy być posiadaczem zdrowego umysłu i w razie potrzeby można zabłysnąć inteligencją.

12. Religią i Bogiem prawdziwych elit jest człowiek i jego szlachetny rozum.

Mógł bym wymienić wiele innych przykładów zachowania się mądrych ludzi i na koniec dodam dwie bardzo rygorystycznie przestrzegane przez nich zasady. Unikają kontaktu z tzw. plebsem czyli z przeciętnymi ludźmi do absolutnego minimum, gdyż w przeciwieństwie do mądrości głupota jest skrajnie zaraźliwa i człowiek mądry przebywając w towarzystwie głupków zawsze zostanie sprowadzony do ich poziomu. Obowiązkowo uczą swoje dzieci posługiwania się bronią, ponieważ oni jednak egzystują pomiędzy plebsem i całkowitego kontaktu z nim nie wyeliminują, w związku z czym mogą być narażeni na jego agresywne oraz głupie zachowanie, a wówczas siła logiki i rozsądku nie przemówi wściekłemu plebsowi do rozumów, i jedyną mądrą odpowiedzią w tej sytuacji jest użycie siły ognia wobec dziczy. Wszystkie wymienione powyżej metody ostatecznie mają na celu utrzymanie jak najdłużej zdrowia psychicznego, gdyż zdrowy rozum to zdrowe ciało.

Środki zapobiegawcze stosowane przez prawdziwe elity są naturalną formą eugeniki, ale nic nie robią na siłę, przeciwko przyrodzie lub innym ludziom, bowiem styl życia w harmonii z przyrodą oraz pielęgnacja własnego organizmu i zachowanie czystości genetycznej w przyrodzie zawsze występowały i tylko osobnik silny, zdrowy, bystry przeżyje i się będzie rozmnażać i osiągnie sukces. Człowiek jest częścią przyrody oraz ssakiem, w związku z tym, żeby długo, zdrowo, szczęśliwie żyć musi postępować według tych samych zasad jakie obowiązują w przyrodzie. Prawdziwe elity postępują według tych żelaznych norm i dlatego oni przeżyją i w niedalekiej przyszłości pozostaną jedynymi ludźmi na ziemi, a wtedy za pomocą szlachetnych umysłów i zdrowego ciała, zamienią obecne piekło na ziemi w raj.

Dlatego też trwa ewidentna wojna przeciwko białej rasie, bo już tylko ona może względnie szybko odkryć w sobie drzemiącą Boskość, natomiast ludzie czarni są już moim zdaniem przegrani i nigdy nie osiągną nic pozytywnego, w związku z tym czarnych się sztucznie wywyższa a białych rożnymi sposobami gnębi, demonizuje, szkaluje, pomawia o rasizm i oskarża za każde zło. Współcześni Niemcy najbardziej ten proces odczuwają, gdyż oni byli o krok od odkrycia w sobie tejże Boskości za czasów rządu A. Hitlera i są jeszcze w stanie zrobić to ponownie i dlatego ten naród na naszych oczach jest dosłownie unicestwiany.

Bez wątpienia, istnieje na ziemi bardzo silna grup ludzi, którzy za wszelką cenę pragną rasę ludzką kompletnie ogłupić do poziomu bezmyślnego imbecyla, co w dużej mierze im się powiodło i dlatego wszystkie wyżej wymienione mądre zasady życia są wyśmiewane, pogardzane i demonizowane zaś skrajna ignorancja i głupota jest chwalona i wszędzie promowana, zwłaszcza w środkach masowego przekazu a także w szkołach i placówkach tzw. wyższego kształcenia.

Jeszcze bardziej wydajnym ogłupiaczem miliardów ludzi są oczywiście wszystkie zorganizowane religie, gdyż niszczą prawdę o pochodzeniu człowieka zaś wnętrze ziemi określają jako piekło, gdy tymczasem raj znajduje się wewnątrz ziemi i kierują nasze zmysły oraz nadzieje w nieistniejący raj w niebie. Tymi sposobami współczesna masowa kultura, edukacja i religie niszczą ostatnie ogniwo łączące człowieka z jego Boską naturą – pamięć genetyczną, którą każdy z nas posiada i można ją z siebie wydobyć, aczkolwiek jest to proces bardzo trudny, ponieważ wymaga odcięcia się od reszty świata nawet od swoich rodzin, przyjaciół i generalnie od całej tzw. cywilizacji a wówczas przeznaczeniem i jedynym przyjacielem pozostanie samotność.

Plebs jest głupi i zgłupieje kompletnie, ponieważ robi dosłownie wszystko na odwrót i stosuje Eugenikę wsteczną.

 

1. Plebs jak przystało na prymitywnych przedstawicieli rasy ludzkiej, w wielu przypadkach nie używa już nawet zwykłych metalowych sztućców podczas posiłków i spożywa pokarm posługując się jak zwierzę palcami, często robi to w biegu, ponadto żywność i napoje przechowuje w plastikowych pojemnikach, smaży i gotuje potrawy na plastiku ( teflonie ) a jeżeli używa sztućców i nakryć kuchennych to również z tworzyw sztucznych. Żywność i napoje przechowywane w plastikowych opakowaniach np. w butelkach, puszkach i pokarm przyrządzany na teflonie wchłania Bisfenol – syntetyczny hormon żeński Estrogen, który powoduje u chłopców oraz mężczyzn zmiany hormonalne przekształcając ich w sfeminizowane osobniki i ostatecznie w homoseksualistów, natomiast nastoletnie dziewczynki z nadmiaru żeńskich hormonów uprawiają seks w bardzo młodym wieku co kończy się często aborcją i rozwiązłym stylem życia.

2. Dieta plebsu składa się w ogromnej większości z mięsa a w niektórych przypadkach ze zwykłej padliny i śmieci w związku z czym, plebsowi doskwierają poważne problemy zdrowotne i jego umysł umiera a przede wszystkim dusza zamyka się na piękno. Najwięcej szkody spożywanie mięsa wyrządza na płaszczyźnie duchowej, gdyż krew i mięso zwierzęcia wzbudza w człowieku agresję a niespokojny mózg przestaje myśleć racjonalnie.

3. W Polsce szczepionki GARDASIL są bezpłatną procedurą a jeżeli cokolwiek jest bezpłatnie fundowane przez rząd, to wówczas pazerny i bezmyślny plebs jest w pełni przekonany, że politycy bardzo dbają o zdrowie społeczeństwa w związku z tym, rodzice a zwłaszcza matki swoje nastoletnie córki poddają szczepieniom a kilka lat później przychodzi tragedia np. bezpłodność, aczkolwiek z punktu widzenia dobra planety im mniej głupków się rodzi tym lepiej. Na domiar złego, plebs jest bardzo podatny na propagandę telewizyjną i dlatego każda alarmistyczna wiadomość, zwłaszcza dotycząca zwykłych sezonowych chorób np. przeziębienia, którą notabene można wyleczyć ziołami i czosnkiem powoduje u nich objawy paniki oraz bezradności. Histeria spotęgowana w telewizji do rozmiarów apokaliptycznych zmusza plebs do wizyty u lekarza, który następnie zapisuje tzw. prewencyjne szczepienie przeciwko zwykłej grypie lub przeziębieniu i diabelski krąg się zamyka, gdyż przemysł farmaceutyczno – medyczny ma następnego pacjenta, który prędzej czy później wyląduje w szpitalu z poważnymi komplikacjami zdrowotnymi spowodowanymi przyjętą wcześniej szczepionką.

4. Plebs lubi się opalać i w okresie letnim godzinami wyleguje się na plażach w palącym południowym słońcu, ale kobiety potrafią kompletnie przegiąć pałę i dosłownie zmieniają się w spalone potwory, bo stosują sztuczne opalanie skóry przez co nie dosyć, że niszczą własne ciało to ich ptasie móżdżki pod wpływem promieniowania UV dosłownie kurczą się do rozmiarów ziarenka maku.

5. Małżeństwa mieszane co prawda w Polsce są jeszcze mało spotykanym fenomenem ale na zachodzie dość powszechnym, niemniej w Polsce ten sposób zmniejszenia inteligencji narodu nie jest potrzeby, bowiem Polacy nigdy nie okazywali jakiś większych zdolności umysłowych w związku z tym, u nas wystarczy sam telewizor oraz kościół by skutecznie ogłupić plebs. Ale sprawa wygląda inaczej na zachodzie z racji tego, że białe społeczeństwa zachodnie wywodzą się od antycznych Germanów, a Germanie później Niemcy są jedynymi ludźmi na ziemi, którzy byli bardzo blisko odkrycia w sobie Boskości za czasów III Rzeszy Niemieckiej i dlatego, na całym zachodzie lansuje się małżeństwa mieszane, które co prawda wyprodukują potomstwo ale zawsze mniej inteligentne od potomstwa pochodzącego od dwóch białych rodziców.

6. Edukacja w formie klas złożonych z chłopców i dziewczynek nie sprzyja prawidłowemu kształceniu młodych ludzi, gdyż całą uwagę dojrzewającego młodego człowieka prędzej czy później przykuje płeć przeciwna. W publicznych szkołach dla plebsu większość nauczycieli stanowią kobiety w związku z tym, chłopcy pochłaniają jak gąbka kobiecy punkt widzenia oraz maniery, które wstępnie likwidują u chłopców męską odwagę, honor i mądrość. Mężczyzna nauczyciel potrafi zapanować nad chłopięcymi hormonami i surową dyscypliną układa prawidłowo chłopięcy charakter, natomiast nauczycielki jedynie krzykiem i histerią ogarniają sytuacje w klasie, co być może pomaga dziewczynkom ale chłopiec powinien uczyć się od mężczyzny spokojnego i racjonalnego wyjścia z każdej opresji. Nowoczesna edukacja polega już teraz na wciskaniu dzieciom homoseksualizmu i politycznej poprawności, oprócz tego Polskie szkoły są przedłużeniem kościoła katolickiego i dzieci muszą także uczyć się bredni religijnych wykładanych im przez homoseksualnego księdza. Produktem takiej edukacji są wtórni analfabeci, homoseksualiści oraz prostytutki czyli imbecyle nie zdolni do sklecenia kilku logicznych sentencji bez pomocy komputera, ponieważ budująca inteligencję nauka pisania własnoręcznie długopisem ( kaligrafia ) została zastąpiona klikaniem w klawiaturę komputera.

7. Muzyka plebsu ogranicza się do skrajnie prymitywnych powtarzających się dźwięków zaś kretyńska telewizja jest jego jedynym źródłem informacjo o świecie. Rozrywka plebsu musi zawierać mnóstwo impulsów audio – wizualnych, bo im więcej migających świateł, nagich białych kobiet i murzynów np. w teledyskach tym lepiej, wówczas plebs uważa ten rodzaj muzyki za bardzo wyrafinowaną oraz nowoczesną formę rozrywki, zwłaszcza żeński segment plebsu nie może funkcjonować bez co tygodniowej dawki dyskotekowego burdelu.

8. Plebs kocha hałas i zgiełk w związku z tym, jego wypowiedzi cechuje podniesiony i bardzo nerwowy ton głosu. Plebs nie może żyć bez ciągłego słuchania banalnie prostej muzyki lub wiadomości i telewizor musi być włączony prawie 24 godziny na dobę zaś cisza i spokój jest jego wrogiem, ponieważ cisza wyzwala w jego mózgu resztki zdrowego rozsądku i burzy mu iluzję szczęśliwego życia, a wtedy jest bezradny, tak więc hałas i zgiełk jest jego przyjacielem. Plebs musi być zajęty hałasem, rozrywką, telewizją, bo wprawdzie oni są już kompletnie ogłupieni ale jednak każdy człowiek jest zdolny odkryć prawdę, a cisza potrafi niespokojny mózg poukładać w logiczną całość oraz dać sens życiu. Niestety obecne realia są już tak nasycone mediami, że nie sposób od nich uciec i wszędzie znajduje się telewizor, każdy posiada telefon komórkowy i spędza większość swoich wolnych chwil na śledzeniu trywialnych wiadomości, słuchaniu muzyki, więc perspektywa obudzenia plebsu ciszą jest już nie możliwa.

9. Karmienie piersią wśród plebsu praktycznie zanikło przez co staje się coraz głupszy, ponieważ karmi swoje małe potomstwo sztucznym mlekiem stworzonym na bazie soi a soja zawiera kobiecy hormon estrogen co powoduje u chłopców zmianę płci na obojnaka zaś u dziewczynek zbyt szybkie dojrzewanie i zbyt wczesny wzrost piersi, co naturalnie wiąże się ze współżyciem seksualnym w bardzo młodym wieku i w ten sposób głupiego plebsu astronomicznie przybywa. Plebs karmi dzieci za pomocą plastikowych butelek ( patrz punkt 1 ) a ciepły napój powoduje wypłukiwanie ze ścianek butelki syntetycznego hormonu kobiecego Bisfenolu, tak wiec małe dziecko otrzymuje codzienne potężną dawkę estrogenów pochodzenia roślinnego ze soi i Bisfenolu z plastiku i dlatego jesteśmy świadkami plagi zachowania homoseksualnego wśród chłopców oraz mężczyzn i powszechnej prostytucji wśród dziewcząt i kobiet.

10. Obok podstawowego instynktu jedzenia i spania plebs przywiązują ogromną uwagę do seksu i może uprawiać go prawie wszędzie i zawsze, ale nie robi tego ze względów przedłużenia gatunku, lecz wyłącznie dla osobistej i szybkiej gratyfikacji cielesnej. W związku z tym, nie można porównać tej bezmyślnej żądzy do instynktu seksualnego zwierząt, bowiem zwierzęta robią to bardzo mądrze i kopulują sporadycznie tylko dla przedłużenia gatunku, natomiast plebs myśli o seksie bezustannie, co gorsza partnerami są często nieodpowiedzialni, psychicznie chorzy partnerzy i związek tych ludzi ogranicza się tylko do zapłodnienia zaś kwestia zbudowania trwałej rodziny dla potomstwa nie ma szans przetrwania. Przewidywalnym rezultatem jest ułomne psychicznie potomstwo, które jest pozbawione jednego z rodziców przeważnie ojca. Kompletne zepsucie moralne plebsu ilustruje ubiór kobiet, które w okresie letnim praktycznie chodzą nago zaś w środkach masowego przekazu dla plebsu ( TV, Internet ) najpopularniejszymi pozycjami są filmy pornograficzne z bestialskimi formami kopulacji, co wzmaga u plebsu jeszcze większy apetyt i ostatecznie sens życia tych ludzi skupia się już wyłącznie na jedzeniu, seksie i spaniu.

11. Tatuaże wśród plebsu są coraz bardziej spotykaną formą oszpecania swojego ciała, zwłaszcza u kobiet. Powodem tego kretynizmu jest próba zabłyśnięcia oryginalnością zewnętrzną gdy umysł jest na poziomie rozumowania ameby.

12. Uniwersalną zasadą plebsu jest fundamentalizm religijny, który praktycznie nie istnieje w społeczeństwach zachodnich, bowiem tam już ponad 500 lat temu mądrzy ludzie usunęli katolicyzm z życia, w związku z tym poziom inteligencji narodów Europy zachodniej wzrósł kolosalnie zaś w Polsce skrajny katolicyzm ma się dobrze jak nigdy w historii i potrafi ludziom zrobić więcej szkody umysłowej aniżeli medialne pranie mózgów za pomocą telewizora. Co prawda Polski plebs już nie uczęszcza milionami na msze ale średniowieczne i prymitywne dogmaty katolickie takie jak: odpusty, spowiedź święta, chrzest noworodków, świętość papieży nie mówiąc już o absurdach biblijnych nadal stanowią fundament duchowy społeczeństwa i są największą wartością narodową.

Na tych dwunastu przykładach zakończę, albowiem ludzka głupota nie zna granic i nie starczyło by papieru na cytowanie bezmyślnego zachowania plebsu, ponadto można popaść w depresję lub w alkoholizm z tego powodu i dlatego, aby zachować relatywnie zdrowy umysł radzę trzymać się jak najdalej od tej pospolitej hołoty. Ostatecznie plebsu ma być coraz więcej, ponieważ pseudo elity też się rozmnażają i potrzebują coraz więcej żywicieli a plebs nie jest wymagający i do przeżycia wystarczy im dosłownie miska zupy zamiast godziwego zarobku zaś seks zastępuje im głębię duchową i dostarczenie tej pożywki praktycznie nic nie kosztuje w związku z tym, plebs już nigdy nie podniesie swoich umysłów ku zagadnieniom wyższej rangi i de facto pogodził się ze swoim losem żywiciela na którym pasożytują pseudo elity. Wzajemna symbioza pasożyta z żywicielem nie ulegnie zmianie, gdyż osiągnęła ona obecnie stopień perfekcji za pomocą użycia nowoczesnych technologii informatycznych.

Relatywnie niedawno plebs potrafił jeszcze myśleć i sporadycznie walczył o sprawiedliwą i godną egzystencję, co w wielu przypadkach przynosiło sukces i pseudo elity musiały iść na układy i były zmuszone przyznać plebsowi materialne korzyści z osobistym uszczerbkiem finansowym a czasem nawet tracili głowy, ale już nawet wtedy plebs był dość podatny na propagandę i łatwy w manipulacji socjotechnicznej, aczkolwiek nie do tego stopnia co współcześnie, gdyż poziom technologii informatycznej jest teraz tak wysoki i wyrafinowany, że samym obrazem i dźwiękiem można skutecznie plebsowi wybić z głów aspiracje do godnego życia, co gorsza współczesny człowiek nie może już funkcjonować bez codziennej dawki impulsów audio – wizualnych, które stanowią jego pożywienie. Jakieś 100 lat temu i wcześniej ludzie walczyli i umierali o chleb, godne zarobki, prawo do urlopów, 8 godzinny dzień pracy, opiekę medyczną itp., natomiast obecnie plebs uważa te szlachetne kwestie za prymitywne i staroświeckie lub jak to w Polsce się mówi komunistyczne i chce mieć już tylko więcej telewizji i wirtualnego świata marzeń.

Horyzonty plebsu nie są zatem zbyt szerokie i zaspokojenie jego pragnień bądź ideałów nie nastręcza kontrolerom żadnych kłopotów, bowiem pełen brzuch, seks i dużo impulsów audio – wizualnych jest wszystkim czego plebs od życia oczekuje, wówczas żaden oryginalny pomysł w jego mózgu już się nie narodzi i nigdy nie podniesie ręki na swojego Pana, bo jego światopogląd nie będzie wychodził poza ramy ukształtowane w telewizji, a telewizja i teraz Internet są najwspanialszymi narzędziem kontroli nad ludźmi jakie kiedykolwiek wymyślono i Matrix będzie niczym w porównaniu z tym co sobie plebs wywalczył.

Bez wątpienia, plebs pod względem bezmyślności i apatii do złudzenia przypomina naiwnych Eloi z książki „Maszyna czasu” i bez protestu jak owca idzie na śmierć i jest pożywieniem dla współczesnych Morloków pseudo elit tj. Sorosów, Gatesów itp., natomiast bardzo mała grupa myślących i stawiających opór ludzi, wywodząca się z prawdziwych elit skrupulatnie przestrzega zdrowych zasad życia i cierpliwie szlifuje swoje umysły oraz ciało aby dołączyć do Bogów pod ziemią.

 

 

Józef Stalin a kwestia Polska

Współczesne problemy ekonomiczne i społeczne naszego kraju, są następstwem nie zastosowania przez ZSRR wkrótce po II wojnie kolektywizacji i nie odebrania rolnikom prawa do posiadania ziemi, aczkolwiek wstępne próby kolektywizacji ziemi rolnej w Polsce były prowadzone, ale z bliżej nieokreślonych przyczyn jednak je wstrzymano. Drugą poważną barierą z jaką musiał się zmierzyć komunizm, był kościół katolicki ale jego likwidacja w Polsce była wykluczona, ponieważ proces świeckości nie może być odgórnie narzucony, on musi przyjść od społeczeństwa, które stopniowo, organiczną pracą dostosuje religię na swoje potrzeby, aż w końcu religię odrzuci. Proces reformacji kościoła katolickiego jak wiemy na zachodzie Europy trwał setki lat, i kosztował życie milionów ludzi, zwłaszcza na terenie dzisiejszych Niemiec w XVI i XVII wieku doszło do potwornych wojen religijnych, głównie za sprawą kościoła katolickiego, który zaciekle bronił swojej uprzywilejowanej pozycji. Mając te historyczne wydarzenia dobrze w pamięci, komuniści kościół w Polsce tolerowali ale z biegiem czasu wpływy religijne malały, ponieważ ideologia komunistyczna na swój subtelny sposób potrafiła zreformować katolicyzm.

Moim zdaniem pozostawienie kościoła Polakom, było jednak właściwą decyzją komunistów, albowiem naród Polski pod umiarkowanym wpływem kościoła i za sprawą mądrych tez komunistycznych zaczął powoli kojarzyć, że człowiek ma w sobie Boski potencjał i powoli w sobie go odkrywał. Religia swoją namiastkę w proces oświecenia Polskiego narodu wniosła, ponieważ ustrój komunistyczny i koncept wspólnego dobra, równości oraz sprawiedliwości społecznej jest de facto przedłużeniem i kontynuacją samej religii chrześcijańskiej i generalnie, nie istnieją sprzeczności pomiędzy komunizmem a chrześcijaństwem, poza pewnymi niejasnymi dogmatami religijnymi, które narosły w niej przez 2 tysiące lat i stworzyły pełen anty ludzkich absurdów kult pieniądza i poniżenia – katolicyzm.

Tak więc, komuniści subtelnie użyli religii i uświadamiali społeczeństwo, że komunizm nie jest wcale wrogiem chrześcijaństwa i w pewnym stopniu ludzie ten fakt zrozumieli, bo jednak kościoły w Polsce generalnie świeciły pustkami, natomiast prawdziwym dylematem dla władz komunistycznych była kwestia własności prywatnej, jeszcze bardziej zakorzeniona od chrześcijaństwa w mózgach nie tylko Polaków lecz samych Rosjan. Z tym bardzo istotnym problemem komunizm nie potrafił nigdy się uporać, i ostatecznie był jego gwoździem do trumny.

Komuniści byli świadomi tego, jakie zagrożenie dla kolektywu stanowią prywatni posiadacze ziemi lub nieruchomości, ponieważ stanowią zalążek kontrrewolucji oraz wzbudzają w społeczeństwie żądze posiadania, która zawsze niszczyła każdą wspólnotę czy to plemienną lub też narodową. Na własnej skórze wielu z nas o tym się przekonało, i niestety byliśmy nośnikami tych zmian, ponieważ nie sposób było nam dogodzić, choć podstawy godnego i szczęśliwego życia komuniści potrafili Polakom zapewnić, ale nam to nie przemawiało do rozumów, bo chcieliśmy więcej.

Niektórzy zarzucają Józefowi Stalinowi brutalność, choć jestem innego zdania, bo wiele o nim jest doszczętnie zakłamane, lecz nie wątpliwie doszło do egzekucji, ale Stalin i władze komunistyczne ZSRR nie miały innego wyjścia, jak Słowiańskiemu motłochowi lufami karabinów wyperswadować komunizm, jedyny mądry oraz logiczny system polityczny, który pracuje dla ogółu nie dla jednostek, i trzeba było Słowianom czasem twarda pięścią wbić ten prosty fakt w głowy. Nam Polakom Związek Radziecki przyniósł komunizm po blisko 1000 latach religijno/feudalnej władzy i jak wiemy, już nawet w latach 50 – tych Polacy tęsknili znowu za feudalnymi kajdanami np. protesty w Poznaniu a później już co kilka lat strajki i rozróby, były zwiastunami upadku Polski, tak więc Stalin wiedział, że komunizm wśród Słowiańskiej ludności nigdy na dłużej się nie utrzyma, i ostatecznie nawet sami Rosjanie swoją ojczyznę także sprzedali, ponieważ trzeci problem z jakim komunizm absolutnie nie mógł wygrać – koncept pieniądza, prawie każdemu człowiekowi odbiera rozum, nawet bardziej od religii !

A więc, nie można poprzestać na likwidacji pieniądza, to samo trzeba zrobić z religią i prawem własności, dlatego, że to jest ta główna „trójca święta” budująca chciwość i niewolnika w człowieku, i jeśli nawet zlikwidujesz pieniądz, a będziesz tolerancyjny wobec pozostałych elementów, one przenikną i odbudują z powrotem całość zła.

W Polsce komunizm istniał by do teraz, lecz obecność kościoła w tym kraju podkopywała zdrowy rozsądek w Polakach, lecz jak wspominałem kościół stopniowo Polacy odrzucali, ponieważ wpływ świeckiej edukacji był ogromny i ludzie zmądrzeli, natomiast miliony rolników posiadających ziemię w dzierżawie od państwa, pracując wyłącznie dla swojego zysku, niszczyli w Polakach koncept wspólnej pracy dla dobra społeczeństwa i ojczyzny i dzięki ich pazerności oraz chciwości, komunizm w Polsce upadł. Idea własności prywatnej, tak głęboko zakorzeniona zwłaszcza na Polskiej wsi, była prekursorem końca tego kraju, gdyż chciwość i egoizm z tym związany drążył umysły również Polskich robotników już od 1945 roku. Mimo wszystko naród Polski w okresie władzy komunistycznej osiągnął największy skok cywilizacyjny w swoich dziejach, lecz był to rezultat strachu przed Stalinem, ponieważ tylko pod rządami silnej ręki, naród Polski jest zdolny do wielkich oraz szlachetnych czynów. A zatem, włóżmy miedzy bajki współczesną zakłamaną narrację wokół postaci tego wielkiego człowieka, bo w rzeczywistości Józef Stalin był największym obrońcą Słowian jaki kiedykolwiek istniał.

Stwierdzenie, że Polacy muszą być rządzeni twarda ręką nie jest bezpodstawne, albowiem zaobserwował to już inny wielki człowiek, Bismarck ( żelazny kanclerz ) wypowiadając te święte słowa: „Dajcie Polakom wolność i władzę, a sami się wykończą”

Jestem zdania, że śmierć J. Stalina w 1953 roku w dość niejasnych okolicznościach, przerwała proces czyszczenia Słowiańskiej świadomości z żydowskich wartości takich jak religia oraz koncept własności prywatnej i bez wątpienia, dopiero wtedy ustrój komunistyczny osiągnął by swój prawdziwy potencjał i przetrwał by do dnia dzisiejszego. Stalin umarł i wraz z jego śmiercią, dały o sobie znać poważne mankamenty Słowiańskiego charakteru tj. łatwowierność i pazerność na pieniądz, które z biegiem czasu unicestwiły w tym narodzie poczucie miłości do ziemi ojczystej i bliźniego. Stalin bronił Słowian przed ich osobistymi pokusami i dopóki żył, Słowiańska głupota nie miała prawa bytu. Najwięcej zła wpływy żydowskie wyrządziły samej Rosji, ponieważ wkrótce po śmierci Stalina, horrendalna zbrodnia przeciwko ludzkości i matce naturze aborcja, została zalegalizowana, i od tego momentu cały Słowiański komunistyczny świat Europy wschodniej zaczyna powoli gnić, aczkolwiek u nas aborcja jest jeszcze zakazana, wobec tego na Polsce spoczywa obowiązek odbudowy Unii Słowiańskiej i Nowego Paktu Warszawskiego. Pozdrawiam.

Nadchodzi burza…

Tytuły kilkunastu moich ostatnich felietonów mógłbym właściwie zmienić i scalić pod jedną nową nazwą – Cywilizacja Śmierci, ponieważ wiele razy omawiany przez zemnie całokształt działalności człowieka jak świat długi i szeroki, polega już na wzajemnym mordowaniu i gigantycznym niszczeniu przyrody dla zysku, w imię wzrostów gospodarczych, zwyżek na giełdach lub innych farmazonów żydowskiej ekonomii. Otumanieni tymi banałami przeciętni ludzie nie mają łatwego życia, bo żeby jakoś przeżyć następny dzień musimy schylić głowy i jak psy w cyrku skakać na każde zawołanie rządzących tym systemem, przez niektórych w Polsce pompatycznie i dumnie zwanym cywilizacją łacińską, w której podobno taka wartość jak życie jest na wagę złota.

Nie pomyliłem się, jesteśmy bardzo cenni ale nie z powodu naszego pozytywnego wkładu fizycznego lub umysłowego w budowę sprawiedliwego świata, te czasy dawno temu minęły i już nigdy nie wrócą, obecnie Ty i Ja, każdy człowiek żyjący a nawet nienarodzony jest już dokładnie przeliczony w zysk, czyli ile możemy przynieść dochodu swoją codzienną niewolniczą pracą, chorobą i narządami wewnętrznymi. Wobec tego, jednostki zdrowe i zdolne do pracy są maksymalnie eksploatowane, osoby starsze i chore nabijane w butelkę przez lekarsko/farmaceutyczną mafie, która wciska naiwnym starym cymbałom tzw. leki, natomiast dzieci jeszcze nie narodzone na zachodzie po zamordowaniu są cięte na kawałki i komórki macierzyste zasilają pragnące żyć wiecznie elity tej kurewskiej Cywilizacji śmierci i profitu.

Polska już prawie po sam czubek głowy siedzi w tym zachodnim gównie, lecz jedna kwestia bardzo pozytywnie wyróżnia Polskę na mapie Europy a nawet świata, i z tego względu wielce chwalę Polskie społeczeństwo ale jest to już raczej ostatni plus tego Narodu, bo w innych kwestiach z Polska świadomością moim zdaniem jest tragicznie. Dobrą stroną Polski jest brak aborcji w tym kraju, która jest jeszcze prawnie zakazana i łudzę się że tak na zawsze pozostanie, ale jeżeli społeczeństwo Polskie własnymi rękoma i umysłami zniszczyło przemysł i gospodarkę swojego kraju, a państwo pozbawione państwowej – społecznej bazy przemysłowej popada w katastrofalną nędzę, widoczną wszędzie w formie nędzy materialnej, to takim biednym ludziom można wszystko wyperswadować nawet zabijanie własnych nienarodzonych dzieci, bo prawdziwą katastrofą przeciętnego Polaka nie jest brak pieniędzy, ale brak logicznego rozumowania czyli potworna nędza umysłowa, widoczna wokół na każdym kroku i słyszalna z ust prawie każdego obywatela tego kraju. Ta Polska głupota i naiwność polityczna będzie wykorzystana już wkrótce do wprowadzenia do Polski aborcji. Głównym nośnikiem i zwolennikiem aborcji będą ogłupione liberalnym bełkotem Polskie kobiety, które jak zwykle i przewidywalnie pozwolą się znowu manipulować i zbałamucić przez ruch feministyczno-homoseksualny.

Niektórzy uważają, że zakaz aborcji w Polsce jest wyłącznie zasługą kościoła i można by się z tym poglądem zgodzić, albowiem w katolickiej Irlandii usuwanie ciąży jest również zakazane i zdaje się że na katolickiej Malcie również. Ale kościół z racji tego, że jest podobno skarbnicą mądrości jezusowych zamiast uprawiać zwykłe pyskówki na tematy obyczajowe, powinien wskazać ludziom logiczne wyjście z tej sytuacji, które jest na wyciągniecie ręki lecz nigdy nie zostanie poruszone przez hierarchów chrześcijańskich czy to w Polsce, Rosji gdziekolwiek, bo to wiąże się z kompletnym odrzuceniem obecnego kapitalistycznego systemu i ponownej akceptacji systemu komunistycznego, a jak wiemy każda religia ma się wspaniale w systemie kapitalistycznym, natomiast wiedzie się religiom o wiele gorzej w komunizmie, ponieważ komunizm wyzwala rozum i wskazuje ludziom priorytety życiowe, natomiast kapitalizm ogłupia i ludzie wtedy ciągną do bajek, zabobonów i ciemnoty religijnej, co widać dobitnie obecnie w Polsce, a także coraz bardziej w Rosji, gdzie cerkiew ponownie rośnie w siłę i ogłupia Rosjan. Kościół nigdy nie wskaże wyjścia mówiąc, że problem z aborcją zniknie gdy dasz społeczeństwu godną pracę, zapewnisz dach nad głową i podstawowe bezpieczeństwo socjalne, ponieważ te kwestie są fundamentem ustroju komunistycznego i podstawowym prawem człowieka ! Rozumiecie co pisałem ? Bo to jest sedno sprawy !

Rolą kościoła jest obecnie lanie oliwy do ognia i polaryzowanie społeczeństwa – to wszystko. Kościół celowo porusza przy byle okazji tematy obyczajowe, a ostatnio nie ma dnia bez komentarzy dotyczących In-vitro, aborcji itd. Misja kościoła w tej kwestii jest najbardziej podstępna i niszcząca, bo kościół kojarzy się z poglądami konserwatywnymi i samymi mężczyznami, a dla tzw. nowoczesnych kobiet feministek jest to nie do przyjęcia, i z tego względu na przekór naukom kościelnym niektóre tępe idiotki będą łykać pigułki i już niedługo skrobać się milionami.

Nawałnica
Niestety tylnymi drzwiami do Polski aborcja powoli wchodzi, jej pierwsze zwiastuny są już widoczne w formie coraz większej akceptacji Polskiego społeczeństwa tzw. Europejskich praw kobiet i podstawowych wartości społecznych, które obejmują paradoksalnie nie prawa kobiet do godnych zasiłków macierzyńskich, urlopów wychowawczych, dostępu do darmowych przedszkoli i żłobków ale prawo do mordowania swoich nienarodzonych dzieci. Wraz z wejściem Polski do UE, Polacy są urabiani i szykowani do akceptacji aborcji, ponieważ zamieszanie z in-vitro, dostęp bez recepty do pigułki poronnej, prawa gejów prowadzą właśnie do tego. Ludzie obecnie nic poza tymi kwestiami prawie nie widza, i one są obiektem polemik, zażartych dyskusji, kłótni, które doprowadzają Polski naród do niesamowitej polaryzacji, i w tym chaosie mentalnym nie prawda, lecz gówno wypływa na powierzchnie w formie wyżej wymienionych samobójczych dla Narodu kwestii.

Ktoś powie, że aborcja w Polsce istniała za czasów PRL-u i to obrazuje jak zły był tamten okres. Prawda, aborcja była wtedy legalna we wszystkich państwach Układu Warszawskiego, w Rosji również, ale trzeba wspomnieć jak to się zaczęło w samej Rosji, albowiem jest to bardzo ciekawe zagadnienie rzucające nowe, pozytywne światło na postać Józefa Stalina, tak znienawidzonego przez większość ludzi, a w Polsce najbardziej i nie usłyszysz w naszym kraju żadnego dobrego słowa o nim, prędzej Polacy będą zachwalać Hitlera co już tu i ówdzie ma miejsce. Stalin zakazał aborcji w Związku Radzieckim gdy doszedł do władzy, i była ona zabroniona aż do jego śmierci, gdy umarł jego następca zrelaksował prawo i aborcja, od około roku 1953 do czasów współczesnych w Rosji jest w pełni legalna. Moim zdaniem od momentu wprowadzenia aborcji w Rosji następuje stopniowy demontaż zdobyczy rewolucyjnych, i Rosja jak i cały blok komunistyczny pomału lecz stanowczo odchodzi od modelu rządów komunistycznych, i subtelnie zostaje utrwalana w społeczeństwach wschodnich myśl kapitalistyczna i materializm, które ostatecznie zniszczą nie tylko Związek Radziecki ale też całą socjalistyczną Europę wschodnią na początku lat 90-tych ubiegłego wieku.

I tak jak w przypadku podwyższenia Polskim kobietom wieku emerytalnego i zrównania go z wiekiem emerytalnym mężczyzn, Polskie kobiety drugi raz pozwalają robić się w konia przez feministki i popełniają jeszcze gorszy błąd, ponieważ teraz chcą mieć prawo do aborcji. Dały sobie naiwne Polki wmówić, że aborcja jest ważniejsza od bezpieczeństwa socjalnego, stabilnego życia, godnej pracy i zarobków, i spokojnej starości. Bo widzicie, mając te 60 lat kobieta jest zazwyczaj w miarę zdrowa, energiczna, pełna wigoru i przechodząc w tym wieku na emeryturę jest jeszcze w stanie długie lata cieszyć się życiem, z radością może wtedy bawić wnuki i odpoczywać po latach ciężkiej pracy, ale gdy im podwyższono wiek emerytalny do 67 lat, sprawa wygląda zgoła gorzej, albowiem teraz młode Polki będą zabijać swoje nienarodzone dzieci, tym samym wiele starszych kobiet zostanie pozbawionych sensu życia – wnucząt, i czeka je szybka śmierć w samotności.

Często można się spotkać z argumentem feministek, że setki lat kobieta była maltretowana przez mężczyzn i dopiero teraz kobiety wywalczyły upragnione równouprawnienie, choć nie do końca, bo ostateczna wolnością według ruchu feministycznego jak wspomniałem nie jest godne życie i bezpieczeństwo socjalne ale prawo do zabijania nienarodzonych dzieci i to jest ten sztampowy argument feministek w pełni popierany przez większość kobiet zachodu w tym Polski, one po prostu są manipulowane. Obawiam się nawet, że wiele kobiet na złość by pokazać swoją wyższość, snobizm uchodzący za inteligencję usunie ciąże, bo one w ten prymitywny sposób zareagują jak małe dziecko na słuszne skarcenie rodziców. Dorosłe kobiety bardzo łatwo popadają obecnie w kretynizm, choć powinny być skarbnicą mądrości, przecież one głównie wychowują nowe pokolenie i niestety wychowują swoich synów na kompletnych pedałów i debili, a córki na zwykłe kurwy i prostytutki. Tu problem rozbija się z powodu braku w Polsce i na zachodzie mężczyzn posiadających chłodny, analityczny rozum, a także strachu mężczyzn przed gniewem kobiet przypominających niekiedy mężczyzn nie tylko z wygładu ale i z charakteru. Wielu mężczyzn obecnie popada w te same emocjonalne wybuchy co kobiety, tak jak by miesiączka i humory z nią związane opanowały płeć męską i odbierają im zdolności myślenia.

Feminizm i walka o równouprawnienie potrafiło również w pewnym sensie zamazać oczywiste różnice fizyczne pomiędzy płcią żeńską a męską w miejscu pracy i kobiety straciły wiele swoich przywilejów, które pozwalały im pracować mniej godzin, otrzymywać większe zasiłki, ogólnie kobiety zanim ta równość przyszła były szanowane z tego względu, że są słabsze fizycznie, ale dlaczego kobiety popierają feminizm który je niszczy ? Bo one są tak samo chciwe na pieniądze jak mężczyźni, i wystarczył jeden argument feministek, że podobno kobiety mniej zarabiają od mężczyzn i sprawa została zapieczętowana na wielką szkodę kobiet. Owszem mniej zarabiają, ale z tego powodu że miały więcej przywilejów !

…a po burzy spokój
Patrząc z dystansu i obiektywnie na temat tzw. równouprawnienia, kobiety walczyły z mężczyznami o prawa do wyboru i tym podobne, i wybrały własny egoizm a odrzuciły dobrą radę mężczyzny czy to ojca, brata, narzeczonego, męża (bo mężczyzna nic nie wie i jest głupi) i niestety kobiety z racji tego że teraz zostały same z dziecięcą ufnością podchodzą do ekspertów z TV, i są łatwym celem manipulacji socjotechnicznej bazującej w przypadku kobiet na emocjach. Spójrzcie jak feminizm urządził Polskie kobiety – chciały równouprawnienia i dostały, zrównali im wiek emerytalny z mężczyznami, a teraz kobietom feminizm wciska w Polsce aborcję i to też przejdzie. Dlatego jestem zdania, że początkiem końca białego człowieka w państwach zachodu było pozwolenie kobietom na udział w wyborach powszechnych, one swoimi dziecięcymi już rozumami wypranymi doszczętnie przez pop kulturę i seriale sądzą, że polityk godny zaufania to wyłącznie osoba dobrze mówiąca i ubrana, przystojna, i uśmiechająca się, a gdy kobieta pojawi się na scenie politycznej, to nie ważne czyją opcję polityczną reprezentuje (może być zwierzchnikiem samego diabła), bo solidarność kobieca wiedzie wtedy prym nad rozumem i emocje wchodzą w grę, i głos większości kobiet będzie oddany na nią. W ten sposób debilki kopią sobie i całemu społeczeństwu mogiłę.

Cieszę się choć nie powinienem, ale nic na to nie poradzę, że aborcja tu jednak przyjdzie bynajmniej nie będą się już rodzic tego typu imbecyle, a ich miejsce zajmą zdrowi na umyśle Arabowie czy też murzyni i oni wtedy przegonią pedałów, lesbijki, feministki, zakażą aborcji, pornografii a role kobiet i mężczyzn powrócą na swoje prawidłowe miejsce i świat wróci do jakiejś równowagi i normalności. Przyroda toleruje deprawację ale do czasu, i prędzej czy później ustawi ludzi do porządku, a tym najlepszym narzędziem przyrody jest ewolucja, która powoli aczkolwiek bezwzględnie działa i nie ma przed tym żadnego ratunku, bo słaba zdegenerowana umysłowo i fizycznie rasa białego człowieka na naszych oczach wymiera, i jej miejsce zajmuje silniejsza trochę ciemniejszej karnacji, posiadająca lepsze cechy mentalne i fizyczne.

Żal wam Szwecji ? Mnie absolutnie nie, ponieważ ja patrzę z szerszej perspektywy na ten problem, bo skoro biali Szwedzi, Niemcy, Amerykanie sami siebie niszczą aborcją, homoseksualizmem, feminizmem, imigracją z III świata i są z tego zadowoleni, to nie świadczy zbyt dobrze o nich i wskazuje wręcz, że biali tych krajów są kompletnymi debilami, a miejscem takich ludzi jest wyłącznie śmietnik historii – cmentarz. I ja mam płakać za tym ludzkim ścierwem, które doprowadziło swoje ojczyzny do ruiny i eksportuje tą sodomę do wszystkich zakątków świata ? Co z tego że oni reprezentują białą rasę, jak by nie patrzeć dość niebrzydką i estetyczną, bo kto z nas mężczyzn nie lubi niebieskookich Skandynawskich blondynek ? Bez paniki ! Po blondynkach przyjdą inne piękne kobiety mieszanej krwi arabsko/białej, i dopiero wtedy gały nam z orbit wylecą gdy północ z południem się zmiesza i wyprodukuje jeszcze piękniejsze kobiece kobiety i mądrych męskich mężczyzn, a uzdrowiona planeta Ziemia nadal będzie sobie krążyć wokół słońca przez następne miliony lat, i całe życie na ziemi będzie egzystować mam nadzieję w większym spokoju i pokoju !