Watykan

Ludzie ze skał

Jeden z najwybitniejszych strategów i dowódców w historii Aleksander Macedoński zwany wielkim, podbił niemal cały antyczny świat i jego niezwyciężone armie wkroczyły nawet na subkontynent Indyjski i przypuszczam, że Aleksander oraz wierni mu generałowie planowali dalsze kampanie wojenne, z zamiarem uderzenia na same Chiny. Niestety nagła śmierć Aleksandra wielkiego w bardzo młodym wieku 32 lat, przerwała triumf Macedończyków i jego imperium ulega fragmentacji, zaś władzę nad poszczególnymi prowincjami przejmują generałowie Aleksandra i dochodzi wówczas do wojen diadochów ( następców ) o kontrolę nad ziemiami zdobytymi przez Aleksandra.

Warto więc nadmienić, że Aleksander wielki w roku 323 p.n.e., zarządzanie Egiptem powierzył generałowi Ptolemeuszowi i śmierć słynnej królowej Kleopatry 300 lat później, kończy panowanie królewskiej dynastii Ptolemeuszy w Egipcie.

Ojciec Aleksandra, Filip II podporządkował sobie większość Grecji i Aleksander odziedziczył po ojcu bardzo silne państwo oraz dobrze zorganizowaną i doświadczoną armię, ale zanim Aleksander Wielki zdobył świat i stworzył największe imperium w dziejach człowieka, to najpierw musiał spacyfikować Greckie polis, które na wieść o śmierci Filipa II zbuntowały się przeciwko Macedończykom. Aleksander z łatwością pokonał wszystkie miasta, ale zostawił w spokoju relatywnie małą Spartę, która pozostała przez cały okres panowania Aleksandra, niepodległym miastem – państwem. Czym była podyktowana wspaniałomyślność Aleksandra wielkiego wobec mikroskopijnej Sparty ?

Nie ulega wątpliwości, że Aleksander darzył Spartan wielką sympatią ze względu na ich waleczność pod Termopilami oraz w wielu innych słynnych bitwach, podczas których Spartanie zawsze wykazywali się ogromnym heroizmem. Ponadto, Spartanie byli najmniej zniszczeni demokracją Ateńską i żyli według stricte wojskowego reżimu, co z pewnością Aleksander jeszcze bardziej cenił. Wprawdzie złoty okres Sparty za czasów panowania Aleksandra już dawno minął niemniej jednak, formacje zbrojne Sparty były nadal bardzo skuteczną siłą militarną i mając na uwadze samobójczą obronę pod Termopilami, Aleksander dobrze wiedział że Spartanie nigdy się nie poddadzą i będą bronić miasta do ostatniej kropli krwi. Zdobycie Sparty wiązało się zatem ze zgładzeniem na zawsze wojowników Spartańskich i Aleksander oszczędzając Spartę, pragnął zachować ich waleczne geny dla przyszłych pokoleń.

Mieszkańcy prawie całej antycznej Grecji i reszty ówczesnego świata, wznosili wokół swoich miast wysokie mury i baszty w obronie przed najeźdźcami, aczkolwiek wyjątkiem od reguły była Sparta, która żadnych obwałowań nie posiadała, bo jak mawiał twórca wojskowego ustroju Sparty, Likurg: „Murem Sparty są jej mężczyźni”.

acdef

bSłynna falanga Spartańska przetrwała tysiąclecia w bardzo zbliżonej formie. Macedończycy udoskonalają falangę do tego stopnia, że na polach bitew antycznego świata armie Aleksandra Wielkiego były niezwyciężone. Szwajcarzy obierają podobny styl walki i żaden średniowieczny najeźdźca nie potrafił zdobyć Szwajcarii. Długie na 5 – 6 metrów włócznie, zostały zaadaptowane także przez Szkotów, a następnie weszły w skład każdej Europejskiej armii i Hiszpańscy pikinierzy w Niderlandach oraz na półwyspie Apenińskim, odnosili niebywałe sukcesy, ale kres tej pięknej broni położył czarny proch i ostatnim wspomnieniem piki, jest współczesny bagnet na końcu karabinu.

Można by odnieść wrażenie, że genotyp Spartański na zawsze zaginął i już nigdy na ziemi nie pojawią się podobni żołnierze i faktycznie Grecja zostaje najpierw zdobyta przez imperium Rzymskie, zaś kilkaset lat później Grecja przechodzi pod kontrolę imperium Osmańskiego.

Ale pamiętajmy, że arystokracja Rzymska zatrudniała w nauce swoich dzieci przeważnie Greckich nauczycieli, zaś Anatolia ( współczesna Turcja ) była przez tysiąclecia pod Grecką kontrolą w związku z czym, mieszanie krwi Greckiej w Rzymie oraz Greckiej w Anatolii, wydało najpierw na świat świetnych żołnierzy Rzymskich, natomiast około 15 wieku Osmańskich.

Nowa era i nowe kłopoty

Bardzo podobny scenariusz rozgrywa się znowu w Europie, ale kilka tysięcy lat później, podczas II wojny światowej i tym razem mała Szwajcaria, zostaje nietknięta przez potężną III rzeszę Niemiecką, choć armie Hitlera mogły by zająć ten mały kraj w kilka dni i nawet rzekome ogromne zasoby złota, srebra oraz pieniędzy w skarbcach banków Szwajcarskich nie sprowokowały Hitlera do ataku.

Szwajcarzy z pewnością stawiali by twardy opór najeźdźcy i pokazali do czego są zdolni w średniowieczu, gdy słynni Szwajcarscy pikinierzy i piechota nie mieli sobie równych w całej Europie. Pikinierzy okryli się tak wielką sławą na polach bitew, że prawie każdy dwór królewski średniowiecznej Europy zatrudniał ich jako najemników lub do obrony dworu i oczywiście do dnia dzisiejszego, żołnierze gwardii Szwajcarskiej bronią papieży i Watykanu.

swiss_vatican_guards_1225630Na marginesie dodam, że największą odwagą gwardia Szwajcarska wykazała się 6 maja 1527 roku, podczas inwazji wojsk niemiecko – francuskich Karola V na Rzym, gdy blisko 500 gwardzistów poświęciło swoje życie w obronie Watykanu i dzięki ich ofierze krwi papież Klemens VII zdołał uciec. Od tamtego pamiętnego dnia, co rocznie 6 maja zaprzysięgani są nowi członkowie gwardii papieskiej.

W 20 wieku, dni świetności Szwajcarskiej piechoty już dawno minęły i Szwajcarzy słyną odtąd na cały świat z produkcji doskonałych zegarków oraz serów i rzecz jasna są świetnymi bankierami, natomiast siły zbrojne Szwajcarii przestały praktycznie istnieć i jedynym utrudnieniem w zdobyciu tego kraju mogły by się okazać wysokie Alpy.

Lecz dla zaprawionego w boju na stepach Rosji i pod Stalingradem, na Saharze lub w górach Kaukazu Wermachtu, zdobycie Szwajcarii przebiegło by w tempie ekspresowym, przy minimalnych stratach własnych, natomiast rzekome bunkry oraz fortyfikacje w Alpach, Niemcy mogli by po prostu ominąć, tak jak zrobili to z potężną linią Maginota w trakcie kampanii Francuskiej.

Z wojskowego punktu widzenia Szwajcaria nie przedstawiała żadnej wartości strategicznej, ale to samo tyczy Holandii lub Danii a jednak Niemcy te państwa zajęli i wszystkie ościenne z wyjątkiem Szwajcarii.

III Rzesza Niemiecka była prekursorem współczesnej Unii Europejskiej i Hitler pragnął zjednoczyć ościenne narody  Germańskie, które przybrały nazwy Danii, Holandii, Belgii i Francji, lecz dyplomatyczne zabiegi spotkały się z odmową w związku z czym, Hitler był zmuszony uderzyć na te państwa, natomiast najbardziej bliska Niemcom, Austria weszła w sojusz z Hitlerem. Hitler dawał wiele razy do zrozumienia Brytyjczykom, że nie dąży do fizycznej zagłady narodów zachodniej Europy, lecz chce Europę zjednoczyć i pierwszym pokojowym gestem Hitlera skierowanym do Brytyjczyków, była decyzja Hitlera o wstrzymaniu ataku na okrążone i bezbronne wojska angielsko – francuskie pod Dunkierką.

Innym ważnym epizodem i próbą porozumienia się Niemców z Brytyjczykami, był lot Rudolfa Hessa w 1941 roku do Wielkiej Brytanii, aczkolwiek źródła oficjalne mówią, że Hess poleciał bez wiedzy Hitlera w co bardzo wątpię, bowiem Hess był trzecim najważniejszym człowiekiem w rządzie III Rzeszy i ludzie takiej rangi nie schodzą z oczu służb specjalnych.

Z Rudolfem Hessem wiąże się bardzo ciekawy splot okoliczności, bo urodził się w 1894 roku w Aleksandrii i kontekst mistyczny oraz historyczny związany z archeologią Egipską i Aleksandrem wielkim z pewnością odgrywał tutaj istotną rolę, a jak wiemy Brytyjczycy prowadzili szeroko zakrojone badania archeologiczne w Egipcie i być może oprócz próby zawarcia pokoju z rządem Brytyjskim, Hess chciał im przekazać jakąś ważną informację ezoteryczną ?

Przez cały okres II wojny Niemcy rożnymi kanałami próbowali zatem nawiązać pokojowy dialog z kluczowym narodem Brytyjskim i Niemcy bardzo dobrze traktowali zachodnich w tym naszych jeńców wojennych, aczkolwiek na froncie wschodnim kolosalne odległości i związane z tym kłopoty logistyczne, uniemożliwiły Niemcom ludzkie traktowanie jeńców Rosyjskich. Musimy też pamiętać, że narodowi Francuskiemu pod okupacją Niemiecką powodziło się znacznie lepiej niż przed wojną, natomiast Białorusini, Ukraińcy i obywatele państw nad Bałtyckich witali żołnierzy Wermachtu – wyzwolicieli od komunizmu z kwiatami.

Adolf Hitler wybiegał myślami daleko w przyszłość i brał pod uwagę klęskę III Rzeszy i wiedział, że następna porażka militarna wiąże się z wymazaniem Niemców z powierzchni ziemi i tym razem nie będą to przelewki, bowiem Niemcy narazili się Żydom w podwójnym wymiarze. Niemcy uderzyli w żydowską lichwę i zaledwie w kilka lat po usunięciu z kraju pieniądza bez pokrycia, likwidacji giełdy i spekulacji finansowych osiągnęli kolosalny sukces ekonomiczny i socjalny, ponadto armie Niemieckie były o krok od zniszczenia żydowskiego komunizmu w Rosji.

Hitler miał do wykonania prawie tą samą świętą misję, jaką z sukcesem spełnił Aleksander kilka tysięcy lat wcześniej. Wtedy armie Aleksandra Macedończyka przynoszą światu wschodniemu Hellenistyczne piękno i oświecenie w formie greckiej sztuki i edukacji i w najdalszych zakątkach ówczesnego świata, powstają miasta noszące jego imię, w których kwitnie najwyższa myśl naukowa, literacka i sławna biblioteka Aleksandryjska była tego wybitnym przykładem. Aleksander podbił, ale też zjednoczył ludzi z najdalszych zakątków ówczesnego świata i każdy zdobyty naród traktował bardzo tolerancyjnie.

Hitler osiągnął by to samo a nawet więcej, lecz bardzo skomplikowane realia polityczne 20 wieku, potwornie utrudniły mu dokończenia dzieła Aleksandra. Mimo wszystko Hitler uwolnił swój naród z niewoli żydowskiego pieniądza, lecz niestety nie zdołał pokonać komunistycznego zamordyzmu. Gdyby jednak Hitler odniósł by ten podwójny sukces, to Niemcy przyniosły by wówczas całemu światu większe oświecenie niż sto Aleksandrów.

Klęska Niemców podczas II wojny światowej była prawie totalna i wpływowi syjoniści w rządzie USA, domagali się wówczas użycia broni nuklearnej przeciwko ocalałym, natomiast inni proponowali sterylizację wszystkich Niemców i ta druga opcja została poniekąd na współczesnych Niemcach zastosowana. Jesteśmy więc świadkami miękkiej anihilacji Niemców, na płaszczyźnie etnicznej w formie napływu do tego kraju milionów uchodźców z trzeciego świata, ponadto za sprawą rzekomych „praw człowieka”, tj. aborcji oraz feminizmu, Niemcy popełniają zbiorowe samobójstwo. Obawiam się, że naród Niemiecki drugi raz z kolan już się nie podniesie i ktoś inny będzie musiał podjąć nową próbę wyzwolenia i zjednoczenia białych ludzi, aczkolwiek prawie cała Europa zachodnia umiera i jedynie neutralna Szwajcaria prowadzi stosunkowo suwerenną politykę.

Współczesna Szwajcaria na mapie Europy zachodniej wygląda zatem dość dobrze, choć problemy z uchodźcami ten kraj także dotykają, ale nie w tak katastrofalnym stopniu jak sąsiada z północy, a zapewnili sobie Szwajcarzy relatywne bezpieczeństwo, najpierw odwagą i siłą mięśni średniowiecznych wojowników, natomiast w 19 – 20 wieku, siła mózgów jest ich doskonałą bronią i Szwajcarska tajemnica bankowa gwarantuje im nietykalność.

Mądra i dalekowzroczna decyzja Hitlera o pozostawieniu Szwajcarii neutralnej, pozwoliła Germanom zachować względną czystość etniczną do dnia dzisiejszego, ponadto Szwajcaria była dla Hitlera, tym czym Sparta była dla Aleksandra. Hitler był mistykiem, ale przede wszystkim żołnierzem i zasłużonym weteranem I wojny światowej i z pewnością bardzo cenił odważnych żołnierzy, a relatywnie niedawno w średniowieczu, garstka zjednoczonych Szwajcarskich górali i szlachty, pokonała w kilkunastu krwawych bitwach potęgę Burgundii oraz Austrii i zdobyła niepodległość.

Pod znakiem krzyża

Zjednoczona i neutralna Szwajcaria w 20 wieku, była najmniej zniszczona komunizmem, nie uczestniczyła w podbojach kolonialnych, ponadto wiatry rewolucji ją omijały i Germańska krew w żyłach tego narodu do czasów dzisiejszych jest najczystsza. Można więc odnieść wrażenie, że Szwajcaria tamtego okresu była ideałem dla Hitlera, ponieważ uzyskała wszystko co Hitler pragnął osiągnąć w makro skali i głównie z tego powodu Hitler nie odważył się ruszyć Szwajcarów. Każda inwazja militarna niszczy nie tylko infrastrukturę, lecz jeszcze większej zagładzie ulegają wówczas ponadczasowe więzi etniczne, a w żyłach Szwajcarów i Niemców płynie ta sama krew.

Oczywiście Szwajcarzy bronili Watykanu, zaś Hitlerowi wiara katolicka była bardzo bliska sercu i podpisał z Watykanem układ polityczny w formie konkordatu i z pewnością konkordat stypulował Niemcom powściągliwość militarną wobec Szwajcarii, bowiem atak militarny na ojczyznę obrońców świętego miasta, był by atakiem na samego Boga. O bliskości Niemców do wiary chrześcijańskiej podczas II wojny światowej, świadczą klamry do pasów żołnierzy Wehrmachtu z napisem „Got mit uns”, ( Bóg z nami ).

Szwajcarzy świecili zatem przykładem politycznym i wojskowym w kontekście walki o wolność i niepodległość oraz byli znakomitymi obrońcami wiary chrześcijańskiej i namiestnika Boga na ziemi papieża, lecz proszę nie zapomnieć o mistycyzmie Hitlera, który wywierał na jego decyzje większy wpływ, niż pragmatyzm polityczno – militarny i kto wie, czy przyjazny stosunek Hitlera do Szwajcarów, nie był podyktowany starymi i pięknymi legendami Europejskimi odnośnie ludzi z gór

giewontHitler nie ruszył Szwajcarów, ludzi gór, bo sam z podnóża Alp pochodził i wierzył, że po jego klęsce śpiący w skałach rycerze znowu się przebudzą, lecz podobną legendę hołduje prawie każdy naród Europejski, a w Polsce istnieje piękny mit o śpiącym rycerzu w górze Giewont i być może nie Szwajcaria, lecz Polska wyda na świat nowych i doskonałych świętych wojowników ?

odznaka-4-pulku-strzelcow-podhalanskichMamy do tego wszelkie predyspozycje, ponieważ jesteśmy chrześcijanami z krwi i kości i bardzo czystym etnicznie białym narodem i musimy pamiętać, że na długo przed II wojną światową, znakiem podhalańskich żołnierzy z wysokich Tatr była święta Swastyka. Pokazaliśmy relatywnie niedawno światu, że jesteśmy wspaniałymi żołnierzami i obrońcami piękna, gdy pod znakiem krzyża pierwsi toczyliśmy zdeterminowaną walkę przeciwko komunizmowi w latach 20 – tych ubiegłego wieku pod przywództwem Piłsudskiego i Polscy żołnierze, byli wtedy o krok od  pokonania żydowskiego komunistycznego raka w zalążku.

Niestety Polska co dopiero zdobyła niepodległość i byliśmy po I wojnie bardzo słabi oraz całkowicie zrujnowani i nasze prośby o pomoc militarną spotkały się na zachodzie z obojętnością, co wskazuje że komuniści infiltrowali najwyższe struktury rządów zachodnich, natomiast Niemcy leżą na łopatkach i przechodzą rewolucję komunistyczną. Nową próbę zniszczenia komunizmu podjął Hitler, ale cały świat go wówczas zdradził, lecz potencjalny sojusz militarny Niemiec i Polski w formie doskonałych wojsk pancernych i lotnictwa Niemieckiego z naszą świetną piechotą i kawalerią, zmiótł by komunizm w Rosji w miesiąc i nie było by II wojny światowej.

Józef Piłsudski miał absolutną rację wypowiadając słowa pogardy pod adresem cywilnych rządów przedwojennej Polski: „Rzeczpospolita to wielki burdel, konstytucja to prostytutka, a posłowie to kurwy”, ponieważ w 1939 roku, naród Polski został zdradzony przez własne władze, które  opowiadając się po stronie zachodu, przeciwko Niemcom zrobiły największą graal_5przysługę komunizmowi. Odbiegam trochę od tematu i na koniec w kontekście swastyki przypomnę, że III Rzesza prowadziła badania w samym źródle swastyki, w sklepieniu niebios i w najwyższych górach świata w Himalajach.

 

Czyngis Chan

Były dwa okresy po tzw. chrzcie Polski w 996 roku  gdy Słowiaństwo w pewnym sensie znowu się odrodziło na ziemiach Polskich i w innych częściach E.wschodniej. Bliższe naszej pamięci wydarzenie które dało Polsce wolność od dwóch najeźdźców za jednym razem to  rok 1945  i lata PRL-u  do około 1989 r .

O jakich dwóch najeźdźcach mówię w 1945 roku? Pierwszy to oczywisty wróg Słowian Niemcy  a drugi wielki wróg który w dużej mierze stracił wtedy swoje wpływy w Polsce Ludowej to kościół chrześcijański. Lata PRL-u i ogólnie komunizmu w europie wschodniej to renesans Słowiańszczyzny czyli braterstwa, równości i przede wszystkim mądrości/edukacji. Kościół nie był zwalczany ani fizycznie niszczony w PRL-u, komunizm po prostu dał ludziom najwyższej klasy edukację i w ten sposób kościół stracił swoje przywileje i władzę nad umysłami milionów Polaków…I dlatego wolna od żydowskich zabobonów Polska Ludowa tak prężnie się rozwijała .

Ale nie o latach PRL-u będzie mowa. Podobnie wielkim a może większym wydarzeniem w dziejach ziem Polskich które dało Słowianom wolność od również dwóch najeźdźców za jednym zamachem to zamierzchłe czasy XIII wieku gdy z dalekiego wschodu ze stepów Azji do Europy zawitali Mongołowie.

culturalchinab9a47b5fa15468d402c5

Czyngis Chan

To właśnie w tamtym wieku  Czyngis Chan podbił wielkie połacie Azji, bliskiego wschodu, Ruś Kijowską, natomiast Ruś Nowogrodzką zwasalizował i skierował swoje oddziały pod przywództwem Subutai Baghatur w kierunku Polski i dalej na Imperium Niemieckie .

Subutai Baghatur, dowódca armii Mongolskiej pod Legnicą.

Subutai Baghatur, dowódca armii Mongolskiej pod Legnicą.

Inne armie Mongolskie poszły na południe, na Węgry i dalej z zamiarem wejścia do Europy południowo -zachodniej. Kolejne armie Mongolskie podbiły wielką połać świata muzułmańskiego w tym Bagdad i zbliżały się do Jerozolimy.

No dobra, dosyć tej historii i przejdę teraz do konkretów, do mojej teorii która niedawno wpadła mi na myśl. Nie będę pisać o wyprawach wojennych Czyngis Chana lecz o zagadnieniu Mongolskiej tolerancji religijnej i stosunku Mongołów do podbitych ludzi.

Właściwie na samą tylko myśl o Mongołach człowiekowi  nogi uginają się ze strachu i myśli tylko o morzu krwi, stosach ściętych głów, ludziach nabitych na pal, o spalonych miastach, wsiach, o okropnym zniewoleniu milionów niewinnych ludzi a obraz samego Mongoła kojarzy się z prymitywem, potworem, ludojadem, barbarzyńcą, największym złem jakie kiedykolwiek istniało! Tak nas uczą w szkołach, tak nas uczy przede wszystkim TV, encyklopedie, książki. To wyobrażenie o Mongołach siedzi bardzo głęboko w mózgach nieomalże każdego człowieka, jest to temat nie podlegający żadnej dyskusji i dywagacji – temat zamknięty. Natomiast ja mam całkiem odmienne zdanie o Mongołach, sądzę że powyższe opisy Mongołów są w dużej mierze fałszywe.
Dlaczego nauka, historycy powielają non-stop ten stereotyp Mongołów? Odpowiedz bardzo prosta: Niewidzialna dla mas ręka Watykanu stoi za tym i to Watykan jest największym fałszerzem tego zagadnienia i ogólnie historii świata, historii pochodzenia człowieka itd. Kościół i chrześcijaństwo z premedytacją fałszuje prawdę o Mongołach z tej prostej przyczyny, że kościołowi najwięcej się dostało podczas najazdów Mongolskich na Europe i to właśnie w tym okresie kościół chrześcijański był w największym śmiertelnym zagrożeniu, on wtedy o mały włos przestał by istnieć ! Czyngis Chan był bliski wymazania chrześcijaństwa, islamu i oczywiście judaizmu z powierzchni ziemi – to jest główny powód celowego zakłamania prawdziwego oblicza Czyngis Chana i Mongołów. Armie Mongolskie były nieomalże kilka dni jazdy koniem od WATYKANU !

Na tym powyższym przykładzie można dostrzec potężny wpływ propagandy chrześcijańskiej która potrafi kompletnie obrzydzić, zadeptać, sfałszować na swoją korzyść zagadnienia historyczne a później one są powielane wszędzie przez wszystkich, niektorzy promują fałsz celowo a miliony przeciętnych ludzi powtarzają te brednie  bez zastanowienia. Jeżeli cały świat powiela te błędne stereotypy Watykańskie to znaczy, że religia chrześcijańska ma ogromny wpływ nawet  na  kraje niby ateistyczne takie jak USA i reszta zachodu. Musicie sobie uświadomić jedno, że Chrześcijański (żydowski) punkt widzenia jest nauką wykładaną na wszystkich uczelniach świata.

I dlatego postaram się obalić moją hipotezą Watykańsko-żydowski pogląd na zagadnienie Czyngis Chana i Mongolskiej inwazji na średniowieczną Europe. Bo widzicie, wbrew popularnej opinii o Mongołach ja twierdzę, że oni byli bardzo mądrymi, odważnymi, sprawiedliwymi , honorowymi i bardzo tolerancyjnymi ludźmi i do europy oni nie przynieśli cierpienia i krwi lecz wolność.

Ale najpierw zadam pytanie: Jak żyli nasi Polscy przodkowie i wszystkie ludy europy w XIII wieku ? Cała Europa żyła pod podwójnym pręgierzem zniewolenia feudalnego i kościelnego. Monarchie europejskie wykorzystywały swoich poddanych niesamowicie natomiast kościół robił to samo ale też niszczył każdy objaw nieposłuszeństwa tzw herezje. Inkwizycja bezwzględnie niszczyła, mordowała, paliła na stosach miliony istnień ludzkich. Zaledwie 200 lat dzieliło Polski lud od czasów wolności Słowiańskiej i na pewno nie wszyscy zostali „nawróceni „ dlatego też przypuszczam,  że w Polsce stosów najwięcej się paliło i w tej sytuacji najazd Mongolski XIII wieku był dla uciśnionych ludów europy prawdziwym wyzwoleniem spod ucisku feudalnego i kościelnego.
Najazd Mongolski XIII wieku na kilkadziesiąt lat kompletnie zlikwidował władzę feudalną i kościelną w Polsce i wbrew popularnej opinii Polska i wielkie połacie świata dzięki Mongolskiej tolerancji religijnej poczuły się pierwszy raz od kilkuset lat naprawdę wolne.

Oczywiście wiele miast europy podczas oblężeń zostało poddanych spaleniu ( monarcha – feudał lub biskup zmuszał swoich poddanych do poświęcenia życia dla Pana) ale większość osad, miast które się poddały zostały nienaruszone a ludność nie doznała uszczerbku na życiu ze strony Mongolskiej ponieważ mądrzy Mongołowie przede wszystkim zawsze darowali życie poddającym się, dali podbitym ludziom wolność religijną i wolność od płacenia haraczu feudalnego i kościelnego na rzecz jakiejś małej daniny dla Mongołów. Miliony europejczyków powróciło wtedy do swoich dawnych pięknych, pogańskich wierzeń i obyczajów. Musimy sobie uświadomić jedno iż religia Chrześcijańska była religią narzuconą ogniem i mieczem na ludy Słowiańskie, tak więc gdy Mongołowie dali równy start wszystkim wyznaniom to rzeczą oczywistą było to, że Słowianie wrócili do swoich naturalnych wierzeń i obyczajów Pogańskich a religia sztuczna Mojżeszowa nie miała wtedy prawa bytu i procesem naturalnym znikła na długi okres czasu z ziem Polskich i wielkich terenów świata. Kościół mimo tego  że mógł też funkcjonować stracił wszelkie wpływy władcze i jak liść na jesiennym drzewie usechł bo nie było żywiciela w postaci zastraszanych piekłem mas ludzkich. Okres Mongolski w Polsce był pierwszym prawdziwym Renesansem Słowiańszczyzny w Polsce.

978520a0604eba203b0e56f7cc86d3ac

Mongołowie byli poganami i z całą pewnością można stwierdzić, że ich wierzenia w wielu aspektach pokrywają się z wierzeniami Słowiańskimi np.Mongołowie wierzyli w boskość księżyca, ognia, wody i ziemi, ofiarując im głównie przed porannym posiłkiem pierwociny pożywienia i napoju. Tak więc pomimo obcego języka Polacy i Mongołowie sądzę że  żyli w pokoju i wzajemnym zrozumieniu a te straszne krwawe historie powielane przez żydowski Watykan, media możemy odłożyć pomiędzy bajki. Bo czy serce się nie raduje Tobie prawdziwy Polaku Słowianinie gdy Mongołowie oblegając Kraków palą katedrę Mariacką? Czy nie cieszysz się na widok przeszywanego Mongolską włócznią Krzyżaka – mordercy Słowian i Prusów ? Pod Legnicą 1241 roku Mongołowie rozbili tzw. kwiat rycerstwa europejskiego tłumacząc na język zrozumiały rozwaliły doszczętnie feudalnych oprawców i nawiedzonych jahwizmem zakonników Marii Panny ( krzyżowców). To wielki powód do dumy każdego Polaka Słowianina!

BATALL~1 [1600x1200]Mongols Liegnitz

Pozostałości  Mongolskie w Polsce jak i w europie wschodniej są jeszcze do teraz widoczne (słyszalne) – wiadomo urwany hejnał z katedry Mariackiej ale większy ślad Mongolski dostrzegam w twarzach wielu Polaków/Polek ponieważ kilkadziesiąt lat pobytu Mongołów w Polsce sprawił, że Mongołowie brali za żony Polskie kobiety i ich krew, ich waleczność zmieszana z żywiołem Słowiańskim nadal żyje w naszych żyłach, ona jest narazie uśpiona ale jest nadzieja, że się kiedyś zbudzi i pokonamy   judejską zarazę. Wielu też mówi i mają rację, że wschodnioeuropejskie kobiety są najpiękniejsze na świecie, to również wynik zmieszania się krwi Słowiańskiej i Mongolskiej.

Na zakończenie postawię taką śmiałą tezę iż prawdziwi poganie, prawdziwe Słowiaństwo do teraz żyje w Mongolii, judaizm i religie Azji w bardzo małym stopniu opanowały ludzi Mongolskich. Oni nadal trwają przy swojej pradawnej wierze. Tak wiec zachęcam wszystkich do zapoznania się z Mongolską historią ale nie patrząc przez pryzmat Watykański ponieważ jest on zakłamany do cna. Podobnie załgana jest historia Attyli i Tamerlana – dwóch wielkich Pogańskich przywódców którzy mocno dali się we znaki kościołowi.

Czytając biografie Czyngis Chana można dostrzec następujące pozytywne cechy wskazujące na jego światłość  i szerokie horyzonty a mianowicie: Zakazał tortur, zjednoczył plemiona Mongolskie , był tolerancyjny wobec religii, kochał naukę i edukację, mianował swoich dowódców nie ze względu na ich status arystokratyczny ale ze względu na ich umiejętności –Merytokracja, dążył do poprawy bytu kobiet . Z tego wszystkiego można wysnuć wnioski, że ten człowiek jak i Mongołowie byli prawdziwymi wyzwolicielami milionów ludzi spod opresji monarchii feudalnych i wyzwolicielami od judaizmu, chrześcijaństwa i islamu, i gdyby nie nagła śmierć Czyngis Chana i wycofanie się armii Mongolskich z europy i bliskiego wschodu to losy miliardów ludzi świata potoczyły by się inaczej. Śmiem sądzić, że obecnie nie żylibyśmy w piekle religii judaistycznych ( chrześcijaństwie i islamie) świat był by wolny a wszystkie cywilizacje, narody żyły by w pokoju i przyjaźni .

Zachęcam także do zapoznania się kodeksem prawnym Czyngis Chana – Jassa. Jedno z praw Jassy jest dla mnie bardzo ważne i daje wiele do myślenia:
Czyngis Chan zakazał krwawego zabijania zwierząt czyli podcinania gardła jak to robią muzułmanie i żydzi. W Mongolii zwierzętom przeznaczonym na pożywienie nacinano paro centymetrową ranę na brzuchu i wkładano powoli rękę po łokieć by zatrzymać przepływ krwi do serca. Zwierze podobno wtedy szybko umierało i nie cierpiało wielkich katuszy jak to ma miejsce podczas rzezi żydowskich, muzułmańskich a także chrześcijańskich.
Pozdrawiam cześć !