Sparta

Silence is golden

Prawdopodobnie antyczni Grecy pierwsi zaczęli mawiać, że milczenie jest złotem i ta mądra maksyma jest obecnie tym bardziej aktualna, ponieważ coraz trudniej jest doświadczyć ciszy w życiu publicznym, a lingwistyczny hałas jest domeną kobiet i innych prymitywów i mając na uwadze wysoką pozycję socjalną kobiet na zachodzie i w Polsce, na świecie będzie coraz głośniej i gorzej.

Człowiek do osiągnięcia optymalnego rozwoju umysłowego i fizycznego potrzebuje ciszy prawie tak samo jak tlenu, ale ta zasada dotyczy właściwie tylko mężczyzn, bo kobiety w ciszy czują się zagubione i ich mózgi, jeżeli w ogóle je mają, muszą być zagłuszane i wypełniane prostymi rytmami muzycznymi, nieskomplikowanymi informacjami, impulsami wizualnymi i bezustannymi rozmowami ze znajomymi o niczym istotnym, byle żeby gadać.

Osoby rozgadane są poważane i uważane za mądre, lecz ta rzekoma elokwencja jest iluzją i zwykłym procesem maskowania niedoboru zdolności krytycznego i konstruktywnego myślenia. Wybitnymi specjalistkami w nadrabianiu braku podstawowej inteligencji nawijaniem bez sensu, są kobiety.

Na potwierdzenie faktu, że milczenie jest wielką cnotą proszę spojrzeć na Japończyków, Niemców, Skandynawów, których charakteryzuje małomówność, spokój wręcz nieśmiałość, lecz ta oszczędność słów przekłada się na bardzo wysoką kulturę osobistą i wspaniały rozwój techniczny, naukowy i artystyczny tych narodów, natomiast narody głośne są o wiele biedniejsze i chaotyczne.

Słynnymi autorami krótkich, zwięzłych i precyzyjnych wypowiedzi byli Spartanie, znani również z wyśmienitych żołnierzy. Od terenu z którego pochodzili Lakonii, pochodzi zwrot lakoniczny czyli oszczędny w słowach i gdy król Filip II Macedoński (ojciec Aleksandra Wielkiego), napisał list do przywódcy Sparty ze słowami: „Jeśli wkroczę do Lakonii, zrównam Lacedemon z ziemią”, Spartanie odpowiedzieli mu zaledwie jednym słowem: „Jeśli”. Od tamtej pory Filip II Macedoński unikał walk ze Spartanami.

Ciekawy jestem jakie były Spartańskie kobiety? Odpowiedź jest raczej jasna, i jeżeli ich mężczyźni byli najlepszymi wojownikami w historii człowieka, to Spartanki musiały być kwintesencją kobiecości czyli skromnymi, cichymi żonami i wspaniałymi matkami. Ale te piękne i spokojne czasy dawno minęły i już nigdy nie powrócą.

Tysiące lat temu ludzie byli gigantami pod każdym względem, aczkolwiek istnieją jeszcze oazy ciszy na świecie, chociażby u „dzikich” plemion w dżunglach, lub wśród Eskimosów w Arktyce. Lecz technologia też tam powoli dociera i niebawem znikną ostatni normalni ludzie na ziemi. Ich dziewicze mózgi zostaną wypełnione, skorumpowane i zniszczone bzdurami informacyjnymi z TV, z komórek oraz z internetu, i zamiast żyć, ci ludzie będą prowadzić niekończące i głośne dyskusje o pierdołach. Najbardziej podatne na tanią propagandę są kobiety, a jakie są kobiety, tacy są też mężczyźni.

O tym że żyjemy w państwach zdominowanych przez kobiety, świadczy zjawisko medialne w formie tzw., fake news, czyli bzdur wyssanych z palca, które są zwykłymi plotkami, a kobiety bez plotek nie potrafią żyć, i największą uwagę kobiet wzbudzają fikcyjne treści natury seksualnej. W związku z tym, media masowego przekazu karmią i programują kobiece mózgi, dosłownie 24 na dobę absurdami politycznymi, naukowymi, społecznymi za pomocą doskonałego narzędzia indoktrynacji i ogłupiania telefonu komórkowego. Współczesna kobieta prędzej zapomni się ubrać i wyjdzie z domu nago, niż by miała zapomnieć zabrać ze sobą swój podręczny mózg – telefon komórkowy.

Coraz to więcej mężczyzn również uwielbia plotkować i strzępić języki bez składu i ładu, bowiem jak wspomniałem żyjemy w państwach feministycznych w związku z tym, kobiety rządzą w domach i kobiecy choleryczny charakter podchwycili sfeminizowani mężczyźni. Prawie każda opinia kobiet jest obecnie uważana za świętą prawdę i nie podlega krytyce, lecz jest to związane z faktem, że większość kobiet utożsamia nawet konstruktywną krytykę, z atakiem osobistym i wielu pragmatycznych i bardzo cierpliwych mężczyzn, wychodzi z logicznego założenia, że lepiej pozwolić kobietom pleść farmazony, niż prowokować wybuch kobiecej furii.

Największym tematem zapalnym w polemice męsko-damskiej, jest prawo do aborcji, którego Polki bardzo pragną, mimo że szczycą się swoim przywiązaniem do religii chrześcijańskiej. I jak tu z kobietami prowadzić poważny dialog? Kobiety są wampirami energetycznymi, lub jak kto woli duchowymi, i największą satysfakcję sprawia im wasza frustracja i złość, a kobiety słowami potrafią doprowadzić prawie każdego mężczyznę do szału.

W Polsce kobiety mają de facto status nieomylnych bogiń i czystych dziewic, za sprawą ustanowienia Maryi matki Jezusa królową Polski, a Polacy nawet ci wykształceni na punkcie wiary katolickiej mają dosłowną szajbę i połkną każdy kit, mimo że mamy 21 wiek i na zachodzie ludzie dali sobie spokój ponad 500 lat temu z katolickimi zabobonami i głównie dlatego, w państwach zachodnich standard życia jest o niebo wyższy niż w Polskim ciemnogrodzie.

Nawiasem mówiąc coś z tym jest nie tak, bo królem był zawsze Jezus i stosunkowo niedawno w Polsce, jego matkę symbolicznie ukoronowano, a przecież dynastie królewskie nie takimi prawami się rządziły. Czyżby kościół katolicki chciał subtelnie przekazać ciemnej Polskiej masie, że kazirodztwo jest dopuszczalne i nie jest grzechem?

Kobiety klepią zatem językami bezustannie i powtarzają bezmyślnie kłamstwa i brednie, które usłyszą w TV lub przeczytają w telefonach komórkowych, a żonglowanie pustymi frazesami i jazgot uchodzi obecnie za objaw wielkiej inteligencji i stopniowo świat białego człowieka cofa się w rozwoju umysłowym. Mężczyźni boją się uciszyć swoje pyskate kobiety, a stare mądre Polskie przysłowie mówi: „Z kim przystajesz takim się stajesz”. Dlatego warto trzymać się z dala od kobiet, bo słowa mają moc i ich energia burzy wewnętrzny spokój mężczyzny i istnieje ryzyko, że zgłupiejecie do poziomu kobiet i doprowadzicie kraj do ruiny.

Mężczyźni starają się oczywiście zaimponować kobietom rozmową, ale większość porusza kwestie trywialne, dziecinne i oni są ulubieńcami kobiet, zaś mężczyźni mówiący z sensem i powściągliwie nie mają u kobiet żadnych szans. Mądrzy mężczyźni szanują zatem swoją inteligencję i rezygnują z wszelkiego kontaktu z kobietami, bo rzucanie cennymi słowami na wiatr i perłami mądrości przed wieprze, wyczerpuje ich energię do cna.

Ci pierwsi płodzą dzieci i cywilizacja głupieje. Symptomem upadku mężczyzn jest ich fanatyczne zainteresowanie debilnym sportem, który co prawda zapoczątkowali mądrzy antyczni Grecy w formie olimpiad, ale wtedy chodziło wyłącznie o wyeksponowanie estetyki ludzkiego ciała i warto wiedzieć, że jedyną nagrodą za zdobycie pierwszego miejsca, był skromny wianek liści laurowych na głowie zwycięzcy.

Natomiast we współczesnym sporcie, prawie wszystko obraca się wokół pieniądza i podniecona hołota jest znakomitą dojną krową, ponadto w trakcie rozgrywek sportowych panuje niesamowity wrzask z tysięcy gardeł. Sport spełnia także rolę społecznego wentylu bezpieczeństwa i znakomicie odwraca uwagę plebsu, od kwestii istotnych w życiu, bo zamiast myśleć, działać i walczyć o sprawiedliwość, ludzie wyładowują swoją cenną energię i niezadowolenie w kontrolowanych warunkach na stadionach, lub przed ekranami TV. Mężczyźni są znawcami, ale nie od tego co trzeba i potrafią ględzić na temat sportu w nieskończoność i uszy wtedy więdną od inwektyw i bełkotu.

Poziom umysłowy miłośników sportu, najlepiej oddaje wypowiedź słynnego greckiego filozofa i cynika Diogenesa z Synopy, który na długo przed krwawymi Rzymskimi spektaklami, dostrzegł zezwierzęcenie ludzi, i na pytanie co myśli o olimpiadzie odpowiedział: „Tłum był wielki, ale ludzi niewielu”.

Na początku było słowo i musiało posiadać wielką moc, bo zabłysł w kosmosie Ziemski diament i słowem zostali stworzeni perfekcyjni ludzie, ale potokiem coraz gorszych słów, ludzie zamienili swoją rzeczywistość w piekło.

 

 

Ludzie ze skał

Jeden z najwybitniejszych strategów i dowódców w historii Aleksander Macedoński zwany wielkim, podbił niemal cały antyczny świat i jego niezwyciężone armie wkroczyły nawet na subkontynent Indyjski i przypuszczam, że Aleksander oraz wierni mu generałowie planowali dalsze kampanie wojenne, z zamiarem uderzenia na same Chiny. Niestety nagła śmierć Aleksandra wielkiego w bardzo młodym wieku 32 lat, przerwała triumf Macedończyków i jego imperium ulega fragmentacji, zaś władzę nad poszczególnymi prowincjami przejmują generałowie Aleksandra i dochodzi wówczas do wojen diadochów ( następców ) o kontrolę nad ziemiami zdobytymi przez Aleksandra.

Warto więc nadmienić, że Aleksander wielki w roku 323 p.n.e., zarządzanie Egiptem powierzył generałowi Ptolemeuszowi i śmierć słynnej królowej Kleopatry 300 lat później, kończy panowanie królewskiej dynastii Ptolemeuszy w Egipcie.

Ojciec Aleksandra, Filip II podporządkował sobie większość Grecji i Aleksander odziedziczył po ojcu bardzo silne państwo oraz dobrze zorganizowaną i doświadczoną armię, ale zanim Aleksander Wielki zdobył świat i stworzył największe imperium w dziejach człowieka, to najpierw musiał spacyfikować Greckie polis, które na wieść o śmierci Filipa II zbuntowały się przeciwko Macedończykom. Aleksander z łatwością pokonał wszystkie miasta, ale zostawił w spokoju relatywnie małą Spartę, która pozostała przez cały okres panowania Aleksandra, niepodległym miastem – państwem. Czym była podyktowana wspaniałomyślność Aleksandra wielkiego wobec mikroskopijnej Sparty ?

Nie ulega wątpliwości, że Aleksander darzył Spartan wielką sympatią ze względu na ich waleczność pod Termopilami oraz w wielu innych słynnych bitwach, podczas których Spartanie zawsze wykazywali się ogromnym heroizmem. Ponadto, Spartanie byli najmniej zniszczeni demokracją Ateńską i żyli według stricte wojskowego reżimu, co z pewnością Aleksander jeszcze bardziej cenił. Wprawdzie złoty okres Sparty za czasów panowania Aleksandra już dawno minął niemniej jednak, formacje zbrojne Sparty były nadal bardzo skuteczną siłą militarną i mając na uwadze samobójczą obronę pod Termopilami, Aleksander dobrze wiedział że Spartanie nigdy się nie poddadzą i będą bronić miasta do ostatniej kropli krwi. Zdobycie Sparty wiązało się zatem ze zgładzeniem na zawsze wojowników Spartańskich i Aleksander oszczędzając Spartę, pragnął zachować ich waleczne geny dla przyszłych pokoleń.

Mieszkańcy prawie całej antycznej Grecji i reszty ówczesnego świata, wznosili wokół swoich miast wysokie mury i baszty w obronie przed najeźdźcami, aczkolwiek wyjątkiem od reguły była Sparta, która żadnych obwałowań nie posiadała, bo jak mawiał twórca wojskowego ustroju Sparty, Likurg: „Murem Sparty są jej mężczyźni”.

acdef

bSłynna falanga Spartańska przetrwała tysiąclecia w bardzo zbliżonej formie. Macedończycy udoskonalają falangę do tego stopnia, że na polach bitew antycznego świata armie Aleksandra Wielkiego były niezwyciężone. Szwajcarzy obierają podobny styl walki i żaden średniowieczny najeźdźca nie potrafił zdobyć Szwajcarii. Długie na 5 – 6 metrów włócznie, zostały zaadaptowane także przez Szkotów, a następnie weszły w skład każdej Europejskiej armii i Hiszpańscy pikinierzy w Niderlandach oraz na półwyspie Apenińskim, odnosili niebywałe sukcesy, ale kres tej pięknej broni położył czarny proch i ostatnim wspomnieniem piki, jest współczesny bagnet na końcu karabinu.

Można by odnieść wrażenie, że genotyp Spartański na zawsze zaginął i już nigdy na ziemi nie pojawią się podobni żołnierze i faktycznie Grecja zostaje najpierw zdobyta przez imperium Rzymskie, zaś kilkaset lat później Grecja przechodzi pod kontrolę imperium Osmańskiego.

Ale pamiętajmy, że arystokracja Rzymska zatrudniała w nauce swoich dzieci przeważnie Greckich nauczycieli, zaś Anatolia ( współczesna Turcja ) była przez tysiąclecia pod Grecką kontrolą w związku z czym, mieszanie krwi Greckiej w Rzymie oraz Greckiej w Anatolii, wydało najpierw na świat świetnych żołnierzy Rzymskich, natomiast około 15 wieku Osmańskich.

Nowa era i nowe kłopoty

Bardzo podobny scenariusz rozgrywa się znowu w Europie, ale kilka tysięcy lat później, podczas II wojny światowej i tym razem mała Szwajcaria, zostaje nietknięta przez potężną III rzeszę Niemiecką, choć armie Hitlera mogły by zająć ten mały kraj w kilka dni i nawet rzekome ogromne zasoby złota, srebra oraz pieniędzy w skarbcach banków Szwajcarskich nie sprowokowały Hitlera do ataku.

Szwajcarzy z pewnością stawiali by twardy opór najeźdźcy i pokazali do czego są zdolni w średniowieczu, gdy słynni Szwajcarscy pikinierzy i piechota nie mieli sobie równych w całej Europie. Pikinierzy okryli się tak wielką sławą na polach bitew, że prawie każdy dwór królewski średniowiecznej Europy zatrudniał ich jako najemników lub do obrony dworu i oczywiście do dnia dzisiejszego, żołnierze gwardii Szwajcarskiej bronią papieży i Watykanu.

swiss_vatican_guards_1225630Na marginesie dodam, że największą odwagą gwardia Szwajcarska wykazała się 6 maja 1527 roku, podczas inwazji wojsk niemiecko – francuskich Karola V na Rzym, gdy blisko 500 gwardzistów poświęciło swoje życie w obronie Watykanu i dzięki ich ofierze krwi papież Klemens VII zdołał uciec. Od tamtego pamiętnego dnia, co rocznie 6 maja zaprzysięgani są nowi członkowie gwardii papieskiej.

W 20 wieku, dni świetności Szwajcarskiej piechoty już dawno minęły i Szwajcarzy słyną odtąd na cały świat z produkcji doskonałych zegarków oraz serów i rzecz jasna są świetnymi bankierami, natomiast siły zbrojne Szwajcarii przestały praktycznie istnieć i jedynym utrudnieniem w zdobyciu tego kraju mogły by się okazać wysokie Alpy.

Lecz dla zaprawionego w boju na stepach Rosji i pod Stalingradem, na Saharze lub w górach Kaukazu Wermachtu, zdobycie Szwajcarii przebiegło by w tempie ekspresowym, przy minimalnych stratach własnych, natomiast rzekome bunkry oraz fortyfikacje w Alpach, Niemcy mogli by po prostu ominąć, tak jak zrobili to z potężną linią Maginota w trakcie kampanii Francuskiej.

Z wojskowego punktu widzenia Szwajcaria nie przedstawiała żadnej wartości strategicznej, ale to samo tyczy Holandii lub Danii a jednak Niemcy te państwa zajęli i wszystkie ościenne z wyjątkiem Szwajcarii.

III Rzesza Niemiecka była prekursorem współczesnej Unii Europejskiej i Hitler pragnął zjednoczyć ościenne narody  Germańskie, które przybrały nazwy Danii, Holandii, Belgii i Francji, lecz dyplomatyczne zabiegi spotkały się z odmową w związku z czym, Hitler był zmuszony uderzyć na te państwa, natomiast najbardziej bliska Niemcom, Austria weszła w sojusz z Hitlerem. Hitler dawał wiele razy do zrozumienia Brytyjczykom, że nie dąży do fizycznej zagłady narodów zachodniej Europy, lecz chce Europę zjednoczyć i pierwszym pokojowym gestem Hitlera skierowanym do Brytyjczyków, była decyzja Hitlera o wstrzymaniu ataku na okrążone i bezbronne wojska angielsko – francuskie pod Dunkierką.

Innym ważnym epizodem i próbą porozumienia się Niemców z Brytyjczykami, był lot Rudolfa Hessa w 1941 roku do Wielkiej Brytanii, aczkolwiek źródła oficjalne mówią, że Hess poleciał bez wiedzy Hitlera w co bardzo wątpię, bowiem Hess był trzecim najważniejszym człowiekiem w rządzie III Rzeszy i ludzie takiej rangi nie schodzą z oczu służb specjalnych.

Z Rudolfem Hessem wiąże się bardzo ciekawy splot okoliczności, bo urodził się w 1894 roku w Aleksandrii i kontekst mistyczny oraz historyczny związany z archeologią Egipską i Aleksandrem wielkim z pewnością odgrywał tutaj istotną rolę, a jak wiemy Brytyjczycy prowadzili szeroko zakrojone badania archeologiczne w Egipcie i być może oprócz próby zawarcia pokoju z rządem Brytyjskim, Hess chciał im przekazać jakąś ważną informację ezoteryczną ?

Przez cały okres II wojny Niemcy rożnymi kanałami próbowali zatem nawiązać pokojowy dialog z kluczowym narodem Brytyjskim i Niemcy bardzo dobrze traktowali zachodnich w tym naszych jeńców wojennych, aczkolwiek na froncie wschodnim kolosalne odległości i związane z tym kłopoty logistyczne, uniemożliwiły Niemcom ludzkie traktowanie jeńców Rosyjskich. Musimy też pamiętać, że narodowi Francuskiemu pod okupacją Niemiecką powodziło się znacznie lepiej niż przed wojną, natomiast Białorusini, Ukraińcy i obywatele państw nad Bałtyckich witali żołnierzy Wermachtu – wyzwolicieli od komunizmu z kwiatami.

Adolf Hitler wybiegał myślami daleko w przyszłość i brał pod uwagę klęskę III Rzeszy i wiedział, że następna porażka militarna wiąże się z wymazaniem Niemców z powierzchni ziemi i tym razem nie będą to przelewki, bowiem Niemcy narazili się Żydom w podwójnym wymiarze. Niemcy uderzyli w żydowską lichwę i zaledwie w kilka lat po usunięciu z kraju pieniądza bez pokrycia, likwidacji giełdy i spekulacji finansowych osiągnęli kolosalny sukces ekonomiczny i socjalny, ponadto armie Niemieckie były o krok od zniszczenia żydowskiego komunizmu w Rosji.

Hitler miał do wykonania prawie tą samą świętą misję, jaką z sukcesem spełnił Aleksander kilka tysięcy lat wcześniej. Wtedy armie Aleksandra Macedończyka przynoszą światu wschodniemu Hellenistyczne piękno i oświecenie w formie greckiej sztuki i edukacji i w najdalszych zakątkach ówczesnego świata, powstają miasta noszące jego imię, w których kwitnie najwyższa myśl naukowa, literacka i sławna biblioteka Aleksandryjska była tego wybitnym przykładem. Aleksander podbił, ale też zjednoczył ludzi z najdalszych zakątków ówczesnego świata i każdy zdobyty naród traktował bardzo tolerancyjnie.

Hitler osiągnął by to samo a nawet więcej, lecz bardzo skomplikowane realia polityczne 20 wieku, potwornie utrudniły mu dokończenia dzieła Aleksandra. Mimo wszystko Hitler uwolnił swój naród z niewoli żydowskiego pieniądza, lecz niestety nie zdołał pokonać komunistycznego zamordyzmu. Gdyby jednak Hitler odniósł by ten podwójny sukces, to Niemcy przyniosły by wówczas całemu światu większe oświecenie niż sto Aleksandrów.

Klęska Niemców podczas II wojny światowej była prawie totalna i wpływowi syjoniści w rządzie USA, domagali się wówczas użycia broni nuklearnej przeciwko ocalałym, natomiast inni proponowali sterylizację wszystkich Niemców i ta druga opcja została poniekąd na współczesnych Niemcach zastosowana. Jesteśmy więc świadkami miękkiej anihilacji Niemców, na płaszczyźnie etnicznej w formie napływu do tego kraju milionów uchodźców z trzeciego świata, ponadto za sprawą rzekomych „praw człowieka”, tj. aborcji oraz feminizmu, Niemcy popełniają zbiorowe samobójstwo. Obawiam się, że naród Niemiecki drugi raz z kolan już się nie podniesie i ktoś inny będzie musiał podjąć nową próbę wyzwolenia i zjednoczenia białych ludzi, aczkolwiek prawie cała Europa zachodnia umiera i jedynie neutralna Szwajcaria prowadzi stosunkowo suwerenną politykę.

Współczesna Szwajcaria na mapie Europy zachodniej wygląda zatem dość dobrze, choć problemy z uchodźcami ten kraj także dotykają, ale nie w tak katastrofalnym stopniu jak sąsiada z północy, a zapewnili sobie Szwajcarzy relatywne bezpieczeństwo, najpierw odwagą i siłą mięśni średniowiecznych wojowników, natomiast w 19 – 20 wieku, siła mózgów jest ich doskonałą bronią i Szwajcarska tajemnica bankowa gwarantuje im nietykalność.

Mądra i dalekowzroczna decyzja Hitlera o pozostawieniu Szwajcarii neutralnej, pozwoliła Germanom zachować względną czystość etniczną do dnia dzisiejszego, ponadto Szwajcaria była dla Hitlera, tym czym Sparta była dla Aleksandra. Hitler był mistykiem, ale przede wszystkim żołnierzem i zasłużonym weteranem I wojny światowej i z pewnością bardzo cenił odważnych żołnierzy, a relatywnie niedawno w średniowieczu, garstka zjednoczonych Szwajcarskich górali i szlachty, pokonała w kilkunastu krwawych bitwach potęgę Burgundii oraz Austrii i zdobyła niepodległość.

Pod znakiem krzyża

Zjednoczona i neutralna Szwajcaria w 20 wieku, była najmniej zniszczona komunizmem, nie uczestniczyła w podbojach kolonialnych, ponadto wiatry rewolucji ją omijały i Germańska krew w żyłach tego narodu do czasów dzisiejszych jest najczystsza. Można więc odnieść wrażenie, że Szwajcaria tamtego okresu była ideałem dla Hitlera, ponieważ uzyskała wszystko co Hitler pragnął osiągnąć w makro skali i głównie z tego powodu Hitler nie odważył się ruszyć Szwajcarów. Każda inwazja militarna niszczy nie tylko infrastrukturę, lecz jeszcze większej zagładzie ulegają wówczas ponadczasowe więzi etniczne, a w żyłach Szwajcarów i Niemców płynie ta sama krew.

Oczywiście Szwajcarzy bronili Watykanu, zaś Hitlerowi wiara katolicka była bardzo bliska sercu i podpisał z Watykanem układ polityczny w formie konkordatu i z pewnością konkordat stypulował Niemcom powściągliwość militarną wobec Szwajcarii, bowiem atak militarny na ojczyznę obrońców świętego miasta, był by atakiem na samego Boga. O bliskości Niemców do wiary chrześcijańskiej podczas II wojny światowej, świadczą klamry do pasów żołnierzy Wehrmachtu z napisem „Got mit uns”, ( Bóg z nami ).

Szwajcarzy świecili zatem przykładem politycznym i wojskowym w kontekście walki o wolność i niepodległość oraz byli znakomitymi obrońcami wiary chrześcijańskiej i namiestnika Boga na ziemi papieża, lecz proszę nie zapomnieć o mistycyzmie Hitlera, który wywierał na jego decyzje większy wpływ, niż pragmatyzm polityczno – militarny i kto wie, czy przyjazny stosunek Hitlera do Szwajcarów, nie był podyktowany starymi i pięknymi legendami Europejskimi odnośnie ludzi z gór

giewontHitler nie ruszył Szwajcarów, ludzi gór, bo sam z podnóża Alp pochodził i wierzył, że po jego klęsce śpiący w skałach rycerze znowu się przebudzą, lecz podobną legendę hołduje prawie każdy naród Europejski, a w Polsce istnieje piękny mit o śpiącym rycerzu w górze Giewont i być może nie Szwajcaria, lecz Polska wyda na świat nowych i doskonałych świętych wojowników ?

odznaka-4-pulku-strzelcow-podhalanskichMamy do tego wszelkie predyspozycje, ponieważ jesteśmy chrześcijanami z krwi i kości i bardzo czystym etnicznie białym narodem i musimy pamiętać, że na długo przed II wojną światową, znakiem podhalańskich żołnierzy z wysokich Tatr była święta Swastyka. Pokazaliśmy relatywnie niedawno światu, że jesteśmy wspaniałymi żołnierzami i obrońcami piękna, gdy pod znakiem krzyża pierwsi toczyliśmy zdeterminowaną walkę przeciwko komunizmowi w latach 20 – tych ubiegłego wieku pod przywództwem Piłsudskiego i Polscy żołnierze, byli wtedy o krok od  pokonania żydowskiego komunistycznego raka w zalążku.

Niestety Polska co dopiero zdobyła niepodległość i byliśmy po I wojnie bardzo słabi oraz całkowicie zrujnowani i nasze prośby o pomoc militarną spotkały się na zachodzie z obojętnością, co wskazuje że komuniści infiltrowali najwyższe struktury rządów zachodnich, natomiast Niemcy leżą na łopatkach i przechodzą rewolucję komunistyczną. Nową próbę zniszczenia komunizmu podjął Hitler, ale cały świat go wówczas zdradził, lecz potencjalny sojusz militarny Niemiec i Polski w formie doskonałych wojsk pancernych i lotnictwa Niemieckiego z naszą świetną piechotą i kawalerią, zmiótł by komunizm w Rosji w miesiąc i nie było by II wojny światowej.

Józef Piłsudski miał absolutną rację wypowiadając słowa pogardy pod adresem cywilnych rządów przedwojennej Polski: „Rzeczpospolita to wielki burdel, konstytucja to prostytutka, a posłowie to kurwy”, ponieważ w 1939 roku, naród Polski został zdradzony przez własne władze, które  opowiadając się po stronie zachodu, przeciwko Niemcom zrobiły największą graal_5przysługę komunizmowi. Odbiegam trochę od tematu i na koniec w kontekście swastyki przypomnę, że III Rzesza prowadziła badania w samym źródle swastyki, w sklepieniu niebios i w najwyższych górach świata w Himalajach.

 

Nie żryj plastiku

Żeby zachować na długie lata idealne zdrowie i smukłą sylwetkę, trzeba oczywiście spożywać dobry jakościowo pokarm ale z umiarem, ponieważ kluczem do długowieczności i optymalnej wagi ciała jest po prostu ograniczenie posiłków do minimum. Lecz nasz inny organ wewnętrzny mózg, również potrzebuje pokarmu i podobnie jak ludzki układ trawienny funkcjonuje świetnie wyłącznie na zdrowej żywności, tak i mózg dla poprawnej pracy wymaga zdrowej dawki „pokarmu” informatycznego, ale kiedy do mózgu trafiają informatyczne śmieci i toksyny a jest tego obecnie lawinowo więcej, to człowiek z nadmiaru fałszywej i bzdurnej informacji popada w poważne choroby umysłowe.

Układ trawienny człowieka przyrównać można do silnika spalinowego, szybko nawali na chrzczonym paliwie, natomiast ludzki mózg to komputer, skorumpowany zawirusowanymi informacjami długo nie pociągnie, ponadto obydwa organy wewnętrzne i urządzenia techniczne muszą być również oszczędzane aby długo i bezawaryjnie pracowały, albowiem nawet nadmiar wartościowych informacji jak i super zdrowej żywności też odbije się ujemnie na zdrowiu. A zatem receptą na sukces jest znalezienie równowagi.

Przez pewien okres czasu pracowałem w dość dużej galerii handlowej i przez ponad 8 godzin byłem naocznym świadkiem tragedii, w zasadzie pokarmowego samobójstwa Narodu Polskiego, ponieważ Polacy udając się całymi rodzinami na pielgrzymki do centrów handlowych, nasycą swoje żołądki najpierw trucizną w lokalach zdominowanych przez Amerykańskie fast food, a za chwile jeszcze gorsza trucizna jest wchłaniania przez ich mózgi, gdy wlepiają swoje głodne, nienasycone gały w kretyńskie Amerykańskie filmy w galeriowych kinach, i nie mam pojęcia co jest gorsze dla ogólnego zdrowia ale jedno jest oczywiste, fałszywa informacja zmieszana z trującą żywnością podbija dosłownie cały świat.

Kult jedzenia
Małe dzieci naturalnie lubią trzymać jak nie palce w buzi, to butelkę ze smoczkiem a starsze ciągle coś liżą, jedzą, piją lub żują i jest to zrozumiałe zachowanie małego człowieka, ale jak wytłumaczyć podobne zachowanie dorosłych ludzi ? Podstawowym i nieodłącznym rekwizytem dorosłego tzw. nowoczesnego Polaka/Polki bez którego nie potrafią obecnie żyć jest oczywiście smart fon a drugim przedmiotem jest jak nie butelka coca coli to wody w plastikowej butelce, lub kubek ze słomką i Polacy zawsze coś piją i jedzą będąc w ruchu, dosłownie jak te malutkie dzieci w wózeczkach dla których butelka z mleczkiem lub kawałek bułki jest koniecznością, bo wiadomo młody organizm rośnie i potrzebuje pokarmu.

Natomiast w przypadku dorosłego człowieka ciągłe przyjmowanie pokarmu nie jest konieczne, ponieważ ciało jest już optymalnie wykształcone i wystarczy podtrzymywać się przy życiu jednym, ewentualnie dwoma posiłkami dziennie oraz zwykłą wodą nawet kranówką, zamiast naładowanej chemią i glukozą coca colą lub podobną kolorową toksyną. W każdym bądź razie to nawykowe jedzenie Fast food lub picie wszelkich napojów gazowanych, jest już ostentacyjną próbą dostosowania się do większości, zwłaszcza wśród młodych ludzi panuje moda grupowej konsumpcji hamburgerów w galeriach a kto tego nie robi jest prymitywem bądź dziwakiem.

Skąd przyszła ta moda na bezustanną konsumpcję ? Nie trudno się domyślić, że TV urabia w nas nowe przyzwyczajenia a wszystko co widzimy i słyszymy w TV jest generalnie produktem już Amerykańskim w 100 %, innymi słowy masowa pop kultura Amerykańska, bardzo łatwa w odbiorze i kładąca nacisk na natychmiastowe zaspokojenie głodu fizycznego lub psychicznego trującą substancją. Wielu ludzi jest świadomych niebezpieczeństwa tej żywności, niemniej jednak marketing oraz reklamy potężnie działają na ludzką świadomość i próba odrzucenia Amerykańskiego stylu konsumpcji jest nad wyraz karkołomnym przedsięwzięciem, bo głód narkotyczny wzbudzony w nas właśnie tą żywnością, można już tylko zaspokoić dalszym jej konsumowaniem i krąg się zamyka.

Amerykanie dopracowali pożywienie oraz „kulturę” do takiego stopnia perfekcji łatwego odbioru, że miliardy ludzi wybiera szybkość nad jakimkolwiek nakładem pracy w sporządzenie pokarmu w domu, bo wszystko jest już gotowe w supermarkecie bądź w restauracji, natomiast każdą kwestię polityczno/społeczną telewizyjni eksperci wyjaśnią, wówczas nie trzeba wysilać rozumu by dojść do swoich oryginalnych i prawdziwych konkluzji. Moim zdaniem Amerykańską super bronią nie są samoloty, rakiety, czołgi, lecz ich konsumpcyjno – medialna globalna „kultura”.

W świetle tego bardzo ciężko jest propagować wśród ludzi umiar w spożywaniu pokarmu, aczkolwiek minimalizacja wymogów pokarmowych, a nawet okazjonalna głodówka jest koniecznym krokiem do uwolnienia organizmu od chorób i dolegliwości oraz do osiągnięcia szczuplej sylwetki. Trzeba zrozumieć, że głodówka zaledwie ta 24 godzinna, zmusi organizm do spalania odłożonego tłuszczu, a tłuszcz w ciele jak wiemy jest prekursorem wielu fatalnych chorób z rakiem włącznie. Inna wielka korzyść głodówek to przedłużenie życia nawet o 30 % jak podobno wskazały doświadczenia na zwierzętach.

W moim przypadku jestem wielkim fanem głodówek 24 godzinnych i powiem wam, że moja kondycja jest idealna, aczkolwiek palę papierosy a w piątek/sobotę wypiję trochę alkoholu, ale nadmienię, że bez wysiłku fizycznego daleko się nie zajdzie, tak więc jestem zmuszony do uprawiania dość intensywnej codziennej gimnastyki. Połącz ten wyżej wymieniony styl życia z wegetarianizmem a efekty będą zdumiewająco pozytywne, no ale tu przeciętny Polak powie stop, bo kiełbasa na stole musi być ! Tą mentalność w pełni rozumiem i zostawiam temat spożywania mięsa bez komentarza.

Plastic is fantastic
A wszystko zaczęło się od gumy do żucia, a dokładnie od zawartej w niej syntetycznej i toksycznej substancji słodzącej aspartamu, czasem zastępowanym w gumach podobnym sztucznym słodzikiem o innej nazwie, jak Sucraloza, Splenda, Nutrasweet etc. Aspartam jest coraz częściej stosowany we wszelkich napojach gazowanych i sokach, w zwykłym pożywieniu np. w lodach, jogurtach, słodyczach a także jest dodawany do większości leków oraz pastylek. Przed tą trucizną praktycznie nie ma ucieczki ona jest wszędzie nawet w każdej paście do zębów. W Stanach Zjednoczonych zdaje się, że już blisko 80% pożywienia jest słodzona asprtamem, a skutki tego łatwo jest zauważyć po niesamowicie otyłych i psychicznie chorych obywatelach tego kraju.

Spożywanie napojów słodzonych aspartamem stanowi bardzo poważne zagrożenie dla organizmu, ale żucie gumy jest wyrokiem śmierci przede wszystkim dla mózgu – centrum nerwowego człowieka. Kwasy żołądkowe stanowią barierę dla toksyn i w pewnym stopniu potrafią je wyeliminować z układu, natomiast żucie gumy w jamie ustnej pozwala toksynom ominąć żołądek i przenikać bezpośrednio do krwiobiegu, a droga z jamy ustnej do mózgu jest niewielka, wobec tego trucizna z gumy do żucia powoduje prawdziwe spustoszenie w ludzkim mózgu.

Dzieci są główną ofiara gumy do żucia i nie powinny nas dziwić ich schorzenia neurologiczne spowodowane aspartamem, lecz identyfikowane błędnie lub świadomie przez mafię lekarską jako ADHD, depresja, schizofrenia, i tu zaczyna się prawdziwa tragedia, bo zdiagnozowane dziecko cierpiące np. na depresję lub ADHD jest zachęcane przez lekarza i przez naiwnych, łatwowiernych rodziców do zażywania tzw. leków antydepresyjnych, następnej wielkiej trucizny. Oprócz tego, że guma do żucia niszczy mózg to przecież zwykłe żucie czegokolwiek wyzwala soki żołądkowe – naturalny głód a guma go potęguje i młodzież wędruje po szkole wiadomo do Maca lub KFC, a potem lamenty i panika, że niegdyś szczupłe Polskie dziewczyny coraz bardziej przypominają tłuste i ohydnie spasione Amerykańskie kobiety z problemami psychicznymi ? Guma do żucia słodzona składnikiem naturalnym tj. cukrem, jest dostępna zdaje się tylko jeszcze w Japonii, choć i tam Amerykański walec masowej, taniej konsumpcji z pewnością wcześniej lub później wjedzie pełną parą i wyprze wszystko co dobre, zdrowe oraz mądre.

Z punktu widzenia diabła piękna robota, bo na jednym ogniu upieczono dwa dania, nie dosyć że ludzie niesamowicie tyją z przejedzenia, to pożywienie niszczy mózg i nie trzeba już obecnie ludzi kontrolować siłą, ponieważ sami niszczą swoje rozumy i ciało pożywieniem. Osowiały i apatyczny z przejedzenia człowiek z mózgiem zatrutym aspartamem nie stanowi absolutnie żadnego zagrożenia dla systemu, on się nigdy nie zbuntuje i tacy ludzie stanowią większość populacji USA i niestety podobną mentalność oraz kształt fizyczny nabierają Polacy. Aspartam i zatrute nim pożywienie w dłuższej perspektywie czasu tłumi dusze i ciekawość świata, wówczas człowiek jest łatwy w kontroli i można mu wszystko wyperswadować.

W każdym bądź razie, już sam aspartam w żywności porządnie ryje ludziom w beretach, a do tego dochodzi następna trucizna Bisfenol – utwardzacz plastików, który potrafi zmienić mężczyznę w sfeminizowanego obojniaka. Praktycznie już każdy pokarm, zwłaszcza napój jest zapakowany w plastikowa butelkę, ale nawet kartonik z napojem lub metalowe puszki są pokryte od wewnątrz bardzo cienką warstwą plastiku, który z biegiem czasu pod wpływem cieczy degraduje i uwalnia z plastiku Bisfenol do płynu. Bisfenol w organizmie mężczyzny obniża drastycznie poziom hormonu testosteronu, a jak wiadomo testosteron jest odpowiedzialny za prawidłowy rozwój fizjonomii i psychiki męskiej, w związku z tym obniżenie tego hormonu powoduje coraz bardziej widoczne sfeminizowanie młodych chłopców, a w późniejszym życiu doprowadza do homoseksualizmu oraz innych chorób psychicznych.

Spadek testosteronu moim zdaniem jest bardzo poważnym problemem, ponieważ ten hormon jest ogniem który rozpala każdego mężczyznę i kobiety powinny to rozumieć najbardziej, albowiem mężczyzna z normalnym poziomem testosteronu dla kobiet jest po pierwsze bardzo atrakcyjny, po drugie testosteron jest również odpowiedzialny za męską odwagę, pomysłowość i zaradność cechy bez których współczesna cywilizacja i wszystko z nią związane od techniki, nauki po sztukę zwyczajnie by nie istniało. Obiektywnie patrząc jednak mężczyźni swoimi intelektem zbudowali ten świat, aczkolwiek często go niszczą, no ale to już inna para kaloszy.

Obniżenie poziomu testosteronu u białych mężczyzn wiąże się z drastyczną redukcją plemników w organizmie, wówczas dalsze istnienie białych narodów staje pod wielkim znakiem zapytania, albowiem kobiety nie mogą znaleźć odpowiednich mężczyzn na założenie rodziny i spłodzenie potomstwa, co powoduje katastrofalny przyrost narodowy a raczej depopulację w państwach zachodnich. Nie dziwię się więc białym kobietom, że imponują im czarni mężczyźni z Afryki lub Bliskiego wschodu, nie do tego stopnia zniszczeni plastikiem i wypłukani z  testosteronu co biali, już właściwie homoseksualni mężczyźni z Europy lub USA.

Jeżeli nas Polaków pożywienie nie pozbawi testosteronu, bo generalnie walory odżywcze Polskiej żywności są jeszcze o wiele lepsze od zachodniej, to z pewnością zniewieściały kościół katolicki zmieni nas w kompletnych gejów a nawet w pedofilów, zwłaszcza że każdy z nas już od kołyski jest tresowany w kościołach i pobiera tam nauki jak żyć, nadstawiać policzka, przebaczać oraz klęczeć jak pokorna owieczka – absolutnie obce każdemu normalnemu mężczyźnie kwestie. Co gorsza, młody człowiek musi patrzeć na dziwaka w sukience, wobec tego zwrot „Czym skorupka nasiąknie za młodu tym na starość trąci” w tym przypadku jest jak najbardziej na miejscu.

Spartańskie życie – W zdrowym ciele zdrowy duch
Coraz bardziej szanuję rytuały i zwyczaje dawnych ludzi, a najbardziej przypada mi do gustu życie Spartan z antycznej Grecji. Pomijając pewne ponure szczegóły ich historii, jak wojny oraz niewolnictwo, to jednak oni posiadali więcej pozytywnych jak negatywnych cech i powinni być dla nas wzorem godnym naśladowania, właściwie jedynym.

Naturalnie Grecy słyną z wszelkiej nauki, sztuki, filozofii oraz ze sławnej Olimpiady, ale bardziej istotna i chwalebna jest Spartańska samowystarczalności i zaradność oraz to co zmieniło Spartan w niezwyciężonych wojowników, których nawet sam Aleksander Wielki nie miał odwagi najechać, a mianowicie Spartańskie wojskowe wychowanie każdego członka państwa, również kobiet w razie konfliktu. Ale oprócz wyśmienitych żołnierzy Sparta stworzyła ekstremalnie zdyscyplinowanych ludzi, ponieważ już od dzieciństwa kładli nacisk na kilka ważnych rzeczy:

  • Bezustannie uprawiali gimnastykę.
  • Chłopcy w wieku 7 lat zmuszeni byli opuścić rodzinne domy i pobierać nauki w koszarach przy boku doświadczonych nauczycieli – wojowników.
  • Dziewczynki również były uczone walczyć, aczkolwiek nie do tego stopnia jak chłopcy.
  • Uczono dzieci przetrwania w dziczy o własnych siłach i być samowystarczalnym.
  • Przyzwyczajali obywateli do oszczędnego życia z minimalnym kosztem nakładów bez zbędnych udogodnień, i co jest bardzo zaskakujące Spartanie uczyli swoje dzieci tańca oraz śpiewu.

Jak widzimy to nie była sroga i okrutna Sparta jaką znamy z książek i filmów, lecz bardzo mądrze zarządzane państwo, oczywiście działali w ramach ówczesnej rzeczywistości, bo nie potrafili uzdrowić ciężko chorego dziecka, wobec tego były zabijane. W pewnym sensie w Sparcie stosowano antyczną wersje eugeniki i być może również dzięki temu ich ludzie byli tak silni i odważni ?

Reasumując, człowiek powinien wrócić do podstaw, może nie do życia ludyty odciętego całkowicie od świata i techniki, ale z powodzeniem możemy już teraz zrezygnować z wielu samobójczych przyzwyczajeń czy to konsumpcyjnych lub informatycznych. Nasza na pozór wysoka technologia, którą prawie wszyscy się zachwycają zwalnia nas już całkowicie od obowiązku ćwiczenia swojego ciała a także myślenia, bo technologia nam w tym pomaga i już nawet za nas podejmuje decyzje, w związku z tym ciało i rozum człowieka w takich realiach nigdy nie osiągnie żadnej doskonałości.

urok_v_sadu_03 B-joZxUIUAAZ8GS

Na zdjęciach powyżej widzimy uśmiechnięte Rosyjskie małe dzieci, które w towarzystwie wojskowego nauczyciela trzymają w dłoniach rozmaity rodzaj broni, prawdopodobnie podczas lekcji przysposobienia obronnego, zjawisko nie do pomyślenia w przestraszonych krajach zachodnich. Tak więc Rosjanie pomimo wielu przeciwności losu potrafią jeszcze wychować swoje dzieci na odważnych oraz inteligentnych ludzi, dlatego ten sympatyczny widok powinien ucieszyć każdego normalnego człowieka, ponieważ daje nadzieję, że biała rasa jednak przetrwa i w dłuższej perspektywie czasu osiągnie wyższy poziom świadomości.

Natomiast w skrajnie politycznie poprawnych krajach zachodnich, politycy są zdolni automatycznie odebrać rodzicom takie dzieci, a następnie poddać je intensywnej reedukacji homoseksualnej oraz konkretnemu praniu mózgów „żydowskimi” wartościami z naciskiem na seks. Skandynawia najlepiej ilustruje z jakich błahych powodów rodzice mogą na zawsze stracić prawa rodzicielskie. W odpowiedzi na te zdjęcia, zachodnie media masowej psychozy i manipulacji socjotechnicznej, stworzyły by oczywiście telewizyjne panele urok_v_sadu_04dyskusyjne z opinią najwyższej klasy światowych ekspertów i specjalistów od praw dzieci i przemocy, złożone wyłącznie z kobiet psycholożek, feministek i lesbijek a także obowiązkowo z pedałów oraz genderów, innymi słowy zbieranina pospolitych wariatek i debilów, niemniej jednak w krajach zachodnich poglądy tych psychicznie chorych ludzi na każde już zagadnienie, zwłaszcza związane z wychowywaniem dzieci są uważane za absolutną prawdę i wielką mądrość.
Oni rozpętali by apokaliptyczną histerię i furię skierowaną nie koniecznie w kwestię prawa do posiadania broni, lecz w nauczyciela z fotografii czyli w mężczyzn i mając ku temu sposobność, telewizyjne furiatki i lewacka hołota wyładowała by swoje frustracje i wściekłość na normalnych heteroseksualnych mężczyznach mieszając ich z błotem, przy okazji oskarżając ich o szowinizm, pedofilię, rasizm, antysemityzm oraz globalne ocieplenie.

Patrząc obiektywnie na współczesnych białych ludzi, bez wątpienia już tylko przeciętni Rosjanie wzbudzają mój podziw, bo w szkołach uczą swoje dzieci, już nawet te dość małe strzelania z broni poważnego kalibru i składania karabinów, tak więc oni idą nowoczesnym Spartańskim śladem i pomimo tego, że mają niezbyt ciekawych polityków oraz wiele negatywnych nawyków niestety zapożyczyli z zachodu, to jednak siła przetrwania przeciętnych Rosjan, ich zaradności i samowystarczalność a przede wszystkim miłość do swoich dzieci ze wszystkich białych narodów jest jeszcze najmocniejsza. Pozdrawiam.