Mongołowie

Arktyczni Arianie

Bal Gangadhar Tilak, był wybitnym Hinduskim przywódcą duchowym i politycznym od 1880 do 1920 roku. Bazując na religii hinduistycznej Tilak doszedł do wniosku, że oryginalna siedziba Arian, znajdowała się w rejonie obecnego bieguna północnego, ale epoka lodowcowa skuła Arktykę wiecznym lodem i Arianie w poszukiwaniu nowego domu, stopniowo zasiedlali północne rejony Europy, Ameryki, Azji i przenikli aż na subkontynent Indyjski. Tilak jest autorem książki pt. „Arktyczny dom w Wedach”. Więcej ciekawych informacji na temat pochodzenia Arian, usłyszymy w poniższym filmie. Niestety materiał jest w języku angielskim.

Arktyka, po Antarktydzie jest najbardziej tajemniczym obszarem na ziemi i mimo tego, że Rosja z inicjatywy USA na arenie międzynarodowej jest oczerniana i osłabiana dotkliwymi sankcjami, to jednak USA i reszta państw podbiegunowych (Kanada, Norwegia, Dania, Szwecja, Finlandia), już od końca II wojny z Rosją w Arktyce ściśle współpracują i na Antarktydzie również. Cały biegun północny, jest regionem zmilitaryzowanym i w świetle tylu intrygujących anomalii związanych z Arktyką, oficjalna wersja wydarzeń odnośnie przyczyn zatonięcia okrętu podwodnego Kursk w 2000 roku, nie jest wiarygodna i przypuszczam, że okręt został przez załogę uprowadzony. Marynarze z Kurska, pragnęli dotrzeć do tej na pozór legendarnej północnej Szambali, która jest nadal miejscem pobytu kilku Ariańskich Bogów.

W każdej bajce jest ziarno prawdy i jednym z Arktycznych Ariańskich Bogów, jest dobrze znany wszystkim dzieciom, sympatyczny i brodaty święty Mikołaj (dziadek Mróz w Rosji). Duńczyk Hans Christian Andersen napisał zaś piękną baśń pt.”Królowa Śniegu”, i obdarzona nadprzyrodzoną mocą protagonistka, mieszka w lodowym zamku na Spitsbergenie. Bardzo interesujące są słowne przekazy ludów eskimoskich i na pytanie skąd pochodzą, Eskimosi instynktownie wskazują na północ i mówią, że za barierą lodową, tam gdzie słońce nigdy nie zachodzi znajduje się ich dom.

Na kanwie już współczesnej amerykański film fantastyczny Superman II, również nawiązuje do Arktyki w kontekście siedziby Bogów. W kluczowym momencie filmu, Superman udaje się na biegun północny do swojej głównej kwatery tzw. Fortecy Samotności, i za pomocą cudownych kryształów, odzyskuje boskie siły i nawiązuje kontakt ze swoimi umarłymi rodzicami. Postać Supermana przedstawia człowieka czystej krwi Aryjskiej i paradoksalnie, koncept komiksowych super ludzi i de facto Bogów, jest dziełem artysty i pisarza pochodzenia żydowskiego. W drugim filmie Robert Sepher rzuca nowe i zaskakujące światło na prawdziwe pochodzenie Czyngis Chana i Mongołów.

Autor filmu sugeruje, że tysiące lat przed pojawieniem się rasy żółtej, obszar dzisiejszych Chin był zamieszkiwany przez Arian, którzy stworzyli bardzo zaawansowaną jak na tamte czasy cywilizację. Arianie wznosili piramidy, pozostawili po sobie grobowce z mumiami i przetrwała ich technologia, w formie czarnego prochu, metalurgii, kompasu, ruchomej czcionki, wytwarzania papieru itd. Rzekome Chińskie antyczne wynalazki są tak naprawdę osiągnięciami białych ludzi i na poparcie tego argumentu, spójrzmy obiektywnie na współczesną Chińską myśl techniczno/naukową. Chińczycy potrafią dość dobrze kopiować zachodnią technologię, ale nic w niej nie udoskonalają, lub ze względu na tanią siłę roboczą, urządzenia wymyślone przez białego człowieka, są w Chinach zaledwie montowane.

Mogę pozwolić sobie na spekulację, że bardzo mądra Chińska filozofia życia zawarta w Taoizmie i Konfucjanizmie, sięga również korzeniami do czasów Ariańskich.

Z racji swojego nadprzyrodzonego pochodzenia i egzystencji w bezpiecznej północnej enklawie, Arktyczni Arianie bogów i teologii nie potrzebowali, niemniej po ucieczce z Arktyki i w trakcie migracji, boskie siły stopniowo Arian opuszczają i ostatecznie stają się zwykłymi śmiertelnikami. Nostalgia za bezpowrotnie utraconym statusem Bogów, dała im się we znaki i z biegiem czasu, Arianie tworzą Buddyzm, Hinduizm oraz trzecie wyznanie ludów Aryjskich, Zaratusztranizm. Warto dodać, że zanim islam podbił cały bliski wschód i spory obszar Azji, to na terenie obecnego Iranu, Zaratatusztranizm był wyznaniem narodowym i pamięć o Arianach przetrwała w nazwie Iran, która wywodzi się od partyjskiego słowa Arjanszahr, co oznacza państwo Ariów.

Dwie pierwsze wyznania łączy poszanowanie życia, w ramach diety wegetariańskiej, zaś wszystkie trzy są pacyfistyczne i narody Tybetu, Indii oraz Iranu swoich sąsiadów nigdy nie najeżdżały. W związku z tym, miejmy w pamięci serdeczną pomoc jaką okazał naród Irański, Polskim żołnierzom uciekającym z komunistycznej Rosji w 1942 roku. Spotkali się wówczas Ariańscy bracia krwi i wielka szkoda, że współcześni Polacy są tak bardzo skażeni anty Irańską propagandą i nie potrafią wyciągnąć przyjaznej dłoni swoim Aryjskim braciom.

Wracam jednak do materiału filmowego. W pewnym momencie historii, pojawiła się rasa Mongoloidalna i Chińczycy stopniowo wyparli Arian na południowy zachód do Indii oraz na północ do obecnej Mongolii. Chyngis Chan był zatem białym człowiekiem, lecz ta informacja jest skrzętnie ukrywana i oficjalne publikacje historyczne, celowo określają Mongołów mianem największych barbarzyńców i ludobójców w dziejach świata i dobrego słowa w zasadzie o Mongołach nie przeczytamy, a było dokładnie na odwrót. W przypadku ekspansji imperium Mongolskiego na Europę wschodnią w 12/13 wieku, pogańscy Mongołowie przynieśli ludności Słowiańskiej, długi okres wolności od chrześcijańskich farmazonów, tortur, stosów oraz świętej inkwizycji.

Ponadto znikł wówczas w Polsce, spokrewniony z religią chrześcijańską średniowieczny ucisk feudalny i nasi Słowiańscy przodkowie, powrócili do starych i pięknych pogańskich wierzeń, które w wielu aspektach były bardzo zbliżone do Mongolskich. Serdecznie zapraszam do obejrzenia filmu.

 

 

 

 

 

 

 

Mur „Chiński”, reptilianie i Syberia

W herbie Rosji widnieje podobizna świętego Jerzego na białym koniu, zabijającego włócznią smoka i utarło się popularne stwierdzenie, że motyw ze smokiem, wyobraża triumf chrześcijańskiego dobra nad szatańskim złem. Kontekst walki dobra ze złem nie odbiega od prawdy i na tym kończy się korelacja z religią chrześcijańską i w rzeczywistości, symbol świętego Jerzego, odnosi się do prawdziwych wydarzeń i do antycznych wojen jakie toczył biały naród Syberyjski, z ludźmi smokami – reptilianami, którzy tysiące lat przed narodzinami Jezusa, zamieszkiwali teren dzisiejszych Chin. A jak dobrze wiemy, nieoficjalnym godłem Chin jest przecież smok.

Ponadto w Chinach istnieje Wielki mur Chiński i w zasadzie nikt nie zaprzeczy tezie, że został zbudowany przez Chińczyków, w celach obronnych przed najazdami Mongołów z północy. Tutaj mamy znowu do czynienia z poważną nieścisłością, a nawet z jawnym kłamstwem, albowiem mur Chiński, a przynajmniej jego najstarsze fragmenty, zostały wzniesione przez białych ludzi z północy, żeby zatrzymać cykliczne najazdy ludzi smoków z obszaru obecnych Chin. Skrzętnie ukrywaną tajemnicą, która jednak przenikła do Internetu i potwierdza moją hipotezę, są fragmenty muru, gdzie zębate zwieńczenia (krenelaże), służące do osłony łuczników i obrońców w razie ataku wroga, są skierowane na południe w stronę Chin, a nie jak by logika mówiła na północ.

Kwestia z Mongołami jest intrygująca, ze względu na wpływ jaki na tych ludzi wniosło sąsiedztwo z białym narodem Syberyjskim i wprawdzie, współcześni Mongołowie niczym szczególnym nie różnią się od Chińczyków, lecz Czyngis Chan miał rzekomo niebieskie oczy i tak samo jego żona Borte. Czyngis Chan, opracował mądre i dalekowzroczne jak na tamte czasy prawo Jassy, które głównie dotyczyło armii i porządku publicznego, ale w wielu aspektach nawiązywało do filozofii buddyjskiej, z naciskiem na dobre traktowanie kobiet, podbitych ludzi i los zwierząt przeznaczonych na pokarm nie był Mongołom obojętny. W prawie Jassy zabijanie zwierząt metodą koszerną oraz halal, czyli rytualnym podcinaniem gardeł było zakazane. Nie ulega wątpliwości, że w żyłach Mongołów niespełna 1000 lat temu, płynęło więcej białej krwi niż Mongoloidalnej, bowiem już na początku 13 wieku, Mongołowie dali swoim kobietom dużą swobodę, zagwarantowali ludziom wolność religijną i pomimo diety mięsnej, z szacunkiem obchodzili się ze zwierzętami i co ciekawe, podobne oświecenie przyszło do Europy dopiero na przełomie 19/20 wieku.

W 13 wieku, Mongołowie zdobywają jednak Chiny, wnuk Czyngis Chana, Kubilaj Chan tworzy dynastię Yuan i odrębność kulturowa i genetyczna Mongołów stopniowo zanika, na rzecz Chińskich obyczajów i Mongoloidalnych genów. Na marginesie przypomnę, że Mongolskiego cesarza Chin Kubilaja Chana w 1275 roku, odwiedził Wenecki kupiec i podróżnik Marco Polo, który przebywał na dworze Chana blisko 17 lat. Obydwaj ludzie blisko się wtedy zaprzyjaźnili i śmiem przypuszczać, że wielkie zaufanie jakie zaskarbił sobie Marco Polu u Kubilaja Chana, było podyktowane więzami białej krwi.

Czy współcześni Chińczycy są potomkami ludzi smoków reptilianów? Wątpię, ale mogą być z nimi genetycznie zmieszani i kilka cech charakteru świadczy o tym, że Chińczycy pochodzą dosłownie z innej planety. Żaden naród lub grupa etniczna na świecie, nie zadaje zwierzętom hodowlanym przed ich śmiercią, tak okropnego cierpienia i tortur jak Chińczycy, a stosunek ludzi do zwierząt, obnaża prawdziwą naturę człowieka. W Chinach twierdzi się, że dręczenie zwierząt i np. obdzieranie żywcem ze skóry, poprawia walory smakowe mięsa. Chińczycy zjedzą wszystko, w tym oczywiście psy i zdarzają się przypadki kanibalizmu ludzkich płodów po aborcji. Relatywnie niedawno Chińczycy pokazali światu, że ludzkie życie nie stanowi dla nich żadnej wartości, gdy podczas komunistycznego Wielkiego Skoku Naprzód i rewolucji kulturalnej, zagłodzili i wymordowali blisko 70 milionów swoich obywateli. Józef Stalin nie ma na koncie tylu trupów, co największy ludobójca w historii świata, Mao Tse Tung.

Proszę nie zapomnieć o brutalnej i krwawej aneksji pokojowego, buddyjskiego Tybetu przez komunistyczne Chiny w latach 50 – tych ubiegłego wieku, ale obecnie ogół światowej publiki milczy w tej kwestii. Natomiast na Rosję ludzie plują aż im piana z ryjów leci, bo wzięła Krym, który do Rosji zawsze należał i co najważniejsze, w trakcie aneksji Krymu nikt nie zginął.

Ustrój komunistyczny wyrządził Chińczykom wiele szkody i nadal pierze im mózgi kultem jednostki Mao, i biorąc pod uwagę brak podstawowych praw człowieka i zasad etycznych w stosunku do zwierząt, to Chińczycy są groźniejsi od wszystkich Sorosów i Rotszyldów razem wziętych, ponieważ w charakterze przeciętnego Chińczyka, zakorzenił się głęboko trzeci element zła – bezwzględna pogoń za zyskiem. Nawet żydowscy twórcy ideologii komunistycznej i drapieżnego kapitalizmu, nie są tak przebiegli jak Chińczycy, którzy na długo przed żydowskimi bankierami, bo już w 7 wieku, pierwsi zaczęli drukować papierowe pieniądze dla plebsu i trzeba nadmienić, że koncept papierowych pieniędzy (bank – notów), przywlókł do Europy z Chin, nie kto inny jak nasz sławny obieżyświat Marco Polo.

Nic zatem dziwnego, że Rosja ale także Indie, bardzo ostrożnie i z dystansem podchodzą do stosunków gospodarczych z Chinami i wprawdzie strategia Brzezińskiego, sprowokowania wojny pomiędzy Rosją a Chinami spaliła na panewce i Chiny nigdy nie dorównają potędze nuklearnej Rosji, to jednak Chiny mogą podbić Rosję demograficznie. Słabo zaludniona Syberia, w sąsiedztwie półtora miliardowych Chin, znajduje się w ryzykownym położeniu. Plan Brzezińskiego, paradoksalnie naszego rodaka, może się skrystalizować w innej odsłonie i Putin, ostatni silny przedstawiciel Słowian, ma pełne ręce roboty, tym bardziej że w stosunku do Rosji, trwa bezprecedensowa kampania nienawiści i oszczerstw. Dylemat Putina w kwestii Chin, został spotęgowany zachodnimi sankcjami, które Rosję poważnie osłabiły i na wielu frontach pchają w objęcia Chin.

Na marginesie warto dodać, że ponad 2 tysiące lat temu, największy Słowianin w historii świata, Aleksander Wielki (Iskander po Arabsku), prowadził niezwyciężoną armię Macedończyków na bój z Chińskim smokiem, ale tuż przed osiągnięciem celu, u podnóża Himalajów pokonała go śmierć naturalna.

Rosja może jednak liczyć na pomoc ludzi tej samej krwi, mistrzów dyplomacji i gry w szachy Ariów, zwanych Persami, pochodzących z państwa Iran. Niestety prawie cały już świat, jest od Chin krytycznie uzależniony ekonomicznie i gospodarczo i na płaszczyźnie finansowej, Stany zjednoczone mogą być przez Chiny już dziś wykupione i komunizm pokaże wówczas swoje nowe oblicze, o wiele gorsze od tego z 1917 roku.

Sytuacja USA jest tak naprawdę znacznie gorsza niż Rosji, ponieważ Amerykanie przenieśli większość swojej produkcji przemysłowej do tanich Chin, i Amerykański deficyt handlowy z tym zjawiskiem związany jest astronomiczny. Chiny nie dążą do militarnego konfliktu z USA, ale pragną sprowokować Amerykę do uderzenia na swojego nuklearnego pionka Koreę północną. Potencjalny atak Ameryki na Koreę północną, był by de facto wypowiedzeniem wojny samym Chinom, które miały by wówczas pretekst, do zerwania stosunków handlowych z USA i co prawda Chiny z Ameryką żyją w symbiozie i bez Amerykańskiego rynku zbytu Chiny zbankrutują, lecz oni mają do dyspozycji bezwzględną armię komunistyczną i protesty setek milionów bezrobotnych, były by krwawo spacyfikowane, jak to miało miejsce na placu Tiananmen w 1989 roku. Natomiast w pozbawionej własnego przemysłu oraz taniego importu Ameryce, doszło by do katastrofy gospodarczo/finansowej i przepis na wojnę domową mamy gotowy. Jesteśmy świadkami wstępu do konfliktu wewnętrznego w Stanach, w formie rozruchów na tle rasowym. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi zatem, że niebawem komunistyczne Chiny będą rządzić całym światem.

Historia lubi się powtarzać, aczkolwiek z pewnym zaskakującym niuansem i pod koniec 19 wieku, zachód podbił Chiny za pomocą opium. W 21 wieku, role się odwróciły i Chiny zarzuciły cały świat narkotykiem materialnym i ludziom ciągle jest mało taniego plastiku i gadżetów.

Nie zdajecie sobie sprawy, jak niebezpieczna dla życia i pomyślności narodów jest bezmyślna konsumpcja tanich produktów pochodzących z Chin. Dobrowolnie wpuściliśmy do naszych ojczyzn, komunistycznego konia Trojańskiego, w formie chińskich artykułów codziennego użytku i nawet zaczynamy importować od nich żywność i na dłuższą metę, to się bardzo źle skończy. Mając na uwadze blisko 50 letni okres rządów twardego komunizmu w Europie wschodniej, Słowiańskie narody powinny mieć się na baczności. Wyhodowaliśmy na własnych piersiach żmiję, która na ekonomicznym zniewoleniu nie poprzestanie, a wystarczy nabywać trochę droższą żywność i produkty wyprodukowane siłą mięśni i umysłów swoich braci. Kraj się wówczas wzmocni, ludzie wzbogacą i przede wszystkim, zagłodzimy na śmierć komunistycznego gada w państwie środka.

Dzięki ograniczeniu indywidualnych potrzeb materialnych i wyborze produktów wysokiej jakości, pochodzących z kraju, rabunkowy kapitalizm z jakim obecnie mamy do czynienia zniknie i uzdrowiona gospodarka kapitalistyczna z ludzkim obliczem, będzie pracować z korzyścią dla ogółu, a nie wyłącznie dla ultra bogatych jednostek. Światem rządzi pieniądz, lecz od mądrego wydawania pieniędzy z naszych skromnych portfeli, zależy przyszłość ziemi.

 

 

 

 

Czyngis Chan

Były dwa okresy po tzw. chrzcie Polski w 996 roku  gdy Słowiaństwo w pewnym sensie znowu się odrodziło na ziemiach Polskich i w innych częściach E.wschodniej. Bliższe naszej pamięci wydarzenie które dało Polsce wolność od dwóch najeźdźców za jednym razem to  rok 1945  i lata PRL-u  do około 1989 r .

O jakich dwóch najeźdźcach mówię w 1945 roku? Pierwszy to oczywisty wróg Słowian Niemcy  a drugi wielki wróg który w dużej mierze stracił wtedy swoje wpływy w Polsce Ludowej to kościół chrześcijański. Lata PRL-u i ogólnie komunizmu w europie wschodniej to renesans Słowiańszczyzny czyli braterstwa, równości i przede wszystkim mądrości/edukacji. Kościół nie był zwalczany ani fizycznie niszczony w PRL-u, komunizm po prostu dał ludziom najwyższej klasy edukację i w ten sposób kościół stracił swoje przywileje i władzę nad umysłami milionów Polaków…I dlatego wolna od żydowskich zabobonów Polska Ludowa tak prężnie się rozwijała .

Ale nie o latach PRL-u będzie mowa. Podobnie wielkim a może większym wydarzeniem w dziejach ziem Polskich które dało Słowianom wolność od również dwóch najeźdźców za jednym zamachem to zamierzchłe czasy XIII wieku gdy z dalekiego wschodu ze stepów Azji do Europy zawitali Mongołowie.

culturalchinab9a47b5fa15468d402c5

Czyngis Chan

To właśnie w tamtym wieku  Czyngis Chan podbił wielkie połacie Azji, bliskiego wschodu, Ruś Kijowską, natomiast Ruś Nowogrodzką zwasalizował i skierował swoje oddziały pod przywództwem Subutai Baghatur w kierunku Polski i dalej na Imperium Niemieckie .

Subutai Baghatur, dowódca armii Mongolskiej pod Legnicą.

Subutai Baghatur, dowódca armii Mongolskiej pod Legnicą.

Inne armie Mongolskie poszły na południe, na Węgry i dalej z zamiarem wejścia do Europy południowo -zachodniej. Kolejne armie Mongolskie podbiły wielką połać świata muzułmańskiego w tym Bagdad i zbliżały się do Jerozolimy.

No dobra, dosyć tej historii i przejdę teraz do konkretów, do mojej teorii która niedawno wpadła mi na myśl. Nie będę pisać o wyprawach wojennych Czyngis Chana lecz o zagadnieniu Mongolskiej tolerancji religijnej i stosunku Mongołów do podbitych ludzi.

Właściwie na samą tylko myśl o Mongołach człowiekowi  nogi uginają się ze strachu i myśli tylko o morzu krwi, stosach ściętych głów, ludziach nabitych na pal, o spalonych miastach, wsiach, o okropnym zniewoleniu milionów niewinnych ludzi a obraz samego Mongoła kojarzy się z prymitywem, potworem, ludojadem, barbarzyńcą, największym złem jakie kiedykolwiek istniało! Tak nas uczą w szkołach, tak nas uczy przede wszystkim TV, encyklopedie, książki. To wyobrażenie o Mongołach siedzi bardzo głęboko w mózgach nieomalże każdego człowieka, jest to temat nie podlegający żadnej dyskusji i dywagacji – temat zamknięty. Natomiast ja mam całkiem odmienne zdanie o Mongołach, sądzę że powyższe opisy Mongołów są w dużej mierze fałszywe.
Dlaczego nauka, historycy powielają non-stop ten stereotyp Mongołów? Odpowiedz bardzo prosta: Niewidzialna dla mas ręka Watykanu stoi za tym i to Watykan jest największym fałszerzem tego zagadnienia i ogólnie historii świata, historii pochodzenia człowieka itd. Kościół i chrześcijaństwo z premedytacją fałszuje prawdę o Mongołach z tej prostej przyczyny, że kościołowi najwięcej się dostało podczas najazdów Mongolskich na Europe i to właśnie w tym okresie kościół chrześcijański był w największym śmiertelnym zagrożeniu, on wtedy o mały włos przestał by istnieć ! Czyngis Chan był bliski wymazania chrześcijaństwa, islamu i oczywiście judaizmu z powierzchni ziemi – to jest główny powód celowego zakłamania prawdziwego oblicza Czyngis Chana i Mongołów. Armie Mongolskie były nieomalże kilka dni jazdy koniem od WATYKANU !

Na tym powyższym przykładzie można dostrzec potężny wpływ propagandy chrześcijańskiej która potrafi kompletnie obrzydzić, zadeptać, sfałszować na swoją korzyść zagadnienia historyczne a później one są powielane wszędzie przez wszystkich, niektorzy promują fałsz celowo a miliony przeciętnych ludzi powtarzają te brednie  bez zastanowienia. Jeżeli cały świat powiela te błędne stereotypy Watykańskie to znaczy, że religia chrześcijańska ma ogromny wpływ nawet  na  kraje niby ateistyczne takie jak USA i reszta zachodu. Musicie sobie uświadomić jedno, że Chrześcijański (żydowski) punkt widzenia jest nauką wykładaną na wszystkich uczelniach świata.

I dlatego postaram się obalić moją hipotezą Watykańsko-żydowski pogląd na zagadnienie Czyngis Chana i Mongolskiej inwazji na średniowieczną Europe. Bo widzicie, wbrew popularnej opinii o Mongołach ja twierdzę, że oni byli bardzo mądrymi, odważnymi, sprawiedliwymi , honorowymi i bardzo tolerancyjnymi ludźmi i do europy oni nie przynieśli cierpienia i krwi lecz wolność.

Ale najpierw zadam pytanie: Jak żyli nasi Polscy przodkowie i wszystkie ludy europy w XIII wieku ? Cała Europa żyła pod podwójnym pręgierzem zniewolenia feudalnego i kościelnego. Monarchie europejskie wykorzystywały swoich poddanych niesamowicie natomiast kościół robił to samo ale też niszczył każdy objaw nieposłuszeństwa tzw herezje. Inkwizycja bezwzględnie niszczyła, mordowała, paliła na stosach miliony istnień ludzkich. Zaledwie 200 lat dzieliło Polski lud od czasów wolności Słowiańskiej i na pewno nie wszyscy zostali „nawróceni „ dlatego też przypuszczam,  że w Polsce stosów najwięcej się paliło i w tej sytuacji najazd Mongolski XIII wieku był dla uciśnionych ludów europy prawdziwym wyzwoleniem spod ucisku feudalnego i kościelnego.
Najazd Mongolski XIII wieku na kilkadziesiąt lat kompletnie zlikwidował władzę feudalną i kościelną w Polsce i wbrew popularnej opinii Polska i wielkie połacie świata dzięki Mongolskiej tolerancji religijnej poczuły się pierwszy raz od kilkuset lat naprawdę wolne.

Oczywiście wiele miast europy podczas oblężeń zostało poddanych spaleniu ( monarcha – feudał lub biskup zmuszał swoich poddanych do poświęcenia życia dla Pana) ale większość osad, miast które się poddały zostały nienaruszone a ludność nie doznała uszczerbku na życiu ze strony Mongolskiej ponieważ mądrzy Mongołowie przede wszystkim zawsze darowali życie poddającym się, dali podbitym ludziom wolność religijną i wolność od płacenia haraczu feudalnego i kościelnego na rzecz jakiejś małej daniny dla Mongołów. Miliony europejczyków powróciło wtedy do swoich dawnych pięknych, pogańskich wierzeń i obyczajów. Musimy sobie uświadomić jedno iż religia Chrześcijańska była religią narzuconą ogniem i mieczem na ludy Słowiańskie, tak więc gdy Mongołowie dali równy start wszystkim wyznaniom to rzeczą oczywistą było to, że Słowianie wrócili do swoich naturalnych wierzeń i obyczajów Pogańskich a religia sztuczna Mojżeszowa nie miała wtedy prawa bytu i procesem naturalnym znikła na długi okres czasu z ziem Polskich i wielkich terenów świata. Kościół mimo tego  że mógł też funkcjonować stracił wszelkie wpływy władcze i jak liść na jesiennym drzewie usechł bo nie było żywiciela w postaci zastraszanych piekłem mas ludzkich. Okres Mongolski w Polsce był pierwszym prawdziwym Renesansem Słowiańszczyzny w Polsce.

978520a0604eba203b0e56f7cc86d3ac

Mongołowie byli poganami i z całą pewnością można stwierdzić, że ich wierzenia w wielu aspektach pokrywają się z wierzeniami Słowiańskimi np.Mongołowie wierzyli w boskość księżyca, ognia, wody i ziemi, ofiarując im głównie przed porannym posiłkiem pierwociny pożywienia i napoju. Tak więc pomimo obcego języka Polacy i Mongołowie sądzę że  żyli w pokoju i wzajemnym zrozumieniu a te straszne krwawe historie powielane przez żydowski Watykan, media możemy odłożyć pomiędzy bajki. Bo czy serce się nie raduje Tobie prawdziwy Polaku Słowianinie gdy Mongołowie oblegając Kraków palą katedrę Mariacką? Czy nie cieszysz się na widok przeszywanego Mongolską włócznią Krzyżaka – mordercy Słowian i Prusów ? Pod Legnicą 1241 roku Mongołowie rozbili tzw. kwiat rycerstwa europejskiego tłumacząc na język zrozumiały rozwaliły doszczętnie feudalnych oprawców i nawiedzonych jahwizmem zakonników Marii Panny ( krzyżowców). To wielki powód do dumy każdego Polaka Słowianina!

BATALL~1 [1600x1200]Mongols Liegnitz

Pozostałości  Mongolskie w Polsce jak i w europie wschodniej są jeszcze do teraz widoczne (słyszalne) – wiadomo urwany hejnał z katedry Mariackiej ale większy ślad Mongolski dostrzegam w twarzach wielu Polaków/Polek ponieważ kilkadziesiąt lat pobytu Mongołów w Polsce sprawił, że Mongołowie brali za żony Polskie kobiety i ich krew, ich waleczność zmieszana z żywiołem Słowiańskim nadal żyje w naszych żyłach, ona jest narazie uśpiona ale jest nadzieja, że się kiedyś zbudzi i pokonamy   judejską zarazę. Wielu też mówi i mają rację, że wschodnioeuropejskie kobiety są najpiękniejsze na świecie, to również wynik zmieszania się krwi Słowiańskiej i Mongolskiej.

Na zakończenie postawię taką śmiałą tezę iż prawdziwi poganie, prawdziwe Słowiaństwo do teraz żyje w Mongolii, judaizm i religie Azji w bardzo małym stopniu opanowały ludzi Mongolskich. Oni nadal trwają przy swojej pradawnej wierze. Tak wiec zachęcam wszystkich do zapoznania się z Mongolską historią ale nie patrząc przez pryzmat Watykański ponieważ jest on zakłamany do cna. Podobnie załgana jest historia Attyli i Tamerlana – dwóch wielkich Pogańskich przywódców którzy mocno dali się we znaki kościołowi.

Czytając biografie Czyngis Chana można dostrzec następujące pozytywne cechy wskazujące na jego światłość  i szerokie horyzonty a mianowicie: Zakazał tortur, zjednoczył plemiona Mongolskie , był tolerancyjny wobec religii, kochał naukę i edukację, mianował swoich dowódców nie ze względu na ich status arystokratyczny ale ze względu na ich umiejętności –Merytokracja, dążył do poprawy bytu kobiet . Z tego wszystkiego można wysnuć wnioski, że ten człowiek jak i Mongołowie byli prawdziwymi wyzwolicielami milionów ludzi spod opresji monarchii feudalnych i wyzwolicielami od judaizmu, chrześcijaństwa i islamu, i gdyby nie nagła śmierć Czyngis Chana i wycofanie się armii Mongolskich z europy i bliskiego wschodu to losy miliardów ludzi świata potoczyły by się inaczej. Śmiem sądzić, że obecnie nie żylibyśmy w piekle religii judaistycznych ( chrześcijaństwie i islamie) świat był by wolny a wszystkie cywilizacje, narody żyły by w pokoju i przyjaźni .

Zachęcam także do zapoznania się kodeksem prawnym Czyngis Chana – Jassa. Jedno z praw Jassy jest dla mnie bardzo ważne i daje wiele do myślenia:
Czyngis Chan zakazał krwawego zabijania zwierząt czyli podcinania gardła jak to robią muzułmanie i żydzi. W Mongolii zwierzętom przeznaczonym na pożywienie nacinano paro centymetrową ranę na brzuchu i wkładano powoli rękę po łokieć by zatrzymać przepływ krwi do serca. Zwierze podobno wtedy szybko umierało i nie cierpiało wielkich katuszy jak to ma miejsce podczas rzezi żydowskich, muzułmańskich a także chrześcijańskich.
Pozdrawiam cześć !