Kościół

Renesans państwa Lechickiego

Na całym świecie, a bynajmniej w Europie zachodniej i Ameryce północnej rządy legalizują posiadanie i uprawę marihuany, natomiast w Polsce za posiadanie małego skręta można znaleźć się w więzieniu i nie ma mowy żeby w najbliższym stuleciu, w tym kraju doszło do legalizacji marihuany.

Substancje rozjaśniające umysł są więc w Polsce zakazane, bo ludzie mają być tępi w związku z tym, przeciętnych Polaków władze ogłupiają wódką, tanim piwem i trują pokarmem którego nawet głodny pies by nie zjadł. Oprócz tego Polacy lubią być ogłupiani w kościołach i na dobrą sprawę jesteśmy sto lat za murzynami.

Trzyma nas na powierzchni relatywnego postępu cywilizacyjnego, bliskie sąsiedztwo do nowoczesnych narodów europy zachodniej, z których ludzie biorą przykład jak się godnie zachowywać, i nie ulega wątpliwości że Polacy są już bardziej kulturalni niż 5 lat temu, ponieważ z wielką kurtuazją kierowcy przepuszczają ludzi na przejściach dla pieszych. Dobrym znakiem jest też coraz większa konsumpcja czerwonego wina wytrawnego.

W kraju kiełbasy i mięsiwa najbardziej jednak cieszy, duży wybór żywności wegetariańskiej w supermarketach, który świadczy o tym że młodsi Polacy zaczynają poważnie myśleć, nad losem swoich dusz skażonych krwią i cierpieniem niewinnych zwierząt.

Relaksujące i wizjonerskie właściwości marihuany są dobrze znane, ale zioło jest też bardzo skutecznym lekiem na wiele poważnych chorób w tym na raka, i jeżeli Polacy mogli by na parapetach hodować swoje własne apteczki, to wówczas nikt by nie nabywał syntetycznych leków (trucizny) i przemysł farmaceutyczny by upadł.

Za sprawą marihuany bylibyśmy zdrowsi na ciałach i rozumach i nikt by nie zdołał wcisnąć finansowego i pseudo religijnego kitu w nasze rozjaśnione mózgownice. Polska w dziesięć lat wyprzedziła by wówczas zachód, bo w głębi serca jestem przekonany, że Polacy mają naprawdę wielki potencjał intelektualny.

Umysłowy beton póki co ciągnie Polskę na dno i najbardziej uciążliwi są emeryci, którym ustrój komunistyczny z kościołem wyprał mózgi z wszelkiej mądrości. Musimy się zatem uzbroić w cierpliwość, bo oni jeszcze trochę pożyją i mogą głosować, ale gdy wreszcie pójdą w piach, to do Polski zawita nowa świetlista era.

Generalnie sprawy idą w dobrym kierunku i być może do osiągnięcia oświecenia nie potrzeba nam marihuany, aczkolwiek proces rozwoju umysłowego narodu Polskiego, zioło znacznie by przyspieszyło.

 

Między młotem a kowadłem

Z dnia na dzień, coraz więcej Polaków odnosi się do Prawa i Sprawiedliwości z niezrozumiałym antagonizmem, natomiast wobec Kaczyńskiego, Macierewicza lub Ziobro trwa bezprecedensowa kampania nienawiści i ludzie pod adresem tych mądrych polityków rzucają infantylnymi wulgaryzmami i oszczerstwami. Patologia, w formie inteligencji, feministek, socjalistów oraz ateistów a nawet wiele tzw. moherów, znienawidziła Prawo i Sprawiedliwość z kilku powodów. Kaczyński za mało pieniędzy daje i PiS trzyma z kościołem, ale margines społeczny został wyprowadzony kompletnie z równowagi, rzekomym zamachem na kobiece ciało, w kontekście próby zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.

Malkontenci i przeciwnicy PiS, spoglądają na życie przez egoistyczny pryzmat pieniędzy i pełnego brzucha i nawet gdyby każdy z nich otrzymał od Kaczyńskiego hipotetyczny milion złotych, to i tak będzie źle i za mało. Ludzie w kilka dni pieniądze by stracili na plazmy, ciuchy, wycieczki, samochody i w alkoholowej euforii, spłodzili by kilka milionów nowych pasożytów i znowu plebs nie miał by co do gara włożyć.

Na początku lat 90 – tych ubiegłego wieku, zlikwidowano w Polsce ośmioklasowe szkoły podstawowe i wprowadzono sześć klas podstawówki i trzy lata gimnazjum, lecz nowy system edukacji się nie sprawdził i większość Polaków apelowała do rządów, aby przywróciły stare i sprawdzone ośmioletnie szkoły podstawowe. Szkopuł z gimnazjami polega na tym, że bardzo przypominają wstępne liceum ogólnokształcące i po ukończeniu nauki w gimnazjum, wielu młodych Polaków rezygnowała z dalszej edukacji, bo czuli się inteligentami i w ten sposób co roku Polskie szkoły produkowały potężną armię debili, która maszerowała w świat i robiła burdel na zachodzie.

Honor i godność dyktowała kiedyś młodym ludziom, że po ukończeniu ośmioletniej szkoły podstawowej, trzeba koniecznie podjąć dalszą naukę i zdobyć chociażby dobre wykształcenie zawodowe, ale głównym czynnikiem motywującym był wstyd. Zaznaczenie wykształcania podstawowego jako końcowego etapu edukacji na podaniu o pracę, przynosiło hańbę i człowiek był w zasadzie wykluczony z rynku pracy, a jeszcze większe zakłopotanie wzbudzał ten fakt w rodzinie i wśród znajomych. Ukończenie gimnazjum, to de facto ukończenie zaledwie ośmioletniej szkoły podstawowej, ale nazwa gimnazjum brzmi już lepiej i mądrzej.

PiS zrozumiał, że młody segment społeczeństwa za sprawą gimnazjów pogrąża się w głupocie i od nowego roku szkolnego, w Polsce będą znowu funkcjonować ośmioletnie szkoły podstawowe, zaś na miejscu gimnazjów niektóre samorządy ponownie otwierają szkoły zawodowe i wreszcie młodzi Polacy będą mieć konkretny wybór i co najważniejsze zawód. Ci zdolniejsi po ośmiu klasach podstawówki pójdą do liceów i dalej na uniwersytety, natomiast mniej utalentowani w przedmiotach ścisłych, wybiorą zawodówki oraz szkoły techniczne i Polski rynek pracy odżyje, ponieważ pojawią się znowu fachowcy z krwi i kości.

Dobrze wykształcona kadra zawodowa, przyczyni się do poprawy standardu życia wszystkich Polaków i likwidacja gimnazjów, jest bardzo ważnym elementem strategii rozwoju gospodarki i ekonomii tego kraju i w dłuższej perspektywie czasu, nie będziemy już tanią siłą roboczą, lecz świetnymi i dobrze opłacanymi fachowcami. Niemcy dzięki temu, że posiadają znakomite szkoły zawodowe są mocarstwem technologicznym i mnóstwo potężnych Niemieckich koncernów przemysłowych np. BMW, zostało stworzonych w 19 wieku, przez mężczyzn z wykształceniem zawodowym.

Rządy lewicy z premedytacją doprowadziły większość Polskich szkół zawodowych do upadku, a te które przetrwały walczą o przeżycie, ponadto młodzi ludzie zachłysnęli się medialną propagandą sukcesu i na wzór bohaterów reklam telewizyjnych, pragną zostać inteligentami od zarządzania, psycholożkami, doradcami finansowymi lub innymi bucami, byle sobie rąk nie pobrudzić. Szkołami zawodowymi z prawdziwego zdarzenia ludzie zatem gardzą i dla poprawienia statusu, wybierają dalszą edukację w tzw. prywatnych wyższych szkołach zawodowych, gdzie kształcenie polega na kupieniu dyplomu i po zakończeniu „studiów”, młodzi Polacy mają większą sieczkę w głowach niż po wyjściu z gimnazjum.

Nie ulega wątpliwości, że poprzednie rządy lewicy z P.O. inwestowały w edukację, ale nie tam gdzie było trzeba i kładziono wówczas szczególny nacisk, na kultywowanie wśród młodych Polaków siły fizycznej zamiast zdolności intelektualnych. Wznoszono zatem przy każdej szkole imponujące obiekty sportowe w formie tzw. „Orlików”, i wyrosło w Polsce pokolenie łysych karków i analfabetów, dla których sport jest całym sensem życia.

Mamy zatem powód do radości, bowiem Polska edukacja po 20 – stu latach rządów lewicy, małymi krokami powraca do normalności, aczkolwiek plebs wpadł w popłoch i jest bardzo wkurwiony na konserwatywny PiS i paradoksalnie najwięksi przeciwnicy gimnazjów, nagle stanęli w ich obronie, natomiast pierwsze skrzypce społecznego oburzenia grają kobiety i twierdzą, że PiS nosi się z zamiarem zniszczenia przyszłości Polskich dzieci. Jak grzyby po deszczu wyrastają więc rożnego rodzaju komitety obrony Polskiej edukacji, ludzie protestują i generalnie hołota pluje na Kaczyńskiego, aż im piana z pysków leci.

Polskim kobietom szczęście i pomyślna przyszłość dzieci, są tak bardzo bliskie sercom, że niedawno te same kretynki podczas tzw. „Czarnych protestów”, domagały się prawa do mordowania nienarodzonych dzieci.

Nieuzasadniona antypatia do Prawa i Sprawiedliwości nie zna granic, ale jeszcze większą nienawiść narodu Polskiego, PiS zaskarbił sobie zobowiązaniem przywrócenia kobietom przywileju przechodzenia na emerytury wcześniej niż mężczyźni. W ramach sloganu propagandowego: „By żyło się lepiej” i wychodząc na przeciw żądaniom kobiet i feministek o równo uprawnienie, Platforma Obywatelska kilka lat temu zrównała wiek emerytalny kobiet z wiekiem emerytalnym mężczyzn, co wzbudziło wśród  ludzi złość i ogromne niezadowolenie.

Zwłaszcza frustracja kobiet była zrozumiała, ponieważ dotychczas kobiety na emeryturę przechodziły w wieku 60 lat, natomiast mężczyźni po osiągnięciu 62 lat, ale po zmianach kobiet i mężczyzn obowiązuje taki sam wiek przechodzenia na emerytury i wynosi 67 lat. Kobiety jak widzimy wyszły na tym jak Zabłocki na mydle i muszą tyrać o siedem lat dłużej.

Ludzie nawoływali wówczas o przywrócenie starego porządku i prawa do wcześniejszych emerytur dla kobiet. Prawo i Sprawiedliwość czyni pierwsze kroki ku temu i do 2018 roku, PiS zobowiązał się dotrzymać złożonej obietnicy, która musimy pamiętać była głównym postulatem wyborczym PiS, podczas zwycięskiej kampanii wyborczej w 2015 roku. Niebawem kobiety będą mogły więc znowu przechodzić na emerytury, w relatywnie młodym wieku 60 lat i reakcja ludzi a przede wszystkim kobiet na tą dobrą wiadomość powinna być bardzo optymistyczna.

Rzeczywistość wygląda zgoła inaczej i jest tragicznie, albowiem głupota w Polsce twardo się trzyma i sentymenty społeczne odnośnie powrotu do wcześniejszych emerytur, do złudzenia przypominają bezmyślny rezonans ludzi na likwidację gimnazjów. Scenariusz wydarzeń jest dokładnie ten sam i wielu Polaków w tej kwestii zachowuje się infantylnie. Ci którzy najwięcej bronili starego prawa emerytalnego, są obecnie jego zajadłymi przeciwnikami, ale największym kretynizmem wykazały się jak zwykle kobiety, i zamiast dziękować PiS, one chętnie rozszarpały by Kaczyńskiego gołymi rękoma.

Emerytury dla kobiet w wieku 60 lat, to prawdziwe błogosławieństwo, ponieważ kobiety są jeszcze w pełni sił i mogą z radością bawić wnuczęta, podróżować lub spędzić przyjemny czas przy kawie na plotkowaniu w towarzystwie innych emerytek, ale odnoszę wrażenie, że kobiety pragną umrzeć z przepracowania.

Polskie kobiety zostały ponownie wprowadzone w błąd przez feministki i cierpią i logika sugeruje, że powinny raz na zawsze odciąć się od nihilistycznej ideologii feministycznej. Niestety zdolności umysłowe dorosłych kobiet, nie przewyższają rozumowania kapryśnych nastolatek i na dobre rady reagują emocjami i histerią i żeby zrobić na złość Kaczyńskiemu, kobiety jeszcze bardziej podchwyciły nastroje feministyczne i mają absurdalne pretensje do partii, która chce im pomóc.

W głębi serca wielu ludzi wciąż tęskni za obiecaną przez Tuska „Zieloną wyspą dobrobytu”, i w kontekście następnego populistycznego sloganu Tuska „By żyło się lepiej”, do tego miało faktycznie dojść, aczkolwiek Tusk nie miał na myśli rdzennych Polaków, żyjących szczęśliwie w pięknej, zielonej i bogatej ojczyźnie, bowiem Polacy byli przeznaczeni do likwidacji lub mieli opuścić na zawsze kraj. Hasła Tuska i P.O odnosiły się do członków tzw. narodu wybranego, czyli hebrajskich wędrowców pustynnych, którzy mieli zasiedlić naszą zieloną i urodzajną ziemię.

Socjalistyczna Platforma Obywatelska, była jak najbardziej świadoma tego, że gimnazja prowadzą do zacofania umysłowego młodych Polaków, co z biegiem czasu poskutkuje uzależnieniem alkoholowym, narkotykowym oraz inną patologią społeczną i naród jest przegrany, zaś odebranie przywileju wcześniejszego przechodzenia na emerytury, miał na celu fizyczną eksterminację starszych kobiet, które mimo swoich wad są w większości konserwatywne, katolickie, wspierają PiS i generalnie starsze kobiety potocznie zwane „moherami”, są znacznie mądrzejsze od młodszych. Byliśmy zatem świadkami holokaustu narodu Polskiego, ale na szczęście P.O. przegrała, lecz haniebny dorobek tej partii wżarł sie głęboko w świadomość Polaków oraz w struktury administracyjne tego kraju i obecnie przed Prawem i Sprawiedliwość, karkołomne zadanie odbudowy Polski dosłownie od samych fundamentów.

Nie zdajecie sobie sprawy jak bliski upadku był naród Polski i pomyślcie, za czyich rządów zalegalizowano śmiertelne „dopalacze”, kto wprowadził do Polski tylnymi drzwiami „miękką” formę aborcji w postaci tabletek poronnych dostępnych bez recepty i dzięki komu w każdym Polskim mieście, spotkamy co sto metrów sklepy monopolowe i salony gier hazardowych ? Zgadza się opiekuńcze, socjalistyczne rządy P.O., zrobiły z Polski jeden wielki burdel i stopniowo ludzie pogrążali się w pijaństwie, narkomanii, hazardzie, apatii i jeszcze parę lat rządów Platformy Obywatelskiej, a w Polsce wprowadzono by aborcję i naród Polski przestał by istnieć.

Tusk był do tego stopnia skutecznym demagogiem i znakomitym niszczycielem Polaków, naszej gospodarki oraz ekonomii, że został mianowany przewodniczącym Rady Europejskiej i jaki europejski polityk najbardziej wspiera Tuska i wygłasza o nim same pochwały ? Kukła Żydów i gnębicielka narodu Niemieckiego, Merkel.

Obecna bardzo żenująca postawa społeczeństwa w stosunku do PiS, jest poniekąd zrozumiała, gdyż ludzie zniszczeni socjalizmem i feminizmem nie są w stanie przystosować się do nowej i zdrowej rzeczywistości. Żmudny proces naprawy Polskiej świadomości potrwa minimum 10 lat.

Polska jest małym państwem, ale jak widzimy oczyszczenie kraju z komunizmu i socjalizmu jest bardzo trudne i histeryczna reakcja wielu ludzi na rozsądne i dalekowzroczne posunięcia polityczne prawicowego PiS, dobitnie o tym świadczy. Przed Ameryką i konserwatywnym Trumpem dokładnie to samo zadanie i mówi się, że Trump musi opróżnić bagno ( Drain the Swamp ), z piątej kolumny Demokratów, którzy reprezentują opcję socjalistyczną, a nawet komunistyczną.

Demokraci prawie doszczętnie zniszczyli tkankę moralną i etyczną Ameryki i weszli głęboko w struktury polityczne, edukacyjne oraz medialne Ameryki i rzucają Trumpowi non stop kłody pod nogi i zajadle krytykują jego każdą decyzję polityczną. W stosunku do Trumpa trwa ta sama wściekła nagonka, ale w skali globalnej jak na Kaczyńskiego tutaj w małej Polsce, ponadto z moich osobistych rozmów z Polakami spostrzegłem, że przeciwnicy Kaczyńskiego, jeszcze bardziej nienawidzą Trumpa. Co prawda Kaczyński nie sprawuje żadnego oficjalnego stanowiska w rządzie, niemniej on jest mózgiem i de facto premierem Polski.

Uwadze nie uszła mi jedna uniwersalna zbieżność pomiędzy D. Trumpem i J. Kaczyńskim a mianowicie, ogromna większość kobiet bardzo krytycznie i bezmyślnie odnosi się do tych dwóch mądrych polityków, no ale kobiety wierzą we wszystko co powiedzą w telewizji lub zobaczą na FB.

Odbiegam od tematu i wracam do Polski. Na dobry start reforma systemu edukacyjnego w kontekście likwidacji gimnazjów, poprawi perspektywy zawodowe młodych Polaków i zagwarantuje im lepszy start w życiu, natomiast powrót do wcześniejszych emerytur, przyniesie kobietom zasłużony odpoczynek na starość i jeżeli weźmiemy pod uwagę surowe i sprawiedliwe egzekwowanie prawa przez PiS, to cały naród ma powody do zadowolenia. Lepszych rządów Polska jeszcze nigdy nie miała, bowiem PiS inwestuje w młode pokolenie i robi co w jego mocy, aby starsi ludzie zmierzch swojego życia spędzili godnie i bezpiecznie.

Aczkolwiek, rezultaty reformy edukacji wydadzą owoc w formie mądrych, zaradnych oraz samodzielnych ludzi dopiero za kilkanaście lat, zaś wcześniejsze przejście na emerytury, to dla wielu kobiet bardzo odległa przyszłość, a Polaków cechuje niestety krótkowzroczność, brak cierpliwości i pragną natychmiastowej poprawy życia w związku z czym, wszystko rozbija się o pieniądze i kto da więcej lub nawet obiecuje, jest politycznym faworytem i może liczyć na ich głos.

Ruchy prawicowe na całym świecie cechuje bardzo ostrożna i konserwatywna polityka fiskalna, zwłaszcza pomoc socjalna oraz inne świadczenia społeczne, są w państwach rządzonych przez prawicę na minimalnym poziomie. Co prawda, niskie podatki dochodowe oraz minimalna ingerencja prawna i polityczna w sprawy gospodarki, są bardzo skutecznymi sposobami na pobudzenie aktywności gospodarczej i zmysłu twórczego indywidualnych ludzi, ale głównym czynnikiem gwarantującym zdrową dynamikę społeczną jest minimalna pomoc socjalna.

Światowa prawica i nasz PiS, w stosunku do własnych społeczeństw, kieruje się sprawdzoną i ponadczasową zasadą: „Żyj z owoców własnej pracy”, i żeby Polaków usamodzielnić i zmobilizować do twórczego działania, 500 złotych zasiłku rodzinnego na dziecko, będą ostatnimi pieniędzmi od rządu PiS jakie Polacy zobaczyli i na tym skończy się rozdawanie państwowych pieniędzy. Oczywiście służba zdrowia, oświata i niektóre gałęzie przemysłu pozostaną przez pewien czas w rękach państwa, ale jestem pewien, że niebawem te instytucje zostaną mądrze sprywatyzowane, co wyjdzie na dobre Polakom.

Wydawanie ciężko zarobionych pieniędzy, z własnego portfela na sprawy dotychczas darmowe, zmobilizuje ludzi do np. rozsądnego i zdrowego odżywiania, przez co kolejki u lekarzy drastycznie się zmniejszą i standardy opieki medycznej znacznie się poprawią, bo ludzie będą po prostu zdrowsi, a w zdrowym ciele zdrowy duch.

Darmowe pieniądze od państwa korumpują ludzi jeszcze bardziej niż absolutna władza i dlatego wszystkie państwa komunistyczne upadły i socjalistyczna Europa zachodnia na naszych oczach dogorywa. W zachodnim socjalizmie, ludzie przyzwyczaili się do pomocy państwowej do tego stopnia, że nie są w stanie funkcjonować na własny rachunek i cały czas jest im za mało, co skutkuje coraz wyższymi podatkami i w dłuższej perspektywie czasu doprowadzi do bankructwa finansów całego państwa.

Ale zanim Europa zachodnia załamie się pod ciężarem wydatków socjalnych, to ludzie najpierw nie będą w stanie zmienić koła w samochodzie, naprawić kranu lub wywiercić dziury w ścianie i biali ludzie, do niedawna geniusze w każdej dziedzinie naukowej, technicznej, artystycznej i filozoficznej zamienią się w bezmyślnych cymbałów i nędzarzy wyciągających dłoń po państwowe pieniądze. Wspaniałe i niezawodne Mercedesy i Porsche przejdą wówczas do historii i Niemcy będą znowu jeździć plastikowymi Trabantami.

Zachodni socjalizm zrodził największe przekleństwo współczesnego świata w formie feminizmu, i jeżeli nie zostanie powstrzymany, to będzie gwoździem do trumny zachodniej cywilizacji, jak i reszty człowieczeństwa.

Na tym polega plan międzynarodowych socjalistów wobec białych ludzi i paradoksalnie Polski naród, ma szansę nie tylko nadgonić opóźnienie cywilizacyjne za zachodem, lecz może znacznie ich wyprzedzić, ale pod warunkiem że Polacy będą wierni Prawu i Sprawiedliwości.

Można odnieść wrażenie, że prawica stosuje pewną formę eugeniki na społeczeństwach, ale jest to eugenika postępowa, która prowadzi do rozkwitu umysłowego, natomiast socjaliści stosują eugenikę wsteczną i skrajnym przykładem socjalistycznego otępienia umysłowego i zacofania technologicznego był ustrój komunistyczny. Komuniści w Rosji wymordowali bogatszą warstwę ludności oraz zarekwirowali ich majątki i komunistyczna hołota pieniądze przepiła i została z gaciami na dupach. Z własnego Polskiego doświadczenia dobrze wiemy, że państwa komunistyczne nie potrafiły wówczas własnym sumptem skonstruować lodówki, pralki, magnetofonu i prostego samochodu, bez pomocy zachodnich licencji, zakupionych paradoksalnie u bogatych przemysłowców z zachodu.

Polskie rodziny nigdy by nie ujrzały 500 złotych pomocy na dziecko, ale uwarunkowania cywilizacyjne a zwłaszcza polityczne, zmusiły PiS do przyznania ludziom tej bardzo skromnej kwoty. Zabieg okazał się strzałem w dziesiątkę i był znakomitym posunięciem taktycznym PiS.

PiS może liczyć teraz na wsparcie patologii, ale głównym celem tego programu socjalnego, było odebranie amunicji propagandowej lewicy, która krytykowała by zajadle PiS, gdyby nie wsparli finansowo Polskich rodzin. Ten manewr wzbudził jednak chciwość i roszczeniową postawę wielu Polaków i znając ich pazerność, 500 złotych przyczyni się do wzrostu  ludności, do czego faktycznie doszło i Polska rośnie w siłę, ale za sprawą reformy edukacji i likwidacji gimnazjów, dzieci mniej inteligentnego segmentu ludności, które obecnie siedzą w pieluchach, zmądrzeją i nowe pokolenie bystrych i zaradnych ludzi przejmie w niedalekiej przyszłości władzę, i będzie kontynuować pragmatyczną oraz konserwatywną politykę PiS.

PiS zapewnił sobie zatem godnych następców i wiele pieniędzy to nie kosztowało, niemniej jednak pieniądze z budżetu spolaryzowały społeczeństwo i wyzwoliły zazdrość oraz apetyt na więcej. Przed PiS – em wielki dylemat, bowiem zwiększenie wydatków na cele społeczne, będzie oznaczało powrót do polityki socjalnej, która niszczy ludzką samodzielność oraz inicjatywę i przy okazji opróżnia skarbiec państwowy w tempie ekspresowym. Natomiast wstrzymanie pomocy na marnym poziomie 500 złotych, będzie z pewnością umiejętnie wykorzystane przez lewicową opozycję, w trakcie przyszłej kampanii wyborczej i nie wykluczam tego, że PiS może przegrać następne wybory parlamentarne, ewentualnie utraci większość w sejmie i nie będzie mógł przeforsować żadnej mądrej ustawy jak to miało miejsce w 2007 roku, gdy PiS wszedł w koalicję z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin.

PiS znalazł się pomiędzy młotem a kowadłem i musi bardzo umiejętnie reagować na kapryśne sentymenty Polaków w związku z czym, na potrzeby społeczeństwa PiS uprawia politykę anty Rosyjską, choć w rzeczywistości Kaczyński znakomicie się orientuje, że kapitalistyczna i chrześcijańska Rosja Putina, jest przyjacielem Polski. Innym ważnym elementem propagandowym, ale już słusznym, jest dość ostra krytyka PiS w stosunku do Brukseli i Unii Europejskiej, bo musimy pamiętać, że dopóki sens Unii Europejskiej polegał na wolnej wymianie handlowej i ruchu bezwizowym, dopóty idea zjednoczonej Europy była piękna, ale z czasem polityka Unijna nabrała cech komunistycznego totalitaryzmu i stanowi dla Polskich wartości chrześcijańskich śmiertelne zagrożenie, a religia chrześcijańska trzyma Polskę na powierzchni w morzu zachodniej sodomy i gomory.

Dzięki kościołowi katolickiemu, Polska jest wolna od największej zbrodni jaką człowiek może wyrządzić drugiemu, mowa jest o aborcji i ten aspekt naszego kraju, daje mi największą wiarę w świetlaną przyszłość Polskiej Ojczyzny.

Bez wątpienia największą wadą Polskiego charakteru jest chciwość, która może zgubić ten kraj, i przekreślić szansę na wygranie następnych wyborów przez PiS, ponieważ decydujący wpływ na kształt przyszłych rządów, mają pieniądze i to kolosalne sumy z Unii Europejskiej, na których Polska niestety w dużym stopniu jeszcze polega i one są naszą przysłowiową pietą achillesową.

Wystarczy zmniejszenie dotacji Unijnych na rzecz Polskiego rolnictwa lub infrastruktury zaledwie o jeden procent, i trzon PiS w formie milionów pazernych rolników, natychmiast odwróci się od PiS i zagłosuje w przyszłych wyborach na lewicę. PiS musi zatem bardzo ostrożnie grać z Brukselą, ale małego asa w rękawie posiadamy i możemy wówczas zagrozić Brukseli wyjściem z Unii Europejskiej, a to oznaczało by poważne zachwianie struktur Unijnych, a nawet rozpad całej Unii. Po wyjściu Wielkiej Brytanii z U. E., Bruksela nie może sobie pozwolić na utratę kluczowego członka w Europie wschodniej w związku z tym, do Brukselskiego szantażu z ograniczeniem dotacji dla Polskiego rolnictwa raczej nie dojdzie, choć życie płata rożne figle i w polityce, nic nie można wykluczyć.

Diamenty rodzą się w ogniu i pod ogromnym ciśnieniem i analogiczny proces obowiązuje człowieka. Rodzima i zachodnio Europejska zaciekła krytyka PiS i Kaczyńskiego, kuje właśnie polityczne żelazo i stworzy niebawem ostry jak brzytwa polityczny miecz, który wytnie z narodu Polskiego głupotę i przywróci mu mądrość.

 

 

 

Błogosławieni cisi

Nie trzeba wierzyć w Boga, Maryję i nie musimy respektować przykazań chrześcijańskich, ale warto przejść się do kościoła i spędzić wewnątrz nawet jedną godzinę tygodniowo. Ze względów estetycznych, kościół i każdy budynek sakralny włącznie z meczetem, pozwala człowiekowi docenić kunszt artystyczny w formie pięknych obrazów, misternie wykonanych figur i architektury, lecz największym atutem kościołów, jest panująca w nich cisza, która daje wytchnienie od zgiełku i hałasu świata zewnętrznego. Szczególną moc duchową posiadają stare mroczne katedry gotyckie, kościoły barokowe oraz cerkwie.

Co prawda w Polsce brakuje zabytkowych kościołów i mamy nowoczesne świątynie, z niekiedy żenującym przepychem ozdób i świecidełek oraz pseudo sztuki, niemniej rytuały mszalne nie zmieniły się od setek lat i jesteśmy zobowiązani zachowywać się podczas mszy z najwyższą kulturą.

Piękna muzyka organów uskrzydla wówczas nasze zmysły artystyczne, zaś wspólny śpiew łączy wszystkich zebranych na płaszczyźnie braterskiej w związku z tym, kościoły katolickie spełniają ważną rolę edukacyjną w Polskim społeczeństwie.

Lasy, góry i bezkresne łąki, są ostatnimi naturalnymi oazami spokoju w tym coraz bardziej głośniejszym i cholerycznym świecie, a cisza jest pożywką prawdziwego geniusza i domeną ludzi inteligentnych. Lecz tzw. nowoczesność oraz postęp niszczą naturę i nie mamy już możliwości i czasu uciec na łono dziewiczej natury wobec tego, kościoły przejęły obecnie funkcję cichej i spokojnej przyrody.

Radzę więc usiąść w pustym kościele, zamknąć oczy, otworzyć szeroko uszy i poić swoją duszę Boską ciszą. Sporadycznie do kościoła wleci mały wróbelek i zacznie ćwierkać i usłyszysz wtedy głos samego Boga.

sparrow

 

Skazani na ciało ?

Z materialnego punku widzenia, złoty kielich obsadzany cennymi kamieniami ma w sobie pewną wartość, ale jest bezcenny dopiero gdy znajduje się w nim szlachetne wino. Ciało człowieka jest już dość pięknym kielichem i analogia do kościelnego rekwizytu mszalnego ilustruje prawdę, bowiem wartość człowieka kolosalnie wzrasta, gdy jego ciało wypełnia czysta dusza a nośnikiem duszy jest krew. Wielu ludzi nie przywiązuje wagi do zagadnień duchowych i powyższą interpretację z pewnością odrzuci, ale proszę pamiętać, że podstawowym elementem chemicznym organizmu ludzkiego jest co prawda woda, natomiast drugim węgiel a kruchy węgiel pod wpływem wielkiego ciśnienia i temperatury, przekształca się w twardy i lśniący diament.

Biblijne jabłko grzechu w dłoni Ewy jest metaforą odnośnie ciała kobiety, które potrafiło wzbudzić w Adamie wielkie pożądanie, mimo że nic do szczęścia w raju mu nie brakowało i wówczas związek cielesny mężczyzny z kobietą, zakończył erę człowieka w pełni duchowego i doskonałego i zapoczątkował stopniowy umysłowy oraz fizyczny upadek człowieka, do formy stricte cielesnej z jej wszystkimi negatywnymi konsekwencjami. Wprawdzie bramy do raju za nami się zamknęły, lecz nie na klucz i każdy z nas jest w stanie je uchylić miłością platoniczną, rozumem oraz silną wolą.

Sensem życia człowieka na ziemi jest samodoskonalenie i szlifowanie własnego charakteru, co z biegiem czasu pozwoli zrozumieć wyższe aspekty egzystencji  w związku z tym, bardzo wskazany jest umiar we wszystkim co robimy, a zwłaszcza w sferze intymnej trzeba koniecznie zachować rozsądek i wstrzemięźliwość a najlepiej celibat, bowiem świadoma abstynencja seksualna jest kluczem do osiągnięcia Boskości, ale żyjemy w świecie przesiąkniętym bodźcami seksualnymi, zaś współczesna nauka twierdzi, że człowiek jest de facto biologiczną maszyną pozbawioną duszy i tajemnica istnienia człowieka kończy się na rozmnażaniu i przekazaniu genów potomstwu.

Ale naukowcy są ludźmi twardo stąpającymi po ziemi i problematyka życia po śmierci w zasadzie ich nie interesuje, aczkolwiek w kwestii rozmnażania się mają absolutną rację i faktycznie potomstwo dziedziczy geny rodziców, lecz na tym nie koniec, bowiem rodzice przekazują swojemu potomstwu także swoje dusze, które będą uwiezione w ciele dziecka, aż do momentu gdy dorosłe już dziecko, nie przetnie cyklu reinkarnacji duszy bezdzietną śmiercią albo świadomym celibatem. Dusza każdego żyjącego człowieka jest kompozytem poprzednich i bezpotomna śmierć nie gwarantuje przejścia w inny lepszy wymiar do kolokwialnego nieba, niemniej za akcje rodziców i swoich przodków człowiek nie jest odpowiedzialny, lecz za osobiste czyny owszem i każda uwolniona dusza będzie odpowiednio oceniona. Wobec tego, dusza nie splamiona krwią ludzi oraz zwierząt będzie wynagrodzona wiecznym życiem, natomiast los duszy okrutnej i bezmyślnej przejdzie proces czyszczenia w formie reinkarnacji w postać zwierzęcą, roślinną lub nawet w kamienną.

Na przestrzeni tysiącleci ludzie, którzy potrafili zachować absolutną wstrzemięźliwość od potraw mięsnych, alkoholu i prowadzili ascetyczny tryb życia byli zawsze bardzo szanowani, ponieważ wyostrzone zmysły pozwalały im nawiązać kontakt z przyrodą a nawet z samym Bogiem. Pustelnicy, mnisi, kapłanki orientowali się również, że kluczem do osiągnięcia oświecenia umysłowego i zbawienia duszy jest celibat.  Mamy więc przykłady mądrych duchowo kobiet Westalek w antycznym Rzymie, wieszczkę Sybillę oraz Grecką wyrocznię w Delfach i wiele innych i wszystkie te świątynie znajdowały się pod władaniem kobiet oraz mężczyzn żyjących w absolutnym celibacie. Nieistniejąca już chrześcijańska sekta religijna Katarów, była zarządzana przez grupę kapłanów zwanych doskonałymi, którzy żyli w celibacie, ponadto nie spożywali mięsa. W skład „doskonałych” wchodziły również kobiety i warto nadmienić, że słowo Katarzy (katharoi) pochodzi z j. greckiego i w odniesieniu do ludzi oznacza czystych.

We wszystkich religiach i kultach znajdziemy zatem bardzo mądrą osobę lub grupę ludzi stroniących od seksu, zwłaszcza w Słowiańskich wierzeniach wieszczkami lub wiedźmami były dziewice i przeciętni ludzi udawali się do tych mądrych kobiet po rady, prosili o uzdrowienie ziołami lub przepowiedzenie przyszłości. Niemniej jednak, współczesna religie odeszły od tej tradycji i przedstawiciele duchowi mogą zawierać związki małżeńskie, aczkolwiek katolicyzm trzyma się zasady celibatu kleru w związku z czym, ci na pozór głupi księża, mnisi, biskupi i siostry zakonne, znalazły się pod ostrzałem opętanej seksem światowej publiki, albowiem oni już jako ostatni ludzie na ziemi, wskazują człowieczeństwu swoją abstynencją seksualną drogę do Nieba i Boga.

Bardzo niski a właściwie ujemny przyrost narodowy obserwowany we wszystkich państwach białego człowieka, nie jest moim zdaniem rezultatem czynnika cywilizacyjnego w formie materializmu lub braku pieniędzy, lecz jest intuicyjną wolą kolektywu w danym państwie, aby uwolnić duszę z ciała i to co może wyglądać na narodowe samobójstwo, jest w rzeczywistości drogą do wolności. Również Japończyków cechuje bardzo niski przyrost narodowy i potocznie mówi się, że to państwo umiera, zaś inne rasy ludzkie rozmnażają się bez opamiętania, bowiem nie posiadają głębi duchowej białych ludzi, którą wzbudził w nich katolicki przykład celibatu. Białe narody wymierają i podobnie dzieje się z Japońskim, a wszystkie łączy ogniwo w formie religii chrześcijańskiej, bo nie zapomnijmy, że katolicyzm wywarł duży wpływ na świadomość Japończyków w efekcie czego, spora część narodu Japońskiego straciła zainteresowanie seksem i żyje de facto w celibacie.

Japonię łączy z Europejczykami coś więcej niż katolicyzm, bowiem oryginalnymi mieszkańcami wysp Japońskim są Ainu, którzy obecnie stanowią mniejszość i cechuje ich biała skóra, zbliżony język do mowy europejskich Basków, ponadto mężczyźni Ainu mają obfity zarost i nie posiadają charakterystycznej dla Mongoloidów tzw. drugiej powieki. Przypuszczam, że słynna samurajska waleczność, honor i fenomen samobójstwa pochodzą od Ainu, a te tradycje bardzo przypominają obyczaje Wikingów.

Celibat istniejący w katolicyzmie jest powszechnie krytykowany i wielu ludzi jest przekonanych, że zakaz zawierania związków małżeńskich przez kler, powoduje wśród księży oraz sióstr zakonnych, rożnego rodzaju patologie obyczajowe i moralne począwszy od pedofilii, afer z kobietami, homoseksualizmu, a skończywszy na  malwersacjach finansowych, natomiast siostry zakonne mogą liczyć również na krytykę i pod adresem tych młodszych i ładniejszych sióstr, sporadycznie usłyszymy podobne zarzuty z naciskiem na współżycie seksualne z młodszymi księżmi na plebaniach.

Współcześni ludzie twierdzą, że celibat jest staroświeckim, prymitywnym i barbarzyńskim zwyczajem, który trzeba koniecznie usunąć z kościoła i dopiero wówczas wszystkie patologie obyczajowe z kościoła znikną włącznie z finansowymi, ponadto zamężny ksiądz z racji doświadczenia życiowego tj. uprawiania seksu z małżonką i wychowywania własnego potomstwa będzie lepszym nauczycielem w kontekście zachowania wierności i czystości cielesnej. Argument braku doświadczenia życiowego jest często stosowany przez młodych ludzi, którzy muszą pobierać w kościele lekcje przedmałżeńskie, ale przecież Mikołaj Kopernik jedynie obserwował zachowanie ciał niebieskich i doszedł do logicznych konkluzji.

Niektórzy bardziej świadomi doszukują się w celibacie żydowskiej intrygi finansowej związanej z próbą zatrzymania ziemi przez średniowieczny kościół, bowiem celibat kleru w kościele katolickim został wprowadzony we wczesnym średniowieczu i za jego sprawą po śmierci księdza, proboszcza, biskupa ich majątek w formie ziemi i nieruchomości oraz innych bogactw materialnych przechodził automatycznie na własność kościoła katolickiego i faktycznie kościół katolicki w średniowiecznej Europie zachodniej był największym posiadaczem ziemi i można odnieść wrażenie, że celibat kleru był podyktowany zachłannością kościoła katolickiego.

Kościół był i jest nadal wielkim posiadaczem ziemi oraz nieruchomości w wielu zakątkach ziemi i nie powinien być to powód do zmartwienia, bowiem każdy człowiek, a tym bardziej instytucja religijna, aby istnieć w tym świecie i spełniać swoją rolę, musi zadbać o własne finanse i celibat był genialnym posunięciem, ponieważ pozwolił scementować tą instytucję religijną w jedną sprawnie zarządzaną całość.

Niemniej jednak działalność finansowa kościoła nie będzie tematem felietonu, bo jest drugorzędna i właściwie mnie nie interesuje, aczkolwiek ludzie zarzucają kościołowi wynaturzenia finansowe a jest to podyktowane zwykłą zazdrością, lecz obiektywnie rzecz biorąc żyjemy w świecie pieniądza i o forsę każdy musi  dbać. Drobne potknięcia kościoła w kwestiach pieniężnych z pewnością się zdarzają, ale warto spojrzeć na własne akcje, zanim zaczniemy krytykować innych.  W związku z tym, proszę nie wypominać przedstawicielom kleru, że przyjmują koperty z pieniędzmi podczas wizyt gwiazdkowych, bo ludzie sami wciskają im forsę w dłonie i nikt nikogo nie zmusza do wrzucania pieniędzy na tacę w trakcie mszy.

Kościół znalazł się zatem pod ostrzałem ze względu na rzekome bogactwo finansowe, ale jeszcze większym niebezpieczeństwem dla kościoła jest sam celibat, ponieważ ludzka żądza seksu jest  większa niż pazerność na pieniądz a celibat ma to do siebie, że sugeruje ciało i związaną z celibatem kategoryczną wstrzemięźliwość seksualną, co dla ludzi jest absurdem i największym zamachem na człowieczeństwo. Księża jak każdy człowieka są podatni na korupcję cielesną i pewna część kleru nie dotrzyma przysięgi celibatu, ale jest to proces nieunikniony i bardzo wskazany, bowiem pozostaną jednostki obdarzone żelazną dyscypliną.

Celibat stanowi największe wyzwanie przed jakim można postawić człowieka a zwłaszcza mężczyznę. Ponadto kto by z nas przeciętnych ludzi wytrzymał bez alkoholu, rozrywek, obfitych pokarmów, komfortowych mieszkań, a tym pokusom muszą się przeciwstawić w mniejszym lub większym stopniu przedstawiciele kleru katolickiego.

Nic tak nie przykuwa uwagi współczesnych ludzi jak aspekt seksualny, zwłaszcza w cywilizacji białego człowieka, satysfakcja z uprawiana stosunków seksualnych odgrywa kolosalną rolę a czasem większą niż zaspokojenie podstawowych funkcji życiowych w związku z czym, ludzie opętani żądzą seksu, indoktrynowani medialną propagandą seksualną i powszechną pornografią internetową, przypisują swoje odchyły obyczajowe innym i kler katolicki z racji celibatu, już od wielu lat jest ulubionym  obiektem oszczerstw oraz szyderstw i w stosunku do kleru, ludzie wymyślają najbardziej fantastyczne scenariusze rzekomego całkowitego zepsucia kościoła katolickiego na płaszczyźnie obyczajowej.

Bez wątpienia ludzie są pod ogromnym wpływem czynnika medialnego i temat pedofilii kleru nie schodzi z ekranów zażydzonych liberalno – lewackich programów telewizyjnych i co prawda czarna owca wśród kleru może się znaleźć, lecz większość zarzutów jest wyssana z palca, niemniej kampania nienawiści w stosunku do kleru jest bardzo intensywna i graniczy na paranoi, zaś publika podchodzi do tych tanich i głupich sensacji bardzo poważnie.

Zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie kościół katolicki znalazł się w bardzo poważnych tarapatach i jest bliski upadku. Głównym powodem bezpardonowej krytyki kościoła w USA, jest katolicki zakaz aborcji i dla odwrócenia uwagi naiwnej publice, żydowskie media wciskają kit o pedofilii wśród kleru katolickiego i jak przystało tradycji, kobiecy segment Amerykańskiego społeczeństwa bezmyślnie połknął żydowskie bzdury odnośnie kościoła i kobiety twierdzą, że każdy ksiądz jest ucieleśnieniem pedofila.

Oczerniane kościoła katolickiego kwestiami związanych z seksem i pedofilią znalazło na świecie bardzo podatny grunt z kilku istotnych powodów, do których relatywnie nie dawno, nie przywiązywałem żadnej uwagi, ponieważ byłem jeszcze bardziej ogłupiony anty katolicką propagandą niż nowoczesne liberalne goje i bezmyślny seks stanowił dla mnie sens życia w związku z czym, nie potrafiłem dostrzec moim poważnie zażydzonym mózgiem, że wściekła światowa krytyka kościoła katolickiego jest podyktowana dwoma czynnikami.

  •  Celibat i wstrzemięźliwość seksualna ma ogromny wpływ na rozwój duchowy człowieka.
  •  Kościół katolicki jest kategorycznym przeciwnikiem mordowania nienarodzonych dzieci.

W związku z tym, uruchomiono kolosalną oraz bardzo skuteczną machinę propagandową wymierzoną w kościół, bowiem w kwestiach moralnych jest ostatnim głosem rozsądku w państwach białego człowieka i mimo wszystko kościół posiada nadal ogromny wpływ na świadomość ludzi.

Trudno od przeciętnych ludzi oczekiwać absolutnej wstrzemięźliwości seksualnej i kościół jest tego jak najbardziej świadomy, lecz wprowadzenie celibatu do kościoła miało na celu nakłonienie średniowiecznego człowieka do zachowania względnej czystości cielesnej, bowiem kościół orientował się doskonale, że ludzka moralność, etyka, obyczajowość stacza się w dół i osiągnie w przyszłości dno, do czego faktycznie obecnie doszło i trwanie kościoła katolickiego przy tej na pozór prymitywnej tradycji, w nowoczesnych czasach jest jeszcze bardziej istotne i konieczne.

Od czego możemy zacząć osobistą walkę z naszymi nieobliczalnymi zmysłami ? Celibat oczywiście wykluczam, lecz wstrzemięźliwość seksualna nie jest wcale trudna do osiągnięcia a wszystko jest w rękach kobiet. Kobiety mają niewyobrażalną siłę, ale siłę subtelności i za jej sprawą mogą zmienić świat na lepsze, zmieniając mężczyzn w mądrych opiekunów i wiernych mężów lub w opętanych seksem chłopców. Spoglądając z Polskiej i zachodniej perspektywy, kobiety niestety dokonały tego drugiego, lecz są jeszcze na ziemi mądre kobiety.

Muzułmański ubiór kobiet – Hidżab, który nadal jest standardowym elementem garderoby kobiet Arabskich, chroni ciało kobiet przed pożądliwym wzrokiem mężczyzn, bowiem nic tak nie wzbudza męskich zmysłów jak ciało kobiety a zwłaszcza jej biodra i żeby nie dochodziło do skrajności obyczajowych, mądre kobiety na przestrzeni dziejów preferowały konserwatywny ubiór i wówczas relacje damsko-męskie przebiegały na płaszczyźnie intelektualnej, ponieważ wdzięki kobiet były zakryte. Natomiast w cywilizacji białego człowieka, kobiety już od renesansu zaczynają stopniowo łamać kanon konserwatywnego ubioru i obecnie kobiety mogły by właściwie się nie ubierać, bowiem od świata zewnętrznego i od wzroku mężczyzn, ciało kobiet oddziela milimetrowa warstwa skrajnie obcisłego materiału. W związku z tym, czar rozmowy oraz subtelnego ponawiania się mężczyzny z kobietą zniknął i mężczyźnie przyświeca wówczas tylko zaspokojenie zwierzęcego pragnienia seksu, które zostało w nim wzbudzone przez kobietę.

Męska obsesja seksualna jest zatem bezpośrednim następstwem, braku wśród kobiet skromności przede wszystkim w ubiorze, bo jednak ciało kobiet jest dziełem sztuki i było zawsze źródłem inspiracji artystycznej, aczkolwiek obecnie stanowi obiekt pożądania seksualnego, ponieważ kobiety ubierają się jak dziwki i mądre przysłowie: „Jak cię widzą, tak cię piszą”,  sprawdza się w tym przypadku znakomicie.

Jesteśmy wygnanymi z raju upadłymi Bogami i od tamtego momentu rozmnażamy się drogą bezpośredniego kontaktu seksualnego i nic nie wskazuje na to, że proces fizycznej reprodukcji kiedykolwiek się skończy, niemniej jednak dzieci posiadają Boski potencjał, ale tylko takie, które zostały świadomie spłodzone przez mężczyznę oraz kobietę, czujących do siebie prawdziwą miłość, która przebiegała najpierw na płaszczyźnie miłości platonicznej. Sprawa wygląda zupełnie inaczej, gdy dziecko jest produktem ubocznym fascynacji cielesnej, lub zostało spłodzone przypadkowym kontaktem seksualnym i wówczas dochodzi do podwójnej tragedii, bowiem niechciana ciąża jest w wielu przypadkach usuwana, co jest morderstwem i kosmos dosłownie płacze, a jeżeli dziecko ujrzy świat, to jest niestety pozbawione iskry miłości kochających się rodziców i ma mniejsze szanse na osiągniecie wyższego pułapu duchowego, choć nie można wykluczyć cudu, gdy dziecko przebywa wśród mądrych ludzi.

Wymienione wyżej aspekty człowieczeństwa i zwykła edukacja, leżały moim zdaniem u podstaw niedawnej epickiej kontrowersji z zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej przez PiS, i nie był to jakiś zamach na prawa kobiet, lecz próba ich ratowania, bowiem aborcja w Polsce jest de facto legalna w postaci tabletki poronnej i sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji. Powszechna akceptacja tej miękkiej formy aborcji, może otworzyć w niedalekiej przyszłości drzwi do jej pełnej legalizacji w związku z tym, politykom PiS przyświecało dobro narodu, natomiast kościół pragnął subtelnie wskazać ludziom krętą i jedyną ścieżkę do raju, ale szlachetne zamiary oraz mądre słowa nie znalazły wśród kobiet pozytywnego oddźwięku i wzbudziły niespotykaną od dawna furię i agresję.

Czarne protesty ilustrowały infantylne pojmowanie kwestii intymnych i moralnych przez Polskie kobiety, natomiast prymitywne i chamskie slogany „Moje ciało, moja macica” oraz transparenty z kobiecymi narządami płciowymi utrwaliły we mnie smutne przekonanie, że młodsze kobiety straciły podstawową przyzwoitość i fantazjują o seksie więcej niż mężczyźni. Można odnieść wrażenie, że kobiecy mózg znajduje się poniżej jej pępka i sensem życia kobiety jest wyłącznie seks, ciało oraz materia i swoim przyziemnym zachowaniem, te współczesne Ewy niszczą resztki duchowości mężczyzn.

Jak wspomniałem kobiety kształtują zmysły mężczyzn i kobiety w demokracji często posiadają decydujący głos i przypuszczam, że PiS przyszłych wyborów za sprawą kobiet nie wygra wobec tego, istnieje realna perspektywa, że Polska zamieni się w sodomę, lecz do całkowitej gomory nie dojdzie, bo jest w Polsce wzór rozsądku, moralności i abstynencji – Kościół katolicki, lecz wściekłe plucie na kościół do jakiego dochodziło w trakcie protestów nic dobrego tej instytucji religijnej i Polsce nie wróży. Pospolity kretynizm i hipokryzja Polskich kobiet przynoszą hańbę głupocie, ponieważ większość kobiet uczestniczących w protestach w niedzielę można spotkać w kościołach, gdzie na kolanach gorliwie modlą się o zbawienie.

Problematyka z aborcją, prostytucją, pornografią z rozwodami oraz wiele innych ludzkich tragedii mogą być zatem rozwiązane zwykłą wstrzemięźliwością seksualną, ponadto wyzwolony mózg lepiej pracuje i dusza się szlifuje. Tyle z moich wypocin na ten temat i zapraszam do wysłuchania bardzo ciekawej wypowiedzi Rosyjskiego filozofa Łazariewa odnośnie seksu i pornografii.

Medialny nacisk na seks spotęgowany powszechną pornografią jest więc świadomym działaniem jakiejś światowej lub nadprzyrodzonej siły, która pragnie uwięzić ludzkie dusze na zawsze w delikatnych ciałach. Człowiek na bodźce natury seksualnej jest najmniej odporny wobec tego, indoktrynacja seksualna jest głównym tematem wielu programów 2000px-heart_corazon-svgtelewizyjnych, filmów, publikacji i edukacji małych dzieci a wszystko po to aby człowiek ciągle się rozmnażał i żeby jego dusza nigdy nie opuściła ciała. Zanim indoktrynacja seksualna przybrała współczesnych ordynarnych i chamskich cech, ludzie przez setki lat byli poddawani dość subtelnemu praniu mózgów i na pozór niewinny oraz piękny symbol serca, po obróceniu o 180 stopni, do złudzenia przypomina kobiecą anatomię i pozycję kobiety podczas stosunku.

P.S. Może jednak w aborcji jest jakiś głębszy, ukryty sens i ta skrajnie brutalna forma eugeniki, oczyszcza ziemię z ludzkich pasożytów, bo czy matka która rozważała usunięcie ciąży, wychowa swoje dzieci na szlachetnych ludzi ? Niemniej jednak, wykluczam tą opcję, bowiem środki prowadzące do celu są niewspółmierne do cierpienia zadawanego nienarodzonemu dziecku, a ziemia i Bóg nigdy by do tego się nie posunęli, aczkolwiek ludzie swoim bestialskim zachowaniem w stosunku do ziemi, zwierząt i roślin oraz samych sobie nie pozostawili wyższej sile wyboru. Nasze zdolności umysłowe zobowiązują do roztoczenia opieki nad całym życiem na ziemi, ale nic z tego nie wyszło i nawet sami wysłannicy Boga – Budda, Jezus, Mahomet nie potrafili wzbudzić w człowieku mądrości w związku z tym, Bóg umył od nas ręce i dał nam absolutną wolność.

Działalność człowieka w ramach „Róbta co chceta”, zamieniła ziemię w śmietnik w efekcie czego, rasa ludzka ulega samozagładzie na wiele sposobów w tym poprzez aborcję, wojny, choroby, ale jestem pewien, że kilku zdyscyplinowanych ludzi ogień i presja dnia codziennego zahartuje do tego stopnia, że będą odporni na pokusy materialne oraz cielesne i te ludzkie diamenty będą w przyszłości spadkobiercami ziemi.

 

 

Józef Stalin a kwestia Polska

Współczesne problemy ekonomiczne i społeczne naszego kraju, są następstwem nie zastosowania przez ZSRR wkrótce po II wojnie kolektywizacji i nie odebrania rolnikom prawa do posiadania ziemi, aczkolwiek wstępne próby kolektywizacji ziemi rolnej w Polsce były prowadzone, ale z bliżej nieokreślonych przyczyn jednak je wstrzymano. Drugą poważną barierą z jaką musiał się zmierzyć komunizm, był kościół katolicki ale jego likwidacja w Polsce była wykluczona, ponieważ proces świeckości nie może być odgórnie narzucony, on musi przyjść od społeczeństwa, które stopniowo, organiczną pracą dostosuje religię na swoje potrzeby, aż w końcu religię odrzuci. Proces reformacji kościoła katolickiego jak wiemy na zachodzie Europy trwał setki lat, i kosztował życie milionów ludzi, zwłaszcza na terenie dzisiejszych Niemiec w XVI i XVII wieku doszło do potwornych wojen religijnych, głównie za sprawą kościoła katolickiego, który zaciekle bronił swojej uprzywilejowanej pozycji. Mając te historyczne wydarzenia dobrze w pamięci, komuniści kościół w Polsce tolerowali ale z biegiem czasu wpływy religijne malały, ponieważ ideologia komunistyczna na swój subtelny sposób potrafiła zreformować katolicyzm.

Moim zdaniem pozostawienie kościoła Polakom, było jednak właściwą decyzją komunistów, albowiem naród Polski pod umiarkowanym wpływem kościoła i za sprawą mądrych tez komunistycznych zaczął powoli kojarzyć, że człowiek ma w sobie Boski potencjał i powoli w sobie go odkrywał. Religia swoją namiastkę w proces oświecenia Polskiego narodu wniosła, ponieważ ustrój komunistyczny i koncept wspólnego dobra, równości oraz sprawiedliwości społecznej jest de facto przedłużeniem i kontynuacją samej religii chrześcijańskiej i generalnie, nie istnieją sprzeczności pomiędzy komunizmem a chrześcijaństwem, poza pewnymi niejasnymi dogmatami religijnymi, które narosły w niej przez 2 tysiące lat i stworzyły pełen anty ludzkich absurdów kult pieniądza i poniżenia – katolicyzm.

Tak więc, komuniści subtelnie użyli religii i uświadamiali społeczeństwo, że komunizm nie jest wcale wrogiem chrześcijaństwa i w pewnym stopniu ludzie ten fakt zrozumieli, bo jednak kościoły w Polsce generalnie świeciły pustkami, natomiast prawdziwym dylematem dla władz komunistycznych była kwestia własności prywatnej, jeszcze bardziej zakorzeniona od chrześcijaństwa w mózgach nie tylko Polaków lecz samych Rosjan. Z tym bardzo istotnym problemem komunizm nie potrafił nigdy się uporać, i ostatecznie był jego gwoździem do trumny.

Komuniści byli świadomi tego, jakie zagrożenie dla kolektywu stanowią prywatni posiadacze ziemi lub nieruchomości, ponieważ stanowią zalążek kontrrewolucji oraz wzbudzają w społeczeństwie żądze posiadania, która zawsze niszczyła każdą wspólnotę czy to plemienną lub też narodową. Na własnej skórze wielu z nas o tym się przekonało, i niestety byliśmy nośnikami tych zmian, ponieważ nie sposób było nam dogodzić, choć podstawy godnego i szczęśliwego życia komuniści potrafili Polakom zapewnić, ale nam to nie przemawiało do rozumów, bo chcieliśmy więcej.

Niektórzy zarzucają Józefowi Stalinowi brutalność, choć jestem innego zdania, bo wiele o nim jest doszczętnie zakłamane, lecz nie wątpliwie doszło do egzekucji, ale Stalin i władze komunistyczne ZSRR nie miały innego wyjścia, jak Słowiańskiemu motłochowi lufami karabinów wyperswadować komunizm, jedyny mądry oraz logiczny system polityczny, który pracuje dla ogółu nie dla jednostek, i trzeba było Słowianom czasem twarda pięścią wbić ten prosty fakt w głowy. Nam Polakom Związek Radziecki przyniósł komunizm po blisko 1000 latach religijno/feudalnej władzy i jak wiemy, już nawet w latach 50 – tych Polacy tęsknili znowu za feudalnymi kajdanami np. protesty w Poznaniu a później już co kilka lat strajki i rozróby, były zwiastunami upadku Polski, tak więc Stalin wiedział, że komunizm wśród Słowiańskiej ludności nigdy na dłużej się nie utrzyma, i ostatecznie nawet sami Rosjanie swoją ojczyznę także sprzedali, ponieważ trzeci problem z jakim komunizm absolutnie nie mógł wygrać – koncept pieniądza, prawie każdemu człowiekowi odbiera rozum, nawet bardziej od religii !

A więc, nie można poprzestać na likwidacji pieniądza, to samo trzeba zrobić z religią i prawem własności, dlatego, że to jest ta główna „trójca święta” budująca chciwość i niewolnika w człowieku, i jeśli nawet zlikwidujesz pieniądz, a będziesz tolerancyjny wobec pozostałych elementów, one przenikną i odbudują z powrotem całość zła.

W Polsce komunizm istniał by do teraz, lecz obecność kościoła w tym kraju podkopywała zdrowy rozsądek w Polakach, lecz jak wspominałem kościół stopniowo Polacy odrzucali, ponieważ wpływ świeckiej edukacji był ogromny i ludzie zmądrzeli, natomiast miliony rolników posiadających ziemię w dzierżawie od państwa, pracując wyłącznie dla swojego zysku, niszczyli w Polakach koncept wspólnej pracy dla dobra społeczeństwa i ojczyzny i dzięki ich pazerności oraz chciwości, komunizm w Polsce upadł. Idea własności prywatnej, tak głęboko zakorzeniona zwłaszcza na Polskiej wsi, była prekursorem końca tego kraju, gdyż chciwość i egoizm z tym związany drążył umysły również Polskich robotników już od 1945 roku. Mimo wszystko naród Polski w okresie władzy komunistycznej osiągnął największy skok cywilizacyjny w swoich dziejach, lecz był to rezultat strachu przed Stalinem, ponieważ tylko pod rządami silnej ręki, naród Polski jest zdolny do wielkich oraz szlachetnych czynów. A zatem, włóżmy miedzy bajki współczesną zakłamaną narrację wokół postaci tego wielkiego człowieka, bo w rzeczywistości Józef Stalin był największym obrońcą Słowian jaki kiedykolwiek istniał.

Stwierdzenie, że Polacy muszą być rządzeni twarda ręką nie jest bezpodstawne, albowiem zaobserwował to już inny wielki człowiek, Bismarck ( żelazny kanclerz ) wypowiadając te święte słowa: „Dajcie Polakom wolność i władzę, a sami się wykończą”

Jestem zdania, że śmierć J. Stalina w 1953 roku w dość niejasnych okolicznościach, przerwała proces czyszczenia Słowiańskiej świadomości z żydowskich wartości takich jak religia oraz koncept własności prywatnej i bez wątpienia, dopiero wtedy ustrój komunistyczny osiągnął by swój prawdziwy potencjał i przetrwał by do dnia dzisiejszego. Stalin umarł i wraz z jego śmiercią, dały o sobie znać poważne mankamenty Słowiańskiego charakteru tj. łatwowierność i pazerność na pieniądz, które z biegiem czasu unicestwiły w tym narodzie poczucie miłości do ziemi ojczystej i bliźniego. Stalin bronił Słowian przed ich osobistymi pokusami i dopóki żył, Słowiańska głupota nie miała prawa bytu. Najwięcej zła wpływy żydowskie wyrządziły samej Rosji, ponieważ wkrótce po śmierci Stalina, horrendalna zbrodnia przeciwko ludzkości i matce naturze aborcja, została zalegalizowana, i od tego momentu cały Słowiański komunistyczny świat Europy wschodniej zaczyna powoli gnić, aczkolwiek u nas aborcja jest jeszcze zakazana, wobec tego na Polsce spoczywa obowiązek odbudowy Unii Słowiańskiej i Nowego Paktu Warszawskiego. Pozdrawiam.

Święte imperium

Każdy dobrze poinformowany człowiek, a nawet głęboko wierzący katolik powinien wiedzieć, że Watykan oprócz gigantycznego bogactwa materialnego w formie złota, drogocennych kamieni oraz dzieł sztuki posiada również wielki Bank, i jest potężnym centrum finansowym. W związku z tym, Watykan bierze czynny udział w handlu akcjami, obligacjami i walutami, a także inwestuje oraz spekuluje na giełdach ogromnymi sumami pieniędzy, notabene pieniędzmi swoich wiernych i jak stare przysłowie mówi: „W miarę jedzenia apetyt rośnie” wobec tego, Watykan bezustannie szuka nowych rynków finansowych, zakładając gdzie tylko można misje chrześcijańskie głoszące słowo Pana, nawołujące oczywiście do ubóstwa.

Inwestycje na giełdach jak wiemy nie zawsze przynoszą dochód, i nawet potężni gracze finansowi, na samym czubku piramidy tracą ogromne sumy w chybionych inwestycjach. Straty związane z inwestowaniem w akcje odbiły się również bardzo negatywnie na finansach Banku Watykańskiego, w tym przypadku nawet woda święcona i modlitwy do Boga nie pomogą, wobec tego już nawet tysiące kościołów, wielkie zasoby materialne w postaci ziemi oraz nieruchomości i nawet miliardy wiernych nie przynoszą oczekiwanego dochodu, ponieważ pazernego kleru przybywa natomiast wiernych chrześcijańskich ubywa, i naturalnie, inne masowe religie lub wyznania podkopują finansowo kościół katolicki i prowadzą identyczną politykę misyjną – tj. finansową, lecz nie na taką globalną skalę jak kościół. Mimo wszystko każdy komu pieniądz i łatwe życie kosztem milionów szarych ludzi jest bliskie, z zazdrością spogląda na kościół katolicki, który wbrew logice oraz zdrowemu rozsądkowi ostentacyjnie się bogaci i wielu obywateli współczesnych państw, zwłaszcza ultra katoliccy Polacy, Filipińczycy oraz Meksykanie są tego świadomi, lecz generalnie nic przeciwko temu nie robią, bo prawie każdy obywatel na wzór kleru pragnie dorwać się do koryta.

Jak wiemy z własnego doświadczenia i obserwacji medialnych, wyżej wymienione kraje łączy religia katolicka oraz kapitalistyczna bieda i jest to uniwersalna zasada, ale w przypadku naszego kraju dochodzi brak męskiej odwagi w społeczeństwie, w związku z tym Polska pomimo tego, że zaliczana jest w poczet państw wyżej uprzemysłowionych i Europejskich, plasuje się na niechlubnym szczycie, bezwzględnego poddaństwa wobec Watykanu, oraz umiłowania uwłaczających ludzkiej godności rytuałów i kretyńskich dogmatów katolickich, które ogół społeczeństwa uważa za największe skarby Narodowe i tradycję naszych Słowiańskich ojców.

Niemniej jednak, w dwóch ostatnich państwach, kościół nie ma łatwego życia, co prawda ogól ludności jest głęboko wierzący, czasem skrajnie fanatyczny jak w przypadku Filipin, lecz spory segment obywateli Filipin i Meksyku zbrojnie walczy przeciwko skorumpowanym kapitalistycznym rządom, a musimy mieć na uwadze kluczową kwestię a mianowicie, kościół katolicki oraz kapitalizm są systemami skrajnego ucisku umysłowego i finansowego, wobec tego gdziekolwiek ludzie zbrojnie się zbuntują przeciwko swojemu kapitalistycznemu oprawcy, wówczas automatycznie podnoszą rękę na kościół, ponieważ te dwie instytucje żyją w odwiecznej symbiozie i każdy współczesny, rzetelny bunt lub rewolucja i walka o wspólne dobro i sprawiedliwość nie może zakończyć się obaleniem kapitalizmu, lecz priorytetem jest skruszenie zgniłego fundamentu religijnego na którym ten system istnieje. Dlatego też wszelkie ruchy wyzwoleńcze na świecie muszą walczyć przeciwko kościołowi i kapitalizmowi, co gorsza dochodzi trzeci wróg, pokaźna liczba swoich własnych ludzi, wychowanych od kołyski w realiach wiary chrześcijańskiej, która skaziła ich świadomość do tego stopnia, że wielu nigdy nie podniesie ręki na swojego tzw. duchowego pasterza i będzie bronić go do samej śmierci.

Wracając do tematu, na Filipinach działa partyzantka, która już od wielu lat prowadzi zbrojną walkę przeciwko rządom pro Amerykańskich władz tego kraju, i generalnie ich sentymenty polityczne grawitują w kierunku ideologii komunistycznej, natomiast w południowym Meksyku istnieje partyzantka Zapatystowska, w skład której wchodzą rdzenni mieszkańcy Indianie oraz biedota wiejska, i komunizm również leży u podstaw ich walki o wyzwolenie spod jarzma kapitalistycznego ucisku. Oczywiście my Polacy i ogół społeczeństw zachodnich, zostaliśmy kompletnie zatruci kapitalistyczno – chrześcijańską skrajną nienawiścią do ideologii komunistycznej, wobec tego całkowicie nie pojmujemy niuansów i szczegółów światowej polityki oraz zagadnień religijnych, a w przypadku partyzantki Filipińskiej i Meksykańskiej wystarczy, że usłyszymy podtekst komunistyczny, który kojarzy się zwłaszcza Polakom z upadkiem władzy kościelnej, wówczas tracimy kompletnie rozeznanie i uważamy tych szlachetnych ludzi z Filipin oraz Meksyku za heretyków, bluźnierców i masowych morderców lub co gorsza, za handlarzy narkotyków jak w przypadku Kolumbii, w której partyzantka komunistyczna jest najsilniejsza, i prawie wszystkim ludziom FARC ( Kolumbijski Front Wyzwolenia Narodowego ) kojarzy się wyłącznie z przemytem narkotyków na gigantyczną skalę.

Oczywiście masowe media, ale zwłaszcza kościół ukształtował w Polakach ten bardzo negatywny i fałszywy obraz FARC oraz Zapatystów, a najwięcej na tym polu wykazał się sam papież Wojtyła, który osobiście włączył się do akcji niszczenia ruchów wyzwoleńczych Meksyku. Musimy mieć na uwadze fakt, że Teologia wyzwolenia wywodząca się z kościoła Ameryki południowej i sięgająca korzeniami głęboko w struktury hierarchii katolickiej znalazła sprzymierzeńca wśród biedoty, gotowej podjąć walkę przeciwko uciskowi materialnemu, do walki zbrojnej po stronie biedoty włączyli się niekiedy sami księża, co było prekursorem rozłamu i upadku kościoła w Ameryce południowej. Wobec tego poważnego zagrożenia Wojtyła wykazał się niespotykaną surowością wobec buntowniczego kleru, w związku z tym nie powinny nas dziwić wielokrotne pielgrzymki Wojtyły do Ameryki łacińskiej, ponieważ los kościoła w Ameryce południowej w latach 80 – tych wisiał na włosku. Obszerne wyjaśnienie fenomenu Teologii wyzwolenia umieściłem w felietonie pt. Arsenał demokracji – głupi ludzie.

Kolumbia świadectwo dla świata
Prawda o FARC jest zgoła inna, lecz za sprawą USA i Watykanu bardzo trudno jest rozwikłać tą zagadkę, zwłaszcza Watykan wykazuje się genialnym użyciem siły masowych mediów i socjotechniką, dlatego też polegam w wielkim stopniu na mojej intuicji, która zazwyczaj podpowiada prawdę, lecz w sprawie Kolumbii i FARC wpadł mi niedawno w ręce prawdziwy diament Watykańskiej obłudy i fałszu, w postaci filmu dokumentalnego emitowanego w TV Trwam pt. „Kolumbia świadectwo dla świata”. Film wymaga osobnego felietonu na wyjaśnienie metod zakłamania prawdy na korzyść kościoła oraz władzy politycznej Kolumbii, niemniej jednak krótko i dokładnie postaram się streścić kilka ważniejszych punktów zawartych w filmie, być może jest ich więcej, lecz dla obiektywnego widza, nie splamionego obłudą kościoła kilka minut filmu wystarczy na poznanie prawdy o Watykanie, USA, handlu narkotykami oraz prawdziwej Kolumbii. Z technicznego punktu widzenia film robi wrażenie, lecz jego merytoryczna zawartość jest banalnie prymitywna oraz jednostronna, momentami film przechodzi w farsę i komedię, tak więc radzę uzbroić się w cierpliwość, ponieważ człowiek z odrobiną rozumu po pięciu minutach ma dosyć. Niemniej jednak warto obejrzeć ten dokument, bo wskazuje on na poziom bezczelności kościoła wobec swoich wiernych i przypuszczam, że większość Polaków katolików z pewnością jest zachwycona tym „dziełem”, co niestety potwierdza dyskusja w studiu TV Trwam po zakończeniu filmu.

Pierwsze 20 – ścia minut filmu, przedstawia punkt widzenia przeciętnych Kolumbijczyków i jest nacechowany zwykłym, bezmyślnym katolicyzmem z jakim mamy do czynienia na co dzień w Polsce, ale prawdziwa czarna komedia zaczyna się później, gdy do głosu dochodzą masowi mordercy, handlarze narkotyków i przestępcy wojenni – politycy oraz oficerowie armii Kolumbijskiej, ukazani w aureoli wielkich chrześcijan i honorowych obrońców ludu. Podobnie zresztą sprawa wygląda w Polsce, gdzie każdy jeden polityk bądź oficer kładzie nacisk na bezinteresowność wobec społeczeństwa i oczywiście podkreśla swoje przywiązanie do katolicyzmu, aczkolwiek tylko te dwie kwestie łączą nasze kraje – katolicka wiara i obłuda polityków, bo już pod względem odwagi, honoru oraz godności odstajemy od Kolumbii daleko w tyle, ponieważ wielu Kolumbijczyków walczy zbrojnie przeciwko skorumpowanej do cna władzy politycznej i przeciwko kościołowi, który jest podporą oraz fundamentem feudalnego systemu kapitalistycznego Kolumbii a także Polski. Niestety my nie robimy nic aby temu zapobiec, choć mamy na wyciągniecie ręki trzy piękne przykłady walki o wolność kraju spod niewoli katolicko/kapitalistycznej.

War on Drugs
Amerykańska wojna przeciwko narkotykom tzw. War on Drugs, którą USA prowadzi w znacznym stopniu w Kolumbii, nie jest żadna próbą zniszczenia uprawy kokainy i handlu narkotykami, lecz jest wojną USA przeciwko komunistycznej partyzantce FARC, która już od ponad 30 lat walczy o wyzwolenie, i pod pretekstem walki z narkotykami, armia Amerykańska wraz z wojskiem Kolumbijskim prowadzi szeroko zakrojone działania zbrojne, skierowane wyłącznie w partyzantkę komunistyczną FARC, natomiast handel narkotykami leży w gestii władz Kolumbijskich oraz wielu wybitnych polityków USA. Powiązane z politykami i armią grupy, prowadzą w Kolumbii uprawę kokainy na gigantyczną skalę, za całkowitym przyzwoleniem USA, bo nie muszę chyba nikomu wspominać jaką żyłą złota są narkotyki, i nie łudźmy się politykom w miarę jedzenia również apetyt rośnie, wobec tego oni zrobią wszystko aby się jeszcze wzbogacić, oczywiście kosztem swoich społeczeństw.

Można powiedzieć, że na jednym ogniu upieczono dwie pieczenie, ponieważ partyzantka FARC jest w miarę spacyfikowana potęgą militarna USA, przez co komunizm nie stanowi zagrożenia dla samych Stanów oraz jej interesów w Ameryce południowej, i przy okazji wielu polityków USA czerpie kolosalne korzyści finansowe ze sprzedaży narkotyków, które płyną strumieniem do USA w samolotach transportowych armii USA. Nadmienię, że identyczny scenariusz USA przeprowadza w Afganistanie, tam również Ameryce chodzi o narkotyki a przy okazji można zniszczyć Talibów, którzy reprezentują jedyny rzetelny ruch wyzwoleńczy Afganistanu. Nawiasem mówiąc, Talibowie będąc u władzy zakazali handlu narkotykami i zlikwidowali 99 % upraw maku, natomiast obecnie pod okupacją USA/NATO, uprawa maku osiągnęła największe rozmiary w historii Afganistanu, i jak niektórzy bystrzy Polscy obserwatorzy zauważyli tzw. więzienia CIA w Klewkach, gdzie ponoć torturowano więźniów z Afganistanu nie były żadnymi więzieniami, lecz wojskowymi punktami przerzutowymi setek ton opium z Afganistanu przez Polskę na Europę zachodnią, niemniej jednak bajkę o więzieniach społeczeństwo połknęło i temat zniknął jak kamień w studni.

Żeby oddalić od siebie podejrzenia politycy Amerykańscy i Kolumbijscy przypisali partyzantom rolę handlarzy narkotyków, ponadto obarcza się ich winą za porwania oraz egzekucje i za całe zło jakie istnieje w Kolumbii, w związku z tym, że FARC jest ruchem wyzwoleńczym o zabarwieniu komunistycznym, to również kościół bierze bardzo aktywny udział w demonizacji partyzantów, albowiem ze wszystkich stron tego konfliktu kościół katolicki ma najwięcej do stracenia, ponieważ potencjalne zwycięstwo FARC wiąże się z automatycznym unicestwieniem kościoła w Kolumbii i nie wątpliwie za tym przykładem poszła by większość państw Ameryki południowej. Tak więc, Watykan nie może dopuścić do utraty Kolumbii, ponieważ efekt domina ogarnie całą Amerykę południową, wówczas kościół znalazł by się w bardzo poważnych tarapatach finansowych zagrażających jego istnieniu.

Nie znam wszystkich faktów dotyczących ideologii FARC ale z pewnością oprócz walki z władzami i kościołem oni starają się również zniszczyć źródło zła tj. uprawę kokainy i handel narkotykami w Kolumbii, bo u podstaw ideologii komunistycznej z którą FARC się przecież identyfikuje, leży dobro człowieka, jego zdrowie umysłowe jak i fizyczne a idea wspólnego dobra z pominięciem roli pieniądza jest w komunizmie fundamentem, i naturalnie koncept wzbogacania się kosztem drugiego w komunizmie nie istnieje. Wobec tego, partyzantka FARC jest jedyną siłą w Kolumbii, która walczy jak widzimy na trzech płaszczyznach ludzkiego rozwoju i walka jest bardzo ciężka, albowiem sprzężone siły kapitalizmu, kościoła oraz wzbudzone chciwością materialną masy ludzkie, za pomocą konceptu łatwego pieniądza z produkcji narkotyków niszczą tkankę narodu. Spójrzmy na państwa Ameryki południowej i centralnej w których przez pewien czas istniała władza komunistyczna lub pokrewna socjalistyczna.

Czy spotkamy w socjalistycznej Wenezueli lub na komunistycznej Kubie handel narkotykami na skalę Kolumbii lub Meksyku ? Owszem, ten problem dotyka już cały świat, lecz narkotyki są domeną przede wszystkim państw kapitalistycznych, ponieważ fuzja religii chrześcijańskiej i kapitalistycznego konceptu pieniądza i wzbogacania się kosztem drugiego osiągnęła w świecie chrześcijańskim apogeum i ludzie zniszczeni religią oraz pieniądzem zrobią wszystko by się wzbogacić jeszcze bardziej. Ten diabelski krąg ludzkiej tragedii może przeciąć jedynie powrót do komunistycznej formy rządów, który oczyści społeczeństwa z religii oraz pieniądza, i moim zdaniem tą drogą podąża FARC, a także partyzantka w Meksyku oraz na Filipinach, również niektóre kraje Arabskie np. Libia, Irak, Afganistan, Syria grawitowały w tym kierunku, aczkolwiek los tych państw był bardzo tragiczny, bo tu świat chrześcijański dosłownie obrócił te kraje w zgliszcza.

Kościół katolicki jak wiemy ma wspaniałe, jak nie najlepsze źródła informacji na każdy temat, w związku z czym zachodzi pytanie na ile Watykan i hierarchia kościoła w Kolumbii jest świadoma tego, że współpracuje z reżimem polityczno – wojskowym zamieszanym w handel narkotykami, pranie pieniędzy, masowe zbrodnie i ludobójstwo ? Watykan od początku swego istnienia wyznaje maksymę „Żaden pieniądz nie śmierdzi, po trupach do celu” wobec tego, tak smaczny kąsek w formie dochodu ze sprzedaży narkotyków, z pewnością nie uszedł uwadze i kościół przypuszczam jest w epicentrum handlu narkotykami na świecie, zwłaszcza w Ameryce południowej.

Po chrześcijańsku bez jaj

Stanowcza i mądra postawa zachodnio Europejskich pracowników zawsze budziła mój podziw i szacunek, natomiast postawa kompletnie wykastrowanych z odwagi i rozumów Polskich robotników, rolników, górników i pielęgniarek zawsze mnie przygnębiała i wzbudza coraz większe zakłopotanie i wstyd.

JS73796247Kilka dni temu we Francji pracownicy linii lotniczych Air – France protestujący przeciwko masowym zwolnieniom prawie zlinczowali swoich dyrektorów (zdjęcie po lewej), w Szwecji ludzie zdaje się wywalczyli 6-cio godzinny dzień pracy, natomiast w Belgii, Niemczech i Włoszech rolnicy wylewają hektolitry mleka i setki ton pomidorów w protestach przeciwko niskim cenom i przeważnie wygrywają, bo politycy boją się gniewu ludzi jak ognia i są zmuszeni iść na ustępstwa. Na zachodzie tego typu demonstracje są na porządku dziennym i radują duszę, ponieważ one dobrze świadczą o ludziach, którzy są czasem zmuszeni bezwzględnie i twardo bronić swoich praw, i szeroki segment społeczeństw krajów zachodnich popiera te protesty, ale gdy w Polsce Andrzej Lepper wysypał kiedyś z wagonów kilka ton zboża w podobnym proteście, to Polskie katolskie barany były wściekłe na Leppera, bo jak można święte zboże tak marnować, przecież to dar Boży z którego będzie pieczony nasz chleb powszedni – istna herezja !

W kontekście protestu Leppera ze zbożem trzeba być świadomym, że on miał do tego jak najbardziej słuszne powody, bo wysypane zboże było skażone dodatkami chemicznymi i co najwyżej mogło służyć na paszę dla zwierząt a wagony jechały do młynów na przemiał i na chleb. Ten fakt o zatrutym zbożu był znany wszystkim Polakom, ale oprócz małej grupy ludzi wspierających Leppera, większość Polaków już wtedy go zdradziła. Protesty Samoobrony miały w sobie znamiona spontanicznych, często bezwzględnych niekiedy brutalnych na wzór zachodnich i stanowiły dość istotne zagrożenie dla władz politycznych tego kraju i zamiast kuć żelazo póki gorące i trzymać polityków pod presją, Polacy powoli odchodzili od tego typu manifestacji na rzecz wykreowanych przez media protestów politycznie poprawnych, czyli protestów cywilizowanych, podczas których użycie wszelkiej przemocy, posługiwanie się tzw. językiem nienawiści lub obraźliwymi gestami jest zabronione i gdzie policja wyznacza strajkującym miejsce za barierkami na chodnikach, i nawet górnicy niegdyś bezkompromisowi obrońcy praw robotniczych posłusznie za nimi stoją i nie mają odwagi zablokować ulicy, ewentualnie palić opon bo…Nie wolno !

latvians_burn_eu_flag_in_protest_at_euro_entryTu macie przykład tej politycznie poprawnej demonstracji z podobnie debilnego kraju Łotwy. Człowiek pali flagę Unii Europejskiej – no super gratuluję odwagi, ale zauważcie pedał podłożył pod palącą flagę folię aluminiową aby nie poplamić asfaltu. W związku z tym postaram się wyjaśnić powody tej apatycznej, biernej i uległej postawy Polskiego pracownika która obecnie tak jaskrawo daje o sobie znaki. Być może zatrute zboże które Lepper próbował nie dopuścić do Polskiego rynku jest już importowane milionami ton i z tej toksycznej mąki pieką chleb, a później trucizna ryje Polakom w mózgach likwidując męską odwagę i zdrowy rozum ? Jakość pożywienia niewątpliwie wpływa na świadomość, aczkolwiek jest tylko częścią zagadki.

Kolosalna różnica pomiędzy protestami zachodnimi a Polskimi jest istotna z tego powodu, że tam pracownicy bronią swoich przywilejów choć ich status ekonomiczny w porównaniu z Polskim jest jak na razie bardzo wysoki, natomiast Polskim pracownikom podstawowe przywileje zostały odebrane i praktycznie pracują za miskę zupy i tu powinien mieć miejsce prawdziwy bunt całego narodu Polskiego ale go nie ma, i ten fakt daje dużo do myślenia, bo wyobraźmy sobie że pracownikom Francuskim lub Niemieckim władze spróbowały by odebrać prawo do trzech przerw w ciągu 8-śmio godzinnego dnia roboczego ? Strajk generalny murowany i wszyscy ludzie solidarnie wyszli by na ulice. A co by się działo gdyby rząd Niemiecki lub Francuski podwyższył wiek emerytalny ? Nazajutrz te kraje stały by w ogniu złości milionów zjednoczonych pracowników i rewolucja gwarantowana. Nadmienię i przypomnę, w Polsce trzy przerwy w ciągu dnia roboczego są już zjawiskiem prawie nie znanym, a podwyższenie wieku emerytalnego przeszło bez większego protestu. Nawiasem mówiąc będąc zatrudnionym w Polskim zakładzie poruszyłem kwestie trzech przerw w pracy, to spotkałem się z obojętnością i wytrzeszczonymi gałami a także z argumentem, że za dużo bym chciał, ale tak nie odpowiedział mi kierownik lub brygadzista lecz zwykli pracownicy. W Polskich zakładach dyrekcja już nie musi nadzorować podwładnych, obecnie kolega z pracy, ten zwykły robol twój współpracownik na Ciebie doniesie, bo poszedłeś do toalety za potrzebą lub z przemęczenia chwilę odsapnąłeś przy maszynie.

Gdzie zatem szukać przyczyn tej służalczej i pasywnej postawy Polskiego pracownika ? Wiele się nie różnimy od zachodnich społeczeństw, nasi i zachodni politycy są tak samo skorumpowani, oglądamy te same wiadomości medialne i panuje ten sam ustrój polityczny, ale w jednej kwestii istnieje gigantyczna przepaść pomiędzy zachodem a Polską która wszystko wyjaśnia – rola religii w państwie.

Na zachodzie władze jeszcze boją się ludzi, ponieważ zachodnie kraje są państwami laickimi, czyli relatywnie mądrymi, natomiast w Polsce pracownicy są przez władze absolutnie olewani z tego prostego powodu, że Polska jest państwem ultra religijnym i religia chrześcijańska odebrała Polakom odwagę, a także zdolności logicznego myślenia, wówczas społeczeństwo zgodzi się na wszystko z pochyloną głową.

Polacy nie mają jaj, bo w każdym proteście, wiecu, marszu jest obecny ksiądz i każdy protest w Polsce już od dobrych 26 lat kończy się modlitwą, klęczeniem lub nawet mszą, a powinien zakończyć się rzucaniem butelek z benzyną w ministerstwa, w urzędy skarbowe, w policję. W większych Polskich miastach demonstracje mają swój kulminacyjny moment obowiązkowo pod monstrualnymi krzyżami lub szkaradnymi posągami Wojtyły. Reasumując można powiedzieć, że Polskie protesty robotnicze ostatnich 26 lat przypominają zwykłe kościelne procesje lub parady gejów, a ostatecznym przykładem zidiocenia Polskich robotników są trzymane przez nich flagi Solidarności. Związki zawodowe Solidarność już kilka razy Polskiego pracownika zdradziły i sprzedały lecz ten fakt nadal nie dociera do Polaków (obszerne wyjaśnienie tego fenomenu jest zawarte w felietonie pt.„ W Polsce po staremu” )

Oczywiście media w dużym stopniu kształtują poglądy polityczne Polaków, ale największy wpływ na umysły ma kościół, bo to on ostatecznie formuje świadomość tego narodu i kościół bardzo umiejętnie skanalizował niezadowolenie społeczne kierując protesty zawsze przewidywalną i całkowicie bezpieczną dla obecnych władz drogą chrześcijańską, co w skrócie oznacza: bez ikry, bez rozumu, jak stado baranów iść na strzyżenie, aczkolwiek w okresie PRL-u manifestacje po niedzielnej mszy świętej prawie zawsze kończyły się poważnymi starciami z milicją, a czasem dochodziło nawet do bardzo krwawych walk ulicznych z ofiarami w ludziach. Wtedy kościół przyzwalał i nawet zachęcał ludzi do użycia siły podczas protestów sugerując bezmyślnej tłuszczy, że Jezus też by walczył z komunistycznym reżimem, choć paradoksalnie w tym tzw. złym komunistycznym reżimie robotnicy mieli najlepsze przywileje i prawa pracownicze w historii tego narodu. Obecnie robotnicy nie mają żadnych praw i kościół wmawia ludziom coś na wskroś innego, że cierpienie i znoszenie z pokorą biedy jest jedyną drogą ku Niebu, i co najwyżej na niedzielnej mszy klecha napomknie jakąś zdrowaśkę za bezrobotnych. Broń Boże żebyś nie podniósł ręki na Pana pracodawcę lub Pana polityka, bo przecież Jezus zawsze cierpiał i nikogo nie skrzywdził, i Ty katoliku masz iść jego owczym śladem. Ludzie tych bzdur słuchają i według tych dyrektyw postępują ! A zatem już za czasów PRL-u, ostatnie słowo w sprawie przebiegu protestów ulicznych i jaką formę one miały przybrać należało zawsze do kościoła.

Głównie rewolucyjni Francuzi, ale także Niemcy, Holendrzy i Włosi w stosunku do Polski są 1000 lat do przodu w obronie świeckości swoich ojczyzn i puste kościoły zamykają lub po prostu burzą, dlatego u nich protesty uliczne wyglądają jak powinny wyglądać, a w Polsce z racji tego że ludzie są 100 lat do tyłu nawet za murzynami w kwestiach religijnych to przewiduję, że następne protesty uliczne (jeżeli takowe w ogóle zaistnieją) będą odbywać się już wyłącznie na kolanach.

Zachodnia Europa nie jest oczywiście idealna, ponieważ wiele u nich zmieniło się na gorsze i marazm się pogłębia chociażby w kwestiach obyczajowych i moralnych, ale ich nieugięta, bezkompromisowa i solidarna walka o miejsca pracy i przywileje robotnicze powinna być powielana w całej Europie i reszcie świata. Niestety ta zachodnia jedność i poczucie obowiązku wspólnej walki o godne warunki zatrudnienia niedługo znikną, ponieważ rdzenne społeczeństwa Francuskie, Niemieckie, Norweskie wymierają i zastępuje ich pazerna, zachłanna na pieniądz katolicko-Słowiańska dzicz. Zgadnijcie dlaczego Niemcy nie przepadają za Polakami, a Norwedzy w stosunku do nas są chłodni ? Nie ze względu na język Polski, nie z powodów historycznych bądź różnic etnicznych, lecz głownie ze względu na Polską chciwość, egoizm i cwaniactwo kosztem przyjaciela i absolutny brak solidarności etnicznej wśród Polaków. Niemcy i społeczeństwa zachodnie szanują ludzi którzy szanują samych siebie, a Polacy gdziekolwiek się osiedlą burzą dotychczasowe normy, standardy pracy i prawdziwą solidarność robotniczą, które rdzenne społeczeństwa zachodnie misternie budowały przez wieki, niekiedy przelewając własną krew. Dzięki tym poświeceniom Niemcy lub Francuzi zapewnili sobie tak wysoki stopień rozwoju, a Polak wszystko im niszczy, bo głodu Polaka na pieniądz nic nie jest w stanie zaspokoić i będzie harować za każdy grosz jak zwierzę nie zwracając uwagi nawet na swój honor i zdrowie.

Emigracja z państw Bliskiego Wschodu nie unicestwi Europy zachodniej, ona ich wzbogaci chociażby o wyśmienitą kuchnię Arabską, Europę zachodnią zniszczy emigracja Polaków, Ukraińców ponieważ ci pseudo Słowianie są największymi „żydami” świata, spoglądający na życie wyłącznie przez pryzmat kaaaaasy.

PS. Więcej zdjęć z ostatnich protestów pracowników Air – France w poniższym linku.
http://www.zerohedge.com/news/2015-10-05/caught-tape-furious-french-workers-attack-air-france-executives-rip-their-clothes