Hitler

Agni

Do czasów współczesnych palenie książek w Niemczech w latach 30-tych ubiegłego wieku budzi mnóstwo kontrowersji i większość ludzi sądzi, że podli naziści nienawidzili prawdy i piękna, w związku z tym wrzucali w ogień wybitne dzieła naukowe i literackie. Tymczasem na stosach Niemcy palili wyłącznie publikacje pornograficzne oraz komunistyczne, którymi autorami byli głównie żydzi. Berlin w okresie Weimarskim, czyli mniej więcej od końca I wojny do czasów objęcia władzy przez A. Hitlera, był światowym centrum żydowskiej sodomy i gomory i powojenny upadek narodu Niemieckiego, zapoczątkował założony przez dwóch żydow w 1919 roku Instytut Seksuologiczny, który propagował homoseksualizm, transwestytyzm i każdą inną moralną gangrenę.

W 1933 roku instytut seksuologiczny naziści zamknęli, założycieli wygnali z Niemiec lub wysłali do obozów koncentracyjnych, natomiast archiwa instytutu zostały spalone na stosie, który symbolizował początek końca żydowskiej ery w Niemczech. Na zdrowym gruncie moralnym, Niemcy w kilka lat osiągnęli najwyższy rozwój duchowy, ekonomiczny oraz technologiczny w nowożytnej historii człowieka na ziemi.

Góra Untersberg, Kehlstein i Orle gniazdo

Pod koniec lipca wybrałem się w Alpy, aby zobaczyć położoną na pograniczu Austrii i Niemiec słynną na cały świat, mistyczną górę Untersberg. Według germańskich legend w jej wnętrzu śpi twórca imperium europejskiego cesarz Karol Wielki, i kiedy jego długa broda trzy razy oplecie tron na którym siedzi, i kruki przestaną latać nad Untersbergiem, Karol Wielki się przebudzi i w towarzystwie wiernych rycerzy stoczy walkę z antychrystem, w ramach światowej Apokalipsy.

Motywy ze śpiącymi w górach rycerzami, monarchami lub bogami pojawiają się w wielu kulturach i w Polsce mamy śpiącego w Giewoncie rycerza, natomiast w Himalajach w świętej górze Kajlas przebywa bóg Siwa, lecz z Untersbergiem są związane inne ciekawe anomalie. Od zarania dziejów mieszkańcy pobliskich osad sporadycznie spotykali krasnoludki lub rusałki i z góry wydobywały się dziwne dźwięki. Ponadto dość często dochodziło do zaginięcia ludzi, ale przepadali tylko ludzie z czystym sercem, którzy zostali de facto zaproszeni do podziemnej krainy gdzie panuje pokój, dostatek i człowiek nigdy w niej nie umiera.

Od strony Austriackiej na Untersberg wjechałem kolejką linową i wiele godzin wędrowałem krętymi i stromymi ścieżkami po górze z nadzieją, że coś tajemniczego zobaczę, usłyszę bądź znajdę wejście do jaskini Karola Wielkiego, ale miałem szczęście zobaczyć tylko kruki szybujące na niebie co oznacza, że w tym roku końca świata raczej nie będzie. Niemniej jednak widoki są cudowne i po karkołomnym zejściu z Untersbergu, znalazłem się w malowniczej Bawarskiej wiosce.

Masyw Untersberg składa się właściwie z dwóch głównych szczytów oddalonych od siebie o niecałe cztery kilometry. Mniejszy Salzburger Hochthron (1852 m) leży po stronie Austriackiej, natomiast trochę wyższy Berchtesgadener Hochthron (1972 m), znajduje się w Niemczech nieopodal jak sama nazwa sugeruje miasta Berchtesgaden i znanego z okresu II wojny światowej Oberslazbergu, gdzie Adolf Hitler miał swoją główną kwaterę – Berghof.

Berghof był siedzibą mieszkalną Hitlera oraz ważniejszych dygnitarzy III rzeszy, i wszyscy kojarzymy to miejsce z filmów dokumentalnych, na których widnieje piękny budynek z ogromnym oknem i wspaniałym widokiem na górę Untersberg. Berghof leży u podnóża góry Kehlstein (1881 m), i na jej szczycie Martin Bormann zbudował dla Hitlera, niewielkich rozmiarów schronisko (herbaciarnię), nazwane później przez amerykańskich żołnierzy Orlim gniazdem.

Orle gniazdo można zwiedzać i na wierzchołek Kehlsteinu prowadzą znakomicie oznakowane górskie szlaki, ale dla wygodniejszych są dostępne komfortowe autobusy, które krętą szosą zabiorą zwiedzających pod sam szczyt do 124 metrowego tunelu. Na końcu tunelu znajduje się wieloosobowa winda i po pokonaniu w kilkanaście sekund 124 metrowego odcinka, jesteśmy w Orlim gnieździe Adolfa Hitlera. Orle gniazdo i Berghof jest oblegany przez tłumy turystów dosłownie z całego świata, dlatego też radzę wybrać się tam z samego rana, żeby mieć czas na spokojne zwiedzanie.

Na marginesie dodam, że po Berghofie nie ma śladu, bowiem cały kompleks został poważnie zniszczony pod koniec II wojny nalotami bombowymi, a to co pozostało rząd Bawarski wysadził w powietrze. Natomiast Orle gniazdo jest w nienaruszonym stanie, mimo tego że alianci próbowali je także zbombardować, aczkolwiek w Orlim gnieździe Hitler przebywał zaledwie kilkanaście razy.

Na górze Untersberg nic tajemniczego nie doświadczyłem, ale cesarz Karol Wielki był rzeczywistą postacią i jest uważany za jednego z największych europejczyków i nie przypadkowo w pobliżu Untersbergu, na Kehlsteinie powstała rezydencja największego europejczyka 20-stego wieku, Adolfa Hitlera i mistycyzm Orlego gniazda potwierdzają też tłumy zwiedzających. Piękna panorama Alp przyciąga turystów na Kehlstein, ale waga historyczna tego miejsca jest znamienna i z pewnością jeszcze więcej ludzi pragnie złożyć hołd Hitlerowi, ponieważ to był naprawdę wielki człowiek, który chciał stworzyć silną i zjednoczoną Europę, wolną od żydowskiego komunizmu i żydowskiego pieniądza.

Duch Hitlera niebawem się jednak przebudzi i to w sercu światowej żydowszczyzny, w samych Stanach zjednoczonych. Zapraszam do obejrzenia zdjęć z Orlego gniazda. Pozdrawiam.

Berghof

Na zdjęciach powyżej miejsce w którym prawdopodobnie stała gościnna willa A. Hitlera, z wielkim oknem skierowanym na północ.Ten aspekt oryginalnej budowli, został zachowany w nowej konstrukcji.

U podnóża góry Kehlstein

Szczyt

Orle gniazdo

Gwiezdne Wojny

Pokonanym Niemcom w I wojnie światowej, zwycięskie siły aliantów narzuciły w ramach traktatu Wersalskiego bardzo surowe warunki pokoju i naród Niemiecki został wówczas kompletnie rozbrojony i doprowadzony do ruiny finansowej. Zabroniono Niemcom min. projektowanie i produkcji samolotów bojowych wszelkiego typu, lecz postępu technicznego nic nie zdoła powstrzymać wobec tego, Niemieccy konstruktorzy i inżynierowie skupili się na aerodynamice latania i zaczęli budować doskonałe szybowce.

Warto więc nadmienić, że do czasów współczesnych szybowce produkcji Niemieckiej, są najlepsze na świecie i de facto właściwości lotne szybowców osiągnęły absolutne apogeum aerodynamiki.

Tą zasadę Niemcy odkryli na długo przed dojściem Hitlera do władzy i potajemnie wiele Niemieckich biur konstrukcyjnych, bazując na bogatej wiedzy odnośnie płaszczyzn lotnych projektowało samoloty bojowe o rewolucyjnym układzie skrzydeł w formie tzw. latającego skrzydła. Uchodzący za szczytowe osiągniecie współczesnej Amerykańskiej myśli technicznej bombowiec B 2, jest tak naprawdę kopią Niemieckich maszyn z lat 30-tych ubiegłego wieku.

Dojście Hitlera do władzy i perspektywa wojny na dwa fronty z żydowskim komunizmem w ZSRR i żydowskim systemem bankowym w USA, zmusiło Niemców do intensywnego zbrojenia się i Niemcy pierwsi zbudowali samoloty myśliwskie z napędem odrzutowym i zastosowali ten napęd także w latających skrzydłach, czyli w samolotach bombowych dalekiego zasięgu, które miały służyć do niszczenia celów w samych stanach Zjednoczonych.

Ponadto Niemcy pod dyrekcją Wernera von Brauna zapoczątkowali erę podboju kosmosu i opracowali pociski balistyczne dalekiego zasięgu (V2), które po raz pierwszy wzbiły się w przestrzeń kosmiczną. Niemieccy naukowcy byli również pionierami w fizyce atomowej i im pierwszym udało się rozszczepić atom uranu.

Na marginesie dodam, że wybitny Niemiecki biochemik Otto Warburg, zidentyfikował główną przyczynę powstawania raka i za to wielkie odkrycie otrzymał nagrodę Nobla w 1931 roku. Przełomowe odkrycie dr Warburga, nie zostało jednak zastosowane we współczesnej medycynie, bo znacznie większe zyski przynoszą żydom ludzie chorzy niż zdrowi.

Najważniejsi konstruktorzy rakiet balistycznych V 2, samolotów odrzutowych, latających skrzydeł, zaawansowanych łodzi podwodnych itp., wkrótce po klęsce III Rzeszy zostali pojmani przez Amerykanów oraz Rosjan i Niemiecka myśl techniczna zapoczątkowała Amerykański i Rosyjski przemysł kosmiczny i zbrojeniowy, ale o tym fakcie wszyscy dobrze wiemy.

Mało ludzi jednak wie, że przed wybuchem II wojny światowej i w trakcie jej trwania, Niemcy skonstruowali również pojazdy latające z naprawdę rewolucyjnym napędem anty-grawitacyjnym i ta wiedza oraz ludzie także znalazła się w USA i w Rosji i do czasów współczesnych mamy dwa programy kosmiczne.

Jeden oficjalny opiera się na tradycyjnych relatywnie prymitywnych silnikach rakietowych, natomiast drugi ściśle tajny program kosmiczny bazuje na wręcz fantastycznym napędzie anty-grawitacyjnym pochodzącym z tzw. Hitlerowskich latających talerzy.

Żeby przeciętni ludzie nie dowiedzieli się, że Amerykanie i Rosjanie są w posiadaniu pojazdów umożliwiających podróże międzygwiezdne, wysyłane w kosmos rakiety są cyklicznie wysadzane  powietrze i Amerykanie swoje dwa wahadłowce z załogą na pokładzie w spektakularny sposób wysadzili w powietrze. Iluzja trudności technicznych z podbojem kosmosu zadziałała znakomicie.

Ponadto żydowskie Hollywood stworzyło ludziom pojęcie latających talerzy i UFO, które przylatują na ziemię z Marsa lub z innych galaktyk i przeciętni ludzie tą propagandę filmową bezkrytycznie połknęli, gdy tymczasem latające obiekty podobne do latających talerzy są maszynami skonstruowanymi przez dwie główne siły Amerykę i Rosję i dla kompletnego zmylenia plebsu, obydwa państwa pozorują wzajemną wrogość i wyścig zbrojeń.

Era lotów kosmicznych, tych oficjalnych i ściśle tajnych zaczęła się zatem od niepozornego szybowca, ponieważ zakaz produkcji samolotów bojowych wykrzesał z niemieckich mózgów prawdziwy geniusz technologiczny i działo się to prawie sto lat temu.

Oprócz doskonałych umiejętności technicznych, Niemcy za rządów Hitlera osiągnęli najwyższy poziom uczciwości finansowej w stosunku do swoich współobywateli i do reszty świata i handlowali z wieloma państwami w oparciu o handel wymienny (barter) z całkowitym pominięciem żydowskiego pośrednika. Za sprawą usunięcia czynnika żydowskiego w formie lichwy i przywróceniu narodowi Niemieckiemu kontroli nad własnym pieniądzem, Niemcy wznieśli swoje oczy i umysły do gwiazd.

Prawdopodobnie pokaźna grupa Niemców wkrótce po II wojnie, schroniła się na Antarktydzie w Nowej Szwabii i w bezpiecznym lodowym schronieniu kontynuowali prace nad napędem międzygwiezdnym, aż w końcu udoskonalili swoje maszyny do tego stopnia, że na zawsze opuścili tą zażydzoną pieniądzem ziemię i tysiącletnia trzecia Rzesza Adolfa Hitlera stała się rzeczywistością, aczkolwiek na innej planecie.

 

Ludzie ze skał

Jeden z najwybitniejszych strategów i dowódców w historii Aleksander Macedoński zwany wielkim, podbił niemal cały antyczny świat i jego niezwyciężone armie wkroczyły nawet na subkontynent Indyjski i przypuszczam, że Aleksander oraz wierni mu generałowie planowali dalsze kampanie wojenne, z zamiarem uderzenia na same Chiny. Niestety nagła śmierć Aleksandra wielkiego w bardzo młodym wieku 32 lat, przerwała triumf Macedończyków i jego imperium ulega fragmentacji, zaś władzę nad poszczególnymi prowincjami przejmują generałowie Aleksandra i dochodzi wówczas do wojen diadochów ( następców ) o kontrolę nad ziemiami zdobytymi przez Aleksandra.

Warto więc nadmienić, że Aleksander wielki w roku 323 p.n.e., zarządzanie Egiptem powierzył generałowi Ptolemeuszowi i śmierć słynnej królowej Kleopatry 300 lat później, kończy panowanie królewskiej dynastii Ptolemeuszy w Egipcie.

Ojciec Aleksandra, Filip II podporządkował sobie większość Grecji i Aleksander odziedziczył po ojcu bardzo silne państwo oraz dobrze zorganizowaną i doświadczoną armię, ale zanim Aleksander Wielki zdobył świat i stworzył największe imperium w dziejach człowieka, to najpierw musiał spacyfikować Greckie polis, które na wieść o śmierci Filipa II zbuntowały się przeciwko Macedończykom. Aleksander z łatwością pokonał wszystkie miasta, ale zostawił w spokoju relatywnie małą Spartę, która pozostała przez cały okres panowania Aleksandra, niepodległym miastem – państwem. Czym była podyktowana wspaniałomyślność Aleksandra wielkiego wobec mikroskopijnej Sparty ?

Nie ulega wątpliwości, że Aleksander darzył Spartan wielką sympatią ze względu na ich waleczność pod Termopilami oraz w wielu innych słynnych bitwach, podczas których Spartanie zawsze wykazywali się ogromnym heroizmem. Ponadto, Spartanie byli najmniej zniszczeni demokracją Ateńską i żyli według stricte wojskowego reżimu, co z pewnością Aleksander jeszcze bardziej cenił. Wprawdzie złoty okres Sparty za czasów panowania Aleksandra już dawno minął niemniej jednak, formacje zbrojne Sparty były nadal bardzo skuteczną siłą militarną i mając na uwadze samobójczą obronę pod Termopilami, Aleksander dobrze wiedział że Spartanie nigdy się nie poddadzą i będą bronić miasta do ostatniej kropli krwi. Zdobycie Sparty wiązało się zatem ze zgładzeniem na zawsze wojowników Spartańskich i Aleksander oszczędzając Spartę, pragnął zachować ich waleczne geny dla przyszłych pokoleń.

Mieszkańcy prawie całej antycznej Grecji i reszty ówczesnego świata, wznosili wokół swoich miast wysokie mury i baszty w obronie przed najeźdźcami, aczkolwiek wyjątkiem od reguły była Sparta, która żadnych obwałowań nie posiadała, bo jak mawiał twórca wojskowego ustroju Sparty, Likurg: „Murem Sparty są jej mężczyźni”.

acdef

bSłynna falanga Spartańska przetrwała tysiąclecia w bardzo zbliżonej formie. Macedończycy udoskonalają falangę do tego stopnia, że na polach bitew antycznego świata armie Aleksandra Wielkiego były niezwyciężone. Szwajcarzy obierają podobny styl walki i żaden średniowieczny najeźdźca nie potrafił zdobyć Szwajcarii. Długie na 5 – 6 metrów włócznie, zostały zaadaptowane także przez Szkotów, a następnie weszły w skład każdej Europejskiej armii i Hiszpańscy pikinierzy w Niderlandach oraz na półwyspie Apenińskim, odnosili niebywałe sukcesy, ale kres tej pięknej broni położył czarny proch i ostatnim wspomnieniem piki, jest współczesny bagnet na końcu karabinu.

Można by odnieść wrażenie, że genotyp Spartański na zawsze zaginął i już nigdy na ziemi nie pojawią się podobni żołnierze i faktycznie Grecja zostaje najpierw zdobyta przez imperium Rzymskie, zaś kilkaset lat później Grecja przechodzi pod kontrolę imperium Osmańskiego.

Ale pamiętajmy, że arystokracja Rzymska zatrudniała w nauce swoich dzieci przeważnie Greckich nauczycieli, zaś Anatolia ( współczesna Turcja ) była przez tysiąclecia pod Grecką kontrolą w związku z czym, mieszanie krwi Greckiej w Rzymie oraz Greckiej w Anatolii, wydało najpierw na świat świetnych żołnierzy Rzymskich, natomiast około 15 wieku Osmańskich.

Nowa era i nowe kłopoty

Bardzo podobny scenariusz rozgrywa się znowu w Europie, ale kilka tysięcy lat później, podczas II wojny światowej i tym razem mała Szwajcaria, zostaje nietknięta przez potężną III rzeszę Niemiecką, choć armie Hitlera mogły by zająć ten mały kraj w kilka dni i nawet rzekome ogromne zasoby złota, srebra oraz pieniędzy w skarbcach banków Szwajcarskich nie sprowokowały Hitlera do ataku.

Szwajcarzy z pewnością stawiali by twardy opór najeźdźcy i pokazali do czego są zdolni w średniowieczu, gdy słynni Szwajcarscy pikinierzy i piechota nie mieli sobie równych w całej Europie. Pikinierzy okryli się tak wielką sławą na polach bitew, że prawie każdy dwór królewski średniowiecznej Europy zatrudniał ich jako najemników lub do obrony dworu i oczywiście do dnia dzisiejszego, żołnierze gwardii Szwajcarskiej bronią papieży i Watykanu.

swiss_vatican_guards_1225630Na marginesie dodam, że największą odwagą gwardia Szwajcarska wykazała się 6 maja 1527 roku, podczas inwazji wojsk niemiecko – francuskich Karola V na Rzym, gdy blisko 500 gwardzistów poświęciło swoje życie w obronie Watykanu i dzięki ich ofierze krwi papież Klemens VII zdołał uciec. Od tamtego pamiętnego dnia, co rocznie 6 maja zaprzysięgani są nowi członkowie gwardii papieskiej.

W 20 wieku, dni świetności Szwajcarskiej piechoty już dawno minęły i Szwajcarzy słyną odtąd na cały świat z produkcji doskonałych zegarków oraz serów i rzecz jasna są świetnymi bankierami, natomiast siły zbrojne Szwajcarii przestały praktycznie istnieć i jedynym utrudnieniem w zdobyciu tego kraju mogły by się okazać wysokie Alpy.

Lecz dla zaprawionego w boju na stepach Rosji i pod Stalingradem, na Saharze lub w górach Kaukazu Wermachtu, zdobycie Szwajcarii przebiegło by w tempie ekspresowym, przy minimalnych stratach własnych, natomiast rzekome bunkry oraz fortyfikacje w Alpach, Niemcy mogli by po prostu ominąć, tak jak zrobili to z potężną linią Maginota w trakcie kampanii Francuskiej.

Z wojskowego punktu widzenia Szwajcaria nie przedstawiała żadnej wartości strategicznej, ale to samo tyczy Holandii lub Danii a jednak Niemcy te państwa zajęli i wszystkie ościenne z wyjątkiem Szwajcarii.

III Rzesza Niemiecka była prekursorem współczesnej Unii Europejskiej i Hitler pragnął zjednoczyć ościenne narody  Germańskie, które przybrały nazwy Danii, Holandii, Belgii i Francji, lecz dyplomatyczne zabiegi spotkały się z odmową w związku z czym, Hitler był zmuszony uderzyć na te państwa, natomiast najbardziej bliska Niemcom, Austria weszła w sojusz z Hitlerem. Hitler dawał wiele razy do zrozumienia Brytyjczykom, że nie dąży do fizycznej zagłady narodów zachodniej Europy, lecz chce Europę zjednoczyć i pierwszym pokojowym gestem Hitlera skierowanym do Brytyjczyków, była decyzja Hitlera o wstrzymaniu ataku na okrążone i bezbronne wojska angielsko – francuskie pod Dunkierką.

Innym ważnym epizodem i próbą porozumienia się Niemców z Brytyjczykami, był lot Rudolfa Hessa w 1941 roku do Wielkiej Brytanii, aczkolwiek źródła oficjalne mówią, że Hess poleciał bez wiedzy Hitlera w co bardzo wątpię, bowiem Hess był trzecim najważniejszym człowiekiem w rządzie III Rzeszy i ludzie takiej rangi nie schodzą z oczu służb specjalnych.

Z Rudolfem Hessem wiąże się bardzo ciekawy splot okoliczności, bo urodził się w 1894 roku w Aleksandrii i kontekst mistyczny oraz historyczny związany z archeologią Egipską i Aleksandrem wielkim z pewnością odgrywał tutaj istotną rolę, a jak wiemy Brytyjczycy prowadzili szeroko zakrojone badania archeologiczne w Egipcie i być może oprócz próby zawarcia pokoju z rządem Brytyjskim, Hess chciał im przekazać jakąś ważną informację ezoteryczną ?

Przez cały okres II wojny Niemcy rożnymi kanałami próbowali zatem nawiązać pokojowy dialog z kluczowym narodem Brytyjskim i Niemcy bardzo dobrze traktowali zachodnich w tym naszych jeńców wojennych, aczkolwiek na froncie wschodnim kolosalne odległości i związane z tym kłopoty logistyczne, uniemożliwiły Niemcom ludzkie traktowanie jeńców Rosyjskich. Musimy też pamiętać, że narodowi Francuskiemu pod okupacją Niemiecką powodziło się znacznie lepiej niż przed wojną, natomiast Białorusini, Ukraińcy i obywatele państw nad Bałtyckich witali żołnierzy Wermachtu – wyzwolicieli od komunizmu z kwiatami.

Adolf Hitler wybiegał myślami daleko w przyszłość i brał pod uwagę klęskę III Rzeszy i wiedział, że następna porażka militarna wiąże się z wymazaniem Niemców z powierzchni ziemi i tym razem nie będą to przelewki, bowiem Niemcy narazili się Żydom w podwójnym wymiarze. Niemcy uderzyli w żydowską lichwę i zaledwie w kilka lat po usunięciu z kraju pieniądza bez pokrycia, likwidacji giełdy i spekulacji finansowych osiągnęli kolosalny sukces ekonomiczny i socjalny, ponadto armie Niemieckie były o krok od zniszczenia żydowskiego komunizmu w Rosji.

Hitler miał do wykonania prawie tą samą świętą misję, jaką z sukcesem spełnił Aleksander kilka tysięcy lat wcześniej. Wtedy armie Aleksandra Macedończyka przynoszą światu wschodniemu Hellenistyczne piękno i oświecenie w formie greckiej sztuki i edukacji i w najdalszych zakątkach ówczesnego świata, powstają miasta noszące jego imię, w których kwitnie najwyższa myśl naukowa, literacka i sławna biblioteka Aleksandryjska była tego wybitnym przykładem. Aleksander podbił, ale też zjednoczył ludzi z najdalszych zakątków ówczesnego świata i każdy zdobyty naród traktował bardzo tolerancyjnie.

Hitler osiągnął by to samo a nawet więcej, lecz bardzo skomplikowane realia polityczne 20 wieku, potwornie utrudniły mu dokończenia dzieła Aleksandra. Mimo wszystko Hitler uwolnił swój naród z niewoli żydowskiego pieniądza, lecz niestety nie zdołał pokonać komunistycznego zamordyzmu. Gdyby jednak Hitler odniósł by ten podwójny sukces, to Niemcy przyniosły by wówczas całemu światu większe oświecenie niż sto Aleksandrów.

Klęska Niemców podczas II wojny światowej była prawie totalna i wpływowi syjoniści w rządzie USA, domagali się wówczas użycia broni nuklearnej przeciwko ocalałym, natomiast inni proponowali sterylizację wszystkich Niemców i ta druga opcja została poniekąd na współczesnych Niemcach zastosowana. Jesteśmy więc świadkami miękkiej anihilacji Niemców, na płaszczyźnie etnicznej w formie napływu do tego kraju milionów uchodźców z trzeciego świata, ponadto za sprawą rzekomych „praw człowieka”, tj. aborcji oraz feminizmu, Niemcy popełniają zbiorowe samobójstwo. Obawiam się, że naród Niemiecki drugi raz z kolan już się nie podniesie i ktoś inny będzie musiał podjąć nową próbę wyzwolenia i zjednoczenia białych ludzi, aczkolwiek prawie cała Europa zachodnia umiera i jedynie neutralna Szwajcaria prowadzi stosunkowo suwerenną politykę.

Współczesna Szwajcaria na mapie Europy zachodniej wygląda zatem dość dobrze, choć problemy z uchodźcami ten kraj także dotykają, ale nie w tak katastrofalnym stopniu jak sąsiada z północy, a zapewnili sobie Szwajcarzy relatywne bezpieczeństwo, najpierw odwagą i siłą mięśni średniowiecznych wojowników, natomiast w 19 – 20 wieku, siła mózgów jest ich doskonałą bronią i Szwajcarska tajemnica bankowa gwarantuje im nietykalność.

Mądra i dalekowzroczna decyzja Hitlera o pozostawieniu Szwajcarii neutralnej, pozwoliła Germanom zachować względną czystość etniczną do dnia dzisiejszego, ponadto Szwajcaria była dla Hitlera, tym czym Sparta była dla Aleksandra. Hitler był mistykiem, ale przede wszystkim żołnierzem i zasłużonym weteranem I wojny światowej i z pewnością bardzo cenił odważnych żołnierzy, a relatywnie niedawno w średniowieczu, garstka zjednoczonych Szwajcarskich górali i szlachty, pokonała w kilkunastu krwawych bitwach potęgę Burgundii oraz Austrii i zdobyła niepodległość.

Pod znakiem krzyża

Zjednoczona i neutralna Szwajcaria w 20 wieku, była najmniej zniszczona komunizmem, nie uczestniczyła w podbojach kolonialnych, ponadto wiatry rewolucji ją omijały i Germańska krew w żyłach tego narodu do czasów dzisiejszych jest najczystsza. Można więc odnieść wrażenie, że Szwajcaria tamtego okresu była ideałem dla Hitlera, ponieważ uzyskała wszystko co Hitler pragnął osiągnąć w makro skali i głównie z tego powodu Hitler nie odważył się ruszyć Szwajcarów. Każda inwazja militarna niszczy nie tylko infrastrukturę, lecz jeszcze większej zagładzie ulegają wówczas ponadczasowe więzi etniczne, a w żyłach Szwajcarów i Niemców płynie ta sama krew.

Oczywiście Szwajcarzy bronili Watykanu, zaś Hitlerowi wiara katolicka była bardzo bliska sercu i podpisał z Watykanem układ polityczny w formie konkordatu i z pewnością konkordat stypulował Niemcom powściągliwość militarną wobec Szwajcarii, bowiem atak militarny na ojczyznę obrońców świętego miasta, był by atakiem na samego Boga. O bliskości Niemców do wiary chrześcijańskiej podczas II wojny światowej, świadczą klamry do pasów żołnierzy Wehrmachtu z napisem „Got mit uns”, ( Bóg z nami ).

Szwajcarzy świecili zatem przykładem politycznym i wojskowym w kontekście walki o wolność i niepodległość oraz byli znakomitymi obrońcami wiary chrześcijańskiej i namiestnika Boga na ziemi papieża, lecz proszę nie zapomnieć o mistycyzmie Hitlera, który wywierał na jego decyzje większy wpływ, niż pragmatyzm polityczno – militarny i kto wie, czy przyjazny stosunek Hitlera do Szwajcarów, nie był podyktowany starymi i pięknymi legendami Europejskimi odnośnie ludzi z gór

giewontHitler nie ruszył Szwajcarów, ludzi gór, bo sam z podnóża Alp pochodził i wierzył, że po jego klęsce śpiący w skałach rycerze znowu się przebudzą, lecz podobną legendę hołduje prawie każdy naród Europejski, a w Polsce istnieje piękny mit o śpiącym rycerzu w górze Giewont i być może nie Szwajcaria, lecz Polska wyda na świat nowych i doskonałych świętych wojowników ?

odznaka-4-pulku-strzelcow-podhalanskichMamy do tego wszelkie predyspozycje, ponieważ jesteśmy chrześcijanami z krwi i kości i bardzo czystym etnicznie białym narodem i musimy pamiętać, że na długo przed II wojną światową, znakiem podhalańskich żołnierzy z wysokich Tatr była święta Swastyka. Pokazaliśmy relatywnie niedawno światu, że jesteśmy wspaniałymi żołnierzami i obrońcami piękna, gdy pod znakiem krzyża pierwsi toczyliśmy zdeterminowaną walkę przeciwko komunizmowi w latach 20 – tych ubiegłego wieku pod przywództwem Piłsudskiego i Polscy żołnierze, byli wtedy o krok od  pokonania żydowskiego komunistycznego raka w zalążku.

Niestety Polska co dopiero zdobyła niepodległość i byliśmy po I wojnie bardzo słabi oraz całkowicie zrujnowani i nasze prośby o pomoc militarną spotkały się na zachodzie z obojętnością, co wskazuje że komuniści infiltrowali najwyższe struktury rządów zachodnich, natomiast Niemcy leżą na łopatkach i przechodzą rewolucję komunistyczną. Nową próbę zniszczenia komunizmu podjął Hitler, ale cały świat go wówczas zdradził, lecz potencjalny sojusz militarny Niemiec i Polski w formie doskonałych wojsk pancernych i lotnictwa Niemieckiego z naszą świetną piechotą i kawalerią, zmiótł by komunizm w Rosji w miesiąc i nie było by II wojny światowej.

Józef Piłsudski miał absolutną rację wypowiadając słowa pogardy pod adresem cywilnych rządów przedwojennej Polski: „Rzeczpospolita to wielki burdel, konstytucja to prostytutka, a posłowie to kurwy”, ponieważ w 1939 roku, naród Polski został zdradzony przez własne władze, które  opowiadając się po stronie zachodu, przeciwko Niemcom zrobiły największą graal_5przysługę komunizmowi. Odbiegam trochę od tematu i na koniec w kontekście swastyki przypomnę, że III Rzesza prowadziła badania w samym źródle swastyki, w sklepieniu niebios i w najwyższych górach świata w Himalajach.

 

Bo to zła kobieta była

Z serii przygód odważnej załogi statku między gwiezdnego Enterprise, zapraszam do obejrzenia mrożącego krew w żyłach epizodu pt.”Kapitan Kirk trafia na Ashley Judd”. Brak znajomości języka angielskiego, nie przysporzy nikomu kłopotów w zrozumieniu sensu całej akcji, bo wystarczy spojrzeć na twarz bohaterki i wiadomo, że kobieta zmysły postradała w związku z tym, stanowcza reakcja kapitana Kirka wobec tego potwora nie budzi sprzeciwu i jest w pełni uzasadniona.

Jeżeli jednak ktoś rozumie j. angielski, to zawczasu ostrzegam, że jej słowa mogą wywołać zawał serca i radzę trzymać się krzeseł, a powodem tej wściekłej tyrady, jest nie kto inny jak wcielenie szatana na ziemi Donald Trump i generalnie wszyscy biali heteroseksualni mężczyźni.

Ashley Judd jest dość znaną aktorką z Hollywood w związku z czym, nie można oczekiwać od niej inteligencji, ponadto dawna uroda jej minęła i chyba nikt do filmów już nie chce angażować tego babsztyla, bo nawet finansowo pragmatyczni Żydzi, do filmów nie biorą starych wariatek.

Nie ulega zatem wątpliwości, że frustracja związana z brakiem ról aktorskich zryła kobiecie porządnie beret i chciała teraz zabłysnąć ”inteligencją” wśród podobnych do siebie kretynek z myślą, że ktoś zauważy jej genialny rozum i zaangażuje ponownie do produkcji filmowych. Aczkolwiek, po tej absurdalnej tyradzie jej przyszłość filmowa na dużym ekranie zmalała do absolutnego zera, i kobieta może występować jedynie w filmach pornograficznych lub instruktażowych dla przyszłych lekarzy psychiatrów. Poniżej kilka najważniejszych punktów jej przemowy i osobisty kontrargument odnośnie każdego.

-Trump jest oczywiście wcieleniem Hitlera i Trump nosi się z zamiarem uruchomienia komór gazowych. Porządna dawka Cyklonu tej idiotce z pewnością by się przydała.

-Córki Trumpa są jego niewolnicami seksualnymi i wszyscy biali mężczyźni podobnie traktują kobiety. Opętana seksem durna baba, przypisuje swoje odchyły seksualne niewinnym, ale czego można się spodziewać po przeruchanej na wylot szmacie z Hollywood ?

-Trump i biali mężczyźni wprowadzili ponownie do Ameryki segregację rasową oraz niewolnictwo i zamykają wszystkich czarnych Amerykanów w więzieniach. Spory segment światowego plebsu w te bajki uwierzy, bo w telewizji na Discovery pokazywali.

-Bez wątpienia kobieta jest psychicznie chora, niemniej wokół niej urosła aureola dziewiczej czystości i niewinności Maryjnej i generalnie feministki muchy nie skrzywdzą. Z pewnością tak odbierze to większość kobiet i aplauz zebranej publiczności ten fakt potwierdza. Feministki są do tego stopnia czułe na ból wszystkich żywych istot, że dla dobra dzieci, tylko w samej Ameryce od 1973 roku, zamordowały około 60 milionów nienarodzonych dzieci.

-Pod koniec filmu kretynka sugeruje, że Trump jest odpowiedzialny za jej krwawą menopauzę. Wyprowadzony z równowagi kapitan Kirk, rozkazuje wówczas otworzyć do niej ogień.

Kapitan Kirk i załoga Enterprise po raz kolejny wychodzą z kłopotów obronną ręką i niszczą głupotę w zalążku zanim dotarła by do ziemi. Wszystkie epizody „Star Trek”, kończą się happyendem, lecz my na ziemi w czasie rzeczywistym nie możemy strzelać do wariatek i musimy uzbroić się w żelazną cierpliwość i jeszcze większą wyrozumiałość. Film jest w zasadzie komiczny, ale ma swój tragiczny wymiar, bowiem kobiety w demokracjach posiadają niestety prawo głosu w wyborach.

Feministki na szczęście w USA przegrały i możemy wbić gwoźdź w trumnę światowego feminizmu, ale wściekłość z powodu zwycięstwa Trumpa, obnażyła prawdziwy charakter współczesnych kobiet i jest tragicznie, bo mądrzy ludzie w obliczu porażki zachowują stoicki spokój lub przynajmniej nie pierdolą farmazonów.

 

Życie to nie bajka

Nie mam bladego pojęcia jak powstał wszechświat, ale kosmolodzy opracowali bardzo atrakcyjną teorię wielkiego wybuchu, która mówi, że miliardy lat temu coś nie istniejącego wybuchło i stworzyło wszystko, w tym ludzi. Nikt tak naprawdę nie zna prawdy i teorię wielkiego wybuchu oraz ewolucji człowieka z ameby, można pomiędzy bajki włożyć, bo każda eksplozja niszczy i człowiek zamiast mentalnie i fizycznie pnąc się ku górze cofa się. Aczkolwiek, niektórym ludziom logika do rozumów nie przemawiała i opracowali komunistyczny system gospodarczo – polityczny, który zaprzeczał żelaznym prawom kosmosu i pod ciężarem niedorzeczności czarna dziura go wchłonęła, albowiem coś nigdy nie powstanie z niczego.

Niemniej jednak, ten system przyspieszył upadek intelektualny człowieka i choć oficjalnie nie istnieje, to jednak nadal ma zwolenników na całym świecie i jego socjalistyczne wersje funkcjonują jeszcze w wielu państwach, aczkolwiek dni socjalizmu są policzone i ludzkość powoli wraca do podstaw.

Powszechne słowa „daj” i „bierz”, potrafią wzbudzić w człowieku dwie bardzo sprzeczne reakcje i stosunek tych słów w kontekście zwykłej codziennej działalności, określa Twój poziom rozwoju intelektualnego oraz duchowego. Poniższa krótka przypowieść, najlepiej to zagadnienie wyjaśnia.

„Pewnego razu stary skąpiec wpadł do studni. Słysząc krzyki o pomoc, jego sąsiad zbliżył się i spytał: Ty biedaku, w jaki sposób wpadłeś do studni ? Daj mi swoją dłoń a wyciągnę cię z niej ! Ale ze studni nie odezwał się żaden głos, bo nie ma dla skąpca gorszego słowa niż daj. Sąsiad dobrze znał jego charakter i zmieniwszy ton wypowiedzi, odrzekł do skąpca: Bierz w takim razie moją dłoń ! Na dźwięk tych słów skąpiec od razu chwycił dłoń sąsiada i wydostał się ze studni. Dwie próby sąsiada, a jakie rożne reakcje i dopiero na słowo bierz skąpiec pozytywnie zareagował. Skąpiec w studni odzwierciedla charakter współczesnego człowieka, który w kontekście systemu gospodarczo – politycznego, chce wyłącznie z niego brać. Powiecie, że musimy brać aby przeżyć. Owszem, bo życie polega na dawaniu i braniu, ale musimy wiedzieć gdzie, od kogo oraz ile jest do wzięcia i musimy także zrozumieć w jakich okolicznościach, komu oraz ile można dać”.  

Socjalizm i jego radykalna wersja komunistyczna, wpoiły ludziom de facto zasadę, że coś bierze się z niczego, w kontekście studni finansowej, która w magiczny sposób sama zapełnia się pieniędzmi na potrzeby społeczeństwa. Duchowość obowiązują prawie te same zasady co w życiu materialnym i modlitwy bądź prośby, nie podparte konkretnymi czynami nic nie znaczą.

Wojownicy Spartańscy stworzyli najlepszą formację zbrojną antycznego świata poniekąd brutalną, ale konieczną formą Eugeniki i zabijali słabe i chore noworodki, zaś przez następne tysiąclecia konflikty i wojny trzebiły słabszych i silniejsze osobniki przetrwały. Życie jest brutalne i cywilizacja po trupach powoli pięła się ku górze, lecz w 20 wieku przyszedł socjalizm i jego skrajna wersja komunistyczna, zrodziła jeszcze większy absurd w postaci politycznej poprawności, gdzie niski poziom inteligencji jest atutem i debile mają lepszy start w życiu, niż wybitne umysły i od jakiś 50 lat, rasa ludzka ulega radykalnej destrukcji, zwłaszcza na płaszczyźnie intelektualnej. Spartańscy wojownicy mieli by pełne ręce roboty, gdyby pojawili się obecnie na ziemi, bo dla dobra gatunku ludzkiego, musieli by zlikwidować 95 % populacji, ale najpierw gały z orbit by im wyskoczyły, gdyby zobaczyli paraolimpiadę. Nie ulega zatem wątpliwości, że rożne mutacje komunizmu, począwszy od zachodnio europejskiego socjalizmu, a skończywszy na politycznej poprawności, zniszczyły by rozumnego homo sapiens na ziemi.

Współczesny człowiek może jednak spać spokojnie, bo Spartańska eugenika nawet głupkom nie zagraża, ale pewien reżim oraz normy są konieczne i po relatywnie krótkiej, ale intensywnej bitwie ideologicznej, wojnę wygrał silniejszy. To co pięknie brzmiało na papierze, w praktyce się nie sprawdziło i komunizm upadł, natomiast istniejący od zarania dziejów kapitalizm przetrwał, ale konieczna jest radykalna reforma pieniężna w sensie likwidacji Rezerwy Federalnej w USA i światowych Banków centralnych. Obrót pieniądzem musi być pozbawiony złodziejskiej lichwy, czyli pobierania procentów od kredytów i wówczas kapitalizm z nową dynamiczną werwą, wzruszy ziemię i ludzki umysł sięgnie do gwiazd.

Bardzo cieszy zatem zapowiedź Trumpa, że nosi się z zamiarem przeprowadzenia kontroli finansowej Rezerwy Federalnej, ale podniesienie ręki na lichwę, wiąże się z bardzo poważnym niebezpieczeństwem i przekonał się o tym najpierw Jezus, później Hitler oraz Kennedy i w felietonie pt. „Nietykalna Rezerwa Federalna”, tą kwestie dokładniej wyjaśniłem. Zapraszam więc do lektury. Na marginesie warto przypomnieć bardzo inspirujące i ponadczasowe słowa prezydenta J.F. Kenedy’ego: „Nie pytajcie, co kraj może zrobić dla was; pytajcie, co wy możecie zrobić dla kraju”.

Każdy z nas pragnie posiadać więcej pieniędzy i generalnie nic w tym złego nie ma i jeden aspekt systemu kapitalistycznego, powinien rozwiać wszelkie złudzenia, odnośnie który z systemów gospodarczych, jest optymalny dla rozwoju intelektualnego człowieka i zagwarantuje pomyślny rozwój ojczyzny.

Twardy kapitalizm, ale oparty na uczciwych zasadach finansowych doskonale pobudza ludzką inwencję, lecz dla skarbca narodowego jest prawdziwym błogosławieństwem w podwójnym wymiarze. Pierwsza zależność polega na tym, że im więcej aktywnych i samodzielnych ludzi, nie wyciągających dłonie po zasiłki, tym mniejsze wydatki na cele społeczne, a tym samym podatki nakładane na społeczeństwo, są minimalne i póki co Ameryka ma najniższe w świecie zachodnim, ponieważ kapitalizm w USA jest w relatywnie dobrej kondycji. Natomiast w państwach zachodnioeuropejskich, astronomiczne wydatki socjalne, zmuszają rządy na cykliczne zwiększanie podatków i w socjalistycznej Skandynawii, są dosłownie zabójcze dla gospodarki. Drugą pochodną zdrowego kapitalizmu, jest ciągły wzrost gospodarczy za sprawą przedsiębiorczych ludzi, którzy w realiach niskich podatków osiągają  optymalny rozwój intelektualny w związku z tym, powstaje mnóstwo nowych technologii oraz fabryk i zwiększa się zatrudnienie i choć podatki nakładane na obywateli są nadal minimalne, niemniej jednak wpływy do budżetu wzrastają i cały naród wówczas się bogaci.

W zdrowym kapitalizmie jest zatem więcej ludzi wnoszących bogactwo finansowe do systemu, niż z niego korzystających i wówczas rząd może sobie pozwolić na silne finansowanie nauki i głównie z tego powodu, Amerykanie wymyślili technologiczną podstawę naszej cywilizacji – Tranzystor, pierwsi postawili stopę na Księżycu i te cholerne Amerykance, tak bardzo chciały ludzkość zniewolić i zakneblować im usta, że dały plebsowi najlepszą formę wolności słowa w postaci Internetu.

1403266249_n0rv4u_600Natomiast szczytowym osiągnięciem komunistycznej myśli technicznej, był skrajnie prymitywny, dwusuwowy plastikowy samochodzik Trabant. Paradoksalnie, ten „rewolucyjny” środek transportu opracowano w Niemieckiej Republice Demokratycznej, w państwie które uchodziło wówczas, za najbogatsze i najbardziej zaawansowane technologicznie w całym bloku komunistycznym.

 Nie ulega jednak wątpliwości, że moje poniekąd akademickie wywody odnośnie budżetu państwa, podparte namacalnym przykładem Amerykańskiego sukcesu gospodarczo – ekonomicznego, dla wielu ludzi nie są wystarczające, zwłaszcza wśród Polaków kapitalizm w wersji Amerykańskiej ma okropną opinię, lecz Amerykańskie produkcje filmowe odnoszą ogromny sukces na całym świecie i choć filmy piorą mózgi znakomicie i generalnie są gówno warte, niemniej jednak raz na ruski rok Hollywood stworzy diament i rzuci perłami prawdy przed wieprze.

maxresdefaultFabuła filmu fantastyczno – naukowego pt. „Elizjum”, przedstawia kondycję przyszłościowej ziemi w 2154 roku, na której doszło do przeludnienia i katastrofa ekologiczna z tym związana, zamieniła powierzchnię ziemi w jeden wielki slums rodem z obecnej Kalkuty. Mała garstka inteligentnych i pragmatycznych ludzi w obliczu zagłady ziemi, postanowiła zbudować na orbicie gigantyczną stację kosmiczną coś w rodzaju oazy. Stacja Elizjum posiadała zatem sztuczną grawitację, bujną zieleń, zdrową atmosferę, ponadto mieszkańcy mieli do swojej dyspozycji super nowoczesne maszyny, które potrafiły wyleczyć każde schorzenie i przywrócić człowieka do życia.

Natomiast schorowani i zubożali ziemianie, rożnymi kanałami dowiedzieli się o istnieniu cudownych maszyn uzdrawiających i za wszelką cenę próbują położyć na nich swoje chciwe łapy. Po wielu perypetiach i mrożących krew w żyłach spektakularnych i samobójczych akcjach, plebs ostatecznie zdobywa klucze do raju i tym na pozór radosnym akcentem i happy Endem, kończy się następny Amerykański film. Aczkolwiek, każdy z odrobiną oleju w głowie dojdzie do oczywistego wniosku, że dni szczęśliwego i spokojnego życia na Elizjum dobiegły końca i ziemski plebs zniszczy raj na orbicie, tak jak postąpił z przyrodą na powierzchni ziemi. Film prosi się o drugą część, ale początkiem oraz końcem drugiej części filmu, była by jedno sekundowa eksplozja Elizjum.

Baczny widz z pewnością spostrzegł w filmie kontekst społeczno – ekonomiczny, a zwłaszcza rywalizację warstwy najuboższej z bogatszą, ale w pamięci większości ludzi pozostaną jedynie imponujące efekta specjalne i gwiazdorska obsada niemniej, epilog filmu jest moim zdaniem kluczowy i w ostatnich minutach, krótko po zdobyciu przez plebs władzy nad Elizjum, na całej stacji podczas tzw. resetu gaśnie światło, lecz po chwili znowu się zapala.

Stwierdzenie” gaszenie światła”, odnosi się do fatalnego stanu gospodarki oraz ekonomi i mówimy wówczas, że np. w Polsce najlepiej zamknąć drzwi a następnie popełnić zbiorowe harakiri. Jesteśmy jednak pomysłowymi istotami, ale budować na barkach gigantów tylko szlachetni ludzie potrafią, zaś plebsem kieruje chciwość i co prawda on jest wstanie włączyć znowu światło, lecz nieśmiertelne pola Elizejskie już nigdy nie zaświecą dawnym blaskiem żywych.

Zostawmy więc zamożne elity w spokoju i nie popełniajmy fatalnego błędu ziemian z filmu Elizjum, którzy spoglądali z zazdrością na sztuczną gwiazdę Elizjum i zdobywając ją, zgasili na zawsze światło rozumu i zniszczyli ostatnie schronienie inteligentnego człowieczeństwa.

Futurystyczny scenariusz filmu Elizjum, nie odbiega od rzeczywistości w związku z tym, proszę się zastanowić co by się stało gdyby przeciętny Kowalski zdobył willę, samochód i majątek bogatego Polaka ? Jestem pewien, że pieniądze by przepił, samochód przehandlował, zaś piękny dom doprowadził by do ruiny, czyli dokładnie to co zrobili ziemianie ze stacją Elizjum. Dziękujmy zatem Bogu za to, że komunizm upadł i na zachodzie żyją bogaci, arystokracja i nadal istnieją monarchie, które dbają o swoje zamki oraz posiadłości, i choć nikt z nas nie osiągnie ich bogactwa finansowego, ale wychodzę z pragmatycznego założenia, że lepiej mieć nieosiągalny złoty zamek na górze, a w nim szlachetnych ludzi, niż miliardy równego sobie bezmyślnego motłochu, bo ze stołu Pana zawsze coś skapnie, ale nie forsa lecz przykład mądrego zachowania.

Wśród plebsu znajdzie się jednak śladowa ilość mądrych ludzi, którzy pragną osiągnąć prawdziwe człowieczeństwo, ale nie na płaszczyźnie finansowej, lecz intelektualnej i w miarę swoich możliwości naśladują zachowanie elit i faktycznie nimi są, choć żyją i będą egzystować w biedzie materialnej.

Kładę nacisk na słowo zachowanie, albowiem o człowieczeństwu nie świadczy ilość forsy na koncie, lecz na pozór banalne kwestie, do których plebs nie przywiązuje już prawie żadnej wagi.  Człowieka wywodzącego się z elit cechuje wysoka kultura osobista w formie starannego i cichego słownictwa, skromnie i mądrze się odżywia, on potrafi zachować spokój w swoim domu i nie przeszkadza sąsiadom np. głośną muzyką, ponadto elity czytają książki i delektują swoje umysły muzyką klasyczną, a zwłaszcza piszą własną dłonią dłuższe teksty długopisem. Natomiast plebs robi wszystko na odwrót i żre śmietnik, ogląda i słucha śmietnika na cały regulator oraz krzyczy i gestykuluje rękoma jak szympans, a jeżeli jakimś cudem coś przeczyta, to żydowskie ścieki na Facebuku, będą jego jedynym źródłem informacji.

Każdy człowiek szanujący swoja inteligencję, trzyma się zatem jak najdalej od tej hołoty w związku z tym, nie miejmy pretensji do współczesnych elit, że budują mury i wysokie płoty wokół swoich rezydencji, natomiast w filmie Elizjum, elity odizolowały się od motłochu próżnią kosmiczną.

Socjalizm, polityczna poprawność, feminizm, prawa mniejszości i wszystkie inne miękkie wersje komunizmu, miały na celu ostateczne zlikwidowanie zamożnych elit, czyli rozumnego segmentu człowieczeństwa. Dlatego rewolucjoniści we Francji, Hiszpanii i komuniści w Rosji, ku radości plebsu mordowali na niespotykaną skalę członków monarchii, przemysłowców oraz inteligencji i naturalnie prowadzili zażartą walkę z religią.

Komunizm likwiduje najpierw inteligencję i bogatszą warstwę społeczeństwa, ale na tym nie poprzestaje, bo gdy brakuje kozła ofiarnego, to zżera wówczas swój własny ogon i niszczy każdego człowieka, który wykazuje odrobinę niezależności umysłowej, lub posiada własność prywatną np. w formie banalnego pozłacanego zegarka. Z tak błahych powodów, w bolszewickiej Rosji a następnie w Chinach Mao Tse Tunga, oraz w Kambodży Pol Pota, doszło do największego ludobójstwa w historii człowieka i w piach poszło wówczas setki milionów istnień ludzkich.

Teoretyczne podwaliny zamordyzmu komunistycznego stworzyli Żydzi i te brednie znalazły rezonans wśród chciwego plebsu i wprawdzie komunizm nie istnieje, lecz jego mutacje nadal stanowią poważne zagrożenie. Żydo – komuna nie powiedziała ostatniego słowa i pod sztandarami walki o równość, sprawiedliwość i demokrację oraz z hasłami „Moje ciało, moja macica”, wyprowadziła niedawno w Polsce durny motłoch na ulicę i w każdym momencie może powtórzyć ten scenariusz.

Zgniłe dziecko komunizmu – polityczna poprawność, nadal blokuje wolność słowa i umysłu, lecz za sprawą zwycięstwa Trumpa w Ameryce, era światowego komunizmu powoli dobiega końca. Bestia w potrzasku jest jednak najniebezpieczniejsza i wojna jest moim zdaniem nieunikniona.

W Polsce oraz w Rosji inteligencja, przemysłowcy i zamożne elity zostały prawie doszczętnie wytrzebione w okresie komunistycznym w związku z tym, proszę nie mylić współczesnych nowobogackich skurwieli i celebrytów z elitami. Tej hołocie słoma z butów jeszcze wychodzi i nic dobrego i szlachetnego nie można po nich oczekiwać, aczkolwiek został kościół katolicki i ta instytucja religijna trzyma naród Polski na powierzchni, niemniej jednak żydowszczyzna prowokuje plebs przeciwko religii i już nawet tzw. mohery po mszy zajadle plują na kościół.

Kapitalizm z ludzką twarzą obawiam się nigdy u nas nie zakwitnie, bowiem żydo – komuna ma w tym kraju potężną armię chciwych i zazdrosnych debili, zaś proces kształtowania prawdziwych elit dopiero się zaczął i potrwa przynajmniej 100 lat, ale w najgorszym położeniu znajdują się jednak Rosjanie. Żydzi twardo przy władzy w Rosji się trzymają i jeżeli ich dotychczasowy Amerykański żywiciel wymknie im się spod kontroli, na co się zapowiada pod rządami Trumpa, to wówczas żydowszczyzna postawi wszystkie karty na Rosję i mogą sprowokować najpierw lokalny konflikt Europejski w Polsce, albo nawet wojnę nuklearną i po trupach naiwnych gojów, Żydzi będą znowu rządzić światem.

Bezprecedensowa krytyka Prawa i Sprawiedliwości skierowana we władze Kremla, ma więc uzasadnienie polityczne oraz historyczne i lepiej trzymać sztamę z Ameryką, która co prawda nie jest idealna, lecz jest najmniej zniszczona ateizmem, socjalizmem i komunizmem. Życie to nie bajka i trzeba wybrać mniejsze zło.

 

Następny stop – Alfa Centauri

Gospodarkę oraz inwencję twórczą człowieka, skutecznie napędza pogoń za zyskiem i wzajemna rywalizacja, ale najlepszą metodą na pobudzenie rozkwitu technologicznego, jest wyścig zbrojeń i wojna, a im większa zadyma, tym więcej ludzi główkuje nad nowymi formami broni. Każdy konflikt prędzej czy później dobiegnie końca i co prawda broń z czasem zardzewieje, lecz technologie, patenty, linie produkcyjne oraz ludzie którzy to wszystko stworzyli pozostaną. Ogromny dorobek umysłowy człowieka wykorzystywany wcześniej do zwykłego zabijania nigdy nie pójdzie na marne, bowiem finansowo pragmatyczni ludzie, przekują broń w lemiesze i dla plebsu ze stołu pana wówczas coś skapnie. Wojny powodują też masowe wędrówki ludów i ten poniekąd tragiczny aspekt konfliktów zbrojnych, jest bardzo korzystny z punktu widzenia ludzkiej genetyki, ponieważ mieszanie genów wydaje na świat zdrowsze potomstwo, ponadto słabsze osobniki giną i na scenie pozostają silniejsze, co również pozytywnie wpływa na ludzkie DNA.

Produktem ubocznym wojen jest zatem kolosalny postęp technologiczny, aczkolwiek po trupach milionów, lecz człowiek zabijanie ma we krwi, zaś budowanie na zgliszczach opanował do perfekcji i jak feniks z popiołów, po każdej wojnie powstaje i rośnie w siłę. Wprawdzie zabijać i budować każdy z nas potrafi, lecz żyli kiedyś ludzie którzy byli w tym doskonali, aczkolwiek obecnie są w większości pedałami, niemniej ich geny rozpłynęły się po całej ziemi i nawet my Polacy jesteśmy ich potomkami.

Najlepsi żeglarze i wojownicy świata Wikingowie, około 8 – 9 wieku podbili wybrzeża współczesnej Holandii, Wysp Brytyjskich, Francji a także przybrzeżne regiony dzisiejszej Hiszpanii oraz Portugali, zaś niektórzy sądzą, że Wikingowie dopłynęli nawet do Ameryki północnej. W początkowej fazie podbojów, Wikingom przyświecała zwykła chęć wzbogacenia się i po wymuszeniu okupu powracali do Skandynawii, niemniej Wikingowie byli także pracowitymi rolnikami i zobaczywszy bardzo urodzajną ziemię, optymalny klimat oraz piękne i gorące kobiety, wielu z nich postanowiło osiedlić się na stałe i po relatywnie krótkim czasie, Wikingowie całkowicie zasymilowali się z rdzennymi mieszkańcami Europy zachodnio – południowej i dali początek np. Normandii w północnej Francji, ponadto byli protoplastami i założycielami wielu wspaniałych dynastii królewskich Europy zachodniej. Wikingom nie uszedł uwadze basen morza Śródziemnego i tu również zakładają osady i podpływają nawet pod Konstantynopol.

Wprawdzie smukłe łodzie Wikingów przywiozły do Europy zachodniej i południowej najpierw śmierć i zniszczenie, lecz czas koi rany i Skandynawskie zimne geny zmieszane z gorącymi południowymi wydają na świat nowych ludzi, którzy zaczynają znowu spoglądać z nostalgią w bezkresny Atlantycki horyzont.

Jakieś 500 lat później ślad po Wikingach zniknął i Europa zachodnia przekształca się w stosunkowo dobrze zarządzane i stabilne królestwa, ale krew wielkich żeglarzy i zdobywców ciągle płynie w żyłach Portugalczyków, Hiszpanów, Francuzów, Anglików oraz Holendrów i daje o sobie znać najpierw w Portugalii, której żeglarze wypływają już lepszymi okrętami nie w morza, lecz w wielkie oceany i Wikingowie po raz drugi podbijają tym razem dosłownie cały świat. Portugalczycy pierwsi przecierają oceany, zaś po nich Hiszpanie, Francuzi, Holendrzy, Anglicy i najdalsze zakątki ziemi zostają przez tych odważnych ludzi zasiedlone, aczkolwiek kolonizacja przebiega w morzu krwi tubylców i do złudzenia przypomina tradycyjne zdobywanie Europy przez Wikingów 500 lat wcześniej.

Oczywiście podczas kolonizacji dochodziło do wzajemnej rywalizacji i tu znowu geny Wikingów się odzywają, bo na lądzie i wodzie Hiszpanie napierdalają się z Anglikami, ci natomiast z Holendrami lub z Francuzami a czasem zawierają przymierza, lecz za parawanem przyjaźni wszyscy knują dalsze spiski oraz intrygi, niemniej jednak, nie ma morza i oceanu na ziemi, gdzie by nie można było dostrzec na horyzoncie pięknych żagli Europejskich fregat oraz galeonów. Wielkie wyprawy oceaniczne w poszukiwaniu złota, srebra, przypraw pobudzają w ludziach pomysłowość do tego stopnia, że Europejskie żaglowce nie mają sobie równych i choć korwety lub galeony są skutecznymi narzędziami wojny, to jednak one otworzyły przed nami świat i obok wymiany handlowej następuje zbliżenie ludzi na płaszczyźnie kulturowej, religijnej oraz technicznej i Europejski styl życia z naciskiem na a rozum, inwencję, technikę jest gorliwie kopiowany np. w Japonii, która z zacofanego feudalnego państwa zamienia się jakieś 300 lat później w giganta przemysłowego i naukowego. Ale u źródeł postępu technicznego leży chęć szybszego zabijania, bo Japończycy byli zachwyceni Europejską bronią palną i wspaniałymi okrętami wojennymi.

Jak wspomniałem w  8 – 9 wieku, większość wypraw Wikingów kierowała się na bogatszy południowy zachód, lecz spora grupa Wikingów uderzyła głęboko w Europę centralną i wschodnią. Mniej zasiedlone, nizinne tereny Europy centralnej i wschodniej oraz potężne żeglowne rzeki, pozwoliły Wikingom bez większego trudu zdobyć tereny dzisiejszych wschodnich Niemiec i ogromne połacie Rosji aż po morze Czarne, lecz asymilacja Wikingów w tym rejonie Europy przebiegała znacznie szybciej i sprawniej niż na zachodzie, bowiem Wikingowie spotkali bardzo podobnych do siebie ludzi -pogańskich Słowian i na płaszczyźnie religijnej nic ich w zasadzie z autochtonami nie dzieliło, przez co Wikingowie na wschód od Łaby czuli się jak u siebie w domu.

Doszło więc do bliskiego kontaktu siły morskiej Wikingów z lądową potęgą Słowian i po okresie krwawych walk oraz podbojów, sytuacja ulega unormowaniu do tego stopnia, że Wikingowie w wielu przypadkach przejmują władzę nad Słowianami i powstają zalążki późniejszych mocarstw lądowych Europy centralnej i wschodniej w formie Niemiec, Polski i Rosji.

Zdrowy rozsądek i pragmatyzm zawsze bierze prym nad nienawiścią w związku z czym, ludzie zmęczeni wojnami idą na kompromis i szukają płaszczyzny zrozumienia i znaleźli. Morski tryb życia Wikingów zmusza ich do konstruowana coraz lepszych i szybszych łodzi wobec tego, ci ludzie są świetnymi rzemieślnikami, natomiast Słowianie z racji prowadzenia lądowego trybu życia, zajmowali się uprawą ziemi i byli najlepszymi rolnikami, ponadto Słowianie kontrolowali gigantyczne obszary od Łaby aż po Ural. Logiczną konkluzją tego stanu rzeczy, jest wymiana handlowa i na wyspie Wolin powstaje największe centrum handlowe ówczesnej Europy, do którego Słowianie przywożą z głębi kontynentu płody rolne, zaś Wikingowie swoimi łodziami przywożą min. tkaniny, wino oraz inne egzotyczne towary.

Lecz ten błogi stan rzeczy nie trwał długo, bo handel co prawda potrafi zjednać ludzi, ale jeszcze bardziej pobudza zmysły odkrywców a zwłaszcza wojowników i ludzie znowu chwytają za broń, aczkolwiek zamiast mieczy są teraz karabiny i na polach bitew w piach idzie miliony istnień ludzkich. Scenariusz asymilacji Wikingów w struktury społeczeństw Europy centralnej i wschodniej wygląda podobnie jak na zachodzie Europy, lecz tam wydaje na świat wspaniałych żeglarzy i odkrywców, którzy około 15 wieku wypływają w oceany, natomiast w narodach Europy centralnej i wschodniej geny Wikingów również obudziły zmysł odkrywców, ale ludzie kierują swój wzrok i umysł w ziemię i wyruszają na podbój lądu.

Tak więc, Polacy w 16 wieku stworzyli największe państwo w Europie i nasi żołnierze na polach bitew nie mieli sobie równych, lecz z bliżej niekreślonych przyczyn Polska upada a rzeczywistość nie toleruje próżni wobec tego, na arenę wchodzi Rosja, która podbija gigantyczne tereny i przekształca się w światowe mocarstwo. Trzecia potęga Europy centralnej Niemcy, po okresie reformacji rosną w siłę, lecz dopiero Bismarck jednoczy ludzi, ale musimy pamiętać, że od Łaby na wschód Niemcy są de facto Słowianami zmieszanymi z Wikingami posługującymi się językiem Niemieckim i ta alchemia genetyczna, stworzyła najlepszych żołnierzy świata, którzy w 1942 idą na wschód i toczą epicką wojnę z równymi sobie Rosjanami, a w ich żyłach płynie jeszcze więcej krwi Wikingów.

Ogrom zniszczeń II wojny był niewiarygodny, ale proporcjonalny był postęp technologiczny i ludzie oderwali wówczas wzrok od ziemi, spojrzeli w gwiezdne niebo i Niemcy tworzą co prawda maszynę śmierci, doskonałą rakietę V 2, lecz Rosjanie adaptują ten wynalazek na potrzeby cywilne i człowiek zdobywa kosmos, bo ziemia to za mało! Oczywiście Amerykanie i Rosjanie biorą co najlepsze od pokonanych Niemców i na barkach gigantów, tworzą niszczycielską broń nuklearną, odrzutowce i wiele innych przełomowych wynalazków aeronautycznych. Również nasi rodacy wnieśli okazałą cegiełkę dorobku intelektualnego podczas II wojny i rozszyfrowanie Niemieckiej enigmy, było wielkim osiągnięciem Polaków, ponadto męstwo naszych żołnierzy wszyscy bardzo cenili.

Wojna w ramach kontrolowanego chaosu, najlepiej zatem pobudza twórczość umysłową człowieka i dotychczasowe konflikty cechowały się relatywnie ograniczonym polem rażenia, aczkolwiek nikomu nie życzę znalezienia się w zasięgu zadymy i można odnieść wrażenie, że lada chwila ludzie zaczną napierdalać się atomem, niemniej atom oprócz możliwości wymazania człowieka z powierzchni ziemi, posiada jeszcze większą siłę masowego rażenia ludzkich mózgów, które w pogoni za zyskiem chętnie złamały by wszelkie normy i etykę, lecz perspektywa użycia atomu skutecznie hamuje nasze chciwe i samobójcze zapędy. Natomiast na płaszczyźnie osobistej prawie każdy człowiek musi toczyć wojnę o przeżycie i wielu ludzi do systemu kapitalistycznego podchodzi krytycznie i alternatywę polityczno – gospodarczą oraz panaceum na wszystkie problemy widzą w socjalizmie, równości społecznej w demokracji lub ewentualnie w komunizmie.

Najwyższe szczyty oraz głębiny zostały przez białych ludzi zdobyte i nic nie powinno powstrzymać ich od eksploracji najdalszych zakątków kosmosu, ale czynnikiem motywującym nas do odkrywania, jest zwykłe pragnienie bogacenia się, niemniej współczesny system kapitalistyczny, uległ poważnej deformacji i nie posiada już dawnej alchemii, która stymulowała ludzką inwencję oraz geniusz technologiczny.

Kapitalizm stracił dynamikę  z kilku powodów. Po pierwsze, istnieje obecnie zbyt dużo przeszkód legislacyjnych, w kontekście ochrony klimatu, przestrzegania praw człowieka itp. i wiele normalnych rzeczy po prostu nie można robić. Po drugie, skumulowanie kapitału, finansów oraz przemysłu w rękach elitarnej grupy ludzi, uniemożliwia osobie prywatnej, wdrożenie oryginalnego pomysłu w życie, bo np. rewolucyjny napęd rakiet lub źródła czystej energii, wiążą się z utratą uprzywilejowanego stylu życia elit w związku z tym, technologiczne i energetyczne status quo, jest sztucznie podtrzymywane z naciskiem na dalszą eksploatację ropy naftowej. Co prawda stopniowo samochody przechodzą na energię elektryczną, lecz transport powietrzny ciągle polega na relatywnie prymitywnym silniku spalinowym, natomiast w dziedzinie kosmicznej od blisko 50 lat, nic przełomowego w zasadzie nie powstało.

Trzeci powód stagnacji, jest związany z technologią komputerową, mediami i robotyką, które przyniosły ludzkości pewien postęp, lecz wyręczyły nas w osobistym odkrywaniu świata i przestrzeni kosmicznej, ponieważ najbardziej fantastyczne scenariusze zdobywania kosmosu, mamy przed naszymi oczyma na ekranach TV oraz komputerów i wielu ludziom do szczęścia to wystarczy. Niebawem przyjdzie era holografii i człowiek będzie egzystował wyłącznie w wirtualnym świecie. Poniższy widok, trzech odważnych mężczyzn może przejść do historii, a zapowiadało się już tak pięknie, aczkolwiek wyścig zbrojeń i „zimna wojna”, pomiędzy USA a ZSRR,  zmobilizowały człowieka do podjęcia tak ryzykownego przedsięwzięcia.

Astronauts ahead of their flight into space. Albert Pushkaryov/TASS На работу в космос. Фото Альберт Пушкарев /Фотохроника ТАСС

Ludzie spoczęli obecnie na laurach, niemniej krew Wikingów nadal w naszych żyłach płynie i jeżeli odważni Amerykanie nawiążą sojusz z równymi sobie Rosjanami, to człowiek poleci tym razem do gwiazd.

Niektórzy przypisują Jezusowi sentymenty socjalistyczne, a nawet uważają go za pierwszego rewolucjonistę, który ponoć walczył z opresją finansową, ale każdego współczesnego rewolucjonistę cechowało pragnienie obalenia systemu finansowego, natomiast Jezus mówił ludziom aby przyporządkowali się władzy zwierzchniej, wypowiadając słowa: „Oddajcie Cesarzowi, co Cesarskie”.

Nowy testament posługuje się pięknymi metaforami i jedna z nich, w kontekście pieniądza odnosi się wprawdzie do świątyni, lecz w rzeczywistości zdenerwowany Jezus wyganiając kupców i handlarzy z synagogi, dał ludziom do zrozumienia, że cała ziemia jest świątynią i żeby żyć na niej szczęśliwie oraz godnie, ludzie muszą podchodzić do kwestii finansowych uczciwie.

Jezus jasno zatem oświadcza, że są równi i równiejsi i że kapitalizm jest optymalnym systemem gospodarczym i nikt lepszego nie wymyślił, natomiast całe zamieszanie Chrystusowe oraz nieporozumienia z tym związane, dotyczyły Żydów, którzy zapomnieli podstawowego przykazania Boskiego: „Nie kradnij”,  ponadto złamali drugie ważne przykazanie i udzielali pożyczek na procent. Skorumpowany chciwością oraz lichwą kapitalizm, zagrażał wówczas sprawnemu funkcjonowaniu Imperium Rzymskiemu.

Mimo wszystko pragmatyczni Żydzi z tej opresji wyszli obronną ręką, bo rzucili swojego na pożarcie lwa, a Rzymianie byli jedynie wykonawcami wyroku śmierci na Jezusie, niemniej jednak trucizna chciwości skaziła wówczas antyczny świat i ludzkość przechodzi cykliczne fazy upadku oraz wzniosłości i można odnieść wrażenie, że obecnie jesteśmy skazani na totalną porażkę, lecz wystarczy powrócić do zwykłej uczciwości i egzystując w ramach uczciwego kapitalizmu, przed ludzkością otworzą się bramy Raju tutaj na ziemi.

Jezus oraz Hitler pragnęli nam tą podstawową informacje przekazać i Jezus jest z tego powodu powszechnie wielbiony, natomiast Hitler choć wzorował się na przykazaniach Jezusa, uchodzi za największego szatana w historii ludzkości.

Godspeed

z17354310vthor-walczacy-z-gigantami-marten-eskil-winge-187Historia kołem się toczy i dokładnie co do joty scenariusz Weimarski powtarza się w USA i na barkach Trumpa spoczywa bardzo trudny obowiązek uzdrowienia Ameryki z finansowej i moralnej zgnilizny. W 1933 roku, Niemcy wybrali Hitlera na przywódcę, który potrafił upadły naród podnieść z kolan na absolutne wyżyny umysłowe, natomiast  w 2016 roku Amerykanie wybrali Trumpa, notabene człowieka pochodzenia Niemieckiego, aby zrobił to samo w państwie prawie doszczętnie zniszczonym na płaszczyźnie moralnej oraz finansowej i jeżeli Amerykanie Trumpa nie zdradzą, to istnieje realna szansa, że cała ludzkość wejdzie w złoty okres rozwoju umysłowego i dojdzie do renesansu Bogów na ziemi.

Wprawdzie Trump bitwę o fotel prezydenta wygrał, lecz wojna dopiero przed nim. Amerykę od reszty świata oddzielają potężne oceany i atak na ten kraj logistycznie był by bardzo trudny wręcz niemożliwy do przeprowadzenia, ponadto Ameryka jest mocarstwem nuklearnym w związku z czym, nikt z zewnątrz Stanom nie zagraża i największym niebezpieczeństwem dla Ameryki, jest wróg wewnętrzny w formie piątej kolumny inteligencji oraz liberalnego segmentu społeczeństwa. Jeżeli spojrzymy obiektywnie na historię to zauważymy, że Hitler ponad 70 lat temu zaczął naprawę państwa od rozwiązania kwestii wewnętrznej, a dokładnie zlikwidował komunistyczne zagrożenie i Trump musi również zacząć dobudowę USA, od naprawy świadomości przeciętnych Amerykanów zniszczonych liberalnym socjalizmem.

Hitler mógł polegać na wsparciu etnicznie spójnego narodu, słynącego z uczciwości i głównie dzięki temu Niemcy osiągnęli sukces, natomiast współczesna Ameryka jest konglomeratem wielu mniejszości etnicznych zwaśnionych rasowo oraz finansowo i ta sfrustrowana mieszanka w każdej chwili może wybuchnąć. Ponadto media masowego przekazu oraz finanse znajdują się w żydowskich rękach wobec tego, sprowokowanie zamieszek rasowych lub kryzysu finansowego nie nastręczy nikomu większych trudności i wówczas kozłem ofiarnym będzie Trump.

Hitlera nie ograniczały umowy międzynarodowe, pakty wojskowe lub kretyńskie zobowiązania klimatyczne, co pozwoliło Hitlerowi skonsolidować władzę i wówczas dał sobie spokój z demokracją, natomiast każde posuniecie Trumpa na prawo od lewackiego konsensusu, będzie zajadle krytykowane nie tylko w samych Stanach, lecz na arenie międzynarodowej, a zwłaszcza ONZ wyda potępiające komunikaty o łamaniu w USA praw mniejszości, kobiet, homoseksualistów i reszty demokratycznego motłochu. Realia 21 wieku, są zatem bardzo surowe w stosunku do polityka, któremu przyświeca rzetelne dobro ojczyzny i Trump ma bardzo małe pole manewru.

sekretarz-obrony-w-administracji-d-trumpa-general-james-mattis-badz-uprzejmy-zachowuj-sie-profesjonalnie-ale-zawsze-miej-w-glowie-plan-zabojstwa-kazdej-napotkanej-osoby

Sekretarz obrony w administracji D. Trumpa, generał James Mattis. „Bądź uprzejmy, zachowuj się profesjonalnie, ale zawsze miej w głowie plan zabójstwa każdej napotkanej osoby”.

Najmniej zniszczonym elementem każdego narodu jest jednak armia, bowiem do wojska grawitują mężczyźni z krwi i kości, którym polityczna poprawność, prawa człowieka, sprawiedliwość, równość i tym podobne demokratyczne farmazony są obce w związku z tym, Trump stworzył trzon nowej administracji z zaufanych byłych generałów, aczkolwiek niektórzy zarzucają Trumpowi zdradę, bo kilka kluczowych funkcji finansowych powierzył skorumpowanym bankierom z Wall Street, lecz pragmatyczny Trump kierował się bardzo mądrą zasadą, żeby przyjaciół trzymać blisko, ale wrogów jeszcze bliżej. Zepsute moralnie społeczeństwo i liberalni malkontenci, wprawdzie stanowią poważne zagrożenie, lecz tą kwestię można relatywnie łatwo naprawić, chociażby tradycyjnymi igrzyskami oraz chlebem dla plebsu i ludzie stopniowo dostosują się do nowych konserwatywnych rządów. Ale półśrodki prowadzą do nikąd i sytuacja nie ulegnie żadnej pozytywnej i trwałej zmianie na lepsze, jeżeli administracja Trumpa nie uderzy w Wall Street i nie wyprostuje, kompletnie zgniłego systemu finansowego, który niszczy nie tylko same Stany zjednoczone, lecz cały świat.

Największym wrogiem ludzkości oraz przyrody, jest więc finansowo skorumpowany kapitalizm i współczesna Ameryka jest jego bijącym sercem, lecz uzdrowiony jest najlepszym przyjacielem człowieka. Hitler dokonał tego cudu i Niemcy w zaledwie kilka lat, osiągnęli wprost fantastyczny rozwój technologiczny i społeczny, aczkolwiek potrzebne były rządy twardej ręki – dyktatury, co wiązało się naturalnie z zawieszeniem demokracji i skończyły się wówczas rządy bezmyślnej większości. Niemcy w 1933 roku, stoczyli bardzo ciężką walkę i wygrali, aczkolwiek ich złoty okres nie trwał długo i ostatecznie zostali zniszczeni, sprzężoną siłą żydowskiego komunizmu i spekulacyjnego kapitalizmu.

Relatywnie szybki podbój Niemców, pomimo wielkiego heroizmu jakim się wykazali żołnierze Wermachtu, był podyktowany brakiem w arsenale III Rzeszy broni nuklearnej, a stało się tak za sprawa piątej kolumny naukowców, w ogromnej większości pochodzenia żydowskiego, którzy torpedowali rozwój przemysłu nuklearnego w III Rzeszy. Broń nuklearna kojarzy się każdemu z ogromną siłą niszczenia obiektów fizycznych i wszelkiego życia, ale jest też bardzo skutecznym narzędziem odstraszania i ktokolwiek jest w posiadaniu choć jednej głowicy nuklearnej, to wówczas może czuć się bezpiecznie. Jak widzimy z przykładu III Rzeszy, żołnierzom można ufać na śmierć i życie, zaś pseudo inteligencja była de facto Koniem Trojańskim i ta cywilna cześć Niemieckiego społeczeństwa, zdradziła własną ojczyznę.

Na wojsku można zatem polegać i Trump bierze przykład z Hitlera, który również otoczył się lojalnymi, twardymi i surowymi oficerami, weteranami I wojny światowej. Widok generałów w administracji Trumpa, z pewnością wywrze wielki wpływ na bankierów i poskromi ich chciwe instynkty, bo nikt o zdrowych zmysłach, nie ośmieli się zadzierać z wojskowymi tak wysokiej rangi. Wybór generałów na wysokie funkcje w rządzie, jest genialnym posunięciem taktycznym Trumpa, ponieważ przywróci wojskową dyscyplinę najpierw w strukturach rządowych, później w biznesie, aż wreszcie przeciętni ludzie będą chodzić jak w zegarku.