energia

Hair – High Amplitude Information Receivers

Współczesna nauka oczywiście tego nie potwierdza, ale prawdziwa nauka ta antyczna i duchowa, która w niektórych zakątkach świata jeszcze istnieje twierdzi, że włosy są przedłużeniem nerwów i im włosy są dłuższe, tym człowiek jest silniejszy, ale nie w sensie fizycznym, lecz właśnie w duchowym i właściciel długich włosów na głowie i posiadający bujny zarost na twarzy, potrafi wówczas odbierać z otoczenia mistyczną wiedzę, która całkowicie umyka uwadze ludziom krótko ostrzyżonym.

W związku z tym mniejszość etniczna z Indii i Pakistanu – Sikhowie, nigdy nie ścinają włosów na głowie i zarostu na twarzy i żeby skutecznie zabezpieczyć swoje długie włosy, które mogły by przeszkadzać w prowadzeniu normalnego trybu życia, lub mogły by gdzieś się zakleszczyć i wyrwać, Sikhowie starannie owijają włosy na głowach długimi jedwabnymi wstęgami i tworzą z nich piękne turbany.

Sikhowie w ogromnej większości są bardzo serdecznymi, uczciwymi i przyjaznymi ludźmi, ich dieta choć jest częściowo mięsna, to mimo wszystko sporo Sikhów być może pod wpływem wierzeń hinduskich lub buddyjskich, wybrało dietę wegetariańską i ich potrawy wegetariańskie są po prostu doskonałe! Ponadto Sikhowie zamieszkują wyżyny himalajskie, które dawno temu zostały zasiedlone przez antyczne ludy Aryjskie i de facto Sikhowie są ich najbliższymi potomkami, a słowo Arian jest pochodzenia sanskryckiego i oznacza człowieka szlachetnego, i tacy Sikhowie są naprawdę.

Językiem sanskryckim posługiwali się Arianie i do dnia dzisiejszego jeszcze niektórzy Hindusi potrafią nim mówić oraz go czytać. Sanskryt jest uznawany przez lingwistów, za ten oryginalny prajęzyk od którego pochodzą wszystkie inne, zaś niektórzy badacze zamierzchłych czasów doszli do wniosku, że sanskryt był i jest językiem Bogów. Zagadnienie języka sanskryckiego jest bardzo intrygujące z Polskiego punktu widzenia, ponieważ język polski z wszystkich tzw. indoeuropejskich do sanskrytu jest najbardziej zbliżony. Sanskryt to temat rzeka i wracam do kwestii z włosami.

Ważna wskazówka, że długie włosy dają ludziom siłę jest zawarta także w biblii i legendarny siłacz Samson stracił boską moc, gdy podstępem jego kochanka Dalila obcięła mu włosy gdy spał. Jesteśmy oczywiście ssakami i wspaniali zwierzęcy myśliwi, w postaci kotów i wilków mają wąsy na pyskach, które spełniają rolę anten i odbierają jakieś impulsy wydawane przez potencjalne ofiary, lub wąsy pozwalają tym zwierzętom lepiej poruszać się w ciemnościach. No i oczywiście bardzo sprytne oraz mądre gryzonie też mają wąsy, ale myszy i szczury żerują przeważnie nocą i posiadają słaby wzrok, w związku z tym wąsy zastępują tym zwierzętom w pewnym sensie zmysł wzroku.

Długie włosy i brody były oczywiście atrybutem królów, a także mędrców, mistyków oraz filozofów i sławni wojownicy i podróżnicy Wikingowie, zapuszczali długie włosy i brody, ale wraz z pojawieniem się religii chrześcijańskiej, nastała moda na krótkie włosy i ogolone twarze i mężczyźni stracili coś ze swojego uroku. Wraz z chrześcijaństwem przyszedł bród, smród i ubóstwo i prawdopodobnie krótkie włosy i golenie, było wymuszone względami higienicznymi, ponieważ wczesna doktryna chrześcijańska i nawet późniejsza, zabraniała częstego brania kąpieli, w związku z tym aby zabezpieczyć się przed wszami i innymi pasożytami, mężczyźni byli zmuszenie golić się na prawie łyso, i zostawali symboliczną kępę włosów jedynie na czubkach głów.

Z tego typu strzyżenia słynęli Kozacy i ich włosy rosnące ze szczytu głów osiągały spore długości. Wydaje mi się jednak, że kościół katolicki bardzo dobrze orientował się co do wielkiej wartości duchowej długich włosów, i wizerunek długowłosego i brodatego Jezusa Chrystusa powinien dać nam wiele do myślenia. Trudno mi jest sprecyzować jaką rolę włosy spełniają u kobiet, ale długie włosy u dziewczyn i kobiet w każdym wieku, są ich najpiękniejszą ozdobą.

Krótkowłose kobiety twierdzą, że długie włosy sprawiały im dużo kłopotów w utrzymaniu, ale ten argument jest pozbawiony sensu, bo w każdym domu jest bieżąca ciepła woda, są prysznice oraz setki rodzaju szamponów, odżywek etc. Natomiast sto lat temu i wcześniej kobiety nie miały żadnych współczesnych udogodnień, ale za to wszystkie miały długie i zadbane włosy. Jak by nie patrzeć na tą pozornie błahą kwestię, to znowu pojawia się tutaj wpływ kościoła, ponieważ większość żarliwych katoliczek ma krótkie włosy i są to przeważnie starsze kobiety, chociaż ich ideałem jest nie kto inny jak długowłosa święta Maryja.

Epidemia skrajnie krótkich włosów wśród kobiet, jest chyba wywołana menopauzą ale na taką skalę oszpecają się tylko Polki. A może źle się odżywiają jedząc za dużo słodyczy lub mięsiwa i wtedy włosy chorują, co zmusza je do ich ścinania?

Z perspektywy dziejów ludzkości, 500 lat jest praktycznie niczym i zanim pojawiła się religia chrześcijańska, był stosunkowo krótki epizod w naszej historii, kiedy krótkie włosy i ogolone twarze były bardzo popularne i były to czasy Imperium Rzymskiego. Paradoksalnie imperium Rzymskie zostało podbite przez noszących długie brody i walecznych ludzi z północy, co poskutkowało tym, że rzymianie zaczęli określać ich zwrotem barbarzyńcy od łacińskiego słowa barba – broda.

Kim byli antyczni Grecy chyba wszyscy wiedzą, ale warto przypomnieć, że oprócz genialnych filozofów, matematyków, fizyków i poetów którzy albo mieli długie włosy, a gdy wyłysieli mieli długie brody, byli także najlepsi wojownicy jakich kiedykolwiek świat widział, i byli rzecz jasna długowłosi i brodaci Spartanie.

P.S.

Eksperci uważają, że włosy są martwą częścią ciała i ten pogląd jest już dogmatem naukowym, ale zdarzały się sporadyczne przypadki częściowego lub całkowitego i błyskawicznego osiwienia ze strachu, albo ze względu na przejście tragedii życiowej, co potwierdza prosty fakt, że nasze włosy w całej swojej długości są jednak żywe.

Dbajcie zatem o swoje naturalne anteny odbiorcze i jeżeli chcecie mieć włosy w perfekcyjnym i dostrojonym stanie, to radzę po każdym ich myciu szamponem, płukać rozrzedzonym w zimnej wodzie octem jabłkowym. Proporcja octu do wody powinna wynosić około pół szklanki na dwa litry zimnej wody i po takim regularnym płukaniu zniknie łupież, włosy odżyją, dadzą się łatwo rozczesywać i będą wam rosły na głowach dosłownie jak grzyby po deszczu. Dodam jeszcze bardzo ważną uwagę. Zostawcie włosy wilgotne, ponieważ płukanka z octu musi mieć czas na przeniknięcie w głąb skóry, gdzie dokonuje się cud regeneracji włosów, natomiast zapach octu po wyschnięciu włosów całkowicie zniknie. Bardzo możliwe, że systematyczne polewanie głowy płynem z octu jabłkowego, poskutkuje zakiełkowaniem nowych włosów nawet na łysej łepetynie. Pozdrawiam.

 

 

Geocentryzm

Na korzyść hipotezy, że ziemia jest stacjonarna i nie obraca się wokół swojej osi przemawia odległość jaką samoloty pasażerskie pokonują lecąc w kierunku zachodnim, bo jeżeli ziemia by się obracała, to wówczas lot na zachód trwał by znacznie szybciej niż na wschód, a jest inaczej i czas lotu w linii prostej, na ta samą odległość z tego samego miejsca na zachód i na wschód jest identyczny.

Ta anomalia dowodzi, że ziemia jest planetą stacjonarną wokół której krąży księżyc, słońce oraz wszystkie planety tzw. układu słonecznego i żeby przekonać się o słuszności tej na pozór bezsensownej hipotezy, wystarczy przyłożyć palec centymetr nad globusem, powiedzmy nad Warszawą, po czym obrócić go w prawa stronę i ruszyć głową.

Została w nas utrwalona wiedza, że ruch globusa w prawą stronę odpowiada rzeczywistemu kierunkowi obracania się ziemi na wschód, skąd wschodzi słońce, i mając to na uwadze pomyślcie o dwóch samolotach startujących w tej samej chwili z Warszawy, i jeden leci 1000 kilometrów w linii prostej na zachód, natomiast drugi odlatuje 1000 kilometrów na wschód.

Znajdujemy się na pokładzie pierwszego samolotu, a nowoczesne samoloty pasażerskie na dużych wysokościach osiągają szybkość niecałych 1000 km/h, i za godzinę powinniśmy znaleźć się w miejscu docelowym. Aczkolwiek znajdziemy się o wiele dalej bo musimy pamiętać, że ziemia obraca się pod nami w kierunku przeciwnym na wschód w związku z tym, 1000 kilometrów na godzinę, plus szybkość obracania się ziemi, która w tej szerokości geograficznej wynosi około 1000 km/h, daje nam szybkość rzeczywistą rzędu 2000 tysięcy kilometrów na godzinę i gdyby ziemia obracała się wokół swojej osi, to po godzinie lotu na zachód wylądujemy tysiąc kilometrów dalej.

Wracamy do Warszawy i lecimy teraz w kierunku wschodnim z szybkością 1000 km/h, i ziemia pod nami obraca się również na wschód z prędkością 1000 km/h, w związku z tym rezultat podróży jest absurdalny, ponieważ jesteśmy co prawda w powietrzu, ale stoimy de facto w miejscu i po godzinie lotu lądujemy z powrotem w Warszawie. Tak mniej więcej wyglądała by sprawa gdyby ziemia się obracała i aerodynamicznie opływowy sterowiec, zrewolucjonizował by wówczas transport powietrzny.

Sterowiec zbliżony kształtem do pięknego przedwojennego Zeppelina, po obu stronach był by wyposażony w dwa silniki napędzające śmigła, których zadaniem było by ustawienie sterowca w kierunku zachodnim i utrzymanie statku powietrznego w jednym punkcie, bo rzecz jasna sterowiec pozbawiony napędu śmigłowego, zaczął by się poruszać z kierunkiem wiatru. Ponadto napęd służył by do skierowania sterowca na północ lub południe od trajektorii równoleżnikowej. Wznosimy się zatem sterowcem na niewielką wysokość np. 500 metrów, i po godzinie stania w powietrzu lądujemy sterowcem 1000 kilometrów na zachód od miejsca startu, natomiast po 24 godzinach sterczenia w powietrzu okrążylibyśmy całą ziemię!

Ten niezwykły sposób przemieszczania się na duże odległości, był by możliwy na wirującej wokół swojej osi ziemi i z pewnością został by zastosowany na szeroką skalę, ale ziemia jest stacjonarna w związku z tym, uniwersalnym środkiem transportu są samoloty i pasażerowie samolotów, a także pojazdów na ziemnych poruszający się ze wschodu na zachód i vice versa nie doświadczają żadnych anomalii czasowych.

Z samolotami związana jest inna ciekawa kwestia w formie tajemniczego fenomenu chemtrails (smugi kondensacyjne). Są to długie białe linie jakie pozostawiają na niebie samoloty pasażerskie i według popularnej teorii spiskowej, samoloty celowo rozpraszają w atmosferze toksyczne związki chemiczne, które ponoć ludzi zatruwają, ogłupiają lub wywołują zmiany klimatyczne.

Coś w tym jest na rzeczy, ponieważ tylko duże samoloty pasażerskie, pozostawiają na niebie białe smugi, natomiast za myśliwcami odrzutowymi nie ma żadnych śladów, a obydwa typy samolotów posiadają podobne silniki odrzutowe, które podczas pracy nagrzewają się do bardzo wysokich temperatur i powinny kondensować powietrze w parę wodną i w smugi.

Wniosek z tej obserwacji jest następujący. W dużych samolotach pasażerskich, z łatwością można umieścić zbiorniki z płynnymi chemikaliami i nawet w samolocie pełnym pasażerów, jest zarezerwowana specjalna sekcja na ów zbiornik. W porównaniu z samolotami pasażerskimi, myśliwce odrzutowe są małe w związku z tym, nie ma w nich miejsca na montaż zbiorników z chemikaliami i myśliwce spełniają rolę stricte wojskową.

Prawie każda teoria spiskowa jest jak cebula, i pod pierwszą warstwą ukrywa się następna i najbardziej zaskakująca mówi o tym, że silniki turboodrzutowe zamontowane na samolotach pasażerskich, są napędzane paliwem tylko podczas ich rozruchu, gdy samolot znajduje się jeszcze na pasie startowym.

Wkrótce po wprowadzenia silników w ruch, dopływ paliwa do silników jest wstrzymany i od tego momentu silniki pracują na powietrzu, które wewnątrz turbiny jest w jakiś niezwykły sposób sprężane, i energia uzyskana ze sprężonego powietrza, daje samolotom wystarczający ciąg aby unieść się w przestworzach. Ta teoria nie jest wcale głupia i genialny Austriacki naukowiec Wiktor Schauberger (1885-1958), badając właściwości powietrza udowodnił, że zwykłe powietrze może być czystym źródłem energii, jeżeli zostanie poddane odpowiedniemu przepływowi, co powoduje implozję i wyzwolenie z powietrza ogromnej dawki energii.

W związku z tym, Niemcy podczas II wojny światowej, prowadzili prace konstrukcyjne nad pojazdami latającymi według pomysłu Schaubergera, ale pod koniec wojny całą dokumentację techniczną skonfiskował wywiad Amerykański i Rosyjski. Schauberger odkrył również że woda, posiada takie same egzotyczne właściwości energetyczne jak powietrze i wywnioskował, że ruch obrotowy śrub i śmigieł jest mało wydajną i prymitywną metodą napędu statków i samolotów. Wiktor Schauberger nie był typowym naukowcem akademickim, lecz był ostatnim wielkim alchemikiem, ponieważ natchnienie do prowadzenia badań nad wodą i powietrzem czerpał z przyrody. Schauberger doznał odkrywczej eureki obserwując górskie strumienie, płynące w nich ryby i loty ptaków.

 

 

 

 

Złote kopuły i energia z ziemi

W połowie 18 wieku, Holenderski fizyk i matematyk Pieter van Musschenbroek z Lejdy, wymyślił wczesny kondensator w formie tzw. butelki Lejdejskiej, która potrafi akumulować energię elektryczną, natomiast w 20 wieku Amerykański fizyk holenderskiego pochodzenia Robert J. Van de Graaff, skonstruował nowy rodzaj generatora elektrostatycznego.

W prostocie tkwi geniusz techniczny i maszyna elektrostatyczna Van de Graaffa składa się z dwóch ruchomych rolek, po których porusza się pas lateksowy i okrągłej metalowej czaszy, najczęściej kuli. Głównie od rozmiarów kuli zależy wysokość wytwarzanego napięcia, aczkolwiek napięcie można także zwiększyć, zwiększając odległość pomiędzy rolkami.

Generator Van de Graaffa wytwarza bardzo wysokie napięcie rzędu setek tysięcy a nawet milionów Voltów, lecz o małym natężeniu i ta ciekawa maszyna służyła fizykom nuklearnym, do nadawania cząstkom nuklearnym dużej energii kinetycznej, ale z biegiem czasu opracowano cyklotrony i generator Van de Graaffa stracił na znaczeniu. Generatory Van de Graaffa są obecnie używane jedynie w szkołach na zajęciach fizyki podczas których są demonstrowane ciekawe efekty elektrostatyczne np. ze stojącymi włosami.

Prawdopodobnie dawno temu na terenie obecnej Rosji, stały kolosalnych rozmiarów generatory Van de Graaffa, które wytwarzały energię elektryczną i ładowały połączone szeregowo dużych rozmiarów butelki Lejdena. Ta wymarła cywilizacja w jakiś zapomniany już sposób, potrafiła przetworzyć impuls elektryczny z butelek Lejdenowskich o bardzo dużym natężeniu, w użyteczne i niewyczerpalne źródło energii elektrycznej.

Do czasów współczesnych po wielkich generatorach Van de Graaffa pozostał trwały, aczkolwiek szczątkowy ślad w formie Rosyjskich cerkwi prawosławnych, zwieńczonych wspaniałymi złotymi kopułami.

Van de Graaf oraz van Musschenbroek nie wymyślili zatem nic nowego, albowiem ponowne wskrzeszenie tych dwóch ciekawych urządzeń elektrycznych, było możliwe za sprawą natchnienia duchowego, a raczej zdolności przywołania w sobie pamięci genetycznej o osiągnięciach technicznych naszych dawnych genialnych przodków, którzy zamieszkiwali onegdaj wielką Syberię.

Zasada działania generatora Van de Graafa jest stosunkowo prosta, i bardzo pomocna w zrozumieniu całego procesu wytwarzania energii elektrostatycznej przez to urządzenie, jest tabela trybo elektryczna. Tabela ilustruje zdolność z jaką rożne materiały tracą lub zyskują elektrony i to jest kwintesencja elektrostatyki.

Kluczowe elementy generatora a mianowicie pas i dwie rolki są elektrycznie neutralne i cała akcja elektrostatyczna zaczyna się po wprawieniu maszyny w ruch. W trakcie ruchu, rolka nylonowa traci elektrony na rzecz pasa lateksowego i nabiera wówczas bardzo silnego ładunku dodatniego, natomiast wewnętrzna strona pasa lateksowego staje się ujemna.

Rolka nylonowa wytwarza silne dodatnie pole elektryczne, które przyciąga elektrony. Elektrony wędrują z ziemi przez grzebień i pragną połączyć się z dodatnią rolką, lecz pomiędzy rolką a grzebieniem znajduje się pas. Elektrony są więc poddawane bardzo silnemu dodatniemu polu elektrycznemu, które nadaje im dużą siłę kinetyczną. Elektrony za sprawą silnego pola dodatniego wytwarzanego w rolce są dosłownie wstrzeliwane w struktury kowalencyjne lateksu i w trakcie tego procesu wytwarzają z powietrza plazmę, w formie pięknej niebieskiej poświaty. Warto dodać, że generator produkuje niewielkie napięcie nawet bez podłączenia z ziemią, lecz pełną moc osiąga dopiero po uziemieniu.

 

Naładowana ujemnie zewnętrzna i wewnętrzna strona pasa przesuwa się do góry i napotyka rolkę teflonową, która z łatwością wychwytuje wewnętrzne elektrony i staje się silnie ujemna. Naładowana ujemnie rolka teflonowa wytwarza silne ujemne pole elektryczne, które odpycha elektrony z zewnętrznej strony pasa. Wypchnięte elektrony wędrują przez górny grzebień do zbiornika (kuli) i przy okazji wytwarzają również plazmę. Maszyna Van de Graaffa jest w zasadzie pompą elektronów i ładunek elektrostatyczny zebrany przez sferę, może osiągnąć miliony volt.

Generatory Van de Graaffa własnej konstrukcji. Pracuję obecnie nad trzecim generatorem o znacznie większych gabarytach i lepszych osiągach. Blisko metrowej średnicy kula, będzie zamontowana na 2 metrowej kolumnie ze szkła akrylowego (pleksi).

 

 

 

 

 

Wielki Potencjał Człowieka

Zostaliśmy zdegradowani do poziomu już prawie bezmyślnego automatona podatnego na tanią, kretyńską sieczkę żydowską zalewającą 24 na dobę nasze mózgi i jak korek tkwimy na powierzchni szamba. Nasze myśli i działania zostały skierowane w dwóch samobójczych kierunkach – walka o pieniądz i modły do wielkiego żyda w niebie. Ale o tym później.

Widzieliście może filmiki z YT pokazujące biednego murzyna gdzieś w Afryce budującego śmigłowiec lub samolot ? Jak nie to pogrzebcie w necie i natkniecie się na ten filmik .Komentarze pod filmem często są prześmiewcze, szydzące z niego i na pierwszy rzut oka jak by uzasadnione ponieważ konstrukcja śmigłowca lub samolotu jest prymitywna i na pewno nie uniesie się ta machina w powietrze ale nie o to chodzi żeby samolot wzbił się do góry !

Ten biedny murzyński amator  konstruktor jest wielkim człowiekiem, jemu trzeba przyznać nagrodę Nobla, dać wykształcenie techniczne i jego  zatrudnić w fabryce samolotów i założę się, że ten człowiek stworzy prawdziwe cuda latające które mogły by nas poprowadzić ku gwiazdom. Mimo tego, że jego konstrukcja śmigłowca/samolotu nigdy nie uniesie się w niebo to on  już poszybował w niebo, on miał  odwagę i uniósł swoje oczy i świadomość  ku słońcu i mimo strasznej biedy w Afryce ten człowiek pokazał swój potencjał umysłowy, geniusz wynalazcy…. i żyd truchleje na widok tego !

Afrykę tak zniszczono, tak upodlono, rozgrabiono wręcz wyrządza im się tam ludobójstwo idące w miliony a tu cud ! Takich ludzi trzeba pielęgnować jak oczko w głowie i zachęcać do dalszej pracy ale niestety jest wszystko na odwrót. Niemniej jednak  dzięki tak niezłomnym jednostkom jak murzyn – konstruktor jest nadzieja, że się  nie poddamy.

My ludzie świata jesteśmy Wielcy i nigdy nie daj sobie wmówić, że nic nie znaczysz w tym ogromie kosmosu, że twoje życie jest bez sensowne, ponieważ oni tego chcą żebyś Ty i ja pogrążał się we frustracji i dreptał w kółko bez celu. Póki co żydy załatwiły nas nieźle, zablokowali niemalże całkowicie w każdym z nas geniusz wynalazcy, geniusz twórczy a nawet gdy wydaje się, że wielu ludzi coś pięknego stworzyło to oni  mają potworne kłopoty z wdrożeniem wynalazku  i wielu z nich przypłaca życiem bo wynalazek dał bym człowieczeństwu  tanią lub darmową energię a co się z tym wiąże odebrał by żydowi  władze nad całym światem, albowiem kto kontroluje energię ten rządzi. Energia jest ich atutem numer 1 którego nie dadzą sobie odebrać i po trupach milionów będą monopolu bronić.

Zdolny murzyn z Afryki będzie mieć niestety przechlapane w życiu ponieważ pokazał żydowi, że nawet ta na pierwszy rzut oka głupia, prymitywna Afryka ma w sobie potencjał naukowy ameryki, europy, Japonii. Można pomóc Afryce  w rozwoju, zwiększyć ich potencjał  twórczy   zapewniając  Afrykanom  podstawowe narzędzia, warunki i jakiś skromny fundusz, wtedy  nam gały z orbit wyskoczą gdy zobaczymy ich piękne dzieła! To samo dotyczy całej ludzkości świata w tym naszej Polskiej młodzieży.

Oczywiście nie same narzędzia wystarczą, musimy zapewnić ludziom świata przede wszystkim spokój w ojczyznach, te minimum socjalne – dach nad głową, pracę i prawdziwe poszanowanie praw człowieka a nie obecną talmudyczną wolność słowa i demono – krację która niszczy całkowicie narody i przyrodę.

Apeluje teraz do wszystkich Polskich Ojców i Matek – pomóżcie swoim dzieciom w poznaniu piękna świata natury,  pielęgnujcie ich pomysły i nigdy nie szydźcie z ich twórczych idei które czasem wydają się głupkowate ale nie krytykuj i nie śmiej się. Popchnij dziecko we właściwym kierunku i nie zrażaj ich zapału bo gdy raz zniszczysz jego/jej zapał to on już może nigdy nie zapali się w jego duszy ponownie. A przede wszystkim i to podkreślam dobitnie ponieważ jest najważniejsze !  Nigdy nie mówcie synowi/córce, że twój pomysł jest bez sensu gdyż nie przyniesie zysku ! czyli co z tego będziesz mieć w sensie gratyfikacji pieniężnej ! Nie o mamonę chodzi, bo gdy wynalazca, twórca ( także artysta ) na samym starcie myśli ile jego dzieło przyniesie zysku to taki człowiek faktycznie coś stworzy ale stworzy to na potrzebę żyda a nie na potrzebę ludzkości. Twoim rodzicielskim zadaniem /obowiązkiem jest wpojenie dziecku już od małego brzdąca tej prostej życiowej mądrości którą wielu z nas już zatraciło – Pieniądz nie może być celem Twojego życia !
Zerknijcie w swoje środowisko, na swoje sąsiedztwo, blokowisko czy też na małe wsie, ile młodych ludzi chłopaków/dziewczyn włóczy się bez celu lub siedzą na ławkach i piją piwo a dziewczyny non-stop wlepiają swe oczy w telefony komórkowe. Ich smutne twarze są pełne trwogi i niepewności . Miliony ludzi świata wygląda tak samo, miliony młodej dynamicznej  krwi, nasze piękne kwiaty świata – dzieci i młodzież są niszczone i cofają się w rozwoju a w nich tkwi niesamowita siła twórcza. Ci młodzi ludzie są przyszłymi  N. Teslami i Mariami Skłodowskimi i gdybyśmy dali im podstawowe warunki do rozwoju to oni zmienią obecne syjonistyczne piekło na ziemi w prawdziwy raj dla ludzi całego świata!

Na początek radzę nie dać się nabrać na żydowską panikę, emocje, histerię , wojny, kryzysy, ebole i inne judejskie badziewie albowiem ich gniew pozbawia Ciebie rozsądku  a strach zniewala..

Myśl twórcza nie musi oznaczać zawsze jakiejś genialnej wizji technicznej i wynalazku. Idź z małym synem/córką  wczesną wiosną do parku i załóż na drzewach budki lęgowe dla ptaków – gwarantuje wam gdy twoje dzieci połkną bakcyla pomocy naturze to zobaczysz w oczach dziecka prawdziwą iskrę Bogów. Od szacunku dla natury przyjdzie później szacunek dla ludzkości i tacy młodzi ludzie wyrosną na pomocnych, dobrych, mądrych dorosłych Polaków a nie na cymbałów wierzących w żydowskie farmazony o Jahwe i goniących po galeriach za świecidełkami debili jakich mamy teraz miliony .
Zobaczcie co sami sobie tu w Polsce ale i na całym świecie zgotowaliśmy. Co prawda za wszystkim stoi żydowszczyzna i jej gojowskie liberalne klakierstwo z ich pokrętnymi tezami, że tak już musi być i nie ma innej opcji politycznej ale ona pryśnie jak bańka mydlana gdy uświadomimy sobie,  że to my jesteśmy suwerenami tej ziemi a nie chazarska dzicz mieniąca się bogactwem, tytułami i posiadłościami. Imponują wam te elity ? Bo mi absolutnie nie.  Imponuje mi chłopak który mimo biedy, nędzy, niepewności życiowej coś konstruuje w piwnicy, imponuje mi dziewczyna która uszyje sama sukienkę lub napisze piękny poemat. Oni są przyszłością świata. Póki co niestety zdolności twórcze młodych Polaków  są zduszone w zarodku .

Wmówili nam, że obecny system kapitalistyczny jest najlepszym, jedynym rozwiązaniem politycznym ale przecież on zabija ziemię i człowieka, czy Ty tego Polaku nie widzisz ? ile masz samobójstw w Polsce, ile jeszcze milionów Polaków ucieknie z kraju? Toż to przecież hekatomba jakiej nigdy jeszcze w Polsce nie było ale za to kościoły pełne i miliony na kolanach przed czarnymi w sukmanach.

Ten zwyrodniały  system przeliczył Ciebie i mnie w zysk a gdy zachorujesz despota przygotuje dla ciebie eutanazje, bo chory = brak profitu. Dasz sobie pewnie to wmówić, że trzeba dla ratowania gospodarki poddać eutanazji bezrobotnych i chorych. Skoro sprzedałeś za srebrnika swoją piękną, dostatnią Ojczyznę Polskę Ludową to każdy kit żyd Ci teraz wciśnie .Zobacz co się dzieje na świecie, ile jeszcze krwi ma spłynąć by szumowiny  zwiększyły swój profit ? Popierasz to? Piękną Syrię rozwalają i Ukrainę a tyle tam siły twórczej, tyle młodych ludzi którzy chcą żyć w pokoju w ojczyźnie i pracować dla niej .

Kończąc chcę nawiązać jeszcze do tematu o zakazanych wynalazkach i artefaktach archeologicznych . Pamiętacie może scenę końcową  amerykańskiego filmu „Indiana Jones”? Kiedyś, każdy z nas wlepiał swoje głodne gały w te idiotyczne filmy ponieważ pokazywały „sen amerykański” za którym tak tęskniliśmy ale czasem twórcy tych filmów objawią w swojej propagandzie filmowej prawdę .
Zdjęcie poniżej pokazuje scenę finalną i magazyn pełen skrzyń z rożnymi tajemniczymi artefaktami, wynalazkami zapieczętowanymi i na zawsze ukrytymi przed ludzkością.

John Niven column-1571926

Czołem Rodacy. Zapalcie Ogień swoim Dziadom .