Chrześcijaństwo

Jedzą, piją, lulki palą

Chodzą słuchy, że Rosja wspomaga militarnie partyzantów Talibańskich w Afganistanie, czemu rząd Rosyjski kategorycznie zaprzecza, ale przypuszczam że Rosja jednak wspiera Talibów i jest to podyktowane, żywotnym Rosyjskim interesem narodowym w kontekście walki przeciwko narkomanii.

Warto więc przypomnieć, że gdy Talibowie rządzili Afganistanem, zlikwidowali w całym kraju uprawę maku na opium, a głównym rynkiem odbioru tego narkotyku była Rosja, i miliony młodych Rosjan pogrążało się wówczas w uzależnieniu, ale dzięki Talibom sytuacja uległa znacznej poprawie i miękkie podbrzusze Rosji zostało zabezpieczone. Ten stan rzeczy nie trwał jednak długo.

W 2002 roku Talibowie tracą władzę i siły wojskowe NATO przejmują kontrolę nad większością Afganistanu, i obecnie uprawy maku są większe niż kiedykolwiek w historii Afganistanu i uzależnienie narkotykowe zbiera w Rosji znowu śmiertelne żniwo i niszczy młodą tkankę narodu rosyjskiego.

Trudno sprecyzować czy ponowne zaangażowanie Rosji w Afganistanie, przyniesie oczekiwane rezultaty i uprawy maku znikną, ale kilka faktów przemawia na korzyść Rosji. Świat, a zwłaszcza bezpośredni sąsiedzi, bardzo Rosję szanują, ponieważ współczesna Rosja, na zawsze pożegnała się z nihilistycznym i ateistycznym ustrojem komunistycznym i stopniowo wraca do wyższych idei ponadmaterialnych, z naciskiem na rozwój duchowy.

Rosja jest państwem multi etnicznym i era komunizmu przyniosła śmierć i zniszczenie wielu narodom komunistycznej Rosji, ale wszystko zmieniło się jak w kalejdoskopie po 1991 roku, i stosunek chrześcijańskiej i kapitalistycznej Rosji do sąsiadów i republik, coraz bardziej przypomina tolerancyjny okres rządów Carskiej Rosji w związku z czym, nawet muzułmanie z Czeczenii, którzy potwornie ucierpieli z rąk Stalina, są obecnie bardzo lojalni wobec Moskwy i nie ulega wątpliwości, że Talibowie również do nowej Rosji są dobrze nastawieni i z pewnością jej pomogą.

Niedawny śmiertelny wróg Rosji, jest obecnie jej sprzymierzeńcem i nic bardziej Rosji by nie ucieszyło, jak ponowny powrót Talibów do władzy, bo oprócz likwidacji upraw maku, można śmiało powiedzieć, że Talibowie są kompasem moralnym dla zepsutego i zgniłego świata zachodniego, do którego Rosja poniekąd się zalicza.

Talibowie są ponadto doskonałymi żołnierzami i zachodzi nurtujące pytanie, skąd się wzięła niesamowita odwaga i waleczność tych ludzi ? W żyłach Afgańczyków płynie Macedońska krew, a jest to ściśle związane ze zdobyciem tego regionu w antycznych czasach, przez niezwyciężone armie Aleksandra wielkiego. Tysiące Macedońskich żołnierzy postanowiło wówczas tam się osiedlić i nawet do dzisiaj, wielu współczesnych Afgańczyków ma Europejskie rysy twarzy, blond włosy oraz niebieskie oczy i jestem pewien, że oni nigdy nie złożą broni.

Skoro Afgańczycy są po części Macedończykami, to jest w nich także cząstka Słowiańska, aczkolwiek wyznają religię muzułmańską i ten aspekt przypuszczam dał im najwięcej siły. Pomieszały się geny oraz wyznania i stworzyły Talibów i mamy przykład jak kiedyś walczyli Słowianie.

Pod pretekstem walki z terroryzmem, siły zachodnie uderzyły zatem na Afganistan i okupują ten kraj do dnia dzisiejszego i większość ludzi sądzi, że zachód prowadzi szlachetną i heroiczną walkę przeciwko bardzo złym Talibom, którzy są odpowiedzialni za zamachy terrorystyczne 09 września 2011 roku w USA, i za większość tragedii i kataklizmów jakie nawiedziły ziemię.

Nic bardziej błędnego, ponieważ wojna w Afganistanie jest tak naprawdę konfliktem wymierzonym w samą Rosję, ale tym razem nie chodzi o militarne osłabienie Rosji, lecz o ponowne zalanie Rosji narkotykami i Afgańska heroina jest bardzo skuteczną bronią zachodu przeciwko Rosji. Jeżeli spojrzymy z perspektywy historycznej, to opium zostało już raz wykorzystane przez zachód w połowie 19 wieku w Chinach, i taktyka okazała się strzałem w dziesiątkę.

Aby osłabić i ostatecznie zdobyć Chiny, zachód a dokładnie rząd Brytyjski, zaczął eksportować do Chin rożnymi kanałami, gigantyczne ilości opium notabene również z Afganistanu znajdującego się wówczas pod kontrolą korony Brytyjskiej i miliony Chińczyków w narkotykowym otępieniu, nie była zdolna podjąć walki w obronie ojczyzny. Wprawdzie rząd Chiński stawiał twardy opór i wybuchły dwie tzw. wojny opiumowe, niemniej Chiny konflikt sromotnie przegrały i niepodległe państwo środka przestało de facto istnieć. Na marginesie warto dodać, że główną rolę w handlu opium odgrywał wtedy żyd Dawid Sassoon i jemu należy się tytuł, pierwszego światowego barona narkotykowego.

W późniejszym rozczłonkowaniu Chin brały udział wszystkie ważniejsze potęgi zachodnie w tym USA, Francja, Niemcy, Włochy, Portugalia i paradoksalnie nawet Carska Rosja zagrabiła kilka części Chin i obecnie w 21 wieku, za błędy ojców Rosjanie muszą płacić ogromną cenę, a karma to bezwzględna suka. Hong Kong, Szanghaj i wiele innych miast oraz regionów w Chinach, były do niedawna tzw. perłami w koronie imperium Brytyjskim, które zostały zdobyte narkotykami i bardzo podejrzliwa i nieufna natura rządu Chińskiego wobec zachodu, jest jak najbardziej uzasadniona.

Do tego stopnia Azjaci są podejrzliwi w stosunku do przedstawicieli państw zachodnich, że określają nas mianem „białych diabłów” i jeżeli weźmiemy pod uwagę nie tylko narkotyki, które w kilku państwach Europejskich i w niektórych stanach USA są już legalne, ale też legalną pornografię, aborcję, to oni powinni postawić na swoich granicach nowy Chiński mur, ale na sto metrów wysoki.

Azjaci wyciągnęli prawidłowe wnioski z lekcji z historii i znakomicie się orientują, jak groźne dla przyszłości narodu są wszelkiego rodzaju narkotyki w związku z tym, bezwzględnie karają przemytników oraz handlarzy i nawet za minimalną ilość opium, heroiny lub haszyszu można trafić w Azji za kratki na dożywocie, natomiast przemytników większych ilości narkotyków, ustawiają przed plutonem egzekucyjnym i rozstrzeliwują.

Pomiędzy bajki zatem włóżmy całą oficjalną narrację zachodu wobec wydarzeń związanych z wojną w Afganistanie, ponieważ wojska zachodnie strzegą i pilnują upraw maku przed Talibami, ponadto samoloty transportowe NATO przerzucają setki ton heroiny rocznie, między innymi do Polski i te rzekome więzienia dla Talibów w Klewkach, były i nadal są znakomitą przykrywką pod ten proceder.

Bardzo bliski odkrycia prawdy do czego służyły rzekome więzienia dla Talibów w Polsce, był nieżyjący już Andrzej Lepper z Samoobrony i naraził się z tego powodu wielu ważnym Polskim politykom zamieszanych w przemyt. Z pewnością Lepper doszedł by do ostatecznej konkluzji, że nie tylko więzienia, ale wszystkie ważniejsze lotniska i placówki wojskowe w Polsce są zamieszane w szmugiel Afgańskiego opium na gigantyczną skalę i mógł by tą hipotezę nagłaśniać, co by rozniosło się wielkim echem w prasie i mediach, bowiem Lepper miał wówczas spore poparcie narodu.

Lepper jednak tak daleko się nie posunął, aczkolwiek żywy był zbyt niebezpieczny dla mafii i w 2011 roku został zamordowany. Podejrzewam, że katastrofa rządowego Tupolewa na pokładzie którego znajdował się praktycznie cały sztab sił zbrojnych, oraz tajemnicza śmierć wysokiej rangi oficera Polskiego wywiadu pułkownika Petelickiego w 2012 roku, miały na celu wyeliminowanie niewygodnych świadków.

Społeczeństwa zachodnie i naród Polski, są niszczone cichą bronią alkoholową i co sto metrów w Polsce jak grzyby po deszczu wyrosły sklepy monopolowe, ale niebawem do alkoholu dołączy pełna legalizacja marihuany, ale to nie koniec, ponieważ wkrótce państwa zachodnie przyznają obywatelom tzw. minimalny dochód gwarantowany i skrystalizuje się dosłowna utopia i możemy wówczas zgasić światło w cywilizacji białego człowieka, bo ludzie będą pić, skręty palić i siedzieć na dupach i od wewnątrz gnić.

Dasz im palec, a oni wezmą rękę i po legalizacji marihuany motłoch będzie się domagać legalizacji twardych narkotyków i przyjdzie wówczas śmierć całych narodów. Holokaust ludzi już de facto trwa na zachodzie w formie aborcji i proszę spojrzeć jakimi etapami, ten bestialski proceder został prawnie usankcjonowany, a wszystko zaczęło się od przyznania kobietom tzw. równouprawnienia, ale to im nie wystarczyło i cywilizacja zachodnia znajduje się obecnie na krawędzi przepaści, bo kobiety mordują swoje największe skarby.

Na koniec wrócę do alkoholu i jest z tą kwestią związany bardzo ciekawy i mało znany niuans historyczny. Gardzimy Rosjanami z wielu powodów i najbardziej razi nas ich domniemany alkoholizm i faktycznie współcześni Rosjanie piją bez umiaru, ale nie zawsze tak było, bowiem spożycie alkoholu w carskiej Rosji było najmniejsze z wszystkich państw białego człowieka. Naród rosyjski został rozpity do potęgi nie trudno się domyślić, przez komunistów i ten problem dotyka także nasze społeczeństwo i patologii społecznej z roku na rok w Polsce przybywa.

Wprawdzie Stany zjednoczone są bardzo zniszczone na płaszczyźnie moralnej i etycznej, niemniej tam również byli mądrzy ludzie i wiedzieli dokąd prowadzi alkohol i prohibicja alkoholu w latach 30 tych ubiegłego wieku, była najlepszym przykładem ukrytej mądrości Amerykanów. Istnieje nadzieja, że współczesna Ameryka powróci do jakiś konserwatywnych i zdrowych zasad obyczajowych, i pociągnie cały świat ku górze, albowiem Ameryka wyznacza światowe standardy w każdej dziedzinie i tą nadzieją, jest stroniący od używek i alkoholu abstynent Trump.

Alkohol jest nie tylko naszą Polską bolączką i generalnie wszystkich Słowian, lecz jeszcze więcej szkody wyrządził w Ameryce i jego spożywanie, doprowadziło do kompletnej zagłady Indian północnoamerykańskich w związku z tym, zakaz spożywania alkoholu w świecie muzułmańskim jest bardzo chwalebny i podziwiam wyznawców islamu, że oparli się tej podstępnej truciźnie. Mimowolnie, a może z premedytacją kościół katolicki popularyzuje alkohol wśród wiernych, rytuałem mszalnym z zamianą wody w wino i ewangeliami z podobnymi motywami, i mądre przysłowie: „Czym skorupka nasiąknie za młodu, tym na starość trąci”, najlepiej oddaje powagę sprawy.

Opium dla mas

Twórca komunizmu Karol Marks stwierdził, że religia jest opium ludu i w tym jednym punkcie komuniści mieli racje, ale ta uwaga przypuszczam odnosi się wyłącznie do religii Chrześcijańskiej, która oferuje ludziom duchowy narkotyk na każde zmartwienie i człowiek pragnie go więcej. Co prawda żadna religia nie jest idealna, ale w wyznaniu katolickim jest najwięcej niedorzeczności i brakuje w katolicyzmie ortodoksji, a nawet koniecznego fundamentalizmu i dosłownie wszystko u nas przejdzie, albowiem największe grzechy i złe uczynki rozgrzeszy absurdalna spowiedź święta.

Ponadto, ludzie nie mają już bladego pojęcia do czego się modlić, bo jest dość karkołomny koncept trójcy świętej, i Maryi przypisano status bogini, są setki świętych, jest nieomylny papież i w rezultacie, chrześcijaństwo w wydaniu katolickim nabrało cech pogańskich, a przydały by się nie budzące wątpliwości jasne przykazania i reguły oraz jeden męski Bóg, na którym człowiek mógł by skupić całą swoją uwagę i czerpać natchnienie.

Religia spełni pożyteczną rolę w życiu ludzi i zainspiruje ich do poprawy własnego charakteru, gdy Bóg do którego się modlą będzie żywy, ale przez religię chrześcijańską, ciągle przewijają się motywy związane z cierpieniem, torturami, śmiercią i najgorszy wpływ na ludzi, niesie ze sobą owcza śmierć Boga na krzyżu. Być może Boga nie ma, a jeżeli nie ma, to mężczyźni muszą go stworzyć na swoje oblicze i wtedy zwyciężą. Chrześcijańskim Bogiem jest jednak trup, symbolem narzędzie tortur krzyż, w wielu przypadkach kobieta Maryja przewyższa rangą boskości samego Jezusa i chrześcijanie są poddawani praniu mózgów przebaczaniem i spolegliwością.

Wszystko to razem ujęte w całość, doskonale wykastrowało mężczyzn z odwagi i jak byśmy mentalnie się nie gimnastykowali, to religia chrześcijańska jest niereformowalna, ponieważ antyteza rzetelnego męstwa w formie śmierci Boga na krzyżu, jest jej rdzeniem i nikt nie odważy się ruszyć tego fundamentu.

Na te bardzo negatywne aspekty religii chrześcijańskiej, zwrócił uwagę Adolf Hitler, notabene abstynent i zasłużony weteran I wojny światowej i słusznie mówił, że idealną religią Germańską jest tak naprawdę islam, ponieważ jest surowy oraz wymagający innymi słowy konkretny. Hitler szukał dobrego punktu odniesienia dla mężczyzn i wojownicza natura islamu, znakomicie zazębiała się z agresywnym charakterem Germańskim. Natomiast zniewieściałe i uległe chrześcijaństwo z elastycznymi zasadami moralnymi robi z mężczyzn ofermy, które boją się własnych kobiet jak ognia, a gdyby mieli stanąć twarzą w twarz do walki z partyzantami Afgańskimi, to by się ze strachu dosłownie zesrali. Być może obecne, ponowne zderzenie Chrześcijaństwa z Islamem, tchnie w chrześcijan odwagę, męstwo oraz umiar w spożywaniu alkoholu ?

Niemiec Marcin Luther, reformując kościół katolicki w 16 wieku, przywrócił zachodniemu Chrześcijaństwu, ponownie znamiona religii monoteistycznej i on pierwszy z szacunkiem odnosił się do islamu i twierdził, że protestantów z muzułmanami na płaszczyźnie teologicznej więcej łączy aniżeli dzieli, zaś wspólnym moralnym mianownikiem obu wyznań, był surowy zakaz uprawiana lichwy. Aczkolwiek, zmiany reformatorskie kilkaset lat później, przyniosły światu więcej strat niż korzyści i współcześni protestanci, z wyjątkiem ultra konserwatywnych Amiszów z ameryki północnej, niczym szczególnym nie różnią się od reszty chrześcijańskich hipokrytów.

Protestanci oczyścili religię Chrześcijańską z większości katolickich farmazonów i pozbawili Maryję boskości i na pozór sprawy szły w dobrym kierunku, lecz protestanci z biegiem czasu, przyznali kobietom prawo do głoszenia kazań z pulpitu i wynieśli na ołtarz ziemską kobietę. Protestantyzm był kamieniem węgielnym pod tzw. prawa kobiet, które na przełomie 19 i 20 wieku, przekształciły się w feminizm, a ten znowu był fundamentem demokracji oraz socjalizmu i na początku 20 wieku, na świat przychodzi zgniłe dziecko w formie komunizmu.

Wielki sentyment Hitlera do islamu, był z pewnością podyktowany kategorycznym islamskim zakazem udzielania kredytów na procent (Lichwy), która leży u podstaw całego światowego zła. Pod rządami Hitlera, III Rzesza zdołała uwolnić się od lichwy na kilkanaście lat i naród Niemiecki, osiągnął wówczas największy sukces ekonomiczny i gospodarczy w historii człowieka, ale gniew i zemsta międzynarodowego syjonizmu, za podniesienie ręki na finansowego cielca, była jeszcze większa i Niemcy w 1945 roku, zostały obrócone w pył.

Niemcy podczas II wojny stanęli po stronie dobra na kliku płaszczyznach równocześnie. Walczyli z największym wrogiem człowieka z lichwą i odnieśli sukces i uderzyli na drugiego śmiertelnego wroga ludzkości, na komunizm i Bóg powinien Niemcom pomóc. Niemcy posiadali oczywiście znakomity sprzęt, mieli najwyższej światowej klasy naukowców, zdolnych inżynierów i sumiennych robotników oraz bardzo odważnych żołnierzy, ale mimo tylu atutów, doznali druzgocącej klęski. Niemcom zabrakło ostatniego elementu, który zapewnił by im sukces, a mianowicie nie posiadali męskiego Boga wojownika i tu należy szukać przyczyn ich porażki.

Surowego, a czasem okrutnego Boga mieli jednak Żydzi i zmobilizowali do walki przeciwko Niemcom, potężną armię bezwzględnych komunistycznych gojów ze wschodu. Pragmatyczny Hitler zdawał sobie sprawę z tego, że wojna totalna będzie przebiegać w ramach biblijnej zasady: „Oko za oko, ząb za ząb”, a na wojnie takiego kalibru, nie można powoływać się na miłosierdzie Jezusa i na żadne inne zabobony z nowego testamentu. Hitler obiera więc za symbol narodowy Azjatycki znak szczęścia swastykę, kultywuje Germańską wyższość rasową i nosi się zamiarem zaszczepienia w Niemieckich żołnierzach, wojowniczego ducha religii muzułmańskiej.

W III Rzeszy Niemieckiej, krystalizuje się wówczas nowa religia, która odrzuca zniewieściałe wpływy chrześcijańskie i bierze wszystko co najlepsze z buddyzmu, wierzeń starogermańskich, islamu i Bogiem Niemców stał się de facto człowiek i paradoksalnie, nowa Niemiecka religia narodowa, nawiązała bezpośrednio do żydowskiego konceptu „narodu wybranego”. Ale rzekomy naród wybrany jest tylko jeden i Niemcy nie mieli szans, żeby z Żydami o ten tytuł rywalizować, ponieważ Żydzi stworzyli swój kult kilka tysięcy lat wcześniej niż Niemcy. Czas stał po stronie Żydów, którzy mieszaninę wierzeń egipskich, fenickich, sumeryjskich, greckich przelali na papier i tak powstała biblia, ich bóg oraz żydowski naród wybrany.

Pozycja biblii i słowa Bożego odnoszącego się wyłącznie do Żydów, jest na świecie niepodważalna i to dało tym ludziom wielką siłę przetrwania, ale na tym sukcesie żydowscy myśliciele nie poprzestali i na potrzeby gojów, wykreowali Jezusa i każdy naród lub społeczność raz nim zarażona gnije od wewnątrz, a zwłaszcza upada męstwo i duch wojownika. Natomiast chrześcijańskie kobiety czerpią natchnienie od Magdaleny i mogą wówczas uprawiać prostytucję, albowiem miłosierny i litościwy Jezus wszystko im wybaczy.

Piętą achillesową Niemieckiego wskrzeszenia narodowego, okazała się religia chrześcijańska, bo nawet tysiąc lat nie wyleczy ludzi z Jezusa i Niemcy z tego powodu przegrali. Można odnieść wrażenie, że światem rządzą obecnie Żydzi i biblia jest ich wykładnią moralną, ale czas również odbił piętno na judaizmie i powstało tam jeszcze więcej absurdów i głupot niż w chrześcijaństwie. Judaizm nabrał cech chrześcijańskich oraz katolickich i w judaizmie każdy grzech usprawiedliwi żydowski katechizm – Talmud. Sprawdza się więc antyczne powiedzenie, że kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie i Żydów dopadło przekleństwo religii chrześcijańskiej, którą paradoksalnie sami stworzyli.

Hipokryzja zwarta w judaizmie i w chrześcijaństwie nie uszła uwadze Arabom, którzy w 7 wieku, spisują najważniejsze prawa w bardzo logicznym i konkretnym Koranie i nie ulega wątpliwości, że w dużym stopniu bazowali na judaizmie, a nawet chrześcijaństwie, lecz pominęli i odrzucili resztę żydowsko/chrześcijańskich bredni i w ten sposób stworzyli żelazną księgę praw przyrody.

Chrześcijanie, a zwłaszcza katolicy po wyjściu z kościoła, do przykazań nie przywiązują żadnej wagi, a jeżeli przyjdzie refleksja i popełnione złe uczynki jednak zasmucą, to zawsze znajdzie się jakieś wyjście z sytuacji i najczęściej spowiedź rozwiąże dylemat, ponadto średniowieczne odpusty są w Polsce ciągle popularne, ewentualnie po śmierci chwilowy pobyt w przedsionku nieba, w czyśćcu wymaże grzechy. Całkowity brak odpowiedzialności za własne czyny cechuje wyznawców religii chrześcijańskiej, natomiast złamanie przykazań w islamie, wiąże się z surową karą tu na ziemi, a perspektywa zapłaty dłonią za kradzież nie jest ciekawa i ten kluczowy aspekt, wymusza na muzułmanach poprawę własnego charakteru i prowadzi do samodoskonalenia się.

Proszę pamiętać, że zakaz pobierania procentów od pożyczek, pochodzi od samego Boga i jest jednym z najważniejszych, jak nie tym głównym przykazaniem religii judaistycznej, chrześcijańskiej oraz muzułmańskiej, ale już tylko wyznawcy islamu, tej świętej zasady nadal przestrzegają i nie kradną. Muzułmanie nie piją zatem alkoholu, nie ćpają, są w finansach uczciwi, rządzą w ramach patriarchatu i teraz oni walczą o przeżycie, ale zwyciężą, ponieważ stoją po prawicy żywego Boga.

Postscriptum

Zaprawdę powiadam wam: Niemiecki geniusz technologiczny wzmocniony bezkompromisowym islamem, stworzył by największą potęgę w całym wszechświecie, ale jedna kwestia stanęła by na drodze, bo kto jak kto, Niemcy prędzej popełnili by zbiorowe harakiri, niż by mieli odmówić sobie piwa.

 

Reklamy

Lew Tołstoj

250px-TołstojWprawdzie XIX wieczna Rosja była państwem bardzo chrześcijańskim, to jednak wykształciła wielu mądrych ludzi, którzy nie kryli się ze swoimi wątpliwościami w stosunku do religii chrześcijańskiej i otwarcie je głosili. Być może alchemia wielkiej Rosyjskiej ziemi i bezkresne obszary wywarły pozytywny wpływ na świadomość i twórczość człowieka, ale z pewnością skrajny feudalizm Carskiej Rosji połączony z fanatyzmem prawosławnym sprawił, że w tym kraju wielu sławnych pisarzy krytykowało chrześcijaństwo.

Natomiast w Polsce tamtego okresu, nikt nie śmiał powątpiewać w doktryny chrześcijańskie i generalnie żaden pisarz lub filozof nie poruszał tego tematu, ponieważ groziło to publicznym ostracyzmem i powszechnym potępieniem albo gorszymi konsekwencjami. W związku z tym,  musimy pamiętać że w Polsce na przełomie XVII i XVIII wieku w 1689 roku, za ateizm ścięto Kazimierza Łyszczyńskiego na Warszawskim rynku, zaś jego zwłoki symbolicznie spalono na stosie i co prawda mamy obecnie XXI wiek, lecz współcześni Polacy mentalnie nadal tkwią w katolickim średniowieczu i może dojść w tym kraju do ponownego palenia heretyków lub ateistów na stosach.

Zgniły oddech chrześcijaństwa blokował w Polsce rozwój prawdziwej twórczej atmosfery i dlatego artyści, pisarze oraz naukowcy emigrowali na zachód Europy w poszukiwaniu piękna, logiki i rozsądku, a wówczas oświecony ludzki mózg mógł tworzyć geniusz, bowiem został uwolniony z kajdan chrześcijańskich bzdur.

Bardzo sceptyczny stosunek do Starego Testamentu, jako do absurdalnego zbioru żydowskich klechd i legend, miał genialny pisarz Lew Tołstoj, którego za jego Spowiedź biskupi cerkwi prawosławnej wyklęli. Autor Wojny i pokoju m.in. pisał:

„Historia święta zaczyna się od opisu, jak to Bóg, istniejący wiecznie, stworzył z niczego przed sześcioma tysiącami lat niebo i ziemię, jak potem stworzył zwierzęta, ryby, rośliny i wreszcie człowieka Adama i żonę jego Ewę, uczynioną z jego żebra. Mamy następnie podane, jak to Bóg, bojąc się, aby Adam z żoną nie jedli jabłek z drzewa, mającego czarodziejską siłę obdarzania potęgą, zabronił im jeść tych jabłek; jak to, nie bacząc na ten zakaz, pierwsi ludzie zjedli jabłko i zostali za to wypędzeni z raju i jak za to samo zostało następnie przeklęte całe ich potomstwo, przeklęta ziemia, która odtąd zaczęła wydawać trujące rośliny. Mamy potem opisane życie potomków Adama, którzy tak znikczemnieli, iż Bóg zmuszony był ich potopić i to nie tylko ludzi, ale i zwierzęta, a zostawił tylko jednego Noego z rodziną i z zabranymi do arki zwierzętami. Mamy dalej opisane, jak to ze wszystkich ludzi, którzy się po potopie rozrodzili, Bóg wybrał Abrahama i zawarł z nim przymierze, według którego Abraham zobowiązał się uznawać Boga za Boga i na dowód tego zaprowadzić obrzezanie, a w zamian za to Bóg zobowiązał się obdarzyć Abrahama licznym potomstwem i popierać go i jego potomków. Potem mamy opowiedziane, jak to Bóg, protegując Abrahama i jego potomków, czynił w ich Interesie same nadzwyczajne rzeczy, zwane cudami i popełniał zarazem najbardziej wyszukane okrucieństwa.

W ten sposób cała ta historia, z wyjątkiem naiwnych (jak odwiedziny Abrahama przez Boga i dwóch aniołów, ożenek Izaaka i inne), niekiedy niewinnych, lecz częściej nieetycznych opowieści (jak oszustwo umiłowanego przez Boga Jakuba, okrucieństwa Samsona, przebiegłość Józefa), cała ta historia, począwszy od klęsk zesłanych przez Mojżesza na Egipcjan i wymordowanie przez anioła wszystkich ich pierworodnych, do ognia, który zniszczył 250 buntowników, do zapadłych w ziemię Kore, Datana i Abirona, do zniszczenia w ciągu kilkunastu minut 14.700 ludzi, do rżniętych piłami wrogów tępionych przez Eliasza (wziętego na ognistym wozie do nieba) ofiarników i Elizeusza, przeklinającego wyśmiewających się z niego malców – oto szereg cudownych wydarzeń i przeraźliwych przestępstw, dokonanych przez naród żydowski, jego wodzów i samego Boga.

Jeżeliby cała ta historia Starego i Nowego Testamentu była wykładana jako zwykła powiastka, wtedy mało który z wychowawców odważyłby się opowiadać ją dzieciom lub dorosłym, których, chciałby oświecić. Powiastka ta jednak uważana jest za nie nadającą się do roztrząsania przez ludzi, jako zawierająca jedynie prawdziwe opisanie świata i jego praw, jako najbardziej wierne odtworzenie życia dawniej żyjących ludzi i tego, co należy uważać za dobre, a co za złe, o istocie i własnościach Boga i obowiązkach człowieka. Mówi się o książkach szkodliwych. Lecz czyż jest w chrześcijańskim świecie książka, która by przyniosła więcej szkody ludziom niż ta okropna książka, zwana „Historią świętą starego i nowego przymierza”?

Dla człowieka, któremu  wtłoczono  do głowy   jako najświętszą prawdę, wiarę w stworzenie świata z niczego przed sześcioma tysiącami lat, a następnie w arkę Noego, która pomieściła wszystkie zwierzęta,   w upadek Adama, w niepokalane poczęcie, w cuda Chrystusa i poniesioną przezeń ofiarę na krzyżu dla ludzkiego zbawienia – dla takiego człowieka wymagania rozumu nie są obowiązujące i taki człowiek nie może potem uwierzyć w żadną inną prawdę. Jeżeli możliwą jest trójca, niepokalane poczęcie, odkupienie ludzkości przez krew Chrystusa, staje się możliwym wszystko i potrzeby rozumu są zbyteczne.

Wbijcie klin pomiędzy deski podłogi spichlerza. Choćbyście potem nie wiem ile sypali weń zboża wszystko wyleci. Podobnie jest z głową, w którą wbito klin trójcy, czyli Boga, który stał się człowiekiem i swoim cierpieniem odkupił ludzkość, a następnie znowu wrócił do nieba – w głowie tej nie utrzyma się potem żadne rozsądne, trzeźwe pojmowanie życia.

Syp ile chcesz ziarna do spichlerza z dziurawą podłogą, wszystko ci wyleci. Kładź, co chcesz w głowę, która raz przyjęła na wiarę rzeczy bezsensowne, nic się w niej nie ostoi.

Nie tylko hierarchowie cerkwi prawosławnej, ale też liczni pisarze żydowscy mieli te słowa Tołstojowi za złe, ogłaszali je wręcz za manifestację antysemityzmu.

 

 

 

 

Zgodnie z planem

Temat religijny jest zawsze na czasie i wzbudza wiele emocji, ale on jest kluczowym elementem obecnego systemu, ponieważ religia chrześcijańska ma ogromny wpływ na pogłębiającą się niewolę ludzi całej planety. Ta religia potrafi znakomicie ugruntować człowieka do życia a raczej wegetacji w kapitalizmie, przypisując mu rolę pokornego niewolnika, ponadto odbiera ludziom sens istnienia tu i teraz i walki o poprawę bytu na ziemi, a w zamian oferuje mrzonkę o bajecznym życiu w niebie. Moim zdaniem kapitalizm nie mógł by istnieć bez religii chrześcijańskiej, ona jest jego fundamentem i największą podporą, i każdy z nas nawet ateista został śmiertelnie zainfekowany od dzieciństwa jej kilkoma głównymi konceptami, z których bardzo ciężko jest się oswobodzić.

Zauważcie, religia chrześcijańska wiele miejsca poświęca zagadnieniom intymnym, tych spraw cielesnych jest w chrześcijaństwie co niemiara, na drugiej pozycji jest pieniądz czyli srebrniki, daniny, talenty, podatki itd. Inną bardzo często poruszaną kwestią jest naród wybrany, opisywany przez chrześcijaństwo przeważnie w samych superlatywach i oczywiście wszechobecne słowo Pan, w odniesieniu do boga ale tylko z pozoru do niego. Te cztery rzeczy osobiście najbardziej utkwiły mi w głowie po kilkudziesięciu latach uczęszczania na msze, i nie trudno się domyślić jaką siłę i wpływ na dziecko mają słowa powtarzane setki tysięcy razy, przez zwykłego śmiertelnika ale odzianego w błyszczące szaty i czytającego z wielkiej pozłacanej księgi. Analizując wpływ religii chrześcijańskiej na mój charakter śmiało mogę stwierdzić, że zanim poznałem dorosły świat z jego problemami to najpierw kościół wbił mi do głowy zachłanność na pieniądz, chore fantazje seksualne, kompletną uległość w obliczu majestatu urzędnika i pracodawcy (Pana) a przede wszystkim, idee o wyjątkowej boskości żydów nad innymi ludźmi całej ziemi i wszechświata.

Pieniądz
Historię zacznę od spraw finansowych, ponieważ zanim nauczyłem się chodzić i mówić to mój pierwszy kontakt z pieniądzem miał miejsce nie w domu lecz w kościele. W ramionach ojca lub matki na mszy obserwowałem ludzi wrzucających monety do koszyka nie pojmując swoim dziecięcym mózgiem czym one są, ale brzęk spadających monet utkwił w mojej pamięci na zawsze. Każdy jeden z nas to samo przeszedł i od dzieciństwa jesteśmy śmiertelnie zarażeni żądzą pieniądza. Cały sens zbierania pieniędzy podczas mszy polega właśnie na tym, żeby malutkie dzieci przyswoić do rzeczy materialnych z pieniądzem na czele, bo czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci. To urabianie dzieci przez kościół i jego efekty najbardziej są widoczne podczas pierwszej komunii świętej i ceremonii komunijnej w domach, lokalach, tu już nie trzeba nic wyjaśniać albowiem obrzęd obraca się wyłącznie wokół kasy, a dzieci są jej główną ofiarą. Ubiór komunijny chłopców, garnitur jest konfirmacją do życia materialnego, natomiast niemalże ślubna suknia dziewczynki, przerobi ją w pustą jak bęben kobietę z wyśrubowanym mniemaniem o sobie. Kościół dobrze wie, że „żelazo” trzeba kuć póki gorące i komunia jest świetnym narzędziem przygotowującym dzieci do walki po trupach o durniewładzę i utożsamia je kompletnie ze światem materialnym. Skażone tymi wartościami dzieci moim zdaniem są już nie do uratowania i poza materią nic innego w ich dorosłym życiu nie będzie ważniejsze, a to dopiero początek formowania świadomości młodych ludzi przez religię chrześcijańską.

Do niedawna byłem święcie przekonany, że jedynym celem obfitego aż do przesytu ozdabiania złotem, srebrem, kryształami wnętrz kościołów i cerkwi jest mentalne wprowadzenie wiernych w przedsionek Niebios i przed oblicze Boga siedzącego w hostii, umieszczonej w złotej monstrancji, przechowywanej oczywiście w złotym sejfie – tabernakulum. Lecz prawdziwy powód strojenia kościołów jest moim zdaniem zgoła inny i podstępny, albowiem złoto działa na zmysły jak nic innego a na dzieci najbardziej, i potęguje w ludziach dosłowną gorączkę złota, inaczej mówiąc dorosły już chrześcijanin patrzy na życie wyłącznie przez pryzmat pieniądza z którym zetknął się po raz pierwszy w swoim życiu w kościele. Złote i srebrne ozdoby a także inne kościelne błyskotki działają czarująco oczywiście na dzieci, ale bez obrazy, jeszcze większą moc mają pozłacane, połyskliwe rekwizyty i ozdoby na świadomość kobiet i to one są główną siłą kościoła, ponieważ kobiety miłują się w rzeczach materialnych, a w złocie i diamentach najbardziej, taka jest ich natura i tylko z tego względu uczęszczają na msze, bo kobieta potrzebuje dawki lśniącego opium jak ryba wody, a w kościołach, cerkwiach jest tego pełno, i tylko tam mogą do syta napełnić swoje próżne zmysły złocistym blaskiem. Bogactwa materialnego oczywiście zwykły szary chrześcijanin nigdy nie zazna, ale raz wyzwolony podły instynkt już nigdy w nim nie zaniknie i ten człowiek aby osiągnąć chociażby namiastkę luksusu zadłuży się na nową plazmę, samochód, nowe meble, wycieczkę itp. Kościół jest najlepszą pralnią mózgów i nie mowie tu o bredniach testamentowych i biblijnych, lecz zaszczepia każdego z nas już od kołyski śmiertelną chciwością. Władcy tego świata nie mieli nigdy tak wielkiego sprzymierzeńca jak religia chrześcijańska.

Ciało
Następnym etapem jest katecheza i nauka religii, na początku w aureoli świętości jezusowo-maryjnej uczy się dzieci przykazań i tego typu dogmatów religijnych, w ten sposób ksiądz lub siostra zakonna zaskarbia sobie zaufanie dzieci, ale prędzej czy później przyjdzie czas na gwóźdź programu tj. sprawy cielesne i temat numer jeden, śmiertelny grzech masturbacja ! Podobnie jak z pieniądzem tak i tematy związane ze sprawami cielesnymi po raz pierwszy obiły mi się o uszy w kościele. Z tego względu, że żyłem jako dziecko w PRL-u, a wtedy nie było wszechobecnej pornografii to i ludzie nie byli opętani seksem jak obecnie, co prawda w szkole ten temat poruszano, ale minimalnie w ramach lekcji biologii i nauki o ssakach, głównie katecheza subtelnie wpajała dzieciom, które chciały się jeszcze po prostu bawić, dyrdymały o grzechach cielesnych. Co kościół zasiał w młodych mózgach jest obecnie kultywowane za pomocą mediów, TV które potęgują i zwężają sens życia do gratyfikacji seksualnej ponad wszystko inne, nawet ponad pieniądz. Masturbacja jest zwykłym, naturalnym odruchem dojrzewającego człowieka, lecz religia przekształciła go w śmiertelny grzech i kompleksy związane z masturbacją zostały w nas utrwalone na cale życie. W tym sedno sprawy, albowiem tak działa chrześcijańską socjotechnika, lub jak ja to określam, uchylanie furtki umysłowej a kościół jest w tym najlepszy. Podobnie jak brzęk monet skaził śmiertelnie psychikę malutkiego dziecka, tak i poruszenie wywołane naukami i zakazami w kwestiach intymnych wzbudził w młodym człowieku chęć poznania tych doznań cielesnych za wszelka cenę, i od tego momentu zaczyna rosnąc egoizm ale głownie żądza seksu, która jest wzbogacana szerokim repertuarem ewangelii o prostytutce Magdalenie, rozpuście, cudzołóstwie itd. Zakazy rodzą chęć ich łamania, zakaz powtarzany tysiące razy będzie złamany.

ruskie chrześcijańskie pedofile

Dzieci są najmądrzejsze.

Ponoć jesteśmy stworzeni na wzór samego Boga, to i nasze ciało powinno być w religii chrześcijańskiej wielbione i szanowane a jest na odwrót, bo nawet pięknemu, małemu dziecku chrześcijaństwo przypisuje jakiś grzech pierworodny i ogólnie ciało człowieka ta religia uznaje za nieczyste, natomiast niepokalane poczęcie Jezusa przez Maryję jest ideałem cnoty, a to doprowadza wiele kobiet do kompleksów i wtedy jedne zmieniają się w oziębłe, aseksualne manekiny jak Maryja, a inne w degeneratki seksualne jak Magdalena. Ostatni argument jest w pełni uzasadniony, ponieważ najwięcej burdeli, najwięcej pornografii i najwięcej zepsucia moralno-obyczajowego jest w państwach chrześcijańskich. Ten syf chrześcijaństwo eksportuje, do wszystkich dziewiczych zakątków ziemi i obraca całe państwa i kontynenty w religijno-kapitalistyczne szambo. Zaprawdę powiadam wam, tam gdzie słowo Boże przybędzie tam zmieni człowieka wolnego, mądrego, skromnego w kompletnego głupca, obłąkanego na punkcie pieniędzy, seksu i klęczącego przed swoim ziemskim Panem.

Pan w niebie…
… jak i na ziemi, a tym Panem na ziemi jest nie kto inny jak genialny, cudowny żyd i grupa ludzi stanowiąca właściwie jedno i to samo a mianowicie: milioner, celebryta, polityk/urzędnik i twój szef w pracy, kolejność jest dowolna, z wyjątkiem żyda, który został wykreowany na absolutnego boga i goje świata w zachwycie i zazdrości o jego pieniądze i „mądrość” zrobią wszystko by nim się stać. Muszę nadmienić, że źródłem tzw. narodowości żydowskiej jest tylko fantastycznie absurdalna biblia, ale pomimo tego nie wygodnego dla nich faktu, oni potrafili tymi bajkami dla debili zbałamucić prawie całą ludzkość, i mit narodu wybranego jest najbardziej podtrzymywany przez religię chrześcijańską. Słowo Pan spełnia w religii chrześcijańskiej podwójną role, nie mającą nic wspólnego z jakimś bogiem lecz odnosi się do wyżej wymienionych dwóch grup ludzi, z żydem na piedestale przed którymi Polacy i reszta ludzkości się upokarza i klęczy. Tak wiec rolę Boga na ziemi przypisano żydom, natomiast rolę jego ziemskich namiestników w tzw. nowoczesnym, białym państwie czy to Polsce, Ameryce, Niemczech przejął teraz polityk, urzędnik, celebryta, biznesmen i oczywiście zawsze niewinna kobieta z pedałem i murzynem, w obliczu których białe nacje się poniżają. Klęczenie w kościele, pochylanie się w meczecie lub w buddyzmie ma na celu przyswoić nas do Pana na ziemi, dokładnie jak niewolnika i psa do swojego właściciela. Relatywnie niedawno to monarcha, król, car był bezpośrednim boskim namiestnikiem na ziemi i on rządził masami czerpiąc wskazówki z nieba, taka była właśnie doktryna chrześcijańska jeszcze jakieś 80 lat temu, ale wszystko w świecie przechodzi ewolucję również religia chrześcijańska, która bardzo umiejętnie zaadaptowała się do nowych realiów polityczno-społecznych 20 i 21 wieku, a w Polsce przez ostatnie 26 lat religia chrześcijańska osiągnęła apogeum doskonałości, w sensie przekształcenia wolnych, myślących ludzi w zupełnych szaleńców i półgłupków nie potrafiących podjąć samodzielnej decyzji, bez zgody Pana urzędnika/polityka, w następstwie czego Polska jest ekonomicznie i gospodarczo doszczętnie zrujnowana, a ludzie zniewoleni.

Lecz najgorszym rezultatem chrześcijańskiej indoktrynacji Pańskiej, którą będzie bardzo ciężko naprawić, jest przyswojenie Polaka do absolutnego posłuszeństwa i spolegliwości wobec swojego Pana–pracodawcy, który może teraz dyktować pracownikom feudalne warunki zatrudnienia, za całkowitą aprobatą i zgodą zatrudnionych. Podniesienie ręki na Pana pracodawcę lub urzędnika kościół zrównał z buntem przeciwko Panu bogu, i w ten sposób urabiani chrześcijańską propagandą ludzie, stracili odwagę i honor co w Polsce jest nad wyraz widoczne, w formie braku jakiejkolwiek rzetelnej opozycji społeczeństwa wobec ucisku i niesprawiedliwości. Dlatego w Polsce nie ma mowy o jakiejś rewolucji lub powstaniu, gdyż rewolucja wymaga przelewu krwi zdrajców i zmusza do wzięcia karabinu w rękę, a Polak w tej chwili, właściwie już od około 26 lat został przez chrześcijaństwo dosłownie wykastrowany z męskiej odwagi, i woli trzymać w ręku różaniec i na wzór Jezusa uwielbia nadstawiać policzek, przebaczać, i z pokorą owcy znosić biedę, nędzę, boo… taka jest wola Pana.

Religia chrześcijańska etapami, przez stulecia najpierw wpoiła ludziom strach przed bogiem i zachwyt nad jego wielką mądrością, następnie te atrybuty boskości przypisała monarchom, którzy setki lat całą Europę trzymali w okowach poddaństwa i ciemnoty ale z woli samego Boga w Niebie i zakompleksione masy ludzkie ówczesnej Europy, na widok króla, monarchy, Pana szlachcica przed nimi klęczała i przelewała za tych skurwieli swoją krew milionami. W czasach nowożytnych rewolucja Francuska i komunistyczna w Rosji zmusiła chrześcijaństwo do pewnych ustępstw i zmian strategicznych, a raczej chrześcijaństwo na długi czas zaszyło się w Watykanie, ale za zamkniętymi drzwiami nie marnowali czasu i dalej pracowali nad nowym planem dominacji, przede wszystkim na Europe wschodnią, kolebkę idei komunistycznej, największego zagrożenia prze jakim kiedykolwiek chrześcijaństwo stanęło. Watykański plan A, czyli II wojna, która miała usunąć rękoma łatwowiernych, chrześcijańskich Niemców komunizm w Rosji nie powiódł się, i znowu burza mózgów w Watykanie i plan B, w formie kukły Wojtyły i Solidarności. Od tego momentu koło historii zatacza potężny krąg, ponieważ Polska, Rosja cała Europa wschodnia wraca w objęcia Watykańskiej żydowszczyzny, aczkolwiek w nowoczesnym wydaniu, z jego przedstawicielami Panem urzędnikiem, politykiem, celebrytą i pedałem.

Tresura

Przechwytywanie2Większość ludzi będzie zachwycona widokiem tych odświętnie ubranych dzieci, tańczących i recytujących wiersze ku pamięci papieża Wojtyły, podobnych przedstawień jest co nie miara w każdej wsi i mieście w Polsce. Przyzwyczaiłem się do tego typu wydarzeń, bo postać Wojtyły dla prawie wszystkich Polaków jest cenniejsza od własnej ojczyzny, i sądziłem, że nic nie jest w stanie mnie już więcej zaskoczyć, ale moja świadomość została jednak poruszona Przechwytywanie8do fundamentów, poniższym zdjęciem. Odezwała się we mnie zwykła ludzka godność której brakuje rodzicom tych dzieci, ale głównie brakuje nauczycielkom przygotowujących dzieci do występu, i ta jedna uwłaczająca ludzkiej godności inscenizacja, symbolizuje wszystko co najgorsze z Polską.

Przechwytywanie 1

Nawet niszczenie kraju przez polityków, złodziei, inteligencję nie zrobi takiej krzywdy Polakom jak to na pozór niewinne, sympatyczne przedstawienie z udziałem dzieci, ponieważ celem tej imprezy nie była pamięć o Wojtyle, lecz tresura młodych Polaków przed obliczem najważniejszej osoby w każdym Polskim mieście i wsi proboszczem, i zwróćcie uwagę na proboszcza, delektującego się widokiem poniżających się u jego stóp dziewczynek, przyszłych kobiet i matek. Co wyrośnie z takich dzieci ? Nie chcę nawet myśleć bo tracę nadzieje w ludzkość. Zrozumcie wreszcie Polacy klęczenie nie było i nie jest wyrazem jakiegoś szacunku lecz symbolem poddaństwa, bo tylko niewolnik klęczy przed Panem, wolny człowiek nigdy nie poniży się w ten sposób obojętnie przed kim, nawet przed samym bogiem. Jeżeli zostałeś wytresowany od małego jak te dzieci na zdjęciu i godzisz się już jako dorosły człowiek klęczeć instynktownie, przed krzyżem, księdzem, obrazem to zgodzisz się wtedy na każdą decyzję polityków. Tak więc, wejrzycie w swoje umysły (jeżeli tam coś jeszcze zostało) i popatrzcie obiektywnie wokół siebie, do czego doprowadziła nieograniczona władza kościoła w Polsce przez te ostatnie 25 lat. Plujesz na polityków? Oni są owocem tej właśnie indoktrynacji chrześcijańskiej, oni tez jak te dzieci ze zdjęcia, za młodu byli zmuszani przez swoich tępych rodziców, dziadków do klęczenia. Dzieciom oczywiście nie można zarzucić winy, one muszą słuchać dorosłych a dorośli, rodzice, nauczycielki je krzywdzą, bo zamiast uczyć młodych ludzi odwagi, mądrości wpajają im najgorsze możliwe wzorce zachowania, i później się dziwią, że młodzież jest głupsza od nich samych, a kraj w ruinie?
Wszystko zaczęło się od tego pierwszego klęknięcia w kościele. Najwyższy czas podnieść siebie, swój mózg i swoją Ojczyznę z kolan.

Zdjęcie z dzisiejszego felietonu jest wymowne także z innego powodu dodającego jednak otuchy, bo widzicie dzieci są mądrzejsze od dorosłych Polaków, i tylko od nich należy uczyć się jak żyć i cieszyć się życiem. Zerknijcie na fotografię i zauważcie, jedna z dziewczynek jest wyjątkowa, ona nie pochyla się na ziemi jak inne a kuca i trzyma głowę w kolanach. Być może powód jej odmiennego zachowania jest prozaiczny – nieśmiałość lub nieposłuszeństwo ale moim zdaniem, w tym małym dziecku odezwał się podświadomie, honor i szacunek dla samej siebie i ona miała wielką odwagę w ten subtelny sposób ją okazać. Dlatego w tej jednej małej dziewczynce, pokładam większą nadzieję niż we wszystkich dorosłych Polakach, bo dzięki takim dzieciom iskra nadziei na odrodzenie Słowiańskiej godności wciąż się tli w czarnym religijnym, Polskim szambie. W dzieciach jest przyszłość, nie w starych, bogobojnych Polskich baranach. Być może w późniejszym życiu dorośli przekabacą tą dziewczynkę na bezwzględne poddaństwo chrześcijańskie, ale póki co jestem dobrej myśli i sądzę, że to właśnie z niej wyrośnie mądra Polska kobieta, która wyrwie z korzeniami chrześcijańsko/żydowskiego chwasta ze Słowiańskiej ziemi, a także z mózgów wszystkich Polaków.

Lecz zanim to nastąpi (może nigdy) jesteście tresowani na posłuszne owieczki, choć porównując ludzi do zwierząt obrażam te drugie, ponieważ większość zwierząt łaknie światła czyli mądrości i życia, a Polacy na przekór logice lgną ku ciemnocie religijnej, i co z tego że są w Polsce jacyś ateiści, jak oni tylko na msze nie chodzą i ciągle nie potrafią ogarnąć całokształtu tej śmiercionośnej religii, bo już papież, Jezus, głupstwa biblijne stanowią dla nich wielką świętość i prawdę. Ten naród jest moim zdaniem totalnie przegrany a jego miejsce jest na śmietniku i byle szybko to nastąpiło, bo całą Polską przyrodę unicestwi.

Pan z wami

Patrząc obiektywnie na całe chrześcijaństwo, to tylko postać lub forma szatana przypada mi do gustu, z dwóch prostych powodów: Po pierwsze, wąż jest pięknym i przebiegłym zwierzęciem. Po drugie, szatan zachowuje się jak normalny mężczyzna, w przeciwieństwie do uległego, cierpiącego i zniewieściałego Jezusa. Zdrowy na umyśle i ciele mężczyzna identyfikuje się z osobami silnymi, mądrymi, odważnymi, kochającymi życie, okazjonalnie również z ”czarnymi charakterami”. Niestety promowane w religii chrześcijańskiej postacie (oprócz diabła) są całkowitym zaprzeczeniem męskiej odwagi i naturalnej kobiecości, ale największym przegięciem pały w tych żydowskich bajkach jest Józef, który nie może być dla normalnego mężczyzny jakimś wzorem cnoty, dobroci, opiekuńczości lecz przykładem kompletnego upadku mężczyzny i przeistoczenia w pedała. Bo jak byś zareagował na słowa Twojej żony, że zaszła w ciążę ale nie z Tobą?

Oprócz tych dwóch nieciekawych pseudo męskich postaci, jest oczywiście natchniona Maryja i prostytutka Magdalena, ale moim zdaniem Maryja również zajmowała się tą profesją, tylko że była bardziej przebiegła i wcisnęła frajerowi Józefowi kit o Boskim Nasieniu i w ten sposób zrobiła się niepokalana czy jakoś tak. Zachodzi teraz pytanie, jak to możliwe, że te i inne brednie, urosły do rangi światowej religii i powyższe osoby są jak nie Bogami, to super świętymi i miliardy ludzi przed nimi klęczy? Długo szukałem odpowiedzi na popularność tej religii i w końcu znalazłem, ludzie po prostu głupieją, a głupi we wszystko uwierzą i Polacy mają z tego powodu dość poważnie zryte berety. Ale nie jesteście sami w swej porażającej tępocie religijnej, co prawda Amerykanie, Niemcy może chrześcijaństwo odrzucili, ale idą jak barany w następne religijne gówno np. Buddyzm, ponieważ taka jest teraz nowa moda wśród ludzi uważających się za oświeconych i inteligencji. Ta religia też jest jakaś zniewieściała, pozbawiona męskiej ikry i odwagi, bo jej głównym motto jest coś takiego „Płyń jak korek z nurtem rzeki” czyli nie stawiaj oporu, nic nie jest ważne, czeka Cię Nirwana gdzieś w zaświatach. Bardzo to podobne do Chrześcijańskich dogmatów, chociażby jednego np. „Cierpienie na ziemi jest jedyną drogą ku Niebu”.

W obliczu tych religijnych nieporozumień nie sposób jest przejść obojętnie i nie zachwycać się religią starożytnych Wikingów, Słowian, Greków z ich męskimi Bogami Thorem, Odynem, Gromowładnym Pierunem, Swarogiem, Herkulesem lub Posejdonem, ale także żeńskie Boginie są pięknymi przykładami dla kobiet. Już nawet jedna pogańska Bogini Łada, ma więcej prawdziwej kobiecości w sobie, niż wszystkie Maryje, Magdaleny i inne żydówy razem wzięte. Ale z racji tego, że ludzkość głupieje to wszystko co piękne, prawdziwie męskie i kobiece poszło do lamusa, a żydowskie absurdy mają teraz świetną pożywkę na tej miliardowej ciemnej masie ludzkiej i robią im prawdziwy bigos z mózgów, i kastrują męskość. Bo wszystko co robił Jezus było zaprzeczeniem męskości (jedyne broda i długie włosy ratują męskie oblicze Jezusa), o Józefie to już w ogóle szkoda gadać, natomiast „wiatropylna” Maryja i prostytutka Magdalena są o tyle ciekawe, że naturalnie utożsamiamy te dwie osoby ze współczesnymi kobietami. Przecież kler nawet zachęca wiernych żeby szli drogą Maryjną i naśladowali Magdalenę, rezultatem tego jest powszechne kurewstwo i prostytucja. Podtekst seksualny jest wszechobecny w religii chrześcijańskiej i on ma bardzo niszczący wpływ głównie na moralność kobiet. Zwróćcie uwagę w jakich krajach, pozamałżeńskie zajście w ciąże i prostytucja jest najbardziej rozpowszechniona i akceptowana? Tylko w państwach Chrześcijańskich nierząd jest już całkowicie legalny i rozkład małżeństw również, a Jezusowa uległość i frajerstwo Józefa, przerabia Chrześcijańskich mężczyzn w cioty, co jest faktem niezaprzeczalnym.

Chrześcijaństwo rozwala moralność i obyczajowość dość skutecznie w powyższy sposób, ale jednostki oporne, nieugięte muszą stawić czoła słowu Pan, a słowo powtarzane milion razy ma wielką siłę. Namolnie lansowane w kościele w odniesieniu do Boga, ale tak naprawdę nie chodzi o wielkiego żyda w niebie, lecz ma oswoić Ciebie z Twoim Panem i władcą ziemskim, i już od dzieciństwa masz zakodowane w mózgu ślepe posłuszeństwo wobec kurewstwa urzędniczo/politycznego i wszelkich innych mend w garniturach. I tu znowu pełny sukces, bo spójrzcie co Polacy zrobili z tym krajem? Albowiem taka była wola Pana! Człowiek nie pies, Pana nie potrzebuje ale mam duże wątpliwości, czy Polacy należą jeszcze do gatunku Homo sapiens.

Żył kiedyś dawno temu mądry człowiek i strateg wojenny Sun Tzu, który który obmyślił bardzo ciekawy sposób wygrywania wojen, a brzmi to mniej więcej tak: „Najwyższą sztuką wojny jest podporządkować sobie przeciwnika bez walki”. Ta doktryna została wprowadzona w życie i zrealizowana co do joty za pomocą religii Chrześcijańskiej we wszystkich krajach białego człowieka, i te państwa są już całkowicie zneutralizowane i podbite. Ale faktycznie, była jednak okrutna II wojna w Europie, na pierwszy rzut oka klasyczne napierdalanie się o przestrzeń życiową, lub coś w tym stylu, lecz w rzeczywistości była odpowiedzią Chrześcijaństwa na odradzający się zdrowy rozsadek i edukację w Związku Radzieckim, i trzeba było użyć Chrześcijańskiego mięsa armatniego, aby umysły i mądrość ponownie zakuć w kajdany żydowskich bredni religijnych, co się udało dokonać około roku Panieńskiego 1990, na wieki wieków Amen.

Klęska zdrowego rozsądku

Cały problem upadku, degradacji  naszego kraju jest zawarty w tym filmiku – on przedstawia stan umysłowy ogółu obywateli tego kraju. Po przesłuchaniu materiału przez Polaków wszystkie kościoły, katedry, kaplice i krzyże powinny być zmiecione z powierzchni ziemi. Przeanalizujcie wypowiedź tej kobiety i obiektywnie bez emocji wyciągnijcie wnioski z poniższego filmu. Przypuszczam że  rozmowa tych dwóch osób  (demonów w ludzkiej skórze)  będzie uznana przez większość Polaków/Polek za świętą prawdę i  mądrą, elokwentną dyskusję, natomiast mój opis za bluźnierstwo, świętokradztwo i fałsz, dlatego sądzę że Polska mając tak bardzo zniszczonych duchowo przez chrześcijaństwo  ludzi nigdy nie będzie wolna.

Polacy w ogromnej większości zarażeni bełkotem chrześcijańskim oddali swoje rozumy pod „opiekę” sodomitów, demonów, morderców w habitach. Gangrena chrześcijańska toczy Polaków od wewnątrz likwidując zdrowy rozsądek i instynkt zachowawczy.  Moje pesymistyczne spojrzenie na stan Polski i Polaków nie jest bezzasadne albowiem w rozmowach o polityce lub religii słyszę ich kompletny brak fundamentalnej wiedzy na ten temat i ręce opadają. Nawiedzone katolicyzmem szumowiny po prostu niszczą świętą Słowiańską ziemię swoim istnieniem i nie dosyć, że sami sprzedali swą ojczyznę i zrujnowali jej dorobek to mają w sobie  jeszcze tyle  pychy, że próbują pouczać mądry/patriotyczny Rosyjski i Białoruski Naród. Niestety jedynym ratunkiem dla Polski była by totalna wojna która jak w przypadku II wojny oczyściła Polskę z chciwości, ciemnoty religijnej  i poddaństwa i dała jej nową klasę mądrych, pracowitych, skromnych ludzi którzy potrafili zbudować piękny, sprawiedliwy kraj – Polskę Ludową.

Nie mam zamiaru nikogo przepraszać za te w pełni uzasadnione negatywne i ponure wpisy dotyczące Polaków ponieważ nadszedł czas prawdy i musicie wybierać śmierć lub komunizm czyli wspólne dobro wszystkich mieszkańców Polski. Wy jednak wolicie iść na śmierć i białymi rękawiczkami krok po kroku morduje was: kościół i politycy.  Pogoń za stylem życia podpatrzonym w serialach wyzwoliła w was potężną chciwość za pieniądzem i dobrami materialnymi i tylko one są dla was ważne a los Polski i Polaków zszedł na drugi plan, albo w ogóle się nad tym nie zastanawiacie i oddajecie rządzenie tym jeszcze pięknym krajem skurwielom, zdrajcom i klerowi. Pokaż mi w co wierzysz a zademonstruję Ci kim jesteś ponieważ wykładnią mądrości człowieka  jest  jego wiara. W Polsce masy ludzkie wierzą bezkrytycznie w mity Jezusowe, Maryjne, w pisma święte/biblie a także w  pieniądz i dlatego jest jak jest i będzie gorzej.

Skoro ufasz swoim religijnym oprawcom i wierzysz w ich nonsensy to politycy, bankierzy potrafią wtedy z dziecinną łatwością wykorzystać naiwność obywateli i wmówić im każdy absurd o gospodarce i nakłonić do samobójczych decyzji ekonomicznych a także wbić Polakowi w mózg ślepą wrogość do Rosjan.

Z wielką uwagą słuchajcie kobiety z filmiku i popatrzcie głęboko w oczy tej szarlatanki i mężczyzny a ujrzycie czyste zło. Oni nie są ludźmi lecz krwiożerczymi bestiami, bezkompromisowymi ludobójcami miliardów istnień ludzkich  lecz większość Polaków wciąż uznaje ich za głosicieli jakiejś dobrej nowiny ? Przecież niedawno w Irlandii znaleziono na posiadłościach byłych szkół kościelnych setki zakopanych noworodków i  ku mojemu zdumieniu ludzie   nadal wierzą w dobroć tej zwyrodniałej sekty. Dochodziło tam i nadal dochodzi do morderstw rytualnych. Dajcie im jeszcze więcej swobód/przywilejów to kler w swojej zuchwałości znowu zacznie palić na stosach niewiernych Polaków  a  rozjuszeni boskim ogniem  parafianie  będą odśpiewywać – CHWALIMY CIEBIE WIELKI BOŻE LUB AVE MARYJA !

Dorosłe dzieci

Dlaczego większość Polaków jest bardzo przejęta cierpieniem pieska/kotka pokazywanego w TV a zarazem są tacy obojętni na cierpienie zwierząt gdy uśmiercają w potokach krwi karpia na wielkie święta narodzin życia ?
Odpowiedz jest nadzwyczaj prosta. Wielu Polaków jest do cna zażydzona, nawet ateiści lub inne liberalne elity, i ta cała zbieranina sprzedajnych Polskich samobójców ma czelność pouczać mądrą, suwerenną Rosję ? Co prawda Prawosławni Rosjanie wierzą w te same gusła żydowskie co Polacy ale bynajmniej podczas wigilii nie zabijają zwierząt i nie jedzą przez te kilka dni świąt żadnych potrwa mięsnych natomiast Polak nie wytrzyma dnia bez żarcia kiełbasy a już wigilia to absolutny przymus i obowiązek chrześcijański pochłaniania wielkich ilości karpi. Zażydzonemu Polakowi w makówce się nie mieści że można nie jeść ryby na wigilię, bo przecież ryba nie jest zwierzęciem. Paranoja ? Nie, to realia życia w tym pięknym ale niestety zepsutym przez zabobony żydowskie kraju.

Przez te święta spotkałem się z Polakami niby wykształconymi, dorosłymi i podobno inteligentnymi którzy bez drwiny, na poważnie byli zdumieni że ja podczas wigilii nie spożywam karpia, a gdy zadałem pytanie czym jest karp ? dostałem odpowiedz, że karp nie jest zwierzęciem ponieważ prawdziwe zwierzę ma cztery nogi, i koronny argument wspierający kretyńską chrześcijańską opinie o rybach to mit o Jezusie rybaku. Myślicie że zmyślam i pisze bzdury ? Na Swiatoroda ! Przysięgam że jest to czysta prawda, i jestem pewien że wielu z was też spotkało się z podobnymi farmazonami wygłaszanymi dumnie przez Polskich chrześcijan. Dzieci w ten sposób spostrzegają świat zwierzęcy ale niestety o zwierzętach w powyższy sposób myśli ogół dorosłych Polaków i wszystko to w 100% jest efektem chrześcijańskich absurdów wtłaczanych nam już od kołyski a później efekty tego widać na co dzień w polityce, nauce, rozrywce, sztuce – wszędzie!

Nie lubię wypominać ludziom ich przyzwyczajeń i nawyków ponieważ trudno jest naprawić mózg trwale skażony żydowskimi głupstwami religijnymi. Ja przechodziłem przez ten odwyk ale nawet teraz niekiedy odzywają się w mojej głowie hebrajskie pierdoły, na szczęście wypleniłem z mojej świadomości ogromną większość tego śmietnika. Niby czuję się lepiej, lecz żyję w sercu papieskiej żydowszczyzny i na każdym kroku spotykam się z obcymi dla normalnego człowieka realiami – Słowianin tu ginie i religijni psychopaci wychodzą na powierzchnię.

I dlatego jeżeli już iść na wojnę to zacząć od najgorszego przeciwnika lub kruszyć piramidę od fundamentów, i moim zadaniem jest uderzanie w największe Polskie wartości tj. Jezus, Maryja,biblia, kościół, Papież, Watykan i pieniądz. Jak ciężko jest przemawiać do Polaków logiką i rozsądkiem właśnie się przekonuję co roku podczas wigilii i nic nie dociera. Polska jest jednym wielkim azylem psychicznie chorych opętanych religią debili z małymi wyjątkami (góra 5 tys. Polaków) z którymi można by budować coś nowego, lepszego dla naszych dzieci.

Całe te niedorzeczne święta narodzin Jezusa są pięknymi Pogańskimi, Słowiańskim świętami równonocy czyli zwycięstwa życiodajnego światła nad ciemnością, kościół przywłaszczył, absorbował nasze największe celebry i przekształcił w żydowską krwawą ucztę mordowania milionów istot – i teraz ciemnota z łajdactwem tu rządzi ! My musimy odebrać im prawo do stąpania po świętej Słowiańskiej – Pogańskiej ziemi i to jest mój jedyny cel życia, moja misja aby uświadamiać Polaków, że to co robią jest obce i złe i udowodnić moim rodakom jak wiele tradycji Pogańskich świętują nie mając o tym żadnego pojęcia.
Esencją Słowiańszczyzny jest życie, radość, optymizm, wspólne dobro a nie śmierć na krzyżu, smutek, strach, poddaństwo, egoizm. Chrześcijaństwo na tych niszczycielskich regułach bazuje a one są trzonem tzw. wartości żydowskich które zostały wcielone w życie w systemie kapitalistycznym i nie dosyć, że ludzkość jest gnębiona ekonomicznie ale jesteśmy zniewoleni wielkim strachem religijnym. Nie do końca może jest to właściwy opis stanu rzeczy bo kościół dał swoim wiernym nadzieję w lepsze Niebiańskie jutro ale dopiero po śmierci, natomiast międzynarodowy żyd dał reszcie nadzieję w postaci rozrywki Telewizyjnej.

Religie z telewizją żyją w idealnej symbiozie i nawet sobie nie wyobrażacie jaka potężną niszczycielską siłą jest TV i wszystko co w niej widzicie i słyszycie. Apogeum ogłupienia człowieka udało się dokonać poprzez mistrzowskie manipulowanie obrazem i dźwiękiem, ponieważ kto ma kontrolę nad TV ma pełną i absolutną władzę nad światem. Krzyż w domu i odbiornik TV są świętymi obiektami w domu Polaka, w rzeczywistości ich właściwe miejsce jest na śmietniku.

Bo pokazywali w TV !
Kto z was się nie spotkał z podobnym stwierdzeniem na poparcie jakiejś tezy politycznej, społecznej, kulturalnej, naukowej czy tez religijnej ? Na przykładzie filmu „Pasja”o Jezusie widać najlepiej jak film potrafił nawet u ludzi odrzucających religię ugruntować i wzmocnić wiarę w mityczną postać Jezusa i dlatego moja walka o rozumy Polaków jest niestety syzyfową pracą a teraz doszły filmy o arce Noego i jakiś następny żydowski kit o walecznym i honorowym narodzie wybranym. Przez pryzmat tych filmów na życie, historię, religię patrzy ogół ludzkości i spróbuj człowiekowi mającemu fałszywy obraz świata zaszczepiony w mózgu powiedzieć, że Jezus jest fikcyjną postacią albo że Arka Noego to pic na wodę – opcja z góry stracona na niepowodzenie, bo cię zakrzyczą i powie ci jeden z drugim, że pokazywali w filmie jak Jezus cierpiał a to musi być prawdą. Zero własnej myśli, zero niezależnego spojrzenia na świat, zero intelektu.

Krwawa „Pasja” zrobiła najwięcej szkody w naszych głowach (również w mojej) a Mel Gibson dla wielu stał się wielkim bohaterem gdyż podobno żydzi bardzo się skarżyli na ten film a on sam miał rzekomo osobiste starcia z nimi, i  niby ich otwarcie krytykował. Tymczasem Gibson jest fałszywym idolem, fanatycznym ultra katolikiem powielającym swoimi gniotami  brednie chrześcijańsko/hebrajskie np. w filmie „Apocalypto” przedstawiający Indianina jako kanibala i prymitywnego, żądnego krwi mordercę a na koniec filmu pokazał zbawienne przybycie konkwistadorów Chrześcijańskich, prawdziwych zabójców setek milionów istnień ludzkich.Czy wy ludzie nie widzicie jak te filmy sprytnie manipulują waszymi myślami religijnymi i historycznymi?

A później efekt tego jest taki, że  wielu Polaków termin Słowianin/Poganin kojarzy  z tym  co  widział w „Apocalypto” czyli z  brudnymi, niepiśmiennymi  prymitywami odzianych w łachmany, mieszkających w ziemiankach, składających  krwawe  ludzkie ofiary bożkom Pogańskim i dopiero wspaniałe Chrześcijaństwo z królem Jezusem i klerem  dało życie, rozwój i bogactwo temu zdziczałemu, złemu Słowiańskiemu, Pogańskiemu ludowi !
Jeszcze gorsze i niszczycielskie dla naszej Słowiańskiej kultury jest przedstawienie Słowiańskich kobiet jako dziwek i kurew w kilku muzycznych teledyskach Polskich. Ja na szczęście mam włączony mózg gdy sporadycznie patrzę na TV i  bezbłędnie wyłapuję  zażydzoną propagandę, wiele ludzi  natomiast wyłącza swoje rozumy oglądając TV  a ścieki telewizyjne zalewają ich mózgi  i  głowy  milionów ludzi są wypełnione  fałszem, seksem, przemocą, żądzą pieniądza i innymi „wartościami” cywilizacji łacińskiej.

Życzę wszystkim Polakom Dobrego Nowego Słowiańskiego Roku 2015. 

Sława !