chciwość

Propozycja nie do odrzucenia

Już prawie wszystko co widzę i słyszę budzi moje wątpliwości, a podobno pierwszym symptomem choroby psychicznej jest skrajna podejrzliwość, która może być błogosławieństwem, gdyż poszerza horyzonty myślowe lub przekleństwem, bo wówczas człowiek dostrzega beznadziejność sytuacji, ale podejrzliwość jest jak najbardziej uzasadniona i stanowi nieocenione narzędzie podczas rozwiązywania łamigłówek związanych z problemami współczesnej cywilizacji a tym bardziej z kwestiami politycznymi, i dlatego nikt o zdrowych zmysłach nie powinien do polityki podchodzić ufnie i bezkrytycznie.

Tydzień temu sekretarz stanu USA John Kerry dosłownie z pełnymi rękoma przyleciał ponownie do Rosji, bo niewątpliwie Rosja z USA prowadzą za kulisami jakieś bardzo ważne interesy i dobijają targu w wielu kluczowych kwestiach. Kontakty pomiędzy USA a Rosją mimo pozornych różnic oraz animozji wciąż trwają, zwłaszcza spotkania Ławrowa z Kerrym w Genewie lub Paryżu są już normalnym zjawiskiem i ponoć obydwaj dyplomaci się zaprzyjaźnili, ale nie uszła mojej uwadze ostatnia wizyta J. Kerry w Rosji z kilku na pierwszy rzut oka trywialnych powodów, których symbolika w kontekście globalnej rywalizacji tych dwóch wielkich mocarstw była nader wymowna i moim zdaniem w polityce tego kalibru przypadki nie istnieją, bo nawet zwykły gest oznacza coś bardzo istotnego i niekiedy jest ważniejszy od tysiąca słów.

Bez wątpienia John Kerry jest doskonałym dyplomatą i zawsze sprawia wrażenie człowieka obdarzonego wysoką kulturą osobistą oraz bezbłędnymi manierami i za pomocą tych atutów, potrafi relatywnie skutecznie prowadzić Amerykańską politykę zagraniczną, ale oprócz umiejętności dyplomatycznych każdy ważniejszy polityk musi także posiadać spore zdolności aktorskie a Kerry jest w tym mistrzem, albowiem podczas ostatniej wizyty w Rosji genialnie zagrał swoją rolę.

Skoro taka ważna osobistość jak Kerry po raz enty przylatuje do Moskwy a mamy do czynienia obecnie z wojną w Syrii, destabilizacją całego Bliskiego wschodu oraz Ukrainy to znaczy, że nie wszystkie interesy idą według Amerykańskiego planu i klasyczna dyplomacja w stosunku do Rosji już nie skutkuje. Wprawdzie do rękoczynów lub wojny między Rosją a USA nie dojdzie i politycy tych państw nadal będą prowadzić pertraktacje dyplomatyczne, lecz Kerry wychodząc tydzień temu z samolotu w Moskwie, na krótki moment odegrał rolę zwykłego gangstera i zademonstrował Rosjanom niezadowolenie swoich mocodawców z przebiegu spraw. Kerry w stylu mafijnym za pomocą dwóch przedmiotów codziennego użytku, przekazał wiadomość a raczej ostrzeżenie samemu prezydentowi Rosji W. Putinowi.

Musze przypomnieć, że Ameryka wobec nuklearnej Rosji może sobie pozwolić jedynie na bardzo subtelną formę szantażu w przeciwieństwie do pozbawionych wszelkiej dyplomacji gangsterskich gróźb w stosunku do małych, suwerennych oraz militarnie słabych państw a przewidywalnym rezultatem tych Amerykańskich machinacji, jest zbrojne unicestwienie krnąbrnego państwa np. Jugosławia, Irak, Libia i zamordowanie jego przywódcy. Tak więc, Rosję ratuje jej potężny arsenał nuklearny, natomiast piętą achillesową Rosji są przeciętni obywatele, którzy już raz swój kraj obrócili w ruinę za rządów Jelcyna, a obecnie z pewnością w społeczeństwie Rosyjskim wrze i nie jeden Rosjanin za garść dolarów swoją ojczyznę ponownie by sprzedał, tak jak zrobili to niedawno etnicznie, językowo, kulturowo bardzo podobni do Rosjan, Ukraińcy. Amerykanie są tego faktu świadomi w związku z czym, podkręcili Rosji śrubę sankcjami i sprawy w Rosji mogą się diametralnie zmienić na korzyść Ameryki, aczkolwiek W. Putin stoi temu na przeszkodzie i w stosunku do niego trwa granicząca na histerii i paranoi światowa wojna informatyczna, która w wielu przypadkach zamienia się w dziecinną farsę, natomiast w innych przybiera formę wyrafinowanych gróźb pozbawienia życia, ale o tym za chwilę.

Rosja przez ostatnie 25 lat gospodarki kapitalistycznej prawie doszczętnie zniszczyła dorobek komunistycznego ZSRR – czyli względną niezależność finansowo/przemysłową i w bardzo poważnym stopniu, wręcz krytycznie uzależniła się od zagranicznego finansowania oraz od zachodnich technologii i w tych dwóch kluczowych dla pomyślności kraju kwestiach Rosja jest coraz słabsza, ponadto sankcje finansowe odcięły ją kompletnie od możliwości zaciągania długoterminowych kredytów i naturalnie spadek cen ropy wbił potężny klin w Rosyjską gospodarkę, w związku z tym gigant finansowy i przemysłowy USA może swobodnie Rosję szantażować a nawet delikatnie grozić Putinowi, do czego doszło kilka dni temu i dokonał tego na oczach światowej publiczności John Kerry, sekretarz stanu USA. Przekaz dla wszystkich bystrych obserwatorów a zwłaszcza dla wytrawnych polityków Rosyjskich był oczywisty – masz do wyboru pieniądze lub śmierć.

Wizyta i ostrzeżenie

John KerryJeden z najpotężniejszych dyplomatów świata John Kerry przylatuje do Moskwy ogromnym samolotem rządowym w towarzystwie kilkudziesięciu bliskich doradców, ludzi z ochrony oraz służby ale proszę zauważyć, gdy Kerry schodzi z samolotu w prawej ręce trzyma sporej wielkości walizkę, natomiast w drugiej teczkę pełną dokumentów, a zejście po stromych schodach z pełnymi rękoma jest dość ryzykowne, wobec tego powinien zachować jakieś minimalne środki bezpieczeństwa i trzymać się poręczy, zwłaszcza że Kerry ma już 73 lata i jest tak znaczącą postacią, składającą wizytę w bardzo ważnym państwie. Można by pomyśleć, że Kerry przyleciał sam i jest pozbawiony pomocy do transportu dokumentów oraz bagażu osobistego co jest oczywiście absurdem, ponieważ w życiu nie widziałem żadnego polityka taszczącego walizki i pliki dokumentów, od tego jest przecież armia asystentów i tragarzy, ale to był perfekcyjny i jedyny moment podczas jego wizyty w Moskwie, kiedy mógł zaprezentować swoje zdolności aktorskie i na oczach wszystkich Rosjan ostrzec Putina.

Walizka w ręku J. Kerry skojarzyła mi się z pieniędzmi i oznaczała próbę przekupstwa, w sensie zniesienia sankcji przypuszczam w zamian za wycofanie się Rosji z Syrii, aczkolwiek mógł to być inny bardzo ważny powód, ale na tym nie kończy się przedstawienie na lotnisku w Moskwie z udziałem Amerykanów, albowiem wkrótce jeden z asystentów J. Kerry znosi futerał z gitarą, na której ponoć Kerry uwielbia grac w wolnych chwilach i ten bardzo ważny moment został uchwycony na zdjęciu przez bystrego fotografa prasowego, i dopiero połączenie w całość dwóch faktów – banalnej walizki ze zwykłym futerałem na gitarę pozwoliło mi ułożyć poniekąd konspiracyjną teorię.

1280x1024_Sx0v1LEX0O4Vnt1lelxkProwokacja z gitarą moim zdaniem jest o wiele bardziej mrożąca krew w żyłach, bo jak wiemy z filmów gangsterskich oraz kryminałów, płatni mordercy przeważnie ukrywają broń w futerałach na gitary, ale Kerry lub jego ludzie nie mieli zamiaru urządzać krwawej jatki w Moskwie na kremlu, ponieważ futerał był wstępnym ostrzeżeniem dla Putina, że odmowa przyjęcia pieniędzy równa się z jego śmiercią polityczną i Majdan w Kijowie zostanie powtórzony na ulicach Moskwy, gdyż jak już wspomniałem, pomimo mojej sympatii do przeciętnych Rosjan zbytnio ich nie idealizuję z tego powodu, że są bardzo podobnymi ludźmi do nas Polaków a zwłaszcza do Ukrainców. Zaledwie 25 lat demokracji, kapitalizmu i wzajemnej rywalizacji potrafiły doprowadzić gospodarki wschodniej Europy, w dużym stopniu też Rosji do ruiny i społeczeństwa z własnej winy pogrążyły się w biedzie, w związku z tym pragnienia oraz ideały większości np. Polaków, obracają się już wyłącznie wokół skrajnie przyziemnych i materialnych spraw, natomiast istotne zagadnienia duchowe, filozofia życia lub sens istnienia nikogo praktycznie nie obchodzą. Wobec tego, ludzie nie potrzebują nic więcej prócz opcji „pełnego brzucha” – trochę pieniędzy, obietnic, sportu, piwa, telewizji itp. Innymi słowy krótkowzroczna egzystencja, nie wymagająca myślenia w przyszłość stanowi pułap ludzkich możliwości umysłowych. Z tego też względu, Rosjanie nie są żadnym wyjątkiem i oni również kochają ten materialny ( Amerykański ) styl życia i mogą powtórzyć kretynizm Ukraińców, którzy w dosłownym tego słowa znaczeniu, oddali ojczyznę w zamian za kanapki i hamburgery od Amerykańskiej podsekretarz stanu Victorii Nuland.

Ponadto musimy pamiętać, że obecnie w Rosji przebywa kilka milionów uchodźców z Ukrainy i choć wielu z nich szuka w Rosji zwykłego spokoju, bezpieczeństwa oraz pracy, to jednak większość Ukraińców cechuje psie oddanie do Ameryki i wrodzona nienawiść w stosunku do Rosjan, w związku z tym oni są potencjalną tzw. piątą kolumną, która jest gotowa z polecenia Ameryki stworzyć zalążek Majdanu i Rosja zamieni się w Ukraiński burdel.

nuland112way UKRAINE-UNREST-EU-RUSSIA A234FBE0-7E56-490F-B014-D6E04FE611E5_cx0_cy14_cw0_mw1024_s_n

Jeżeli kanapkami, drobnymi sumami pieniędzy oraz obietnicami można przekupić przeciętnych obywateli, to tym bardziej ludzi bogatych, bo jak mądre przysłowie mówi „apetyt rośnie w miarę jedzenia” a Słowiańska chciwość i pazerność na pieniądze nie zna granic, w związku z tym Kerry dał do zrozumienia Putinowi, że wielu Rosyjskich polityków najwyższego szczebla i oficerów jest bardzo podatna na korupcję i za większe kwoty dolarów bez mrugnięcia oka zdradzą Rosję.

Podczas spotkania z Kerrym, Putin z przymrużeniem oka nawiązał do walizki i wspomniał, że prawdopodobnie są w niej umieszczone pieniądze, które bardzo pomogą w negocjacjach a także nadmienił, że imponuje mu Amerykańska egalitarna równości i demokracja w związku z taszczeniem walizki przez samego J. Kerry. Kerry w odpowiedzi na komentarz Putina zripostował, że walizkę musiał osobiście nieść z powodu zawartych w niej ultra tajnych dokumentów i można by skończyć drążyć temat, ponieważ pełne humoru aluzje Putina wielu ludziom wystarczą, ale zachodzi kluczowe pytanie, czy drugi rekwizyt w postaci futerału na gitarę był przez Putina lub jego doradców zauważony i czy ktokolwiek połączył dość oczywiste fakty ? Co prawda Putin dostrzegł podtekst finansowy w kontekście walizki i jestem przekonany, że za kulisami ostrzeżenie z futerałem również było w gronie Putina odnotowane, ale z racji powagi sprawy nikt publicznie tego delikatnego faktu nie poruszał, bo wszelkie komentarze są już raczej zbędne i każdy wiedział o co chodzi.

Jeżeli moje podejrzenia są właściwe i Kerry złożył Putinowi wspomniane propozycje oraz przestrzegł co może spotkać Rosję, to jaką odpowiedź Kerry uzyskał od Putina ? USA pomimo pewnych trudności ekonomicznych, pozostanie niekwestionowanym mocarstwem światowym, ale nie z powodu jej potężnej armii lub globalnej waluty petrodolara, bowiem największą siłą USA jest Amerykański styl życia – materializm, który jest skrajnie zakaźną „chorobą” i praktycznie nikt na planecie ziemi jej się nie oprze, przeciętni Rosjanie również. A zatem, przed W. Putinem stoi bardzo trudny wybór, bo nawet jeśli pójdzie na układy, to już na zawsze pozostanie na usługach Amerykańskiej mafii a jeżeli odrzuci propozycje, to Putin powinien się liczyć z buntem niezadowolonego Rosyjskiego plebsu, który łaknie więcej Amerykańskich hamburgerów i filmów, aczkolwiek sankcje w poważnym stopniu odcięły Rosję od Amerykańskiego opium i z braku tych gówien, Rosjanie są jak najbardziej zdolni zabić swoich przywódców i przy okazji zniszczyć własną ojczyznę – patrz przykład Ukrainy oraz Polski.

Z punktu widzenia stabilizacji społecznej, pierwsza opcja zostanie moim zdaniem wybrana przez władze Rosji, albowiem alternatywa równa się z przelewem krwi i w ten oto sposób, Rosja zamieni się w cichego wasala USA. Oczywiście cały splot zdarzeń mógł być czystym przypadkiem i nie ma w nim żadnych podstępnych przekazów i rzeczywiście w walizce były bardzo ważne dokumenty, natomiast gitara służy Kerremu do zrelaksowania po trudnych negocjacjach, niemniej jednak w polityce takiego formatu, za każdym na pozór niewinnym gestem oraz wesołym słowem kryją się sztylety i na tym polega światowa dyplomacja.

Każdy sobie rzepkę skrobie

Wyobraźcie sobie sytuację życiową i problemy przed jakimi stoi grupa dziesięciu rozbitków na wyspie oddalonej tysiące kilometrów od cywilizacji. Jedyna rozsądna opcja dla tych ludzi na przeżycie jest ich współpraca przy budowie schronienia, zjednoczenie w polowaniu i wspólna uprawa ziemi. Wy posiadający w sobie jeszcze podstawową mądrość życiową na pewno zgodzicie się z taką oceną, ponieważ kooperacja buduje a egoizm rujnuje, dotyczy to małej grupy ludzi a także całych państw i narodów. Tych dziesięciu ludzi na wyspie musi zbiorowo współdziałać na równych regułach, zawartych w żelaznej konstytucji zasad i praw, normy te muszą być przestrzegane przez każdego członka gromady a osoba łamiąca ustalone  prawidła podlega dożywotniej banicji z osady, miasta, państwa.

Dzisiejsze miasta Europy powstały dawno temu, w podobny sposób od kolektywu (od rozbitków) kilku ludzi zjednoczonych w pracy, kierujących się wspólnym dobrem, równością i sprawiedliwością. Tylko dzięki takiej bezinteresownej postawie wczesnego rozumnego człowieka oni zapewnili sobie bezpieczeństwo i potrafili przeżyć tysiące lat i się rozwijać. Ludzie nawzajem się szanujący, dbający o dobro drugiego człowieka, równi wobec siebie i trzymających na wodzy swoje chciwe instynkty ( które są obecne w każdym z nas ) na pewno osiągną wielki sukces a ich miasto, później państwo, cywilizacja będzie potężna i nigdy nie upadnie. Natomiast grupa ludzi miedzy sobą konkurująca, walcząca o zysk kosztem drugiego, jednostki rywalizujące o status suwerena nad swoimi rodakami nigdy nie osiągną żadnej trwałej wielkości, oni  prędzej czy później zniszczą i unicestwią siebie nawzajem i otaczający ich świat przyrody.

Chcesz zobaczyć miasto w apogeum kapitalizmu ? Spójrz na Detroit, na przykładzie tego miasta widać jak na dłoni kompletny upadek cywilizacji kapitalistycznej. Podobne zepsucie oczekuje każde inne miasto i państwo w którym ludzie kierują się egoizmem, konkurencją i pieniądzem. Detroit pogrążyło się w tempie ekspresowym, ponieważ w USA świadomość ludzka została najmocniej zainfekowana chytrością, inne miasta i państwa  świata przechodzą kapitalistyczną śmierć wolniej, ponieważ kapitał by zamaskować na jakiś czas swój upadek, tworzy odwracające uwagę, masowe wydarzenia sportowe, prowokacje polityczno/wojenne lub inne pseudo naukowe histerie, jak koniec świata przez ocieplenie klimatu lub uderzenie meteorytu itd. itp. Niestety wyzwolona w nas zachłanność jest głównym hamulcem blokującym rozwój umysłowy człowieka a zarazem jest podstawowa bronią kapitalizmu, skierowaną przeciwko nam, za naszym pełnym przyzwoleniem i akceptacją. Uwolniona chciwość objawia się naszym zwykłym, dziecinnym łakomstwem na świecidełka, na bibeloty, na opakowane w błyszczący papierek gówno i wbrew rozsądkowi cała już ludzkość pędzi ku swojej zagładzie, bo tak samo jak my biedni chcemy posiadać coraz więcej zbędnych rzeczy materialnych i pieniądza, podobnie krezusi chcą mieć o jeden milion więcej i w ten sposób koło się zamyka.

Wielki kapitał światowy bardzo skutecznie swoimi masowymi mediami, dał nam do zrozumienia i trwale wpoił w naszą świadomość antyludzka ideę, kłócącą się ze zdrowym rozsądkiem przedstawiającą życie jako nieustanna walkę o przetrwanie, a wzajemna konkurencja i pogoń za zyskiem, jest prawidłowym i jedynym możliwym stanem rzeczy, natomiast współpraca, kooperacja jest przedstawiana jako zacofanie. Bez wątpienia osoba z poglądami prawdziwie ludzkimi, nie otrzyma już teraz żadnego poparcia ze strony społeczeństwa, ponieważ propaganda anty komunistyczna jest do tego stopni wyrafinowana a ludzkość tak zatruta kapitalistyczną mrzonką, że nawet biedak ze slumsów Kalkuty lub nędzarz z Polskich piwnic lubi swoje mizerne życie, bo na horyzoncie, w migającym, kolorowym świecie telewizora jest iluzja bogactwa, sławy i pieniądza. W trzech kwestiach kapitalizm jednak góruje nad wszystkim innym, pierwszą jest ta właśnie bardzo efektowna propaganda filmowa potocznie zwana „snem Amerykańskim” doprowadzona do perfekcji, druga to bardzo umiejętne podchwycenie naszych prymitywnych instynktów chciwości za pomocą niepohamowanego konsumpcjonizmu i tworzenie dla zachłannych mas zbędnych rzeczy, za którymi tęsknimy i by je posiadać często nawzajem się zabijamy.

Trzecim produktem Ameryki i światowego kapitału kompletnie ograniczającym nas umysłowo i twórczo ale mającym w sobie wielki i zniewalający urok jest demokracja, która polega tylko na tym, że co mniej więcej 4 lata nowa grupa pasożytów (polityków) podłącza się pod dawce i wysysa z niego soki czyli żeruje z naszej pracy i jej owoców, natomiast dawca czyli my pospolici ludzie otrzymaliśmy prawo wyboru swoich pasożytniczych oprawców. Jest oczywiście limit pasożytów jaki dawca może 1505058_572074946217503_324610868_nhhhhtolerować, ponieważ krwi nie wystarczy dla wszystkich pijawek a co kilka lat w demokracjach szkodniki mnożą się podczas wolnych wyborów w astronomicznych ilościach. Ale jak wiecie z lekcji biologii niektóre pasożyty w szczególności pijawki posiadają świetny fortel, umożliwiający im całkowite uśpienie czujności człowieka, co pozwala jej na dalsze bezustanne, bezbolesne ssanie naszej krwi. Krwiopijcy zanim zaczną ssać krew wstrzykują w obieg krwionośny ofiary małą dawkę środka znieczulającego, w demokracjach środkiem znieczulającym i usypiającym jest opium w postaci religii, która odbiera rozumy szybciej niż zachłanność na pieniądz. W normalnym społeczeństwie pozbawionym religijnej hipnozy kapitalizm i wyzysk nie miał by łatwego życia i przestał by istnieć.

Obawiam się, że ludzi mądrych już prawie nie ma, z pewnością nie spotkamy ich w tzw. cywilizacji zachodniej/łacińskiej, ponieważ to co u nas na pozór wydaje się mądre, w rzeczywistości jest umysłowym kalectwem i prymitywnym wstecznictwem. Ostały się na ziemi już ostatnie prawdziwe skarbnice wiedzy i mądrości życiowej tylko w postaci plemion Aborygenów w Australii, Eskimosów w Arktyce, w dżunglach Amazonii lub na sawannie Afrykańskiej. Ci ludzie stanowią największy klejnot cywilizacyjny i dziedzictwo kulturowe ziemi, które jest świadomie niszczone, degradowane, ośmieszane przez zachodnią cywilizację zysku, profitu i są zniewalani poddaństwem religijnym, zwłaszcza chrześcijańskim i muzułmańskim. Wszystko co piękne rodzi się w powijakach, w bólu i na pewno powrót do wspólnoty wszystkich Polaków na zasadach równości nie obędzie się bez ofiar i chaosu.Tej prawdziwej rewolucji na horyzoncie nie widać, nic nie wskazuje na jej przebudzenie, jesteśmy jeszcze zbyt prymitywni i nie przygotowani mentalnie na szlachetną ideę równości i sprawiedliwości. Nawet sama próba wskrzeszenia na  nowo idei komunistycznej chociażby w sercach i rozumach ludzkich trwale zaszczepionych i zatrutych myślą o pieniądzu, własności prywatnej, myślących o zysku, proficie i konkurujących ze sobą jest obecnie wprost niemożliwe.

Sądzę jednak, że istnieje nadzieja albowiem w skali mikro, każda rodzina stanowi małą gromadę, w której panuje jeśli tak można powiedzieć, ustrój bardzo zbliżony do komunistycznego i możemy ten przykład rodziny z powodzeniem wdrożyć ponownie w życie w skali całego państwa. Ktoś może zaprzeczyć i wskaże, że przecież w rodzinie jest osoba zarządzająca Ojciec, od której zależni są członkowie domostwa i przypomina to raczej system kapitalistyczny z dyrektorem, szefem, z właścicielem ! W pewnym sensie racja, ale z jednym bardzo ważnym wyjątkiem,  Ojciec lub jak wolicie szef faktycznie zarządza rodziną, ale nigdy kosztem żony, syna lub córki. Dla swojego potomstwa i żony  bezinteresownie zrobi wszystko, odmówi sobie pożywienia by ich nakarmić a nawet poświeci życie dla swojej rodziny. Jeżeli zarządzający Ojciec jest egoistą i myśli  tylko o swoim dobrze, jak myślicie co spotka rodzinę prędzej czy później ?

A więc przykład jest na wyciągniecie ręki jak zbudować na tych pięknych, prostych wzorcach Polskę ! Niejednokrotnie na poparcie swoich argumentów, że konkurencja i indywidualizm jest naturalnym ciągiem zdarzeń wskazują nam przykłady ze świata zwierząt i rzekomą zwierzęcą konkurencję, ale stanowią one wyjątki z reguły, ponieważ ogół zwierząt współpracuje i tylko parę przykładów istnieje na poparcie tezy o zwierzęcej konkurencji – najczęściej pasożyty, pijawki nie okazują wzajemnej współpracy, co widać po zażartej walce światowych elit o krew, o koryto. Walka o przeżycie w kapitalistycznym świecie niszczy w zalążku naszą twórczość i podcina skrzydła młodemu człowiekowi, który póki młody jest pełen wielkich pomysłów ale walka o pieniądz, brak stabilizacji życiowej i podstawowych praw człowieka nie daje mu pola rozwoju umysłowego i nie pozwala w żadnym stopniu rozwinąć skrzydeł i zrealizować ich pomysłów  w sferze technicznej, na polu artystycznym lub naukowym. W młodych drzemie niesamowita siła geniusza ludzkiego, która mogła by dać nam fenomenalne wynalazki pomagające nam wszystkim żyć godnie, bezpiecznie, ale jesteśmy zdani tylko na to co kapitalista da ludzkości a jak widzimy żadnego prawdziwego postępu nie ma, są tylko drobne ulepszenia i regres umysłowy widoczny już w każdej dziedzinie życia, począwszy od rodziny a skończywszy na idiotyzmach wmawianych nam przez durne elity polityczne, naukowe, religijne lub inne „kwiaty” żydowskiej inteligencji.

Chce się nam wmówić, że kapitalizm leży u podstaw ludzkiej egzystencji, że wczesny człowiek miedzy sobą konkurował i tylko w ten sposób powstały obecne wielkie cywilizacje, zdobycze techniki i piękno artystyczne, nic bardziej mylnego ! Ponieważ nasz przodek żył w komunie i tylko dzięki ich wczesnemu komunizmowi, my zawdzięczamy swoje teraźniejsze życie. Podobnie religie chcą wpoić uśpionym masom dogmaty, że dopiero religie chrześcijańskie lub islam dały człowiekowi jakąś świętą prawdę i przykazania uczące nas żyć np. nie zabijaj, nie kradnij itd. Ale przecież te podstawy normalnego życia każdy człowiek ma już we krwi, w genach od urodzenia i tysiące lat przed chrześcijaństwem, nasi przodkowie bytowali według naturalnej mądrości poszanowania rodaka i przeżyli, bo się wzajemnie kochali i sobie pomagali, już na długo przed jezusami, bibliami, koranami i talmudami.

Znamienne jest również to, że chrześcijaństwo kładzie duży nacisk na wypowiadanie słowa Pan jezus, Pan bóg, co przekłada się w naszym życiu powszednim na posłuszeństwo wobec Pana urzędnika, Pana przedsiębiorcy, Pana posła lub prezydenta itd. Jest to tresowanie psa, w tym przypadku owieczki na posłusznego wyznawcę i niewolnika a w dalszym etapie zabieg socjotechniczny, dzielący ludzi na lepszych i gorszych, na kasty społeczne i hierarchie. W ten mniej więcej sposób i niejednokrotnie brutalną siłą, powstały na świecie monarchie, wielcy feudałowie którzy władali nad poddanymi z ramienia samego Pana Boga, bo według doktryny chrześcijańskiej król lub szlachcic otrzymał władzę nad ludem z Niebios. Natomiast współczesną rolę króla przejął miliarder, celebryta który jest adorowany, wywyższany, uwielbiany przez zachłanne masy ludzkie śmiertelnie, zarażone wirusem materializmu. Kiedyś pospolici ludzie mieli na tyle godności i odwagi, że niejednokrotnie król, biskup i szlachta musieli używać miecza aby stłumić w nas dążenia do sprawiedliwości …teraz już nikt mieczem Polakom nie musi grozić, bo sami się pogrążamy i unicestwiamy, pospolitym, tępym chciejstwem.

Po dawno żyjących dobrych, skromnych ludziach ślad zanika, natomiast po ludziach żądnych sławy i bogactwa pozostały ślady widoczne do dziś w postaci ich grobowców a w nich obok szkieletów leżą resztki drogocennych naczyń, ozdoby srebrne i złote. Oni  nawet w obliczu śmierci nie byli w stanie rozstać się z  materialnym, ziemskim bogactwem i pragnęli zabrać złoto ze sobą w zaświaty. Tu widać wymownie jak już wcześnie ludzkość była skażona wirusem chciwości i zachłanności a później przyszło chrześcijaństwo które na swój sposób, jeszcze bardziej wzmocniło w nas ubóstwianie marnego, materialnego życia. Obecnie budujemy jak opętani olbrzymie pomniki gloryfikujące naszą cywilizację pieniądza i wyzysku w formie pustych, bezdusznych drapaczy chmur i stawiamy monstrualne kościoły z katedrami adorujące śmierć z poniżeniem. Nic pięknego na ziemi po nas nie pozostanie, chyba że obudzimy się z koszmaru.

Moment prawdy

Miliony Polaków przechodzi przez prawdziwy dylemat co dalej począć ze swoim życiem – uciekać z Ojczyzny czy iść na tory, jak dać sobie radę by przetrwać gdy bieda z nędzą puka do drzwi ? Wielu z nas jak ta żaba w garnku na gazie pogodziła się z losem, nie widząc innej opcji klepie biedę i daje się poniżać. W pewnym sensie jest gorzej niż podczas II wojny wtedy wróg był oczywisty, zewnętrzny Niemcy ale teraz jest tysiąckrotnie gorszy bo wewnętrzny mówiący językiem polskim i ciężko dziadów jest wyłapać i odróżnić wroga od przyjaciela.

Pamiętajmy, że ONI chcą abyśmy stali się zdziczałym, bezmyślnym, zrezygnowanym, godzącym się na wszystko motłochem i przekierowują naszą frustrację nie tam gdzie leży wina ale podsycają nastroje anty Rosyjskie i Polak zamiast trzeźwego punktu widzenia ma jeden wielki mętlik w głowie a wtedy za całe zło i niesprawiedliwość w Polsce obwinia Putina.
Tymczasem nasz realny wróg nadal ma się dobrze i coraz śmielej sobie poczyna. Wrogiem wewnętrznym są dwie instytucje : kościół i politycy, są pomniejsze płotki typu szczekaczy telewizyjnych czy rożnej maści radnych, wójtów i naczelników urzędów itd. z tymi dajmy sobie spokój bo to ścierwo gdy wybije dzwon samo zniknie.Twoim celem numer jeden ma być kościół i sejm bo jak już to złowić gruba rybę a nie drobinki.

Nawet sobie nie wyobrażacie jak blisko jesteśmy pokonania obecnego stanu rzeczy i gdy moment prawdy przyjdzie krew się poleje strumieniami na Polskich ulicach ale podstawa to zachowanie trzeźwości umysłu i nie kierowanie swojej zrozumiałej złości ku swoim braciom, sąsiadom zza ściany ale okazać zimną krew, żelazne nerwy i ścigać aż  tchu zabraknie prawdziwe łajzy które Polskę grabiły. Chcesz się wyładować na jakimś nowobogackim ciulu jeżdżącym mercedesem czy lepiej skierować siły póki krew gorąca w kierunku sejmu i pałaców biskupich gdzie tkwi prawdziwe zło niszczące Polskę. Wiadomo druga opcja jest lepsza.
Jak często bywało w historii Polski podczas rewolucji, powstań krew przelewała biedota a śmietankę zbierała bogata hołota i z tego powodu nie dajcie się w żadnym wypadku wciągnąć w walkę bratobójczą. Oni widzą nasze niezadowolenie i aby ciśnienie z bojlera upuścić napuszczą nas na siebie nawzajem a gdy się wytrzebimy ponownie wyjdą na powierzchnie i dalej będzie ten sam syf i mogiła. Słuchać serca, i mądrych spokojnych ludzi a jakieś tam swoje animozje wobec bogatszego sąsiada schować w kieszeń i trzymać nerwy na wodzy.

Oni celowo stworzyli w Polsce rożnego rodzaju ruchy separatystyczne typu RAS, Kaszubów, zalewają Polskę Ukraińcami, stworzyli Polskę A i B – czyli Polskę bogatszą i biedotę wschodnią i gdy moment niezadowolenia Polaków maksymalnie wzrośnie skurwysyny uruchomią to wszystko, wtedy Polak Polaka będzie zabijał a nietknięte elity z klerem przebrane w nowe szaty będą  bezmyślną  tłuszczą  sterować w bratobójczej wojnie. Ty Polaku musisz być baczny i nie dać się zwieść z podstawowego celu a jest nim obalenie kościoła, sejmu i kapitalizmu.

Istnieje  niestety jeden wielki hamulec powstrzymujący Polaków od działania rewolucyjnego i mądrego stanowczego myślenia a  jest nim beton katolicki i jego wielki żyd w niebie. Te słowa kieruje głownie do was młodzi Polacy ponieważ wiele się od tych moherów nie różnicie i gdy trochę siwego włosa na głowach wam przybędzie nastąpi u wielu transformacja z motyli w moherową poczwarę.
Brawo, odrzuciliście klechów i nie chodzicie do kościołów to dobry początek ale na tym większość kończy albowiem postać Wojtył, Matek Teres, Jezusa, Mojżesza i Abrahamów i tak dalej są dla was święte i stanowią niepodważalną prawdę. Ogrom ludzkości w tej tzw. cywilizacji łacińskiej pluje na kler i się z tym dumnie obnosi – nabrali statusu ludzi oświeconych, nowoczesnych ale gdy spytasz się takiego cymbała kto jest dla Ciebie wzorem i przykładem no to większość wskaże Jezusa.

Musita sobie uświadomić jedno, że nie politycy, armie lub media wami rządzą ale ciemnota religijna w rożnych postaciach i wyznaniach. Prawie wszystko co widzicie, słyszycie, wasza praca skupia się na powielaniu stereotypów żydowskich umacnianych w miliardach ludzi bzdurami chrześcijańskimi, muzułmańskimi mającymi korzeń w żydowskim Talmudzie. Iluzja walki o jakąś ropę, złoto, diamenty pęknie gdy uświadomimy sobie, że te sprawy nie są warte świeczki a celowo stworzone dla mas by tkwiły w umysłowym bezwładzie i myślały właśnie tymi kategoriami na świat i swoje życie. Wzbudzono w nas tępą chciwość i gorzej być nie może bo degradujemy cały świat naturalny i siebie nawzajem pościgiem za pieniądzem.
Alternatywa jest na wyciągniecie ręki lecz najpierw musimy pozbyć się swojej własnej chciwości i zabobonów żydowskiej religii śmierci.