Bóg

Kwarantanna

Koncept duszy jest być może religijną mrzonką, ale zakładam że człowiek jednak ją posiada wobec tego, rodzi się pytanie, co się dzieje z duszą po śmierci i w tym kontekście, przybliżę bardzo intrygującą hipotezę, która otwiera metafizyczną „Puszkę Pandory”, i rzuca nowe światło na oficjalną wersję historii człowieka na ziemi. Ekstrapolując hipotezę, można dojść do zdumiewającego wniosku, że niektórzy przedstawiciele ultra bogatych elit, znaleźli sposób na przedłużenie swojego życia prawie w nieskończoność.

Ale najpierw odrobinę teorii czym jest dusza i zazębiają się tutaj, dalekowschodnie wierzenia odnośnie reinkarnacji i judeochrześcijańska idea duszy, która po śmierci ciała rzekomo wędruje do Boga przed sąd ostateczny z elementarną fizyką na poziomie szkoły podstawowej.

Dusza jest niezniszczalną cząstką ciała ludzkiego i w niej, zawarta jest cała nasza ziemska pamięć i każdy człowiek prędzej czy później, będzie rozliczony za grzechy popełnione za życia. Tyle w wielkim skrócie, na temat duszy mówi większość światowych religii i czeka nas nieunikniona reinkarnacja w niższą lub wyższą formę życia, albo życie wieczne w niebie, bądź katusze w piekle, ale według hipotezy o której zaraz będzie mowa, istnieje możliwość uniknięcia niepewności związanych z reinkarnacją, lub tłumaczeń przed Bogiem za grzechy i poniesieniu nieprzyjemnych konsekwencji.

Skłaniam się ku wersji dalekowschodniej i jestem przekonany, że po śmierci dusza człowieka ulega procesowi reinkarnacji, ale jak wiemy ponowne wcielenie się w innego człowieka bądź w zwierzę, zupełnie czyści duszę z pamięci o przeszłym życiu i zaczynamy wszystko od początku, a największym marzeniem mistyków i każdego człowieka, jest zachowanie pamięci w nowym ciele.

Bliżej niezidentyfikowana moc kosmiczna i niech to będzie ten kolokwialny Bóg, kieruje się także względami praktycznymi i czyści nasze dusze z pamięci zanim wejdą w nowe ciała, ponieważ ludzie obdarzeni pamięcią absolutną, naruszyli by równowagę całego wszechświata, począwszy od zniszczenia niepowtarzalnego ziemskiego klejnotu.

Niemniej człowiek jest bardzo sprytną istotą i już dawno temu znalazł sposób na przedłużenie życia na ziemi w wieczność, w sensie zachowania pamięci w nieskończoność. Z technicznego punktu widzenia, owa metoda jest banalnie prosta i polega na zamknięciu umierającego człowieka w metalowej klatce Faradaya, w towarzystwie ciężarnej kobiety, która lada moment urodzi dziecko. Klatka Faradaya została wymyślona i skonstruowana jak sama nazwa wskazuje, przez angielskiego fizyka Michaela Faradaya w 1836 roku, i jest to metalowy ekran, mający chronić przed polem elektrostatycznym. Klatkę Faradaya w rożnych formach, używa się do zabezpieczenia delikatnych komponentów elektronicznych, przed gwałtownymi wyładowaniami elektrycznymi np. piorunów.

Dusza w chwili śmierci człowieka, zostaje zatem uwolniona z więzów krwi i kości i szuka nowego ciała. Dziecko w łonie matki jest pozbawione duszy, ale ułamek sekundy po narodzinach, jedna z milionów dusz, która krąży wokół nas, przenika w ciało noworodka i znakiem szczególnym, że w dziecku zakotwiczyła się dusza jest płacz. Jeżeli jednak, człowiek umrze w pomieszczeniu, którego ściany, sufit oraz podłoga są wyłożone metalowym ekranem i obok umarłego urodzi się dziecko, to wtedy  dusza zmarłego nie może wydostać się na zewnątrz pomieszczenia i zostaje wchłonięta, pierwszym oddechem noworodka w jego ciało.

Dlaczego metal blokuje duszę, trudno jest mi sprecyzować i pomijając aspekt techniczny tego procesu, sprawa nabiera makabrycznego wymiaru, ponieważ trzeba wziąć pod uwagę próżność i egoizm człowieka i nie ulega wątpliwości, że umierający pragną posiadać nowe ciała bez skazy, natomiast inni chcą się wcielić w poprzednią powłokę cielesną i dochodzi wówczas do manipulacji genetycznych, a nawet do klonowania.

Aczkolwiek, metoda klonowania ludzi i manipulacja ludzkiego DNA, jest jeszcze na dość prymitywnym poziomie i przypuszczam, że na dzień dzisiejszy elity pobierają plemniki oraz jajeczka od najmądrzejszych i najpiękniejszych osobników obu płci. Dalszy etap przebiega według sprawdzonego schematu i pobrane jajeczka są sztucznie zapładniane nasieniem, a następnie młode i bardzo zdrowe kobiety, te przysłowiowe kobiece inkubatory za wielkie pieniądze, lub porwane z ulicy, rodzą dzieci w klatce Faradaya obok umierającego miliardera, polityka, monarchy lub sławnej aktorki.

Dwie kwestie przemawiają jednak na niekorzyść hipotezy z migracją dusz z ciała do ciała w klatce Faradaya. W jaki sposób „wysterylizować” pomieszczenie z dusz, które zabłąkały się do środka np. przez otwarte drzwi? Ponadto, śmierć dawcy musi być zsynchronizowana z narodzinami odbiorcy duszy, ale ten dylemat rozwiązało by samobójstwo dawcy tuż, lub wkrótce po narodzinach dziecka, natomiast odpowiedź na pierwsze pytanie, znają chyba tylko wielcy mistycy.

Metoda przenikania duszy, czyli pamięci w klatce Faradaya do ciała noworodka, może służyć dobru lub złu w związku z tym, pamięć znakomitego naukowca, wzbogacona nowymi doświadczeniami i odkryciami, może stworzyć przełomowe wynalazki, ale przeważnie służy złu i rezultaty tego procesu, są wprost niewiarygodne i tłumaczą bezwzględność elit w stosunku do reszty człowieczeństwa. Przedstawiciele elit mogą więc mordować, kraść i wykorzystywać, albowiem ich dusze nigdy nie spotkają się z Bogiem, lub nie będą narażone na reinkarnację np. w ciele świni, lub innego zwierzęcia przeznaczonego na potworną rzeź.

Nie można jednak wykluczyć opcji, że proces przenikania dusz w nieskończoność służy pewnej bardzo małej grupie ludzi do prowadzenia walki ze złem i z pewnością, antyczny człowiek odkrył siłę metalu na dusze i stąd też pochodzą legendy i mity o Bogach na ziemi.

Podobno szczyt piramidy Cheopsa w Gizie, był pokryty cienką warstwą złota i być może w tym miejscu piramidy, znajdowało się pomieszczenie w którym, dochodziło do reinkarnacji dusz, aczkolwiek rzeźby oraz hieroglify Egipskie, często przedstawiają wizerunki faraonów z głowami zwierząt lub na odwrót i kolosalny Sfinks, jest tego wybitnym przykładem. Według archeologów, w Egipcie czczono wiele gatunków zwierząt i sprawa na pozór nie wymaga dalszego drążenia, niemniej kryje się tutaj następny ciekawy wątek, który wymaga bliższego wyjaśnienia.

Ludzie od niepamiętnych czasów byli pod wrażeniem siły lwa lub wspaniałych umiejętności lotniczych sokoła i przypuszczam, że niektórzy umierający faraonowie, wybrali opcję reinkarnacji swojej duszy w doskonałe ciała wspomnianych zwierząt. Motywy ludzkich i zwierzęcych hybryd, występują w cywilizacji Sumeryjskiej, w antycznej Grecji, w Indiach, a nawet w wierzeniach Wikingów i Słowian, często pojawiają się zwierzęta potrafiące przemawiać ludzkim głosem. Natomiast w religii chrześcijańskiej są ludzie ptaki – anioły i ludzkie cechy posiada także biblijny wąż.

Pamięć jest największym skarbem człowieka i jeżeli ona w nienaruszonym stanie przechodzi z człowieka w człowieka, to po okresie kilku tysięcy lat odbiorca stopniowo nabiera coraz większych zdolności intelektualnych, aż w końcu jego mózg osiągnie Boski stopień rozwoju, aczkolwiek nieśmiertelny człowiek nie boi się wówczas gniewu Bogów i przechodzi na stronę zła.

Symbol wszystko widzącego oka na szczycie piramidy kojarzony obecnie z iluminatami i generalnie ze złem, pochodzi zatem z antycznego Egiptu, i jeżeli przypomnimy sobie dziesięć plag Egipskich, wymierzonych przez Boga w stosunku do ówczesnego faraona, to negatywny aspekt tego symbolu ma uzasadnienie. Według biblijnej narracji, klęski naturalne jakie dotknęły wówczas Egipt, były odpowiedzią Boga na złe traktowanie Żydów przez Egipcjan i dzięki ingerencji Boga, żydowski naród wybrany z powodzeniem ucieka z niewoli Egipskiej, natomiast armia faraona przepada w morzu Czerwonym i cały Egipt pogrąża się w chaosie, z którego już nigdy się nie pozbiera.

W rzeczywistości, plagi nie miały nic wspólnego z hebrajczykami i oni byli przypadkowymi świadkami tamtych wydarzeń, niemniej pragmatyczni Żydzi bazując na katastrofach jakie nawiedziły Egipt, stworzyli własną martyrologię, koncept narodu wybranego i na półwyspie Synajskim religia judaistyczna nabrała ostatecznego kształtu. Zamieszanie wokół Egiptu, dotyczyło wyłącznie władców tego państwa, którzy wykorzystując metodę reinkarnacji dusz w nowe ciała, uzurpowali sobie status Bogów na ziemi i czynili zło, ale miarka w końcu się przebrała i siła wyższa, w odpowiedzi na ich zepsucie zniszczyła Egipt. Podobno Bóg ostrzegł Faraona co czeka Egipt tymi słowami:

„Tej samej nocy będę przechodził przez Egipt i zabiję wszystkich pierworodnych, zarówno ludzi jak i zwierzęta. Osądzę także wszystkich bogów Egiptu: Jam Bóg!”.

Od tamtego pamiętnego czasu piramida, symbolizuje władzę na ziemi i ktokolwiek wejdzie na jej szczyt, zostanie z niej strącony. Przeznaczeniem duszy każdego człowieka, jest wyciąganie konstruktywnych wniosków z popełnionych grzechów i dusza doświadczona życiem na ziemi, musi stawić się przed oblicze siły najwyższej, ale Egipcjanie zignorowali to podstawowe prawo wszechświata i koniec ich wielkiej cywilizacji był sromotny.

Migracja duszy z ciała do ciała przez kilka tysięcy lat, powoduje jak wspomniałem znaczny przyrost inteligencji człowieka, lecz produktem ubocznym tego procesu, są zmiany anatomiczne ciała i cechą charakterystyczną, są radykalnie zniekształcone czaszki, które kolokwialnie ujmując, pęcznieją wraz z przyrostem szarych komórek w mózgu. Tak więc, niektóre szkielety i mumie znalezione w Ameryce południowej posiadają karykaturalnie wydłużone czaszki, natomiast faraonowie, aby zataić przed motłochem podobną mutację, nosili na głowach korony w kształcie wysokich czapek. Zwyczaj noszenia odświętnych, wysokich nakryć głowy (mitr), przetrwał w szczątkowej formie do czasów współczesnych wśród kleru chrześcijańskiego.

W Ameryce południowej znajduje się oczywiście mnóstwo piramid, aczkolwiek pod względem doskonałości i wymiarów nie dorównują Egipskim i proszę zauważyć, że większości piramid z ameryki centralnej, jest zwieńczona kwadratowymi lub prostokątnymi budynkami. Pomieszczenia na wierzchołkach piramid, były moim zdaniem od wewnątrz wyłożone cienką warstwa złota lub innego szlachetnego metalu i budynki spełniały rolę klatek Faradya, innymi słowy były to pułapki dusz i dochodziło w ich wnętrzu do migracji dusz z umierającego ciała w nowe. Struktury zbliżone do piramid (Zigguraty), z kwadratowymi budynkami na szczytach spotykamy także w Mezopotamii (dzisiejszy Irak, Iran).

Wspólnym mianownikiem wymienionych cywilizacji są zatem ogromne piramidy, a także nagły i katastrofalny upadek. Na ruinach cywilizacji Sumeryjskiej, pomiędzy Eufratem a Tygrysem, powstaje Babilon i ludzie wznoszą słynną wieżę Babel, która była de facto piramidą i miała służyć do „transfuzji” dusz. Aczkolwiek przekaz biblijny, sugeruje wieżę sięgającą samego nieba, co jest metaforą w sensie próby osiągnięcia przez ludzi statusu Bogów na ziemi. Żeby przywołać Babilończyków do porządku, Bóg działa bardzo subtelnie i miesza budowniczym języki, dzieląc ludzi na różne narody, by przez to uniemożliwić dalszą konstrukcję wieży. Kilkaset lat później w stosunku do krnąbrnych władców Egiptu, Bóg jest już bardziej bezwzględny i sporą cześć niszczy fizycznie, natomiast na Majów w 16 wieku, rozgniewany Bóg zsyła ostry miecz hiszpańskich konkwistadorów i Majowie znikają z powierzchni ziemi.

Moje śmiałe i być może absurdalne spekulacje na tym się nie kończą, i jeżeli weźmiemy pod uwagę zagadnienie UFO i tzw. ufoludków, którzy według naocznych świadków, są małej postury, ale mają głowy sporych rozmiarów, to wnioski mogą być następujące. Istoty człekokształtne z niezidentyfikowanych pojazdów latających, są zmutowanymi ludźmi z antycznej ziemi i osiągnęli tak kolosalny rozwój intelektualny, za sprawą „transfuzji” dusz z ciała do ciała, że byli w stanie skonstruować pojazdy międzygwiezdne. Po kilkusetletnim okresie transfuzji dusz, ci ludzie zrozumieli, że dalsze przebywanie na ziemi wiąże się ryzykiem zagłady z rąk Boga, a ziemia jest tą przysłowiową kwarantanną dusz i tutaj rządzą jego twarde prawa.

Postanowili zatem ewakuować się z ziemi, w relatywnie bezpieczną przestrzeń kosmiczną, w której obowiązują inne zasady i siła Boga poza ziemią jest znacznie mniejsza, lecz sporadycznie są zmuszeni wracać na ziemię, ponieważ brakuje im świeżych inkubatorów w formie ziemskich kobiet, i potrzebują czystego, męskiego materiału genetycznego.

Ten intrygujący aspekt pozwala zrozumieć, czym jest szeroko pojęta problematyka UFO, kim są ufonauci i co ich sprowadza na ziemię. Na marginesie warto dodać, że obok tradycyjnych tzw. zielonych ludzików, na ziemię przylatują istoty do złudzenia przypominające współczesnych ludzi, ale wszyscy oni są obdarzeni wielką inteligencją w związku z tym, technologia przybyszów dla nas zwykłych śmiertelników, jest czystą magią.

 

 

 

Błogosławieni cisi

Nie trzeba wierzyć w Boga, Maryję i nie musimy respektować przykazań chrześcijańskich, ale warto przejść się do kościoła i spędzić wewnątrz nawet jedną godzinę tygodniowo. Ze względów estetycznych, kościół i każdy budynek sakralny włącznie z meczetem, pozwala człowiekowi docenić kunszt artystyczny w formie pięknych obrazów, misternie wykonanych figur i architektury, lecz największym atutem kościołów, jest panująca w nich cisza, która daje wytchnienie od zgiełku i hałasu świata zewnętrznego. Szczególną moc duchową posiadają stare mroczne katedry gotyckie, kościoły barokowe oraz cerkwie.

Co prawda w Polsce brakuje zabytkowych kościołów i mamy nowoczesne świątynie, z niekiedy żenującym przepychem ozdób i świecidełek oraz pseudo sztuki, niemniej rytuały mszalne nie zmieniły się od setek lat i jesteśmy zobowiązani zachowywać się podczas mszy z najwyższą kulturą.

Piękna muzyka organów uskrzydla wówczas nasze zmysły artystyczne, zaś wspólny śpiew łączy wszystkich zebranych na płaszczyźnie braterskiej w związku z tym, kościoły katolickie spełniają ważną rolę edukacyjną w Polskim społeczeństwie.

Lasy, góry i bezkresne łąki, są ostatnimi naturalnymi oazami spokoju w tym coraz bardziej głośniejszym i cholerycznym świecie, a cisza jest pożywką prawdziwego geniusza i domeną ludzi inteligentnych. Lecz tzw. nowoczesność oraz postęp niszczą naturę i nie mamy już możliwości i czasu uciec na łono dziewiczej natury wobec tego, kościoły przejęły obecnie funkcję cichej i spokojnej przyrody.

Radzę więc usiąść w pustym kościele, zamknąć oczy, otworzyć szeroko uszy i poić swoją duszę Boską ciszą. Sporadycznie do kościoła wleci mały wróbelek i zacznie ćwierkać i usłyszysz wtedy głos samego Boga.

sparrow

 

Esencja człowieczeństwa

We wszystkich państwach zachodnich od mniej więcej 40 lat, rak piersi jest głównym powodem śmierci milionów kobiet i mamy tam do czynienia z istną epidemią i również coraz więcej Polek cierpi na nowotwory piersi, aczkolwiek w naszym kraju akurat to schorzenie, jak na razie dotyka mały procent kobiet. We wczesnym stadium rozwoju raka piersi, doraźnym rozwiązaniem jest amputacja piersi, lecz w wielu przypadkach przeżuty skorumpują cały organizm i wówczas nawet chemia lub radiologia nie pomoże i chora kobieta idzie w piach. Współczesna medycyna jest generalnie bezradna, i jak dotychczas nie wynaleziono skutecznego leku na nowotwory piersi w związku z czym, naukowcy szukają przyczyn powstawania tej choroby i wyprodukowali więcej teorii niż odmian nowotworów i żadna hipoteza nie jest moim skromnym zdaniem właściwa.

Medycyny nie można jednak spisać na straty na straty, bo kieruje się logicznymi zasadami naukowymi i po nitce do kłębka, być może kiedyś rozwiąże enigmę z powstawianiem nowotworów piersi i stworzy lekarstwo. Natomiast przeciętni ludzie też szukają odpowiedzi, ale są kompletnymi laikami, ponadto kierują się emocjami i we wszystkim doszukują się spisków oraz intryg i najczęstszym kozłem ofiarnym są Żydzi, którzy ponoć trują żywność, ewentualnie winę za raka piersi ponoszą iluminaci, Soros, masoneria lub okrutni Jezuici z papieżem na czele i ostatecznym celem tych niecnych czynów, jest zniszczenie naszych mądrych, niewinnych i czystych jak łzy kobiet.

Żywność, szampony, lakiery do paznokci i farby do włosów, makijaże, szminki do ust oraz antyperspiranty zawierają dosłowną tablicę Mendelejewa i niewątpliwie szkodzą kobiecym organizmom, ale nikt nie zmusza człowieka do wpierdalani trucizny, natomiast stosowanie kosmetyków można ograniczyć do minimum, lecz wiele próżnych kobiet nie wyjdzie z domu bez nałożenia kilku centymetrowej warstwy tapety na twarz.

Niemniej jednak, organizm ludzki jest cudowną maszyną biologiczną i potrafi oczyścić się z toksyn w związku z tym, pokarm przechodzi przez żołądek, w którym kwasy żołądkowe wstępnie neutralizują trucizny, zaś kosmetyki wprawdzie przenikają w obieg krwionośny, lecz wątroba przefiltruje krew i organizm wraca wówczas do relatywnej równowagi, ale podstawa to zachowanie umiaru we wszystkim, bo przegięcie pokarmowej i kosmetycznej pały, grozi jednak poważnymi chorobami.

Nie ulega jednak wątpliwości, że skażona żywność oraz kosmetyki powodują nowotwory, lecz ograniczają się one do organów wewnętrznych układu pokarmowego w przypadku pokarmu, natomiast kosmetyki z racji ich zewnętrznego stosowania, mogą spowodować nowotwory twarzy w związku z tym, źródłem raka piersi musi być coś zgoła innego i przypuszczam, że jest ściśle związane z układem rozrodczym kobiety, a dokładnie z jej decyzją o przerwaniu ciąży.

Nie mam zamiaru dramatyzować, ale podwójna śmierć najlepiej określa powagę sprawy i Karmą za zniszczenie świętego życia w łonie matki jest rak piersi i śmierć. Proces powstawania raka piersi, jest zatem banalnie prosty i winę nie ponoszą Żydzi, elity, iluminaci lecz kobiety, które dokonały aborcji na swoim nienarodzonym dziecku i choć zarodek we wczesnym stadium rozwoju jest bezładnym zlepkiem kilkuset komórek, lecz organizm ciężarnej kobiety już od pierwszych dni ciąży, bardzo intensywnie przygotowuje się do narodzin dziecka i w piersiach kobiety zachodzą kluczowe zmiany.

Wraz z postępująca ciążą, wewnątrz piersi przyszłej matki, zaczynają tworzyć się gruczoły laktacyjne produkujące mleko dla noworodka i piersi dość znacznie zwiększają swoją objętość i jeżeli proces powstawania gruczołów laktacyjnych zostanie przerwany aborcją, to wówczas komórki laktacyjne nie znikają, lecz przechodzą metamorfozę i powstaje z nich prekursor rakotwórczy. Oczywiście im późniejsze usuniecie ciąży, tym ryzyko zachorowania na raka piersi się zwiększa, ale nawet miękka form aborcji w postaci tabletki poronnej, może wywołać poważne zaburzenia zdrowotne. Piersi niektórych ciężarnych kobiet z bliżej nieokreślonych przyczyn, nie produkują mleka i te kobiety na żadne powikłania rakotwórcze nie są narażone.

Zdarzają się jednak przypadki, że piersi pełne mleka, są bardzo wrażliwe na ssanie noworodka i powstają wówczas zakażenia sutka i matka nie jest w stanie karmić własną piersią noworodka wobec tego, matka musi wówczas ściągać mleko manualnie, bo jesteśmy w końcu ssakami i świat zwierząt, a dokładnie cielne krowy są najlepszym przykładem, co w takim przypadku należy robić.

0_10efee_c3f40c8_origMimo wszystko, ginekolodzy zalecają matkom aby przezwyciężyły ból związany z ssaniem piersi przez noworodka, bo rzecz jasna matczyne mleko jest najwspanialszym pokarmem dla małego dziecka pod gołym niebem i dzieci karmione mlekiem matki, wykazują się w dorosłym życiu żelaznym zdrowiem oraz bardzo wysokim ilorazem inteligencji, ponadto podczas karmienia piersią, dochodzi do metafizycznego kontaktu wzrokowego dwóch dusz i generalnie nie ma piękniejszego widoku na ziemi, niż matka troskliwie karmiąca dziecko piersią.

W naszym kraju aborcja na żądanie jest zabroniona wobec tego, rak piersi nie zbiera tak śmiertelnego żniwa jak na zachodzie gdzie aborcja jest legalna, aczkolwiek tylnymi drzwiami do Polski weszła tabletka poronna. Niemniej jednak, na dzień dzisiejszy Naród Polski nie dał sobie jednak wcisnąć kitu, w formie prawa kobiet do mordowania nienarodzonych dzieci i dusza z tego powodu się raduje. Pod tym względem wyglądamy zatem wspaniale i reszta rozumnego świata mogła by z nas brać przykład, ale inny problem ściśle powiązany ze sferą intymną kobiet, wzbudził wielką kontrowersję i na pierwszy rzut oka sprawa może wydawać się jeszcze bardziej zagmatwana, niż dylemat z nowotworem piersi.

Mowa jest o szczepionce GARDASIL przeciwko rakowi szyjki macicy, która sprowokowała ogromne zamieszanie i popłoch nie tylko w Polsce, lecz na całym świecie zwłaszcza, że szczepionka jest aplikowana bezpłatnie dziewczynkom i młodym kobietom w związku z tym, tendencja do szukania dziury w całym, jest w tym przypadku bardziej uzasadniona i plebs zarzuca Żydom tudzież elitom, nikczemną próbę wysterylizowania i ostatecznie wymazania białej rasy z powierzchni ziemi i znowu nasze szlachetne kobiety padły jej ofiarą !

Bez wątpienia, dziewczynki oraz młode kobiety są indoktrynowane seksem i zaczynają współżyć w bardzo młodym wieku i mając około 20 lat, większość z nich jest przeruchana na wylot jak stare szmaty, a później choroby narządów rozrodczych i panika skąd, to świństwo u mnie się wzięło, bo przecież byłam czysta niczym dziewica Maryja. Być może szczepionka na HPV jest skuteczna, ale nawet dobra szczepionka przeciwko jednej chorobie, nie będzie skuteczna, aby organizm zasyfiony chorobami wenerycznymi uchronić przed późniejszym wybuchem ultra syfu. Wiele lat luźnego seksu z dziesiątkami partnerów i choroby weneryczne z tym „atrakcyjnym” stylem życia związane, do tego stopnia zmutowały się w organizmie, że stworzyły nowy rodzaj choroby nieznany współczesnej medycynie i nawet genialny mózg Einsteina nie ogarnął by co to jest, a co dopiero fałdy zwykłych lekarzy, zaś ludzie jak to ludzie, winę za powikłania przypisują szczepionce i zgodnie z prastarą Polska tradycją, ostatecznym kozłem ofiarnym są twórcy szczepionki chciwi i źli Amerykanie.

Dokąd zmierzam z moimi spekulacjami spytacie ? Rak piersi jest zatem pochodną dokonanej aborcji i gdyby kobiety były świadome czym to grozi, to z pewnością zanim by podjęły decyzje o uśnięciu płodu, myślały by nad tym krokiem bardzo intensywnie i większość zdecydowała by się na narodziny, ewentualnie nie zaszły by w ciążę i generalnie unikały by przypadkowego kontaktu seksualnego. Ujawnienie prawdy odnośnie raka piersi, poskutkowało by więc bardzo poważnym podejściem kobiet do sfery intymnej i świadomość kobiet uległa by wówczas znacznej poprawie, bowiem jest obecnie poważnie zepsuta obyczajową zgnilizną, a kobiety są przecież naszymi pięknymi kwiatami i mogą ten świat uczynić rajem, i w końcu od kobiet zależy de facto przyszłość rasy ludzkiej, bo mogą wychować przyszłych wielkich budowniczych i prawych wojowników lub zdrajców i złodziei i tych drugich póki co jest na ziemi więcej. Nieudaczników, tchórzy i złodziei przybywa, bo niestety coraz więcej matek karmi swoje małe dzieci, feminizującym mleczkiem sojowym oraz innym toksycznymi miksturami.

Natomiast twórcom szczepionki GARDASIL, przyświecał moim zdaniem szlachetny cel ochrony zdrowia przyszłych matek, ale mimowolnie szczepionka czyni więcej zła niż dobra, bowiem zwalnia młode kobiety od odpowiedzialności za własne czyny. Kobiety poddane szczepieniom na raka szyjki macicy, są przekonane że nowotwór narządów rozrodczych już ich nigdy nie dotknie w związku z tym, kobiety tracą kontrolę nad własnym ciałem i traktują seks jak zwykłą rozrywkę, ponadto utożsamiają zauroczenie cielesne z prawdziwą miłością na płaszczyźnie duchowej i potencjalny owoc pseudo miłości, jeżeli nie zostanie zamordowany aborcją, to w życiu dorosłym już nigdy nie zakwitnie mądrością.

Korelacja pomiędzy aborcją a rakiem piersi została udowodniona naukowo, lecz oficjalne źródła skrzętnie tą kwestie zamiatają pod dywan, i milczenie ekspertów odnośnie powikłań zdrowotnych związanych ze szczepionką GARDASIL, oraz prawdziwych przyczyn powstawania raka piersi, jest bardzo podejrzane. Można zatem ulec złudzeniu, że mamy do czynienia z kolosalnym spiskiem elit wymierzony w niewinny plebs, lecz nic takiego w zasadzie nie istnieje, aczkolwiek na głupocie ludzkiej z pewnością ktoś zarabia i być może wyższa moc, czerpie zyski w formie siły życia, ze śmierci czystych jak łza nienarodzonych dzieci.

Nie było by konieczności szczepienia GARDASILEM, gdyby ludzie zachowali odrobinę umiaru i zrozumieli, że syf i mogiła nie bierze się z powietrza, lecz jest produktem ubocznym bezmyślnych stosunków i najlepszym środkiem zapobiegawczym, przeciwko rakowi szyjki macicy oraz innych powikłań narządów rozrodczych kobiet, jest tradycyjna oraz sprawdzona wstrzemięźliwość seksualna. Nowotwory piersi wprawdzie są pochodną aborcji, lecz aborcji oraz raka by nie było, gdyby ojciec dziecka był wierny swojej kobiecie na śmierć i życie.

Większość ludzi jednak zaprzeczy i powie, że pruderia nie przystaje nowoczesnym kobietom oraz mężczyznom i trzeba z życia korzystać pełnymi garściami, ale jeżeli ludzie nie mogą powstrzymać swojego zwierzęcego instynktu ruchania co popadnie, z kim popadnie, gdzie popadnie, to nie oczekuję od nich zrozumienia znaczenia słowa pruderia, które nabrało skrajnie negatywnego wydźwięku w kontekście obyczajowym, a w rzeczywistości odnosi się do mądrej i dobrej kobiety, ponadto francuskie słowo prude, weszło do języka angielskiego i mamy tam wyraz proud, czyli odważny i uzdolniony. Nasze niektóre rodzime piękne Słowiańskie słowa, z biegiem czasu również przeszły radykalną metamorfozę i obecnie na złą kobietę mówimy wiedźma, choć słowo pochodzi z języka rosyjskiego i sugeruje wszystko wiedzącą mądrą matkę, natomiast ladacznicę kojarzymy z prostytutką, lecz pochodzi od Łady – Słowiańskiej Bogini urodzaju i płodności.

Jest to poniekąd walka wymierzona przeciwko esencji człowieczeństwa, w najpiękniejszą formę miłości we wszechświecie, w miłość macierzyńską, ale nie ma tu żadnego spisku, lecz jest deficyt rozumu i prostą edukacją, możemy jeszcze naprawić szkody i wrócimy wówczas do podstaw godnej oraz szlachetnej egzystencji, która wyda na świat owoc w postaci Bogów.

 

 

Nie ma boga prócz Allaha

Trochę prawdy w powyższym stwierdzeniu z pewnością znajdziemy, lecz osobiście uważam, że człowiek jest Bogiem, aczkolwiek upadłym i nie jestem fanem żadnej religii, tym bardziej pochodzenia hebrajskiego, ale żydowszczyzna religijna jest już w naszych genach i nie sposób od niej odejść, bowiem każdy Europejczyk wyssał chrześcijańskie zabobony z mlekiem matki, natomiast Polacy od setek lat są karmieni zwykłym katolickim debilizmem. W związku tym, musimy wreszcie się opamiętać i wybrać jedną konkretną religię i na jej zdrowym fundamencie odbudować naszą ojczyznę i cały świat, a jeżeli nie zrobimy tego sami już teraz, to ktoś nas w tym wyręczy i zmiana będzie bardzo bolesna.

Z mojego punktu widzenia judaizm odpada, chociaż ma swoje wielkie plusy i jak widać po blisko tysiącu latach rządów chrześcijaństwa w tym kraju, ta religia całkowicie się nie sprawdziła, ale została trzecia alternatywa – islam.

Idealnie było by powrócić do pięknych, naturalnych Słowiańskich wierzeń, lub oczyścić katolicyzm w stylu protestanckim Marcina Lutra, ale te dwie opcje raczej odpadają, bowiem piękna, pogańska Słowiańszczyzna jednak została zniszczona, co wskazuje na jej ewidentną słabość, natomiast protestantyzm, choć był kolosalnym krokiem naprzód i przyniósł światu oświecenie umysłowe, to jednak mimowolnie wyzwolił w narodach zachodnich feminizm i resztę moralnej gangreny.

Chrześcijanin a zwłaszcza katolik w odniesieniu do mężczyzny, automatycznie kojarzy mi się z pedałem, zaś kobieta tego wyznania z prostytutką, no dobra być może jestem zbyt surowy wobec tych ludzi ale z pewnością, katolicy są psychicznie chorzy i na reformację tej hołoty jest już chyba za późno, aczkolwiek Niemieccy chrześcijanie i katolicy w XVI wieku, pod przywództwem Marcina Lutra oraz innych wybitnych ludzi, mieli żelazne jaja, mądrość i lwią odwagę, bowiem stawili czoła potężnemu wówczas kościołowi katolickiemu i ostatecznie męstwo oraz rozum pokonały ciemnotę katolicką. Niestety współcześni protestanci porzucili wiele ideałów Marcina Lutra, ale ich sytuacja nie jest krytyczna, ponieważ mimo zepsucia moralnego, ludzi zachodnich łączą z islamem bardzo zbieżne i zdrowe pojęcia religijne, które są owocem pracy i poświęcenia życia protestantów XVI – wiecznych i powrót do źródeł wiary jest na zachodzie bardzo realny, natomiast katolicki naród Polski znajduje się w fatalnym położeniu.

Zastanówmy się dlaczego pogańskie Słowiańskie, Germańskie a także Arabskie religie i wierzenia politeistyczne zostały pokonane, natomiast monoteistyczny judaizm i jego pokrewne chrześcijaństwo oraz islam odniósł sukces ? Odpowiedź jest już zawarta w samym pytaniu, bowiem w kontekście religijnym, mężczyzna mimo wszystko woli skupić swoją uwagę duchową na jednym i konkretnym Bóstwie i ten aspekt do dnia dzisiejszego cechuje religię judaistyczną oraz islam i relatywnie niedawno również chrześcijaństwo, aczkolwiek chrześcijaństwo za sprawą katolicyzmu przybrało cech religii pogańskiej, bo jest w nim kompletnie niezrozumiały koncept jednego boga w formie ojca, syna i ducha czyli trójca święta, ponadto dziewica Maryja matka boga jest właściwie boginią i oczywiście setki świętych ludzi urosło w katolicyzmie do rangi półbogów z żywym świętym papieżem de facto ziemskim bogiem na czele.

Najgorszą cechą katolicyzmu jest idea dziewicy Maryi, ponieważ ta kobieta urosła do rangi bogini i wśród chrześcijan a zwłaszcza u katolików, przewyższa w popularności boga Jezusa wobec tego, męski bóg w chrześcijaństwie został zdetronizowany przez kobietę, przed którą klęczą i modlą się miliony mężczyzn. Ten bardzo istotny aspekt katolicyzmu, skutecznie zniszczył męstwo i wykreował kobietę na Boginię także w życiu powszednim, co pociągnęło za sobą katastrofalne zmiany w całym społeczeństw i obecnie, kobieta przejęła rolę przewodnią w rodzinie, natomiast mężczyzna stał się jej psem. Musimy pamiętać, że Bogiem mężczyzny musi być jeden męski bóg a wówczas bogiem kobiety jest jej mąż oraz syn.

Mężczyzna nigdy nie może nawet symbolicznie klęczeć i modlić się do kobiety i to odróżnia męski judaizm oraz islam od totalnie zniewieściałego wyznania katolickiego i jeżeli nie przywrócimy męskiego boga i będziemy trwać przy Maryi, to zostaniemy zgładzeni. Punkt startowy zatem mamy i czas zacząć pracę i jestem pewien, że w ramach naprawionej religii chrześcijańskiej osiągniemy sukces życiowy, który przełoży się na radykalną poprawę naszej sytuacji materialnej i duchowej, choć moim ostatecznym celem oraz ideałem jest wydobycie z człowieka utraconej dawno temu boskości, co jest osiągalne ale bazując na katolicyzmie nic dobrego i szlachetnego nie osiągniemy.

Te kwestie będą gwoździem do trumny katolicyzmu, natomiast trwanie islamu przy jednym Bogu, pozwoli religii muzułmańskiej podbić cały świat i obecnie jesteśmy świadkami upadku chorego chrześcijaństwa/katolicyzmu i triumfu zdrowego islamu.

Religie pogańskie z dziesiątkami bóstw, choć są bardzo piękne, ale one nie spełniały wymogów duchowych tamtych ludzi, ponieważ rozpraszały uwagę mężczyzn wręcz banalnymi historyjkami, które co prawda podobały się ówczesnym kobietom, lecz mężczyzn prowadziły donikąd. Cywilizację jaka ona by nie była budują mężczyźni, a mężczyźni żeby osiągnąć coś trwałego i dobrego muszą czerpać natchnienie także duchowe i jeden Bóg wraz z jego konkretnymi przykazaniami był i jest idealnym źródłem męskiej inspiracji. Natomiast mnóstwo bóstw pogańskich z ich elastycznymi zasadami, każdego mężczyznę wprawiały w totalne osłupienie i ogłupienie, dlatego też Słowiańskie, Germańskie, Arabskie politeistyczne wierzenia pogańskie, procesem naturalnym umarły i zostały zastąpione jednym Bogiem i ten aspekt religii judaistycznych, miał wielki urok dla ówczesnych mężczyzn i do dnia dzisiejszego islam jest coraz bardziej popularną religią na świecie.

Monoteistyczne chrześcijaństwo na początku również odniosło wielki sukces, ale z biegiem czasu ta religia uległa poważnemu zniekształceniu i w obecnej formie przypomina bajki pogańskie i nie zdaje już egzaminu wśród mężczyzn i już tylko kobiety biorą katolicyzm na serio, choć w Polsce wśród mężczyzn jest jeszcze bardzo popularny, ale jest to spowodowane tym, że Polscy mężczyźni pod wpływem kobiet i pedalskiego kleru stracili męskość czyli rozum. Jednego więc możemy być pewni, a mianowicie islam prędzej czy później zwycięży nad katolicyzmem i nie powinien być to powód do zmartwienia, lecz  do wielkiej radości.

Katolicyzm popełnił zatem kolosalny błąd, bowiem nie trzymał się twardego kanonu monoteizmu, ponadto stworzył cały panteon Bogów, Bogiń oraz innych bóstw i świętych w związku z tym, katolicyzm czeka śmierć, ale zanim dojdzie do końcowej agonii, katolicyzm będzie się bronić i poświeci w tym celu własne barany i owieczki czyli wiernych jako mięsa armatniego i Polacy pójdą na pierwszy samobójczy rzut, chyba że ten naród wreszcie zmądrzeje i wypierdoli katolicki kult seksu, forsy i śmierci z naszej Polskiej ziemi.

Islam w Polsce dokona tego czego w Niemczech w XVI wieku potrafił dokonać Marcin Luter, który jak wiemy oczyścił chrześcijaństwo z katolickich pogańskich bredni i być może islam nie zgładzi wówczas chrześcijaństwa w tym kraju, bowiem zreformowane chrześcijaństwo pokroju protestanckiego, jest w stanie żyć w zgodzie i symbiozie z islamem ale nie miejmy złudzeń, w stosunku do  katolicyzmu oraz Polskich fanatyków katolickich islam nie okaże litości. Dlatego musimy już teraz zakasać rękawy i raz na zawsze rozwiązać kwestię katolicką własnymi siłami, chyba że wolicie Jihad ?

Religia muzułmańska jest najmłodszą z trzech judaistycznych wyznań, przez co najzdrowszą w sensie dogmatów, praw, przykazań, aczkolwiek też ma swoje minusy i nie jest panaceum na ludzkie problemy, niemniej w islamie nie istnieją tak chore i nie logiczne koncepty jak święta trójca, dziewicze poczęcie, nikt u nich nie modli się do figurek, obrazów i papieży oraz nie ma w islamie owczej śmierci boga na krzyżu. Wierni muzułmańscy okazują wielki szacunek gdy wkraczają do swojej świątyni i zdejmują obuwie, biorą na serio okres postu -ramadan, ponadto w islamie nie istnieją święci ludzie, którzy w katolicyzmie są de facto półbogami i Boginiami. Godny chwały w islamie jest też nakaz przeznaczania części zarobku na cele charytatywne i najważniejszy aspekt islamu, zakaz pożyczania pieniędzy na procent !

W islamie istnieje tylko jeden Bóg i jest nim Allach w związku z tym, ta religia jest męska – logiczna i dlatego, islam zdobywa coraz więcej zwolenników, nawet wśród białych mężczyzn na zachodzie i niebawem zwycięży nad zniewieściałym chrześcijaństwem i zmiecie z powierzchni ziemi kompletnie spedalony, homoseksualny katolicyzm i zniknie wówczas Watykańska sodoma.

Obok zakazu udzielania kredytów na procent ( lichwy ), innym wielkim plusem islamu jest brak w tej religii celibatu i każdy przedstawiciel kleru muzułmańskiego może zakładać rodzinę, przez co skłonności homoseksualne u nich nie istnieją.

Wprawdzie islam nie jest pozbawiony pewnych skrajności, ale powstały one w odpowiedzi na totalne zepsucie moralne i etyczne w białych chrześcijańskich narodach i już tylko islamska, czasem bezwzględna skrajność wyleczy białe narody z prostytucji, pornografii, aborcji, homoseksualizmu, feminizmu oraz alkoholizmu i narkomanii. Ponadto demokracja motłochu na zawsze zniknie i zostanie zastąpiona dyktaturą mądrych mężczyzn, którzy będą podejmować dalekowzroczne decyzje gospodarcze i polityczne z naciskiem na dobro ogółu. Jest również szansa, że zostanie przywrócona równowaga płci, aczkolwiek z decydującym głosem mężczyzn a wówczas, kobiety będą mogły troskliwie opiekować się potomstwem i zadbają o ognisko domowe, przez co chłopcy wyrosną na silnych, odważnych, mądrych mężczyzn i ojców, zaś dziewczynki na czyste, szlachetne, inteligentne młode kobiety i wierne żony.

Nie można zapomnieć o bardzo surowym karaniu sprawców pospolitych przestępstw w islamie i wprowadzenie islamskiego prawa wobec złodziejstwa i korupcji np. w Polsce, na zawsze zlikwidowało by kradzieże i rozboje w tym kraju, aczkolwiek wówczas połowie społeczeństwa trzeba by obciąć palce lub dłonie a reszcie nawet głowy.

Normalni mężczyźni grawitują zatem w kierunku logiki, rozsądku i męstwa także w kwestiach religijnych i w wyznaniu islamskim jest tych cech najwięcej a wówczas, całokształt działalności islamskich mężczyzn przybiera znamion relatywnie stabilnej cywilizacji, bowiem rządzi rozsądek czyli patriarchat nad kobiecą próżnością. Całkiem inaczej sprawa wygląda z chrześcijaństwem, które jest nie do przyjęcia na chłodny i obiektywny męski rozum, ale wśród kobiet religia chrześcijańska odniosła astronomiczny sukces, ponieważ kobiety wolą fantazję od rzeczywistości i świat religijnych bajek i absurdów obok seriali telewizyjnych oraz facebooka jest dla nich bardzo skuteczną odskocznią od problemów dnia codziennego.

W związku z tym, katolicyzm stworzył na potrzeby kobiet cały repertuar świętych kobiet i aniołków, tysiące cudów oraz innych tajemnic, zaś Jezus pobudza u niektórych kobiet nawet zmysły erotyczne i ta postać jest dla wielu młodszych kobiet wzorem doskonałości oraz ideałem prawdziwego mężczyzny, choć z męskiego punktu widzenia, prawie wszystkie poczynania Jezusa są antytezą i zaprzeczeniem męstwa, aczkolwiek ratuje go męska broda i długie włosy.

Ponadto, świątynie katolickie są obficie zdobione złotem, srebrem, kryształami, kolorowymi obrazkami oraz figurkami i te impulsy wizualne połączone z kobiecym śpiewem i homoseksualnym zawodzeniem kleru, wywierają ogromny wpływ na kobiety i nic w tym złego właściwie nie ma, bowiem rozumy dorosłych kobiet są de facto na poziomie rozwoju umysłowego rozumów małych dziewczynek i błyskotki w tym przypadku religijne są podstawową i konieczną częścią życia każdej dziewczynki jak i dorosłej kobiety.

Lecz gdy ten święcący religijny pstrokaty blichtr i absurdy teologiczne oraz pedalski kler zarazi mężczyzn, to w dosłownym tego słowa znaczeniu naród upada, bowiem nad męskim rozsądkiem i wstrzemięźliwością górują kobiecie, krótkowzroczne, emocjonalne zmysły i one mają bezpośredni wpływ na świadomość mężczyzn i na stan gospodarki oraz ekonomii. Z racji tego, że w Polsce zniewieściały katolicyzm jest religią narodową, z którą 90 procent społeczeństwa się identyfikuje i katolickie brednie są już od wielu lat tematem edukacji w świeckich szkołach, to rzetelne męstwo w tym narodzie w zasadzie już nie istnieje, przez co sytuacja materialna tego narodu nigdy nie dorówna zachodniej. Nie dorówna z tego banalnego powodu, że w poczynaniach Polaków brakuje logiki, rozsądku i dalekowzroczności, a jest to spowodowane działalnością kobiecego kościoła katolickiego w tym kraju.

Chrześcijaństwo jest również religią narodową współczesnych Rosjan i co prawda cerkwie prawosławne obfitują w złoto, ale pomiędzy katolicyzmem a prawosławiem istnieje kolosalna przepaść z ogromną korzyścią dla tego drugiego wyznania, bowiem w prawosławiu nie ma celibatu i kler może zakładać rodziny, przez co tendencje homoseksualne u nich nie istnieją, ponadto podczas nabożeństw prawosławnych mnisi i Popowie śpiewają pięknym, męskim barytonem cudowne pieśni liturgiczne i oczywiście każdy członek kleru prawosławnego nosi brodę i ma długie włosy. Wobec tego, naród rosyjski jest odważny, mądry, bardzo waleczny i Rosja jest nadal mocarstwem światowym, a jest to zasługą męskiego kościoła prawosławnego i warto wspomnieć, że obowiązkowym elementem ubioru kobiet podczas mszy prawosławnych jest chusta na głowie, co również dobrze wpływa na charakter Rosyjskiej kobiety. Prawosławie jest zatem dość konkretnym męskim wyznaniem, lecz reszta liturgii, tez i dogmatów nie odbiega od absurdów katolickich i w prawosławiu również panuje chory zwyczaj robienia ze zwykłych ludzi świętych – półbogów i niedawno swoich feudalnych oprawców i katów carów Romanowów ustanowili świętymi, do których obecnie plebs się modli.

Każdy normalny mężczyzna a zwłaszcza Polski katolik, powinien zatem natychmiast odrzucić zniewieściały katolicki stek bzdur i przejść na islam, ewentualnie powinien oczyścić kościół na wzór protestancki i wówczas nie trzeba już przechodzić na islam, bowiem protestanci powrócili do żelaznych zasad chrześcijaństwa z naciskiem na jednego męskiego Boga, ponadto usunęli wszystkich świętych ludzi, odcięli się od sodomy Watykańskiej i papieży, zlikwidowali modlenie się do obrazów oraz figur i na początku według przykazań zabronili udzielania kredytów na procent, choć niestety później państwa protestanckie zrelaksowały wiele praw w tym obyczajowych i współcześni potomkowie mądrych protestantów stopniowo staczają się w otchłań absolutnego zła moralnego i finansowego.

Niemniej jednak, państwa zachodnie egzystują jeszcze na relatywnie zdrowym protestanckim fundamencie religijnym i w żadnym narodzie zachodnim kościół katolicki nie istnieje w związku z czym, do naprawy zachodniej świadomości wystarczy teraz domieszka zdrowych zasad muzułmańskich i zachód ponownie odrodzi swoją tożsamość. Protestantyzm w swoich założeniach i dogmatach bardzo zatem przypomina religię muzułmańską i obydwa wyznania z pewnością mogą istnieć w naturalnej koegzystencji.

Symbioza katolicyzmu z islamem jest natomiast wykluczona, ponieważ katolicyzm kłóci się nie tylko z podstawową logiką, lecz z fundamentem na którym każda wspólnota, naród, cywilizacja był i jest zbudowany z męstwem, którego nie ma w katolicyzmie i dlatego sfeminizowany katolicki kult pedała musi zniknąć i na naszych oczach on dosłownie zdycha, aczkolwiek jest podtrzymywany przez Polskie kobiety i niestety przez ogół mężczyzn.

Polacy uwielbiają szydzić z muzułmanów nie tylko w kontekście ich wierzeń i tradycji, choć są o milion razy mądrzejsze i rozsądniejsze od chrześcijańsko katolickich bredni, lecz jeszcze większą nienawiść Polacy wyrażają w stosunku do kobiet muzułmańskich, ze względu na styl ubierania się w tzw. burkę, która notabene jest stosowana przez ułamek kobiet Arabskich, ale współczesny Polak myśli, że wszystkie muzułmańskie kobiety w ten sposób się ubierają, bo tak mu powiedziało źródło prawdy telewizja i skarbnica absolutnej, boskiej mądrości kościół katolicki.

W związku z tym, że przeciętny współczesny Polak o szerokim świecie gówno wie, to rzuca później pod adresem porządnych ludzi, najgorszymi bezmyślnymi oszczerstwami, ale zanim zacznie się krytykować innych, proponuję najpierw spojrzeć na własny Polski burdel, ponieważ w rzeczywistości, to w Polsce setki tysięcy kobiet jest uwięzionych w burki i nikt nie widzi w tym nic złego. Ludzie nie widzą problemu, bowiem są to katolickie burki, ale one wyrządzają kobietom więcej szkody niż te tradycyjne, bowiem katolickie burki na zawsze wykluczają kobietę z roli matki, natomiast muzułmańskie burki świadczą o tym, że mamy do czynienia z kobietą zamężną i z pewnością z matką.

Chrześcijaństwo i katolicyzm wyrządza zatem wiele zła mężczyznom, ale jeszcze więcej kobietom, a jest to powiązane z celibatem kleru katolickiego do którego zaliczają się także kobiety – siostry zakonne i te kobiety przechodzą potworne katusze. Sam celibat mężczyzn woła o pomstę do nieba, ale tzw. czystość cielesna sióstr zakonnych, jest po mordowaniu własnych dzieci podczas aborcji, drugim największym zamachem na człowieczeństwo.

Kobiety – kwiaty każdego narodu, są największym skarbem mężczyzn, ponieważ one dają nam potomstwo, aczkolwiek nie każdej kobiecie jest pisane macierzyństwo i nie każdemu mężczyźnie ojcostwo, niemniej mężczyzna poradzi sobie w samotności, bowiem samotność była i jest domeną wybitnych myślicieli, artystów, naukowców oraz mistyków, natomiast samotna i bezdzietna kobieta jest w dosłownym tego słowa znaczeniu, ludzkim odpadkiem i nie wniesie nic wzniosłego oraz szlachetnego w życie narodu. Kobieta szczęśliwa oraz spełniona to kobieta, która posiada potomstwo, ale tego prostego faktu nie usłyszymy w mediach z ust ekspertek feministek, kościół też wam tego nie powie i co gorsza, wielu mężczyzn jest również tego zdania.

W świecie muzułmańskim mężczyźni zrozumieli już dawno, że główną i jedyną rolą kobiety jest macierzyństwo wobec tego, bardzo dbają o los swoich kobiet i u nich nie istnieją zakony kobiecie i ogromna większość ich kobiet jak nie wszystkie, prędzej czy później będą matkami i nawet jeżeli niektóre kobiety muzułmańskie, wbrew swojej woli wychodzą za mąż za mężczyznę z zaaranżowanego związku do którego nie czują miłości, to z pewnością wielką miłość i troskliwość przekażą swojemu potomstwu z tego związku a zwłaszcza syn będzie jej oczkiem w głowie.

Każda kobieta w wieku około lat 30 – stu odczuwa potężny instynkt macierzyński i pragnie mieć dziecko i jak wspomniałem, w świecie muzułmańskim wynaturzenia w formie zakonów kobiecych nigdy nie było i nie będzie, zaś w chrześcijaństwie a zwłaszcza w katolicyzmie setki tysięcy kobiet marnuje swoje wręcz święte możliwości macierzyńskie w zakonach kobiecych. Co prawda, impulsem kobiety do wejścia do zakonu kobiecego jest młodzieńcza fascynacja religią i chęć służenia Bogu, ale ten ślepy zachwyt wypala się po kilku latach służenia w zakonie i w wieku 30 lat odzywa się w kobiecie instynkt macierzyński i wówczas, siostra zakonna albo porzuca zakon co praktycznie się nie zdarza, albo po prostu wariuje i zamienia się w zgorzkniałą, złośliwą, fanatyczną, tępą zołzę a jest to spowodowane brakiem dziecka, co gorsza owe sfrustrowane siostry zakonne opiekują się Polskimi dziećmi w przedszkolach, szkołach i o efekcie tej opieki wolę nie wspominać.

Mimo tego, siostra zakonna nadal jest przekonana, że służy jakiemuś Bogu i wykonuje bardzo szlachetną misję, ale przecież Bóg mówił ludziom rozmnażajcie się i zasiedlajcie tą ziemię i z pewnością największą radość Bogu sprawił by widok szczęśliwych matek z gromadką dzieci, bowiem tym sposobem kobieta najlepiej służy Bogu i wykonuje jego podstawowe polecenie, zaś widok kobiet uwięzionych w katolickich burkach każdego normalnego mężczyznę bardzo smuci i na pewno Boga również, jeżeli w ogóle Bóg istnieje w co raczej wątpię, ponieważ już dawno powinien zejść z nieba na ziemię i rozwalić to całe zboczone chrześcijaństwo a zwłaszcza katolicyzm.

Tak więc Polacy – mężczyźni, macie u siebie setki tysięcy bardzo nieszczęśliwych kobiet ubranych w katolickie burki i widzicie je codzienne na ulicach, w kościołach, w szkołach i dosłownie nic z tym problemem nie robicie, a nawet jesteście dumni z tego stanu rzeczy, tymczasem te kobiety bardzo się meczą i czekają na wasze wyzwolenie, ale z braku męstwa w tym kraju, owe kobiety są niestety skazane na podwójną śmierć na płaszczyźnie duchowej i obyczajowej.

Na marginesie przypomnę bardzo ciekawy niuans z historii, który współczesnym Polakom jest absolutnie nie znany. Wielki reformator kościoła katolickiego i protoplasta współczesnej zachodniej cywilizacji Marcin Luter, już 500 lat temu oprócz likwidacji celibatu księży, zlikwidował także zakony kobiece i osobiście brał udział w oswobodzeniu dwunastu sióstr zakonnych z klasztoru, co groziło wówczas natychmiastowym spaleniem na katolickim stosie, zaś później jedną z uratowanych sióstr poślubił i miał z nią wiele dzieci i tym sposobem protestanci zrobili największą radość Bogu. Ty Polaku musisz iść śladem tych odważnych i mądrych ludzi !

Istnieje jednak nadzieja, bowiem w Polsce są jeszcze normalni mężczyźni i szlachetne kobiety ale pochodzą oni ze środowiska cygańskiego i doznałem kolosalnego oświecenie w tej kwestii, gdy niedawno wychodziłem z supermarketu i skonfrontowałem ubiór kobiet cygańskich z ubiorem kobiet pochodzenia słowiańskiego czyli Polek, aczkolwiek źle robię, że dzielę Polaków ze względu na karnację skóry, bowiem Cyganie są Polakami przez wielkie P. Czarna owca wszędzie się znajdzie, lecz ogromna większość Cyganów posiada bardzo zdrowe zasady moralne, etyczne i przede wszystkim mężczyzna jest głową rodziny, zaś sama rodzina jest u nich święta wobec tego, wiele pokoleń żyje pod jednym dachem, przez co kobiety cygańskie są bardzo mądre i te cechy życia cygańskiego, są żywcem wzięte ze świata muzułmańskiego.

Żeby zrozumieć ten aspekt felietonu, musimy pozbyć się własnych uprzędzeń rasowych lub etnicznych w stosunku do innych ludzi, bo o poziomie inteligencji nie świadczy kolor skóry, lecz zachowanie a w tym przypadku ubiór i praktycznie żadna Polska kobieta, nigdy nie dorówna przyzwoitością i mądrością kobiecie cygańskiej, ale mądrość kobiet cygańskich jest bezpośrednim rezultatem stanowczego i rozsądnego głosu cygańskiego mężczyzny, który swojej kobiecie lub córce nigdy nie pozwoli wyjść na ulice w stroju dziwki.

W każdym bądź razie, wychodząc od kasy z supermarketu w dużej galerii handlowej, spostrzegłem kilka metrów przede mną grupę pięciu kobiet, bodajże matkę z jej czterema córkami i wszystkie były ubrane w schludne, ładne spódniczki poniżej kolan i każda miała długie, piękne splecione włosy i dopiero mijając te kobiety, spostrzegłem po twarzach, że mam do czynienia z cygankami. Oczywiście moje osobiste uprzedzenia rasowe są wciąż żywe, ale walczę z nimi i ten moment w galerii był przełomowy i od niedawna spoglądam na kobietę przez pryzmat jej ubioru, bo w przypadku kobiet ubiór świadczy z kim mamy do czynienia i jestem już pewien, że Cyganki są ostatnimi porządnymi Polkami. Jest zatem przykład jak się cywilizowanie zachowywać i mężczyzna powinien kobiecie wyperswadować umiar w ubiorze ale Polscy mężczyźni boją się swoich kobiet lub są zachwyceni rozebranymi kobietami na ulicy.

Ten smutny fakt potwierdził widok pobliskich młodych dziewczyn i nawet starszych kobiet z wyeksponowanymi piersiami, ubranych praktycznie nago w obcisłe legginsy, w skrajnie krótkie spódniczki i tym podobny ubiór zwykłych prostytutek, ponadto niezbędnym elementem dekoracyjnym wielu współczesnych, nowoczesnych kobiet są tatuaże i krótkie włosy, zaś piesek zastępuje im dziecko, bo są zajęte zakupami świecidełek, gadżetów lub butów.

W związku z tym, nie miejmy za złe muzułmanom tego, że niektórzy po przybyciu na zachód zachowują się dość nietypowo i odnoszą się z pogardą w stosunku do białych kobiet, bo my Polacy też byliśmy w szoku, gdy zwiedzaliśmy Hamburg lub Amsterdam i widzieliśmy w oknach burdeli prostytutki, a jakie osłupienie muszą przeżywać muzułmanie, którzy nigdy takiego fenomenu upadku kobiecości nie byli świadkami w swoich ojczyznach ? Agresywne zachowanie muzułmanów jest zatem poniekąd uzasadnione, widokiem praktycznie rozebranych kobiet na ulicy oraz całujących się białych mężczyzn i mam nadzieje, że dzięki muzułmanom, niebawem skończy się tradycyjna letnia Berlińska sodoma i gomora tzw. Love parade.

Na koniec przypomnę główne punkty felietonu. Kobiety z natury żyją w świecie marzeń religijnych lub medialnych i generalnie nic w tym złego nie ma, ale gdy kobieca fantazja i marzenia religijne biorą prym nad rzeczywistością, to jedynym ratunkiem jest wówczas stanowczy, rozsądny, chłodny męski rozum, który postawi kobiety z powrotem na ziemi, ale męstwa w Polsce w zasadzie już nie spotkamy i społeczeństwo wstępnie urobione bzdurami religijnymi, jest bardzo podatne na kłamstwa i obietnice polityczne. Z racji tego, że Maryja zawsze dziewica w katolicyzmie urosła do rangi Bogini i przewyższa popularnością samego Jezusa, to okazanie męskiej stanowczości i uzasadnionego sprzeciwu wobec kobiecego próżnego zachowania, jest przez wielu uważana za objaw nieposłuszeństwa religijnego a nawet za herezję.

Feminizm katolicki związany z postacią Maryi jest więc o wiele gorszym zjawiskiem, niż ten tradycyjny znany nam z państw zachodnich, bowiem feminizm zachodni jest pozbawiony czynnika religijnego i prędzej czy później ulegnie samozagładzie, natomiast w Polsce co prawda pierwszy rodzaj feminizmu ma się dobrze ale obok niego istnieje feminizm religijny, którego głównym elementem jest postać Maryi zawsze dziewicy. W związku z tym, Maryjną niewinność, skromność, czystość cielesną i rzekomą mądrość przypisano totalnie zepsutym Polskim kobietom i Polscy mężczyźni przed tymi kobietami – boginiami dosłownie klęczą i wykonają każde ich polecenie, choćby nawet było pozbawione logiki. Proszę spojrzeć na żenujące zachowanie mężczyzn w stosunku do kobiet w mediach, mężczyźni dosłownie kobiet się boją i wobec nich są ulegli jak psy, a jest to produkt Polskiego feminizmu katolickiego. We współczesnej Polsce ostatnie słowo praktycznie we wszystkich kwestiach należy do kobiet, zaś status mężczyzn uległ w tym kraju kompletnej degradacji.

Polskie kobiety posiadają zatem atrybuty Maryjnej skromności, czystość cielesnej i są źródłem jej Boskiej mądrości w związku z czym, sprzeciw mężczyzny lub konstruktywna krytyka kobiecego zachowania jest w tym kraju właściwie zabroniona, bowiem jest zamachem na dobre imię królowej Polski świętej Maryi i na samego Boga Jezusa, notabene również przemianowanego w Polsce na króla.

Tym banalnym sposobem, mężczyźni obawiam się na zawsze stracili męstwo i oddali władzę w państwie oraz w rodzinie kobietom i możemy być pewni, że Polska upadnie. Wina leży po stronie samych mężczyzn, bo musimy pamiętać, że Maryja jest bardzo bliska sercom ogółu mężczyzn w tym kraju i praktycznie żaden Polski mężczyzna, nie śmie podważyć autorytetu Maryi i nigdy nie zwątpi w koncept dziewiczego poczęcia. Dla Polskich mężczyzn Maryja jest Boginią i w Częstochowie, Licheniu barany przed nią klęczą. W religii muzułmańskiej jak wspominałem, przewrotnego konceptu dziewiczego poczęcia Jezusa przez Maryję nie ma, choć w Koranie są o niej bardzo pozytywne wzmianki, lecz jedynie w kontekście zwykłej ludzkiej matki, natomiast protestantyzm, choć tradycyjną doktrynę Maryjną podtrzymuje ale protestanci, podczas reformacji usunęli z kościołów wszystkie wizerunki Maryi i ta kobieta straciła wówczas status bogini.

Protestanci przywrócili męskiemu Bogu należyte mu miejsce na tronie duchowym a tym samym przywrócili mężczyźnie ziemskiemu rolę głowy rodziny, wspólnoty, narodu, cywilizacji i dlatego uważam, że muzułmanie oraz protestanci znaleźli by wspólny język i żyli by w zgodzie, bo łączą tych ludzi w miarę rozsądne i logiczne zasady religijne z naciskiem na mężczyznę czyli rozum. Ktoś może szydzić z muzułmanów w kontekście ich tradycyjnych niskich pokłonów w meczetach, ale bynajmniej oni modlą się do jednego Boga, natomiast Polacy do obrazów, figurek, do kobiet, ponadto klęczą już nawet przed księżmi, biskupami i niebawem będą klęczeć przed swoimi Panami w pracy. Polscy mężczyźni zostali wytresowani za sprawą katolicyzmu w bojących się kobiet, pedałów i niewolników.

Kościół katolicki, ale tez inne egzotyczne religie jak buddyzm, po mistrzowsku zatem potrafił owinąć kobiety wokół palca bajkami, fantazją a także erotyką oraz złotem, a mężczyźni zamiast wykazać się odrobiną rozsądku poszybowali w niebo razem z kobietami i zapomnieli, że prawdziwego mężczyznę cechuje praktyczne i pragmatyczne podejście do życia oraz religii i choć będzie wierzył w Boga, lecz jego priorytetem będzie zapewnienie namiastki raju swojej rodzinie oraz wspólnocie, ponieważ taka jest de facto wola Boga, ale Boga nie znajdziemy w katolicyzmie, lecz wyłącznie w islamie a także w protestanckim chrześcijaństwie.

Religia muzułmańska generalnie zdaje egzamin i jądro każdego narodu – rodzina w świecie wyznawców islamu ma się bardzo dobrze, ponieważ jest zbudowana na zdrowym fundamencie religijnym. Muzułmanie mają jednego konkretnego męskiego Boga z żelaznymi zasadami i mężczyzna jest także głową rodziny i tylko z tego powodu państwa muzułmańskie, są już od wielu lat systematycznie niszczone przez sfeminizowany, chrześcijański zachód w tym przez Polskę, a gdy wojna wchodzi w grę, to powstają wówczas skrajności religijne, które zachód w wielu przypadkach tworzy i podsyca, zaś z braku skutecznych form obrony, wyznawcy islamu uciekają się czasem do skrajnego użycia siły a wtedy, terroryzm jest jedyną opcją obrony lub zemsty za wyrządzone muzułmanom krzywdy.

Oczywiście tzw. terroryzm islamski nie miał nic wspólnego z wydarzeniami w Nowym Jorku 9/11 i wiele innych, jak nie większość zamachów terrorystycznych przypisywanych arabom, były prowokacjami zachodnich służb wywiadowczych. Nagonka na Arabów i na islam dopiero się zaczęła i przybierze na sile, aczkolwiek sadzę, że mimowolnie chrześcijański świat wyzwolił w świecie muzułmańskim siłę której nic nie pokona – męstwo i teraz już będzie oko za oko, ząb za ząb i lepiej zgasić światło w tym katolicko/chrześcijańskim syfie.

 

 

 

Atlas

671519W moim mieście do końca II wojny stał pomnik Atlasa, ale pod koniec działań wojennych lub wkrótce po wojnie z bliżej nieokreślonych przyczyn został usunięty, niemniej jednak obecnie niektórzy proponują postawić identyczną replikę, aczkolwiek sądzę, że do tego nigdy nie dojdzie, bowiem symbolika Atlasa jest całkowicie sprzeczna z religią chrześcijańską, w której człowiek ma z pokorą owcy znosić ból, cierpienie i być może wówczas dostąpi zaszczytu życia wiecznego w raju,  zaś pomnik Atlasa ilustruje człowieka, który z pominięciem religii i bez konieczności próśb oraz modlitw do Boga w niebie o lepsze życie, jest zdolny własnym rozumem oraz siłą fizyczną stworzyć tu na ziemi namiastkę raju i potrafi unieść na swoich barkach ciężar wszystkich problemów jakie mogą dotknąć człowieka.

W związku z tym, wizerunek Atlasa jeszcze bardziej uderza w kapitalizm, bowiem odzwierciedla on odpowiedzialność przeciętnego człowieka za przyszłość całej ziemi, co zobowiązuje go do poszanowaniem przyrody i życia wszystkich ludzi, zaś kapitalizm kosztem przyrody oraz krwią i potem milionów ludzi zapewnia dostatnie życie tylko jednostkom, ponadto koncept niewidzialnej ręki kierującej kapitalizmem jest bardzo podobny do chrześcijańskiej idei wszechmogącego boga i obydwa pomysły wykluczają dobro człowieka, ponieważ jesteśmy narażeni z jednej strony na kaprysy rynków finansowych, natomiast z drugiej na gniew lub bierność Boga.

Doszło zatem do całkowitej fuzji chrześcijaństwa z kapitalizmem i współczesnymi świątyniami są giełdy zaś Bogiem pieniądz i ludzie wręcz religijnie kochają swój własny wyzysk, bowiem łudzą się, że na wyciągniecie ręki, tuż za następnym rogiem odkryje się przed nimi perspektywa bogactwa materialnego, a jeżeli do tego nie dojdzie za życia to z pewnością w Niebie zostaną nagrodzeni złotem i w międzyczasie harują jak bydło pociągowe, modlą się lub giną i czekają na cud, ale nigdy nie osiągną religijnego raju w Niebie ani też godnego i bezpiecznego kapitalistycznego życia tu na ziemi.

Spójrzmy na statuę Atlasa przez pryzmat życia codziennego i wówczas zrozumiemy, że skoro jeden człowiek potrafi unieść taki ciężar to jaka ogromna siła jest w kilku miliardach ludzi ? Człowieczeństwo jest w stanie zapewnić sobie godne warunki egzystencji ale tylko wspólną i bezinteresowną pracą z naciskiem na dobro społeczne.

Warto przypomnieć, że Atlas pochodzi z mitologii Greckiej i jest jednym z wielu Tytanów, którzy toczyli walkę z Bogami Olimpu i za karę Zeus skazał Atlasa na dźwiganie na swoich barkach sklepienia niebieskiego i choć kontekst mitologiczny nie jest zbyt optymistyczny i na pierwszy rzut oka nie pasuje do omawianego tematu, to jednak w odniesieniu do naszego życia wpisuje się idealnie, bowiem człowiek jest upadłym Bogiem i odzyskanie utraconej wielkości jest jeszcze możliwe. Ponadto od Atlasa pochodzi nazwa pasma górskiego w Afryce północno – zachodniej i ponoć zaginiony kontynent Atlantyda ma coś wspólnego z Atlasem no cóż, antyczni Grecy oprócz bardzo logicznego rozumu, posiadali także bardzo bujną wyobraźnię i niewątpliwie, ich teorie dotyczące historii człowieka i powstania ziemi są milion razy ciekawsze od farmazonów chrześcijańsko – hebrajskich.

Atlas toczy więc walkę z przeciwnościami losu i jest postacią bardzo pozytywną, ponieważ wyzwala w człowieku siłę i optymizm za pomocą których, każdy z nas jest zdolny pokonać trudności i dylematy związane z egzystencją na ziemi, zaś symbol chrześcijaństwa martwy człowiek na krzyżu jest skrajnie negatywnym symbolem, bowiem sugeruje że śmierć jest ważniejsza od życia i jeżeli Bogiem jest trup a śmierć celem życia, to ludzie nigdy nic dobrego nie osiągną a zatem, symbolem zdrowego psychicznie i fizycznie człowieka musi być życie i żywy człowiek np. w formie Atlasa.

Wielu mądrych Europejczyków powyższy fakt zrozumiało i usunęli zwłoki człowieka z krzyżów i przywrócili ludziom w miarę rozsądne reguły religijne z akcentem na życie w związku z tym, rzeźby Atlasa są często spotykane na zachodzie Europy a zwłaszcza w krajach niemieckojęzycznych, bo tam ludzie już w XVI wieku dzięki reformacji religii chrześcijańskiej, odkryli potęgę ludzkiego rozumu i stopniowo osiągnęli oświecenie umysłowe, zaś III Rzesza Niemiecka była ukoronowaniem ludzkich możliwości, ponieważ wskrzesiła w człowieku iskrę Bogów i Niemcy swój kraj zmienili w raj i żeby upamiętnić ten złoty okres człowieka i oddać mu należytą cześć, w III Rzeszy dwa wielkie pomniki Atlasa miały się znajdować u wejścia do hali ludowej w Berlinie.

swgtrhwegtregtfrd image

Prawdopodobnie z tego powodu pomnik Atlasa w moim mieście i generalnie w Polsce nie ujrzy już nigdy światła dziennego, bowiem mógł by sugerować niektórym ludziom jakieś socjalistyczne lub ateistyczne pomysły, niezgodne z panującą religią oraz systemem politycznym współczesnej Polski. W związku z tym, musimy zrozumieć że filarem światowego systemu kapitalistycznego jest religia chrześcijańska i wiele doktryn religijnych jak i kapitalistycznych ściśle się zazębiają, a wspólnym ich mianownikiem jest wyzysk człowieka na płaszczyźnie materialnej oraz duchowej, aczkolwiek sporadycznie dla odwrócenia uwagi coś ze stołu bogatych dla plebsu spadnie w formie igrzysk, zaś w Polsce jakiegoś cudu religijnego lub 500 złotych dla dziecka i wówczas pragnienia ludzi są na dłuższy czas zaspokojone.

Bez wątpienia, doszło do kolosalnego paradoksu, ponieważ większość ludzi głęboko wierzy w koncept raju po śmierci i są przekonani, że kiedyś tam się znajdą i prawidłowo, kojarzą raj w Niebie z życiem w dostatku bez wyzysku i pieniędzy, gdzie wszyscy są sobie równi wobec tego, raj posiada wszelkie cechy socjalistyczne i wydawało by się, że ludzie pragną tego samego na ziemi i w tym kierunku będą pracować, lecz większość gardzi socjalizmem i chce więcej kapitalizmu, co z tylko punktu widzenia bogatych jest zrozumiałe, choć zdarzają się wyjątki i biedniejsi jeszcze walczą o swoje podstawowe prawa. Społeczeństwa zachodniej Europy bronią godnych warunków pracy oraz innych zdobyczy socjalnych, bo oni z absurdami chrześcijańskimi i katolicyzmem już dawno dali sobie spokój w związku z czym, sentymenty socjalistyczne są u nich wciąż żywe, natomiast naród Polski każdą dziedzinę życia związaną z socjalizmem niszczy np. służbę zdrowia, państwowe zakłady lub inną infrastrukturę dobra społecznego, bo chrześcijański katolicyzm w Polsce ma się wspaniale a tym samym kapitalizm, który przechodzi stopniową ewolucję i zamienia się w neo feudalizm.

Z narodów słowiańskich tylko Rosjanie potrafili podnieść ciężar Atlasa i w rewolucyjnym zrywie własną krwią i poświęceniem odbudowali kraj na zasadach równości społecznej, natomiast Niemcy dokonali tego samego i poszli o krok dalej w okresie III Rzeszy, aczkolwiek mieli ułatwione zadanie, bowiem świadomość Niemiecka była już wstępnie oczyszczona z bzdur chrześcijańskich a zapoczątkował tą przemianę Marcin Luter, zaś Hitler dokończył i podniósł człowieka na absolutne wyżyny rozwoju umysłowego i dlatego III Rzesza Niemiecka została totalnie zniszczona i naród Niemiecki do czasów współczesnych z tego powodu bardzo cierpi.

Na marginesie warto dodać, że pieniądz w znanej nam formie jest instrumentem kontroli, skrajnego wyzysku oraz śmierci a jego twórcą jest kościół katolicki, ponieważ wbrew najświętszym przykazaniom, średniowieczny kościół zezwolił na lichwę czyli na pobieranie procentów od kredytów i ta procedura leży u podstaw dosłownie wszystkich współczesnych walut i wyrządzają one kolosalną szkodę ludziom oraz przyrodzie. Źródłem zła jest zatem katolicyzm, który za parawanem boskości Jezusa prowadzi złodziejską działalność finansową i Niemcy byli tego faktu świadomi wobec tego, Marcin Luter reformując kościół katolicki w XVI wieku, oprócz usunięcia chorych dogmatów katolickich i papiestwa, przywrócił ludziom relatywnie zdrowe zasady związane z pieniądzem, natomiast Hitler całkowicie odciął kraj od żydowskiego pieniądza w związku z tym, nikogo nie powinna dziwić bezustanna kampania nienawiści w stosunku do Niemców i Hitlera.

Niemcy w III Rzeszy dokonali wręcz Tytanicznej pracy i odkryli esencję życia na ziemi, ale najpierw pozbyli się iluzji religijnych a następnie stworzyli pieniądz, który nie był oparty na złocie lub srebrze lecz na zwykłej uczciwej pracy i w ten sposób postawili kraj na nogi oraz uzdrowili każdą dziedzinę życia, a zatem człowiek był ich największym skarbem i doszło do renesansu człowieka przez duże C. Niemcy uderzyli w fundament żydowszczyzny w spekulacyjny pieniądz i tu leży tajemnica sukcesu tego narodu, a jednocześnie to był największy ich grzech i zapłacili potworną cenę za podniesienie ręki na żydowski pieniądz.

Nie bez powodu w okupowanej Polsce na bramie do obozu w Oświęcimiu, Niemcy umieścili napis „Arbeit macht frei”, a miał on na celu uświadomienie głównie mniejszości żydowskiej, że tylko uczciwą pracą można osiągnąć sukces. Każdy z nas jest więc Atlasem i możemy jeszcze iść jego śladem, ale pod warunkiem posiadania czystego rozumu uwolnionego od ciężaru religijnego śmietnika i chciwości.

 

Człowiek jest Bogiem. Część 1

Tą podstawową informację chce wam katolicyzm odebrać, i dopóki tego nie zrozumiecie dopóty będziecie żyć w tym Polskim religijnym syfie oraz poniżeniu. Dotyczy to każdej jednej religii bądź kultu, odwołującego się do jakiegoś Boga w Niebie, zwłaszcza wyznanie judaistyczne i pokrewne chrześcijaństwo oraz islam, cechuje bezwzględne poddaństwo wobec Pana i paraliżujący strach przed jego gniewem. Wielu mądrych Europejczyków na przestrzeni wieków zrozumiało, że dobro człowieka jest nadrzędnym celem i w ramach np. religii chrześcijańskiej potrafili poprzez odrzucenie większości chrześcijańskich nonsensów i bzdur, które narosły w niej przez 2 tysiące lat, przystosować wyznanie chrześcijańskie wyłącznie na potrzeby ludzi, aby mogli żyć w pokoju i szczęściu tu na ziemi, tym samym rozwijać swój Boski potencjał dla dobra ogółu.

Naród Niemiecki jest pod tym względem bardzo wyjątkowy, ponieważ dwa razy w przeciągu 500 lat powstał z kolan, najpierw w XVI wieku otrząsnął się z katolickich zabobonów religijnych reformując kościół, natomiast w roku 1933 oczyścił się z żydowskich wartości materialnych, i w obydwu przypadkach osiągnął niewiarygodny rozwój intelektualny. Śladem Niemców poszła cała Europa, w dużej mierze nawet Carska Rosja z wyjątkiem narodu Polskiego, który nieprzerwanie od 1000 lat trwa w ciemnocie i zabobonach chrześcijańskiego – katolicyzmu, i dlatego w tym kraju panuje nadal bieda z nędzą, bo z wyjątkiem krótkiego epizodu mądrości oraz postępu pomiędzy 1945 a 1989 rokiem, czyli okresem Polski Ludowej, Polskie umysły są w zasadzie zamknięte na piękno, inteligencję i koncept wspólnego dobra.

Jak widzicie, jestem zmuszony poruszyć znowu nieprzyjemny dla naszego narodu wątek religijny, i przypomnieć moje rozważania oraz hipotezy z poprzednich kilku felietonów, ponieważ są one moim zdaniem kluczowe w zrozumieniu obecnej sytuacji Polski, i jeżeli pojmiemy powagę problemu przed jakim nasz kraj stoi, to człowiek może stracić albo nadzieję i załamać się nerwowo, lub też zmobilizuje się do jakiegoś konstruktywnego działania, chociażby do przeczytania poniższego felietonu i wyciągnięcia z niego właściwych wniosków. Wiem, że koncept Jezusa, Maryi, Trójcy świętej, Papieża oraz kościoła katolickiego dla Polaków nawet ateistów jest ważniejszy od ziemi ojczystej, w związku z tym wielu będzie oburzonych poniższym bluźnierczym felietonem, bo uderza on w największe Polskie świętości narodowe, ale odbudowę prawdziwej i sprawiedliwej Polski musimy zacząć od usunięcia fundamentu na którym cały ten Polski śmietnik został zbudowany, czyli od gruntownego zreformowania kościoła katolickiego, w podobny sposób jak to zrobili mądrzy oraz odważni ludzie w XVI – wiecznej Europie zachodniej. Dużo roboty jak widzicie nas czeka, ponieważ musimy nadrobić ponad 500 letnie opóźnienie za cywilizacją zachodnią, ale nie technologiczne lecz zacofanie umysłowe, zwłaszcza duchowe.

Świadomość przeciętnego Polaka jest poważnie zatruta dogmatami kościoła katolickiego, który istnieje bodajże tylko w Polsce w swojej średniowiecznej formie, nie ruszonej rozłamem katolicyzmu do jakiego doszło w XVI wieku w Europie zachodniej. Zmiany reformatorskie Marcina Lutra kilka wieków później przyniosły Europie zachodniej okres Oświecenia, kojarzony z kolosalnym rozkwitem umysłowym społeczeństw Europy zachodniej w każdej dziedzinie, w tym moralnej oraz etycznej. Wybuch Rewolucji Francuskiej w XVII wieku przyczynił się do kompletnego oddzielenia religii od polityki, i świeckość rządów politycznych na zachodzie od tego momentu, jest ściśle przestrzeganym prawem w całej Europie zachodniej i północnej oraz w jedynym państwie Słowiańskim, w Czechach.

Nie muszę nikomu wskazywać na zaawansowane i nowoczesne Niemcy, Francję, Szwajcarię lub Skandynawię, bo wystarczy spojrzeć na bliskie Polsce pod względem etnicznym Czechy, a ujrzymy państwo i ludzi pod każdym jednym względem przypominające zachód Europy, innymi słowy kraj nowoczesny, sprawnie zarządzany i mądry, a jest to wyłącznie zasługa usunięcia chrześcijańskich zabobonów religijnych z życia publicznego.

Porównajmy brutalną i tragiczną likwidację PGR – ów w Polsce na początku lat 90 – tych, z tym co zrobili Czesi, ze swoimi Państwowymi Gospodarstwami Rolnymi. W pierwszym przypadku Polacy pokazali swój ciemny i bezmyślny charakter, zatruty katolicyzmem gdy opowiedzieli się za kompletną likwidacją wszystkich PGR – ów i setek tysięcy miejsc pracy na wsiach, natomiast świecki naród Czeski, wykazał się dalekowzrocznością oraz mądrością i zostawił, a nawet unowocześnił większość swoich Państwowych Gospodarstw Rolnych, z wielką korzyścią dla ogółu, zwłaszcza dla mieszkańców wsi. Nie muszę wspominać jaką katastrofą jest próba znalezienia pracy na wsi i Czesi byli tego świadomi, natomiast Polacy z racji wzbudzonej w nich nienawiści do wszystkiego co państwowe oraz społeczne, dosłownie oddali swoją ojczyznę w obce ręce i kościół na tym najwięcej zyskał, albowiem jak za średniowiecza jest obecnie największym właścicielem ziemi i nieruchomości w Polsce.

Polska do teraz pozostaje w ciemnym średniowieczu, bo tu żadnego Oświecenia nie było, i nie zaistniała jakaś szersza inicjatywa odsunięcia religii od polityki, w związku z tym kościół trzyma naród w ciemnocie umysłowej nieprzerwanie od tysiąca lat, aczkolwiek okres PRL – u podniósł ludzki umysł z kolan, ponieważ religia nie miała wówczas większego wpływu na świadomość Polaka i można nazwać erę komunistyczna w Polsce złotym okresem Oświecenia. Naród Polski miał szansę na lepszy byt i mógł budować na tym zdrowym fundamencie przyszłość, ponieważ świeckość państwa nam to gwarantowała, lecz tą wielką szansę naród zaprzepaścił obawiam się na zawsze w 1989 roku, gdy wybrał demokrację i dał kościołowi nieograniczoną władzę już teraz polityczną w formie konkordatu, co pociągnęło za sobą naukę religii w szkołach oraz w przedszkolach, a czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci – ograniczeniem umysłowym i kompletną ruiną Ojczyzny. Kościół obecnie jest de facto największą siłą kształtującą poglądy społeczeństwa i dzięki temu jego wpływy na politykę są ogromne, ponieważ ogłupione religią masy ludzkie, bezmyślnie i emocjonalnie co kilka lat w demokratycznych wyborach, glosują na wskazanych przez kościół polityków.

Jak wiemy do Polski oświecenie dopiero przyszło po strasznych doświadczeniach II wojny światowej i zostało zainicjowane w tym kraju przez komunistyczny Związek Radziecki, niemniej jednak nie miało szansy na zakorzenienie się w umysłach Polaków, bo kościół katolicki od tysiąca lat nigdy nie był zagrożony reformacją, w związku z tym dziedzictwo tej wiary w sercach Polaków było nie wzruszone, i dlatego w 1989 roku Polski naród tak ochoczo powrócił w objęcia ciemnoty religijnej. Rok 2015 zbliża się do końca i 26 lat wpływów katolicyzmu na świadomość tego narodu, przekształciły przeciętnych Polaków w ludzi nie wyrafinowanych i prostych, którzy na kwestie polityczne, gospodarcze oraz społeczne spoglądają przez pryzmat religijny czyli infantylny, odcięty całkowicie od realiów życia na ziemi i rezultatem tego jest upadek Polski pod każdym jednym względem.

Żydowszczyzna w formie religii chrześcijańskiej w swojej skrajnie prymitywnej wersji katolicyzmie, w Polsce jednak triumfuje i absolutnie nic nie wskazuje na to, że w tym kraju istnieje jakiś nurt społeczny, który tą kwestie rozumie i stara się społeczeństwu naświetlić gdzie leży problem, bo naszym wrogiem nie są Amerykanie, Rosjanie lub muzułmanie lecz prymitywna religia, którą społeczeństwa zachodniej Europy 500 lat temu z ogromnym sukcesem zreformowały i adoptowały na potrzeby ludzi, a Polacy swoimi głupimi rozumami przystosowali w XXI wieku, wyłącznie na potrzeby wąskiej grupy pasożytów religijnych i politycznych.

Być może Polak przypomina fizycznie przeciętnego Niemca, Francuza, Holendra lub Anglika, bo jednak mamy podobny kolor skóry, korzystamy również z tych samych udogodnień technologicznych, medialnych, i nawet myślimy podobnymi schematami, ale nie wygląd zewnętrzny, ilość posiadanego sprzętu materialnego i kanałów w TV świadczy o mądrym człowieku, lecz jego stosunek do bliźniego oraz do ziemi ojczystej i przyrody. Mając na uwadze piękno tego kraju, jego niesamowite bogactwo, optymalny klimat oraz idealne położenie geostrategiczne, nic w zasadzie nie stoi na przeszkodzie ku temu, aby wszyscy Polacy żyli szczęśliwie i bezpiecznie w ojczyźnie, niemniej jednak postępu społeczno – gospodarczego nigdy nie osiągniemy, ponieważ naród Polski pozwolił sobie wmówić, że jest głupszy od społeczeństw zachodnich. W istocie rzeczy jest głupszy, ale tylko pod względem jego bezwzględnego przywiązania do kościoła katolickiego, innymi słowy do żydowszczyzny, która ten kraj od blisko tysiąca lat, trzyma w kajdanach umysłowej stagnacji.

W związku z tym, ciąży nad nami ogromny kompleks niższości w kwestii technologicznej zwłaszcza motoryzacyjnej, i żeby go nadrobić przeciętny Polak za wszelką cenę chce być posiadaczem np. lepszego auta. Satysfakcja z posiadania przedmiotu materialnego rodem z zachodu, roztacza przed Polakami iluzję przynależności do cywilizacji zachodniej, ale nigdy do niej nie dołączymy, nawet gdyby każdy Polak miał w garażu Ferrari lub Porsche, ponieważ dzieli Polaków od zachodu 500 letnia przepaść umysłowa – duchowa, która ma największy i bezpośredni wpływ na człowieka oraz na jego stosunek do bliźniego i ojczyzny, aczkolwiek nowe pokolenie obywateli zachodu, wychowane w świecie wartości materialnych znalazło by wspólny język z przeciętnym młodym Polakiem, bo tu generalnie liczy się jedynie ilość znajomych na FB. Niemniej jednak gdyby jakimś wielkim cudem wątek religijny został by poruszony w gronie młodych Niemców i Polaków, to jestem pewien, że młodzi Niemcy pomimo ich wielu wad związanych ze światem materialnym, chwycili by się za głowy z niedowierzania co oni słyszą na tematy religijne z ust młodych Polaków.

Jest to efekt oczywiście prania mózgów w Polskich szkołach i już w przedszkolach katolickimi bredniami, w związku z tym nie miejmy do Niemców żalu z powodu nazywania Polaków białymi murzynami Europy, bo w tym przypadku nie chodzi oczywiście o kolor skóry i jakieś kwestie rasowe lub o zdolności techniczne, lecz o Polską inteligencję duchową, która moim zdaniem jest niższego poziomu nawet od duchowości oraz inteligencji plemion czarnej Afryki.

Żeby odzyskać Polskę nie musimy odkrywać wielkich tajemnic i główkować, bo wystarczy wziąć w ręce książki, publikacje, encyklopedie i uczyć się historii reformacji w Europie zachodniej i według tych mądrych wskazówek postępować, ale jak każdy pasożyd tak i kościół nigdy dobrowolnie władzy nie odda, co nam już historia wiele razy pokazała w formie wojen religijnych XVII wieku i dwóch wojen światowych. Od około 25 – 30 lat jesteśmy świadkami trzeciej światowej wojny religijnej, bo tym razem niektórzy mądrzy Arabowie, stawili czoło żydowskiej hydrze religijnej ( muzułmańskiej ) i chrześcijańskie mięso armatnie, obecnie nawet Rosyjskie wysłano na pustynie żeby zniszczyć świeckie kraje Arabskie, które odsunęły religię muzułmańską od polityki, i dzięki temu osiągnęły wysoki rozwój społeczny oraz gospodarczy: Libia kraj świecki zniszczony, świecki Irak podobnie leży w gruzach, świecka Syria kona, natomiast skrajnie religijne feudalne monarchie takie jak: Arabia Saudyjska , Kuwejt, Bahrajn, Jordan, a także teokratyczny Iran, muzułmańskiej żydowszczyźnie przyznały nieograniczoną władzę, w związku z tym społeczeństwa tych państw przechodzą przez katastrofalną stagnację umysłową, spowodowaną nadmiarem religii w ich życiu. Z tym samym procesem mamy do czynienia we współczesnej Polsce, tylko pozornie nowoczesnej i Europejskiej, ponieważ bliżej nam do ultra religijnej i prymitywnej Arabii Saudyjskiej, aniżeli do każdego jednego państwa Europejskiego.

Wystarczy otworzyć książki oraz swój umysł, następnie racjonalnie i obiektywnie przemyśleć kwestię sensu istnienia człowieka na ziemi, ale żeby mózg pracował optymalnie i doszedł do właściwych konkluzji, konieczne jest odłożenie na bok uprzędzeń rasowych i narodowych oraz bagażu religijnego, ponieważ te trzy problemy są źródłem zła na ziemi, zwłaszcza religia potrafi śmiertelnie skłócić narody. Jestem świadomy tego, że religia chrześcijańska pozostanie w umysłach Polaków na zawsze i nigdy postać Jezusa oraz Maryi w tym kraju nie upadnie, w związku z tym zostawmy te „święte” koncepty, ale przystosujmy chrześcijaństwo na potrzeby ludzi chociaż z pominięciem kleru, i powtórzmy reformację kościoła metodami Niemieckimi z XVI wieku. Lepiej późno niż wcale i nie musimy się absolutnie wstydzić opóźnienia, ponieważ tylko archaiczny katolicyzm trzyma Polskie umysły w kajdanach kompletnego zacofania, bo generalnie Polacy są bardzo zdolnymi i pomysłowymi ludźmi. Bitwę musimy zacząć indywidualnie, od wyzwolenia z osobistego balastu religijnego, wówczas nadrobimy wszelkie opóźnienia technologiczne oraz socjalne w jeden rok i kraj dosłownie zakwitnie.

A zatem, sensem istnienia na ziemi i twoim najważniejszym celem w ramach religii chrześcijańskiej jest wydobycie z siebie cech Boskich, a następnie okazanie ich swojemu bliźniemu i przyrodzie. Nic więcej nic mniej, i w tym równaniu nie ma absolutnie miejsca na strach przed Bogiem i serwilizm przed jego tzw. boskimi namiestnikami – klerem.

Wzorem doskonałości dla normalnego człowieka nie może być żydowski Bóg psychopata, umierający Jezus na krzyżu lub płacząca Maryja, lecz radosny człowiek tu na ziemi, zwłaszcza mężczyźni powinni mieć to szczególnie na uwadze, bo jaki pozytywny wpływ na męską odwagę, honor oraz godność wywiera wizerunek zakrwawionego trupa na krzyżu ?  Potężny Bóg pozwolił zakatować się na śmierć jak bezbronna owca ? Żydowskie brednie nie dosyć, że niszczą piękno oraz rozum, to kastrują męstwo w narodach. Te bardzo istotne kwestie i wiele innych, społeczeństwa Europy zachodniej zrozumiały już 500 lat temu i stopniowo, etapami usuwały chrześcijański negatywizm z ich rzeczywistości, i tym sposobem zbudowały na fundamentach logiki oraz piękna, wielkie potęgi cywilizacyjne. Również komunistyczny Związek Radziecki osiągnął ten sam cel, aczkolwiek trochę innymi metodami – bezpośrednimi, odcinając się kompletnie od religii, wówczas Rosjanie dosłownie podbili kosmos. Chcesz zobaczyć Boga ? Oderwij oczy i rozum od Nieba i spójrz na zwykłe małe dziecko, a ujrzysz czystą prawdę, piękno oraz dobroć.

Niemcy
Bez wątpienia Niemcy są protoplastami zmian religijnych, które tak wielkim i pozytywnym echem odbiły się na całokształt ludzkiej działalności na całym świecie, i do czasów współczesnych dziedzictwo Niemieckiego oświecenia jest wciąż żywe, aczkolwiek powoli zanika. Niemcy jak wspomniałem, dwa razy w historii usunęli wpływy żydowskie ze swojego kraju i dopiero wtedy osiągnęli niesamowity rozwój intelektualny, tym samy stali się śmiertelnym wrogiem żydowszczyzny, w związku z tym naród Niemiecki jest przeznaczony do likwidacji i od końca II wojny ten proces przybiera na sile, w formie ataku w Niemiecką rodzinę – fundament na którym od zarania dziejów, ludzie budowali gromady, miasta, później państwa i cywilizacje. Żaden inny naród na świecie nie ma tak ciężkiego życia jak współcześni Niemcy, ponieważ żydzi są w pełni świadomi tego, że może dojść do powtórki i zalążek trzeciego buntu narodzi się ponownie w Niemczech, i będzie ostatecznym końcem religijnej oraz materialnej żydowszczyzny dosłownie na całym na świecie.

Tylko naród Niemiecki pokazał światu, jak należy sprzątać swoją ojczystą ziemię ze śmieci, co było zbawienne dla całego społeczeństwa, i mała garstka prawdziwych Niemców o tym fakcie jeszcze nie zapomniała. Tak więc, dopóki istnieją etniczni Niemcy, dopóty żydowszczyzna spokojnie spać nie może i jest nadzieja, że ludzkość podniesie się znowu z kolan…..( Ciąg dalszy wkrótce )

Najlepsza praca na świecie

Nic nowego i odkrywczego religie w nasze życie nie wnoszą, co by ludzie już od początku swego istnienia nie wiedzieli. Chrześcijaństwo głosi, że jedną z największych wartości tej religii jest rodzina sugerując nam, że instytucja rodziny powstała wraz z przyjściem chrześcijaństwa, podobnie mówią o miłości do bliźniego, poszanowania jego mienia itp. że są to również dary Jezusa dla ludzkości. Jeżeli tak by było, iż dopiero Jezus nauczył nas jak żyć, a rasa ludzka przecież istnieje już setki tysięcy lat, to logiczne jest że człowiek nienawidzący swojego bliźniego, doprowadził by na długo przed Jezusem do własnego upadku i wymazania homo sapiens z ziemi. Wszystkie plemiona, narody, cywilizacje rozwijały się na fundamentach miłości i rodziny, i dlatego rasa ludzka przetrwała do dziś, bo miłość jest w naszej krwi od urodzenia, i nie trzeba jakiegoś boga żeby nam to objawił, wystarczy Ojciec i Matka.

Wiele myślałem i pisałem o religii chrześcijańskiej i nie tylko o tej wierze, ale ogólnie o większości kultów religijnych świata i opierając się nawet na tym jednym, powyższym przykładzie, nie widzę absolutnie sensu wiary w ich bogów, w ich doktryny, ponieważ wszystkie zorganizowane wyznania religijne, z punktu widzenia psychicznie normalnego człowieka, są całkowicie pozbawione logiki i zdrowego rozsądku, ale z punktu widzenia księży, zakonników, popów, pastorów, lamów, mnichów, imamów, rabinów, kaznodziejów i całej reszty osób tzw. duchowych z uwzględnieniem sióstr zakonnych, zorganizowane religie są genialnym instrumentem pozwalającym tym ludziom pracować bez większego, właściwie żadnego wysiłku fizycznego, a jak wiadomo nikomu nie chce się fizycznie ciężko pracować i to jeszcze za głodowe, praktycznie niewolnicze wynagrodzenie w sektorze prywatnym. Oni znaleźli świetny sposób, jak robić żeby się nie narobić i otrzymywać podwójne wynagrodzenie za tą „robotę”, to jest myśl przewodnia i meritum wszystkich religii świata i żadnej nadprzyrodzonej tajemnicy w religiach nie ma i nigdy nie było.

Odłóżmy więc miedzy bajki zapewnienia księży a także zakonnic, że Boskie powołanie i Jezusowe natchnienie wyzwoliło w nich chęć pójścia do seminariów i służenia Bogu, bo nawet oni w te żydowskie brednie nie wierzą, ale znakomicie pozorują swoją głęboką wiarę. No może jeden/jedna na milion na początku nauk w seminariach i klasztorach czuje jakąś iskrę Boską, która zamienia ich w fanatycznych wyznawców, ale kilka lat później realia życia sprowadzają każdego jednego na ziemię i otwierają oczy i przede wszystkim portfele na rzeczywistość, a jest ona dla nich przepiękna i rozpościera przed nimi cudowne horyzonty ale nie Boskie, lecz te zwykłe, przyziemne materialne!

Seminaria i klasztory są pełne, bo jedyną motywacją tych ludzi by tam się „uczyć” są korzyści finansowe, choć na początku swej działalności duszpasterskiej aż takich kokosów nie robią, ale cwańsi i cierpliwsi z nich po drabince pną się ku górze w hierarchii kościelnej, i niejeden z nich zasmakuje życia iście królewskiego na dworach biskupich. Natomiast początek i reszta życia nawet w roli zwykłego księdza, jest niezłym sposobem na zatrudnienie nie wymagające włożenia żadnego wysiłku fizycznego, bo wszystko zrobią za księdza parafianie, dosłownie wszystko i jeszcze mu płacą, a osłodą życia jest oddawanie hołdu księdzu klęcząc przed nim i całując go po dłoniach, w czym Polacy niestety się lubują. Umysłu też nie trzeba mocno wysilać, bo jaka sztuka wykuć na pamięć Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo ? Przez 5 lat każdy debil by się tego nauczył. Inne plusy duchowieństwa oprócz finansowych, to możliwości zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych i na tym polu z płcią przeciwną kler wykazuje się aż nadto gorliwie, lecz jak wiemy 5 lat w seminariach, wśród młodych mężczyzn degeneruje ich świadomość do tego stopnia, że większość księży jest homoseksualna, ale jakiś procent z nich po wyjściu na wolność w sukmanie w szeroki świat, wróci w objęcia kobiet-parafianek. Z kwiatka na kwiatek buszuje później kler po Polsce, głosząc słowo i nasienie boże, a jest tego młodego kwiatu do zapylania co nie miara w Polskich kościołach, szkołach, i co najgorsze młode chrześcijańskie kobiety są bardzo łatwe w manipulacji wyniosłą, bogobojną mową w zakrystiach, na plebaniach, i tak urobiona ładniejsza niewiasta, odda swoje ciało w imię Pana Jezusa, jego ziemskiemu namiestnikowi księdzu bez żadnego ale.

Polski Szejk-Biskup
Nie ma lepszego zajęcia jak wyszkolić się na księdza, trochę gorzej w hierarchii chrześcijańskiej mają zakonnice ale tylko te brzydsze, natomiast zgrabniejsze z nich, już jako kurtyzany idą prosto do haremów biskupich, ale kobiety maja to do siebie, a szczególnie nawiedzone, że w imię Paaana zrobią prawie wszystko, tak więc orgie w pałacach biskupich są ciekawym urozmaiceniem od klepania codziennych zdrowasiek, i nie ma później problemu z dzieckiem, bo zdrowe dziecko pójdzie na sprzedaż a chorowite na narządy i kasa się kreci. Tak więc pieniądz i seks rządzi w duchowieństwie i innych religiach, a ludzie się kłócą i mordują za ich dogmaty, w imię Bogów i inne pierdoły, a kler pęka ze śmiechu gdy widzi te zaciekłe dyskusje, bo lepszego interesu jakim jest Jezus Sp. z o. o przez 2000 tysiąca lat nikt jeszcze nie wymyślił.

10457149_10207533927730267_7346780939286290562_n

W świetle tej Boskiej masakry i poniżenia nie dziwie się Józefowi Stalinowi, że w latach 30-tych ubiegłego wieku rozkazał wyburzyć większość cerkwi w Rosji i pasożytów popów rzucić do pracy, a oporniejszych z nich pod mur lub na Sybir, to była bardzo mądra decyzja. Prawie to samo obecnie robią władze Chin, bo w Tybecie religijnych pijawek namnożyło się miliony i Pekin krótko trzyma za mordy całą tą hołotę buddyjską z Lamami, i zobaczcie jak szybko i prężnie Chiny się rozwijają bez dostępu religii do władzy ! Ta zasada jest uniwersalna i sprawdzona, ponieważ wiele państw idzie do przodu, tylko dzięki odsunięciu religii od polityki i umysłów. Lecz gdy patrzę na sytuację w Rosji, bo mentalnie i kulturowo najbliżej mi do tego kraju, to ogarnia mnie smutek, ponieważ wielką cerkiew na przeciwko Kremla którą z rozkazu J. Stalina wyburzono i na jej miejscu zbudowano milion razy bardziej pożyteczny obiekt basen, Putin niedawno ją odbudował, i ludzie do tego złotego molocha cerkiewnego walą teraz drzwiami i oknami, by się znowu poniżać przed żydowskimi krzyżami, ikonami a najgorsze w tym wszystkim jest to, że zrobili świętych swoich relatywnie niedawnych feudalnych oprawców Carów, i do nich się teraz modlą ! Wszystko co dobre i wielkie z epoki Związku Radzieckiego, obecna kapitalistyczno/religijna Rosja niszczy i odbudowuje żydowszczyznę, i gwarantuje wam Rosja cofa się pod każdym względem w tył ekonomicznie, przemysłowo i umysłowo, bo religia jest największym hamulcem blokującym rozwój osobisty człowieka, społeczny i gospodarczy. Dopóki cerkiew w Rosji rządzi, dopóty Rosja będzie wegetować i nigdy nie osiągnie nawet 10 % potęgi ZSRR. Siła przetrwania chrześcijaństwa jak widzimy jest jednak wielka, i w kolebce komunizmu, w Rosji nabiera znowu mocy. Skoro w Rosji ludzie znowu głęboko połknęli chrześcijańską przynętę, to się już nie dziwię, że Polacy są takimi religijnymi zagorzalcami.

Praktycznie gardzę (choć nie powinienem, ale brak mi już słów) dorosłymi chrześcijanami z powodu ich religijnej infantylności i tępoty, ale jestem jednak pełen podziwu i uznania wobec kościoła, a także innych światowych religii, że z takim ogromnym sukcesem, mimo upływu wieków i tylu popełnionych przez religię jawnych zbrodni na milionach ludzi, potrafią nadal egzystować i czerpać ze swojej działalności astronomiczne korzyści materialne. Pieniądz czyni cuda i w zasadzie tylko sprawy finansowe są główną motywacją kościoła katolickiego, i powodem tak silnej jego pozycji w Polsce, bo on znalazł w tym kraju idealną pożywkę pod swoje pasożytnicze istnienie, w postaci milionów łatwowiernych i niestety bezmyślnych Polaków, którzy za sprawą braku elementarnej edukacji, własnym potem i ciężką pracą wspomagają milionową armię największych światowych próżniaków, nierobów i degeneratów – duchowieństwo chrześcijańskie.

Na Polskich wsiach i w mniejszych miasteczkach dochodzi już do druzgocącej paranoi, ponieważ tam ludzie zażarcie konkurują miedzy sobą w okazywaniu poddaństwa wobec księdza, i pracują za Bóg zapłać na utrzymanie plebanii i kościoła, a także ofiarowują klerowi nie tylko najlepszą żywność ze swoich gospodarstw, ale wiadomo pieniądze, i niech mi ktoś powie, że kler w Polsce nie ma jak u Pana Boga za piecem ? „Żyć nie umierać kosztem idiotów”  takie powinno być motto kościoła, albowiem te czarne pijawki w sukmanach nigdy nie mieli lepszego bytu, niż w obecnej Polsce.
Na koniec mądre słowa Marka Twaina: „Religia powstała, gdy pierwszy oszust – spotkał pierwszego głupca”