Arktyka

Gwiazdor jest prawdziwą postacią

Na świecie istnieją już tylko trzy państwa, w których nie ma żydowskiego banku centralnego i jest to Kuba, Korea północna oraz Iran. Moim skromnym zdaniem Kuba długo nie pociągnie i władcy tego kraju, powoli przygotowują ekonomię i urabiają ludzi na przyjęcie pierwszych żydowskich pasożytów finansowych, natomiast los Korei północnej jest także przesądzony i pod naciskiem komunistycznych Chin, USA i Rosji w perspektywie kilku lat, w Korei północnej zacznie również funkcjonować żydowski bank centralny.

Korea północna oraz Kuba są małymi peryferyjnymi państwami, i żydom tak naprawdę nie śpieszy się z zainstalowaniem w nich swoich ludzi, natomiast strategicznie położony Iran, z ponad 80 milionową populacją stanowi realne zagrożenie dla żydowskich mafijnych interesów, ponieważ jeżeli naród Irański jest wolny od płacenia procentów (haraczu-lichwy) od pobieranych kredytów, i ten kraj jest stosunkowo zamożny, to przykład wolnego i suwerennego finansowo Iranu, może być zastosowany w szerokim świecie, a zwłaszcza w sąsiednich państwach muzułmańskich, które jeszcze niedawno prowadziły suwerenną politykę finansową w oparciu o tzw. bankowość islamską. W bankowości islamskiej, udzielanie kredytów na procent i drukowanie pieniędzy bez pokrycia w złocie bądź srebrze, jest surowo zabronione!.

Czas pokaże czy Iran wytrwa poważne sankcje gospodarcze, prowokacje oraz groźby wojny, ale mając na uwadze fakt, że kontrola własnej waluty w tej materialistycznej rzeczywistości jest prawdziwym skarbem, a naród Irański jest stary i mądry, to oni nigdy nie oddadzą żydom władzy nad swoim pieniądzem, bo to oznaczało by zniewolenie i de facto śmierć narodu.

Teraz już wiecie dlaczego na Iran trwa światowa nagonka i wściekłość żydów w stosunku do Iranu jest największa. Brak możliwości dyktowania Iranowi polityki finansowej, z pewnością doprowadza żydow do szału, i głównym powodem żydowskiej obsesji na punkcie Iranu, jest nieznany epizod z antycznej historii, który zwiastował koniec rajskiej egzystencji ludzi na Ziemi. Irańczycy są dalekimi potomkami Arian i tysiące lat temu, na terenie obecnych Chin i Syberii toczyli już wojnę defensywną, z żydowsko Chazarskim diabelskim nasieniem i wprawdzie Arianie zostali wówczas pokonani, ale żydzi są mściwi i nigdy nie darują narodowi Irańskiemu odwagi, z jaką ich Aryjscy przodkowie potrafili się bronić.

Struktury obronne Arian przetrwały do czasów współczesnych w formie tzw. wielkiego muru Chińskiego i jeszcze większych kamiennych wałów na Syberii. Mur został wzniesiony przez antycznych Arian, którzy po klęsce uciekali z Chin na północ i w trakcie wieloletniego odwrotu, Arianie budowali za sobą mury obronne i inne imponujące fortyfikacje. Warto dodać, że zanim doszło do inwazji i konfliktu, pokojowo nastawieni i genialni architekci Arianie, stawiali na całym obszarze Chin i Azji południowej ogromne piramidy.

Po przegranej wojnie Arianie rozeszli się po całej ziemi i niewielka ich grupa udała się na daleką północ do Arktyki, gdzie w okolicach bieguna północnego, odkryli wejście do bajkowej podziemnej krainy Agarthy, w której żyją w pokoju i dostatku do dnia dzisiejszego. Podczas wędrówki przez Syberię, Arianie zaobserwowali migrację stad reniferów na północ, co ich bardzo zainteresowało i doszli do wniosku, że trzeba iść za reniferami, ponieważ one instynktownie podążają w kierunku cieplejszych terenów, gdzie będzie więcej pokarmu roślinnego. Renifery tolerowały towarzystwo ludzi, ze względu na wegetariańskie zwyczaje pokarmowe Arian i Arianie stali się częścią wielkiego stada reniferów. Ludzie i zwierzęta żyli w symbiozie i pomagali sobie wzajemnie, w trudnej wędrówce przez lodowatą Arktykę, aż w końcu renifery wskazały Arianom wejście do Agarthy.

Po dojściu do celu, nastał czas pożegnania wiernych zwierzęcych przyjaciół, lecz więzy miłości pomiędzy ludźmi a reniferami były nie do rozerwania, a zwłaszcza dzieci bardzo kochały małe renifery i płakały na myśl o rozłące z nimi. W związku z tym, kilka młodych zwierząt udało się z dziećmi do Agarthy i wśród tych dzieci był mały chłopiec o imieniu Gwiazdor. Z wdzięczności za uzyskaną pomoc, Arianie obrali renifera za symbol swojej wspaniałej podziemnej cywilizacji.

Święty Mikołaj, czyli sympatyczny Gwiazdor lub jego rosyjski odpowiednik dziadek mróz, jest więc prawdziwą postacią i jest to jeden z mieszkańców Agarthy, który z nostalgii za życiem na powierzchni ziemi w towarzystwie wiernych reniferów, odwiedza sporadycznie ludzi, ale on kontaktuje się już tylko z czystymi duchowo małymi dziećmi.

Gwiazdor istnieje i pochodzi z Agarthy, ponieważ kojarzymy go z siłami nadprzyrodzonymi, ale najbardziej utkwił nam w głowach wizerunek gwiazdora, który przedstawia brodatego mężczyznę, o śnieżno białej karnacji skóry i niebieskich oczach, co wynika z przebywania organizmu z dala od palących skórę promieni słonecznych, jakie występują na powierzchni ziemi.

Umiarkowana iluminacja, a właściwie półmrok jaki panuje w Agarcie, przyczynił się do tego, że ciała ludzi nie wytwarzają ochronnej melaniny, która jest odpowiedzialna za brązowienie ciała i skóra mieszkańców Agarthy, jest biała jak kartka papieru. Źródło światła w podziemnym świecie, nie emituje fal ultrafioletowych i nie niszczy organizmów, przez co ludzie i zwierzęta żyją setki, a być może tysiące lat. Ucieczka Arian z powierzchni ziemi okazała się zatem błogosławieństwem, i exodus Arian można określić mianem – ucieczki z raju, do Nieba.

Światowe rządy wiedzą o istnieniu wejścia do podziemnej krainy szczęścia i dobrobytu w której przebywają wysoko zaawansowani duchowo i technologicznie Arianie, i dlatego też cały region Arktyki jest terenem zmilitaryzowanym. W związku z tym, dla zmylenia opinii publicznej USA, Kanada, Norwegia oraz Dania, prowadzą pozorną rywalizację militarną i ekonomiczną z Rosją w tym regionie, ale w rzeczywistości wszystkie te państwa wspólnie pilnują Arktykę przed niepowołanymi intruzami, którzy chcieli by uciec z żydowskiego piekła na powierzchni ziemi i dotrzeć do podziemnej Agarthy. Sprawa wygląda podobnie z południowym wejściem do Agarthy, i cały kontynent Antarktyczny znajduje się również pod kontrolą wojskową największych mocarstw światowych.

Kwestia kto z władców tego świata wie o istnieniu Agarthy, jest dość skomplikowana i jestem winien sprostowania. W strukturach światowych rządów, są świetnie zakonspirowani dobrzy ludzie – elity nad elitami, wywodzący się z kręgów naukowych, religijnych, politycznych i wojskowych, którzy w bardzo wyrafinowany sposób strzegą dostępu do Agarthy przed nami przeciętnymi ludźmi, albowiem dusza prawie każdego dorosłego człowieka, w mniejszym lub większym stopniu jest zatruta pieniądzem, chciwością i niewinnym zwierzętom wyrządzamy okropny ból.

Wszyscy jesteśmy już właściwie żydami, a tacy ludzie nie mają wstępu do boskiej podziemnej Agarthy, ponieważ w mgnieniu oka zamienili by idylliczne pokojowe życie, bez pieniądza, chorób i przelewu krwi, w taki sam koszmar jaki zgotowali sobie i zwierzętom na powierzchni. Patrzcie zatem głęboko w oczy małych dzieci i uważnie słuchajcie ich słów, bo przez nie przemawia prawda i miłość i coś bardzo ważnego odnośnie dzieci, powiedział już kiedyś brat Gwiazdora – Jezus.

Arktyczni Arianie

Bal Gangadhar Tilak, był wybitnym Hinduskim przywódcą duchowym i politycznym od 1880 do 1920 roku. Bazując na religii hinduistycznej Tilak doszedł do wniosku, że oryginalna siedziba Arian, znajdowała się w rejonie obecnego bieguna północnego, ale epoka lodowcowa skuła Arktykę wiecznym lodem i Arianie w poszukiwaniu nowego domu, stopniowo zasiedlali północne rejony Europy, Ameryki, Azji i przenikli aż na subkontynent Indyjski. Tilak jest autorem książki pt. „Arktyczny dom w Wedach”. Więcej ciekawych informacji na temat pochodzenia Arian, usłyszymy w poniższym filmie. Niestety materiał jest w języku angielskim.

Arktyka, po Antarktydzie jest najbardziej tajemniczym obszarem na ziemi i mimo tego, że Rosja z inicjatywy USA na arenie międzynarodowej jest oczerniana i osłabiana dotkliwymi sankcjami, to jednak USA i reszta państw podbiegunowych (Kanada, Norwegia, Dania, Szwecja, Finlandia), już od końca II wojny z Rosją w Arktyce ściśle współpracują i na Antarktydzie również. Cały biegun północny, jest regionem zmilitaryzowanym i w świetle tylu intrygujących anomalii związanych z Arktyką, oficjalna wersja wydarzeń odnośnie przyczyn zatonięcia okrętu podwodnego Kursk w 2000 roku, nie jest wiarygodna i przypuszczam, że okręt został przez załogę uprowadzony. Marynarze z Kurska, pragnęli dotrzeć do tej na pozór legendarnej północnej Szambali, która jest nadal miejscem pobytu kilku Ariańskich Bogów.

W każdej bajce jest ziarno prawdy i jednym z Arktycznych Ariańskich Bogów, jest dobrze znany wszystkim dzieciom, sympatyczny i brodaty święty Mikołaj (dziadek Mróz w Rosji). Duńczyk Hans Christian Andersen napisał zaś piękną baśń pt.”Królowa Śniegu”, i obdarzona nadprzyrodzoną mocą protagonistka, mieszka w lodowym zamku na Spitsbergenie. Bardzo interesujące są słowne przekazy ludów eskimoskich i na pytanie skąd pochodzą, Eskimosi instynktownie wskazują na północ i mówią, że za barierą lodową, tam gdzie słońce nigdy nie zachodzi znajduje się ich dom.

Na kanwie już współczesnej amerykański film fantastyczny Superman II, również nawiązuje do Arktyki w kontekście siedziby Bogów. W kluczowym momencie filmu, Superman udaje się na biegun północny do swojej głównej kwatery tzw. Fortecy Samotności, i za pomocą cudownych kryształów, odzyskuje boskie siły i nawiązuje kontakt ze swoimi umarłymi rodzicami. Postać Supermana przedstawia człowieka czystej krwi Aryjskiej i paradoksalnie, koncept komiksowych super ludzi i de facto Bogów, jest dziełem artysty i pisarza pochodzenia żydowskiego. W drugim filmie Robert Sepher rzuca nowe i zaskakujące światło na prawdziwe pochodzenie Czyngis Chana i Mongołów.

Autor filmu sugeruje, że tysiące lat przed pojawieniem się rasy żółtej, obszar dzisiejszych Chin był zamieszkiwany przez Arian, którzy stworzyli bardzo zaawansowaną jak na tamte czasy cywilizację. Arianie wznosili piramidy, pozostawili po sobie grobowce z mumiami i przetrwała ich technologia, w formie czarnego prochu, metalurgii, kompasu, ruchomej czcionki, wytwarzania papieru itd. Rzekome Chińskie antyczne wynalazki są tak naprawdę osiągnięciami białych ludzi i na poparcie tego argumentu, spójrzmy obiektywnie na współczesną Chińską myśl techniczno/naukową. Chińczycy potrafią dość dobrze kopiować zachodnią technologię, ale nic w niej nie udoskonalają, lub ze względu na tanią siłę roboczą, urządzenia wymyślone przez białego człowieka, są w Chinach zaledwie montowane.

Mogę pozwolić sobie na spekulację, że bardzo mądra Chińska filozofia życia zawarta w Taoizmie i Konfucjanizmie, sięga również korzeniami do czasów Ariańskich.

Z racji swojego nadprzyrodzonego pochodzenia i egzystencji w bezpiecznej północnej enklawie, Arktyczni Arianie bogów i teologii nie potrzebowali, niemniej po ucieczce z Arktyki i w trakcie migracji, boskie siły stopniowo Arian opuszczają i ostatecznie stają się zwykłymi śmiertelnikami. Nostalgia za bezpowrotnie utraconym statusem Bogów, dała im się we znaki i z biegiem czasu, Arianie tworzą Buddyzm, Hinduizm oraz trzecie wyznanie ludów Aryjskich, Zaratusztranizm. Warto dodać, że zanim islam podbił cały bliski wschód i spory obszar Azji, to na terenie obecnego Iranu, Zaratatusztranizm był wyznaniem narodowym i pamięć o Arianach przetrwała w nazwie Iran, która wywodzi się od partyjskiego słowa Arjanszahr, co oznacza państwo Ariów.

Dwie pierwsze wyznania łączy poszanowanie życia, w ramach diety wegetariańskiej, zaś wszystkie trzy są pacyfistyczne i narody Tybetu, Indii oraz Iranu swoich sąsiadów nigdy nie najeżdżały. W związku z tym, miejmy w pamięci serdeczną pomoc jaką okazał naród Irański, Polskim żołnierzom uciekającym z komunistycznej Rosji w 1942 roku. Spotkali się wówczas Ariańscy bracia krwi i wielka szkoda, że współcześni Polacy są tak bardzo skażeni anty Irańską propagandą i nie potrafią wyciągnąć przyjaznej dłoni swoim Aryjskim braciom.

Wracam jednak do materiału filmowego. W pewnym momencie historii, pojawiła się rasa Mongoloidalna i Chińczycy stopniowo wyparli Arian na południowy zachód do Indii oraz na północ do obecnej Mongolii. Chyngis Chan był zatem białym człowiekiem, lecz ta informacja jest skrzętnie ukrywana i oficjalne publikacje historyczne, celowo określają Mongołów mianem największych barbarzyńców i ludobójców w dziejach świata i dobrego słowa w zasadzie o Mongołach nie przeczytamy, a było dokładnie na odwrót. W przypadku ekspansji imperium Mongolskiego na Europę wschodnią w 12/13 wieku, pogańscy Mongołowie przynieśli ludności Słowiańskiej, długi okres wolności od chrześcijańskich farmazonów, tortur, stosów oraz świętej inkwizycji.

Ponadto znikł wówczas w Polsce, spokrewniony z religią chrześcijańską średniowieczny ucisk feudalny i nasi Słowiańscy przodkowie, powrócili do starych i pięknych pogańskich wierzeń, które w wielu aspektach były bardzo zbliżone do Mongolskich. Serdecznie zapraszam do obejrzenia filmu.

 

 

 

 

 

 

 

Kosmiczna iluzja

Istnieją dwa programy kosmiczne, ten pierwszy oficjalny oparty na tradycjynych rakietach napędzanych paliwem ciekłym i jest drugi program kosmiczny, ściśle tajny i bardzo zaawansowany technologicznie, bazujący całkowicie na odkryciach naukowych III Rzeszy. Niemcy tuż przed końcem II wojny skonstruowali nowy system napędowy statków powietrznych, który łamał wszystkie znane zasady fizyki, następnie zwycięscy Rosjanie z Amerykanami w całości przejęli i zaadoptowali ten napęd na swoje potrzeby, lekko go udoskonalając. W związku z tym, współczesne tzw. UFO, latające talerze lub inne niewyjaśnione fenomeny powietrzne są maszynami latającymi wykonanymi przez człowieka, ale błędnie kojarzone przez nas ze statkami kosmicznymi pozaziemskich galaktycznych cywilizacji. Nie będę wchodził w szczegóły jakim sposobem Niemcy odkryli tą technologię, ale koniecznie nadmienię, że wpływ ideologii narodowej A. Hitlera na świadomość Niemców był decydującym czynnikiem ogromnego postępu nie tylko w sferze technicznej oraz naukowej, lecz we wszystkich innych dziedzinach życia tego narodu.

Oczywiście Amerykanie z Rosjanami pragną utrzymać w tajemnicy posiadanie tych maszyn, ale czasem podczas prób lub innych doświadczeń zdarzy się katastrofa lub na krótki moment ich latający obiekt wymknie się spod kontroli i pojawi się na widoku publicznym, być może z powodu nie opanowania tych technologii do absolutnej perfekcji, w związku z tym już od około roku 1947 Amerykanie dla zbicia ludzkości z tropu i wprowadzeniu w błąd, zaczęli masowo popularyzować najpierw w radiu, komiksach a później w telewizji zagadnienie tzw. UFO, Marsjan, itd. czyli wizyt obcych cywilizacji na ziemi, i generalnie prawie wszyscy ludzie są już święcie przekonani, że niezidentyfikowane latające obiekty są maszynami pozaziemskich cywilizacji. Niemniej jednak, nie wykluczam opcji istnienia życia na innych planetach lub księżycach, aczkolwiek na dzień dzisiejszy żadnych twardych dowodów potwierdzających hipotezę kosmicznych cywilizacji nie posiadamy i możemy jedynie spekulować na ten temat.

Głównym celem tej międzynarodowej kosmicznej intrygi jest skrycie przed ludźmi faktu, że napęd z obiektów można z łatwością przystosować na potrzeby cywilne i jest on w stanie dać czystą oraz kompletnie darmową energię całej ludzkości, ponadto technologia związana z napędem jest źródłem fundamentalnie nowej nauki o materii – fizyce, chemii i kosmosie. Poza tym, fantastycznie zaawansowana technologia z tzw. UFO zmieniła by o 180 stopni, nasze dotychczasowe spojrzenie na kwestie dotyczące pochodzenia człowieka, religii oraz historii ziemi, innymi słowy owa technologia w rękach mądrych i szlachetnych ludzi jest w stanie zlikwidować pieniądz i różnice społeczne.

Tak więc, Amerykanie z Rosjanami będą robić wszystko co w ich mocy aby ludzkość nigdy nie dowiedziała się, że rządy polityczne są w posiadaniu technologii umożliwiającej podróże międzygwiezdne, wobec tego oprócz wspomnianego lansowania w filmach i publikacjach zagadnienia obcych cywilizacji i UFO, Amerykanie z Rosjanami stwarzają dwie inne iluzje, które działają na naszą świadomość jeszcze skuteczniej aniżeli filmy.

Pierwsza manipulacja polega na stworzeniu w naszej świadomości wizji wielkich trudności związanych z podbojem kosmosu i kolosalnych kłopotów z rozwinięciem odpowiednich napędów rakiet, i żeby ten fakt dobitnie podkreślić, NASA od czasu do czasu Amerykański prom lub rakietę celowo i spektakularnie wysadzi w powietrze podczas startu i podobnie robią to Rosjanie, wówczas człowieczeństwo jest w pełni przekonane, że ludzka technologia jest na bardzo niskim poziomie rozwoju i podroż nawet do Marsa jest poza naszymi teraźniejszymi możliwościami. A zatem, współczesne programy kosmiczne służą tylko jednemu celowi, aby stworzyć złudzenie ludzkiego prymitywu technologicznego.

Druga manipulacja polega na propagowaniu głównie przez środowisko akademickie oraz naukowe perspektywy kosmosu z tysiącami lub nawet milionami planet podobnych do ziemskiej i snuciu teorii o istnieniu innych, bardzo zaawansowanych technologicznie cywilizacji, co ugruntowało w nas przekonanie, że obiekty UFO w naszej atmosferze muszą być maszynami owych cywilizacji.

A zatem, padliśmy ofiarą potrójnej manipulacji i wszystkie rządy świata, zwłaszcza te które posiadają programy kosmiczne w niej uczestniczą, ale główną rolę odgrywają USA z Rosją, ze względu na to, że te dwa państwa pokonały bezpośrednio III Rzeszę i w ich ręce wpadły najważniejsze dokumenty, wielu Niemieckich naukowców i oczywiście prototypy maszyn.
Bardzo zaawansowana technologia związana z tzw. maszynami latającymi opartymi na prototypach skonstruowanych przez III Rzeszę i jej zatajenie, pozostawia ludzkość na łasce prymitywnego transportu spalinowego zależnego całkowicie od ropy naftowej, zaś pochodne ropy w formie tworzyw sztucznych i nawozów stanowią podstawę przemysłu i rolnictwa na całym świecie. Na ropie zbudowano całe państwa, kolosalne fortuny i ropa jest krwią globalnej gospodarki, w związku z tym światowe elity nigdy nie pozwolą sobie odebrać ultra bogatego stylu życia i swoich przywilejów, natomiast pozwolą a nawet zachęcają światowy plebs do zaciekłej walki po trupach o dostęp do ropy naftowej, w następstwie czego ślepa pogoń za zyskiem z jej sprzedaży wyzwala w ludzkości najgorszy instynkt – chciwość, który dosłownie niszczy rozum.

Chciałbym zwrócić uwagę na kluczową kwestię a mianowicie, technologia z tzw. UFO, pozwoliła by człowiekowi osiągnąć nieśmiertelność, co jest gorszą perspektywą dla elit przemysłowych oraz religijnych aniżeli utrata kontroli nad energią w formie ropy, gdyż nieśmiertelność a nawet drastyczne przedłużenie wieku i brak chorób, wiąże się z bankructwem przemysłu farmaceutycznego i medycznego, który obok przetwórstwa ropy jest bodajże najbardziej dochodową gałęzią współczesnego przemysłu. Drastyczne przedłużenie wieku człowieka, brak chorób i perspektywa nieśmiertelności, odebrała by religiom sens istnienia oraz ich podstawową broń – strach przed śmiercią i konieczność proszenia Boga/ów o zbawienie.
Dlatego też aby ten fundamentalny fakt już całkowicie zataić, mocarstwa USA i Rosja pozorują wzajemną wrogość w formie rywalizacji zbrojnej i są w stanie wywołać w pełni kontrolowaną konwencjonalną wojnę, pod pretekstem walki o energie tj. ropę. W obliczu tego chaosu i walki o zwykłe przetrwanie, ludzka ciekawość i naturalna podejrzliwość jest już doszczętnie sparaliżowana.

Moim skromnym zdaniem, głównym celem wojny USA przeciwko Irakowi oraz Libii nie była chęć przejęcia kontroli nad Iracką ropą i Libijskim złotem lub walka z terroryzmem islamskim, aczkolwiek te trzy preteksty stanowią oficjalny powód agresji USA na te państwa i społeczeństwa świata z jednym z tych trzech wytłumaczeń w pełni się zgadzają. Prawdziwym powodem ataku USA na Irak, było odkrycie przez archeologów Irackich pradawnych Sumeryjskich zapisów i artefaktów, które potrafiły by zniszczyć doszczętnie naszą prymitywną cywilizację opartą na pieniądzu, ropie, religii, natomiast grzechem Libii było odkrycie podczas budowy wodociągu dostarczającego wodę spod piasków Sahary, wielkich, antycznych, nowoczesnych miast i naturalnie podczas ich badania w ręce archeologów Libijskich wpadły także niesamowite zapisy, obiekty i artefakty, które wyjaśniły by kwestię pochodzenia człowieka na ziemi, tym samym zburzyłyby dotychczasową naukę i religię.

Jezioro Wostok na Antarktydzie, położone pod 2 kilometrową warstwa lodu samo w sobie stanowi wielką enigmę dla świata nauki, ale anomalia magnetyczna na południowym brzegu jeziora świadczy o tym, że natrafiono na pradawne miasto lub szczątki maszyn, które w podobny sposób co odkrycia w Iraku i Libii mogły by zburzyć współczesny światopogląd, historię, naukę oraz religie. W związku z tym eksploracja jeziora Wostok leży w pełnej gestii Rosji i USA, i nic więcej ciekawego się nie dowiemy na temat odkryć związanych z badaniem jeziora. Sprzężenie sił Amerykańskich i Rosyjskich jest również widoczne w eksploracji Arktyki, w której znajdują się również bardzo intrygujące oraz ciekawe anomalie i ruiny dawnych cywilizacji, lecz z racji surowego klimatu, dostęp do tego regionu mają tylko właśnie te mocarstwa, ze skromnym udziałem Norwegii, Kanady i Danii.

Tak więc, północ i południe kuli ziemskiej ( Arktyka i Antarktyda ) jest pod pełną i absolutną kontrolą militarną USA i Rosji, natomiast w innych regionach, gdzie odkryte zostaną interesujące ruiny archeologiczne lub anomalie, wywołuje się konflikty oraz wojny, aby przejąć nad nimi pełną kontrolę, wówczas status quo oparte na ropie i religii judaistycznej ( chrześcijaństwo, islam ) można utrzymywać w nieskończoność. Na koniec dodam, że Chiny również uczestniczą w tym międzynarodowym spisku, a to z racji odkrycia w centralnej części Chin, setek antycznych grobowców ze szczątkami białych ludzi potocznie zwanych mumiami z Tarim, ten fakt wskazuje na to, że biali ludzie egzystowali na kontynencie Azjatyckim na długo przed rasą Mongoloidalną i dali początek cywilizacji Chińskiej lub wnieśli najwięcej w jej późniejszy technologiczny i naukowy rozwój, a to burzy całkowicie historię narodu Chińskiego – Mongoloidalnego, uznawanego powszechnie za twórców pisma, papieru, prochu i wielu innych przełomowych wynalazków.

Współczesny świat zmienił się w piekło i my przeciętni mieszkańcy ziemi mordujemy jeden drugiego o pieniądz, ropę, złoto i żyjemy z dnia na dzień w obawie o nasz byt i zdrowie, gdy tymczasem wielcy tego świata mają dostęp do technologii o jakiej nam się nie śniło, i można by sądzić, że oni podróżują do gwiazd i są już nieśmiertelni, ale tak jednak nie jest, ponieważ ta fantastyczna perspektywa otworzy się dopiero gdy posiadacz owej technologii zmieni swój charakter na lepsze, albowiem wyłącznie szlachetny i skromny człowiek, któremu dobro ogółu i piękno przyrody leży na sercu, może w pełni wykorzystać potencjał tej technologii a takimi ludźmi byli Niemcy w okresie od około 1933 do 1945 roku, i jak wiemy USA, ZSRR oraz reszta zachodu, rzucili na Niemców całą swoją potęgę militarną, aby zniszczyć ostatnią nadzieję ludzkości.

Jestem przekonany, że unikatowe możliwości napędu tzw. UFO nie mogą być w pełni wykorzystane przez USA bądź Rosjan w celu podroży międzygwiezdnych lub przedłużenia życia, ponieważ ludzkość ze względu na skrajną chciwość, zachłanność i morderczy instynkt nie jest na ten krok absolutnie gotowa, bo gdziekolwiek na ziemi ludzki rak się pojawi, wówczas niszczy on bezmyślnie dziewiczą przyrodę oraz morduje słabszych i ten sam los spotkał by z pewnością inne planety i cywilizacje. Swoim kretyńskim zachowaniem wzbudziliśmy do działania wielką ezoteryczną Boską siłę, która stoi na straży kosmicznego porządku i żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się raka w przestrzeń kosmiczną, stworzyła ona wokół ziemi przysłowiową kwarantannę ( zakaz wstępu i opuszczania ), w związku z tym człowiek nie wystartuje z ziemi w poszukiwaniu nowych światów ani żadna kosmiczna cywilizacja nas nie odwiedzi i nie nawiąże z nami kontaktu, gdyż jesteśmy największym galaktycznym zagrożeniem – śmiertelnym wirusem, i jeżeli jakimś cudem dojdzie do próby opuszczenia ziemi, to zostaniemy wtedy poddani globalnej eksterminacji.
Na dzień dzisiejszy, niesamowite piękno kosmosu jest przed nami zamknięte i dopiero się otworzy, gdy oczyścimy własne serca z chciwości, zawiści i zaczniemy szanować własną Ziemię.

 

Lascaux. Część 2

captura-de-pantalla-2014-09-19-a-las-8-34-57Autorzy rysunków w jaskini Lascaux przedstawiali wyłącznie zwierzęta w swoich pięknych dziełach, ponieważ w ten sposób chcieli okazać im podziękowanie za przeżycie, i żeby ten akt upamiętnić jak najdłużej dla przyszłych pokoleń idealnym miejscem na umieszczenie rysunków, nie narażonym na czynniki atmosferyczne była oczywiście jaskinia, która w rzeczywistości jest wielką świątynią poświęconą pamięci zwierząt, zabijanych przez naszych Europejskich przodków po raz pierwszy.

Widok krwi oraz cierpienia niewinnych istot był dla tych ludzi bardzo wstrząsającym doświadczeniem, ale nowe realia egzystencji na powierzchni ziemi tj. brak pożywienia roślinnego, surowy i nieprzewidywalny klimat zmusiły ich do poświecenia życia zwierząt. Od tego momentu zaczyna się historia współczesnego człowieka i stopniowy upadek rasy ludzkiej pod każdym jednym względem, bo niezliczone wojny i konflikty, mordowanie dla zysku, kolosalne niszczenie przyrody, a przede wszystkim zabijanie własnych nienarodzonych dzieci, chyba nie świadczą zbyt dobrze o poziomie umysłowym człowieka ?

Również kondycja fizyczna ( choroby, dolegliwości ) a nawet sam wygląd zewnętrzny wielu ludzi wskazuje na to, że człowiek zwyczajnie cofa się w rozwoju i jest to proces nie do zatrzymania, co prawda w latach 30 – tych ubiegłego wieku, jeden naród Europy centralnej był bardzo bliski zwrócenia ludzkiej świadomości ku światłu, lecz II wojna światowa z jej następstwami obawiam się na zawsze to przekreśliły, i nasze umysły pogrążają się w coraz większych ciemnościach.

W sferze artystycznej upadek człowieka jest chyba najbardziej wyraźny, ponieważ od końca II wojny światowej brzydota i prymityw zastąpiły piękno, a relatywnie niedawno niektórzy uzdolnieni artyści potrafili jeszcze genialną muzyką i cudownymi obrazami wskrzesić ledwo tlącą się w ich duszach iskrę ziemskich Bogów. A zatem, ostatnimi ogniwami łączącymi obecnego człowieka ze swoimi wielkimi przodkami są już bardzo rzadkie wybitne dzieła artystyczne, ewentualnie misternie wykonane urządzenia rzemieślników, lecz największe i niezniszczalne świadectwo naszej potęgi możemy jeszcze dostrzec w oczach i uśmiechu każdego małego dziecka. Z tego też powodu, czyste i dziewicze rozumy dzieci są już od kołyski, żłobka i przedszkola zniekształcane „żydowskimi” wartościami, związanymi przede wszystkim z kultem pieniądza i możemy być pewni, że ludzie wychowani w takim świecie materialnym stracą większość swoich szlachetnych cech charakteru oraz wszelkie nadprzyrodzone zdolności, a także na zawsze zostaną zgaszone w ich umysłach wspomnienia o dawnej ludzkiej potędze.

Wracając do jaskini Lascaux jako świątyni ku pamięci zwierząt muszę najpierw wyjaśnić skąd pochodzili twórcy malowideł, bo z pewnością moje hipotezy o Boskości ludzi wydają się niezbyt logiczne lub nawet idiotyczne, ale kiedyś też uważałem opinię naukowców, archeologów za niepodważalny dogmat i na kwestię pochodzenia człowieka patrzyłem wyłącznie przez pryzmat TV, ewentualnie bezkrytycznie wierzyłem w religijne pochodzenie człowieka, aczkolwiek w tym przypadku religia staro testamentowa jak i wiele innych wyznań rzucają jednak kilka ziaren prawdy gdy mówią, że człowiek pochodzi z raju w którym nie było cierpienia, ludzie spożywali wyłącznie pokarm roślinny, byli długowieczni i podstawowa teza biblijna opisująca wygnanie człowieka z raju z powodu zgrzeszenia.
Są to kluczowe zagadnienia, na których można bazować swoje dochodzenia związane z ludzką prahistorią, one w dużej mierze wyjaśniają nasze obecne życie na ziemi i całokształt człowieczeństwa. Jeżeli raj faktycznie istniał, to patrząc z teraźniejszej perspektywy dawni ludzie, zanim zostali zmuszeni opuścić ów raj, w porównaniu z żałośnie krótkim życiem współczesnego człowieka, pełnym chorób i cierpienia byli naprawdę istotami Boskimi.

Moim zdaniem twórcy rysunków w jaskini Lascaux byli właśnie tymi potomkami Bogów, ich dzieła artystyczne na to wskazują, bo jak wspomniałem na początku, wstrząs zabijania zwierząt obudził w ich umysłach moralność i smutek, wobec tego nie zadawanie krzywdy zwierzętom jest podstawowym wyznacznikiem dawnej boskości człowieka. Ale wracając do powodów opuszczenia raju, najbardziej skłaniam się jednak do przekazu biblijnego, który mówi, że ludzie sami na siebie skazali wyrok popełniając podłe wykroczenie, za które musieli ponieść karę w formie wygnania z raju bliżej nieokreślonej liczby ludzi.

Jakie wykroczenie poniosło za sobą tak fatalne skutki ? Na to pytanie nie jestem w stanie precyzyjnie odpowiedzieć ale jedno jest oczywiste, piekło istnieje na powierzchni ziemi, w dużej mierze człowiek sobie je stworzył, aczkolwiek największy wpływ na upadek człowieka miały warunki atmosferyczne i kosmiczne, przede wszystkim słońce swoimi promieniami UV zmutowało nasze DNA do tego stopnia, że wielu ludzi swoim zachowaniem przypomina bezmyślne istoty. Słonce również zmieniło kolor skóry człowieka z oryginalnej białej w znany nam obecnie kolor czarny oraz we wszystkie pośrednie karnacje, potocznie zwane rasami, choć jest to całkowicie błędne określenie, albowiem rasy nie istnieją, wyjątkiem jest rasa żółta ale o tym później w felietonie.

Podstawą do zapamiętania jest fakt, że biały kolor skóry jest barwą ciała naszych Boskich przodków, na poparcie tego argumentu mogę zacytować liczne przekazy religijne, mityczne i legendy z całego świata ( tematem zmiany koloru skóry, lub jak kto woli powstania ras pod wpływem promieni słońca zajmę się w trzeciej części felietonu z cyklu Lascaux, ponieważ jest to nadzwyczaj ciekawe i kontrowersyjne zagadnienie, wymagające dokładnego wyjaśnienia )

W rezultacie opuszczenia raju, człowiek stopniowo tracił swoje Boskie możliwości długiego życia, wielkie zdolności umysłowe, telepatyczne, lewitacyjne itp. Przez długie millenia życia na ziemi, ludzie już tylko pół Bogowie z tęsknoty za straconym rajem i dawną potęgą potrafili jeszcze budować swoimi umysłami potężne kamienne budowle np. piramidy, zaś szczątkową wiedzę również zapisywali, lecz z biegiem wieków przeistaczali się w coraz bardziej zdegenerowane umysłowo i fizycznie istoty czyli w nas w słabych, wątłych, chorowitych ludzi, którzy potrafili wznosić dość okazałe budynki, świątynie lecz już tylko za pomocą niewolniczej siły a później maszyn. Z biegiem czasu budowle człowieka straciły swój oryginalny cel i piękno aż w końcu człowiek współczesny buduje prawie wyłącznie brzydotę, natomiast jego charakter nabrał samych negatywnych i podłych cech.

Raj na ziemi, w ziemi
Zachodzi pytanie gdzie się znajduje ów raj i co w nim ma tak dobroczynny wpływ na życie ? Żeby zrozumieć sedno sprawy musimy pozbyć się religijnych dogmatów, ale nie wszystkich, bo jak wspomniałem fundamenty religii są jednak prawdziwe, i dzięki przekazom religijnym możemy rozwikłać zagadkę raju i historii człowieka na ziemi, lecz zaznaczam, wyłącznie podstawy wierzeń mogą pomóc, ponieważ wszystko późniejsze jest wielkim kłamstwem.

Z tego co mi wiadomo w oryginalnych źródłach staro testamentowych raj był opisywany jako kraina znajdująca się gdzieś na ziemi i nigdy nie było w nim konceptu nieba w chmurach, nad naszymi głowami i ten pogląd w pełni popieram. Wyobrażenie nieba i reszta pojęć religijnych znane nam obecnie, zostały narzucone celowo aby odwrócić ludzką uwagę od tajemnic ziemi, i od kluczowego faktu, że ziemia jest naszym stwórcą czyli świętą matką. Od tego momentu piekłem religie nazywają wnętrze ziemi, gdy tymczasem wszystko jest na odwrót, albowiem niebo, ten prawdziwy raj znajduje się wewnątrz ziemi, natomiast piekło istnieje na jej powierzchni i niestety piekło ludzie sami sobie zgotowali, aczkolwiek warunki atmosferyczne jak i kosmiczne upadek człowieka spotęgowały. Raj istniejący wewnątrz ziemi można dosłownie przyrównać do łona matki, co za tym idzie Indianie Hopi i wiele innych antycznych ludów w swoich legendach mieli absolutną rację, opisując ziemię jako Gaję-Matkę. Dlaczego religie odwróciły nasza uwagę od świętej ziemi i skierowały oczy i świadomość w nieistniejące niebo i jakiegoś równie fantastycznego boga ?

Podejrzewam, że twórcy zorganizowanych religii narzucając ludziom często brutalną siłą koncept nieba, wiedzieli bardzo wiele o magicznych mocach ziemi i kierując nasze nadzieje wyłącznie w niebo zostaliśmy pozbawieni łączności z ziemią, ponadto ją niszczymy, a ona dobrym ludziom, szanującym życie wskazała by drogę ponownie do rajskiego wnętrza ziemi. Jesteśmy zagubionymi dziećmi, otumanieni strachem, przez co bardzo łatwi w manipulacji politycznej, religijnej i ekonomicznej. Jak by nie patrzeć chrześcijańska analogia z zagubionymi owieczkami, idealnie w tym przypadku się wpisuje. Reasumując, religijne koncepty nieba i piekła są instrumentami kontroli nad miliardami istnień ludzkich, i to był główny cel skierowania naszych nadziei wyłącznie w nieistniejące niebo i wzbudzenie strachu oraz nienawiści w stosunku do ziemi.

Zadajcie sobie pytanie, dlaczego dziecko krzyczy po narodzinach ? Ponieważ egzystowało w błogim, bezpiecznym środowisku matki i nagle znalazło się w piekle, to jest identyczna analogia z ziemią jako rajem, z ziemią matką która w swoim wewnętrznym łonie zapewnia bezpieczeństwo i pokój całemu życiu. Człowiek z Lascaux odczuł potworny żal oraz tęsknotę za łonem matki gdy musiał zabijać by przeżyć. Obrazy w jaskini były dorosłym okrzykiem dziecka wyrwanego z łona matki ziemi, ostatnim ludzkim okrzykiem i wspomnieniem troskliwej matki ziemi.

Już sam fakt istnienia raju wewnątrz ziemi wydaje się niewiarygodny, ponieważ tysiąclecia indoktrynacji religijnej zrobiły swoje, i ludzkość nie wyobraża sobie innego konceptu jak chrześcijańskie niebo i piekło pod ziemią, tak uformowana opinia jest już niepodważalnym dogmatem, ale to nie koniec rozwiązywania łamigłówki związanej z rajem wewnątrz ziemi, bo przyszedł czas na wyjaśnienie kwestii, co wewnątrz ziemi dało ludziom i wszelkiemu życiu tak potężne zdolności umysłowe oraz fizyczne, i co spowodowało degenerację człowieka na powierzchni ziemi ?

Odpowiedz jest prozaicznie prosta – Słońce, albowiem im dłużej człowiek przebywa na słońcu tym bardziej go słońce męczy, ogłupia aż w końcu doprowadza do szału i stopniowo zmienia kolor skóry, pomnóż to przez dziesiątki tysięcy lat a otrzymasz kompletnie zdegradowaną psychicznie i fizycznie odmianę człowieka – mutanta, natomiast wewnątrz ziemi w tym raju, istnieje iluminacja ale nie typu naszego słonecznego, lecz z innego źródła, które jest pozbawione niszczących promieni ultra fioletowych i posiada dosłownie magiczny wpływ na życie. Mieszkańcy dalekiej północy i badacze na Antarktydzie mogą dostrzec ślad iluminacji z wewnątrz ziemi w postaci pięknych zórz polarnych. Osobiście zawsze lepiej czuję się po zachodzie słońca, lub na lato przebywając w cieniu, ale największy spokój umysłowy odczuwałem będąc w jaskiniach, ten fakt mnie najbardziej zaintrygował i dał początek felietonowi.

Kilka pytań zostawiam bez odpowiedzi, bo nie znam żadnych szczegółowych faktów dotyczących źródła iluminacji wewnątrz ziemi a także powodów jej opuszczenia przez człowieka i nie chciałbym komplikować zanadto tej już niewiarygodnej hipotezy następnymi pytaniami, ale na koniec chciałbym przybliżyć parę bardzo ciekawych dawnych legend, mitów obecnie już bajek mówiących o dalekiej północy jako przedsionka raju, a dokładnie wskazujące na znajdujące się gdzieś w Arktyce wejście do wnętrza ziemi. Dwie legendy pochodzą z Europy, natomiast trzecia jest najistotniejsza, ponieważ jest słownym przekazem żyjących do dziś w Arktyce ludzi.

Hyperborea – kraina dalekiej północy

Map of the Arctic by Gerardus Mercator. First print 1595, this editon 1623.

Mapa Arktyki wykonana przez Gerarda Merkatora w 1595 roku.

Hyperborea w mitologii Greckiej była krainą szczęścia, tym dosłownym rajem, zamieszkana przez ludzi Bogów Boreaszy, nie znających głodu i cierpienia, obdarzonych wielkimi siłami umysłowymi i fizycznymi, ponadto w Hyperborei słonce świeci przez całą dobę, co spowodowało bujny rozkwit flory i fauny. Hyperborea podobno znajduje się daleko na północy, poza strefą wiecznej zmarzliny arktycznej. Tak mniej więcej w wielkim skrócie brzmi Grecki opis północnej Hyperborei i moim zdaniem z Hyperboreą ściśle powiązana jest postać znanego nam obecnie Świętego Mikołaja.

Święty Mikołaj lub dziadek mróz w zależności od interpretacji religijno – kulturowej, jest fantastycznym mieszkańcem dalekiej północy, który raz do roku na zimę przynosi prezenty grzecznym dzieciom. Ale ja przypuszczam, że jest realną postacią mieszkańcem Hyperborei, on naprawdę odwiedza ludzi na powierzchni ziemi, aczkolwiek w sensie odwiedzin duchowych, jego świadomość wpływa wyłącznie na jednostki gotowe iść w życiu drogą duchową, co nie jest w realiach życia w ziemskim piekle takie łatwe. Natchnienie Bogów na świadomość człowieka objawia się miedzy innymi, poszanowaniem życia zwierząt, albowiem gdy Twój wewnętrzny głos nakłania Cię do nie spożywania mięsa, ale z powodów wyłącznie etycznych, bądź pewien, że ów głos pochodził od Boskich mieszkańców Hyperborei i jest wielkim prezentem, o który musisz dbać, albowiem otrzymują go tylko ludzie szlachetni, dobrzy i skromni. W ten sposób jesteś testowany i przygotowywany do jeszcze większych czynów i przerwaną łączność z nimi ponownie odzyskałeś, niemniej jednak do osiągnięcia prawdziwego oświecenia jeszcze długa i ciężka droga.

Jak wiemy Święty Mikołaj posiada magiczne zdolności min. potrafi rozmawiać ze zwierzętami, i właśnie zdolności rozmowy ze zwierzętami są w tym przypadku bardzo ważne, bo wskazują na istoty człowiecze żyjące w harmonii z przyrodą w Hyperborei. Oczywiście postać Św. Mikołaja została całkowicie zniekształcona przez współczesnych ludzi, a religia chrześcijańska nadbudowała swój mit na jego temat i jest on uważany za czystą fikcję i bajkę dla dzieci, lub za pseudo chrześcijańskiego męczennika. Muszę nadmienić istotny szczegół dotyczący postaci Św. Mikołaja, znanego w Rosji pod nazwą Dziadek Mróz i tradycji z nim związanych, ponieważ Rosjanie gdy obchodzą święta bożego narodzenia, przez cały kilkudniowy czas trwania świąt, nie spożywają żadnych potraw mięsnych włącznie z rybą.

Inny bardzo ciekawy mit związany z Hyperboreą hołdują Eskimosi a także inne plemiona Syberyjskie, żyjące obecnie w dalekiej Arktyce, oni w swoich słownych przekazach nadal kultywują legendy o ich prawdziwym domu znajdującym się gdzieś dalej na północy, tam gdzie słonce nigdy nie zachodzi, czyli powtarza się ten sam wątek jak w Greckiej legendzie o Hyperborei i jej wiecznym słońcu.

Zawsze intrygowała mnie kwestia dlaczego Eskimosi wybrali tak surowo klimatycznie miejsce do zamieszkania, ale gdy zbierzesz ich legendy a także Greckie mity o Hyperborei i pomyślisz, wszystko wtedy układa się w całość, a mianowicie Eskimosi podświadomie z wielkiej tęsknoty za utraconym domem wrócili do Arktyki w przedsionek raju, skąd oryginalnie pochodzili. Przypuszczam, że oni po opuszczeniu Hyperborei zawędrowali naturalnie w cieple regiony ziemi, przez co ich skóra pod wpływem tropikalnego słońca zmieniła się w ciemniejszą karnację.

Wyżej wspomniane legendy oraz mity uważane są przez współczesnego człowieka, za wymysł bujnej wyobraźni dawnego, prymitywnego umysłu i na ich temat można wiele polemizować i w większości są już wyśmiewane, lecz tym bardziej można wątpić w prawie całą biblię i nowy testament. Wobec tego nasze rodzime przekazy Europejskie, powinny być nam bliższe sercu i bardziej wiarygodne, niż obce żydowskie, aczkolwiek opierając się na biblii wyjaśniłem kilka istotnych, nieznanych szczegółów dotyczących historii człowieka na ziemi.

Pierwszy stopień do piekła
A zatem, mity i legendy wskazują na Arktykę jako miejsce raju, również biblia wnosi kilka ziaren prawdy w prahistorię człowieka i niektórzy współcześni ludzie tą szczątkową wiedze o dawnym życiu posiadają, oni niekiedy potrafią ją wydobyć na światło dzienne, a tymi ludźmi są głównie narody Germańskie.

Reasumując, nasi przodkowie pochodzili z wnętrza ziemi w którym przelew krwi był nieznany, ale ta prozaiczna ludzka ciekawość skusiła pewną ich grupę do opuszczenia raju i znaleźli się w obcym, okrutnym środowisku na powierzchni ziemi, a wtedy drzwi do raju bezpowrotnie za nimi się zamknęły ( Ciekawość i ucieczka z raju jest opisana w biblii, gdy Adam skuszony zerwał jabłko i człowiek stracił swą Boskość ) Na powierzchni ziemi w ekstremalnie trudnych warunkach, musieli walczyć o przeżycie i zabijać zwierzęta a później stopniowo siebie nawzajem, bo pierwsza kropla krwi niewinnej istoty wyzwoliła we wczesnym człowieku żądzę panowania nad światem i zapoczątkowała naszą obecną cywilizacje, którą można określić mianem piekła na ziemi, my jesteśmy ich spadkobiercami w poważnym stopniu opętanymi prymitywnymi impulsami. Zauważmy jedną bardzo ciekawa sprawę, biali ludzie jedyni twórcy wybitnej sztuki, filozofii, techniki i odkryć naukowych pochodzą wyłącznie z regionów północnych, co wskazuje na nieprzerwaną jeszcze łączność białej rasy z Hyperboreą, czyli wnętrzem ziemi.

Jesteśmy upadłymi bogami i biała rasa z jej najwybitniejszymi przedstawicielami, Germanami już od dobrych 100 lat jest na naszych oczach unicestwiania na różny sposób, jak nie wojnami, to ultraliberalną polityką lub obecnie masową migracją obcych ludzi do krajów północnych, przede wszystkim do Niemiec i do serca „rasy” Germańskiej, Skandynawii. Objawy doskonałości białych ludzi to np. geniusz muzyczny oraz techniczny, a także do niedawna jeszcze ich wysoka moralność, którą Hitler już zademonstrował zabraniając koszernego mordowania zwierząt, i zdaje się Szwedzi współcześnie postąpili podobnie. Sprawa z Hitlerem jest o tyle ciekawa ( pomijając wichry wojny ) że był wegetarianinem, kochał zwierzęta, nie pił i nie palił, i wydaje mi się, że on chciał budować na tych fundamentach nową cywilizacje, ale już nawet przeciętni Niemcy nie byli gotowi zrobić tego wielkiego kroku na przód, lecz głównie obce państwa i zorganizowane religie poczuły śmiertelne zagrożenie i z tego powodu naród Niemiecki musiał być zniszczony, albowiem już tylko Niemcy byli zdolni dać całemu światu prawdziwe oświecenie, wolność i Boskie natchnienie.

Nie przemawiają przeze mnie żadne pobudki rasistowskie, nazistowskie lub Germanofilskie, ponieważ wskazuję na oczywistość związaną z białą rasą, oraz nie mam żadnych uprzędzeń w stosunku do czarnych, niemniej jednak wpływ mediów, religii, edukacji na ludzką świadomość jest już tak ogromny, że śmiertelnie nas podzielił nie tylko na rasy, lecz na setki narodowości i państw. W związku z tym bardzo trudno jest wybrnąć ze współczesnej iluzji i dostrzec, że oprócz powierzchownych różnic w kolorze skóry i mnogości języków rasy nie istnieją.

Polacy, biali ludzie również posiadają wspomnianą iskrę Bogów, lecz ona została w nich najbardziej zgaszona, aczkolwiek wyjątki u nas istniały i poprzez dzieła naukowe lub artystyczne niektórzy wybitni Polacy ją zademonstrowali, ale nie w takim stopniu co Niemcy, Francuzi lub Skandynawowie, którzy nawet w obecnych czasach, w dobie Europejskiego chaosu zachowują godność i swoimi rozumami jeszcze tworzą cuda techniczne, naukowe lub artystyczne bezpośrednio nawiązujące do Boskiej przeszłości człowieka.

Dlaczego Polacy mentalnie nie dorównują wyżej wspomnianym narodom ? Co miało tak wielki wpływ na świadomość Polaków, że potrafiło wymazać prawie kompletnie z ich mózgów pamięć o wielkiej nadprzyrodzonej przeszłości i Polacy obecnie zmienili się w bezmyślną i tanią siłę roboczą, nie wymagającą od życia właściwie nic prócz pełnego brzucha ?

Mam dwie hipotezy:

  1.  Zbyt duży wpływ religii chrześcijańskiej – katolickiej na charakter Polaków. Wszystkie narody Europy zachodniej, a także wiele wschodnich przeszły i zaadoptowały u siebie reformację, innymi słowy odcięły się od średniowiecznego katolicyzmu, nawet naród Czeski, bardzo bliski etnicznie Polskiemu, powstaniami Husyckimi potrafił usunąć na zawsze ze swojej ziemi wpływy katolickie, co pozwoliło Czechom w pełni się rozwinąć w każdej dziedzinie i do czasów współczesnych ten naród jest w miarę nowoczesny, bogaty i przede wszystkim mądry. Reformacja w krajach zachodnich wyzwoliła w ludziach po prostu inteligencję, która była zniewolona absurdalnymi dogmatami kościoła katolickiego i dzięki temu oni odzyskali w pewnym stopniu iskrę Boską. Natomiast Polska, od wieków, nieprzerwanie do teraz trwa w średniowiecznym katolicyzmie i rezultaty tej ciemnej, prymitywnej wiary wywarły wielki wpływ na inteligencję Polaków, bądź co bądź ludzi o białym kolorze skóry, wobec tego żarty na temat Polaków, jakoby są białymi murzynami Europy nie są bezpodstawne.
  2.  Moja druga hipoteza jest powiązana z genetyką i zmieszaniem się krwi Polskiej – Słowiańskiej z krwią Azjatycką – Mongolską. W XIII wieku, obszary prawie całej ówczesnej Polski były przez blisko 100 lat pod zupełnym panowaniem Mongolskim i naturalnie zdobywcy brali za żony, kochanki Słowiańskie kobiety i swoje geny pozostawili na zawsze w genotypie Polskim. Rosjanie odczuli również wpływ Mongolski, ale z racji ogromnych terenów nie zostali nigdy zdobyci i później zbudowali potężne państwo, Europa zachodnia w ogóle nie odczuła wpływów Mongolskich, natomiast Polska relatywnie mały obszar była bardzo długo pod całkowitą kontrolą Mongolską, i na zawsze w naszej krwi pozostał ich ślad. Moim zdaniem ta domieszka DNA Azjatyckiego do DNA Słowiańskiego, zmieniła Polaków w nowy gatunek człowieka ( hybrydę ) z którego prawie kompletnie znikła iskra Bogów i głównie z tego powodu Polacy nigdy nie potrafili zbudować silnego państwa, ani osiągnąć żadnej finezji w sztuce lub geniusza w technice. Oczywiście wyjątki się zdarzały np. Witt Stwosz i jego sławny ołtarz Mariacki, lub przełomowe odkrycia astronomiczne Mikołaja Kopernika, ale musimy uświadomić sobie dość niewygodny fakt, że ci ludzie nie byli Polakami lecz Niemcami, a ich nazwiska zostały spolszczone. Średniowieczne władze królewskie za czasów Kazimierza Wielkiego sprowadzały do Polski tysiące Niemieckich artystów, kupców, rzemieślników, nauczycieli oraz naukowców by dać Polsce jakiś postęp i nowoczesność, w związku z tym w średniowiecznym Krakowie językiem urzędowym był de facto j. niemiecki, z racji ogromnej liczby etnicznych Niemców w tym mieście, poza tym większość Polskich miast tamtego okresu była budowana na tzw. Magdeburskich prawach lokacyjnych. Tak więc, relatywną potęgę średniowiecznej Polski zawdzięczamy wyłącznie Niemieckiej myśli technicznej, gospodarczej i naukowej. Podobnie bieg zdarzeń miał miejsce w XVII – wiecznej Rosji za panowania Cara Piotra Wielkiego, on również sprowadzał do Rosji wielką rzeszę zachodnich, głównie Niemieckich specjalistów i Rosja od tego momentu stopniowo zmienia się z zacofanego państewka w wielkie światowe mocarstwo.

Ale wracając do Mongołów, jest jedna istotna kwestia, która bardziej przybliży źródło naszego Polskiego zacofania. Zwróćcie uwagę na ciekawy detal anatomii ludzi żółtej rasy, a mianowicie na tzw. podwójną powiekę, czyli drugą fałdę oczną spotykaną wyłącznie u przedstawicieli rasy Mongoloidalnej. Ten szczegół wskazuje na to, że oni nie pochodzą z ziemi, lecz są przybyszami z innej planety, ewentualnie zostali stworzeni tu na ziemi, przez obcą potężną siłę za pomocą manipulacji genetycznej. Na obcość rasy żółtej na ziemi wskazuje także ich bardzo dziwna moralność i etyka, całkowicie sprzeczna z charakterem i wartościami normalnego białego człowieka, albowiem potworny stosunek Chińczyków do zwierząt i okropne cierpienie im zadawane daje dużo do myślenia, ponadto żółtej rasie zawsze brakowało inwencji twórczej oraz pomysłowości. Te w zasadzie anty ludzkie cechy, poprzez najazd Mongolski, wywarły na Polakach bardzo negatywny wpływ i paradoksalnie, Polacy lubią pogardliwie wytykać Rosjanom pochodzenie Mongolskie, gdy tymczasem naród Polski posiada najwięcej ich cech. Jedna z wielu poważnych skaz Polskiego charakteru to np. obojętność wobec losu zwierząt.

Setki języków którymi obecny człowiek się posługuje, są również bezpośrednią pochodną opuszczenia wnętrza ziemi, ponieważ nasi Boscy przodkowie zanim opuścili raj ( wnętrze ziemi ) posługiwali się tym samym językiem, ale gdy pojawili się na ziemi i rozproszyli się na całej jej powierzchni, odseparowani od siebie morzami, górami, tysiącami kilometrów, to w rezultacie ich jeden wspólny język uległ zmianie najpierw na dialekty, a później już w całkowicie odrębne języki. Dzięki odrębności językowej w dalszym etapie powstały narody, a kolor skóry w zależności od szerokości geograficznej w dużym stopniu wpłynął na rozwój intelektualny, co widać dobitnie po obecnym człowieku. Mieszkańcy Afryki i regionów zwrotnikowych, umysłowo bardzo odstępują ludziom z regionów północnych, aczkolwiek wszyscy ludzie czy to czarni lub biali stopniowo tracą szlachetne cechy charakteru. Biały człowiek przebywa relatywnie najkrócej na powierzchni ziemi i jest najmniej narażony na niszczące promieniowanie słoneczne, dlatego jego mózg nie został jeszcze całkowicie zmutowany promieniami słonecznymi.

Spójrzcie na Hindusów, dziedziców wspaniałych wierzeń i ponoć wielkiej cywilizacji, a współcześnie totalnie upadły i staczający się w otchłań naród, śmiertelnie podzielony na kasty, gdzie kolor skory decyduje o statusie społecznym i Hindusi o jaśniejszej karnacji skóry potwornie dyskryminują tych z ciemniejszą. Ta dyskryminacja jest spowodowana faktem, że nasi Boscy przodkowie byli biali i Hindusi są tego świadomi, ale pomieszanie wierzeń, współczesna żądza materialna i wpływ słońca całkowicie unicestwiła w Hindusach podstawy inteligencji. Rysy twarzy Hindusów również pozwalają wiele wyjaśnić, albowiem przypominają twarze białych ludzi co do joty i tylko karnacja skóry odróżnia rasę białą od Hinduskiej, co świadczy, że wpływ słońca na ich ciało był decydującym czynnikiem. Inny bardzo ciekawy aspekt dawnej Boskości człowieka znajdziemy w ich wierzeniach, z podstawową tezą Hinduizmu mówiącą o nie zabijaniu zwierząt, a to wskazuje, że ci ludzie już tylko podświadomie ale jednak, jakąś szczątkową pamięć o swojej Boskiej przeszłości posiadają.

Jak się dalej potoczy los człowieka ? Trudno powiedzieć, ale jednego możemy być pewni a mianowicie, mieszkańcy wnętrza ziemi wysoko rozwinięte Boskie istoty, nigdy nie pozwolą nam współczesnym ludziom opuścić ziemię i skolonizować inne planety, ponieważ jesteśmy rakiem i wirusem, który niszczy każdy dziewiczy świat. Dopóki się nie zmienimy, powierzchnia ziemi pozostanie naszym więzieniem i piekłem. Walka trwa na płaszczyźnie duchowej i jest bardzo ciężka, ale nadzieja istnieje a tym pierwszym czynnikiem wskazującym na to, że iskra Boska w Tobie ponownie zaiskrzyła, jest twój stosunek do zwierząt. Kiedy poczujesz natchnienie obrony zwierząt, musisz wtedy iść tą drogą przez całe swoje życie, albowiem to jest droga Bogów.

Zapraszam na odcinek trzeci felietonu z cyklu Lascaux, w nim wyjaśnię dokładnie hipotezy dotyczące konceptu ras, narodowości oraz wpływu słońca na człowieka. Kwestia Słońca leży u podstaw wszystkiego, ponieważ Słońce jest kluczowym elementem kształtującym całe życie na ziemi, aczkolwiek pomijając mutację umysłową i fizyczną człowieka, promienie słoneczne stworzyły z naszego punktu widzenia dość piękną florę i faunę. Pozdrawiam.