Intronizacja

Feminizm z jakim mamy do czynienia w Polsce, jest podobny do zachodniej wersji, lecz nasz jest wzmocniony kultem kobiety w postaci Maryi dziewicy matki Jezusa, i wprawdzie nie wszystkie Polki są feministkami, ale każda Polka identyfikuje się z Maryją i ukrywają swoje wady charakteru, za jej nieskazitelnie czystym obliczem. W związku z tym Polski feminizm, jest groźniejszy niż zachodni, ponieważ zawiera potężny ładunek religijnej symboliki i przekaz podprogowy, że mężczyźni muszą słuchać kobiet stał się dla mnie oczywisty, gdy Lech Wałęsa zaczął nosić w klapie marynarki plakietkę z wizerunkiem Maryi. I co zrobił sfeminizowany katolik prezydent Wałęsa? Jak kobieta dużo gadał i jeszcze więcej obiecywał i los Polski powierzył pod opatrzność najświętszej Maryi Częstochowskiej, czyli za garść srebrników sprzedał Polskę żydom.

Polscy mężczyźni być może ignorują feministyczne poglądy współczesnych Polek, bo jak by nie patrzeć ideologia feministyczna jest śmieszna i pozbawiona logiki, ale u nas istnieje feminizm religijny, którego żaden Polski mężczyzna nie śmie kwestionować i walkę z feminizmem Polscy mężczyźni już dawno przegrali. Feminizm w wydaniu Polskim pokonał męskość, ponieważ w świadomości dosłownie każdego Polskiego mężczyzny, Maryja ma większy status religijny od samego Jezusa i rzekomą boskość Maryi, mężczyźni przenieśli w sferę życia osobistego, w formie uległości i psiego oddania wobec kobiet.

Bardzo żałosnym przedstawieniem jest więc widok mężczyzn stojących w długich kolejkach przed kwiaciarniami w dniu kobiet, i praktycznie nie ma w Polsce prawdziwych mężczyzn, bo żaden nie odważy się zwrócić kobiecie uwagi, że podczas randki lub w trakcie prowadzenia zwykłej rozmowy, nie wypada zerkać co chwilę w telefon komórkowy. Myśli Polskich mężczyzn krążą wokół pragnień kobiet, które intronizowali na królowe i dlatego Polska pomimo wspaniałego położenia w samym sercu Europy i wielkich bogactw naturalnych jest biedna i pozostanie biedna, dopóki mężczyźni nie zrozumieją, że ich sensem życia jest filozofia i konkretne działanie, a nie puste gadanie i niszczący planetę kobiecy konsumpcjonizm.

Z szerszej perspektywy

Symbolem firmy Apple, największego producenta smartfonów, jest logo w kształcie nadgryzionego jabłka, a jak wiemy z biblii Ewa skusiła Adama, do skosztowania zakazanego owocu w postaci jabłka i zostali wówczas wygnani z raju w efekcie czego, przyszłe pokolenia ludzi żyły coraz krócej i stopniowo traciły boskie zdolności intelektualne. Mit stał się jednak rzeczywistością i współczesne kobiety ciągną ludzkość w otchłań absolutnej ciemnoty umysłowej, ponieważ każda młoda kobieta trzyma w dłoni nowoczesne zakazane jabłko w formie telefonu komórkowego, i nastał kres prokreacji mądrych ludzi, bo dostęp do pochwy i szansę na spłodzenie dzieci, mają tylko mężczyźni którzy posiadają smartfon.

Mężczyzna noszący się z zamiarem bliższego poznania kobiety i utrzymania jej przy sobie, musi już na zawsze wyłączyć swój mózg i włączyć telefon komórkowy, a wtedy staje się członkiem kobiecego kolektywu, gdzie nie liczy się oryginalność, krytyczne myślenie i fantazja, natomiast indywidualizm i oszczędność słów, są uważane przez kobiety za cechy prymitywne. W związku z tym, najbardziej pożądaną cechą charakteru przyszłych ojców dzieci, jest umiejętność prowadzenia za pomocą smartfonów, niekończących się rozmów na tematy płytkie i ogłupiające w kontekście seksu, pieniędzy, zakupów i osobnik musi być oczywiście na bieżąco z nowymi aplikacjami i serialami. Jabłka od jabłoni daleko nie spadają i rodzi się nowe pokolenie głupków, a właściwie wielka armia zaprogramowanych cyborgów.

Na koniec dodam, że smartfon w rękach kobiet, spełnia też rolę doskonałej wirtualnej smyczy założonej na szyi mężczyzny i właściciel telefonu, nie zazna już nigdy więcej twórczego spokoju.

Nie wywołuj wilka z lasu

Symbolika i numerologia jest bardzo ważna w naszym codziennym życiu, i używana przez ruch LGBT tzw. tęczowa flaga jest tego dobitnym przykładem, ponieważ przypomina co prawda piękne zjawisko meteorologiczne w formie tęczy, lecz flaga LGBT składa się z sześciu kolorów, natomiast prawdziwa tęcza jest złożona z siedmiu. Ponadto numer sześć jest kojarzony z szatanem i jak by nie patrzeć na ludzi identyfikujących się z ruchem LGBT, to oni są opętani jakąś złą siłą, a na pewno są psychicznie chorzy, bo twierdzą że heteroseksualna rodzina jest cywilizacyjnym przeżytkiem w związku z tym, w niektórych ultraliberalnych państwach gejom i lesbijkom pozwolono adoptować dzieci, i w ten sposób pedofilia stała się w wielu krajach de facto legalna.

W nowych homoseksualnych rodzinach dzieci przechodzą prawdziwe tortury, ponieważ mali chłopcy i dziewczynki są indoktrynowani ideologią transwestycką, seksualnie molestowani a nawet gwałceni, zaś w skrajnych przypadkach mali chłopcy żyjący z dwoma homoseksualnymi matkami są mordowani, i niedawno w Brazylii wyszła na jaw prawdziwa historia dwóch lesbijek, które zamordowały 9 letniego chłopca.

Chłopiec był synem jednej z kretynek i obydwie kobiety pragnęły zmienić chłopca w dziewczynkę w związku z tym, najpierw amputowały mu penisa i ranę po narządzie zaszyły w kształt pochwy, ale procedura zamiany płci oczywiście nie wyszła i strasznie okaleczony chłopiec przez wiele tygodni bardzo cierpiał, wobec tego durne baby dziecko zasztyletowały, obcięły głowę, zwłoki poćwiartowały i wyrzuciły do ścieku. Morderstwo chłopca było też podyktowane feministyczną nienawiścią w stosunku do mężczyzn, i kobieta podczas policyjnego przesłuchania przyznała że zabiła swojego synka, ze względu na jego podobieństwo do ojca.

https://www.dailymail.co.uk/news/article-7146517/Brazilian-mother-27-lesbian-lover-28-tore-nine-year-old-sons-penis.html

To drastyczne wydarzenie zostało by z pewnością zatuszowane, gdyby rządy w Brazylii nadal dzierżyły liberalne władze socjalistyczne, ale za sprawą objęcia rządu przez konserwatywnego J. Bolsonaro, polityczna poprawność (cenzura) stopniowa znika i w Brazylijskich środkach masowego przekazu pojawia się coraz więcej prawdziwych informacji. Brazylia jest wyjątkiem od reguły i nie ulega wątpliwości, że za szyldem bajkowych barw tęczy oraz cyfrą sześć kryją się psychopaci/tki, degeneraci seksualni i mordercy, którzy wyrządzają okropne cierpienie dzieciom, ale dla oddalenia podejrzeń od środowiska gejów i lesbijek, kozłem ofiarnym stał się kościół katolicki i przeciętnie ludzie, a zwłaszcza kobiety twierdzą że pedofilami są wyłącznie księża. Stało się tak, ponieważ kościół katolicki jest przeciwny aborcji, a marzeniem wielu nowoczesnych Polek jest mordowanie swoich nienarodzonych dzieci.

Co prawda kościół katolicki nie jest idealny, ale zaprawdę powiadam wam lepiej trzymajcie z kościołem, albowiem w kompletnie zepsutym moralnie zachodzie, próżnię po kościele katolickim wkrótce wypełni surowe islamskie prawo szariatu i przyjdzie dżihad, który pod czarnym sztandarem w ramach powrotu do normalności, ogniem i mieczem wyrżnie wszystkich gejów, lesbijki i feministki, zakaże aborcji, prostytucji, pornografii i kobiety będą zmuszone chodzić w burkach.

P.S.

W kontrolowanym przez żydów i gejów stanie Nowy York, kilka miesięcy temu władze tego stanu dokonały czegoś naprawdę demonicznego i z wielką radością, przy jeszcze większym aplauzie tęczowego środowiska LGBT, zezwoliły na mordowanie dzieci sekundę przed narodzinami. Święta wojna musi wybuchnąć!

Historia zatoczyła krąg i wróciliśmy do antycznego żydowskiego rytuału składania Molochowi ofiar z małych dzieci, ale obecnie znęcanie, torturowanie i mordowanie dzieci jest już globalnym zjawiskiem, niemniej oryginalnymi pedofilami byli żydzi, ponieważ torturują i molestują swoich małych chłopców do dnia dzisiejszego w trakcie obowiązkowego obrzezania, i na koniec zabiegu usuwania napletka, Mohel bierze penis dziecka w usta i wysysa krew.

Proszę zwrócić uwagę na kluczowy fakt, a mianowicie ruch LGBT, promowanie aborcji i każdej innej moralnej gangreny, jest finansowany i reklamowany głównie przez organizacje żydowskie, które posługując się min. gejami oraz lesbijkami, dostarczają swojemu bogowi Szatanowi energii cierpienia małych dzieci i warto dodać, że znakiem Bestii czyli Szatana w żydowskiej Kabalistyce jest liczba 666.

Reasumując moje uwagi doszedłem do wniosku, że kolorowy sztandar LGBT, przypominający piękną tęczę, spełnia rolę przynęty na małe dzieci, które kochają to zjawisko i każdy z nas w przedszkolu tęczę malował kredkami. Dzieci ufają więc ludziom, których znakiem jest tęcza i gdy znajdą się pod ich „opieką”, co się zdarza obecnie coraz częściej, to wtedy aspekt numerologiczny w odniesieniu do sześciu barw tęczy LGBT wchodzi w grę, i kwestia staje się jasna jak słońce. Ruch LGBT pochodzi ze świata anglojęzycznego, zaś j. angielski stał się językiem światowym, w którym na sześć mówimy six, a słowo six jest podobne do słowa sex. Sensem życia gejów i lesbijek, jest seks i mają do tego oczywiście prawo, ale z biegiem czasu nawet skrajnie ohydne formy kontaktu seksualnego tracą na znaczeniu, i największą satysfakcję daje im seksualne maltretowanie dzieci.

W zdrowym ciele, zdrowy duch

Znakomity Niemiecki biochemik doktor Otto Warburg udowodnił, że nowotwory nie mogą powstać w środowisku zasadowym (alkalicznym) i za to przełomowe odkrycie, Warburg otrzymał w 1931 roku medyczną nagrodę Nobla. Odkrycie Warburga potwierdza fakt, że dieta wegetariańska jest najlepszym sposobem na zabezpieczenie się przed powstawaniem nowotworów i innych chorób, ponieważ takie pokarmy roślinne jak szpinak, jabłka, papryka, pomidory, cebula, owoce cytrusowe i migdały, po przetrawieniu nadają krwi odczyn ph zasadowy, który bardzo skutecznie chroni organizm przed rozwojem nowotworów.

Natomiast produktem ubocznym procesu trawienia mięsa i pokarmu pochodzenia zwierzęcego np. nabiału, są kwasy w następstwie czego, w zakwaszonym organizmie warunki do rozwoju komórek rakowych są idealne i najczęstszą chorobą osób, które spożywają duże ilości mięsa, jest nowotwór układu pokarmowego, czyli rak jelita grubego. Coraz więcej też kobiet cierpi i umiera na raka piersi, co jest następstwem obżerania się słodyczami, bo praktycznie żadna kobieta nie odmówi sobie codziennej porcji słodkiego narkotyku w formie ciasta, czekolady lub lodów, a słodycze zakwaszają organizm równie dobrze jak mięso. Wprawdzie cukier jest wspaniałym nośnikiem energii, ale nie spalony metabolizuje się w organizmie w tłuszcz i kobiety drastycznie wówczas tyją.

Warto dodać, ze najsłynniejszym Niemieckim wegetarianinem był A. Hitler, który uchodzi również za największego antysemitę wszech czasów, ale ta propaganda nie trzyma wody, ponieważ Otto Warburg był pochodzenia żydowskiego i przez cały okres panowania Hitlera, Warburg kontynuował swoje badania i nie spotkał się z żadnymi szykanami ze strony tzw. złych nazistów.

Nie ulega wątpliwości, że gdyby naród Niemiecki wygrał II wojnę światową, to za sprawą spożywania zwykłego zdrowego pokarmu roślinnego, kondycja fizyczna oraz intelektualna całego człowieczeństwa, była by o wiele lepsza niż jest obecnie. Ponadto ludzie podróżowali by już dawno do gwiazd, ponieważ Niemcy mieli też genialnych naukowców z dziedziny aeronautyki, którzy podczas II wojny opracowali nie tylko pierwsze rakiety kosmiczne (V2), ale skonstruowali wręcz fantastyczny napęd anty-grawitacyjny. Po klęsce III Rzeszy, te i inne przełomowe odkrycia naukowe trafiły w ręce Amerykańskich i Rosyjskich żydów i zostały na zawsze utajnione.

Jesteśmy więc uziemieni w żydowskiej materialnej rzeczywistości, gdzie pieniądz jest Bogiem i najwięcej zysku przynoszą chorzy, aczkolwiek tajemnica dobrego zdrowia, a tym samym radykalna poprawa zdolności intelektualnych jest zawarta w pokarmie i w aptekach są dostępne papierki lakmusowe, którymi błyskawicznie możemy sprawdzić odczyn ph krwi lub moczu, i odpowiednio do wyniku testu zmodyfikować dietę. Samodzielna diagnoza stanu zdrowia jest zatem banalnie prosta i praktycznie nic nie kosztuje, w przeciwieństwie do zaleceń współczesnej medycyny, która celowo zatruwa ludzi syntetycznymi i drogimi lekami, aby podtrzymywać chorych np. na raka jak najdłużej przy życiu i zabijać ich jeszcze wolniej w szpitalach radioterapią lub chemoterapią.

Niemniej jednak, lekarstwo na wszystkie choroby matka ziemia już dawno urodziła, i eliksir zdrowia fizycznego oraz duchowego znajduje się na wyciągniecie dłoni w sklepie w dziale z warzywami i owocami. Lecz zdrowi na ciele ludzie są niebezpieczni dla systemu finansowego, ponieważ ich mózgi błyszczą wówczas intelektem i żydzi mają z mądrym i zdrowym narodem Niemieckim złe doświadczenie wobec tego, jesteśmy dosłownie tuczeni i ogłupiani trucizną w formie fast food i tym podobnej padliny, której nawet głodny pies by nie zjadł.

Na początku było słowo

W tym biblijnym przekazie musi być coś na rzeczy, ponieważ kilka dni temu dokonałem podobnego cudu, ale na mikroskopijną skalę i dwoma troskliwymi słowami ożywiłem martwą muchę. Na parapecie w pokoju leżała duża czarna mucha i patrząc na nią z daleka, widzę że nie daje znaku życia w związku z tym, chwytam ją delikatnie za skrzydełko i faktycznie mucha sprawia wrażenie martwej. Odnóża muchy były schowane pod korpus ciała i już chciałem wyrzucić ją za okno, gdy nagle jedna z przednich nóżek zaczęła się poruszać.

Zrobiło mi się żal stworzenia wobec tego, namoczyłem wodą wskazujący palec i przyłożyłem małą kropelkę wody do głowy muchy z nadzieją, że w ten sposób przywrócę jej życie. Mucha jeszcze żyła i swoim narządem gębowym spróbowała wody, ale nadal miała schowane pod siebie odnóża co nie wróżyło nic dobrego.

Położyłem więc muchę delikatnie na stoliku i byłem pewien, że za chwilę wyzionie ducha. Co kilkadziesiąt minut zerkałem na muchę i lekko ją poruszałem i ciągle nic, aż w końcu kładę muchę w dłoni i mówię do niej smutnym tonem – Umarłaś mucho? I stał się cud! Mucha zabzyczała i błyskawicznie odleciała przez okno w kierunku drzew. Moja radość tego dnia była naprawdę wielka.

Strzeż się szpitali, samochodów i samolotów

Najlepsze narządy wewnętrzne pochodzą od młodych ludzi, i od kilkunastu lat dostęp do nich znacznie się poprawił, ponieważ do wypadków samochodowych z udziałem młodych osób służby ratunkowe bardzo szybko przybywają, a niekiedy po rannych przylatuje nawet śmigłowiec i błyskawicznie zabiera do szpitali. W szpitalu ciężko ranny młody człowiek, jest wprowadzany w śpiączkę farmakologiczną, żeby już nigdy nie odzyskał przytomności i śmierć naturalna była by wówczas zbawieniem, ale ranny podpisał swój wyrok śmierci i niebawem umrze w niesamowitych męczarniach.

Większość młodych ludzi podczas wyrabiania dowodów osobistych lub prawa jazdy, z pobudek altruistycznych lub za namową urzędników, wyrażają pisemną zgodę na pobranie swoich organów wewnętrznych, w razie poważnego wypadku i tzw. trwałej utraty przytomności. Jeżeli jednak człowiek nie podpisał zgody na pobranie organów, a straci przytomność i znajdzie się w szpitalu, to często rodzina wyda na niego wyrok śmierci, ponieważ nikt z przeciętnych ludzi nie śmie podważyć autorytetu lekarza i postawionej diagnozy, odnośnie prawdziwego stanu zdrowia nieprzytomnego pacjenta.

Śmierć mózgu = śmierć ciała

Główny pretekst, który pozwala lekarzom transplantologom podjęcie lekkomyślnej decyzji o pobraniu narządów wewnętrznych od człowieka w śpiączce, jest rzekoma śmierć mózgu, co moim zdaniem sugeruje całkowity zanik funkcji czucia układu nerwowego. Aczkolwiek argumentacja lekarzy, dotycząca możliwości pobrania narządów wewnętrznych od osoby z martwym mózgiem jest pozbawiona sensu lub lekarze perfidnie kłamią, ponieważ serce i wszystkie inne narządy człowieka w śpiączce cały czas pracują, co by było niemożliwe gdyby nadający rytm ciału i główny biologiczny procesor – mózg był martwy!.

A zatem śmierć mózgu jest nonsensem i człowiek w śpiączce śpi jedynie snem bardzo głębokim i jego układ nerwowy jest w pełni sprawny, a wtedy nawet najmniejsze ukłucie, jest odbierane przez nerwy i rejestrowane jako ból w mózgu. Człowiek w śpiączce może się przebudzić spontanicznie i zdarzały się takie przypadki dlatego też, tuż przed zabiegiem wycinania narządów wewnętrznych, ofiara jest usypiana potężną dawką płynnych leków usypiających, aby czasem okropny ból jaki za chwile przeżyje jej nie przebudził. Największemu wrogowi nie życzył bym takiej śmierci.

Większość osób, które uległy ciężkim wypadkom drogowym i straciły przytomność, po kilku tygodniach lub miesiącach intensywnego leczenia i zabiegów, odzyskały by przytomność i pełne zdrowie, ale taka rekonwalescencja kosztuje spore pieniądze, natomiast dochód ze sprzedaży narządów wewnętrznych jest ogromny.

Kluczowa kwestia do zapamiętania jest zatem następująca. Nie ma takiego zjawiska medycznego jak śmierć mózgu, jest natomiast np. zawał serca, który wstrzymuje dopływ krwi do mózgu i dopiero wtedy mózg przestaje działać, ale nie natychmiast, ponieważ akcja elektryczna pomiędzy neuronami, może trwać nawet kilkadziesiąt minut po zaniechaniu pracy przez wszystkie inne narządy ciała. Co prawda może nastąpić wylew krwi do mózgu, ale ten uraz dotyka małą część mózgu odpowiedzialną za jakąś czynność np. ruchu, niemniej nawet wylew krwi obejmujący ¾ mózgu, nigdy nie pozbawi go podstawowej funkcji odczuwania bólu.

Praca mózgu i reszty ciała jest zbliżona do funkcjonowania komputera w związku z tym, śmierć mózgu i działanie narządów wewnętrznych jest nie możliwe, ponieważ mózg (procesor) steruje biciem serca, pracą płuc i wątroby, które dostarczają natlenioną i przefiltrowaną krew do całego ciała. Po wyłączeniu elektronicznego procesora, wszystkie komponenty komputera są nadal sprawne, ale nasz biologiczny procesor zachowuje się trochę inaczej i śmierć mózgu oznacza natychmiastowy i permanentny koniec pracy wszystkich części ciała, i pozbawione tlenu narządy wewnętrzne ulegają wtedy bardzo szybkiemu rozkładowi (gniciu).

We wszystkich większych szpitalach na świecie istnieje tajny dział medyczny, który nosi nazwę panel śmierci i składa się z kilku ważniejszych lekarzy i każdy młody nieprzytomny pacjent po wypadku dostaje się pod ich „opiekę”. Lekarze informują wówczas rodzinę, że pacjent jest w stanie wegetatywnym i jego mózg jest martwy i że wspaniałym gestem humanitarnym, który uratuje życie innym ludziom, będzie wyrażenie zgody na pobranie organów wewnętrznych nieprzytomnego człowieka. Rodzina prawie zawsze się zgodzi, ponieważ lekarze mają status Bogów i ludzie ufają im bezkrytycznie w związku z tym myślą, że robią nieprzytomnemu wielką przysługę, natomiast lekarze śmieją się z naiwności ludzi i liczą już pieniądze, jakie uzyskają ze sprzedaży organów wewnętrznych młodego człowieka, którego wkrótce uśmiercą.

Pacjent, a raczej ofiara zostaje wówczas przetransportowana na stół operacyjny i z żywego ciała, czującego ból są wycinane jelita, oczy, nerki, wątroba, płuca i na końcu bijące serce. Wielu ludzi nie ma pojęcia, że organy wewnętrzne nie pobiera się z trupów, lecz z żywych ludzi w których płynie krew i najstraszniejsze jest to, że człowieka przeznaczonego na wycięcie organów, nie poddaje się znieczuleniu anestezjologicznemu, ale zaledwie uśpieniu farmakologicznemu. Układ nerwowy dawcy nie jest znieczulony i ofiara czuje wówczas niesamowity ból, ale jej krzyku nikt nie usłyszy i tak czy owak on/ona jest przeznaczona na uśmiercenie.

Mózg dawcy musi czuć ból w związku z tym, podczas wycinania narządów wewnętrznych nie można stosować anestezjologii znieczulającej, ponieważ tylko wtedy narządy nadają się do transplantacji, a jest to spowodowane tym, że np. nerwy serca dawcy, są w kontakcie z mózgiem i nie są uśpione. Nerwy po wycięciu serca z organizmu dawcy, mimo utraty kontaktu z mózgiem, potrafią zachować przez stosunkowo długi czas żywotność i po transplantacji, układ nerwowy serca z łatwością nawiązuje kontakt z mózgiem i bez problemu ukorzenia się w struktury nerwowe nowego ciała. Natomiast śmierć mózgu o jakiej mówią transplantolodzy, jest równoznaczna ze śmiercią każdego nawet najmniejszego nerwu w każdej komórce ludzkiego organizmu, i narząd pobrany od osoby z rzekomym martwym mózgiem, nie został by wówczas zaakceptowany przez ciało odbiorcy, gdyż nerwy takiego narządu są po prostu martwe.

Prawie każdy z nas może być przymusowym dawcą narządów wewnętrznych i uśmiercony, bo utrata przytomności w miejscu publicznym wywołana np. atakiem epilepsji lub udarem słonecznym, może być fałszywie zdiagnozowana w szpitalu przez lekarskich łowców ciał, za pogrążenie się organizmu w stan wegetatywny i śmierć mózgu. Byłem niedawno świadkiem utraty przytomności przez kilkunastoletnią dziewczynkę, której szósty zmysł coś istotnego podpowiadał i w trakcie czekania na karetkę, będąc w objęciach ojca resztkami sił szeptała – ja się boję.

Kwestionowanie procedury pobierania narządów wewnętrznych uchodzi za wielki grzech, i można spotkać się z wrogością lekarzy, gdy przeciętny człowiek wyrazi jakieś wątpliwości, ale byli odważni ludzie i jeden z rodziców nie zgodził się na pobranie narządów ze swojego nieprzytomnego 27 letniego syna, który stracił przytomność w skutek ataku serca. Do tego wstrząsającego wydarzenia doszło w USA w 2015 roku i według diagnozy lekarskiej, mózg młodego człowieka był martwy i nie było już sensu podtrzymywanie „warzywa” przy życiu respiratorem, ale ojciec instynktownie czuł, że syn wkrótce odzyska przytomność, natomiast lekarze kłamią i chodzi im o narządy wewnętrze syna.

W związku z tym, ojciec udał się do szpitala i z pistoletem w dłoni zabarykadował się w pokoju z synem. Syn słyszał i czuł obecność swojego ojca i dał mu znak ściskając trzy razy jego dłoń, zaś po chwili otworzył oczy i po kilku dniach odzyskał w pełni zdrowie. Miłość mądrego i odważnego ojca, wyrwała więc syna z objęć męczeńskiej śmierci i ten epizod dobitnie świadczy o tym, że śmierć mózgu jest medyczną bzdurą. W poniższym linku dokładny opis zdarzenia ze zdjęciami (wersja angielska).

https://www.lifesitenews.com/news/dad-from-three-hour-armed-hospital-standoff-that-saved-his-sons-life-is-fre

Na ziemi

Nowoczesne samochody są pełne elektroniki i każdy nowy samochód z łatwością można zdalnie przejąć oraz nim sterować i doprowadzić do kontrolowanej kolizji, zwłaszcza wypadki kiedy to w samochodzie przebywa więcej młodych osób, prawie nigdy nie są następstwem błędu kierowcy, lub innego nieszczęśliwego splotu okoliczności. We wszystkich nowych autach są zainstalowane urządzenia szpiegowskie w postaci nawigacji satelitarnej, mikrofonów i kamer za pomocą których, można się przekonać gdzie się znajduje auto, oraz ile osób i w jakim wieku przebywa w samochodzie. Gdy w stosunkowo nowoczesnym samochodzie przebywa kilku nastolatków, a ich narządy wewnętrzne są najcenniejsze, to  wypadki z ich udziałem zawsze są podejrzane.

Cześć pieniędzy uzyskanej z handlu organami wewnętrznymi pochodzących od osób, które uległy tzw. wypadkom drogowym, mafia lekarska przekazuje zaufanym ludziom z wydziałów policyjnych zajmujących się badaniem przyczyn wypadków. Przekupieni policjanci tuszują wówczas prawdziwe przyczyny wypadków z udziałem młodych ludzi i w klasyfikacji policyjnej, wypadki te są następstwem winy kierowców, złych warunków pogodowych lub usterki technicznej.

Ponadto wszystkie nowe samochody są wyposażone w samochodową „czarną skrzynkę”, która rejestruje najważniejsze parametry jazdy i podczas oględzin samochodu, kluczowym obowiązkiem śledczego jest wymazanie z pamięci oryginalnej informacji i zapisanie fałszywej.

Na marginesie dodam, że zdalne przejęcie kontroli nad samochodem i doprowadzenie do kolizji, jest również dość popularną metodą likwidacji osób i taki los spotkał Austriackiego prawicowego polityka Joerga Haidera, który za swoje narodowo/prawicowe poglądy zginął w „wypadku” samochodowym do jakiego doszło11 października 2008 roku. Jego nowoczesny Volkswagen Phateon, na stosunkowo prostej i szerokiej drodze, gdzie obowiązywało ograniczenie szybkości do 70 km/h, nagle przyspieszył do 140 km/h i z całym impetem został skierowany w kamienną balustradę.

Policyjne śledztwo wykazało obecność alkoholu we krwi Haidera, co oczywiście jest kłamstwem, ponadto media zaczęły oczerniać jego postać i szerzyły insynuacje, że Haider był homoseksualistą i otrzymywał pieniądze od Kaddafiego i Husseina. Zadajcie sobie pytanie, kto rządzi środkami masowego przekazu, a uzyskacie odpowiedź komu zależało na śmierci Haidera.

Muszę nadmienić, że ciężko ranny Haider „umarł” dopiero w szpitalu i prawdopodobnie został zamordowany w trakcie wycinania narządów wewnętrznych. Śmierć Joerga Haidera ma znamiona morderstwa rytualnego i krytycy izraela dość często giną w podobnych okolicznościach.

Dostęp do świeżych organów wewnętrznych, za sprawą nowoczesnej technologii jest zatem stosunkowo prosty i rzekomych wypadków drogowych będzie coraz więcej, ponieważ popyt na organy wewnętrzne jest ogromny. Ludzie żyją coraz krócej, a chcą żyć jak najdłużej, zaś niektórzy pragną żyć wiecznie, i faktycznie taka znana osobistość jak miliarder David Rockefeller, pomimo 99 lat, cieszy się bardzo dobrą kondycją fizyczną i jest to zasługą bodajże szóstego przeszczepu serca..

Wracam na moment do kwestii związanej ze śmigłowcami ratunkowymi, ponieważ czas jest na wagę złota nie tylko w transporcie pacjentów do szpitali, ale też w szybkiej dostawie narządów wewnętrznych. Śmigłowce spełniają rolę kurierską i po dostarczeniu pacjentów do szpitala, często odbierają ze szpitali narządy wewnętrzne zapakowane w kriogenicznych pojemnikach i transportują je za granicę, do centralnych punktów zbiorczych, skąd po aukcji handlowej i uzyskaniu dobrej ceny, narządy wewnętrzne są rozsyłane do kupców na całym świecie. To jest świetnie zorganizowana grupa przestępcza o globalnym zasięgu.

W powietrzu

Na jednym ogniu można upiec dwie, a nawet trzy pieczenie i według tej zasady pewni bardzo sprytni i bezduszni ludzie, prowadzą politykę oraz interesy i znacznie lepszymi od samochodów maszynami do pobierania organów wewnętrznych na masową skalę, są współczesne samoloty pasażerskie, które można określić mianem latających komputerów. Zaawansowana technologia umożliwiająca zdalne przejęcie kontroli nad samolotami, istniała już jakieś 50 lat temu i przecież każdy samolot pasażerski, jest wyposażony w system autopilotażu.

Malezyjski samolot pasażerski MH 370, został zdalnie sprowadzony na ziemię 8 marca 2014 roku i 17 czerwca tego samego roku, ten sam samolot, ale pod numerem MH 17 został zdalnie rozbity na Ukrainie, i na jego pokładzie były zwłoki pasażerów z lotu MH 370, z których zostały wycięte organy wewnętrzne. Ten fakt potwierdzają oględziny miejsca katastrofy jakich dokonali  miejscowi ludzie, którzy natychmiast tam przybyli i zaobserwowali, że ciała pasażerów były w stanie poważnego rozkładu i w całej okolicy roznosił się niesamowity fetor gnijących ciał.

Odpowiedzialność za katastrofę MH 17 przypisano Rosji i od tego momentu w stosunku do Rosji uruchomiono światową kampanię nienawiści, natomiast za wydarzenia z 9 września 2001 roku w USA są ponoć odpowiedzialni Arabowie i gojom wmówiono, że kilku arabów nie potrafiących pilotować awionetek, potrafiło po mistrzowsku sterować dużymi boeingami 767. Propaganda jednak chwyciła i państwa zachodnie uderzyły na Irak oraz Afganistan i generalnie cała zachodnia opinia publiczna uwierzyła, że muzułmańskie są wrogiem ludzkości.

W rzeczywistość jednak katastrofy samolotów w USA 9 września, są dziełem wspomnianej wcześniej grupy ludzi, którzy zarobili dużo pieniędzy na handlu organami wewnętrznymi pasażerów z czterech samolotów, i zarobili prawdziwe fortuny z ataku zbrojnego na Irak i na przejęciu złóż ropy i okupacji Afganistanu, gdzie za aprobatą armii USA,  zaczęto znowu uprawiać mak, a z maku pochodzi  heroina i wielki pieniądz z jej sprzedaży. Nie zapomnijmy też o ubezpieczeniu wieżowców WTC w Nowym Jorku, z którego to właściciele budynków uzyskali również znaczne sumy, a posiadaczami większości nieruchomości w Nowym Jorku są również ludzie z końcówkami nazwisk berg, stein itp.

Schemat akcji z 9 września 2011 roku, wyglądał następująco. Na pokładzie samolotów biorących udział w zamachach 9/11, po starcie do pokładowej atmosfery został wtłoczony gaz usypiający, i po zdalnym sprowadzeniu czterech samolotów na ziemie, na pobliskim lotnisku wojskowym nieprzytomnych pasażerów wyniesiono z samolotów i poddano wycięciu organów wewnętrznych, natomiast puste samoloty zostały naprowadzone na cele w Nowym Yorku i Pensylwanii, a w kierunku Pentagonu wystrzelono rakietę typu Tomahawk.

Zapotrzebowanie na organy wewnętrzne jest ogromne, lecz w środowisku żydowskim największe ze względu na poważne dolegliwości zdrowotne, jakie dotykają duży procent żydowskiej populacji. Są to choroby genetyczne wywołane przez blisko spokrewnione i w wielu wypadkach kazirodcze związki małżeńskie jakie są dozwolone wśród żydów. Potomstwo z takich związków, jest psychiczne a zwłaszcza fizycznie chore, i żydowska płeć męska jest najbardziej poszkodowana na ciele i duchu, ponieważ mali chłopcy w ósmym dniu swojego życia przechodzą prawdziwy koszmar, związany z obrzezaniem penisów. Po dorośnięciu, mutanci i psychopaci w jakiś kuriozalny sposób potrafili jednak osiągnąć szczyt władzy w prawie każdym państwie na świecie.

Ludzka krew jest również bardzo cenna i tylko mała część oddanej przez dawców krwi, trafia do pacjentów podczas zabiegów chirurgicznych i większość krwi jest używana w cyklicznych transfuzjach mających na celu odmłodzenie organizmu, na które to zabiegi stać bardzo zamożnych ludzi. W USA placówki zajmujące się pobieraniem krwi noszą nazwę Blood Banks (banki krwi) i komentarz jest zbędny.

Krew jest eliksirem odmładzającym, ale młoda krew zawiera najwięcej cudownej substancji odmładzającej i stąd pochodzi legenda, a w każdej legendzie jest ziarno prawdy, odnośnie porywania i mordowania małych dzieci jakich dopuszczali się ponoć żydzi w średniowiecznej Europie. Najsłynniejsza jest jednak żyjąca w 17 wieku węgierska hrabina Elżbieta Batory, która zleciła swoim podwładnym porwanie i zamordowanie 650 młodych kobiet (dziewic). W krwi ofiar hrabina Batory urządzała kąpiele odmładzające i obydwie kwestie, przyczyniły się do narodzin w europejskim folklorze mrożących krew w żyłach opowieści o wampirach.

W innym wymiarze

Legenda o wampirach przetrwała do XX wieku, i w komunistycznej Polsce sporą panikę wśród ludzi wzbudzały pogłoski o czarnych samochodach marki Wołga, którymi porywano dzieci i spuszczano im krew. Mimo wszystko, na świecie co roku tysiące ludzi w rożnym przedziale wiekowym przepada bez wieści i odnoszę wrażenie, że egzystujemy w rzeczywistości kontrolowanej przez wampiry, i jesteśmy dla nich mięsem w dwóch wymiarach. Armatnim, w sensie łatwości z jaką rzucają nas na wojny, podczas których mordujemy i giniemy i jesteśmy mięsem dosłownym, w formie dawców organów. Nasze życie wyzwala więc niesamowitą ilość energii cierpienia, która jest najbardziej pożądanym i najdoskonalszym pokarmem prawdziwych wampirów.

Zwłoki nienarodzonych dzieci zamordowanych podczas aborcji, są również bardzo pożądanym i cennym produktem handlowym i komórki macierzyste pobrane z ludzkich embrionów, wykorzystuje się min., w produkcji szczepionek i kremów przeciwzmarszczkowych, ale na tym horror się nie kończy, ponieważ dla poprawy walorów smakowych do takich napoi jak Coca – cola i do niektórych pokarmów, dodaje się również śladową ilość komórek macierzystych z zabitych dzieci. W tym kontekście dodam, że choroba wściekłych krów na jaką kilka lat temu zapadały krowy, była wywołana dodawaniem do paszy białka pochodzącego z martwych krów, zaś ludzki odpowiednik tej choroby, straszne schorzenie układu nerwowego Alzheimer, jest następstwem naszego współczesnego kanibalizmu.

Konkluzja

Dawcy narządów wewnętrznych są dosłownie patroszeni jak zwierzęta w rzeźniach, ale z tą kluczową różnicą, że zwierzęta są faktycznie martwe, ponieważ ich mózgi zostały doszczętnie zniszczone w trakcie tzw. ogłuszania, które polega na wbiciu pod ciśnieniem w mózg zwierzęcia, grubego metalowego bolca, natomiast mózg dawcy jak wspominałem jest uśpiony farmakologicznie i doświadcza ból związany z wycinaniem narządów z ciała. Pobieranie narządów wewnętrznych powinno być natychmiast zakazane, bo to jest okropne torturowanie i mordowanie ludzi dla czystego zysku i wprawdzie niektóre narządy trafiają do naprawdę potrzebujących i przedłużają im życie, ale cierpienie jakie przechodzą dawcy, jest niewspółmiernie większe, od radości z życia jaką odczują przyszli odbiorcy narządów. Zakaz pobierania narządów jest jednak wykluczony, ponieważ w tej naszej kolokwialnej żydowskiej rzeczywistości, pieniądz jest Bogiem, zaś ludzie towarem.

 

Krótka analiza Odysei kosmicznej 2001

Czarny prostokątny obelisk z prologu filmu pt. „2001: Odyseja kosmiczna”, symbolizował powolny wzrost intelektualny praczłowieka, natomiast współczesny odpowiednik obelisku z Odysei spełnia rolę odwrotną i mam na myśli małe, czarne prostokątne urządzenie elektroniczne, w formie telefonu komórkowego (smartphone), które reprezentuje szybki regres intelektualny ludzi do poziomu bezmyślnych małpiszonów z proroczego filmu Kubricka.

Co za paradoks. Nazwa współczesnego urządzenia ogłupiającego, które prawie każdy człowiek na ziemi trzyma w dłoni i jest w nie wpatrzony cały dzień, zaczyna się w języku angielskim od słowa smart (mądry), ale po polsku telefon komórkowy też brzmi zabawnie i daje wiele do myślenia, bo z szarych komórek składa się mózg, którego u posiadaczy telefonów komórkowych jest coraz mniej. Cofamy się w rozwoju umysłowym chociażby z tego względu, że telefon odebrał nam piękną zdolność, przekazywania informacji napisanej własną dłonią długopisem na papierze.

Z moim wnioskiem, że telefon komórkowy ogłupia można się nie zgodzić, ale on robi coś jeszcze gorszego i zabija. Szkodliwe dla organizmu promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez telefon, powoli zabija mózg i telefon zabija szybko, ponieważ coraz więcej pieszych i kierowców zapatrzonych w ekrany telefonów komórkowych, ginie w wypadkach drogowych. Technologia wykończy zatem rasę ludzką i przekaz filmu staje się teraz jasny, gdyż głównym bohaterem filmu jest inteligentny komputer HAL 9000, który zamordował prawie całą załogę statku kosmicznego. Z filmu dowiadujemy się także, że HAL ma bliźniaczy model komputera na ziemi w związku z tym przypuszczam, że on sprowokował światową wojnę nuklearną i po wyłączeniu komputera pokładowego, David Bowman został jedynym inteligentnym homo sapiens w kosmosie.

Produktem końcowym powszechnego posługiwania się nowoczesnymi urządzeniami masowego przekazu, będzie zatem globalne umysłowe zacofanie w formie wtórnego analfabetyzmu i perspektywa egzystencji na dosłownej planecie małp, opanowanej przez „ludzi” nie potrafiących pisać, czytać i nie potrafiących wydobyć z siebie żadnego szlachetnego słowa i ułożyć logicznego zdania, staje się z dnia na dzień coraz bardziej realna.

 

 

Posłaniec Boga i płynny metal – Merkury

Zakup termometrów rtęciowych przez przeciętnych ludzi jest już niemożliwy i sprzedaż rtęci,  w internetowych sklepach z odczynnikami chemicznymi jest surowo zabroniona, ale nie jest to podyktowane troską o nasze zdrowie w razie zbicia się termometru i wylaniu paru kropel toksycznej rtęci na podłogę.

Wylanie na dywan kilku mililitrów rtęci zawartej w termometrze, nikomu krzywdy nie zrobi i takie przypadki zdarzały się w domach niezmiernie rzadko, ponieważ termometry rtęciowe były dość solidnie skonstruowane i trzeba by porządnie rzucić takim termometrem o podłogę, by się rozbił.

Rtęć jest jedynym metalem występującym w stanie płynnym w temperaturze pokojowej, ponadto ten osobliwy metal ma niesamowite własności elektryczne, które za sprawą zakazu handlu rtęci zostały utajnione, i na zawsze odebrano amatorom konstruktorom możliwość eksperymentowania i odkrycia nowej formy energii lub napędu. W kręgach twórców teorii spiskowych natknąłem się na hipotezę, która mówi o tym że Niemieckie pojazdy latające z końca II wojny światowej tzw. foo – fighters, czyli Hitlerowskie latające talerze osiągały fenomenalną szybkość i zwrotność, dzięki zastosowaniu napędu bazującego właśnie na rtęci.

Kwestię z hipotetycznymi Niemieckimi latającymi talerzami zostawię w spokoju i chciałbym omówić inną ciekawą własność rtęci o której usłyszałem w czasach komunistycznych, około roku 1981. Uczęszczałem wtedy do szkoły technicznej i prawdopodobnie któryś s z kolegów elektroników powiedział mi, że można radykalnie polepszyć odbiór fal radiowych przez radio wlewając rtęć do anteny, która jest najczęściej wykonana z cienkiej rurki aluminiowej i przypomina spłaszczoną literę O. Mowa jest o zwykłej antenie radiowej, czyli o dipolu.

Miałem wtedy akurat dość pokaźną ilość rtęci w domu i wziąłem się za konstrukcję anteny wspomaganej rtęcią. Eksperyment niestety mi nie wyszedł i o sprawie wkrótce zapomniałem. Od tamtego czasu minęło dziesiątki lat i o właściwościach rtęci znowu zacząłem niedawno myśleć, ponieważ na jednym z amerykańskim forum z teoriami spiskowymi, przeczytałem interesujący wpis w którym autor opisuje historię pewnego Rosjanina i jego anteny radiowej wypełnionej rtęcią.

Działo się to bodajże w latach komunistycznych w dawnym Związku Radzieckim i anonimowy bohater opowieści, był bardzo sfrustrowany słabym odbiorem stacji radiowych, a że mieszkał w małym Syberyjskim miasteczku, to wiadomości radiowe były jego jedynym źródłem informacji o świecie.

Na Syberii mieszkają geniusze w związku z tym, mężczyzna postanowił skonstruować antenę wypełnioną rtęcią, i po ponownym zamontowaniu anteny na dachu, ku swojemu wielkiemu zdziwieniu jego radio zaczęło odbierać stacje radiowe nadające z dalekiej Europy zachodniej. Radość mężczyzny nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ kilka dni po uruchomieniu radia, do jego domu przyjeżdża oddział wojskowy i rekwiruje antenę oraz radio. Opowieść na tym się kończy i nie wiadomo czy mężczyzna został aresztowany lub ewentualnie zlikwidowany.

Nurtujące jest jednak pytanie, w jaki sposób wojsko dowiedziało się o antenie wypełnionej rtęcią, skoro w tamtych czasach rtęć była nawet w krajach komunistycznych produktem legalnym i stosunkowo łatwo dostępnym.

Prawdopodobnie siła ściągania fal radiowych przez jego prostą antenę była tak potężna, że zakłócała pracę wojskowych urządzeń nadawczo odbiorczych, lub wywiad wojskowy obawiał się że mężczyzna zacznie bliżej interesować się tajemniczymi właściwościami rtęci i odkryje, że rtęć można użyć do konstrukcji wręcz fantastycznego napędu pojazdów latających. Nowy i czysty napęd, którego sercem była by rtęć, gruntownie zrewolucjonizował by wówczas światowy transport i każdy inny aspekt naszej morderczej rzeczywistości.

Ale to są już moje osobiste spekulacje, lecz gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze i w tym przypadku o największe światowe fortuny, zdobyte z wydobycia i przeróbki ropy naftowej w paliwo napędzające świat, za które ludzie płacą krwią.

Rtęć zastosowana w napędzie zbliżyła by ludzkość do gwiazd i do samego Boga, ponieważ bóg we wszystkich antycznych religiach był utożsamiany z gwiazdą Słońcem.

Od najbliższej słońcu planety Merkury, pochodzi więc grecko-rzymska legenda o boskim posłańcu Merkurym i właśnie z tego  powodu, rtęć została nazwana w języku angielskim mercury. Warto nadmienić, że w potocznej angielskiej gwarze, na ten fascynujący metal mówi się quicksilver i w dosłownym tłumaczeniu oznacza szybkie srebro, od możliwości zwinnego latania przez mitycznego Merkurego.