Zakazana historia

Arktyczni Arianie

Bal Gangadhar Tilak, był wybitnym Hinduskim przywódcą duchowym i politycznym od 1880 do 1920 roku. Bazując na religii hinduistycznej Tilak doszedł do wniosku, że oryginalna siedziba Arian, znajdowała się w rejonie obecnego bieguna północnego, ale epoka lodowcowa skuła Arktykę wiecznym lodem i Arianie w poszukiwaniu nowego domu, stopniowo zasiedlali północne rejony Europy, Ameryki, Azji i przenikli aż na subkontynent Indyjski. Tilak jest autorem książki pt. „Arktyczny dom w Wedach”. Więcej ciekawych informacji na temat pochodzenia Arian, usłyszymy w poniższym filmie. Niestety materiał jest w języku angielskim.

Arktyka, po Antarktydzie jest najbardziej tajemniczym obszarem na ziemi i mimo tego, że Rosja z inicjatywy USA na arenie międzynarodowej jest oczerniana i osłabiana dotkliwymi sankcjami, to jednak USA i reszta państw podbiegunowych (Kanada, Norwegia, Dania, Szwecja, Finlandia), już od końca II wojny z Rosją w Arktyce ściśle współpracują i na Antarktydzie również. Cały biegun północny, jest regionem zmilitaryzowanym i w świetle tylu intrygujących anomalii związanych z Arktyką, oficjalna wersja wydarzeń odnośnie przyczyn zatonięcia okrętu podwodnego Kursk w 2000 roku, nie jest wiarygodna i przypuszczam, że okręt został przez załogę uprowadzony. Marynarze z Kurska, pragnęli dotrzeć do tej na pozór legendarnej północnej Szambali, która jest nadal miejscem pobytu kilku Ariańskich Bogów.

W każdej bajce jest ziarno prawdy i jednym z Arktycznych Ariańskich Bogów, jest dobrze znany wszystkim dzieciom, sympatyczny i brodaty święty Mikołaj (dziadek Mróz w Rosji). Duńczyk Hans Christian Andersen napisał zaś piękną baśń pt.”Królowa Śniegu”, i obdarzona nadprzyrodzoną mocą protagonistka, mieszka w lodowym zamku na Spitsbergenie. Bardzo interesujące są słowne przekazy ludów eskimoskich i na pytanie skąd pochodzą, Eskimosi instynktownie wskazują na północ i mówią, że za barierą lodową, tam gdzie słońce nigdy nie zachodzi znajduje się ich dom.

Na kanwie już współczesnej amerykański film fantastyczny Superman II, również nawiązuje do Arktyki w kontekście siedziby Bogów. W kluczowym momencie filmu, Superman udaje się na biegun północny do swojej głównej kwatery tzw. Fortecy Samotności, i za pomocą cudownych kryształów, odzyskuje boskie siły i nawiązuje kontakt ze swoimi umarłymi rodzicami. Postać Supermana przedstawia człowieka czystej krwi Aryjskiej i paradoksalnie, koncept komiksowych super ludzi i de facto Bogów, jest dziełem artysty i pisarza pochodzenia żydowskiego. W drugim filmie Robert Sepher rzuca nowe i zaskakujące światło na prawdziwe pochodzenie Czyngis Chana i Mongołów.

Autor filmu sugeruje, że tysiące lat przed pojawieniem się rasy żółtej, obszar dzisiejszych Chin był zamieszkiwany przez Arian, którzy stworzyli bardzo zaawansowaną jak na tamte czasy cywilizację. Arianie wznosili piramidy, pozostawili po sobie grobowce z mumiami i przetrwała ich technologia, w formie czarnego prochu, metalurgii, kompasu, ruchomej czcionki, wytwarzania papieru itd. Rzekome Chińskie antyczne wynalazki są tak naprawdę osiągnięciami białych ludzi i na poparcie tego argumentu, spójrzmy obiektywnie na współczesną Chińską myśl techniczno/naukową. Chińczycy potrafią dość dobrze kopiować zachodnią technologię, ale nic w niej nie udoskonalają, lub ze względu na tanią siłę roboczą, urządzenia wymyślone przez białego człowieka, są w Chinach zaledwie montowane.

Mogę pozwolić sobie na spekulację, że bardzo mądra Chińska filozofia życia zawarta w Taoizmie i Konfucjanizmie, sięga również korzeniami do czasów Ariańskich.

Z racji swojego nadprzyrodzonego pochodzenia i egzystencji w bezpiecznej północnej enklawie, Arktyczni Arianie bogów i teologii nie potrzebowali, niemniej po ucieczce z Arktyki i w trakcie migracji, boskie siły stopniowo Arian opuszczają i ostatecznie stają się zwykłymi śmiertelnikami. Nostalgia za bezpowrotnie utraconym statusem Bogów, dała im się we znaki i z biegiem czasu, Arianie tworzą Buddyzm, Hinduizm oraz trzecie wyznanie ludów Aryjskich, Zaratusztranizm. Warto dodać, że zanim islam podbił cały bliski wschód i spory obszar Azji, to na terenie obecnego Iranu, Zaratatusztranizm był wyznaniem narodowym i pamięć o Arianach przetrwała w nazwie Iran, która wywodzi się od partyjskiego słowa Arjanszahr, co oznacza państwo Ariów.

Dwie pierwsze wyznania łączy poszanowanie życia, w ramach diety wegetariańskiej, zaś wszystkie trzy są pacyfistyczne i narody Tybetu, Indii oraz Iranu swoich sąsiadów nigdy nie najeżdżały. W związku z tym, miejmy w pamięci serdeczną pomoc jaką okazał naród Irański, Polskim żołnierzom uciekającym z komunistycznej Rosji w 1942 roku. Spotkali się wówczas Ariańscy bracia krwi i wielka szkoda, że współcześni Polacy są tak bardzo skażeni anty Irańską propagandą i nie potrafią wyciągnąć przyjaznej dłoni swoim Aryjskim braciom.

Wracam jednak do materiału filmowego. W pewnym momencie historii, pojawiła się rasa Mongoloidalna i Chińczycy stopniowo wyparli Arian na południowy zachód do Indii oraz na północ do obecnej Mongolii. Chyngis Chan był zatem białym człowiekiem, lecz ta informacja jest skrzętnie ukrywana i oficjalne publikacje historyczne, celowo określają Mongołów mianem największych barbarzyńców i ludobójców w dziejach świata i dobrego słowa w zasadzie o Mongołach nie przeczytamy, a było dokładnie na odwrót. W przypadku ekspansji imperium Mongolskiego na Europę wschodnią w 12/13 wieku, pogańscy Mongołowie przynieśli ludności Słowiańskiej, długi okres wolności od chrześcijańskich farmazonów, tortur, stosów oraz świętej inkwizycji.

Ponadto znikł wówczas w Polsce, spokrewniony z religią chrześcijańską średniowieczny ucisk feudalny i nasi Słowiańscy przodkowie, powrócili do starych i pięknych pogańskich wierzeń, które w wielu aspektach były bardzo zbliżone do Mongolskich. Serdecznie zapraszam do obejrzenia filmu.

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Kartaginę należy zniszczyć

Pierwszy czarny prezydent w historii Stanów zjednoczonych, wzbudził wielką radość i nadzieję Amerykańskiego plebsu w lepsze jutro, zwłaszcza czarnym Amerykanom euforia poważnie zakłóciła procesy umysłowe i niektórzy byli przekonani, że dostaną po walizce forsy od Obamy, natomiast bezmyślni Europejczycy przyznali Obamie pokojową nagrodę Nobla. Oparta na obietnicach, nadziei oraz kilku wojnach prezydentura Obamy, dobiega zatem końca i ludzie o nim wkrótce zapomną, lecz osiem lat panowania czarnego prezydenta osiągnęły spory sukces, ponieważ potrafiły zatkać ludziom usta, skrajną polityczną poprawnością rasową i nawet 100 lat rządów normalnego białego mężczyzny Trumpa nie naprawią wszystkich strat.

Polityczna poprawność dotyka dosłownie wszystkie dziedziny naszego życia wobec tego, skupię moją uwagę na historycznej i choć w stosunku do Hitlera polityczna poprawność jest najsurowsza z możliwych i pewnych zagadnień związanych z II wojną pod groźbą kary więzienia nie można poruszać, niemniej każdy dobrze wie, że Hitler był przedstawicielem białej rasy. Z przyczyn propagandowych i tych oczywistych, Hitler pozostanie na zawsze największym białym mordercą wszech czasów, aczkolwiek niektórym fantazja popuściła wodzy i twierdzą, że Hitler był Żydem, lecz to porównanie jest w sumie bardzo logiczne, bo Hitler pragnął wskrzesić w człowieku iskrę Boga i Żydzi również dążą do przymierza z Bogiem, ale naród wybrany jak wiemy jest tylko jeden i ten oryginalny wojnę wygrał.

Im dalej jednak w przeszłość, tym bardziej szczegóły odnośnie rasy danego człowieka, można elastycznie dostosowywać na potrzeby indoktrynacji młodego pokolenia, a kto kontroluje media masowego przekazu, ten posiada prawdziwą władzę w związku z tym, telewizja bardzo skutecznie potrafi wyprać mózgi. Afro centryzm jest produktem Amerykańskiego, ultraliberalnego pseudo intelektualnego środowiska akademickiego i kiełkował wiele dziesiątków lat na uniwersytetach, lecz jego siła przebicia została potężnie wzmocniona prezydenturą Obamy. Jedna z głównych hipotez Afro centryzmu mówi o tym, że czarni byli pierwszymi ludźmi na ziemi i wszyscy obecnie żyjący są ich potomkami, zaś biała karnacja skóry jest rezultatem migracji czarnych z Afryki do zimnego, północnego klimatu i z biegiem czasu warunki klimatyczne stworzyły białego murzyna. Jeżeli więc istnieje tylko jedna czarna rasa i biała karnacja skóry, jest rezultatem przystosowania się do umiarkowanych warunków klimatycznych Europy ( mutacji ), to kolosalny dorobek naukowy, techniczny oraz artystyczny białego człowieka, jest tak naprawdę dziełem czarnych.

nefretete_by_puff3ttaAfro centryzm zrodził wiele poważnych absurdów i coraz głośniej mówi się o czarnym pochodzeniu Egipskich Faraonów, choć dobrze wiemy z setek posagów, rzeźb i hieroglifów, że władcy Egiptu byli przedstawicielami białej rasy i piękny wizerunek Nefretete, nie budzi wątpliwości odnośnie jakiej rasy była ta kobieta. Zwolennicy teorii o czarnym pochodzeniu Faraonów, kierują się jedynie położeniem Egiptu w Afryce północnej i uporczywie bronią tej opinii zwłaszcza, że ktokolwiek zbudował piramidy musiał być geniuszem i jeżeli dokonali tego czarni, to współcześni murzyni muszą być również wybitnymi myślicielami oraz wspaniałymi architektami, lecz rasizm białego człowieka, zablokował w super inteligentnych współczesnych murzynach rozum.

Oczytani ludzie w te bzdury oczywiście nigdy nie uwierzą, niemniej podekscytowani murzyni mieli powód do dumy i czuli się panami w Ameryce, bowiem ich czarni Egipscy przodkowie, byli twórcami jednego z największego imperium świata, a także czarni zaprojektowali oraz zbudowali zapierające dech w piersiach kolosalne piramidy. Ponadto, genialny murzyn Obama, ciężką pracą umysłową zdobył władzę największego współczesnego mocarstwa w związku z tym, myśl techniczna, naukowa i filozoficzna murzynów nareszcie ujrzy światło dzienne i cała ludzkość z zachwytu zaniemówi, a zwłaszcza biali będą przed nami klęczeć i dziękować za dobrodziejstwa jakie im nasze mózgi dały. Tymczasem Obama pakuje już walizki i niebawem odejdzie z białego domu i sfrustrowani murzyni spalą doszczętnie Detroit.

Megalomania narodowa bądź rasowa udziela się wielu ludziom i jest poniekąd uzasadniona, wybitnymi osiągnięciami przodków, lecz jaskrawe przeginanie oczywistych faktów historycznych na swoją korzyść, przynosi wstyd wszystkim przedstawicielom danej rasy lub narodu, a wstyd jest tym bardziej większy w przypadku czarnych, ponieważ rdzenni mieszkańcy współczesnej Afryki egzystują w epoce kamienia łupanego. My Polacy oraz Ukraińcy sporadycznie również przesadzamy i snujemy jakieś fantastyczne wizje, dawnego potężnego Imperium Słowiańskiego, ale te bajki spełniają rolę odskoczni mentalnej od dość brutalnej rzeczywistości ekonomicznej i generalnie te farmazony poza Polski i Ukraiński ciemnogród nie przenikają, ewentualnie spotykają się z pobłażliwym przytaknięciem głów zachodnich słuchaczy.

Nas w Polsce co prawda polityczna poprawność rasowa bezpośrednio nie dotyka, lecz jesteśmy na nią narażeni pośrednio w środkach masowych przekazu i większość Amerykańskich filmów fabularnych i hitów kinowych, trzyma się ściśle określonej reguły i prezentuje czarnych w bardzo dobrym świetle przeważnie jako geniuszy, obrońców dobra, sprawiedliwości oraz uciśnionych białych kobiet, które w czarnym bohaterze się zakochują. Natomiast białym mężczyznom w filmach przypisuje się często rolę rasistów, gwałcicieli, masowych morderców i nie obędzie się bez obowiązkowego białego antysemity oraz nazisty, ewentualnie biali mężczyźni  w Amerykańskich filmach są sfeminizowanymi kretynami lub homoseksualistami.

Oczywiście w popularnej muzyce prym wiodą prymitywne murzyńskie rytmy przesiąknięte wulgaryzmami, nagimi kobietami oraz zwierzęcym seksem i ta forma pseudo muzyki, jest notabene bardzo popularna w Polsce, wśród młodszego pokolenia wychowanego na papce telewizyjnej w formie hip – hopu, reggae, rapu. Nasze ojczyste disco – polo, jest de facto Polską wersją czarnego prymitywu muzycznego rodem ze slumsów Detroit w związku z tym, teksty w tej muzyce obracają się wyłącznie wokół seksu, pieniądzach i można odnieść wrażenie, że gorączkowo gestykulujący wykonawcy disco – polo, są Polskimi białymi murzynami.

Aczkolwiek filmy fabularne oraz popularna muzyka, są zwykłą rozrywką dla mas i generalnie nikt nie bierze jej serio, lecz seriale dokumentalne stanowią dla wielu ludzi jedyne źródło wiedzy o historii człowieka na ziemi.

Na fali zwycięstwa Obamy, murzyni Amerykańscy poczuli się zatem spadkobiercami potężnych dynastii Faraonów Egipskich, natomiast środowisko akademickie całego już świata twierdzi, że kontynent Afrykański jest kolebką homo sapiens, zaś czarni pierwszymi ludźmi na ziemi w związku z tym, oryginalnym źródłem antycznej mądrości muszą być czarni, lecz na osiągnięciach intelektualnych nie poprzestano i przypisano murzynom geniusz wojenny, nie mający sobie równego w historii człowieka.

Czasem odnoszę wrażenie, że jesteśmy obiektem zwykłych szyderstw oraz kpin i jakaś siła na ziemi robi nas w konia, ale przypuszczam, że jest to świadome działanie mające na celu odebranie białym ludziom, pamięci o swoich dawnych Boskich przodkach.

Co prawda nie można wykluczyć całkowicie hipotezy, że Afryka w zamierzchłych czasach mogła być zamieszkiwana przez bardzo mądrych czarnych ludzi, i być może wśród Egipskich Faraonów znalazł się sporadycznie człowiek o ciemniejszej karnacji skóry, lecz tendencja do fałszowania antycznej historii w jednym przypadku osiągnęła absolutny pułap głupoty i bezczelności. Aczkolwiek na razie tylko telewizja propaguje fałsz, niemniej mając na uwadze potęgę tego źródła informacji oraz łatwowierność przeciętnego widza, istnieje realna perspektywa, że niebawem ludzie stracą podstawową wiedzę historyczną, a kto nie szanuje i nie ceni swojej prawdziwej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

800px-mommsen_p265Na zdjęciu po lewej widzimy wizerunek Hannibala, słynnego przywódcę wojsk antycznej Kartaginy i nie trzeba się mentalnie gimnastykować, żeby dojść do oczywistej konkluzji, że przedstawia człowieka białej rasy. Rzeźbę znaleziono w Capui niedaleko Neapolu i wnikliwe badania archeologów oraz innych specjalistów antycznej historii potwierdziły, że mamy do czynienia z prawdziwą podobizną Hannibala. Hannibal Barkas pochodził z Afryki północnej i był bliski pokonania antycznego Imperium Rzymskiego i jego doskonałe kampanie wojenne oraz genialna taktyka na polach bitew, do czasów współczesnych stanowią obowiązkowy przedmiot nauczania przyszłych generałów na akademiach wojskowych całego świata.

04d9843c-cb27-4481-8dd2-56680a3698ffNatomiast zdjęcie obok przedstawia Hannibala w politycznie poprawnej, telewizyjnej wersji i pochodzi z serialu dokumentalnego pt. „Barbarzyńcy”, który jest emitowany na kanale Historia TV, i słowo kanał najlepiej oddaje wartość merytoryczną tego jak i większości programów oraz filmów w TV.

Można by pomyśleć, że skrajna fikcja telewizyjna odnośnie rasy Hannibala, jest podyktowana afro centryzmem związanym z rządami Obamy, ewentualnie doszło do pomyłki, lub twórcy serialu dokumentalnego zbyt liberalnie podeszli do antycznej historii, co się nagminnie zdarza w produkcjach filmowych, zwłaszcza Amerykańskich. Twórcy filmu nie kierowali się jednak afro centryzmem, lecz pragnęli zmarginalizować historyczny wpływ białego człowieka na rozwój całej ziemskiej cywilizacji, a były on kluczowy i jeżeli indoktrynacja w przypadku Hannibala przyniesie pozytywne rezultaty, to wówczas w bardziej odległej przeszłości człowieka, która niekiedy wydaje się fantastyczna, bo jest oparta na mitach i legendach nikt nie będzie szukał odpowiedzi na pytanie skąd pochodzimy.

Nie mam żadnych uprzedzeń rasowych w stosunku do innych ludzi, niemniej pragnę poznać prawdę, a poruszanie kwestii koloru skóry, jest tematem bardzo kontrowersyjnym i nawet we mnie budzi pewien nie smak. Lecz obiektywnie patrząc, ludzie dzielą się de facto na trzy rasy: Białą, żółtą oraz czarną a cała reszta karnacji jest kompozytem tych trzech. Biała rasa może pochwalić się najwyższym poziomem rozwoju umysłowego oraz fizycznego, natomiast przedstawiciele rasy żółtej oraz czarnej znajdują się na znacznie niższym stopniu rozwoju w związku z tym, zachodzi pytanie skąd pochodzą biali ludzie ? Odpowiedź na to pytanie, jest zawarta w antycznych mitach oraz legendach i w większości możemy spotkać wzmianki o białych Bogach stwórcach świata i nawet w słownych przekazach Indian Ameryki północnej jest o nich mowa.

Legendy Inków z Ameryki południowej mówią zatem o białym i brodatym Bogu Wirakocza, który przypłynął do nich z wielkiego morza i większość  plemion Indiańskich obu Ameryk, posiada bardzo zbliżone mity oraz legendy odnośnie stwórców świata białych ludzi – Bogów. Główny Bóg w mitologii Azteckiej nosi imię Quetzalcoatla i proces zniszczenia Azteków przez Hiszpańskich konkwistadorów w 16 wieku, jest z nim ściśle powiązany. Aztecy byli początkowo przekonani, że biały oraz brodaty konkwistador Hernan Cortes, jest samym Bogiem Quetzalcoatla wobec tego, Indianie bardzo ufnie i serdecznie Hiszpanów traktowali, co ich ostatecznie zgubiło i mała garstka konkwistadorów pokonała imperium Azteków.

Podobnych przykładów jest mnóstwo, aczkolwiek do mitów oraz legend trzeba podchodzić z dużą dawką zdrowego sceptycyzmu, lecz są dowody materialne na to, że biali ludzie zasiedlili nawet kontynent Azjatycki a dokładnie Chiny. W centralnych Chinach ku wielkiemu zdziwieniu, archeolodzy odkryli antyczne grobowce białych ludzi a także piramidy, lecz Chiny uchodzą za jedną z najstarszych cywilizacji na ziemi, zaś ślady na istnienie białych ludzi na długo przed zasiedleniem Azji przez Mongoloidów, podważyły by oficjalną wersję historii tego narodu w związku z czym, rząd Chiński ten intrygujący aspekt własnej historii skrzętnie ukrywa.

Jakie by nie były osiągnięcia cywilizacji Chińskiej a są dość imponujące, to bledną w zestawieniu z dorobkiem białego człowieka, ponieważ pomiędzy Azjatami a białymi istnieje kolosalna przepaść intelektualna. Chińczycy oraz Japończycy relatywnie niedawno, dobrowolne izolowali się od innych narodów i ograniczali kontakt z obcymi ludźmi do minimum, natomiast biali są obdarzeni naturalną ciekawością świata i niepohamowanym zmysłem odkrywców i dosłownie nie potrafią usiedzieć na miejscu. Aczkolwiek, ostatnie 100 lat ten stan rzeczy zmienił na korzyść Azjatów, lecz mimo wszystko, to biali ludzie odkryli morza i oceany, zdobyli ląd i powietrze, pierwsi stanęli na najwyższych szczytach oraz zapuścili się w największe głębiny i podczas II wojny, Niemcy poczynili pierwsze kroki na drodze do podboju kosmosu i ostatecznie biały człowiek zdobył kosmos, bo ziemia to za mało !

Pochodną zdobywania świata, są niestety konflikty oraz cykliczne krwawe wojny i biali są w tym niedoścignionymi mistrzami, ale produktem ubocznym wojen, jest zawsze technologiczny skok na przód, i prędzej czy później karabiny zostaną przekute w lemiesze. Wprawdzie obecnie biali ludzie nie wykazują żadnej odkrywczej inicjatywy i dynamiki, zaś ciężar politycznej poprawności i socjalistycznej apatii zwaliły białych dosłownie na kolana, niemniej jednak gdy znowu powstaną, to wówczas cała ziemia w posadach się zatrzęsie i po burzy przyjdzie spokój.

W Chinach znaleziono zatem ślady osadnictwa białych ludzi, natomiast kultury indiańskie Ameryki centralnej i południowej posiadają bardzo bogatą mitologię, w której główną rolę odgrywają biali Bogowie – przybysze zza oceanu. Biali ludzie figurują więc prominentnie w obu Amerykach, Afryce a nawet w Azji i pozostawili po sobie na tych kontynentach, trwałe wizytówki swojego istnienia w formie gigantycznych piramid.

Poza kontynentalną Europą najwięcej śladów na istnienie białych ludzi znajduje się jednak w północnej Afryce i są relatywnie najświeższe, ponadto są podparte namacalnymi dowodami w formie architektury oraz przekazów tekstowych i gdyby zebrać tą wiedzę w całość, to można dojść do śmiałego wniosku, że Atlantyda naprawdę istniała i jest praojczyzną białych ludzi.

Atlantyda

Jedna z dość ciekawych teorii mówi, że cały basen morza Śródziemnego został zasiedlony tysiące lat temu przez uciekinierów z tonącej Atlantydy i do czasów współczesnych w Afryce północnej od Maroka począwszy a skończywszy na Egipcie, można spotkać ludzi o niebieskich oczach i jaśniejszej karnacji skóry w związku z tym, Hannibal oraz Nefretete i reszta Faraonów mogli być potomkami Atlantydów.  Nieziemskie piramidy Egipskie sugerują ludzi obdarzonych wręcz Boskimi możliwościami architektonicznymi, natomiast genialne kampanie wojenne Hannibala i przeprawa jego wielkiej armii przez skaliste, niedostępne i wysokie Alpy, świadczą również o człowieku dosłownie nie z tego świata.

Antycznych Egipcjan kojarzymy z imponującymi budowlami z tzw. cudami świata w formie piramid, zaś Kartagińczycy charakteryzowali się genialnym zmysłem wojennym i przypuszczam, że te wybitne cechy umysłowe świadczą o pochodzeniu tych ludzi z Atlantydy. Według przekazów Platona Atlantyda leżała za tzw. filarami Gibraltaru gdzieś po środku wielkiego oceanu Atlantyckiego wobec tego, położenie oceaniczne zmusiło mieszkańców Atlantydy do prowadzenia morskiego trybu życia i co prawda antyczni Egipcjanie oraz Kartagińczycy zniknęli, a wraz z nimi dorobek technologiczny i taktyczny, lecz w 19 wieku, wśród ich potomków odzywają się wspaniałe umiejętności żeglarskie i dochodzi do wojen morskich, pomiędzy całym światem zachodnim a piratami Berberskimi.

Piraci Berberscy byli do tego stopnia skuteczną siłą na morzu, że do walki z nimi zaangażowały się nawet dalekie Stany Zjednoczone i siły zachodnie prowadziły wówczas z Berberami na morzu kilka zaciekłych wojen. Konflikt objął cały basen morza Śródziemnego, lecz do największych potyczek dochodziło u wybrzeży Algierii, Tunezji oraz Libii a jak wiemy z historii, ten region był antyczną Kartaginą i ojczyzną Hannibala i krew walecznego Hannibala, geniusza stratega wojennego, po raz ostatni dała o sobie znać tym razem na morzu, aczkolwiek Stany Zjednoczone powrócą jeszcze do tego regionu.

Słowo Berber jest sztucznym tworem lingwistycznym, używanym przez Europejczyków w stosunku do rdzennych białych mieszkańców Afryki północnej i właściwa nazwa tych ludzi brzmi Amazigh. Ciekawostką na którą koniecznie trzeba zwrócić uwagę w kontekście pochodzenia Berberów z Atlantydy, jest pasmo gór w Maroku o nazwie Atlas i rzecz jasna słowo nawiązuje do Atlantyku, zaś niektórzy Berberowie podczas głębszych dyskusji z nostalgią zwierzają się, że ich prawdziwym domem była Atlantyda. Na marginesie warto dodać, że Baskowie zamieszkujący region gór Pirenejskich (południowa Francja, północna Hiszpania), posiadają identyczną legendę o Atlantydzie i kwestia pochodzenia Basków jest bardzo tajemnicza, bowiem ich język jest całkowicie odrębny od reszty indoeuropejskich, ponadto Basków charakteryzuje krew z negatywnym czynnikiem Rh.

Poniżej kilka zdjęć Berberów – Amazigh z Maroka, Algierii, Tunezji oraz z Libii. Oczywiście wpływy palącego pustynnego słońca, spowodowały zmianę karnacji skóry w ciemniejszą, aczkolwiek niczym szczególnym się nie różnią od białych z Europy północnej i kto by pomyślał, że w Afryce północnej na tzw. „czarnym” kontynencie, od tysięcy lat egzystują biali ludzie i nadal pielęgnują swoje antyczne tradycje oraz język, a zwłaszcza legendę o pochodzeniu z Atlantydy.

notmaddydm2609_468x896 tumblr_n31rzfjsqd1rm3fh1o1_1280 berbers03 0de006c6d0c22940910ecbfaa0deae9f

oanji6c cpmb5mmwcaabyvo 11353068_1458473524464216_1475395324_n 1924730

maxresdefault 110109182-9ljzv5wm 0_96b76_d509fbe8_l boy_in_berber_village_morocco

Mamy zatem 21 wiek i w 2011 roku, dochodzi do wojny w Libii i przywódca tego kraju zostaje zamordowany, natomiast Libia przechodzi pod kontrolę zachodu w związku z tym, musimy mieć na uwadze bardzo istotny fakt a mianowicie, Libia w antycznych czasach wchodziła w skład Egiptu a później Kartaginy, ponadto w Libii zamieszkuje również bardzo wielu Berberów i ci ludzie a raczej ich antyczna przeszłość była powodem wojny. Aczkolwiek oficjalny motyw wojny w Libii sugeruje walkę z terroryzmem, ewentualnie chęć przejęcia Libijskiej ropy naftowej albo konfiskatę złota z Libijskiego skarbca narodowego, lecz wojna w Libii nie była podyktowana terroryzmem, ani ropą lub złotem, lecz bezcenną informacją.

2Jak wiemy M. Kadafi zbudował ogromne podziemne wodociągi, które dostarczały słodką wodę spod Sahary do miast na wybrzeżu i jeżeli bardzo zaawansowani technicznie i naukowo potomkowie Atlantydów w zamierzchłych czasach zasiedlali Libię oraz Afrykę północną, to z pewnością pozostawili po sobie, pod piaskami Sahary jakieś spektakularne artefakty. Podczas budowy wodociągów doszło więc do odkrycia ruin wielkich miast Atlantydów i być może w zgliszczach znaleziono antyczne zapisy lub nawet super technologie.

Zachód rożnymi kanałami o tych wielkich odkryciach archeologicznych się dowiedział i za wszelką cenę pragnął je przejąć, bo jeżeli informacja o prawdziwym pochodzeniu człowieka z Atlantydy ujrzała by światło dzienne, to każdy aspekt życia na ziemi począwszy od religii a skończywszy na finansach, uległ by radykalnej i pozytywnej zmianie wobec tego, pod pretekstem walki z terroryzmem siły zachodnie pod przywództwem USA, z cichą aprobatą Rosji i przy aplauzie światowej opinii publicznej, atakują i okupują  Libię, a następnie prawdę na zawsze zatajają i Kartaginę niszczą drugi raz.

Potomkowie uchodźców z Atlantydy posiadali już tylko szczątkową wiedzę przodków i być może z nostalgii za utraconą potęga wznosili piramidy wszędzie gdzie się osiedlili, lecz trudno sprecyzować do czego te imponujące budowle służyły, aczkolwiek późniejsze cywilizacje w przypadku Indian Ameryki południowej i centralnej, przerobiły je na świątynie lub na tzw. obserwatoria astronomiczne, zaś w przypadku piramid Egipskich mówi się o grobowcach, a już absolutną tajemnicą jest sposób w jaki piramidy zbudowano. Przypuszczam że budowniczowie pierwszych piramid potrafili siłą mózgu lewitować kamienne bloki, niemniej z czasem stracili tą oraz inne nadzwyczajne zdolności. Bogowie Atlantydy w końcu upadli i byli zmuszeni polegać na sile mięśni, lecz we krwi białych ludzi przetrwała ciekawość świata, i zmyśl odkrywców daje o sobie znać cyklicznie co kilkaset lat i wspaniałe zdolności żeglarskie nowożytnych Europejczyków, są najlepszym dowodem na pochodzenie białych ludzi z Atlantydy.

Atlantyda nie zniknęła w wodach Atlantyku w jedną noc, lecz był to proces długoletni i pierwsza fala uchodźców zasiedliła góry Pirenejskie i współcześni Baskowie są ich potomkami reszta natomiast, zaludniła cały basem morza Śródziemnego oraz dolinę Eufratu i Tygrysu. Cywilizacja Sumeryjska, Etruska, Egipska, Fenicka, Grecka, Kartagińska i oczywiście Rzymska zostały zatem założone przez uchodźców z tonącej Atlantydy i ci ludzie stworzyli de facto fundament naszej współczesnej cywilizacji z wszystkimi jej plusami i minusami, ponadto antyczni Grecy, Kartagińczycy i Rzymianie byli świetnymi żeglarzami oraz bardzo skutecznymi wojownikami.

Inna fala uchodźców z Atlantydy, udała się w bardziej surowy klimatycznie region Europy północnej i przez następne kilka tysięcy lat nic o nich nie słychać, lecz około 8 – 9 wieku, najlepsi żeglarze w historii, a jeszcze lepsi wojownicy Wikingowie wypływają  w morza i oceany i podbijają ówczesną Europę zachodnią a nawet docierają do Ameryki północnej. Bezprecedensowy jest jednak podbój całego świata przez Portugalskich oraz Hiszpańskich żeglarzy w 15 i 16 wieku, ale karawele oraz galeony daleko by nie zapłynęły, gdyby na ich pokładach nie było Baskijskich nawigatorów.

 

 

 

Wielcy ludzie XX wieku

Narodowy socjalizm Hitlera oraz komunistyczna ideologia Stalina miały więcej wspólnych cech aniżeli różnic, i wspólnym mianownikiem obu systemów była walka przeciwko opresji finansowej, którą te dwa narody najbardziej odczuły i najwięcej z tego powodu ucierpiały. Niestety Rosjanie i Niemcy zostali skłóceni i następnie skoczyli sobie do gardeł, a mieli wszelkie predyspozycje aby żyć w zgodzie aż do dnia dzisiejszego, zwłaszcza że obydwu narodom udało się całkowicie usunąć wpływy pieniądza fiducjarnego ze swoich państw i potencjalne sprzężenie tych dwóch wielkich sił, dało by Europie a nawet światu, kompletną wolność od tego niszczącego konceptu finansowego. Wprawdzie Związek Radziecki zawarł sojusz gospodarczo – militarny z III Rzeszą, ale był to manewr natury taktycznej, który zapobiegł nieuniknionej wojnie o zaledwie parę lat. Naród Niemiecki w 1945 roku został pokonany i renesans Germańskiej cywilizacji legł w ruinach, natomiast komunizm długo jeszcze funkcjonował i wzbudzał w Rosjanach podobne dążenia jakie Hitler obudził w Niemcach, niemniej jednak po śmierci Stalina powoli kończy się złota epoka człowieka, i stopniowo system oparty na pieniądzu i wyzysku zdobywa cały świat i ludzkość wraca do punktu wyjścia.

HitlerSocialistW III Rzeszy istniał co prawda kapitalizm, ale był on nazywany kapitalizmem ludowym, volkistowskim lub korporacjonizmem i uznaje się tą doktrynę za jedną z prekursorskich względem tego co dzisiaj znamy jako doktrynę trzeciej drogi. Hitler miał o tyle łatwiejsze zadanie, że odbudował Niemcy na dziedzictwie Marcina Lutra, jak by nie patrzeć pierwszego Europejskiego komunisty, który reformując kościół katolicki 500 lat temu, otworzył ludziom rozumy na sens istnienia a jest nim dobro ogółu. To Niemcy już ponad 100 lat temu wywalczyli 8 – śmio godzinny dzień pracy, płatne urlopy, państwową opiekę zdrowotną oraz wiele innych podstawowych przywilejów robotniczych, i paradoksalnie z zachodu a dokładnie z USA przyszedł dzień 1 Maja – święto pracy, albowiem oni walczyli i umierali w obronie tych podstawowych praw człowieka na długo przed komunizmem i rewolucją w Rosji, i trzeba być świadomym jednego, że komunizm narodził się jednak w Niemczech ( Marks, Engels ) i rożnymi sposobami w tym religijnymi, Niemcy jako pierwsi zawsze walczyli o sprawiedliwość, dlatego naród Niemiecki a nie komuniści w ZSRR byli przeznaczeni do zagłady podczas II wojny.

Define+freedom+are+we+talking+political+freedom+civil+freedom+rights+i+m+_0722a4aaabdecc4a64d37a308dafc05bKomunizm Stalina choć opierał się na filarze nacjonalizacji wszystkich gałęzi gospodarki, przechodził stopniową ewolucję w tym samym Niemieckim kierunku, aczkolwiek dziedzictwo feudalizmu Carskiego i głębokie przywiązanie narodu do prawosławia zmusiło władze ZSRR do zastosowania wobec ludności dość surowych metod perswazji, albowiem pojęcie wspólnego dobra było całkowicie obcym fenomenem dla narodu wychowanego od setek lat, na kolanach pod surowym batem Carskiego feudała, zaś prawosławie jak każdy nowożytny kult religijny, mieszał ludziom w głowach i odbierał im nadzieje w lepsze życie tu na ziemi. Ostatecznie II wojna przerwała proces czyszczenia Rosyjskiej świadomości z konceptu pogoni za zyskiem kosztem bliźniego. Niemniej jednak obydwa systemy, komunistyczny Stalina jak i ludowy kapitalizm Hitlera, pomimo drobnych różnic ideologicznych, łączyła jedna wspólna ponadczasowa myśl i fundament a mianowicie dobro całego narodu i wielka szkoda, że Niemcy z Rosjanami nie znaleźli wspólnego języka.

Absolutne zło
Stalin i Hitler są utożsamiani już wyłącznie z ludobójstwem oraz antysemityzmem i ten punkt widzenia jest uniwersalnym poglądem prawie całej ludzkości, i nic nie jest w stanie nawet w minimalnym stopniu zrehabilitować postaci Stalina i Hitlera, gdyż media masowego przekazu potrafią idealnie oczernić każdego rzetelnego patriotę, zwłaszcza takiego, który kierował się w polityce, gospodarce, finansach dobrem całego narodu i w XX wieku tylko Stalin oraz Hitler, co prawda trochę odmiennymi metodami potrafili swoje narody wyzwolić z niewolnictwa finansowego, lecz ten szczegół z ich życia politycznego jest skrzętnie ukrywanym detalem, wobec tego karmi się światową publiczność 24 godziny na dobę, najgorszymi i w ogromnej większości zmyślonymi bzdurami o rzekomej brutalności Stalina i antysemityzmie Hitlera.

Raz utarta opinia podtrzymywana filmami, publikacjami, debatami telewizyjnymi oraz gawędami tzw. ocalałych z holokaustu i z gułagów, stanowi niemożliwy do skruszenia mur, za którym ukrywają się prawdziwe przyczyny powszechnej krytyki Stalina i Hitlera i bardzo niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że fasada gułagów i domniemanych komór gazowych spełnia rolę bardzo skutecznego parawanu blokującego ujrzenie prawdy. Stalin oraz Hitler uderzyli w pieniądz przywracając mu rolę czynnika wpływającego na dobro ogółu a nie jednostek, w związku z tym finansjera międzynarodowa doświadczyła druzgocącej porażki w latach 30 – tych i balansowała na krawędzi życia i śmierci. Ponadto Stalin dokonał drugiego niemożliwego, otóż potrafił zjednoczyć po raz pierwszy w historii wszystkich Słowian w jeden potężny blok militarno – gospodarczy, tym samym na blisko 50 lat narody Słowiańskie były bardzo szanowane oraz każdy się z nimi liczył, i to był drugi powód, który dał Stalinowi tak złą sławę i przypisano mu z tego względu stereotyp zwyrodnialca wszech czasów.

Hitler również uwolnił Niemcy od finansowego ucisku, i zaledwie ten powód stawia go na równi ze Stalinem pod względem „bestialstwa”, lecz istnieje inna bardziej prozaiczna przyczyna nienawiści wobec Hitlera, a mianowicie jego wegetarianizm, który był nieporównywalnie bardziej niebezpiecznym fenomenem aniżeli usuniecie spekulacyjnego pieniądza z III Rzeszy, w związku z tym USA wybrało opcję totalnego unicestwienia najpierw Niemiec a dopiero później tzw. zagrożenia komunistycznego, aczkolwiek konwencjonalne zniszczenie ZSRR, z jakim Amerykanie nosili się wkrótce pod II wojnie było wykluczone z racji posiadania broni nuklearnej przez ZSRR, tak więc Amerykanie musieli uzbroić się w cierpliwość, która im się opłaciła z nawiązką, bo komunizm sam upadł około1990 roku.

Wizjoner
Hitler mówiąc o 1000 – letniej Rzeszy Niemieckiej miał na myśli okres czasu jaki potrzeba na uzdrowienie duszy ludzkiej zatrutej pieniądzem, religią a przede wszystkim krwią zwierząt. Wegetarianizm Hitlera był na tyle groźnym zjawiskiem, że uderzał w absolutny fundament i kwintesencję żydowskiego charakteru w koszerne mordowanie zwierząt, ponieważ nawet żądza pieniądza nie potrafi zniszczyć rozumu i narodu do tego stopnia, co cierpienie zwierząt i spożywanie mięsa zwierząt mordowanych tą metodą. Hitler był świadomy tego, że nie można poprzestać na odrzuceniu pieniądza, ale trzeba pozbyć się wszystkich obcych dla kultury Germańskiej wpływów i dopiero wówczas nastąpi renesans prawdziwego ducha i zdrowego rozumu, w związku z tym Hitler wkrótce po dojściu do władzy zakazuje między innymi koszernego mordowania zwierząt, bo rozumiał jakim wielkim niebezpieczeństwem dla człowieka jest ten barbarzyński czyn.

Zwierzę przechodzi potworne katusze podczas mordowania metodą koszerną i wydziela w ogromnych ilościach tzw. hormon cierpienia, który przenika w każdą komórkę jego ciała i w ten sposób skażone mięso jest spożywane ze względów religijnych przez miliony ludzi, niszcząc w nich resztki dobroci i zamieniając ich w potwory. Tak więc, dopóki nie przestaniemy zabijać zwierząt , dopóty człowiek nigdy nie osiągnie żadnego postępu duchowego, a koszerne mordowanie obok aborcji jest największym przestępstwem przeciwko Boskiej przyrodzie.

Większość ludzi nie ma bladego pojęcia, że III Rzesza była światowym pionierem w kwestii poszanowania praw zwierząt i oprócz Hitlera, inni wysokiej rangi przywódcy np. Goering, Himmler byli ekologami i obrońcami zwierząt. Niniejszy artykuł z samej Wikipedii w miarę obiektywnie opisuje to mało znane zagadnienie, niestety tylko w j. angielskim. Dziedzictwo ochrony przyrody we współczesnych Niemczech nadal odgrywa dużą rolę w życiu tego narodu, i jest bardzo rygorystycznie przestrzeganym prawem i wszystkie postępowe inicjatywy ekologiczne, czy to ochrona drzewostanów w miastach, humanitarne traktowanie zwierząt podczas transportu albo nowe metody pozyskiwania źródeł energii pochodzą z Niemiec, a zapoczątkował to wszystko Hitler już ponad 70 lat temu.

Hitler był wielkim wizjonerem, powiedział bym mistykiem i już nawet symbol III Rzeszy ezoteryczna swastyka na to wskazywała, natomiast Stalin potrafił bardzo sprawnie zarządzać państwem i symbol ZSRR sierp i młot pokazuje, że Stalina interesowały sprawy teraźniejsze i jak wszyscy prawdziwi idealiści oraz wizjonerzy tak i Hitler szybko skończył swoją działalność, aczkolwiek obydwaj dążyli do tego samego celu z tą różnicą, że Hitler poszedł dalej i głębiej w ludzką psyche i z tego powodu był bardziej niebezpieczny dla systemu, ponieważ odkrył sens istnienia człowieka, który nie polega na gromadzenia pieniędzy i wzajemnej rywalizacji, lecz na oswobodzeniu ludzkiej świadomości z przyziemnych więzi materialnych. Wyzwolona w ten sposób świadomość pozwoliła Niemcom już przed II wojną, osiągnąć największy rozwój intelektualny, przemysłowy oraz artystyczny w nowożytnych dziejach człowieka, i jeszcze kilkanaście lat a Niemcy polecieliby dosłownie do gwiazd, ale proces uzdrawiania został przerwany i zamiast wznieść swoje rozumy ku Bogom, ludzkość obecnie morduje się o skrawki papieru i niszczy bezmyślnie przyrodę dla zysku.

Sama postać Hitlera minus propaganda wojenna, jest w gruncie rzeczy bardzo pozytywna, bo jak wspomniałem był wegetarianinem a także uzdolnionym artystą, nie pił, nie palił, kochał dzieci i jako zasłużony żołnierz doświadczył koszmaru I wojny światowej, ale przede wszystkim zakazał koszernego zabijania zwierząt. Inną bardzo mądrą decyzją Hitlera było spalenie żydowskich książek, akt symbolizujący narodziny nowej cywilizacji opartej na prawdzie i pięknie. Ponadto musimy pamiętać, że Berlin w erze Weimarskiej był bodajże obok Nowego Jorku największym światowym centrum pornografii, prostytucji i najgorszej moralnej gangreny. Hitler i wierni mu ludzie zakazali tego wszystkiego, tym samym naród Niemiecki odzyskał swoją godność i etykę. Jego inicjatywa, zapał i osobisty przykład, połączony z wrodzoną Niemiecką uczciwością oraz ciekawością świata podniósł naród Niemiecki z kolan.

Bez wątpienia, żaden przywódca polityczny lub militarny w historii człowieka na ziemi, nie jest tak ostro i bezwzględnie zniesławiany jak Hitler i nawet 70 lat od jego śmierci, Hitlerowi zarzuca się najgorsze możliwe zbrodnie i jest on obiektem nieskończonej krytyki graniczącej na paranoi i histerii, również postać Stalina jest podobnie oczerniana i nikt nie odważy się powiedzieć o nim dobrego słowa, a to może oznaczać wyłącznie jedno, że ci dwaj politycy byli największą nadzieją ludzkości na odzyskanie wolności.

Brak alternatywy
Rasa ludzka znajduje się obecnie w gorszej sytuacji niż bym przypuszczał, ponieważ ideologia komunistyczna oraz Niemieckie inklinacje narodowe, jedyne systemy polityczno – społeczne, które stanowiły przeciwwagę wobec pieniądza i przez długi czas tą walkę wygrywały, paradoksalnie są identyfikowane nie z wolnością ekonomiczną, lecz w przypadku komunizmu wyłącznie z ludobójstwem, natomiast narodowy socjalizm Niemiecki z komorami gazowymi. W związku z tym, nie istnieje na ziemi żadna ideologia wyzwoleńcza, która by nie była narażona na porażkę już na samym starcie. W Polsce metoda straszenia komunizmem jest niezawodnym sposobem odrzucenia wszelkich aspiracji do państwowego finansowania szpitali lub wsparcia dla zakładów pracy, gdyż każdy głos ludzi w obronie społecznego dobra jest automatycznie odrzucany argumentem, że wszystko co państwowe oraz społeczne stanowi powrót do ery tzw. zbrodniczego systemu Stalinowskiego i jest zamachem na wolność oraz demokrację, natomiast organiczny i oddolny ruch narodowy, zwłaszcza w państwach zachodnich, jest negowany argumentem jakoby patrioci kierują się sentymentami Hitlerowskimi i nagminnie zarzuca im się poglądy nazistowskie, antysemickie lub rasistowskie.

Z tymi fałszywymi zarzutami musiał się zmierzyć np. Jean-Marie Le Pen i Francuski Front Narodowy, natomiast bardzo popularny prawicowy polityk Austriacki Jorg Haider, został zamordowany w 2008 roku za jego narodowe poglądy. W podobnym potrzasku znajdują się prawdziwi Amerykańscy patrioci popularnie zwani Milicją, utożsamiani przez większość ludzi z rasizmem, antysemityzmem i zbrojną przemocą, zwłaszcza zarzut rasizmu w stosunku do tej organizacji jest bardzo skuteczny z racji tego, że Milicja Amerykańska składa się głównie z uzbrojonych białych mężczyzn. Współcześni politycy, którzy kierują się interesami narodu stają się powszechnym obiektem szyderstw, i pod ich adresem kierowane są najwymyślniejsze oskarżenia niekiedy przechodzące w kompletną farsę, ale w dobie globalnego Telewizyjnego ogłupienia, ludzkość nie potrafi już oddzielić ewidentnego fałszu od prawdy, w związku z tym takim wielkim patriotom jak Husajn, Kadafi oraz Miłoszewicz przypisuje się najpierw masowe ludobójstwo, następnie porównuje do Hitlera lub Stalina i ostatecznie morduje ku radości większości ludzi.

Niewątpliwie Stalin oraz Hitler popełnili wiele błędów ale przypuszczam, że pod wpływem większej zewnętrznej siły, wobec której byli bezradni i podświadomie, wbrew logice oraz interesom swoich narodów i ludzkości wykonywali jej rozkazy. Te dwa państwa miały wielki potencjał wyzwolenia całego świata spod niewoli żydowskiego pieniądza i generalnie poglądy Stalina oraz Hitlera były bardzo zbieżne i przez pewien czas oba narody kooperowały, ale niestety zamiast wspólnie walczyć ze źródłem zła, które wówczas znajdowało się w USA i w mniejszym stopniu w Wielkiej Brytanii, oni nawzajem się niszczyli, aczkolwiek ZSRR na stosunkowo krótki okres czasu wyszedł z tej walki zwycięsko. Widocznie dla elit zwycięstwo mniejszego zła jakim był komunizm, nie było tak groźne jak hipotetyczny triumf III Rzeszy, bo tylko naród Niemiecki za czasów Hitlera potrafił wydobyć z siebie tą przysłowiową Iskrę Bogów, która drzemała w ich sercach, a wyzwolona w zaledwie kilka lat zmieniła oblicze ich kraju pod każdym względem diametralnie na lepsze, i była w stanie dać całej ludzkości perspektywę godnego i spokojnego życia z całkowitym pominięciem pieniądza, w oparciu o zwykłą pracę i uczciwość. Wobec tego wielkiego zagrożenia, międzynarodowa finansjera zniszczyła Niemcy niestety rękoma Stalina, lecz postawiony w sytuacji pod bramkowej, Stalin musiał bronić swoich ludzi i raz wszczęta wojna rządzi się później swoimi bezlitosnymi prawami.

Nawiasem mówiąc, Związek Radziecki po II wojnie przejął po części Niemiecki zapał, uczciwość, bezinteresowność i wolę poprawy bytu opartą na równości społecznej, ale jak wspomniałem śmierć Stalina wszystkie te wielkie zdobycze ostatecznie przekreśliła i zostały już tylko plemiona w dżunglach Amazońskich i Aborygeni Australijscy, którzy jeszcze bronią tych wyższych i szlachetnych ideałów. Obecnie na zachodzie, w Polsce a nawet w samej Rosji, sentymenty socjalistyczne oraz narodowe, czyli podstawowe prawa człowieka takie jak: powszechna opieka zdrowotna, godne i stabilne zatrudnienie, pomoc najuboższym lub nacjonalizację kluczowych gałęzi przemysłu można ludziom wspaniale wyperswadować przyrównaniem tych dążeń do rzekomych zbrodni Stalina bądź Hitlera, i ten irracjonalny argument tak często używany przez polityków i niestety popierany przez wielu przeciętnych ludzi, całkowicie zamyka perspektywę dalszego działania na rzecz poprawy bytu człowieka na ziemi.

Największa tajemnica świata. Część 1

Wielu chrześcijan chełpi się swoją wyższością moralną nad arabami, a także zajadle ich krytykuje i szydzi, oglądając w TV   upokarzające modły  muzułmańskie w meczetach. Bez wątpienia, jest to zachowanie bardzo uwłaczające ludzkiej godności, ale przecież Polacy, katolicy a nawet tzw. ateiści nie praktykujący ale wierzący uprawiają podobne poddaństwo i samoponiżenie co muzułmanie, całując po rękach papieży, biskupów i klęczy przed klerem w kościołach na każde jego zawołanie. Bądźmy wiec trochę obiektywni w stosunku do arabów, ponieważ nam chrześcijanom religia też porządnie zryła berety, być może nawet więcej aniżeli arabom. Wprawdzie obydwie religie maja ten sam żydowski korzeń, wierni obydwu wyznań modlą się do tego samego boga, a Jezus i Maryja są dla muzułmanów postaciami prawie świętymi, to wbrew logice zamiast się zjednoczyć i walczyć z realnym wrogiem, muzułmanie i chrześcijanie od setek lat nawzajem się wyrzynają.

Analogie w obydwu Religiach są wielkie, chociażby zwoływanie muzułmanów na modlitwy przeraźliwym lamentem i krzykiem z minaretów, a chrześcijan wabienie na msze hukiem i łomotem dzwonów z wież kościelnych. Moim zdaniem czarny żart z tymi religiami polega na tym, że twórcy dwóch wersji żydowszczyzny wpletli celowo wiele swojej bzdurnej symboliki, chorych doktryn w islam i chrześcijaństwo aby, przetestować miliardy ludzi i sprawdzić ich łatwowierność i możliwości manipulacyjne. Nie trzeba być uczonym w pismach lub wielkim filozofem, myślicielem aby dostrzec powyższą intrygę starszych w wierze, bo już tym nad wyraz namacalnym i widocznym dowodem na żydowskość chrześcijaństwa jest jarmułka na głowach kleru i obrzezanie w islamie na wzór judaizmu. Tak więc widzimy, że lepszego interesu od religii nikt jeszcze nie wymyślił i strzyżenie owieczek w imię boga Jahwe, Maryi, Jezusa, Allacha lub Buddy żydzi doprowadzili do zupełnej perfekcji, ewentualnie ściema z ich koszerną demokracją stanowi również dobre źródło dochodu. Natura ludzka jest jednak bardzo ułomna, bo garnie się w stronę śmieci i bzdur, wierząc w ich świętość, a odrzuca rozum i piękno. Dla wielu takie wyjaśnienie zagadnienia religijnego jest wystarczające, że wszystko co Boskie przebiegli żydzi wymyślili i podporządkowali pod pieniądz, żerując na zwykłej ludzkiej głupocie, łatwowierności i strachu przed śmiercią ale czy na pewno?

Bo jak logicznie rozwiązać problem z miliardami zagorzalców religijnych i głęboką wiarę ludzi mądrych, wykształconych, oczytanych ? Coś intrygującego w tych religiach musi jednak być, że przyciąga jak magnes niezliczone masy ludzkie gotowe oddać nawet swoje życie, lub mordować w imię Boga? Chcę wam zaprezentować teorię wyjaśniająca dość dobrze powód ludzkiej, głębokiej, fanatycznej wiary w Bogów i w Niebo. Hipoteza nie jest moim wymysłem lecz wielu ludzi jest podobnego zdania, wystarczy mieć otwarty umysł, być ciekawym świata i zagadka zostanie wyjaśniona, aczkolwiek rozwiązanie enigmy będzie niezwykłe, dla wielu zaskakujące ponieważ cała tajemnica jest jeszcze zawarta w naszych mózgach !

Religia Chrześcijańska jest czapą z ołowiu ściskającą nasze rozumy
Religia jest jednak wszystkim, wokół niej obraca się całe nasze życie i tylko od głębszego poznania i zrozumienia światowych Religi prowadzi droga ku absolutnej prawdzie, ale nie prawdzie Niebiańskiej bo takowej nie ma i nigdy nie było, lecz tej ziemskiej, ponieważ ziemia jest Niebem i kolebką Bogów. Nie interesuje mnie w religiach świętość, dogmaty, przykazania, nakazy itd. to są sprawy trywialne, ale nadbudowane świadomie aby zadusić nim zdrowy rozsadek i oszołomić człowieka boskością danej religii, ważne jest jak religia ustosunkowuje się do człowieka, co mówi o jego roli tu na ziemi i sposób oddawania czci Bogu, dopiero po analizie tych trzech kwestii można już snuć wnioski.

Nasi sponsorzy religijni wiedzą więcej niż by się wydawało, kasta religijna przede wszystkim Watykan ma do swojej dyspozycji ogromną skarbnicę wiedzy historycznej, archeologicznej którą skrzętnie ukrywa przed ludzkością . Oni dostarczają nam w pewnym sensie pożywienia duchowego w postaci obecnych niepełnych , szczątkowych wierzeń do których my podświadomie lgniemy i za nimi tęsknimy. W związku z tym bardzo łatwo zostaliśmy zwerbowani w chrześcijaństwo lub islam etc. Tym podstawowym elementem wykorzystywanym przez zorganizowane religie świata w przyciągnięciu ludzi do siebie, jest nasza nostalgia za utraconą przez człowieka iskrę Boskości, ale nie niebiańskiej, lecz ziemskiej. Elita religijna najlepiej w tej kwestii się orientuje i trzyma rękę na pulsie świadomości wiernych, rzucając nam okruchy prawdy tak umiejętnie dobrane abyśmy nigdy nie otworzyli oczu i nie uświadomili sobie największej tajemnicy świata która powoli w nas zanika lecz się ciągle tli, że to My jesteśmy Bogami, ale Bogami upadłymi i tęsknimy za potęgą i pięknem straconym przez nas w zamierzchłych czasach, podczas kataklizmu układu planetarnego.

Sądzę że pojedyncze jednostki potrafiły na przestrzeni wieków rozpalić w sobie pamięć o Ziemskiej Boskiej przeszłość człowieka, i kto wie czy Jezus nie jest czasem zwykłym śmiertelnikiem, potrafiącym odkryć prawdę o przeszłości i za głoszenie jej został zabity? W następstwie czego żeby nikt, nigdy nie dociekał realiów życia została mu przypisana rola wszechmogącego Boga, a ludzkość podporządkowano pośrednikom Boga, klerowi, gdy tymczasem naszym domem i niebem od zawsze była Ziemia, na której nasi przodkowie byli równie potężni co Chrześcijański Bóg w Niebie? Od tego czasu ufnie i bezrozumnie spoglądamy w Niebo, zamiast twardo stąpać po ziemi i odkrywać rozumem jej tajemnicę. Ograniczanie umysłowe człowieka i krępowanie jego świadomości jak widzimy jest podstawową funkcją i zadaniem priorytetowym  zorganizowanych religii, a produktem ubocznym promowania religii jest osobnik niezdolny do samodzielnego myślenia.

Oczywiście gdybym miał dostęp do ukrytej przed nami wiedzy akademickiej, historycznej, kosmologicznej  mógł bym z łatwością rozwiązać enigmę zamierzchłej historii człowieka, ale póki co jestem zdany jedynie na źródła religijne,  z których czerpię informację  i kształtuję pewne wnioski dotyczące prawdy o historii człowieka na ziemi. Źródła religijne stanowią podstawę, ale bardzo rzadko zdarza się jednak cud, w postaci książki mało znanego szerszej publice autora, po przeczytaniu której zmieni się wasz pogląd na prahistorię, religię, i sens życia.

Zderzenie Światów
Już od dawna spoglądałem na świat z innego punktu widzenia, ale dopiero po przeczytaniu książki  I. Velikowskiego pt. „Zderzenie Światów” idea kataklizmu planetarnego zakiełkowała w mojej głowie na dobre, i otworzyła nowe horyzonty myślowe. Velikowski swoim dziełem „Zderzenie Światów” pisał o przybyciu w układ słoneczny dawno temu, gigantycznej komety która obecnie jest planetą Wenus, ze stabilną już orbitą. Przybycie komety do naszego układu najpierw zniszczyło piątą planetę której resztki widać po pasie meteorytów pomiędzy Marsem a Jowiszem, ale najwięcej apokaliptycznych zmian kometa wyrządziła na ziemi, ponieważ swoją potężną grawitacją a przede wszystkim wyładowaniami elektrycznymi ( łukiem elektrycznym) zmieniła na zawsze oblicze kontynentów ziemskich, niszcząc prawie doszczętnie cywilizacje ziemskich Bogów.

Warto nadmienić, że teoria Velikowskiego dobrze wpisuje się hipotezę tzw. Elektrycznego Kosmosu mówiącą o roli nadrzędnej Lightning-shutterstock_110468735-WEBONLYwyładowań elektrycznych w procesach kształtowania planet i całego kosmosu. Elektryczny kosmos przedstawia słońce, nie jako kolosalny reaktor jądrowy, lecz gigantyczną, elektryczną kulę plazmową, plazmowe pochodzenie  ciał kosmicznych dotyczy też struktur komet. Velikowski dość genialnie i sensownie opisał mechanikę kataklizmu, ale pójdę o krok dalej i postaram się wyjaśnić następstwa katastrofy dla mieszkańców tamtej ziemi. Pozostałości ich cywilizacji można zaobserwować do dzisiaj po ruinach Egipskich, Sumeryjskich lub po piramidach Ameryki południowej, lecz nie są to ruiny zbudowane bezpośrednio przez Bogów ziemskich ale budowniczymi byli ocalałe gdzieniegdzie z zagłady jednostki, posiadające jeszcze szczątkową pamięć i siłę fizyczną ale na zawsze straconą potęgę rozumów. Wznoszono te piramidy jedynie ku pamięci jako pomniki, a późniejsi Egipcjanie lub Indianie tylko przejęli budowle, nie rozumiejąc już ich prawdziwego przeznaczenia i przystosowali je w rożnych celach religijnych, astronomicznych lub pogrzebowych.

Nie zapomnijmy, że Velikowski był żydem i pisząc o kataklizmie planetarnym wplótł w opowieść wiele biblijnych wątków ( manna z nieba , plagi egipskie, potop ) co moim zdaniem jest celowym wzmocnieniem wiary żydowskiej i w pewnym sensie mitu o narodzie wybranym. Nie zmienia to absolutnie faktu, że hipoteza Velikowskiego dotycząca kataklizmu jest bardzo intrygująca, ponieważ ślady na ziemi a przede wszystkim antyczne i pogańskie religie potrafią nam wiele wyjaśnić. Jak mogliście już zauważyć, odnoszę się bardzo krytycznie do biblii ale nawet to źródło coś cennego wnosi w rozważania o straconej Boskości człowieka, albowiem nasz przodek opisywany w biblii żył w ziemskim raju, był długowieczny i zdrowy, nie potrzebował żywności i wiele innych interesujących szczegółów.

Proszę nie myśleć o boskości człowieka w sensie religijnym-dzisiejszym, ponieważ nasi wielcy przodkowie przypominali raczej postacie z panteonu Bogów i Bogiń  antycznej Grecji, posiadąjących często zwykłe ludzkie słabości ( ulegających zniewalającej miłości lub pożądaniu ). Skandynawskie i Słowiańskie mity, legendy, bóstwa również wiele wnoszą w poznanie prawdy o zamierzchłych czasach, i co najważniejsze robią to bez zbędnego balastu zniewalających dogmatów żydowskich religii. Zwykłe europejskie bajki, gawędy o krasnoludkach , muminkach, trolach na pozór infantylne i śmieszne opowieści dla dzieci, mają niezwykłą głębię w sobie, posiadają mądry przekaz i są tysiąckrotnie cenniejszym źródłem naszej europejskiej rzeczywistości aniżeli biblie, pisma święte i listy apostolskie, ponieważ bajki mówią nam o dawnym prawdziwym życiu na ziemi, które można przyrównać do snu, do raju. Z tego względu pozostałe jeszcze do dziś na ziemi naturalne religie pogańskie, ich wyznawcy, od samego początku istnienia zorganizowanych religii byli bezwzględnie niszczeni, a ich skarbnica wiedzy unicestwiana bo stanowili jedyne źródło mądrości.

Człowiek – Bóg
Na zagadnienie Boskości człowieka nie należy patrzeć przez pryzmat ich domniemanych osiągnięć technicznych takich jak np. latające machiny, napędy antygrawitacyjne lub super komputery, ponieważ elity polityczno/religijne chcą abyśmy patrzeli na życie tylko przez pryzmat obecnego świata technokratycznego, w którym panują maszyny, przytłaczające nas swoimi możliwościami obliczeniowymi, natomiast religie krępują człowieka ogromem Boga.

Z jednej strony technokraci wpoili człowiekowi nicość, bezwartościowość nawet głupotę wobec wszechpotężnego, inteligentnego komputera i mierność planety w porównaniu z gigantycznym kosmosem, natomiast z drugiej strony w obliczu wszechmogącego Boga, kler i duchowieństwo wpoiło nam, że człowiek jest nic nie wartym pyłkiem, zdanym całkowicie na jego łaskę i wspaniałomyślność. Jesteśmy utrzymywani w nieustannym strachu przed, zagładą Boską, lub zagładą ziemi przez zmyśloną czarną dziurę lub podobny nonsens, supernową. Dwie strony tej samej monety prowadzą nieustanną walkę i próbują stłamsić czasem odradzającą się w nas …pamięć.

Po tym przykładzie widać dobitnie fuzję religii i polityki, które od samego początku swego istnienia nawzajem się wspierały i uzupełniały, najpierw religia obrzezała rozum ludzki swoimi dogmatami, następnie w obliczu postępującego rozwoju ekonomicznego i niekiedy na nowo kwitnącego ludzkiego rozumu, politycy przejęli pierwszeństwo i skrępowali ludzkość tzw. postępem technicznym, który jest narzędziem zniewalającym, bo odbiera mu resztki pamięci o swojej potędze, redukuje umysłowo, bagatelizuje rolę człowieka na ziemi,  przez co stajemy się z pokolenia na pokolenie coraz bardziej ograniczonymi intelektualnie a przede wszystkim duchowo istotami. Technologie otaczające nas wokół powodują regres inteligencji człowieka, one stworzyły prymitywną cywilizacje i następstwem tej bezkrytycznej, ślepej akceptacji technokratycznego świata, będzie pełne przejecie władzy nad ludzkością i jej zniewolenie, ale w sposób bezbolesny przypominający zasypianie…w  tym śnie   pozostaniemy już na zawsze. Trwa wielka batalia o naszą świadomość, o nasz rozum ażeby on już nigdy już nie osiągnął dawnej doskonałości, i jak widzimy po naszym obecnym życiu, rolę rozumu ludzkiego przejmuje coraz bardziej wszechobecny komputer. Masz wyłączyć swój rozum i oddać władze w „ręce” super inteligentnego komputera, lub we władanie jakiegoś Boga w niebie, gdy tymczasem Twój mózg jest jeszcze zdolny do osiągnięcia prawdziwych cudów bez polegania na maszynę.

Zapamiętajcie kardynalną, podstawową rzecz, religia i polityka jest jednym i tym samym, ich przekaz jest identyczny, jedno drugie wspiera, a różnice istnieją tylko w sposobie ubierania się ich elit! Ziarenko prawdy o stanie ludzkości elity religijno/polityczne jednak nam powiedziały, albowiem obecnie człowiek rzeczywiście jest słaby, wręcz głupi, jesteśmy u kresu swoich możliwości i staczamy się w otchłań, oddając maszynie resztki niegdyś swojego wielkiego rozumu. Gdy mózg zanika zamiera tym samym ciało, ludzkość w dosłownym sensie gnije i jesteśmy sztucznie podtrzymywani przy życiu medykamentami.

Przykład na poparcie powyższej tezy mogę podąć, przedstawiając dość jeszcze kontrowersyjną teorię, mocno zwalczaną przez obecny system, że mózg/świadomość potrafi leczyć – efekt placebo !  Ale tylko zdrowa świadomość, zdrowy mózg posiada takie możliwości a w dobie regresu umysłowego, tą zdolność regeneracji ciała fizycznego zatracamy. Możliwość uzdrawiająca zdrowym mózgiem jest tym ostatnim znakiem, na dawną, ziemską Boskość i doskonałość człowieka.

Zmierzch człowieka i świt maszyny
Choćbym miał do dyspozycji wszystkie koparki świata, rzesze archeologów z najlepszym sprzętem i milionowy budżet to nie znajdę żadnego śladu materialnego po naszych ziemskich przodkach Bogach, ponieważ oni doszli do tak zaawansowanego rozwoju umysłowego, że nie budowali domów, maszyn, oni tego nie potrzebowali, a gdy coś już musieli zrobić potrafili siłą mózgu przenieść nawet góry. Paradoksalnie Amerykański film „Gwiezdne Wojny” i postać Jedi najlepiej przybliża realia dawnej ziemi i jej wielkich mieszkańców.  Tak więc, nawet śmietnik Amerykańskiej „kultury” filmowej niejednokrotnie rzuca nam prosto w oczy ziarna prawdy……(ciąg dalszy wkrótce)