Teorie konspiracyjne

Złote kopuły i energia z ziemi

W połowie 18 wieku, Holenderski fizyk i matematyk Pieter van Musschenbroek z Lejdy, wymyślił wczesny kondensator w formie tzw. butelki Lejdejskiej, która potrafi akumulować energię elektryczną, natomiast w 20 wieku Amerykański fizyk holenderskiego pochodzenia Robert J. Van de Graaff, skonstruował nowy rodzaj generatora elektrostatycznego.

W prostocie tkwi geniusz techniczny i maszyna elektrostatyczna Van de Graaffa składa się z dwóch ruchomych rolek, po których porusza się pas lateksowy i okrągłej metalowej czaszy, najczęściej kuli. Głównie od rozmiarów kuli zależy wysokość wytwarzanego napięcia, aczkolwiek napięcie można także zwiększyć, zwiększając odległość pomiędzy rolkami.

Generator Van de Graaffa wytwarza bardzo wysokie napięcie rzędu setek tysięcy a nawet milionów Voltów, lecz o małym natężeniu i ta ciekawa maszyna służyła fizykom nuklearnym, do nadawania cząstkom nuklearnym dużej energii kinetycznej, ale z biegiem czasu opracowano cyklotrony i generator Van de Graaffa stracił na znaczeniu. Generatory Van de Graaffa są obecnie używane jedynie w szkołach na zajęciach fizyki podczas których są demonstrowane ciekawe efekty elektrostatyczne np. ze stojącymi włosami.

Prawdopodobnie dawno temu na terenie obecnej Rosji, stały kolosalnych rozmiarów generatory Van de Graaffa, które wytwarzały energię elektryczną i ładowały połączone szeregowo dużych rozmiarów butelki Lejdena. Ta wymarła cywilizacja w jakiś zapomniany już sposób, potrafiła przetworzyć impuls elektryczny z butelek Lejdenowskich o bardzo dużym natężeniu, w użyteczne i niewyczerpalne źródło energii elektrycznej.

Do czasów współczesnych po wielkich generatorach Van de Graaffa pozostał trwały, aczkolwiek szczątkowy ślad w formie Rosyjskich cerkwi prawosławnych, zwieńczonych wspaniałymi złotymi kopułami.

Van de Graaf oraz van Musschenbroek nie wymyślili zatem nic nowego, albowiem ponowne wskrzeszenie tych dwóch ciekawych urządzeń elektrycznych, było możliwe za sprawą natchnienia duchowego, a raczej zdolności przywołania w sobie pamięci genetycznej o osiągnięciach technicznych naszych dawnych genialnych przodków, którzy zamieszkiwali onegdaj wielką Syberię.

Zasada działania generatora Van de Graafa jest stosunkowo prosta, i bardzo pomocna w zrozumieniu całego procesu wytwarzania energii elektrostatycznej przez to urządzenie, jest tabela trybo elektryczna. Tabela ilustruje zdolność z jaką rożne materiały tracą lub zyskują elektrony i to jest kwintesencja elektrostatyki.

Kluczowe elementy generatora a mianowicie pas i dwie rolki są elektrycznie neutralne i cała akcja elektrostatyczna zaczyna się po wprawieniu maszyny w ruch. W trakcie ruchu, rolka nylonowa traci elektrony na rzecz pasa lateksowego i nabiera wówczas bardzo silnego ładunku dodatniego, natomiast wewnętrzna strona pasa lateksowego staje się ujemna.

Rolka nylonowa wytwarza silne dodatnie pole elektryczne, które przyciąga elektrony. Elektrony wędrują z ziemi przez grzebień i pragną połączyć się z dodatnią rolką, lecz pomiędzy rolką a grzebieniem znajduje się pas. Elektrony są więc poddawane bardzo silnemu dodatniemu polu elektrycznemu, które nadaje im dużą siłę kinetyczną. Elektrony za sprawą silnego pola dodatniego wytwarzanego w rolce są dosłownie wstrzeliwane w struktury kowalencyjne lateksu i w trakcie tego procesu wytwarzają z powietrza plazmę, w formie pięknej niebieskiej poświaty. Warto dodać, że generator produkuje niewielkie napięcie nawet bez podłączenia z ziemią, lecz pełną moc osiąga dopiero po uziemieniu.

 

Naładowana ujemnie zewnętrzna i wewnętrzna strona pasa przesuwa się do góry i napotyka rolkę teflonową, która z łatwością wychwytuje wewnętrzne elektrony i staje się silnie ujemna. Naładowana ujemnie rolka teflonowa wytwarza silne ujemne pole elektryczne, które odpycha elektrony z zewnętrznej strony pasa. Wypchnięte elektrony wędrują przez górny grzebień do zbiornika (kuli) i przy okazji wytwarzają również plazmę. Maszyna Van de Graaffa jest w zasadzie pompą elektronów i ładunek elektrostatyczny zebrany przez sferę, może osiągnąć miliony volt.

Generatory Van de Graaffa własnej konstrukcji. Pracuję obecnie nad trzecim generatorem o znacznie większych gabarytach i lepszych osiągach. Blisko metrowej średnicy kula, będzie zamontowana na 2 metrowej kolumnie ze szkła akrylowego (pleksi).

 

 

 

 

 

Najcięższa bitwa

Ludzie którzy twierdzą, że są ateistami, agnostykami lub ludzie nowocześni i liberalni, są w rzeczywistości bardzo wierzący i konserwatywni w swoich poglądach. Ich mózgi są przesiąknięte prymitywną katolicką wiarą w religijne piekło, ponieważ samobójstwo nie mieści im się w głowach i każdego samobójcę automatycznie skazują na wieczne potępienie w ognistym piekle. Ewentualnie straszą reinkarnacją na niższym szczeblu rozwoju, ponadto uważają ze samobójcy są tchórzami.

Wszystko w tym naszym życiu jest obrócone do góry nogami i bohaterem jest np. żołnierz, który oddał swoje życie za „ojczyznę” rzucając się na bagnety wroga, i choć jest to chwalebny czyn, niemniej jednak on zginął za interesy bankierów, bo wszystkie wojny są ich wojnami na których ginie plebs. Natomiast ten przeciętny cichy samobójca, musiał stoczyć najtrudniejszą walkę z wewnętrznymi demonami i on wojnę wygrał.

Paradoksalnie w oryginalnym wydaniu pisma świętego i biblii, żaden wers nie potępiał śmierci samobójczej i ten koncept został dorobiony w średniowieczu, wkrótce po wymordowaniu przez kościół katolicki prawdziwych chrześcijan – katarów, którzy po osiągnięciu rangi perfect (doskonałych), popełniali samobójstwa poprzez śmierć głodową. Warto wspomnieć, że wśród doskonałych były także kobiety.

Zagłada Katarów w XIII wieku, była podyktowana pieniądzem, a raczej jego potencjalnym brakiem, gdyż żyjący w celibacie wegetariańscy Katarzy słusznie uważali, że powłoka cielesna jest duchową pułapką i tylko śmierć samobójcza uratuje duszę przed całkowitym zniszczeniem. Istniało więc poważne ryzyko że ludzie biorąc przykład z Katarów zrozumieją, że życie nie ma sensu i kościół wraz z monarchami stracili by wówczas mięso armatnie oraz podatników. Jeden problem kościół brutalnie rozwiązał, lecz niebawem przyszedł nowy.

Kościół w średniowieczu był największym obszarnikiem ziemskim i podczas czarnej plagi stracił sporo taniej siły roboczej, i nawet po przejściu dżumy rąk do pracy wciąż ubywało. Działo się tak ponieważ ludzie którzy stracili całe rodziny, nie widzieli sensu dalszego życia i masowo popełniali samobójstwa. Mniejsza liczba parobków przekładała się na większy koszt uprawy ziemi należącej do kościoła, ale prostą manipulacją w tekstach religijnych, ideę samobójstwa wybito ludziom z głów straszną wizją smażenia w piekle. Od tamtego czasu akt samobójczy uchodzi za największy grzech w kosmosie.

Współcześni ludzie, a bynajmniej 99 procent obywateli tego kraju, są do tego stopnia ogłupieni katolickimi bredniami, że prędzej wybaczą mordercy np., kobiecie która zabiła swoje dziecko, aniżeli mieli by powiedzieć jedno dobre słowo o samobójcy. Ruszcie swoimi mózgami i zrozumcie, że przecież Jezus tak naprawdę popełnił samobójstwo umierając dobrowolnie na krzyżu. Jednego samobójcę ludzie zatem pokochali i uznali za Boga, zaś wszystkimi innymi gardzą.

Przez uniwersalną nienawiść w stosunku do samobójców, przemawia jednak słabość żywych, bo trzyma nas przy życiu banalny seks, ogłupiający alkohol, TV lub zakupy w związku z tym, w głębi serc jesteśmy pełni podziwu dla odwagi jaką trzeba posiadać, żeby skończyć z tą życiową czarną komedią i odebrać sobie życie, a do odważnych świat należy, lecz w tym szczególnym przypadku za-świat, zwany także niebem, rajem lub innym lepszym wymiarem.

Tajemnica śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu stała się teraz jasna i śmierć samobójcza jest duchowym wyzwoleniem, aczkolwiek prawda została sfałszowana absurdalną ideą zmartwychwstania i na rzeczywistość spoglądamy przez pryzmat ciała, natomiast o kluczowej duszy zapomnieliśmy i zatruwamy największy skarb wszechświata, życiem za wszelką cenę.

P.S.

Ruch Katarski wykształcił się w rejonie gór Pirenejskich zamieszkiwanych przez wspaniałych żeglarzy Basków, których język nie przypomina żadnego innego ziemskiego i według baskijskich legend, ich ojczyzną była Atlantyda. Wyjątkowość tego ludu nie kończy się na zagadkowym języku i prawie wszyscy Baskowie, posiadają bardzo rzadki współczynnik krwi Rh-, przez niektórych uważany za pierwiastek anielski, zaś zewnętrznym znakiem szczególnym Basków, jest noszony przez mężczyzn tradycyjny duży czarny beret.

Jak seks zniszczył świat

Niniejszy artykuł jest kontynuacją felietonu pt. „Ciemna strona księżyca”, i aby w pełni pojąć moje rozważania, radzę się z nim najpierw zapoznać. Kratery na powierzchni księżyca świadczą o tym, że dawno temu nasi przodkowie (Atlantydzi) próbowali księżyc zniszczyć głowicami nuklearnymi, lub inną formą energii.

Następnie w kilku strategicznych punktach ziemi, Atlantydzi resztkami inteligencji wznosili ogromne kamienne piramidy, które wystając poza obręb wirującej ziemi, miały spowolnić obracanie się ziemi i wytrącić księżyc z orbity, ale to też się nie powiodło i pokolenia coraz głupszych ludzi, zapomniały do czego służyły piramidy i uznały, że najdoskonalsza piramida Cheopsa musiała być jego grobowcem.

Atlantydzi chcieli księżyc unicestwić lub usunąć z ziemskiej orbity, ponieważ wraz z pojawieniem się księżyca, organizmy perfekcyjnych ziemskich kobiet, zaczęły płciowo dojrzewać, a następnie w trakcie pełni księżyca owulować. Atlantydzi ratując kobiety, chcieli ocalić źródło swojej potęgi – prawdziwą miłość.

Atlantydzi nie zdążyli usunąć księżyca z ziemskiej orbity, ponieważ księżycowe zmiany były błyskawiczne i w mgnieniu oka ludzie obu płci stracili wielką inteligencję i nie potrafili obsługiwać już zaawansowanych urządzeń, za pomocą których udało by im się z czasem księżyc zniszczyć. Atlantydzi odkryli wówczas seks, który odebrał im całkowicie rozumy i zamiast myśleć o sprawach wyższych i własnym bezpieczeństwie, ich główną pasją stało się uprawianie stosunków cielesnych.

Stało się tak, ponieważ kobiece organizmy podczas owulacji zaczęły wytwarzać ogromne ilości bezwonnych feromonów seksu, które mają bardzo silne właściwości uzależniające i zachowują się jak wirus. Coraz większy procent mężczyzn padał ofiarą seksualnego zatrucia i pierwszym symptomem choroby, czyli dojrzewania płciowego mężczyzn, był mimowolny wzwód członka na myśl o kobiecie.

Stopniowo mężczyźni przestawali myśleć logicznie mózgami i zaczęli „myśleć” instynktownie penisami i od tamtego czasu, dorośli mężczyźni cierpią na poważną seksualną chorobę umysłową. Produktem końcowym tego schorzenia są wszyscy ludzie na ziemi, którzy zamienili swoje życie w piekło, ponieważ w tym chorym świecie wyrazem największej miłości są słowa kocham cię, wypowiadane w trakcie stosunku płciowego. Dla wzmocnienia w mózgach plebsu poglądu, że tzw., życie seksualne jest najważniejsze, obrzezani w ósmym dniu swojego życia żydzi, opracowali filozofię i cały dział nauki na temat seksu, ponadto produkują najbardziej brutalną i zwyrodniałą pornografię w historii ludzkości. Hitler miał jednak rację, paląc na stosach żydowskie książki i inne publikacje.

Jestem pewien, że gdyby Niemcy wygrali II wojnę, to ludzie odzyskali by potęgę Atlantydów i być może stało by się to nawet na ziemi, ale najprawdopodobniej na innej bezksiężycowej planecie. Genialni Niemieccy naukowcy skonstruowali by pojazdy kosmiczne, którymi ludzie uciekli by z tej ziemskiej kwarantanny dla psychicznie chorych, bo oprócz seksu jeszcze więcej zła światu wyrządza żydowski pieniądz, i paradoksalnie ludzie ku ich zgubie pokochali pieniądz jeszcze bardziej niż seks.

Prawdopodobnie garstka zapobiegliwych Atlantydów uciekła z ziemi i schroniła się na pobliskich planetach i z nostalgii za przepiękną dawną ziemią, odwiedzają nas sporadycznie w swoich zaawansowanych latających pojazdach i jednym z nich mógł być Jezus, lub Budda, ewentualnie kobieta nazywana Maryją, która z relacji naocznych świadków w świetlistej aureoli pojawiała się w Fatimie, Lourdes, Medjugorie oraz w Guadelupie. Wszystkie te istoty potrafiły lewitować, świeciły i mówiły, że miłość jest największym skarbem kosmosu, aczkolwiek jesteśmy na łasce księżyca, który poprzez menstruujące kobiety rządzi naszymi zmysłami, i ludzie są skazani na prokreację cielesną w kontekście tzw., miłości fizycznej.

Seks doprowadził człowieczeństwo do intelektualnego zacofania, i jest przyczyną wielu osobistych tragedii, a nawet wojen i z powodu kobiety wybuchła przecież wojna Trojańska. Współcześni mężczyźni popadają w tragikomiczne kompleksy seksualne i zabiegi związane ze zdobyciem dostępu do kobiecych genitaliów, niszczą ich inteligencję i  największą tragedię przezywają gdy tracą popęd seksualny, a powinni się z tego powodu cieszyć i przyjąć to jako dar Boży. Natomiast kobiety przed menopauzą wariują na punkcie seksu, a po menopauzie zamieniają się w wampirzyce duchowe i chyba nie ma nic gorszego na świecie od teściowej.

Prawie cała energia umysłowa dorosłych ludzi jest więc marnowana na rozmyślaniach o kopulacji i tylko dzieci szczerze kochają i błyszczą intelektem i mały procent ludzi na starość ponownie mądrzeje. Czy nie lepiej poświęcić energię na samodoskonalenie i naprawę własnej duszy, aniżeli płodzić następne cierpiące ludzkie istoty? Nie było nam pisane rozmnażanie drogą płciową, ponieważ wielu z nas w głębi serc brzydzi się wydalanymi podczas kontaktu seksualnego płynami w postaci śluzu, spermy oraz potu i nawet orgazm nie jest wart tej ohydy. Chciało by się powiedzieć zwierzęcej ohydy, lecz te rzekome dzikie i głupie ssaki robią to bardziej elegancko, i zbliżają się do siebie raz lub maksymalnie dwa razy w roku, wyłącznie aby przedłużyć gatunek, natomiast rozumni ludzie uprawiają seks jak sport i nie tylko pod tym względem jesteśmy głupsi od zwierząt.

Seks niszczy zdrowy rozsądek, ale też zdrowie fizyczne, bowiem bezmyślna kopulacja, skutkuje chorobami wenerycznymi i organizmy mnóstwa ludzi są skażone wirusami syfilisu, kiły i mogiły w formie śmiertelnego HIV-u.

Na marginesie dodam, że masowa migracja muzułmanów, głównie młodych mężczyzn do Europy ma podłoże seksualne, ponieważ zachodnie kobiety są już od dzieciństwa wychowywane w świecie przesiąkniętym seksualną propagandą, i w życiu dorosłym skąpą garderobą i uwodzicielskim zachowaniem wysyłają w cały świat jasne sygnały, że w każdym momencie są gotowe na seks. Ponadto prostytucja i pornografia w zachodnim świecie są legalne w związku z czym, muzułmanie przybywają do Europy po łatwy seks, a z dostępem do seksu w konserwatywnym świecie muzułmańskim nie jest łatwo, albowiem muzułmanie mają mądre kobiety.

Podstawowym obowiązkiem i punktem honoru „naszych” kobiet, jest więc utrata dziewictwa w jak najmłodszym wieku, co wśród jeszcze głupszych mężczyzn wywołuje podziw i uznanie. W środowisku męskiej patologii utarł się też pogląd, że doświadczona seksualnie młoda kobieta, będzie wierną żoną i troskliwą matką.

Być może jest to dziełem przypadku, aczkolwiek sądzę że twórcy bardzo popularnego filmu fantastycznego pt., „Gwiezdne wojny”, wiedzieli jaką negatywną rolę odegrał księżyc w historii człowieka i przekazali widzom cząstkę prawdy.

W związku z tym, w gwiezdnych wojnach symbolem galaktycznego zła jest tzw. gwiazda śmierci (Death star), w formie sztucznej bazy, która do złudzenia przypomina nasz księżyc i nawet na powierzchni gwiazdy śmierci, został wkomponowany gigantyczny krater spełniający rolę broni masowej zagłady innych planet. W gwiezdnych wojnach gwiazda śmierci jest oczywiście siedzibą ciemnej strony mocy i paradoksalnie niewidoczna część naszego księżyca nosi miano ciemnej strony. Inny bardzo ważny aspekt gwiezdnych wojen nawiązujący do Atlantydów to bohaterzy filmu, istoty o wielkiej mocy umysłowej i fizycznej – Jedi.

Ziemia w erze Atlantydów  posiadała idealny umiarkowany klimat na całej powierzchni, ponieważ obracała się wokół swojej osi prostopadle do słońca, lecz mały księżyc przechylił ziemię o 23 stopnie w następstwie czego, na ziemi zaczęły występować pory roku, które zamieniły bieguny w pozbawione życia lodowe pustynie, zaś zielone oazy w gorące pustynie i doszło wtedy także do biblijnego światowego potopu.

Nasz księżyc ma zatem znamion filmowej gwiazdy śmierci, bowiem przyczynił się do zmian klimatycznych ziemi, które zaczęły wyrządzać ludziom i zwierzętom ogromne cierpienie, lecz najwięcej ucierpiały kobiety i wreszcie zrozumiałem, dlaczego coraz większy procent współczesnych kobiet ma inklinacje homoseksualne, sztucznie zmieniają płeć, lub całkowicie rezygnują z seksu i żyją w celibacie.

Jest to spowodowane pamięcią genetyczną, za doskonałym aseksualnym ciałem Atlantydów, którzy wprawdzie dzielili się na płeć męską i żeńską, lecz ich narządy płciowe były całkowicie nie wykształcone, tak jak u dzieci przed okresem dojrzewania. Dorosłe kobiety w rzeczywistości bardzo cierpią, bo nic przyjemnego nie ma w co miesięcznej księżycowej krwawej miesiączce i jeszcze większą męką jest ciąża, a prawdziwym koszmarem rodzenie dziecka, w trakcie którego matki często umierają.

Głównym powodem przerywania ciąży i aborcji, jest więc zwykły ludzki strach przed cierpieniem, aczkolwiek można by zapobiec tej okropnej procedurze mordowania nienarodzonych dzieci, odrobiną wstrzemięźliwości seksualnej, lecz potęga seksu jest ogromna i ludzie nie myślą o konsekwencjach swoich czynów.

Natomiast feministki i kobiety które obcinają na krótko włosy, ubierają spodnie bądź tatuują swoje ciała, ostentacyjnie pragną być mężczyznami ze względu na utylitarną estetykę męskiego ciała, które wprawdzie ma również swoje słabe strony, niemniej jednak męskie organizmy i umysły są znacznie doskonalsze, od słabych pod każdym względem kobiecych.

Aczkolwiek te skrajne różnice pomiędzy płcią męską a żeńską na niekorzyść tej drugiej, uwidaczniają się dopiero po osiągnięciu dojrzałości płciowej i dziewczęta są mądrzejsze od chłopców, zaś gimnastyka artystyczna w wykonaniu młodych kobiet jest fantastyczna. Proces dojrzewania intelektualnego zostaje jednak całkowicie zahamowany, procesem dojrzewania płciowego i po osiągnięciu dojrzałości płciowej, zanika błyskotliwa żeńska inteligencja, i dorosła kobieta już nigdy nie wykona np. szpagatu, ponieważ fenomenalnie elastyczny młody żeński organizm, przygotowuje się do roli matki.

A kiedyś zanim księżyc pojawił się na orbicie ziemi, proces dojrzewania umysłowego kobiet cały czas rósł w siłę, aż osiągnął absolutne apogeum ludzkich możliwości i dorosłe kobiety, były wówczas tymi przysłowiowymi Amazonkami i posiadały takie same zdolności fizyczne a zwłaszcza umysłowe jak mężczyźni. Zachodzi kluczowe pytanie, w jaki sposób dochodziło do prokreacji ludzi na bezksiężycowej ziemi, skoro kobiety i mężczyźni nie dojrzewali płciowo?

Na to pytanie częściowo wszyscy znamy odpowiedź, ponieważ gdy kochaliśmy pierwszy raz w naszych sercach płonął ogień prawdziwej miłości platonicznej, aczkolwiek ze względu na niewykształcone młode mózgi, nie byliśmy w stanie słowami wyrazić tego pięknego uczucia drugiej osobie.

Słowa kreują rzeczywistość materialną i na antycznej ziemi ten brakujący element rozkwitł w pełni i jego owocem były dzieci poczęte w błysku. Nie było wtedy czynnika erotycznego i mężczyźni kochali kobiety za intelekt i vice versa w związku z tym, ta najdoskonalsza forma miłości wzbogacona pięknymi słowami rodziła gigantów.

Proszę spojrzeć na finezję tej pięknej tańczącej dziewczyny, lecz wirus seksu zatruł nasze mózgi i twarz to za mało i chcemy widzieć jej ciało.

Gwiezdne Wojny

Pokonanym Niemcom w I wojnie światowej, zwycięskie siły aliantów narzuciły w ramach traktatu Wersalskiego bardzo surowe warunki pokoju i naród Niemiecki został wówczas kompletnie rozbrojony i doprowadzony do ruiny finansowej. Zabroniono Niemcom min. projektowanie i produkcji samolotów bojowych wszelkiego typu, lecz postępu technicznego nic nie zdoła powstrzymać wobec tego, Niemieccy konstruktorzy i inżynierowie skupili się na aerodynamice latania i zaczęli budować doskonałe szybowce.

Warto więc nadmienić, że do czasów współczesnych szybowce produkcji Niemieckiej, są najlepsze na świecie i de facto właściwości lotne szybowców osiągnęły absolutne apogeum aerodynamiki.

Tą zasadę Niemcy odkryli na długo przed dojściem Hitlera do władzy i potajemnie wiele Niemieckich biur konstrukcyjnych, bazując na bogatej wiedzy odnośnie płaszczyzn lotnych projektowało samoloty bojowe o rewolucyjnym układzie skrzydeł w formie tzw. latającego skrzydła. Uchodzący za szczytowe osiągniecie współczesnej Amerykańskiej myśli technicznej bombowiec B 2, jest tak naprawdę kopią Niemieckich maszyn z lat 30-tych ubiegłego wieku.

Dojście Hitlera do władzy i perspektywa wojny na dwa fronty z żydowskim komunizmem w ZSRR i żydowskim systemem bankowym w USA, zmusiło Niemców do intensywnego zbrojenia się i Niemcy pierwsi zbudowali samoloty myśliwskie z napędem odrzutowym i zastosowali ten napęd także w latających skrzydłach, czyli w samolotach bombowych dalekiego zasięgu, które miały służyć do niszczenia celów w samych stanach Zjednoczonych.

Ponadto Niemcy pod dyrekcją Wernera von Brauna zapoczątkowali erę podboju kosmosu i opracowali pociski balistyczne dalekiego zasięgu (V2), które po raz pierwszy wzbiły się w przestrzeń kosmiczną. Niemieccy naukowcy byli również pionierami w fizyce atomowej i im pierwszym udało się rozszczepić atom uranu.

Na marginesie dodam, że wybitny Niemiecki biochemik Otto Warburg, zidentyfikował główną przyczynę powstawania raka i za to wielkie odkrycie otrzymał nagrodę Nobla w 1931 roku. Przełomowe odkrycie dr Warburga, nie zostało jednak zastosowane we współczesnej medycynie, bo znacznie większe zyski przynoszą żydom ludzie chorzy niż zdrowi.

Najważniejsi konstruktorzy rakiet balistycznych V 2, samolotów odrzutowych, latających skrzydeł, zaawansowanych łodzi podwodnych itp., wkrótce po klęsce III Rzeszy zostali pojmani przez Amerykanów oraz Rosjan i Niemiecka myśl techniczna zapoczątkowała Amerykański i Rosyjski przemysł kosmiczny i zbrojeniowy, ale o tym fakcie wszyscy dobrze wiemy.

Mało ludzi jednak wie, że przed wybuchem II wojny światowej i w trakcie jej trwania, Niemcy skonstruowali również pojazdy latające z naprawdę rewolucyjnym napędem anty-grawitacyjnym i ta wiedza oraz ludzie także znalazła się w USA i w Rosji i do czasów współczesnych mamy dwa programy kosmiczne.

Jeden oficjalny opiera się na tradycyjnych relatywnie prymitywnych silnikach rakietowych, natomiast drugi ściśle tajny program kosmiczny bazuje na wręcz fantastycznym napędzie anty-grawitacyjnym pochodzącym z tzw. Hitlerowskich latających talerzy.

Żeby przeciętni ludzie nie dowiedzieli się, że Amerykanie i Rosjanie są w posiadaniu pojazdów umożliwiających podróże międzygwiezdne, wysyłane w kosmos rakiety są cyklicznie wysadzane  powietrze i Amerykanie swoje dwa wahadłowce z załogą na pokładzie w spektakularny sposób wysadzili w powietrze. Iluzja trudności technicznych z podbojem kosmosu zadziałała znakomicie.

Ponadto żydowskie Hollywood stworzyło ludziom pojęcie latających talerzy i UFO, które przylatują na ziemię z Marsa lub z innych galaktyk i przeciętni ludzie tą propagandę filmową bezkrytycznie połknęli, gdy tymczasem latające obiekty podobne do latających talerzy są maszynami skonstruowanymi przez dwie główne siły Amerykę i Rosję i dla kompletnego zmylenia plebsu, obydwa państwa pozorują wzajemną wrogość i wyścig zbrojeń.

Era lotów kosmicznych, tych oficjalnych i ściśle tajnych zaczęła się zatem od niepozornego szybowca, ponieważ zakaz produkcji samolotów bojowych wykrzesał z niemieckich mózgów prawdziwy geniusz technologiczny i działo się to prawie sto lat temu.

Oprócz doskonałych umiejętności technicznych, Niemcy za rządów Hitlera osiągnęli najwyższy poziom uczciwości finansowej w stosunku do swoich współobywateli i do reszty świata i handlowali z wieloma państwami w oparciu o handel wymienny (barter) z całkowitym pominięciem żydowskiego pośrednika. Za sprawą usunięcia czynnika żydowskiego w formie lichwy i przywróceniu narodowi Niemieckiemu kontroli nad własnym pieniądzem, Niemcy wznieśli swoje oczy i umysły do gwiazd.

Prawdopodobnie pokaźna grupa Niemców wkrótce po II wojnie, schroniła się na Antarktydzie w Nowej Szwabii i w bezpiecznym lodowym schronieniu kontynuowali prace nad napędem międzygwiezdnym, aż w końcu udoskonalili swoje maszyny do tego stopnia, że na zawsze opuścili tą zażydzoną pieniądzem ziemię i tysiącletnia trzecia Rzesza Adolfa Hitlera stała się rzeczywistością, aczkolwiek na innej planecie.

 

Lśniące punkty na niebie

Okrągła ziemia jest otoczona sferą i żadna rakieta lub inna maszyna nigdy jej nie przebije. Jedynie po śmierci, energia z naszych ciał w formie kolokwialnej duszy zdoła ją pokonać, ale tylko dusze czyste wyzwolą się z tego ziemskiego piekła, natomiast dusze skażone pieniądzem, materializmem, kłamstwem itd., na ziemię powrócą.

Sfera w której znajduje się ziemia, jest koloru czarnego i jej grubość nie przekracza kilku milimetrów, ale składa się z bardzo twardego materiału, o wiele twardszego niż diament. Sama struktura kopuły jest więc nieprzenikliwą barierą dla wszelkiego typu energii, niemniej w skorupie znajduje się setki tysięcy mikroskopijnych otworów, przez które przenika światło z zewnątrz i na te otwory w kopule mówimy, że są olbrzymimi gwiazdami oddalonymi tysiące lub miliony lat świetlnych od ziemi.

Nasze słońce, księżyc i wszystkie planety znajdują się pomiędzy kopułą a ziemią i są znacznie mniejsze od rozmiarów jakie sugeruje nam współczesna nauka. Słońce jest dokładnie tej samej średnicy co księżyc i podczas całkowitego zaćmienia słońca, obydwa ciała niebieskie idealnie się pokrywają. Ziemia obraca się wokół swojej osi i jest największym obiektem naszego układu ziemskiego i wokół niej krążą relatywnie małej średnicy planety, słońce oraz księżyc.

Ludzie wylądowali na księżycu i loty sond do planet są rzeczywistością, lecz wszystko odbywa się na niskiej orbicie wokół ziemi, w rozrzedzonym powietrzu o składzie chemicznym podobnym do powietrza ziemskiego. Na Księżycu jest powietrze, którym można oddychać i sami astronauci z lądowników Apollo ten fakt potwierdzili. Naukowcy twierdzą że na księżycu panuje zabójcza próżnia, ale mimo tego astronauci lekceważąco skakali i wiele razy upadali na postrzępioną ostrymi odłamkami skalnym powierzchnię, nic nie robiąc sobie z ryzyka pewnej śmierci w razie upadku i przebicia skafandra. Do Internetu przenikły także zdjęcia z bujną roślinnością na Marsie.

Średniowieczna Europejska ilustracja przedstawia kopułę nad ziemią w kształcie dysku. Konceptu płaskiej ziemi nie można całkowicie wykluczyć, albowiem zbliżona idea odnośnie wyglądu ziemi i „kosmosu”, istniała w wielu antycznych kulturach.

W ubiegłym wieku przeprowadzano w atmosferze tysiące prób głowic nuklearnych, które miały na celu wyłamanie w kopule większego otworu, ale nic się nie powiodło. Stąd też tyle przypadków zachorowań na raka wśród ludzi i winę za epidemię nowotworów ponosi wysoka radioaktywność, lecz medycyna przypisała powstawanie raka paleniu tytoniu, który w rzeczywistości chroni organizm przed rakiem. Ponadto tytoń i zawarta w nim nikotyna są bardzo skutecznymi lekami na wiele chorób neurologicznych takich jak alzheimer, Parkinson itp.

Światło poza kopułą jest hipnotyzująco urocze i rzekome gwiazdy od zarania dziejów uważane były za święte w związku z tym, ludziom stawiano horoskopy w zależności od układu „gwiazd” w dniu ich narodzin. Otwory są różnej średnicy, co oznacza że na człowieka urodzonego pod tzw. szczęśliwą gwiazdą, padło więcej mistycznego światła, które daje moc i urodzony pod bardzo lśniącą gwiazdą Jezus Chrystus, posiadał wprost nadprzyrodzone (boskie) siły. Warto spojrzeć w nasze osobiste horoskopy, ponieważ z nich dowiemy się kim jesteśmy.

Niektórzy ludzie a raczej ich dusze, były blisko przejścia na drugą stronę kopuły przez otwory (gwiazdy), gdy podczas śmierci klinicznej podążali tzw. ”tunelem”, w stronę pięknego światła jakiego nigdy w życiu nie widzieli i gdy odzyskiwali stopniowo świadomość, to wówczas ogarniał ich ogromny smutek, że muszą wracać z powrotem na ziemię pod kopułę.

Świadkowie tego ciekawego fenomenu częstą twierdzą, że słyszeli jakiś tajemniczy głos który mówił im, że nie są jeszcze gotowi na przekroczenie bariery śmierci cielesnej i wejście do krainy wiecznego życia duchowego.

Oczy są zwierciadłem duszy i przekonałem się, że w tym stwierdzeniu jest zawarta prawda. Mój stary ojciec długi czas chorował i jego oczy były zawsze półprzymknięte, ale kilka sekund przed śmiercią otworzył szeroko oczy jak małe wesołe dziecko, zalśnił w nich błękit i spojrzał ku niebu z niespotykaną radością. Jego dusza widziała Boskie światło w tunelu i prawdopodobnie przeszła na drugą świętą stronę, bo był dobrym i uczciwym człowiekiem.

 

 

Zemsta Hitlera

Niektórzy ludzie twierdzą, że drapacze chmur symbolizują penisy i wieżowiec w Londynie jest tego najlepszym przykładem. Najwięcej architektonicznych penisów stoi jednak w Nowym Jorku i niedawno, postawiono tam strukturę zbliżoną kształtem do wyglądu zewnętrznej części kobiecej anatomii, w dość wymownej rozwartej pozycji.

Nie bez powodu wargi sromowe wzniesiono w Nowym Jorku, ponieważ to miasto jest główną siedzibą pasożytniczego systemu finansowego, który funkcjonuje na całym świecie i wyrządza ludziom i przyrodzie ogromne cierpienie, natomiast budynek w kształcie pochwy jest stacją metra i przekaz podprogowy jest oczywisty.

Na pierwszym planie, centralna stacja metra na Manhattanie nosząca nazwę Oculus (oko), zaprojektowana przez hiszpańskiego architekta S. Calatrava. W tle najwyższy budynek w USA, stojący w tzw. strefie zero na miejscu bliźniaczych wież World Trade Center, zniszczonych w 2001 roku.

Jesteśmy krwią morderczego systemu i każdy mężczyzna, który włoży penis w pochwę kobiety i spłodzi dziecko, tworzy nowego pasażera i podtrzymuje system finansowego zniewolenia. Żywicieli nigdy nie zabraknie, gdyż wystarczy ludziom rzucić garść srebrników (500 zł na miesiąc w Polsce), i będą rozmnażać się według patologicznej zasady ilość ponad jakość.

Na mądrych ludzi żydowska symbolika seksualna nie działa i w niedalekiej przyszłości system jednak runie. Przyszłe pokolenie będzie się zachowywać identycznie jak bezmyślne masy z genialnej komedii pt., „Idiokracja”, i symptomy totalnego ogłupienia są widoczne wszędzie, chociażby w formie demokracji.

Mądrzy ludzie nie widzą zatem sensu płodzenia dzieci w tym żydowskim piekle i nawet duża pomoc socjalna, ulgi rodzinne itp., nie motywują zachodnich społeczeństw do prokreacji w związku z tym, tak bardzo utalentowane technicznie i artystycznie narody jak Niemiecki i Japoński wymierają, a bez Niemców i Japończyków nie będzie zaawansowanej techniki i nie będzie wielkich pieniędzy, na których żydzi żerują.

Natomiast plebs wprawdzie mnoży się w nieskończoność, lecz nic pożytecznego i materialnego nie wnosi do cywilizacji i wyłącznie konsumuje, a pasożyt na pasożycie długo nie może żerować i nawzajem się unicestwią. Wyludniona ziemia da sobie radę znakomicie i ponownie zakwitnie.

Zasoby ludzkie

Prawda odnośnie sensu życia ludzi na ziemi, jest znacznie bardziej przerażająca niż fikcja, choć niektóre produkcje filmowe min. „Matrix” oraz „Wyspa”, przedstawiły pewne aspekty nieznanej przeciętnemu człowiekowi rzeczywistości. Krótko mówiąc, fabuła obydwu filmów dotyczy hodowli ludzi i w Matrixie, super inteligentne maszyny, czerpią energię z ludzkich ciał, natomiast w filmie „Wyspa”, ze sklonowanych ludzi są pobierane organy wewnętrzne.

Mimo skrajnie fantastycznych scenariuszy, obydwa filmy zawierają cząstkę prawdy, ponieważ ludzkie organy wewnętrzne są cenniejsze od złota i pod pretekstem trwałego uszkodzenia mózgu, mnóstwo ludzi jest z zimną krwią mordowanych w szpitalach, lecz ta bardzo ciekawa kwestia, będzie tematem następnego felietonu i skupię się na wartości duchowej ludzkich ciał.

Wprawdzie perspektywa inteligentnych maszyn jest póki co mrzonką, lecz klonowanie ludzi udoskonalono do perfekcji i w wielu krajach istnieją fermy ludzkich klonów. Z roku na rok klonów przybywa i dlatego też na całym świecie powstaje coraz więcej elektrowni, w tym nuklearnych i są konstruowane potężnej mocy obliczeniowej super komputery, bo klony muszą być rzecz jasna podtrzymywane w śpiączce, a do tego potrzeba sporej ilości energii elektrycznej, zaś super komputery również wymagają zasilania, ale one służą do przekazywania klonom wizualnych obrazów z najgorszymi formami przemocy i brzydoty. Pojawia się tutaj analogia z filmu „Wyspa”, lecz tam hodowanym klonom, utrwalano w mózgach drogą elektroniczną piękne wspomnienia i inne przyjemne motywy.

Ktoś zwróci słuszną uwagę, że skoro są klony to i problem z organami wewnętrznymi zniknął. Owszem, ale ze względów czysto etycznych, masy nie mogą dowiedzieć się o przemysłowej hodowli klonów, bo to wywołało by światową rewolucję, wobec tego tylko ludzie wtajemniczeni w tą działalność, a jest ich dosłownie garstka, mogą sobie pozwolić na pobranie organu od swojego klonu, i w nagrodę Szatan da im życie wieczne. Konspiracja i nagroda takiego dużego kalibru, wymaga więc zachowania absolutnej tajemnicy.

Przebywające w śpiączce klony są poddawane 24 na dobę, istnemu praniu mózgów wizualną i dźwiękową przemocą, a dokładnie ich dusze są w ten sposób zatruwane i jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że klonów jest setki milionów i ich liczba rośnie, to niebawem Szatan zwycięży, gdyż każdy nowy człowiek, czy to urodzony naturalnie lub sklonowany, jak magnes ściąga do siebie duszę, która pochodzi od dobrego Boga.

Klony po przejściu bardzo intensywnego procesu zatrucia dusz przemocą, są po pewnym czasie mordowane, ale najpierw zadaje im się okropny ból fizyczny i poddaje najgorszym torturom, żeby powracające do Boga dusze, były w maksymalnym stopniu zatrute, aż w końcu mózg Boga umrze z powodów zwykłego zatrucia, ale duchowego, ponieważ życie na Ziemi jak i w Niebie podlega tym samym zasadom.

Po uśmierceniu klonów pozostaje dylemat co zrobić z hałdami ludzkich zwłok. Kremacja jest dość kosztowna, ale obecnie na wszystkim można zarobić i jedna forma utylizacji zwłok przynosi czysty zysk. Współcześni ludzie zjedzą wszystko i w oparciu o następny interesujący amerykański film fantastyczny pt. „Soylent Green”, wywnioskowałem że zwłoki po odpowiedniej obróbce w sproszkowanej postaci, są dodawane do paszy dla zwierząt hodowlanych. Pośrednio ludzkie mięso wchodzi więc w skład kiełbas, parówek, mielonek, pasztetów i głównie z tego powodu, coraz więcej ludzi cierpi na makabryczną i nieuleczalną chorobę układu nerwowego Alzheimer, bo mięsożercy są właściwie kanibalami i trudno opisać jakie potworne cierpienie muszą wówczas przechodzić ich dusze.

My ludzie żyjący na „wolności” mamy opcję wyboru pomiędzy dobrem a złem, niemniej większość informacji, publikacji, filmów jest pesymistycznego rodzaju i trudno uciec od medialnego zła, natomiast klony nie mają żadnego wyboru. Jest brutalna pornografia dostępna na wyciągnięcie dłoni, jest przemoc polityczna, wyzysk i ucisk finansowy, są sztucznie wywoływane wojny, głód, choroby i na całym świecie panuje okropne ludzkie cierpienie, aczkolwiek zło z jakim mamy do czynienia, nigdy nie doprowadzi do wybuchu wojny nuklearnej lub światowej pandemii, bo to oznaczało by porażkę Szatana, który stracił by wówczas ludzkich wampirów duchowych i tym samym dobry Bóg odżył by z nową werwą i wróciłaby kosmiczna równowaga.

Światowy chaos nie wymknie się spod kontroli ludziom z wierzchołka piramidy, ponieważ jego podwykonawcy wspaniale znają ludzką psychikę i taka osobistość jak np. Soros, zajmuje się finansową destabilizacją państw, co wzbudza gniew, ale jeszcze większy podziw, odnośnie talentu gromadzenia pieniędzy i ludzie cierpią, lecz chciwość góruje nad zdrowym rozsądkiem i masy nie podniosą ręki na swoich oprawców. Natomiast na płaszczyźnie religijnej, jesteśmy straszeni piekłem, armagedonem i na domiar złego, przywódcy religijni w tym papież, prowokują konflikty religijne, ale wraz ze straszeniem np. religia chrześcijańska  oferuje ludziom zbawienie i życie wieczne w iluzorycznym raju.

Czynnik finansowy i religijny niszczy zatem nasze dusze, ale zwykła codzienna egzystencja nie jest lepsza, aczkolwiek już dawno temu opracowano lekarstwo na nowotwory i inne śmiertelne choroby. Istnieje także technologia darmowej i czystej energii, ale nic z tych dobroczynnych rzeczy nie ujrzy światła dziennego, bo w zdrowym ciele, zdrowy duch i ludzie którzy nie martwią się o rachunki za prąd, są szczęśliwi.

Jedyna nadzieja na zniszczenie świata leży w gestii Jezusa, i zakładam że on istnieje, ale Jezus nie jest Bogiem, lecz synem człowieczym zrodzonym z miłości platonicznej mężczyzny do kobiety, i wprawdzie dzięki cudownemu poczęciu Jezus posiada moc, lecz nigdy nie dorówna sile złemu Bogu (szatanowi), który w tej właśnie chwili za sprawą stworzenia ludzi na ziemi, niszczy dobrego Boga powracającymi do niego zatrutymi duszami.

Szatan znajduje się zatem prawie u szczytu kosmicznej władzy, dobry Bóg kona, Jezus jest bezsilny, zaś my jesteśmy zaledwie aktorami w tej Boskiej grze. Ale póki żyjesz człowieku, odgrywaj swoją ziemską rolę z honorem, głoś prawdę i kultywuj piękno, szanuj bliźnich i kochaj wszystkie zwierzęta, bo w serdecznych oczach psa i krowy oraz w bystrych oczach kury, dostrzeżesz wzrok wciąż żywego Boga i wasza miłość do zwierząt może pokonać Szatana, ale wszystko zależy od masy krytycznej dobrych ludzi na ziemi.

Zastanawiacie się zapewne dlaczego kładę taki nacisk na zwierzęta, a przecież zostały one stworzone przez Boga, tylko po to aby je zabić, strawić i wydalić. Ten dylemat po części rozwiąże podstawowe prawo fizyki – każda akcja, wywołuje reakcję i zwierzęta faktycznie stworzył Bóg, ale ten dobry i był to konieczna odpowiedź na stworzenie przez Szatana ludzi. Przeznaczeniem zwierząt nie jest znalezienie się w naszych żołądkach, lecz w sercach i umysłach, bowiem zwierzęta spełniają na ziemi funkcję edukacyjną i ten kto ma oczy i uszy otwarte, ten od zwierząt może uczyć się miłości, rodzicielskiego oddania, współpracy, odwagi oraz wstrzemięźliwości pokarmowej i seksualnej.

Powyższe przykłady zwierzęcej instynktownej mądrości ilustrują, że Szatan dając ludziom rozum jest geniuszem, ponieważ nasze mózgi nigdy nie będą zaspokojone i zawsze będą szukać coraz większej gratyfikacji finansowej, technicznej a zwłaszcza seksualnej, która powoduje astronomiczny przyrost ludzi na ziemi, a teraz nasze techniczne mózgi potrafiły udoskonalić klonowanie ludzi. Natomiast zwierzęta żyją w symbiozie z naturą, nic w zasadzie nie potrafią konstruować i ich liczba zawsze była stabilna w związku z czym, konkluzja jest oczywista. Nasze rozumy tak naprawdę zabijają Boga i słowa Jezusa w tym kontekście są znamienne:

Zaprawdę, powiadam wam, jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim.

Szatan jest również wielkim ryzykantem, albowiem rozum jest bronią obosieczną i niektórzy ludzie słuchając głosu duszy czyli Boga, stworzyli dzieła doskonałe, które jeszcze mogą zmienić świat na lepsze. Na myśl przychodzi genialna muzyka Bacha i znakomite osiągnięcia technologiczne Tesli, ale każdy człowiek może wzmocnić Boga, jeżeli zatroszczy się o zwierzęta. Od stosunku ludzi do zwierząt wszystko co Boskie lub Szatańskie się zaczyna i urodzony wśród zwierząt Jezus jasno o tym powiedział:

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.

Powyższa sentencja jest potwierdzeniem pierwszej, ponieważ małe dziecko muchy nie skrzywdzi.

Nawet jeżeli moja teoria jest stekiem bzdur i nie ma Boga, Szatana ani Jezusa i kosmos powstał z niczego, zaś rozumny człowiek jest produktem końcowym ewolucji naturalnej ameby, to nasze życie tak czy owak nie ma sensu. Powody szerzącej się na całym świecie epidemii alkoholizmu są teraz jasne, bo jedyną rzeczą która trzyma przy życiu wielu ludzi, jest perspektywa piątkowego i sobotniego siedzenia przed telewizorem i picia alkoholu, a ten nałóg jest samobójstwem, lecz co nie jest?

Zaczynam coraz bardziej podziwiać samobójców i proszę zwrócić uwagę, że ten typ odejścia z tego świata jest potępiany przez religie szatana tj. judaizm, chrześcijaństwo, islam, zaś ruch katarski, buddyzm oraz hinduizm dopuszcza pewne formy samobójstwa. Dualistyczni Katarzy, byli najbardziej radykalni w przekonaniu, że ciało człowieka stworzył Bóg Szatan w związku z tym, wielu katarów (doskonałych), aby nie zadawać świętej duszy więcej cierpienia, wybierało opcję samobójstwa poprzez śmierć głodową i za swoje poglądy, katarzy zostali dosłownie wymazani i wypaleni z powierzchni ziemi chrześcijańskim ogniem i mieczem, a to daje wiele do myślenia po czyjej stronie leży prawda.

Pomijając kwestie religijne i moje subiektywne rozważania, z którymi można polemizować w nieskończoność powodem tego, że samobójstwo w religiach pochodzenia judaistycznego jest wielkim grzechem i zbrodnią może być prozaiczny, bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Żyjemy dłużej i przynosimy komuś więcej zysku, naszą ciężką pracą i ściąganymi z nas podatkami, a może jednak jest tak jak pisałem, i mamy żyć jak najdłużej i zatruwać nasze (Boskie) dusze, codzienną brutalną walką o przetrwanie, bo nawet w trakcie snu przeżywamy często jeszcze większe koszmary, niż po przebudzeniu. Skoro już jednak istniejemy, to sensem życia jest śmierć, ale z jak najczystszymi sumieniami.