Tajemnice świata

Kartaginę należy zniszczyć

Pierwszy czarny prezydent w historii Stanów zjednoczonych, wzbudził wielką radość i nadzieję Amerykańskiego plebsu w lepsze jutro, zwłaszcza czarnym Amerykanom euforia poważnie zakłóciła procesy umysłowe i niektórzy byli przekonani, że dostaną po walizce forsy od Obamy, natomiast bezmyślni Europejczycy przyznali Obamie pokojową nagrodę Nobla. Oparta na obietnicach, nadziei oraz kilku wojnach prezydentura Obamy, dobiega zatem końca i ludzie o nim wkrótce zapomną, lecz osiem lat panowania czarnego prezydenta osiągnęły spory sukces, ponieważ potrafiły zatkać ludziom usta, skrajną polityczną poprawnością rasową i nawet 100 lat rządów normalnego białego mężczyzny Trumpa nie naprawią wszystkich strat.

Polityczna poprawność dotyka dosłownie wszystkie dziedziny naszego życia wobec tego, skupię moją uwagę na historycznej i choć w stosunku do Hitlera polityczna poprawność jest najsurowsza z możliwych i pewnych zagadnień związanych z II wojną pod groźbą kary więzienia nie można poruszać, niemniej każdy dobrze wie, że Hitler był przedstawicielem białej rasy. Z przyczyn propagandowych i tych oczywistych, Hitler pozostanie na zawsze największym białym mordercą wszech czasów, aczkolwiek niektórym fantazja popuściła wodzy i twierdzą, że Hitler był Żydem, lecz to porównanie jest w sumie bardzo logiczne, bo Hitler pragnął wskrzesić w człowieku iskrę Boga i Żydzi również dążą do przymierza z Bogiem, ale naród wybrany jak wiemy jest tylko jeden i ten oryginalny wojnę wygrał.

Im dalej jednak w przeszłość, tym bardziej szczegóły odnośnie rasy danego człowieka, można elastycznie dostosowywać na potrzeby indoktrynacji młodego pokolenia, a kto kontroluje media masowego przekazu, ten posiada prawdziwą władzę w związku z tym, telewizja bardzo skutecznie potrafi wyprać mózgi. Afro centryzm jest produktem Amerykańskiego, ultraliberalnego pseudo intelektualnego środowiska akademickiego i kiełkował wiele dziesiątków lat na uniwersytetach, lecz jego siła przebicia została potężnie wzmocniona prezydenturą Obamy. Jedna z głównych hipotez Afro centryzmu mówi o tym, że czarni byli pierwszymi ludźmi na ziemi i wszyscy obecnie żyjący są ich potomkami, zaś biała karnacja skóry jest rezultatem migracji czarnych z Afryki do zimnego, północnego klimatu i z biegiem czasu warunki klimatyczne stworzyły białego murzyna. Jeżeli więc istnieje tylko jedna czarna rasa i biała karnacja skóry, jest rezultatem przystosowania się do umiarkowanych warunków klimatycznych Europy ( mutacji ), to kolosalny dorobek naukowy, techniczny oraz artystyczny białego człowieka, jest tak naprawdę dziełem czarnych.

nefretete_by_puff3ttaAfro centryzm zrodził wiele poważnych absurdów i coraz głośniej mówi się o czarnym pochodzeniu Egipskich Faraonów, choć dobrze wiemy z setek posagów, rzeźb i hieroglifów, że władcy Egiptu byli przedstawicielami białej rasy i piękny wizerunek Nefretete, nie budzi wątpliwości odnośnie jakiej rasy była ta kobieta. Zwolennicy teorii o czarnym pochodzeniu Faraonów, kierują się jedynie położeniem Egiptu w Afryce północnej i uporczywie bronią tej opinii zwłaszcza, że ktokolwiek zbudował piramidy musiał być geniuszem i jeżeli dokonali tego czarni, to współcześni murzyni muszą być również wybitnymi myślicielami oraz wspaniałymi architektami, lecz rasizm białego człowieka, zablokował w super inteligentnych współczesnych murzynach rozum.

Oczytani ludzie w te bzdury oczywiście nigdy nie uwierzą, niemniej podekscytowani murzyni mieli powód do dumy i czuli się panami w Ameryce, bowiem ich czarni Egipscy przodkowie, byli twórcami jednego z największego imperium świata, a także czarni zaprojektowali oraz zbudowali zapierające dech w piersiach kolosalne piramidy. Ponadto, genialny murzyn Obama, ciężką pracą umysłową zdobył władzę największego współczesnego mocarstwa w związku z tym, myśl techniczna, naukowa i filozoficzna murzynów nareszcie ujrzy światło dzienne i cała ludzkość z zachwytu zaniemówi, a zwłaszcza biali będą przed nami klęczeć i dziękować za dobrodziejstwa jakie im nasze mózgi dały. Tymczasem Obama pakuje już walizki i niebawem odejdzie z białego domu i sfrustrowani murzyni spalą doszczętnie Detroit.

Megalomania narodowa bądź rasowa udziela się wielu ludziom i jest poniekąd uzasadniona, wybitnymi osiągnięciami przodków, lecz jaskrawe przeginanie oczywistych faktów historycznych na swoją korzyść, przynosi wstyd wszystkim przedstawicielom danej rasy lub narodu, a wstyd jest tym bardziej większy w przypadku czarnych, ponieważ rdzenni mieszkańcy współczesnej Afryki egzystują w epoce kamienia łupanego. My Polacy oraz Ukraińcy sporadycznie również przesadzamy i snujemy jakieś fantastyczne wizje, dawnego potężnego Imperium Słowiańskiego, ale te bajki spełniają rolę odskoczni mentalnej od dość brutalnej rzeczywistości ekonomicznej i generalnie te farmazony poza Polski i Ukraiński ciemnogród nie przenikają, ewentualnie spotykają się z pobłażliwym przytaknięciem głów zachodnich słuchaczy.

Nas w Polsce co prawda polityczna poprawność rasowa bezpośrednio nie dotyka, lecz jesteśmy na nią narażeni pośrednio w środkach masowych przekazu i większość Amerykańskich filmów fabularnych i hitów kinowych, trzyma się ściśle określonej reguły i prezentuje czarnych w bardzo dobrym świetle przeważnie jako geniuszy, obrońców dobra, sprawiedliwości oraz uciśnionych białych kobiet, które w czarnym bohaterze się zakochują. Natomiast białym mężczyznom w filmach przypisuje się często rolę rasistów, gwałcicieli, masowych morderców i nie obędzie się bez obowiązkowego białego antysemity oraz nazisty, ewentualnie biali mężczyźni  w Amerykańskich filmach są sfeminizowanymi kretynami lub homoseksualistami.

Oczywiście w popularnej muzyce prym wiodą prymitywne murzyńskie rytmy przesiąknięte wulgaryzmami, nagimi kobietami oraz zwierzęcym seksem i ta forma pseudo muzyki, jest notabene bardzo popularna w Polsce, wśród młodszego pokolenia wychowanego na papce telewizyjnej w formie hip – hopu, reggae, rapu. Nasze ojczyste disco – polo, jest de facto Polską wersją czarnego prymitywu muzycznego rodem ze slumsów Detroit w związku z tym, teksty w tej muzyce obracają się wyłącznie wokół seksu, pieniądzach i można odnieść wrażenie, że gorączkowo gestykulujący wykonawcy disco – polo, są Polskimi białymi murzynami.

Aczkolwiek filmy fabularne oraz popularna muzyka, są zwykłą rozrywką dla mas i generalnie nikt nie bierze jej serio, lecz seriale dokumentalne stanowią dla wielu ludzi jedyne źródło wiedzy o historii człowieka na ziemi.

Na fali zwycięstwa Obamy, murzyni Amerykańscy poczuli się zatem spadkobiercami potężnych dynastii Faraonów Egipskich, natomiast środowisko akademickie całego już świata twierdzi, że kontynent Afrykański jest kolebką homo sapiens, zaś czarni pierwszymi ludźmi na ziemi w związku z tym, oryginalnym źródłem antycznej mądrości muszą być czarni, lecz na osiągnięciach intelektualnych nie poprzestano i przypisano murzynom geniusz wojenny, nie mający sobie równego w historii człowieka.

Czasem odnoszę wrażenie, że jesteśmy obiektem zwykłych szyderstw oraz kpin i jakaś siła na ziemi robi nas w konia, ale przypuszczam, że jest to świadome działanie mające na celu odebranie białym ludziom, pamięci o swoich dawnych Boskich przodkach.

Co prawda nie można wykluczyć całkowicie hipotezy, że Afryka w zamierzchłych czasach mogła być zamieszkiwana przez bardzo mądrych czarnych ludzi, i być może wśród Egipskich Faraonów znalazł się sporadycznie człowiek o ciemniejszej karnacji skóry, lecz tendencja do fałszowania antycznej historii w jednym przypadku osiągnęła absolutny pułap głupoty i bezczelności. Aczkolwiek na razie tylko telewizja propaguje fałsz, niemniej mając na uwadze potęgę tego źródła informacji oraz łatwowierność przeciętnego widza, istnieje realna perspektywa, że niebawem ludzie stracą podstawową wiedzę historyczną, a kto nie szanuje i nie ceni swojej prawdziwej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

800px-mommsen_p265Na zdjęciu po lewej widzimy wizerunek Hannibala, słynnego przywódcę wojsk antycznej Kartaginy i nie trzeba się mentalnie gimnastykować, żeby dojść do oczywistej konkluzji, że przedstawia człowieka białej rasy. Rzeźbę znaleziono w Capui niedaleko Neapolu i wnikliwe badania archeologów oraz innych specjalistów antycznej historii potwierdziły, że mamy do czynienia z prawdziwą podobizną Hannibala. Hannibal Barkas pochodził z Afryki północnej i był bliski pokonania antycznego Imperium Rzymskiego i jego doskonałe kampanie wojenne oraz genialna taktyka na polach bitew, do czasów współczesnych stanowią obowiązkowy przedmiot nauczania przyszłych generałów na akademiach wojskowych całego świata.

04d9843c-cb27-4481-8dd2-56680a3698ffNatomiast zdjęcie obok przedstawia Hannibala w politycznie poprawnej, telewizyjnej wersji i pochodzi z serialu dokumentalnego pt. „Barbarzyńcy”, który jest emitowany na kanale Historia TV, i słowo kanał najlepiej oddaje wartość merytoryczną tego jak i większości programów oraz filmów w TV.

Można by pomyśleć, że skrajna fikcja telewizyjna odnośnie rasy Hannibala, jest podyktowana afro centryzmem związanym z rządami Obamy, ewentualnie doszło do pomyłki, lub twórcy serialu dokumentalnego zbyt liberalnie podeszli do antycznej historii, co się nagminnie zdarza w produkcjach filmowych, zwłaszcza Amerykańskich. Twórcy filmu nie kierowali się jednak afro centryzmem, lecz pragnęli zmarginalizować historyczny wpływ białego człowieka na rozwój całej ziemskiej cywilizacji, a były on kluczowy i jeżeli indoktrynacja w przypadku Hannibala przyniesie pozytywne rezultaty, to wówczas w bardziej odległej przeszłości człowieka, która niekiedy wydaje się fantastyczna, bo jest oparta na mitach i legendach nikt nie będzie szukał odpowiedzi na pytanie skąd pochodzimy.

Nie mam żadnych uprzedzeń rasowych w stosunku do innych ludzi, niemniej pragnę poznać prawdę, a poruszanie kwestii koloru skóry, jest tematem bardzo kontrowersyjnym i nawet we mnie budzi pewien nie smak. Lecz obiektywnie patrząc, ludzie dzielą się de facto na trzy rasy: Białą, żółtą oraz czarną a cała reszta karnacji jest kompozytem tych trzech. Biała rasa może pochwalić się najwyższym poziomem rozwoju umysłowego oraz fizycznego, natomiast przedstawiciele rasy żółtej oraz czarnej znajdują się na znacznie niższym stopniu rozwoju w związku z tym, zachodzi pytanie skąd pochodzą biali ludzie ? Odpowiedź na to pytanie, jest zawarta w antycznych mitach oraz legendach i w większości możemy spotkać wzmianki o białych Bogach stwórcach świata i nawet w słownych przekazach Indian Ameryki północnej jest o nich mowa.

Legendy Inków z Ameryki południowej mówią zatem o białym i brodatym Bogu Wirakocza, który przypłynął do nich z wielkiego morza i większość  plemion Indiańskich obu Ameryk, posiada bardzo zbliżone mity oraz legendy odnośnie stwórców świata białych ludzi – Bogów. Główny Bóg w mitologii Azteckiej nosi imię Quetzalcoatla i proces zniszczenia Azteków przez Hiszpańskich konkwistadorów w 16 wieku, jest z nim ściśle powiązany. Aztecy byli początkowo przekonani, że biały oraz brodaty konkwistador Hernan Cortes, jest samym Bogiem Quetzalcoatla wobec tego, Indianie bardzo ufnie i serdecznie Hiszpanów traktowali, co ich ostatecznie zgubiło i mała garstka konkwistadorów pokonała imperium Azteków.

Podobnych przykładów jest mnóstwo, aczkolwiek do mitów oraz legend trzeba podchodzić z dużą dawką zdrowego sceptycyzmu, lecz są dowody materialne na to, że biali ludzie zasiedlili nawet kontynent Azjatycki a dokładnie Chiny. W centralnych Chinach ku wielkiemu zdziwieniu, archeolodzy odkryli antyczne grobowce białych ludzi a także piramidy, lecz Chiny uchodzą za jedną z najstarszych cywilizacji na ziemi, zaś ślady na istnienie białych ludzi na długo przed zasiedleniem Azji przez Mongoloidów, podważyły by oficjalną wersję historii tego narodu w związku z czym, rząd Chiński ten intrygujący aspekt własnej historii skrzętnie ukrywa.

Jakie by nie były osiągnięcia cywilizacji Chińskiej a są dość imponujące, to bledną w zestawieniu z dorobkiem białego człowieka, ponieważ pomiędzy Azjatami a białymi istnieje kolosalna przepaść intelektualna. Chińczycy oraz Japończycy relatywnie niedawno, dobrowolne izolowali się od innych narodów i ograniczali kontakt z obcymi ludźmi do minimum, natomiast biali są obdarzeni naturalną ciekawością świata i niepohamowanym zmysłem odkrywców i dosłownie nie potrafią usiedzieć na miejscu. Aczkolwiek, ostatnie 100 lat ten stan rzeczy zmienił na korzyść Azjatów, lecz mimo wszystko, to biali ludzie odkryli morza i oceany, zdobyli ląd i powietrze, pierwsi stanęli na najwyższych szczytach oraz zapuścili się w największe głębiny i podczas II wojny, Niemcy poczynili pierwsze kroki na drodze do podboju kosmosu i ostatecznie biały człowiek zdobył kosmos, bo ziemia to za mało !

Pochodną zdobywania świata, są niestety konflikty oraz cykliczne krwawe wojny i biali są w tym niedoścignionymi mistrzami, ale produktem ubocznym wojen, jest zawsze technologiczny skok na przód, i prędzej czy później karabiny zostaną przekute w lemiesze. Wprawdzie obecnie biali ludzie nie wykazują żadnej odkrywczej inicjatywy i dynamiki, zaś ciężar politycznej poprawności i socjalistycznej apatii zwaliły białych dosłownie na kolana, niemniej jednak gdy znowu powstaną, to wówczas cała ziemia w posadach się zatrzęsie i po burzy przyjdzie spokój.

W Chinach znaleziono zatem ślady osadnictwa białych ludzi, natomiast kultury indiańskie Ameryki centralnej i południowej posiadają bardzo bogatą mitologię, w której główną rolę odgrywają biali Bogowie – przybysze zza oceanu. Biali ludzie figurują więc prominentnie w obu Amerykach, Afryce a nawet w Azji i pozostawili po sobie na tych kontynentach, trwałe wizytówki swojego istnienia w formie gigantycznych piramid.

Poza kontynentalną Europą najwięcej śladów na istnienie białych ludzi znajduje się jednak w północnej Afryce i są relatywnie najświeższe, ponadto są podparte namacalnymi dowodami w formie architektury oraz przekazów tekstowych i gdyby zebrać tą wiedzę w całość, to można dojść do śmiałego wniosku, że Atlantyda naprawdę istniała i jest praojczyzną białych ludzi.

Atlantyda

Jedna z dość ciekawych teorii mówi, że cały basen morza Śródziemnego został zasiedlony tysiące lat temu przez uciekinierów z tonącej Atlantydy i do czasów współczesnych w Afryce północnej od Maroka począwszy a skończywszy na Egipcie, można spotkać ludzi o niebieskich oczach i jaśniejszej karnacji skóry w związku z tym, Hannibal oraz Nefretete i reszta Faraonów mogli być potomkami Atlantydów.  Nieziemskie piramidy Egipskie sugerują ludzi obdarzonych wręcz Boskimi możliwościami architektonicznymi, natomiast genialne kampanie wojenne Hannibala i przeprawa jego wielkiej armii przez skaliste, niedostępne i wysokie Alpy, świadczą również o człowieku dosłownie nie z tego świata.

Antycznych Egipcjan kojarzymy z imponującymi budowlami z tzw. cudami świata w formie piramid, zaś Kartagińczycy charakteryzowali się genialnym zmysłem wojennym i przypuszczam, że te wybitne cechy umysłowe świadczą o pochodzeniu tych ludzi z Atlantydy. Według przekazów Platona Atlantyda leżała za tzw. filarami Gibraltaru gdzieś po środku wielkiego oceanu Atlantyckiego wobec tego, położenie oceaniczne zmusiło mieszkańców Atlantydy do prowadzenia morskiego trybu życia i co prawda antyczni Egipcjanie oraz Kartagińczycy zniknęli, a wraz z nimi dorobek technologiczny i taktyczny, lecz w 19 wieku, wśród ich potomków odzywają się wspaniałe umiejętności żeglarskie i dochodzi do wojen morskich, pomiędzy całym światem zachodnim a piratami Berberskimi.

Piraci Berberscy byli do tego stopnia skuteczną siłą na morzu, że do walki z nimi zaangażowały się nawet dalekie Stany Zjednoczone i siły zachodnie prowadziły wówczas z Berberami na morzu kilka zaciekłych wojen. Konflikt objął cały basen morza Śródziemnego, lecz do największych potyczek dochodziło u wybrzeży Algierii, Tunezji oraz Libii a jak wiemy z historii, ten region był antyczną Kartaginą i ojczyzną Hannibala i krew walecznego Hannibala, geniusza stratega wojennego, po raz ostatni dała o sobie znać tym razem na morzu, aczkolwiek Stany Zjednoczone powrócą jeszcze do tego regionu.

Słowo Berber jest sztucznym tworem lingwistycznym, używanym przez Europejczyków w stosunku do rdzennych białych mieszkańców Afryki północnej i właściwa nazwa tych ludzi brzmi Amazigh. Ciekawostką na którą koniecznie trzeba zwrócić uwagę w kontekście pochodzenia Berberów z Atlantydy, jest pasmo gór w Maroku o nazwie Atlas i rzecz jasna słowo nawiązuje do Atlantyku, zaś niektórzy Berberowie podczas głębszych dyskusji z nostalgią zwierzają się, że ich prawdziwym domem była Atlantyda. Na marginesie warto dodać, że Baskowie zamieszkujący region gór Pirenejskich (południowa Francja, północna Hiszpania), posiadają identyczną legendę o Atlantydzie i kwestia pochodzenia Basków jest bardzo tajemnicza, bowiem ich język jest całkowicie odrębny od reszty indoeuropejskich, ponadto Basków charakteryzuje krew z negatywnym czynnikiem Rh.

Poniżej kilka zdjęć Berberów – Amazigh z Maroka, Algierii, Tunezji oraz z Libii. Oczywiście wpływy palącego pustynnego słońca, spowodowały zmianę karnacji skóry w ciemniejszą, aczkolwiek niczym szczególnym się nie różnią od białych z Europy północnej i kto by pomyślał, że w Afryce północnej na tzw. „czarnym” kontynencie, od tysięcy lat egzystują biali ludzie i nadal pielęgnują swoje antyczne tradycje oraz język, a zwłaszcza legendę o pochodzeniu z Atlantydy.

notmaddydm2609_468x896 tumblr_n31rzfjsqd1rm3fh1o1_1280 berbers03 0de006c6d0c22940910ecbfaa0deae9f

oanji6c cpmb5mmwcaabyvo 11353068_1458473524464216_1475395324_n 1924730

maxresdefault 110109182-9ljzv5wm 0_96b76_d509fbe8_l boy_in_berber_village_morocco

Mamy zatem 21 wiek i w 2011 roku, dochodzi do wojny w Libii i przywódca tego kraju zostaje zamordowany, natomiast Libia przechodzi pod kontrolę zachodu w związku z tym, musimy mieć na uwadze bardzo istotny fakt a mianowicie, Libia w antycznych czasach wchodziła w skład Egiptu a później Kartaginy, ponadto w Libii zamieszkuje również bardzo wielu Berberów i ci ludzie a raczej ich antyczna przeszłość była powodem wojny. Aczkolwiek oficjalny motyw wojny w Libii sugeruje walkę z terroryzmem, ewentualnie chęć przejęcia Libijskiej ropy naftowej albo konfiskatę złota z Libijskiego skarbca narodowego, lecz wojna w Libii nie była podyktowana terroryzmem, ani ropą lub złotem, lecz bezcenną informacją.

2Jak wiemy M. Kadafi zbudował ogromne podziemne wodociągi, które dostarczały słodką wodę spod Sahary do miast na wybrzeżu i jeżeli bardzo zaawansowani technicznie i naukowo potomkowie Atlantydów w zamierzchłych czasach zasiedlali Libię oraz Afrykę północną, to z pewnością pozostawili po sobie, pod piaskami Sahary jakieś spektakularne artefakty. Podczas budowy wodociągów doszło więc do odkrycia ruin wielkich miast Atlantydów i być może w zgliszczach znaleziono antyczne zapisy lub nawet super technologie.

Zachód rożnymi kanałami o tych wielkich odkryciach archeologicznych się dowiedział i za wszelką cenę pragnął je przejąć, bo jeżeli informacja o prawdziwym pochodzeniu człowieka z Atlantydy ujrzała by światło dzienne, to każdy aspekt życia na ziemi począwszy od religii a skończywszy na finansach, uległ by radykalnej i pozytywnej zmianie wobec tego, pod pretekstem walki z terroryzmem siły zachodnie pod przywództwem USA, z cichą aprobatą Rosji i przy aplauzie światowej opinii publicznej, atakują i okupują  Libię, a następnie prawdę na zawsze zatajają i Kartaginę niszczą drugi raz.

Potomkowie uchodźców z Atlantydy posiadali już tylko szczątkową wiedzę przodków i być może z nostalgii za utraconą potęga wznosili piramidy wszędzie gdzie się osiedlili, lecz trudno sprecyzować do czego te imponujące budowle służyły, aczkolwiek późniejsze cywilizacje w przypadku Indian Ameryki południowej i centralnej, przerobiły je na świątynie lub na tzw. obserwatoria astronomiczne, zaś w przypadku piramid Egipskich mówi się o grobowcach, a już absolutną tajemnicą jest sposób w jaki piramidy zbudowano. Przypuszczam że budowniczowie pierwszych piramid potrafili siłą mózgu lewitować kamienne bloki, niemniej z czasem stracili tą oraz inne nadzwyczajne zdolności. Bogowie Atlantydy w końcu upadli i byli zmuszeni polegać na sile mięśni, lecz we krwi białych ludzi przetrwała ciekawość świata, i zmyśl odkrywców daje o sobie znać cyklicznie co kilkaset lat i wspaniałe zdolności żeglarskie nowożytnych Europejczyków, są najlepszym dowodem na pochodzenie białych ludzi z Atlantydy.

Atlantyda nie zniknęła w wodach Atlantyku w jedną noc, lecz był to proces długoletni i pierwsza fala uchodźców zasiedliła góry Pirenejskie i współcześni Baskowie są ich potomkami reszta natomiast, zaludniła cały basem morza Śródziemnego oraz dolinę Eufratu i Tygrysu. Cywilizacja Sumeryjska, Etruska, Egipska, Fenicka, Grecka, Kartagińska i oczywiście Rzymska zostały zatem założone przez uchodźców z tonącej Atlantydy i ci ludzie stworzyli de facto fundament naszej współczesnej cywilizacji z wszystkimi jej plusami i minusami, ponadto antyczni Grecy, Kartagińczycy i Rzymianie byli świetnymi żeglarzami oraz bardzo skutecznymi wojownikami.

Inna fala uchodźców z Atlantydy, udała się w bardziej surowy klimatycznie region Europy północnej i przez następne kilka tysięcy lat nic o nich nie słychać, lecz około 8 – 9 wieku, najlepsi żeglarze w historii, a jeszcze lepsi wojownicy Wikingowie wypływają  w morza i oceany i podbijają ówczesną Europę zachodnią a nawet docierają do Ameryki północnej. Bezprecedensowy jest jednak podbój całego świata przez Portugalskich oraz Hiszpańskich żeglarzy w 15 i 16 wieku, ale karawele oraz galeony daleko by nie zapłynęły, gdyby na ich pokładach nie było Baskijskich nawigatorów.

 

 

 

Podziemne katedry

Teoria o gigantycznych krzemowych drzewach poruszyła moją wyobraźnię do tego stopnia, że zacząłem się zastanawiać co istnieje pod skorupą ziemską i skonstruowałem własną hipotezę, która jest jeszcze bardziej radykalna i śmiała w swoich założeniach odnośnie wyglądu ziemi niż oryginalna, bowiem doszedłem do wniosku, że krzemowe drzewa giganty po osiągnięciu pewnego rozmiaru tworzą zamknięty świat a mechanizm jego powstawania jest relatywnie prosty.

Za przykład jak powstaje krzemowy ekosystem, posłuży mi niniejsze zdjęcie drzew w tropikalnej dżungli, ale miejmy na uwadze kluczowy fakt a mianowicie, korony tradycyjnych drzew nigdy się nie zrosną, natomiast drzewa oparte na krzemie są do tego zdolne i po zetknięciu swoich koron, stworzą jednolite i twarde jak skała sklepienie.

kF06WfN

Lecz zanim dojdzie do trwałego zrośnięcia koron krzemowych drzew, przerwy pomiędzy koronami są w kontakcie i ścierają się ze sobą i do złudzenia swoimi kształtami przypominają tzw. płyty kontynentalne na których złączach, dochodzi do erupcji wulkanicznych oraz wstrząsów sejsmicznych. Bardzo pomocna była również poniższa ilustracja, która przedstawia tradycyjne płyty tektoniczne i uwzględniając istnienie pod ziemią krzemowych drzew, doszedłem do wniosku, że płyty tektoniczne nie pływają na magmie jak twierdzi oficjalna nauka, lecz są w rzeczywistości koronami krzemowych drzew.

tectonic-plates-map-world

Ponieważ podziemne drzewa krzemowe rosną, to powiększające się korony drzew ocierają o sąsiednie, co powoduje wzrost temperatury i naturalnie wybuchy wulkanów oraz trzęsienia ziemi, ale z czasem dojdzie do trwałego zespolenia dwóch lub większej ilości koron drzew i wówczas wszelka aktywność sejsmiczna oraz wulkaniczna w danym regionie zanika.

Wulkany przykuły moją uwagę z tego powodu, że wszystkie aktywne znajdują się wyłącznie na obrzeżach płyt kontynentalnych, natomiast wygasłe można spotkać w każdym punkcie  ziemi nawet w Polsce w Sudetach, tak więc po rozmieszczeniu nieczynnych jak i aktywnych wulkanów, można z dużą precyzją określić obszar koron podziemnych krzemowych drzew.

W związku z tym, jestem teraz w stanie wyjaśnić mechanizm powstawania erupcji wulkanicznych i wstrząsów sejsmicznych oraz tsunami a nawet można te zjawiska przewidzieć, ponadto pochodzenie ropy naftowej jest zgoła inne i właściwie wszystko, włącznie z historią człowieka w świetle istnienia krzemowych drzew, nabiera wówczas nowego i wprost fantastycznego wymiaru, ale w tym felietonie zajmę się płytami kontynentalnymi czyli koronami krzemowych drzew, oraz nadmienię kilka uwag odnośnie światów wewnętrznych.

Dodam jeszcze, że tajemnicze dotąd zjawiska identyfikowane z UFO są ściśle powiązane z istnieniem pod naszymi stopami olbrzymiego świata wewnętrznego, ale też powstawianie idealnie okrągłych dziur w ziemi lub dziwne odgłosy nie znanego pochodzenia oraz anomalie związane z nagłym załamaniem pogody i wzrostem temperatury bądź radykalnym schłodzeniem klimatu są spowodowane ciągłym wzrostem podziemnych krzemowych drzew, bo w dosłownym tego słowa znaczeniu, ziemia żyje i oddycha i wobec tego rośnie.

W wyjaśnieniu tej niebywale trudnej do opisania kwestii, posłużę się bardzo prostymi rysunkami i rezultaty tego odkrycia są niewiarygodne, bowiem jeżeli żyjemy de facto na powierzchni krzemowych drzew w ich koronach, to wówczas jak wynika z rysunków, poniżej koron drzew musi znajdować się dosłownie inny świat i można odnieść wrażenie, że mity oraz legendy mówiące o wewnętrznej ziemi są prawdziwe i teoria tzw. pustej ziemi również nabiera sensu. Aczkolwiek teoria pustej ziemi uwzględnia otwory biegunowe, które prowadzą do wnętrza, natomiast moja hipoteza ten aspekt całkowicie wyklucza.

Bez tytułuBez tytułu 2 - Kopia

Tak mniej więcej w ogólnym zarysie wygląda koncept wewnętrznej ziemi w oparciu o ideę krzemowych drzew. Oczywiście rysunki są skrajnie prymitywne i nie do skali, ale chciałem w najprostszy możliwy sposób przedstawić moją teorię, która jest we wstępnym stadium rozwoju i na wiele pytań nie znam jeszcze odpowiedzi. Na marginesie dodam, że określenie drzewa krzemowe nie jest moim zdaniem precyzyjne, bowiem niektóre formy kształtem do złudzenia przypominają grzyby i sądzę, że kolosalne grzyby egzystowały obok krzemowych drzew żyjąc z nimi we wzajemnej symbiozie, jak to ma miejsce w lesie na powierzchni ziemi, aczkolwiek nasze drzewa i grzyby są dosłownie mikroskopijnych rozmiarów w zestawieniu z podziemnymi gigantami.

Na powierzchni ziemi, w cieniu coraz większych krzemowych drzew powoli rodziły się istoty których budulcem był także krzem, aczkolwiek formy życia węglowe w tym ludzie obok nich istniały, niemniej ustępowały miejsca tym pierwszym doskonalszym, ale zanim krzemowe drzewa osiągnęły optymalne rozmiary, które by im pozwoliły stworzyć zamknięty ekosystem ten przysłowiowy raj, doszło do ich zagłady i już tylko prymitywne życie węglowe w tych warunkach mogło egzystować.

Nasz świat powstał zatem po unicestwieniu krzemowych drzew i wówczas narodziło się życie oparte na węglu, w tym rasa ludzka i niezbędna do życia woda oraz tlen są produktami ubocznymi wegetacji roślin. W świecie wewnętrznym panują więc inne zasady życia i opierają się one na krzemie, nie ma w nim wody ani tlenu, przez co formy życia jakie w nim się wykształciły, są dosłownie dla nas niepojętne i sądzę, że dysponują prawie Boską inteligencją.

W porównaniu ze światem wewnętrznym, nasza ziemia niczym szczególnie pięknym się nie charakteryzuje a zwłaszcza ludzie, bowiem na płaszczyźnie duchowej jesteśmy prymitywami, niemniej nasze zachłanne i materialistyczne mózgi skonstruowały bardzo niebezpieczne technologie, które już niebawem mogą stworzyć śmiertelne niebezpieczeństwo światu wewnętrznemu. Aczkolwiek, pewna instytucja religijna pod adresem której nie szczędziłem słów krytyki, bardzo sprytnym i przebiegłym sposobem skutecznie odwróciła uwagę zachłannych ludzi od skarbów wewnętrznej ziemi i skierowała ich zmysły w niebo.

Ale na tym nie koniec zaskakujących odkryć, bowiem krzemowe drzewa wewnątrz ziemi ciągle rosną i korony czyli płyty kontynentalne stale się powiększają a to oznacza, że ziemia zwiększa swą średnicę i tym samym wzrasta jej grawitacja, co wyjaśnia istnienie w zamierzchłych czasach dinozaurów, które w mniejszej ziemskiej grawitacji mogły osiągać olbrzymie rozmiary. Ten istotny fakt potwierdzają przypuszczenia niektórych paleontologów, którzy twierdzą, że w grawitacji współczesnej ziemi dinozaury nie mogły by istnieć, bowiem nie udźwignęły by swojego ciężaru.

Niekiedy gałęzie krzemowych drzew ulegają pęknięciu, jak to się często dzieje z naszymi drzewami a wówczas na powierzchni ziemi dochodzi do katastrofalnych zmian, które mogą objąć całe kontynenty i sądzę, że znikniecie Atlantydy w wodach Atlantyku oraz Lemurii na Pacyfiku były spowodowane obłamaniem się większej liczby gałęzi krzemowych drzew.

Jak wytłumaczyć sporadyczne pękanie konarów podziemnych drzew, które są tak kolosalne, ze trudno to sobie wyobrazić i przecież ich struktura chemiczna bazuje na twardym krzemie przez co muszą być bardzo wytrzymałe ?

Przypuszczam, że katastrofalne pękanie konarów było spowodowane zbliżeniem się do ziemi jakiegoś ciała niebieskiego tj. planety, komety lub asteroida, co wywołało zakłócenia w ziemskiej grawitacji i wówczas stabilności krzemowych drzew została niebezpiecznie naruszona. Potop opisywany w biblii oraz w innych przekazach religijnych i mitologiach mógł być zatem rezultatem pęknięcia większej ilości konarów podziemnych drzew.

Na razie to wszystko z moich domysłów, lecz aby całkowicie rozwikłać tajemnicę muszę poświęcić więcej czasu temu zagadnieniu i na koniec przedstawię kilka kluczowych zdjęć, dzięki którym doznałem totalnego oświecenia w kontekście wewnętrznej ziemi. Poniższe zdjęcia są bardzo istotne a zwłaszcza pierwsze, bowiem pochodzi z Watykanu i niniejszy monument jest bardzo zbliżony do mojego rysunku wewnętrznej ziemi, ale nie był on źródłem mojej inspiracji, niemniej w chrześcijaństwie istnieje mnóstwo motywów architektonicznych, które świadczą o tym, że religia chrześcijańska jest w posiadaniu wiedzy o wewnętrznej ziemi i oprócz tak oczywistego monumentu, w chrześcijaństwie znajdziemy inne bardziej wymowne detale i każdy z nas dosłownie cały czas miał je przed oczami.

Wskazówka pierwsza:  „Kula w kuli” z muzeum Watykańskiego.

sphere-within-sphere-pomodoro-4%255B6%255D

Monument „Kula w kuli” znajduje się na terenie muzeum Watykańskiego i podobne kopie są rozmieszczone w innych miastach na całym świecie i można odnieść wrażenie, że Watykan podąża z duchem czasu i jak każde inne muzeum prezentuje publice nowoczesną sztukę. Niemniej, jeżeli weźmiemy pod uwagę podstawową doktrynę chrześcijańską mówiącą o tym, że pod ziemią znajduje się piekło, natomiast według mojej hipotezy na odwrót, że pod ziemią istnieje raj, to wówczas ustawienie monumentu w Watykanie, nie było przypadkowe, lecz celowe i być może, Watykan tym bardzo skromnym sposobem, stara się przekazać ludziom prawdę o ziemi.

Koncept piekła pod ziemią nie tylko w chrześcijaństwie jest żelazną regułą i większość religii jest podobnego zdania, zaś współczesna nauka wykreowała bardzo zbliżoną teorię i przedstawia wnętrze ziemi jako rozgrzany do czerwoności zbiornik magmy i ognia. Wobec tego, teoria o krzemowym świecie wewnętrznym dla 99 % ludzi jest kompletnym absurdem, aczkolwiek Watykan i chrześcijaństwo posiada ogromny wpływ opiniotwórczy także w kwestiach naukowych i przypuszczam, że pewien segment hierarchii katolickiej, postawił monument „Kula w kuli” w Watykanie, aby zmienić ten stan rzeczy i stopniowo uświadomić ludzi co do prawdziwego wyglądu ziemi.

Przekaz monumentu jest oczywisty, ale kościół już 800 lat temu w jeszcze piękniejszy i oczywistszy sposób przedstawił ludziom prawdę o ziemi i choć jestem bardzo krytyczny w stosunku do katolicyzmu i generalnie do chrześcijaństwa, to w tym przypadku sądzę, że kościół i jego najwyższa hierarchia działa bardzo rozsądnie i według metodycznego planu naprawy świata i więcej nie jest w stanie zrobić, bowiem wyjawienie prawdy o ziemi wiązało by się z katastrofalnym naruszeniem realiów naszego ziemskiego życia a przede wszystkim świat wewnętrzny uległ by wówczas zagładzie.

Moim zdaniem kościół strzeże wejścia do świętego świata wewnętrznego przed chciwymi i egoistycznym ludźmi, bo musimy mieć na uwadze naszą wrodzoną zachłanność i fakt, że świat wewnętrzny obfituje nie tylko w szlachetne kamienie i metale, lecz także w inne cuda w związku z czym, perspektywa bogactwa oprócz pazerności jest w stanie obudzić w ludziach także niebywałe zdolności inżynieryjne i wówczas, ludzki wirus odkrył by wejście do świata wewnętrznego i by go zniszczył jak zniszczył ziemię na powierzchni. W każdym bądź razie religia chrześcijańska spełnia rolę sita, które oddziela plewy od ziarna.

Tybetańscy mnisi Buddyjscy również strzegą wejścia do wewnętrznej ziemi, które znajduje się gdzieś w Himalajach. Przypuszczam, że wejścia lub portale do świata wewnętrznego znajdują się w miejscach gdzie stoją obecnie ważniejsze budynki sakralne np. Watykan, Jasna Góra w Częstochowie, katedra Notre Dam w Paryżu, katedra Chartres itp., a także miejsca cudów np. Lourdes prowadzą bezpośrednio do krzemowego świata i żeby ten fakt przed nami ukryć, co jest zrozumiale katolicyzm ustanowił te miejsc świętymi.

Obecnie te miejsca są identyfikowane z kultem chrześcijańskim, który dla wielu z nas wydaje się infantylny wręcz głupi, ale taki jest cel i kościół działa w dobrej wierze, bowiem tym sposobem kościół testuje ludzi czy są gotowi przyjąć prawdę, lecz jak widzimy ludzie są coraz bardziej bezmyślni i jeżeli oni traktują swoja ziemię jak śmietnik, to co zrobili by światu wewnętrznemu ? Ale tylko bardzo mała część kleru katolickiego jest wtajemniczona w związku z tym, ogromna większość kleru wykorzystuje tą instytucję finansowo, lecz to również ma swoje plusy, bowiem ten aspekt kleru skupia ludzką uwagę na tym co kocha najbardziej, na pieniądzu i delikatny świat wewnętrzny jest póki co bezpieczny.

Każde miejsce na ziemi w którym dochodzi do jakiś bardzo niewyjaśnionych fenomenów i mogło by ludziom sugerować istnienie wewnętrznego świata, jest zatem przez kościół uznawane za miejsce objawienia np. Maryi. Jestem też zdania, że bardzo mały segment naukowców również świadomie powiela tradycyjne dogmaty o ziemi jako planety złożonej z magmy i oczywiście propagują nam perspektywy dalekich planet z klimatem zbliżonym do ziemskiego, aby ateistów zbić z tropu odnośnie wewnętrznej ziemi. Tak więc, katolicyzm działa na płaszczyźnie duchowej, zaś naukowcy na ateistycznej i urok raju w niebie dla przeciętnych wierzących stanowi ich sens życia, natomiast ateiści również patrzą w niebo, lecz przez pryzmat materialistyczny.

Monument „Kula w kuli” i wiele innych detali architektonicznych świątyń chrześcijańskich oraz niektóre dogmaty religijne, są więc bardzo subtelnymi wskazówkami dla bardzo małej garstki mądrych ludzi, którzy dorośli umysłowo do poznania prawdy i posiadacz tej świętej wiedzy jest wtedy gotowy przejść na stronę dobra czyli do wnętrza ziemi. Ale ten misterny i bardzo mądry plan jest już prowadzony od setek lat i okruchy prawdy odnośnie ziemi kościół sporadycznie ludziom przedstawia.

Wskazówka druga:  Sklepienia i kolumny w katedrach gotyckich.

Lincolns_Inn_Vaulted_Ceiling_1_(4875999395)330B24AB7B854BFA947C274E04EA0461

Wszyscy ludzie posiadają pamięć genetyczną o podziemnym świecie krzemowych drzew i niektórzy wydobyli ją na światło dzienne, tworząc przepiękne dzieła architektoniczne i kolumny oraz sklepienia w katedrach gotyckich są tego najznakomitszym przykładem. Pamięć genetyczną w kontekście świata wewnętrznego przelał na papier sławny pisarz Juliusz Verne w książce pt. „Wyprawa do wnętrza ziemi”, w której wspomniał o gigantycznych grzybach ( muchomorach ) rosnących w centrum ziemi. Budowniczym gotyckich kościołów i Juliuszowi Verne lub innym wielkim artystom umysłowo do pięt nie dorastam, niemniej moja pamięć genetyczna odnośnie świata wewnętrznego objawiała się miłością do kryształów oraz minerałów i jaskinie zawsze wzbudzały we mnie ogromną fascynację.

14b1562e839fbbadc1c4fa98a6c9e523img_1319

Ale przejdę do faktów w kontekście podobieństw elementów architektonicznych katedr gotyckich z domniemanymi krzemowymi drzewami i jak możemy dostrzec ze zdjęć, kolumny oraz sklepienia do złudzenia przypominają mój koncept świata wewnętrznego, który jak wspomniałem został stworzony zrośnięciem się koron krzemowych drzew. Budowniczowie katedr mimowolnie lub świadomie ukazali go naszym oczom, aczkolwiek interpretacja tak bardzo osobliwych detali, leży już w gestii obserwatora i wnioski do jakich doszedłem są subiektywne.

arbol-sangre-dragon-dracaena-cinnabari-socotraPonadto, w liturgii katolickiej mamy wiele wzmianek odnośnie drzewa życia, lecz w sensie ofiary jaką złożył Jezus umierając na krzyżu, niemniej jest to bardzo subtelne nawiązanie do prawdziwego drzewa życia w centrum ziemi. Ostatnie zdjęcie przedstawia drzewa rosnące na wyspie Socotra niedaleko Jemenu i swoim kształtem wiele nie odbiegają od kolumn oraz sklepień gotyckich.

Reasumując, sama wiedza o istnieniu świata wewnętrznego nie jest przepustką do szczęścia i wiecznego życia, bowiem wraz z wiedzą muszą iść czyny i to jest najtrudniejszy proces ku drodze do wnętrza ziemi, a wymaga on od człowieka złożenia ofiary w formie kompletnego odcięcia się od współczesnej cywilizacji. W następnym felietonie zajmę się portalami prowadzącymi do wnętrza ziemi i gdzie one mogą się znajdować oraz więcej spekulacji odnośnie samego drzewa życia w centrum ziemi.

 

Prawdziwy las

Wszyscy zainteresowani ciekawymi oraz niekonwencjonalnymi hipotezami na temat historii ziemi, muszą koniecznie obejrzeć poniższy film i żeby nie zdradzać zbyt wiele, powiem tylko tyle, że mowa jest o drzewach jakie ponoć rosły na ziemi stosunkowo niedawno, zaledwie 200 lat temu i dorastały one do niewyobrażalnie gigantycznych rozmiarów. Majestatyczne sekwoje z Kalifornii w porównaniu z hipotetycznymi drzewami kolosami są dosłownie wielkości zapałek.

Autor filmu sugeruje, że pozostałościami po owych olbrzymich drzewach są wszystkie góry na świecie. Teoria bardzo nieprawdopodobna i chyba najbardziej fantastyczna z jaką się spotkałem, ale gdy spojrzymy na znajdującą się w USA formację skalną tzw. Devils Tower ( Wieża Diabła ), to można odnieść wrażenie, że jej kształt do złudzenia przypomina pień drzewa i podobne struktury znajdziemy w każdym zakątku ziemi.

DETOfromhighUSGS

Pod wodą również znajdują się analogiczne formacje i na zdjęciu po prawej widzimy wysokie na 1700 metrów wzniesienie znajdujące się u wybrzeży Szkocji. Na płaskie wzgórze tego typu mówi się Mesa od hiszpańskiego słowa stół i jedna z najsłynniejszych Gór Stołowych znajduje się w Afryce południowej, aczkolwiek w Polsce również mamy pasmo Gór Stołowych w Sudetach i niedaleko, po stronie Czeskiej natkniemy się na ogromne filary skalne nazywane potocznie Skalnym lasem. Więcej informacji na temat podwodnej formacji u zachodnich wybrzeży Szkocji w poniższym linku.

http://www.bbc.com/news/science-environment-36806038

Pasma górskie są zatem pniami antycznych drzew, niektóre mają płaskie powierzchnie jak Devils Tower, zaś większość szczytów jest postrzępiona i pomyślmy o górach w sensie ich wartości duchowych, bowiem Himalaje, ale też większość gór na świecie zawsze były miejscami świętymi, co wskazuje na to, że zanim olbrzymie drzewa zamieniły się w litą skałę, posiadały inteligencję i ponadto były domem żywych istot a pamięć o tym zdarzeniu przetrwała do czasów współczesnych, aczkolwiek w bardzo zniekształconej formie. W związku z tym, wszystkie szczyty na świecie, nawet nasza skromna Ślęża, lub Łysa góra są owiane tajemnicą, ponadto są miejscami o wielkiej i ponadczasowej wartość kultowej.

Co prawda Polskie góry w porównaniu z Alpami, Himalajami lub Andami są niezbyt okazałe, to jednak one posiadają tą samą mistyczną moc, ale proszę zwrócić uwagę na bardzo intrygujący fakt z nimi związany, bowiem większość znaczących szczytów i wzniesień w tym kraju jest zwieńczona jak nie krzyżem ( Giewont, Łysa Góra ) to kapliczką ( Ślęża ) bądź katedrą ( Jasna Góra ) lub nadano wzgórzu nazwę np. Góry świętej Anny a to oznacza nic innego, jak próbę ukrycia przez religię chrześcijańską jakiejś wielkiej tajemnicy przed nami.

Główna kwestia filmu odnośnie drzew mówi o tym, że struktura chemiczna tych gigantów nie bazowała na węglu, lecz na krzemie przez co drzewa osiągały kolosalne rozmiary, zaś po zagładzie relatywnie szybko zamieniły się w skałę.  W związku z tym, autor filmu zwraca szczególną uwagę na heksagonalne filary Devils Tower i podobne struktury znajdujące się u wybrzeży Irlandii oraz w Argentynie, a jak wiemy z biologii, włókna roślin w przekroju poprzecznym w powiększeniu mikroskopijnym są heksagonalne, aczkolwiek formacje z Devils Tower są kolosalnych rozmiarów. Oficjalna nauka twierdzi, że te kształty są dziełem erupcji lawy z wulkanów, ale czy lawa zastyga w tak uporządkowany, wręcz matematyczny sposób ? Tylko żywe istoty tworzą heksagonalne kształty i oprócz roślin robią też tak nasze pospolite pszczoły w ulach.

Zagadnienie związane ze składem chemicznym drzew gigantów jest bardzo istotne, bowiem piękne kryształy górskie ( kwarc ) są złożone z więzów krzemowych, przez co kwarc jest drugim po diamencie najtwardszym minerałem. W związku z tym, krzemowe drzewa pod żadnym względem nie przypominały współczesnych elastycznych i relatywnie delikatnych drzew, lecz były twardymi jak kwarc potężnymi roślinami i de facto kryształami.

Miłości ludzi do kamieni szlachetnych nie jest więc podyktowana estetyką bądź piękną refrakcją światła, lecz naszą pamięcią genetyczną o dawnym świecie, ale to już moja osobista spekulacja, niemniej otwiera się przed nami, wprost bajeczny obraz dawnej ziemi, który stawia pod znakiem zapytania dosłownie całą współczesną naukę i w dużym stopniu religie, choć warto poświęcić im więcej uwagi, bo niektóre wierzenia są jednak cennym źródłem informacji a zwłaszcza opisy biblijne.

Z materiału filmowego możemy się dowiedzieć następną niewiarygodną hipotezę a mianowicie, że do zagłady olbrzymich drzew przyczyniła się pozaziemska cywilizacja, która gigantyczne drzewa za pomocą jakiejś technologii wycięła a następnie pobierała z nich cenne surowce i to co obecnie pozostało z niegdyś cudownej ziemi jest w dosłownym tego słowa znaczeniu kamieniołomem.

Wspomniane na początku płaskie wzgórza zwane górami stołowymi ( Mesy ), są ściętymi pniami gigantycznych drzew, natomiast postrzępione szczyty górskie typu Alpejskiego lub Himalajskiego są zakończeniami drzew, które zostały złamane w wyniku eksplozji nuklearnych do których jak mówi autor doszło w 1816 roku.

W dalszej części filmu autor postuluje, że wulkany są gigantycznymi hałdami toksycznych odpadów pozostałych po eksploatacji i sporadycznie eksplodują lub dymią i jeżeli ktoś ma kłopot ze zrozumieniem narracji, to zapraszam do rzucenia okiem do niniejszego streszczenia, gdzie przy pomocy zdjęć kluczowe aspekty filmu są chronologicznie wyjaśnione.

http://rosettedelacroix.com/?p=2599

Oczywiście w kontekście kolosalnych drzew od razu na myśl przychodzi film „Avatar”, lecz w prawie każdej mitologii znajdziemy wątek drzewa życia i na przykład w wierzeniach Germańskich mowa jest o drzewie świata Yggdrasil , zaś świętym drzewem Słowian był majestatyczny Dąb. Węgrzy mają legendę o drzewie sięgającego nieba i wśród mieszkańców Syberii istnieje podobny przekaz i generalnie u wszystkich antycznych ludzi świata drzewa symbolizowały życie i bezpieczeństwo. Ponadto na fladze Libanu jest ogromny Cedr o którym są wzmianki w nowym oraz starym testamencie i naturalnie w biblii mamy koncept rajskiego ogrodu i drzewo jest tam postacią pierwszoplanową.

Jeżeli więc na ziemi rosły kiedyś kolosalne drzewa, które według autora filmu osiągały nawet 60 kilometrów wysokości, to prawda jest dosłownie dziwniejsza niż fikcja, bowiem w Kostaryce i na Syberii znajdują się skalne kule rożnej średnicy, począwszy od malutkich rzędu kilku centymetrów a skończywszy na kilkumetrowych olbrzymach i po uruchomieniu mojej wyobraźni doszedłem do bardzo śmiałego wniosku, że kule są skamieniałymi nasionami owoców potężnych drzew.

Na bardzo popularnym Amerykańskim forum konspiracyjnym „Godlike Production”, skąd pochodzi film nawiązała się interesująca dyskusja odnośnie tematu gigantycznych drzew i niektórzy są przekonani, że równie potężny musiał być ich układ korzenny, który z biegiem czasu zamienił się w labirynt jaskiń i słynna kryształowa jaskinia w Naica w Meksyku, jest reliktem po ledwie jednym korzeniu. Poniżej link do dyskusji na Godlike Production.

http://www.godlikeproductions.com/forum1/message3255692/pg1

Przy okazji w poniższym linku chciałbym zaprezentować niesamowite zdjęcia z jaskini znajdującej się w Wietnamie i choć nie jest tak spektakularna jak kryształowa jaskinia w Meksyku, to jednak jej ogrom zapiera dech w piersiach i zachodzi pytanie co jeszcze ziemia kryje w swoim wnętrzu ?.

son-doong-cave-26

http://www.filmsforaction.org/articles/real-underground-kingdom-that-has-existed-for-millions-of-years-went-unnoticed-until-recently/

Z góry przepraszam, że film jest w języku angielskim i na domiar złego, autor zdaje się jest pochodzenia rosyjskiego i jego akcent sprawia spore trudności ze zrozumieniem, ale forum Godlike Production, niestety również po angielsku jest bardzo dobrym źródłem ciekawych informacji i wówczas ze spokojem można poczytać co ludzie z całego świata sądzą na temat gigantycznych silikonowych drzew.

Teorie i hipotezy zawarte w filmie mogą być czystą fantastyką, lecz cechują się bardzo oryginalnym podejściem do historii ziemi i warto spojrzeć na świat przez pryzmat niekonwencjonalnych teorii, bowiem oficjalna nauka tj. geologia, biologia i astronomia w większości kłamie i paradoksalnie w tekstach religijnych znajdziemy więcej prawdy.

Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na zakończenie filmu, ponieważ niesie ze sobą bardzo optymistyczny przekaz, który jest prawdziwy i poniekąd zbieżny z moim głównym postulatem odnośnie człowieka a mianowicie, jesteśmy Bogami, aczkolwiek upadłymi i szansa na renesans człowieka jest wciąż możliwa, ale żeby to osiągnąć musimy szeroko otworzyć oczy i rozumy. Pozdrawiam.

 

 

 

Zapuść anteny

Może ta historia wyda się niektórym trywialna, ale moim zdaniem wymownie ilustruje jak bardzo ludzie są zażydzeni w sensie finansowym i jak bardzo mężczyźni stracili swoją tożsamość, co jest również rezultatem zażydzenia obyczajowego i żydzi de facto zwyciężyli, bowiem trzymają twardo za jaja, rozumy i kieszeń większość białych mężczyzn. Zanim pojąłem o co w tym wszystkim chodzi, to nie przywiązywałem do tego incydentu większej uwagi, a nawet byłem przekonany, że mam do czynienia z osobą o wybitnej inteligencji. Nie rozumiałem wielu oczywistych spraw, ponieważ jak większość białych mężczyzn, byłem całkowicie zdominowany przez kobiety i na wszystkie aspekty życia spoglądałem z płytkiej, emocjonalnej, egoistycznej, bezmyślnej kobiecej perspektywy i dopiero relatywnie niedawno mój mózg zaczął funkcjonować prawidłowo, po męsku.

Stało się tak za sprawą mojego kompletnego odejścia od katolicyzmu i zniewieściałej religii chrześcijańskiej, ponadto ograniczyłem oglądanie telewizji do minimum i najważniejszy aspekt powrotu do zdrowego myślenia, unikam kontaktu z kobietami, zaś od paru lat stronię nawet od rozmów z mężczyznami, bowiem większość z nich jest już całkowicie sfeminizowana i pierdolą jeszcze gorsze farmazony niż kobiety.

Z religiami, telewizją oraz z ludźmi dałem sobie zatem spokój i jest już znacznie lepiej z moim procesem myślenia przez co, łączenie faktów w logiczną całość jest łatwiejsze, ale żeby osiągnąć absolutną wolność umysłową i mądrość, musiałbym wyeliminować ostatni i najgroźniejszy element zła – pieniądz, lecz za życia jest to raczej niemożliwe w związku z tym, jestem uziemiony w finansowej rzeczywistości i tylko śmierć mnie od niej uwolni.

Mój bardzo dobry znajomy kilkanaście lat temu zapuścił brodę i byłem przekonany, że w ten sposób powraca do prawdziwej męskości i faktycznie z brodą znacznie lepiej się prezentował, zresztą każdy mężczyzną z zarostem budzi podziw i szacunek, a jeszcze lepiej mężczyzna wygląda z brodą i długimi włosami. Na marginesie dodam, że byłem wówczas pozbawionym wszelkiego zarostu, krótkowłosym sfeminizowanym lalusiem i prawie pedałem. Niestety jedynym impulsem do zapuszczenia brody przez tego człowieka, była oszczędność pieniędzy na maszynki oraz piankę do golenia, a gdy podliczał zaoszczędzone pieniądze, to w oczach zabłysła mu ta przysłowiowa iskra żydowskiej chciwości.

Początkowo byłem pod wielkim wrażeniem jego zmysłu finansowego, bowiem żyjemy w czasach gdy każdy grosz się liczy i nawet sam kupiłem maszynkę do strzyżenia włosów aby zaoszczędzić na fryzjerze, ale po wielu latach obserwacji natury ludzkiej i refleksji nad życiem doszedłem do smutnego wniosku, że ten człowiek co prawda wygląda wreszcie jak mężczyzna, lecz jego umysł jest zatruty żydowskim konceptem pieniądza i wówczas powstają tego typu i jeszcze gorsze skrajności. Dobre rzeczy nigdy nie idą w parze wobec tego, gdy ludzie zrobią krok w dobrym kierunku, to następny zrobią w tył i drepczą w miejscu.

1spartan-hoplite-pilos-helmetBroda oraz długie włosy są zewnętrznym atrybutem prawdziwego mężczyzny i od setek tysięcy lat, królowie, władcy i generalnie szlachta oraz mędrcy nosili długie włosy i brody, natomiast krótko ostrzyżeni byli niewolnicy oraz plebs. Niuanse historii co prawda czasem zmieniały modę w kontekście zarostu i włosów, ale gdy spojrzymy na antyczną Grecję, to każdy jeden wielki myśliciel, filozof, artysta, uczony lub bohater wojenny miał długie włosy oraz brodę a zwłaszcza, najlepsi wojownicy w historii świata, Spartanie szczycili się długimi włosami. Oczywiście wielu mężczyzn traci włosy procesem naturalnym i kompletnie łysieje ale kiedyś dla rekompensaty, zapuszczali jeszcze dłuższe brody, natomiast obecnie pełni kompleksów łysiejący mężczyźni golą głowę, twarz i sądzą, że łysa pała świadczy o wysokim poziomie testosteronu, gdy tymczasem wyglądają jak niemowlaki.

Ale to nie koniec paranoi, ponieważ wśród metro seksualnych, delikatnych lalusiów panuje trend, na depilację włosów z klatek piersiowych, a przecież włosy na klacie wskazują na wysoki poziom testosteronu i każdy mężczyzna powinien być z tego powodu dumny, ponadto kobiety owłosionych mężczyzn bardzo lubią. Chory fenomen usuwania włosów z klatki piersiowej oraz z intymnych części ciała, został wylansowany w filmach pornograficznych i jak nie trudno się domyślić, pornografia znajduje się również pod kontrolą żydowszczyzny. Pornografia jest zatem bardzo skutecznym narzędziem likwidacji męskości oraz kobiecości w białych narodach i generalnie wbija ludziom do głów, że zaspokojenie żądzy seksu jest najważniejszym celem życia.

Późniejsi bardzo skuteczni wojownicy ale jeszcze lepsi żeglarze Wikingowie, również zapuszczali długie włosy oraz brody i Mongołowie, twórcy największego imperium robili podobnie. Pochodzący z subkontynentu Indyjskiego Sikhowie, błędnie identyfikowani z muzułmanami z racji ich tradycyjnych turbanów na głowach, nigdy nie ścinają włosów i zarostu i ten zwyczaj przez każdego Sikha do czasów współczesnych jest wręcz religijnie przestrzegany. Ścinanie włosów i zarostu jest u Sikhów grzechem.  Warto nadmienić, że najlepszymi żołnierzami w Indiach są Sikhowie i stanowią elitę wojskową tego kraju ponadto, większość Sikhów preferuje dietę wegetariańską a ich potrawy są wyśmienite.

Podobnych przykładów jest mnóstwo i na koniec wspomnę, że długimi włosami oraz bujnym zarostem charakteryzowali się przodkowie Francuzów, waleczni Galowie i z pewnością nasi Słowiańscy również. Był bym zapomniał o Indianach północnoamerykańskich, ale do nich wrócę później, ponieważ w kontekście długich włosów, wiąże się z nimi bardzo ciekawa historia, która wymaga szczegółowego wyjaśnienia.

e8v3rzqmsuovDługie włosy i zarost od zarania dziejów wskazywały na mężczyznę wolnego, inteligentnego, odważnego i zwyczaj noszenia długich włosów przetrwał w szczątkowej, aczkolwiek w bardzo zniekształconej formie do lat 70 – tych ubiegłego wieku, gdy w USA powstał ruch długowłosych buntowników – hipisów. Hipisów z antycznymi władcami, wojownikami lub mędrcami łączyły już tylko długie włosy i nie posiadali żadnej mądrości, inteligencji oraz odwagi, bowiem w środowisku hipisowskim liczył się jedynie seks, narkotyki i ogłupiająca muzyka rockowa, niemniej jednak pacyfistyczne przekonania hipisów były godne pochwały.

Tyle z historii i choć panuje ostatnimi laty moda na noszenie brody, lecz z pewnością za kilka lat zniknie i przyjdzie jakiś nowy trend, aczkolwiek przypuszczam, że plebs będzie jeszcze więcej się tatuował, zaś włosy z głów będą skrupulatnie golone na łysą pałę. Dawno temu niewolnicy byli zatem pod przymusem strzyżeni i goleni, ponadto każdemu wypalano na ramieniu przynależność do właściciela, zaś współcześni niewolnicy z własnej woli robią poniekąd to samo z tą małą różnicą, że zamiast wypalania numeru, swoje ciało pokrywają coraz większą ilością tatuaży. Wobec tego, po tatuażach oraz krótkich włosach można obecnie zidentyfikować człowieka mniej inteligentnego, pochodzącego z niższych warstw społecznych, przeważnie przestępcę lub takiego, który wkrótce na tą ścieżkę wkroczy i posiedzi jakiś okres czasu w więzieniu, natomiast tatuaże u kobiet wskazują na prostytutkę lub na kompletną patologię.

Pokrywanie ciała tatuażami wbrew utartej, filmowej propagandzie, nie było u naszych przodków powszechnym zjawiskiem, a jeżeli już ktoś wykonywał tatuaż, to wyłącznie żeby upamiętnić pokonanie oceanu lub uczcić wygranie znaczącej bitwy. Dlatego też kładę nacisk na wyłączenie telewizora i nie sugerowanie się żydowskimi bzdurami filmowymi np. serialem „Wikingowie”, w którym prawie wszyscy bohaterowie są groteskowo wytatuowani.

Niektórzy twierdzą, że długie włosy pozwalają mężczyźnie osiągnąć wyższy pułap myślenia i uważają, że długie włosy są tymi przysłowiowymi antenami, które odbierają z otaczającego nas środowiska jakąś tajemniczą energię i przekazują ją do mózgu, a jak wiemy z techniki im wyższa (dłuższa) antena radiowa, tym lepszy odbiór oraz nadawanie sygnałów i faktycznie, owa teoria ma potwierdzenie w praktyce, bowiem długowłosi i brodaci antyczni Greccy myśliciele, stworzyli swoimi genialnymi mózgami podwaliny całej współczesnej cywilizacji.

Na poparcie tego argumentu, przybliżę intrygujące zdarzenie z okresu wojny w Wietnamie.

Armia USA podczas działań wojennych w dżunglach Wietnamskich, musiała prowadzić de facto wojnę partyzancką z żołnierzami komunistycznymi, ale partyzanci północnego Wietnamu tak doskonale potrafili się kamuflować i zacierać ślady w dżungli, że nie sposób było ich wytropić. W związku z tym, ktoś w armii USA zasugerował, żeby do tego celu zwerbować Amerykanów pochodzenia indiańskiego, bodajże pochodzących z plemienia Apaczów, a jak wiemy Indianie są doskonałym tropicielami i potrafią po najmniejszym śladzie trafić do celu lub upolować zdobycz i wszyscy Indianie mieli oczywiście długie włosy. Stworzono więc korpus Indian i przetestowano ich umiejętności tropicielskie, które sprawdziły się na medal, ale zanim zostali wysłani do Wietnamu, obcięto im włosy z powodów higienicznych i obowiązującej w każdym wojsku rutyny.

Niestety już podczas ich pierwszej misji zwiadowczej w dżungli okazało się, że korpus Indian jest bezradny i nie potrafili wytropić nieprzyjaciela. Całe przedsięwzięcie legło zatem w gruzach i porażkę przypisywano wielu czynnikom jak złej pogodzie, chorobom tropikalnym lub stresie związanym z działaniami wojennymi i świat o tym ciekawym zdarzeniu zapomniał, lecz kilkanaście lat później, niektórzy dociekliwi ludzie zaczęli drążyć temat i doszli do wniosku, że długie włosy Indian były odpowiedzialne za ich doskonałe umiejętności poruszania się w terenie i wspaniałe zdolności tropicielskie.

Wprawdzie współczesna nauka o człowieku twierdzi, że włosy podobnie jak paznokcie są martwą częścią ciała, ale ciało człowieka jest jedną wielką zagadką i wiele tajemnic jeszcze skrywa i bazując na doświadczeniach z Indianami w Wietnamie, można snuć domysły, że włosy nie są jednak martwe i obok czysto dekoracyjnej lub izolacyjnej funkcji, włosy są żywą częścią ciała ludzkiego i spełniają jakąś bardzo ważną rolę w naszym życiu. W związku z tym, powstała kontrowersyjna teoria która mówi, że włosy są przedłużeniem nerwów i długie włosy mężczyzny, wyzwalają w nim prawdziwą siłę, aczkolwiek nie fizyczną, lecz duchową. Indianie oraz wszyscy dawni ludzie notabene długowłosi są znani z tego, że żyli w relatywnej symbiozie z przyrodą, ponadto potrafili współżyć pokojowo w sprawiedliwych wspólnotach i najważniejszy aspekt, który łączy wszystkich pradawnych ludzi, to bezwarunkowa miłość do ziemi, zaś Indianie twierdzą, że są dziećmi świętej ziemi Gai. Włosy są więc naturalnymi antenami a im dłuższe tym lepsza transmisja energii ziemi do mózgu i wówczas, w człowieku kształtuje się nowa świadomość.

Co prawda długowłose kobiety zawsze słynęły z magicznych możliwości np. przewidywania przyszłości, były skarbnicami mądrości w kwestii lecznictwa i ziół, lecz generalnie miejscem kobiet było ognisko domowe i kobiety nie posiadają twórczego, technicznego, filozoficznego, artystycznego zmysłu. Długie włosy u kobiet spełniają więc rolę ozdobną, natomiast połączenie długich włosów i zarostu z twórczym męskim intelektem potrafiło wyzwolić w antycznym mężczyźnie zdolności tworzenia genialnej sztuki i nauki, dały mu odwagę i mądrość a przede wszystkim, długowłosy mężczyzna potrafił nawiązać mistyczną łączność duchową ze światem zwierząt i całą ziemską przyrodą.

Więcej pytań niż odpowiedzi zrodziło się zatem w temacie włosów i zarostu u mężczyzn, bo musimy mieć też na uwadze, antyczne wizerunki i przekazy odnoszące się do bogów, którzy zawsze byli opisywani lub graficznie przedstawiani jako długowłosi i brodaci mężczyźni. Dotyczy to większości tzw. pogańskich religii a także judaistycznych i na myśl przychodzą płaskorzeźby brodatych bogów Sumeryjskich i oczywiście wizerunek Jezusa, ale starszy od niego o tysiące lat, pogański Bóg kolokwialnie zwany świętym Mikołajem, zaś u Rosjan zwany prawidłowo Dziadkiem Mrozem, szczyci się długimi siwymi włosami i obfitą brodą i jak na bogów przystało, wszyscy posiadają wprost fantastyczne zdolności umysłowe. Można więc odnieść wrażenie, że im dłuższe włosy u mężczyzny, tym jego większa siła i łatwiejszy wzgląd do świata duchowego oraz innych tajemnic ziemi.

Jestem mężczyzną z długimi włosami i sądzę, że coś w tym jest na rzeczy. Przede wszystkim mam niesamowite sny, aczkolwiek krótko po przebudzeniu prawie zawsze je zapominam, ponadto czuję się kompletnie wyobcowany wśród ludzi i nie rozumiem ich trywialnych kłopotów. Oczywiście moja miłość do przyrody wraz z przyrostem włosów jest coraz większa i obecnie nawet muchy nie skrzywdzę. Dwa sny utkwiły jednak w mojej pamięci, ale nie przewidują przyszłości lub jakiś katastrof. W jednym śnie widziałem swój akt zgonu z datą śmierci 14 Luty 20.. roku i dwie ostatnie cyfry były niestety zamazane, ale z pewnością umrę w ciągu najbliższych 100 lat. W drugim proroczym śnie, słyszałem słowa skierowane bezpośrednio do mnie, które mówiły cytuję: „Jesteś Merkurym, a twoim znakiem jest żmija”, i do tego snu przywiązuję większą uwagę niż do pierwszego, bowiem śmierć jest nieunikniona, natomiast postać boga Merkurego oraz żmii przeplata się w wielu antycznych religiach i niosą one ze sobą bardzo ważny przekaz.

00c48c240530f9b1f65e8dc9ad64c43fW antycznych religiach Merkury jest wysłańcem samego Boga, którego siedzibą jest ponoć słońce a musimy pamiętać, że planeta Merkury znajduje się najbliżej potężnego słońca kojarzonego przez większość antycznych ludzi z mądrością i życiem, ponadto Merkury w antycznych opisach i przekazach trzyma w dłoni złotą laskę zwieńczoną dwoma wężami splecionymi w kształt litery S, i niektórzy twierdzą, że owa figura do złudzenia przypomina spiralę ludzkiego DNA. Słońce jest zatem mądrością, Merkury wysłannikiem, zaś żmija symbolizuje człowieka i przekaz snu jest dla mnie oczywisty. Musisz podążać ścieżką Bogów i głosić prawdę. Co robię w moim życiu Boskiego ? Szanuję przyrodę i uważam, że tylko tym sposobem jesteśmy zdolni ponownie wskrzesić w sobie, utraconą tysiące lat temu Boskość wobec tego, proces naprawy ludzkiego DNA polega na okazaniu bezwzględnej łaski i dobroci zwierzętom, lecz za tym muszą kryć się konkretne czyny w formie zaprzestania spożywania mięsa zwierząt. Odbiegam od tematu i czas wrócić do meritum.

Nie sposób ominąć zagadnień religijnych w moich rozważaniach, bowiem katolicyzm jest wrogiem długich włosów, choć idol miliardów ludzi rzekomy bóg Jezus miał piękne, długie włosy oraz brodę. Bynajmniej tak jest przedstawiany przez artystów. Dlaczego akurat w katolicyzmie, nie spotkamy księdza z długimi włosami ?

Bo długie włosy pozwalają czerpać mężczyźnie siłę potężnej i wiecznej ziemi. Katolicki kler jest tego faktu jak najbardziej świadom i dlatego, w hierarchii katolickiej długie włosy są absolutnym tabu i żeby odciąć przeciętnych mężczyzn od źródła prawdziwej siły, kler wykreował modę na ogolonego, krótkowłosego pedała i miliardy mężczyzn na świecie tą modę bezmyślnie powiela i w ten sposób stracili siłę. Obecnie mężczyzna długowłosy i brodaty jest uważany za prostaka i brutala, natomiast delikatny, zniewieściały, ogolony laluś jest wzorem piękna, mądrości i odwagi. Źródłem tego nieporozumienia jest katolicyzm i generalnie religia chrześcijańska, choć w kościele prawosławnym w Rosji, długie włosy i brody są atrybutem każdego popa oraz mnicha i być może tu leży tajemnica siły, odwagi i męstwa narodu Rosyjskiego ?

0_e4249_61cc9b6_orig

Obok klasycznego podbijania narodów za pomocą bomb i rakiet, istnieje drugi, bardziej skuteczny sposób zdobywania narodów, notabene bez krwawy i nie powodujący zniszczeń materialnych i religia chrześcijańska a zwłaszcza katolicyzm jest w tym najlepszy, bowiem likwiduje opór subtelnie, na płaszczyźnie obyczajowej. W Polsce wizerunek ogolonego pedała w sukmanie, zniszczył rzetelne męstwo i odwagę wśród Polskich mężczyzn i całe społeczeństwo dosłownie klęczy na kolanach jak niewolnicy. Ponadto zniewieściałe przekazy chrześcijańskie z naciskiem na uległość, przebaczanie, owczą śmierć, absurd z dziewiczym poczęciem, ewangelie o prostytutce Magdalenie itd. itp. w dosłownym tego słowa znaczeniu, totalnie wykastrowały męską odwagę i logiczne myślenie w białych narodach.

Wybitny strateg wojenny Sun Tzu powiedział te bardzo mądre słowa: „Zdobycie wroga bez użycia siły militarnej, jest największą sztuką wojenną”.  Żydzi za pomocą chrześcijaństwa dokonali tego, czego nie mogli zrobić najeźdźcy militarni i wszystkie nacje białego człowieka, zostały podbite seksem i homoseksualnym klerem. Proszę mi powiedzieć jaki wpływ na psychikę małego chłopca, wywrze wizerunek ogolonego, krótkowłosego, pseudo mężczyzny w sukmanie ?  W stu procentach ten mały chłopiec wyrośnie na homoseksualnego psychopatę, bowiem w Polsce już w szkołach a nawet w przedszkolach, mali chłopcy są uczeni owczej spolegliwości i nadstawiania dupy ku chwale Pana w niebie.

Pół biedy gdy mężczyzna jest krótko ostrzyżony, bo rzecz jasna włosy zawsze mogą ponownie wyrosnąć, ale gdy pod wpływem homoseksualnego kleru mężczyzna zostanie zamieniony w pedała, to już nic go nie uratuje i w ten sposób setki milionów ludzi i większość Polskich mężczyzn została pokonana przez pedała w sukmanie wobec tego,  w Polsce nikt na Żyda ręki nie podniesie, ponieważ nie ma mężczyzn.

Moda na ogolonego, krótkowłosego i sfeminizowanego pięknisia jest też podtrzymywana i promowana w środkach masowego przekazu. Spójrzmy chociażby na reklamy które, przedstawiają białego mężczyznę, prawie zawsze zdominowanego przez tzw. silną, mądrą, nowoczesną kobietę, zaś mężczyzna zachowuje się jak małe, niezdarne, zagubione dziecko ponadto, wysławia się po kobiecemu wysokim, sfeminizowanym, emocjonalnym tonem. Ubiór mężczyzn w reklamach woła o pomstę do nieba, bowiem przeważnie widzimy go w różowej koszulce i oczywiście w obcisłych spodniach i buty mężczyzn są na coraz wyższym obcasie. Jeżeli jednak w reklamach jest przedstawione męskie zachowanie, to odnosi się ono wyłącznie do przedstawicieli czarnej rasy.

Wykreowany w mediach oraz w kościele wizerunek białego mężczyzny jest zatem pozbawiony wszelkich cech męskich, aczkolwiek można odnieść wrażenie, że moda na brodę rekompensuje te straty, lecz ważny jest całokształt a nie półśrodki. W kontekście obecnej mody na brodę, mężczyźni popełniają podstawowy błąd i nie są konsekwentni w swych działaniach, bowiem ostatecznym celem musi być broda oraz długie włosy i dopiero wtedy mężczyzna będzie wyglądać poważnie. Mimo wszystko broda świadczy o tym, że coś dobrego w głowach zaczęło kiełkować, choć przypuszczam, że mężczyźni zapuszczają brody wyłącznie aby przypodobać się kobietom. Kobiety choć są bardzo próżne, to jednak w głębi serca wolą mężczyzn stanowczych, zaś delikatne lalusie i wypucowane cioty są przez kobiety wykorzystywane finansowo lub zastępują im przyjaciółki, zaś w łóżku taki osobnik jest oczywiście kompletnym zerem. Niektórzy mężczyźni byli świadomi tego, że wyglądem i zachowaniem pedała, tracą względy kobiece i tak się zrodził obecny trend na noszenie brody, przez krótko ostrzyżonych gogusiów, którzy wyglądają jeszcze gorzej niż przed całą transformacją i generalnie kobiety nie chcą mieć z tymi dziwolągami nic wspólnego, bowiem brodate ale krótkowłose indywiduum jest w środku nadal pedałem, a kobiety ze 100 kilometrów potrafią to wyczuć.

Duży jak nie największy wpływ na popularyzację mody na brodę, miały też medialne przekazy związane z tzw. terrorem islamskim, ponieważ trzeba przyznać tym ludziom wielką odwagę oraz żelazną determinację i większość z nich jest oczywiście brodata. Nie łudźmy się, większość zamachów terrorystycznych jest dziełem zachodnich służb wywiadowczych, ale jeśli dojdzie do zamachu z udziałem Araba, to jest on jak najbardziej uzasadniony, zachodnią w tym naszą agresją militarną na ich ojczyzny i mężczyźni Arabscy i Afgańscy mają wszelkie powody do zemsty i są w tym wytrwali do samego końca. Oni kierują się męską zasadą, że cel uświęca środki i są w stanie oddać własne życie w obronie ideałów.

Podświadomie zachodnim mężczyznom i Polskim również, to męskie zachowanie imponowało a białym kobietom jeszcze bardziej w rezultacie czego, biali mężczyźni aby podlizać się kobietom zapuszczają brody, ale za tym zachowaniem nie kryją się żadne konkretne – męskie czyny i cioty są nadal ciotami oraz hipokrytami. W związku z tym, białe kobiety z braku prawdziwych mężczyzn, preferują coraz bardziej mężczyzn z krajów Arabskich i niekiedy wolą żyć oraz zakładać rodziny z domniemanymi terrorystami. Bo tam jest akcja i coś ciekawego się dzieje, natomiast relacja z ciotą z choćby z metrową brodą, nie przyniesie kobiecie żadnego podniecenia emocjonalnego oraz stymulacji umysłowej i choć często krytykuję w moich felietonach białe kobiety, to jednak one potrafią czasem bardzo pozytywnie zaskoczyć nawet największego pesymistę. Szkoda tylko, że do zagadnień politycznych kobiety podchodzą prawie zawsze emocjami i uczuciami zamiast chłodnym i obiektywnym rozumem, ale ta sytuacja niebawem ulegnie znaczącej poprawie i tu także wróci zdrowy rozsądek.

Zagadka współczesnej białej kobiety polega na tym, że każda jedna w głębi duszy pragnie być totalnie zdominowana przez mężczyznę przez duże M, którego spotkamy już tylko w świecie Arabskim. Białe kobiety wykazują się w tym przypadku wielką mądrością, ponieważ chodzi tutaj o zwykłe przedłużenie gatunku i zdrowe psychicznie potomstwo i tylko Arabski mężczyzna jest w stanie przekazać potomstwu, krzepką dawkę genów bez odchyłów homoseksualnych. Można odnieść wrażenie, że żydowszczyzna wygrała w białych nacjach, lecz mimowolnie wyzwoliła męskość w świecie Arabskim i jestem pewien, że białym kobietom ten istotny fakt nie umknął uwadze i przed nami dopiero początek bardzo ciekawego losu człowieka, aczkolwiek rola białych mężczyzn moim zdaniem skończyła się z kretesem i słabsi muszą ustąpić miejsca silniejszym. Jesteśmy świadkami zwykłej ewolucji, ponieważ przyroda od milionów lat w ten sposób uzdrawia świat zwierząt i gatunek ludzki.

Wracając do rzeczywistości. Białych mężczyzn żydowszczyzna religijna i obyczajowa wykreowała zatem na pospolitych debili i pedałów, natomiast czarnych na geniuszy i najgorsze w tym wszystkim jest to, że współcześni biali mężczyźni z jednej strony staczają się do poziomu zwierzęcego naśladując murzynów z Ameryki, zaś z drugiej strony, naśladują sfeminizowany styl zachowania telewizyjnych celebrytów i nie zapomnijmy o wbijaniu do głów młodych chłopców absurdów katolicko – chrześcijańskich. Wobec tego, Polska katolicka armia pedałów, ciot i kapelanów nie zagrozi już nikomu, ewentualnie głupki zostaną wysłane na Bliski wschód, aby odwalać za Żydów krwawą robotę i goje z pewnością zginą, już z samego strachu przed oddaniem pierwszego strzału na prawdziwej wojnie. Polscy wykwintni ułani na konikach i reszta zachodniego wojska, do pięt nie dorasta pod względem odwagi przeciętnemu Arabowi uzbrojonemu nawet w procę, bowiem męstwo i odwaga nie polega na bombardowaniu z tysiąca metrów szpitali, domów i szkół, lecz na równej walce na nóż lub miecz i Polski ułan dosłownie zesrał by się ze strachu, bo te ciule tylko na katolickich paradach butnie i odważnie wyglądają.

Jacy zatem mężczyźni potrafią skutecznie bronić swojej ziemi jak lwy, mimo bardzo słabego uzbrojenia i agresji największych mocarstw ? Są to przeważnie brodaci i w wielu przypadkach długowłosi Arabowie oraz Afgańczycy. Przykład męstwa ojców w świecie Arabskim jest tak wielki, że ich mali synowie mają odwagę stanąć naprzeciwko czołgu żydowskiego w Palestynie i rzucić w niego kamieniem.

Jak myślicie, co robili chrześcijańscy misjonarze w Ameryce północnej, gdy udało im się przekonać przeważnie siłą rdzennych mieszkańców do kultu żydowskiego boga ? Pierwsze co zrobili, to obcinali wszystkim chłopcom i mężczyznom długie włosy, ponieważ wiedzieli, że mężczyzna z długimi włosami posiada świętą łączność z matką ziemią i w jej obronie, długowłosy mężczyzna zniszczy każdego wroga, zwłaszcza takiego który bredzi, że we wnętrzu ziemi znajduje się piekło zaś w niebie raj. Chrześcijańscy żydowscy misjonarze, powtarzali ten proces z każdym napotkanym pierwotnym ludem na ziemi, z naszymi Słowiańskimi przodkami także i z Germańskimi również, a jeżeli stawiali opór jak np. Prusowie, to ich mordowali imię Żyda w Niebie. Proszę zatem zapamiętać kluczową kwestię. Wszyscy pierwotni ludzie potocznie zwani poganami, czcili ziemię ponad wszystko i długie włosy pozwalały im ze świętą ziemią dosłownie rozmawiać !

P.S. Muszę się przyznać, że jestem poniekąd hipokrytą a nawet tchórzem, choć co prawda posiadam długie włosy, lecz brody jeszcze nie zapuściłem i raczej w Polsce tego nie zrobię. Jest to spowodowane czynnikiem osobistym, bowiem moja karnacja skóry jest trochę ciemniejsza od karnacji skóry przeciętnego Polaka w związku z tym, musimy mieć na uwadze wylansowaną w telewizji, Polską histerię anty arabską i wyjście na ulicę z obfitą czarną brodą i długimi włosami wiąże się z poważnym ryzykiem. Same moje długie włosy budzą już u niektórych jakieś sceptyczne spojrzenia i podejrzenia przypuszczam, że w kontekście patriotyzmu, przynależności narodowej oraz inklinacji religijnej, natomiast czarna broda mogła by wzbudzić wobec mnie, zwykłą agresję prymitywnego katolsko – kibolskiego motłochu notabene ogolonego na łyse pały. Trzeba zatem bardzo uważać, zwłaszcza gdy się człowiek znajdzie na mieście po mszy niedzielnej lub po meczu piłki nożnej, bo wówczas, ta hołota jest w stanie rzucić się na każdego mężczyznę, który odbiega od katolickiej, pedalskiej normy – krótkich włosów i braku zarostu.

W Polsce, długie włosy i broda jak wspomniałem kojarzą się wielu ludziom z prymitywem i terrorystą Arabskim, lub narkomanem, ponadto ludzie indoktrynowani wizerunkiem wypucowanego i krótkowłosego księdza twierdzą, że długowłosy i zarośnięty mężczyzna jest poganinem, heretykiem lub członkiem jakieś podejrzanej sekty religijnej, czyli wrogiem naszej Polskiej wiary ojców cudownego katolicyzmu i akurat w moim przypadku ten fakt się zgadza. Oczywiście moja starsza fanatyczna katolicka matka, ze strachu po prostu by umarła, ale najpierw wezwała by katolickiego egzorcystę, żeby modlitwami i wodą święconą wypędzić ze mnie długowłosego, brodatego pogańskiego szatana.

Mam tendencję do przejaskrawiania niektórych faktów, bo jednak emocje mną jeszcze kierują i później plotę bzdury i niektóre wnioski w kontekście długich włosów oraz brody mogą być chybione, niemniej sytuacja w Polskim ciemnogrodzie, z mojego punktu widzenia tak mniej więcej obecnie wygląda. Pozdrawiam.

 

Wewnętrzna ziemia według Platona oraz inne ciekawe przekazy

„Platon w dziele filozoficznym Fedon, które napisał w 360 roku przed nasza erą wyjaśnił, że ziemia jest sferą leżącą w centrum nieba i znajduje się ona w idealnej równowadze. Ziemia ponadto jest niewyobrażalnie wielka i w jej wnętrzu są ogromne podziemne miejsca, gdzie zgromadziła się woda, mgła oraz powietrze. W podziemnych jaskiniach rośnie bujna flora, która wytwarza bioluminescencję, znajdują się tam także przepiękne gładkie góry, pokryte rubinami oraz innymi szlachetnymi kryształami nieznanymi człowiekowi, oprócz tego wszędzie w jaskiniach można znaleźć złoto, srebro oraz inne cenne metale, aż wreszcie znajdują się tam świątynie zamieszkane przez samych Bogów i niektórzy ludzie na powierzchni ziemi utrzymują z nimi kontakt. Wszystkie wewnętrzne regiony ziemi są połączone podziemnymi rzekami wody, ognia i gleby. Rzeki płyną pomiędzy wieloma zamieszkanymi regionami i jedna z masywniejszych jaskiń, jest ponoć tak wielka i głęboka, że można przez nią przejść z jednego krańca ziemi na drugi i tą jaskinie potocznie zwie się Tartusem, z którego wszystkie podziemne rzeki wypływają i ponownie do niego wpadają.

Tyle na temat wewnętrznej ziemi dowiemy się od samego Platona i większość współczesnych naukowców jest zdania, że legenda Platona jest bajeczką i nie odnosi się do rzeczywistości, ale jego narracja o Atlantydzie jednak wskazuje, że Platon częściowo znał prawdę o ziemi. Czy może znajdować się zatem we wnętrzu ziemi sanktuarium o którym ludzie żyjący na powierzchni nie mają bladego pojęcia ? Nazywam się Robert Sepher, jestem antropologiem i autorem książki pt. „Bóg z amnezją – podziemny świat”. Zapraszam do badania tajemnicy wewnętrznej ziemi”.


Religie które kładą nacisk na niebo w kontekście raju, zaś wnętrze ziemi określają piekłem są moim zdaniem fałszywe i nie powinniśmy sobie zaprzątać głów hebrajskimi zabobonami, ponieważ one celowo chcą odwrócić naszą uwagę od magicznego wnętrza ziemi, natomiast większość tzw. wierzeń pogańskich do ziemi odnosi się z najwyższym szacunkiem wobec tego, przywiązujmy większą uwagę nawet do zwykłych na pozór dziecinnych bajek, bo w nich jest więcej prawdy i piękna niż w chrześcijaństwie. Nie popadajmy też w przedwczesną euforię związaną z rzekomym odkryciem przez astronomów, setek a nawet tysięcy planet podobnych do ziemi, ponieważ jak na razie są to tylko przypuszczenia i żadnych twardych dowodów na istnienie życia poza ziemią nie ma.

Musimy koniecznie zrozumieć, że nasza ziemia jest największym skarbem w całym wszechświecie i podstawowym obowiązkiem ludzi rozumnych, jest roztoczenie opieki nad samą ziemią i wszystkim życiem na jej powierzchni a wówczas, ziemia otworzy przed nami swoje tajemnice. Większość religii oraz współczesna nauka pragną skierować ludzkie umysły w nieistniejący raj w niebie lub w inne planety, gdy tymczasem mamy wszystko co dusza zapragnie dosłownie pod naszymi nogami.

Pradawne wierzenie azjatyckie mówią o królestwie wiecznego szczęścia Shambali, leżącego pod Himalajami a także Indianie północnej Ameryki często nawiązują do ziemi jako matki Gai, ponadto Inkowie twierdzili, że we wnętrzu ziemi znajduje się raj i można tam się dostać labiryntem podziemnych tuneli, które ponoć istnieją do dnia dzisiejszego w Andach oraz pod Amazonią i wielu Inków podczas podboju Hiszpańskiego, ponoć schroniło się w owych jaskiniach a być może nawet dotarli do centrum ziemi.

Nasze rodzime Słowiańskie i Germańskie legendy oraz mity również w wielu przypadkach opisują skały i góry jako miejsca spoczynku królów bądź szlachetnych rycerzy np. legenda o śpiącym rycerzu na Giewoncie daje dużo do myślenia w kontekście królestwa Bogów pod ziemią, zaś Germańskie legendy i mity kojarzone z Wikingami, dość jasno mówią o Midgard co oznacza świat zamknięty wewnątrz. W mitach starożytnej Grecji możemy spotkać się z legendą o Hyperborei, krainie wiecznego szczęścia znajdującą się na północnych krańcach ziemi i ten akurat mit wielu ludzi uważa za wskazówkę, że w Arktyce na biegunie północnym, znajduje się wejście do wewnętrznego świata, stąd wiele współczesnych bajek np. o królowej śniegu a także o wspaniałym i obdarzonym magiczną mocą Gwiazdorze, który przybywa z dalekiej północy raz do roku na święta przesilenia zimowego 24 grudnia.

Indianie Macuxi

Blisko 100 lat temu Indianie z plemienia Macuxi opowiadali swoim dzieciom o podziemnym świecie jaki ma istnieć w naszej Ziemi. Ci rdzenni mieszkańcy Amazonii, żyją w krajach takich jak Brazylia, Gujana i Wenezuela. Według ich legend są potomkami dzieci Słońca, twórcy . ognia i chorób. Potomkami obrońców wnętrza Ziemi. Ich ustne legendy opowiadają o podróży w głąb Ziemi. Ostatni raz mieli udać się tam w 1907 roku. Macuxie weszli do jaskini będącej wejściem do tych podziemi i podróżowali 13 do 15 dni, aż dotarli do celu. Według legendy znajduje się tam świat, gdzie żyją Giganci, istoty które mają około 3-4 metry wysokości. Indianie twierdzą, że ich zadaniem jest pilnować wejścia i strzec go przed obcymi.

Z ich legendy możemy dowiedzieć się jak wygląda taka podróż: „Od wejścia do jaskini przez trzy dni pokonuje się gigantyczne schody, których każdy stopień mierzy około 33”. Po trzecim dniu mogą pozostawić swoje pochodnie i kontynuować podróż bez nich. Wnętrze jaskiń jest już oświetlone przez światła, wielkie latarnie o rozmiarze arbuza lśniące jak Słońca. Gdy minie 4 -5 dzień Indianie tracą na wadze co pozwala poruszać się im znacznie szybciej. Piątego dnia przechodzą przez ogromne komory, tak duże że nie widać ich sufitów. W jednej z komór znajdują się cztery obiekty „słońco podobne”. Świecą tak mocno, że nie sposób się na nie patrzeć. Do czego służy tak komora tego nie są wstanie powiedzieć Macuxi.

Wewnątrz Ziemi znajdują się miejsca gdzie drzewa, czy warzywa mogą się swobodnie rozwijać. Do tych miejsc gdzie rosną cajúes, dęby, mango, banany i dużo innych mniejszych roślin docierają po 6 lub 7 dniach. W kolejnych dniach im dalej w głąb tym więcej roślin i zieleniej. Znajdują się też miejsca bardzo niebezpieczne, których należy unikać takich jak wrzących kamieni czy potoków z rtęci.

Po przejściu tych tajemniczych komnat, tak mniej więcej w połowie podróży muszą przygotować się do innych niebezpieczeństw. Napotykają na tajemnicze „powietrze”, które powoduje że ludzie latają lub unoszą się. Po kolejnych 7 dniach docierają do miejsc zamieszkałych przez Gigantów. Tam Macuxi spożywają razem z nimi ich pożywienie. Jabłka wielkości ludzkich głów, winogrona wielkości ludzkich pięści oraz gigantyczne ryby złowione przez tubylców. Część z tych ryb Macuxi dostają w prezencie na powrotną podróż. Powrót jest łatwiejszy ponieważ podróżników wspomagają Giganci. ”

Macuxi mówią o nich „strażnicy podziemia”, pilnujący niesamowitych skarbów oraz władzy jaką można posiąść dzięki zdobytej tam wiedzy. Powyższa legenda uważana jest przez badaczy za inną historię starożytnych ludów. Inaczej tłumaczą to Macuxi. Opowiadają o Brytyjczykach którzy w poszukiwaniu złota i diamentów zeszli do jaskiń, ale nigdy stamtąd nie wyszli. Giganci postanowili ukarać Macuxi za to, że pozwolili na to. Wieść o tajemniczym wejściu jak sama legenda zaginęła w raz z niektórymi Macuxi na wiele lat.

Opowieści o zamieszkałym wnętrzu Ziemi przewijają się przez wiele kultur i cywilizacji. To samo można powiedzieć o Gigantach, pojawiają się wielu kulturach starożytnego świata, nawet w Biblii. Czy legenda Macuxi jest prawdziwa? Należy pamiętać, że w każdej legendzie jest ziarnko prawdy, Amazonia to piękna i niezbadana kraina, na pewno ukrywa też piękne jaskinie. Były one pewnie podstawą do powstania tej legendy.

Eskimosi

Część badaczy i podróżników wierzy, że Inuici są blisko związani z pustą ziemią i może nawet stamtąd pochodzą. Na pewno pozostają jednym z najbardziej tajemniczych ludów na ziemi, żyją w najbardziej wrogim dla człowieka środowisku i niewiele wiadomo o ich pochodzeniu. Pewne autorytety uważają, że Inuici są najstarszymi mieszkańcami półkuli północnej. Zamieszkują obszar, którego natura nie przeznaczyła dla ludzi, i na który dotarli przypadkiem.

Norweski polarnik Nansen w książce In northern Mists ( W północnych mgłach, 1911 ) napisał o swoich kontaktach z Eskimosami, czyli Inuitami i w pewnym miejscu stwierdził:

„Kiedy przypomnimy sobie, że gdy Eskimosi próbują nam powiedzieć, skąd przybyli, wskazują na północ i opisują kraj, gdzie przez cały czas świeci słońce, łatwo jest zrozumieć, iż Norwegowie, którzy kojarzą strefy polarne z końcem świata, zastanawiają się nad tymi osobliwymi słowami. Nic więc dziwnego, że uważamy ich za niezwykły, może nawet nadprzyrodzony lud, który równie dobrze mógł przybyć z wnętrza Ziemi”.

W 1909 roku, kiedy kontradmirał Robert Peary badał biegun północny, z zaskoczeniem dowiedział się, że jego eskimoscy przewodnicy wierzyli, iż „wyruszył on, by znaleźć «wielki lud» na północy, z którego się wywodzą”. Peary zrozumiał, że mieli na myśli jakiś raj, którego mieszkańcy władali wielkimi mocami. Sądząc po tym, co zdołał wywnioskować o ich religii, Eskimosi wierzyli, iż po śmierci „zejdą pod ziemię, gdzie słońce nigdy nie zachodzi i wody nigdy nie zamarzają”.

Charles Berlitz w książce World of Strange Phenomena opowiada historię dwóch archeologów, Magnusa Marksa i Froelicha Raineya, którzy w czerwcu 1940 roku prowadzili wykopaliska w Ipiutak. Odkryli tam starożytne ruiny, które byli w stanie opisać tylko jako „Arktyczne Megalopolis”. Rzędy pogrzebanych pod lodem i śniegiem kamieni i wyszukane eskimoskie rzeźby wskazywały, że było tam co najmniej osiemset domostw rozciągniętych wzdłuż wybrzeża na ponad 1,5 kilometra. Mieszkało w nich około czterech tysięcy osób.

Według Raineya było to niewiarygodnie dużo jak na wioskę eskimoskich myśliwych, dlatego wysunął następujące przypuszczenie: „Mieszkańcy tego Arktycznego Megalopolis przynieśli swój kunszt z jakiegoś zaawansowanego kulturalnie ośrodka”.

W swojej pracy Not of this World  Peter Kolosimo stwierdza równie znacząco: „Eskimosi wierzą, że deportowano ich w «wielkich metalowych ptakach» ( znowu UFO ) z rejonów, które dzisiaj leżą w tropikach. Inna eskimoska legenda, równie znana jak ta, mówi, że niektórzy ich praojcowie, teraz martwi lub «zabrani do nieba», później wrócili obdarzeni magicznymi mocami, których nigdy przedtem nie mieli”.

William Reed i Marshall B. Gardner, którzy, pisząc swoje książki, pełnymi garściami czerpali z relacji Nansena i Peary’ego, doszli do takiego samego wniosku w sprawie pochodzenia Eskimosów. Jak zauważył Theodore Fitch w Our Paradise Inside the Earth: „Zarówno Reed, jak i Gardner oświadczyli, że po drugiej stronie gigantycznej lodowej zapory musi istnieć jakaś rajska kraina. Obaj uważali, że żyje we wnętrzu Ziemi rasa małych, brązowo skórych ludzi. Możliwe, iż Eskimosi wywodzą się z tego ludu”.

I rzeczywiście tak jest. Całkiem niedawno, 26 kwietnia 1998 roku, londyńskie czasopismo „The Sunday Times” doniosło: „Na skraju pól lodowych na biegunie północnym odkryto zaginione plemię ciemnoskórych Eskimosów”. Uczeni mają nadzieję, że będą mogli przeprowadzić badania nad tymi mężczyznami i kobietami, ich stylem życia, kulturą i tradycjami, oraz wszelkimi różnicami między nimi a ich bledszymi bliźnimi. Czas pokaże, czy badania te staną się wielkim krokiem naprzód na drodze do odkrycia innej tajemnicy pustej Ziemi: kim są jej mieszkańcy, jeśli w ogóle jest zamieszkana?.

Zielone dzieci z Woolpit

Według przekazów Ralpha, opata Coggeshall i Williama z Newburga  w średniowiecznych kronikach, datowanych na 1189 i 1220 rok, było to rodzeństwo – chłopiec i dziewczynka, znalezione przez żeńców w pułapce na wilki. Wyglądały normalnie z wyjątkiem zielonej barwy skóry. Miały na sobie ubrania z tkaniny nieznanej nikomu w okolicy i porozumiewały się w niezrozumiałym dla miejscowej ludności języku. Dzieci zaprowadzono do miejscowego posiadacza ziemskiego Richarda de Calne. Początkowo nie chciały jeść niczego z wyjątkiem fasoli.

Z czasem zaczęły przyjmować też bardziej różnorodne pożywienie, a zielony odcień skóry stopniowo zniknął. Obydwoje ochrzczono. Chłopiec później podupadł na zdrowiu i w końcu zmarł, jego siostra natomiast zaadaptowała się w nowym dla niej środowisku i nauczyła się języka angielskiego. Według jej relacji, dzieci pochodziły z kraju zwanego „Ziemia Świętego Marcina”, w którym rzekomo słońce nigdy nie wschodzi, lecz widoczna jest tylko poranna jutrzenka. Do Anglii dostali się przez jaskinię, podążając za dźwiękiem dzwonów. Dziewczynka przyjęła imię Agnes i wyszła za mąż za Richarda Barrego. Nie wiadomo, czy mieli dzieci.

8486843l9oZakończyłem tym bardzo optymistycznym dziecięcym akcentem, ponieważ dzieci wiedzą więcej niż by się wydawało i one wskazują nam dorosłym drogę do wnętrza ziemi swoją bezwarunkową miłością do zwierząt. Pierwszym krokiem ku prawdzie jest zatem oczyszczenie duszy człowieka z krwi i cierpienia zwierząt w związku z tym, chciałbym znowu przestrzec przed religiami, które tolerują a nawet nakłaniają ludzi do spożywania mięsa zwierząt. Religią człowieka mądrego musi być Życie zaś bogiem Ziemia i nic więcej. Nas białych ludzi ziemia obdarowała bardzo urodzajną glebą, optymalnym umiarkowanym klimatem i jesteśmy w stanie egzystować i cieszyć się życiem na diecie wegetariańskiej, z całkowitym pominięciem zabijania zwierząt. Bądźmy przykładem dla innych ludzi, którzy z powodów klimatycznych są zmuszeni spożywać mięso i dzielmy się z nimi wiedzą oraz plonami.

Niedostrzegalni

Człowieczeństwo w obecnej formie nie ma przyszłości, ponieważ z pokolenia na pokolenie rasa ludzka jest coraz bardziej wątła fizycznie oraz umysłowo i zbytnio polega na sztucznym przedłużeniu swojej marnej już wegetacji za pomocą rożnych zabiegów medycznych i tzw. lekarstw zaś perspektywa nowych technologii daje mu złudną szansę wiecznego życia. W głębi serca lub podświadomie każdy z nas jednak czuje, że to wszystko jest pozbawione sensu i dlatego aby jakoś swoją egzystencję urozmaicić i dać sens życiu ludzie znowu pokrzepiają się opium religijnym, które obiecuje im życie wieczne w raju po śmierci, natomiast inni aby uśmierzyć ból istnienia wybrali narkotyk w postaci materializmu oraz technologii i tymi sposobami ludzie stworzyli sobie piekło na ziemi.

Religia tradycjonalna oraz technokratyczna pozwala ludziom oderwać się na moment od smutnej rzeczywistości i wirtualny świat marzeń wypełnia ich świadomość, co daje chwilowe poczucie spełnienia i komfortu ale do niczego pozytywnego nie prowadzi, bo przekaz technokratyczny  i religijny formuje u ludzi kompletnie fałszywy światopogląd dosłownie w każdej kwestii a zwłaszcza doskonalenie własnego ciała i umysłu mądrością, logiką i pięknem zostało zastąpione absurdem, prymitywem, ohydą i mnóstwo ludzi pod wpływem tych czynników stopniowo przekształca się w bezmyślnych cyborgów a właściwie w zwierzęta. Niemniej jednak istnieje bardzo mała grupa mądrych ludzi, którzy nie idą na łatwiznę, lecz podążają krętą i wąską ścieżką ku prawdziwej doskonałości.

Można by sądzić, że określenie elity odnosi się wyłącznie do ludzi bogatych, szlachetnie urodzonych, wykształconych, piastujących wysokie urzędy polityczne lub gospodarcze i naturalnie gwiazdy filmowe, muzyczne oraz sportowe kojarzą nam się z elitami, aczkolwiek te osoby nie są moim zdaniem prawdziwymi elitami, ponieważ nawet dureń jest w stanie kierować porsche lub ferrari i każda idiotka potrafi leżeć w bikini pod palmami w Monaco. Prawdziwe elity unikają tłumów oraz świateł reflektorów jak ognia i dlatego oni są praktycznie niedostrzegalni, co prawda wielu z nich posiada ogromne majątki, natomiast inni są bardzo biednymi ludźmi, ale bogactwo materialne, sława, wykształcenie bądź ubiór nie świadczą o przynależności do elit.

Człowieka wywodzącego się z prawdziwych elit cechuje min. bardzo staranne słownictwo oraz zdolności pisania własnoręcznie, skromne odżywianie zdrowym pokarmem, przyjazny stosunek do przyrody i dobry gust muzyczny, inną bardziej subtelną cechą są oczy, gdyż jak wiemy oczy są zwierciadłem duszy.

Tych cech nie spotkamy u większości znanych nam ze środków masowego przekazu elit, ponieważ oni nimi nigdy nie byli i nigdy nie zostaną. Człowiek który przywiązuje wagę do bogatego wystroju wnętrz lub własnego jest w rzeczywistości bardzo ubogi duchowo i we współczesnym świecie większość ludzi stara się za wszelką cenę naśladować styl życia pseudo elit, zwłaszcza irracjonalne zachowanie przeciętnych kobiet powoduje najwięcej zła, ponieważ feminizm wyzwolił kobiecą głupotę oraz próżność i unicestwił męski rozsądek oraz logikę i zachodni świat gnije od wewnątrz.

Pod ciężarem ludzkiej głupoty świat z pewnością upadnie, bo 60 milionów aborcji w USA od czasu zalegalizowania tego masowego ludobójstwa oraz blisko milion rocznie w Rosji od 1953 roku ilustruje dobitnie kompletne zepsucie umysłowe współczesnego człowieka i siłą napędową tego upadku są niestety kobiety. Na marginesie warto dodać, że aborcja w ZSRR była nielegalna dopóki żył J. Stalin i podobnie w III Rzeszy Niemieckiej usuwanie ciąży było zabronione, zaś współczesny świat dosłownie zwariował i morduje swoje niewinne, bezcenne skarby ! Co doprowadziło ludzi do tak radykalnej głupoty ? Moim zdaniem, głównym czynnikiem odpowiedzialnym za szaleństwo rasy ludzkiej jest na pozór piękne i dające życie słońce.

Słońce, ziemia

Człowiek żyjący na powierzchni ziemi jest narażony na niszczycielski wpływ promieni słonecznych z zakresu fal ultrafioletowych i prawdziwe elity tego świata są w pełni świadome faktu, że ludzkie ciało pod wpływem słońca z pokolenia na pokolenie stopniowo umiera i oczywiście nasze zdolności intelektualne wraz z nim i nic nie powstrzyma procesu degradacji organizmu współczesnego człowieka do poziomu zwierzęcego. Biali ludzie, którzy z rożnych powodów osiedli się tysiące lat temu na terenach równikowych byli narażeni na piekące promienie słońca i przeszli relatywnie szybką mutację, bowiem najpierw ich kolor skóry zmienił się w czarny a następnie umysł stracił większość dawnej potęgi i generalnie swoim zachowaniem, wyglądem oraz skrajnie prymitywnym językiem przypominają już zwierzęta, a zatem słońce odpowiada za powstanie tzw. ras i upadek człowieka.

2000px-Black_Sun.svgJestem przekonany że rasa ludzka pochodzi z wnętrza ziemi, której centralnym punktem jest tzw. czarne słońce. Promienie czarnego słońca mają cudowny wpływ na faunę i florę przez co wszyscy mieszkańcy wnętrza ziemi, włącznie ze zwierzętami posiadają wprost fantastyczne możliwości intelektualne i fizyczne zaś flora dorasta do niebywałych rozmiarów. Wnętrze ziemi jest kolebką człowieka, matką i tym przysłowiowym rajem. Wielu niezależnych badaczy twierdzi, że na obu biegunach kuli ziemskiej znajdują się wejścia do wewnętrznego świata o średnicy kilkuset kilometrów a tym znakiem wizualnym, że teoria może być prawdziwa jest widok przepięknych zórz polarnych na obu biegunach. Zorze powstają gdy promienie wewnętrznego słońca przedostają się przez otwory biegunowe a następnie odbijają się od dolnych warstw naszej atmosfery. Ludzie a raczej Bogowie wewnątrz ziemi żyją bardzo długo, potrafią budować za pomocą zmysłów, mogą swobodnie rozmawiać ze zwierzętami i panuje tam idylliczny pokój, ale z bliżej niekreślonych przyczyn w dalekiej przeszłości mała grupa mieszkańców wnętrza ziemi postanowiła osiedlić się na powierzchni ziemi i my wszyscy jesteśmy ich potomkami.

Przez pewien czas ludzie na powierzchni żyli w miarę spokojnie i dostatnie lecz kosmiczne słońce z jakiś niewyjaśnionych przyczyn zaczęło wydzielać coraz więcej niszczących życie promieni ultrafioletowych. W obliczu tej katastrofy jedynym logicznym wyjściem był powrót do wnętrza ziemi, lecz Bogowie wnętrza ziemi nie pozwolili zdegradowanym fizycznie oraz umysłowo istotom na powrót, gdyż to by wiązało się z unicestwieniem ładu i porządku w raju.

Resztkami Boskich sił z żalu za utraconą potęgą i rajskim domem wewnątrz ziemi, ludzie potrafili jeszcze swoimi umysłami wznosić imponujące budowle np. piramidy ale nie znali już ich przeznaczenia. Z biegiem czasu zdolności lewitacyjne całkowicie stracili i aby cokolwiek zbudować byli zmuszeni użyć własnych mięśni i siły pociągowej zwierząt oraz niewolniczej swoich braci. Ludzie więc musieli pozostać na powierzchni i tysiącletni wpływ słońca na ich organizmy pozbawił ich doszczętnie wielkich umiejętności intelektualnych oraz zniszczył ich wygląd fizyczny i w ten sposób powstały obecne rasy, aczkolwiek każdy z nas posiada jeszcze pamięć genetyczną o swoim Boskim pochodzeniu z wnętrza ziemi i biali ludzie posiadają jej relatywnie najwięcej.

Współczesne pseudo elity i nasi kontrolerzy religijni/polityczni dobrze się w tej sprawie orientują i dlatego Arktyka oraz Antarktyda są pod ścisłą kontrolą wojskową dwóch głównych mocarstw świata USA oraz Rosji i żaden cywil nie ma tam wstępu, aczkolwiek trochę ciekawych wiadomości się wymknęło, chociażby informacja dotycząca tajemniczej anomalii magnetycznej w jeziorze Wostok oraz wzmianki o badaniach Antarktycznych III Rzeszy Niemieckiej. Możemy więc obecnie tylko spekulować, bowiem rządy z pewnością tajemnicy nigdy nie wyjawią, ale z pomocą przychodzą piękne przekazy kulturowe, legendy, mity oraz bajki zwłaszcza Skandynawskie, które w kontekście wnętrza ziemi są jak najbardziej autentyczne. Również jedna z klasycznych książek fantastycznych rzuca dużo ciekawych informacji na temat pochodzenia człowieka.

Legendy, człowiek

Niektórzy ludzie schronili się w oceanach a woda jest skuteczną barierą dla promieniowania ultrafioletowego i przez tysiące lat ich ciała zmieniły drastycznie wygląd do tego stopnia, że procesem naturalnej adaptacji do środowiska wodnego stracili ręce nogi i wykształcili płetwy i de facto istnieje druga rasa ludzka w postaci delfinów oraz wielorybów i dlatego te wodne ssaki słyną ze swojej inteligencji, gdyż ich mózgi nie zostały zniszczone promieniami słońca. W wielu kulturach istnieją legendy i mity o złotych syrenkach – hybrydy człowieka z rybą ale nie są to bajki lecz poniekąd prawdziwe przekazy z tą różnicą, że człowiecza istota wodna spotykana w słodkowodnych zbiornikach i rzekach posiada jedynie błony pomiędzy palcami rąk i stóp co umożliwia jej bardzo zwinne poruszanie się w wodzie. Złote syrenki zamieszkują podziemny świat ogromnych wodnych jaskiń i przez labirynt tuneli sporadycznie wypływają na powierzchnię ziemi ale coraz rzadziej, bowiem kontakt z naszym światem zatrutym krwią i przemocą dla duchowo czystych istot jest równoznaczny ze śmiercią.

Skandynawskie legendy i mity o Trollach, Muminkach a także nasze rodzime o krasnoludkach i legendy Tybetańskie o Yeti są jak najbardziej prawdziwymi przekazami i odnoszą się do rozumnych istot mieszkających pod ziemią, aczkolwiek nie mam pojęcia jakim sposobem uległy deformacji do rozmiarów miniaturowych bądź ogromnych jak w przypadku Yeti. Złote syrenki jak i trolle, krasnoludki, yeti i wiele innych istot w dawnych czasach były bardzo częstym widokiem na powierzchni ziemi stąd te wszystkie legendy, natomiast obecnie rzadko można się z nimi spotkać, a jeżeli dojdzie do kontaktu to nawiązują telepatyczną lub nawet fizyczną łączność już tylko z małymi dziećmi, gdyż dzieci mają czyste serca, są bezinteresowne, odpowiedzą im na każde pytanie i nie zrobią im krzywdy. Krasnoludki i trolle pragną dowiedzieć się o życiu na ziemi i tylko szczere dzieci opowiedzą im prawdę, ponadto kontakt z niewinnymi dziećmi jest dla nich czymś w rodzaju pokarmu ale duchowego. Dlatego też tyle słyszymy z ust naszych małych dzieci dziwnych i na pozór fantastycznych historyjek, które uważamy za produkt snów lub bujnej dziecięcej wyobraźni, gdy tymczasem dzieci prawdę mówią.

Herbert G. Wells w opowieści fantastycznej pt. „Maszyna czasu”  był bliski prawdy, ale wiele faktów bardzo zniekształcił, ponieważ w kontekście krwiożerczych kanibali Morloków mieszkańców podziemi i pokojowych Eloi żyjących na powierzchni, opisał los człowieka w dalekiej przyszłości, lecz w rzeczywistości tak mniej więcej wyglądało życie na ziemi tysiące lat temu  w dalekiej przeszłości. W opowieści Wells przedstawia ohydnych kanibali Morloków żyjących pod ziemią, zaś ludzie na powierzchni Eloią są piękni, serdeczni i stanowią pożywienie dla Morloków, którzy wychodzą spod ziemi w nocy i polują na bezbronnych Eloi. Eloi są pozbawieni instynktu obrony i godzą się ze swoim smutnym losem, ponadto Eloi są bardzo naiwni i umysłowo apatyczni, natomiast Morlokowie mimo ich brzydoty i kanibalizmu są bardzo inteligentni i przebiegli. Opowieść brzmi fantastycznie, lecz jest w niej wiele ukrytej prawdy na temat pochodzenia współczesnego człowieka, ale muszę parę wątków sprostować i wyjaśnić.

W książce „Maszyna czasu” Morlokowie są przedstawieni jako obrzydliwe, krwiożercze stwory ale bardzo inteligentne i przebiegłe, natomiast Eloi są piękni i serdeczni, aczkolwiek bardzo apatyczni i umysłowo otępieni. Sytuacja na ziemi już od kilku tysięcy lat wygląda dość podobnie jak opisana przez Wellsa historia z tą różnicą, że ludzie żyjący obecnie pod ziemią są piękni, bardzo inteligentni i szlachetni, natomiast my żyjący na powierzchni coraz bardziej z wyglądu i zachowania przypominamy bezmyślne i krwawe potwory. Kolor skóry ludzi wewnątrz ziemi jest nadal biały, natomiast nasza karnacja zmieniła się w wielu przypadkach w czarną i dlatego współcześni biali ludzie, najmniej narażeni na niszczycielskie promienie słońca, zachowali jeszcze wiele zdolności umysłowych dzięki którym stworzyli współczesną cywilizację i wszystko co nas otacza ale generalnie jesteśmy zagrożeniem nie tylko dla siebie lecz jeszcze większym dla istot wewnątrz ziemi i dlatego, nigdy nie dojdzie do kontaktu z nimi.

Temat koloru skóry i jego wpływu na umysł jest już od wielu lat bardzo delikatną i kontrowersyjną kwestią w związku z tym, Wells przedstawił Eloi jako białych ale z pewnością był świadomy faktu, że kolor skóry decyduje o poziomie umysłowym człowieka, ponieważ przykład czarnych ludzi z Afryki i brak podstawowych wynalazków takich jak pismo, koło lub rolnictwo wszystko wyjaśnia.

W związku z tym, elity na dzień dzisiejszy aby zachować względnie zdrowy rozum oraz ciało i zapewnić swojemu potomstwu relatywnie lepszy start, postępują według bardzo mądrych zasad, ale nie uciekają się do jakiś fantastycznych, makabrycznych i kosztownych środków przedłużenia życia na wieczność jak klonowanie, gdyż uwstecznianie ludzkiego organizmu jest już na trwale wpisana w nasze DNA. Prawdziwe elity ratują się korzystając ze starych i sprawdzonych metod, chociaż z punktu widzenia tzw. nowoczesnego człowieka mogą one wydawać się prymitywne zaś niektóre uchodzą za głupie przesądy i zabobony. Parę z tych metod niektórzy skojarzą ze skrajnym rasizmem, ale współczesna polityczna poprawność i kult czarnej skóry każdą próbę zachowania czystości rasowej wśród białych uważa za rasizm. Niemniej jednak, musimy pamiętać, że w przyrodzie krzyżowanie gatunków jest nie możliwe i w tym kontekście bardzo pomocne jest mądre angielskie przysłowie „Birds of feather flock together” tłumacząc luźno na j. polski, – Swój ciągnie do swojego.

W kontekście rasowym warto się zastanowić dlaczego wiele murzynek prostuje swoje włosy i farbuje na blond, zaś w Indiach istnieją kasty rasowe, gdzie ciemniejsi hindusi są powszechnie pogardzani, lub dlaczego Azjatki poddają się operacjom plastycznym aby usunąć drugą powiekę nad okiem ? Bez wątpienia przedstawiciele białej rasy a zwłaszcza kobiety są najpiękniejsze i można sądzić, że zwykła zazdrość lub tęsknota za pięknem zmusza Azjatki i murzynki do kopiowania cech fizycznych białych kobiet, ale głównym powodem tych zmian wyglądu oraz hinduskiego skrajnego rasizmu jest podświadoma pamięć o swoich dawnych wielkich białych przodkach, ponadto biały kolor skóry zawsze kojarzył się ze szlachetnie urodzoną osobą np. królem i generalnie z mądrością.

Poniżej przedstawiam kilka mądrych metod, które prawdziwe elity stosują na co dzień i dzięki nim żyją dłużej i szczęśliwiej. Jeżeli postępujesz według nawet jednej z nich to znaczy, że iskra Bogów w twojej duszy nadal się tli a jeżeli udaje ci się postępować według większości to rozpaliłeś swój wewnętrzny Boski ogień i przed Tobą powoli otwiera się brama wnętrza ziemi.

Prawdziwe elity są mądre i mądrość na długo zachowają ponieważ:

 

1. Spożywają posiłki za pomocą srebrnych a nawet pozłacanych sztućców i zastaw kuchennych, zaś swoje potrawy przyrządzają w naczyniach miedzianych, ale nie ze względów dekoracyjnych lub z powodu kompleksu wyższości, lecz wyłącznie dlatego, że metale szlachetne zwłaszcza srebro oraz miedź posiadają ogromne właściwości lecznicze. W języku angielskim istnieje bardzo popularne powiedzenie: „Born with the silver spoon” czyli Urodzony ze srebrną łyżeczką, a odnosi się to przysłowie do osoby urodzonej w bardzo bogatej rodzinie, zabezpieczonej finansowo i szczęśliwej, lecz jest to teraźniejsze zniekształcone tłumaczenie, ponieważ źródłem tego przysłowia jest tradycja naszych przodków żyjących tysiące lat temu, skutecznego leczenia wszelkich chorób srebrem i dzięki temu byli bogaci oraz szczęśliwi ale w sensie posiadania bardzo zdrowego organizmu. Warto dodać, że współczesny zwyczaj ozdabiania się szlachetnymi metalami lub kryształami, jest szczątkową pozostałością po pradawnej naturalnej medycynie, aczkolwiek przez większość człowieczeństwa kompletnie zapomnianej.

2. Odżywiają się bardzo zdrową żywnością i większość z nich preferuje dietę wegetariańską ale nie ze względów zdrowotnych, choć z pewnością dieta wegetariańską jest zdrowa lecz motywuje ich wyłącznie litość i współczucie wobec cierpiących zwierząt i dlatego, ktokolwiek kieruje się w życiu wyższymi wartościami duchowymi, ten prędzej czy później zrezygnuje ze wszystkich pokarmów pochodzenia zwierzęcego, gdyż spożywanie mięsa i krwi zwierząt bardzo skutecznie blokuje rozwój intelektualny i duchowy człowieka. Z tego właśnie powodu współczesny konsumpcjonizm kładzie taki wielki nacisk na pokarm pochodzenia zwierzęcego oraz dwie główne religie ( islam, chrześcijaństwo ) robią to samo.

3. Unikają wszelkich szczepień, ponieważ od około 1980 roku większość szczepionek jest produkowana na bazie ludzkiego DNA a dokładnie na tkankach nienarodzonych dzieci zamordowanych podczas aborcji, ponadto szczepionki zawierają dimetylortęć. Szczepionki produkowane na bazie ludzkiego DNA i dimetylortęći powodują drastyczne obniżenie ilorazu inteligencji, ponieważ niszczą mózg w związku z tym, przyjecie takiej szczepionki można porównać do kanibalizmu, a kanibalizm w formie ceremonialnego spożycia małych drobinek ludzkiego mózgu przez dzikie plemiona w Papui Nowej Gwinei powoduje u tych ludzi epidemię choroby alzheimera, natomiast dimetylortęć zawarta w szczepionkach jest jedną z najgroźniejszych trucizn znanych człowiekowi i wyjaśnienie niebezpieczeństwa jest już zbędne. Z racji tego, że żyjemy w systemie skrajnie finansowym nastawionym na absolutny zysk kosztem człowieka, to szczepionki mniej więcej od 30 lat nie ratują już życia, lecz są powodem wielu poważnych chorób i współczesny system medyczny czerpie z ludzkiego cierpienia kolosalne zyski.

4. Chronią się przed słońcem, ponieważ zmrok, ciemność oraz noc uspokaja umysł a tym samym wyostrza zmysły i sprzyja twórczemu myśleniu, natomiast promienie słońca niszczą ludzkie DNA, tym samym umysł, aczkolwiek już nic nie powstrzyma procesu degradacji zdolności umysłowych oraz fizycznych współczesnego człowieka, ponieważ tysiącletni wpływ słońca na ludzkie ciało na trwale zmutował nasze DNA do tego stopnia, że mutacja jest już genetycznie dziedziczona z pokolenia na pokolenie i przybiera na sile. Niemniej jednak elity chronią się na rożny sposób przed szkodliwym promieniowanie ultrafioletowym, bowiem ta szczątkowa wiedza o dawnej potędze człowieka w mniejszym lub większym stopniu w nich przetrwała i mimo wszystko mądrzy ludzie od zarania dziejów woleli spędzać dzień w cieniu. Na marginesie dodam, że nakrycie głowy np. kapelusz na pozór czysto ozdobna cześć ludzkiego ubioru występująca obecnie w rożnych wymyślnych formach, w dawnych czasach służyło wyłącznie w celu ochrony przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.

5. Pobierają się wyłącznie wśród swojej rasy i nie ma w tym nic dziwnego ani kontrowersyjnego, albowiem człowiek jest cząstką przyrody, która od zawsze w ten sposób funkcjonowała i tylko zgodność genetyczna rodzi silne potomstwo. Dlatego prawdziwe elity dla swoich dzieci wybierają podobnych partnerów, zwłaszcza kolor skóry jest decydującym czynnikiem, bo jak wspomniałem biała skóra świadczy o względnie zdrowym umyśle. Krzyżowanie ras zawsze rodzi ułomne potomstwo i w świecie zwierząt ten fakt jest najlepiej widoczny, gdy tworzymy rasy psów i większość z nich nie przeżyje maksimum 17 lat, często chorują, wygląd fizyczny daje wiele do życzenia i generalnie nie są tak inteligentne jak czystej rasy wilki lub kojoty.

6. Kształcą swoje dzieci w świeckich szkołach, w których obowiązuje separacja płci i surowa dyscyplina zaś nauczycielami są zawsze mężczyźni. Dzieci są uczone pisać własnoręcznie czyli kaligrafii, ponadto uczą się greki oraz łaciny, dwóch pięknych klasycznych języków, które leżą u podstaw nowożytnej historii człowieka. Nie ma większej satysfakcji niż skonstruowanie jakiegoś obiektu lub skonstruowanie własnoręcznie tekstu, bo wówczas szczęście z użycia rozumu i dłoni potężnie wzbogaca mózg w związku z tym, prawdziwe elity obowiązkowo uczą swoje dzieci na pozór prymitywnej i zacofanej kaligrafii. Kaligrafia jest najwspanialszym i notabene najtańszym sposobem budowania inteligencji i dlatego przeciętni ludzie są skrajnie głupi, gdyż zanikły u nich zdolności pisania trudniejszych tekstów własnoręcznie, co prawda układają proste teksty na komputerze lub w telefonach komórkowych ale ich palce nie rzeźbią już słów. Bo tylko sprzężony mózg i dłoń za pomocą długopisu lub ołówka tworzy geniusz. A zatem, zdolności pisania własną ręką na papierze leżą u podstaw prawdziwego człowieczeństwa. Na marginesie warto dodać, że ludzie żyjący zaledwie 50 lat temu potrafili pisać własną ręką ponadto robili to artystycznie pięknie i dlatego byli mądrzejsi od współczesnych.

7. Słuchają doskonałej muzyki klasycznej oraz czytają prawdziwą literaturę i nie uświadczysz w ich domach widoku odbiornika telewizyjnego, komputera a także telefonu komórkowego. Słuchanie trudnej muzyki klasycznej i lektura książek uspokaja mózg, ponadto uczy cierpliwości, bo jednak muzyka klasyczna nie jest łatwa w odbiorze i wymaga skupienia ale gdy człowiek wsłucha się w brzmienie nut oraz instrumentów to wówczas jego świadomość po ciężkim i chaotycznym dniu układa się ponownie w logiczną całość. Natomiast telewizor doskonale burzy umiejętności skupienia się na jakiejkolwiek kwestii. Głównym a właściwie jedynym celem telewizji jest jak największe zapchanie ludzkich mózgów, maksymalną ilością trywialnych i zmyślonych informacji do tego stopnia, aby człowiek funkcjonował według prymitywnego zwierzęcego schematu, który polega mniej więcej na: spożywaniu padliny i trucizny opakowanej w lśniący papier, uprawianiu seksu bez opamiętania, spaniu, ciężkiej niewolniczej pracy, kretyńskiej rozrywce sportowej i naturalnie wierze w lepsze życie, ale po śmierci i tak w kółko 24 godziny na dobę, wówczas mózg człowiek już nigdy się nie obudzi i całym sensem istnienia jest wtedy seks, pieniądz i jedzenie. Oglądanie programów telewizyjnych potrafi skutecznie odebrać rozum, lecz obecnie rolę telewizyjnego ogłupiacza w dużym stopniu przejął Internet i poprzeczka skrajnego debilizmu została kolosalnie podwyższona, w związku z tym prawdziwe elity stronią również od komputerowych środków masowego przekazu.

8. Kochają ciszę, ponieważ cisza jest jeszcze bardziej niezbędna do prawidłowego rozwoju umysłowego niż zmrok, a najgorszą formą hałasu szczyci się ludzka działalność, zwłaszcza związana z ich rozmowami, imprezami, transportem itd. przed którym jest bardzo trudno uciec, bo uszu nie można zamknąć w przeciwieństwie do oczu. Moim zdaniem to jest właśnie jeden z poważniejszych mankamentów ludzkiej fizjonomii. Przysłowie „ Silence is golden”  czyli  „ Milczenie jest zlotem” w kontekście omawianego tematu jest bardzo stosowne.

9. Matki prawdziwych elit obowiązkowo karmią piersią swoje dzieci, bo jak niektórzy być może jeszcze wiedzą, mleko matki jest najwspanialszym pokarmem dla małego dziecka, dające mu odporność oraz inteligencję.

10. Stosunki seksualne wśród prawdziwych elit ograniczają się wyłącznie do przedłużenia gatunku i nie zaprzątają sobie głów myślami o cielesnych przyjemnościach, aczkolwiek ten instynkt jest tak silnym bodźcem, że trudno jest się przed nim całkowicie ustrzec niemniej jednak, seks dla przyjemności u nich praktycznie nie istnieje przez co sporadyczny stosunek dla przedłużenia gatunku nabiera mistycznego wymiaru i kontakt seksualny dwóch kochających się osób jest wtedy największym przeżyciem duchowym. Powstrzymanie swoich żądzy cielesnych i abstynencja seksualna ponadto szlifuje charakter człowieka i buduje w nim odporność na wszelkie inne pokusy związane z szybką i bezmyślną gratyfikacją.

11. Żaden normalny człowiek a tym bardziej prawdziwe elity nigdy nie oszpecą swojego ciała tatuażem, bo oni nikomu nie muszą imponować wyglądem zewnętrznym, gdyż wystarczy być posiadaczem zdrowego umysłu i w razie potrzeby można zabłysnąć inteligencją.

12. Religią i Bogiem prawdziwych elit jest człowiek i jego szlachetny rozum.

Mógł bym wymienić wiele innych przykładów zachowania się mądrych ludzi i na koniec dodam dwie bardzo rygorystycznie przestrzegane przez nich zasady. Unikają kontaktu z tzw. plebsem czyli z przeciętnymi ludźmi do absolutnego minimum, gdyż w przeciwieństwie do mądrości głupota jest skrajnie zaraźliwa i człowiek mądry przebywając w towarzystwie głupków zawsze zostanie sprowadzony do ich poziomu. Obowiązkowo uczą swoje dzieci posługiwania się bronią, ponieważ oni jednak egzystują pomiędzy plebsem i całkowitego kontaktu z nim nie wyeliminują, w związku z czym mogą być narażeni na jego agresywne oraz głupie zachowanie, a wówczas siła logiki i rozsądku nie przemówi wściekłemu plebsowi do rozumów, i jedyną mądrą odpowiedzią w tej sytuacji jest użycie siły ognia wobec dziczy. Wszystkie wymienione powyżej metody ostatecznie mają na celu utrzymanie jak najdłużej zdrowia psychicznego, gdyż zdrowy rozum to zdrowe ciało.

Środki zapobiegawcze stosowane przez prawdziwe elity są naturalną formą eugeniki, ale nic nie robią na siłę, przeciwko przyrodzie lub innym ludziom, bowiem styl życia w harmonii z przyrodą oraz pielęgnacja własnego organizmu i zachowanie czystości genetycznej w przyrodzie zawsze występowały i tylko osobnik silny, zdrowy, bystry przeżyje i się będzie rozmnażać i osiągnie sukces. Człowiek jest częścią przyrody oraz ssakiem, w związku z tym, żeby długo, zdrowo, szczęśliwie żyć musi postępować według tych samych zasad jakie obowiązują w przyrodzie. Prawdziwe elity postępują według tych żelaznych norm i dlatego oni przeżyją i w niedalekiej przyszłości pozostaną jedynymi ludźmi na ziemi, a wtedy za pomocą szlachetnych umysłów i zdrowego ciała, zamienią obecne piekło na ziemi w raj.

Dlatego też trwa ewidentna wojna przeciwko białej rasie, bo już tylko ona może względnie szybko odkryć w sobie drzemiącą Boskość, natomiast ludzie czarni są już moim zdaniem przegrani i nigdy nie osiągną nic pozytywnego, w związku z tym czarnych się sztucznie wywyższa a białych rożnymi sposobami gnębi, demonizuje, szkaluje, pomawia o rasizm i oskarża za każde zło. Współcześni Niemcy najbardziej ten proces odczuwają, gdyż oni byli o krok od odkrycia w sobie tejże Boskości za czasów rządu A. Hitlera i są jeszcze w stanie zrobić to ponownie i dlatego ten naród na naszych oczach jest dosłownie unicestwiany.

Bez wątpienia, istnieje na ziemi bardzo silna grup ludzi, którzy za wszelką cenę pragną rasę ludzką kompletnie ogłupić do poziomu bezmyślnego imbecyla, co w dużej mierze im się powiodło i dlatego wszystkie wyżej wymienione mądre zasady życia są wyśmiewane, pogardzane i demonizowane zaś skrajna ignorancja i głupota jest chwalona i wszędzie promowana, zwłaszcza w środkach masowego przekazu a także w szkołach i placówkach tzw. wyższego kształcenia.

Jeszcze bardziej wydajnym ogłupiaczem miliardów ludzi są oczywiście wszystkie zorganizowane religie, gdyż niszczą prawdę o pochodzeniu człowieka zaś wnętrze ziemi określają jako piekło, gdy tymczasem raj znajduje się wewnątrz ziemi i kierują nasze zmysły oraz nadzieje w nieistniejący raj w niebie. Tymi sposobami współczesna masowa kultura, edukacja i religie niszczą ostatnie ogniwo łączące człowieka z jego Boską naturą – pamięć genetyczną, którą każdy z nas posiada i można ją z siebie wydobyć, aczkolwiek jest to proces bardzo trudny, ponieważ wymaga odcięcia się od reszty świata nawet od swoich rodzin, przyjaciół i generalnie od całej tzw. cywilizacji a wówczas przeznaczeniem i jedynym przyjacielem pozostanie samotność.

Plebs jest głupi i zgłupieje kompletnie, ponieważ robi dosłownie wszystko na odwrót i stosuje Eugenikę wsteczną.

 

1. Plebs jak przystało na prymitywnych przedstawicieli rasy ludzkiej, w wielu przypadkach nie używa już nawet zwykłych metalowych sztućców podczas posiłków i spożywa pokarm posługując się jak zwierzę palcami, często robi to w biegu, ponadto żywność i napoje przechowuje w plastikowych pojemnikach, smaży i gotuje potrawy na plastiku ( teflonie ) a jeżeli używa sztućców i nakryć kuchennych to również z tworzyw sztucznych. Żywność i napoje przechowywane w plastikowych opakowaniach np. w butelkach, puszkach i pokarm przyrządzany na teflonie wchłania Bisfenol – syntetyczny hormon żeński Estrogen, który powoduje u chłopców oraz mężczyzn zmiany hormonalne przekształcając ich w sfeminizowane osobniki i ostatecznie w homoseksualistów, natomiast nastoletnie dziewczynki z nadmiaru żeńskich hormonów uprawiają seks w bardzo młodym wieku co kończy się często aborcją i rozwiązłym stylem życia.

2. Dieta plebsu składa się w ogromnej większości z mięsa a w niektórych przypadkach ze zwykłej padliny i śmieci w związku z czym, plebsowi doskwierają poważne problemy zdrowotne i jego umysł umiera a przede wszystkim dusza zamyka się na piękno. Najwięcej szkody spożywanie mięsa wyrządza na płaszczyźnie duchowej, gdyż krew i mięso zwierzęcia wzbudza w człowieku agresję a niespokojny mózg przestaje myśleć racjonalnie.

3. W Polsce szczepionki GARDASIL są bezpłatną procedurą a jeżeli cokolwiek jest bezpłatnie fundowane przez rząd, to wówczas pazerny i bezmyślny plebs jest w pełni przekonany, że politycy bardzo dbają o zdrowie społeczeństwa w związku z tym, rodzice a zwłaszcza matki swoje nastoletnie córki poddają szczepieniom a kilka lat później przychodzi tragedia np. bezpłodność, aczkolwiek z punktu widzenia dobra planety im mniej głupków się rodzi tym lepiej. Na domiar złego, plebs jest bardzo podatny na propagandę telewizyjną i dlatego każda alarmistyczna wiadomość, zwłaszcza dotycząca zwykłych sezonowych chorób np. przeziębienia, którą notabene można wyleczyć ziołami i czosnkiem powoduje u nich objawy paniki oraz bezradności. Histeria spotęgowana w telewizji do rozmiarów apokaliptycznych zmusza plebs do wizyty u lekarza, który następnie zapisuje tzw. prewencyjne szczepienie przeciwko zwykłej grypie lub przeziębieniu i diabelski krąg się zamyka, gdyż przemysł farmaceutyczno – medyczny ma następnego pacjenta, który prędzej czy później wyląduje w szpitalu z poważnymi komplikacjami zdrowotnymi spowodowanymi przyjętą wcześniej szczepionką.

4. Plebs lubi się opalać i w okresie letnim godzinami wyleguje się na plażach w palącym południowym słońcu, ale kobiety potrafią kompletnie przegiąć pałę i dosłownie zmieniają się w spalone potwory, bo stosują sztuczne opalanie skóry przez co nie dosyć, że niszczą własne ciało to ich ptasie móżdżki pod wpływem promieniowania UV dosłownie kurczą się do rozmiarów ziarenka maku.

5. Małżeństwa mieszane co prawda w Polsce są jeszcze mało spotykanym fenomenem ale na zachodzie dość powszechnym, niemniej w Polsce ten sposób zmniejszenia inteligencji narodu nie jest potrzeby, bowiem Polacy nigdy nie okazywali jakiś większych zdolności umysłowych w związku z tym, u nas wystarczy sam telewizor oraz kościół by skutecznie ogłupić plebs. Ale sprawa wygląda inaczej na zachodzie z racji tego, że białe społeczeństwa zachodnie wywodzą się od antycznych Germanów, a Germanie później Niemcy są jedynymi ludźmi na ziemi, którzy byli bardzo blisko odkrycia w sobie Boskości za czasów III Rzeszy Niemieckiej i dlatego, na całym zachodzie lansuje się małżeństwa mieszane, które co prawda wyprodukują potomstwo ale zawsze mniej inteligentne od potomstwa pochodzącego od dwóch białych rodziców.

6. Edukacja w formie klas złożonych z chłopców i dziewczynek nie sprzyja prawidłowemu kształceniu młodych ludzi, gdyż całą uwagę dojrzewającego młodego człowieka prędzej czy później przykuje płeć przeciwna. W publicznych szkołach dla plebsu większość nauczycieli stanowią kobiety w związku z tym, chłopcy pochłaniają jak gąbka kobiecy punkt widzenia oraz maniery, które wstępnie likwidują u chłopców męską odwagę, honor i mądrość. Mężczyzna nauczyciel potrafi zapanować nad chłopięcymi hormonami i surową dyscypliną układa prawidłowo chłopięcy charakter, natomiast nauczycielki jedynie krzykiem i histerią ogarniają sytuacje w klasie, co być może pomaga dziewczynkom ale chłopiec powinien uczyć się od mężczyzny spokojnego i racjonalnego wyjścia z każdej opresji. Nowoczesna edukacja polega już teraz na wciskaniu dzieciom homoseksualizmu i politycznej poprawności, oprócz tego Polskie szkoły są przedłużeniem kościoła katolickiego i dzieci muszą także uczyć się bredni religijnych wykładanych im przez homoseksualnego księdza. Produktem takiej edukacji są wtórni analfabeci, homoseksualiści oraz prostytutki czyli imbecyle nie zdolni do sklecenia kilku logicznych sentencji bez pomocy komputera, ponieważ budująca inteligencję nauka pisania własnoręcznie długopisem ( kaligrafia ) została zastąpiona klikaniem w klawiaturę komputera.

7. Muzyka plebsu ogranicza się do skrajnie prymitywnych powtarzających się dźwięków zaś kretyńska telewizja jest jego jedynym źródłem informacjo o świecie. Rozrywka plebsu musi zawierać mnóstwo impulsów audio – wizualnych, bo im więcej migających świateł, nagich białych kobiet i murzynów np. w teledyskach tym lepiej, wówczas plebs uważa ten rodzaj muzyki za bardzo wyrafinowaną oraz nowoczesną formę rozrywki, zwłaszcza żeński segment plebsu nie może funkcjonować bez co tygodniowej dawki dyskotekowego burdelu.

8. Plebs kocha hałas i zgiełk w związku z tym, jego wypowiedzi cechuje podniesiony i bardzo nerwowy ton głosu. Plebs nie może żyć bez ciągłego słuchania banalnie prostej muzyki lub wiadomości i telewizor musi być włączony prawie 24 godziny na dobę zaś cisza i spokój jest jego wrogiem, ponieważ cisza wyzwala w jego mózgu resztki zdrowego rozsądku i burzy mu iluzję szczęśliwego życia, a wtedy jest bezradny, tak więc hałas i zgiełk jest jego przyjacielem. Plebs musi być zajęty hałasem, rozrywką, telewizją, bo wprawdzie oni są już kompletnie ogłupieni ale jednak każdy człowiek jest zdolny odkryć prawdę, a cisza potrafi niespokojny mózg poukładać w logiczną całość oraz dać sens życiu. Niestety obecne realia są już tak nasycone mediami, że nie sposób od nich uciec i wszędzie znajduje się telewizor, każdy posiada telefon komórkowy i spędza większość swoich wolnych chwil na śledzeniu trywialnych wiadomości, słuchaniu muzyki, więc perspektywa obudzenia plebsu ciszą jest już nie możliwa.

9. Karmienie piersią wśród plebsu praktycznie zanikło przez co staje się coraz głupszy, ponieważ karmi swoje małe potomstwo sztucznym mlekiem stworzonym na bazie soi a soja zawiera kobiecy hormon estrogen co powoduje u chłopców zmianę płci na obojnaka zaś u dziewczynek zbyt szybkie dojrzewanie i zbyt wczesny wzrost piersi, co naturalnie wiąże się ze współżyciem seksualnym w bardzo młodym wieku i w ten sposób głupiego plebsu astronomicznie przybywa. Plebs karmi dzieci za pomocą plastikowych butelek ( patrz punkt 1 ) a ciepły napój powoduje wypłukiwanie ze ścianek butelki syntetycznego hormonu kobiecego Bisfenolu, tak wiec małe dziecko otrzymuje codzienne potężną dawkę estrogenów pochodzenia roślinnego ze soi i Bisfenolu z plastiku i dlatego jesteśmy świadkami plagi zachowania homoseksualnego wśród chłopców oraz mężczyzn i powszechnej prostytucji wśród dziewcząt i kobiet.

10. Obok podstawowego instynktu jedzenia i spania plebs przywiązują ogromną uwagę do seksu i może uprawiać go prawie wszędzie i zawsze, ale nie robi tego ze względów przedłużenia gatunku, lecz wyłącznie dla osobistej i szybkiej gratyfikacji cielesnej. W związku z tym, nie można porównać tej bezmyślnej żądzy do instynktu seksualnego zwierząt, bowiem zwierzęta robią to bardzo mądrze i kopulują sporadycznie tylko dla przedłużenia gatunku, natomiast plebs myśli o seksie bezustannie, co gorsza partnerami są często nieodpowiedzialni, psychicznie chorzy partnerzy i związek tych ludzi ogranicza się tylko do zapłodnienia zaś kwestia zbudowania trwałej rodziny dla potomstwa nie ma szans przetrwania. Przewidywalnym rezultatem jest ułomne psychicznie potomstwo, które jest pozbawione jednego z rodziców przeważnie ojca. Kompletne zepsucie moralne plebsu ilustruje ubiór kobiet, które w okresie letnim praktycznie chodzą nago zaś w środkach masowego przekazu dla plebsu ( TV, Internet ) najpopularniejszymi pozycjami są filmy pornograficzne z bestialskimi formami kopulacji, co wzmaga u plebsu jeszcze większy apetyt i ostatecznie sens życia tych ludzi skupia się już wyłącznie na jedzeniu, seksie i spaniu.

11. Tatuaże wśród plebsu są coraz bardziej spotykaną formą oszpecania swojego ciała, zwłaszcza u kobiet. Powodem tego kretynizmu jest próba zabłyśnięcia oryginalnością zewnętrzną gdy umysł jest na poziomie rozumowania ameby.

12. Uniwersalną zasadą plebsu jest fundamentalizm religijny, który praktycznie nie istnieje w społeczeństwach zachodnich, bowiem tam już ponad 500 lat temu mądrzy ludzie usunęli katolicyzm z życia, w związku z tym poziom inteligencji narodów Europy zachodniej wzrósł kolosalnie zaś w Polsce skrajny katolicyzm ma się dobrze jak nigdy w historii i potrafi ludziom zrobić więcej szkody umysłowej aniżeli medialne pranie mózgów za pomocą telewizora. Co prawda Polski plebs już nie uczęszcza milionami na msze ale średniowieczne i prymitywne dogmaty katolickie takie jak: odpusty, spowiedź święta, chrzest noworodków, świętość papieży nie mówiąc już o absurdach biblijnych nadal stanowią fundament duchowy społeczeństwa i są największą wartością narodową.

Na tych dwunastu przykładach zakończę, albowiem ludzka głupota nie zna granic i nie starczyło by papieru na cytowanie bezmyślnego zachowania plebsu, ponadto można popaść w depresję lub w alkoholizm z tego powodu i dlatego, aby zachować relatywnie zdrowy umysł radzę trzymać się jak najdalej od tej pospolitej hołoty. Ostatecznie plebsu ma być coraz więcej, ponieważ pseudo elity też się rozmnażają i potrzebują coraz więcej żywicieli a plebs nie jest wymagający i do przeżycia wystarczy im dosłownie miska zupy zamiast godziwego zarobku zaś seks zastępuje im głębię duchową i dostarczenie tej pożywki praktycznie nic nie kosztuje w związku z tym, plebs już nigdy nie podniesie swoich umysłów ku zagadnieniom wyższej rangi i de facto pogodził się ze swoim losem żywiciela na którym pasożytują pseudo elity. Wzajemna symbioza pasożyta z żywicielem nie ulegnie zmianie, gdyż osiągnęła ona obecnie stopień perfekcji za pomocą użycia nowoczesnych technologii informatycznych.

Relatywnie niedawno plebs potrafił jeszcze myśleć i sporadycznie walczył o sprawiedliwą i godną egzystencję, co w wielu przypadkach przynosiło sukces i pseudo elity musiały iść na układy i były zmuszone przyznać plebsowi materialne korzyści z osobistym uszczerbkiem finansowym a czasem nawet tracili głowy, ale już nawet wtedy plebs był dość podatny na propagandę i łatwy w manipulacji socjotechnicznej, aczkolwiek nie do tego stopnia co współcześnie, gdyż poziom technologii informatycznej jest teraz tak wysoki i wyrafinowany, że samym obrazem i dźwiękiem można skutecznie plebsowi wybić z głów aspiracje do godnego życia, co gorsza współczesny człowiek nie może już funkcjonować bez codziennej dawki impulsów audio – wizualnych, które stanowią jego pożywienie. Jakieś 100 lat temu i wcześniej ludzie walczyli i umierali o chleb, godne zarobki, prawo do urlopów, 8 godzinny dzień pracy, opiekę medyczną itp., natomiast obecnie plebs uważa te szlachetne kwestie za prymitywne i staroświeckie lub jak to w Polsce się mówi komunistyczne i chce mieć już tylko więcej telewizji i wirtualnego świata marzeń.

Horyzonty plebsu nie są zatem zbyt szerokie i zaspokojenie jego pragnień bądź ideałów nie nastręcza kontrolerom żadnych kłopotów, bowiem pełen brzuch, seks i dużo impulsów audio – wizualnych jest wszystkim czego plebs od życia oczekuje, wówczas żaden oryginalny pomysł w jego mózgu już się nie narodzi i nigdy nie podniesie ręki na swojego Pana, bo jego światopogląd nie będzie wychodził poza ramy ukształtowane w telewizji, a telewizja i teraz Internet są najwspanialszymi narzędziem kontroli nad ludźmi jakie kiedykolwiek wymyślono i Matrix będzie niczym w porównaniu z tym co sobie plebs wywalczył.

Bez wątpienia, plebs pod względem bezmyślności i apatii do złudzenia przypomina naiwnych Eloi z książki „Maszyna czasu” i bez protestu jak owca idzie na śmierć i jest pożywieniem dla współczesnych Morloków pseudo elit tj. Sorosów, Gatesów itp., natomiast bardzo mała grupa myślących i stawiających opór ludzi, wywodząca się z prawdziwych elit skrupulatnie przestrzega zdrowych zasad życia i cierpliwie szlifuje swoje umysły oraz ciało aby dołączyć do Bogów pod ziemią.

 

 

Rządy psychicznych i trędowatych

guido-westerwelle-michael-mronz

Po prawej stronie Guido Westerwelle, minister spraw zagranicznych Niemiec 2009 – 2011, w towarzystwie swojego męża Michaela Mronza. Nie powinno oceniać się „książki” po okładce, ale w tym przypadku zdjęcie jest bardzo wymowne i wiele wyjaśnia.

Do informacji medialnych podchodzę z ogromnym dystansem, ponieważ większość z nich jest kompletnie fałszywa, w związku z tym szukając prawdy opieram się już wyłącznie na mojej intuicji, która generalnie mnie nie zawodzi i za jej pomocą uzyskuję właściwe odpowiedzi dotyczące ciekawych oraz kontrowersyjnych zagadnień, zwłaszcza oficjalna narracja odnosząca się do problemów sfery obyczajowej współczesnego człowieka budzi we mnie mnóstwo wątpliwości, i dopiero spora dawka naturalnej podejrzliwości pozwala ujrzeć rzeczywistość w nowym, zaskakującym świetle. Moim zdaniem mężczyzna na zdjęciu nigdy nie sprawiał wrażenia zdrowego na ciele i rozumie, lecz ten człowiek piastował kilka lat temu kluczową funkcję ministra spraw zagranicznych Niemiec, aczkolwiek oprócz tego, że Guido Westerwelle był homoseksualistą i ponadto zamężnym, to nie przypominam sobie żadnych istotnych osiągnięć w jego karierze politycznej, w przeciwieństwie do bardzo skutecznego oraz wytrawnego dyplomaty i obecnego Niemieckiego ministra spraw zagranicznych F. W. Steinmeyera – heteroseksualnego a tym samym zdrowego mężczyzny.

Przy okazji dodam, że Westerwelle został mianowany na ministra wyłącznie ze względu na jego homoseksualizm, bo tym subtelnym sposobem społeczeństwo Niemieckie stopniowo akceptuje chory styl życia. Podobną taktykę przeprowadzono kilka lat temu w Polsce, lansując na posła do sejmu, przebierańca Grodzkiego oraz pedała Biedronia i coraz więcej Polaków bierze wzór z tych debili. Tak więc, Westerwelle stronił od polityki, natomiast bardzo aktywnie udzielał się w środowisku gejowskim, w związku z tym był chodzącym inkubatorem i wylęgarnią wszelkich wirusów takich jak AIDS itp. i z tego powodu kilka dni temu, w relatywnie młodym wieku 54 lat zaliczył glebę. Szybki koniec spotyka każdego homoseksualistę, gdyż swoim chorym i całkowicie nieodpowiedzialnym zachowaniem otworzyli „Puszkę Pandory”. Stosunkowo krótka ale bardzo owocna kariera muzyczna Freddiego Mercurego z zespołu Queen mówi coś ?

Oczywiście Telewizja powiedziała, że Westerwelle zmarł z powodu białaczki a skoro pokazywali i mówili w TV, to bezkrytyczny i łatwowierny światowy plebs z pewnością w takie lakoniczne wyjaśnienie uwierzy, niemniej jednak już samo zdjęcie daje wiele do myślenia i każdy z odrobiną oleju w głowie powinien połączyć proste fakty i skojarzyć, że epidemia AIDS nie pochodzi z żadnej Afryki, lecz jest dziełem pedałów z San Francisco – największego skupiska homo syfu na powierzchni planety ziemi i pierwsze przypadki AIDS pochodzą właśnie z tego miasta, ale wówczas to schorzenie nazywano chorobą Legionistów.

Zagadnienie pochodzenia AIDS jest absolutnym tematem tabu i polityczna poprawność zabrania krytycznego myślenia co do przyczyn tej choroby, w związku z tym opracowano kilka teorii jej pochodzenia. Jedna mówi jakoby murzyni w Afryce uprawiając stosunki seksualne z szympansami stworzyli AIDS, ewentualnie aby całkowicie ukryć prawdę, zarzuca się naukowcom nielegalne eksperymenty ze szczepionkami i przypadkowe wyprodukowanie wirusa AIDS, ale trzecia opcja zawsze nasuwa słuszną odpowiedź i jest ona banalnie prosta a mianowicie, homoseksualiści stworzyli AIDS, ponieważ ich tłoki pracowały w rurach wydechowych zamiast w cylindrach. Raz uwolniony wirus AIDS zaraził następnie ludzi heteroseksualnych oraz narkomanów i faktycznie obecnie ten wirus doskwiera wszystkim ale źródłem tej plagi byli, są i będą homoseksualiści, co gorsza niektóre państwa zachodnie pod pretekstem walki z tzw. dyskryminacją gejów, zezwoliły im na honorowe oddawanie krwi.

Z kim przystajesz, takim się stajesz

afp_juszczenko_580

Wiktor Juszczenko, prezydent Ukrainy 2005 – 2010 r.

Żyjący do teraz były prezydent Ukrainy Juszczenko miał więcej szczęścia aniżeli świętej pamięci Westerwelle, aczkolwiek Juszczenko również przeszedł bardzo poważne problemy zdrowotne, poniekąd podobnego pochodzenia. Oficjalnie mówi się o zatruciu Juszczenki przez agentów Rosyjskich, ale intuicja i elementarna wiedza medyczna jak wspomniałem nigdy mnie nie oszukała, ponadto nie trzeba być geniuszem by dostrzec, że już od dobrych 10 lat Putinowi przypisuje się każde morderstwo a nawet złą pogodę i dlatego tzw. Rosyjskie zagrożenie dla wspaniałej demokracji Ukraińskiej potrafiło kompletnie ukryć prawdę o prawdziwych przyczynach choroby Juszczenki. W związku z tym, oficjalne tłumaczenie mówiące o zatruciu Juszczenki dioksynami przez złego Putina generalnie trzyma wody i podobnie jak z Westerwelle tak i w tej kwestii, zdolności krytycznego myślenia światowej opinii publicznej znowu zostały całkowicie uśpione, bo pokazywali w TV.

A zatem wyśmienity tajny wywiad Rosyjski mający do dyspozycji najlepszy sprzęt, ludzi oraz nieograniczone fundusze, nie potrafił szybko i skutecznie wyeliminować przeciwnika np. zwykłym i bardzo tanim pociskiem snajperskim, lub konkretną trucizną np. cyjankiem ? Nawiasem mówiąc, nazywanie Juszczenki wrogiem Rosji jest przesadne, ponieważ każdy jeden polityk Ukraiński pracuje dla Moskwy. Wiele lat minęło od prezydentury Juszczenki i do teraz jego twarz wprawia mnie w mdłości ale muszę przyznać, że facet posiada żelazne jaja, bo osobiście z domu bym nie wyszedł z taką gębą, natomiast Juszczenko miał tyle odwagi, że startował w wyborach i paradoksalnie je wygrał, ale widocznie Ukraiński plebs potrzebował wówczas anty Rosyjskiego męczennika i większość ludzi kocha tego rodzaju makabryczne medialne dramaty, niemniej jednak Juszczence coś bardzo poważnego dolegało i po wykluczeniu absurdu z Rosyjskim zatruciem, najprostsze wyjaśnienie musi być właściwe.

Wszystkie symptomy jakie były widoczne na twarzy Wiktora Juszczenki świadczą o powikłaniach związanych z zakaźną chorobą trądem i dziwnym trafem bardzo bliski współpracownik Juszczenki, Julia Tymoszenko również zachorowała skarżąc się na bóle, zaszły u niej zmiany skóry i przez dłuższy okres czasu poruszała się na wózku inwalidzkim, co wskazuje na zarażenie się trądem od Juszczenki, ale oficjalnie mówi się o pobiciu w więzieniu w którym przebywała kilka lat wkrótce po utracie władzy. Podczas odsiadki w Charkowie, z daleka od kamer Tymoszenko doprowadzono do względnego porządku i podleczona baba znowu bierze aktywny udział w Ukraińskiej polityce, z nadzieją dorwania się do koryta i na fotel prezydencki, natomiast W. Juszczenko praktycznie przepadł, bo widocznie skutki trądu dały mu się mocno we znaki.

Trąd jest chorobą bardzo zakaźną ale zanim dojdzie do poważnego zdeformowania ciała, trąd niszczy układ nerwowy a mózg jest przecież centrum nerwowym człowieka, wobec tego Majdan w Kijowie, chaos i burdel do jakiego tam doszło oraz kompletny upadek Ukrainy może być następstwem zapoczątkowanej przez Juszczenkę plagi trądu, która później ogarnęła większy obszar Ukrainy a szczególnie Kijów i Ukraińcy po prostu zwariowali, doprowadzając swoją ojczyznę do totalnej ruiny ? Mordobicie do jakiego często dochodzi w uid_2a2e9bb52a35c737ceea98fd80e435c81390479432101_width_633_play_0_pos_0_gs_0_height_355Ukraińskim parlamencie raczej nie świadczy dobrze o stanie umysłowym ich polityków. Człowiek stabilny psychicznie nigdy przecież nie założy na głowę np. garnka lub durszlaka i nie będzie w niego walić łyżką, ponadto nikt o zdrowych zmysłach nie sprzeda swojej ojczyzny za kilka Amerykańskich hamburgerów ale mnóstwo Ukraińców, zwłaszcza mieszkańcy wielkiego i relatywnie nowoczesnego Europejskiego miasta Kijowa 160317-pilot-nadiya-savchenko-yh-0718a_6d910a2428f00d480d9cfdfcf1513cdf.nbcnews-fp-360-360jednak tak postąpiło, w związku z tym coś bardzo złego zaszło w mózgach tych ludzi i w rezultacie, umysłowo chorzy Ukraińcy zniszczyli swój kraj i jak to bywa z wariatami, odpowiedzialność za fatalny stan Ukraińskiej gospodarki oraz ekonomii zrzucają na innych, w tym przypadku oczywiście na Rosjan. Najlepszy przykład poważnych zaburzeń umysłowych Ukraińców ilustruje postać N. Sawczenko, która swoim zachowaniem, gestykulacją ale głównie wyrazem twarzy sprawia wrażenie psychicznie chorej kobiety, i dlatego Rosjanie powinni okazać jej trochę litości i ułaskawić, lub dla dobra rasy ludzkiej, odizolować na zawsze w gumowych ścianach gdzieś daleko na Syberii.

ewa-kopacz-2015-ca06512c1c72167b,2,0

Starość nie radość. Czy aby na pewno starość ? Na zdjęciu Ewa Kopacz była premier Polski, przez zaledwie kilka lat przeszła niesamowitą metamorfozę. Ta drastyczna zmiana wyglądu Kopacz, przypada akurat na okres wzmożonej współpracy Ukraińsko – Polskiej i bardzo bliskich kontaktów pomiędzy Juszczenko i jego gabinetem a politykami z naszego kraju.

Bez wątpienia, naszych Polskich polityków trzeba by koniecznie przebadać na ślady trądu, bo większość z nich nie wygląda najlepiej oraz powinni przejść badania psychiatryczne, ponieważ wszyscy pierdolą już od dłuższego czasu kompletne farmazony a jak wiemy, każdy jeden Polski polityk z trędowatym Juszczenko na Majdanie serdecznie się obcałowywał i generalnie Polacy swoją ojczyznę również doprowadzili do ruiny, a więc mamy wiele wspólnego z Ukraińcami, być może nawet epidemię trądu i masową psychozę, bowiem za katastrofę gospodarczą, ekonomiczną oraz społeczną naszego kraju obwiniamy rzecz jasna Putina, ewentualnie Arabów bądź Żydów lub nieistniejący od ponad 26 lat system komunistyczny, a tego rodzaju bezmyślne oskarżenia muszą być rezultatem poważnej choroby umysłowej Polskiego społeczeństwa i każdy lekarz psychiatra wystawił by podobną diagnozę. P. S. Więcej ciekawych informacji na temat choroby W. Juszczenki w poniższym linku. http://ja-ruskiagent.blogspot.com/2015/02/trad-na-ukrainie-czy-byy-prezydent.html