Chrzescijaństwo

Raport z Francji

Francja jest państwem ultra świeckim i oficjalną religią tego kraju jest ateizm i przeciętny francuz w kościele nogi nie postawi, ponadto socjalistyczna Francja słynie z bardzo luźnych zasad moralno/obyczajowych. Można by zatem Francję spisać na straty, ale kilka lat temu doznałem bardzo pozytywnego szoku, w samym epicentrum światowej sodomy i gomory w Paryżu i jeżeli w kolosalnym zachodnim mieście, są porządni ludzie, to z pewnością z dala od wielkich metropolii, spotkamy znacznie więcej mądrości, piękna i serdeczności.

Postęp kojarzymy z imponującą architekturą lub z nowoczesnymi samochodami i relatywnie niedawno też byłem tego zdania i spoglądałem na państwa, przez pryzmat materialnego bogactwa, ale z biegiem czasu zrozumiałem, że największym skarbem narodowym są ludzie, którzy wbrew panującym zgniłym zasadom doczesnego świata, pielęgnują tradycję i potrafią zachować umiar.

W Paryżu pseudo nowoczesności jest pod dostatkiem, ale wraz z postępem technologicznym, naród stopniowo traci szlachetne cechy charakteru i jakie było moje wielkie zdziwienie, gdy wchodząc ze znajomą kobietą do katedry Notre Dame, zostaliśmy na chwilę zatrzymani, przez osobę odpowiedzialną za utrzymanie porządku w tym ogromnym i pięknym kościele. Temperatura na zewnątrz wahała się w granicach 30 stopni Celsjusza, i tłumy turystów z całego świata, aby uciec przed upałem i przy okazji zobaczyć od wewnątrz gotycki cud świata, waliły dosłownie drzwiami i oknami do mrocznej i chłodnej katedry.

Przejdę do sedna sprawy i przypomnę, że na dworze skwar był niesamowity i ludzie mieli na sobie typowo letnią odzież, zaś znajoma była ubrana w koszulkę na ramiączkach i jej ramiona były całkowicie odkryte, do czego nie przywiązywałem żadnej uwagi, a nawet byłem podekscytowany jej częściowo odkrytym ciałem. Paryż uchodzi za miasto miłości i wiecznego romantyzmu i jeżeli weźmiemy pod uwagę letnią aurę, przytulne uliczne kafejki oraz widok eleganckich i zgrabnych Francuzek, to człowiek traci wówczas rozum i pragnie być lepszym od rdzennych mieszkańców.

Wkraczamy zatem do katedry i kustosz katedry podchodzi do nas i uprzejmie zwraca się do znajomej z prośbą, żeby przykryła ramiona, bo inaczej zostanie wyproszona i na tą sugestię kobieta wrzuciła coś na siebie. Dalsze zwiedzanie katedry przebiegało już bez żadnych instrukcji ze strony służb porządkowych.

Mnie oczywiście ta uwaga nie dotyczyła, ale tak właściwie była do mnie skierowana i mężczyzna chciał dać mi do zrozumienia, że jestem odpowiedzialny za kobietę i jej ubiór świadczy o poziomie mojego rozumu, a dokładnie męstwa. Istnieje prosta zasada, która wszystko w tym kontekście jasno określa i jeżeli dziewczyna, żona lub towarzyszka mężczyzny ubiera się prowokacyjnie, to ten na pozór błahy szczegół świadczy o tym, że jej obecny mężczyzna już ją nie interesuje i szuka nowego.

Ale ona nie szuka kobieciarza i erotomana, choć przeważnie takiego znajdzie, bo syf ściąga syf. Kobieta prowokacyjnie ubrana szuka skały, siły a zwłaszcza charyzmy i jeżeli pozna mężczyznę, który wymusi na niej przyzwoity styl ubioru, to wówczas on będzie jej Bogiem, zaś ona będzie mu wierna na śmierć i życie.

Ten bardzo pouczający epizod utkwił głęboko w mojej pamięci i ukształtował mój obecny dość surowy i poniekąd konserwatywny charakter, aczkolwiek lekcję zapomniałem i kilka lat później, jeszcze większa słoma z butów mi wyszła, gdy przebywając w Wilnie na Litwie, postanowiłem wejść do cerkwi w towarzystwie moich bardzo wierzących rodziców oraz znajomego w średnim wieku.

W relatywnie małej cerkwi oprócz nas była obecna kobieta, która przypuszczam pełniła podobną rolę do mężczyzny z katedry Notre Dame. Wchodzimy więc do cerkwi i głośno rozmawiamy na temat walorów estetycznych i wskazujemy palcami na piękne ikony i ozdoby. Podświadomie odczułem u rodziców zwłaszcza w głosie mojej matki, a także w mojej świadomości wyższość tzw. naszej i lepszej religii katolickiej, nad ruskim prymitywem prawosławnym i szydło wyszło wówczas z worka, albowiem nie potrafiliśmy zachować kultury osobistej w budynku sakralnym.

Dosłownie jak małe dzieci w przedszkolu, zostaliśmy jednak przywołani do porządku przez kobietę, która dość stanowczo poprosiła nas o zachowanie ciszy w cerkwi i od tej chwili jak potulne baranki cichutko siedzieliśmy na ławce i poiliśmy nasze dusze i ciała cerkiewną ciszą, chłodem i zmrokiem, a upał na zewnątrz był identyczny do tego z Paryża kilka lat wcześniej.

Muszę koniecznie nadmienić, że w tym samym dniu zwiedzaliśmy Ostrą Bramę z rzekomym cudownym obrazem Matki Boskiej i zgiełk zebranej tam tłuszczy przypominał jarmark, a nie świątynię i faktycznie kilka metrów od obrazu, można było kupić medaliki, obrazki, gadżety a nawet coca colę.

Refleksja

Francja jest co prawda ateistyczna i moralnie zepsuta, ale podąża w dobrym kierunku i być może wpływ mniejszości muzułmańskiej, mobilizuje rdzennych francuzów w kierunku chrześcijaństwa. Trzeba też wziąć pod uwagę renesans nastrojów prawicowych, w formie konserwatywnego Frontu National i sytuacja we Francji nie jest wcale taka zła.

Wyznawcy prawosławia nienagannie zachowują się w cerkwiach i obowiązkowe chusty na głowach kobiet są tego najlepszym dowodem i z punktu widzenia Słowian, to wyznanie chrześcijańskie posiada wiele cech pogańskiej Słowiańszczyzny. Długie brody i włosy kleru prawosławnego oraz piękny śpiew niskim męskim barytonem na to wskazują.

Kościół katolicki chciał wszystkich zadowolić i jednocześnie stracił wiele dawnego piękna, ale nie jest za późno na odrodzenie i powrót do mszy po łacinie, znacznie poprawił by nasze umiejętności lingwistyczne i kulturę osobistą, bo łacina jest pięknym i budującym intelekt językiem. Podobno przejście z łaciny na j. polski, miało na celu bliższe zapoznanie wiernych z listami apostołów i zbliżyć ich do Boga, ale ludzie mają w dupie ewangelie i lepiej niech już wprowadzą ponownie łacinę. Razi mnie zachowanie Polaków w kościołach i kobiety ubierają się na msze jak na dyskotekę, natomiast mężczyźni niebawem do środka samochodami wjadą.

Nie miałem okazji jeszcze nigdy wejść do meczetu i do tej religii czuję największy sentyment, bo muzułmanów obowiązuje zachowanie absolutnej powagi i zwyczaj zdejmowania butów przed wejściem do ich świątyń świadczy, że ci ludzie są obdarzeni najwyższą kulturą osobistą. Zdejmowanie obuwia przed wejściem do kościołów w naszych warunkach atmosferycznych nigdy się nie sprawdzi, ale wyobraźmy sobie na chwile, co by się stało gdyby taki nakaz jednak obowiązywał. Kościół stracił by oczywiście połowę jak nie więcej wiernych i to, co w Polsce nie jest przybite lub zamknięte na kłódkę, jest niczyje i właściciele lepszych bar butów do domów wracali by na boso.

Reklamy

Wilk z Gubbio

Patron przyrody święty Franciszek kochał zwierzęta i podobno potrafił rozmawiać z ptakami, które chętnie przylatywały do niego i siadały mu na rękach. Sam Jezus również okazywał wielką miłość w stosunku do zwierząt i jest często przedstawiany w towarzystwie owieczek, a czasem niesie małe jagnię na swoich barkach. Oczywiście nie wiemy ile w tym wszystkim prawdy i być może te postacie są fikcyjne, lecz z pewnością żyli ludzie na ziemi, którzy posiadali zdolności telepatycznego kontaktu ze zwierzętami i swoim przykładem, pragnęli nauczyć resztę człowieczeństwa miłości do mniejszych braci.

Cała prawda odnośnie zwierząt jest zawarta w pięknych słowach Jezusa:”Cokolwiek byście złego uczynili tym najmniejszym moim braciom, to mnie byście uczynili”. Ponadto zwierzęta towarzyszyły Jezusowi, gdy przychodził na świat w stajni.

Jezus, święty Franciszek i wielu innych dobrych ludzi rozumieli jednak, że człowiek jest upadłym Bogiem, wygnanym z raju i jego egzystencja na powierzchni ziemi, będzie przebiegać w morzu krwi niewinnych istot zwierzęcych i bezpośrednie namowy do porzucenia tego krwawego stylu życia spotkają się ze złością, aczkolwiek mądrzy z nas mają oczy i uszy otwarte i rozumieją co chciał święty Franciszek oraz Jezus przekazać i starają się iść śladem tych wielkich ludzi. Droga do osobistej perfekcji jest kręta i usiana wieloma przeciwnościami losu, bo kto wytrzyma dzień bez kiełbasy ?

Kościół katolicki nie jest idealny, lecz jest zbudowany na dziedzictwie Jezusa oraz Franciszka w związku z czym, na kościele spoczywa obowiązek uświadomienia ludzi, że wszystkie zwierzęta trzeba kochać i subtelną próbą przekazania prawdy jest zakaz spożywania potraw mięsnych w piątek, aczkolwiek katolikom podtekst uszedł całkowicie uwadze i traktują zwierzęta jedynie jako źródło pokarmu, zaś post trywializują. Uniwersalna pogarda życia zwierząt, zmusza zatem kościół do bardzo ostrożnego poruszania tej kwestii i na pozór banalny post, mam nadzieję pobudzi myślenie, skruszy lód obojętności a następnie rozpali niektóre serca ogniem miłości do zwierząt i ta szlachetna postawa, zbliży człowieka ponownie do Boga.

Święty Franciszek z Asyżu żył w 13 wieku we Włoszech i każdy kojarzy tą postać z ptakami, lecz ten człowiek według przekazów historycznych, miał na koncie mnóstwo innych bardzo ciekawych kontaktów ze zwierzętami i jeden z nich opisuje co zaszło pomiędzy Franciszkiem a wilkiem z Gubbio:

blogrwolf

Kiedy święty Franciszek przybył do miasta Gubbio, dowiedział się od jego mieszkańców, że w okolicy pojawił się wielki, okropnie zły i żarłoczny wilk. Pożerał nie tylko owce, które pasterze prowadzili na pastwiska, ale często też napadał na ludzi.
Mieszkańcy Gubbio drżeli ze strachu, zwłaszcza gdy zły wilk zbliżał się do miasta.
Wychodzili za mury ze strachem, uzbrojeni w kije i widły, jakby szli na wojnę. Ale kiedy ktoś napotkał sam na sam tego straszliwego potwora, nie mógł go pokonać i ginął rozszarpany na kawałki.

Wkrótce nikt już z miasta nie ważył się wychodzić, a nawet z własnego domu.

Świętemu Franciszkowi żal się zrobiło nieszczęsnych mieszkańców Gubbio. Postanowił wyjść wilkowi na spotkanie. Ludzie, którzy bardzo go kochali, starali się go za wszelką cenę powstrzymać:
– Na miłość Boską! Nie idź! Wilk cię rozszarpie!
Ale święty Franciszek zrobił znak krzyża i z kilkoma swymi towarzyszami wyszedł za mury miasta, całkowicie zdając się na Pana Boga.
Ledwie uszli kawałek drogi, bracia opuścili Franciszka. Bali się tak strasznie, że nie mogli zrobić ani kroku. Święty nie wahał się jednak ani przez chwilę i spokojnie szedł naprzód aż do miejsca, gdzie wilk miał swoją kryjówkę.
Wszyscy mieszkańcy miasta wdrapali się na mury okalające miasto, by zobaczyć, jak się to spotkanie zakończy. Niektórzy mówili ze smutkiem:
-Wilk na pewno rozszarpie nam świętego Franciszka.

Wilk usłyszał wrzawę i wyszedł ze swej nory groźnie szczerząc kły. Był tak wściekły, że z pyska ciekła mu spieniona ślina. Skoczył w stronę świętego Franciszka. Groźnie łypał przekrwionymi z wściekłości oczyma.
Święty nie miał ze sobą żadnej broni. Nie wziął nawet kija. Ręce trzymał skrzyżowane na piersi.
Wilk stanął naprzeciw świętego, który podniósł rękę i zrobił znak krzyża, po czym zdecydowanym głosem przemówił:
– Choć tu, bracie wilku! Rozkazuje ci, byś nigdy już nie czynił nic złego ani mnie, ani nikomu.
Spojrzał wilkowi głęboko w oczy. Wtedy wilk zamknął paszczę, podkulił ogon, ze spuszczonym łbem podszedł do świętego Franciszka i łagodny jak baranek położył się u jego stóp.

Święty spokojnie mu tłumaczył:
– Bracie wilku, wyrządziłeś wiele szkód bez Bożego pozwolenia. Zabiłeś mnóstwo Jego stworzeń. Pożerałeś nie tylko zwierzęta. Ośmieliłeś się nawet zabijać mężczyzn, kobiety i dzieci. Tą niegodziwością zasłużyłeś sobie na stryczek jak najgorszy zbójca. Wszyscy mieszkańcy okolicy nienawidzą cię i są twoimi wrogami. Ale ja, bracie wilku, chcę, by między tobą i ludźmi z Gubbio zapanował pokój. Jeśli nie będziesz już ich krzywdził, przebaczą ci wszystkie dawne winy.
Stojący wysoko na murach mieszkańcy miasta, z ustami szeroko otwartymi ze zdumienia, słuchali świętego Franciszka.
Wilk machnął ogonem, skulił uszy i skłonił łeb, jakby chciał pokazać, że zrozumiał słowa Świętego i obiecuje poprawę.

Franciszek mówił dalej:
– Bracie wilku, rozkazuję ci, byś teraz poszedł ze mną, nie obawiając się niczego. Musimy zawrzeć pokój między tobą i mieszkańcami Gubbio.
Święty odwrócił się i ruszył w stronę miasta, a wilk szedł za nim posłusznie jak wierny pies.
– Och – Z ust oglądających tę scenę mieszkańców Gubbio wyrwał się pełen zachwytu okrzyk.
Wieść o cudownym wydarzeniu szybko rozeszła się po mieście. Ludzie, którzy ze strachu siedzieli w domach, wyszli teraz na dwór i wszyscy pobiegli na plac miejski. Otoczyli kręgiem Świętego i wilka. Dzieci, jak zwykle ciekawe, stały oczywiście w pierwszym rzędzie, by zobaczyć z bliska wielkiego, strasznie złego i żarłocznego wilka.
Święty Franciszek zwrócił się do zebranych:
– Posłuchajcie mnie, bracia najmilsi. Ten oto stojący przed wami brat wilk, obiecał mi, że zawrze pokój z wami wszystkimi, ale musicie mi przyrzec, że codziennie będziecie dawać mu tyle jedzenia, by nie chodził głodny. A ja ręczę, że mój brat wilk dotrzyma obietnicy i nigdy już was nie skrzywdzi.

Wszyscy zaczęli klaskać i jednogłośnie przyjęli warunki pokoju. Wtedy Święty odwrócił się do wilka, który przez cały czas ze spuszczonym łbem leżał u jego stóp.
– A ty, bracie wilku, czy przyrzekasz uroczyście, że dotrzymasz obietnicy? Czy przyrzekasz , że nie będziesz już nigdy krzywdzić ani ludzi, ani zwierząt, ani żadnego żywego Bożego stworzenia?
Wilk ugiął przednie łapy i ukląkł przed Franciszkiem. Stulił uszy i kilka razy kiwnął głową, pomachał ogonem. Tak jak potrafił, pokazał, że szczerze pragnie przestrzegać warunków umowy.
Święty poprosił go jeszcze:
– Bracie wilku, a teraz chciałbym, abyś tu, wobec wszystkich ludzi dał mi jakiś dowód, że na pewno zachowasz pokój.
Słysząc tę prośbę wilk wstał, podniósł prawą łapę i podał ją świętemu Franciszkowi.
Święty mocno uścisnął łapę wilka. Wszyscy wokół głośno klaskali, a dzieci podeszły do wilka i zaczęły go głaskać. Wilk zaś lizał ich ręce zupełnie tak samo jak domowy piesek. Niektóre, co odważniejsze siadały wilkowi na grzbiecie.

Od tego dnia wilk zamieszkał w mieście Gubbio. Wchodził do domów, wędrował od drzwi do drzwi i chętnie bawił się z dziećmi. Nikt mu nie dokuczał i on nie krzywdził nikogo. Nie był zły nawet wtedy, gdy dzieci dla zabawy ciągnęły go za ogon. Nawet psy za nim nie szczekały.
Mieszkańcy Gubbio zawsze pamiętali, by zgodnie z daną świętemu Franciszkowi obietnicą codziennie jadł do syta.
Po kilku latach brat wilk umarł ze starości. Znaleziono go pewnego ranka przed bramą miejską.
Kiedy wieść o jego śmierci rozeszła się po okolicy, wszystkim było bardzo smutno, bo bardzo kochali brata wilka. Wiele osób płakało. Zwłaszcza dzieci.

A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.

 

Skazani na ciało ?

Z materialnego punku widzenia, złoty kielich obsadzany cennymi kamieniami ma w sobie pewną wartość, ale jest bezcenny dopiero gdy znajduje się w nim szlachetne wino. Ciało człowieka jest już dość pięknym kielichem i analogia do kościelnego rekwizytu mszalnego ilustruje prawdę, bowiem wartość człowieka kolosalnie wzrasta, gdy jego ciało wypełnia czysta dusza a nośnikiem duszy jest krew. Wielu ludzi nie przywiązuje wagi do zagadnień duchowych i powyższą interpretację z pewnością odrzuci, ale proszę pamiętać, że podstawowym elementem chemicznym organizmu ludzkiego jest co prawda woda, natomiast drugim węgiel a kruchy węgiel pod wpływem wielkiego ciśnienia i temperatury, przekształca się w twardy i lśniący diament.

Biblijne jabłko grzechu w dłoni Ewy jest metaforą odnośnie ciała kobiety, które potrafiło wzbudzić w Adamie wielkie pożądanie, mimo że nic do szczęścia w raju mu nie brakowało i wówczas związek cielesny mężczyzny z kobietą, zakończył erę człowieka w pełni duchowego i doskonałego i zapoczątkował stopniowy umysłowy oraz fizyczny upadek człowieka, do formy stricte cielesnej z jej wszystkimi negatywnymi konsekwencjami. Wprawdzie bramy do raju za nami się zamknęły, lecz nie na klucz i każdy z nas jest w stanie je uchylić miłością platoniczną, rozumem oraz silną wolą.

Sensem życia człowieka na ziemi jest samodoskonalenie i szlifowanie własnego charakteru, co z biegiem czasu pozwoli zrozumieć wyższe aspekty egzystencji  w związku z tym, bardzo wskazany jest umiar we wszystkim co robimy, a zwłaszcza w sferze intymnej trzeba koniecznie zachować rozsądek i wstrzemięźliwość a najlepiej celibat, bowiem świadoma abstynencja seksualna jest kluczem do osiągnięcia Boskości, ale żyjemy w świecie przesiąkniętym bodźcami seksualnymi, zaś współczesna nauka twierdzi, że człowiek jest de facto biologiczną maszyną pozbawioną duszy i tajemnica istnienia człowieka kończy się na rozmnażaniu i przekazaniu genów potomstwu.

Ale naukowcy są ludźmi twardo stąpającymi po ziemi i problematyka życia po śmierci w zasadzie ich nie interesuje, aczkolwiek w kwestii rozmnażania się mają absolutną rację i faktycznie potomstwo dziedziczy geny rodziców, lecz na tym nie koniec, bowiem rodzice przekazują swojemu potomstwu także swoje dusze, które będą uwiezione w ciele dziecka, aż do momentu gdy dorosłe już dziecko, nie przetnie cyklu reinkarnacji duszy bezdzietną śmiercią albo świadomym celibatem. Dusza każdego żyjącego człowieka jest kompozytem poprzednich i bezpotomna śmierć nie gwarantuje przejścia w inny lepszy wymiar do kolokwialnego nieba, niemniej za akcje rodziców i swoich przodków człowiek nie jest odpowiedzialny, lecz za osobiste czyny owszem i każda uwolniona dusza będzie odpowiednio oceniona. Wobec tego, dusza nie splamiona krwią ludzi oraz zwierząt będzie wynagrodzona wiecznym życiem, natomiast los duszy okrutnej i bezmyślnej przejdzie proces czyszczenia w formie reinkarnacji w postać zwierzęcą, roślinną lub nawet w kamienną.

Na przestrzeni tysiącleci ludzie, którzy potrafili zachować absolutną wstrzemięźliwość od potraw mięsnych, alkoholu i prowadzili ascetyczny tryb życia byli zawsze bardzo szanowani, ponieważ wyostrzone zmysły pozwalały im nawiązać kontakt z przyrodą a nawet z samym Bogiem. Pustelnicy, mnisi, kapłanki orientowali się również, że kluczem do osiągnięcia oświecenia umysłowego i zbawienia duszy jest celibat.  Mamy więc przykłady mądrych duchowo kobiet Westalek w antycznym Rzymie, wieszczkę Sybillę oraz Grecką wyrocznię w Delfach i wiele innych i wszystkie te świątynie znajdowały się pod władaniem kobiet oraz mężczyzn żyjących w absolutnym celibacie. Nieistniejąca już chrześcijańska sekta religijna Katarów, była zarządzana przez grupę kapłanów zwanych doskonałymi, którzy żyli w celibacie, ponadto nie spożywali mięsa. W skład „doskonałych” wchodziły również kobiety i warto nadmienić, że słowo Katarzy (katharoi) pochodzi z j. greckiego i w odniesieniu do ludzi oznacza czystych.

We wszystkich religiach i kultach znajdziemy zatem bardzo mądrą osobę lub grupę ludzi stroniących od seksu, zwłaszcza w Słowiańskich wierzeniach wieszczkami lub wiedźmami były dziewice i przeciętni ludzi udawali się do tych mądrych kobiet po rady, prosili o uzdrowienie ziołami lub przepowiedzenie przyszłości. Niemniej jednak, współczesna religie odeszły od tej tradycji i przedstawiciele duchowi mogą zawierać związki małżeńskie, aczkolwiek katolicyzm trzyma się zasady celibatu kleru w związku z czym, ci na pozór głupi księża, mnisi, biskupi i siostry zakonne, znalazły się pod ostrzałem opętanej seksem światowej publiki, albowiem oni już jako ostatni ludzie na ziemi, wskazują człowieczeństwu swoją abstynencją seksualną drogę do Nieba i Boga.

Bardzo niski a właściwie ujemny przyrost narodowy obserwowany we wszystkich państwach białego człowieka, nie jest moim zdaniem rezultatem czynnika cywilizacyjnego w formie materializmu lub braku pieniędzy, lecz jest intuicyjną wolą kolektywu w danym państwie, aby uwolnić duszę z ciała i to co może wyglądać na narodowe samobójstwo, jest w rzeczywistości drogą do wolności. Również Japończyków cechuje bardzo niski przyrost narodowy i potocznie mówi się, że to państwo umiera, zaś inne rasy ludzkie rozmnażają się bez opamiętania, bowiem nie posiadają głębi duchowej białych ludzi, którą wzbudził w nich katolicki przykład celibatu. Białe narody wymierają i podobnie dzieje się z Japońskim, a wszystkie łączy ogniwo w formie religii chrześcijańskiej, bo nie zapomnijmy, że katolicyzm wywarł duży wpływ na świadomość Japończyków w efekcie czego, spora część narodu Japońskiego straciła zainteresowanie seksem i żyje de facto w celibacie.

Japonię łączy z Europejczykami coś więcej niż katolicyzm, bowiem oryginalnymi mieszkańcami wysp Japońskim są Ainu, którzy obecnie stanowią mniejszość i cechuje ich biała skóra, zbliżony język do mowy europejskich Basków, ponadto mężczyźni Ainu mają obfity zarost i nie posiadają charakterystycznej dla Mongoloidów tzw. drugiej powieki. Przypuszczam, że słynna samurajska waleczność, honor i fenomen samobójstwa pochodzą od Ainu, a te tradycje bardzo przypominają obyczaje Wikingów.

Celibat istniejący w katolicyzmie jest powszechnie krytykowany i wielu ludzi jest przekonanych, że zakaz zawierania związków małżeńskich przez kler, powoduje wśród księży oraz sióstr zakonnych, rożnego rodzaju patologie obyczajowe i moralne począwszy od pedofilii, afer z kobietami, homoseksualizmu, a skończywszy na  malwersacjach finansowych, natomiast siostry zakonne mogą liczyć również na krytykę i pod adresem tych młodszych i ładniejszych sióstr, sporadycznie usłyszymy podobne zarzuty z naciskiem na współżycie seksualne z młodszymi księżmi na plebaniach.

Współcześni ludzie twierdzą, że celibat jest staroświeckim, prymitywnym i barbarzyńskim zwyczajem, który trzeba koniecznie usunąć z kościoła i dopiero wówczas wszystkie patologie obyczajowe z kościoła znikną włącznie z finansowymi, ponadto zamężny ksiądz z racji doświadczenia życiowego tj. uprawiania seksu z małżonką i wychowywania własnego potomstwa będzie lepszym nauczycielem w kontekście zachowania wierności i czystości cielesnej. Argument braku doświadczenia życiowego jest często stosowany przez młodych ludzi, którzy muszą pobierać w kościele lekcje przedmałżeńskie, ale przecież Mikołaj Kopernik jedynie obserwował zachowanie ciał niebieskich i doszedł do logicznych konkluzji.

Niektórzy bardziej świadomi doszukują się w celibacie żydowskiej intrygi finansowej związanej z próbą zatrzymania ziemi przez średniowieczny kościół, bowiem celibat kleru w kościele katolickim został wprowadzony we wczesnym średniowieczu i za jego sprawą po śmierci księdza, proboszcza, biskupa ich majątek w formie ziemi i nieruchomości oraz innych bogactw materialnych przechodził automatycznie na własność kościoła katolickiego i faktycznie kościół katolicki w średniowiecznej Europie zachodniej był największym posiadaczem ziemi i można odnieść wrażenie, że celibat kleru był podyktowany zachłannością kościoła katolickiego.

Kościół był i jest nadal wielkim posiadaczem ziemi oraz nieruchomości w wielu zakątkach ziemi i nie powinien być to powód do zmartwienia, bowiem każdy człowiek, a tym bardziej instytucja religijna, aby istnieć w tym świecie i spełniać swoją rolę, musi zadbać o własne finanse i celibat był genialnym posunięciem, ponieważ pozwolił scementować tą instytucję religijną w jedną sprawnie zarządzaną całość.

Niemniej jednak działalność finansowa kościoła nie będzie tematem felietonu, bo jest drugorzędna i właściwie mnie nie interesuje, aczkolwiek ludzie zarzucają kościołowi wynaturzenia finansowe a jest to podyktowane zwykłą zazdrością, lecz obiektywnie rzecz biorąc żyjemy w świecie pieniądza i o forsę każdy musi  dbać. Drobne potknięcia kościoła w kwestiach pieniężnych z pewnością się zdarzają, ale warto spojrzeć na własne akcje, zanim zaczniemy krytykować innych.  W związku z tym, proszę nie wypominać przedstawicielom kleru, że przyjmują koperty z pieniędzmi podczas wizyt gwiazdkowych, bo ludzie sami wciskają im forsę w dłonie i nikt nikogo nie zmusza do wrzucania pieniędzy na tacę w trakcie mszy.

Kościół znalazł się zatem pod ostrzałem ze względu na rzekome bogactwo finansowe, ale jeszcze większym niebezpieczeństwem dla kościoła jest sam celibat, ponieważ ludzka żądza seksu jest  większa niż pazerność na pieniądz a celibat ma to do siebie, że sugeruje ciało i związaną z celibatem kategoryczną wstrzemięźliwość seksualną, co dla ludzi jest absurdem i największym zamachem na człowieczeństwo. Księża jak każdy człowieka są podatni na korupcję cielesną i pewna część kleru nie dotrzyma przysięgi celibatu, ale jest to proces nieunikniony i bardzo wskazany, bowiem pozostaną jednostki obdarzone żelazną dyscypliną.

Celibat stanowi największe wyzwanie przed jakim można postawić człowieka a zwłaszcza mężczyznę. Ponadto kto by z nas przeciętnych ludzi wytrzymał bez alkoholu, rozrywek, obfitych pokarmów, komfortowych mieszkań, a tym pokusom muszą się przeciwstawić w mniejszym lub większym stopniu przedstawiciele kleru katolickiego.

Nic tak nie przykuwa uwagi współczesnych ludzi jak aspekt seksualny, zwłaszcza w cywilizacji białego człowieka, satysfakcja z uprawiana stosunków seksualnych odgrywa kolosalną rolę a czasem większą niż zaspokojenie podstawowych funkcji życiowych w związku z czym, ludzie opętani żądzą seksu, indoktrynowani medialną propagandą seksualną i powszechną pornografią internetową, przypisują swoje odchyły obyczajowe innym i kler katolicki z racji celibatu, już od wielu lat jest ulubionym  obiektem oszczerstw oraz szyderstw i w stosunku do kleru, ludzie wymyślają najbardziej fantastyczne scenariusze rzekomego całkowitego zepsucia kościoła katolickiego na płaszczyźnie obyczajowej.

Bez wątpienia ludzie są pod ogromnym wpływem czynnika medialnego i temat pedofilii kleru nie schodzi z ekranów zażydzonych liberalno – lewackich programów telewizyjnych i co prawda czarna owca wśród kleru może się znaleźć, lecz większość zarzutów jest wyssana z palca, niemniej kampania nienawiści w stosunku do kleru jest bardzo intensywna i graniczy na paranoi, zaś publika podchodzi do tych tanich i głupich sensacji bardzo poważnie.

Zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie kościół katolicki znalazł się w bardzo poważnych tarapatach i jest bliski upadku. Głównym powodem bezpardonowej krytyki kościoła w USA, jest katolicki zakaz aborcji i dla odwrócenia uwagi naiwnej publice, żydowskie media wciskają kit o pedofilii wśród kleru katolickiego i jak przystało tradycji, kobiecy segment Amerykańskiego społeczeństwa bezmyślnie połknął żydowskie bzdury odnośnie kościoła i kobiety twierdzą, że każdy ksiądz jest ucieleśnieniem pedofila.

Oczerniane kościoła katolickiego kwestiami związanych z seksem i pedofilią znalazło na świecie bardzo podatny grunt z kilku istotnych powodów, do których relatywnie nie dawno, nie przywiązywałem żadnej uwagi, ponieważ byłem jeszcze bardziej ogłupiony anty katolicką propagandą niż nowoczesne liberalne goje i bezmyślny seks stanowił dla mnie sens życia w związku z czym, nie potrafiłem dostrzec moim poważnie zażydzonym mózgiem, że wściekła światowa krytyka kościoła katolickiego jest podyktowana dwoma czynnikami.

  •  Celibat i wstrzemięźliwość seksualna ma ogromny wpływ na rozwój duchowy człowieka.
  •  Kościół katolicki jest kategorycznym przeciwnikiem mordowania nienarodzonych dzieci.

W związku z tym, uruchomiono kolosalną oraz bardzo skuteczną machinę propagandową wymierzoną w kościół, bowiem w kwestiach moralnych jest ostatnim głosem rozsądku w państwach białego człowieka i mimo wszystko kościół posiada nadal ogromny wpływ na świadomość ludzi.

Trudno od przeciętnych ludzi oczekiwać absolutnej wstrzemięźliwości seksualnej i kościół jest tego jak najbardziej świadomy, lecz wprowadzenie celibatu do kościoła miało na celu nakłonienie średniowiecznego człowieka do zachowania względnej czystości cielesnej, bowiem kościół orientował się doskonale, że ludzka moralność, etyka, obyczajowość stacza się w dół i osiągnie w przyszłości dno, do czego faktycznie obecnie doszło i trwanie kościoła katolickiego przy tej na pozór prymitywnej tradycji, w nowoczesnych czasach jest jeszcze bardziej istotne i konieczne.

Od czego możemy zacząć osobistą walkę z naszymi nieobliczalnymi zmysłami ? Celibat oczywiście wykluczam, lecz wstrzemięźliwość seksualna nie jest wcale trudna do osiągnięcia a wszystko jest w rękach kobiet. Kobiety mają niewyobrażalną siłę, ale siłę subtelności i za jej sprawą mogą zmienić świat na lepsze, zmieniając mężczyzn w mądrych opiekunów i wiernych mężów lub w opętanych seksem chłopców. Spoglądając z Polskiej i zachodniej perspektywy, kobiety niestety dokonały tego drugiego, lecz są jeszcze na ziemi mądre kobiety.

Muzułmański ubiór kobiet – Hidżab, który nadal jest standardowym elementem garderoby kobiet Arabskich, chroni ciało kobiet przed pożądliwym wzrokiem mężczyzn, bowiem nic tak nie wzbudza męskich zmysłów jak ciało kobiety a zwłaszcza jej biodra i żeby nie dochodziło do skrajności obyczajowych, mądre kobiety na przestrzeni dziejów preferowały konserwatywny ubiór i wówczas relacje damsko-męskie przebiegały na płaszczyźnie intelektualnej, ponieważ wdzięki kobiet były zakryte. Natomiast w cywilizacji białego człowieka, kobiety już od renesansu zaczynają stopniowo łamać kanon konserwatywnego ubioru i obecnie kobiety mogły by właściwie się nie ubierać, bowiem od świata zewnętrznego i od wzroku mężczyzn, ciało kobiet oddziela milimetrowa warstwa skrajnie obcisłego materiału. W związku z tym, czar rozmowy oraz subtelnego ponawiania się mężczyzny z kobietą zniknął i mężczyźnie przyświeca wówczas tylko zaspokojenie zwierzęcego pragnienia seksu, które zostało w nim wzbudzone przez kobietę.

Męska obsesja seksualna jest zatem bezpośrednim następstwem, braku wśród kobiet skromności przede wszystkim w ubiorze, bo jednak ciało kobiet jest dziełem sztuki i było zawsze źródłem inspiracji artystycznej, aczkolwiek obecnie stanowi obiekt pożądania seksualnego, ponieważ kobiety ubierają się jak dziwki i mądre przysłowie: „Jak cię widzą, tak cię piszą”,  sprawdza się w tym przypadku znakomicie.

Jesteśmy wygnanymi z raju upadłymi Bogami i od tamtego momentu rozmnażamy się drogą bezpośredniego kontaktu seksualnego i nic nie wskazuje na to, że proces fizycznej reprodukcji kiedykolwiek się skończy, niemniej jednak dzieci posiadają Boski potencjał, ale tylko takie, które zostały świadomie spłodzone przez mężczyznę oraz kobietę, czujących do siebie prawdziwą miłość, która przebiegała najpierw na płaszczyźnie miłości platonicznej. Sprawa wygląda zupełnie inaczej, gdy dziecko jest produktem ubocznym fascynacji cielesnej, lub zostało spłodzone przypadkowym kontaktem seksualnym i wówczas dochodzi do podwójnej tragedii, bowiem niechciana ciąża jest w wielu przypadkach usuwana, co jest morderstwem i kosmos dosłownie płacze, a jeżeli dziecko ujrzy świat, to jest niestety pozbawione iskry miłości kochających się rodziców i ma mniejsze szanse na osiągniecie wyższego pułapu duchowego, choć nie można wykluczyć cudu, gdy dziecko przebywa wśród mądrych ludzi.

Wymienione wyżej aspekty człowieczeństwa i zwykła edukacja, leżały moim zdaniem u podstaw niedawnej epickiej kontrowersji z zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej przez PiS, i nie był to jakiś zamach na prawa kobiet, lecz próba ich ratowania, bowiem aborcja w Polsce jest de facto legalna w postaci tabletki poronnej i sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji. Powszechna akceptacja tej miękkiej formy aborcji, może otworzyć w niedalekiej przyszłości drzwi do jej pełnej legalizacji w związku z tym, politykom PiS przyświecało dobro narodu, natomiast kościół pragnął subtelnie wskazać ludziom krętą i jedyną ścieżkę do raju, ale szlachetne zamiary oraz mądre słowa nie znalazły wśród kobiet pozytywnego oddźwięku i wzbudziły niespotykaną od dawna furię i agresję.

Czarne protesty ilustrowały infantylne pojmowanie kwestii intymnych i moralnych przez Polskie kobiety, natomiast prymitywne i chamskie slogany „Moje ciało, moja macica” oraz transparenty z kobiecymi narządami płciowymi utrwaliły we mnie smutne przekonanie, że młodsze kobiety straciły podstawową przyzwoitość i fantazjują o seksie więcej niż mężczyźni. Można odnieść wrażenie, że kobiecy mózg znajduje się poniżej jej pępka i sensem życia kobiety jest wyłącznie seks, ciało oraz materia i swoim przyziemnym zachowaniem, te współczesne Ewy niszczą resztki duchowości mężczyzn.

Jak wspomniałem kobiety kształtują zmysły mężczyzn i kobiety w demokracji często posiadają decydujący głos i przypuszczam, że PiS przyszłych wyborów za sprawą kobiet nie wygra wobec tego, istnieje realna perspektywa, że Polska zamieni się w sodomę, lecz do całkowitej gomory nie dojdzie, bo jest w Polsce wzór rozsądku, moralności i abstynencji – Kościół katolicki, lecz wściekłe plucie na kościół do jakiego dochodziło w trakcie protestów nic dobrego tej instytucji religijnej i Polsce nie wróży. Pospolity kretynizm i hipokryzja Polskich kobiet przynoszą hańbę głupocie, ponieważ większość kobiet uczestniczących w protestach w niedzielę można spotkać w kościołach, gdzie na kolanach gorliwie modlą się o zbawienie.

Problematyka z aborcją, prostytucją, pornografią z rozwodami oraz wiele innych ludzkich tragedii mogą być zatem rozwiązane zwykłą wstrzemięźliwością seksualną, ponadto wyzwolony mózg lepiej pracuje i dusza się szlifuje. Tyle z moich wypocin na ten temat i zapraszam do wysłuchania bardzo ciekawej wypowiedzi Rosyjskiego filozofa Łazariewa odnośnie seksu i pornografii.

Medialny nacisk na seks spotęgowany powszechną pornografią jest więc świadomym działaniem jakiejś światowej lub nadprzyrodzonej siły, która pragnie uwięzić ludzkie dusze na zawsze w delikatnych ciałach. Człowiek na bodźce natury seksualnej jest najmniej odporny wobec tego, indoktrynacja seksualna jest głównym tematem wielu programów 2000px-heart_corazon-svgtelewizyjnych, filmów, publikacji i edukacji małych dzieci a wszystko po to aby człowiek ciągle się rozmnażał i żeby jego dusza nigdy nie opuściła ciała. Zanim indoktrynacja seksualna przybrała współczesnych ordynarnych i chamskich cech, ludzie przez setki lat byli poddawani dość subtelnemu praniu mózgów i na pozór niewinny oraz piękny symbol serca, po obróceniu o 180 stopni, do złudzenia przypomina kobiecą anatomię i pozycję kobiety podczas stosunku.

P.S. Może jednak w aborcji jest jakiś głębszy, ukryty sens i ta skrajnie brutalna forma eugeniki, oczyszcza ziemię z ludzkich pasożytów, bo czy matka która rozważała usunięcie ciąży, wychowa swoje dzieci na szlachetnych ludzi ? Niemniej jednak, wykluczam tą opcję, bowiem środki prowadzące do celu są niewspółmierne do cierpienia zadawanego nienarodzonemu dziecku, a ziemia i Bóg nigdy by do tego się nie posunęli, aczkolwiek ludzie swoim bestialskim zachowaniem w stosunku do ziemi, zwierząt i roślin oraz samych sobie nie pozostawili wyższej sile wyboru. Nasze zdolności umysłowe zobowiązują do roztoczenia opieki nad całym życiem na ziemi, ale nic z tego nie wyszło i nawet sami wysłannicy Boga – Budda, Jezus, Mahomet nie potrafili wzbudzić w człowieku mądrości w związku z tym, Bóg umył od nas ręce i dał nam absolutną wolność.

Działalność człowieka w ramach „Róbta co chceta”, zamieniła ziemię w śmietnik w efekcie czego, rasa ludzka ulega samozagładzie na wiele sposobów w tym poprzez aborcję, wojny, choroby, ale jestem pewien, że kilku zdyscyplinowanych ludzi ogień i presja dnia codziennego zahartuje do tego stopnia, że będą odporni na pokusy materialne oraz cielesne i te ludzkie diamenty będą w przyszłości spadkobiercami ziemi.

 

 

Złota pożywka

Dzień pozbawiony iluzji o nadchodzącym bogactwie jest dniem straconym i masowe media dostarczyły ludziom znowu nadzieję na bogactwo, które lada dzień nadejdzie w formie złota z pociągu Hitlera i Polacy są przekonani, że dostaną po sztabce, ale dostaną zawału gdy się zorientują, że znowu zostali zrobieni w chuja. Niemniej jednak trzeba dać ludziom temat zastępczy w związku z tym, co kilka miesięcy media z politykami tradycyjnie składają ludziom jakieś obietnice, lub tworzą fantastyczne perspektywy radykalnej poprawy życia i Polacy bezmyślnie połykają każde gówno. Nie ulega wątpliwości, że opowieść ze złotym pociągiem i gorączka złota jaka opętała umysły Polaków, jest bardzo skutecznym sposobem odwrócenia uwagi od nędzy i biedy w tym kraju.

Relatywnie niedawno politycy i eksperci pierdolili Polakom, że za rok lub dwa Polska będzie drugim Kuwejtem, ponieważ mamy ponoć kolosalne pokłady ropy i ludzie skakali z radości, ale gdy euforia przycichła, to Tusk zaczął pleść farmazony o zielonej wyspie dobrobytu i motłoch znowu się cieszył, ponadto już od 50 lat szukają w Polsce komnaty Bursztynowej, a teraz histeria ze złotym pociągiem sięga zenitu i Polacy są przykuci do Telewizji i tylko o tym rozmawiają, tymczasem politycy kradną już w biały dzień na oczach ludzi miliardy dolarów, ale Polacy mają to w dupie, bo ślina im cieknie na myśl o złocie z pociągu Hitlera.

Jeżeli znajdą cokolwiek, to wykopią skrzynię ze sfałszowanymi dokumentami Hitlera i jego osobistym rozkazem odnośnie rzekomej eksterminacji żydów, ale z racji tego, że dokumenty znaleziono w Polsce, to na Polakach spocznie obowiązek wypłacania miliardów dolców żydom w rekompensacie za ich cierpienie, bo z pewnością jakiś spreparowany dokument będzie odnosił się do roli Polaków w holokauście i wówczas nie miliardy, lecz tryliony głupi Polacy będą bulić. Numer ze złotym pociągiem może być zatem dziełem żydów, bowiem trywialną bajeczką o złotym pociągu, odgrzewają swoją martyrologię związaną z holokaustem oraz demonizują Hitlera i przy okazji znajdą następnego dawcę pieniędzy – Polskę.

No dobra, o złocie możemy zapomnieć, bo tylko dureń w te bajki by uwierzył, ale nie zapomnijmy, że Wałbrzych kojarzy się z wielkim osiągnięciem Polskiej myśli technicznej z tzw. biedaszybami i ten region jest najbiedniejszy w całej Polsce, lecz histeria ze złotem, sprowadziła do Wałbrzycha tysiące ciekawskich, przez co knajpy oraz hotele są pełne i na jakiś czas euforia turystyczna da ludziom nadzieję na lepsze jutro, aczkolwiek perspektywa złotej przyszłości ciągle drąży umysły pazernych Polaków. Można więc odnieść wrażenie, że legenda ze złotym pociągiem jest standardowym wybiegiem socjotechnicznym władz Wałbrzycha, aby ściągnąć do miasta turystów i załatać na jakiś czas dziurę budżetową.

Oczekiwałem od mediów bardziej wyrafinowanej indoktrynacji i lepszej formy odwracania naszej uwagi od istotnych problemów dnia codziennego, bowiem pierdoły ze złotym pociągiem są na żenująco niskim poziomie i nawet zwykły dałn tych bredni nie wziął by na serio, ale widocznie zdolności umysłowe narodu Polskiego są de facto na poziomie kretyna w związku z czym, popyt na debilizm wszelkiego rodzaju w tym kraju jest wielki i ludzie pragną więcej bzdur i dlatego min. kościoły są pełne, bo tam głupota goni skrajną głupotę.

Aczkolwiek złota w kościołach jest jeszcze więcej i ten aspekt wiary katolickiej działa na ludzi jak magnes, niemniej fascynacja kobiet złotymi ozdobami oraz świecidełkami jest poniekąd zrozumiała, bowiem one żyją w świecie fantazji i potrzebują lśniących ozdób jak ryba wody, lecz mężczyźni powinni być bardziej pragmatyczni.

Boże ciało

W religii chrześcijańskiej a zwłaszcza w katolicyzmie, jakimś dziwnym trafem kładzie się ogromny nacisk na ciało jak nie Jezusa to Maryi w kontekście rzekomego dziewiczego poczęcia, i generalnie kwestie seksualności człowieka i jego grzesznego, nieczystego ciała są bardzo popularnym tematem kazań, czytań, ewangelii, zaś drugim ulubionym tematem jest oczywiście śmierć i trzecim pieniądz, aczkolwiek gdy kler wspomina o ciele, to często nawiązuje także do pieniędzy oraz do śmierci i na odwrót w związku z tym, można odnieść wrażenie, że jest to religia forsy, seksu oraz śmierci i osobiście chrześcijaństwo kojarzę wyłącznie z powyższymi kwestiami. Namolne wałkowanie tych chrześcijańskich bzdur do głów miliardów ludzi przez setki lat, potrafiło zamienić spory segment męskiej populacji w homoseksualistów lub zboczeńców, co widać po zachowaniu i ubiorze współczesnych mężczyzn, natomiast kobiety z pewnością zamieniły się w prostytutki. Na poparcie mojej hipotezy chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że wszędzie tam gdzie ludzie identyfikują się z chrześcijaństwem, tam prostytucja oraz pornografia jest de facto legalna, ale oprócz klasycznej prostytucji istnieje też druga – przed małżeńska i chrześcijanki są w niej lepsze niż nawet w tej tradycyjnej.

Żeby dowiedzieć się czy naród jest mądry oraz silny i czy jest przed nim przyszłość nie trzeba z nikim rozmawiać, wystarczy zwrócić uwagę na kwiaty każdego narodu – kobiety i w jaki sposób one się ubierają. Pod tym względem państwa zachodnie w tym w Polska i Rosja nie wyglądają najlepiej i jak tak dalej pójdzie, to kobiety będą niedługo wychodzić z domów praktycznie nago, ale nie jest to powód do dumy bądź radości i nie wskazuje on na rzekomą wolność lub postęp, lecz jest najlepszym dowodem świadczącym o kompletnym upadku wspomnianych narodów.  W normalnych społeczeństwach ludzie potrafią zachować umiar w ubiorze a także  w kwestiach etycznych oraz moralnych, ale są to narody gdzie władzę sprawują mężczyźni zaś Bogiem jest również mężczyzna, czego absolutnie nie można powiedzieć o państwach białego człowieka w których rządzą obecnie kobiety i co prawda istnieje w nich koncept męskiego Boga Jezusa, lecz zszedł on na drugi plan i Boginią jest teraz kobieta.

Aczkolwiek Jezus nigdy nie okazywał szczególnej męskości, ponieważ żaden normalny mężczyzna by tyle nie przebaczał i nigdy bez walki nie pozwolił by się zamordować, zaś Jezus z uwłaczającą pokorą nie godną mężczyźnie wszystkim przebaczał, ponadto dobrowolnie poszedł na śmierć i jeszcze lamentował do drugiego Boga, a podobno istnieje jeden nieśmiertelny Bóg ? Jezus nie może być zatem pozytywnym przykładem dla mężczyzny i tylko jego długie włosy oraz broda świadczą o męskości, zaś cała reszta nie logicznych Jezusowych farmazonów jest dobra dla kobiet i dzieci. Bez wątpienia krwawy i brutalny stary testament jest ciekawszą literaturą fantastyczną od całkowicie zniewieściałego nowego testamentu, albowiem biblijny Bóg jak przystało prawdziwemu mężczyźnie, musi sporadycznie wyładować swoją złość i bezlitośnie morduje tysiące ludzi, pali miasta lub zalewa świat wodą i być może tu leży tajemnica sukcesu żydów oraz muzułmanów, bowiem oni mają męskie i bardziej przejrzyste zasady religijne ?

Tradycyjnym argumentem na Boskość Jezusa, jest jego rzekome objawienie światu prawdy, mówiącej o tym, że trzeba się kochać, nie wolno kraść, cudzołożyć i zabijać itp., ale musimy pamiętać, że ludzie istnieli setki tysięcy lat przed Jezusem i zawsze żyli według tych poniekąd oczywistych i fundamentalnych reguł, które były wpajane dzieciom przez mądrych rodziców, ponadto ojcowie uczyli synów honoru i męstwa zaś matki swoje córki czystości cielesnej i nie potrzebowali do tego Jezusa.

Najwięcej szkody białemu człowiekowi wyrządziła religia Chrześcijańska i straty przez nią spowodowane są już nie do powetowania, aczkolwiek owczą pokorę, absurdy teologiczne, można pokonać i wielu mądrych mężczyzn na przestrzeni dziejów skutecznie to zrobiło, ale nic już nie uratuje kobiet, bowiem one zostały śmiertelnie zatrute chrześcijaństwem, zwłaszcza wizerunkiem dziewicy Maryi z dzieckiem w rękach i białe kobiety niszczą teraz świat, same siebie oraz własne potomstwo po chrześcijańsku, elastycznie przystosowując koncept Maryi dziewicy na swoje potrzeby. Wprawdzie mnóstwo współczesnych białych kobiet swoim zachowaniem i obyczajami nie wiele rożni się od prostytutek, to w ich prostych rozumach one identyfikują się z niewinną i czystą Maryją zawsze dziewicą, na domiar złego jej miłosierny syn Jezus każdy grzech przebaczy.

Dziewicze poczęcie dziecka jest niemożliwe z punktu widzenia ludzkiej anatomii i każdy o tym wie, zaś narodziny za sprawą cudu Boskiego większość ludzi również wyklucza w związku z tym, pozostaje jedno najprostsze wytłumaczenie narodzin Jezusa a mianowicie, Maryja zdradziła Józefa i zaszła w ciąże z obcym mężczyzną, a skoro uznali ją za świętą kobietę i mówią żeby iść jej śladem to przed kobietami otworzyła się perspektywa naśladowania Maryi i co najważniejsze, rzekoma świętość Maryi zwalnia kobiety od odpowiedzialności za swoje czyny, ponadto Jezus przebaczył prostytutce Magdalenie grzechy i w religii Chrześcijańskiej została ustanowiona świętą. Czyli można być prostytutką, bo w końcu Maryja bardzo ją przypomina a Magdalena nią była i skoro sam Bóg na to zezwolił to i ja mogę iść śladem tych świętych kobiet. Na tej prostej i przewrotnej zasadzie funkcjonuje kobiecy mózg i z racji tego, że mężczyźni również połknęli nonsens z dziewiczym poczęciem, to nikt kobietom nie wbije już sensu do głów i nie wytłumaczy o co tak naprawdę w tym koncepcie chodzi.

m_sercaTen na pozór niewinny i piękny wizerunek wyrządził więcej strat niż wszystkie katastrofy naturalne i plagi jakie nawiedziły ludzkość, bo nie ma już praktycznie białej kobiety, która by zachowała dziewictwo dla swojego męża, a wszystko zaczęło się od mniej więcej XII wieku, kiedy w Europe zachodniej narodził się kult Maryjny i obecnie zbieramy jego owoce w formie powszechnej prostytucji, feminizmu, pornografii, aborcji, homoseksualizmu, rozkładu więzi małżeńskich itp.

Wobec tego, jeżeli jesteś młodym mężczyzną i szukasz żony oraz wiernej towarzyszki do końca życia, to bierz tylko dziewczynę która ubiera suknie a najlepiej żeby była wyznania muzułmańskiego, albowiem suknia świadczy o skromności kobiety, zaś religia muzułmańska o tym, że kobieta rozsądnie myśli a przede wszystkim gwarantuje, że jest dziewicą i wówczas możesz być pewien, że dziecko jest twoje a nie innego mężczyzny, ponadto pierwsza miłość oraz dziewictwo małżonki jest kluczem do zdrowego i bardzo  inteligentnego potomstwa. Stroń od chrześcijanek i katoliczek radzę ci dobrze, bo nie ma na świecie większych hipokrytek oraz prostytutek i nie panikuj jeżeli nie znajdziesz czystej kobiety, z czym mogą być wielkie kłopoty w Polsce i na zachodzie, bo perspektywa samotnego życia nie powinna być dla normalnego mężczyzny żadną tragedią i ma swoje wielkie plusy zwłaszcza, że ryzyko płacenia alimentów za nie swoje dziecko spada wówczas do absolutnego zera i oczywiście nie stracisz dachu nad głową, ponadto samotność z ciszą, której nie zaznasz już nigdy w towarzystwie białej kobiety sprzyja logicznemu oraz bardzo twórczemu myśleniu i jest domeną wybitnych mistyków, filozofów, artystów i naukowców.

Szanse na znalezienie dziewicy z wiekiem maleją więc astronomicznie i lepiej już sobie później nie zawracać głowy małżeństwem, bowiem z upływem lat każdemu mężczyźnie przybywa bagażu życiowego oraz nawyków zaś wielu kobietom w wieku około 30 lat, przybywa rozwodów oraz dzieci z rożnych małżeństw i śmietnika w głowach, ponadto większość kobiet po 30-stce jest na tzw. lekach psychotropowych. Związek ludzi w średnim wieku nie ma szans powodzenia wobec tego, jeżeli nie pobrałeś się mając jakieś 20 lat z czystą kobietą i twoją pierwszą miłością to znaczy, że twoim przeznaczeniem jest samotność, oprócz tego spłodzenie potomstwa w średnim wieku wiąże się z podwyższonym ryzykiem chorób lub nawet z poważnymi wadami fizycznymi dziecka. Niestety wielu głupich mężczyzn z desperacji, aczkolwiek przeważnie z braku seksu, wskakuje w ogień i biorą za żony starsze wielodzietne kobiety, zaś po kilku latach z jeszcze większej rozpaczy popadają w alkoholizm, lądują w więzieniach za niepłacenie alimentów lub popełniają samobójstwa.

Aluzja, że za każdą fortuną i sukcesem mężczyzny stoi mądra kobieta jest zatem całkowicie błędna, ponieważ mądre kobiety wymarły wraz z przyjściem chrześcijaństwa, natomiast te które przeżyły zostały spalone na stosach świętej inkwizycji. W związku z tym, współczesne kobiety charakteryzują się pasożytniczym czerpaniem korzyści finansowych z ciężkiej pracy męża, zaś w razie rozwodu potrafią bezkompromisowo pozbawić byłego męża całego dorobku jego życia, a zwłaszcza pieniędzy oraz domu co przychodzi kobietom bardzo łatwo, bowiem sądy rodzinne zawsze staną po stronie kobiety, choćby nawet z jej winy doszło do rozpadu małżeństwa.

Dziewicze poczęcie Jezusa przez Maryję możemy pomiędzy bajki włożyć, jak i większość innych magicznych trików i cudów w religii chrześcijańskiej, ponieważ żadna kobieta w tamtych czasach nie miała by odwagi powiedzieć swojemu mężu, że została cudownie zapłodniona Boskim nasieniem i jaki mężczyzna wziął by takie coś na serio, ponadto wszystkie cudzołożnice były wówczas kamieniowane i nie mielibyśmy Maryi a jeżeli Maryja istniała to daleko było jej do świętej i miała wiele wspólnego ze sławną Magdaleną. Mit dziewiczego poczęcia przetrwał jednak ponad 2 tysiące lat i wielu ludzi jest święcie przekonana o jego prawdzie. Zresztą jaka była by reakcja współczesnego mężczyzny, gdyby żona oznajmiła, że duch święty ją zapłodnił ? Każdy normalny mężczyzna z pewnością odesłał by żonę najpierw do psychiatry a następnie zmienił by zamek w drzwiach i wziął by rozwód, no chyba, że Polscy mężczyźni przeistoczyli się już całkowicie w uległe katolickie barany i wychowywali by nie swoje dziecko na wzór Józefa. Tu w katolickim burdelu i paranoi nic nie wykluczam i wszystko jest możliwe, aczkolwiek mężczyźni jeszcze trochę oleju w głowach mają i nikogo nie powinien dziwić fakt, że wielu mężczyzn nie tylko w Polsce bardzo często przeprowadza badania genetyczne aby upewnić się że dziecko jest ich, albowiem duch święty nawiedza wiele współczesnych żon, przeważnie wtedy gdy mąż jest w delegacji lub walczy o wolność i demokrację w Iraku lub w Afganistanie.

Niemniej jednak, ta fantazja religijna niesie w sobie bardzo ważny przekaz i tylko nieliczni potrafili odkryć jej sens, aczkolwiek w kulturze Arabskiej wszyscy są jej świadomi i do niedawna wśród białych ludzi większość również wiedziała o co chodzi z kwestią dziewiczego poczęcia ale nie w kontekście religijnym, lecz w osobistych relacjach pomiędzy mężczyzną a kobietą.

Największy skarb

Dlaczego od zarania dziejów mężczyźni byli gotowi przebyć wszystkie morza i góry, zabić smoki i pokonać rywali aby zdobyć rękę księżniczek ? Metafora z popularnych bajek jest całkowicie na miejscu, bowiem oni walczyli o największy skarb jaki mężczyzna może posiadać a mianowicie, o dziewictwo swojej kobiety, które zapewni mu zdrowego, inteligentnego syna i przetrwanie jego rodu jest wówczas zagwarantowane. Do czasów współczesnych Arabowie tej pięknej zasady przestrzegają, zaś u białych ludzi ta żelazna reguła zniknęła i przed wyjściem za mąż, młode białe kobiety prześcigają się w ilości partnerów seksualnych i generalnie są bardzo dumne z tego powodu w związku z tym, dziewictwo jest tutaj pogardzane i prawie każdy uważa ten zwyczaj za staroświecki i bardzo prymitywny, nie godny nowoczesnego człowieka.

Śmiem twierdzić, że w oryginalnych przekazach chrześcijańskich dziewiczego poczęcia nie było i jest to czysto żydowski koncept celowo stworzony i spełniał on bardzo ważną rolę w kształtowaniu nowej świadomości Europejskiej z naciskiem na seks i przypuszczam, że kult dziewicy Maryi był fundamentem na którym powstała powszechna prostytucja tak często spotykana wyłącznie w państwach chrześcijańskich, zaś bardzo rzadko spotykana u pogan i nie istniejąca wśród wyznawców islamu. Dziewicze poczęcie i generalnie kult Maryjny stworzył także podwaliny pod współczesny feminizm, homoseksualizm, rozkład rodziny i zniszczył w białych narodach siłę męską, aczkolwiek ten proces dopiero teraz odniósł pełen sukces i współcześni biali mężczyźni nabrali cech żeńskich oraz homoseksualnych a źródłem tego zniewieściałego zachowania jest religia chrześcijańska.

Chrześcijański kult dziewicy Maryi wstępnie wszczepił w rozumy Europejczyków kwestie związane z seksualnością, ale zostały one podniesione do absolutnego absurdu za sprawą katolicyzmu, który stworzył na potrzeby kobiet dziesiątki jak nie setki innych świętych dziewic oraz panienek, ponadto celibat kleru, służebnice pańskie siostry zakonne, ewangelie o prostytutce Magdalenie i związane z tą postacią intrygujące pytanie, czy aby ta kobieta nie miała bliższych ( cielesnych ) stosunków z samym Jezusem, otworzyły seksualną puszkę Pandory i w społeczeństwach Europejskich zaspokojenie żądzy seksu obok głodu jest najważniejszym instynktem oraz tematem niezliczonych rozmów, debat, filmów i od kilkunastu już lat, zagadnienia seksualne są tematem nauczania małych dzieci w szkołach, a na zachodzie nawet w przedszkolach.

Co prawda reformacja kościoła katolickiego oczyściła chrześcijaństwo z celibatu, zakonów kobiecych, zlikwidowano wspomniane święte Maryje, z krzyża zdjęto zwłoki nagiego Jezusa i w ten sposób powrócono do relatywnie zdrowych fundamentów chrześcijaństwa, ale koncept dziewicy Maryi pozostał, ponadto reformacja pozwoliła kobietom odprawiać msze co było moim zdaniem kolosalnym błędem, bowiem narodził się wówczas feminizm, który ostatecznie zniszczył męskość oraz wywyższył kobiety do poziomu nieomylnych Bogiń przed którymi współcześni sfeminizowani mężczyźni dosłownie klęczą i spełnią ich każde życzenie a zatem, mimo tego że żydowski kościół katolicki w Europie zachodniej podczas reformacji zniknął i wraz z nim wiele zboczonych kwestii, to jednak raz wszczepiony wirus dziewicy Maryi drążył umysły ludzi do tego stopnia, że w czasach współczesnych kobiety przejęły absolutną władzę w strukturach rodzinnych i stopniowo w rządach z wielką szkodą dla całych społeczeństw i dla nich samych, ponadto przedmałżeńska prostytucja młodych kobiet jest powszechnym i bardzo cenionym zjawiskiem wśród kobiet, co gorsza biali mężczyźni również preferują kobiety, które mają tzw. doświadczenie seksualne !

Najgorszą formą prostytucji jest zatem prostytucja przedmałżeńska w związku z tym, mam większy szacunek do prostytutki tradycyjnej, niż do kobiety która przed zawarciem związku małżeńskiego uprawiała seks z innymi mężczyznami. Ktoś może zaprzeczyć i wskazać, że poligamia występująca bardzo sporadycznie w kulturze Arabskiej jest formą prostytucji ale nic bardziej błędnego, ponieważ kobiety w tych związkach mają tylko jednego mężczyznę w życiu, tak więc poligamia z prostytucją nie ma nic wspólnego, natomiast de facto prostytutkami są kobiety, które współżyły seksualnie przed za mąż pójściem, czyli większość białych kobiet.

Ktokolwiek zatem wymyślił koncept dziewiczego poczęcia odwalił kawał dobrej roboty i jeżeli zrobili to żydzi to świadczy o tym, że są bardzo przebiegłymi i mądrymi ludźmi, bo tym miękkim sposobem całkowicie podbili i unicestwili białe narody a przede wszystkim, zlikwidowali siłę męskiego rozumu czyli patriarchat, zaś przewodnia rola kobiet w białych narodach, feminizm – prostytucja i związany z tym homoseksualizm oraz aborcja są już tylko dopełnieniem zła i możemy być pewni, że narody w których kobiety sprawują władzę upadną i dlatego narody Arabskie są obecnie niszczone, bowiem tam zdrowe zasady życia oraz patriarchat jeszcze przetrwały, aczkolwiek oni zostaną również podbici i może to nastąpić za 50 lub 100 lat, ale z pewnością stoczą się moralnie i etycznie do poziomu białego człowieka, bo nie zapomnijmy, że luźne i zgniłe chrześcijańskie zasady moralnie potrzebowały blisko 2 tysiące lat na przekształcenie rozsądnych Europejczyków w opętanych seksem debili.

Bezpośrednim następstwem chrześcijańskiego stylu życia, jest bardzo powszechna w środkach masowego przekazu pornografia notabene coraz bardziej ohydna i brutalna, która jest również ekskluzywną domeną białych kobiet, a przodują w niej już od dłuższego czasu chrześcijańskie Polki, Rosjanki, Ukrainki.

Ludzie w cywilizacji tzw. łacińskiej czyli zachodniej w tym w Polsce, Rosji itp. generalnie nie mają już pojęcia na czym polega czystość cielesna oraz duchowa i zwłaszcza kobiety straciły zwykłą przyzwoitość oraz skromność, a jest to rezultat braku mężczyzn w tych państwach, którzy swoim logicznym rozumem jeszcze do niedawna potrafili ukształtować i okiełznać charakter kobiety. Feminizm zatem wyzwolił kobiecą głupotę, naiwność, łatwowierność a unicestwił męski rozsądek, wstrzemięźliwość i logikę, zaś ustrój demokratyczny pozwolił kretynkom wybierać rządy, które nigdy nie zapewnią społeczeństwom godnego i bezpiecznego życia, ponieważ do głosu dopuszczono próżne kobiety, natomiast kompletnie zniewieściali mężczyźni, twardo rządzeni jak psy przez kobiety, posłusznie ze strachu przed ich gniewem i żeby nie urazić swoich tzw. księżniczek postępują według ich rozkazów i demokracja głupków funkcjonuje jak należy.

Antyczni Grecy o tym bardzo istotnym fakcie wiedzieli już ponad 2500 tysiące lat temu w związku z tym, w demokracji Ateńskiej kobiety i bezmyślny motłoch nie posiadał prawa głosu i demokracja opierała się na rządach wąskiej grupy bardzo wykształconych i wybitnie mądrych mężczyzn, przez co Hellenistyczna Grecja była kolebką piękna, sztuki, mądrości i promieniowała logiką na cały świat, czego nie można powiedzieć o współczesnych państwach demokratycznych, zaś demokratyczna Polska jest przykładem skrajnej głupoty i znowu kobiety wykazują się na tym polu wybitnym nonsensem, bowiem co cztery lata głosują tradycyjnie na tych samych skurwieli i relatywnie niedawno w kontekście tzw. seks afery z Andrzejem Lepperem, Polki pokazały do czego ich ptasie móżdżki zatrute feminizmem i seksem czyli chrześcijaństwem są zdolne.

Z życia wzięte

aneTak naprawdę, Andrzeja Leppera zniszczyły kobiety i nawet 100 procentowe dowody na jego niewinność nie pomogły, ponieważ dla większości Polskich kobiet słowo pospolitej kurwy i prostytutki jest cenniejsze od dowodów DNA. Współczesna Maryja zawsze dziewica Aneta Krawczyk jest dla wielu kobiet ideałem tzw. Matki Polki, ponieważ walczyła o równouprawnienie kobiet nadstawiając dupy na prawo i lewo i ma trójkę dzieci nie wiadomo z kim i być może wyskrobała dziesięć razy tyle, ale jej sława wzrosła gdy oskarżyła o gwałt i ojcostwo Łyżwińskiego, bardzo bliskiego współpracownika Andrzeja Leppera i poniekąd odniosła sukces, bowiem Łyżwińskiego osadzono w areszcie na blisko 2 lata, choć badania DNA oczyściły go z zarzutów ojcostwa dziecka. Komuś bardzo zależało na politycznym zniszczeniu Andrzeja Leppera i skoro bezpodstawne zarzuty natury seksualnej odniosły wielki sukces z Łyżwińskim, to Krawczyk oskarżyła tym razem samego Leppera o gwałt i ojcostwo, a Polskie kobiety dosłownie wyły z radości. W odpowiedzi na te bezpodstawne zarzuty, Lepper poddał się badaniom DNA i został wykluczony z ojcostwa i człowiek by pomyślał, że sprawa zamknięta zaś kobieta powinna znaleźć się więzieniu, ale nie w tej katolicko – feministycznej Polskiej paranoi, bowiem łatka gwałciciela wystarczyła i nadal był gnębiony w sądach a głupie Polki, Leppera jeszcze bardziej znienawidziły i jego szanse polityczne praktycznie spadły do zera.

Opętane seksem katolickie Polki poczuły krew i choć dowody DNA są niepodważalnym materiałem uniewinniającymi, to jednak logika kobietom nigdy nie przemawia do rozumów i większość była nadal przekonana, że Lepper jest ojcem dziecka i od tego momentu Andrzej Lepper zamienia się w uniwersalny symbol gwałciciela i zwyrodnialca seksualnego. Niewinny człowiek został zatem zniszczony za sprawą pustych jak bęben głupich Polskich kobiet notabene katoliczek co jest normalnym zjawiskiem, bo jak wspomniałem chrześcijanki/katoliczki pod względem durnoty są najlepsze i ponadto seks jest ich drugim ulubionym tematem w związku z czym, nic dobrego po nich się nie można spodziewać, ale Polscy sfeminizowani mężczyźni również stanęli po stronie tych pospolitych kretynek i pod adresem Leppera rzucali jeszcze większymi kalumniami i szyderstwami. Andrzej Lepper był jedynym uczciwym, pragmatycznym, skromnym politykiem w okresie ostatnich 26 lat i Polska pod jego rządami mogła by zapewnić ludziom godne, bezpieczne życie, niestety kilka lat później po aferze Lepper został zamordowany, ponieważ nadal stanowił poważne zagrożenie dla rządów kobiet i motłochu – Polskiej demokracji.

Aneta Krawczyk posiada zatem wszelkie atrybuty Maryjne, bowiem nie wie z kim ma dziecko  w związku z czym, dosłownie po trupach niewinnych mężczyzn nadal szuka swego Józefa, a że jest już bardzo bogata i sławna to z pewnością frajer się znajdzie i dam sobie rękę odciąć, że ta kobieta jest wierną chrześcijanką czyli hipokrytką. W ten sposób funkcjonuje cywilizacja białego człowieka a jej fundamentem jest chrześcijaństwo i nieodłączny czynnik tej religii – święta prostytucja.

Zarzuty prostytucji przedmałżeńskiej lub tej tradycjonalnej kobiety potrafią odeprzeć argumentem ślepej młodzieńczej miłości, zaś feministki twierdzą, że wina leży wyłącznie po stronie mężczyzn i generalnie kobiety dość umiejętnie maskują swój rozwiązły styl życia, ale one mimowolnie na co dzień pokazują całemu światu ile są warte, gdy wychodzą na ulicę praktycznie rozebrane.

13239236_1754580994824095_5205093955460315214_nMistyka kobiety polega na jej skromnym zachowaniu i ubiorze, ale wśród białych kobiet ona już w zasadzie nie istnieje, bowiem kobiety są wolne i podejmują zawsze złe decyzje i czar kobiety wstępnie pryska gdy otworzy usta i zacznie głośno mówić lub klnąc zamiast spokojnie się wypowiadać, ale uroda kobiety całkowicie znika, kiedy biała kobieta wyjdzie na ulicę praktycznie naga, ubrana np. w skrajnie obcisłe leginsy, które oddzielają jej ciało od świata zewnętrznego zaledwie milimetrową warstwą materiału. Jak reaguje na ten widok przeciętny mężczyzna ? Oczywiście wielką radością a przede wszystkim ogromnym podniecaniem seksualnym i tylko ten zwierzęcy instynkt skłania go do bliższego poznania takiej kobiety a wówczas, liczy się już tylko seks zaś głębia duchowa, intelekt, mądrość w ich związku już nigdy nie zaistnieje. Białe kobiety są moim zdaniem stracone, aczkolwiek one rodzą dzieci i przeważnie same wychowują następne pokolenie prostytutek i pospolitych debili oraz homoseksualistów.

Wy chrześcijanie/katolicy nie macie zatem żadnego prawa sugerować mądrym kobietom Arabskim w jaki sposób powinny się ubierać, zaś Arabom w jaki sposób powinni traktować kobiety, bowiem normalny mężczyzna wolał by zobaczyć kobietę w długiej sukni i z włosami zakrytymi w chustę lub nawet ubraną w burkę, niż praktycznie nagą na Polskiej i Europejskiej ulicy. Wy już nigdy nie zrozumiecie tego, że kobiety Arabskie szanują swoje ciało i tylko jej mąż ma prawo ujrzeć ją nagą, zaś białe zamężne kobiety eksponują swoje narządy płciowe całemu światu, ponadto białe kobiety stoczyły się już całkowicie w otchłań absolutnego zła, bowiem mordują swoje nienarodzone dzieci a to świadczy o tym, że kobiety straciły rozumy i są gorsze od zwierząt. Najpierw posprzątajcie swój własny chrześcijańsko/katolicki burdel a dopiero wtedy obcym ludziom prawcie morały.

Podsumowanie

Przypominam, że w religiach pochodzenia żydowskiego a zwłaszcza w chrześcijaństwie przeplata się bardzo wiele wątków z podtekstem seksualnym, grzechami cielesnymi, prostytucją zaś w katolicyzmie seks obok pieniądza jest drugim tematem ewangelii, czytań apostolskich i oczywiście kler uczy ludzi jak współżyć seksualnie, ponadto kobieta w formie mnóstwa świętych panienek i setek świętych lub błogosławionych kobiet przewyższa samego Jezusa w popularności i w Polsce, święta żydówka Maryja zawsze czysta dziewica jest de facto królową Polski. Mimo postępu cywilizacyjnego i edukacji koncept dziewicy Maryi matki jednak przetrwał i wałkowanie tych bzdur w głowy przez setki lat zaowocowało obecnie wywyższeniem współczesnej kobiety do rangi Maryi, nawet jeżeli kobieta jest prostytutką lub zamorduje swoje dziecko, bo przecież sam Jezus przebaczył prostytutce Magdalenie co zrobi obecnie ksiądz podczas spowiedzi. Przewrotny koncept Maryi i jeszcze gorszy pomysł ze spowiedzią świętą, był początkiem końca odpowiedzialnej i rozumnej białej kobiety w związku z czym, doszło do największej katastrofy ludzkości, bowiem kobiety w białych nacjach obecnie praktycznie rządzą i zaczęły od siebie na wzór dziewicy Maryi naśladować ją ale nie jej rzekomą czystością cielesną, lecz kłamstwem, hipokryzją i pospolitym kurewstwem a wszystko w otoczce świętości Maryjnej.

Wiele innych bzdur chrześcijańskich nie przetrwało próby czasu, ale Maryja nawet w sercach współczesnych tzw. ateistycznych kobiet zachodnich jest wciąż żywa, bo jest podtrzymywana feminizmem, który ma swoje pierwotne źródło właśnie w dziewicy Maryi. Do Narodzin feminizmu doszło zatem już ponad 2 tysiące lat temu, zaś zachodnio Europejski kult Maryjny z XII wieku, wyniósł kobiety na ołtarz i obecnie zbieramy żniwa w postaci upadku cywilizacji białego człowieka i kobieta jest jego głównym nośnikiem.

Współczesne kobiety prędzej zanegują boskość Jezusa, choć z tym jeszcze nigdy się nie spotkałem, ale nigdy nie zwątpią w chory koncept dziewiczego poczęcia – Nigdy, bo jest to idea gorsza od śmiertelnego wirusa, która toczy mózgi białego człowieka kompletnym nonsensem i bzdurami żydowskiej religii chrześcijańskiej i w mózgach kobiet znalazł bardzo podatny grunt na rozwój, jak zresztą każdy nonsens. Żydzi bardzo umiejętnie postąpili narzucając Europie Maryję, ponieważ wiedzieli, że muszą najpierw zniszczyć świadomość kobiet, a gdy to nastąpi wówczas mężczyźni sami się poddadzą i do tego obecnie doszło, bowiem prawdziwa męskość czyli rozum i logika w państwach białego człowieka w zasadzie już nie istnieje.

Ostatnim frontem żydowskiego podboju są teraz wyznawcy islamu, którzy trzymają się bardziej logicznej i rozsądnej religii muzułmańskiej, pozbawionej nonsensu z dziewicą Maryją co niesie ze sobą patriarchat czyli rządy mężczyzn. Z braku czynnika feministycznego w islamie, w którym istnieje jeden męski Bóg i nic więcej, Arabowie są systematycznie mordowani i żydzi jak przystało na mądrych ludzi, posługują się głupimi białymi gojami, w tym Polskim katolickim sfeminizowanym mięsem armatnim.

A zatem, na fundamencie kompletnie zniewieściałego chrześcijaństwa powstały narody białego człowieka i obecnie w każdym z nich kobiety, feministki, homoseksualiści, sodomici de facto sprawują władzę, i jedyną przeciwwagą wobec tej zgnilizny jest religia muzułmańska, w której nie ma żadnych świętych kobiet, dziewiczego poczęcia, owczej śmierci na krzyżu oraz innych absurdów. W związku z tym, islam jest religią męską czyli relatywnie logiczną, a logika jest podstawowym pokarmem duchowym normalnego mężczyzny w oparciu o którą, mężczyźni budowali imperia i tworzyli imponujące dzieła techniczne oraz artystyczne, aczkolwiek prawdziwy postęp naukowy lub artystyczny generalnie zniknął, bowiem rządzą obecnie kobiety a potrzeby kobiet ograniczają się do kwestii materialnych, prymitywnych i pozbawionych głębi duchowej wobec tego, produkuje się kobietom kicz z tandetą i skrajną głupotę. Włącz telewizor lub spójrz na Facebook i przyznasz mi rację.

81-190262-01_16Uprzywilejowana pozycja kobiet, feministek oraz homoseksualistów jest więc poważnie zagrożona zdrowym islamem i jego męskimi regułami i dlatego, na zachodzie w tym w Polsce ten kobiecy i homoseksualny segment społeczeństw oraz zniewieściali mężczyźni popadają w straszną rozpacz, bo nadchodzi kres rządów kobiet i psychicznie chorych i zwianej z nimi moralnej oraz etycznej gangreny w formie prostytucji, pornografii, aborcji i reszty tzw. praw człowieka, ponadto istnieje szansa na uzdrowienie rządów politycznych, ponieważ władzę mogą ponownie przejąć prawdziwi mężczyźni i swoją mądrością, rozsądkiem i odwagą przywrócą patriarchat a tym samym porządek oraz równowagę i wówczas wszyscy będą szczęśliwi włącznie z kobietami.

Zanim dojdzie do uzdrowienia społeczeństw białego człowieka, upłynie wiele czasu i może dojść do bardzo poważnych konfliktów, bo kobiety czyli głupota za nic w świecie władzy dobrowolnie nie odda, a kobiety w sytuacji podbramkowej potrafią unicestwić świat, co obecnie robią na Bliskim wschodzie i niszczą Arabów – ostatnich prawdziwych mężczyzn, lecz kobiety na wojnach nie giną, ponieważ posługują się ciotami do odwalania krwawej roboty a gdy mąż, narzeczony lub chłopak siedzi w okopach na pustyni to wówczas one są nawiedzane duchem świętym i chrześcijański burdel jeszcze funkcjonuje, ale jego dni są policzone, ponieważ przyroda ludzkiego wynaturzenia na dłuższą metę nie będzie tolerować. Nie obawiaj się zatem islamu, bo z perspektywy zdrowego rozsądku jest on błogosławieństwem.

 

Lew Tołstoj

250px-TołstojWprawdzie XIX wieczna Rosja była państwem bardzo chrześcijańskim, to jednak wykształciła wielu mądrych ludzi, którzy nie kryli się ze swoimi wątpliwościami w stosunku do religii chrześcijańskiej i otwarcie je głosili. Być może alchemia wielkiej Rosyjskiej ziemi i bezkresne obszary wywarły pozytywny wpływ na świadomość i twórczość człowieka, ale z pewnością skrajny feudalizm Carskiej Rosji połączony z fanatyzmem prawosławnym sprawił, że w tym kraju wielu sławnych pisarzy krytykowało chrześcijaństwo.

Natomiast w Polsce tamtego okresu, nikt nie śmiał powątpiewać w doktryny chrześcijańskie i generalnie żaden pisarz lub filozof nie poruszał tego tematu, ponieważ groziło to publicznym ostracyzmem i powszechnym potępieniem albo gorszymi konsekwencjami. W związku z tym,  musimy pamiętać że w Polsce na przełomie XVII i XVIII wieku w 1689 roku, za ateizm ścięto Kazimierza Łyszczyńskiego na Warszawskim rynku, zaś jego zwłoki symbolicznie spalono na stosie i co prawda mamy obecnie XXI wiek, lecz współcześni Polacy mentalnie nadal tkwią w katolickim średniowieczu i może dojść w tym kraju do ponownego palenia heretyków lub ateistów na stosach.

Zgniły oddech chrześcijaństwa blokował w Polsce rozwój prawdziwej twórczej atmosfery i dlatego artyści, pisarze oraz naukowcy emigrowali na zachód Europy w poszukiwaniu piękna, logiki i rozsądku, a wówczas oświecony ludzki mózg mógł tworzyć geniusz, bowiem został uwolniony z kajdan chrześcijańskich bzdur.

Bardzo sceptyczny stosunek do Starego Testamentu, jako do absurdalnego zbioru żydowskich klechd i legend, miał genialny pisarz Lew Tołstoj, którego za jego Spowiedź biskupi cerkwi prawosławnej wyklęli. Autor Wojny i pokoju m.in. pisał:

„Historia święta zaczyna się od opisu, jak to Bóg, istniejący wiecznie, stworzył z niczego przed sześcioma tysiącami lat niebo i ziemię, jak potem stworzył zwierzęta, ryby, rośliny i wreszcie człowieka Adama i żonę jego Ewę, uczynioną z jego żebra. Mamy następnie podane, jak to Bóg, bojąc się, aby Adam z żoną nie jedli jabłek z drzewa, mającego czarodziejską siłę obdarzania potęgą, zabronił im jeść tych jabłek; jak to, nie bacząc na ten zakaz, pierwsi ludzie zjedli jabłko i zostali za to wypędzeni z raju i jak za to samo zostało następnie przeklęte całe ich potomstwo, przeklęta ziemia, która odtąd zaczęła wydawać trujące rośliny. Mamy potem opisane życie potomków Adama, którzy tak znikczemnieli, iż Bóg zmuszony był ich potopić i to nie tylko ludzi, ale i zwierzęta, a zostawił tylko jednego Noego z rodziną i z zabranymi do arki zwierzętami. Mamy dalej opisane, jak to ze wszystkich ludzi, którzy się po potopie rozrodzili, Bóg wybrał Abrahama i zawarł z nim przymierze, według którego Abraham zobowiązał się uznawać Boga za Boga i na dowód tego zaprowadzić obrzezanie, a w zamian za to Bóg zobowiązał się obdarzyć Abrahama licznym potomstwem i popierać go i jego potomków. Potem mamy opowiedziane, jak to Bóg, protegując Abrahama i jego potomków, czynił w ich Interesie same nadzwyczajne rzeczy, zwane cudami i popełniał zarazem najbardziej wyszukane okrucieństwa.

W ten sposób cała ta historia, z wyjątkiem naiwnych (jak odwiedziny Abrahama przez Boga i dwóch aniołów, ożenek Izaaka i inne), niekiedy niewinnych, lecz częściej nieetycznych opowieści (jak oszustwo umiłowanego przez Boga Jakuba, okrucieństwa Samsona, przebiegłość Józefa), cała ta historia, począwszy od klęsk zesłanych przez Mojżesza na Egipcjan i wymordowanie przez anioła wszystkich ich pierworodnych, do ognia, który zniszczył 250 buntowników, do zapadłych w ziemię Kore, Datana i Abirona, do zniszczenia w ciągu kilkunastu minut 14.700 ludzi, do rżniętych piłami wrogów tępionych przez Eliasza (wziętego na ognistym wozie do nieba) ofiarników i Elizeusza, przeklinającego wyśmiewających się z niego malców – oto szereg cudownych wydarzeń i przeraźliwych przestępstw, dokonanych przez naród żydowski, jego wodzów i samego Boga.

Jeżeliby cała ta historia Starego i Nowego Testamentu była wykładana jako zwykła powiastka, wtedy mało który z wychowawców odważyłby się opowiadać ją dzieciom lub dorosłym, których, chciałby oświecić. Powiastka ta jednak uważana jest za nie nadającą się do roztrząsania przez ludzi, jako zawierająca jedynie prawdziwe opisanie świata i jego praw, jako najbardziej wierne odtworzenie życia dawniej żyjących ludzi i tego, co należy uważać za dobre, a co za złe, o istocie i własnościach Boga i obowiązkach człowieka. Mówi się o książkach szkodliwych. Lecz czyż jest w chrześcijańskim świecie książka, która by przyniosła więcej szkody ludziom niż ta okropna książka, zwana „Historią świętą starego i nowego przymierza”?

Dla człowieka, któremu  wtłoczono  do głowy   jako najświętszą prawdę, wiarę w stworzenie świata z niczego przed sześcioma tysiącami lat, a następnie w arkę Noego, która pomieściła wszystkie zwierzęta,   w upadek Adama, w niepokalane poczęcie, w cuda Chrystusa i poniesioną przezeń ofiarę na krzyżu dla ludzkiego zbawienia – dla takiego człowieka wymagania rozumu nie są obowiązujące i taki człowiek nie może potem uwierzyć w żadną inną prawdę. Jeżeli możliwą jest trójca, niepokalane poczęcie, odkupienie ludzkości przez krew Chrystusa, staje się możliwym wszystko i potrzeby rozumu są zbyteczne.

Wbijcie klin pomiędzy deski podłogi spichlerza. Choćbyście potem nie wiem ile sypali weń zboża wszystko wyleci. Podobnie jest z głową, w którą wbito klin trójcy, czyli Boga, który stał się człowiekiem i swoim cierpieniem odkupił ludzkość, a następnie znowu wrócił do nieba – w głowie tej nie utrzyma się potem żadne rozsądne, trzeźwe pojmowanie życia.

Syp ile chcesz ziarna do spichlerza z dziurawą podłogą, wszystko ci wyleci. Kładź, co chcesz w głowę, która raz przyjęła na wiarę rzeczy bezsensowne, nic się w niej nie ostoi.

Nie tylko hierarchowie cerkwi prawosławnej, ale też liczni pisarze żydowscy mieli te słowa Tołstojowi za złe, ogłaszali je wręcz za manifestację antysemityzmu.

 

 

 

 

Święte imperium

Każdy dobrze poinformowany człowiek, a nawet głęboko wierzący katolik powinien wiedzieć, że Watykan oprócz gigantycznego bogactwa materialnego w formie złota, drogocennych kamieni oraz dzieł sztuki posiada również wielki Bank, i jest potężnym centrum finansowym. W związku z tym, Watykan bierze czynny udział w handlu akcjami, obligacjami i walutami, a także inwestuje oraz spekuluje na giełdach ogromnymi sumami pieniędzy, notabene pieniędzmi swoich wiernych i jak stare przysłowie mówi: „W miarę jedzenia apetyt rośnie” wobec tego, Watykan bezustannie szuka nowych rynków finansowych, zakładając gdzie tylko można misje chrześcijańskie głoszące słowo Pana, nawołujące oczywiście do ubóstwa.

Inwestycje na giełdach jak wiemy nie zawsze przynoszą dochód, i nawet potężni gracze finansowi, na samym czubku piramidy tracą ogromne sumy w chybionych inwestycjach. Straty związane z inwestowaniem w akcje odbiły się również bardzo negatywnie na finansach Banku Watykańskiego, w tym przypadku nawet woda święcona i modlitwy do Boga nie pomogą, wobec tego już nawet tysiące kościołów, wielkie zasoby materialne w postaci ziemi oraz nieruchomości i nawet miliardy wiernych nie przynoszą oczekiwanego dochodu, ponieważ pazernego kleru przybywa natomiast wiernych chrześcijańskich ubywa, i naturalnie, inne masowe religie lub wyznania podkopują finansowo kościół katolicki i prowadzą identyczną politykę misyjną – tj. finansową, lecz nie na taką globalną skalę jak kościół. Mimo wszystko każdy komu pieniądz i łatwe życie kosztem milionów szarych ludzi jest bliskie, z zazdrością spogląda na kościół katolicki, który wbrew logice oraz zdrowemu rozsądkowi ostentacyjnie się bogaci i wielu obywateli współczesnych państw, zwłaszcza ultra katoliccy Polacy, Filipińczycy oraz Meksykanie są tego świadomi, lecz generalnie nic przeciwko temu nie robią, bo prawie każdy obywatel na wzór kleru pragnie dorwać się do koryta.

Jak wiemy z własnego doświadczenia i obserwacji medialnych, wyżej wymienione kraje łączy religia katolicka oraz kapitalistyczna bieda i jest to uniwersalna zasada, ale w przypadku naszego kraju dochodzi brak męskiej odwagi w społeczeństwie, w związku z tym Polska pomimo tego, że zaliczana jest w poczet państw wyżej uprzemysłowionych i Europejskich, plasuje się na niechlubnym szczycie, bezwzględnego poddaństwa wobec Watykanu, oraz umiłowania uwłaczających ludzkiej godności rytuałów i kretyńskich dogmatów katolickich, które ogół społeczeństwa uważa za największe skarby Narodowe i tradycję naszych Słowiańskich ojców.

Niemniej jednak, w dwóch ostatnich państwach, kościół nie ma łatwego życia, co prawda ogól ludności jest głęboko wierzący, czasem skrajnie fanatyczny jak w przypadku Filipin, lecz spory segment obywateli Filipin i Meksyku zbrojnie walczy przeciwko skorumpowanym kapitalistycznym rządom, a musimy mieć na uwadze kluczową kwestię a mianowicie, kościół katolicki oraz kapitalizm są systemami skrajnego ucisku umysłowego i finansowego, wobec tego gdziekolwiek ludzie zbrojnie się zbuntują przeciwko swojemu kapitalistycznemu oprawcy, wówczas automatycznie podnoszą rękę na kościół, ponieważ te dwie instytucje żyją w odwiecznej symbiozie i każdy współczesny, rzetelny bunt lub rewolucja i walka o wspólne dobro i sprawiedliwość nie może zakończyć się obaleniem kapitalizmu, lecz priorytetem jest skruszenie zgniłego fundamentu religijnego na którym ten system istnieje. Dlatego też wszelkie ruchy wyzwoleńcze na świecie muszą walczyć przeciwko kościołowi i kapitalizmowi, co gorsza dochodzi trzeci wróg, pokaźna liczba swoich własnych ludzi, wychowanych od kołyski w realiach wiary chrześcijańskiej, która skaziła ich świadomość do tego stopnia, że wielu nigdy nie podniesie ręki na swojego tzw. duchowego pasterza i będzie bronić go do samej śmierci.

Wracając do tematu, na Filipinach działa partyzantka, która już od wielu lat prowadzi zbrojną walkę przeciwko rządom pro Amerykańskich władz tego kraju, i generalnie ich sentymenty polityczne grawitują w kierunku ideologii komunistycznej, natomiast w południowym Meksyku istnieje partyzantka Zapatystowska, w skład której wchodzą rdzenni mieszkańcy Indianie oraz biedota wiejska, i komunizm również leży u podstaw ich walki o wyzwolenie spod jarzma kapitalistycznego ucisku. Oczywiście my Polacy i ogół społeczeństw zachodnich, zostaliśmy kompletnie zatruci kapitalistyczno – chrześcijańską skrajną nienawiścią do ideologii komunistycznej, wobec tego całkowicie nie pojmujemy niuansów i szczegółów światowej polityki oraz zagadnień religijnych, a w przypadku partyzantki Filipińskiej i Meksykańskiej wystarczy, że usłyszymy podtekst komunistyczny, który kojarzy się zwłaszcza Polakom z upadkiem władzy kościelnej, wówczas tracimy kompletnie rozeznanie i uważamy tych szlachetnych ludzi z Filipin oraz Meksyku za heretyków, bluźnierców i masowych morderców lub co gorsza, za handlarzy narkotyków jak w przypadku Kolumbii, w której partyzantka komunistyczna jest najsilniejsza, i prawie wszystkim ludziom FARC ( Kolumbijski Front Wyzwolenia Narodowego ) kojarzy się wyłącznie z przemytem narkotyków na gigantyczną skalę.

Oczywiście masowe media, ale zwłaszcza kościół ukształtował w Polakach ten bardzo negatywny i fałszywy obraz FARC oraz Zapatystów, a najwięcej na tym polu wykazał się sam papież Wojtyła, który osobiście włączył się do akcji niszczenia ruchów wyzwoleńczych Meksyku. Musimy mieć na uwadze fakt, że Teologia wyzwolenia wywodząca się z kościoła Ameryki południowej i sięgająca korzeniami głęboko w struktury hierarchii katolickiej znalazła sprzymierzeńca wśród biedoty, gotowej podjąć walkę przeciwko uciskowi materialnemu, do walki zbrojnej po stronie biedoty włączyli się niekiedy sami księża, co było prekursorem rozłamu i upadku kościoła w Ameryce południowej. Wobec tego poważnego zagrożenia Wojtyła wykazał się niespotykaną surowością wobec buntowniczego kleru, w związku z tym nie powinny nas dziwić wielokrotne pielgrzymki Wojtyły do Ameryki łacińskiej, ponieważ los kościoła w Ameryce południowej w latach 80 – tych wisiał na włosku. Obszerne wyjaśnienie fenomenu Teologii wyzwolenia umieściłem w felietonie pt. Arsenał demokracji – głupi ludzie.

Kolumbia świadectwo dla świata
Prawda o FARC jest zgoła inna, lecz za sprawą USA i Watykanu bardzo trudno jest rozwikłać tą zagadkę, zwłaszcza Watykan wykazuje się genialnym użyciem siły masowych mediów i socjotechniką, dlatego też polegam w wielkim stopniu na mojej intuicji, która zazwyczaj podpowiada prawdę, lecz w sprawie Kolumbii i FARC wpadł mi niedawno w ręce prawdziwy diament Watykańskiej obłudy i fałszu, w postaci filmu dokumentalnego emitowanego w TV Trwam pt. „Kolumbia świadectwo dla świata”. Film wymaga osobnego felietonu na wyjaśnienie metod zakłamania prawdy na korzyść kościoła oraz władzy politycznej Kolumbii, niemniej jednak krótko i dokładnie postaram się streścić kilka ważniejszych punktów zawartych w filmie, być może jest ich więcej, lecz dla obiektywnego widza, nie splamionego obłudą kościoła kilka minut filmu wystarczy na poznanie prawdy o Watykanie, USA, handlu narkotykami oraz prawdziwej Kolumbii. Z technicznego punktu widzenia film robi wrażenie, lecz jego merytoryczna zawartość jest banalnie prymitywna oraz jednostronna, momentami film przechodzi w farsę i komedię, tak więc radzę uzbroić się w cierpliwość, ponieważ człowiek z odrobiną rozumu po pięciu minutach ma dosyć. Niemniej jednak warto obejrzeć ten dokument, bo wskazuje on na poziom bezczelności kościoła wobec swoich wiernych i przypuszczam, że większość Polaków katolików z pewnością jest zachwycona tym „dziełem”, co niestety potwierdza dyskusja w studiu TV Trwam po zakończeniu filmu.

Pierwsze 20 – ścia minut filmu, przedstawia punkt widzenia przeciętnych Kolumbijczyków i jest nacechowany zwykłym, bezmyślnym katolicyzmem z jakim mamy do czynienia na co dzień w Polsce, ale prawdziwa czarna komedia zaczyna się później, gdy do głosu dochodzą masowi mordercy, handlarze narkotyków i przestępcy wojenni – politycy oraz oficerowie armii Kolumbijskiej, ukazani w aureoli wielkich chrześcijan i honorowych obrońców ludu. Podobnie zresztą sprawa wygląda w Polsce, gdzie każdy jeden polityk bądź oficer kładzie nacisk na bezinteresowność wobec społeczeństwa i oczywiście podkreśla swoje przywiązanie do katolicyzmu, aczkolwiek tylko te dwie kwestie łączą nasze kraje – katolicka wiara i obłuda polityków, bo już pod względem odwagi, honoru oraz godności odstajemy od Kolumbii daleko w tyle, ponieważ wielu Kolumbijczyków walczy zbrojnie przeciwko skorumpowanej do cna władzy politycznej i przeciwko kościołowi, który jest podporą oraz fundamentem feudalnego systemu kapitalistycznego Kolumbii a także Polski. Niestety my nie robimy nic aby temu zapobiec, choć mamy na wyciągniecie ręki trzy piękne przykłady walki o wolność kraju spod niewoli katolicko/kapitalistycznej.

War on Drugs
Amerykańska wojna przeciwko narkotykom tzw. War on Drugs, którą USA prowadzi w znacznym stopniu w Kolumbii, nie jest żadna próbą zniszczenia uprawy kokainy i handlu narkotykami, lecz jest wojną USA przeciwko komunistycznej partyzantce FARC, która już od ponad 30 lat walczy o wyzwolenie, i pod pretekstem walki z narkotykami, armia Amerykańska wraz z wojskiem Kolumbijskim prowadzi szeroko zakrojone działania zbrojne, skierowane wyłącznie w partyzantkę komunistyczną FARC, natomiast handel narkotykami leży w gestii władz Kolumbijskich oraz wielu wybitnych polityków USA. Powiązane z politykami i armią grupy, prowadzą w Kolumbii uprawę kokainy na gigantyczną skalę, za całkowitym przyzwoleniem USA, bo nie muszę chyba nikomu wspominać jaką żyłą złota są narkotyki, i nie łudźmy się politykom w miarę jedzenia również apetyt rośnie, wobec tego oni zrobią wszystko aby się jeszcze wzbogacić, oczywiście kosztem swoich społeczeństw.

Można powiedzieć, że na jednym ogniu upieczono dwie pieczenie, ponieważ partyzantka FARC jest w miarę spacyfikowana potęgą militarna USA, przez co komunizm nie stanowi zagrożenia dla samych Stanów oraz jej interesów w Ameryce południowej, i przy okazji wielu polityków USA czerpie kolosalne korzyści finansowe ze sprzedaży narkotyków, które płyną strumieniem do USA w samolotach transportowych armii USA. Nadmienię, że identyczny scenariusz USA przeprowadza w Afganistanie, tam również Ameryce chodzi o narkotyki a przy okazji można zniszczyć Talibów, którzy reprezentują jedyny rzetelny ruch wyzwoleńczy Afganistanu. Nawiasem mówiąc, Talibowie będąc u władzy zakazali handlu narkotykami i zlikwidowali 99 % upraw maku, natomiast obecnie pod okupacją USA/NATO, uprawa maku osiągnęła największe rozmiary w historii Afganistanu, i jak niektórzy bystrzy Polscy obserwatorzy zauważyli tzw. więzienia CIA w Klewkach, gdzie ponoć torturowano więźniów z Afganistanu nie były żadnymi więzieniami, lecz wojskowymi punktami przerzutowymi setek ton opium z Afganistanu przez Polskę na Europę zachodnią, niemniej jednak bajkę o więzieniach społeczeństwo połknęło i temat zniknął jak kamień w studni.

Żeby oddalić od siebie podejrzenia politycy Amerykańscy i Kolumbijscy przypisali partyzantom rolę handlarzy narkotyków, ponadto obarcza się ich winą za porwania oraz egzekucje i za całe zło jakie istnieje w Kolumbii, w związku z tym, że FARC jest ruchem wyzwoleńczym o zabarwieniu komunistycznym, to również kościół bierze bardzo aktywny udział w demonizacji partyzantów, albowiem ze wszystkich stron tego konfliktu kościół katolicki ma najwięcej do stracenia, ponieważ potencjalne zwycięstwo FARC wiąże się z automatycznym unicestwieniem kościoła w Kolumbii i nie wątpliwie za tym przykładem poszła by większość państw Ameryki południowej. Tak więc, Watykan nie może dopuścić do utraty Kolumbii, ponieważ efekt domina ogarnie całą Amerykę południową, wówczas kościół znalazł by się w bardzo poważnych tarapatach finansowych zagrażających jego istnieniu.

Nie znam wszystkich faktów dotyczących ideologii FARC ale z pewnością oprócz walki z władzami i kościołem oni starają się również zniszczyć źródło zła tj. uprawę kokainy i handel narkotykami w Kolumbii, bo u podstaw ideologii komunistycznej z którą FARC się przecież identyfikuje, leży dobro człowieka, jego zdrowie umysłowe jak i fizyczne a idea wspólnego dobra z pominięciem roli pieniądza jest w komunizmie fundamentem, i naturalnie koncept wzbogacania się kosztem drugiego w komunizmie nie istnieje. Wobec tego, partyzantka FARC jest jedyną siłą w Kolumbii, która walczy jak widzimy na trzech płaszczyznach ludzkiego rozwoju i walka jest bardzo ciężka, albowiem sprzężone siły kapitalizmu, kościoła oraz wzbudzone chciwością materialną masy ludzkie, za pomocą konceptu łatwego pieniądza z produkcji narkotyków niszczą tkankę narodu. Spójrzmy na państwa Ameryki południowej i centralnej w których przez pewien czas istniała władza komunistyczna lub pokrewna socjalistyczna.

Czy spotkamy w socjalistycznej Wenezueli lub na komunistycznej Kubie handel narkotykami na skalę Kolumbii lub Meksyku ? Owszem, ten problem dotyka już cały świat, lecz narkotyki są domeną przede wszystkim państw kapitalistycznych, ponieważ fuzja religii chrześcijańskiej i kapitalistycznego konceptu pieniądza i wzbogacania się kosztem drugiego osiągnęła w świecie chrześcijańskim apogeum i ludzie zniszczeni religią oraz pieniądzem zrobią wszystko by się wzbogacić jeszcze bardziej. Ten diabelski krąg ludzkiej tragedii może przeciąć jedynie powrót do komunistycznej formy rządów, który oczyści społeczeństwa z religii oraz pieniądza, i moim zdaniem tą drogą podąża FARC, a także partyzantka w Meksyku oraz na Filipinach, również niektóre kraje Arabskie np. Libia, Irak, Afganistan, Syria grawitowały w tym kierunku, aczkolwiek los tych państw był bardzo tragiczny, bo tu świat chrześcijański dosłownie obrócił te kraje w zgliszcza.

Kościół katolicki jak wiemy ma wspaniałe, jak nie najlepsze źródła informacji na każdy temat, w związku z czym zachodzi pytanie na ile Watykan i hierarchia kościoła w Kolumbii jest świadoma tego, że współpracuje z reżimem polityczno – wojskowym zamieszanym w handel narkotykami, pranie pieniędzy, masowe zbrodnie i ludobójstwo ? Watykan od początku swego istnienia wyznaje maksymę „Żaden pieniądz nie śmierdzi, po trupach do celu” wobec tego, tak smaczny kąsek w formie dochodu ze sprzedaży narkotyków, z pewnością nie uszedł uwadze i kościół przypuszczam jest w epicentrum handlu narkotykami na świecie, zwłaszcza w Ameryce południowej.