Religie

Na niebie błysnął biały nóż…

Wiele starych religii, posiada imponujące rzeźby i obrazy bóstw, ale najpiękniejsze posągi oraz malowidła pochodzą z wciąż żywej religii Hinduistycznej i z pewnością każdy mężczyzna i kobieta znajdzie w nich coś inspirującego, co da im chęć do życia i rozweseli duszę człowieka. Natomiast w chrześcijaństwie, mamy okrwawionego trupa Jezusa na krzyżu, oraz wizerunki smutnej Maryi i spoglądając na te dwa oblicza odechciewa się po prostu żyć, albowiem całokształt religii chrześcijańskiej obraca się wokół tortur, śmierci, wiecznej męki i stękania.

Wychodzę z prostego założenia, że Bóstwa ludzi narażonych na choroby, śmierć, nieszczęścia i klęski naturalne, od zarania dziejów przedstawiały życie i siłę witalną, oraz zdrową porcję nadprzyrodzonej przemocy i erotyki. Pozytywne Bóstwa, spełniały zatem rolę odskoczni od problemów dnia codziennego i ludziom żyło się znacznie lepiej, zwłaszcza dzieci z ogromną ciekawością słuchały opowiadań starszyzny odnośnie życia Bogów i Bogiń. Tak jest nadal w Hinduizmie, tak było również w Słowiańszczyźnie i we wszystkich antycznych religiach i kultach. Dziwnym splotem okoliczności i przy pomocy ognia i miecza, około 1000 lat temu Słowiańskie Bóstwa ustąpiły jednak miejsca religii trupa, męki i Maryjnemu zamartwianiu. Pomimo powszechnego już ateizmu, wirus Jezusowo/Maryjny wgryzł się głęboko w rozumy ludzi, ale nasze organizmy są jeszcze relatywnie zdrowe i odrzucają chorobę, gdyż nie kojarzymy tych postaci z dobrem, lecz z bólem i złem. Bo jak słownie reagujemy na cierpienie lub katastrofę? Przeważnie nieszczęścia i tragedie określamy zwrotami: Jezus Maryja!, O Jezu!, albo Matko Boska!

Wprawdzie oficjalnie Maryja nie posiada statusu bóstwa, lecz na przestrzeni wieków jej ranga w religii chrześcijańskiej bardzo urosła, ale w Polsce najwięcej i została intronizowana na Polską królową i stała się de facto Boginią. Maryja jest więc częstszym tematem niezliczonych ilustracji, obrazów i rzeźb niż postać samego Jezusa, i wspólnym mianownikiem wyobrażeń artystycznych Maryi, jest smutek i rozpacz malujący się na jej twarzy. Pełne żałości wizerunki Maryi, wywierają na ludzi jakiś tajemniczy urok i nawet wielu ateistom, nogi w kolanach uginają się przed jej ponurymi obrazami, biją się w piersi i pokornie wołają: Moja wina, moja wina, moja Bardzo Wielka Wina.

Oprócz wizualnej smuty chrześcijańskiej, jest słowna w postaci liturgii oraz ewangelii i najwięcej szkody, wyrządza chrześcijański dogmat odnośnie grzesznego i nieczystego ciała ludzkiego, a przecież jesteśmy stworzeni na Boskie podobieństwo i jakoś trzeba w końcu się rozmnażać. Rodzi się zatem mnóstwo kompleksów, i z jednej strony szerzą się wynaturzenia seksualne, z drugiej zaś pruderia i jak tak dalej pójdzie, to kraj zamieni się w jeden wielki burdel, lub wszyscy przejdą na celibat. W obydwu przypadkach naród Polski umrze, ale obecnie przerabiamy wariant pierwszy.

Prawie wszystkie msze święte, do złudzenia przypominają nabożeństwa pogrzebowe i nikogo nie powinien dziwić fakt, że mnóstwo mężczyzn po mszy kieruje się prosto do barów, aby tam pozbierać się do kupy i ochłonąć przy piwie z chrześcijańskiej smuty i zawodzenia. W rezultacie rośnie nam potężna armia sfrustrowanych chrześcijan – alkoholików i przybywa marginesu społecznego. Ale nie ma na całym świecie nic bardziej posępnego niż gorzkie żale, msze celebrujące mękę chrystusową i ukrzyżowanie i wtedy z żalu, można dosłownie wejść na krzyż i samemu się do niego przybić gwoździami.

Ponadto, zniewieściałe teksty i pieśni mszalne oraz owcza śmierć Jezusa na krzyżu, niszczą męską zaradność, determinację i logikę, a ubolewająca i płacząca Maryja, wywołuje wśród kobiet poważne zaburzenia psychiczne i ostatecznie doprowadza do szaleństwa. Proszę się zastanowić, co pozytywnego i jakie natchnienie duchowe oraz nadzieję może czerpać przeciętna matka, z żałosnych litanii odprawianych do „cudownie” przygnębiającego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, lub do innej czarnej Madonny? Jedynie zmysły materialne i co za tym idzie chciwość, będą silnie pobudzone widokiem tandetnych ozdób i świecidełek umieszczonych na obrazach.

Młodsze kobiety można jeszcze wyleczyć z chrześcijańskiego obłędu, byle w ateistycznym proteście nie popadły w inne bezduszne skrajności i rozrywki w formie bezmyślnego seksu, uzależnień, tatuaży etc., ale starsze nawiedzone są już nieuleczalnie chore, ponieważ Maryjne zamartwianie jest już cząstką ich DNA. Spójrzcie na swoje starsze matki, przecież to są wariatki, które zatruwają środowisko naturalne ponurą chrześcijańską atmosferą i jeszcze większą hipokryzją. Czy nie dosyć codziennego stresu, żeby zaprzątać sobie głowy męczennictwem religijnym? Skrzynka piwa temu, kto wyjaśni mi jakim cudem ten religijny masochizm, zapuścił głębokie korzenie w Polskiej ziemi i w psychice ludzi.

Religijne wizerunki Bóstw i świętych powinny spełniać pozytywną rolę, w sensie kształtowania nadziei i optymizmu w rozumach wiernych, i powinny przedstawiać estetyczne walory ludzkiego ciała. Religia chrześcijańska jest pozbawiona tych ważnych elementów wobec tego, kieruję mój wzrok do dalekich Indii i poniższe dwa przykłady, są doskonałym odzwierciedleniem wszystkiego, do czego normalni ludzie w życiu fizycznym i duchowym aspirują. Do męskiej siły i opanowania, oraz do wdzięku i urody kobiecego ciała.

Jedno z trzech największych bóstw Hinduizmu, Bóg niszczyciel Śiwa. Wspaniała statua Śiwy, znajduje się nad brzegiem Gangesu, w mieście Rishikesh w stanie Uttarakhand. Brahma stwórca, Wisznu obrońca i Śiwa niszczyciel są Hinduską trójcą świętą (Trimurti). Relatywnie nowy, chrześcijański koncept trójcy świętej, pochodzi bezpośrednio z antycznego Hinduskiego. Trimurti w formie bóstwa przedstawiane jest jako postać ludzka z trzema twarzami i według wyznawców Trimurti, trzy aspekty bóstwa są różnymi objawieniami jednego Boga. Hinduska trójca jest przejrzysta i logiczna, bo są trzy konkretne bóstwa, zaś ogarnięcie mózgiem chrześcijańskiej wersji trójcy, sprawia więcej kłopotów ze względu na ducha świętego. Czy ta spektakularna pod każdym względem statua, pomimo niszczycielskiej natury Boga Śiwy, nie jest znakomitym punktem odniesienia dla mężczyzny? Dosłownie chce się zrzucić z siebie, swój własny Jezusowy codzienny krzyż, działać i szczęśliwie żyć!

Uosabiający wielkie współczucie Bodhisattwa Awalokiteśwara. W sanskrycie bodhisattwa oznacza przebudzone dobro i jest to istota, która poprzez systematyczne ćwiczenia i altruistyczną motywację przynoszenia pomocy innym, dąży do osiągnięcia stanu Buddy. Na zdjęciu widzimy jego żeńską Chińską wersję Guanyin. Jej chrześcijańskim odpowiednikiem moim zdaniem jest Maryja, ale jak diametralnie rożne są te dwie postacie. Oblicze współczującej Awalokiteśwary nie wyraża smutku, lecz wewnętrzną siłę, kobiecą finezję i subtelną erotykę, natomiast Maryja zawsze jest przygnębiona, roni łzy i w przeciwieństwie do mądrej Awalokiteśwary, Maryja dąży do osiągnięcia stanu wiecznej żałoby. Zdrowie psychiczne kobiet, uległo by znacznej poprawie, gdyby zamiast obrazu Maryjnego, postawiły na biurkach lub powiesiły na ścianach, powyższy optymistyczny i ciepły wizerunek.

W całym dorobku artystycznym religii chrześcijańskiej, nie znajdziemy choćbyśmy szukali pod mikroskopem, żadnego pozytywnego motywu, bo każdy obraz, rzeźba oraz ilustracja przedstawia smutną osobę/osoby lub jakiś makabryczny Armagedon i nawet twarze Józefa i Maryi, tuż po narodzinach ich dziecka Jezusa, są zmartwione i posępne, a powinny promieniować radością z racji przyjścia na świat Boga. Jedynie ufne zwierzęta towarzyszące małemu Jezusowi w stajence, manifestują trudną do opisania, prawie że ludzką nadzieję i wesołość, aczkolwiek nadzieja zwierząt okazała się złudna, bowiem słowa Jezusa: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”, nie znalazły oddźwięku w sercach wiernych i chrześcijanie przelewają krew niewinnych zwierząt.

Bajecznie kolorowe i pogodne wyobrażenie Dattatreji, Awatara Bogów Trimurti, w towarzystwie zwierząt.

Przygnębiający smutek, jest głównym wątkiem w chrześcijańskiej sztuce sakralnej, natomiast w obrzędach religijnych, akcentuje się grzechy i męki jakie czekają ludzi w piekle, aczkolwiek jest kilka radosnych i kolorowych uroczystości, w formie Bożego narodzenia i Wielkiej Nocy. Święta te jednak, pochodzą z pogańskiej Słowiańszczyzny, oraz z innych pogańskich kultur północnej Europy. Nasze święta, celebrowały równonoc, czyli narodziny światła, po najdłuższej nocy w roku i wiosenne przebudzenie do życia zwierząt i roślin. Innymi słowy, oddawaliśmy hołd Słońcu oraz świętej Matce ziemi i jej dzieciom.

W chrześcijańskim wydaniu tych cudownych pogańskich świąt, jak wiadomo chodzi o postać Jezusa, który moim zdaniem był ziemskim uosobieniem (awatarem), Hinduskiego Boga obrońcy Wisznu. Wisznu po hebrajsku Joszua, obrońca wszelkiego życia, nie znalazł wśród żydów większego posłuchu i po kilku latach zniknął, ale pragmatyczni żydzi uznali, że Jezus będzie znakomitym koniem Trojańskim na eksport do Europy. Dorobiono mu zatem dziewicze poczęcie, ukrzyżowanie, zmartwychwstanie itp., po to aby Europejczykom, a zwłaszcza Słowianom odciąć pamięć genetyczną odnośnie ich Hinduskiego pochodzenia oraz Hinduskiego rodowodu Słowiańskich Bogów. Kościół stworzył zaś trójcę świętą i Jezus oficjalnie jest synem żydowskiego Boga. Reszta to już smutna historia, bowiem wraz z Jezusem przyszedł do nas ogromny bagaż judejskich farmazonów, które wyprały nasze mózgi, ze Słowiańskiego piękna i Pra-Vedy, a prawda to nic innego jak miłość do życia, w ramach przykazania numer jeden wszechświata – Nie Zabijaj.

W Hinduizmie istnieje zdrowa dawka erotyzmu, co można dostrzec w ich bardzo liberalnej sztuce religijnej i jest oczywiście słynny i stary jak świat, przewodnik erotyczny Kamasutra, i nikt nie robi z seksu, w tych rzekomo zacofanych Indiach wielkiej afery. Podobnie pragmatyczny i zdrowy stosunek do ludzkiego ciała mieli z pewnością Słowianie. Słowiańszczyzna była więc radosną i życiową religią i jej korzenie znajdują się w Indiach, gdzie nadal ma się bardzo dobrze. Mieliśmy wprawdzie złe bóstwa, podobnie jak w mitologii Skandynawskiej, ale istniała pomiędzy nimi a dobrymi równowaga, zaś w religii chrześcijańskiej gniewny bóg lada chwila zniszczy ziemię i wtrąci ludzi do piekła, grzechy cielesne są ulubionym tematem kazań i kobietom przypisano status podludzi. Wszystko to razem wzięte, plus przygnębiające wizerunki, odebrały nam radość życia i ludzie wstydzą się własnych ciał.

Jeżeli mężczyźni nie potrafią otrząsnąć się z tego duchowego i fizycznego chrześcijańskiego marazmu, to kobiety powinny wziąć sprawy we własne dłonie, bo najwięcej cierpią. Jesteście kwiatami, stworzonymi nieść światu dobrą i wesołą nowinę, w formie cudownego śpiewu i zmysłowego tańca, lecz religia chrześcijańska smutkiem i strachem, zdusiła wasze boskie talenty w zalążku, a macie niewyobrażalną moc.

Pomimo bezpowrotnej utraty większości antycznych Słowiańskich tradycji, wierzeń i kultury na rzecz żydowskiego kultu krwi, śmierci, krzyża i mamony, jest jednak nadzieja na wskrzeszenie Słowian, ponieważ posiadamy największy skarb, w formie pięknego i wesołego języka polskiego, który jest de facto językiem sanskryckim, czyli mową Bogów. Sanskryt w Indiach jest już językiem martwym, ale my wciąż go podtrzymujemy w lekko zmienionym kształcie i doszło do ciekawego paradoksu. Hindusi trzymają się antycznej wiary, ale stracili oryginalny język, zaś my na odwrót.

Wysławiajcie się zatem starannie i poprawnie i szlifujcie ten językowy diament, bo to jest słowo Boże i ostatnie ogniwo łączące nas z Bogami, a pewnego dnia Słowiańska radość zabłyśnie jak brylant na cały świat. Dla pokrzepienia waszych Słowiańskich serc, zapraszam do posłuchania poniższej piosenki, ale proszę zwrócić szczególną uwagę na usta śpiewaczki. Na dźwięk jej słów ciarki na ciele przechodzą i góry trzęsą się w posadach, albowiem tak pięknie i starannie śpiewają Boginie w Himalajach.

Na niebie błysnął biały nóż
To księżyc pełni straż
Czy nie znałam Cię w innym życiu już
Kiedyś hen dawno tak

 

 

 

Reklamy

Raport z Francji

Francja jest państwem ultra świeckim i oficjalną religią tego kraju jest ateizm i przeciętny francuz w kościele nogi nie postawi, ponadto socjalistyczna Francja słynie z bardzo luźnych zasad moralno/obyczajowych. Można by zatem Francję spisać na straty, ale kilka lat temu doznałem bardzo pozytywnego szoku, w samym epicentrum światowej sodomy i gomory w Paryżu i jeżeli w kolosalnym zachodnim mieście, są porządni ludzie, to z pewnością z dala od wielkich metropolii, spotkamy znacznie więcej mądrości, piękna i serdeczności.

Postęp kojarzymy z imponującą architekturą lub z nowoczesnymi samochodami i relatywnie niedawno też byłem tego zdania i spoglądałem na państwa, przez pryzmat materialnego bogactwa, ale z biegiem czasu zrozumiałem, że największym skarbem narodowym są ludzie, którzy wbrew panującym zgniłym zasadom doczesnego świata, pielęgnują tradycję i potrafią zachować umiar.

W Paryżu pseudo nowoczesności jest pod dostatkiem, ale wraz z postępem technologicznym, naród stopniowo traci szlachetne cechy charakteru i jakie było moje wielkie zdziwienie, gdy wchodząc ze znajomą kobietą do katedry Notre Dame, zostaliśmy na chwilę zatrzymani, przez osobę odpowiedzialną za utrzymanie porządku w tym ogromnym i pięknym kościele. Temperatura na zewnątrz wahała się w granicach 30 stopni Celsjusza, i tłumy turystów z całego świata, aby uciec przed upałem i przy okazji zobaczyć od wewnątrz gotycki cud świata, waliły dosłownie drzwiami i oknami do mrocznej i chłodnej katedry.

Przejdę do sedna sprawy i przypomnę, że na dworze skwar był niesamowity i ludzie mieli na sobie typowo letnią odzież, zaś znajoma była ubrana w koszulkę na ramiączkach i jej ramiona były całkowicie odkryte, do czego nie przywiązywałem żadnej uwagi, a nawet byłem podekscytowany jej częściowo odkrytym ciałem. Paryż uchodzi za miasto miłości i wiecznego romantyzmu i jeżeli weźmiemy pod uwagę letnią aurę, przytulne uliczne kafejki oraz widok eleganckich i zgrabnych Francuzek, to człowiek traci wówczas rozum i pragnie być lepszym od rdzennych mieszkańców.

Wkraczamy zatem do katedry i kustosz katedry podchodzi do nas i uprzejmie zwraca się do znajomej z prośbą, żeby przykryła ramiona, bo inaczej zostanie wyproszona i na tą sugestię kobieta wrzuciła coś na siebie. Dalsze zwiedzanie katedry przebiegało już bez żadnych instrukcji ze strony służb porządkowych.

Mnie oczywiście ta uwaga nie dotyczyła, ale tak właściwie była do mnie skierowana i mężczyzna chciał dać mi do zrozumienia, że jestem odpowiedzialny za kobietę i jej ubiór świadczy o poziomie mojego rozumu, a dokładnie męstwa. Istnieje prosta zasada, która wszystko w tym kontekście jasno określa i jeżeli dziewczyna, żona lub towarzyszka mężczyzny ubiera się prowokacyjnie, to ten na pozór błahy szczegół świadczy o tym, że jej obecny mężczyzna już ją nie interesuje i szuka nowego.

Ale ona nie szuka kobieciarza i erotomana, choć przeważnie takiego znajdzie, bo syf ściąga syf. Kobieta prowokacyjnie ubrana szuka skały, siły a zwłaszcza charyzmy i jeżeli pozna mężczyznę, który wymusi na niej przyzwoity styl ubioru, to wówczas on będzie jej Bogiem, zaś ona będzie mu wierna na śmierć i życie.

Ten bardzo pouczający epizod utkwił głęboko w mojej pamięci i ukształtował mój obecny dość surowy i poniekąd konserwatywny charakter, aczkolwiek lekcję zapomniałem i kilka lat później, jeszcze większa słoma z butów mi wyszła, gdy przebywając w Wilnie na Litwie, postanowiłem wejść do cerkwi w towarzystwie moich bardzo wierzących rodziców oraz znajomego w średnim wieku.

W relatywnie małej cerkwi oprócz nas była obecna kobieta, która przypuszczam pełniła podobną rolę do mężczyzny z katedry Notre Dame. Wchodzimy więc do cerkwi i głośno rozmawiamy na temat walorów estetycznych i wskazujemy palcami na piękne ikony i ozdoby. Podświadomie odczułem u rodziców zwłaszcza w głosie mojej matki, a także w mojej świadomości wyższość tzw. naszej i lepszej religii katolickiej, nad ruskim prymitywem prawosławnym i szydło wyszło wówczas z worka, albowiem nie potrafiliśmy zachować kultury osobistej w budynku sakralnym.

Dosłownie jak małe dzieci w przedszkolu, zostaliśmy jednak przywołani do porządku przez kobietę, która dość stanowczo poprosiła nas o zachowanie ciszy w cerkwi i od tej chwili jak potulne baranki cichutko siedzieliśmy na ławce i poiliśmy nasze dusze i ciała cerkiewną ciszą, chłodem i zmrokiem, a upał na zewnątrz był identyczny do tego z Paryża kilka lat wcześniej.

Muszę koniecznie nadmienić, że w tym samym dniu zwiedzaliśmy Ostrą Bramę z rzekomym cudownym obrazem Matki Boskiej i zgiełk zebranej tam tłuszczy przypominał jarmark, a nie świątynię i faktycznie kilka metrów od obrazu, można było kupić medaliki, obrazki, gadżety a nawet coca colę.

Refleksja

Francja jest co prawda ateistyczna i moralnie zepsuta, ale podąża w dobrym kierunku i być może wpływ mniejszości muzułmańskiej, mobilizuje rdzennych francuzów w kierunku chrześcijaństwa. Trzeba też wziąć pod uwagę renesans nastrojów prawicowych, w formie konserwatywnego Frontu National i sytuacja we Francji nie jest wcale taka zła.

Wyznawcy prawosławia nienagannie zachowują się w cerkwiach i obowiązkowe chusty na głowach kobiet są tego najlepszym dowodem i z punktu widzenia Słowian, to wyznanie chrześcijańskie posiada wiele cech pogańskiej Słowiańszczyzny. Długie brody i włosy kleru prawosławnego oraz piękny śpiew niskim męskim barytonem na to wskazują.

Kościół katolicki chciał wszystkich zadowolić i jednocześnie stracił wiele dawnego piękna, ale nie jest za późno na odrodzenie i powrót do mszy po łacinie, znacznie poprawił by nasze umiejętności lingwistyczne i kulturę osobistą, bo łacina jest pięknym i budującym intelekt językiem. Podobno przejście z łaciny na j. polski, miało na celu bliższe zapoznanie wiernych z listami apostołów i zbliżyć ich do Boga, ale ludzie mają w dupie ewangelie i lepiej niech już wprowadzą ponownie łacinę. Razi mnie zachowanie Polaków w kościołach i kobiety ubierają się na msze jak na dyskotekę, natomiast mężczyźni niebawem do środka samochodami wjadą.

Nie miałem okazji jeszcze nigdy wejść do meczetu i do tej religii czuję największy sentyment, bo muzułmanów obowiązuje zachowanie absolutnej powagi i zwyczaj zdejmowania butów przed wejściem do ich świątyń świadczy, że ci ludzie są obdarzeni najwyższą kulturą osobistą. Zdejmowanie obuwia przed wejściem do kościołów w naszych warunkach atmosferycznych nigdy się nie sprawdzi, ale wyobraźmy sobie na chwile, co by się stało gdyby taki nakaz jednak obowiązywał. Kościół stracił by oczywiście połowę jak nie więcej wiernych i to, co w Polsce nie jest przybite lub zamknięte na kłódkę, jest niczyje i właściciele lepszych bar butów do domów wracali by na boso.

Do rozumu przez żołądek

W judaizmie istnieje kategoryczny zakaz spożywania wieprzowiny, zaś zwierzęta dopuszczone do konsumpcji, również podlegają surowym prawom religijnym i muszą być zabite rytualnym podcięciem gardeł, aby z ich organizmów uszła jak największa ilość krwi. Na mięso pozyskiwane tą metodą mówi się potocznie, że spełnia wymogi Koszerne, aczkolwiek obecnie większość wyrobów spożywczych w Izraelu oraz w USA, nawet pieczywo i napoje podlegają pod kontrolę koszernych inspektorów i za pieczątkę z literą K, zatwierdzającą koszerność, producenci zobowiązani są uiścić rabinom kilka procent z utargu. Żydzi posiadają genialny zmyśl finansowy i dosłownie na wszystkim potrafią zrobić interes. Podobne zwyczaje pokarmowe, obowiązują w religii muzułmańskiej i tam również spożywanie wieprzowiny jest zabronione, zaś mięso z rytualnych ubojów zwierząt określa się słowem Halal.

W mniejszym lub większym stopniu Żydzi oraz muzułmanie tej zasady pokarmowej przestrzegają i choć aspekt moralny rytualnego zabijania zwierząt budzi odrazę, lecz musi być w tej metodzie jakiś głębszy sens. Relatywnie niedawno, ślepa nienawiść do wszystkiego co Żydowskie, błędnie podpowiadała mi, że rytualne zabijanie zwierząt ma na celu wyrządzenie zwierzęciu jak największego cierpienia. Zarzuty sadyzmu wobec żywych istot, były skutecznie podtrzymywane rzekomym zabijaniem białych dzieci przez Żydów w średniowiecznej Europie, którzy z krwi dzieci sporządzali podobno placki świąteczne. Te i wiele innych fantastycznych bzdur w stosunku do Żydów, znalazły szeroki oddźwięk wśród debili, do których też się niestety zaliczałem, ale z wiekiem zmądrzałem i zrozumiałem, że każde zabijane zwierzę odczuwa koszmarny ból, a czasem tradycyjne przebiega w gorszych warunkach niż rytualne, bo jak wiemy w gigantycznych przemysłowych ubojniach świnie, krowy, owce, kurczaki są często żywcem krojone na kawałki.

Druga z teorii mówi, że podczas kilkuminutowej agonii zwierzę wydziela ogromne ilości tzw. hormonu cierpienia, który przenika wszystkie komórki ciała i świadoma konsumpcja tak skażonego mięsa, odbiera resztki empatii oraz litości i wyzwala w człowieku siłę zła, w sensie braku skrupułów wobec losu innych ludzi. Żydzi faktycznie kontrolują światowe finanse a walka o pieniądz jest zarzewiem większości wojen wobec tego, na stosunkowo zamożnych Żydów spadła odpowiedzialność za całe zło tego świata i ludzie szukają powodu, który pozwolił Żydom osiągnąć tak spektakularne sukcesy finansowe. Bezwzględny i pozbawiony współczucia charakter, niektórzy przypisują spożywaniu przez człowieka mięsa z dużą zawartością wymienionego hormonu cierpienia i teoria trzymała by wody, lecz jest bez sensu, ponieważ każdy człowiek walczy o pieniądz i zrobi dosłownie wszystko by go zdobyć więcej, aczkolwiek kradniemy, oszukujemy i sporadycznie mordujemy na trochę mniejszą skalę.

Mimo wszystko hipoteza jest dość ciekawa, lecz jeżeli hormon cierpienia wzrasta wraz z zadawanym bólem i jest odpowiedzialny za przebiegłość finansową, to Chińczycy powinni być geniuszami zła i najbogatszymi ludźmi na świecie, ponieważ oni celowo potwornie katują zwierzęta np. obdzierają na żywca ze skóry w przekonaniu, że mięso pozyskiwane tą metodą nabiera jakiś magicznych walorów i po spożyciu da im siłę, a w rzeczywistości naród Chiński niczym wyjątkowym się nie wyróżnia i poza potęgą w liczbie ludności są dość zacofani, natomiast Chińskie technologie którymi się zachwycamy w 99 % pochodzą z Europy, USA lub z Japonii.

Natomiast Żydzi obiektywnie patrząc, dystansują inne narody w osiągnięciach naukowych i zdobywają co roku najwięcej nagród Nobla, co jest moim zdaniem bezpośrednią pochodną rytualnego zabijania zwierząt i choć zwierzę cierpi, niemniej ludzie od zawsze zabijali zwierzęta dla pokarmu i nic tego stanu rzeczy raczej nie zmieni, lecz Żydzi upuszczając krew zwierzęciu postępują według świętej zasady. Każda żywa istota posiada duszę i krew jest jej nośnikiem, dlatego Bóg poniekąd zezwoli człowiekowi na zabijanie zwierząt na pokarm, lecz pod surowym warunkiem aby pozbawić najpierw zwierzę duszy, procedurą upuszczenia jak największej ilości krwi.

Rytualne zabijanie zwierząt nie jest zatem jakimś barbarzyńskim czynem, lecz próbą ratowania człowieka, przed pochłanianiem duszy zwierząt i wprawdzie rytualne zabijanie jak sama nazwa sugeruje jest w wielu przypadkach symboliczne, niemniej ortodoksyjni Żydzi skrupulatnie tej zasady przestrzegają, bo są świadomi, że spożywanie krwistego mięsa zwierząt jest de facto pierwszym krokiem do kanibalizmu. Kontekst kanibalizmu leży więc u podstaw rytualnego zabijania zwierząt i druga zasada pokarmowa Żydów, zabraniająca spożywania wieprzowiny tą kwestię najlepiej ilustruje.

pigeye-jpg-653x0_q80_crop-smartBez wątpienia świnie są najbardziej znienawidzonym zwierzęciem na świecie i uniwersalnym symbolem brudu, brzydoty oraz niepohamowanego obżarstwa, ale jeżeli spojrzymy bez jakichkolwiek uprzedzeń religijnych bądź kulturowych w oczy świni, to zauważymy, że do złudzenia przypominają oczy człowieka.Ta zbieżność jest również dostrzegalna u bardzo sympatycznych morskich ssaków delfinów i w mniejszym stopniu u krów oraz koni. Święte pisma Żydów oraz muzułmanów nakazują wstrzemięźliwość od spożywania wieprzowiny, głównie ze względów sanitarnych, bowiem świnie tradycyjnie prowadzą dość niehigieniczny tryb życia, ale każde zwierzę a nawet człowiek uwięzione w małej klatce będzie brudne, ponadto sporadycznie karmione ucieknie się do spożywania własnych odchodów. Aspekt higieniczny nie jest jednak powodem zakazu spożywania wieprzowiny, i wprawdzie większość Żydów oraz muzułmanów tym się wyłącznie kieruje, lecz mądrzejsi z nich potrafili odkryć prawdę, ponieważ w każdym przykazaniu oprócz tego oczywistego i jednoznacznego zakazu istnieje podtekst, który dopiero relatywnie niedawno wyszedł na światło dzienne.

Współczesna biologia odkryła, że świńskie organy wewnętrzne oraz DNA są najbardziej zbliżone do narządów wewnętrznych oraz DNA człowieka w związku z tym, spożywanie mięsa pochodzącego od zwierzęcia bardzo przypominającego człowieka jest zwykłym kanibalizmem, aczkolwiek negatywne rezultaty konsumpcji wieprzowiny nie są od razu odczuwalne, tym bardziej, że wyroby mięsne można wspaniale przyrządzić i bardzo smakują. Niemniej jednak ludzie którzy od pokoleń jedli bezmyślnie wieprzowinę, a zwłaszcza świński mózg potocznie zwany móżdżkiem, wyrządzają sobie i własnym dzieciom ogromną krzywdę i wiele poważnych schorzeń układu nerwowego w tym straszna choroba alzheimer, jest bezpośrednią pochodną konsumpcji wieprzowiny.

Narządy wewnętrzne świń są zatem bardzo podobne do ludzkich i współczesna medycyna używa świńskich zastawek serc w transplantacjach, i jeżeli weźmiemy pod uwagę wielką inteligencję tych zwierząt, to można odnieść wrażenie, że w ciałach świń są uwięzieni ludzie. Zwierciadłem duszy są oczy i jedno spojrzenie w smutne oczy świń, zawsze wzbudzało we mnie litość, zwłaszcza że ludzie potwornie znęcają się nad świniami i nie okazują im żadnego współczucia. Żydzi oraz muzułmanie co prawda spożywają mięso innych zwierząt, lecz nie zabijają świń wobec tego, oni znajdują się na wyższym poziomie rozwoju duchowego oraz umysłowego od reszty ludzkości. Mądry i ponad czasowy aforyzm „Jesteś tym, co jesz” idealnie oddaje powagę sprawy.

Można zatem Żydów nie lubić, lecz trzeba docenić ich mądrość i dyscyplinę, bowiem chronią swoją duszę dość nieprzyjemnym, aczkolwiek koniecznym rytualnym zabijaniem zwierząt, natomiast na pozór banalny oraz głupi zakaz spożywania wieprzowiny, zabezpiecza ich rozumy przed poważnymi chorobami układu nerwowego i dlatego Żydzi rządzą tym światem a wszystkożerna reszta człowieczeństwa, jest ich bydłem pociągowym.

Konsumpcja krwistego mięsa powoduje zatem wchłonięcie duszy zwierzęcej i bardziej doskonalsza człowiecza dusza, zostaje trwale skażona świadomością istoty mniej rozwiniętej co hamuje rozwój duchowy i wówczas, człowiek traci większość ludzkich cech i mentalnie przekształca się w zwierzę. Z tego właśnie powodu Żydzi unikają w swojej diecie krwi zwierząt, zaś członkowie chrześcijańskiego odłamu religijnego Świadków Jehowy, poszli o krok dalej i wystrzegają się nawet transfuzji krwi w razie wypadków lub chorób, bowiem krew pobierana od dawców z przeznaczeniem na transfuzję jest już zanieczyszczona duszą zwierząt.

Uznawane za wytwór ludzkiej fantazji Wampiry, zawdzięczają nieśmiertelność spożywaniem ludzkiej krwi, lecz pozorna fizyczna nieśmiertelność wampirów odnosi się do człowieka, którego dusza za sprawą spożywania krwi zwierząt, straciła możliwość wyrwania się po śmierci ciała fizycznego, na wyższy poziom egzystencji i wróci ponownie na ziemię.

Idąc logicznym tokiem myślenia, najlepszym sposobem na zachowanie własnej tożsamości oraz czystej duszy jest zaniechanie spożywanie wszelkiego mięsa, bo mięso pochodzące z rytualnego zabijania zwierząt, mimo wszystko będzie skażone krwią, ale Bóg niektóre przykazania pozostawił ludziom do własnej interpretacji i najmądrzejsi doszli do słusznej konkluzji, że ostatecznym celem jest całkowita wstrzemięźliwość od potraw mięsnych i ci ludzie są jedną nogą w Niebie, natomiast Żydzi kierują się bezpośrednim przekazem i postępują relatywnie słusznie, przez co im przypadł zaszczyt rządzenia światem, natomiast ogromna większość ludzi, bezmyślnie spożywa wszystko co ma nogi i się rusza w związku z czym, oni znajdują się na samym dole piramidy i nie bez powodu Żydzi do tych ludzi odnoszą się z pogardą i określają ich słowem goje.

W świetle tego wszystkiego sentencja „Naród Wybrany”, nabiera więc nowego wymiaru i warto spojrzeć na Żydów bez uprzedzeń, ponieważ oni w tych surowych ziemskich realiach postępują pragmatycznie i generalnie przestrzegają Boskich przykazań, choć niektóre delikatnie przystosowują do wymogów współczesnego życia, lecz kto tego nie robi ? Ale najlepiej spojrzeć w oryginalny tekst Biblijny odnośnie krwi zwierząt:

„Wystrzegaj się tylko, aby nie spożywać krwi, gdyż krew to dusza, a nie będziesz spożywał duszy wraz z mięsem. Nie będziesz jej spożywał, wylejesz ją na ziemię jak wodę. Nie będziesz jej spożywał, aby dobrze się powodziło tobie i twoim synom po tobie, gdy będziesz czynił to, co prawe w oczach Pana.”
„ Bo życie wszelkiego ciała jest we krwi jego – dlatego dałem nakaz synom Izraela: nie będziecie spożywać krwi żadnego ciała, bo życie wszelkiego ciała jest w jego krwi.”

Powyższe słowa pochodzą od samego Boga i jeżeli są prawdziwe w co nie wątpię, to mają kolosalną wartość w kontekście świata zwierząt, ponieważ Bóg w tych kilku zdaniach jasno oświadcza ludziom, że zwierzęta posiadają duszę !

P.S. Na koniec trochę z innej beczki, aczkolwiek temat pokrewny, bo chodzi także o pokarm i muszę koniecznie ustosunkować się do bardzo kontrowersyjnych paktów gospodarczych CETA oraz TTP, które ponoć zagrażają przede wszystkim relatywnie zdrowej Europejskiej żywności i jak tak dalej pójdzie, to wysokie Europejskie normy żywnościowe, pójdą do lamusa i niebawem będziemy żreć Amerykańskie genetycznie modyfikowane pseudo jedzenie i pompowane antybiotykami mięso.

Wielu Polaków panikuje zatem z tego powodu i nagle większość bardzo dba o zdrową żywność, lecz Polski paradoks jest przewidywalny, bo hipokryci mówią jedno a robią drugie i nic ludzi nie powstrzyma przed kupnem w Biedronkach i Lidlach najtańszych kiełbach pełnych antybiotyków i wzmacniaczy smaku, zaś w Macdonaldach i KFC Polacy już od dawna wpieprzają Amerykański syf aż im ślina z ust kapie. Ponadto, sztuczne zupki w proszku robią furorę wśród plebsu, natomiast tradycyjne osiedlowe piekarnie znikają, bo ludzie wolą pseudo chleb z marketów, a najbardziej boli mnie to, że Polacy chleją hektolitry trucizny Coca – Coli, choć Słowianie mają wspaniały i bardzo zdrowy kwas Chlebowy. Rezultatem spożywania śmietnika, bo tylko takim słowem można określić współczesną żywność, jest umysłowe otępienie i rzecz jasna fatalna sytuacja ekonomiczno – gospodarcza, ale życie nie toleruje próżni wobec tego, ludzie którzy rozsądnie się odżywiają, są mądrzejsi i głupków wykorzystują.

Wnioski jakie się nasuwają w kontekście pożywienia są raczej smutne i jestem przekonany, że ludzie nie zdają sobie kompletnie sprawy, jak potężnym narzędziem kontrolującym nasze umysły, jest na pozór trywialna żywność, która potrafi ogłupić jeżeli brak nam silnej woli, lub otworzyć umysł i dusze gdy człowiek do pokarmu podchodzi selektywnie i z umiarem. Większość ludzi poszła niestety na łatwiznę i nie przywiązują żadnej wagi do tego co spożywają, byle było tanio, tłusto i zapełniło brzuch wobec tego, żydowskie określenie goj w stosunku do przeciętnych ludzi ma uzasadnienie w praktyce, bowiem głupie goje wpieprzają co popadnie i na domiar złego mordują własne nienarodzone dzieci, natomiast mądrzy Żydzi do pokarmu podchodzą bardzo poważnie i aborcja w Izraelu jest zabroniona.

Można odnieść wrażenie, że świnie mają więcej rozumu od ludzi, i tylko klatki zmuszają te bardzo inteligentne zwierzęta do tarzania się we własnych odchodach, lecz zdarzają się wypadki ucieczki świń z chlewów, i w dziczy te zwierzęta są bardzo czyste, zdrowe i nie jedzą byle czego, ponadto świniom przebywającym dłuższy czas w naturalnych warunkach, wyrasta długa i gęsta brązowa sierść. Natomiast człowiek może cieszyć się wolnością a robi jednak tyle głupstw i żre to co mu do koryta nasypią.

 

Wilk z Gubbio

Patron przyrody święty Franciszek kochał zwierzęta i podobno potrafił rozmawiać z ptakami, które chętnie przylatywały do niego i siadały mu na rękach. Sam Jezus również okazywał wielką miłość w stosunku do zwierząt i jest często przedstawiany w towarzystwie owieczek, a czasem niesie małe jagnię na swoich barkach. Oczywiście nie wiemy ile w tym wszystkim prawdy i być może te postacie są fikcyjne, lecz z pewnością żyli ludzie na ziemi, którzy posiadali zdolności telepatycznego kontaktu ze zwierzętami i swoim przykładem, pragnęli nauczyć resztę człowieczeństwa miłości do mniejszych braci.

Cała prawda odnośnie zwierząt jest zawarta w pięknych słowach Jezusa:”Cokolwiek byście złego uczynili tym najmniejszym moim braciom, to mnie byście uczynili”. Ponadto zwierzęta towarzyszyły Jezusowi, gdy przychodził na świat w stajni.

Jezus, święty Franciszek i wielu innych dobrych ludzi rozumieli jednak, że człowiek jest upadłym Bogiem, wygnanym z raju i jego egzystencja na powierzchni ziemi, będzie przebiegać w morzu krwi niewinnych istot zwierzęcych i bezpośrednie namowy do porzucenia tego krwawego stylu życia spotkają się ze złością, aczkolwiek mądrzy z nas mają oczy i uszy otwarte i rozumieją co chciał święty Franciszek oraz Jezus przekazać i starają się iść śladem tych wielkich ludzi. Droga do osobistej perfekcji jest kręta i usiana wieloma przeciwnościami losu, bo kto wytrzyma dzień bez kiełbasy ?

Kościół katolicki nie jest idealny, lecz jest zbudowany na dziedzictwie Jezusa oraz Franciszka w związku z czym, na kościele spoczywa obowiązek uświadomienia ludzi, że wszystkie zwierzęta trzeba kochać i subtelną próbą przekazania prawdy jest zakaz spożywania potraw mięsnych w piątek, aczkolwiek katolikom podtekst uszedł całkowicie uwadze i traktują zwierzęta jedynie jako źródło pokarmu, zaś post trywializują. Uniwersalna pogarda życia zwierząt, zmusza zatem kościół do bardzo ostrożnego poruszania tej kwestii i na pozór banalny post, mam nadzieję pobudzi myślenie, skruszy lód obojętności a następnie rozpali niektóre serca ogniem miłości do zwierząt i ta szlachetna postawa, zbliży człowieka ponownie do Boga.

Święty Franciszek z Asyżu żył w 13 wieku we Włoszech i każdy kojarzy tą postać z ptakami, lecz ten człowiek według przekazów historycznych, miał na koncie mnóstwo innych bardzo ciekawych kontaktów ze zwierzętami i jeden z nich opisuje co zaszło pomiędzy Franciszkiem a wilkiem z Gubbio:

blogrwolf

Kiedy święty Franciszek przybył do miasta Gubbio, dowiedział się od jego mieszkańców, że w okolicy pojawił się wielki, okropnie zły i żarłoczny wilk. Pożerał nie tylko owce, które pasterze prowadzili na pastwiska, ale często też napadał na ludzi.
Mieszkańcy Gubbio drżeli ze strachu, zwłaszcza gdy zły wilk zbliżał się do miasta.
Wychodzili za mury ze strachem, uzbrojeni w kije i widły, jakby szli na wojnę. Ale kiedy ktoś napotkał sam na sam tego straszliwego potwora, nie mógł go pokonać i ginął rozszarpany na kawałki.

Wkrótce nikt już z miasta nie ważył się wychodzić, a nawet z własnego domu.

Świętemu Franciszkowi żal się zrobiło nieszczęsnych mieszkańców Gubbio. Postanowił wyjść wilkowi na spotkanie. Ludzie, którzy bardzo go kochali, starali się go za wszelką cenę powstrzymać:
– Na miłość Boską! Nie idź! Wilk cię rozszarpie!
Ale święty Franciszek zrobił znak krzyża i z kilkoma swymi towarzyszami wyszedł za mury miasta, całkowicie zdając się na Pana Boga.
Ledwie uszli kawałek drogi, bracia opuścili Franciszka. Bali się tak strasznie, że nie mogli zrobić ani kroku. Święty nie wahał się jednak ani przez chwilę i spokojnie szedł naprzód aż do miejsca, gdzie wilk miał swoją kryjówkę.
Wszyscy mieszkańcy miasta wdrapali się na mury okalające miasto, by zobaczyć, jak się to spotkanie zakończy. Niektórzy mówili ze smutkiem:
-Wilk na pewno rozszarpie nam świętego Franciszka.

Wilk usłyszał wrzawę i wyszedł ze swej nory groźnie szczerząc kły. Był tak wściekły, że z pyska ciekła mu spieniona ślina. Skoczył w stronę świętego Franciszka. Groźnie łypał przekrwionymi z wściekłości oczyma.
Święty nie miał ze sobą żadnej broni. Nie wziął nawet kija. Ręce trzymał skrzyżowane na piersi.
Wilk stanął naprzeciw świętego, który podniósł rękę i zrobił znak krzyża, po czym zdecydowanym głosem przemówił:
– Choć tu, bracie wilku! Rozkazuje ci, byś nigdy już nie czynił nic złego ani mnie, ani nikomu.
Spojrzał wilkowi głęboko w oczy. Wtedy wilk zamknął paszczę, podkulił ogon, ze spuszczonym łbem podszedł do świętego Franciszka i łagodny jak baranek położył się u jego stóp.

Święty spokojnie mu tłumaczył:
– Bracie wilku, wyrządziłeś wiele szkód bez Bożego pozwolenia. Zabiłeś mnóstwo Jego stworzeń. Pożerałeś nie tylko zwierzęta. Ośmieliłeś się nawet zabijać mężczyzn, kobiety i dzieci. Tą niegodziwością zasłużyłeś sobie na stryczek jak najgorszy zbójca. Wszyscy mieszkańcy okolicy nienawidzą cię i są twoimi wrogami. Ale ja, bracie wilku, chcę, by między tobą i ludźmi z Gubbio zapanował pokój. Jeśli nie będziesz już ich krzywdził, przebaczą ci wszystkie dawne winy.
Stojący wysoko na murach mieszkańcy miasta, z ustami szeroko otwartymi ze zdumienia, słuchali świętego Franciszka.
Wilk machnął ogonem, skulił uszy i skłonił łeb, jakby chciał pokazać, że zrozumiał słowa Świętego i obiecuje poprawę.

Franciszek mówił dalej:
– Bracie wilku, rozkazuję ci, byś teraz poszedł ze mną, nie obawiając się niczego. Musimy zawrzeć pokój między tobą i mieszkańcami Gubbio.
Święty odwrócił się i ruszył w stronę miasta, a wilk szedł za nim posłusznie jak wierny pies.
– Och – Z ust oglądających tę scenę mieszkańców Gubbio wyrwał się pełen zachwytu okrzyk.
Wieść o cudownym wydarzeniu szybko rozeszła się po mieście. Ludzie, którzy ze strachu siedzieli w domach, wyszli teraz na dwór i wszyscy pobiegli na plac miejski. Otoczyli kręgiem Świętego i wilka. Dzieci, jak zwykle ciekawe, stały oczywiście w pierwszym rzędzie, by zobaczyć z bliska wielkiego, strasznie złego i żarłocznego wilka.
Święty Franciszek zwrócił się do zebranych:
– Posłuchajcie mnie, bracia najmilsi. Ten oto stojący przed wami brat wilk, obiecał mi, że zawrze pokój z wami wszystkimi, ale musicie mi przyrzec, że codziennie będziecie dawać mu tyle jedzenia, by nie chodził głodny. A ja ręczę, że mój brat wilk dotrzyma obietnicy i nigdy już was nie skrzywdzi.

Wszyscy zaczęli klaskać i jednogłośnie przyjęli warunki pokoju. Wtedy Święty odwrócił się do wilka, który przez cały czas ze spuszczonym łbem leżał u jego stóp.
– A ty, bracie wilku, czy przyrzekasz uroczyście, że dotrzymasz obietnicy? Czy przyrzekasz , że nie będziesz już nigdy krzywdzić ani ludzi, ani zwierząt, ani żadnego żywego Bożego stworzenia?
Wilk ugiął przednie łapy i ukląkł przed Franciszkiem. Stulił uszy i kilka razy kiwnął głową, pomachał ogonem. Tak jak potrafił, pokazał, że szczerze pragnie przestrzegać warunków umowy.
Święty poprosił go jeszcze:
– Bracie wilku, a teraz chciałbym, abyś tu, wobec wszystkich ludzi dał mi jakiś dowód, że na pewno zachowasz pokój.
Słysząc tę prośbę wilk wstał, podniósł prawą łapę i podał ją świętemu Franciszkowi.
Święty mocno uścisnął łapę wilka. Wszyscy wokół głośno klaskali, a dzieci podeszły do wilka i zaczęły go głaskać. Wilk zaś lizał ich ręce zupełnie tak samo jak domowy piesek. Niektóre, co odważniejsze siadały wilkowi na grzbiecie.

Od tego dnia wilk zamieszkał w mieście Gubbio. Wchodził do domów, wędrował od drzwi do drzwi i chętnie bawił się z dziećmi. Nikt mu nie dokuczał i on nie krzywdził nikogo. Nie był zły nawet wtedy, gdy dzieci dla zabawy ciągnęły go za ogon. Nawet psy za nim nie szczekały.
Mieszkańcy Gubbio zawsze pamiętali, by zgodnie z daną świętemu Franciszkowi obietnicą codziennie jadł do syta.
Po kilku latach brat wilk umarł ze starości. Znaleziono go pewnego ranka przed bramą miejską.
Kiedy wieść o jego śmierci rozeszła się po okolicy, wszystkim było bardzo smutno, bo bardzo kochali brata wilka. Wiele osób płakało. Zwłaszcza dzieci.

A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.

 

Skazani na ciało ?

Z materialnego punku widzenia, złoty kielich obsadzany cennymi kamieniami ma w sobie pewną wartość, ale jest bezcenny dopiero gdy znajduje się w nim szlachetne wino. Ciało człowieka jest już dość pięknym kielichem i analogia do kościelnego rekwizytu mszalnego ilustruje prawdę, bowiem wartość człowieka kolosalnie wzrasta, gdy jego ciało wypełnia czysta dusza a nośnikiem duszy jest krew. Wielu ludzi nie przywiązuje wagi do zagadnień duchowych i powyższą interpretację z pewnością odrzuci, ale proszę pamiętać, że podstawowym elementem chemicznym organizmu ludzkiego jest co prawda woda, natomiast drugim węgiel a kruchy węgiel pod wpływem wielkiego ciśnienia i temperatury, przekształca się w twardy i lśniący diament.

Biblijne jabłko grzechu w dłoni Ewy jest metaforą odnośnie ciała kobiety, które potrafiło wzbudzić w Adamie wielkie pożądanie, mimo że nic do szczęścia w raju mu nie brakowało i wówczas związek cielesny mężczyzny z kobietą, zakończył erę człowieka w pełni duchowego i doskonałego i zapoczątkował stopniowy umysłowy oraz fizyczny upadek człowieka, do formy stricte cielesnej z jej wszystkimi negatywnymi konsekwencjami. Wprawdzie bramy do raju za nami się zamknęły, lecz nie na klucz i każdy z nas jest w stanie je uchylić miłością platoniczną, rozumem oraz silną wolą.

Sensem życia człowieka na ziemi jest samodoskonalenie i szlifowanie własnego charakteru, co z biegiem czasu pozwoli zrozumieć wyższe aspekty egzystencji  w związku z tym, bardzo wskazany jest umiar we wszystkim co robimy, a zwłaszcza w sferze intymnej trzeba koniecznie zachować rozsądek i wstrzemięźliwość a najlepiej celibat, bowiem świadoma abstynencja seksualna jest kluczem do osiągnięcia Boskości, ale żyjemy w świecie przesiąkniętym bodźcami seksualnymi, zaś współczesna nauka twierdzi, że człowiek jest de facto biologiczną maszyną pozbawioną duszy i tajemnica istnienia człowieka kończy się na rozmnażaniu i przekazaniu genów potomstwu.

Ale naukowcy są ludźmi twardo stąpającymi po ziemi i problematyka życia po śmierci w zasadzie ich nie interesuje, aczkolwiek w kwestii rozmnażania się mają absolutną rację i faktycznie potomstwo dziedziczy geny rodziców, lecz na tym nie koniec, bowiem rodzice przekazują swojemu potomstwu także swoje dusze, które będą uwiezione w ciele dziecka, aż do momentu gdy dorosłe już dziecko, nie przetnie cyklu reinkarnacji duszy bezdzietną śmiercią albo świadomym celibatem. Dusza każdego żyjącego człowieka jest kompozytem poprzednich i bezpotomna śmierć nie gwarantuje przejścia w inny lepszy wymiar do kolokwialnego nieba, niemniej za akcje rodziców i swoich przodków człowiek nie jest odpowiedzialny, lecz za osobiste czyny owszem i każda uwolniona dusza będzie odpowiednio oceniona. Wobec tego, dusza nie splamiona krwią ludzi oraz zwierząt będzie wynagrodzona wiecznym życiem, natomiast los duszy okrutnej i bezmyślnej przejdzie proces czyszczenia w formie reinkarnacji w postać zwierzęcą, roślinną lub nawet w kamienną.

Na przestrzeni tysiącleci ludzie, którzy potrafili zachować absolutną wstrzemięźliwość od potraw mięsnych, alkoholu i prowadzili ascetyczny tryb życia byli zawsze bardzo szanowani, ponieważ wyostrzone zmysły pozwalały im nawiązać kontakt z przyrodą a nawet z samym Bogiem. Pustelnicy, mnisi, kapłanki orientowali się również, że kluczem do osiągnięcia oświecenia umysłowego i zbawienia duszy jest celibat.  Mamy więc przykłady mądrych duchowo kobiet Westalek w antycznym Rzymie, wieszczkę Sybillę oraz Grecką wyrocznię w Delfach i wiele innych i wszystkie te świątynie znajdowały się pod władaniem kobiet oraz mężczyzn żyjących w absolutnym celibacie. Nieistniejąca już chrześcijańska sekta religijna Katarów, była zarządzana przez grupę kapłanów zwanych doskonałymi, którzy żyli w celibacie, ponadto nie spożywali mięsa. W skład „doskonałych” wchodziły również kobiety i warto nadmienić, że słowo Katarzy (katharoi) pochodzi z j. greckiego i w odniesieniu do ludzi oznacza czystych.

We wszystkich religiach i kultach znajdziemy zatem bardzo mądrą osobę lub grupę ludzi stroniących od seksu, zwłaszcza w Słowiańskich wierzeniach wieszczkami lub wiedźmami były dziewice i przeciętni ludzi udawali się do tych mądrych kobiet po rady, prosili o uzdrowienie ziołami lub przepowiedzenie przyszłości. Niemniej jednak, współczesna religie odeszły od tej tradycji i przedstawiciele duchowi mogą zawierać związki małżeńskie, aczkolwiek katolicyzm trzyma się zasady celibatu kleru w związku z czym, ci na pozór głupi księża, mnisi, biskupi i siostry zakonne, znalazły się pod ostrzałem opętanej seksem światowej publiki, albowiem oni już jako ostatni ludzie na ziemi, wskazują człowieczeństwu swoją abstynencją seksualną drogę do Nieba i Boga.

Bardzo niski a właściwie ujemny przyrost narodowy obserwowany we wszystkich państwach białego człowieka, nie jest moim zdaniem rezultatem czynnika cywilizacyjnego w formie materializmu lub braku pieniędzy, lecz jest intuicyjną wolą kolektywu w danym państwie, aby uwolnić duszę z ciała i to co może wyglądać na narodowe samobójstwo, jest w rzeczywistości drogą do wolności. Również Japończyków cechuje bardzo niski przyrost narodowy i potocznie mówi się, że to państwo umiera, zaś inne rasy ludzkie rozmnażają się bez opamiętania, bowiem nie posiadają głębi duchowej białych ludzi, którą wzbudził w nich katolicki przykład celibatu. Białe narody wymierają i podobnie dzieje się z Japońskim, a wszystkie łączy ogniwo w formie religii chrześcijańskiej, bo nie zapomnijmy, że katolicyzm wywarł duży wpływ na świadomość Japończyków w efekcie czego, spora część narodu Japońskiego straciła zainteresowanie seksem i żyje de facto w celibacie.

Japonię łączy z Europejczykami coś więcej niż katolicyzm, bowiem oryginalnymi mieszkańcami wysp Japońskim są Ainu, którzy obecnie stanowią mniejszość i cechuje ich biała skóra, zbliżony język do mowy europejskich Basków, ponadto mężczyźni Ainu mają obfity zarost i nie posiadają charakterystycznej dla Mongoloidów tzw. drugiej powieki. Przypuszczam, że słynna samurajska waleczność, honor i fenomen samobójstwa pochodzą od Ainu, a te tradycje bardzo przypominają obyczaje Wikingów.

Celibat istniejący w katolicyzmie jest powszechnie krytykowany i wielu ludzi jest przekonanych, że zakaz zawierania związków małżeńskich przez kler, powoduje wśród księży oraz sióstr zakonnych, rożnego rodzaju patologie obyczajowe i moralne począwszy od pedofilii, afer z kobietami, homoseksualizmu, a skończywszy na  malwersacjach finansowych, natomiast siostry zakonne mogą liczyć również na krytykę i pod adresem tych młodszych i ładniejszych sióstr, sporadycznie usłyszymy podobne zarzuty z naciskiem na współżycie seksualne z młodszymi księżmi na plebaniach.

Współcześni ludzie twierdzą, że celibat jest staroświeckim, prymitywnym i barbarzyńskim zwyczajem, który trzeba koniecznie usunąć z kościoła i dopiero wówczas wszystkie patologie obyczajowe z kościoła znikną włącznie z finansowymi, ponadto zamężny ksiądz z racji doświadczenia życiowego tj. uprawiania seksu z małżonką i wychowywania własnego potomstwa będzie lepszym nauczycielem w kontekście zachowania wierności i czystości cielesnej. Argument braku doświadczenia życiowego jest często stosowany przez młodych ludzi, którzy muszą pobierać w kościele lekcje przedmałżeńskie, ale przecież Mikołaj Kopernik jedynie obserwował zachowanie ciał niebieskich i doszedł do logicznych konkluzji.

Niektórzy bardziej świadomi doszukują się w celibacie żydowskiej intrygi finansowej związanej z próbą zatrzymania ziemi przez średniowieczny kościół, bowiem celibat kleru w kościele katolickim został wprowadzony we wczesnym średniowieczu i za jego sprawą po śmierci księdza, proboszcza, biskupa ich majątek w formie ziemi i nieruchomości oraz innych bogactw materialnych przechodził automatycznie na własność kościoła katolickiego i faktycznie kościół katolicki w średniowiecznej Europie zachodniej był największym posiadaczem ziemi i można odnieść wrażenie, że celibat kleru był podyktowany zachłannością kościoła katolickiego.

Kościół był i jest nadal wielkim posiadaczem ziemi oraz nieruchomości w wielu zakątkach ziemi i nie powinien być to powód do zmartwienia, bowiem każdy człowiek, a tym bardziej instytucja religijna, aby istnieć w tym świecie i spełniać swoją rolę, musi zadbać o własne finanse i celibat był genialnym posunięciem, ponieważ pozwolił scementować tą instytucję religijną w jedną sprawnie zarządzaną całość.

Niemniej jednak działalność finansowa kościoła nie będzie tematem felietonu, bo jest drugorzędna i właściwie mnie nie interesuje, aczkolwiek ludzie zarzucają kościołowi wynaturzenia finansowe a jest to podyktowane zwykłą zazdrością, lecz obiektywnie rzecz biorąc żyjemy w świecie pieniądza i o forsę każdy musi  dbać. Drobne potknięcia kościoła w kwestiach pieniężnych z pewnością się zdarzają, ale warto spojrzeć na własne akcje, zanim zaczniemy krytykować innych.  W związku z tym, proszę nie wypominać przedstawicielom kleru, że przyjmują koperty z pieniędzmi podczas wizyt gwiazdkowych, bo ludzie sami wciskają im forsę w dłonie i nikt nikogo nie zmusza do wrzucania pieniędzy na tacę w trakcie mszy.

Kościół znalazł się zatem pod ostrzałem ze względu na rzekome bogactwo finansowe, ale jeszcze większym niebezpieczeństwem dla kościoła jest sam celibat, ponieważ ludzka żądza seksu jest  większa niż pazerność na pieniądz a celibat ma to do siebie, że sugeruje ciało i związaną z celibatem kategoryczną wstrzemięźliwość seksualną, co dla ludzi jest absurdem i największym zamachem na człowieczeństwo. Księża jak każdy człowieka są podatni na korupcję cielesną i pewna część kleru nie dotrzyma przysięgi celibatu, ale jest to proces nieunikniony i bardzo wskazany, bowiem pozostaną jednostki obdarzone żelazną dyscypliną.

Celibat stanowi największe wyzwanie przed jakim można postawić człowieka a zwłaszcza mężczyznę. Ponadto kto by z nas przeciętnych ludzi wytrzymał bez alkoholu, rozrywek, obfitych pokarmów, komfortowych mieszkań, a tym pokusom muszą się przeciwstawić w mniejszym lub większym stopniu przedstawiciele kleru katolickiego.

Nic tak nie przykuwa uwagi współczesnych ludzi jak aspekt seksualny, zwłaszcza w cywilizacji białego człowieka, satysfakcja z uprawiana stosunków seksualnych odgrywa kolosalną rolę a czasem większą niż zaspokojenie podstawowych funkcji życiowych w związku z czym, ludzie opętani żądzą seksu, indoktrynowani medialną propagandą seksualną i powszechną pornografią internetową, przypisują swoje odchyły obyczajowe innym i kler katolicki z racji celibatu, już od wielu lat jest ulubionym  obiektem oszczerstw oraz szyderstw i w stosunku do kleru, ludzie wymyślają najbardziej fantastyczne scenariusze rzekomego całkowitego zepsucia kościoła katolickiego na płaszczyźnie obyczajowej.

Bez wątpienia ludzie są pod ogromnym wpływem czynnika medialnego i temat pedofilii kleru nie schodzi z ekranów zażydzonych liberalno – lewackich programów telewizyjnych i co prawda czarna owca wśród kleru może się znaleźć, lecz większość zarzutów jest wyssana z palca, niemniej kampania nienawiści w stosunku do kleru jest bardzo intensywna i graniczy na paranoi, zaś publika podchodzi do tych tanich i głupich sensacji bardzo poważnie.

Zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie kościół katolicki znalazł się w bardzo poważnych tarapatach i jest bliski upadku. Głównym powodem bezpardonowej krytyki kościoła w USA, jest katolicki zakaz aborcji i dla odwrócenia uwagi naiwnej publice, żydowskie media wciskają kit o pedofilii wśród kleru katolickiego i jak przystało tradycji, kobiecy segment Amerykańskiego społeczeństwa bezmyślnie połknął żydowskie bzdury odnośnie kościoła i kobiety twierdzą, że każdy ksiądz jest ucieleśnieniem pedofila.

Oczerniane kościoła katolickiego kwestiami związanych z seksem i pedofilią znalazło na świecie bardzo podatny grunt z kilku istotnych powodów, do których relatywnie nie dawno, nie przywiązywałem żadnej uwagi, ponieważ byłem jeszcze bardziej ogłupiony anty katolicką propagandą niż nowoczesne liberalne goje i bezmyślny seks stanowił dla mnie sens życia w związku z czym, nie potrafiłem dostrzec moim poważnie zażydzonym mózgiem, że wściekła światowa krytyka kościoła katolickiego jest podyktowana dwoma czynnikami.

  •  Celibat i wstrzemięźliwość seksualna ma ogromny wpływ na rozwój duchowy człowieka.
  •  Kościół katolicki jest kategorycznym przeciwnikiem mordowania nienarodzonych dzieci.

W związku z tym, uruchomiono kolosalną oraz bardzo skuteczną machinę propagandową wymierzoną w kościół, bowiem w kwestiach moralnych jest ostatnim głosem rozsądku w państwach białego człowieka i mimo wszystko kościół posiada nadal ogromny wpływ na świadomość ludzi.

Trudno od przeciętnych ludzi oczekiwać absolutnej wstrzemięźliwości seksualnej i kościół jest tego jak najbardziej świadomy, lecz wprowadzenie celibatu do kościoła miało na celu nakłonienie średniowiecznego człowieka do zachowania względnej czystości cielesnej, bowiem kościół orientował się doskonale, że ludzka moralność, etyka, obyczajowość stacza się w dół i osiągnie w przyszłości dno, do czego faktycznie obecnie doszło i trwanie kościoła katolickiego przy tej na pozór prymitywnej tradycji, w nowoczesnych czasach jest jeszcze bardziej istotne i konieczne.

Od czego możemy zacząć osobistą walkę z naszymi nieobliczalnymi zmysłami ? Celibat oczywiście wykluczam, lecz wstrzemięźliwość seksualna nie jest wcale trudna do osiągnięcia a wszystko jest w rękach kobiet. Kobiety mają niewyobrażalną siłę, ale siłę subtelności i za jej sprawą mogą zmienić świat na lepsze, zmieniając mężczyzn w mądrych opiekunów i wiernych mężów lub w opętanych seksem chłopców. Spoglądając z Polskiej i zachodniej perspektywy, kobiety niestety dokonały tego drugiego, lecz są jeszcze na ziemi mądre kobiety.

Muzułmański ubiór kobiet – Hidżab, który nadal jest standardowym elementem garderoby kobiet Arabskich, chroni ciało kobiet przed pożądliwym wzrokiem mężczyzn, bowiem nic tak nie wzbudza męskich zmysłów jak ciało kobiety a zwłaszcza jej biodra i żeby nie dochodziło do skrajności obyczajowych, mądre kobiety na przestrzeni dziejów preferowały konserwatywny ubiór i wówczas relacje damsko-męskie przebiegały na płaszczyźnie intelektualnej, ponieważ wdzięki kobiet były zakryte. Natomiast w cywilizacji białego człowieka, kobiety już od renesansu zaczynają stopniowo łamać kanon konserwatywnego ubioru i obecnie kobiety mogły by właściwie się nie ubierać, bowiem od świata zewnętrznego i od wzroku mężczyzn, ciało kobiet oddziela milimetrowa warstwa skrajnie obcisłego materiału. W związku z tym, czar rozmowy oraz subtelnego ponawiania się mężczyzny z kobietą zniknął i mężczyźnie przyświeca wówczas tylko zaspokojenie zwierzęcego pragnienia seksu, które zostało w nim wzbudzone przez kobietę.

Męska obsesja seksualna jest zatem bezpośrednim następstwem, braku wśród kobiet skromności przede wszystkim w ubiorze, bo jednak ciało kobiet jest dziełem sztuki i było zawsze źródłem inspiracji artystycznej, aczkolwiek obecnie stanowi obiekt pożądania seksualnego, ponieważ kobiety ubierają się jak dziwki i mądre przysłowie: „Jak cię widzą, tak cię piszą”,  sprawdza się w tym przypadku znakomicie.

Jesteśmy wygnanymi z raju upadłymi Bogami i od tamtego momentu rozmnażamy się drogą bezpośredniego kontaktu seksualnego i nic nie wskazuje na to, że proces fizycznej reprodukcji kiedykolwiek się skończy, niemniej jednak dzieci posiadają Boski potencjał, ale tylko takie, które zostały świadomie spłodzone przez mężczyznę oraz kobietę, czujących do siebie prawdziwą miłość, która przebiegała najpierw na płaszczyźnie miłości platonicznej. Sprawa wygląda zupełnie inaczej, gdy dziecko jest produktem ubocznym fascynacji cielesnej, lub zostało spłodzone przypadkowym kontaktem seksualnym i wówczas dochodzi do podwójnej tragedii, bowiem niechciana ciąża jest w wielu przypadkach usuwana, co jest morderstwem i kosmos dosłownie płacze, a jeżeli dziecko ujrzy świat, to jest niestety pozbawione iskry miłości kochających się rodziców i ma mniejsze szanse na osiągniecie wyższego pułapu duchowego, choć nie można wykluczyć cudu, gdy dziecko przebywa wśród mądrych ludzi.

Wymienione wyżej aspekty człowieczeństwa i zwykła edukacja, leżały moim zdaniem u podstaw niedawnej epickiej kontrowersji z zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej przez PiS, i nie był to jakiś zamach na prawa kobiet, lecz próba ich ratowania, bowiem aborcja w Polsce jest de facto legalna w postaci tabletki poronnej i sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji. Powszechna akceptacja tej miękkiej formy aborcji, może otworzyć w niedalekiej przyszłości drzwi do jej pełnej legalizacji w związku z tym, politykom PiS przyświecało dobro narodu, natomiast kościół pragnął subtelnie wskazać ludziom krętą i jedyną ścieżkę do raju, ale szlachetne zamiary oraz mądre słowa nie znalazły wśród kobiet pozytywnego oddźwięku i wzbudziły niespotykaną od dawna furię i agresję.

Czarne protesty ilustrowały infantylne pojmowanie kwestii intymnych i moralnych przez Polskie kobiety, natomiast prymitywne i chamskie slogany „Moje ciało, moja macica” oraz transparenty z kobiecymi narządami płciowymi utrwaliły we mnie smutne przekonanie, że młodsze kobiety straciły podstawową przyzwoitość i fantazjują o seksie więcej niż mężczyźni. Można odnieść wrażenie, że kobiecy mózg znajduje się poniżej jej pępka i sensem życia kobiety jest wyłącznie seks, ciało oraz materia i swoim przyziemnym zachowaniem, te współczesne Ewy niszczą resztki duchowości mężczyzn.

Jak wspomniałem kobiety kształtują zmysły mężczyzn i kobiety w demokracji często posiadają decydujący głos i przypuszczam, że PiS przyszłych wyborów za sprawą kobiet nie wygra wobec tego, istnieje realna perspektywa, że Polska zamieni się w sodomę, lecz do całkowitej gomory nie dojdzie, bo jest w Polsce wzór rozsądku, moralności i abstynencji – Kościół katolicki, lecz wściekłe plucie na kościół do jakiego dochodziło w trakcie protestów nic dobrego tej instytucji religijnej i Polsce nie wróży. Pospolity kretynizm i hipokryzja Polskich kobiet przynoszą hańbę głupocie, ponieważ większość kobiet uczestniczących w protestach w niedzielę można spotkać w kościołach, gdzie na kolanach gorliwie modlą się o zbawienie.

Problematyka z aborcją, prostytucją, pornografią z rozwodami oraz wiele innych ludzkich tragedii mogą być zatem rozwiązane zwykłą wstrzemięźliwością seksualną, ponadto wyzwolony mózg lepiej pracuje i dusza się szlifuje. Tyle z moich wypocin na ten temat i zapraszam do wysłuchania bardzo ciekawej wypowiedzi Rosyjskiego filozofa Łazariewa odnośnie seksu i pornografii.

Medialny nacisk na seks spotęgowany powszechną pornografią jest więc świadomym działaniem jakiejś światowej lub nadprzyrodzonej siły, która pragnie uwięzić ludzkie dusze na zawsze w delikatnych ciałach. Człowiek na bodźce natury seksualnej jest najmniej odporny wobec tego, indoktrynacja seksualna jest głównym tematem wielu programów 2000px-heart_corazon-svgtelewizyjnych, filmów, publikacji i edukacji małych dzieci a wszystko po to aby człowiek ciągle się rozmnażał i żeby jego dusza nigdy nie opuściła ciała. Zanim indoktrynacja seksualna przybrała współczesnych ordynarnych i chamskich cech, ludzie przez setki lat byli poddawani dość subtelnemu praniu mózgów i na pozór niewinny oraz piękny symbol serca, po obróceniu o 180 stopni, do złudzenia przypomina kobiecą anatomię i pozycję kobiety podczas stosunku.

P.S. Może jednak w aborcji jest jakiś głębszy, ukryty sens i ta skrajnie brutalna forma eugeniki, oczyszcza ziemię z ludzkich pasożytów, bo czy matka która rozważała usunięcie ciąży, wychowa swoje dzieci na szlachetnych ludzi ? Niemniej jednak, wykluczam tą opcję, bowiem środki prowadzące do celu są niewspółmierne do cierpienia zadawanego nienarodzonemu dziecku, a ziemia i Bóg nigdy by do tego się nie posunęli, aczkolwiek ludzie swoim bestialskim zachowaniem w stosunku do ziemi, zwierząt i roślin oraz samych sobie nie pozostawili wyższej sile wyboru. Nasze zdolności umysłowe zobowiązują do roztoczenia opieki nad całym życiem na ziemi, ale nic z tego nie wyszło i nawet sami wysłannicy Boga – Budda, Jezus, Mahomet nie potrafili wzbudzić w człowieku mądrości w związku z tym, Bóg umył od nas ręce i dał nam absolutną wolność.

Działalność człowieka w ramach „Róbta co chceta”, zamieniła ziemię w śmietnik w efekcie czego, rasa ludzka ulega samozagładzie na wiele sposobów w tym poprzez aborcję, wojny, choroby, ale jestem pewien, że kilku zdyscyplinowanych ludzi ogień i presja dnia codziennego zahartuje do tego stopnia, że będą odporni na pokusy materialne oraz cielesne i te ludzkie diamenty będą w przyszłości spadkobiercami ziemi.

 

 

Ciekawy człowiek wart posłuchania – Szejk Imran Hussain

Ciemniejsza karnacja skóry i broda człowieka z filmiku, jego egzotyczne nazwisko, ubiór oraz religia muzułmańska, nie powinny być powodem do paniki, choć biorąc po uwagę współczesną histerię anty muzułmańską, wielu Europejczyków automatycznie każdego muzułmanina podejrzewa o nikczemne zamiary i prędzej flaki z siebie wyprują, niż by mieli wysłuchać wypowiedzi ciapatego antychrysta. Mężczyzna mówi prawdę, aczkolwiek ubrany jest po Arabsku i źle mu z oczu patrzy w związku z czym, musi być terrorystą, który chce narzucić białym ludziom prawo szariatu i oczywiście pragnie zniewolić w haremach i w burkach nasze szlachetne, chrześcijańskie i czyste jak łzy kobiety.

Żydowskie media masowego przekazu, zrobiły ludziom wodę z mózgów odnośnie kwestii Blisko wschodniej i prawie nikt już nie przywiązuje wagi do Arabskiego punktu widzenia i niepodważalnym źródłem prawdy oraz autorytetem w Polskich i zachodnich mediach, są koszerne ogolone pedały w okularkach i w garniturach oraz puste jak bęben wściekłe feministki i ględzą o holokauście 24 godziny na dobę i pierdolą farmazony o izraelskim gołąbku pokoju w morzu Arabskiego terroru, ponadto sfrustrowane i opętane seksem durne baby z pianą w ryjach plują na Arabów, ponieważ zabraniają aborcji i gwałcą w ten sposób prawa kobiet.

Niemniej jednak, ktoś podjął się trudu przetłumaczenia na język polski wypowiedzi szejka a to oznacza, że są jeszcze w tym kraju odporni na żydowską propagandę normalni ludzie, co bardzo cieszy, a zarazem smuci. Smuci podwójnie, ponieważ prawdę odnośnie zadymy z Ukrainą i roli jaką Żydzi tam odegrali oraz problematyki Rosyjskiej, przedstawił Polskim widzom dopiero mądry muzułmanin, ale przedstawiciele tego wyznania posiadają ogromną wiedzę polityczną, a zwłaszcza doświadczenie z racji wojen jakie im żydowszczyzna rękoma chrześcijańskich gojów cyklicznie wypowiada, i aż się prosi żeby wykorzystywani przez żydów Polacy, Ukraińcy i Rosjanie w końcu się pogodzili a następnie podali dłoń uciśnionym Arabom i stworzyli wspólny front wyzwolenia.

Być może moje wnioski będą zbyt śmiałe a nawet kompletnie absurdalne, lecz sądzę że nas Słowian chrześcijan z muzułmanami więcej łączy aniżeli dzieli, aczkolwiek Żydom ten istotny fakt nie uszedł uwadze w związku z czym, na płaszczyźnie etnicznej oraz religijnej jesteśmy jeden na drugiego szczuci, natomiast prawdziwy wróg śmieje nam się w twarz i to nam Słowianom bardziej, ponieważ muzułmanie bynajmniej walczą i bronią własnej ziemi, lecz my absolutnie nic nie robimy, natomiast Ukraińcy swoją piękną oraz bogatą ziemię dosłownie sprzedali za obietnice i kanapki.

Religia chrześcijańska była, jest i będzie naszym wyznaniem narodowym i moje osobiste aspiracje do jej porzucenia i powrotu do pogańskiej słowiańszczyzny, są skazane na porażkę i dałem sobie spokój z tym pomysłem wobec tego, pozostaje nam działanie w ramach religii chrześcijańskiej, która ma wiele wspólnego z muzułmańską, aczkolwiek w kontekście podstawowej znajomości zagadnień religijnych związanych z islamem, większość dorosłych Polaków nie wykazuje się rozsądkiem, lecz kobiecymi emocjami i wówczas zwykłe słowo Allach – Bóg, wzbudza w ludziach paniczny strach, gniew i pragnienie zemsty na Arabach, ale zemsty za co ?

Arabowie przecież nic złego nam nie zrobili, a jeżeli ktoś się sugeruje wojnami w 16 i 17 wieku jakie z nimi prowadziliśmy, to warto pamiętać, ze Turcy Osmańscy bardzo cenili Polskich żołnierzy za ich odwagę, męstwo i brawurę, natomiast gdy Polska znalazła się pod zaborami, Imperium Osmańskie wspierało nasze dążenia do niepodległości i mieliśmy wówczas wśród Turków i Arabów wielkich przyjaciół. Najwyższy czas odpłacić im się za ich wsparcie, lecz najpierw musimy przestać połykać bezmyślnie żydowskie brednie w stosunku do Arabów.

Polak, Arab, dwa bratanki

Głównym powodem Polskiej i zachodniej nienawiści do Arabów jest ich religia muzułmańska, choć ludzie powinni docenić jej wielkie zalety w formie żelaznych zasad obyczajowych, poważnego zachowania się meczetach i wbrew żydowskiej propagandzie, wyznawców islamu cechuje tolerancja wobec wyznawców religii chrześcijańskiej i każdy kto odwiedził Egipt, Palestynę, Syrię, Libię, Irak oraz Iran może ten fakt potwierdzić, natomiast w Izraelu chrześcijanin często spotyka się z pogardą.

Powierzchowne różnice teologiczne pomiędzy islamem a katolicyzmem mnie nie interesują, bo one sie pojawiają i z czasem znikają, zaś krwawe potyczki historyczne między katolikami a muzułmanami warto zachować w pamięci, lecz te epizody nie powinny zniekształcać całokształtu katolicyzmu oraz islamu, bowiem fundament w obydwu wyznaniach jest bardzo podobny i przypuszczam, że zderzenie obydwu religii z biegiem czasu zrodzi wzajemne zrozumienie, zlikwiduje fanatyzm obecny w obydwu wyznaniach i stworzy nową światową Religę w oparciu o szlachetne zasady muzułmańskie jak i katolickie.

W międzyczasie bierzmy co najlepsze z islamu i katolicyzmu i nie ulegajmy propagandzie, która pragnie wywołać w nas katolikach nienawiść a następnie wojnę religijną pomiędzy katolikami a muzułmanami. Patrzmy głębiej w kwestie religijne i zadajmy sobie pytanie, komu zależało najbardziej na zabójstwie papieża Jana Pawła II ? Żydzi na jednym ogniu upiekli wówczas dwie pieczenie, bowiem zrzucili winę na Rosjan i również na muzułmanów i mniej więcej od tego zamachu, Polacy z szewską pasją nienawidzą swoich Słowiańskich braci Rosjan a jeszcze bardziej muzułmanów.

zdrajcaantychryst-nie-pragmatyczny-i-bardzo-madry-polityk-ktory-szanuje-inne-wyznania moon-sun-symbols

  • Słowo Boże zawarte w Biblii leży u podstaw islamu oraz katolicyzmu.
  • W islamie istnieje jeden Bóg i w religii chrześcijańskiej do roku 325 było podobnie, lecz podczas soboru Nicejskiego, koncept Boga  w trzech formach na trwale został wpisany w kanon chrześcijaństwa.
  • Maryja w islamie jest bardzo szanowana i Jezus Chrystus również, aczkolwiek Jezus w islamie jest pozbawiony statusu Boga i przypisano mu miano proroka.
  • Symbolem religii muzułmańskiej jest księżyc, zaś w katolicyzmie księżyc również odgrywa ważną rolę ikono klastyczną, patrz zdjęcie powyżej.
  • Łączy nas z islamem uzasadniony antagonizm wobec Żydów.
  • Łączą nas pielgrzymki do miejsc świętych tj. do Watykanu i Mekki.
  • W katolicyzmie istnieje post czyli wstrzemięźliwość od potraw mięsnych w piątek, lecz ludzie podchodzą do tego dość elastycznie, zaś w islamie okres postu – ramadan jest ściśle przestrzegany.
  • Łączy nas z islamem waleczność w imię wiary w formie świętej wojny krzyżowej, zaś w islamie zwanej Dżihadem, lecz generalnie nie jest to powód do dumy.
  • Relatywnie niedawno kościół katolicki był przeciwny lichwie, islam nadal trzyma się tej zasady.
  • Wyznawcy obydwu wyznań używają do modlenia różańców.
  • W obydwu wyznaniach istnieje kategoryczny zakaz aborcji a ten aspekt jest wyznacznikiem mądrego społeczeństwa.
  • Ubiór sióstr katolickich bardzo przypomina ubiór stosowany przez niektóre kobiety Arabskie tzw. Hidżab i na marginesie dodam, że Maryja matka Jezusa w ten sam sposób się ubierała 2000 tysiące lat temu.

Jeżeli jednak spojrzymy na katolicyzm oraz islam z perspektywy dogmatów, przykazań, obrządków liturgicznych, to islam bardziej grawituje w stronę judaizmu, ale w chrześcijaństwie oraz islamie nie istnieje żadna wyjątkowość rasowa w formie konceptu narodu wybranego w związku z tym, islam oraz chrześcijaństwo są religiami uniwersalnymi. Współczesny kościół poważnie odbiega od oryginalnego chrześcijaństwa, lecz ten aspekt skutecznie został naprawiony w czasach reformacji, aczkolwiek reformacja zrodziła np. feminizm i problem z aborcją jest jego bezpośrednią pochodną. W katolicyzmie konieczne są pewne zmiany, niemniej nie trzeba likwidować wielu tradycyjnych katolickich obyczajów, bo wystarczy przywrócić zakaz lichwy i wówczas łańcuch zrozumienia oraz tolerancji wyznawców obydwu religii, wzmocniony ogniwem zakazu aborcji będzie nie do przerwania.

Mimo wszystko w każdej religii i wyznaniu spotkamy się ze skrajnościami i w chrześcijaństwie a zwłaszcza w katolicyzmie jest ich bardzo wiele, lecz katolicyzm istnieje ponad 1500 lat i nadal trzyma się dobrze, choć na przestrzeni wieków był bliski upadku, niemniej wciąż jest potężną religią i z głosem Watykanu świat się bardzo liczy, zaś niektóre międzynarodowe frakcje polityczno/religijne kościoła się obawiają i największym wrogiem kościoła katolickiego nie jest islam jak wam chce wcisnąć żydowszczyzna, lecz Izrael.

W związku z czym, wobec kościoła katolickiego oraz islamu propaganda nienawiści sięga zenitu i oczerniania tych dwóch religii nie widać końca i w stosunku do religii muzułmańskiej paranoja jest o tyle większa, że jest spotęgowania strasznymi efektami wojen jakie żydowszczyzna tym ludziom zgotowała i wówczas w islamie dochodzi do fanatyzmu religijnego oraz skrajności obyczajowych i nic w tym dziwnego nie ma, bo gdyby role się odwróciły, to chrześcijanie wykazali by się podobnym zachowaniem. Wojna wyzwala w człowieku heroizm oraz podłość i biorąc pod uwagę blisko sto lat zachodniej ingerencji militarnej na Bliskim wschodzie, Arabowie mimo niskich szans na zwycięstwo militarne wykazują się wielką odwagą i oprócz małych wyjątków zachowują się bardzo przywozicie na polu walki i w stosunku do pojmanych.

Wpływ mediów na świadomość człowieka jest ogromny i makabryczne filmy oraz zdjęcia ilustrujące domniemane muzułmańskie barbarzyństwo, budzą powszechną odrazę, lecz w dobie genialnej manipulacji obrazem za pomocą komputerów, powinniśmy zawsze podchodzić do rzekomych prawdziwych zdjęć i filmów z dużym dystansem. Pamiętajmy, że 99 procent środków masowego przekazy znajduje się w rękach Amerykańskich koncernów, zaś one są przedłużeniem Hollywood a Hollywood jest kontrolowane przez mniejszość żydowską. Hollywood tworzy iluzję nie tylko muzułmańskiego barbarzyństwa, lecz stworzył ludziom zagadnienie latających talerzy, ufoludków, obcych cywilizacji lub zombie i praktycznie nie ma człowieka na ziemi, który by w te brednie nie uwierzył, bo mówili i pokazywali w telewizji !

Zapraszam do obejrzenia bardzo ciekawego filmu, który wyjaśnia jakim wielkim narzędziem jest komputerowa obróbka materiałów filmowych na potrzeby propagandowe. Każdy polityk lub osoba prywatna może paść jej ofiarą i nie trzeba obecnie nikogo likwidować fizycznie, bo wystarczy obraz oraz dźwięk i widzowie osobę poddaną manipulacji znienawidzą. Technologia komputerowa posuwa się do przodu w błyskawicznym tempie i możliwości tajnych systemów są z pewnością o wiele bardziej wyrafinowane i fantastyczne niż te przedstawione w niniejszym filmie.

Bez wątpienia, do barbarzyństwa na Bliskim wschodzie dochodzi, lecz nie na taką skalę jak nam chcą wyperswadować media i miejmy na uwadze fakt, że każda wojna wzbudza bestialstwo, bo wystarczyło zaledwie kilka lat II wojny i na Wołyniu nasi etniczni bracia Ukraińcy, w stosunku do Polaków okazali się jeszcze gorszym bestialstwem, natomiast 300 lat wcześniej Europę zachodnią ogarnęła bardzo krwawa wojna religijna pomiędzy protestantami a katolikami.

Narody Arabskie za sprawą zakazu lichwy i aborcji są zatem przeznaczone do likwidacji i żydowszczyzna wówczas zwycięży, aczkolwiek Arabowie dzielnie się bronią i obowiązkiem każdego Polaka jest ich wspieranie. My Polacy również musimy stawić czoła żydowszczyźnie na płaszczyźnie etyczno/obyczajowej i w wielu kwestiach jesteśmy prawie podbici.

Nasz ambiwalentny stosunek do lichwy i jej uniwersalna akceptacja oraz bardzo elastyczne zasady moralne na to wskazują, ale trzyma nas przy życiu zakaz aborcji, lecz niestety Polskie kobiety pozwoliły się kompletnie ogłupić żydowską propagandą i koniecznie pragną mordować własne nienarodzone dzieci. Co prawda przez kobiety nie przemawia rozum, lecz jak zawsze emocje, to jednak one stanowią wielką siłę polityczna, bo mogą głosować w wyborach powszechnych i z pewnością obrażone na PiS i Kościół, zagłosują w przyszłych wyborach na lewacką opozycję, która da im tego czego potrzebują – prawa do mordowania dzieci.

Paradoks z protestem aborcyjnym polega na tym, że nowoczesne, wykształcone i ponoć bardzo mądre Polki nie walczą o godne zarobki lub podstawowe przywileje pracownicze, lecz żądają prawa do aborcji. Głupie zażydzone Polki są przekonane, że brak aborcji w tym kraju świadczy o zacofaniu cywilizacyjnym za resztą świata, ale jeszcze większy smutek ogarnia mnie na widok wsparcia jakie wielu mężczyzn tym pospolitym kretynkom okazuje.

Sądzę, że PiS nie miał zamiaru wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji i ta ustawa nigdy nie przeszła by przez sejm. Prawem i Sprawiedliwością w kontekście ustawy aborcyjnej, kierowały szczere pobudki i chęć uświadomienia mądrzejszego segmentu kobiet, że aborcja jest oczywiście wielkim złem, ale jest bezpośrednią pochodną rozwiązłego stylu życia. Czy ta lekcja zaowocuje zrozumieniem ? Bardzo wątpię, ponieważ masowe protesty wściekłych kobiet z udziałem jeszcze głupszych mężczyzn ilustrują, że obiektywizm i rozsądek w kwestiach obyczajowych oraz moralnych w społeczeństwie Polskim, jest już na wymarciu.

Proszę więc zauważyć jaką potężną siłę w tym kraju posiada żydowszczyzna w formie kobiet i jak łatwo można ten motłoch wyprowadzić na ulice i wykorzystać. W związku z tym, PiS powinien zdelegalizować wybory demokratyczne, bowiem demokracja kobiet i plebsu zawsze odprowadza do antagonizmu społecznego, wynaturzeń obyczajowych i katastrofy gospodarczej.

Niemniej jednak, do wyborów jeszcze czas i za miesiąc lub dwa, gorące kobiecie głowy zapomną o aborcji, bo w telewizji będą puszczać nowe odcinki seriali lub nową edycję tańców z gwiazdami i oczywiście lajkowanie zdjęć piesków i kotków na FB całkowicie zajmie uwagę kobiet, lecz pamięć o próbie zamachu PiS na tzw. prawa kobiet niektóre bardziej zawistne i tępe kobiety będą pamiętać, ponadto żydowskie media ten bardzo kontrowersyjny temat będą cyklicznie odgrzewać, ale PiS ma wielkiego asa w rękawie i tuż przed wyborami, dla uspokojenia kobiecego motłochu PiS obniży im wiek emerytalny.

Polska, Ukraina, Rosja i zalążek unii Słowiańskiej            

Lecz zanim dojdzie do Słowiańsko – Arabskiego sojuszu, musimy raz na zawsze zagrzebać Słowiańskie animozje z naszymi etnicznymi braćmi z Ukraińcami i na tej płaszczyźnie, emigracja milionów Ukraińców do Polski stwarza tą perspektywę, ponieważ nic mocniej nie łączy Słowian, jak bezpośredni kontakt wspomagany butelką wódki. Aczkolwiek siły nieprzychylne przymierzu Słowiańskiemu, z pewnością wykorzystają Polską pamięć o Wołyniu i nienawiść w stosunku do Ukraińców może przybierać na sile, niemniej Żydzi destabilizując Ukrainę mimowolnie stworzyli podwaliny pod przyszłą unię Słowiańską i od naszych rozsądnych głów, zależy czy tej szansy nie zaprzepaścimy, albowiem taka okazja zdarza się raz na sto lub więcej lat. W rękach umiejętnych i pragmatycznych strategów politycznych a takimi są politycy Prawa i Sprawiedliwości, przy wsparciu jeszcze lepszych myślicieli z kościoła katolickiego, Polska ma realną szansę dojść do zgody i porozumienia z Ukrainą a następnie z samą Rosją.

Oczywiście w Rosji W. Putin ma bardzo poważnie ręce związane, bo jest zmuszony lawirować wśród ludzi z sentymentami komunistycznymi a jeszcze większym niebezpieczeństwem jest ogromny wpływ rodzimej żydowszczyzny na jego politykę, lecz Putina i Kaczyńskiego pomimo pozornych różnic łączy narodowa polityka, wspólna religia chrześcijańska oraz system kapitalistyczny. Wprawdzie Polska musi działać w niekorzystnych realiach Unii Europejskiej i każdy ruch PiS w stronę Polskiej racji stanu jest zaciekle krytykowany przez zażydzonych liberałów, ale Putin jest pod ostrzałem dosłownie całego świata i własnej piątej kolumny, niemniej jednak ukłon Putina w stronę kościoła prawosławnego oraz pierwsze próby jego rządu delegalizacji aborcji wskazują, że W. Putin i J. Kaczyński prowadzą zbliżoną politykę i są naturalnymi przyjaciółmi.

Polska skrajna rusofobia oraz Rosyjskie sentymenty anty polskie są więc podyktowane potężną siłą międzynarodowej żydowszczyzny, która każde zbliżenie Polsko – Rosyjskie storpeduje i na potrzeby tejże żydowszczyzny Polski i Rosyjski rząd pozoruje animozje i za kurtyną nienawiści, obydwa rządy prowadzą intensywne rozmowy dyplomatyczne, ale nie bezpośrednie, lecz strona Polska posługuje się kościołem katolickim, natomiast Rosja cerkwią prawosławną.

Nie ulega wątpliwości, że kościół katolicki oraz cerkiew prawosławna z racji statusu światowych religii, prowadzą jakieś własne interesy, z pewnością finansowe, ale ten aspekt jest drugorzędny i nie powinniśmy do tej kwestii przywiązywać żadnej wagi, bowiem kościół katolicki pomimo swoich wad jest najlepszym przyjacielem narodu Polskiego, natomiast Cerkiew narodu Rosyjskiego, aczkolwiek cerkiew też ma swoje minusy, ale realia cywilizacyjne zmuszają nie tylko jednostki, lecz tym bardziej wielkie organizacje religijne do utrzymania płynności finansowej.

Kolosalne znaczenie w kontekście naprawy stosunków pomiędzy Słowianami, miało spotkanie papieża Franciszka z głową kościoła prawosławnego Cyryla na Kubie 12 lutego 2016 roku i de facto papież Franciszek reprezentował wówczas polityczne interesy Polski, zaś Cyryl był wysłannikiem Putina. Innymi słowy była to zdalna rozmowa Putina z Kaczyńskim, bowiem Polska z racji położenia geostrategicznego, jest najważniejszą częścią Europy i w dużej mierze od naszej postawy będzie zależeć los tego kontynentu.

Proces naprawy stosunków Polsko – Ukraińskich nie będzie jednak łatwy, ponieważ obydwa narody są w poważnym stopniu manipulowane, ponadto Ukraińcy oraz Polacy są generalnie bardzo emocjonalni i cechuje nasze narody krótkowzroczność oraz chciwość, która jest pogłębiana coraz większą biedą materialną, lecz diamenty rodzą się w ogniu i pod wielką presją w związku z czym, jestem dobrej myśli, ponieważ tak naprawdę Polaków, Ukraińców i Rosjan nic poważnego nie dzieli.

Ukraińcy są de facto Rosjanami i ten aspekt również bardzo pozytywnie wpłynie na Polski naród i można odnieść wrażenie, że Polacy w stosunku do Rosjan okazują coraz większe zrozumienie i przyjaźń, lecz żydowszczyzna nie śpi i prowokuje Polaków do niszczenia grobów żołnierzy radzieckich, natomiast żeby wzbudzić niechęć do Ukraińców, żydowskie marionetki kręcą film za filmem o Wołyniu.

Sentymenty banderowskie istnieją w marginalnej części społeczeństwa Ukraińskiego, lecz są celowo nagłaśniane w mediach i niestety wielu naiwnych Polaków połknęło medialną przynętę i twierdzi, że cała Ukraina łaknie Polskiej krwi. Film Wołyń, pogłębi to przekonanie i wznieci ponownie animozje pomiędzy Polakami a Ukraińcami. Identyczna taktyka straszenia oraz siania paniki jest stosowana w kwestii Arabskiej i odniosła jeszcze większy sukces, bowiem Polacy są już pewni, że lada dzień dojdzie do inwazji islamistów i na ulicach Polskich miast poleje się krew chrześcijańskich owieczek.

Ocena sytuacji w kontekście masowej emigracji Ukraińców do Polski wzbudza ogromne emocje, lecz konieczna jest refleksja oraz pokora i spójrzmy na położenie Ukraińców z Polskiej perspektywy. Ukraińcy popełnili wielki błąd i sprzedali własną ojczyznę Żydom w 2014 roku, lecz my zrobiliśmy podobnie w 1991 roku. Ukraińcy emigrują milionami z kraju i Polacy również uciekają z ojczyzny, ale nikt nas z Niemiec, Francji, W. Brytanii nie wyrzuca wobec tego, bądźmy cierpliwi oraz wyrozumiali wobec Ukraińców przebywających w naszym kraju i nie wypominajmy im popełnionych błędów, albowiem nie jesteśmy wcale od nich lepsi. Dajmy Ukraińcom czas i oni pozbierają swoją ojczyznę do kupy. Grunt to podejść do sytuacji chłodnym, obiektywnym, strategicznym rozumem, a zwłaszcza nie pozwólmy się sprowokować rozdrapywaniem starych ran, bo żydowszczyzna tylko czeka aby Polak rzucił się na Ukraińca lub na odwrót i Słowianie znowu będą się napierdalać w imię żydowskich interesów.

Skarby narodów

Na początek proponuję zatem nie przywiązywać absolutnie żadnej wagi do opinii kobiet i dajmy liberalnym furiatkom, lesbijkom, feministkom szansę na wyładowanie swoich żalów, bo kobiety generalnie muszą się wykrzyczeć, ale nigdy nie dyskutujmy z nimi, ponieważ grozi to mężczyźnie upadkiem do kobiecego infantylnego poziomu rozumowania i najlepszym dowodem na kobiecą głupotę i kretynizm, jest łatwość z jaką kobiety pozwoliły się zmanipulować kwestią aborcji, której każdy normalny mężczyzna powinien być kategorycznym przeciwnikiem. Za słowami krytyki muszą iść jednak czyny i na mężczyznach spoczywa obowiązek wstrzemięźliwości od bezmyślnego seksu, który za sprawą tabletki antykoncepcyjnej otworzył puszkę Pandory i w zbliżeniu intymnym mężczyzny z kobietą, nie ma już generalnie żadnej tajemnicy i piękna a zwłaszcza opcja zajścia w ciąże jest zerowa wobec tego, kobiety traktują seks jak zwykłą rozrywkę i swoje święte ciało wystawiają na sprzedaż.

Zanim pojawiły się środki antykoncepcyjne w formie prezerwatywy i tabletki antykoncepcyjnej notabene w Polsce osiągalnej w aptekach bez recepty, to miłość młodego mężczyzny do kobiety przebiegała wyłącznie na płaszczyźnie intelektualnej i o stosunku seksualnym co prawda myśleli, bo jest to potężny instynkt, lecz musieli się powstrzymać do zawarcia małżeństwa, ponieważ każde zbliżenie seksualne z braku środków antykoncepcyjnych groziło kobiecie zajściem w ciąże, a jak wiemy zajście kobiety w ciąże przed zawarciem małżeństwa relatywnie niedawno było wielkim tabu, ponadto istniało ryzyko, że ojciec dziecka nie zobowiązany małżeństwem opuści ciężarną partnerkę. Kobieta musiała zatem bardzo uważać i strzegła swojego dziewictwa jak największego skarbu, przez co stosunek seksualny nabierał wręcz świętego wymiaru i zbliżenie seksualne z mężczyzną, po zawarciu małżeństwa wydawało na świat dziecko prawdziwej miłości, ponadto mężczyzna za sprawą mądrej i szlachetnej kobiety oraz swojej przyszłej żony, uczył się od niej cierpliwości.

Na pozór staroświecki zwyczaj a jak wiele w takim zachowaniu zalet, albowiem uczy młodych ludzi poważnego podejścia do spraw intymnych oraz szlifuje charakter. Mężczyźni oraz kobiety byli kiedyś bardzo mądrzy i seks był dla nich święty w związku z tym, społeczeństwa były psychicznie zdrowe i silne, ponieważ potomkowie tych ludzi byli wychowywani i kształceni przez szlachetne i czyste matki, które były wspierane w tym bardzo trudnym zadaniu przez równie szlachetnych i wiernych mężów. Każde społeczeństwo, które kieruje się tak pięknymi zasadami osiągnie sukces ekonomiczny oraz gospodarczy i to właśnie od kobiet zależy pomyślność narodu i jeżeli obce siły pragną podbić naród, to zaczynają od niszczenia świadomości kobiet, na płaszczyźnie intymnej zagadnieniami seksualnymi.

Jeżeli przeanalizujemy głębiej wypowiedzi i zachowanie współczesnych białych kobiet, to przez prawie wszystkie przemawia podtekst seksualny oraz snobizm i nawet tzw. katolickie mohery uległy indoktrynacji seksualnej, lecz mimo wszystko wśród moherów jest więcej rozsądku i dyscypliny niż wśród młodych kobiet, bowiem niejeden moher potrafi własnymi rękoma uszyć dla wnucząt ubranko lub ugotować pyszną potrawę, natomiast dłonie młodych kobiet, oprócz pstrykania w smart fonie, robienia zdjęć i wydawania pieniędzy na świecidełka oraz gadżety nic konstruktywnego nie potrafią już dokonać.

Proces niszczenia seksem świadomości białych kobiet osiągnął obecnie punkt szczytowy i praktycznie nie ma młodej kobiety, która zachowa dziewictwo dla swojego męża i w mediach, publikacjach satysfakcja z seksu figuruje jako najważniejszy aspekt życia człowieka i młodzi ludzie poza seksem nic innego generalnie nie widzą. Ale proszę pamiętać, że środki antykoncepcyjne nie zapobiegają w 100 procentach zajściu w ciąże, ponadto w wielu przypadkach zamroczona alkoholem lub narkotykami kobieta, zapomina o połknięciu tabletki, natomiast prezerwatywy też nie są pewne i ze zrozumiałych względów są dość nie wygodne w związku z czym, dochodzi do niechcianej ciąży i ostatecznie wiele kobiet na zachodzie morduje swoje nienarodzone dziecko procedurą aborcji. W Polsce co prawda aborcja jest zakazana, lecz tylnymi drzwiami powoli wchodzi w formie tabletki poronnej, a wystarczy trochę wewnętrznej dyscypliny oraz powściągliwość seksualna i kontrowersja z aborcją znika. Jestem pewien, że ten ważny atrybut godnego zachowania kształtuje wśród ludzi kościół katolicki, chociażby przykładem celibatu.

Dopiero teraz zrozumiałem dlaczego kościół jest przeciwny używaniu środków antykoncepcyjnych i mam nadzieję, że mężczyźni pojmą ten prosty fakt i cierpliwe wytłumaczą kobietom o co w tym wszystkim chodzi. Szanse na powodzenie są minimalne, bowiem Polki są już tak samo zniszczone jak Niemki, Amerykanki, Rosjanki i reszta białych kobiet, niemniej jednak niektóre społeczności strzegą honoru i czystości swoich kobiet a są nimi mądre narody Arabskie. Przepaść jest zatem coraz większa pomiędzy Polakami a Arabami, bowiem nasze kobiety są przesiąknięte żądzą seksu i sam skąpy ubiór kobiet na to wskazuje, niestety mężczyźni także pod tym względem zgłupieli. Fenomen pornografii stworzył wręcz barbarzyńskie formy stosunków seksualnych i ludzie ten styl naśladują i jeżeli ktoś porównuje to ludzkie bestialstwo do zachowania zwierząt, to obraża w ten sposób zwierzęta, które nigdy tak nisko się nie stoczą.

Ale nie ukrywam, kobieca intuicja i opinia jest jednak nieodzowna podczas przyrządzania posiłków, choć i na tym polu nowoczesne kobiety wykazują coraz mniej inicjatywy i generalnie straciły umiejętności gotowania smacznych, zdrowych potraw i niegdyś schludne i smukłe, długowłose Słowianki, znane na cały świat ze swej piękności żrąc Fast food, zamieniają się stopniowo w spasione balony. Jeżeli więc kobiety – kwiaty każdego narodu przez zaledwie 26 lat demokracji tak szybko i łatwo mentalnie i fizycznie stoczyły się na dno, to nie dziwota, że piękna pogańska Słowiańszczyzna 1000 lat temu upadła i śladu po niej już w Polsce nie ma.

Przepraszam, większość świąt katolickich dziwnym trafem przypomina święta pogańskie i np. boże narodzenie jest pogańską uroczystością przesilenia zimowego, czyli zwycięstwa światła nad ciemnością, natomiast Wielkanoc jest pogańskim świętem narodzin nowego życia. Plagiaryzm i naśladownictwo jest najwyższym dowodem uznania i świadczy dobrze o Słowiańszczyźnie, a zarazem trzeba przyznać kościołowi bardzo umiejętne dostosowanie się do realiów Europy północnej.

Podsumowanie

Zakaz aborcji jest żelaznym prawem wszystkich narodów Arabskich i mam nadzieję, że w Polsce nigdy nie odstąpimy od tej bardzo szlachetnej idei w związku z czym, łączy nas poszanowanie życia i na tym fundamencie z powodzeniem możemy budować przyjaźń i przyszły sojusz z Arabami, ponadto możemy uczyć się od Arabów uczciwości finansowej z racji muzułmańskiego prawa finansowego, zabraniającego udzielania kredytów na procent. Proszę zatem pamiętać, że aspekty zakazu aborcji oraz lichwy w narodach Arabskich, są głównymi powodami wojen jakie międzynarodowa żydowszczyzna toczy przeciwko tym ludziom, a gdy wojna wchodzi w grę, to wówczas dochodzi do wielu skrajności religijnych i oczywiście zamachy terrorystyczne na zachodzie są zawsze przypisywane Arabom, ale czy ktoś jeszcze wierzy w żydowskie bajki, że kilkunastu Arabów było odpowiedzialnych za tzw. 9/11 w Nowym Jorku i Waszyngtonie?

Jeden aspekt katolicyzmu oraz islamu budzi moją odrazę a mianowicie okropny stosunek do zwierząt przechodzący często w sadyzm i barbarzyństwo, ale jeżeli wyznawcy obydwu religii szanują nienarodzone życie ludzkie i jeżeli kiedyś dojdzie do asymilacji katolicyzmu z islamem, to wówczas jedna religia drugą uzupełni oraz wzbogaci i logiczną kontynuacją zakazu aborcji będzie zakaz zabijania zwierząt.

 

 

 

 

 

Złota pożywka

Dzień pozbawiony iluzji o nadchodzącym bogactwie jest dniem straconym i masowe media dostarczyły ludziom znowu nadzieję na bogactwo, które lada dzień nadejdzie w formie złota z pociągu Hitlera i Polacy są przekonani, że dostaną po sztabce, ale dostaną zawału gdy się zorientują, że znowu zostali zrobieni w chuja. Niemniej jednak trzeba dać ludziom temat zastępczy w związku z tym, co kilka miesięcy media z politykami tradycyjnie składają ludziom jakieś obietnice, lub tworzą fantastyczne perspektywy radykalnej poprawy życia i Polacy bezmyślnie połykają każde gówno. Nie ulega wątpliwości, że opowieść ze złotym pociągiem i gorączka złota jaka opętała umysły Polaków, jest bardzo skutecznym sposobem odwrócenia uwagi od nędzy i biedy w tym kraju.

Relatywnie niedawno politycy i eksperci pierdolili Polakom, że za rok lub dwa Polska będzie drugim Kuwejtem, ponieważ mamy ponoć kolosalne pokłady ropy i ludzie skakali z radości, ale gdy euforia przycichła, to Tusk zaczął pleść farmazony o zielonej wyspie dobrobytu i motłoch znowu się cieszył, ponadto już od 50 lat szukają w Polsce komnaty Bursztynowej, a teraz histeria ze złotym pociągiem sięga zenitu i Polacy są przykuci do Telewizji i tylko o tym rozmawiają, tymczasem politycy kradną już w biały dzień na oczach ludzi miliardy dolarów, ale Polacy mają to w dupie, bo ślina im cieknie na myśl o złocie z pociągu Hitlera.

Jeżeli znajdą cokolwiek, to wykopią skrzynię ze sfałszowanymi dokumentami Hitlera i jego osobistym rozkazem odnośnie rzekomej eksterminacji żydów, ale z racji tego, że dokumenty znaleziono w Polsce, to na Polakach spocznie obowiązek wypłacania miliardów dolców żydom w rekompensacie za ich cierpienie, bo z pewnością jakiś spreparowany dokument będzie odnosił się do roli Polaków w holokauście i wówczas nie miliardy, lecz tryliony głupi Polacy będą bulić. Numer ze złotym pociągiem może być zatem dziełem żydów, bowiem trywialną bajeczką o złotym pociągu, odgrzewają swoją martyrologię związaną z holokaustem oraz demonizują Hitlera i przy okazji znajdą następnego dawcę pieniędzy – Polskę.

No dobra, o złocie możemy zapomnieć, bo tylko dureń w te bajki by uwierzył, ale nie zapomnijmy, że Wałbrzych kojarzy się z wielkim osiągnięciem Polskiej myśli technicznej z tzw. biedaszybami i ten region jest najbiedniejszy w całej Polsce, lecz histeria ze złotem, sprowadziła do Wałbrzycha tysiące ciekawskich, przez co knajpy oraz hotele są pełne i na jakiś czas euforia turystyczna da ludziom nadzieję na lepsze jutro, aczkolwiek perspektywa złotej przyszłości ciągle drąży umysły pazernych Polaków. Można więc odnieść wrażenie, że legenda ze złotym pociągiem jest standardowym wybiegiem socjotechnicznym władz Wałbrzycha, aby ściągnąć do miasta turystów i załatać na jakiś czas dziurę budżetową.

Oczekiwałem od mediów bardziej wyrafinowanej indoktrynacji i lepszej formy odwracania naszej uwagi od istotnych problemów dnia codziennego, bowiem pierdoły ze złotym pociągiem są na żenująco niskim poziomie i nawet zwykły dałn tych bredni nie wziął by na serio, ale widocznie zdolności umysłowe narodu Polskiego są de facto na poziomie kretyna w związku z czym, popyt na debilizm wszelkiego rodzaju w tym kraju jest wielki i ludzie pragną więcej bzdur i dlatego min. kościoły są pełne, bo tam głupota goni skrajną głupotę.

Aczkolwiek złota w kościołach jest jeszcze więcej i ten aspekt wiary katolickiej działa na ludzi jak magnes, niemniej fascynacja kobiet złotymi ozdobami oraz świecidełkami jest poniekąd zrozumiała, bowiem one żyją w świecie fantazji i potrzebują lśniących ozdób jak ryba wody, lecz mężczyźni powinni być bardziej pragmatyczni.