Zwierzęta

Próba ognia

Bardzo smutny jest los człowieka i jego przyszłość nie napawa mnie optymizmem, ale jeszcze większą tragedię przechodzą wszystkie zwierzęta domowe, bo żadna świnia, krowa, koń lub kura nie umrze śmiercią naturalną i większość tak bardzo kochanych przez ludzi psów spotka ten sam los, aczkolwiek wykonawcą wyroku śmierci w tym przypadku jest weterynarz, niemniej odpowiedzialność leży po stronie właściciela, lecz zrozumienie tego bardzo prostego faktu przysparza ludziom ogromne kłopoty i wielu jest święcie przekonana, że nie zrobili nic złego a nawet twierdzą, że postąpili bardzo słusznie i humanitarnie. W języku polskim ponadto mamy do czynienia ze skrajnie pogardliwym określeniem – zdechnąć w kontekście śmierci zwierząt.

Wprawdzie jestem wrogiem zabijania wszystkich zwierząt, lecz hipokryzja, obojętność i pospolita głupota stanowi nieodzowną cześć tej „cywilizacji” w związku z tym, tradycyjne zwierzęta domowe będą zabijane milionami i nic tego stanu rzeczy już nie zmieni, ale ludzie poszli o krok dalej w stronę zła i bezmyślnie mordują swoich największych przyjaciół i jeżeli posuwają się tak daleko w stosunku do psów, to niebawem życie ludzkie nic nie będzie znaczyć.

Nikt o zdrowych zmysłach nie poddał by eutanazji swojego obłożnie chorego starego ojca, nawet jeżeli na jego twarzy widoczny jest grymas cierpienia i normalny człowiek pozwolił by mu umrzeć śmiercią naturalną, bo każda żywa istota pragnie żyć jak najdłużej. Niemniej jednak, eutanazja starszych i schorowanych ludzi jest coraz bardziej akceptowaną procedurą na zachodzie, zaś w Belgii zdaje się że pozwolono uśmiercać chore dzieci, które według diagnoz zażydzonych lekarzy, nie rokują nadziei poprawy zdrowia, inaczej mówiąc ich leczenie będzie więcej kosztować od zysku jaki by mogły przynieść. Aczkolwiek, zysk w tym przypadku będzie w formie ogromnych sum pieniędzy ze sprzedaży narządów wewnętrznych dzieci.

Precedens eutanazji w stosunku do ludzi zatem istnieje na zachodzie, ale są to na szczęście bardzo marginalne przypadki i ludzie zrobią wszystko by otoczyć swojego chorego ojca lub matkę troskliwą opieką, ale puszka Pandory odnośnie życia ludzkiego została otwarta i będzie już tylko gorzej.

Niestety w stosunku do innych członków rodziny tych czworonożnych, ludzie nie okazują żadnej litości i bez skrupułów starego lub chorego psa bądź kota zamordują zastrzykiem usypiającym w gabinecie weterynarza, ponieważ są przekonani że pies się męczy i śmierć będzie najlepszym wyjściem z jego kłopotów. Choroba psa jest wygodnym pretekstem i w rzeczywistości ludzie tym sposobem umywają ręce od chorego lub starego psa, bowiem nie chce im się poświęcić czasu na opiekę nad zwierzęciem. Dopóki pies był zdrowy i wesoły, biegał i skakał, to właściciel traktował psa na równi z ludźmi i nie wyrządził by zwierzęciu żadnej krzywdy, lecz fundamentalne zasady etyczne w kontekście humanitarnego traktowania zwierząt są obecnie bardzo elastyczne i durni ludzie są przekonani, że potrafią rozmawiać ze starym psem lub kotem, który mówi im, że się męczy i pragnie być zabity zastrzykiem.

Masz psa lub kota i co dalej ? Czy myślałeś kiedyś perspektywicznie w przyszłość i zastanawiałeś się nad tym, że zwierzę będzie kiedyś stare i niedołężne i nie będzie w stanie chodzić, przez co jego potrzeby fizjologiczne będą musiały być w jakiś sposób rozwiązane, ponadto w wielu przypadkach stare zwierzę tak jak stary człowiek po prostu traci całkowitą kontrolę nad wypróżnianiem się.

Bez wątpienia, prawie żaden właściciel psa lub kota takimi bzdetami nie będzie zawracać sobie głowy i ludzie nie potrafią swoimi zażydzonymi mózgami ogarnąć prostego faktu, że zabawny i wesoły szczeniak kiedyś się zestarzeje. Życie psa lub kota i każdego zwierzęcia domowego jest zbyt cenne, aby debil decydował o jego zakończeniu z tak błahych powodów jak starość i jeżeli rozważasz uśpienie starego psa, to nie przysługuje ci wówczas prawo do posiadania zwierzęcia.

W związku z tym, nigdy nie brałem na serio właścicieli psów lub kotów a nawet gardzę nimi, bo jestem pewien że w 99 % przypadkach, cała rzekoma wielka troskliwość w stosunku do psa jest zwykłą obłudą, bowiem ludzie traktują zwierzęta domowe dosłownie jak zabawki. Zwłaszcza kobiety kupują psy, dla podbudowania własnego wizerunku wśród znajomych, a gdy minie moda na małego pieska lub konieczna jest przeprowadzka, to zwierzę wyląduje na ulicy lub w schronisku, ewentualnie zdrowy pies zostanie zabity zastrzykiem usypiającym.

Tak właśnie kończy się los ogromnej większości psów – najwierniejszych przyjaciół człowieka, które są w stanie poświęcić własne życie w obronie swojego pana, ponadto psy oraz koty okazują często zaskakujący altruizm wobec zwierząt innego gatunku i zdarzają się przypadki, że suka nakarmi mlekiem małe koty i na odwrót i zaopiekują się młodymi dzikimi zwierzętami np. jerzykami lub królikami a nawet ptakami.

Na marginesie dodam, że jeszcze gorzej ma się sprawa z końmi, które nigdy nie umrą śmiercią naturalną i dopóki można je ujeżdżać i zaspokoić swoje egoistyczne pragnienia, ludzie traktują zwierzę lepiej od własnych dzieci, ale gdy koń się zestarzeje lub dozna kontuzji, to wówczas żydowski zmysł finansowy się odzywa i kto by poświecił pieniądze oraz czas na zwierzę, które nie przynosi zysku w tym przypadku zysku w formie jazdy konnej ?

Wielka odpowiedzialność zatem spoczywa na człowieku z racji posiadania psa i trzeba być wiernym w stosunku do zwierzęcia jak ono jest wierne Tobie i jeżeli masz dylemat co zrobić ze starym psem, który nie może już chodzić, zadaj sobie wówczas pytanie co by zrobił pies gdyby sytuacja się odwróciła i nie ulega wątpliwości, że żaden pies nie opuścił by człowieka w potrzebie i dotrzymał by mu towarzystwa do samego końca.

Rzetelna miłość do psa przebiega na płaszczyźnie duchowej i ma te same znamiona co miłość do drugiego człowieka, ale na świecie ludzkie życie jest przedmiotem wyzysku i handlu w związku z czym, los zwierząt jest tym bardziej obojętny. Ludzka próżność i egoizm stworzyła na potrzeby rozrywki, setki ras psów a właściwie mutantów i szczerze mówiąc jamnik lub ratlerek nie może stanowić przykładu piękna i zwierzęcej estetyki, ale akurat te dwie rasy psów, są uwielbiane przez kobiety, a kobiety w stosunku do zwierząt są puste jak bęben, ponieważ nie posiadają wyższej duchowości.

Kobiety często mylą duchowość w stosunku do zwierząt z płytkim zachwytem nad pięknem zwierzęcia i tzw. kobieca duchowość, zaczyna się oraz kończy na przytuleniu psa bądź kota, natomiast prawdziwy aspekt miłości do przyrody i poważna refleksja nad dalszym losem zwierząt w mózgach kobiet w zasadzie nie istnieje. Ponadto pamiętajmy, że w kontekście kupna psa oraz innych zwierząt domowych, mamy do czynienia z miliardowym globalnym przemysłem, który żeruje na tej kobiecej bardzo powierzchownej i emocjonalnej naturze wobec zwierząt i to kobiety są jego główną siłą napędową. W związku z tym, od kobiet nie można oczekiwać żadnej obiektywnej i rozsądnej opinii odnośnie losu zwierząt i żeby przeciąć diabelski krąg cierpienia zwierząt, do akcji musi wkroczyć męska głębia duchowa oraz rozsadek i mężczyzna powinien wyperswadować kobiecie lub córce, że posiadanie psa bądź kota wiąże się z ogromną odpowiedzialnością i z wieloma osobistymi wyrzeczeniami a zwłaszcza, męskim obowiązkiem jest wyjaśnienie kobiecie, że pies nie jest zabawką.

Aczkolwiek, żyjemy też w sfeminizowanych społeczeństwach, gdzie wszystkie kaprysy kobiet są przez mężczyzn akceptowane bez mrugnięcia oka i cierpienia zwierząt nie widać końca. Wobec tego, schroniska dla zwierząt będą coraz bardziej zapełnione bezdomnymi psami i miliony zwierząt, które nie znajdą nowego domu są zabijane, bo kobiecie okres zachwytu nad małym szczeniakiem szybko mija i pies dorasta, starzeje się i wówczas trzeba nim się opiekować, a przecież nowoczesna kobieta nie ma czasu na pierdoły, bo ważniejszy jest Facebook i lajkowanie zdjęć, paradoksalnie sympatycznych małych kotków oraz piesków, co w dalszym etapie skusi wiele kobiet do zakupu następnego psa, natomiast stary wierny pies pójdzie w najlepszym przypadku w odstawkę do schroniska.

Jeżeli więc dojdzie do masowej i legalnej eutanazji chorych ludzi, to możemy być pewni, że kobiety będą największymi zwolenniczkami tego zabiegu, bowiem wobec psów i generalnie zwierząt domowych są bezlitosne, ponadto w większości uprzemysłowionych państw, mnóstwo kobiet morduje swoje nienarodzone dzieci, a cywilizacja która nie szanuje dzieci jest skazana na zagładę i tego procesu jesteśmy właśnie świadkami.

W pełni świadomie zestawiam życie ludzkie z życiem zwierząt, ponieważ zwierzęta są naszymi dziećmi oraz braćmi i podstawowym obowiązkiem człowieka rozumnego, jest roztoczenie nad nimi troskliwej opieki, która w dalszym etapie zaowocuje telepatyczną łącznością i zdolnością rozmowy ze zwierzętami i dopiero wówczas poznamy tajemnice ziemi i sens życia, lecz w międzyczasie egzystujemy w morzu niewinnej krwi i opary koszmarnego cierpienia milionów istnień poważnie skaziły powierzchnię ziemi i umysł człowieka.

Nie ma mowy o naprawie świata bez ówczesnego poszanowania życia zwierząt i próbą ognia charakteru człowieka, jest jego stosunek do psa a zwłaszcza wobec starego i niedołężnego psa i jeżeli podołasz temu bardzo trudnemu zadaniu i Twój pies umrze u Twojego boku śmiercią naturalną, to zrobisz zwierzęciu oraz światu wielką przysługę i możesz czuć się szczęśliwy z tego faktu. Największym grzechem jaki człowiek może wyrządzić sobie i przyrodzie jest zabicie swojego oddanego na śmierć i życie przyjaciela psa.

10968340_815924831788326_996078779433303701_nPsia miłość do człowieka jest najczystszą formą miłości i tylko małe dzieci okazują podobnie szczere uczucia w stosunku do ludzi i zwierząt i za bezgraniczne psie oddanie oraz wierność, bezmyślni ludzie odpłacają się psu jego uśmierceniem u weterynarza. Wielu ludzi zaobserwowało, że psy a także koty płaczą podczas podawania zastrzyku, ale nie są to łzy rozłąki z ulubionym panem, lecz łzy litości nad losem człowieka z którego polecenia weterynarz zabił niewinne zwierzę.

 

 

 

Szczęście

Poniżej przedstawiam pochodzący ze Stanów piękny przykład bezinteresownej dobroci okazanej zwierzętom, i dusza raduje się na widok szczęśliwych psów machających ogonami a jeszcze bardziej cieszy szlachetna postawa tych dwóch starszych mężczyzn, którzy własnym sumptem nie licząc na żadne korzyści materialne zbudowali dla czworonogów bardzo pomysłową oraz prostą kolejkę i dwa razy w tygodniu obwożą psy po mieście, ku uciesze oczywiście samych psów, ale jak widzimy twarze wszystkich napotkanych ludzi promieniują szczęściem i serdecznością.

Z wypowiedzi konstruktorów wynika, że głównym impulsem do zbudowania kolejki była ich smutna przeszłość, ponieważ wychowani na farmie mężczyźni będąc jeszcze młodymi chłopcami zabijali wszystkie zwierzęta które pojawiły się na ich posesji w tym bezdomne psy, ale po wielu latach można powiedzieć bezmyślnego życia, przyszedł moment refleksji i postanowili w jakiś skromny sposób naprawić okrucieństwo wyrządzone zwierzętom. W związku z tym, bracia Bostick z Teksasu poświęcają tysiące dolarów rocznie na pokarm dla zwierząt i przygarniają bezdomne psy oraz dokarmiają dzikie ptaki, i w ten sposób ci dwaj starsi ludzie zmienili się w wielkich obrońców przyrody, innymi słowy oni z wiekiem zmądrzeli i oby więcej starszych szło tym samym śladem, zwłaszcza w Polsce.

Takich dobrych i altruistycznych ludzi w Stanach Zjednoczonych jest z pewnością więcej, ale spotkamy się z nimi przeważnie w małych miasteczkach i wsiach, gdyż wielkie miasta w USA jak każde duże skupiska ludzi są generalnie pozbawione humanitarnych cech, wówczas liczy się tylko pogoń za pieniądzem, egoizm stanowi największą wartość społeczną zaś polityczna poprawność jest de facto językiem urzędowym i w poważnym stopniu podstawowe ogniwo każdego narodu – rodzina została w miastach zniszczona. Normalność w USA przetrwała już tylko właśnie w małych miastach wśród białych ludzi, którzy wiedzą co to ciężka praca i na co dzień mają kontakt z przyrodą w formie ogromnych obszarów oraz nieprzewidywalnego surowego klimatu, a to pociąga za sobą solidarność i chęć pomocy innym, a także w tym przypadku ludzie okazują pomoc zwierzętom w trudnych czasach. Na koniec zapraszam do obejrzenia filmu z bardzo szczęśliwym młodym pingwinem. Pozdrawiam.

Fruczak gołąbek

Świat przyrody zaskakuje bogactwem flory i fauny, jest pełen tajemnic i dla ludzi czułych na piękno stanowi natchnienie uskrzydlające świadomość. Obserwując zwierzęta i rośliny człowiek również uczy się żyć. Dziś chcę przedstawić właśnie jedną z tych tajemnic przyrody, a zarazem cud w formie ptaka z Ameryki południowej i centralnej, Kolibra i jego Europejskiego odpowiednika.

colibri-bebiendoKolibry są najmniejszymi ptakami na świecie, niektóre odmiany osiągają zaledwie 5 cm długości, mistrzowsko latają i na podobieństwo owadów poruszają skrzydłami z niesamowitą prędkością, dochodzącą do 80 uderzeń na sekundę. Kolibry żywią się głównie nektarem, który za pomocą swojego długiego dzióbka wysysają z kwiatów i dosłownie jak helikopter potrafią fruwać w miejscu, do tyłu i wykonywać inne przepiękne manewry akrobatyczne. Mieniące się tysiącem barw kolibry, są prawdziwym arcydziełem przyrody, jej szczytowym osiągnięciem i klejnotem, niestety my Europejczycy możemy podziwiać je tylko z filmów przyrodniczych, ponieważ jak wspomniałem one zamieszkują wyłącznie ciepłe regiony obydwu Ameryk (na okres letni kolibry dolatują co prawda do relatywnie chłodnej Kanady a nawet Alaski)

1280px-Macroglossum_stellatarum01(js)Ale na otarcie łez w Europie żyje zwierzę, Fruczak Gołąbek – owad z gatunku ćmy, który swoją sylwetka, ubarwieniem i zachowaniem do złudzenia przypomina kolibra i niejednokrotnie można go zaobserwować gdy żywi się nektarem kwiatów w identyczny sposób jak koliber, wykorzystując do tego celu tzw. trąbkę – narząd ssący wszystkich motylkowatych. Muszę nadmienić, że Fruczak cechy kolibra wykazuje tylko podczas lotu, ponieważ w pozycji siedzącej ze złożonymi skrzydłami wygląda już na zwykłą ćmę, aczkolwiek chyba jedyną aktywną w ciągu dnia. Fruczak jest na tyle szybkim i zwinnym motylem, że nie jednemu z nas umknie on uwadze lub pomylimy go z trzmielem bądź pszczołą, ale cierpliwie spoglądając na kwiaty w ogrodzie, w letni upalny dzień jest szansa spostrzec Polskiego Kolibra, widok którego miałem okazję tylko raz w życiu zakosztować i dla osób kochających przyrodę jest nie zapomniany.

Jak to możliwe, że dwa kompletnie rożne gatunki zwierząt ptaki i owady, z dwóch oddalonych kontynentów całkowicie upodobniły się pod względem sposobu odżywiania a także barwy i lotu? Nektar kwiatów jest pospolitym pokarmem dla zwierząt, głownie owadów i ptaków, nawet mniejsze ssaki dokarmiają się nektarem i w tym nie ma żadnej tajemnicy, prawdziwym znakiem zapytania jest natomiast kształt Fruczaka i jego lot identyczny jak Kolibra. Im bardziej człowiek zagłębia się w świat przyrody tym więcej pytań i zagadek, ale dzięki temu że świat przyrody jest tak wielką skarbnicą gatunków, nasze ludzkie życie staje się ciekawsze. Pozdrawiam.