Przyroda

Perfekcja

Węże są okryte złą sławą i prawie każdy człowiek panicznie boi się tych pięknych zwierząt i nie ulega wątpliwości, że prymarny strach przed wężami jest wzmacniany czynnikiem religijnym. Zwłaszcza wyznania judaistyczne, utożsamiają węże z siłami nieczystymi i szatanem, aczkolwiek w antycznych religiach, żmije były uosobieniem przyjaznego ludziom bóstwa i wśród wierzeń Słowian, bóg Żmij odgrywał znaczącą rolę.

Przyjmuje się powszechnie, że Żmij to zoomorficzna postać boga zaświatów Welesa. Teza ta jest umotywowana przekazami, wedle których Żmij pełnił funkcję strażnika wejścia do Wyraju, podziemnej krainy Nawii. Natomiast w starożytnym Egipcie, symbolem władzy boskiej oraz królewskiej był święty wąż Ureusz i przedstawiano go jako kobrę w pozycji atakującej. Wizerunek świętego węża często zdobił nakrycia głów Egipskich faraonów. W bogatym panteonie Greckich bóstw, mamy zaś Hermesa i jego atrybutem jest symboliczna laska (kaduceusz), zwieńczona dwoma splecionymi w spiralę wężami, które pochylają ku sobie łby i symbolizują równowagę sił oraz mądrość.

Przypuszczam że mitologiczny kontekst węży, skrystalizował się za sprawą fenomenu linienia, czyli zrzucania kilka razy w roku starej i zużytej skóry, co antyczni Grecy odebrali za znak odnowy, długowieczności, a nawet nieśmiertelności i odtąd wąż jest symbolem medycyny, w formie laski Eskulapa. Blisko spokrewniony z konceptem nieśmiertelnego węża, jest legenda odnośnie powstającego z popiołów, ognistego ptaka Feniksa.

Na pierwszy rzut oka, węże wydają się bezradne, bo nie posiadają kończyn, ale przyroda wyposażyła mniejsze gatunki węży, w doskonałe narzędzie obrony i ataku w śmiertelny jad i mankament z poruszaniem się, został wężom wspaniale zrekompensowany. Te dwie sprzeczności leżą moim zdaniem u podstaw lęku i podziwu w stosunku do węży, albowiem pełzające i spokojne zwierzę, jednym błyskawicznym ukąszeniem potrafi zabić człowieka w kilkanaście sekund. Jadowite węże zadają wrogom cichą śmierć i proces połykania ofiary, przebiega bez przelewu krwi i ten estetyczny aspekt pokarmowy jadowitych węży, również przypadł do gustu ludziom, bowiem rozdzieranie upolowanej ofiary na strzępy, przez drapieżne ssaki bądź ptaki nie jest przyjemnym widowiskiem i budzi wstręt.

Poniższy film przedstawia walkę godową dwóch samców z gatunku Czarnej mamby, o względy samicy, która prawdopodobnie obserwuje potyczkę z pobliskich zarośli. Czarne mamby są jednym z najbardziej jadowitych węży na świecie i określenie gatunkowe, odnosi się do czarnej barwy wnętrza pyska. Czarne mamby zaliczają się do większych węży jadowitych i przeciętna długość ciała wynosi 2,5 metra, ale zanotowano okazy 4,5 metrowe, ponadto są dość agresywne i potrafią poruszać się z szybkością do 20 km/h.

Węże jadowite unikają kontaktu z człowiekiem i wyjątkiem są oczywiście pozbawione gruczołów jadowych, węże z gatunku dusicieli tj. pytony lub anakondy, które sporadycznie w dżungli amazońskiej lub południowo azjatyckiej, schwytają człowieka w swoje żelazne objęcia i w całości go połkną.

 

 

 

 

Przyrody nigdy nie oszukasz

Jak dobrze wiemy, feministki nie grzeszą urodą i mądrością, ale dopóki nie przemawiają to pół biedy. Niestety dla przeciętnych kobiet te kretynki są źródłem absolutnej prawdy i w rezultacie, normalne kobiety bredzą później kompletne farmazony i przynoszą wstyd całej rasie ludzkiej. Zbałamucone feminizmem kobiety, nie potrafią wówczas ogarnąć swoimi móżdżkami na jakich zasadach funkcjonuje rynek pracy oraz inne podstawowe struktury państwowe i gospodarcze, a gdy zaczną wygłaszać swoje opinie odnośnie etyki i moralności lub religii, to włosy dęba na głowie stają i człowiek traci wiarę w przyszłość inteligentnego homo sapiens na ziemi.

Feministki i już większość kobiet mają największe żale związane z rzekomą dyskryminacją pod względem płac i twierdzą, że mężczyźni celowo poniżają kobiety w pracy i gwałcą ich prawa do równych zarobków. Nikt kobiet jednak nie dyskryminuje i wyjaśnienie tej kwestii jest banalnie proste, aczkolwiek dysproporcje pomiędzy zarobkami mężczyzn i kobiet faktycznie istnieją, ale są one podyktowane wyłącznie specjalizacjami zawodowymi obu płci.

Zanim jednak pojąłem w czym leży szkopuł z domniemaną różnicą płac, to byłem w pełni przekonany, że kobietom przysługują odrębne mniejsze stawki godzinne i większe dla mężczyzn, ale po głębszym zastanowieniu się stwierdziłem, że nic takiego nie istnieje, bo nauczycielka i nauczyciel, żeński i męski pracownik biurowy otrzyma dokładnie takie samo wynagrodzenie. Jeżeli jednak zsumujemy roczną pensję wymienionych pracowników, to kobietom prawie zawsze wyjdzie mniej. W rozwiązaniu tego na pozór kontrowersyjnego zagadnienia, bardzo pomocny był niniejszy film.

Nie ulega wątpliwości, że mężczyźni są fizycznie silniejsi od kobiet i podejmują cięższe i bardziej ryzykowne zatrudnienie przez co lepiej płatne np. w górnictwie, hutnictwie, transporcie, obróbce metali itp. Ponadto mężczyźni są obdarzeni wyższym intelektem niż kobiety i w tak świetnie opłacanych zawodach umysłowych jak inżynier, lekarz lub prawnik mężczyźni stanowią większość.

Natomiast kobiety są fizycznie słabsze i nie posiadają twórczego rozumu mężczyzn wobec tego, podejmują pracę w zawodach łatwiejszych i prostszych, a tym samym mniej płatnych. Domeną zawodową kobiet są zatem niższe stanowiska administracyjne, w służbie medycznej pielęgniarskie, w edukacji nauczycielskie i naturalnie opieka nad dziećmi w przedszkolach, żłobkach oraz obsługa klientów w sklepach i restauracjach zostały zdominowane przez kobiety.

Sporadycznie spotkamy kobietę lekarza, ale nigdy chirurga, znajdzie się też kobieta inżynier i odpowiednio spotkamy mężczyznę pielęgniarza lub kasjera niemniej są to wyjątki od reguły i podział ról zawodowych na stricte męskie i kobiece i dysproporcje zarobkowe z tym związane były i nadal będą istnieć i nic tego naturalnego stanu rzeczy nigdy nie zmieni. Wyższe zarobki mężczyzn, są tak naprawdę pochodną anatomii i fizjologii człowieka czyli przyroda odgrywa w tej kwestii kluczową rolę, a przyrody nikt na dłuższą metę jeszcze nie oszukał.

Aczkolwiek feministki i spory segment zwykłych kobiet starają się wprowadzić w błąd potężną matkę przyrodę i upodabniają się zewnętrznie do mężczyzn i ścinają włosy, ubierają spodnie oraz stosują farmakologiczną zmianę płci, w formie męskiego hormonu testosteronu i później na ulicy lub w telewizji mamy do czynienia z istnymi potworami. W skrajnych przypadkach feministyczne idiotki poddają się chirurgicznej zmianie płci, która polega na amputacji piersi i przyszyciu penisa z trupa. Powierzchowna transformacja kobiety w mężczyznę na tych drastycznych zabiegach się kończy i choćby dziwoląg zapuścił brodę, to wewnątrz nadal będzie kobietą, bo zastąpienie genów żeńskich w męskie jest niemożliwe do przeprowadzenia.

Wracając do tematu. Podobnie kształtuje się też wyższa edukacja i na kierunki techniczne, medyczne, prawnicze wymagające analitycznego i cierpliwego rozumu grawitują mężczyźni, natomiast kobiety preferują pedagogikę lub kierunki administracyjne oraz inne pokrewne.

Kobiety mają więc wolny wybór do wyższej edukacji technicznej, prawniczej lub medycznej i nie istnieją żadne przeszkody aby kształciły się na wspomnianych ścisłych kierunkach. Generalnie kobiety jednak tego nie robią i do nikogo nie powinny mieć pretensji z powodu niższych zarobków.

Żelazne prawa przyrody ponownie się odzywają i możemy dojść do logicznej konkluzji, że mężczyźni są stworzeni do budowania cywilizacji, zaś kobiety do opieki nad potomstwem a człowiek do przeżycia potrzebuje dachu nad głową, dostępu do czystej wody, ciepła i energii elektrycznej i tylko mężczyźni potrafią te rzeczy tworzyć i budować  w związku z czym, siła mięśni i twórczy rozum będzie zawsze bardziej doceniany i lepiej opłacany. Ludzie są w końcu cząstką przyrody i pomimo chwilowego sztucznego zachwiania różnic płciowych, nadal postępujemy w mniejszym lub w większym stopniu, według naszego pierwotnego instynktu. Człowieczeństwo powróci do męstwa i prawdziwej kobiecości i bierzmy przykład z przyrody.

W świecie zwierząt nie spotkamy więc żadnych ludzkich wynaturzeń i jeśli tak można powiedzieć, w sferze intymnej rola samca i samicy w „dzikiej” przyrodzie jest ściśle przestrzegana i dzięki temu, zwierzęta są piękne pod każdym względem. Samiec potrafi wówczas zbudować misternie utkane gniazdo i my również możemy osiągnąć status Bogów, jeżeli będziemy słuchać przyrody.

Genialny architekt Wikłacz złotogłowy, po zbudowaniu pięknego gniazda, zaprasza na oględziny domu wybrankę serca i jak widzimy, samiczce przypadł do gustu efekt pracy samca i niebawem złoży jajka.

W podstawowej logice i w biologii feministki są durne jak but, a jeszcze gorzej jest u nich z królową wszystkich nauk z elementarną matematyką i żeby dylemat z różnicami płac raz na zawsze wyjaśnić, trzeba użyć arytmetyki na poziomie trzeciej/czwartej klasy szkoły podstawowej. Proponuję zastosować proste dodawanie następnie dzielenie i wynik prawdę ci powie.

Najlepiej było by przeprowadzić krótką ankietę wśród stu mężczyzn oraz stu kobiet w sile wieku i zanotować ich miesięczną pensję i po wykonaniu obliczeń otrzymamy wówczas magiczną średnią zarobków danej grupy ludzi i gwarantuje wam, średnia zarobków stu mężczyzn będzie większa niż stu kobiet. Z twardymi liczbami nie można polemizować, aczkolwiek feministki zawsze znajdą jakiś debilny kontrargument i zaplują się w jego obronie na śmierć, co by z pewnością wyszło na dobre matce ziemi i reszta normalnego człowieczeństwa odczuła by natychmiastową ulgę.

Wyższa średnia zarobków mężczyzn, obowiązuje w każdym jednym państwie na świecie, nawet w kompletnie sfeminizowanej Szwecji, w której doszło do dyskryminacji zawodowej mężczyzn. W ramach skrajnej ideologii feministycznej, Szwedzki rząd stosuje limity i kwoty w zatrudnieniu wykwalifikowanych mężczyzn w związku z czym, zakłady pracy są zmuszone pod groźbą kary finansowej lub innych sankcji prawnych, zatrudniać kobiety na stanowiska przeznaczone dla mężczyzn.

System gospodarczy, ekonomiczny oraz tkanka społeczna, nie udźwignie tego ciężaru i na naszych oczach Szwecja gnije od wewnątrz i niebawem ten kraj runie, bo marginalizacja mężczyzn w zakładach pracy spowoduje regres cywilizacyjny i naród cofnie się do epoki kamienia łupanego. Być może dopiero wtedy krew Wikingów ponownie w tych ludziach się odezwie ?

Na średnią płac kobiet decydujący wpływ ma czynnik biologiczny i kobiety częściej chorują, przechodzą cykliczne „dolegliwości” i biorą wówczas wolne. Kobiety oczywiście zachodzą w ciąże i przebywają na długim urlopie macierzyńskim w trakcie którego, otrzymują pensję w około 80 % oryginalnej i to wszystko razem wzięte, zmniejsza średnią zarobków wszystkich zatrudnionych kobiet w stosunku do średniej mężczyzn.

Pomimo logicznych argumentów i liczb feministki są jednak ciągle przekonane, że istnieje spisek podłych mężczyzn wymierzony w płeć żeńską w kontekście rzekomej ogromnej przepaści w zarobkach kobiet, a kobiety według feministek są równe mężczyznom pod względem kwalifikacji zawodowych, siły fizycznej oraz zdolności umysłowych. W praktyce sprawa wygląda zupełnie inaczej i realia życia, a dokładnie rynek pracy koryguje i obala feministyczne głupoty.

W systemie kapitalistycznym każda firma pragnie osiągnąć coraz większy zysk ze sprzedaży swoich produktów lub usług i niestety najczęstszą strategią na zwiększenie dochodu, jest zatrudnianie taniej siły roboczej. Mając na uwadze feministyczną tezę, że kobiety potrafią robić to samo co mężczyźni, a nawet lepiej i zarabiają mniej, zachodzi bardzo nurtujące pytanie: Dlaczego firmy nie zwalniają masowo lepiej opłacanych mężczyzn i na ich miejsce nie angażują do pracy wyłącznie tańszej, kobiecej siły roboczej ? Pracodawcom nie uszła by przecież uwadze, tak znakomita okazja na zwiększenie zysku. Zgodnie z założeniami feministek i kierując się pragmatyzmem finansowym, kobiety już dawno powinny opanować większość miejsc pracy w przemyśle i w innych kluczowych gałęziach gospodarki.

Do tego nie doszło, co bezapelacyjnie potwierdza, że płace kobiet i mężczyzn są na tym samym poziomie, a nawet gdyby kobiety zarabiały ¼ pensji mężczyzn, to żaden poważny zakład przemysłowy nie zatrudni kobiet w ciężkiej pracy fizycznej i umysłowej, ponieważ kobiety nie są tak wydajne i produktywne jak mężczyźni. Zakłady pracy zdominowane przez kobiety prędzej czy później zbankrutują, chyba że są dotowane funduszami państwowymi, a to drastycznie zwiększa zadłużenie kraju i prowadzi w dłuższej perspektywie czasu do krachu finansów całego państwa.

A jeżeli jest już mowa o katastrofach tych mniejszego kalibru, to warto dodać, że mielibyśmy w tej coraz bardziej zaawansowanej technicznie cywilizacji, o połowę mniej poważnych wypadków drogowych, gdyby kobietom odebrano prawo do kierowania aut. Bo największe niebezpieczeństwo na ulicy stanowią kobiety, które zamiast skupić swoją uwagę na prowadzeniu samochodów lajkują zdjęcia piesków, kotków bądź butów na smart fonach lub poprawiają makijaż albo robią sobie tzw. selfies.

Wracam więc z moimi rozważaniami do punktu wyjścia, czyli do ludzkiej biologii, i zakaz prowadzenia aut przez kobiety w wielu państwach arabskich jest bardzo słuszny i rozsądny i nie jest podyktowany męskim szowinizmem jak to wielu sądzi. Mądra przyroda sugeruje tym ludziom, że kobieta podczas swoich regularnych „dolegliwości” nie jest zdolna operować maszyn i nikt o zdrowych zmysłach, nie pozwolił by kobiecie sterować samolotem pasażerskim, a przekazanie władzy w państwie kobietom, to istny holokaust i armagedon z czym mamy do czynienia w państwach rządzonych przez kobiety tj. Niemcy, Szwecja i de facto całą Europę zachodnią kobiety, a dokładnie feministki ciągną w dół.

Święty cykl przyrody, a tym samym zachowanie zdrowia umysłowego podpowiada również arabskim mężczyznom, że kobiety podczas okresu trzeba koniecznie unikać, a najlepiej izolować od reszty rozumnej cywilizacji i oni tak ciągle postępują. Ta zasada w szczątkowej formie istniała relatywnie niedawno nawet w Polsce, gdy podczas mszy, lewa strona ławek w kościołach była przeznaczona wyłącznie dla kobiet.

O mały włos w największym mocarstwie w historii człowieka w USA, do władzy doszły by tępe feministki, ale przypuszczam, że przyroda w tym przypadku subtelnie interweniowała i zwyciężył mężczyzna z krwi i kości.

Szach i mat

Argument feministek na równość, a nawet przewagę kobiet nad mężczyznami, pod względem siły fizycznej kompletnie burzy świat sportu i nigdy nie dojdzie do wspólnej rywalizacji sportowej obu płci, albowiem kobiety w każdej dyscyplinie przegrają z mężczyznami dosłownie w kilka sekund. W dyscyplinach stricte fizycznych przodują zatem mężczyźni, i tam gdzie człowiek musi wykazać się wielkimi zdolnościami intelektualnymi również i w królewskiej grze w szachy, niekwestionowanymi mistrzami świata są zawsze mężczyźni. Co prawda, sporadycznie „kobiety” osiągną zaskakująco dobre wyniki w podnoszeniu ciężarów lub w biegu na 100 metrów, ale mamy wówczas do czynienia z mężczyznami przebranymi za kobiety, czyli z transwestytami.

Łowcy snów

Zwierzęta domowe takie jak psy i koty zaliczają się rzecz jasna do ssaków i fizjologicznie są bardzo podobne do ludzi, przez co potrzeby zwierząt muszą być zbliżone do naszych, ponadto zwierzęta posiadają wspaniały słuch i teoretycznie hałas powinien im bardzo przeszkadzać w odpoczynku, ale tak nie jest, ponieważ w praktyce pies bądź kot potrafi błogo zasnąć w pokoju w którym jest włączony telewizor lub gra głośna muzyka. Zwłaszcza koty są niesłychanie odporne na bodźce dźwiękowe i w każdych warunkach zasną, natomiast ogromna większość ludzi do zaśnięcia potrzebuje absolutnej ciszy i w skrajnych przypadkach, najmniejszy szelest lub stuknięcie jest w stanie wyrwać człowieka ze snu, ponadto wielu ludzi nie zmruży oczu przy włączonym świetle, zaś zwierzętom nie sprawia to żadnej różnicy.

Dzikie ptaki wykazują jeszcze większą tolerancję na hałas i zakładają gniazda na drzewach dosłownie metry od ruchliwych ulic. Jak zatem zwierzęta radzą sobie w tym naszym głośnym i cholerycznym świecie ? Albo zwierzęta posiadają bardzo silną wolę i cierpliwie znoszą wszystkie niedogodności lub wykształciły jakąś naturalną formę obrony przed hałasem, ewentualnie zwierzęta ewoluowały do tego stopnia, że są w stanie dokonać cudu i potrafią zamknąć uszy. Ale jeżeli zwierzęta były by zdolne do zamknięcia słuchu to po pierwsze, groziło by im śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony drapieżników a po drugie, psy nie sprawdziły by się w roli doskonałych obrońców człowieka i jego domostw. Psy i koty przystosowały się jednak do ludzkiego zgiełku i trudno sprecyzować mechanizm ich koegzystencji z człowiekiem, ale dzikie zwierzęta są generalnie bardzo płochliwe i unikają hałasu, którego w tym świecie jest coraz więcej.

Może wyjaśnienie tej kwestii jest banalnie proste i mniej rozwinięte mózgi psów, kotów oraz ptaków nie rejestrują dźwięków mechanicznych i tą hipotezę potwierdzają morskie ssaki wieloryby, które z racji ich bardzo wykształconego mózgu masowo umierają w oceanach pod wpływem hałasu jaki roznosi się w wodzie w rezultacie użytkowania sonarów przez okręty podwodne, a woda przenosi dźwięk znacznie lepiej niż atmosfera. W mętnej wodzie i w głębinach panuje wieczny zmrok i słuch zastępuje wielorybom wzrok i zakłócenie ich środowiska dźwiękiem niskiej częstotliwości, jest dla tych bardzo inteligentnych zwierząt śmiertelne.

Poziom inteligencji i odporność na hałas potwierdza poniekąd człowiek i małe dziecko z racji nie wykształconego kompletnie mózgu, jest dość odporne na bodźce dźwiękowe oraz światło, zaś z wiekiem ludzki mózg nabiera doświadczenia oraz mądrości i sprawne jego działanie, czyli twórczość umysłowa, logiczne łączenie faktów i wyciąganie z nich mądrych wniosków, wymaga cichego oraz ciemnego pomieszczenia. Domeną wybitnych artystów, naukowców i ludzi wrażliwych na piękno zawsze była cisza oraz zmrok i dopiero wówczas człowiek potrafi wznieść się na wyżyny umysłowe.

the_screamMądrzejsi ludzie do optymalnego myślenia potrzebują zatem ciszy i również zmrok ma duży wpływ na poprawę funkcji umysłowych, natomiast prymitywniejszy segment człowieczeństwa grawituje w stronę hałasu oraz światła i współczesne młode kobiety są najlepszym tego dowodem, bowiem ogłuszająca kakofonia oraz łomot na dyskotekach i oślepiające światła stroboskopowe na kobiety działa jak magnes i prawie żadna temu się nie oprze i twierdzą, że głośne imprezy, festyny, koncerty są bardzo pozytywną formą rozrywki dającą im odpoczynek.

Niszczenie inteligencji człowieka i jego duchowości przebiega więc na wielu płaszczyznach i dźwięk jest bardzo skutecznym sposobem na odebranie nam resztek rozumów, bo nie jesteśmy w stanie uciec od hałasu i nawet zatyczki do uszu nie zdają w pełni egzaminu, natomiast światło możemy zablokować zwykłym przymknięciem oczu. Ponadto człowieka wychowanego w hałasie cechuje też głośny styl wypowiadania się i zamiast spokojnie mówić wielu ludzi po prostu krzyczy. Uwarunkowania cywilizacyjne współczesnego świata w formie architektury i komunikacji, brak kultury i wrażliwości na bezpośrednie otoczenie, powodują zatem poważny regres intelektualny współczesnego człowieka i dźwięk odgrywa tutaj kolosalną rolę, ponieważ nie pozwala odpocząć naszym głowom.

Można odnieść wrażenie, że ludzie boją się pozostać sam na sam ze swoim rozumem, bowiem niezagłuszony mózg jest w stanie przemówić i usłyszą wówczas brutalną prawdę odnośnie sensu życia, co zmusi ich do refleksji nad własnymi akcjami, ale powrót człowieka do zdrowych zasad egzystencji wymaga porzucenia większości obecnych nawyków, a one są nam droższe niż samo życie, bo czy współczesna młoda kobieta jest w stanie odłożyć na pięć minut telefon komórkowy a mężczyzna wyłączyć telewizor ? W związku z czym, żeby zablokować prawdę rożnymi kanałami ludziom narzuca się dźwięk, który jest de facto narkotykiem i bez stymulacji dźwiękowej i wizualnej większość współczesnych ludzi nie potrafi żyć, natomiast inni z braku opcji ucieczki przed dźwiękiem cierpią.

Świat zwierząt jest zatem bardzo ciekawy i zawsze imponowała mi zwierzęca cierpliwość, umiar oraz wytrwałość i bardzo szanuje ludzi obdarzonych tymi cechami, lecz tylko nieliczni z nas potrafią zachować stoicki spokój orła lub cierpliwość osła i przeważnie są to ludzie żyjący z dala od tzw. cywilizacji. Można wiele uczyć się od zwierząt i godnym szacunku zachowaniem zwierząt jest cisza jaka potrafią zachować po zapadnięciu zmroku, a jeszcze piękniejszym atrybutem wielu zwierząt jest niesamowita zdolność zapadnięcia w sen zimowy.

Hibernacja to piękna rzecz i jaka wielka szkoda, że ludzie nie są do tego zdolni. Wyobraźmy sobie możliwość zapadnięcia w sen zimowy pod koniec października, z opcją przebudzenia się na tydzień 23 grudnia, aby świętować Boże narodzenie i Sylwester, najeść się i wypić, porozmawiać i spojrzeć za okno na śnieżną i mroźną aurę, po czym 1 stycznia ponownie zasnąć pod ciepłą pierzyną na następne trzy miesiące, aż do pierwszych wiosennych promieni słońca. Tylko trzeba by wówczas opracować system ostrzegawczy w razie jakieś katastrofy naturalnej lub innego niebezpieczeństwa i z wiadomych przyczyn, hibernacja musiała by obowiązywać wszystkich ludzi bez wyjątku. Pół roczny sen zregenerował by naturalnie ludzi, a tym bardziej ziemię i wyleczona ze zniszczeń jakie ludzie jej wyrządzili na wiosnę zakwitła by spektakularnie.

Pomarzyć zawsze można, lecz kontekst odpoczynku oraz snu ma swój o wiele głębszy wymiar, ponieważ sen wspaniale regeneruje człowieka po ciężkim dniu pracy fizycznej lub umysłowej, lecz ta ostatnia naturalna przyjemność, z przyczyn systemowych oraz religijnych jest ludziom stopniowo odbierana, aczkolwiek często niestety jest to rezultat pogardy dla własnego zdrowia i godności a wszystko wiąże się z pieniądzem i materialistycznym światopoglądem nowoczesnego człowieka.

Piękne atrybuty snu nie kończą się na samym odpoczynku fizycznym, bowiem po zamknięciu oczu  mózg jest wolny od wpływu świata zewnętrznego i ciężaru ciała i wówczas nasz mózg śni i potrafi odwiedzić najdalsze zakątki kosmosu, spotkać się ze zmarłymi, przewidzieć przyszłość lub cofnąć się w przeszłość i sporadycznie jest w stanie rozwikłać tajemnice życia. Sny w dosłownym tego słowa znaczeniu leczą, rozwijają i budują mózg. Aczkolwiek niektóre sny nie są zbyt wesołe i budzimy się oblani zimnym potem strachu, niemniej jest to spowodowane czynnikiem medialnym i większość koszmarów jest pochodną oglądanych przez nas filmów lub reportaży telewizyjnych, które w ogromnej większość przedstawiają morderstwa, brutalny seks, wojny, katastrofy naturalne oraz potworne cierpienie zwierząt.

Człowiek wypoczęty jest człowiekiem niebezpiecznym a zwłaszcza wyspany stanowi zagrożenie dla systemu, bo pełnowymiarowy 10 – cio godzinny sen, oprócz fizycznej regeneracji ciała jest eliksirem dla mózgu, a zdrowy i wypoczęty mózg potrafi dostrzec wówczas wiele sprzeczności i absurdów życiowych, które dla zmęczonego oraz niewyspanego mózgu są nie do ogarnięcia. Wypoczęci przez co mądrzy ludzie zauważą, że esencja życia została im skradziona i dzikie zwierzęta najlepiej ilustrują, że godne, szczęśliwe, duchowe życie polega jedynie na zaspokojeniu potrzeb pokarmowych, mieszkaniowych oraz przedłużeniu gatunku i dzikie zwierzęta dzięki temu są piękne pod każdym względem. Świat zwierząt co prawda rządzi się swoimi okrutnymi prawami, lecz tam liczy się dobro ogółu i jednostki chore procesem naturalnym są eliminowane z ekosystemu. Niemniej choroby w świecie dzikich zwierząt są rzadkością, ponieważ ta na pozór prymitywna prostota przekłada się na bardzo zdrową dietę a w zdrowym ciele zdrowy mózg i przypuszczam, że gdyby nie świadoma ingerencja człowieka w naturę, to zwierzęta wyprzedziły by człowieka nie tylko w rozwoju fizycznym, lecz intelektualnym w sensie rozwoju zwierzęcego mózgu na płaszczyźnie duchowej.

Zwłaszcza zmysły delfinów i generalnie wszystkich wielorybów są celowo ogłuszane sonarami, bowiem te bardzo inteligentne ssaki są najbliżej Boga. Proszę pamiętać, że woda doskonale przenosi dźwięk i przed silnym dźwiękiem sonarów, wieloryby nie mogą nigdzie się schronić, przez co nie zaznają spokoju oraz odpoczynku i mózgi tych zwierząt są dosłownie niszczone. Ale jeżeli byśmy zostawili je w spokoju, to wieloryby mogły by przejść w inny wymiar czasoprzestrzeni i osiągnąć to przysłowiowe zbawienie oraz wieczne życie, co z pewnością nie uszło by uwadze niektórym bardziej inteligentnym ludziom i ten przykład zmienił by świadomość reszty człowieczeństwa do tego stopnia, że pieniądz oraz materializm przestał by w naszym życiu odgrywać rolę i liczyła by się wówczas wyłącznie miłość.

Co prawda ludzie posiadają mózg za pomocą którego, potrafią konstruować imponujące budowle, urządzenia i tworzyć dzieła sztuki, lecz te wynalazki służą nielicznym jednostkom, natomiast prawdziwy duchowy potencjał naszych mózgów jest ograniczany brakiem zwykłego snu i współczesna technologia odgrywa tutaj kolosalna rolę, bowiem dźwięk i światło w rożnych formach nadawany 24 godziny na dobę absorbuje nasze zmysły do tego stopnia, że mózgi współczesnych ludzi są zapełnione zwykłymi bzdurami i prawdziwy rozwój intelektualny człowieka obawiam się nigdy nie nastąpi.

Środki masowego przekazu są tym dla człowieka czym sonar dla wielorybów w oceanach. Dźwięk emitowany z sonarów zabija wieloryby, natomiast nasz mózg jest niszczony podwójnie obrazem oraz dźwiękiem przed którym coraz trudniej jest człowiekowi uciec.

nie-jestem-sowa-bo-sowy-noca-lataja-nie-jestem-skowronkiem-bo-skowronki-rano-wstaja-jestem-lasiczka-ja-wole-spac

Nie jestem sową, bo sowy nocą latają. Nie jestem skowronkiem, bo skowronki rano wstają. Jestem łasiczką ! Ja wolę spać !

Niszczenie dziewiczego ekosystemu na świecie, a zwłaszcza mordowanie milionów zwierząt nie jest pochodną systemu kapitalistycznego, lecz jest to celowe działanie wtajemniczonej grupy ludzi tzw. władców świata, którzy tak jak w przypadku odebrania człowiekowi możności odpoczynku i snu, to samo pragną wyrządzić zwierzętom przez co istoty zwierzęce, które posiadają największy potencjał duchowy są zmuszone walczyć o przeżycie i nie mają już tchu aby w spokoju odpocząć, zamknąć oczu i śnić.

 

Ktoś zatem skorumpował słowo Boże i zamienił odpoczynek i sen w jeden z większych grzechów nazywany lenistwem, z pewnością po to aby goje czuły winę i były bardziej produktywne dla narodu wybranego w związku z tym, przysłowie: „Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje”, zawsze budziło we mnie naturalną odrazę, bo wczesne wstawanie każdemu normalnemu człowiekowi musi być obce i jest szkodliwe dla zdrowia. Wspomniane wyżej przysłowie, w obecnych realiach wyzysku i gonitwy za pieniądzem, można zmienić na: „Kto rano wstaje, ten swojemu Panu daje – owoce ciężkiej i niewolniczej pracy”. Niemniej okruchy prawdy we wszystkich religiach znajdziemy i w Chrześcijaństwie, istnieje bardzo pouczające i mądre powiedzenie: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię”. Możliwe, że tutaj również doszło do korupcji oryginalnego tekstu i za wyrazem cisi znajdowało się słowo wyspani.

Proszę zauważyć, że niedawno Grecja znalazła się pod zmasowanym ogniem krytyki światowej żydowszczyzny i wielu bezmyślnych gojów jeszcze bardziej pluje na przeciętnych Greków. Ci pierwsi hipokryci zarzucają Grekom oszustwa finansowe, zaś drudzy lenistwo i opieszałość w pracy. Być może Greckie finanse nie były zbyt dobre, ale nie kasa jest powodem plucia na Greków, lecz ich godność i honor, bowiem Grecy już jako nieliczni ludzie na ziemi, jak przystało na mądrych ludzi szanują swoje ciało oraz rozum i porzucają wszystkie zajęcia w środku dnia i ucinają sobie kilkugodzinną drzemkę. Podobny zwyczaj w szczątkowej formie panuje we Włoszech, Hiszpanii, Portugalii we Francji i w większości państw Arabskich i również Niemcy, dłuższy odpoczynek w pracy traktują bardzo poważnie i z tego powodu zarzuca się tym ludziom lenistwo ?. Ogromny segment człowieczeństwa, tego normalnego ludzkiego zachowania i prawa do odpoczynku raczej nie zrozumie, ponieważ żydowszczyzna wytresowała większość na niewolników, na domiar złego, ustrój komunistyczny choć miał szczytne cele, to mimowolnie nauczył ludzi skrajnego lenistwa i wpoił zasadę: „Czy się stoi czy się leży, to wypłata się należy”.

Sto i więcej lat temu po zapadnięciu zmroku miasta i osady pogrążały się w absolutną ciszę oraz ciemność i człowiek żył w symbiozie z rytmem przyrody i był szczęśliwy a wraz z nim świat zwierząt. Pojawienie się elektryczności burzy porządek świata i noc została zamieniona w dzień i naturalne bariery wyzysku zniknęły, bo w każdych warunkach pogodowych człowiek jest zmuszany do pracy. Ponadto elektryczność pozbawiła współczesnego człowieka naturalnej odporności na warunki atmosferyczne i trudno sobie wyobrazić egzystencję bez prądu, zaś wielu ludzi nie może żyć bez codziennej dawki trywialnych i głupich informacji medialnych. Elektryczność  zniszczyła zatem ludzką zaradność oraz mądrość i podcięła korzenie łączące człowieka z ziemią. Jesteśmy mentalnie coraz słabsi, ale nie uciekniemy od niszczącej intelekt pseudo nowoczesności i pozostaje indywidualna walka na płaszczyźnie fizycznej, bo w zdrowym ciele, zdrowy duch, lecz tutaj także człowiek poniósł druzgocącą klęskę, ponieważ zamienił swoje święte ciało w jeszcze większy śmietnik niż rozum.

Po zębach ich poznacie

Pamiętacie film pt. „Castaway” z Tomem Hanksem w roli rozbitka na samotnej wyspie i ciekawy epizod z bólem zęba oraz katusze jakie z tego powodu bohater filmu przechodził ? Scena z próbą wyrwania zęba uświadomiła mnie jak bardzo delikatny i kruchy jest ludzki organizm, a jednocześnie jak wytrzymałe oraz zdrowe są dzikie zwierzęta i znowu zwierzęta mogą świecić przykładem a jest na co zwrócić uwagę, bowiem mądrym dzikim zwierzętom generalnie nie dolegają choroby uzębienia, ponadto wśród dzikich zwierząt nie spotkamy się z otyłością. Znakomity stan uzębienia zwierząt w dziczy, wyśmienita sylwetka, optymalna waga ciała oraz bystrość umysłowa zwierząt, są zatem rezultatem zdrowego odżywiania.

Dietę człowieka można porównać do diety zwierząt wszystkożernych tj. dzika, niedźwiedzia i niektórych gryzoni z tą różnicą, że nasz pokarm jest w ogromnej większości poddawany obróbce termicznej oraz chemicznej, która zabija wszystkie witaminy i pożyteczne bakterie. Człowiek spożywa oczywiście kolosalne ilości cukrów rocznie w rożnych formach i dochodzi wówczas do powikłań z uzębieniem i w wieku około 50 lat, ząb za zębem koniecznie trzeba usuwać.

We wszystkim trzeba zachować umiar a zwłaszcza w odżywianiu się i dzikie zwierzęta tej fundamentalnej zasady przestrzegają, bo od tego zależy ich życie, szczęście i krzepkie geny przyszłych pokoleń wobec tego, zwierzęta ograniczają swoje potrzeby kaloryczne do niezbędnego minimum i za sprawą naturalnej powściągliwości i selektywności pokarmowej, dzikie zwierzęta nie chorują i nawet stare osobniki posiadają wspaniałe uzębienie. Poniekąd okrutna i bezwzględna przyroda, instynktownie zmusza zwierzęta do zachowania optymalnej wagi ciała, inaczej padły by ofiarą drapieżników, aczkolwiek sądzę, że zwierzęta kierują się wyższym rozumem w poszukiwaniu zdrowego pożywienia i ten fakt może potwierdzić obserwacja zwierząt, które w razie kłopotów ze zdrowiem spożywają rośliny zioło lecznicze.

Zwierzęta kierują się rozumem dlatego one od zawsze były natchnieniem artystów, filozofów, wojowników i ludzi posiadających głębię duchową w związku z tym, zwierzęca symbolika figuruje na wielu flagach, herbach, godłach narodowych oraz monetach i oczywiście szlachetnym lub bohaterskim ludziom nadawano pseudonimy zwierzęce. Wiele religii odnosi się do zwierząt z najwyższym szacunkiem np. Buddyzm, lecz w Chrześcijaństwie również spotkamy się z bardzo pozytywnymi wzmiankami odnośnie zwierząt i potrafiący rozmawiać z ptakami św. Franciszek jest tego najlepszym przykładem. Bez wątpienia nikomu nie uszła uwadze wielka troskliwość i miłość okazywana przez Jezusa wobec owieczek ludzkich i tych prawdziwych.

Ludzie z pogardą twierdzą, że zwierzęta są głupie i faktycznie nie potrafią skonstruować urządzeń, lecz zwierzęta są bardzo zdrowe i posiadają wspaniale uzębienie co wskazuje na wielką mądrość zwierząt, bowiem one dbają o swój największy skarb o własne ciało a w zdrowym ciele, zdrowy mózg. Natomiast człowiek jest co prawda obdarzony na pozór potężnym rozumem, niemniej jednak nie potrafi zadbać o własny wygląd i pochłania bezmyślnie, setki kilogramów trucizny rocznie i fatalny stan uzębienia współczesnego człowieka, świadczy o jego skrajnej głupocie.

Nadmiar pokarmu oprócz otępienia umysłowego, chorób uzębienia powoduje widoczną na każdym już kroku fatalną estetykę ciała człowieka i zakłopotani ludzie, nie potrafią ogarnąć swoimi zatłuszczonym rozumami wręcz dziecinnie prostej zasady, że przybieranie na wadze jest rezultatem jedzenia. Geny debilizmu związanego z pożywieniem będą przenoszone na dalsze pokolenie rasy ludzkiej i ten konsumpcyjny światopogląd jest ponadto kształtowany w środkach masowego przekazu w związku z czym, świątynia Boga – ludzki mózg oraz ciało ulega katastrofalnej deformacji, lecz ten proces można zatrzymać banalnym wyłączeniem TV, komputera, telefonu. Informacja jest jednak jeszcze większym narkotykiem niż żywność, a im głupsza i głośna, bardziej kolorowa oraz brutalniejsza tym mocniej uzależnia.

Kluczem do optymalnego zdrowia i długowieczności jest zatem umiar w pożywieniu, ale musi to być zdrowy pokarm i taki w przyrodzie zwierzęta potrafią jeszcze znaleźć, lecz dieta człowieka jest właściwie trucizną, ponadto zbyt często się odżywiamy i tradycyjne trzy posiłki w ciągu dnia, można z powodzeniem zastąpić jednym a nawet bardzo wskazane są całodobowe głodówki.

Niemniej jednak, tego prostego faktu nie dowiemy się z telewizji lub ze smart fonów, ponieważ są to bardzo skuteczne narzędzia marketingowe, służące do reklamowania przede wszystkim pożywienia i z racji tego, że kobiety są głównymi posiadaczami telefonów oraz wiernymi widzami programów telewizyjnych, to one są w dosłownym tego słowa znaczeniu programowane i bezmyślnie kopiują wówczas konsumpcyjny styl życia i wtedy co kilka godzin otwierają lodówkę i jedzą, a później mają wielkie dylematy z drastycznym przybieraniem na wadze. Co kobiety robią żeby temu zaradzić ? Zmartwione pochłaniają ogromne ilości lodów oraz czekolady i puchną. System nie miał lepszego klienta niż kobiety.

Człowiek powinien naśladować swoim zachowaniem dzikie zwierzęta, które potrafią kontrolować swój apetyt i nigdy nie tyją, przez co są bardzo zdrowe, zachowują umiar seksualny, niektóre gatunki zwierząt są sobie wierne na śmierć i życie, kochają bezwzględnie swoje potomstwo, nie niszczą własnego otoczenia, ponadto zwierzęta bawią się i cieszą oraz budują wspaniałe domy np. gniazda lub przytulne podziemne labirynty jak kret to robi. Natomiast ludzie stopniowo tracą człowieczeństwo i przekształcają się w roboty i najlepszym dowodem na umysłową i fizyczną regresję człowieka, jest przywiązanie nowoczesnej kobiety do telefonu komórkowego, który zamienił większość kobiet a także już wielu mężczyzn w automatowy, nie zdolne do wykrzesania z siebie żadnych oryginalnych pomysłów. Jesteśmy właśnie świadkami transformacji człowieka w maszynę i jest to proces bezbolesny, lecz niektórzy bardziej inteligentni stawiają jeszcze opór, aczkolwiek żeby żyć w tym świecie muszą się poddać lub zginą.

Nasze zmysły, pragnienia, światopogląd są już w dużym stopniu kształtowane przez telewizję, lecz telefon komórkowy jest bardziej niebezpieczny, ponieważ jest przedłużeniem telewizji i prawie każdy z nas ma go w kieszeni, natomiast kobiety 24 godziny na dobę, przed swoimi oczami i bez telefonu komórkowego nie potrafią wręcz funkcjonować i dostają ataku paniki gdy przypadkowo zostawią telefon w domu. Niegdyś wielkie fizycznie oraz duchowe możliwości człowieka, zostały spłycone do poziomu bezwarunkowej akceptacji bodźców audio wizualnych i jak robot jesteśmy dosłownie programowani za pomocą środków masowego przekazu w związku z czym, mogę śmiało stwierdzić, że dzikie zwierzęta wykazują więcej ludzkich cech niż sami ludzie.

Autorytety na wózkach inwalidzkich i pseudo naukowe żydostwo oraz Hollywood, wciskają ludziom farmazony i straszą sztuczną inteligencją lub przepowiadają rzekomą zagładę rasy ludzkiej, przez super inteligentne komputery lub jakieś inne Matrixy, niemniej do żadnej zagłady nie dojdzie, bowiem człowiek dobrowolnie zamienia się w biologicznego cyborga, aczkolwiek niektóre oporne narody trzeba trochę rozmiękczyć demokratycznymi bombardowaniami. Wielu panikuje i twierdzi, że niebawem ludzie będą czipowani jak psy i kontrolowani impulsami elektronicznymi, lecz ludzie są już de facto zaczipowani oraz zaprogramowani telefonami komórkowymi, bez których nie potrafią żyć i trzeźwo myśleć. Wszystko wskazuje zatem na to, że telefon komórkowy zastąpił wielu ludziom mózg.

Wyznacznikiem upadku człowieka są kwiaty każdego narodu  – kobiety i nie kieruje mną mizoginizm, lecz obiektywna obserwacja. Kobieca naiwność oraz łatwowierność i wielki priorytet jaki przywiązują do telefonów komórkowych i generalnie do technologii, są bezpośrednimi następstwami upadku męstwa czyli rozsądku w danej społeczności. Miejsce mężczyzn w życiu kobiet, zajął obecnie wierny przyjaciel i partner telefon, który zawsze jest na wyciągnięcie ręki i wówczas kobieta nie jest narażona na konstruktywną męską krytykę i każdy większy dylemat lub zmartwienie, kobieta uśmierzy dawką narkotyku w formie zdjęć piesków, kotków, butów lub innych przedmiotów materialnych, co pociąga za sobą chęć posiadania tych przedmiotów i system materialistyczny ma się lepiej niż kiedykolwiek. Na pozór bardzo użyteczny tzw. smart fon, jest doskonałym narzędziem reklamowym pobudzającym nasze zmysły do wydawania pieniędzy na bzdury, a jeszcze lepszym instrumentem ogłupiającym setki milionów ludzi na ziemi.

Telefon komórkowy zamienił też wielu ludzi w niewolników, albowiem znajdujemy się obecnie pod całodobowym zasięgiem i wówczas pracodawca może bezpardonowo o każdej porze dnia i nocy wyrwać człowieka z domu i zażądać stawienia się w pracy. Ten bardzo nieprzyjemny aspekt zatrudnienia, jest nazywany w Polsce dyspozycyjnością pracownika lub elastycznym dniem pracy, ale podtekst jest oczywisty i nie trudno się domyślić o co chodzi – masz być posłusznym psem.

Nie ulega jednak wątpliwości, że układanie tekstu w telefonie wymaga od człowieka użycia podstawowych zdolności umysłowych, lecz niebawem do przekazania myśli oraz uczuć będą służyć wyłącznie proste symbole graficzne potocznie zwane emotikonami i wówczas nastanie koniec epoki człowiek rozumnego. W związku z tym, mam ogromny szacunek do tzw. moherów uniwersalnie pogardzanych starszych ludzi, ponieważ w przeciwieństwie do młodych ludzi, każdy jeden moher potrafi napisać własnoręcznie długi list do krewnych lub życzenia urodzinowe.

Proces umysłowego cofania rasy ludzkiej wstecz, telefon komórkowy przyśpieszył astronomicznie, bowiem komunikowanie za pomocą telefonu powoli wypiera z użycia tradycyjne pisanie długopisem, a utrata zdolności kaligraficznych spowoduje wtórny analfabetyzm i powszechny debilizm. Natomiast nie rejestrowane przez zmysł słuchu fale elektromagnetyczne wysokiej częstotliwości, emitowane przez wieże transmisyjne telefonii komórkowej, przenikają bezpośrednio do mózgu i wyrządzają nie powetowane straty umysłowe oraz są źródłem wielu poważnych chorób w tym nowotworów.

 

 

Próba ognia

Bardzo smutny jest los człowieka i jego przyszłość nie napawa mnie optymizmem, ale jeszcze większą tragedię przechodzą wszystkie zwierzęta domowe, bo żadna świnia, krowa, koń lub kura nie umrze śmiercią naturalną i większość tak bardzo kochanych przez ludzi psów spotka ten sam los, aczkolwiek wykonawcą wyroku śmierci w tym przypadku jest weterynarz, niemniej odpowiedzialność leży po stronie właściciela, lecz zrozumienie tego bardzo prostego faktu przysparza ludziom ogromne kłopoty i wielu jest święcie przekonana, że nie zrobili nic złego a nawet twierdzą, że postąpili bardzo słusznie i humanitarnie. W języku polskim ponadto mamy do czynienia ze skrajnie pogardliwym określeniem – zdechnąć w kontekście śmierci zwierząt.

Wprawdzie jestem wrogiem zabijania wszystkich zwierząt, lecz hipokryzja, obojętność i pospolita głupota stanowi nieodzowną cześć tej „cywilizacji” w związku z tym, tradycyjne zwierzęta domowe będą zabijane milionami i nic tego stanu rzeczy już nie zmieni, ale ludzie poszli o krok dalej w stronę zła i bezmyślnie mordują swoich największych przyjaciół i jeżeli posuwają się tak daleko w stosunku do psów, to niebawem życie ludzkie nic nie będzie znaczyć.

Nikt o zdrowych zmysłach nie poddał by eutanazji swojego obłożnie chorego starego ojca, nawet jeżeli na jego twarzy widoczny jest grymas cierpienia i normalny człowiek pozwolił by mu umrzeć śmiercią naturalną, bo każda żywa istota pragnie żyć jak najdłużej. Niemniej jednak, eutanazja starszych i schorowanych ludzi jest coraz bardziej akceptowaną procedurą na zachodzie, zaś w Belgii zdaje się że pozwolono uśmiercać chore dzieci, które według diagnoz zażydzonych lekarzy, nie rokują nadziei poprawy zdrowia, inaczej mówiąc ich leczenie będzie więcej kosztować od zysku jaki by mogły przynieść. Aczkolwiek, zysk w tym przypadku będzie w formie ogromnych sum pieniędzy ze sprzedaży narządów wewnętrznych dzieci.

Precedens eutanazji w stosunku do ludzi zatem istnieje na zachodzie, ale są to na szczęście bardzo marginalne przypadki i ludzie zrobią wszystko by otoczyć swojego chorego ojca lub matkę troskliwą opieką, ale puszka Pandory odnośnie życia ludzkiego została otwarta i będzie już tylko gorzej.

Niestety w stosunku do innych członków rodziny tych czworonożnych, ludzie nie okazują żadnej litości i bez skrupułów starego lub chorego psa bądź kota zamordują zastrzykiem usypiającym w gabinecie weterynarza, ponieważ są przekonani że pies się męczy i śmierć będzie najlepszym wyjściem z jego kłopotów. Choroba psa jest wygodnym pretekstem i w rzeczywistości ludzie tym sposobem umywają ręce od chorego lub starego psa, bowiem nie chce im się poświęcić czasu na opiekę nad zwierzęciem. Dopóki pies był zdrowy i wesoły, biegał i skakał, to właściciel traktował psa na równi z ludźmi i nie wyrządził by zwierzęciu żadnej krzywdy, lecz fundamentalne zasady etyczne w kontekście humanitarnego traktowania zwierząt są obecnie bardzo elastyczne i durni ludzie są przekonani, że potrafią rozmawiać ze starym psem lub kotem, który mówi im, że się męczy i pragnie być zabity zastrzykiem.

Masz psa lub kota i co dalej ? Czy myślałeś kiedyś perspektywicznie w przyszłość i zastanawiałeś się nad tym, że zwierzę będzie kiedyś stare i niedołężne i nie będzie w stanie chodzić, przez co jego potrzeby fizjologiczne będą musiały być w jakiś sposób rozwiązane, ponadto w wielu przypadkach stare zwierzę tak jak stary człowiek po prostu traci całkowitą kontrolę nad wypróżnianiem się.

Bez wątpienia, prawie żaden właściciel psa lub kota takimi bzdetami nie będzie zawracać sobie głowy i ludzie nie potrafią swoimi zażydzonymi mózgami ogarnąć prostego faktu, że zabawny i wesoły szczeniak kiedyś się zestarzeje. Życie psa lub kota i każdego zwierzęcia domowego jest zbyt cenne, aby debil decydował o jego zakończeniu z tak błahych powodów jak starość i jeżeli rozważasz uśpienie starego psa, to nie przysługuje ci wówczas prawo do posiadania zwierzęcia.

W związku z tym, nigdy nie brałem na serio właścicieli psów lub kotów a nawet gardzę nimi, bo jestem pewien że w 99 % przypadkach, cała rzekoma wielka troskliwość w stosunku do psa jest zwykłą obłudą, bowiem ludzie traktują zwierzęta domowe dosłownie jak zabawki. Zwłaszcza kobiety kupują psy, dla podbudowania własnego wizerunku wśród znajomych, a gdy minie moda na małego pieska lub konieczna jest przeprowadzka, to zwierzę wyląduje na ulicy lub w schronisku, ewentualnie zdrowy pies zostanie zabity zastrzykiem usypiającym.

Tak właśnie kończy się los ogromnej większości psów – najwierniejszych przyjaciół człowieka, które są w stanie poświęcić własne życie w obronie swojego pana, ponadto psy oraz koty okazują często zaskakujący altruizm wobec zwierząt innego gatunku i zdarzają się przypadki, że suka nakarmi mlekiem małe koty i na odwrót i zaopiekują się młodymi dzikimi zwierzętami np. jerzykami lub królikami a nawet ptakami.

Na marginesie dodam, że jeszcze gorzej ma się sprawa z końmi, które nigdy nie umrą śmiercią naturalną i dopóki można je ujeżdżać i zaspokoić swoje egoistyczne pragnienia, ludzie traktują zwierzę lepiej od własnych dzieci, ale gdy koń się zestarzeje lub dozna kontuzji, to wówczas żydowski zmysł finansowy się odzywa i kto by poświecił pieniądze oraz czas na zwierzę, które nie przynosi zysku w tym przypadku zysku w formie jazdy konnej ?

Wielka odpowiedzialność zatem spoczywa na człowieku z racji posiadania psa i trzeba być wiernym w stosunku do zwierzęcia jak ono jest wierne Tobie i jeżeli masz dylemat co zrobić ze starym psem, który nie może już chodzić, zadaj sobie wówczas pytanie co by zrobił pies gdyby sytuacja się odwróciła i nie ulega wątpliwości, że żaden pies nie opuścił by człowieka w potrzebie i dotrzymał by mu towarzystwa do samego końca.

Rzetelna miłość do psa przebiega na płaszczyźnie duchowej i ma te same znamiona co miłość do drugiego człowieka, ale na świecie ludzkie życie jest przedmiotem wyzysku i handlu w związku z czym, los zwierząt jest tym bardziej obojętny. Ludzka próżność i egoizm stworzyła na potrzeby rozrywki, setki ras psów a właściwie mutantów i szczerze mówiąc jamnik lub ratlerek nie może stanowić przykładu piękna i zwierzęcej estetyki, ale akurat te dwie rasy psów, są uwielbiane przez kobiety, a kobiety w stosunku do zwierząt są puste jak bęben, ponieważ nie posiadają wyższej duchowości.

Kobiety często mylą duchowość w stosunku do zwierząt z płytkim zachwytem nad pięknem zwierzęcia i tzw. kobieca duchowość, zaczyna się oraz kończy na przytuleniu psa bądź kota, natomiast prawdziwy aspekt miłości do przyrody i poważna refleksja nad dalszym losem zwierząt w mózgach kobiet w zasadzie nie istnieje. Ponadto pamiętajmy, że w kontekście kupna psa oraz innych zwierząt domowych, mamy do czynienia z miliardowym globalnym przemysłem, który żeruje na tej kobiecej bardzo powierzchownej i emocjonalnej naturze wobec zwierząt i to kobiety są jego główną siłą napędową. W związku z tym, od kobiet nie można oczekiwać żadnej obiektywnej i rozsądnej opinii odnośnie losu zwierząt i żeby przeciąć diabelski krąg cierpienia zwierząt, do akcji musi wkroczyć męska głębia duchowa oraz rozsadek i mężczyzna powinien wyperswadować kobiecie lub córce, że posiadanie psa bądź kota wiąże się z ogromną odpowiedzialnością i z wieloma osobistymi wyrzeczeniami a zwłaszcza, męskim obowiązkiem jest wyjaśnienie kobiecie, że pies nie jest zabawką.

Aczkolwiek, żyjemy też w sfeminizowanych społeczeństwach, gdzie wszystkie kaprysy kobiet są przez mężczyzn akceptowane bez mrugnięcia oka i cierpienia zwierząt nie widać końca. Wobec tego, schroniska dla zwierząt będą coraz bardziej zapełnione bezdomnymi psami i miliony zwierząt, które nie znajdą nowego domu są zabijane, bo kobiecie okres zachwytu nad małym szczeniakiem szybko mija i pies dorasta, starzeje się i wówczas trzeba nim się opiekować, a przecież nowoczesna kobieta nie ma czasu na pierdoły, bo ważniejszy jest Facebook i lajkowanie zdjęć, paradoksalnie sympatycznych małych kotków oraz piesków, co w dalszym etapie skusi wiele kobiet do zakupu następnego psa, natomiast stary wierny pies pójdzie w najlepszym przypadku w odstawkę do schroniska.

Jeżeli więc dojdzie do masowej i legalnej eutanazji chorych ludzi, to możemy być pewni, że kobiety będą największymi zwolenniczkami tego zabiegu, bowiem wobec psów i generalnie zwierząt domowych są bezlitosne, ponadto w większości uprzemysłowionych państw, mnóstwo kobiet morduje swoje nienarodzone dzieci, a cywilizacja która nie szanuje dzieci jest skazana na zagładę i tego procesu jesteśmy właśnie świadkami.

W pełni świadomie zestawiam życie ludzkie z życiem zwierząt, ponieważ zwierzęta są naszymi dziećmi oraz braćmi i podstawowym obowiązkiem człowieka rozumnego, jest roztoczenie nad nimi troskliwej opieki, która w dalszym etapie zaowocuje telepatyczną łącznością i zdolnością rozmowy ze zwierzętami i dopiero wówczas poznamy tajemnice ziemi i sens życia, lecz w międzyczasie egzystujemy w morzu niewinnej krwi i opary koszmarnego cierpienia milionów istnień poważnie skaziły powierzchnię ziemi i umysł człowieka.

Nie ma mowy o naprawie świata bez ówczesnego poszanowania życia zwierząt i próbą ognia charakteru człowieka, jest jego stosunek do psa a zwłaszcza wobec starego i niedołężnego psa i jeżeli podołasz temu bardzo trudnemu zadaniu i Twój pies umrze u Twojego boku śmiercią naturalną, to zrobisz zwierzęciu oraz światu wielką przysługę i możesz czuć się szczęśliwy z tego faktu. Największym grzechem jaki człowiek może wyrządzić sobie i przyrodzie jest zabicie swojego oddanego na śmierć i życie przyjaciela psa.

10968340_815924831788326_996078779433303701_nPsia miłość do człowieka jest najczystszą formą miłości i tylko małe dzieci okazują podobnie szczere uczucia w stosunku do ludzi i zwierząt i za bezgraniczne psie oddanie oraz wierność, bezmyślni ludzie odpłacają się psu jego uśmierceniem u weterynarza. Wielu ludzi zaobserwowało, że psy a także koty płaczą podczas podawania zastrzyku, ale nie są to łzy rozłąki z ulubionym panem, lecz łzy litości nad losem człowieka z którego polecenia weterynarz zabił niewinne zwierzę.

 

 

 

Silni w nogach

Ustrój komunistyczny jest powszechnie znienawidzony i przypisuje mu się najgorsze możliwe w większości zmyślone zbrodnie i okrucieństwa ponadto, winę za każdy kryzys lub zły stan gospodarki oraz ekonomii ponosi komunizm, choć nie istnieje już ponad ćwierć wieku i z pewnością nawet za 1000 lat komunizm będzie tradycyjnym kozłem ofiarnym i bardzo skutecznym narzędziem zastraszania bezmyślnych mas ludzkich. Rehabilitacja systemu komunistycznego jest zatem niemożliwa, ale miłość do przyrody wpoił mi właśnie ten rzekomo morderczy komunizm, bo dorastając w Polsce Ludowej, podczas zajęć wychowania technicznego w świeckiej szkole podstawowej, komuna nauczyła mnie posługiwania się młotkiem, piłą i wiertarką oraz innymi narzędziami warsztatowymi i wówczas, nawet dziewczynki potrafiły skonstruować proste przedmioty domowego użytku np. deski do krojenia mięsa, wieszaki na odzież, dzwonki elektryczne lub latawce i oczywiście karmniki. Starsze dziewczynki były oprócz tego uczone gotowania oraz szycia odzieży i dobrze pamiętam, jakie piękne stroje robiła moja siostra.

Mój zmysł techniczny oraz szacunek do przyrody jest zatem bezpośrednim rezultatem edukacji komunistycznej, ponieważ co roku na jesień na lekcjach wychowania technicznego budowaliśmy karmniki dla ptaków, zaś na wiosnę budki lęgowe. Karmniki zakładaliśmy wtedy obowiązkowo w każdej klasie i na lekcji biologii, dzieci z wielkim zaciekawieniem wpatrywały się w okna i każdy z nas potrafił zidentyfikować wiele gatunków dzikich ptaków. Poziom edukacji w komunistycznych szkołach był na bardzo wysokim poziomie, bowiem dzieci były naprawdę wszechstronnie uczone, aczkolwiek orłem nie byłem, lecz z ogromną nostalgią wspominam szkołę podstawową okresu komunistycznego i najbardziej utkwiły w mojej pamięci, zajęcia wychowania technicznego i budowa karmników.

Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci wobec tego, robię obecnie co mogę dla pomyślności tego kraju i ochrona przyrody jest moim przeznaczeniem, ale zanim zrozumiałem o co chodzi w życiu, to kilkanaście lat spędziłem na zachodzie w pogoni za pieniądzem i dopiero z wiekiem przyszła mądrość, która była wstępnie zaszczepiona w moim mózgu w okresie Polski Ludowej. Co prawda współczesne państwa zachodnie kojarzą nam się z wyzyskiem, mamoną, hipokryzją oraz wojnami i jest w tym wiele prawdy, lecz nie można im odmówić pieczołowitej ochrony przyrody i nawet zwykłe miejskie drzewa są bardzo zadbane i nikt nonszalancko ich nie ścina w związku z tym, ten przykład bardziej mi zaimponował niż bogactwo materialne zachodu, aczkolwiek miejmy na uwadze, że wysokie standardy życia na zachodzie są pochodną, bardzo przyjaznego stosunku tych społeczeństw do przyrody.

Stara gwardia wychowana w okresie komunistycznej Polski Ludowej niestety wymiera i choć oni sporadycznie coś jeszcze bezinteresownego dla przyrody zrobią, to współczesnych Polaków wychowanych w demokracji i kapitalizmie los dzikich zwierząt, drzew, lasów, łąk w zasadzie nie interesuje, ponieważ ochrona przyrody nie przynosi im osobistego zarobku finansowego. Rządy polityczne kraju są zatem odzwierciedleniem stanu świadomości przeciętnego Polaka w związku z tym, szczęście tego narodu stoi pod wielkim znakiem zapytania, bowiem wszystkie decyzje Polskich polityków cechują się skrajną krótkowzrocznością z naciskiem na zysk kosztem społeczeństwa, natomiast ochrona przyrody wymaga od ludzi bezinteresownej pracy i dopiero systematyczne, długoletnie zabiegi przyniosą oczekiwane wyniki.

Jeżeli władzę sprawują ludzie, którym przyświeca szlachetny cel poprawy stanu Polskiej przyrody, to wówczas można być pewnym, że ich altruizm w tej sprawie wpłynie na postęp ekonomiczny, gospodarczy i socjalny całego narodu. Polska Ludowa miała szczęście do skromnych i mądrych przywódców komunistycznych, którzy potrafili okiełznać i ukrócić  materialistyczne zapędy społeczeństwa i skierować ich zapał w budowę sprawiedliwej i pięknej ojczyzny. Mimo tego, że PRL zapewnił ludziom bezpieczeństwo socjalne, godną pracę i nasz kraj był wówczas potęgą gospodarczą, to jednak ludzie woleli zachodnie gadżety w formie coca coli, gumy do żucia, stu kanałów telewizyjnych i ostatecznie skrajny materializm pokonał zdrowy rozsądek w 1991 roku, w efekcie czego współczesny Polak na wielkie, majestatyczne drzewo, patrzy przez pryzmat metrów sześciennych drewna na opał, piękną sarnę lub dzika w lesie kojarzy ze smaczną pieczenią i kiełbasą, zaś łąkę usianą tysiącem cudownych dzikich kwiatów polnych uważa za nieużytek, który nie przynosi żadnego zysku w związku z czym, trzeba go koniecznie zaorać i zasiać zboże, ale miód każdemu smakuje i najlepszy pochodzi z tychże właśnie dzikich łąk.

Niestety absolutnie nic nie wskazuje na poprawę sytuacji i będzie już tylko gorzej w kwestii rzetelnej ochrony przyrody w tym kraju, ponieważ zajęcia techniczne zniknęły z programu nauczania i żaden chłopiec nie jest już w stanie zbudować  karmnika, natomiast dziewczynki nie potrafią przyszyć guzika, ale za to wszystkie dzieci potrafią recytować chrześcijańskie farmazony, bo miejsce bardzo praktycznych zajęć technicznych, zajęła obecnie edukacja katolicko/chrześcijańskich bredni, które głoszą, że człowiek musi podporządkować sobie przyrodę i czerpać z niej zysk, booo taka jest wola Pana. Ponadto aby nadgonić opóźnienie cywilizacyjne, Polacy nadgorliwie kopiują zachodni styl nauczania i wciskają małym dzieciom edukację homoseksualną, transseksualną, feministyczną i generalnie, przez ostatnie 26 lat demokracji, kapitalizmu i katolicyzmu, wykształciliśmy pokolenie zwykłych durniów, aczkolwiek bardzo silnych durniów, ponieważ w każdym Polskim mieście i wsi buduje się osiłkom umysłowym tysiące Orlików, żeby mogli trenować swoje mięśnie zamiast mózgów.

Priorytetem rządu Polskiego jest zatem budowa obiektów sportowych dla plebsu, aby masy mogły wyładować swoją energię kopaniem piłki, ponadto w każdej nawet najmniejszej dziurze zabitej dechami, władze organizują ludziom co kilka dni festyny muzyczne. Odwrócenie uwagi od istotnych problemów kraju sportem i festynami jest starą jak świat taktyką i społeczeństwo generalnie jest bardzo zadowolone z takiego stanu rzeczy, bowiem widok imponujących Orlików tworzy iluzję dobrobytu i ludzie twierdzą, że Polska idzie we właściwym kierunku i wkrótce osiągniemy zachodnie bogactwo materialne. Aczkolwiek sportem i festynami nigdy nie osiągniemy nawet ułamka procentu zachodniego dobrobytu, bowiem te sprawy nie świadczą o mądrości narodu, lecz wskazują na jego zmierzch. Najpierw trzeba zadbać o przyrodę i dopiero wówczas możemy mówić o jakimś postępie cywilizacyjnym i na tym zdrowym fundamencie, z pewnością zbudujemy pomyślną przyszłość dla swoich dzieci.

Wielu ludzi jest święcie przekonana, że są wielkimi obrońcami zwierząt z racji posiadania psa, co u kobiet jest bardzo powszechnym zjawiskiem i wówczas kochają psa jak członka rodziny, ale gdy pies zachoruje, zestarzeje się lub trzeba się przeprowadzić, to bez wahania psa porzucą lub zabiją zastrzykiem u weterynarza. Ponadto Polska zezwoliła na zabijanie zwierząt metodą koszerną, czyli rytualnym podcinaniem gardeł i jak tu wyperswadować odrobinę pokory wobec dzikiej przyrody, gdy codzienne tysiące zwierząt jest zabijanych w potwornych męczarniach i oprócz skromnego protestu, większość społeczeństwa przechodzi obok tego obojętnie ?

Na koniec warto przypomnieć bardzo istotny i mało znany niuans historyczny związany z koszernym zabijaniem zwierząt. III Rzesza Niemiecka zabroniła rytualnego żydowskiego katowania zwierząt już w latach 30 – tych ubiegłego wieku i do czasów współczesnych, większość państw zachodnich trzyma się tej szlachetnej reguły, natomiast katolicka Polska XXI wieku, w tej i w wielu innych kwestiach cofnęła się do ciemnego średniowiecza i żydowszczyzna we współczesnej Polsce dosłownie triumfuje, bo wiara narodu Polskiego w chrześcijańskie zabobony jest nieskruszona i absolutnie nic nie wskazuje na schyłek katolicyzmu w tym kraju.

Zachodnia Europa natomiast zmądrzała już jakieś 500 lat temu za sprawą Marcina Lutra, który w XVI wieku odciął Niemców od katolicyzmu, co poskutkowało kilkaset lat później porzuceniem przez społeczeństwa zachodnie religii chrześcijańskiej i ludzie doznali wówczas oświecenia umysłowego także w kwestii humanitarnego traktowania zwierząt i wszystkie współczesne inicjatywy ochrony przyrody, którymi tak bardzo się zachwycamy pochodzą głównie z Niemiec. Czynnik religijny jest zatem powodem wielu, jak nie wszystkich Polskich problemów i bestialski stosunek ludzi do zwierząt oraz przyrody jest z religią chrześcijańską ściśle powiązany.

Moja hipoteza o potędze żydowszczyzny w tym kraju jest jak najbardziej uzasadniona, ponieważ wystarczy spojrzeć co Polacy robią w wigilię – podobno święto narodzin Jezusa, ale raczej odnosi się do starego pogańskiego, Europejskiego święta narodzin życia ( światła ) po długiej ciemnej zimie i rozsądek mówi, żeby ten piękny dzień uczcić po ludzku i powstrzymać się chociaż raz w roku od zabijania zwierząt, ale Polacy rytualnie po żydowsku wciąż maltretują i zarzynają miliony karpi.

Ludzie tłumaczą sobie to pospolite barbarzyństwo na rożny sposób, jedni snują jakieś fantazje o Słowiańskiej tradycji, zaś drudzy bredzą coś o antycznej wierze ojców, a jeszcze inny segment społeczeństwa, wywodzący się ze środowiska starych i tępych katoli twierdzi, że ryby nie zaliczają się do świata zwierząt, bo przecież w piątek obowiązuje wstrzemięźliwość od potraw mięsnych i kościół pozwala spożywać ryby, ale czy katolik powiedział kiedykolwiek coś sensownego ? Jeżeli więc oskarżamy żydów za problemy kraju, to spójrzmy najpierw w lustro, ponieważ my jesteśmy ich siłą i nie obwiniajmy komunizmu, bowiem ten ustrój polityczny jest przeznaczony dla ludzi mądrych, a człowiek mądry to taki, który pozbył się iluzji chrześcijańskiego nieba i zwykłą, uczciwą pracą tworzy namiastkę raju dla swoich braci, tych mniejszych także, tu na pięknej, zielonej ziemi.

 

Zachowaj umiar

Moim zdaniem całokształt ludzkiej działalności od A do Z jest już zwykłą błazenadą i nasze umysły są obecnie bombardowane maksymalną ilością trywialnych informacji, zbędnością materialną oraz oczywistym fałszem np. religijnym i współcześni ludzie nie potrafią bez tego śmietnika żyć, choć powinni natychmiast odrzucić to pseudo życie z jego „wartościami” i wrócić do podstaw godnej, mądrej, skromnej egzystencji w symbiozie z przyrodą. Życie polega na ciągłym doskonaleniu umysłu i ciała, lecz same dobre chęci oraz myśli są niczym bez czynów wobec tego, walkę trzeba zacząć od siebie i pierwsze co może każdy z nas zrobić to zaprzestać spożywania mięsa.

Jeżeli człowiek pragnie utrzymać relatywnie zdrowe ciało i umysł to musi ograniczyć swoje potrzeby pokarmowe, informacyjne oraz materialne do absolutnego minimum i tej zasady życia należy surowo przestrzegać. W związku z tym, perspektywa samotności, wykluczenia społecznego oraz innych poważnych kłopotów jest gwarantowana, ale droga ku prawdzie i mądrości nigdy nie jest łatwa i w wielu przypadkach ta podróż wiąże się ze śmiercią, lecz śmierć nie powinna być wówczas powodem do zmartwienia, bowiem dusza została na ziemi wstępnie oczyszczona i następny etap wędrówki będzie łatwiejszy, zwłaszcza że człowiek nie rozpacza wtedy nad utratą dóbr materialnych i przy życiu nie trzyma go miłość lub rodzina  itp.

Już od dłuższego czasu kieruję się zasadą minimalizacji moich potrzeb informacyjnych, materialnych oraz pokarmowych i jej podstawowej reguły nie zabijania zwierząt i niestety, prawie każdy kontakt ze współczesną cywilizacją czy to osobisty lub wirtualny poprzez Internet, wprawia mnie w kompletne osłupienie, ponieważ ludzie nie potrafią wykrzesać z siebie żadnego oryginalnego pomysłu i generalnie wszystko w co wierzą oraz mówią, jest lustrzanym odbiciem poglądów usłyszanych lub przeczytanych w środkach masowego przekazu.

Na domiar złego w Polsce kościół katolicki plecie ludziom skrajne głupoty i jesteśmy w gorszej sytuacji niż społeczeństwa zachodnie i dlatego, żeby zachować równowagę psychiczną oraz zdrowy umysł, kontakt z ludźmi również ograniczam do minimum, bowiem Polacy zachowaniem przypominają dzieci i obecnie dorośli całkowicie tracą rozumy z powodu mistrzostw w piłce nożnej, i nawiązanie poważnej dyskusji np. na temat sensu życia jest już niemożliwe. Za dwa miesiąc letnia olimpiada i ludzki debilizm znowu sięgnie zenitu a zatem cyrkiem, piwem i kiełbasą elity zaspokoiły pragnienia światowego plebsu i w głowach ludzi już nigdy nie zaiskrzy żadna szlachetna idea.

Wprawdzie poglądy polityczne społeczeństwa są dość elastyczne i jak chorągiewki ludzie potrafią zmienić zdanie o 180 stopni, ale w kwestii pokarmowej współcześni Polacy bez mięsa nie wytrzymają nawet jednego dnia i prędzej głodnemu psu wyrwiesz kość z pyska niż Polakowi kiełbasę, bo w Polsce dwie kwestie są absolutną świętością i ludzie zabiją w ich obronie a są nimi Kościół oraz kiełbasa. Zatruci kretynizmem chrześcijańskim i krwią zwierząt współcześni Polacy zatracili podstawowe zdolności rozumowania i zaspokojenie głodu fizycznego oraz materialnego jest w zasadzie wszystkim co ludzie od życia oczekują, zaś refleksja nad losem milionów zwierząt katowanych codziennie w rzeźniach praktycznie nikogo nie obchodzi. Bezpośrednią implikacją braku współczucia wobec losu zwierząt, jest całkowita obojętność na cierpienie ludzi.

W związku z tym, jestem zmuszony tłumaczyć dorosłym Polakom tak proste koncepty jak min. „Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”  lub „Nie czyń nikomu tego co Tobie nie miłe” w kontekście wojen, które rozpętaliśmy ludziom na Bliskim wschodzie i nic nie dociera wobec tego, wegetarianizm dla współczesnego Polaka jest już kompletnym absurdem i lepiej z debilami nie dyskutować na żaden temat z wyjątkiem sportu, seksu i wyprzedaży w sklepach. Lecz te kwestie są na poziomie imbecyla w związku z czym, istnieje realne zagrożenie, że stoczę się do poziomu przeciętnego Polaka i dlatego unikam ludzi jak ognia i generalnie czuję się o wiele lepiej.

Od około 10 lat jestem weganem i kategorycznie wystrzegam się spożywania wszelkiego pokarmu pochodzenia zwierzęcego nawet jajek i sera, ponieważ jajka są produktem ubocznym ferm kurczaków i każda jedna kura zostanie zabita, natomiast wszystkie sery są produkowane na bazie podpuszczki pozyskiwanej z żołądków cielaków tak więc, prawdziwy wegan musi obejść się niestety bez smacznych jajek i wspaniałych serów. W związku z tym, stanąłem przed poważnym dylematem pokarmowym i jestem zmuszony improwizować, co gorsza z powodu mojego weganizmu otarłem się o kalectwo.

Sery były zawsze moim ulubionym pokarmem, zwłaszcza francuskie camemberty lub oryginalny włoski parmezan, natomiast jajecznica ze szczypiorkiem oraz świeżym chlebem jest fantastyczna. Twarogi i jajka wykluczyłem zatem kompletnie z mojej diety, ale gdybym posiadał kawałek ziemi i warunki finansowe to z pewnością jajka nadal bym spożywał i wystarczyło by mi jedno lub dwa tygodniowo, bowiem jajka obok wątroby zwierząt są najlepszym źródłem witaminy B 12, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego i konsumpcja nawet jednego jajka tygodniowo, zaspokoi całkowicie potrzeby organizmu na tą bardzo ważną witaminę.

Tak więc, jajka traktuję jako formę kuracji witaminowej i marzę o tym żeby kiedyś stworzyć małą fermę kur od których pozyskiwał bym wyłącznie jajka, zaś kurom nie zdolnym już znosić jajek pozwolił bym umrzeć, ale moja sytuacja materialna stoi temu na przeszkodzie i z braku naturalnej witaminy B 12 z jajek, jestem zmuszony łykać syntetyczną witaminę B 12 w formie tabletek aczkolwiek przypuszczam, że pochodzi ona niestety z jajek bądź wątroby zwierząt. Kompromis był więc konieczny, ponieważ miałem do wyboru śmierć lub życie i oczywiście wybrałem to drugie.

Nigdy nie zapomnę jakie magiczne jest karmienie kur ziarnem z ręki, aczkolwiek można odnieść wrażenie, że dzióbanie zaboli niemniej każde uderzenie dzioba kury o dłoń, jest tak delikatne i subtelne, że dochodzi wówczas do łączności człowieka z Boską przyrodą.

Zanim spostrzegłem, że cierpię na krytyczny niedobór witaminy B 12 to najpierw znajomi zwracali mi uwagę na mój niezdarny i ślamazarny styl chodzenia, ponieważ często zahaczałem stopami o każdą nawet najmniejsza nierówność na chodniku, ale tłumaczyłem sobie to zachowanie zwykłym zmęczeniem, natomiast w okresie jesienno – zimowym, byłem bardzo wrażliwy na zimno a zwłaszcza w dolnych kończynach odczuwałem niebywały chłód i w tym przypadku, również trywializowałem te objawy przepracowaniem bądź zimową aurą, ale trzeci symptom skrajnego braku witaminy B 12 wreszcie otworzył mi oczy i dosłownie w ostatniej chwili zrozumiałem czym to wszystko jest spowodowane i jakie poważne konsekwencje zdrowotne się z tym wiążą.

Straciłem czucie w palcach stóp oraz dłoni i byłem przekonany, że są to pierwsze objawy cukrzycy, ale zacząłem łączyć fakty związane z moją poniekąd bardzo zdrową dietą i cukrzycę wykluczyłem i po lekturze internetowej związanej z weganizmem doszedłem do wniosku, że doskwiera mi krytyczny niedobór witaminy B 12 a brak tejże witaminy powoduje obumieranie nerwów w organizmie. Ponadto może dojść do fatalnej degeneracji nerwu wzrokowego i całkowitej utraty wzroku. Wszystkie moje symptomy począwszy od niezdarnego chodzenia i ciągłym odczuciu chłodu a skończywszy na pogarszającym się wzroku wskazywały, że mój organizm potrzebuje natychmiastowej kuracji witaminą B 12.

Minęły blisko dwa lata od momentu odkrycia co mi dolega i codzienne łykanie tabletek z witaminą B 12 stopniowo przywróciło mi dobre zdrowie, ale raz wyrządzona szkoda jest już nie do powetowania, bo sporadycznie odczuwam niedowład palców u stop, natomiast palce dłoni mają się o wiele lepiej i wzrok również się polepszył a zatem, w ostatniej chwili uratowałem się przed poważnym kalectwem a nawet śmiercią.

Być może kiedyś będę miał okazję hodować własne kury z przeznaczeniem wyłącznie na jajka, choć raczej wątpię czy do tego dojdzie i w międzyczasie wspomagam się tabletkami z witaminą B 12, ponadto codzienne ćwiczę przez co sprawność mojego organizmu kolosalnie wzrosła i czuję się jak nowo narodzony i moja dusza jest czysta od cierpienia zabijanych zwierząt. Byłem bliski śmierci i wielu ludzi po tak poważnych przejściach zdrowotnych od razu ponownie zaczęła by spożywać mięso i sery w których witamina B 12 jest pod dostatkiem, ale moim przeznaczeniem jest weganizm i nigdy świadomie nie będę spożywał mięsa.

Po wielu latach prób i błędów osiągnąłem wreszcie równowagę pokarmową i obecnie wystarczy mi jeden wieczorny posiłek, zaś standardowe śniadanie zastąpiłem mocną kawą ze sporą ilością cukru, który daje mi wystarczającą energię aby przetrwać cały dzień. Urok całodobowej głodówki polega na tym, że wieczorny posiłek smakuje znakomicie i odczuwam wówczas smak każdej potrawy, ponadto zbędne kilogramy znikają w oka mgnieniu i ciało osiąga optymalną wagę.

Jak widzicie życie wegana jest bardzo ciężkie, bo nie dosyć że muszę sobie odmówić potraw mięsnych, które nie zaprzeczę są bardzo smaczne, to również całkowicie pomijam wszelkie słodycze oprócz sporadycznego kawałka gorzkiej czekolady. Dieta wegańska jest skromna, ale wychodzę także z tego założenia, że musimy minimalizować swoje potrzeby również w kwestii pokarmowej, przez co życie staje się łatwiejsze, niemniej jednak proszę nie zapomnieć zawczasu o witaminie B 12 w formie tabletek i wówczas, skrajny weganizm nie nastręczy nikomu żadnych kłopotów.  Witamina B 12 ma to do siebie, że jest gromadzona w wątrobie człowieka i w skrajnych wypadkach niedoboru witaminy B 12 warto poprosić lekarza o dożylną dawkę tej witaminy, co w pełni zaspokoi potrzeby organizmu na rok lub dłużej.

Na koniec chciałbym zaproponować sporządzenie trzech bardzo smacznych potraw wegańskich i jedna z nich smakowo do złudzenia przypomina przepyszny tradycyjny smalec, ale jest zrobiona ze zwykłej białej fasoli.

Smalec z białej fasoli.

Ugotować 200 – 300 gram białej fasoli, następnie półtora cebuli pociąć na drobne kawałki i jedno jabłko poszatkować na tarce. Cebulę lekko podsmażyć i pod koniec smażenia wrzucić potarte jabłko. Cebulę z utartym jabłkiem dusić na patelni na małym ogniu przez jakieś 5 minut. Ugotowaną fasolę trzeba następnie zblendować w mikserze na pastę i wrzucić do niej usmażoną cebulę z jabłkiem i wszystko to jeszcze raz dokładnie zmiksować na jednorodną, gładką masę. Jeżeli pasta podczas blendowania zrobi się zbyt gęsta, to można dolać trochę wody. Posolić, popieprzyć i dla smaku dodać suszonego majeranku. Na świeży chleb smalec z fasoli, cebuli i jabłka smakuje znakomicie.

Pasta z cieciorki

Pasta z cieciorki jest bardzo prosta do zrobienia, bo wymaga jedynie ugotowania ciecierzycy np. 300 gram, następnie trzeba ją zblendowac dodając trochę oleju, najlepiej oliwkowego i wody a następnie wrzucić kilka ząbków poszatkowanego czosnku, skropić sokiem z połówki cytryny posolić, popieprzyć i porządnie to wszystko zmiksować w pastę. Włożyć do lodówki i po kilku godzinach pasta jest gotowa do posmarowania chleba. Pasta smakuje jeszcze lepiej z plasterkami świeżego ogórka.

Pasta z awokado

Pasta z awokado znana w Meksyku pod nazwą guacamole, to klasyczna i wyśmienita potrawa zawierająca bardzo wiele wspaniałych olejów naturalnych i błonnika Do sporządzenia pasty potrzebne jest miękkie w dotyku awokado, czosnek, cebula, pomidor, cytryna i kilka innych przypraw. Awokado rozkroić w pół i łyżką wyskrobać miękisz, wrzucić do blendera a następnie kilka zmiażdżonych ząbków czosnku, poszatkowaną cebule i pokrojony pomidor, skropić to wszystko sokiem z połówki cytryny, dodać trochę soli oraz pieprzu i zblendowac na gładką, jednorodną pastę, niektórzy dodają szczyptę lub dwie ostrej papryki. Warto odczekać kilka godzin zanim smak czosnku i cebuli przejdzie przez pastę.

Móżdżek z drożdży

Najtańszą i najłatwiejszą w przyrządzeniu potrawą jest tzw. móżdżek ze zwykłych drożdży piekarniczych, którego przyrządzenie jest dziecinnie łatwe i bardzo szybkie. Na małym ogniu najpierw przyrumień pół cebuli na patelni i następnie wrzuć jedna paczkę drożdży ( tych zwykłych do wypieku ciast ). Widelcem rozdrobnij drożdże i mieszaj aż nie zrobi się z nich płynna masa. Proszę pamiętać żeby drożdże zagotować, one muszą bulgotać na patelni. Do gotujących się drożdży należy dodać troszkę krochmalu lub mąki aby drożdże zgęstniały. Smażone drożdże trzeba cały czas dokładnie mieszać. Jeżeli drożdże są już gęste wystarczy posolić, popieprzyć i odstawić z ognia, następnie poczekaj kilka minut aż pasta schłodnieje i potrawa jest gotowa do posmarowania chleba. Smacznego !