Bliski wschód

Nie kończąca się histe(o)ria

Turcja zmaga się już od długiego czasu z bezpodstawnymi oskarżeniami w kontekście tzw. holokaustu Ormian i jest przez wielu poważnych światowych graczy politycznych zmuszana do ciągłego przepraszania za to wydarzenie, podobnie jak Niemcy od końca II wojny są bezustannie nękani i oprócz przepraszania wymuszane są na nich ogromne sumy pieniędzy w ramach odszkodowań za tzw. holokaust żydów. Zachodzi więc tutaj ścisła korelacja pomiędzy Niemcami a Turcją i obydwu narodom pomimo ponad 70 lat od końca II wojny a w przypadku Turcji ponad 100 lat od rzekomego pogromu Ormian, ciągle wypomina się dawne grzechy, które są w wielu przypadkach wyolbrzymiane i fałszowane, ale tu nie ma miejsca na logikę oraz obiektywną ocenę historii i każda bzdura w stosunku do Niemców a teraz do Turcji przejdzie, niemniej jednak pierwsze skrzypce zawsze będzie odgrywać tzw. holokaust Żydów, bo dotyczył on wybrańców boga.

Niemców z Turkami łączył także aspekt religijny, bowiem Niemiecki protestant Marcin Luter zreformował w XVI wieku prymitywny odłam religii chrześcijańskiej katolicyzm i de facto zapoczątkował laicyzację narodów zachodnich i na fundamencie świeckości, Europa zachodnia w XIX wieku osiągnęła niebywały sukces intelektualny czyli Oświecenie, zaś Turcja spełniała rolę reformatorską w kontekście religii muzułmańskiej laicyzując cały Bliski wschód za czasów Imperium Osmańskiego i wszystkie prymitywne odłamy islamu jak wahabizm były skutecznie wyciszone. Zjednoczony świat Arabski pod przywództwem świeckiej Turcji był wówczas bardzo silny i najważniejszy aspekt zjednoczonych Arabów – światowe żydostwo nie miało wtedy absolutnie żadnych szans na stworzenie Izraela, ponadto Niemców i Turków łączyła przyjaźń oraz sojusz wojskowy w okresie I wojny światowej.

A zatem te dwa narody więcej łączy niż dzieli i wspólnym mianownikiem była ich walka ze światową żydowszczyzną, która skutecznie niszczy jedność ludzi na ziemi a istnieje ona w trzech postaciach:

  • Religijnej. Hebrajskie brednie w formie religii chrześcijańskiej oraz muzułmańskiej, dzielą ludzi na płaszczyźnie duchowej i jeden drugiego jest w stanie zabić w imię jakiegoś żydowskiego boga.

  • Narodowej. W ludziach skłóconych religijnie podsyca się animozje narodowe, wówczas mordują się o skrawki ziemi.

  • Finansowej. Antagonizm religijny i narodowy zostaje w ludziach spotęgowany pogonią za pieniądzem a żądza pieniądza odbiera całkowicie resztki zdrowego rozsądku.

Holocaust_Memorial_BerlinNiemcy byli najbliżej pokonania żydowskiej świętej trójcy w związku z tym, naród Niemiecki przez następne 6 milionów lat albo i dłużej będzie zmuszony godzić się na wszystko i dlatego postawiono im w centrum Berlina tą hałdę kamieni zaś ich godło narodowe w Bundestagu nie przypomina niegdyś dumnego i smukłego orła lecz ohydnego i spasionego indyka.

hist_eur_ger_20_nazi_pic_nazi_ger_pic_recichstag_saluteDeutscher-Bundestag

Na marginesie dodam, że tłusty orzeł w Bundestagu jest metaforą do bardzo bogatego narodu Niemieckiego na którym można pasożytować i żeby ten fakt upamiętnić, na jednym z najważniejszych lotnisk skonstruowano im dość intrygujące budynki o bardzo wymownej symbolice nie budzącej wątpliwości kto w Niemczech naprawdę rządzi.

Przechwytywanie

Międzynarodowy port lotniczy Kolonia/Bonn. W okresie od 1949 do 1990 roku Bonn był stolicą Niemieckiej Republiki Federalnej w związku z tym, specyficzny wygląd architektoniczny tych dwóch budynków akurat w pobliżu stolicy nie był dziełem przypadku.

Nad Turcją wisi więc fatum holokaustu Ormian a nad Niemcami holokaustu Żydów i przypuszczam, że nagonka na te państwa nigdy się nie skończy. W kwestii Niemieckiej oczywiście Żydzi czerpią kolosalne korzyści finansowe przypominając przy byle okazji Niemcom ich rolę w II wojnie, natomiast w sprawie Turcji najwięcej propagandy uprawia Rosja z racji chrześcijańskich więzi łączących Rosję z Armenią a także Rosji zależy na osłabieniu świeckiej Turcji, ponieważ jest to w miarę silny i nowoczesny kraj, który od wieków rywalizował z Rosją, ale głównym powodem szkalowania Turcji i Erdogana jest fakt, że Turcja zaledwie 100 lat temu władała całym Bliskim wschodem w formie Imperium Osmańskiego a co raz się wydarzyło zawsze może się powtórzyć i Rosja zrobi wszystko co w jej mocy aby do tego nigdy nie doszło.

Ale Rosja nie pojechała do Syrii z własnej inicjatywy, albowiem Rosyjska polityka Blisko wschodnia jest kreowana w 100 procentach w Izraelu, który obawia się silnej Turcji jak ognia, bo silna Turcja kojarzy się wszystkim z Imperium Osmańskim zwłaszcza Żydom, którzy  musieli wówczas traktować Arabów w Palestynie po ludzku i nawet nie mogli marzyć o stworzeniu na rdzennych ziemiach Arabskich swojego państewka.

W kontekście ostatnich wydarzeń w Syrii warto przypomnieć, że większość tzw. Żydów w Izraelu jest pochodzenia Rosyjskiego i z pewnością oni nadal mają swoje bardzo silne lobby w Rosji i potrafią kierować niektórymi ruchami Putina jak w przypadku teraźniejszego osłabienia Turcji za pomocą armii Rosyjskiej i jej interwencji w Syrii. Moim zdaniem Żydzi kontrolują politykę współczesnej Rosji w większym stopniu niż politykę USA i Putin jest ich oddanym wasalem i pionkiem.

Trzeba przyznać Izraelczykom pragmatyzm, ponieważ niszczą swoich wrogów rękoma goi i przez długi czas posługiwali się Amerykańskim mięsem armatnim i nadal to robią, lecz obecnie Izrael coraz bardziej polega na Rosyjskich gojach, którym odbiła religijna szajba prawosławna i uważają się teraz za wielkich obrońców kościoła prawosławnego i świętego Bizancjum.

Z całą pewnością inne państwa na zachodzie a także niektóre Arabskie również mają interes w skłóconym Bliskim wschodzie, lecz Rosja z racji sąsiedztwa do tego regionu i jej delikatnej pozycji gospodarczej opartej wyłącznie na eksporcie ropy i gazu jest najbardziej ze wszystkich zainteresowana słabym i podzielonym Bliskim wschodem a przede wszystkim zależy jej na zdestabilizowaniu Turcji. W związku z tym, wobec Turcji trwa kampania nienawiści i oszczerstw przypominająca do złudzenia żydowską nagonkę na Niemców, bo dopóki żyje nawet jeden czystej krwi Niemiec, dopóty perspektywa renesansu myśli Germańskiej ciągle jest możliwa, zaś Turcja dopóki jest świecka dopóty Turcja będzie najsilniejszym państwem Bliskiego wschodu a to daje jej pozycję naturalnego przywódcy tego regionu.

Z tego też powodu, Turcja ma jeszcze wielki potencjał do powtórnego zjednoczenia wszystkich Arabów i to był główny powód Rosyjskiego militarnego zaangażowania w Syrii. Rosja poważnie osłabiła Turcję wewnętrznie i na arenie światowej, zaś niedawne zestrzelenie bombowca Rosyjskiego spotęgowało nienawiść do Turcji, aczkolwiek jestem przekonany że była to Rosyjska prowokacja, która pomogła rozkręcić histerię anty Turecką, w efekcie czego Rosjanie nałożyli bardzo dotkliwe embargo na Tureckie płody rolne i wymianę turystyczną, ponadto Rosja posługuje się Kurdyjskim mięsem armatnim a jak wiadomo Kurdowie pragną rozbić jedność narodową Turcji, i bezustannie słyszymy w mediach, zwłaszcza Rosyjskich o rzekomych zbrodniach armii Tureckiej popełnionych na Kurdach.

Oczywiście na zachodzie wobec Turcji narasta niechęć w związku z uchodźcami Syryjskimi i tu również Rosja podsyca propagandę anty Turecką z insynuacjami, jakoby Erdogan celowo zalewał Europę zachodnią uchodźcami i naturalnie Rosja oskarża Turcję o wspieranie terroru w Syrii lub o nielegalny handel ropą naftową itp. Paranoja anty Turecka osiągnęła zatem w Rosji apogeum i generalnie przeciętni Rosjanie poszli by chętnie na świętą wojnę przeciwko Turcji żeby wyrwać im Konstantynopol. Rosjanie jeszcze jakieś 30 lat temu potrafili chłodno i obiektywnie myśleć ale po upadku Związku Radzieckiego, ten naród poważnie zgłupiał i jest bardzo podatny na czynnik propagandowy w formie telewizji a religia prawosławna potrafiła przeciętnym Rosjanom całkowicie zryć berety.

Taktyka straszenia islamem w państwach chrześcijańskich jest bardzo skuteczna, bowiem w Polsce sztucznie nakręcona psychoza anty islamska bardzo wzmocniła pozycję kościoła i ogłupiona katolicka tłuszcza łaknie teraz krwi Arabskiej, to samo zaszło w Rosji i cerkiew znowu rządzi umysłami Rosjan jak 100 lat temu w okresie feudalizmu Carskiego. Schemat działań Rosji wobec Turcji będzie zatem przebiegać teraz na płaszczyźnie religijnej i jej rezultatem będzie zainstalowanie islamskiej władzy w Turcji na miejscu obecnej świeckiej, ponieważ nic nie jest bardziej skutecznym narzędziem ogłupiania narodów niż bzdury chrześcijańskie lub islamskie.

Mimo wszystko islam jest jednak rozsądniejszym wyznaniem od judaizmu i bez wątpienia bardziej logicznym od religii chrześcijańskiej z jej bogiem w trzech postaciach, dziewiczym poczęciem Jezusa i jego dobrowolną śmiercią na krzyżu oraz zmartwychwstaniem itp., zaś sam katolicyzm jest już zwykłym nieporozumieniem i religią dla kompletnych debili i głównie z tego powodu Polska zawsze była biedna i zacofana i będzie, ponieważ katolicyzm w tym kraju sprawuje władzę i jesteśmy papieską katolicką teokracją, rodem z ciemnego średniowiecza notabene jedyną w całej Europie i jedną z nielicznych na świecie. Pod względem religijnym jesteśmy zatem 500 lat wstecz umysłowo do Europy zachodniej, także do Turcji oraz do niektórych świeckich państw Arabskich, aczkolwiek wiele już ich nie zostało, gdyż są metodycznie niszczone. Musimy w końcu zdać sobie sprawę z tego, że uwstecznienie umysłowe spowodowane katolicyzmem i generalnie chrześcijaństwem pociąga za sobą katastrofalny zastój gospodarczy oraz ekonomiczny, ale wątpię czy współcześni Polacy są w stanie ogarnąć swoimi mózgami tą banalnie prostą prawidłowość.

Z rozmaitych względów wielu ludzi zwłaszcza przyjaznych Rosjanom uważa prawosławie za lepsze wyznanie chrześcijańskie aniżeli katolicyzm, ale spójrzcie na historię prawosławia, albowiem oprócz trywialnych różnic w wyglądzie ich świątyń oraz obrządku, obydwa wyznania łączą takie same ponadczasowe absurdy, kurewstwo, skrajna przemoc, krew i chciwość. Car Piotr Wielki trochę ukrócił siłę prawosławia co przyczyniło się do wzmocnienia Rosji, zaś Stalin poszedł o krok dalej i zdelegalizował te zabobony i wówczas Rosja osiągnęła status światowej potęgi, natomiast Putin Rosjanom buduje cerkiew za cerkwią i naród głupieje w związku z tym, perspektywę renesansu Słowiańszczyzny we współczesnej Rosji możemy pomiędzy bajki włożyć, bo tam znowu żydowszczyzna rośnie w siłę.

Jak widzimy wątek religijny przeplata się przez wszystko a religia chrześcijańska oraz islam jest produktem żydowskim, za pomocą którego Izrael potrafi dość umiejętnie kontrolować sytuację na świecie i u swoich granic a przede wszystkim szczuć jednych na drugich a gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta.

Proszę spojrzeć na jeden wizualny przykład Rosyjskiej anty Tureckiej indoktrynacji zamieszczany dość często na Russia Today lub na Sputniku, a jak wiemy zdjęcie potrafi zrobić ludziom wodę z mózgów w większym stopniu niż tekst, albowiem czytanie wymaga użycia zdolności rozumowania i czasem człowiek odkryje próbę manipulacji, natomiast zdjęcie jak to się kolokwialnie mówi jest warte więcej niż tysiąc słów i przemawia bezpośrednio do świadomości z całkowitym pominięciem funkcji myślenia i publika połknie wówczas przynętę bez zastanowienia.

10308468811_5_2016_b1-may-adolf-erdoga8201_c1-0-2933-1710_s885x516

Pierwsze zdjęcie subtelnie oczernia Erdogana ale przekaz jest oczywisty, natomiast zachodnie media również stosują wizualną formę propagandy przeciwko Erdoganowi, aczkolwiek bardziej bezpośrednią i przykład po prawej stronie pochodzi z prestiżowej Amerykańskiej gazety Washington Times. Ludzie wychowani od kołyski na żydowskiej propagandzie anty Niemieckiej i nie posiadający prawdziwej wiedzy historycznej poczuli by się bardzo urażeni porównaniem ich osoby do Hitlera, ale normalny człowiek tym bardziej polityk pokroju Erdogana powinien być z takiego zestawienia bardzo dumny.

Najwięcej korzyści ze słabego Bliskiego wschodu oraz słabych Niemiec czerpie jednak Izrael, bo dopóki istniało Imperium Osmańskie żydzi mogli tylko marzyc o swoim państwie, ale zwycięstwo Anglii oraz Francji w I wojnie światowej i demontaż imperium Osmańskiego oraz podział terytorialny Bliskiego wschodu zapoczątkował stworzenie Izraela. Natomiast słabe współczesne Niemcy już nigdy nie zagrożą żydom w ich finansowych światowym pasożytnictwie i jak wspomniałem, Niemcy są wspaniałą tzw. dojną krową Izraela, która dosłownie wszystko im zafunduje, bo jak nie to rozpęta się histerię z holokaustem, Hitlerem, obozami a chęć zemsty wobec narodu Niemieckiego tyle lat po II wojnie jest wciąż bardzo silna.

Ostatecznie wszystko kręci się wokół pieniądza i temat holokaustu nie schodzi z pierwszych stron gazet i dosłownie co kilka dni tą kwestię ponownie się odgrzewa w związku z tym, żydowszczyzna stawia pod sąd niewinnych 90 – letnich starców Niemieckich i skazuje ich na długie lata więzienia, produkują film za filmem o złych i głupich Niemcach np. „Bękarty Wojny” , i co rusz publikują książki z wymyślonymi gawędami ocalałych z holokaustu np. „Przeżyć z wilkami”. Goje te bzdury bezkrytycznie chwytają i niestety Niemcy ponoszą cały ciężar miliardowych odszkodowań dla ofiar holokaustu, których paradoksalnie z roku na rok przybywa ale etnicznych Niemców ubywa i żydowski pasożyt kiedyś straci swojego tłustego żywiciela.

Co wtedy ? Żydzi z pewnością już coś kombinują, bo jak finanse wchodzą w grę to ich mózgi pracują na pełnych obrotach i postępują według sprawdzonego już za czasów biblijnych schematu, który polega na sprowokowaniu sentymentów tzw. antysemickich w danym kraju, a następnie cierpienie oraz życie własnych ludzi zamieniają w pieniądz i kolejnym żywicielem może być antysemicka Polska, choć póki co jest bardzo biedna ale lepszą ofiarą będzie jakiś zamożny antysemicki kraj arabski. Żydzi najchętniej wzbudzili by antysemityzm w Chinach z racji ich ogromnego bogactwa finansowego ale żydów w Chinach po pierwsze nie ma, ponadto Chińczycy potrafią czytać a także obserwować i z pewnością nie uszły im uwadze katastrofy do jakich dochodziło gdziekolwiek żydzi dorwali się do władzy lub ich religie zwyciężyły.

Naród Chiński zatem zna historię świata i znakomicie się orientuje do czego są zdolni zażydzeni chrześcijanie i na własnej skórze odczuli uroki współpracy z nimi, bowiem byli bliscy upadku gdy zachód pogrążył w XIX wieku setki milionów Chińczyków w narkotykowym delirium. Mądrzy ludzie na błędach się uczą i więcej ich nie popełnią wobec tego, współczesne Chiny prewencyjnie dla bezpieczeństwa żydowski Koń Trojański w formie wyznawców chrześcijaństwa a także islamu oraz Dalajlamy bezwzględnie tępią jak pospolite robactwo, ale największą jednak zaletą Chińczyków jest ich bezkompromisowa walka z korupcją i każda większa próba przekupstwa, jest przez nich traktowana pragmatycznie, serią z Kałasznikowa i dlatego pasożyt długo by się w Chinach przy życiu nie utrzymał.

 

Panarabizm

Z chaosu jaki panuje obecnie w Syrii i generalnie na Bliskim wschodzie bardzo trudno jest określić praprzyczyny, które złożyły się na wybuch tego konfliktu i z pewnością nie dowiemy się prawdy, opierając się na wiadomościach z mediów zachodnich a także Rosyjskich. Mimo wszystko Amerykańska lub Rosyjska narracja dotycząca wojny w Syrii trzyma wody i jest bezkrytycznie przyjmowana przez światową publikę, natomiast ludzie całkowicie pomijają bezcenne źródła Arabskie, być może z powodów religijnych lub Polskiego kompleksu wyższości rasowej nad tzw. bydłem Arabskim.

Szydzenie z innych ludzi a zwłaszcza skrajna nienawiść w stosunku do Arabów jest niestety naszą Polską specjalnością, w związku z tym nie uświadczysz wśród Polaków racjonalnej opinii praktycznie już na żaden temat i dlatego Polacy w kwestiach politycznych i historycznych plotą kompletne bzdury, a w kontekście zagadnień Blisko wschodnich zwykły kretynizm, który uchodzi za jakiś wyrafinowany oraz inteligentny punkt widzenia. Ale na elementarną naukę nigdy nie jest za późno, bo wystarczy otworzyć zwykłą encyklopedię i zmienicie zdanie co do Arabów, ponieważ oni reprezentują ostatnich ludzi na ziemi, którzy walczą o prawdziwą wolność a przede wszystkim o jedność.

Współczesne rozczłonkowanie Bliskiego wschodu na wiele państw jest sztucznie narzuconym konceptem kolonialnym zastosowanym przez Francję oraz W. Brytanię pod koniec I wojny światowej, aby niegdyś silnych i zjednoczonych Arabów pod przywództwem Osmańskiej Turcji śmiertelnie podzielić na liniach narodowych, natomiast w innych przypadkach mocarstwa kolonialne wykorzystały dość trywialne muzułmańskie różnice wyznaniowe, które w zasadzie nie istniały w świeckim Imperium Osmańskim, ale Francja i W Brytania bardzo umiejętnie posłużyły się czynnikiem religijnym w świecie Arabskim, podsycając nienawiść religijną pomiędzy Sunnitami a Szyitami a następnie stworzyli dla nich np. Irak oraz wiele innych państw i ultra feudalnych monarchii, a jak wiemy z własnego Europejskiego doświadczenia, ludzie podzieleni na narody i skłóceni na płaszczyźnie religijnej nigdy nie osiągną żadnego postępu, a przede wszystkim małe narody można z łatwością kontrolować.

Przewidywalnym rezultatem tego sztucznego podziału Bliskiego wschodu, są niezliczone konflikty i wojny przeważnie na tle religijnym a także terytorialnym, ponieważ teraz ludzie walczą o skrawki terytorium w związku z tym, zachód ma poniekąd uzasadniony pretekst do ingerencji militarnej w świecie Arabskim i żelaznym argumentem, który umożliwia mordowanie milionów niewinnych Arabów, jest wprowadzanie demokracji, obrona tzw. praw człowieka lub walka z terroryzmem.

Nie można oczywiście zapomnieć o powstaniu w 1948 roku Izraela na terenach Arabskich, ponieważ ten fakt wniósł bardzo wiele złej krwi i jest zarzewiem wielu wojen na Bliskim wschodzie. W ten mniej więcej sposób, zachód zapewnił sobie trwałą i niekwestionowaną kontrolę nad całym Bliskim wschodem i wraz z odkryciem wielkich złóż ropy naftowej ten region stał się ultra strategicznym polem walki mocarstw światowych o wpływy finansowe z produkcji ropy, bo kto kontroluje energię ten rządzi światem a ropa jest i przez długi okres czasu będzie krwią globalnego przemysłu, gospodarek, transportu i dopóki współczesna cywilizacja będzie opierać się na ropie, dopóty podziały narodowe Bliskiego wschodu nie znikną i jeszcze wiele niewinnej Arabskiej krwi zostanie przelanej w obronie miliardowych fortun i petrodolara.

Niemniej jednak, podziały narodowe Bliskiego wschodu są relatywnie nowym fenomenem, gdyż istnieją zaledwie 80 lat, w przeciwieństwie do Europejskich tysiącletnich struktur państwowych i narodowych do których my przywykliśmy i niestety w obronie swoich państw prowadziliśmy bezsensownie krwawe wojny, natomiast wielu Arabów powiedziałbym większość nie czuje patriotyzmu narodowego i nie identyfikują się z połacią terenu, flagą bądź hymnem, lecz oni mimo wszystko pragną żyć we wspólnocie Arabskiej, bo więcej ich łączy aniżeli dzieli, chociażby ten sam język, kultura, religia a zwłaszcza historyczna jedność w której żyli do początku XX wieku, a jedność dała im wielką siłę, dobrobyt i byli wówczas światową potęgą nie tylko militarną ale też naukową oraz artystyczną.

Współczesny świat Arabski nadal ma ogromny potencjał do zjednoczenia i wielu wybitnych przywódców politycznych Bliskiego wschodu w ciągu ostatnich 70 lat próbowało ten szczytny cel osiągnąć, ale głównie ropa naftowa i powiązana z nią globalna waluta – petrodolar stoją temu na przeszkodzie, ponadto w obliczu zjednoczonych Arabów, los Izraela stanął by pod wielkim znakiem zapytania i bez wątpienia Żydzi musieli by natychmiast powstrzymać się od bestialskiej opresji Palestyńczyków i racjonalnie ustosunkować się do ich żądań.

Moim zdaniem, Izrael czerpie najwięcej korzyści z podzielonych i skłóconych Arabów, w związku z tym Izrael prowokuje większość aktów terroru na Bliskim wschodzie, w Europie, USA np. 9/11 w Nowym Jorku i w samym Izraelu, a następnie zrzuca winę na Arabów, co powoduje w społeczeństwach zachodnich amok złości oraz żądzę zemsty a wtedy przed niewinnym Izraelem otwiera się perspektywa dalszego finansowania miliardami dolarów, darmowego dozbrajania i światowe współczucie wobec Izraela porównuje się z drugim tzw. holokaustem ale tym razem z rąk żadnych żydowskiej krwi Arabów. Oczywiście plebs zachodni w tym Polski połyka te bzdury bez zastanowienia i pluje jadem nienawiści w stosunku do Arabów aż im z pysków piana leci i z polecenia Izraela wysyła wojska na Bliski wschód aby chronić swoim mięsem armatnim oraz wzbogacać miliardami dolarów Izraelskiego pasożyta, zarzewie większości konfliktów na Bliskim wschodzie. W kontekście wykreowanego przez Izrael terroru przypomnę, że światowe media przypisały Żydom rolę gołąbków pokoju oraz szlachetnych obrońców demokracji i wolności, którzy w morzu terroru muzułmańskiego bronią „praw człowieka” czyli praw tzw. narodu wybranego do okupacji rdzennych ziem Arabskich i bezwzględnego mordowania Palestyńskich pod ludzi ( goi ).

Jak wspomniałem, ludzie zjednoczeni we wspólnocie lub w unii zawsze rosną w siłę i rozum wtedy rozkwita o czym mogliśmy się przekonać relatywnie niedawno, gdy w okresie powojennym Polska i cały świat Słowiański był zjednoczony w Radzie Wzajemnej Pomocy Gospodarczej i w Układzie Warszawskim. Słowianie byli wówczas potężną siłą gospodarczą oraz militarną z którą każdy na świecie się liczył, ponadto łączyły nas z Arabami bardzo przyjacielskie stosunki, ponieważ budowaliśmy im autostrady, szpitale, szkoły, rafinerie i mosty, natomiast obecnie to co im kiedyś zbudowaliśmy niszczymy i za garść dolarów lub za kilka Amerykańskich obietnic bezmyślnie Arabów mordujemy.

Piękny okres przyjacielskich kontaktów Polsko – Arabskich przypada na lata świeckiej i komunistycznej Polski Ludowej przez co mądrej i bardzo rozważnej, natomiast obecnie jesteśmy katolicką, średniowieczną feudalną teokracją, gdzie mądrości i rozsądek nie ma prawa bytu a każdy objaw racjonalnej myśli politycznej jest pogardzany, natomiast za braterski gest lub komentarz pod adresem Arabów, katolicka Polska dzicz jest gotowa zabić. W związku z tym, światopogląd współczesnych Polaków kojarzy mi się już niestety z poglądami kompletnych debili, którym z łatwością wmówiono, że Arabowie są ich śmiertelnymi wrogami, choć generalnie żadnych Arabów w tym kraju nie ma i nic złego nam nie zrobili, zaś realny wróg może już jawnie kpić z Polskich imbecyli oraz ich okradać.

Na marginesie dodam, że Polski paradoks religijny jest jaskrawym przykładem głupoty i hipokryzji najwyższej rangi, ponieważ Polacy zarzucali Irakijczykom, Libijczykom a teraz Syryjczykom fanatyzm religijny, gdy tymczasem te trzy państwa były nowoczesnymi oraz świeckimi Arabskimi narodami, w których religia nie miała żadnego wpływu na politykę, bowiem mądrzy przywódcy tych państw ( Husajn, Kadafi, Asad )  trzymali krótko za mordy pasożytów religijnych wszelkiej maści w tym chrześcijańskich oszołomów, natomiast Polska jest od 25 lat rządzona przez kościół katolicki, i nikt nam religii nie narzucił, bo z miłości do klęczenia i poddaństwa naród Polski dobrowolnie dał kościołowi absolutną władzę w tym kraju w formie konkordatu. W związku z tym, Polacy powinni zamknąć swoje katolickie mordy w kubeł, następnie spojrzeć w lustro i przestać wreszcie pierdolić farmazony, albowiem nie Arabowie lecz Polacy są największymi fanatykami religijnymi w całej Europie a nawet w świecie.

Niestety Polska czarna komedia ( tragedia ) na tym się nie kończy i jest znacznie gorzej z umysłami współczesnych Polaków, gdyż psychoza anty islamska ukształtowała w społeczeństwie Polskim, dość popularną już opinię jakoby Arabowie, których w Polsce nie ma chcą wprowadzić prawo szariatu i muszę się z tym poglądem poniekąd zgodzić z tą mała różnicą, że w Polsce co prawda istnieje szariat ale katolicki, o wiele gorsza forma fanatyzmu religijnego od oryginalnego szariatu muzułmańskiego. Przypomnę, że społeczeństwa zachodnioeuropejskie już ponad 500 lat temu podczas reformacji kościoła katolickiego usunęły większość absurdów katolickich ze swoich państw i dzięki temu mądremu posunięciu, Europa zachodnia urosła w ogromną siłę naukową, artystyczną, społeczną i osiągnęła Oświecenie, natomiast Polacy w XXI wieku co niedzielę nadal odprawiają odpusty i tym podobne średniowieczne zabobony i dlatego ten kraj jest biedny oraz zacofany i panuje tutaj ciemnota. A zatem, taktyka straszenia islamem przynosi wyśmienite rezultaty, także pod względem finansowym, ponieważ kościoły znowu pękają w szwach i naturalnie kościół kosztem durnego plebsu wzbogaca się jak nigdy w historii, ponadto wytresowane katolickie mięso armatnie może być z łatwością wykorzystane na wojnie i będzie ginąc jak zwykle za obce interesy.

Po przedstawieniu w wielkim skrócie historii Bliskiego wschodu i głównych przyczyn, które  złożyły się na powstanie wojen i konfliktów w tym regionie a także po ogólnym zilustrowaniu beznadziejnie słabego poziomu wiedzy przeciętnego Europejczyka na temat światowej polityki, historii oraz religii, przejdę do konkretów a mianowicie, o co chodzi w wojnie w Syrii ?

Kropla drąży skałę

Coś bardzo istotnego musi być w charakterze Arabskim, że od końca II wojny państwa zachodnie systematycznie Arabów mordują oraz niszczą ich kraje. Wielu twierdzi, że powodem wojen jest ropa naftowa lub powstanie Izraela i z pewnością te dwa fakty wniosły wiele w destabilizację Bliskiego wschodu, ale trzecim i głównym motywem zachodniej ingerencji militarnej na całym Bliskim wschodzie, jest Arabska solidarność oraz poczucie Arabskiej wspólnoty ponad narodowej – panarabizm.

My Europejczycy a zwłaszcza Słowianie, już nigdy konceptu ponad narodowej solidarności etnicznej nie zrozumiemy, pomimo bardzo podobnego do arabskiego tzw. panslawizmu, i dlatego Polacy i generalnie Słowianie nie potrafią żyć w zgodzie między swoimi etnicznymi braćmi, swoje ojczyzny własnymi rękoma doprowadzili do ruiny zaś zrozumienie dynamiki Blisko wschodniej i rzeczywistości Arabskiej przysparza Polakom kolosalne trudności, a to jest bardzo  proste zagadnienie, aczkolwiek celowo zagmatwane aby nikt nie pojął sedna sprawy, bo prawda otwiera oczy i rozum a szlachetna idea jest groźniejsza od bomb i rakiet.

Syria jest w epicentrum wojny, ponieważ w tym kraju pod wpływem wielu czynników wewnętrznych i zewnętrznych powstał bardzo silny Arabski ruch nacjonalistyczny, który w swych założeniach i tezach a nawet w symbolice precyzyjnie nawiązuje do ideologii III Rzeszy Niemieckiej. Niemcy pod przywództwem A. Hitlera nosili się z zamiarem stworzenia pangermańskiej unii narodowej, która miała na celu zjednoczenie najpierw ludzi posługujących się językiem niemieckim, a następnie współczesnych potomków antycznych Germanów tj. Norwegów, Francuzów, Duńczyków, a nawet Brytyjczyków w jedno państwo, aczkolwiek tysiącletnie Europejskie podziały narodowe, różnice językowe i kulturowe ostatecznie temu przeszkodziły i III Rzesza istniała jedynie jako państwo złożone z Niemców oraz Austriaków.

Niemniej jednak, już sama unia Niemiecko – Austriacka stworzyła wówczas największą potęgę świata nie tylko pod względem militarnym, bo w kontekście walki o jedność ludzi świata, musimy mieć na uwadze kluczowy fakt, a mianowicie III Rzesza na początku swego istnienia z kraju biednego o wysokim bezrobociu, kraju pozbawionego ważniejszych surowców naturalnych, zmuszonym płacić kolosalne odszkodowania za I wojnę, w kilka lat rządów partii nacjonalistycznej, zmieniła się w światową potęgę przemysłowa, naukową i najważniejszy aspekt, Niemcy usunęli ze swojego kraju wpływy żydowskiego pieniądza fiducjarnego i kraj dosłownie zakwitł niesamowitą ludzką twórczością oraz inwencją techniczną. Każdy aspekt życia ludzkiego został wówczas uskrzydlony i wzbił się w niebo, ponieważ naród Niemiecki zdjął z siebie kajdany pieniądza.

Tak więc, w Europie wszelkie próby rzetelnego zjednoczenia są z góry stracone na porażkę, albowiem wspomniane podziały językowe, kulturowe oraz religijne zmieniły niegdyś jednych ludzi, w zażartych wrogów, aczkolwiek wojna i naturalne wpływy ideologiczne potrafiły na relatywnie krotki moment stworzyć unię państw Słowiańskich np. RWPG, która niestety rozpadła się jak domek z kart, bo ludzie zamiast jedności i siły wybrali egoizm, tym samym biedę. W moich rozważaniach celowo pominąłem obecną Unię Europejską z tego względu, że jest ona oparta na pieniądzu, czyli wyzysku a taki koncept kłoci się z podstawową tezą rzetelnej braterskiej jedności, która wyklucza czerpanie osobistych korzyści z niewolniczej pracy współobywateli.

Natomiast ludzie Bliskiego wschodu, od zarania dziejów w mniejszym lub większym stopniu egzystowali w braterstwie, łączył ich ten sam język, zanim islam opanował ich ziemie wyznawali tą samą pogańską religię, ponadto już w czasach nowożytnych Turcy Osmańscy potrafili zjednać cały Bliski wschód w jedno Imperium i to dziedzictwo jedności panarabskiej, pomimo obecnych sztucznych podziałów narodowych i religijnych do dziś w sercach Arabów przetrwało, i w tym leży sedno problemu i to jest główna przyczyna wojny w Syrii, bowiem co kilkanaście lat w tym regionie Arabskie dążenia jednościowe dają o sobie znać i ludzie walczą w bardzo słusznej i szlachetnej sprawie – oni walczą o prawdziwą jedność a jedność to siła i tego faktu są świadomi Amerykanie, Żydzi, Rosjanie. W związku z tym, oni zrobią wszystko aby temu zapobiec i stworzą na potrzeby propagandowe np. pseudo organizację terrorystyczną ISIL lub Al-Kaidę, aby społeczeństwa zachodnie czasem się nie dowiedziały o co w tej wojnie tak naprawdę chodzi, bowiem idea rzetelnego zjednoczenia ludzi całego świata jest bardzo zaraźliwym konceptem i jest największym zagrożeniem dla obecnego ekonomicznego status quo, które niszczy nie tylko nas przeciętnych ludzi ale także przyrodę, natomiast garstka ultra bogatych czerpie kolosalne zyski z naszego cierpienia.

Obecnie w Syrii skrystalizował się analogiczny do Niemieckiego ruch jedności panarabskiej i dlatego już nawet Rosja uderzyła na Syrię pod pretekstem walki z terroryzmem i obrony uciśnionych chrześcijan itd. Bardzo interesujący jest sztandar SPSN ( Syryjska Partia Socjal – Nacjonalistyczna ) i zwracam szczególną uwagę na kolor, kształt oraz centralny symbol, który dość ściśle nawiązuje do symbolu III Rzeszy – swastyki, a jak wiemy potężna III 1423725262_pxflagofthesyriansocialnationalistparty.svgRzesza została zbudowana dzięki Niemieckiej Narodowej Partii Socjalistycznej. Chodzą nawet takie słuchy, że pod koniec II wojny, wielu wybitnych Niemieckich przywódców politycznych oraz wojskowych ukryło się w Syrii i pomogli stworzyć w tym kraju bardzo silne struktury państwowe, z naciskiem na sentymenty narodowe i być może z tego powodu Syria pomimo tylu lat strasznej wojny nadal walczy jak lew i zwycięża ?

Niektórzy są przekonani, że USA oraz Arabia Saudyjska sprowokowała konflikt w Syrii w celu obalenia B. Asada, zaś inni twierdzą, że w Syrii powstał jakiś ISIL również przy pomocy USA a następnie fanatycy religijni wymknęli się spod kontroli i teraz chcą stworzyć swoje państewko, inna opcja mówi o spontanicznym powstaniu ISIL bez udziału obcych sił. Oczywiście, tyle lat wojny domowej potrafiło wykreować wiele rożnych grup zbrojnych i każdy już teraz walczy nie wiadomo już dokładnie o co, ale prawdziwym powodem wojny w Syrii, jest Syryjska Partia Socjal – Nacjonalistyczna, którą pragną zniszczyć nie tylko Amerykanie lecz także Rosjanie i od samego początku wojny, owa partia i jej zbrojne ramię było celem numer jeden ataków Ameryki i teraz już Rosji. Jeżeli istnieje jakiś ISIL, to tylko z nazwy, albowiem ISIL – em jest armia USA, Rosyjska oraz kilka zachodnich, aczkolwiek Rosja uczestniczy w tych działaniach, prowadząc swoją suwerenną politykę o bliżej nieokreślonym celu, i dlatego pomiędzy USA a Rosją dochodzi do bardzo poważnych starć dyplomatycznych.

Prezydent Syrii B. Asad jest już ostatnim Arabskim narodowym nacjonalistą z ugrupowania Bass, bardzo silnego ugrupowania politycznego, które ma silną bazę sympatyków w Syrii zaś do niedawna w Iraku za rządów Husajna, w związku z tym Asad jest też naturalnym zwolennikiem SPSN i dlatego jego los również wisi na włosku i jest celem numer jeden, ale jego zgładzenie nie będzie łatwym zadaniem, bowiem ogromna większość Syryjczyków wspiera SPSN i naturalnie Asada, a ponad 5 lat wojny potrafiło skumulować patriotyzm w tak potężną siłę, że Narodowa Arabska Armia Syryjska zmieniła się w najlepsze oddziały wojskowe na świecie.

ISIL moim zdaniem jest czystą medialną fikcją, bo w rzeczywistości największą potęgą militarną i polityczną w Syrii jest ruch narodowy arabów Bliskiego wschodu pod przywództwem już teraz Syryjskiej Armii, ale początek działań wojennych zapoczątkował SPSN, ponieważ ta partia dążyła do zjednoczenia Syrii, Iraku, Jordanu, Palestyny i części Turcji w struktury państwowe, co stanowiło ogromne zagrożenie dla mocarstw światowych, a jak wiemy każdy ruch narodowy Arabów jest w zalążku niszczony i przekonał się już o tym  S. Husajn z Iraku oraz M. Kadafi z Libii. Przywódcy wspomnianych państw nosili się z zamiarem stworzenia sojuszu Arabskiego opartego wstępnie na tej samej walucie, ponadto złotej a bogactwa naturalne w formie ropy stworzyły by wówczas największą potęgę świata.

Obecnie Asad poszedł w ślady tych wielkich ludzi i ma ogromną szansę zwyciężyć, bowiem wspiera go cały Syryjski naród i wiele innych nacji Arabskich włącznie z Turkami, jedynie Kurdowie stanowią poważne zagrożenie dla spójności Arabów i państwa Tureckiego, w związku z tym, Kurdowie są bezcennymi marionetkami i mięsem armatnim USA oraz Rosji, ponieważ ich dążenia narodowe destabilizują Turcję, Syrię, Irak a także Iran. Wprawdzie Turcy oraz Irańczycy są etnicznie odrębnymi ludźmi od Arabów, poza tym Iran jest religijną teokracją, ale przywódcy tych państw bez wątpienia rozumieją, że tylko perspektywa zjednoczenia całego Bliskiego wschodu zapewni ludziom bezpieczeństwo, stabilizację społeczną, bogactwo i nawet różnice religijne oraz etniczne, które obecnie dzielą Bliski wschód pójdą wówczas w zapomnienie.

Proszę spojrzeć na mapkę ilustrującą aspiracje terytorialne SPSN, które ściśle pokrywają się z dążeniami pseudo ISIL i w tym cały sęk wojny w Syrii.

800px-SadheeSYRIA

Wprawdzie Rosja również uderzyła militarnie w Syrii i ściśle współpracuje z Ameryką w celu zniszczenia SPSN i jedności narodowej Arabów, lecz Rosja w tej grze z racji swojej pozycji mocarstwowej – nuklearnej, prowadzi na boku niezależną politykę na Bliskim wschodzie, w związku z czym, dochodzi do pewnych potyczek dyplomatycznych pomiędzy Rosją a USA, które dały o sobie niedawno znać podczas wizyty sekretarza stanu J. Kerry w Moskwie o czym pisałem w ostatnim felietonie. Rosja od zawsze wspierała Arabów i moim zdaniem poszła by na układy ze zjednoczonymi Arabami pod przywództwem Syryjskim, aczkolwiek jest mały problem, bo były to czasy świeckiej i komunistycznej Rosji, natomiast obecnie czynnik religijny wchodzi w grę, albowiem Rosja ze świeckiego i laickiego państwa zamieniła się już w de facto prawosławną teokrację, natomiast podstawową tezą SPSN jest kategoryczna świeckość państwa, w związku z tym religia kieruje niektórymi politycznymi ruchami Rosji i religia ma coraz większy wpływ na politykę Putina, co nie wróży nic dobrego.

Jak wiemy religia chrześcijańska oraz muzułmańska ma żydowski rodowód więc Rosjanie, Amerykanie i wielu religijnych Arabów są subtelnie manipulowani jednak przez Żydów i ostatecznie w wielu przypadkach podświadomie prowadzą politykę wykreowaną w Izraelu. A zatem, świeckość państwa jest podstawą, bo wówczas naród po prostu mądrzeje i dlatego takie wielkie zamieszanie obecnie na Bliskim wschodzie, z racji powstania w Syrii bardzo silnego i świeckiego ruchu oporu wobec religii muzułmańskiej oraz chrześcijańskiej, ale oprócz walki z religią Arabowie poszli cios za ciosem i wydali walkę drugiej żydowskiej hydrze – pieniądzu.

Arabski ruch narodowy, który reprezentuje SPSN już z samej nazwy pozwala się domyśleć, że przyświeca mu socjalizm, który oddziela religię od życia politycznego, ponadto socjalizm ma szansę ewoluować w stronę myśli komunistycznej co kłóci się z systemem kapitalistycznym i pieniądzem fiducjarnym, tak więc SPSN musi stawić czoła dwóm największym siłom zła na planecie ziemi – pieniądzu oraz religii. W historii współczesnego człowieka na ziemi tylko Hitler oraz Stalin potrafili oczyścić się z zabobonów religijnych i usunąć pieniądz fiducjarny, aczkolwiek ten sukces nie trwał zbyt długo i ostatecznie ich państwa powróciły do lichwy, wyzysku, feudalizmu, poza tym współczesna Rosja wróciła również do ciemnoty religijnej.

Czy Arabowie tym razem zwyciężą ? Owszem, jestem przekonany że zwyciężą, albowiem Arabów cechuje poszanowanie nienarodzonego życia ludzkiego, brak u nich prostytucji, alkoholizmu i narkotyków, oraz żydowskiej lichwy są ludźmi nad wyraz serdecznymi i pomocnymi, przestrzegają antycznych zasad społecznych, przez co złodziejstwo i korupcja są u nich surowo karane i na tych bardzo zdrowych fundamentach mają szansę zbudować silne i mądre struktury ponad narodowe i ta idea rzetelnego braterstwa przyjdzie kiedyś do nas.

W 2006 roku prezydent Iraku Saddam Husajn został zamordowany zaś w 2011 roku M. Kadafiego z Libii spotkał ten sam los, a obydwu tych ludzi łączyły ponad narodowe i ponad etniczne dążenia do zjednoczenia wszystkich Arabów w świecką federację. Obecnie ta bardzo trudna praca spoczywa na B. Asadzie z Syrii, ale do walki przeciwko niemu oprócz USA przyłączyła się teraz Rosja, wobec tego szanse sukcesu są nikłe, aczkolwiek Rosja z pewnością gra na wiele frontów i może nas wszystkich pozytywnie zaskoczyć, choć mój stosunek do polityków Rosyjskich bardzo się zmienił i nie wierzę w ich czyste intencje, ponieważ czasy Związku Radzieckiego dawno się skończyły, a tylko wtedy Rosja posiadała relatywnie uczciwych przywódców i stosunek Rosjan do Arabów cechował się wówczas rzetelną przyjaźnią nie zabarwioną walką o wpływy finansowe.

Turcja

Rola Turcji w konflikcie Syryjskim i generalnie na Bliskim wschodzie jest interesująca z kilku bardzo ważnych powodów. Turcy oczywiście nie są etnicznymi Arabami, lecz z racji wyznawania religii muzułmańskiej są już nie odłączną częścią świata Arabskiego, ponadto Imperium Osmańskie, które narodziło się w Turcji potrafiło zjednać cały Bliski wschód i Turcy byli jego siłą przewodnią aż do okresu I wojny światowej. Niewątpliwie współczesnej Turcji zależy aby w sąsiednich państwach panował spokój i oprócz wewnętrznych problemów z Kurdami, Turcja jest generalnie krajem stabilnym a także  relatywnie zamożnym i do żadnego sąsiedniego państwa nie ma pretensji terytorialnych, aczkolwiek wybuch rewolucji nacjonalistycznej w Syrii, obudził w Turcji wspomnienia i dążenia do odbudowy może nie imperium, lecz nadarzyła się wyśmienita okazja aby tchnąć nowe życie w proces zjednoczenia Turcji, Syrii, Iraku, Jordanu, Palestyny w nowoczesną i świecką federację, w  zalążek unii panarabskiej.

Turcy nie aspirują do hegemonii militarnej lub ekonomicznej nad hipotetyczną unią Arabską, gdyż realia XXI wieku są całkowicie inne od tych 100 lat temu, aczkolwiek z racji swojego wielkiego dziedzictwa historycznego, Turcja z pewnością była by główną siłą stabilizującą cały Bliski wschód, ponieważ świeckość Turcji, która trwa w tym kraju nie przerwanie od ponad wieku, zagwarantowała by wyciszenie lub nawet kompletną likwidację fanatyzmu religijnego na Bliskim wschodzie. W związku z tym, Turcja wspiera rożnymi kanałami walkę SPSN o jedność Arabską i tym samym Turcja weszła w bezpośredni konflikt z Rosją oraz USA, państwa  które prowadzą działania zbrojne przeciwko SPSN i dlatego już od dłuższego czasu przeciwko Turcji trwa skrajna nagonka medialna oraz kampania oszczerstw i kłamstw pod adresem Erdogana. Najczęściej zarzuca się Turcji wspieranie ISIL lub jakieś machinacje z nielegalną sprzedażą ropy, co jest oczywiście bzdurą a to pokazuje jak bardzo zachód z Rosją obawia się Turcji.

Kilka dni temu doszło do poważnej eskalacji działań militarnych pomiędzy Azerbejdżanem i Armenią notabene bardzo bliskich sąsiadów Turcji i przewidywalnie, media Rosyjskie zarzucają Turcji wszczęcie tego konfliktu, aczkolwiek z pewnością działania wojenne zostały sprowokowane przez Rosję i USA w celu politycznego osłabienia pozycji Turcji na arenie światowej. Bez wątpienia, wkrótce dojdzie do innych prowokacji wymierzonych w Turcję, których ostatecznym celem będzie usunięcie patrioty Erdogana od władzy i zastąpienie go Rosyjsko – Amerykańską marionetką. Ameryce i Rosji bardzo zależy na skłóconych oraz podzielonych Arabach, ale jak już wcześniej wspomniałem Izrael w tych zmaganiach jest kluczowym państwem, albowiem potencjalne zjednoczenie Arabów, otwiera przed okupowaną Palestyną perspektywę wyzwolenia, a wobec zjednoczonej Turcji, Iraku oraz Syrii, być może nawet Jordanu, Izrael musiał by skapitulować i przyznać Palestyńczykom absolutną wolność, tym samym sojusz Arabski powiększył by się o następnego członka, co nie uszło by uwadze innym zainteresowanym krajom Arabskim.

Konkluzja z Polskiego punku widzenia

Z racji tego, że jestem Polakiem i obracam się wśród rodaków a także słyszę ich wypowiedzi to na koniec ustosunkuję się do zagadnień Bliskiego wschodu z Polskiej perspektywy i streszczę dzisiejszy felieton. Konflikty oraz wojny na Bliskim wschodzie zawsze wybuchały z zupełnie innych przyczyn od tych oficjalnie nam podawanych, aczkolwiek społeczeństwa zachodnie w tym Rosyjskie oraz Polskie pod wpływem anty arabskiej wojny informatycznej błędnie sadzą, że Arabowie pragną narzucić całemu światu religię muzułmańską i zaledwie ten detal potrafi odebrać np. Polakom resztki logicznego myślenia zaś trochę ciemniejsza karnacja skóry ludzi z Bliskiego wschodu, wzmacnia wśród Polaków poczucie wyższości rasowej oraz intelektualnej nad Arabami i potęguje nienawiść w stosunku do nich.

1914976_1131988250179152_5978092213340364754_n

Współczesna Polska husaria.

Ale nie kolor skóry decyduje o intelekcie, bowiem Polacy w Wielkiej Brytanii wyprzedzają wszystkie inne mniejszości etniczne pod względem dokonanych morderstw, rozbojów, gwałtów, napadów i handlu narkotykami, natomiast kobiety przodują w prostytucji, co nie świadczy zbyt dobrze o poziomie umysłowym naszych rodaków na emigracji, ale w niedzielę większość Polaków klęczy pokornie w kościołach i obnosi się swoją niepokalaną świętością zaś po mszy i spowiedzi jeden drugiego jest w stanie zabić za kilka funtów. Oczywiście wśród mniejszości arabskiej znajdzie się czarna owca, ale oni nam do pięt nie dorastają pod względem Polskiej hipokryzji, bo lubimy zwalać winę za problemy społeczne W. Brytanii na arabów, ale statystyki policyjne nie kłamią i czarno na białym widać kto robi największy burdel wszędzie gdzie się znajdzie.

Charakter współczesnego Polaka/Polki na emigracji najlepiej oddaje poniekąd chrześcijański i bardzo mądry cytat: „Źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz”. W związku z tym, obiektywna dyskusja w gronie Polaków na tematy Blisko wschodnie jest z góry straconą propozycją, ponieważ standardowa Polska argumentacja ogranicza się do skrajnie emocjonalnych i wulgarnych epitetów pod adresem Arabów np. brudas, bydło, ciapaty.

Polski naród moim skromnym zdaniem nie ma przyszłości, ponieważ nie rozumie już istoty życia i zginie, natomiast Arabowie wiedzę o życiu jeszcze posiadają, a polega ona na pokojowym współistnieniu wszystkich ludzi świata i dlatego oni są mordowani a ich kraje bombardowane, ale mimo tylu cierpień i piekła jakie im zgotowaliśmy oni zwyciężą, ponieważ ogień hartuje nie tylko stal, lecz także ludzki charakter a stal Damasceńska zawsze była najostrzejsza i najwytrzymalsza.

 

 

Divide et impera

Turcja jest najsilniejszym państwem na całym Bliskim wschodzie i 16 – stą gospodarką świata, posiada stosunkowo nowoczesny przemysł oraz solidną infrastrukturę socjalną, bezrobocie jest niskie a przywileje pracownicze na poziomie Europy zachodniej, również  finanse tego kraju są bardzo zdrowe, albowiem Turcja spłaciła większość długów w IMF, ponadto jest państwem świeckim i ten sukces Turcja zawdzięcza w głównej mierze dalekowzrocznej i mądrej polityce R. Erdogana, który już jako burmistrz Istambułu w latach 90 – tych bardzo unowocześnił to wielkie miasto i zwracam uwagę na jeden mało znany, aczkolwiek istotny szczegół związany z piastowaną przez Erdogana funkcją burmistrza, on nie zgodził się przekształceniu Hagii Sophii ponownie w meczet. Czy tak postępuje fanatyk islamski ? Niemniej jednak, komuś bardzo zależy na tym aby Turcja była słaba i prymitywna a przede wszystkim, komuś zależy aby Turcja powróciła do fundamentalizmu religijnego, czemu przeciwny był i jest Erdogan. Bez wątpienia, wszędzie tam gdzie religia ( obojętnie jakiego wyznania ) dorwie się do władzy, tam ludzie najpierw głupieją a następnie swoją ojczyznę doprowadzają do kompletnej ruiny np. Polskę.

Wytrawny i doświadczony polityk kalibru Erdogana jest tego faktu świadomy, bowiem przykłady fermentu społecznego spowodowanego nadmiarem religii w życiu politycznym są nad wyraz widoczne w wielu państwach Bliskiego wschodu, ale jeszcze więcej zła potrafią wyrządzić tarcia na tle etnicznym. W związku z tym musimy pamiętać, że Turcja jest państwem złożonym z wielu grup etnicznych i już Kemal Ataturk, twórca nowoczesnej Turcji musiał bronić jedności kraju a teraz ten bardzo trudny obowiązek spoczywa na R. Erdoganie.

Historia lubi się powtarzać i obecnie Kurdowie popełniają ten sam fatalny błąd jaki popełnili Ormianie ponad 100 lat temu, w związku z tym czeka Kurdów zagłada, ponieważ swoimi aspiracjami narodowymi niszczą spójność całej Turcji. Po co Kurdom państwo ? Nie dzieli ich od Turków inna religia, posługują się bardzo podobnym językiem a zatem powinni asymilować się w Tureckie społeczeństwo, ponadto standard życia Kurdów w Turcji był stosunkowo dobry, ale swoimi dążeniami do separacji, egoizmem i megalomanią narodową wszystko zaprzepaścili i uruchomili siłę Tureckiej armii przeciwko sobie i tą walkę Kurdowie przegrają. Obiektywnie patrząc na sytuację sądzę, że Erdogan słusznie z Kurdami postępuje i jego bezkompromisowa postawa wobec zagrożenia Kurdyjskiego, przysporzyła mu poparcie większości narodu Tureckiego.

Zachodnie media na Erdoganie obecnie wieszają psy, jest powszechnie znienawidzony i generalnie propaganda pod jego adresem jest bezlitosna, zwłaszcza że Turcja zestrzeliła Rosyjski samolot wojskowy, choć do końca nie wiadomo kto za ten incydent odpowiada i oczywiście światowa opinia publiczna jest wzburzona jego bezwzględną polityką wobec Kurdów, ale Erdogan robi to co każdy rozsądny polityk na jego miejscu by zrobił, niszczy w zalążku ferment etniczny, który jest wstępnym etapem unicestwienia każdego silnego, świeckiego oraz zjednoczonego państwa w tym przypadku Turcji, i jeżeli Erdoganowi przyświeca koncept dobra ogółu i jedności narodowej, w co nie wątpię to Kurdowie muszą być zniszczeni lub ewentualnie siłą wysiedleni, innej alternatywy Erdogan po prostu nie ma.

Armia Turecka jest zmuszona sporadycznie wkraczać do Syrii aby poskromić Kurdyjską partyzantkę i moim zdaniem Erdogan nie ma problemu z prezydentem Syrii B. Asadem, który potrafił Kurdyjskie zapędy narodowe skutecznie zneutralizować, aczkolwiek masowe media błędnie przedstawiają Erdogana i Turków jako prowokatorów wojny w Syrii. W konflikcie Syryjskim uczestniczy wielu graczy, ale główny cel wojny polega na osłabieniu pozycji Turcji przy pomocy Kurdów, co odniosło sukces i Turcja stoi przed bardzo poważnym problemem, gdyż cała opinia światowa włącznie z Rosyjską nie szczędzi słów krytyki w stosunku do Erdogana i jestem przekonany że Rosja militarnie wspiera Kurdów, ponieważ Rosji najbardziej zależy na słabej i podzielonej Turcji. Skrajnie antagonistyczna pozycja Rosji wobec Turcji jest poniekąd uzasadniona a jest ona spowodowana historyczną rywalizacją tych dwóch państw oraz członkostwem Turcji w układzie NATO.

Na marginesie dodam, że żyjący w XII wieku sławny wojownik, polityk muzułmański i pogromca krzyżowców Saladyn był pochodzenia kurdyjskiego, ale on nie dążył do wywyższenia swojej grupy etnicznej, lecz potrafił zjednoczyć wszystkich Arabów Bliskiego wschodu w silne struktury państwowe i tym samym śladem powinni iść współcześni Kurdowie ale z racji tego, że przywódcy Kurdów są przekupnymi marionetkami obcych sił, którym opcja silnej i zjednoczonej Turcji nie jest na rękę, to wykorzystują naiwność oraz życie przeciętnych Kurdów i stopniowo Turcja pogrąża się w wojnie domowej.

Jeżeli Kurdowie stworzą państwo, to tym samym nastąpi podzielenie Turcji, Syrii, Iraku oraz Iranu i będzie jeszcze większy chaos na Bliskim wschodzie, tak więc lepiej mieć dość dużą autonomię jaką posiadają obecnie Kurdowie w Iraku, aniżeli stanąć przed perspektywą bratobójczej wojny o skrawki terytorium. Kurdowie opcję szerokiej autonomii mogli by uzyskać w Turcji, lecz są już od kilkudziesięciu lat manipulowani przez zachód, Izrael a obecnie Rosja używa Kurdów jako mięso armatnie przeciwko Turcji. Poza tym, błędne jest porównywanie np. Polskich aspiracji narodowych z aspiracjami Kurdów, którzy jedności narodowej w formie państwa nigdy nie posiadali, natomiast Polacy od tysiąca lat w mniejszym lub większym stopniu państwowość utrzymywali, i chyba nikt z Polaków nie patrzy przychylnym okiem na tzw. Ruch Autonomii górnego Śląska, w związku z tym, nie ulegajmy propagandzie anty Tureckiej, ponieważ Turcy bronią swojego kraju. Proszę zwrócić uwagę co dążenia do stworzenia państewek zrobiły z silnej, nowoczesnej i zjednoczonej Jugosławii ? Oczywiście zachód zniszczył Jugosławię posługując się taktyką podsycania błahych niuansów etnicznych i religijnych.

Już Saddam Husajn miał bardzo poważny dylemat z Kurdami, którzy zostali użyci przez USA i w mniejszym stopniu przez Iran w celu rozbicia jedności Iraku, i dlatego S. Husajn był zmuszony zastosować wobec Kurdów ostrzejsze – militarne środki perswazji ale zwracam uwagę na kluczowy fakt, Husajn nie nosił się z zamiarem unicestwienia Kurdów i do żadnego ludobójstwa nie doszło, aczkolwiek bez przelewu krwi niestety się nie obeszło. Husajnowi przyświecało wyłącznie dobro ogółu narodu Irackiego, gdyż Kurdowie z ich absurdalnymi dążeniami do separacji, byli potencjalnym prekursorem do likwidacji silnego i zjednoczonego Iraku. W związku z tym żaden przywódca, który pragnie dobra całego społeczeństwa złożonego z wielu grup etnicznych, nigdy nie może tolerować ich dążeń narodowych i wobec mniejszości musi być czasem bezwzględny, bo jeżeli okaże słabość i niezdecydowanie to wówczas jego życie wisi na włosku o czym przekonał się S. Husajn i dni jego zjednoczonej ojczyzny są także policzone. Podobnie tragiczny los spotkał Slobodana Miloszewicza i niegdyś silna, piękna Jugosławia została na zawsze unicestwiona.

Tak więc, Ormianie na początku XX wieku byli mięsem armatnim zachodu i za ich pomocą, zachód próbował rozbić silną, świecką, zjednoczoną Turcję pod przywództwem Kemala Ataturka, co prawda Turcja uporała się z kwestią Ormian 100 lat temu, ale ten proces znowu się powtarza, i tym razem Kurdowie z polecenia Rosji niszczą zjednoczoną i względnie silną Turcję. Strategia podsycania nienawiści etnicznych jest stara jak świat i nadal stanowi bardzo skuteczne narzędzie umożliwiające likwidację silnych, suwerennych państw i może być użyta również w Polsce, choć nasz kraj jak na razie nie stanowi absolutnie żadnego zagrożenia, gdyż po pierwsze: siedzimy głęboko w kieszeni USA oraz Izraela w związku z tym jesteśmy słabi i biedni, po drugie: nie ma w Polsce żadnej silnej autentycznej partii narodowej ( była nią Samoobrona ) i po trzecie: jesteśmy katolicką teokracją, a jak wiemy i na co dzień słyszymy religia, zwłaszcza katolicka nie sprzyja logicznemu myśleniu.

P.S. Rosja wycofała swoje lotnictwo z Syrii, ponieważ posiada lepszą i tańszą broń skierowaną przeciwko Turcji – partyzantkę Kurdyjską, oprócz tego Rosjanie wstrzymując bombardowania wysunęli pokojową dłoń do wszystkich grup partyzanckich nawet ISIL, które niebawem przejmą władzę w Syrii w związku z tym, przyszła Rosyjsko – Syryjska współpraca nie będzie zbyt mocno skażona pamięcią o śmiertelnych ofiarach nalotów lotnictwa Rosyjskiego. Rosyjska interwencja militarna w Syrii w dość umiarkowany i rozważny sposób, aczkolwiek bardzo skutecznie przechyliła szalę na korzyść pokojowego rozstrzygnięcia konfliktu. Jak widzimy Rosjanie zachowali się relatywnie wstrzemięźliwie po męsku, i nie powtarzali Amerykańskiej cholerycznej – kobiecej taktyki bezmyślnej eliminacji przeciwnika, mordowania milionów niewinnych ludzi i niszczenia cywilnej infrastruktury, co przysporzyło Rosji wielu zwolenników na Bliskim wschodzie i uznanie w szerokim świecie, natomiast Ameryka ze względu na swoją bezwzględność wobec Arabów, jest powszechnie znienawidzona praktycznie już na całym świecie. Ponadto Rosja na trwale i po raz pierwszy od blisko 25 lat, posiada dwie ultra strategiczne bazy militarne na Bliskim wschodzie i być może całym sensem walki Rosji w Syrii były właśnie te dwie bazy, gdyż one zapewniają Rosji kontrolę nad bardzo ważnymi szlakami przesyłu energii tj. gazu i ropy ?

Reasumując można powiedzieć, że pragmatyczni i bardzo przebiegli Rosjanie na jednym ogniu upiekli kilka pieczeni, albowiem udało im się również poważnie osłabić i zdestabilizować Turcję za pomocą naiwnych Kurdów. Na koniec dodam, że nie uszła mojej uwadze dość ostra Rosyjska krytyka w stosunku do Turcji ze względu na jej działania wobec Kurdów ale Rosja powinna być bardziej powściągliwa, gdyż ta retoryka przechodzi w czystą hipokryzję, ponieważ relatywnie niedawno Rosja w podobny i bardziej bezwzględny sposób broniła jedności kraju, krwawo tłumiąc zapędy narodowe Czeczeńców, którzy przypominam byli wówczas mięsem armatnim oraz marionetkami zachodu a ostatecznym celem tych machinacji była próba unicestwienia zjednoczonej Rosji i jej ewentualna fragmentacja. Niemniej jednak, moralizowanie nie jest słabością wyłącznie Rosji, albowiem większość państw potępiających Turcję za jej brutalność wobec Kurdów, jest odpowiedzialna za jeszcze gorszy i całkowicie nie usprawiedliwiony przelew krwi.

Holokaust, czy aby na pewno ?

Łzy rozpaczy leją się publice światowej z powodu tzw. holokaustu Ormian popełnionego podobno na nich przez Armię Turecką w latach 1915–1917, ale ja patrzę na te i podobne zagadnienia z innej perspektywy i bez wątpienia mój punkt widzenia w tej kwestii nie spodoba się wielu Polakom, być może większości. Jeżeli ktoś nie chce dostać zawału serca nie czytać dalej.

ataturk

Ludzie posługujący się religią dla własnej korzyści są podli, przeciwko nim będziemy walczyć ponieważ swoim religijnym krętactwem ogłupiają nasze społeczeństwo. Mustafa Kemal Ataturk

Mustafa Kemal Ataturk stanął na czele rządów w 1922 roku obalając sułtanat.To on zbudował nowoczesną, świecką Turcję którą przekształcił z prymitywnego, religijnego państewka w potęgę Europejską i potęgę zjednoczonego Bliskiego wschodu. Przede wszystkim wziął za czapę wszystkich fanatyków islamskich, szejków i tym podobnych pasożytów i podporządkował ich pod laicki system polityczny. Turcja w latach I wojny była na tyle silna, że potrafiła z łatwością odeprzeć zmasowany atak wojsk alianckich pod Gallipoli 1915 roku. Tylko dzięki temu że usunięto wówczas wpływy religijne z Turcji ten kraj powstał z kolan i przekształcił się w progresywne, nowoczesne państwo. Podobny scenariusz występuje wszędzie gdziekolwiek religia traci bezpośrednie wpływy na politykę, wtedy dopiero kraj się rozwija a ludzie mądrzeją i właśnie to potrafił zrobić Kemal Ataturk w Turcji i na całym Bliskim wschodzie a także na Bałkanach na początku XX wieku.

Mówiąc o religii w Turcji nie miałem na myśli wyłącznie islamu lecz chrześcijaństwa, które w Turcji posiadało wtedy wielką rzeszę wyznawców w postaci Ormian osiedlonych we wschodniej Turcji. Kształtujący się najpierw w armii laicki ruch polityczny pod nazwą  „Młodzi Turcy” z powodzeniem zdołał ukręcić łeb islamskiej hydrze i ją poskromić do tego stopnia, że islam był nadal główną religią tego kraju ale bez żadnych wpływów politycznych bezpośrednio w rządzie i miał ograniczony wpływ na świadomość swoich wyznawców, ale niestety ten sam scenariusz nie występował wśród Ormian, wyznawców chrześcijańskich którzy swoim fanatyzmem religijnym zagrażali spójności Turcji, oni wprowadzali religijny ferment w Turcji, co w dalszym etapie mogło doprowadzić do bratobójczej wojny religijnej i nieuniknionym upadkiem nowoczesnej Turcji. W świetle tych wydarzeń Armia Turecka nie miała innego wyjścia jak zadać cios następnej żydowskiej religijnej hydrze – Chrześcijańskim Ormianom (bardzo podobnych w swoim fanatyzmie religijnym do Polaków )

Do jakiego stopnia doszło do przelewu krwi tego nie wiemy i jestem pewien, że żadnego holokaustu Ormian nie było ale mimo wszystko żal ludzi, dzieci i kobiet, lecz niestety oni sami na siebie podpisali wyrok swoim ślepym fanatyzmem religijnym, bo jest limit do jakiego stopnia można miesząc ludziom w głowach bzdurnymi pojęciami religijnymi i zasyfiać kraj zabobonami. A kiedy religia wchodzi do polityki to wtedy każdy normalny, obiektywny, mądry przywódca musi zakasać rękawy i wziąć się do roboty (czasem niestety krwawej) inaczej kraj upadnie w religijnym fermencie i prymitywizmie. I to zadanie oczekiwało „młodych Turków”. Ormianie nie znali umiaru, oni byli przede wszystkim manipulowani przez Watykan, który widząc odradzającą się potęgę Turecką  usuwającą religię żydowską, muzułmańską na boczny tor, spróbował zniszczyć ten kraj drugim swoim wyznaniem – żydowskim chrześcijaństwem i ta bezmyślna, Ormiańska chrześcijańska tłuszcza posłużyła za mięso armatnie Watykanu.
Mówi się że szlachetni, nieskalani i czyści jak łza Ormianie próbowali zdobyć niepodległość, ale oni mogli sobie zapewnić bezpieczny byt w strukturach laickiej, nowoczesnej Turcji i na pewno otrzymali by od nich dużą autonomię, ale nie ! oni woleli walczyć o religię wbrew Tureckiej, laickiej władzy nastawioną początkowo do nich pozytywnie, neutralnie ale gdy miarka się przebrała nie było już innego wyjścia i w ruch poszły karabiny, bo rozsądkiem nie szło już przemówić do fanatyków chrześcijańskich.

Niestety I wojna skończyła się porażką Niemiec, tym samym Turcji i Imperium Osmańskie rozpościerające się na całym bliskim wschodzie pod przywództwem Ataturka powoli było demontowane. Na miejscu spójnych, zjednoczonych Arabów zwycięzcy I wojny Anglicy, Francuzi stworzyli mnóstwo państw, obsadzając je swoimi na pozór świeckimi marionetkami politycznymi, królami bądź szejkami, dobry przykład stanowi Arabia Saudyjska (Powstały nawet nostalgiczne filmy pt. „Lawrence of Arabia” który był realna postacią i agentem W. Brytanii, on poprzez swoje wpływy polityczne w dużej mierze przyczynił się do śmiertelnego rozłamu wewnątrz jeszcze niedawno zjednoczonych Arabów) Tak więc, połączonych w jedność Arabów pod przywództwem laickiej Turcji udało się mocarstwom zachodnim zlikwidować i następstwa tego sztucznego podziału arabów są widoczne do teraz, gdzie korumpowani przez dolary Arabii Saudyjskiej, manipulowani przez sekty religijne i okupowani Amerykańskim wojskiem Arabowie, miedzy sobą się biją, a gdy znajdzie się mądry przywódca Bliskiego wschodu próbujący ponownie zjednoczyć wszystkich Arabów jest on mordowany np. Saddam Husajn i Muammar Kadafi. Ale laickość w świecie Arabskim przetrwała do dziś min. w Iraku, Syrii w dużej mierze w Egipcie i jeszcze w Libii, choć w tych krajach dochodzi do powolnego przejmowania władzy przez fanatyków religijnych. Dzieje się tak ze względu na ingerencję polityczną, ekonomiczną a także zbrojną USA, Izraela, państw zachodnich, które nie dopuszczą już nigdy do ponownego zjednoczenia świata Arabskiego.

Reperkusje wyżej wymienionych działań wymierzonych przeciwko Arabom są tragiczne ale najskuteczniejszym instrumentem używanym przez zachód do wywołania śmiertelnych podziałów wśród Arabów jest religia muzułmańska z jej wieloma frakcjami ( sunnicka, szyicka, wahabizm) które z łatwością jak widzimy niszczą spójność Bliskiego wschodu. Religia muzułmańska ale i chrześcijańska potrafi najbardziej poróżnić ludzi, silniej nawet od ingerencji zbrojnej. Bliski wschód płonie w religijnym inferno, ale także w Afryce zachód podsyca nienawiść religijną w Sudanie, Nigerii, Rwandzie, Kenii a cel tych działań jest ten sam jak na Bliskim wschodzie, nie dopuścić do zjednoczenia Afryki.

Gwoli ścisłości i głębszego zrozumienia trzeba sobie uzmysłowić jedną fundamentalną kwestię, a mianowicie religie chrześcijańska/islam są drugim, po pieniądzu narzędziem kapitalizmu, bardzo często używanym w walce o wpływy. A więc tam gdzie pieniądz nie zadziała, kapitał sprowokuje zamęt religijny w formie dwóch, trzech lub większej ilości frakcji religijnych wzajemnie się zwalczających i tą opcje zastosował kapitał w Turcji używając chrześcijańskich Ormian, którzy zamiast egzystować w pokoju z Turkami, epatowali do tego stopnia chrześcijaństwem, że na pewno doszło by do poważnych starć pomiędzy nimi a większością muzułmańską i do wojny religijnej.

Manipulacja religijna jest nadal silna.

Religia chrześcijańska/islam weszły już w pełną fuzję i symbiozę z kapitalizmem – jedno bez drugiego nie może istnieć. Zaledwie kilka lat po sprawie z Ormianami, mocarstwa zachodnie Francja i W. Brytania ponownie zastosowały opcję religijną, tym razem na półwyspie Arabskim, tworząc tam monarchie Saudyjska i islamski fanatyzm ( wahabizm) który ostatecznie doprowadził do kompletnego upadku Imperium Osmańskie. Wahabizm w rożnych nowoczesnych odmianach istnieje do dziś, jest ustrojem politycznym feudalnej Arabii Saudyjskiej, istnieje także w postaci tzw. Państwa Islamskiego które jest w rzeczywistości zbrojnym ramieniem Arabii Saudyjskiej, wahabizm to także wszystkie inne pomniejsze organizacje terrorystyczne bliskiego wschodu (włącznie z Izraelem) mające bezpośrednią pomoc finansową, militarną, logistyczną USA i zachodu.

Można powiedzieć, że historia lubi się powtarzać, albowiem wyżej wymieniony antagonizm religijny już raz został z wielkim sukcesem wprowadzony w życie w średniowiecznej Europie, gdy Watykan sprowokował i stworzył min. Luthera, co poskutkowało morzem krwi w wojnach religijnych, upadkiem wielu monarchii ale przede wszystkim, zawierucha religijna trwale, śmiertelnie i na zawsze podzieliła narody całej Europy, to wszystko było zamierzonym celem Watykanu i kształtującego się średniowiecznego, wielkiego kapitału. Skutkiem fermentu religijnego są oczywiście wojny a wojny w dalszym etapie dzielą ludzi na zaciekłych wrogów, konflikty tworzą ze zjednoczonych językowo, kulturowo narodów sztuczne, zwaśnione z sąsiadami pseudo narody np. Ukraińców, innym uderzającym przykładem efektu wojny religijnej jest powstanie w miejscu zjednoczonej, silnej, laickiej Jugosławii, wielu słabych religijnych państewek, wrogo nastawionych do siebie np. ultra katolicka Chorwacja, islamskie Kosowo i wyznawcy prawosławia.

Ze smutkiem muszę przyznać, podział religijny jest tak trwały i silny w Europie wschodniej, że nigdy już nie dojdzie do zjednoczenia Słowian, aczkolwiek był okres czasu podczas którego Polska i wszystkie Narody Europy wschodniej zjednoczyły się pod przywództwem ZSRR i stworzyły Unię Słowiańską w kształcie Układu Warszawskiego i Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej.

Na koniec podsumowanie i przypomnienie trzech bardzo ważnych faktów. Również Polska przechodziła lata świetności na wzór Turecki pod rządami K. Ataturka. W Polsce ten okres przypada tylko i wyłącznie na przedział od 1945 do około 1989 roku, czyli okresu Polski Ludowej, bo tylko w tym czasie religia została odsunięta z życia politycznego i głownie dzięki tej mądrej decyzji kraj rozwijał się najlepiej w każdej dziedzinie w ponad 1000 letniej historii. Obecnie mamy do czynienia z zacofaniem religijno – świadomościowym na wzór szlachecko – religijnej, sanacyjnej przedwojennej Polski, a czasy królewskie to już kompletne bagno, upadek i zagłada milionów Polaków i Ukraińców.

Wyobraźcie sobie sytuacje, gdyby Turcja do teraz potrafiła utrzymać cały świat arabski w jednym państwie – nie było by Izraela, największego światowego mafijnego pasożyta i zmory wszystkich dobrych ludzi. Jak już wspomniałem każdy objaw ponownego zjednoczenia Arabów jest w zalążku likwidowany, ponieważ zagraża kapitalistom, Watykanowi ale również Izraelowi.

Kemal Ataturk jest demonizowany z dwóch powodów. Odsunął i zmarginalizował wpływy religijne w Turcji i w całym Imperium Osmańskim, a drugą przyczyną zaciekłej nagonki medialno/historycznej na Ataturka to jego zjednoczenie  Bliskiego wschodu i wszystkich Arabów. Arabowie według doktryny kapitalistycznej mają być zacofanymi, religijnymi bałwanami na wzór mieszkańców Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Dubaju, Bahrajnu,  i niestety ten scenariusz jest z powodzeniem na Bliskim wschodzie wprowadzany. Ostatni postępowy, laicki, nowoczesny kraj Arabski, Syria jest właśnie na naszych oczach niszczona, wspólnymi siłami całego kapitalistycznego świata i elit religijnych. Pozdrawiam, Cześć.

Saladyn, pogromca krzyżowców

Moim zdaniem popełniamy wielki błąd ufając Chinom i Iranowi i myśląc, że te kraje są przeciwne hegemonii USA/Izraela. Podobnie jest z Arabią Saudyjską która dla publiki nie uznaje Izraela a w rzeczywistości jest syjonistycznym tworem ściśle z Izraelem i USA współpracującą.

Skupie się na Chinach i Iranie..
Chiny są komunistyczne tylko z nazwy a Iran pozoruje swój opór przeciwko USA i Izraelowi.
Gdyby Chiny były naprawdę komunistyczne to już dawno znalazły by się na celowniku USA i były by poddane ostrym sankcjom gospodarczym a tymczasem USA robi kolosalne interesy z Chinami, cały świat kapitalizmu ładuje w Chiny tryliony .I najważniejsze ,  gdyby Chiny były naprawdę komunistyczne to u nich nie mogli by istnieć miliarderzy i nie było by Giełdy w Szanghaju – Mamon pieniądz rządzi w Chinach .Komunizm Chiński to otoczka/kurtyna a za nią czai się czysty kapitalizm feudalny .Chiny w rzeczywistości mogły by w kilka dni porzucić iluzję komunizmu, przejść w wolny rynek i stanąć u boku USA przeciwko Rosji .

Prawdziwy komunizm był w ZSRR  J. Stalina i zobaczcie jakim potężnym  siłom musiał stawić czoła ZSRR i jakimi środkami kapitalizm walczył w obalenie ZSRR.
Od początku istnienia ZRRR Rosja była najeżdżana ze wszystkich stron, kulminacyjnym momentem było dozbrojenie Niemców przez zachód, ustawienie amerykańskiej marionetki Hitlera na przywódcę Niemców , przepranie mózgów Niemieckich i wysłanie ich na front wschodni .II wojna miała tylko jeden cel – zniszczenie komunizmu w ZSRR rękoma naiwnych goi Niemców ,a reszta akcji Hitlera jak najazd na Francję były akcjami zmylnymi by plebs światowy myślał , że Niemcy i faszyzm są tworem czysto Niemieckim a tymczasem wszystkie decyzje były podejmowane w Waszyngtonie i Londynie .Hitler by nie istniał bez Ameryki i w pomniejszym stopniu Londynu.
Reakcja kapitalizmu na komunizm miała więc tragiczne skutki i to ZSRR był ofiarą a zachód ukryty za plecami Hitlera był najeźdźcą i walkę przegrał a ZSRR zwyciężył . Po II wojnie nastąpiły lata tzw. zimnej wojny i jako tako komunizm w Rosji upadł w w latach 90-tych 20 wieku .

Z Iranem jest podobna zmyłka która z wielkim sukcesem zakiełkowała w umysłach milionów jakoby Iran stanowi jedno z nielicznych państw opierających się hegemonii USA, izraela a tymczasem Irański rząd religijny został tam zainstalowany przez USA, a z Paryża do Iranu ze wskazówkami CIA przyleciał Ajatollah Khomeini – ten fakt mówi sam za siebie.W Iranie rządzą pasożyty religijne pokroju Polskiego katolickiego . Islamiści w Iranie wciskają ten sam kit Irańczykom co Polakom wciska judaistyczny katolicki Watykan.Izraelowi jest to bardzo na rękę, że miliony Persów wyznaje religie judaistyczną – muzułmanizm powielający brednie o Jezusie, Mojżeszu, Maryi, narodzie wybranym i srebrnikach.Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy islamem a chrześcijaństwem, obydwa wyznania  są tworami judaizmu i obydwie religie wymazały pierwotne wyznania Słowian i pradawne wierzenia arabskie/Perskie – Broń boże żeby Persowie nie powrócili do swoich dawnych wierzeń czyli Zoroastryzmu i jak widzimy Iran pasożyty religijne całkowicie opanowały. Ajatollahowie i cały rząd Iranu są marionetkami USA Izraela.
Butne i pełne pychy słowa Izraela USA jakoby lada dzień nastąpi inwazja Iranu to jedna z największych ściem politycznych 21 wieku i gro ludzi świata dało się nabrać na tego straszaka.

Inwazja USA zachodu na Iran będzie wtedy dopiero gdy w Iranie zostanie obalony żydowski rząd islamski i wykształci się rząd świecki typu Syryjskiego, Libijskiego, Irackiego.Wtedy gwarantuje wam USA rozwali Iran tak jak rozwaliło po kolei ostatnie świeckie rządy na bliskim wschodzie a więc : Irak zniszczony, Libia rozwalona i ostatni niezależny świecki rząd arabski Syria jest ze wszystkich stron atakowana .Cała reszta państw arabskich to marionetki USA i Izraela..CAŁA ! Oprócz osamotnionej Syrii broniącej się jak lew.W Damaszku znajduje się grób wielkiego arabskiego wojownika Saladyna pogromcy krzyżowców .Mimo tego, że Saladyn był wyznania islamskiego to gdyby teraz wstał z grobu rozwalił by nawiedzonych islamistów, chciwych żydów i palantów chrześcijańskich .Mam nadzieję, że prezydent Assad wraz z bohaterskimi żołnierzami Armii Syryjskiej dokończą dzieła Saladyna!

Saladyn – Salah ad-Din al-Ajjubi

Arabia Saudyjska, Iran, Izrael są głównymi silami zła na bliskim wschodzie a USA jest dawcą mięsa armatniego, sprzętu śmierci i dolarów..
Te trzy ultra religijne państwa ściśle ze sobą współpracują i ich głównym celem  jest zniszczenie kompletne Syrii bo to ona stanowi już niestety ostatni zbyt dobry przykład dla reszty świata arabskiego .Przykład świeckiego kraju muzułmańskiego który potrafił pogodzić rożne odłamy islamu, potrafił odrzucić rolę rządzącą islamu na rzecz świeckiej władzy , potrafił zapewnić obywatelom równość i dobrobyt – ciekawy szczegół bo Syria nie posiada prawie ropy a dała obywatelom jeden z najwyższych standardów życia na bliskim wschodzie!

Izrael jest głównym beneficjentem tego działania bo tylko w morzu tzw. islamskiego terroryzmu- sztucznie wykreowanego, w oceanie krwi i cierpienia ten pasożyt potrafi żyć i ma pretekst dla swojego istnienia .To samo tyczy Iranu i Arabii saudyjskiej feudalnego państwa muzułmańskiego i pomniejszych monarchii, państewek arabskich – te monarchie bały się jak ognia potencjalnego zjednoczonego, świeckiego, progresywnego państwa Arabskiego składającego się z Syrii,Iraku, Libii i rękoma USA po kolei je zniszczono . A więc, dobre państwa arabskie poszły w piach a ultra religijne, prymitywne feudalne monarchie są przyjaciółmi tzw. demokratycznego świata! Widzicie teraz tą kolosalną obłudę, zakłamanie, farsę?
USA i Izrael tak namieszali na bliskim wschodzie, że trudno się już połapać o co chodzi, lecz ten chaos jest z góry zaplanowany a większości grup jest sterowana z Telavivu i Mekki a ta ostatnia IS by może nawet nie istnieje a jest czysto wirtualnym, medialnym straszakiem dla plebsu zachodniego – by się bał, a gdy człowiek w strachu to można nim sterować jak pieskiem co widzimy po reakcji naiwnej publiki- idiotów na zachodzie i Polsce.

W tym chaosie najlepiej czuje się Izrael,i jedno wiem- za tym wszystkim kryje się niewidzialna ręka żydów z Tel avivu i udających arabów żydów w turbanach z Mekki i Rijadu.Dopóki Izrael istnieje dopóty będzie zamieszanie śmierć i zniszczenie .Wszędzie gdzie żydzi zawitali zawsze rodził się chaos, zamieszanie ,zawiść i chciwość a oni z tego bigosu czerpali kolosalne zyski .
Pesymizm ogromny bo nie widzę ratunku dla ludzkości , rak pieniądza, chciwości zawitał do najdalszych zakątków ziemi , rak religi judaistycznej również siedzi głęboko w każdym kraju świata.
I jedynym naszym ratunkiem jest bezkompromisowa walka z judaizmem i jego odłamami : w Polsce z chrześcijaństwem na Bliskim wschodzie z islamem .Tą zarazę trzeba zniszczyć bez mrugnięcia oka .

Mekka, Watykan, Jerozolima ma świecić blaskiem wybuchów jądrowych .
My Polacy możemy zacząć naprawianie Słowiańskiej Polski od Częstochowy lub Lichenia i na miejscu tych szkaradnych kościołów ponownie odbudować miejsca kultów Słowiańskich zniszczonych 1000 lat temu przez chrześcijańską czarną plagę ..

Piękny gest Syrii

Rosja jest największym przyjacielem Syrii, pomaga rządowi Syryjskiemu i wszystkim Syryjczykom w walce o swój kraj, w walce o pokój i suwerenność Syrii.

Tylko dzięki twardej postawie Rosji morderczy zachód USA NATO odstąpił od bombardowania Syrii i zniszczenia tego pięknego kraju.

Mam nadzieje że dalsza pomoc Rosyjska dla Syrii i bohaterska walka Narodu Syryjskiego odeprze i zniszczy kompletnie tzw. opozycje, inaczej dozbrajane przez NATO szwadrony śmierci siejące nadal śmierć tysiącom cywili Syryjskim.

Niedawno Rząd Syryjski w pięknym geście podziękowania Rosji za pomoc wprowadził w szkołach podstawowych i wyższych obowiązek nauki j. rosyjskiego.

Uśmiech na twarz przychodzi i serce się raduje gdy czytam tak bardzo pozytywną wiadomość, wiadomość która została całkowicie pominięta w zachodnich i Polskich mediach!

Rosja i Syria są przyjaciółmi na śmierć i życie. Nic, nigdy nie przetnie więzów krwi pomiędzy tymi państwami. Syria nigdy nie zapomni pomocy otrzymywanej od Rosji.

Palestyna walczy

My sobie gramy w piłkę a tymczasem Tzw. „naród wybrany” urządził ponownie krwawą łaźnię Narodowi Palestyńskiemu .
Porwanie trzech syjonistycznych kolonistów było izraelską operacją fałszywej flagi by zwalić winę na Palestyńczyków …tego typu akcje izraelskiego wojska stają się już nagminne i samo powtarzalne. Akcje izraelskich fałszywych flag takie jak: ostrzał z rakiet, porwania, podkładanie bomb itp. Izrael sam siebie ostrzeliwuje, czasem zabije paru swoich, jakaś bombka tu i tam. Niekiedy uda się Izraelowi przekupić biednych, zdesperowanych arabów do podłożenia bomby po czym wystawi ich na wiatr i patrzcie ! mamy 100 % dowód na terroryzm Palestyński.

Otumaniona, bezmyślna publika zachodnia w tym Polska uwierzy w każde brednie idące z TV i domaga się krwi Palestyńskiej, bo jak można zabijać, uprowadzać święty naród wybrany na izraelskiej świętej ziemi ?
Aby dać upust żądzy krwi okupant izraelski przeprowadza obecnie bombardowania obozu koncentracyjnego w strefie Gazy mordując Palestyńskie dzieci, kobiety, starców .Identyczne akcje jak te które przeprowadzała w Polsce Rasa Panów Niemieckich od 1939-1945 roku.

Izrael Palestyny NIGDY nie zniszczy chociaż mógł by to zrobić w każdej chwili. Izrael mógł by dać pokój Palestynie już dziś, tego też NIGDY nie zrobi. Palestyńczycy chcą żyć w pokoju, Izrael nie i dlatego Palestyna jest non-stop bombardowana co wzbudza zrozumiały zbrojny opór Palestyńskich mężczyzn i chłopców…. Palestyńczycy są u siebie, to ich ziemia i swej ziemi bronią.
Biedna, krwawa Palestyna jest Izraelowi potrzebna, jest powodem jego dalszego istnienia. Wmawia nam się kłamstwa że, cierpiący, biedny, pokojowy Izrael jest ciągle ostrzeliwany rakietami przez terrorystów Palestyńskich i potrzebuje pomocy ponieważ Izraelowi grozi nowy holocaust, no i Niemcy, USA, Polska ładują miliardy dolców rocznie w utrzymanie tego okupacyjnego reżimu
Gdyby nie było tzw. zagrożenia Palestyńskiego nie udało by się wmówić publice że Izraelowi cokolwiek grozi tym samym nie udało by się wyłudzić setek miliardów $ rocznie na utrzymanie Izraela, skutkiem czego była by zagłada Izraela – finansowa samozagłada.
Izrael żyje wyłącznie i tylko z wojen. Wojna daje życie Izraelowi. Pasożyt bez żywiciela zginie a żywicielem jest głupi zachód.

Palestyna przechodzi piekło od 1948 roku , bohaterska Syria walczy jak Lew z syjonizmem od ponad 3 lat i teraz syjonizm upatrzył sobie nową ofiarę Ukrainę – Rosję. O postawie większości Polaków wobec tych tragedii nie będę wspominać bo ze wstydu idzie pod ziemię się zapaść.