Historia

Baron Roman M. Max von Ungern – Sternberg

1„Bóg wojny”

Do czasu pokojowego w żadnym wypadku nie pasował. Jego istota tkwiła równocześnie w pustej przestrzeni między niebem i piekłem. Zdolny do czynów najwyższej szlachetności i dobroci, jak i do najbardziej ponurych. Nie miał żadnego stosunku do norm tej zmieszczeniałej planety. Ale jako syberyjski kondotier czynił cuda i będzie tam chyba przez stulecia żył w pieśniach nomadów, którymi dowodził.” – Herman Keyserling.

herb-ungern-sternbergowBaron Roman Mikołaj Maksymilian von Ungern – Sternberg urodził się 29 XII 1885 roku w Grazu w Austrii, w rodzinie niemieckich rycerzy. Sam twierdził, że jest potomkiem „krzyżowców i piratów”. Faktycznie, co najmniej dwóch jego przodków było rycerzami Zakonu Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie ( Zakonu Krzyżackiego ) i polegli pod Grunwaldem w 1410 roku. Z czasem możni tego rodu, stali się podwładnymi Imperium Rosyjskiego. W służbie carskiej zginęło wielu członków rodziny barona Ungerna.

Koligacje rodzinne połączyły kilka możnych rodów, min. Habsburgów i Romanowów. Ponoć jego dziadek został buddystą, a później i on sam był zwolennikiem tegoż systemu filozoficznego. Major Antoni Aleksandrowicz, oficer polskiego pochodzenia z mongolskiej artylerii pisał, że „był buddystą i był owładnięty myślą utworzenia zakonu rycerskiego podobnego Zakonowi Krzyżackiemu i japońskiemu buszido.

Z postacią Barona Ungera-Sternberga związany jest znany Polski pisarz i podróżnik Ferdynand Antoni Ossendowski, który w stolicy Mongolii, Urdze poznaje Ungera i zostaje jego doradcą. Dokładne dane na temat roli, jaką Ossendowski odegrał w Mongolii, są okryte tajemnicą; była ona niewątpliwie dość istotna, sam jednak mówił na ten temat niechętnie. Istnieje teza, jakoby Ossendowski stał się depozytariuszem wiedzy o ogromnym skarbie, ukrytym przez „Krwawego Barona” Ungerna gdzieś w mongolskich stepach, a który miałby posłużyć do sfinansowania kolejnej wojny z komunistami. Swoje przygody w Mongolii Ossendowski opisał w pięknym dziele pt. „Przez kraj ludzi, bogów i zwierząt”. W rozmowie z Antonim F. Ossendowskim, baron Ungern mówił:

„– Imię moje jest otoczone taką nienawiścią i strachem, że nikt nie wie naprawdę, kim jestem, gdyż historię splątano z mitem, rzeczywistość z fantazją, prawdę z oszczerstwem. Kiedyś w swoich pamiętnikach opisze pan może tę podróż przez Mongolję i pobyt u „szalonego Ungerna”…

Spuścił powieki i, paląc papierosa, zaczął rzucać urywane zdania, śpiesząc się, nie kończąc słów, jak gdyby w obawie, że ktoś mu może przeszkodzić. – Ród Ungern von Sternbergów jest bardzo stary.  Mieszanina Niemców  z  Węgrami, Hannami  z  czasów  Attyli.  Moi wojowniczy przodkowie  uczestniczyli we  wszystkich wyprawach krzyżowych. Jeden z Ungernów zginął w Jeruzalem, walcząc pod sztandarami Ryszarda „Lwie Serce”, a nawet tragiczna wyprawa krzyżowa dzieci miała w liczbie swych ofiar  Ralfa  Ungerna,  jedenastoletniego  krzyżaka.  Gdy  na  kresy  wschodnie  imperium niemieckiego  posyłano  najśmielszych  i  najokrutniej  szych  rycerzy,  wśród  nich  był  mój przodek, Artur baron Halsa-Ungern-Sternberg. Na wschodzie obszarów niemieckich rycerze ci  założyli  zakon  Teutonów,  ogniem  i  mieczem  szerząc  chrześcijańską  naukę  o  miłości bliźniego wśród dzikich pogan: Litwinów, Estów i Słowian. Teutoński zakon rycerski zawszemiał  pośród  swoich  „braci”  przedstawicieli  mego  rodu.  Pod  Grunwaldem  zginęło  dwóch Ungern von Sternbergów. Ród mój, jak już wspomniałem, był wojowniczy i religijny, więc skłonny do mistycyzmu i ascetyzmu. W XVI i XVII wieku na ziemiach Estów i Łotyszów było kilku baronów Ungernów, po których pozostały stosy kronik z legendami i powieściami o ich życiu i czynach. Henryk Ungern, przezwany  „Toporem”,  był „błędnym  rycerzem”.

Turnieje  Francji,  Włoch,  Hiszpanji  i  Brytanji  znały  to  imię,  strachem  przejmujące  serca zapaśników.  Henryk  odznaczał  się  niezwykłą  sztuką  władania  toporem  bojowym.  Został zabity w Kadyksie przez rycerza maurytańskiego, który rozwalił mu czaszkę wraz z hełmem uderzeniem topora. Ralf Ungern, baron na Sternbergu, miał swoją siedzibę około gościńca pomiędzy Rewlem a Bygą i pod groźbą śmierci zmuszał wszystkich podróżników do płacenia mu daniny. Baron Piotr Ungern był właścicielem zamku na wyspie Dagö na Bałtyku, gdzie wybudował sobie całą flotylę okrętów żaglowych, które stały się postrachem i klęską dla kupców. Od tego przodka, rozbójnika morskiego, rozpoczęła się cała dynastja Ungernów, piratów i marynarzy, do których należę i ja. Wreszcie legendy znają jeszcze jednego barona mego nazwiska,  który  żył  na  schyłku  XVII  wieku.  Miał  na  imię  Wilhelm,  a  przydomek  „Brat Szatana”. Przydomek ten przysługiwał mu z tego powodu, iż baron byt alchemikiem i dawał w swoim domu przytułek wszystkim magom i czarownikom, prześladowanym w Europie za tajemne praktyki.

Wspomniałem już, że Piotr Ungern dał początek morskiej dynastji Ungernów. Potomkiem Piotra – pirata w prostej linji był mój dziad, który dopłynął na własnym żaglowcu aż do Oceanu Indyjskiego, gdzie zajmował się rabunkiem i rozbijaniem angielskich okrętów handlowych.  Do czasów bolszewickich w naszym pałacu przechowywały się wspaniałe, starożytne meble mahoniowe, zdobyte przez dziada na jednym z zatopionych przez niego okrętów. W ciągu kilku lat dziad mój operował bezkarnie na oceanie, lecz nareszcie Anglicy wzięli go do niewoli i oddali w ręce konsula rosyjskiego, który odesłał go do Petersburga. Tam go sądzono i zesłano na całe życie do Zabajkala. Taka jest moja łączność z Syberją Wschodnią. Z wykształcenia jestem marynarzem, gdyż ukończyłem szkołę kadetów morskich w Petersburgu, później zaś wstąpiłem do pułku kozaków zabajkalskich, w którym walczyłem najpierw z Japończykami, a później z Niemcami. W tej ostatniej wojnie zostałem odznaczony za waleczność oficerskim krzyżem ów. Jerzego. W czasie pokoju życie moje upływało na studjowaniu filozofji i buddyzmu. Dziad mój przywiózł z sobą z Indyj kajdany rosyjskie i indyjski buddyzm.  Ojciec mój również był wyznawcą buddyzmu i mnie go przekazał. Posiadam pismo, ofiarowane memu dziadowi przez jednego świętobliwego indyjskiego mahatmę – yoga; dzięki temu pismu miałem wstęp tam, dokąd chyba tylko Dalaj-Lama lub Taszy-Lama bywają dopuszczani przez kapłanów pierwotnego kultu Sakkya-Muni. W swoim czasie chciałem założyć zakon wojskowych buddystów do walki z rozpustą rewolucji…”

Baron ukończył gimnazjum w Rewlu i wstąpił do szkoły oficerskiej w Sankt-Petersburgu, skąd w 1909 roku, został oddelegowany do korpusu kozackiego stacjonującego w Czycie. W Czycie baron po sporze z innym oficerem wyzwał przeciwnika na pojedynek i ciężko go zranił. Sam także otrzymał ciężką ranę, w konsekwencji czego przez resztę życia cierpiał na silne bóle głowy, sprawiające że okresowo niemal tracił wzrok.

1 2 3 4

W wyniku pojedynku został usunięty z korpusu w lipcu 1910 roku i odtąd zaczęły się jego wędrówki po Syberii w towarzystwie tylko jednego kompana – psa myśliwskiego wabiącego się Misza. W jakiś sposób dostał się do Mongolii, której sądzone było stać się jego przeznaczeniem. Niezwykły, pustynny, dziki i surowy kraj oczarował Ungerna. W Mongolii Baronowi udało się wejść w bliski kontakt z żywym Buddą, z Bogdo Chanem, najwyższym dostojnikiem mongolskiego lamaizmu. W tym czasie Mongolia przeżywała odrodzenie nastrojów imperialnych i starała się wywalczyć niezależność od Chin W Urdze, stolicy Mongolii, silna osobowość Barona została szybko zauważona i Bogda Chan osobiście mianował go głównodowodzącym mongolską kawalerią. Korzystając z niepokojów i z rewolucji w samych Chinach, Mongołom udało się przepędzić z kraju chińskich okupantów i w 1911 roku, „żywy Budda” zaprowadził w Mongolii niezależny ustrój monarchiczny.

Wojenne zasługi Ungerna na służbie Bogdy Chana zostały docenione i stał się on osobą wielce poważaną w świecie mongolskim. Przed swoim wyjazdem z Mongolii, baron Ungern w towarzystwie swojego przyjaciela, księcia Dżam Bolona i za jego namową, odwiedził wieszczkę należącą do starego i poważanego rodu szamańskiego. W tym szczególnej wagi momencie wieszczka w stanie transowym odkryła przed Baronem tajemnicę jego duchowej natury:

Widzę Boga Wojny…

Jedzie na siwym koniu po naszych stepach i górach. Będziesz władał ogromnym terytorium, biały Bogu Wojny…

Widzę krew, dużo krwi…

Koń…

Dużo krwi…

Czerwonej krwi…

Więcej nic nie widzę. Biały Bóg Wojny zniknął.

W 1912 roku Ungern odwiedził Europę: Austrię, Niemcy, Francję. Wedle informacji zawartych w książce Krauthoffa Ich BefehleRozkazuję – w Paryżu spotkał i pokochał damę swojego serca, Danielle. Było to w przededniu pierwszej wojny światowej. Wierny swemu obowiązkowi stawienia się na wezwanie cara, baron zmuszony był wrócić do Rosji by podjąć służbę w szeregach armii cesarskiej. Do ojczyzny Ungern udał się wraz ze swą ukochaną Danielle. W Niemczech jednak groził mu areszt jako oficerowi wrogiej armii. Baron przedsięwziął nadzwyczaj ryzykowną podróż na barce przez Morze Bałtyckie. W czasie burzy maleńki statek uległ jednak zniszczeniu i dziewczyna zginęła. On sam uratował się niemal cudem. Od tej pory Baron nigdy już nie był taki jak wcześniej. Od tego momentu nie zwracał w ogóle uwagi na kobiety. Stał się we wszystkim skrajnie ascetyczny i niewiarygodnie, wręcz nieludzko surowy. Juliusz Evola w swojej recenzji książki Krauthoffa pisał: „Wielka strata wypaliła w nim wszystkie elementy ludzkie i od tej pory pozostała w nim tylko święta siła, stojąca wyżej niż życie i śmierć.” Wciągnął go wir wojny.

Z niezrównanym męstwem walczył z Austriakami, wielokrotnie był ranny i nagrodzono go Krzyżem Świętego Jerzego oraz Szpadą Honoru za męstwo i poświęcenie. Po rewolucji bolszewickiej Ungern jako jeden z pierwszych rozpoczął bezwzględną walkę przeciw czerwonym pod rozkazami atamana Siemionowa. W wojnie tej odznaczył się nieokiełznaną odwagą i nieugiętością, a także wielkim znawstwem taktyki wojskowej.

Stopniowo Ungern organizował swoją własną dywizję, złożoną z wiernych prawowitemu Carowi rosyjskich oficerów, kozaków i przedstawicieli narodów Syberii (szczególnie Buriatów). Jej pełna nazwa brzmiała Azjatycka Dywizja Konna. W oddziałach Ungerna panowała niewiarygodna, nieludzka dyscyplina. Za najmniejsze przewinienia w sposób najbardziej bezwzględny karano śmiercią.

W roku 1918, baron Ungern mianowany został komendantem Daurii, która pod jego rządami doczekała się miana „szubienicy Wschodu”. Wśród oficerów utarło się powiedzenie, że „nawet śmierć jest lepsza od barona”. Baron nienawidził bolszewików. Jeden z jego żołnierzy wspominał:

 „Agenci sprowadzali tysiącami bolszewików na sąd generała, który krótkim „Kończyć!” rozstrzygał los schwytanych. Trupy pokrywały gęsto okoliczne wzgórza.”

Antoni F. Ossendowski również opisywał jedno z takich zdarzeń:

 „Ungern nacisnął czapkę na głowę, schwycił swój nieodstępny „taszur” i wypadł z jurty. Wyszedłem za nim. Przed jurtą stali jeńcy, otoczeni przez uzbrojonych kozaków, zziajanych daleką i szybką jazdą. Baron zatrzymał się przed czerwonymi żołnierzami i przez kilka minut wpatrywał się w ich oczy, nie odrywając od nich wzroku. Na jego twarzy znać było ogromny wysiłek myśli i woli. Wreszcie odszedł, usiadł na progu jurty, zdjął czapkę i, utkwiwszy oczy w ziemię, jął mocno trzeć czoło. Nagle powstał i stanowczym krokiem zbliżył się do jeńców.

– Stań więcej na lewo – a ty na prawo… – rozkazywał baron jeńcom, z lekka uderzając każdego taszurem w prawe ramię. Dwóch przeszło na lewo, czterech na prawo.

– Zrewidować ubranie tych dwóch! – zakomenderował. – To są komisarze sowieccy!

Zwracając się zaś do czterech wylęknionych jeńców, stojących na prawo, rzekł do nich:

– A wy jesteście chłopami, zmobilizowanymi przez bolszewików.

– Wedle rozkazu, ekscelencjo!…  wrzasnęli jeńcy zupełnie nie  podług  dyscypliny bolszewickiej. – My nic ze swojej woli.

– Idźcie do komendanta i powiedzcie mu, że przyjmuję was do oddziału tybetańskiego – rzekł spokojnie baron.

Ucieszeni „bolszewicy” natychmiast opuścili podwórze strasznego generała. Tymczasem u dwóch  pozostałych  znaleziono  w  podszewce  cholew  paszporty  politycznych  komisarzy sowieckich. Baron nachmurzył czoło i, powoli wymawiając każde słowo, rzucił w przestrzeń rozkaz;

– Zatłuc ich kijami!”

Major Antoni Aleksandrowicz, oficer białych pochodzenia polskiego, będący instruktorem mongolskiej artylerii, pisał: „Baron Ungern był niezwykłym człowiekiem, niezwykle złożonym, tak z psychologicznego, jak i z politycznego punktu widzenia.

  • Widział w bolszewizmie wroga cywilizacji.
  • Gardził Rosjanami za to, że zdradzili swojego prawowitego władcę i nie zdołali zrzucić komunistycznego jarzma.
  • Spośród Rosjan wyróżniał jednak i obdarzał miłością chłopów i prostych żołnierzy, zawzięcie nienawidził zaś inteligencji.
  • Był buddystą i był owładnięty myślą utworzenia zakonu rycerskiego podobnego Zakonowi Krzyżackiemu i japońskiemu buszido.
  • Czynił starania dla zorganizowania wielkiej koalicji azjatyckiej, z pomocą której chciał zawojować Europę, aby nawrócić ją na nauki Buddy.
  • Utrzymywał kontakt z Dalajlamą i z azjatyckimi muzułmanami. Posiadał tytuł mongolskiego chana i godność „bonza”, wyświęconego w lamaizmie.
  • Był tak bezwzględny, jak może być tylko asceta. Całkowite odrzucenie emocji, które było dla niego charakterystyczne, można spotkać jedynie u istoty nie znającej ani bólu, ani radości, ani litości, ani smutku.
  • Był nadzwyczajnie inteligentny i posiadał rozległą wiedzę. Zdolności mediumiczne pozwalały mu dokładnie poznać naturę rozmówcy już w pierwszej minucie rozmowy.

To świadectwo o baronie Ungernie, pozostawione przez człowieka który służył pod jego rozkazami, opublikował w 1938 roku nie kto inny jak sam René Guénon na łamach głównego organu tradycjonalizmu – pisma „Etudes Traditionelles”.

W tym czasie Mongolia ponownie straciła niepodległość i jej stolica Urga faktycznie była okupowana przez wojska chińskie, aktywnie współpracujące z bolszewickimi agentami i prowokatorami działającymi pośród Mongołów. Bogda Chan, żywy Budda został umieszczony w areszcie domowym i z suwerennego władcy o szczególnej pozycji duchowej, władcy Wielkiej i Wolnej Mongolii stał się budzącym politowanie więźniem.

Także i biali przegrywali na wszystkich frontach. Po upadku Kołczaka tylko ataman Siemionow  i baron Ungern wciąż nieprzejednanie stawiali na wschodzie poważny opór. Naciskana ze wszystkich stron przez czerwonych Azjatycka Dywizja Konna wycofała się do Mongolii. W jej skład wchodzili przedstawiciele wielu narodów – zarówno europejskich, jak i azjatyckich. Utraciwszy Imperium Rosyjskie, bohaterowie Azjatyckiej Dywizji Konnej, wierni Zasadzie, szli by ustanowić Imperium Mongolskie.

Stopniowo u Ungerna rodzi się zuchwały plan geopolityczny – utworzyć w Azji, konkretnie zaś w Mongolii, unikalną strefę, wolną zarówno od wpływu bolszewickiego, jak i od obecności wojsk profańskiego Zachodu. Chodzi o osobny świat, gdzie obowiązywać będą najdawniejsze prawa Świętej Tradycji. Ungernowi znane były prace Saint Yvesa d’Alveydre’a i wiedział o istnieniu tajemnej podziemnej krainy Aggarthy, w której nie obowiązują reguły czasu i gdzie przebywa Władca Świata, Szakrawarti. Na podobieństwo dawnych templariuszy, którzy ochraniali nie tyle europejskich pątników przed Saracenami, ale przede wszystkim wielkie tajemnice duchowego poznania przed zwyrodniałym katolicyzmem i zsekularyzowaną monarchią francuską, Ungern rozmyśla o utworzeniu osobnej strefy, rozciągającej się pomiędzy świątyniami Tybetu, gdzie według podań znajduje się wejście do Aggarthy, a pozostałą częścią świata.

Nazwa Mongolii – Chalha – oznacza „Tarczę”. To dawna ojczyzna Dżyngis-chana, twórcy Imperium. Misją Mongolii jest służyć jako bariera wobec wściekłych hord owładniętego przez szatana apokaliptycznego człowieczeństwa – gogów i magogów bolszewizmu i demokracji, profańskiego świata. To właśnie tu trzeba ustanowić Tradycję i wydać walkę siłom Zachodu – tej cytadeli wynaturzeń, źródłu Zła. Losem mojego rodu było zdążanie na Wschód, w stronę Wschodzącego Słońca. Nie mam następców i sam doszedłem do wschodniej granicy Eurazji. Dalej już nie ma gdzie iść. Z tego magicznego punktu świętej geografii powinna zacząć się Wielka Restauracja… Chalha – święte stepy – Wielka Tarcza…

Ungern wkracza do Mongolii nie jako dowódca ostatniego oddziału rozgromionej przez czerwonych armii ale jako „bohater mityczny”, inkarnacja „Boga Wojny”, jako spełnienie przepowiedni szwedzkiego mistyka Svedenborga, który mówił że „tylko u mędrców eurazjatyckich stepów – Tatarii – Mongolii – znaleźć można Tajemne Słowo, klucz do zagadek sakralnych cyklów, a także oryginał mistycznego manuskryptu, dawno temu utraconego przez ludzkość, a znanego pod niezwykłym imieniem „Wojna Jehowy”…

Oddziały Ungerna podchodzą pod Urgę, zajętą przez Chińczyków 3 kwietnia 1920 roku Ungern rozkazał rozpocząć atak na bronione przez wielokrotnie przewyższający liczebnością wojska Barona chiński garnizon mongolskie miasto Urga. Dzięki szybkiej i zdecydowanej operacji, w której wziął też osobiście udział Ungern, grupie jego ludzi udało się uwolnić Bogdę Chana, żywego Buddę, którego strzegł liczny i dobrze uzbrojony chiński oddział. Następnie, Azjatycka Dywizja Konna, wraz ze wszystkimi oddziałami mongolskimi które przyłączyły się do Barona, napadła na Urgę. Było to błyskotliwe i nadzwyczaj ważne zwycięstwo. Tradycja i Porządek zostały w Mongolii ustanowione. Bogda Chan mianował Barona absolutnym dyktatorem Mongolii. Baron  Ungern był pierwszym Europejczykiem który otrzymał tytuł „Boga Wojny”, Chana-Czan-Czuna.

Nie tylko, był pierwszym Europejczykiem, który został „Bogiem Wojny”. Nie tylko, był słynny z odwagi i bezwzględności. Nie tylko, zasłynął z mordowania bolszewików i żydów odpowiedzialnych za rewolucję. Dzięki niemu, ulice Urgi pierwszy raz w historii oświetliły lampy elektryczne. Wznowił działalność kopalń i uruchomił fabryki. Bano się go, ale i kochano. W Urgdze, gdzie walczył o niepodległość Mongolii z Chińczykami, również wyróżniał się z tłumu. Wśród chińskich żołnierzy krążyła legenda o żołnierzu na białym koniu, którego nie dosięgają kule. Jeśli do tego dodamy, że lubił przechadzać się po wzgórzach w towarzystwie oswojonych wilków, to mamy już dość wyraźny obraz barona Romana von Ungern – Sternberga.

1 2 4 5

Bolszewicy nie mogli sobie pozwolić na wroga, z tak wielkim autorytetem. 35 Dywizja Armii Czerwonej, otrzymała rozkaz, aby „zaatakować oddział barona Ungerna, rozbić go i zniszczyć”. Po jakimś czasie „białe” oddziały Ungerna dały się zwabić w zasadzkę silnie uzbrojonego wroga, który przewyższał ich liczebnością. Około połowę z 4 tysięcy żołnierzy, baron Ungern zdołał wyciągnąć z rzezi. Bolszewicy oczywiście nie odpuścili, a wódz rewolucji, Lenin podjął decyzję o „wyzwoleniu” ( skąd my to znamy? ) Mongolii. Na Urgę ruszyło 10 tysięcy bolszewików…

Choć wojska Ungerna, jak wcześniej, dzierżyły mocno władzę w Mongolii, sytuacja wokół nich stawała się coraz bardziej złowieszcza. Bolszewicy zwyciężają na wszystkich frontach. Ungern gromadzi oficerów w swojej kwaterze głównej w Urdze i mówi:

– Panowie, złe wiadomości. Ataman Siemionow ustąpił z Czyty. Sowiecki generał Blücher – czerwona teutońska siła – właśnie zajął miasto; jego kwatera znajduje się w Wierchnieudińsku, tuż przy jeziorze Bajkał. Cała Syberia dostała się w ręce bolszewików.

– A Krym?

– Krymu już nie ma. Resztki armii Wrangla zbiegły na pokładach statków naszych zachodnich pseudosojuszników.

Sytuacja była prosta i śmiercionośna jak ostrze miecza. Baron podsumował jednym prostym zdaniem:

– Panowie, pozostała tylko jedna zachowująca zdolność bojową biała ramia: Pierwsza Azjatycka Dywizja Konna.

– Jesteśmy ostatni…

– To katastrofa.

– Nie, Borysie Iwanowiczu, to nie katastrofa – to honor.

Dla Ungerna honorem jest wierność. „Gdy wszyscy zdradzą, my pozostaniemy wierni, Nie zapomnimy, i nie wybaczymy,” – Powiedziała w innym ale podobnym kontekście przenikliwa współczesna poetka Savitri Devi Mukherji.

Zbierają się chmury. W książce Jeana Mabire o baronie Ungernie znajduje się opis ostatniego spotkania Ungerna z Bogda Chanem, zanim Chan Wojny na zawsze opuścił Urgę, by udać się na północ, na Syberię i wydać tam bolszewikom swój ostatni bój.

„Bogda Chan, Żywy Budda zajął swoje miejsce… Jego twarz ukryta za ciemnymi okularami była jak wcześniej nieprzenikniona, ale straszliwe zmęczenie dawało się poznać w całym jego wyglądzie; starzec z trudem powstrzymywał nerwowe drżenie.

Ogromny tron z wielkim, złoconym zagłówkiem, zawalony żółtymi jedwabnymi poduszkami. Ungern się ukłonił. Rozejrzał się. Baron nie zamierzał przedłużać sprawy i ograniczył się do poinformowania o podjętej decyzji:

– Za kilka dni wyjeżdżam z Mongolii. Udaję się na Zabajkale, by walczyć z naszymi wspólnymi wrogami  – z czerwonymi. Wasz kraj jest już wolny i jego synowie, rozsiani po całym świecie, powinni powrócić do ojczyzny. Wkrótce imperium Dżyngis-chana się odrodzi. Powinniście obronić wywalczoną wolność. 

W duszy jego rozmówcy szalała jednak burza: bez pomocy Ungerna był nikim – po prostu ślepym starcem, niezdolnym przepędzić z kraju młodych rewolucjonistów – Suche-Batora i Czojbolsana. Bogda Chan poprosił Ungerna, by przeszedł z nim do jego gabinetu, by mogli porozmawiać sam na sam.

bogda-chanBogda Chan podszedł do sejfu, wyraźnie odróżniającego się na tle wschodniego wystroju pokoju. Długo mocował się z zamkiem. W końcu ciężkie drzwi powoli się otworzyły… Bogda Chan zdjął z metalowej półki szkatułkę z kości słoniowej. W środku był rubinowy pierścień ze znakiem słońca Hackenkreuz, symbolem starożytnych aryjskich zdobywców.

– Dżyngis-chan nigdy nie zdejmował go z prawej ręki.

Roman Fiodorowicz von Ungern-Sternberg patrzył oszołomiony na skarb. Jak we śnie wyciągnął rękę w stronę Bogdy Chana. Starzec drżał, z trudem udało mu się naciągnąć na palec Barona pierścień wielkiego zdobywcy. Żywy Budda pobłogosławił Ungerna: położywszy mu ręce na głowie, powiedział:

Nie umrzesz: odrodzisz się w najdoskonalszej formie bycia. Zapamiętaj to, żywy bogu wojny, chanie obiecanej ci Mongolii.

Ungernowi wydawało się, że pierścień pali mu rękę.

Książę Mongolii i wierny namiestnik Bogdy Chana wychodził z pałacu Nogon Orga. Lamowie rozstępowali się przed nim, i, głośno pobrzękując ostrogami, Ungern szybko przemierzał korytarze. Nie obejrzawszy się ani razu, wyszedł z pałacu i bezsilnie rzucił się na tylne siedzenie samochodu.

– Do sztabu, powiedział Makajewowi.

Baron czuł, że krąg się zamyka.

Oddział Ungerna znowu wkracza na rosyjską ziemię. Teraz to już jednak nie wojna, lecz działania partyzanckie. Tym niemniej, Ungern stale wprawia czerwonych w poważne zaniepokojenie. Pojawia się to tu, to tam, niespodziewanie, błyskawicznie, raptownie, zostawiając za sobą zniszczenie, zagładę i śmierć. Dla niego – Boga Wojny – to naturalne. Do walki z nim wysłane zostają najlepsze oddziały Armii Czerwonej na Syberii, za całą operację osobiście odpowiada Blücher.

Ale to już agonia. W świecie materialnym wszystko rakowacieje. Poza tym, Ungern zanurza się w inną rzeczywistość, widzi obrazy tryumfu i zwycięstwa, spełnienia najskrytszych marzeń. Niedostrzegalnie wkracza w odmienny, subtelny wymiar, który mieszać się zaczyna ze zwyczajną rzeczywistością. Jego podwładni coraz wyraźniej zaczynają rozumieć, że ich dowódca oszalał.

Ungern wstał, przyniósł mapy, rozwinął je. Położywszy jedną na trawie, bambusową laską nakreślił trasę wyobrażonej marszruty, i powiedział zwracając się do swojego wiernego pomocnika, generała Rezuchina:

– Użyjcie wyobraźni, Borysie Iwanowiczu. Przemieszczamy się w górę Selengi. Tym gorzej dla Urgi. Trzeba wybierać. W zachodniej Mongolii ukrywają się resztki białych armii. Nie wszyscy kozacy i atamanowie poginęli. Razem idziemy dalej na zachód. Teraz jesteśmy na Ałtaju. Góry, pieczary, jaskinie, pasterze wciąż jeszcze wierzący we wcielonego boga wojny. Bez trudu przekroczymy zachodnią granicę Turkiestanu.

– W Syn-Tzanie aresztują cię Chińczycy.

– Szybko się z nimi uporamy i pójdziemy dalej. Na południe. Musimy przejść przez całe Chiny. Przeraża cię taka perspektywa, Borysie Iwanowiczu? Ale ten kraj się rozpada, rewolucja jest tam w swoim apogeum. Jedynymi, na których możemy się natknąć to tchórzliwi dezerterzy i maruderzy. Zaledwie jakieś tysiąc kilometrów i – jesteśmy w niezdobytej twierdzy. I możemy zacząć wszystko od początku. Absolutnie wszystko.

– Tybet?

– Tak. Dach Świata. W Lhasie jest Dalajlama, najwyższy buddyjski kapłan. W porównaniu z nim Bogda Chan zajmuje trzeci stopień w hierarchii. Pomyliłem się już na początku: centrum Azji nie znajduje się bynajmniej w Mongolii. Ona jest tylko najbardziej zewnętrznym kręgiem – Tarczą. Musimy iść do Tybetu…

Nieustannie uderzał bambusową laską tam, gdzie były najwyższe szczyty Himalajów.

– Tam, na szczytach znajdziemy ludzi, którzy jeszcze nie zapomnieli swoich aryjskich przodków. Tam, na przyprawiającej o zawrót głowy granicy Indii i Chin, odrodzi się moje imperium. Będziemy mówić sanskrytem i żyć wedle zasad „Rig-Wedy”. Przywrócimy prawa, o których zapomniano w Europie. I na nowo zajaśnieje światło Północy. Wieczne prawo, nurzając się w wodach Gangesu i Morza Śródziemnego, zatryumfuje.

Baron podniósł się. Jego oczy błyszczały. Zachrypnięty głos rwał się. Zapadłe z wycieńczenia policzki pokrywała jasna szczecina. Odrzucił włosy z czoła, odsłaniając czoło wielkich rozmiarów. Samotny i wątły dowódca pochłoniętego przez mroki wieków narodu. Kontynuował:

– Zakon mój powstanie na wierzchołkach gór. Pomiędzy Nepalem a Tybetem otworzę szkołę, w której będę uczył o sile, która potrzebna jest bardziej, niż mądrość.

Z gorączkowo błyszczącymi oczyma wykrzyknął:

– Wszystko gotowe! Czekają na mnie w Lhasie! Odkryję sekret run przyniesionych z północy i ukrytych w tajemnych miejscach świątyń. Mój zakon mnichów-wojowników przekształci się w  armię, jakiej świat jeszcze nie widział. I Azja, i Europa, i Ameryka będą przy niej niczym…

– Nie, Romanie Fiodorowiczu, nie.

Baron wzdrygnął się i spojrzał na niego. Wydawać by się mogło, że owo „nie” niespodziewanie zburzyło jego marzenie: zupełnie jak niespodziewanie spadająca lawina zmiata ukrytą nad  krawędzią skały buddyjską świątynię,  i spada ona w przepaść wraz z młynkami do modlitwy i bonzami w szafranowych odzieniach.

– Nie potrafię zrozumieć twoich planów. – wyjaśnił Rezuchin. – Znam tylko jedną armię – carską. I tylko jedną religię – chrześcijaństwo. Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że nigdy nie dojdziemy do Lhasy. Popatrz na mapę. Nie uda nam się przejść chińskiego Turkiestanu. Tymczasem Mandżuria jest o dwa kroki od nas. Wystarczy tylko chcieć i pójść na wschód.

– Nigdy! – wykrzyknął baron, – tylko Tybet…

Ungern został niemal sam. Towarzyszył mu tylko maleńki krąg tych, którzy nie zginęli i pozostali mu wierni. Dla kogo, tak jak dla niego, wierność jest honorem. Ungern jedzie ku wzgórzom Ałtaju na ulubionej kobyle Maszy i zatapia się w wizjach…

Nad klasztorem-twierdzą powiewa zloty sztandar z podkową i słonecznym znakiem Dżyngis-Chana. Fale Morza Bałtyckiego rozbijają się o masyw Tybetu. Wspinaczka, wieczna wspinaczka na Dach Świata, gdzie rządzą światło i siła. Wspinaczka…”  

Siwy koń potknął się o kamień. I marzenie prysło, pochłonięte przez pył unoszący się ze spieczonej ziemi.

Marzenia Boga Wojny… Przeczucie tego, co zdarzyć się musi – nie teraz, ale w innym obrocie koła Wiecznego Powrotu… Ten, kto żył naprawdę, nigdy nie doświadcza śmierci…

Rok 1921. Koniec. Zdrada. Ungern zostaje schwytany przez Czerwonych. Generał Blücher rozkazał w przypadku aresztowania Ungerna obchodzić się z nim „jak z sowieckim oficerem”. Czerwonogwardziści odwieźli go do kwatery dowództwa kompanii przy rewolucyjnej radzie wojennej Jeniseju.

Blücher szybko spotyka się z nim, proponując przejście na stronę bolszewików. Obydwaj rozmawiają po niemiecku. Blücher mówi o eurazjatach, o narodowym bolszewizmie, o odrębnym nacjonalistycznym nurcie w kierownictwie sowieckim, które choć na zewnątrz kryje się pod „frazeologią marksistowską”, w rzeczywistości jednak dąży do utworzenia ogromnego kontynentalnego tradycjonalistycznego państwa, nie tylko w granicach Mongolii, ale w całej Eurazji… Blücher obiecuje baronowi pełną amnestię i wysokie stanowisko. Wówczas już, w tajnej podjednostce OGPU na czele której stał martynista Gleb Boki, trwały prace nad przygotowaniem ekspedycji do Tybetu oraz duchowego przeobrażenia bolszewizmu w jakiegoś rodzaju nowy, spirytualny byt…

1 2 3 4

Baron Ungern odpowiada odmownie na wszystkie propozycje. Przynajmniej tak mówi oficjalna historia. W Nowonikołajewsku urządzono pokazowy proces barona Ungerna – Sternberga. Po wydaniu wyroku, za próbę obalenia rewolucyjnej władzy bolszewików 15 września 1921 roku, baron został rozstrzelany. Umarł Bóg Wojny… Ale czy bogowie w ogóle umierają? – zapytacie z niedowierzaniem, i będziecie mieć całkowitą rację. Oni mogą odejść, ale umrzeć nie mogą.

 Do dziś w religijnych kręgach mongolskich i buriackich krąży następujące podanie:

„Z północy nadszedł biały wojownik i poderwał Mongołów, wzywając ich by zerwali niewolnicze łańcuchy, skuwające ich swobodną ziemię. W tego białego wojownika wcielił się Dżyngis-chan, i przepowiedział on nadejście jeszcze większego od siebie…”

Chodzi o Dziesiątego Awatara, Mściciela, Tryumfatora, Groźnego Sędziego. Różne tradycje nazywają go różnymi imionami. Nie zmienia to jednak istoty rzeczy. Klęska „naszych” to tylko eschatologiczna iluzja. Poddawanie się jej jest niemoralne. Naszym zadaniem jest wytrwać do końca. Nieważne że przegramy wszyscy do ostatniego i stracimy wszystko co jeszcze można stracić… Naszym honorem jest Wierność.

3Rzucić wyzwanie przeznaczeniu ciemnych wieków – w samym tym geście zawiera się już najwyższa nagroda. A nieco później nadciągną też i mściciele…Ostatni Batalion…Okrutne Łowy Jednego…Siła „naszych”. Ze złotym sztandarem, na którym lśni czarna runa UR – znak Kosmicznej Północy – osobisty sztandar Boga Wojny, barona Romana Fiodorowicza Ungern – Sternberga. Zwiastuna Awatara.

Postscriptum

Piotr Wrangler, generał porucznik armii Imperium Rosyjskiego, tak opisuje barona Ungera – Sternberga:

„Średniego wzrostu blondyn, chudy i pozornie wątły, ale żelaznego zdrowia i energii, Ungern żyje wojną. Nie jest to oficer w powszechnie przyjętym znaczeniu tego słowa, jak że nie tylko nie zna najbardziej elementarnych przepisów i podstawowych zasad służby, ale nieustannie popełnia wykroczenia zarówno przeciwko dyscyplinie zewnętrznej, jak i wychowaniu wojskowemu – jest to typ partyzanta amatora, łowcy tropiciela śladów z powieści Mayne – Reida. Obszarpany i brudny, śpi zawsze na podłodze, wśród Kozaków z sotni, jada ze wspólnego kotła i mimo, że wychowany w dostatku i komforcie, robi wrażenie człowieka, któremu zupełnie na nich nie zależy. Na próżno próbowałem przekonać go o konieczności zadbania przynajmniej o wygląd zewnętrzny”.

Inny ważny oficer armii Carskiej Władimir Aleksandrowicz Kislicyn, takimi słowami wspomina Ungera – Sternberga:

Często się zdarzało, że siedział ze mną do czasu, aż przyszła moja żona lub inna dama. Po ich przybyciu starał się jak najszybciej pożegnać i wyjść; nie znosił towarzystwa kobiet”.

Natomiast Antoni Ferdynand Ossendowski w książce pt. „Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów”, przytacza słowa Ungera – Sternberga na temat rewolucji komunistycznej:

„Miałem zamiar założyć w Rosji zakon wojskowy buddystów. Po co? – Dla obrony moralnej ewolucji ludzkości od zgubnych wpływów rewolucji, gdyż jestem tego zdania, że postęp ewolucyjny prowadzi do ideału, tj. bóstwa, rewolucja zaś po gwałtownym skoku naprzód wstrzymuje rozwój i prowadzi wstecz do zezwierzęcenia”.

 

 

 

 

Ludzie ze skał

Jeden z najwybitniejszych strategów i dowódców w historii Aleksander Macedoński zwany wielkim, podbił niemal cały antyczny świat i jego niezwyciężone armie wkroczyły nawet na subkontynent Indyjski i przypuszczam, że Aleksander oraz wierni mu generałowie planowali dalsze kampanie wojenne, z zamiarem uderzenia na same Chiny. Niestety nagła śmierć Aleksandra wielkiego w bardzo młodym wieku 32 lat, przerwała triumf Macedończyków i jego imperium ulega fragmentacji, zaś władzę nad poszczególnymi prowincjami przejmują generałowie Aleksandra i dochodzi wówczas do wojen diadochów ( następców ) o kontrolę nad ziemiami zdobytymi przez Aleksandra.

Warto więc nadmienić, że Aleksander wielki w roku 323 p.n.e., zarządzanie Egiptem powierzył generałowi Ptolemeuszowi i śmierć słynnej królowej Kleopatry 300 lat później, kończy panowanie królewskiej dynastii Ptolemeuszy w Egipcie.

Ojciec Aleksandra, Filip II podporządkował sobie większość Grecji i Aleksander odziedziczył po ojcu bardzo silne państwo oraz dobrze zorganizowaną i doświadczoną armię, ale zanim Aleksander Wielki zdobył świat i stworzył największe imperium w dziejach człowieka, to najpierw musiał spacyfikować Greckie polis, które na wieść o śmierci Filipa II zbuntowały się przeciwko Macedończykom. Aleksander z łatwością pokonał wszystkie miasta, ale zostawił w spokoju relatywnie małą Spartę, która pozostała przez cały okres panowania Aleksandra, niepodległym miastem – państwem. Czym była podyktowana wspaniałomyślność Aleksandra wielkiego wobec mikroskopijnej Sparty ?

Nie ulega wątpliwości, że Aleksander darzył Spartan wielką sympatią ze względu na ich waleczność pod Termopilami oraz w wielu innych słynnych bitwach, podczas których Spartanie zawsze wykazywali się ogromnym heroizmem. Ponadto, Spartanie byli najmniej zniszczeni demokracją Ateńską i żyli według stricte wojskowego reżimu, co z pewnością Aleksander jeszcze bardziej cenił. Wprawdzie złoty okres Sparty za czasów panowania Aleksandra już dawno minął niemniej jednak, formacje zbrojne Sparty były nadal bardzo skuteczną siłą militarną i mając na uwadze samobójczą obronę pod Termopilami, Aleksander dobrze wiedział że Spartanie nigdy się nie poddadzą i będą bronić miasta do ostatniej kropli krwi. Zdobycie Sparty wiązało się zatem ze zgładzeniem na zawsze wojowników Spartańskich i Aleksander oszczędzając Spartę, pragnął zachować ich waleczne geny dla przyszłych pokoleń.

Mieszkańcy całej antycznej Grecji i reszty ówczesnego świata, wznosili wokół swoich miast wysokie mury i baszty w obronie przed najeźdźcami, lecz Sparta żadnych obwałowań nie posiadała, bo jak mawiał twórca wojskowego ustroju Sparty, Likurg: „Murem Sparty są jej mężczyźni”.

acdef

bSłynna falanga Spartańska przetrwała tysiąclecia w bardzo zbliżonej formie. Macedończycy udoskonalają falangę do tego stopnia, że na polach bitew antycznego świata armie Aleksandra Wielkiego były niezwyciężone. Szwajcarzy obierają podobny styl walki i żaden średniowieczny najeźdźca nie potrafił zdobyć Szwajcarii. Długie na 5 – 6 metrów włócznie, zostały zaadaptowane także przez Szkotów, a następnie weszły w skład każdej Europejskiej armii i Hiszpańscy pikinierzy w Niderlandach oraz na półwyspie Apenińskim, odnosili niebywałe sukcesy, ale kres tej pięknej broni położył czarny proch i ostatnim wspomnieniem piki, jest współczesny bagnet na końcu karabinu.

Można by odnieść wrażenie, że genotyp Spartański na zawsze zaginął i już nigdy na ziemi nie pojawią się podobni żołnierze i faktycznie Grecja zostaje najpierw zdobyta przez imperium Rzymskie, zaś kilkaset lat później Grecja przechodzi pod kontrolę imperium Osmańskiego.

Ale pamiętajmy, że arystokracja Rzymska zatrudniała w nauce swoich dzieci przeważnie Greckich nauczycieli, zaś Anatolia ( współczesna Turcja ) była przez tysiąclecia pod Grecką kontrolą w związku z czym, mieszanie krwi Greckiej w Rzymie oraz Greckiej w Anatolii, wydało najpierw na świat świetnych żołnierzy Rzymskich, natomiast około 15 wieku Osmańskich.

Nowa era i nowe kłopoty

Bardzo podobny scenariusz rozgrywa się znowu w Europie, ale kilka tysięcy lat później, podczas II wojny światowej i tym razem mała Szwajcaria, zostaje nietknięta przez potężną III rzeszę Niemiecką, choć armie Hitlera mogły by zająć ten mały kraj w kilka dni i nawet rzekome ogromne zasoby złota, srebra oraz pieniędzy w skarbcach banków Szwajcarskich nie sprowokowały Hitlera do ataku.

Szwajcarzy z pewnością stawiali by twardy opór najeźdźcy i pokazali do czego są zdolni w średniowieczu, gdy słynni Szwajcarscy pikinierzy i piechota nie mieli sobie równych w całej Europie. Pikinierzy okryli się tak wielką sławą na polach bitew, że prawie każdy dwór królewski średniowiecznej Europy zatrudniał ich jako najemników lub do obrony dworu i oczywiście do dnia dzisiejszego, żołnierze gwardii Szwajcarskiej bronią papieży i Watykanu.

swiss_vatican_guards_1225630Na marginesie dodam, że największą odwagą gwardia Szwajcarska wykazała się 6 maja 1527 roku, podczas inwazji wojsk niemiecko – francuskich Karola V na Rzym, gdy blisko 500 gwardzistów poświęciło swoje życie w obronie Watykanu i dzięki ich ofierze krwi papież Klemens VII zdołał uciec. Od tamtego pamiętnego dnia, co rocznie 6 maja zaprzysięgani są nowi członkowie gwardii papieskiej.

W 20 wieku, dni świetności Szwajcarskiej piechoty już dawno minęły i Szwajcarzy słyną odtąd na cały świat z produkcji doskonałych zegarków oraz serów i rzecz jasna są świetnymi bankierami, natomiast siły zbrojne Szwajcarii przestały praktycznie istnieć i jedynym utrudnieniem w zdobyciu tego kraju mogły by się okazać wysokie Alpy.

Lecz dla zaprawionego w boju na stepach Rosji i pod Stalingradem, na Saharze lub w górach Kaukazu Wermachtu, zdobycie Szwajcarii przebiegło by w tempie ekspresowym, przy minimalnych stratach własnych, natomiast rzekome bunkry oraz fortyfikacje w Alpach, Niemcy mogli by po prostu ominąć, tak jak zrobili to z potężną linią Maginota w trakcie kampanii Francuskiej.

Z wojskowego punktu widzenia Szwajcaria nie przedstawiała żadnej wartości strategicznej, ale to samo tyczy Holandii lub Danii a jednak Niemcy te państwa zajęli i wszystkie ościenne z wyjątkiem Szwajcarii.

III Rzesza Niemiecka była prekursorem współczesnej Unii Europejskiej i Hitler pragnął zjednoczyć ościenne narody  Germańskie, które przybrały nazwy Danii, Holandii, Belgii i Francji, lecz dyplomatyczne zabiegi spotkały się z odmową w związku z czym, Hitler był zmuszony uderzyć na te państwa, natomiast najbardziej bliska Niemcom, Austria weszła w sojusz z Hitlerem. Hitler dawał wiele razy do zrozumienia Brytyjczykom, że nie dąży do fizycznej zagłady narodów zachodniej Europy, lecz chce Europę zjednoczyć i pierwszym pokojowym gestem Hitlera skierowanym do Brytyjczyków, była decyzja Hitlera o wstrzymaniu ataku na okrążone i bezbronne wojska angielsko – francuskie pod Dunkierką.

Innym ważnym epizodem i próbą porozumienia się Niemców z Brytyjczykami, był lot Rudolfa Hessa w 1941 roku do Wielkiej Brytanii, aczkolwiek źródła oficjalne mówią, że Hess poleciał bez wiedzy Hitlera w co bardzo wątpię, bowiem Hess był trzecim najważniejszym człowiekiem w rządzie III Rzeszy i ludzie takiej rangi nie schodzą z oczu służb specjalnych.

Z Rudolfem Hessem wiąże się bardzo ciekawy splot okoliczności, bo urodził się w 1894 roku w Aleksandrii i kontekst mistyczny oraz historyczny związany z archeologią Egipską i Aleksandrem wielkim z pewnością odgrywał tutaj istotną rolę, a jak wiemy Brytyjczycy prowadzili szeroko zakrojone badania archeologiczne w Egipcie i być może oprócz próby zawarcia pokoju z rządem Brytyjskim, Hess chciał im przekazać jakąś ważną informację ezoteryczną ?

Przez cały okres II wojny Niemcy rożnymi kanałami próbowali zatem nawiązać pokojowy dialog z kluczowym narodem Brytyjskim i Niemcy bardzo dobrze traktowali zachodnich w tym naszych jeńców wojennych, aczkolwiek na froncie wschodnim kolosalne odległości i związane z tym kłopoty logistyczne, uniemożliwiły Niemcom ludzkie traktowanie jeńców Rosyjskich. Musimy też pamiętać, że narodowi Francuskiemu pod okupacją Niemiecką powodziło się znacznie lepiej niż przed wojną, natomiast Białorusini, Ukraińcy i obywatele państw nad Bałtyckich witali żołnierzy Wermachtu – wyzwolicieli od komunizmu z kwiatami.

Adolf Hitler wybiegał myślami daleko w przyszłość i brał pod uwagę klęskę III Rzeszy i wiedział, że następna porażka militarna wiąże się z wymazaniem Niemców z powierzchni ziemi i tym razem nie będą to przelewki, bowiem Niemcy narazili się Żydom w podwójnym wymiarze. Niemcy uderzyli w żydowską lichwę i zaledwie w kilka lat po usunięciu z kraju pieniądza bez pokrycia, likwidacji giełdy i spekulacji finansowych osiągnęli kolosalny sukces ekonomiczny i socjalny, ponadto armie Niemieckie były o krok od zniszczenia żydowskiego komunizmu w Rosji.

Hitler miał do wykonania prawie tą samą świętą misję, jaką z sukcesem spełnił Aleksander kilka tysięcy lat wcześniej. Wtedy armie Aleksandra Macedończyka przynoszą światu wschodniemu Hellenistyczne piękno i oświecenie w formie greckiej sztuki i edukacji i w najdalszych zakątkach ówczesnego świata, powstają miasta noszące jego imię, w których kwitnie najwyższa myśl naukowa, literacka i sławna biblioteka Aleksandryjska była tego wybitnym przykładem. Aleksander podbił, ale też zjednoczył ludzi z najdalszych zakątków ówczesnego świata i każdy zdobyty naród traktował bardzo tolerancyjnie.

Hitler osiągnął by to samo a nawet więcej, lecz bardzo skomplikowane realia polityczne 20 wieku, potwornie utrudniły mu dokończenia dzieła Aleksandra. Mimo wszystko Hitler uwolnił swój naród z niewoli żydowskiego pieniądza, lecz niestety nie zdołał pokonać komunistycznego zamordyzmu. Gdyby jednak Hitler odniósł by ten podwójny sukces, to Niemcy przyniosły by wówczas całemu światu większe oświecenie niż sto Aleksandrów.

Klęska Niemców podczas II wojny światowej była prawie totalna i wpływowi syjoniści w rządzie USA, domagali się wówczas użycia broni nuklearnej przeciwko ocalałym, natomiast inni proponowali sterylizację wszystkich Niemców i ta druga opcja została poniekąd na współczesnych Niemcach zastosowana. Jesteśmy więc świadkami miękkiej anihilacji Niemców, na płaszczyźnie etnicznej w formie napływu do tego kraju milionów uchodźców z trzeciego świata, ponadto za sprawą rzekomych „praw człowieka”, tj. aborcji oraz feminizmu, Niemcy popełniają zbiorowe samobójstwo. Obawiam się, że naród Niemiecki drugi raz z kolan już się nie podniesie i ktoś inny będzie musiał podjąć nową próbę wyzwolenia i zjednoczenia białych ludzi, aczkolwiek prawie cała Europa zachodnia umiera i jedynie neutralna Szwajcaria prowadzi stosunkowo suwerenną politykę.

Współczesna Szwajcaria na mapie Europy zachodniej wygląda zatem dość dobrze, choć problemy z uchodźcami ten kraj także dotykają, ale nie w tak katastrofalnym stopniu jak sąsiada z północy, a zapewnili sobie Szwajcarzy relatywne bezpieczeństwo, najpierw odwagą i siłą mięśni średniowiecznych wojowników, natomiast w 19 – 20 wieku, siła mózgów jest ich doskonałą bronią i Szwajcarska tajemnica bankowa gwarantuje im nietykalność.

Mądra i dalekowzroczna decyzja Hitlera o pozostawieniu Szwajcarii neutralnej, pozwoliła Germanom zachować względną czystość etniczną do dnia dzisiejszego, ponadto Szwajcaria była dla Hitlera, tym czym Sparta była dla Aleksandra. Hitler był mistykiem, ale przede wszystkim żołnierzem i zasłużonym weteranem I wojny światowej i z pewnością bardzo cenił odważnych żołnierzy, a relatywnie niedawno w średniowieczu, garstka zjednoczonych Szwajcarskich górali i szlachty, pokonała w kilkunastu krwawych bitwach potęgę Burgundii oraz Austrii i zdobyła niepodległość.

Pod znakiem krzyża

Zjednoczona i neutralna Szwajcaria w 20 wieku, była najmniej zniszczona komunizmem, nie uczestniczyła w podbojach kolonialnych, ponadto wiatry rewolucji ją omijały i Germańska krew w żyłach tego narodu do czasów dzisiejszych jest najczystsza. Można więc odnieść wrażenie, że Szwajcaria tamtego okresu była ideałem dla Hitlera, ponieważ uzyskała wszystko co Hitler pragnął osiągnąć w makro skali i głównie z tego powodu Hitler nie odważył się ruszyć Szwajcarów. Każda inwazja militarna niszczy nie tylko infrastrukturę, lecz jeszcze większej zagładzie ulegają wówczas ponadczasowe więzi etniczne, a w żyłach Szwajcarów i Niemców płynie ta sama krew.

Oczywiście Szwajcarzy bronili Watykanu, zaś Hitlerowi wiara katolicka była bardzo bliska sercu i podpisał z Watykanem układ polityczny w formie konkordatu i z pewnością konkordat stypulował Niemcom powściągliwość militarną wobec Szwajcarii, bowiem atak militarny na ojczyznę obrońców świętego miasta, był by atakiem na samego Boga. O bliskości Niemców do wiary chrześcijańskiej podczas II wojny światowej, świadczą klamry do pasów żołnierzy Wehrmachtu z napisem „Got mit uns”, ( Bóg z nami ).

Szwajcarzy świecili zatem przykładem politycznym i wojskowym w kontekście walki o wolność i niepodległość oraz byli znakomitymi obrońcami wiary chrześcijańskiej i namiestnika Boga na ziemi papieża, lecz proszę nie zapomnieć o mistycyzmie Hitlera, który wywierał na jego decyzje większy wpływ, niż pragmatyzm polityczno – militarny i kto wie, czy przyjazny stosunek Hitlera do Szwajcarów, nie był podyktowany starymi i pięknymi legendami Europejskimi odnośnie ludzi z gór

giewontHitler nie ruszył Szwajcarów, ludzi gór, bo sam z podnóża Alp pochodził i wierzył, że po jego klęsce śpiący w skałach rycerze znowu się przebudzą, lecz podobną legendę hołduje prawie każdy naród Europejski, a w Polsce istnieje piękny mit o śpiącym rycerzu w górze Giewont i być może nie Szwajcaria, lecz Polska wyda na świat nowych i doskonałych świętych wojowników ?

odznaka-4-pulku-strzelcow-podhalanskichMamy do tego wszelkie predyspozycje, ponieważ jesteśmy chrześcijanami z krwi i kości i bardzo czystym etnicznie białym narodem i musimy pamiętać, że na długo przed II wojną światową, znakiem podhalańskich żołnierzy z wysokich Tatr była święta Swastyka. Pokazaliśmy relatywnie niedawno światu, że jesteśmy wspaniałymi żołnierzami i obrońcami piękna, gdy pod znakiem krzyża pierwsi toczyliśmy zdeterminowaną walkę przeciwko komunizmowi w latach 20 – tych ubiegłego wieku pod przywództwem Piłsudskiego i Polscy żołnierze, byli wtedy o krok od  pokonania żydowskiego komunistycznego raka w zalążku.

Niestety Polska co dopiero zdobyła niepodległość i byliśmy po I wojnie bardzo słabi oraz całkowicie zrujnowani i nasze prośby o pomoc militarną spotkały się na zachodzie z obojętnością, co wskazuje że komuniści infiltrowali najwyższe struktury rządów zachodnich, natomiast Niemcy leżą na łopatkach i przechodzą rewolucję komunistyczną. Nową próbę zniszczenia komunizmu podjął Hitler, ale cały świat go wówczas zdradził, lecz potencjalny sojusz militarny Niemiec i Polski w formie doskonałych wojsk pancernych i lotnictwa Niemieckiego z naszą świetną piechotą i kawalerią, zmiótł by komunizm w Rosji w miesiąc i nie było by II wojny światowej.

Józef Piłsudski miał absolutną rację wypowiadając słowa pogardy pod adresem cywilnych rządów przedwojennej Polski: „Rzeczpospolita to wielki burdel, konstytucja to prostytutka, a posłowie to kurwy”, ponieważ w 1939 roku, naród Polski został zdradzony przez własne władze, które  opowiadając się po stronie zachodu, przeciwko Niemcom zrobiły największą graal_5przysługę komunizmowi. Odbiegam trochę od tematu i na koniec w kontekście swastyki przypomnę, że III Rzesza prowadziła badania w samym źródle swastyki, w sklepieniu niebios i w najwyższych górach świata w Himalajach.

 

Ukaz w sprawie jakości

Ukaz carski dan w Sankt Petersburgu w 1723 r.

Właściciela Tulskiej Fabryki Broni, Kornila Bieloglazowa, bić batem i zesłać na roboty do Monastyru, ponieważ podlec ośmielił się dostarczyć Wojsku Ruskiemu muszkiety kiepskiej jakości.
Starszego Nadzorcę Wojskowego, Fuksa bić batem i zesłać do Azowa, za stawianie pieczęci na złą broń. Nakazuję Kancelarii Zbrojeniowej w Sankt Petersburgu delegować przedstawiciela do Tuły, by dzień i noc pilnował jakości broni.
Niech Nadzorcy Wojskowi i ich pomocnicy pilnie baczą, jak kontrola pieczęcie stawia.
Jeśli będą mieli wątpliwości, sami niech sprawdzają przez podgląd i strzelanie z dwu muszkietów co miesiąc. Strzelać mają dopóki się nie zepsują.
Jeżeli pomimo tego Wojsko dostanie złą broń, psującą się podczas bitwy nie oszczędzając bić batem:
– właściciela fabryki po 25 batów i karę pieniężną po jednym czerwieńcu od każdej sztuki
– starszego kontrolera wojskowego bić do nieprzytomności
– starszego nadzorcę przenieść do podoficerów
– nadzorcę uczynić pisarzem, a jego pomocnika pozbawić niedzielnej porcji wódki przez okres jednego roku!!!

Nowemu właścicielowi Fabryki Broni, Demidowowi nakazuję urządzić nadzorcom i ich pomocnikom pomieszczenia nie gorsze, niż jemu samemu. Jeżeli będą gorsze, niech się Demidow nie obraża – każę obciąć mu głowę.

Piotr I
Car Wszech Rosji!

„Podwładny winien jest przybrać wygląd lichy i durnowaty, aby swym pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego”.

Uchwała Cara Rosji Piotra I z dnia. 7 maja 1708 r.

 

 

 

 

 

Nietykalna Rezerwa Federalna

W epilogu ostatniego felietonu, poruszyłem kwestie finansowe i dość ogólnikowo wyjaśniłem, że pomyślność i dynamika rasy ludzkiej zależy od uczciwego obrotu pieniędzmi, a pieniądz był, jest i nadal będzie nieodzownym komponentem każdego systemu gospodarczo – politycznego. Ameryka z racji potęgi militarnej oraz gospodarczej, czasem mimowolnie a niekiedy siłą narzuca całemu światu standardy finansowe i obyczajowe, które obecnie zeszły na psy i perspektywa podboju kosmosu przed nami się zamyka, bo chciwość, pazerność i pospolita głupota odbiera ludziom rozumy i zamiast patrzeć z ciekawością dziecka w gwiazdy, człowiek pragnie posiadać więcej banknotów i nic więcej w zasadzie go nie interesuje.

Aczkolwiek inwencję techniczną człowieka nigdy nie można spisać na straty i nawet moralnie zniszczony, potrafi opracować nowy i rewolucyjny środek transportu kosmicznego, ale innym planetom przyniesie wówczas śmierć i zniszczenie.

Pieniądz potrafi wspaniale stymulować ludzką pomysłowość i zmysł odkrywczy, niemniej jednak prawdziwy postęp technologiczny oraz socjalny następuje dopiero wtedy, gdy pieniądz egzystuje w żelaznych ramach uczciwości i dyscypliny fiskalnej i na współczesnej Ameryce, spoczywa obowiązek uzdrowienia światowego systemu finansowego, który jest całkowicie zepsuty i wymaga natychmiastowej reanimacji. Jeżeli Ameryka i nowy prezydent poważnie do tego problemu podejdą, to uzdrowiony człowiek najpierw posprząta ziemię, a następnie poleci do gwiazd i przyniesie ze sobą piękno.

System będzie się jednak twardo bronić i już pokazał do czego jest zdolny podczas II wojny, gdy rękoma gojów Rosyjskich i Amerykańskich zgładził Niemców i Hitlera. Nasz naród w 1939 roku, również stanął po złej stronie i przelewał krew za Żydów oraz za mamonę i przez następne 50 lat gnił w komunistycznym fermencie, notabene również w żydowskim systemie.

Trump znajduje się zatem pomiędzy młotem a kowadłem, bo demokracji nie może zawiesić i nie jest w stanie uderzyć bezpośrednio w Wall Street, a jeżeli dał by do zrozumienia nawet subtelnie, że nosi się z zamiarem oczyszczenia systemu finansowego, to czeka go los Hitlera i swojego rodaka Kennedy’ego. Kennedy został zamordowany, ponieważ podpisał decyzję o drukowaniu dolarów wymienialnych na srebro, które wyeliminowały by z obiegu dolary bez pokrycia tzw. fiducjarne, z żydowskiej Rezerwy Federalnej i doprowadziły by tą pasożytniczą instytucję do ruiny. Spekulacje giełdowe na Wall street, są jedynie symptomem zgniłego systemu finansowego i stanowią czubek góry lodowej, i prawdziwym źródłem finansowego zła jest Amerykańska Rezerwa Federalna.

Stworzenie Rezerwy Federalnej w Stanach zjednoczonych, jest koronnym dziełem światowej lichwy i w każdym państwie na świecie, znajdują się jej oddziały, pod rożnymi mylącymi nazwami i najczęściej mówi się o Banku Centralnym danego państwa, zaś w Polsce mamy do czynienia z pięknie brzmiącym Narodowym Bankiem Polskim, ale zwrot narodowy nie odnosi się do społeczeństwa Polskiego jako właściciela, lecz do narodu wybranego. Natomiast angielskie słowo federal, może sugerować instytucję powiązaną z rządem, lecz Rezerwa Federalna z rządem nic wspólnego nie ma poza nazwą. Emisja pieniędzy zawsze leżała w gestii państwa w związku z tym, rząd Amerykański nie musiał nikomu spłacać procentów od pożyczek, ale w dość tajemniczych okolicznościach w 1913 roku, w USA powstaje Rezerwa Federalna i wszystko zmienia się ku wielkiej szkodzie Ameryki i reszty świata. Koncept Rezerwy Federalnej można określić prostym i zrozumiałym zwrotem a mianowicie, doszło do rabunku stulecia a może millenium i polega na tym, że ta prywatna instytucja, przejęła kontrolę nad każdym dolarem w obiegu i wymusza na rządzie spłatę procentów od zaciągniętych kredytów.

Diaboliczny koncept, który nawet samym twórcom wydawał się niemożliwy do zastosowania został jednak wprowadzony w życie w 1913 roku w Ameryce i zmienił prawowitego właściciela pieniędzy w kredytobiorcę. Od tego mniej więcej momentu skarbce narodowe Ameryki jak i każdego państwa na ziemi, stały się skarbonką bez dna dla wąskiej grupy ludzi.

Banknoty wprawdzie są drukowane w mennicach państwowych, niemniej podlegają pod kontrolę prywatnej Rezerwy Federalnej i wiąże się z tym największa tragedia z jaką człowiek kiedykolwiek się zmierzył, bo jest odpowiedzialna nie tylko za horror I oraz II wojny i wybuch rewolucji komunistycznej w Rosji, lecz skutecznie blokuje prawdziwy rozwój technologiczny i doprowadza do skrajnej biedy miliardy ludzi.

Lichwa czyli uiszczanie procentów od zaciągniętych kredytów, stanowi tradycyjną część systemu finansowego i każdy z nas do tego stanu rzeczy przywykł, i co prawda lichwa dla przeciętnych ludzi stanowi pewien problem, lecz nie wszyscy jesteśmy zmuszeni do życia na kredyt i staramy się unikać zaciągania kredytów jak ognia, bo jednak lichwa jest de facto zwykłym złodziejstwem i wszystkie religie świata lichwę surowo potępiają. Aczkolwiek katolicyzm tą kwestię pomija, niemniej w religii islamskiej pobieranie procentów od pożyczek, nadal jest zabronione i mądrzy muzułmanie stworzyli tzw. bankowość  islamską.

Przeciętny człowiek może zatem egzystować z owoców własnej pracy i jedynie zakup domu wiąże się z zaciągnięciem kredytu, ale rządy polityczne każdego kraju na ziemi, są w o wiele gorszym położeniu, bo żeby finansować budowę infrastruktury lub armii muszą zaciągać kredyty, a jak wiemy budżety na wydatki socjalne i obronne idą w miliardy dolarów rocznie i procenty od takich kolosalnych sum, doprowadzają wiele państw do poważnych kłopotów finansowych a nawet do bankructwa. Monarchie królewskie i późniejsze rządy polityczne, aby ominąć prywatnego pośrednika finansowego i zapobiec ruinie finansowej, już od wczesnego średniowiecza stopniowo przejmują kontrolę nad emisją pieniędzy i dzięki temu,  monarchie rosły w siłę i mogły sobie pozwolić na dość liberalnie i bardzo hojne finansowanie wypraw oraz ekspedycji.

Wraz z upadkiem monarchii rządy demokratyczne inwestowały w infrastrukturę socjalną, w fabryki oraz bardzo prężnie wspomagały finansowo myśl techniczną oraz naukową i wszystko funkcjonowało wspaniale, ponieważ pieniądze po wydrukowaniu szły bezpośrednio do ministerstw finansów, które mogły dysponować wówczas ogromnymi kwotami pieniędzy, bez konieczności uiszczania kolosalnych sum w procentach prywatnym instytucjom finansowym. Ten bardzo rozsądny i pragmatyczny aspekt polityki pieniężnej, przyczynił się do kolosalnego rozkwitu przemysłowego, naukowego oraz socjalnego Europy i Ameryki północnej.

Lichwa w formie Rezerwy Federalnej została stworzona w 1913 roku i szukała nowych rynków zbytu na swoje produkty finansowe i prowokuje wybuch pierwszej wojny światowej. Zubożała oraz wykrwawiona Europa, jest zmuszona wówczas zaciągać kredyty w Stanach zjednoczonych i relatywnie szybko, Amerykański system emisji pieniądza w ramach Rezerwy Federalnej, zostaje zaadoptowany w całej Europie z wyjątkiem Carskiej Rosji, która co prawda wojnę przegrała, lecz emisja pieniądza w Rosji nadal leżała w gestii rządu. W związku z tym, lichwa prowokuje wybuch rewolucji komunistycznej i po trupach milionów ludzi zdobywa wówczas dosłownie cały świat.

Sukces lichwy nie trwał jednak zbyt długo, bo apetyt rośnie wraz z jedzeniem i doprowadza Niemcy do największego kryzysu ekonomicznego w dziejach człowieka. Naród który de facto pierwszą wojnę wygrywał został zdradzony najpierw przez cywilne władze polityczne, natomiast kryzys finansowy ery Weimarskiej, był również dziełem cywili w formie skorumpowanych bankierów. Niemcy przez krótki okres czasu pogrążają się w rewolucji komunistycznej i państwo można by spisać na straty, lecz na szczęście weterani pierwszej wojny w ostatniej chwili przejęli władzę i na scenę polityczną wchodzi Hitler, który oczyszcza Niemcy z Amerykańskiego systemu pieniężnego i naród Niemiecki w kilka lat przechodzi fantastyczną transformację.

Precedens finansowy III Rzeszy i cud ekonomiczno – społeczny tego kraju, polegał zatem na pominięciu żydowskiego pośrednika w transakcjach finansowych i wybuch II wojny światowej, był już wówczas przesądzony, bowiem Niemcy postawili kraj na solidny fundament finansowy, prozaiczną reformą monetarną z naciskiem na uczciwość i ten przykład mógł być zaadoptowany w całej Europie, a nawet w Stanach zjednoczonych wobec tego, żydowszczyzna uruchamia przeciwko Niemcom komunistyczny Związek Radziecki, a następnie potęgę militarną USA i świat obecnie znajduje się znowu w finansowej czarnej dziurze. Aczkolwiek niektóre współczesne państwa arabskie, stosując u siebie islamską bankowość, naraziły się na gniew lichwy i pod pretekstem wprowadzania wolności oraz demokracji, Irak i Libia zostały zmiecione z powierzchni ziemi, natomiast Syria dogorywa.

II wojna była największą szansą człowieka na uwolnienie się za jednym razem z żydowskiej lichwy i żydowskiego komunizmu i jeżeli spojrzymy na tą kwestie z perspektywy biblijnej, to Żydzi osiągnęli status narodu wybranego i stworzyli dla siebie raj na ziemi a reszcie ludzkości piekło.

Wybuch II wojny był co prawda nieunikniony, lecz konflikt mógł by się zakończyć w miesiąc, gdyby Amerykanie wykazali się wówczas rozsądkiem i stanęli po stronie dobra.  Amerykanie w przededniu wybuchu II wojny popełnili kolosalny błąd, ponieważ pozwolili się wmanewrować w żydowskie intrygi i zamiast wesprzeć Hitlera oraz Niemców w walce z lichwą i z komunizmem, oni niestety zniszczyli człowieka i naród który wskazał całemu światu kapitalistycznemu, że oczyszczone z żydowskiej lichwy finanse państwowe prowadzą do pomyślności narodu. Zniszczenie III Rzeszy i zwycięstwo komunizmu było de facto dziełem Ameryki, która finansowała i wspierała militarnie ZSRR i przez następne 70 lat, Europa wschodnia pogrąża się w stagnacji gospodarczej, chaosie i zamordyzmie, co gorsza wkrótce po II wojnie Chiny, przechodzą rewolucję komunistyczną i dochodzi do ludobójstwa na niespotykaną skalę.

Gdyby Ameryka wsparła III Rzeszę, to z pewnością Polska również weszła by w sojusz z Hitlerem i wspólnymi siłami Ameryki, Niemców, Polski, przy wsparciu Wielkiej Brytanii oraz Francji komunizm został by zniszczony dosłownie ekspresowo. Ameryka nie musiała by nawet pomagać III Rzeszy, bo wystarczyła by pozycja neutralna i wówczas Niemcy poradzili by sobie sami z komunizmem, lecz walka na dwa, a później na trzy fronty przeciwko dosłownie całemu światu, była z góry skazana na porażkę i niestety bohaterski i odważny naród Niemiecki został zniszczony, natomiast komunizm i światowa lichwa zatriumfowała.

Moja opinia w kontekście II wojny nie jest osamotniona, bo już wybitny Amerykański generał Patton i weteran II wojny, wkrótce po wkroczeniu armii Amerykańskiej do podbitych Niemiec dał jasno do zrozumienia, że Amerykanie popełnili błąd, ponieważ zniszczyli zdolny, pracowity, uczciwy naród Niemiecki i prawdziwym celem USA powinien być komunistyczny Związek Radziecki zwłaszcza, że Amerykanie posiadali wówczas w Europie zachodniej ogromny potencjał militarny i mieli w arsenale broń nuklearną i za te słowa prawdy Patton w 1945 roku został zamordowany. Komu podpadł Patton tym komentarzem, nie trudno jest się domyślić.

Hitler odciął naród od pasożytniczego systemu i przywrócił państwu monopol na emisję pieniędzy i Kennedy pragnął powtórzyć ten scenariusz w USA i ci ludzie zostali zgładzeni. Ktokolwiek obecnie podniesie na rękę Rezerwę Federalną lub na Bank centralny skończy podobnie. Trump jest świadomy zagrożenia w związku z tym, musi umiejętnie lawirować w ramach skorumpowanego systemu finansowego i na żadne radykalne ruchy polityczne nie może sobie pozwolić. Piramida finansowa runie dopiero, gdy jej fundament w formie przeciętnych ludzi zrozumie, że padli ofiarą kolosalnego oszustwa i wybór Trumpa na prezydenta, świadczy o rozsądku społeczeństwa Amerykańskiego. Żelazo trzeba kuć póki gorące wobec tego, najlepszym sposobem wskazania ludziom drogi z finansowego bagna, będzie przykład uczciwości, skromności oraz przestrzegania prawa przez Trumpa i jego administrację.

Pomyślność całej ludzkości na płaszczyźnie ekonomicznej, gospodarczej i społecznej leży zatem w gestii Stanów zjednoczonych i historia pokazuje, że kto kontroluje największe mocarstwo militarne Amerykę, ten rządzi światem i póki co Żydzi za pomocą lichwy w formie Rezerwy Federalnej w USA i Banków Centralnych w innych państwach, są władcami tego świata.

W związku z tym, że Żydzi finansowo rządzą każdym państwem na świecie, to trzeba pozbyć się pro Rosyjskich sentymentów i prawdziwe zamiary Rosji w kontekście ingerencji w Syrii budzą moje poważne wątpliwości. Pieniądz rządzi światem i we współczesnej Rosji prawdziwym władcą Kremla jest Rosyjski Bank Centralny, który jest de facto Rosyjską wersją Amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Syria funkcjonuje w ramach bankowości islamskiej i już ten aspekt finansów tego kraju, był solą w oku żydowskiej lichwy, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że Syria jest bodajże ostatnim państwem na ziemi, w którym nie ma Banku Centralnego, to wówczas prawdziwe zamiary Rosji stają się bardziej jasne.

Kto miał uszy, oczy i rozum szeroko otwarte mógł się przekonać relatywnie niedawno, po której stronie stoi Rosja, gdy za cichą aprobatą Rosji zachód w 2011 roku atakuje Libię, i państwo pozbawione Banku Centralnego czyli suwerenne finansowo, ponadto funkcjonujące na zasadach bankowości islamskiej zostaje zniszczone.

Międzynarodowa lichwa lub syjonizm jak kto woli, aby skonsolidować władzę i zniszczyć finansowo suwerenne państwa, wykorzystywała dotychczas bardzo skutecznie Amerykańskie mięso armatnie, ale posługiwanie się tym samym graczem przynosiło więcej strat niż korzyści wobec tego, przyszedł czas na relatywnie czystego i nowego Rosyjskiego pionka. Rosja przez ostatnie 25 lat zachowywała się relatywnie cywilizowanie na arenie światowej i unikała potyczek zbrojnych, ale taki był plan i wokół Rosji urosła aura państwa walczącego o pokój, sprawiedliwość i prawa człowieka, zaś Putina prawie wszyscy kochają.

Rosyjskie zaangażowanie militarne w Syrii, nie jest zatem podyktowane altruistycznym pragnieniem oswobodzenia Syrii od zagrożenia terrorystycznego lub ochroną chrześcijan, lecz tym razem za pomocą naiwnych Rosyjskich gojów, międzynarodowa lichwa likwiduje ostatnie zagrożenie.

Szachista W. Putin w przeciwieństwie do szczerego i serdecznego D. Trumpa, jest bardzo trudny do rozszyfrowania, ale Putin siedzi dosłownie po uszy w żydowskim gnieździe „os” i jego pozycja w Rosji jest nie do pozazdroszczenia. Putin jest więc zmuszony iść na układy, nie tylko z samymi żydami w strukturach rządu, ale z ich „piątą kolumną” w formie nowobogackich oligarchów i ze społeczeństwem zatrutym komunizmem, które dopiero uczy się podstaw kapitalizmu i nie ma pojęcia czym jest np. własność prywatna, natomiast uczciwość finansowa jest dla wielu jeszcze Rosjan absurdem.

Uwaga opinii publicznej całego świata, jest przykuta do Ameryki z racji zwycięstwa Trumpa, lecz nie spuszczajmy Rosji z oczu, ponieważ ten kraj i jego przywódcy znajdują się w żelaznym uścisku Żydów i Putin ma bardzo małe pole manewru.

Sytuacja jest obecnie moim zdaniem krytyczna, bowiem żydzi widząc swoją słabnącą pozycję w USA pod rządami Trumpa, mogą wykorzystać potencjał nuklearny Rosji i uderzą Rosyjskim atomem w Stany Zjednoczone ! Tak radykalnego posunięcia nie można wykluczyć, albowiem żydzi są bezwzględni, zwłaszcza gdy tracą monopol finansowy i II wojna jest tego najlepszym przykładem, ale zanim uderzą w Amerykę atomem, to będą rzucać Trumpowi kłody pod nogi i wykorzystają w tym celu, liberalny i lewacki, segment społeczeństwa Amerykańskiego tudzież kobiety oraz homoseksualistów. Przeciętni ludzie są jednak bardzo podatni na propagandę żydowską, a w indoktrynacji żydzi są jeszcze lepsi niż w manipulacjach finansowych i już można zaobserwować pierwsze objawy niezadowolenia mimo, że Trump nie został jeszcze zaprzysiężony na prezydenta.

Proces naprawy Stanów zjednoczonych potrwa długi okres czasu i Trump z pewnością straci wielu sojuszników, ponadto system finansowy zmienił charakter przeciętnych ludzi do tego stopnia, że innej alternatywy po prostu nie widzą i będą bronić zębami i paznokciami żydowską lichwę. Innego wyboru poniekąd nie mamy i jesteśmy zmuszeni do udziału w tej finansowej szaradzie, choć w obliczu potencjalnego upadku więcej zyskamy aniżeli stracimy i przeciętnym ludziom powinno najbardziej zależeć na zmianie. Bogaci również mogą spać spokojnie, bo nikt im fortun nie odbierze i będą zmuszeni jedynie do uczciwego obrotu pieniędzmi.

Co może zrobić Trump żeby zabezpieczyć własne życie i ojczyznę przed żydowską zemstą ? Jak wspomniałem może świecić przykładem osobistej uczciwości i bardzo mądrze oraz pragmatycznie postąpił, powierzając kluczowe funkcje obronne w rządzie oraz w wywiadzie zaufanym i nieprzekupnym wojskowym i generałom.

Z Polskiej perspektywy

Pozytywne zmiany ekonomiczne a zwłaszcza finansowe w USA, odbiją się szerokim echem na całym świecie, ale pod warunkiem, że ludzie uzbroją się w cierpliwość, z czym w demokracjach są ogromne kłopoty i społeczeństwa po krótkim okresie euforii, popadają w rozpacz, bo pragną natychmiastowej poprawy życia i w następnych wyborach, zagłosują na demagoga i zadowolą się obietnicami.

Wprawdzie Polska jest małym państwem, ale nasze położenie geostrategiczne jest kluczowe w Europie i po 26 latach rządów lewicy, Polska ma wreszcie konserwatywne i prawicowe rządy, które najlepiej stymulują przedsiębiorczość. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, aby Polska nawiązała przyjazny dialog z nową Ameryką, pod rządami konserwatywnego Trumpa, i największym naszym atutem a zarazem bolączką, jest położenie w centrum Europy i jeżeli  Polacy nie zdradzą PiS, to możemy być pomostem pomiędzy wschodem a zachodem i serce Europy, dzięki naszej wierności znowu zacznie bić i żadne wizy do Ameryki nie będą już nam potrzebne.

Będziemy podróżować do Ameryki i po świecie, ale nie za pracą, lecz jedynie na wakacje, bo nasze prawicowe rządy dzięki wygranej Trumpa, zostały potężnie wzmocnione i niebawem rząd Polski, wzorując się na odbudowanej oraz dynamicznej nowej Ameryce, przestanie ingerować w sprawy ludzi i zliberalizuje prawo gospodarcze do tego stopnia, że każdy Polak będzie mógł w pełni rozwinąć swoje indywidualne umiejętności techniczne, finansowe, naukowe, artystyczne i jedyną rolą prawicowego rządu, będzie wówczas surowe ale sprawiedliwe egzekwowanie prawa wobec wszystkich, bez względu na status materialny lub społeczny. Ojczyzna wtedy zakwitnie, bo wykorzystamy nasz uśpiony zmysł gospodarczy oraz idealne położenie geostrategiczne.

Podstawa to wierność, cierpliwość i naturalnie rozum, aczkolwiek pewne siły pragną  powtórzyć w Polsce przedwojenny scenariusz z nadzieją, że geostrategiczna Polska znowu stanie po złej stronie i kontynent pogrąży się w chaosie. Lepszych rządów niż PiS, współczesna Polska jeszcze nigdy nie miała i to samo dotyczy Ameryki w przypadku Trumpa, lecz w obu krajach lewica agituje ludzi i w Polsce niezadowolenie z PiS jest coraz większe i na fali frustracji, sentymenty socjalistyczne oraz komunistyczne znowu się odzywają, bo ludzie oczekują od rządu pieniędzy i większej pomocy socjalnej.

Dasz im palec w formie pieniędzy oraz pomocy socjalnej, a oni będą żądać ręki i kraj pod ciężarem roszczeniowej postawy obywateli zbankrutuje, do czego doszło we wszystkich państwach socjalistycznych bloku wschodniego. Natomiast Trump w Stanach i Kaczyński w Polsce, chcą ludziom dać wędkę w formie niskich podatków i minimalnej ingerencji polityków w sprawy gospodarki, żeby ludzie nauczyli się przedsiębiorczości oraz samodzielności i nie oczekiwali od państwa wsparcia.

Naród Amerykański z pewnością szybko przystosuje się do nowych i uzdrowionych realiów kapitalistycznych, bo jest najmniej zniszczony socjalizmem i pozbiera się do kupy błyskawicznie, lecz Rosjanie a także Polacy, to już inna para kaloszy. Dziedzictwo ery komunistycznej jest u nas wciąż żywe, choć nie w takim samym stopniu, jak w kolebce komunizmu w Rosji w związku z tym, Prawo i Sprawiedliwość może sobie pozwolić na odważniejsze posunięcia i sporadycznie testuje sentymenty społeczeństwa, czy jest gotowe na przecięcie socjalistycznej pępowiny.

Chciwość jaką wzbudziły wśród wielu Polaków 500 zł pomocy socjalnej dla matek, wskazuje że przed nami jeszcze długa droga do samodzielności i nawet milion złotych dla małego łepka będzie za mało. W skali makro, globalny socjalizm zniszczy narody i ostatecznie ziemię, bo działa na ludzi jak narkotyk i dawka musi być ciągle zwiększana w związku z tym, ludzkie pasożyty w poszukiwaniu coraz to nowych źródeł łatwych pieniędzy, zaczną najpierw okradać jeden drugiego, co przyczyni się do rozkładu więzi społecznych i zaufania, a następnie zabiorą się za przyrodę i zyski z jej rabunku przepiją. Mamy zatem do czynienia w naszym kraju z plagą złodziejstwa, prostytucji i patologii na niespotykaną skalę. W rzeczywistości naród Polski dopiero teraz uczy się zaradności i najtrudniejszy jest pierwszy krok, i karkołomnie nam to niestety idzie, ale na szczęście serce światowego kapitalizmu zaczęło znowu bić w Ameryce.

Prawo i Sprawiedliwość przeprowadził relatywnie niedawno, drugi ważny eksperyment społeczny, który jasno ilustrował, jak bardzo kobiecy segment Polskiego społeczeństwa, jest zniszczony nihilistycznym socjalizmem i komunizmem, aczkolwiek nie o trywialną forsę tym razem chodziło, lecz o życie najbardziej niewinnych istot w całym wszechświecie. Co prawda socjalizm gwarantuje upadek finansów osobistych oraz publicznych i jest wrogiem przyrody, ale najwięcej szkody wyrządza na płaszczyźnie moralno – etycznej i nienarodzone dzieci padły jego ofiarą. Musimy zrozumieć, że na zasadach socjalistycznych, funkcjonują prawie wszystkie państwa zachodnie i socjalizm za parawanem praw kobiet, potrafił nawet infiltrować samą Amerykę.

Istnieje zatem w całym świecie zachodnim i naturalnie w Europie wschodniej, z wyjątkiem Polski oraz Irlandii, prawo do mordowania nienarodzonych dzieci w formie aborcji i lewacy, socjaliści, liberałowie i krypto komuniści oraz naiwne feministki są największymi jej zwolennikami, natomiast konserwatywni i prawicowi Polacy, są aborcji przeciwni i próba PiS zaostrzenia ustawy aborcyjnej i wściekłe protesty zwolenników aborcji, wskazują na to, że póki co wrogów życia, piękna i mądrości jest w tym kraju więcej, niż kochających życie i mądrość Polaków. Egzamin sprawdził się doskonale, bo oddzielił ziarno od plew i wyłonił z narodu Polskiego przyszłe elity, które wyciągną naród z socjalistycznego fermentu, ale nie obędzie się bez zastosowania tradycyjnych igrzysk, chleba tudzież kiełbasy dla plebsu, bowiem pełen brzuch najbardziej przemawia ciemnej masie do rozumów.

Socjalizm nie zbudował potężnych Stanów zjednoczonych, lecz samodzielność, pomysłowość, pracowitość, uczciwość oraz poszanowanie własności prywatnej i Trump pragnie wskrzesić w ludziach te piękne cechy charakteru i jeżeli podoła temu bardzo trudnemu zadaniu, to Ameryka znowu będzie wielka i reszta świata pójdzie jej śladem, natomiast zdemoralizowane socjalizmem, zachodnio Europejskie pieski, przestaną wreszcie szczekać i będą pokornie słuchać nowego Pana z Ameryki.

Stany zjednoczone są relatywnie młodym państwem, ale w mgnieniu oka przeistoczyły się w największą potęgę gospodarczą i militarną w dziejach człowieka i tajemnica sukcesu Ameryki jest banalnie prosta, aczkolwiek z naszego Europejskiego punktu widzenia, może wydać się bezduszna i okrutna. W Ameryce pomoc socjalna praktycznie nie istnieje, matkom nie przysługują urlopy macierzyńskie, służba zdrowia jest prywatna i ta forma Eugeniki, wyzwala w człowieku zaradność i samowystarczalność, czyli rozum, natomiast socjalizm i pomoc społeczna, prowadzą do patologii oraz niszczą w człowieku siłę przetrwania i tworzą roszczeniowych i leniwych głupców.

Silne państwa powstają dzięki ciężkiej pracy przeciętnych ludzi, w ramach wolności osobistej oraz gospodarczej i Ameryka tym się zawsze szczyciła, ale trzecim i najważniejszym czynnikiem motywującym ludzi do działania, jest w miarę przejrzysty i uczciwy system finansowy i pomyślna przyszłość narodu, jest wówczas zagwarantowana. W Stanach zjednoczonych te trzy elementy, stworzyły perfekcyjną mieszankę i złoty środek istniał do mniej więcej 1913 roku, lecz wraz z narodzinami Rezerwy Federalnej w USA, światowy system finansowy ulega poważnej korupcji i ludzkość balansuje obecnie na krawędzi katastrofy.

Zwycięstwo ZSRR podczas II wojny światowej, zmobilizowało Amerykańskich żydów do tego stopnia, że wkrótce po zakończeniu konfliktu, próbowali dość siermiężnie zdobyć Stany zjednoczone komunizmem, co im kompletnie nie wyszło, ale nie poddali się i stopniowo zaczęli przenikać w struktury partii Demokratycznej, gdzie żydowskie tezy komunistyczne znalazły bardzo pozytywny rezonans, aczkolwiek mając w pamięci pierwszą porażkę, Żydzi agitację komunistyczną zastąpili socjalistyczną. Współczesna partia Demokratyczna, jest zatem żydowskim komunistycznym koniem Trojańskim w Ameryce i żydzi mieli już ten kraj prawie w garści, ale sukces wymknął im się z rąk 08 listopada 2016 A.D.

Bez wątpienia, żydzi zniewolili świat finansowo za pomocą lichwy, ale sukces jest połowiczny, bo pieniądze to nie wszystko i totalną dominację nad ludzkością, pokrzyżowało im zwycięstwo goja Trumpa w największym mocarstwie w historii człowieka. Zwycięstwo Trumpa jest tym bardziej znaczące, ponieważ Trump jest pochodzenia Niemieckiego, a etniczny Niemiec relatywnie niedawno, dał się żydom najwięcej w znak i był o krok od uwolnienia świata, od pasożytniczej żydowskiej lichwy oraz żydowskiego komunizmu.

Współczesne Stany zjednoczone znajdują się w o wiele lepszej pozycji niż stosunkowo mała i bezbronna III Rzesza Niemiecka i kwestię lichwy oraz skorumpowanych finansów, tym razem Trump ma szansę rozwiązać, bo zagrożenie komunistyczne obecnie w zasadzie nie istnieje, i nikt kto o zdrowych zmysłach nie rzuci się na nuklearną Amerykę. Wszystko zależy ostatecznie od przeciętnych Amerykanów – zdradzą go za garść srebrników i ukrzyżują, czy uzbroją się w cierpliwość i do końca będą mu wierni ?

Co by zrobił Jezus w takiej sytuacji ? On już pokazał kiedyś ludziom, że święty ziemski dom trzeba regularnie czyścic z lichwiarskiego brudu i został za to ukrzyżowany i choć mógł by wówczas zejść z krzyża i pozamiatać, lecz on tego nie zrobił, bo lichwa w zasadzie funkcjonowała jedynie w małej Palestynie, na peryferiach potężnego Imperium Rzymskiego. Obecnie jednak, lichwa niszczy cały świat i drugi raz Jezus takiego błędu by f4x6xcwjuż nie popełnił, ale Jezus nie przyjdzie i krzyż lichwy spoczywa teraz na naszych barkach, a właściwie jesteśmy na nim ukrzyżowani i musimy zejść z krzyża i Jezusowym mieczem wściekle ciąć. W tym kontekście proszę pamiętać najważniejsze moim zdaniem słowa Jezusa: „Przyniosłem wam miecz”. Pozdrawiam i niech siła będzie z nami wszystkimi !

 

Berlin 1936

Nie ulega wątpliwości, że Adolf Hitler jest najbardziej niezrozumianym i znienawidzonym politykiem w dziejach człowieka i nawet 70 lat po zakończeniu II wojny, w stosunku do niego trwa kampania nienawiści i oprócz standardowego antysemityzmu, przypisuje się Hitlerowi skrajny rasizm. Bez wątpienia, żydzi podczas II wojny światowej byli na wymarciu, ale w sensie finansowym, bowiem stracili wówczas monopol finansowy w Niemczech i coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że II wojna światowa nie była wojną o jakąś Niemiecką przestrzeń życiową, lecz była de facto wojną finansową sprowokowaną przez wielkie banki, głównie Amerykańskie oraz Brytyjskie, które za sprawą reformy ekonomicznej Hitlera, znalazły się w latach 30 – tych ubiegłego wieku w bardzo poważnych tarapatach.

Zaistniała wtedy realna szansa, że inne kluczowe państwa Europejskie wykorzystają doświadczenie Niemieckie i zastosują u siebie podobne reformy monetarne z naciskiem na zwykłą ludzką uczciwość. Precedens Niemiecki mógł więc śmiertelnie zagrozić światowej finansjerze i już na początku lat 30 – tych, przeciwko Hitlerowi uruchomiono machinę propagandową, która najpierw bazowała na bezpardonowych oszczerstwach w związku z jego rzekomym antysemityzmem, ale mamy obecnie 21 wiek i antysemityzm stracił oryginalną siłę przebicia, lecz żydowska fantazja podobnie jak chciwość nie zna granic wobec tego, naiwnym gojom wmówiono, że Hitler był także fanatycznym rasistą.

Mnóstwo niejasności i kontrowersji budzą Niemieckie koncepty „rasy panów” – herrenvolk i „pod ludzi” – untermenschen, tak często zarzucane Hitlerowi i wskazujące na jego rasistowskie poglądy odnośnie np. Słowian, ale sądzę że znaczenie tych dwóch zwrotów ma zgoła inny podtekst i nie ma w nich aluzji rasistowskich a jest w nich zawarta obiektywna prawda, aczkolwiek bardzo niewygodna. Niemcy z wielu rożnych przyczyn kulturowych oraz religijnych, osiągnęli jednak wyższy poziom cywilizacyjny i umysłowy od rdzennych mieszkańców wschodniej Europy i już sam kolosalny dorobek artystyczny Niemców, jest dobitnym przykładem świadczącym o wyższości intelektualnej tego narodu w związku z czym, sentencja „rasa panów” odnosi się co prawda do Niemców, ale jako do nauczycieli wychowujących mniej zaawansowane narody, na pełno wartościowych członków większej wspólnoty, natomiast zwrot untermenschen ilustruje ludzi, których jedyną pasją oraz sensem życia był pieniądz.

Niestety w Polsce oraz w Rosji w latach 30 – tych ubiegłego wieku żydów było najwięcej wobec tego, wpływy związane z pieniądzem, chciwość i wyzysk poważnie zatruły świadomość rdzennych Polaków, ponadto w Rosji komunizm, choć miał wzniosłe zamiary wyrządził również sporo zła i dlatego II wojna na wschodzie Europy była bardzo brutalna.

Mimo wszystko, straszenie Hitlerem w kontekście holokaustu żydów jest nadal dość skutecznym sposobem, aby odwrócić uwagę ludzi od prawdziwych przyczyn wybuchu II wojny, aczkolwiek izraelskie ludobójstwo bezbronnych Palestyńczyków i skrajnie rasistowskie zachowanie wobec wszystkich sąsiednich społeczeństw Arabskich, rozwiało iluzję żydowskiej niewinności w związku z czym, żydowska martyrologia związana z II wojną budzi coraz więcej wątpliwości.

Trzeba było zatem spreparować publice następne bzdury odnośnie Hitlera, bo gra jest warta świeczki i Hitler został wykreowany na największego rasistę wszech czasów. W tym celu wykorzystano incydent do którego ponoć doszło podczas letnich igrzysk olimpijskich w Berlinie w 1936 roku, gdy zawody lekkoatletyczne wygrał czarny Amerykański biegacz Jessie Owens i podobno obrażony Hitler nie pogratulował mu wówczas zwycięstwa i jak brzmi oficjalna narracja, Hitlerem kierowały pobudki rasistowskie, bowiem zwycięstwo murzyna nad białą rasą panów, było dla Niemców jakąś straszną katastrofą i mniej więcej od tego momentu Hitler i generalnie wszyscy Niemcy są identyfikowani z ksenofobami, rasistami i właściwie wszystko co najgorsze można już tym ludziom przypisać.

Oficjalna wersja tamtych wydarzeń sugeruje nam, że Niemcy przeżyli ogromny wstrząs związany ze zwycięstwem sportowym Owensa i być może tak by też się stało, gdyby trzecia rzesza Niemiecka była biednym i zacofanym państewkiem i w realiach nędzy ekonomicznej, zwycięstwo sportowe podbudowało by nastroje społeczeństwa, ale musimy pamiętać, że Niemcy pod rządami Hitlera w 1936 roku, osiągnęli największy sukces gospodarczy, ekonomiczny i socjalny w dziejach białej rasy i dokonali tego banalnie prostym sposobem, usuwając z kraju wszystkie wpływy pieniądza fiducjarnego, zakazali spekulacji giełdowych i zniknął wówczas w Niemczech filar żydowskiego systemu finansowego – lichwa, czyli udzielanie kredytów na procent.

Niemcy byli zatem narodem bardzo szczęśliwym, bowiem żyli w relatywnie bezpiecznym państwie, w którym nikt ich nie wykorzystywał i zyski ze sprzedaży doskonałych maszyn oraz urządzeń pozostawały w kraju w związku z czym, kraj z roku na rok dosłownie rósł w potęgę i Niemiecka myśl techniczna nie miała sobie wtedy równej na świecie. Ten aspekt dał ludziom wielką radość z życia i siła umysłowa wyzwolonego człowieka, poszybowała dosłownie do nieba i nikt nie potrzebował sukcesów sportowych, bowiem naród osiągnął już wszystko co jest konieczne do szczęśliwego i twórczego życia.

Sensem życia Niemców była wówczas twórczość umysłowa, która dawała ludziom niebywałe zadowolenie z egzystencji i mądrzy ludzie nie zawracali sobie głowy sportem, choć z pewnością w wolnych chwilach dla odprężenia, pewien segment społeczeństwa brał udziałach w wydarzeniach sportowych, niemniej była to zdrowa rywalizacja sportowa pozbawiona czynnika finansowego i Niemcy potrafili docenić człowieka po jego umiejętnościach fizycznych w związku z tym, kolor skóry nie odgrywał żadnej roli podczas igrzysk w Berlinie, co widać na filmie i radość publiczności zgromadzonej na stadionie z racji wygranej Owensa, jest najlepszym dowodem na to, że Niemcy zachowali się wówczas bardzo kulturalnie i żydowskie brednie o rasizmie Hitlera i Niemców można pomiędzy bajki włożyć.

Ludzie którzy potrafili skonstruować pierwsze rakiety kosmiczne i stworzyć podwaliny pod współczesny przemysł nuklearny, ludzie którzy zbudowali pierwsze autostrady i w każdej dziedzinie przemysłu, nauki i techniki byli najlepsi, nie mogli być zatem rasistami, bowiem do osiągnięcia sukcesu intelektualnego konieczny jest zdrowy i szlachetny umysł, pozbawiony uprzędzeń rasowych. Prymitywny instynkt nienawiści do innego człowieka z powodu jego koloru skóry, automatycznie odbiera rozum twórczy i Niemcy z pewnością daleko by nie zaszli, gdyby kierowali się nienawiścią rasową w stosunku do murzynów lub Azjatów.

Wielu współczesnych ludzi wychowanych na propagandzie anty Niemieckiej, nie zdaje sobie sprawy z tego, że gdy Niemcy byli zajęci w latach 30 – tych budowaniem ojczyzny na zdrowych i uczciwych zasadach finansowych i na tym fundamencie osiągnęli kolosalny sukces, to takie mocarstwa kolonialne jak Wielka Brytania, Francja, Holandia oraz USA, bezwzględnie wykorzystywały setki milionów czarnych i Azjatów w swoich koloniach zamorskich i w poszukiwaniu coraz większego profitu, prowadziły wówczas politykę zwykłego ludobójstwa na niespotykaną skalę i prawdziwy holokaust milionów niewinnych ludzi miał miejsce w Afryce i Azji oraz w Ameryce południowej.

Oczywiście Niemcy do wybuchu I wojny światowej byli trzecią Europejską potęgą kolonialną i z pewnością, zachowywali się podobnie w stosunku do rdzennych mieszkańców, niemniej po klęsce I wojny tracą wszystkie posiadłości zamorskie i przechodzą kryzys gospodarczy ery Weimarskiej, który zaowocował wyłonieniem się Hitlera na scenę polityczną i pod jego rządami kraj stopniowo wychodzi z kryzysu.

Nic nie stanęło zatem na przeszkodzie by Niemcy na początku lat 30 – tych, ponownie zajęli się eksploatacją finansową i gospodarczą biedniejszych regionów ziemi, ale do tego nie doszło, bowiem Niemiecki naród oczyszczony z żydowskiego konceptu pogoni za zyskiem kosztem biedniejszych, po prostu zmądrzał i zrozumiał, że tylko uczciwa wymiana towarowa i rzetelna współpraca ekonomiczna z Afryką lub Azją przyniesie zysk gospodarczy obu stronom, ale Niemcy osiągną coś czego żadne pieniądze nigdy nie kupią, a mianowicie zyskają prawdziwą przyjaźń i zaufanie uciśnionych ludzi w najdalszych zakątkach świata. Niemcy prowadzili wówczas bardzo prężną wymianę towarową z pominięciem żydowskiego pośrednika i obie strony były z takiego stanu rzeczy bardzo zadowolone, aczkolwiek żydowskie banki stanęły przed widmem katastrofy, bowiem handel barterowy całkowicie wyklucza pieniądz z operacji.

Niemcy byli pierwszym narodem w nowożytnej historii, który z powodzeniem handlował ze światem w systemie barterowym z pominięciem pieniądza i w oparciu o barter, stopniowo biedniejsze państwa odczuwały znaczącą poprawę bytu i jestem pewien, że gdyby ten system istniał do czasów współczesnych, to na świecie nie istniały by podziały klasowe i rasowe i nie mielibyśmy emigracji w poszukiwaniu lepszego życia, bo własne ojczyzny zapewniły by wszystkim ludziom godne i stabilne życie. III rzesza Niemiecka była wówczas światowym pionierem praw człowieka i tą prawdziwą międzynarodówką.

Wprawdzie system komunistyczny w swych założeniach również kładł nacisk na dobro ogółu, równość społeczną i rasową, niemniej nigdy nie osiągnął w pełni tych szczytnych celów, ponieważ odebrał ludziom własność prywatną i to był gwóźdź do trumny ustroju komunistycznego. Natomiast Niemiecka ideologia narodowego socjalizmu, pozwoliła społeczeństwu się bogacić i prywatne posiadanie środków produkcji leżało u podstaw ideologii III Rzeszy, przez co inwencja twórcza osiągnęła w tym narodzie genialny pułap, ale wszystko istniało w ściśle określonych ramach poszanowania pracy człowieka, jego dorobku materialnego i produkcja przemysłowa państwa była nastawiona nie na zysk jednostek lecz ogółu.

Ten właśnie aspekt III rzeszy Niemieckiej był o wiele bardziej niebezpiecznym fenomenem aniżeli ustrój komunistyczny, który pozbawiając ludzi własności prywatnej, już na samym początku był skazany na porażkę, do czego ostatecznie doszło w 1991 roku, ale zwiastuny zagłady komunizmu już po śmierci Stalina w 1953 roku można było dostrzec w Polsce, na Węgrzech i w Czechosłowacji. Poniekąd złoty środek znalazła Jugosławia po rządami Josipa Broz Tito, i choć w kraju rządził co prawda ustrój komunistyczny, ale z dość elastycznymi zasadami i ludziom pozwolono zakładać działalność gospodarczą i pewien segment przemysłu również należał do osób prywatnych, niemniej jednak i tu także komunizm doznaje totalnej porażki, aczkolwiek przyspieszono upadek tego pięknego kraju bombardowaniem NATO.

Niestety obecnie mamy do czynienia z wędrówką milionów ludzi z biedniejszych państw do bogatszych, a jest to efekt wojen o wpływy gospodarcze oraz ekonomiczne i nikogo nie powinien dziwić fakt, że w społeczeństwach Europy zachodniej odzywają się sentymenty rasistowskie w stosunku do ludzi z ciemniejszą skórą, ale rasizm nie jest domeną wyłącznie białych, bo gdyby role się odwróciły i do hipotetycznej bogatej Afryki napływały by miliony biednych białych, to czarni okazywali by podobną niechęć w stosunku do przybyszów.

Chaos związany z masową emigracją i rasizm jest więc bezpośrednim rezultatem systemu pieniądza fiducjarnego i zamieszanie oraz ludzka tragedia, stanowi idealną pożywkę pod dalszą pasożytniczą egzystencję małej garstki ludzi, którzy posiadają monopol na drukowanie pieniędzy bez pokrycia i żeby ten system podtrzymać przy życiu, ludzie na całym świecie są prowokowani na płaszczyźnie rasowej i wówczas nie dostrzegają swojego prawdziwego wroga.

W związku z tym, że Hitler wskazał światu drogę do pomyślności i sprawiedliwego życia ludzi rożnych ras, to jest z tego powodu demonizowany i każdy współczesny polityk, który zastosuje podobne zdrowe i uczciwe zasady finansowe, jest określany mianem drugiego Hitlera i ten los spotkał w 2011 roku przywódcę Libii, M. Kadafiego. M. Kadafi nosił się z zamiarem politycznego zjednoczenia całej Afryki i Bliskiego wschodu, na fundamencie waluty opartej na złocie i za podniesienie ręki na żydowski system, przy wielkim aplauzie światowej opinii publicznej został zamordowany a jego kraj zrównany z ziemią. Co prawda trudno przypisać Kadafiemu łatkę rasisty, to media i politycy obwołali go terrorystą, zaś światowe goje, inteligencja i reszta hołoty połknęła bez zastanowienia żydowskie bzdury odnośnie Kadafiego tak samo jak w przypadku Hitlera.

Proszę więc pamiętać, że nienawiść w stosunku do Arabów jest podyktowana tzw. bankowością muzułmańską, która zabrania udzielania kredytów na procent i wiele idei muzułmańskich ściśle się zazębia z ideologią faszystowską A. Hitlera. Wspólnym mianownikiem i tym co łączy najbardziej islam z faszyzmem, jest zatem pominięcie w gospodarce i finansach żydowskiego pośrednika i wyłącznie dlatego Bliski wschód jest bombardowany i trwają tam wojny, bowiem mimo potwornego zniszczenia i okupacji, uczciwość oraz skromność jest nadal filarem świadomości każdego Araba i jest szansa, że z pośród Arabów wyłoni się następny charyzmatyczny człowiek, który poprowadzi ludzkość ku wolności finansowej.

Politycznie poprawna i oficjalna definicja ideologii faszystowskiej oraz narodowego socjalizmu jest kompletną bzdurą i żeby sprostować ten bardzo istotny epizod z historii człowieka, oprę się na relatywnie krótkim i obiektywnym streszczeniu tego zagadnienia, niestety tekst jest w języku angielskim. Fragmenty zaznaczone na czarno są kluczowe w kontekście omawianego tematu, a także rzucają nowe i zaskakujące światło odnośnie faszyzmu i jego stosunku do przyrody. Warto więc nadmienić, że III rzesza Niemiecka oprócz uwolnienia ludzi spod jarzma żydowskiego pieniądza, była również światowym pionierem w kwestii ochrony przyrody i humanitarnego traktowania zwierząt. Zapraszam.

Czym jest Faszyzm ?

Don’t try to explain the term Fascism to the Jew inspired, shrieking anti-racist / „antifa” freaks you may encounter at political rallies or university campuses. They have no clue what it is. Below you will find the real spirit and true purpose of genuine Fascism.

Political radicals often shout, “Fascist!”, “Fascist!” at anyone who doesn’t agree with their views. The term is especially popular among college students. But do such people actually know what Fascism is? Have they studied it?

Unfortunately, Fascism has an undeserved bad reputation. Regardless of this reputation, Fascism is a very sensible economic and social ideology. There are a few different “flavors” of Fascism, but basically they all come down to the following.

First and foremost, Fascism is an economic system in which a nation’s government plays a central role in monitoring all banking, trade, production, and labor activity which takes place within the nation. Such monitoring is done for the sole purpose of safeguarding & advancing the nation and its people. Under Fascism, the government will not approve of any business activity unless that business has a positive impact on the nation as a whole and the people of the nation – this is the axiom which determines everything within the economic aspect of Fascism.

In other words, the government asks, “Is XYZ Enterprises good for our nation and our people?” If yes, it’s approved. If no, it’s not approved. When they ask, “Is it good?”, they mean, “Is XYZ Enterprises good for the workers, do they pay a fair wage, do they produce a product or provide a service which advances our nation & our people technologically, morally, spiritually, health-wise, etc???” For example, a pornography company would not be allowed because pornography corrupts people generally and exploits & degrades women particularly. Also, “free” trade agreements (such as what the U.S. has with China) would never be allowed because such trade agreements result in companies sending jobs overseas (where labor is dirt cheap). Such an activity, of course, would undermine a nation’s labor class. This is entirely unacceptable and thus not allowed under a Fascist economic model.

Fascism is based on free enterprise – but with constraints (the primary constraint being, “Is the particular economic activity in question good for our nation/people?”). Also, a businessman can become wealthy in a Fascist country, and the government has no objection to this (this is in stark contrast to Communism). Fascism also encourages private ownership of property (again, in stark contrast to Communism where private property is not allowed).

In a nutshell, Fascism basically tells entrepreneurs, “Go ahead and start a business, earn a lot of money, be successful, but don’t produce any products or services which damage our nation and our nation’s people… and make sure you treat your workers fair and pay them a living wage. If you don’t follow these rules, we’ll shut you down.”

With regard to banking, usury is not allowed under Fascism. The government tightly controls all aspects of monetary policy, including terms of lending. The government issues/prints money and lends it interest free, as needed, to grow the economy and ultimately serve the citizens.

The above is the economic aspect of Fascism. There is also a cultural/social aspect to Fascism as well. Under Fascism, government plays a key role in monitoring: film, theatre, art, literature, music, education, etc in order to maintain a high moral standard, keep things clean and respectable, promote a strong sense of patriotism and honor, and prevent the dissemination of depraved filth which corrupts society.

With regard to political legislation introduced by a Fascist government, the same criteria is applied – “Will this proposed law benefit the nation as a whole and the people of our nation?”

A few other things to mention. Fascism encourages respect for the environment as Fascists understand that nature is the giver of life and thus must be preserved. Contrast this environmental philosophy with that of Capitalism which too often takes the short term view with regard to natural resources and foolishly believes that pollution is a necessary byproduct of profit. Also, and somewhat related to environmental issues, Fascism holds very progressive views with regard to animal rights.

Also, under Fascism, if a person doesn’t like things, he/she can leave the country. Contrast this with Communism where if you don’t like things, you better keep your mouth shut. And, of course, there is no option to leave the country. You will submit or else be sent to a re-education camp where you’ll be brainwashed to accept the Communist system. And if you still resist, you’ll probably be killed. Again, there is no leaving. Submit or suffer the consequences.

Further, Fascism holds women in very high regard. Women are the carriers of new life. They are expected to be educated, worldly, and well read. Women are encouraged to pursue their interests and have a career but only if a career won’t interfere with their family’s needs; family comes first, always. Women are encouraged to be strong yet feminine. Consistent with these ideas, Fascist art often portrays women as heroic and even goddess-like.

In short, Fascism is a form of government & social system which authentically serves the interests of the people and nation as a whole. The word “Fascism” comes from the Italian word “fascio” meaning “the group” or more specifically, “in consideration of the group.” Fascism is rooted in the notion that people must stay true to two mental concepts throughout their lives: 1) the individual’s needs (themselves) and, 2) the group’s needs (their nation)… always evaluating how their individual actions affect the group. Thus Fascism rejects the self-centered “me me me” mentality so common under Capitalism. For example, in a Fascist nation each person is expected to maintain a healthy diet & lifestyle. For if not, they may become seriously ill and thus require expensive health care; this would negatively impact the group (i.e., they’d become a financial burden on the nation).

Continuing this line of thought, under Fascism all people of one’s ethnicity are considered the greater family of that person. Hence, a Fascist nation is thought of as one giant family of several million people. Therefore, just as one mustn’t do anything to hurt their brother or sister in their immediate family, under Fascism one mustn’t do anything which would hurt the nation/group (i.e., the greater family). This is the essence of Fascism – a strong consideration of the group balanced with individualism.

During the German Third Reich, the NSDAP (i.e., “Nazis”) followed all aspects of the above described Fascist system.

ASIDE: Although the economic aspect of Fascism is free-market based, Fascism is NOT Capitalism. Many on the political left wrongly equate Fascism with Capitalism. Again, Fascism is NOT Capitalism. Allow me to briefly explain: the primary goal of Capitalism is profit. On the other hand, the primary goal of Fascism is the well being of a nation’s citizens and well being of the nation as a whole. In a purist-type Capitalist country (i.e., Super-Capitalism) almost nothing can interfere with maximizing profits – not workers, not the environment… almost nothing. Even when a Capitalist country starts out with tight government regulations, it invariably moves towards Laissez-faire economics (i.e., Super-Capitalism) by way of less and less government regulation. Human greed drives this transformation and ultimately the working class suffer via lower wages or loss of employment altogether if their job is, say, transferred overseas (e.g., to China) where labor is dirt cheap. Capitalists believe that immense wealth at the top will “trickle down” to the masses i.e., that everything will magically work itself out. A certain amount of wealth does “trickle down” but, too often, the worker and environment suffer. As just one example, tens of millions of American manufacturing jobs have been shipped overseas during the past two decades (Capitalist so-called “free” trade policies have allowed for such outsourcing of jobs). Of course then, just as Fascists reject Communism, they also reject Capitalism.

 

 

Reguła 180 stopni

Wszystkie programy historyczne a zwłaszcza te odnoszące się do zagadnień II wojny oraz do większych konfliktów współczesnych są nacechowane oczywistym kłamstwem, ale najwięcej absurdów usłyszymy na temat Hitlera oraz Stalina i w stosunku do tych ludzi filmy dokumentalne, reportaże lub książki serwują ludziom czystą fantazję i jest tego coraz więcej. Obłęd na punkcie Hitlera może niebawem poskutkować, stworzeniem ekskluzywnego kanału telewizyjnego poświęconego wyłącznie Hitlerowi. W związku z tym przedstawię moje rozważania dotyczące wyżej wspomnianych ludzi a także kilku zamordowanych polityków wobec których, nagonka medialna przybiera rozmiar psychozy, ale najpierw parę kluczowych wskazówek.

Od niedawna kieruję się uniwersalną i sprawdzoną zasadą, która podpowiada mi, że im więcej wszelkiego rodzaju zarzutów w stosunku do polityka, tym więcej jest w nich fałszu, ponieważ podstawowym znakiem, że media kłamią jest poziom szkalowania i oczerniania znanych postaci historycznych lub współczesnych. W tym przypadku, królowa nauk – matematyka jest bardzo pomocna i druga relatywnie prosta reguła wiele wyjaśni a mianowicie, waga oskarżeń wobec człowieka jest odwrotnie proporcjonalna do ciężaru winy, ale istnieje trzecie banalnie proste prawo według którego poznasz prawdę – gdy większość ludzi jest czegoś pewna to znaczy, że oni kompletnie się mylą.

Prawie cała opinia publiczna jest już święcie przekonana o potwornym antysemityzmie Hitlera i Stalina, aczkolwiek musimy pamiętać, że oskarżenia związane z antysemityzmem są póki co bardzo skuteczną metodą za pomocą której, można z łatwością zniszczyć każdą osobę a tym bardziej polityka.

Dlatego im więcej słyszę w telewizji na pozór prawdziwych i wstrząsających informacji na temat Hitlera, tym bardziej wątpię w ich prawdę, to samo dotyczy oficjalnej biografii Stalina a także współczesnych przywódców politycznych np. Miłoszewicza, Husajna oraz Kadafiego, ale wobec Hitlera i generalnie Niemców, światowe media nie znają już umiaru i panuje istna psychoza informacyjna a to oznacza jedno, że Hitler we wszystkich swoich założeniach i poglądach miał absolutną rację. Bardzo prostym wyznacznikiem świadczącym o wybitnej postaci politycznej jest ilość oskarżeń wobec niej w kontekście tzw. holokaustu i zbrodni popełnionych na żydach i właśnie pod adresem Hitlera mamy do czynienia już nie z psychozą, lecz ze wściekłym amokiem najwymyślniejszych zarzutów przechodzących często w kompletną farsę i komedię, w związku z tym każda bzdura w stosunku do Hitlera obecnie przejdzie i niebawem media odkryją, że Hitler był kanibalem i na obiad jadł żywe noworodki.

Niemniej jednak, standardowe oskarżenia Hitlera o antysemityzm już nie posiadają takiej siły przebicia jak kiedyś, ponieważ nowe pokolenie naturalną koleją rzeczy nie przywiązuje wagi do antycznej historii, i dlatego trzeba było spreparować nowoczesnej publice coś na temat Hitlera co bez wątpienia chwyci a mianowicie, rzekome dewiacje Hitlera na tle seksualnym, a kwestie związane z seksem, zwłaszcza brutalne i zboczone jego objawy, potrafią potężnie wzbudzić ludzką ciekawość, gdyż oprócz żądzy pieniądza współcześni ludzie mają jeszcze większego świra na punkcie seksu i we wszystko uwierzą. W każdym bądź razie, człowiek szanujący własną inteligencję i przyzwoitość, po przeczytaniu poniższego artykułu powinien dojść do oczywistego wniosku, że teraźniejsza nagonka medialna na Hitlera jest pozbawiona wszelkiego sensu.

Przechwytywanie

Adolf Hitler had a VERY dark sexual fetish, according to secret spy documents

Jak widzimy, żydzi swoje chore fantazje seksualne i psychiczne odchyły przypisują Hitlerowi w związku z tym, najbardziej kretyńskie zarzuty pod adresem Hitlera możemy co kilka dni usłyszeć w TV lub przeczytać w prasie, a to oznacza jakim wielkim zagrożeniem dla żydów był Hitler, a oni rządzą pieniądzem i globalnym systemem bankowym wobec tego, odpowiedź na pytanie dlaczego przeciwko Hitlerowi trwa kampania nienawiści jest ewidentna, albowiem Hitler był pierwszym w nowożytnej historii Europejskim przywódcą, który usunął ze swojego kraju żydowski koncept pieniądza fiducjarnego, tym samym lichwę oraz spekulację giełdową i uwolniony naród Niemiecki dosłownie wzbił swoje umysły w niebo.

Hitler jeszcze przez długi czas będzie spełniać rolę głównego winowajcy za całe zło historyczne, i z pewnością przypiszą mu odpowiedzialność za jakieś złe wydarzenia teraźniejsze i katastrofy które wydarzą się w dalekiej przyszłości. Na marginesie warto dodać, że w Polsce elementy tej taktyki są nagminnie używane w kontekście współczesnych problemów gospodarczych, ekonomicznych oraz społecznych i odpowiedzialność za każdy problem z jakim nasz kraj się boryka, ponosi nieistniejący już w Polsce ponad ćwierć wieku ustrój komunistyczny i naturalnie J. Stalin.

Wystarczy same słowo Stalin i wszyscy słuchacze lub widzowie jak jeden dosłownie mdleją ze strachu i przerażenia, a jeżeli osoba trzyma się na nogach to z pewnością jego mózg został kompletnie sparaliżowany bzdurami o Stalinowskim terrorze oraz podobnymi żydowskimi farmazonami, zaś nawiązanie do Katynia miażdży perspektywę spokojnej i racjonalnej dyskusji. Człowiek zatruty anty Stalinowską propagandą nie jest wówczas zdolny do sformowania obiektywnej i logicznej opinii na żaden temat i dlatego na Stalinie ludzie wieszają psy i jest na drugim miejscu po Hitlerze, pod względem propagandy oszczerstw, zaś w niektórych przypadkach nawet rzekome zbrodnie Hitlera bladną w porównaniu z tzw. horrorem Stalinowskim.

Propaganda wobec Stalina jest bezlitosna i do tego stopnia skuteczna, że ludzie nie wiedzą absolutnie nic na temat kolosalnych osiągnięć tego człowieka. Głównym grzechem Stalina nie był jego domniemany antysemityzm lub zarzucane mu zbrodnie, lecz to że w zaledwie 10 lat Rosja pod jego sprawnymi i mądrymi rządami, potrafiła zmienić się ze skrajnie zacofanego feudalnego carskiego kraju, w drugą potęgę świata i podobnie jak Hitler, Stalin dokonał tego również z całkowitym pominięciem żydowskiego pieniądza.

Stalin miał o wiele trudniejsze zadanie aniżeli Hitler, bowiem musiał stawić czoła nie tylko Trockistom ( żydom ) to na domiar złego, Rosja nigdy nie przeszła procesu Oświecenia związanego z Niemiecką reformacją religijną Marcina Lutra, która bardzo pomogła Hitlerowi w przywróceniu dyscypliny, rozsądku, uczciwości i piękna w swoim kraju, aczkolwiek reformy Cara Piotra Wielkiego w XVIII wieku, bardzo unowocześniły Rosję także na płaszczyźnie duchowej, niemniej jednak religia nadal rządziła sercami i mózgami milionów Rosjan. W związku z tym, trzeba Stalinowi pogratulować za potrójne zwycięstwo, najpierw nad śmiertelnym wrogiem wewnętrznym ( Trockistami ) a następnie za pokonanie chrześcijańskiej prawosławnej ciemnoty i ostatecznie za zwycięstwo w II wojnie światowej, choć moim zdaniem III Rzesza oraz ZSRR w gruncie rzeczy byli naturalnymi sojusznikami, ponieważ fundamentalną tezą Niemieckiego narodowego socjalizmu jak i Rosyjskiego komunizmu była walka z kapitalizmem, łączyła ich także walka przeciwko religii oraz dążenia do jedności ponad narodowej i sprzężenie tych dwóch wielkich sił, wyzwoliło by całą ludzkość od wroga numer jeden – pieniądza, ale z bliżej nieokreślonych przyczyn, pomiędzy III Rzeszą Niemiecką a ZSRR doszło do największej tragedii XX wieku do wojny.

II wojna była niewątpliwie ludzką tragedią, ale człowieczeństwo ucierpiało o wiele bardziej w innym wymiarze – ideologicznym, albowiem dopóki Niemiecki narodowy socjalizm oraz Rosyjski komunizm pokojowo egzystowały, dopóty istniała realna perspektywa na pokonanie kapitalizmu, bo na świecie były dwie bardzo silne alternatywne ideologie polityczno – gospodarcze w stosunku do systemu kapitalistycznego, lecz po II wojnie ostała się już tylko jedna, moim zdaniem ta słabsza komunistyczna. Co prawda komunizm potrafił przez blisko 60 lat, zapewnić Europie wschodniej względny dobrobyt, pokój, suwerenność i Słowiański świat był po raz pierwszy w historii zjednoczony i militarnie potężny, zaś idea komunistyczna rozeszła się na cały świat, ale śmierć J. Stalina w 1953 roku była początkiem końca i stosunkowo szybki upadek komunizmu w 1991 roku, zlikwidował ostatnią konkurencyjną opcję polityczną wobec kapitalizmu i ten system rządzi obecnie całym światem, a w obliczu absolutnej hegemonii ideologicznej, kapitalizm stopniowo przekształca się w feudalizm i dopiero teraz ludzkość odczuje uroki tzw. demokracji i wolności.

Bez wątpienia, silniejszą a zarazem groźniejszą alternatywą do kapitalizmu był jednak narodowy socjalizm Niemiecki, z tego oczywistego względu, że oprócz ZSRR również USA i reszta świata uderzyła całą swoją potęgą militarną oraz przemysłową w III Rzeszę Niemiecką, natomiast komunizm dosłownie sam się rozpadł, ale mimo tej porażki ustrój komunistyczny poprawił ogromnie standard życia setek milionów ludzi na ziemi.

Była to ostania szansa białego człowieka na zbudowanie sprawiedliwego świata i niestety nic z tego nie wyszło, ponieważ konsekwencje II wojny rzuciły nas znowu w objęcia żydowskiego pieniądza i stoimy w punkcie wyjścia, ale znalazło się kilku współczesnych polityków, tym razem z Bliskiego wschodu, którzy na wzór Hitlera i Stalina pragnęli zapewnić swoim ludziom pokój, dobrobyt oraz suwerenność finansową, lecz niestety najpierw zostali zniszczeni w środkach masowego przekazu w takim samym stopniu jak Hitler i Stalin, a następnie ich zamordowano.

Wskrzeszenie i upadek

Wojna propagandowa przeciwko S. Husajnowi przypominała w wielu przypadkach nagonkę na Hitlera oraz Stalina, a gdy ktoś już raz zostanie przyrównany do wspomnianych ludzi, to nadzieja na rehabilitację jego postaci nie ma żadnych szans powodzenia. Husajn był bardzo wytrawnym politykiem i przeważnie ubierał się po zachodniemu w garnitur i z tego powodu nie można było przyszyć mu łatki jakiegoś prostaka Arabskiego, mimo wszystko jego Arabskie pochodzenie stopniowo wzbudzało w społeczeństwach zachodnich nienawiść do całego narodu Irackiego, ale żeby całkowicie oczernić charakter Husajna uruchomiono maszynę propagandowa o niebywałej skali i przynęta chwyciła, gdyż światowej publice zaprezentowano medialny super show, w formie prezentacji rzekomych zbrodni jakie popełniło wojsko Irackie w Kuwejckim szpitalu dla noworodków, a także spreparowano przeciwko niemu makabryczne oskarżenia o torturach popełnianych przez niego na więźniach politycznych.

Oficjalna narracja mówi, że podczas inwazji Iraku na Kuwejt, żołnierze Iraccy wyrzucali noworodki z inkubatorów w Kuwejckim szpitalu, zostawiając je na śmierć a następnie wywozili inkubatory oraz sprzęt medyczny do Iraku, i doskonale pamiętam jakim szokiem w roku 1991 dla światowej opinii była ta ponoć prawdziwa informacja z ust młodej kuwejckiej pielęgniarki. Owe zdarzenie w szpitalu przyczyniło się najwięcej do  przekonania całego świata do udziału w wojnie przeciwko Irakowi. Innym argumentem na bestialstwo Husajna było miażdżenie przeciwników politycznych w rozdrabniaczach do skał. Nadmienię, że wszystkie te przerażające oskarżenia wobec Husajna zostały kilka lat później zdementowane przez same Stany zjednoczone, ale raz uformowany punkt widzenia, choć kompletnie fałszywy żadna logika oraz oczywiste fakty nie są w stanie zmienić i stereotyp S. Husajna ludobójcy został na wieki wieków utrwalony.

Natomiast wobec M. Kadafiego nie trzeba było stosować żadnych wyrafinowanych form propagandy, ponieważ Kadafi charakteryzował się Arabską serdecznością i zbyt ufnie podchodził do przywódców zachodnich co go ostatecznie zgubiło, poza tym wystarczyło pokazać Kadafiego w pięknym Arabskim ubiorze ludowym i społeczeństwa Europy oraz Ameryki były gotowe własnymi rękoma go zabić, ponadto ciemniejsza karnacja skóry Kadafiego i pochodzenie Arabskie spotęgowały nienawiść rasową do tego człowieka i generalnie większość ludzi na zachodzie z radością przyjęła jego morderstwo. Niemniej jednak, Kadafiemu zarzucano wiele zamachów terrorystycznych np. podłożenie ładunku wybuchowego w samolocie Pan – Am, lub wybuch bomby w dyskotece w Berlinie a wszystkie były dziełem zachodnich oraz izraelskich służb wywiadowczych. W przypadku wybitnych ludzi pochodzących z Bliskiego wschodu, niuanse rasowe wystarczą aby w stosunku do tej osoby społeczeństwa zachodnie nabrały niechęci a później znienawidziły i tym sposobem M. Kadafi został wstępnie zniszczony.

Tak zwany potwór z Bałkanów Slobodan Miłoszewicz był najtrudniejszym orzechem do skruszenia i dopiero wojna przeciwko Jugosławii, dostarczyła zachodnim mediom i politykom amunicji przeciwko Miłoszewiczowi, w formie oskarżeń o popełnienie zbrodni wojennych w Srebrnicy i wielu innych miejscach, z którymi jak się później okazało Miłoszewicz nie miał nic do czynienia. Kłopot z Miłoszewiczem polegał na tym, że pochodził z Europy i zanim doszło do bombardowania Jugosławii był szanowanym Europejskim politykiem, ponadto Miłoszewicz, był z wykształcenia lekarzem psychiatrą w związku z czym, znał na wylot ludzką naturę i potrafił doskonale odeprzeć każde zarzuty wytoczone przeciwko niemu podczas rozprawy w Hadze. S. Miłoszewicz długo i bardzo skutecznie potrafił się bronić, co mogło wzbudzić wątpliwości u niektórych Europejczyków co do jego winy, w związku z tym został w wiezieniu zamordowany i stereotyp potwora z Bałkanów jest już na trwale z nim kojarzony.

Oczywiście umiejętne posługiwanie się propagandą nie może być jednostronne, ponieważ nie wszyscy ludzie są kompletnie głupi i dlatego pod adresem polityków zachodnich także trzeba skierować jakieś oskarżenia, ale ograniczają się one do kwestii trywialnych, w związku z tym masowym ludobójcom np. Billowi Clintonowi zarzucano uprawianie seksu z sekretarką w białym domu, zaś Sarkozyemu wytoczono jakąś sprawę za udział w handlu narkotykami, natomiast Cameron musi się tłumaczyć za niepłacenie podatków, ale żadne media publiczne lub politycy nie poruszą tematu bezpośredniej odpowiedzialności tych ludzi, za potworne cierpienie i śmierć milionów Irakijczyków, Libijczyków, Jugosłowian, Afgańczyków. Jeżeli odezwie się jednak publiczny głos krytyki wobec polityki Obamy, Clintona lub Sarkozyego w kontekście wydarzeń na Bliskim wschodzie, to wszystkie zarzuty mogą oni skutecznie odeprzeć argumentem, ich szlachetnych dążeń wprowadzania Arabskim dzikusom demokracji i wolności, lub heroiczna walka przeciwko komunizmowi usprawiedliwi każde zachodnie masowe ludobójstwo.

Na zakończenie przypomnę najważniejsze punkty moich rozważań i mam nadzieję, że spojrzycie na historię przez obiektywny pryzmat, nie zabarwiony tępą nienawiścią oraz ignorancją, niemniej jednak zdaję sobie sprawę, że blisko 70 lat indoktrynacji, kłamstw i oszczerstw w stosunku do Hitlera, Stalina a teraz do Husajna i Kadafiego oraz Miłoszewicza zrobiły swoje i zmiana poglądów co do tych ludzi jest praktycznie nie możliwa. Hitler, Stalin, Husajn, Kadafi oraz Miłoszewicz są i będą na wieczność szkalowani, ponieważ łączy ich wszystkich kilka bardzo istotnych rzeczy a mianowicie, walka z pieniądzem, dążenia do rzetelnej jedności ponad narodowej oraz walka z żydowską religią, a podstawowymi wrogami ludzkości jest tzw. święta trójca żydowska – pieniądz, podziały narodowe i religia.

  •  Hitler i Stalin podnieśli rękę na pieniądz oraz lichwę i zwyciężyli, ponadto obydwaj przywódcy trochę odmiennymi środkami ideologicznymi, dążyli do ponad narodowej jedności co również w dużym stopniu udało im się osiągnąć, a także potrafili okiełznać i wyciszyć w swych krajach ciemnotę religijną.
  •  Husajn oraz Kadafi również nosili się z zamiarem wprowadzenia do swoich państw niezależnego pieniądza opartego na złocie, ponadto dążyli do jedności panarabskiej z pominięciem religii muzułmańskiej, a religia muzułmańska jak i chrześcijańska są w gruncie rzeczy żydowskimi zabobonami.
  •  Miłoszewicz mimo wielu kłopotów potrafił relatywnie długo utrzymać jedność świeckiej i komunistycznej Jugosławii, złożonej z wielu grup etnicznych a wojna w Jugosławii którą wszczął zachód pokazała jak silny był ten kraj a jedność to siła.

A zatem, jeżeli znajdzie się ponownie człowiek który pójdzie śladem tych wielkich ludzi to poziom, zaznaczam brutalnych i makabrycznych oszczerstw pod jego adresem powinien dać wiele do myślenia zaś porównanie do Hitlera lub Stalina jest automatycznym znakiem na to, że polityk jest uczciwym i rzetelnym patriotą, któremu przyświeca dobro narodu i dlatego proponuję odwrócić wszystko co usłyszymy i zobaczymy w oficjalnych mediach o 180 stopni, a wtedy prawda wyjdzie na jaw, ewentualnie kieruj się tzw. logiką kobiet, ponieważ każdy normalny mężczyzna wie, że kobiece Tak oznacza Nie lub na odwrót i dzięki tym żelaznym zasadom, rozwiążesz wszelkie zagadki oraz dylematy związane z polityką a nawet z nauką, religią itd.

Warto dodać, że współczesnym i żyjącym wcieleniem absolutnego zła oraz uniwersalnym symbolem największego bandyty i mordercy świata, drugim Stalinem i Hitlerem jest przywódca Korei północnej, Kim Dzong Un, powszechnie wyśmiewany i pogardzany przez 99 % ludzkości. Dlaczego wobec Korei północnej stosuje się tak ostrą i bezwzględną  propagandę nienawiści ? Dlatego, że Korea północna jest ostatnim komunistycznym państwem na ziemi i każdy objaw komunizmu, czyli wspólnoty większej liczby ludzi musi być zniszczony.

Podsumowanie

Antysemickie zarzuty w stosunku do Hitlera i Stalina spełniają rolę bardzo skutecznej zasłony za którą, ukrywają się prawdziwe powody wściekłej nagonki na tych dwóch ludzi, ponieważ w obliczu tzw. holokaustu i przypisywanych Hitlerowi zbrodni na żydach, o wiele ważniejszy temat całkowicie uchodzi naszej uwadze i nigdy nie jest on poruszany w mediach, poza bardzo małymi wzmiankami w specjalistycznych opracowaniach naukowych, praktycznie nie dostępnych szerokiej publice.

Temat jest tak delikatny, że musi być ukryty przed społeczeństwami za parawanem holokaustu, albowiem gdyby współcześni ludzie uświadomili sobie podstawowy fakt, że Hitler ( także Stalin ) potrafił w zaledwie kilka lat swoich rządów, podnieść Niemcy z kompletnej ruiny i to bez pomocy żydowskiego pieniądza, a następnie Niemcy dosłownie zamienili się w największą potęgę przemysłową i naukową świata, to myśl, że można teraz egzystować i cieszyć się życiem bez spekulacyjnego pieniądza, w oparciu o godną pracę i uczciwość mogła by zrodzić w Europie i na całym świecie zalążek buntu przeciwko obecnemu systemowi finansowemu.

Zapraszam do lektury felietonu pt. „Wielcy ludzie XX wieku”. Jest w nim więcej moich przemyśleń na powyższe tematy. Pozdrawiam.

Sztuczny raj

Zachód w odpowiedzi na w pełni zrozumiałe, robotnicze odzewy socjalistyczne pod koniec XIX wieku i na początku XX wieku najpierw je krwawo tłumił ale bezskutecznie i po pewnym czasie, aby robotnicze żądania ostudzić przyznał klasie robotniczej wiele przywilejów socjalnych i pracowniczych. Dla wyciszenia frustracji społeczeństwa, elity pozwoliły swoim niewolnikom (również kobietom) wybierać co kilka lat w tzw. wolnych, demokratycznych wyborach, swoich nowych katów. Sprawy z warunkami pracy i kwestiami socjalnymi społeczeństw zachodu zostały powierzchownie rozwiązane i można było ten rozdział zamknąć, gdyby nie światowy szok Rewolucji w Rosji i pierwszy wielki, naturalny, międzynarodowy w swojej skali, ruch na rzecz prawdziwie godnych warunków pracy, równości i sprawiedliwości.

Christmas-Truce-Many-of-the-soldiers-chose-to-exchange-presents-such-as-cigarettes-and-plum-puddings

Niemiecki i Brytyjski żołnierz podczas spontanicznego Rozejmu bożonarodzeniowego na froncie zachodnim 1914 r.Wtedy oni byli pionkami i mięsem armatnim międzynarodowych, kapitalistycznych elit ale nawet na wojnie, żołnierze z obu stron frontu przełamali narzuconą na nich odgórnie wrogość i okazywali sobie wielką więź braterstwa.

Wybuch I wojny nie był spowodowany jak niektórzy twierdzą, Niemieckim ekspansjonizmem lub obawą Wielkiej Brytanii przed rodzącą się potęgą Niemieckiego przemysłu. I wojna była spiskiem, ważniejszych mocarstw ówczesnej Europy, w tym Carskiej Rosji a także USA, a jej głównym priorytetem było zredukowanie klasy robotniczej, przede wszystkim we Francji, Niemczech i nade wszystko w Carskiej Rosji, tym samym poważne osłabienie ruchów komunistycznych w wielkich centrach przemysłowych całej Europy i Ameryki. Oczywistą i istotną rzeczą jaką wojna potrafi również dokonać, jest utrwalenie w społeczeństwach nieodwracalnej wrogości pomiędzy jeszcze niedawno, całkowicie przyjaznymi narodami Europy i świata. A zatem, państwa kapitalistyczne Niemcy, Francja, Carska Rosja, Wielka Brytania, USA uzgodniły miedzy sobą, że najlepszym sposobem na odradzające się socjalistyczne dążenia robotników w swoich krajach jest unicestwienie pro rewolucyjnych robotników w konflikcie zbrojnym i rzuciły miliony swoich żołnierzy do bratobójczej I wojny światowej, która pochłonęła dziesiątki milionów istnień. Drugim celem I wojny była likwidacja zbrojna rewolucji w Rosji. Pierwsze zadanie elitom rządzącym się powiodło i ponad 20 milionów ofiar, głownie żołnierzy wytrzebiono, tym samym siła męska i rewolucyjna wielu zachodnich narodów na długi czas znikła. Carska Rosja pod wpływem I wojny uległa zagładzie, co nie było zamierzonym celem zachodu.

Głównym zamiarem I wojny na froncie wschodnim ( podobnie jak na froncie zachodnim ) było wymordowanie Rosyjskiej klasy robotniczej. Na froncie zachodnim I wojna przebiegała według planu, w okopach często jednego tylko dnia ginęły setki tysięcy żołnierzy, natomiast start wojny na wschodzie szedł według scenariusza, ale jej zakończenie odbiegało dalece od planów, ponieważ przegrana Caratu wzmocniła siłę Rewolucji komunistycznej w Rosji i komunizm w Rosji w pełni zatriumfował, czego efektem były kilkuletnie ingerencje zbrojne całego zachodu, w tym Polski i Czechosłowacji a nawet Japonii w próbę obalenia władzy komunistycznej Związku Radzieckiego. Te interwencje i podejścia kapitalistycznych elit w zniszczenie ZSRR całkowicie spaliły na panewce ale nie zostały wstrzymane, zaledwie odłożone na kilkanaście lat. One były zapowiedzą jeszcze gorszej rzezi, którą szykował całemu światu zachodni kapitał.

Nastały lata 30-ste wielkiego rozwoju przemysłowego i socjalnego w ZSRR i w tym momencie znowu odradzały się na zachodzie ruchy rewolucyjne-komunistyczne, mające już oparcie i przykład w ZSRR. To nie były przelewki i kapitaliści widząc realne zagrożenie własnego istnienia i aby całkowicie uciszyć robotników, oferowali swojej klasie robotniczej prawdziwy raj na ziemi jeśli chodzi o warunki pracy, wynagrodzenie, darmową opieka medyczną, powszechną edukację i wiele innych przywilejów a wszystko to było spowodowane ideą komunistyczną, sprawiedliwością i równością idąca z ZSRR.

Zachód dał prawdziwy raj klasie robotniczej ale w zanadrzu już szkolił nową siłę militarno/ekonomiczną (mięso armatnie) w celu drugiego zbrojnego zniszczenia ZSRR i komunizmu, a były nią Niemcy – największa potęga przemysłowa ówczesnego okresu i zarazem najbardziej naiwni (niestety do teraz) politycznie ludzie świata – Niemiecki naród. Kapitał dał Niemcom pieniacza i demagoga Hitlera, technologie, pieniądze i puścili Niemców na ZSRR i jak wiemy kapitalizm znowu odniósł poważną porażkę a ZSRR  tym razem stal się potężny i po II wojnie ponownie zachód zmuszony był ładować tryliony w swoich robotników i społeczeństwa. Sprawy socjalne były piękne na zachodzie i uśpiona pieniędzmi ludność nie pragnęła nic więcej. Pieniądz zrobił cuda i propaganda anty komunistyczna również, albowiem zahipnotyzowany plebs zachodni domagał się już nawet obrony przed tzw. złym komunizmem w odpowiedzi na rządowe prowokacje typu GLADIO.

Te wielkie zachodnie socjały, pomoc społeczna i wiele innych udogodnień którymi my Polacy tak się zachwycamy nie były planowane na wieczność, one stanowiły tylko tymczasowy krok, ponieważ miały one być zdemontowane kiedy ZSRR i komunizm upadnie. Upadł on w ZSRR dzięki agentom zachodu takim jak: Gorbaczow, Jelcyn obecnie Putin i teraz jest ten moment gdy żadnej alternatywy wobec kapitalizmu nie ma i zachód z roku, na rok demontuje cały socjał i pomoc społeczną. Ten proces potrwa kilkanaście lat i możecie być pewni, że nawet Niemcy i Szwajcaria swoich robotników znowu przyduszą jak przydusił niegdyś średniowieczny feudał, natomiast każdy ruch rewolucyjny na świecie będzie krwawo tłumiony jak np. w Libii Kadafiego lub Jugosławii, a teraz odradzający się komunizm w Donbasie jest otwarcie, zbrojnie niszczony przez USA i podstępnie, za kulisami tłumiony przez kapitalistyczną Rosję i Putina.
Tak więc, bogactwo socjalne zachodu było odpowiedzią kapitalizmu w celu odwrócenia uwagi swej ludności od prawdziwego ruchu na rzecz praw robotniczych i równości społecznej, w postaci ustroju komunistycznego Związku Radzieckiego. Robotnicy na zachodzie w rzeczywistości nic nie wywalczyli, to kapitalista dał im opium (wysoki standard życia a nawet przesyt) ale to opium teraz się kończy, wkrótce przyjdzie niewola kapitalistyczna, całkowity brak świadczeń socjalnych, darmowej opieki medycznej itd. itp.
Konkluzja:
Zachód zawdzięcza jeszcze tak wysoki standard życia tylko ZSRR i komunistycznej idei.