Posłaniec Boga i płynny metal – Merkury

Zakup termometrów rtęciowych przez przeciętnych ludzi jest już niemożliwy i sprzedaż rtęci,  w internetowych sklepach z odczynnikami chemicznymi jest surowo zabroniona, ale nie jest to podyktowane troską o nasze zdrowie w razie zbicia się termometru i wylaniu paru kropel toksycznej rtęci na podłogę.

Wylanie na dywan kilku mililitrów rtęci zawartej w termometrze, nikomu krzywdy nie zrobi i takie przypadki zdarzały się w domach niezmiernie rzadko, ponieważ termometry rtęciowe były dość solidnie skonstruowane i trzeba by porządnie rzucić takim termometrem o podłogę, by się rozbił.

Rtęć jest jedynym metalem występującym w stanie płynnym w temperaturze pokojowej, ponadto ten osobliwy metal ma niesamowite własności elektryczne, które za sprawą zakazu handlu rtęci zostały utajnione, i na zawsze odebrano amatorom konstruktorom możliwość eksperymentowania i odkrycia nowej formy energii lub napędu. W kręgach twórców teorii spiskowych natknąłem się na hipotezę, która mówi o tym że Niemieckie pojazdy latające z końca II wojny światowej tzw. foo – fighters, czyli Hitlerowskie latające talerze osiągały fenomenalną szybkość i zwrotność, dzięki zastosowaniu napędu bazującego właśnie na rtęci.

Kwestię z hipotetycznymi Niemieckimi latającymi talerzami zostawię w spokoju i chciałbym omówić inną ciekawą własność rtęci o której usłyszałem w czasach komunistycznych, około roku 1981. Uczęszczałem wtedy do szkoły technicznej i prawdopodobnie któryś s z kolegów elektroników powiedział mi, że można radykalnie polepszyć odbiór fal radiowych przez radio wlewając rtęć do anteny, która jest najczęściej wykonana z cienkiej rurki aluminiowej i przypomina spłaszczoną literę O. Mowa jest o zwykłej antenie radiowej, czyli o dipolu.

Miałem wtedy akurat dość pokaźną ilość rtęci w domu i wziąłem się za konstrukcję anteny wspomaganej rtęcią. Eksperyment niestety mi nie wyszedł i o sprawie wkrótce zapomniałem. Od tamtego czasu minęło dziesiątki lat i o właściwościach rtęci znowu zacząłem niedawno myśleć, ponieważ na jednym z amerykańskim forum z teoriami spiskowymi, przeczytałem interesujący wpis w którym autor opisuje historię pewnego Rosjanina i jego anteny radiowej wypełnionej rtęcią.

Działo się to bodajże w latach komunistycznych w dawnym Związku Radzieckim i anonimowy bohater opowieści, był bardzo sfrustrowany słabym odbiorem stacji radiowych, a że mieszkał w małym Syberyjskim miasteczku, to wiadomości radiowe były jego jedynym źródłem informacji o świecie.

Na Syberii mieszkają geniusze w związku z tym, mężczyzna postanowił skonstruować antenę wypełnioną rtęcią, i po ponownym zamontowaniu anteny na dachu, ku swojemu wielkiemu zdziwieniu jego radio zaczęło odbierać stacje radiowe nadające z dalekiej Europy zachodniej. Radość mężczyzny nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ kilka dni po uruchomieniu radia, do jego domu przyjeżdża oddział wojskowy i rekwiruje antenę oraz radio. Opowieść na tym się kończy i nie wiadomo czy mężczyzna został aresztowany lub ewentualnie zlikwidowany.

Nurtujące jest jednak pytanie, w jaki sposób wojsko dowiedziało się o antenie wypełnionej rtęcią, skoro w tamtych czasach rtęć była nawet w krajach komunistycznych produktem legalnym i stosunkowo łatwo dostępnym.

Prawdopodobnie siła ściągania fal radiowych przez jego prostą antenę była tak potężna, że zakłócała pracę wojskowych urządzeń nadawczo odbiorczych, lub wywiad wojskowy obawiał się że mężczyzna zacznie bliżej interesować się tajemniczymi właściwościami rtęci i odkryje, że rtęć można użyć do konstrukcji wręcz fantastycznego napędu pojazdów latających. Nowy i czysty napęd, którego sercem była by rtęć, gruntownie zrewolucjonizował by wówczas światowy transport i każdy inny aspekt naszej morderczej rzeczywistości.

Ale to są już moje osobiste spekulacje, lecz gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze i w tym przypadku o największe światowe fortuny, zdobyte z wydobycia i przeróbki ropy naftowej w paliwo napędzające świat, za które ludzie płacą krwią.

Rtęć zastosowana w napędzie zbliżyła by ludzkość do gwiazd i do samego Boga, ponieważ bóg we wszystkich antycznych religiach był utożsamiany z gwiazdą Słońcem.

Od najbliższej słońcu planety Merkury, pochodzi więc grecko-rzymska legenda o boskim posłańcu Merkurym i właśnie z tego  powodu, rtęć została nazwana w języku angielskim mercury. Warto nadmienić, że w potocznej angielskiej gwarze, na ten fascynujący metal mówi się quicksilver i w dosłownym tłumaczeniu oznacza szybkie srebro, od możliwości zwinnego latania przez mitycznego Merkurego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s