Życie to nie bajka

Nie mam bladego pojęcia jak powstał wszechświat, ale kosmolodzy opracowali bardzo atrakcyjną teorię wielkiego wybuchu, która mówi, że miliardy lat temu coś nie istniejącego wybuchło i stworzyło wszystko, w tym ludzi. Nikt tak naprawdę nie zna prawdy i teorię wielkiego wybuchu oraz ewolucji człowieka z ameby, można pomiędzy bajki włożyć, bo każda eksplozja niszczy i człowiek zamiast mentalnie i fizycznie pnąc się ku górze cofa się. Aczkolwiek, niektórym ludziom logika do rozumów nie przemawiała i opracowali komunistyczny system gospodarczo – polityczny, który zaprzeczał żelaznym prawom kosmosu i pod ciężarem niedorzeczności czarna dziura go wchłonęła, albowiem coś nigdy nie powstanie z niczego.

Niemniej jednak, ten system przyspieszył upadek intelektualny człowieka i choć oficjalnie nie istnieje, to jednak nadal ma zwolenników na całym świecie i jego socjalistyczne wersje funkcjonują jeszcze w wielu państwach, aczkolwiek dni socjalizmu są policzone i ludzkość powoli wraca do podstaw.

Powszechne słowa „daj” i „bierz”, potrafią wzbudzić w człowieku dwie bardzo sprzeczne reakcje i stosunek tych słów w kontekście zwykłej codziennej działalności, określa Twój poziom rozwoju intelektualnego oraz duchowego. Poniższa krótka przypowieść, najlepiej to zagadnienie wyjaśnia.

„Pewnego razu stary skąpiec wpadł do studni. Słysząc krzyki o pomoc, jego sąsiad zbliżył się i spytał: Ty biedaku, w jaki sposób wpadłeś do studni ? Daj mi swoją dłoń a wyciągnę cię z niej ! Ale ze studni nie odezwał się żaden głos, bo nie ma dla skąpca gorszego słowa niż daj. Sąsiad dobrze znał jego charakter i zmieniwszy ton wypowiedzi, odrzekł do skąpca: Bierz w takim razie moją dłoń ! Na dźwięk tych słów skąpiec od razu chwycił dłoń sąsiada i wydostał się ze studni. Dwie próby sąsiada, a jakie rożne reakcje i dopiero na słowo bierz skąpiec pozytywnie zareagował. Skąpiec w studni odzwierciedla charakter współczesnego człowieka, który w kontekście systemu gospodarczo – politycznego, chce wyłącznie z niego brać. Powiecie, że musimy brać aby przeżyć. Owszem, bo życie polega na dawaniu i braniu, ale musimy wiedzieć gdzie, od kogo oraz ile jest do wzięcia i musimy także zrozumieć w jakich okolicznościach, komu oraz ile można dać”.  

Socjalizm i jego radykalna wersja komunistyczna, wpoiły ludziom de facto zasadę, że coś bierze się z niczego, w kontekście studni finansowej, która w magiczny sposób sama zapełnia się pieniędzmi na potrzeby społeczeństwa. Duchowość obowiązują prawie te same zasady co w życiu materialnym i modlitwy bądź prośby, nie podparte konkretnymi czynami nic nie znaczą.

Wojownicy Spartańscy stworzyli najlepszą formację zbrojną antycznego świata poniekąd brutalną, ale konieczną formą Eugeniki i zabijali słabe i chore noworodki, zaś przez następne tysiąclecia konflikty i wojny trzebiły słabszych i silniejsze osobniki przetrwały. Życie jest brutalne i cywilizacja po trupach powoli pięła się ku górze, lecz w 20 wieku przyszedł socjalizm i jego skrajna wersja komunistyczna, zrodziła jeszcze większy absurd w postaci politycznej poprawności, gdzie niski poziom inteligencji jest atutem i debile mają lepszy start w życiu, niż wybitne umysły i od jakiś 50 lat, rasa ludzka ulega radykalnej destrukcji, zwłaszcza na płaszczyźnie intelektualnej. Spartańscy wojownicy mieli by pełne ręce roboty, gdyby pojawili się obecnie na ziemi, bo dla dobra gatunku ludzkiego, musieli by zlikwidować 95 % populacji, ale najpierw gały z orbit by im wyskoczyły, gdyby zobaczyli paraolimpiadę. Nie ulega zatem wątpliwości, że rożne mutacje komunizmu, począwszy od zachodnio europejskiego socjalizmu, a skończywszy na politycznej poprawności, zniszczyły by rozumnego homo sapiens na ziemi.

Współczesny człowiek może jednak spać spokojnie, bo Spartańska eugenika nawet głupkom nie zagraża, ale pewien reżim oraz normy są konieczne i po relatywnie krótkiej, ale intensywnej bitwie ideologicznej, wojnę wygrał silniejszy. To co pięknie brzmiało na papierze, w praktyce się nie sprawdziło i komunizm upadł, natomiast istniejący od zarania dziejów kapitalizm przetrwał, ale konieczna jest radykalna reforma pieniężna w sensie likwidacji Rezerwy Federalnej w USA i światowych Banków centralnych. Obrót pieniądzem musi być pozbawiony złodziejskiej lichwy, czyli pobierania procentów od kredytów i wówczas kapitalizm z nową dynamiczną werwą, wzruszy ziemię i ludzki umysł sięgnie do gwiazd.

Bardzo cieszy zatem zapowiedź Trumpa, że nosi się z zamiarem przeprowadzenia kontroli finansowej Rezerwy Federalnej, ale podniesienie ręki na lichwę, wiąże się z bardzo poważnym niebezpieczeństwem i przekonał się o tym najpierw Jezus, później Hitler oraz Kennedy i w felietonie pt. „Nietykalna Rezerwa Federalna”, tą kwestie dokładniej wyjaśniłem. Zapraszam więc do lektury. Na marginesie warto przypomnieć bardzo inspirujące i ponadczasowe słowa prezydenta J.F. Kenedy’ego: „Nie pytajcie, co kraj może zrobić dla was; pytajcie, co wy możecie zrobić dla kraju”.

Każdy z nas pragnie posiadać więcej pieniędzy i generalnie nic w tym złego nie ma i jeden aspekt systemu kapitalistycznego, powinien rozwiać wszelkie złudzenia, odnośnie który z systemów gospodarczych, jest optymalny dla rozwoju intelektualnego człowieka i zagwarantuje pomyślny rozwój ojczyzny.

Twardy kapitalizm, ale oparty na uczciwych zasadach finansowych doskonale pobudza ludzką inwencję, lecz dla skarbca narodowego jest prawdziwym błogosławieństwem w podwójnym wymiarze. Pierwsza zależność polega na tym, że im więcej aktywnych i samodzielnych ludzi, nie wyciągających dłonie po zasiłki, tym mniejsze wydatki na cele społeczne, a tym samym podatki nakładane na społeczeństwo, są minimalne i póki co Ameryka ma najniższe w świecie zachodnim, ponieważ kapitalizm w USA jest w relatywnie dobrej kondycji. Natomiast w państwach zachodnioeuropejskich, astronomiczne wydatki socjalne, zmuszają rządy na cykliczne zwiększanie podatków i w socjalistycznej Skandynawii, są dosłownie zabójcze dla gospodarki. Drugą pochodną zdrowego kapitalizmu, jest ciągły wzrost gospodarczy za sprawą przedsiębiorczych ludzi, którzy w realiach niskich podatków osiągają  optymalny rozwój intelektualny w związku z tym, powstaje mnóstwo nowych technologii oraz fabryk i zwiększa się zatrudnienie i choć podatki nakładane na obywateli są nadal minimalne, niemniej jednak wpływy do budżetu wzrastają i cały naród wówczas się bogaci.

W zdrowym kapitalizmie jest zatem więcej ludzi wnoszących bogactwo finansowe do systemu, niż z niego korzystających i wówczas rząd może sobie pozwolić na silne finansowanie nauki i głównie z tego powodu, Amerykanie wymyślili technologiczną podstawę naszej cywilizacji – Tranzystor, pierwsi postawili stopę na Księżycu i te cholerne Amerykance, tak bardzo chciały ludzkość zniewolić i zakneblować im usta, że dały plebsowi najlepszą formę wolności słowa w postaci Internetu.

1403266249_n0rv4u_600Natomiast szczytowym osiągnięciem komunistycznej myśli technicznej, był skrajnie prymitywny, dwusuwowy plastikowy samochodzik Trabant. Paradoksalnie, ten „rewolucyjny” środek transportu opracowano w Niemieckiej Republice Demokratycznej, w państwie które uchodziło wówczas, za najbogatsze i najbardziej zaawansowane technologicznie w całym bloku komunistycznym.

 Nie ulega jednak wątpliwości, że moje poniekąd akademickie wywody odnośnie budżetu państwa, podparte namacalnym przykładem Amerykańskiego sukcesu gospodarczo – ekonomicznego, dla wielu ludzi nie są wystarczające, zwłaszcza wśród Polaków kapitalizm w wersji Amerykańskiej ma okropną opinię, lecz Amerykańskie produkcje filmowe odnoszą ogromny sukces na całym świecie i choć filmy piorą mózgi znakomicie i generalnie są gówno warte, niemniej jednak raz na ruski rok Hollywood stworzy diament i rzuci perłami prawdy przed wieprze.

maxresdefaultFabuła filmu fantastyczno – naukowego pt. „Elizjum”, przedstawia kondycję przyszłościowej ziemi w 2154 roku, na której doszło do przeludnienia i katastrofa ekologiczna z tym związana, zamieniła powierzchnię ziemi w jeden wielki slums rodem z obecnej Kalkuty. Mała garstka inteligentnych i pragmatycznych ludzi w obliczu zagłady ziemi, postanowiła zbudować na orbicie gigantyczną stację kosmiczną coś w rodzaju oazy. Stacja Elizjum posiadała zatem sztuczną grawitację, bujną zieleń, zdrową atmosferę, ponadto mieszkańcy mieli do swojej dyspozycji super nowoczesne maszyny, które potrafiły wyleczyć każde schorzenie i przywrócić człowieka do życia.

Natomiast schorowani i zubożali ziemianie, rożnymi kanałami dowiedzieli się o istnieniu cudownych maszyn uzdrawiających i za wszelką cenę próbują położyć na nich swoje chciwe łapy. Po wielu perypetiach i mrożących krew w żyłach spektakularnych i samobójczych akcjach, plebs ostatecznie zdobywa klucze do raju i tym na pozór radosnym akcentem i happy Endem, kończy się następny Amerykański film. Aczkolwiek, każdy z odrobiną oleju w głowie dojdzie do oczywistego wniosku, że dni szczęśliwego i spokojnego życia na Elizjum dobiegły końca i ziemski plebs zniszczy raj na orbicie, tak jak postąpił z przyrodą na powierzchni ziemi. Film prosi się o drugą część, ale początkiem oraz końcem drugiej części filmu, była by jedno sekundowa eksplozja Elizjum.

Baczny widz z pewnością spostrzegł w filmie kontekst społeczno – ekonomiczny, a zwłaszcza rywalizację warstwy najuboższej z bogatszą, ale w pamięci większości ludzi pozostaną jedynie imponujące efekta specjalne i gwiazdorska obsada niemniej, epilog filmu jest moim zdaniem kluczowy i w ostatnich minutach, krótko po zdobyciu przez plebs władzy nad Elizjum, na całej stacji podczas tzw. resetu gaśnie światło, lecz po chwili znowu się zapala.

Stwierdzenie” gaszenie światła”, odnosi się do fatalnego stanu gospodarki oraz ekonomi i mówimy wówczas, że np. w Polsce najlepiej zamknąć drzwi a następnie popełnić zbiorowe harakiri. Jesteśmy jednak pomysłowymi istotami, ale budować na barkach gigantów tylko szlachetni ludzie potrafią, zaś plebsem kieruje chciwość i co prawda on jest wstanie włączyć znowu światło, lecz nieśmiertelne pola Elizejskie już nigdy nie zaświecą dawnym blaskiem żywych.

Zostawmy więc zamożne elity w spokoju i nie popełniajmy fatalnego błędu ziemian z filmu Elizjum, którzy spoglądali z zazdrością na sztuczną gwiazdę Elizjum i zdobywając ją, zgasili na zawsze światło rozumu i zniszczyli ostatnie schronienie inteligentnego człowieczeństwa.

Futurystyczny scenariusz filmu Elizjum, nie odbiega od rzeczywistości w związku z tym, proszę się zastanowić co by się stało gdyby przeciętny Kowalski zdobył willę, samochód i majątek bogatego Polaka ? Jestem pewien, że pieniądze by przepił, samochód przehandlował, zaś piękny dom doprowadził by do ruiny, czyli dokładnie to co zrobili ziemianie ze stacją Elizjum. Dziękujmy zatem Bogu za to, że komunizm upadł i na zachodzie żyją bogaci, arystokracja i nadal istnieją monarchie, które dbają o swoje zamki oraz posiadłości, i choć nikt z nas nie osiągnie ich bogactwa finansowego, ale wychodzę z pragmatycznego założenia, że lepiej mieć nieosiągalny złoty zamek na górze, a w nim szlachetnych ludzi, niż miliardy równego sobie bezmyślnego motłochu, bo ze stołu Pana zawsze coś skapnie, ale nie forsa lecz przykład mądrego zachowania.

Wśród plebsu znajdzie się jednak śladowa ilość mądrych ludzi, którzy pragną osiągnąć prawdziwe człowieczeństwo, ale nie na płaszczyźnie finansowej, lecz intelektualnej i w miarę swoich możliwości naśladują zachowanie elit i faktycznie nimi są, choć żyją i będą egzystować w biedzie materialnej.

Kładę nacisk na słowo zachowanie, albowiem o człowieczeństwu nie świadczy ilość forsy na koncie, lecz na pozór banalne kwestie, do których plebs nie przywiązuje już prawie żadnej wagi.  Człowieka wywodzącego się z elit cechuje wysoka kultura osobista w formie starannego i cichego słownictwa, skromnie i mądrze się odżywia, on potrafi zachować spokój w swoim domu i nie przeszkadza sąsiadom np. głośną muzyką, ponadto elity czytają książki i delektują swoje umysły muzyką klasyczną, a zwłaszcza piszą własną dłonią dłuższe teksty długopisem. Natomiast plebs robi wszystko na odwrót i żre śmietnik, ogląda i słucha śmietnika na cały regulator oraz krzyczy i gestykuluje rękoma jak szympans, a jeżeli jakimś cudem coś przeczyta, to żydowskie ścieki na Facebuku, będą jego jedynym źródłem informacji.

Każdy człowiek szanujący swoja inteligencję, trzyma się zatem jak najdalej od tej hołoty w związku z tym, nie miejmy pretensji do współczesnych elit, że budują mury i wysokie płoty wokół swoich rezydencji, natomiast w filmie Elizjum, elity odizolowały się od motłochu próżnią kosmiczną.

Socjalizm, polityczna poprawność, feminizm, prawa mniejszości i wszystkie inne miękkie wersje komunizmu, miały na celu ostateczne zlikwidowanie zamożnych elit, czyli rozumnego segmentu człowieczeństwa. Dlatego rewolucjoniści we Francji, Hiszpanii i komuniści w Rosji, ku radości plebsu mordowali na niespotykaną skalę członków monarchii, przemysłowców oraz inteligencji i naturalnie prowadzili zażartą walkę z religią.

Komunizm likwiduje najpierw inteligencję i bogatszą warstwę społeczeństwa, ale na tym nie poprzestaje, bo gdy brakuje kozła ofiarnego, to zżera wówczas swój własny ogon i niszczy każdego człowieka, który wykazuje odrobinę niezależności umysłowej, lub posiada własność prywatną np. w formie banalnego pozłacanego zegarka. Z tak błahych powodów, w bolszewickiej Rosji a następnie w Chinach Mao Tse Tunga, oraz w Kambodży Pol Pota, doszło do największego ludobójstwa w historii człowieka i w piach poszło wówczas setki milionów istnień ludzkich.

Teoretyczne podwaliny zamordyzmu komunistycznego stworzyli Żydzi i te brednie znalazły rezonans wśród chciwego plebsu i wprawdzie komunizm nie istnieje, lecz jego mutacje nadal stanowią poważne zagrożenie. Żydo – komuna nie powiedziała ostatniego słowa i pod sztandarami walki o równość, sprawiedliwość i demokrację oraz z hasłami „Moje ciało, moja macica”, wyprowadziła niedawno w Polsce durny motłoch na ulicę i w każdym momencie może powtórzyć ten scenariusz.

Zgniłe dziecko komunizmu – polityczna poprawność, nadal blokuje wolność słowa i umysłu, lecz za sprawą zwycięstwa Trumpa w Ameryce, era światowego komunizmu powoli dobiega końca. Bestia w potrzasku jest jednak najniebezpieczniejsza i wojna jest moim zdaniem nieunikniona.

W Polsce oraz w Rosji inteligencja, przemysłowcy i zamożne elity zostały prawie doszczętnie wytrzebione w okresie komunistycznym w związku z tym, proszę nie mylić współczesnych nowobogackich skurwieli i celebrytów z elitami. Tej hołocie słoma z butów jeszcze wychodzi i nic dobrego i szlachetnego nie można po nich oczekiwać, aczkolwiek został kościół katolicki i ta instytucja religijna trzyma naród Polski na powierzchni, niemniej jednak żydowszczyzna prowokuje plebs przeciwko religii i już nawet tzw. mohery po mszy zajadle plują na kościół.

Kapitalizm z ludzką twarzą obawiam się nigdy u nas nie zakwitnie, bowiem żydo – komuna ma w tym kraju potężną armię chciwych i zazdrosnych debili, zaś proces kształtowania prawdziwych elit dopiero się zaczął i potrwa przynajmniej 100 lat, ale w najgorszym położeniu znajdują się jednak Rosjanie. Żydzi twardo przy władzy w Rosji się trzymają i jeżeli ich dotychczasowy Amerykański żywiciel wymknie im się spod kontroli, na co się zapowiada pod rządami Trumpa, to wówczas żydowszczyzna postawi wszystkie karty na Rosję i mogą sprowokować najpierw lokalny konflikt Europejski w Polsce, albo nawet wojnę nuklearną i po trupach naiwnych gojów, Żydzi będą znowu rządzić światem.

Bezprecedensowa krytyka Prawa i Sprawiedliwości skierowana we władze Kremla, ma więc uzasadnienie polityczne oraz historyczne i lepiej trzymać sztamę z Ameryką, która co prawda nie jest idealna, lecz jest najmniej zniszczona ateizmem, socjalizmem i komunizmem. Życie to nie bajka i trzeba wybrać mniejsze zło.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s