Arsenał demokracji – głupi ludzie

Na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, kolebka komunizmu i jak wielu sądziło nadzieja świata, potężny Związek Radziecki się sprzedał i wkrótce po kolei, prawie wszystkie państwa komunistyczne Europy wschodniej poszły tym samym śladem, i generalnie pozwalają się w dupy ruchać jak tanie dziwki za garść srebrników lub obietnic, ponadto społeczeństwa tych państw, zaślepione kolorowymi reklamami z uśmiechem na twarzach oddały ojczystą ziemię, przemysł, siebie oraz swoje dzieci w ręce kapitalistycznej hołoty i skurwieli religijnych. Tak więc, cała wschodnia Europa 26 lat wspaniałego kapitalizmu i demokracji ma już poza sobą, aczkolwiek w innych częściach świata ustrój komunistyczny, lub blisko z nim spokrewniony system jeszcze istniał.

Pół roku temu ludność komunistycznej Kuby i niedawno Wenezueli opowiedziała się za demokracją i na trwale powrócili w objęcia feudalizmu, w związku z tym na świecie została już tylko komunistyczna Korea północna, natomiast Libia oraz Irak państwa w zasadzie komunistyczne, dobrowolnie nie miały zamiaru się sprzedać, wobec tego demokrację trzeba było im wprowadzić nalotami oraz bombami. Społeczeństwa tych dwóch państw jak widzimy bez walki się nie poddały, i nadal trwają tam ostre działania wojenne, co wskazuje bez wątpienia na Arabską odwagę, honor oraz godność, którą nawet bomby a co dopiero zasrane świecidełka nie potrafią złamać. Uroki demokracji i kapitalizmu generalnie na Arabów jednak nie działają, wobec tego już nawet Rosja tych ludzi rozwala pod pretekstem, a jakże walki z terroryzmem i obroną chrześcijan. Pomijam pseudo komunistyczne Chiny, albowiem obecność w tym kraju giełd i spekulacji wskazuje na ustrój kapitalistyczny w pełnym rozkwicie.

Jedyne państwo komunistyczne Europy wschodniej, bardzo bliskie mojemu sercu z racji więzów Słowiańskich i językowych Jugosławia, które ośmieliło się walczyć przeciwko pierdolonej demokracji i kapitalizmowi zostało zbombardowane oraz podzielone, i z wielkim wstydem muszę przyznać, że wielu Polaków zachowywała się wobec mordowania Jugosławii jak skończone debile, nawet zbrojnie pomagali Ameryce niszczyć ten przepiękny kraj, zresztą nie pierwszy i nie ostatni raz żydzi wysłali Polaków do mordowania niewinnych ludzi, nawiasem mówiąc pod tym względem jesteśmy nadgorliwi. W związku z tym, odłóżmy między bajki pomysł  budowania Unii Słowiańskiej, bo mając na uwadze fanatyzm katolicki, megalomanie i mitomanie narodową oraz wrogość do innych Słowian, naród Polski nie jest w stanie zaproponować nikomu autentycznego braterstwa, pojednania i współpracy.

Po raz pierwszy spostrzegłem potężną rolę kościoła w formowaniu świadomości politycznej Polaków właśnie podczas wojny w Jugosławii, bo został nam wtedy wskazany przyjaciel w formie katolickich Chorwatów, natomiast wrogiem zostali prawosławni Serbowie, a jak wiemy z historii Chorwaci na Bałkanach są tym czym Polacy na wschodzie Europy, narzędziem kościoła katolickiego w niszczenie solidarności i jedności Słowian.

W próbę pozyskania Kuby, kapitalizm zaprzągł samego ojca chrzestnego światowej mafii Jorge Mario Bergoglio ( pseudonim papież Franciszek ) i bez konieczności użycia siły militarnej, dzieło ewangelizacji Ameryki łacińskiej zostało uwieńczone sukcesem, w związku z tym na Kubę wrócą zarządzane przez średniowieczny kościół burdele, kasyna oraz dolar i do tego stopnia zryją ludziom berety, że Kubańczykom już nigdy nie zaświeci w głowach pomysł bluźnierczego braterstwa i szatańskiej sprawiedliwości społecznej. Dość kuriozalna w tym wszystkim jest postawa Fidela Castro i brak jego głosu wobec oczywistego upadku komunistycznej Kuby, aczkolwiek podeszły wiek z pewnością odebrał mu siły, lub też położył kompletnie lachę i dał sobie spokój z próbą przemówienia do rozumów głodnej na dolary tłuszczy. Biorąc pod uwagę bliskość USA do Kuby i gigantyczne wpływy marketingowe jakie Ameryka rozpościera na cały świat, masa krytyczna zaślepionej świecidełkami Kubańskiej hołoty jest już tak wielka, że logika i rozum tym samym godność i honor nie ma prawa bytu w tym państwie. Innym powodem milczenia F. Castro może być widmo kary śmierci na szubienicy za podniesienie ręki na kościół i mafię, gdy wypierdolił ten śmietnik z Kuby w 1959 roku.

Musimy być świadomi podstawowego faktu, że Kościół w związku z rewolucją na Kubie doznał bardzo poważnego uszczerbku finansowego, ponadto rewolucja komunistyczna ogarnęła wiele innych kluczowych dla kościoła państw Ameryki łacińskiej, i na długie lata religia chrześcijańska straciła możliwości prania mózgów i naturalnie miliony podatników. Mafia nigdy nie zapomni tej katastrofy tym bardziej Jezuicka, dlatego myśl o szubienicy każdemu politycznemu przywódcy jest bliska, zwłaszcza przywódcy państw suwerennych i świeckich muszą się liczyć z nagłą i brutalną śmiercią, o czym przekonał się relatywnie niedawno Slobodan Miloszewicz, Saddam Hussein oraz Muammar Kadafi i niewątpliwie Fidel Castro jest tego świadom.

Reforma kościoła w Ameryce południowej
W Ameryce łacińskiej pod koniec lat 70 – tych ubiegłego wieku doszło do bardzo istotnych wydarzeń religijno – społecznych, a zostały one wzbudzone niesamowitą biedą i wyzyskiem, oraz korupcją kościoła katolickiego i stanowiły bardzo wybuchową mieszankę, która była w stanie zupełnie odmienić oblicze kościoła, a nawet usunąć tą instytucję z tego kontynentu, tym samym stworzyć podwaliny pod zmianę ustroju politycznego z kapitalistycznego na bardziej sprawiedliwy komunistyczny, ale skupię moją uwagę na czynniku religijnym lat 70 – tych, znanym pod nazwą Teologii Wyzwolenia, nurt poniekąd zbieżny w swoich zamiarach i tezach z komunistycznymi sentymentami ludności Ameryki południowej.

W swych założeniach teoretycznych Teologia wyzwolenia miała stać się religijną propozycją dla ludzi odrzuconych, żyjących w permanentnej biedzie i głodzie, bez szans na awans społeczny. Jedna z najważniejszych tez teologii wyzwolenia głosiła, że zbawienie miało dokonać się nie tylko po śmierci, ale i tu, na ziemi. Zbawienie od przemocy, podziału klasowego i nędzy. Struktura społeczno-ekonomiczna krajów Ameryki Południowej, gdzie prawie połowa społeczeństwa była ( i jest ) niepiśmienna, gdzie realizowano dziewiętnastowieczny model kapitalizmu, w którym obok garstki bogaczy wegetowały masy głodnej biedoty, była przyczyną konfliktów społecznych, często przebiegających w skrajnej postaci. Wielu teologów i zwykłych księży uważało, że jedyną możliwością rozwiązania tych problemów jest rewolucja i zbrojna walka z wyzyskiwaczami.

Na marginesie dodam kluczowy fakt a mianowicie, Teologia wyzwolenia moim zdaniem była nowożytną powtórką reformacji kościoła katolickiego do jakiej doszło w Europie zachodniej w XVI wieku, w związku z tym nikogo nie powinna dziwić skrupulatność, intryga oraz brutalność jaką kościół włożył w zniszczenie Teologii wyzwolenia, i dokonał tego dosłownie po trupach setek tysięcy niewinnych ludzi, identycznie jak 500 lat wcześniej gdy podobnie krwawymi i bezwzględnymi metodami, kościół z monarchią podbijał Amerykę południową krzyżem i mieczem. Jak widzimy religia chrześcijańska co kilkaset lat musi sprawić radość Panu w Niebie, i złożyć krwawą ofiarę na ołtarzu w postaci milionów niewinnych istnień ludzkich.

Teologia wyzwolenia Ameryki południowej była o tyle ciekawym zjawiskiem, że podobnie jak reformacja w Europie 500 lat wcześniej wyszła również z kręgów religijnych, a nawet z jej wyższej rangi przedstawicieli jak np. arcybiskup San Salwadoru Oscar Arnulfo Romero, zamordowany w 1980 roku oficjalnie przez reżim wojskowy, aczkolwiek bez wątpienia z całkowitym przyzwoleniem Watykanu, a być może został wskazany przez Watykan jako jeden z pierwszych do likwidacji z powodu jego dążeń do poprawy bytu najbiedniejszej warstwy społeczeństwa San Salwadoru. Ten sam los spotkał tysiące zwykłych księży i sióstr zakonnych stojących po stronie biednych, niemniej jednak gdy Watykan morduje tak wysokiej rangi przedstawiciela kościoła, to niewątpliwie sytuacja katolicyzmu w Ameryce południowej musiała być bardzo krytyczna i wisiała praktycznie na włosku.

U podstaw Teologii wyzwolenia leżała poprawa bytu biednych, aczkolwiek doktryna kościoła katolickiego i dogmaty tej wiary są całkowicie nie przystosowane do realiów życia na ziemi i wielu księży Ameryki południowej było tego faktu świadomych, ponadto kościół w obecnej formie nie służy społeczeństwu lecz wyłącznie elitom religijnym i gospodarczym, w związku z czym doszło do pierwszego w XX wieku poważnego rozłamu kościoła katolickiego, tym razem w Ameryce południowej, ponieważ mądry i skromny segment kleru próbował przystosować oraz zreformować katolicyzm na potrzeby wszystkich ludzi, zwłaszcza uciskanych.

Precedens Teologii wyzwolenia w Ameryce południowej jak wspomniałem stanowił największe zagrożenie dla kościoła katolickiego i chrześcijaństwa z kilku powodów:

  •  W strukturach kościoła Ameryki południowej byli jednak ludzie mądrzy i przypuszczam istnieją nadal, co wskazuje na moralny rozkład tej instytucji od wewnątrz.
  • Gdziekolwiek system komunistyczny sprawował władzę, wówczas kościół tracił wszelkie wpływy.
  • Brak wpływów religijnych na społeczeństwo podnosi jego inteligencję, ze względu na wysoki poziom świeckiej edukacji.
  • Teologia wyzwolenia wywodząca się z kościoła katolickiego i światowy komunizm nawzajem się uzupełniały, ponieważ dobro człowieka tu na ziemi i równość społeczna w obydwu nurtach są nadrzędnym celem.
  • Religia chrześcijańska nie do końca zdobyła Amerykę południową, bo istnieje tam zaledwie 500 lat, i pamięć o milionach zamordowanych w imię krzyża i Jezusa w tych ludziach jest wciąż żywa, ponadto egzystują tam społeczności nie dotknięte przez chrześcijaństwo, które praktykują swoje rodzime pogańskie wierzenia ale przede wszystkim żyją według zasad komunistycznych, w solidarnych wspólnotach plemiennych – komunach.

Widmo utraty władzy zmobilizowało kościół do walki o przetrwanie za wszelką cenę, wobec tego kościół całkowicie zjednoczył się z reżimami wojskowymi oraz elitami gospodarczymi Ameryki południowej, i jedną z ważniejszych postaci kościoła katolickiego biorącą czynny udział w krwawej likwidacji rewolucji w Argentynie był nie kto inny jak kardynał Argentyny Jorge Mario Bergoglio, obecny Papież Franciszek uwielbiany i kochany przez katolików symbol pokory, skromności i miłości do bliźniego, bo ładnie przemawia, wypuszcza raz do roku białe gołąbki i nie nosi już złotego krzyża lecz srebrny. Ten sam scenariusz kościół powtórzył w każdym jednym państwie Ameryki południowej, popierając reżimy wojskowe oraz masowe mordowanie przeciwników i równocześnie piorąc ludziom mózgi ewangelią zbawienia ale całkowicie już oczyszczoną z bluźnierczych zasad Teologii zbawienia.

Istnieją jeszcze zalążki buntu i rewolucji komunistycznej w Ameryce południowej, chociażby Front Wyzwolenia Narodowego ( FARC ) w Kolumbii, Zapatystowska Armia Wyzwolenia Narodowego w Meksyku oraz w dżunglach i wysokich górach rdzenni mieszkańcy tego kontynentu Indianie, lecz są to dosłownie ostatni Mohikanie.

JP II wniósł najwięcej w likwidację Teologii wyzwolenia w Ameryce południowej, następnie swoje doświadczenie przeniósł do Polski, i niestety przy aprobacie ogółu społeczeństwa zniszczył Polskę, przekształcając nasz kraj w Watykańską kolonię nawiedzonych cymbałów, gnijących na kolanach w Jezusowej beznadziei. Papież Franciszek z racji swojego Argentyńskiego pochodzenia ma to samo zadanie do wykonania obecnie w Ameryce południowej jakie z powodzeniem wykonał JP II Wojtyła obywatel Polski, zmieniając oblicze ziemi tej ziemi ( Polskiej ) w kompletny ciemnogród. Jak widzimy kościół podniósł się z klęski w Ameryce południowej i triumfuje, ponieważ zdobył ostatni bastion zdrowego rozsądku Kubę. Ciemnota jednak pokonała rozum dosłownie na całym już świecie.

Wściekłość Wojtyły wobec zwolenników teologii wyzwolenia wśród kleru osiągała zenitu podczas jego wizyt w Ameryce południowej, kiedy to ostro krytykował biskupów oraz księży za ich rewolucyjne poglądy w obronie biedoty. Wypowiadając te słowa Wojtyła ukazał swoje surowe i bezwzględne oblicze, Polakom absolutnie nie znane i obawiam się, że większość nie zrozumie sensu tych słów cytuję: „Koncepcja Chrystusa jako polityka i rewolucjonisty, jako buntownika z Nazaretu jest sprzeczna z Ewangelią i sprowadza misję Kościoła na manowce”

Największym arsenałem demokracji są ogłupione religią chrześcijańską ( lub każdą inną zorganizowaną ) masy ludzkie, które zamiast walczyć o wspólne dobro tu na ziemi patrzą w niebo i w telewizor, tym samym oddają władzę nad sobą i własnymi ojczyznami w ręce zwykłych oszustów. A zatem, chwała narodom Ameryki południowej i Serbom za ich odwagę aczkolwiek walkę przegrali, chwała Arabom którzy jako ostatni stawiają czoło żydowskiej religijnej hydrze, natomiast kwestia Polski i Słowian jest bardzo smutna, bo z wyjątkiem Serbów żaden naród Słowiański palcem nie kiwnął, gdy ich ojczyzny były rabowane i nadal nic nie robią by temu zapobiec !

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s