Lascaux. Część 2

captura-de-pantalla-2014-09-19-a-las-8-34-57Autorzy rysunków w jaskini Lascaux przedstawiali wyłącznie zwierzęta w swoich pięknych dziełach, ponieważ w ten sposób chcieli okazać im podziękowanie za przeżycie, i żeby ten akt upamiętnić jak najdłużej dla przyszłych pokoleń idealnym miejscem na umieszczenie rysunków, nie narażonym na czynniki atmosferyczne była oczywiście jaskinia, która w rzeczywistości jest wielką świątynią poświęconą pamięci zwierząt, zabijanych przez naszych Europejskich przodków po raz pierwszy.

Widok krwi oraz cierpienia niewinnych istot był dla tych ludzi bardzo wstrząsającym doświadczeniem, ale nowe realia egzystencji na powierzchni ziemi tj. brak pożywienia roślinnego, surowy i nieprzewidywalny klimat zmusiły ich do poświecenia życia zwierząt. Od tego momentu zaczyna się historia współczesnego człowieka i stopniowy upadek rasy ludzkiej pod każdym jednym względem, bo niezliczone wojny i konflikty, mordowanie dla zysku, kolosalne niszczenie przyrody, a przede wszystkim zabijanie własnych nienarodzonych dzieci, chyba nie świadczą zbyt dobrze o poziomie umysłowym człowieka ?

Również kondycja fizyczna ( choroby, dolegliwości ) a nawet sam wygląd zewnętrzny wielu ludzi wskazuje na to, że człowiek zwyczajnie cofa się w rozwoju i jest to proces nie do zatrzymania, co prawda w latach 30 – tych ubiegłego wieku, jeden naród Europy centralnej był bardzo bliski zwrócenia ludzkiej świadomości ku światłu, lecz II wojna światowa z jej następstwami obawiam się na zawsze to przekreśliły, i nasze umysły pogrążają się w coraz większych ciemnościach.

W sferze artystycznej upadek człowieka jest chyba najbardziej wyraźny, ponieważ od końca II wojny światowej brzydota i prymityw zastąpiły piękno, a relatywnie niedawno niektórzy uzdolnieni artyści potrafili jeszcze genialną muzyką i cudownymi obrazami wskrzesić ledwo tlącą się w ich duszach iskrę ziemskich Bogów. A zatem, ostatnimi ogniwami łączącymi obecnego człowieka ze swoimi wielkimi przodkami są już bardzo rzadkie wybitne dzieła artystyczne, ewentualnie misternie wykonane urządzenia rzemieślników, lecz największe i niezniszczalne świadectwo naszej potęgi możemy jeszcze dostrzec w oczach i uśmiechu każdego małego dziecka. Z tego też powodu, czyste i dziewicze rozumy dzieci są już od kołyski, żłobka i przedszkola zniekształcane „żydowskimi” wartościami, związanymi przede wszystkim z kultem pieniądza i możemy być pewni, że ludzie wychowani w takim świecie materialnym stracą większość swoich szlachetnych cech charakteru oraz wszelkie nadprzyrodzone zdolności, a także na zawsze zostaną zgaszone w ich umysłach wspomnienia o dawnej ludzkiej potędze.

Wracając do jaskini Lascaux jako świątyni ku pamięci zwierząt muszę najpierw wyjaśnić skąd pochodzili twórcy malowideł, bo z pewnością moje hipotezy o Boskości ludzi wydają się niezbyt logiczne lub nawet idiotyczne, ale kiedyś też uważałem opinię naukowców, archeologów za niepodważalny dogmat i na kwestię pochodzenia człowieka patrzyłem wyłącznie przez pryzmat TV, ewentualnie bezkrytycznie wierzyłem w religijne pochodzenie człowieka, aczkolwiek w tym przypadku religia staro testamentowa jak i wiele innych wyznań rzucają jednak kilka ziaren prawdy gdy mówią, że człowiek pochodzi z raju w którym nie było cierpienia, ludzie spożywali wyłącznie pokarm roślinny, byli długowieczni i podstawowa teza biblijna opisująca wygnanie człowieka z raju z powodu zgrzeszenia.
Są to kluczowe zagadnienia, na których można bazować swoje dochodzenia związane z ludzką prahistorią, one w dużej mierze wyjaśniają nasze obecne życie na ziemi i całokształt człowieczeństwa. Jeżeli raj faktycznie istniał, to patrząc z teraźniejszej perspektywy dawni ludzie, zanim zostali zmuszeni opuścić ów raj, w porównaniu z żałośnie krótkim życiem współczesnego człowieka, pełnym chorób i cierpienia byli naprawdę istotami Boskimi.

Moim zdaniem twórcy rysunków w jaskini Lascaux byli właśnie tymi potomkami Bogów, ich dzieła artystyczne na to wskazują, bo jak wspomniałem na początku, wstrząs zabijania zwierząt obudził w ich umysłach moralność i smutek, wobec tego nie zadawanie krzywdy zwierzętom jest podstawowym wyznacznikiem dawnej boskości człowieka. Ale wracając do powodów opuszczenia raju, najbardziej skłaniam się jednak do przekazu biblijnego, który mówi, że ludzie sami na siebie skazali wyrok popełniając podłe wykroczenie, za które musieli ponieść karę w formie wygnania z raju bliżej nieokreślonej liczby ludzi.

Jakie wykroczenie poniosło za sobą tak fatalne skutki ? Na to pytanie nie jestem w stanie precyzyjnie odpowiedzieć ale jedno jest oczywiste, piekło istnieje na powierzchni ziemi, w dużej mierze człowiek sobie je stworzył, aczkolwiek największy wpływ na upadek człowieka miały warunki atmosferyczne i kosmiczne, przede wszystkim słońce swoimi promieniami UV zmutowało nasze DNA do tego stopnia, że wielu ludzi swoim zachowaniem przypomina bezmyślne istoty. Słonce również zmieniło kolor skóry człowieka z oryginalnej białej w znany nam obecnie kolor czarny oraz we wszystkie pośrednie karnacje, potocznie zwane rasami, choć jest to całkowicie błędne określenie, albowiem rasy nie istnieją, wyjątkiem jest rasa żółta ale o tym później w felietonie.

Podstawą do zapamiętania jest fakt, że biały kolor skóry jest barwą ciała naszych Boskich przodków, na poparcie tego argumentu mogę zacytować liczne przekazy religijne, mityczne i legendy z całego świata ( tematem zmiany koloru skóry, lub jak kto woli powstania ras pod wpływem promieni słońca zajmę się w trzeciej części felietonu z cyklu Lascaux, ponieważ jest to nadzwyczaj ciekawe i kontrowersyjne zagadnienie, wymagające dokładnego wyjaśnienia )

W rezultacie opuszczenia raju, człowiek stopniowo tracił swoje Boskie możliwości długiego życia, wielkie zdolności umysłowe, telepatyczne, lewitacyjne itp. Przez długie millenia życia na ziemi, ludzie już tylko pół Bogowie z tęsknoty za straconym rajem i dawną potęgą potrafili jeszcze budować swoimi umysłami potężne kamienne budowle np. piramidy, zaś szczątkową wiedzę również zapisywali, lecz z biegiem wieków przeistaczali się w coraz bardziej zdegenerowane umysłowo i fizycznie istoty czyli w nas w słabych, wątłych, chorowitych ludzi, którzy potrafili wznosić dość okazałe budynki, świątynie lecz już tylko za pomocą niewolniczej siły a później maszyn. Z biegiem czasu budowle człowieka straciły swój oryginalny cel i piękno aż w końcu człowiek współczesny buduje prawie wyłącznie brzydotę, natomiast jego charakter nabrał samych negatywnych i podłych cech.

Raj na ziemi, w ziemi
Zachodzi pytanie gdzie się znajduje ów raj i co w nim ma tak dobroczynny wpływ na życie ? Żeby zrozumieć sedno sprawy musimy pozbyć się religijnych dogmatów, ale nie wszystkich, bo jak wspomniałem fundamenty religii są jednak prawdziwe, i dzięki przekazom religijnym możemy rozwikłać zagadkę raju i historii człowieka na ziemi, lecz zaznaczam, wyłącznie podstawy wierzeń mogą pomóc, ponieważ wszystko późniejsze jest wielkim kłamstwem.

Z tego co mi wiadomo w oryginalnych źródłach staro testamentowych raj był opisywany jako kraina znajdująca się gdzieś na ziemi i nigdy nie było w nim konceptu nieba w chmurach, nad naszymi głowami i ten pogląd w pełni popieram. Wyobrażenie nieba i reszta pojęć religijnych znane nam obecnie, zostały narzucone celowo aby odwrócić ludzką uwagę od tajemnic ziemi, i od kluczowego faktu, że ziemia jest naszym stwórcą czyli świętą matką. Od tego momentu piekłem religie nazywają wnętrze ziemi, gdy tymczasem wszystko jest na odwrót, albowiem niebo, ten prawdziwy raj znajduje się wewnątrz ziemi, natomiast piekło istnieje na jej powierzchni i niestety piekło ludzie sami sobie zgotowali, aczkolwiek warunki atmosferyczne jak i kosmiczne upadek człowieka spotęgowały. Raj istniejący wewnątrz ziemi można dosłownie przyrównać do łona matki, co za tym idzie Indianie Hopi i wiele innych antycznych ludów w swoich legendach mieli absolutną rację, opisując ziemię jako Gaję-Matkę. Dlaczego religie odwróciły nasza uwagę od świętej ziemi i skierowały oczy i świadomość w nieistniejące niebo i jakiegoś równie fantastycznego boga ?

Podejrzewam, że twórcy zorganizowanych religii narzucając ludziom często brutalną siłą koncept nieba, wiedzieli bardzo wiele o magicznych mocach ziemi i kierując nasze nadzieje wyłącznie w niebo zostaliśmy pozbawieni łączności z ziemią, ponadto ją niszczymy, a ona dobrym ludziom, szanującym życie wskazała by drogę ponownie do rajskiego wnętrza ziemi. Jesteśmy zagubionymi dziećmi, otumanieni strachem, przez co bardzo łatwi w manipulacji politycznej, religijnej i ekonomicznej. Jak by nie patrzeć chrześcijańska analogia z zagubionymi owieczkami, idealnie w tym przypadku się wpisuje. Reasumując, religijne koncepty nieba i piekła są instrumentami kontroli nad miliardami istnień ludzkich, i to był główny cel skierowania naszych nadziei wyłącznie w nieistniejące niebo i wzbudzenie strachu oraz nienawiści w stosunku do ziemi.

Zadajcie sobie pytanie, dlaczego dziecko krzyczy po narodzinach ? Ponieważ egzystowało w błogim, bezpiecznym środowisku matki i nagle znalazło się w piekle, to jest identyczna analogia z ziemią jako rajem, z ziemią matką która w swoim wewnętrznym łonie zapewnia bezpieczeństwo i pokój całemu życiu. Człowiek z Lascaux odczuł potworny żal oraz tęsknotę za łonem matki gdy musiał zabijać by przeżyć. Obrazy w jaskini były dorosłym okrzykiem dziecka wyrwanego z łona matki ziemi, ostatnim ludzkim okrzykiem i wspomnieniem troskliwej matki ziemi.

Już sam fakt istnienia raju wewnątrz ziemi wydaje się niewiarygodny, ponieważ tysiąclecia indoktrynacji religijnej zrobiły swoje, i ludzkość nie wyobraża sobie innego konceptu jak chrześcijańskie niebo i piekło pod ziemią, tak uformowana opinia jest już niepodważalnym dogmatem, ale to nie koniec rozwiązywania łamigłówki związanej z rajem wewnątrz ziemi, bo przyszedł czas na wyjaśnienie kwestii, co wewnątrz ziemi dało ludziom i wszelkiemu życiu tak potężne zdolności umysłowe oraz fizyczne, i co spowodowało degenerację człowieka na powierzchni ziemi ?

Odpowiedz jest prozaicznie prosta – Słońce, albowiem im dłużej człowiek przebywa na słońcu tym bardziej go słońce męczy, ogłupia aż w końcu doprowadza do szału i stopniowo zmienia kolor skóry, pomnóż to przez dziesiątki tysięcy lat a otrzymasz kompletnie zdegradowaną psychicznie i fizycznie odmianę człowieka – mutanta, natomiast wewnątrz ziemi w tym raju, istnieje iluminacja ale nie typu naszego słonecznego, lecz z innego źródła, które jest pozbawione niszczących promieni ultra fioletowych i posiada dosłownie magiczny wpływ na życie. Mieszkańcy dalekiej północy i badacze na Antarktydzie mogą dostrzec ślad iluminacji z wewnątrz ziemi w postaci pięknych zórz polarnych. Osobiście zawsze lepiej czuję się po zachodzie słońca, lub na lato przebywając w cieniu, ale największy spokój umysłowy odczuwałem będąc w jaskiniach, ten fakt mnie najbardziej zaintrygował i dał początek felietonowi.

Kilka pytań zostawiam bez odpowiedzi, bo nie znam żadnych szczegółowych faktów dotyczących źródła iluminacji wewnątrz ziemi a także powodów jej opuszczenia przez człowieka i nie chciałbym komplikować zanadto tej już niewiarygodnej hipotezy następnymi pytaniami, ale na koniec chciałbym przybliżyć parę bardzo ciekawych dawnych legend, mitów obecnie już bajek mówiących o dalekiej północy jako przedsionka raju, a dokładnie wskazujące na znajdujące się gdzieś w Arktyce wejście do wnętrza ziemi. Dwie legendy pochodzą z Europy, natomiast trzecia jest najistotniejsza, ponieważ jest słownym przekazem żyjących do dziś w Arktyce ludzi.

Hyperborea – kraina dalekiej północy

Map of the Arctic by Gerardus Mercator. First print 1595, this editon 1623.

Mapa Arktyki wykonana przez Gerarda Merkatora w 1595 roku.

Hyperborea w mitologii Greckiej była krainą szczęścia, tym dosłownym rajem, zamieszkana przez ludzi Bogów Boreaszy, nie znających głodu i cierpienia, obdarzonych wielkimi siłami umysłowymi i fizycznymi, ponadto w Hyperborei słonce świeci przez całą dobę, co spowodowało bujny rozkwit flory i fauny. Hyperborea podobno znajduje się daleko na północy, poza strefą wiecznej zmarzliny arktycznej. Tak mniej więcej w wielkim skrócie brzmi Grecki opis północnej Hyperborei i moim zdaniem z Hyperboreą ściśle powiązana jest postać znanego nam obecnie Świętego Mikołaja.

Święty Mikołaj lub dziadek mróz w zależności od interpretacji religijno – kulturowej, jest fantastycznym mieszkańcem dalekiej północy, który raz do roku na zimę przynosi prezenty grzecznym dzieciom. Ale ja przypuszczam, że jest realną postacią mieszkańcem Hyperborei, on naprawdę odwiedza ludzi na powierzchni ziemi, aczkolwiek w sensie odwiedzin duchowych, jego świadomość wpływa wyłącznie na jednostki gotowe iść w życiu drogą duchową, co nie jest w realiach życia w ziemskim piekle takie łatwe. Natchnienie Bogów na świadomość człowieka objawia się miedzy innymi, poszanowaniem życia zwierząt, albowiem gdy Twój wewnętrzny głos nakłania Cię do nie spożywania mięsa, ale z powodów wyłącznie etycznych, bądź pewien, że ów głos pochodził od Boskich mieszkańców Hyperborei i jest wielkim prezentem, o który musisz dbać, albowiem otrzymują go tylko ludzie szlachetni, dobrzy i skromni. W ten sposób jesteś testowany i przygotowywany do jeszcze większych czynów i przerwaną łączność z nimi ponownie odzyskałeś, niemniej jednak do osiągnięcia prawdziwego oświecenia jeszcze długa i ciężka droga.

Jak wiemy Święty Mikołaj posiada magiczne zdolności min. potrafi rozmawiać ze zwierzętami, i właśnie zdolności rozmowy ze zwierzętami są w tym przypadku bardzo ważne, bo wskazują na istoty człowiecze żyjące w harmonii z przyrodą w Hyperborei. Oczywiście postać Św. Mikołaja została całkowicie zniekształcona przez współczesnych ludzi, a religia chrześcijańska nadbudowała swój mit na jego temat i jest on uważany za czystą fikcję i bajkę dla dzieci, lub za pseudo chrześcijańskiego męczennika. Muszę nadmienić istotny szczegół dotyczący postaci Św. Mikołaja, znanego w Rosji pod nazwą Dziadek Mróz i tradycji z nim związanych, ponieważ Rosjanie gdy obchodzą święta bożego narodzenia, przez cały kilkudniowy czas trwania świąt, nie spożywają żadnych potraw mięsnych włącznie z rybą.

Inny bardzo ciekawy mit związany z Hyperboreą hołdują Eskimosi a także inne plemiona Syberyjskie, żyjące obecnie w dalekiej Arktyce, oni w swoich słownych przekazach nadal kultywują legendy o ich prawdziwym domu znajdującym się gdzieś dalej na północy, tam gdzie słonce nigdy nie zachodzi, czyli powtarza się ten sam wątek jak w Greckiej legendzie o Hyperborei i jej wiecznym słońcu.

Zawsze intrygowała mnie kwestia dlaczego Eskimosi wybrali tak surowo klimatycznie miejsce do zamieszkania, ale gdy zbierzesz ich legendy a także Greckie mity o Hyperborei i pomyślisz, wszystko wtedy układa się w całość, a mianowicie Eskimosi podświadomie z wielkiej tęsknoty za utraconym domem wrócili do Arktyki w przedsionek raju, skąd oryginalnie pochodzili. Przypuszczam, że oni po opuszczeniu Hyperborei zawędrowali naturalnie w cieple regiony ziemi, przez co ich skóra pod wpływem tropikalnego słońca zmieniła się w ciemniejszą karnację.

Wyżej wspomniane legendy oraz mity uważane są przez współczesnego człowieka, za wymysł bujnej wyobraźni dawnego, prymitywnego umysłu i na ich temat można wiele polemizować i w większości są już wyśmiewane, lecz tym bardziej można wątpić w prawie całą biblię i nowy testament. Wobec tego nasze rodzime przekazy Europejskie, powinny być nam bliższe sercu i bardziej wiarygodne, niż obce żydowskie, aczkolwiek opierając się na biblii wyjaśniłem kilka istotnych, nieznanych szczegółów dotyczących historii człowieka na ziemi.

Pierwszy stopień do piekła
A zatem, mity i legendy wskazują na Arktykę jako miejsce raju, również biblia wnosi kilka ziaren prawdy w prahistorię człowieka i niektórzy współcześni ludzie tą szczątkową wiedze o dawnym życiu posiadają, oni niekiedy potrafią ją wydobyć na światło dzienne, a tymi ludźmi są głównie narody Germańskie.

Reasumując, nasi przodkowie pochodzili z wnętrza ziemi w którym przelew krwi był nieznany, ale ta prozaiczna ludzka ciekawość skusiła pewną ich grupę do opuszczenia raju i znaleźli się w obcym, okrutnym środowisku na powierzchni ziemi, a wtedy drzwi do raju bezpowrotnie za nimi się zamknęły ( Ciekawość i ucieczka z raju jest opisana w biblii, gdy Adam skuszony zerwał jabłko i człowiek stracił swą Boskość ) Na powierzchni ziemi w ekstremalnie trudnych warunkach, musieli walczyć o przeżycie i zabijać zwierzęta a później stopniowo siebie nawzajem, bo pierwsza kropla krwi niewinnej istoty wyzwoliła we wczesnym człowieku żądzę panowania nad światem i zapoczątkowała naszą obecną cywilizacje, którą można określić mianem piekła na ziemi, my jesteśmy ich spadkobiercami w poważnym stopniu opętanymi prymitywnymi impulsami. Zauważmy jedną bardzo ciekawa sprawę, biali ludzie jedyni twórcy wybitnej sztuki, filozofii, techniki i odkryć naukowych pochodzą wyłącznie z regionów północnych, co wskazuje na nieprzerwaną jeszcze łączność białej rasy z Hyperboreą, czyli wnętrzem ziemi.

Jesteśmy upadłymi bogami i biała rasa z jej najwybitniejszymi przedstawicielami, Germanami już od dobrych 100 lat jest na naszych oczach unicestwiania na różny sposób, jak nie wojnami, to ultraliberalną polityką lub obecnie masową migracją obcych ludzi do krajów północnych, przede wszystkim do Niemiec i do serca „rasy” Germańskiej, Skandynawii. Objawy doskonałości białych ludzi to np. geniusz muzyczny oraz techniczny, a także do niedawna jeszcze ich wysoka moralność, którą Hitler już zademonstrował zabraniając koszernego mordowania zwierząt, i zdaje się Szwedzi współcześnie postąpili podobnie. Sprawa z Hitlerem jest o tyle ciekawa ( pomijając wichry wojny ) że był wegetarianinem, kochał zwierzęta, nie pił i nie palił, i wydaje mi się, że on chciał budować na tych fundamentach nową cywilizacje, ale już nawet przeciętni Niemcy nie byli gotowi zrobić tego wielkiego kroku na przód, lecz głównie obce państwa i zorganizowane religie poczuły śmiertelne zagrożenie i z tego powodu naród Niemiecki musiał być zniszczony, albowiem już tylko Niemcy byli zdolni dać całemu światu prawdziwe oświecenie, wolność i Boskie natchnienie.

Nie przemawiają przeze mnie żadne pobudki rasistowskie, nazistowskie lub Germanofilskie, ponieważ wskazuję na oczywistość związaną z białą rasą, oraz nie mam żadnych uprzędzeń w stosunku do czarnych, niemniej jednak wpływ mediów, religii, edukacji na ludzką świadomość jest już tak ogromny, że śmiertelnie nas podzielił nie tylko na rasy, lecz na setki narodowości i państw. W związku z tym bardzo trudno jest wybrnąć ze współczesnej iluzji i dostrzec, że oprócz powierzchownych różnic w kolorze skóry i mnogości języków rasy nie istnieją.

Polacy, biali ludzie również posiadają wspomnianą iskrę Bogów, lecz ona została w nich najbardziej zgaszona, aczkolwiek wyjątki u nas istniały i poprzez dzieła naukowe lub artystyczne niektórzy wybitni Polacy ją zademonstrowali, ale nie w takim stopniu co Niemcy, Francuzi lub Skandynawowie, którzy nawet w obecnych czasach, w dobie Europejskiego chaosu zachowują godność i swoimi rozumami jeszcze tworzą cuda techniczne, naukowe lub artystyczne bezpośrednio nawiązujące do Boskiej przeszłości człowieka.

Dlaczego Polacy mentalnie nie dorównują wyżej wspomnianym narodom ? Co miało tak wielki wpływ na świadomość Polaków, że potrafiło wymazać prawie kompletnie z ich mózgów pamięć o wielkiej nadprzyrodzonej przeszłości i Polacy obecnie zmienili się w bezmyślną i tanią siłę roboczą, nie wymagającą od życia właściwie nic prócz pełnego brzucha ?

Mam dwie hipotezy:

  1.  Zbyt duży wpływ religii chrześcijańskiej – katolickiej na charakter Polaków. Wszystkie narody Europy zachodniej, a także wiele wschodnich przeszły i zaadoptowały u siebie reformację, innymi słowy odcięły się od średniowiecznego katolicyzmu, nawet naród Czeski, bardzo bliski etnicznie Polskiemu, powstaniami Husyckimi potrafił usunąć na zawsze ze swojej ziemi wpływy katolickie, co pozwoliło Czechom w pełni się rozwinąć w każdej dziedzinie i do czasów współczesnych ten naród jest w miarę nowoczesny, bogaty i przede wszystkim mądry. Reformacja w krajach zachodnich wyzwoliła w ludziach po prostu inteligencję, która była zniewolona absurdalnymi dogmatami kościoła katolickiego i dzięki temu oni odzyskali w pewnym stopniu iskrę Boską. Natomiast Polska, od wieków, nieprzerwanie do teraz trwa w średniowiecznym katolicyzmie i rezultaty tej ciemnej, prymitywnej wiary wywarły wielki wpływ na inteligencję Polaków, bądź co bądź ludzi o białym kolorze skóry, wobec tego żarty na temat Polaków, jakoby są białymi murzynami Europy nie są bezpodstawne.
  2.  Moja druga hipoteza jest powiązana z genetyką i zmieszaniem się krwi Polskiej – Słowiańskiej z krwią Azjatycką – Mongolską. W XIII wieku, obszary prawie całej ówczesnej Polski były przez blisko 100 lat pod zupełnym panowaniem Mongolskim i naturalnie zdobywcy brali za żony, kochanki Słowiańskie kobiety i swoje geny pozostawili na zawsze w genotypie Polskim. Rosjanie odczuli również wpływ Mongolski, ale z racji ogromnych terenów nie zostali nigdy zdobyci i później zbudowali potężne państwo, Europa zachodnia w ogóle nie odczuła wpływów Mongolskich, natomiast Polska relatywnie mały obszar była bardzo długo pod całkowitą kontrolą Mongolską, i na zawsze w naszej krwi pozostał ich ślad. Moim zdaniem ta domieszka DNA Azjatyckiego do DNA Słowiańskiego, zmieniła Polaków w nowy gatunek człowieka ( hybrydę ) z którego prawie kompletnie znikła iskra Bogów i głównie z tego powodu Polacy nigdy nie potrafili zbudować silnego państwa, ani osiągnąć żadnej finezji w sztuce lub geniusza w technice. Oczywiście wyjątki się zdarzały np. Witt Stwosz i jego sławny ołtarz Mariacki, lub przełomowe odkrycia astronomiczne Mikołaja Kopernika, ale musimy uświadomić sobie dość niewygodny fakt, że ci ludzie nie byli Polakami lecz Niemcami, a ich nazwiska zostały spolszczone. Średniowieczne władze królewskie za czasów Kazimierza Wielkiego sprowadzały do Polski tysiące Niemieckich artystów, kupców, rzemieślników, nauczycieli oraz naukowców by dać Polsce jakiś postęp i nowoczesność, w związku z tym w średniowiecznym Krakowie językiem urzędowym był de facto j. niemiecki, z racji ogromnej liczby etnicznych Niemców w tym mieście, poza tym większość Polskich miast tamtego okresu była budowana na tzw. Magdeburskich prawach lokacyjnych. Tak więc, relatywną potęgę średniowiecznej Polski zawdzięczamy wyłącznie Niemieckiej myśli technicznej, gospodarczej i naukowej. Podobnie bieg zdarzeń miał miejsce w XVII – wiecznej Rosji za panowania Cara Piotra Wielkiego, on również sprowadzał do Rosji wielką rzeszę zachodnich, głównie Niemieckich specjalistów i Rosja od tego momentu stopniowo zmienia się z zacofanego państewka w wielkie światowe mocarstwo.

Ale wracając do Mongołów, jest jedna istotna kwestia, która bardziej przybliży źródło naszego Polskiego zacofania. Zwróćcie uwagę na ciekawy detal anatomii ludzi żółtej rasy, a mianowicie na tzw. podwójną powiekę, czyli drugą fałdę oczną spotykaną wyłącznie u przedstawicieli rasy Mongoloidalnej. Ten szczegół wskazuje na to, że oni nie pochodzą z ziemi, lecz są przybyszami z innej planety, ewentualnie zostali stworzeni tu na ziemi, przez obcą potężną siłę za pomocą manipulacji genetycznej. Na obcość rasy żółtej na ziemi wskazuje także ich bardzo dziwna moralność i etyka, całkowicie sprzeczna z charakterem i wartościami normalnego białego człowieka, albowiem potworny stosunek Chińczyków do zwierząt i okropne cierpienie im zadawane daje dużo do myślenia, ponadto żółtej rasie zawsze brakowało inwencji twórczej oraz pomysłowości. Te w zasadzie anty ludzkie cechy, poprzez najazd Mongolski, wywarły na Polakach bardzo negatywny wpływ i paradoksalnie, Polacy lubią pogardliwie wytykać Rosjanom pochodzenie Mongolskie, gdy tymczasem naród Polski posiada najwięcej ich cech. Jedna z wielu poważnych skaz Polskiego charakteru to np. obojętność wobec losu zwierząt.

Setki języków którymi obecny człowiek się posługuje, są również bezpośrednią pochodną opuszczenia wnętrza ziemi, ponieważ nasi Boscy przodkowie zanim opuścili raj ( wnętrze ziemi ) posługiwali się tym samym językiem, ale gdy pojawili się na ziemi i rozproszyli się na całej jej powierzchni, odseparowani od siebie morzami, górami, tysiącami kilometrów, to w rezultacie ich jeden wspólny język uległ zmianie najpierw na dialekty, a później już w całkowicie odrębne języki. Dzięki odrębności językowej w dalszym etapie powstały narody, a kolor skóry w zależności od szerokości geograficznej w dużym stopniu wpłynął na rozwój intelektualny, co widać dobitnie po obecnym człowieku. Mieszkańcy Afryki i regionów zwrotnikowych, umysłowo bardzo odstępują ludziom z regionów północnych, aczkolwiek wszyscy ludzie czy to czarni lub biali stopniowo tracą szlachetne cechy charakteru. Biały człowiek przebywa relatywnie najkrócej na powierzchni ziemi i jest najmniej narażony na niszczące promieniowanie słoneczne, dlatego jego mózg nie został jeszcze całkowicie zmutowany promieniami słonecznymi.

Spójrzcie na Hindusów, dziedziców wspaniałych wierzeń i ponoć wielkiej cywilizacji, a współcześnie totalnie upadły i staczający się w otchłań naród, śmiertelnie podzielony na kasty, gdzie kolor skory decyduje o statusie społecznym i Hindusi o jaśniejszej karnacji skóry potwornie dyskryminują tych z ciemniejszą. Ta dyskryminacja jest spowodowana faktem, że nasi Boscy przodkowie byli biali i Hindusi są tego świadomi, ale pomieszanie wierzeń, współczesna żądza materialna i wpływ słońca całkowicie unicestwiła w Hindusach podstawy inteligencji. Rysy twarzy Hindusów również pozwalają wiele wyjaśnić, albowiem przypominają twarze białych ludzi co do joty i tylko karnacja skóry odróżnia rasę białą od Hinduskiej, co świadczy, że wpływ słońca na ich ciało był decydującym czynnikiem. Inny bardzo ciekawy aspekt dawnej Boskości człowieka znajdziemy w ich wierzeniach, z podstawową tezą Hinduizmu mówiącą o nie zabijaniu zwierząt, a to wskazuje, że ci ludzie już tylko podświadomie ale jednak, jakąś szczątkową pamięć o swojej Boskiej przeszłości posiadają.

Jak się dalej potoczy los człowieka ? Trudno powiedzieć, ale jednego możemy być pewni a mianowicie, mieszkańcy wnętrza ziemi wysoko rozwinięte Boskie istoty, nigdy nie pozwolą nam współczesnym ludziom opuścić ziemię i skolonizować inne planety, ponieważ jesteśmy rakiem i wirusem, który niszczy każdy dziewiczy świat. Dopóki się nie zmienimy, powierzchnia ziemi pozostanie naszym więzieniem i piekłem. Walka trwa na płaszczyźnie duchowej i jest bardzo ciężka, ale nadzieja istnieje a tym pierwszym czynnikiem wskazującym na to, że iskra Boska w Tobie ponownie zaiskrzyła, jest twój stosunek do zwierząt. Kiedy poczujesz natchnienie obrony zwierząt, musisz wtedy iść tą drogą przez całe swoje życie, albowiem to jest droga Bogów.

Zapraszam na odcinek trzeci felietonu z cyklu Lascaux, w nim wyjaśnię dokładnie hipotezy dotyczące konceptu ras, narodowości oraz wpływu słońca na człowieka. Kwestia Słońca leży u podstaw wszystkiego, ponieważ Słońce jest kluczowym elementem kształtującym całe życie na ziemi, aczkolwiek pomijając mutację umysłową i fizyczną człowieka, promienie słoneczne stworzyły z naszego punktu widzenia dość piękną florę i faunę. Pozdrawiam.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s