Najlepsza praca na świecie

Nic nowego i odkrywczego religie w nasze życie nie wnoszą, co by ludzie już od początku swego istnienia nie wiedzieli. Chrześcijaństwo głosi, że jedną z największych wartości tej religii jest rodzina sugerując nam, że instytucja rodziny powstała wraz z przyjściem chrześcijaństwa, podobnie mówią o miłości do bliźniego, poszanowania jego mienia itp. że są to również dary Jezusa dla ludzkości. Jeżeli tak by było, iż dopiero Jezus nauczył nas jak żyć, a rasa ludzka przecież istnieje już setki tysięcy lat, to logiczne jest że człowiek nienawidzący swojego bliźniego, doprowadził by na długo przed Jezusem do własnego upadku i wymazania homo sapiens z ziemi. Wszystkie plemiona, narody, cywilizacje rozwijały się na fundamentach miłości i rodziny, i dlatego rasa ludzka przetrwała do dziś, bo miłość jest w naszej krwi od urodzenia, i nie trzeba jakiegoś boga żeby nam to objawił, wystarczy Ojciec i Matka.

Wiele myślałem i pisałem o religii chrześcijańskiej i nie tylko o tej wierze, ale ogólnie o większości kultów religijnych świata i opierając się nawet na tym jednym, powyższym przykładzie, nie widzę absolutnie sensu wiary w ich bogów, w ich doktryny, ponieważ wszystkie zorganizowane wyznania religijne, z punktu widzenia psychicznie normalnego człowieka, są całkowicie pozbawione logiki i zdrowego rozsądku, ale z punktu widzenia księży, zakonników, popów, pastorów, lamów, mnichów, imamów, rabinów, kaznodziejów i całej reszty osób tzw. duchowych z uwzględnieniem sióstr zakonnych, zorganizowane religie są genialnym instrumentem pozwalającym tym ludziom pracować bez większego, właściwie żadnego wysiłku fizycznego, a jak wiadomo nikomu nie chce się fizycznie ciężko pracować i to jeszcze za głodowe, praktycznie niewolnicze wynagrodzenie w sektorze prywatnym. Oni znaleźli świetny sposób, jak robić żeby się nie narobić i otrzymywać podwójne wynagrodzenie za tą „robotę”, to jest myśl przewodnia i meritum wszystkich religii świata i żadnej nadprzyrodzonej tajemnicy w religiach nie ma i nigdy nie było.

Odłóżmy więc miedzy bajki zapewnienia księży a także zakonnic, że Boskie powołanie i Jezusowe natchnienie wyzwoliło w nich chęć pójścia do seminariów i służenia Bogu, bo nawet oni w te żydowskie brednie nie wierzą, ale znakomicie pozorują swoją głęboką wiarę. No może jeden/jedna na milion na początku nauk w seminariach i klasztorach czuje jakąś iskrę Boską, która zamienia ich w fanatycznych wyznawców, ale kilka lat później realia życia sprowadzają każdego jednego na ziemię i otwierają oczy i przede wszystkim portfele na rzeczywistość, a jest ona dla nich przepiękna i rozpościera przed nimi cudowne horyzonty ale nie Boskie, lecz te zwykłe, przyziemne materialne!

Seminaria i klasztory są pełne, bo jedyną motywacją tych ludzi by tam się „uczyć” są korzyści finansowe, choć na początku swej działalności duszpasterskiej aż takich kokosów nie robią, ale cwańsi i cierpliwsi z nich po drabince pną się ku górze w hierarchii kościelnej, i niejeden z nich zasmakuje życia iście królewskiego na dworach biskupich. Natomiast początek i reszta życia nawet w roli zwykłego księdza, jest niezłym sposobem na zatrudnienie nie wymagające włożenia żadnego wysiłku fizycznego, bo wszystko zrobią za księdza parafianie, dosłownie wszystko i jeszcze mu płacą, a osłodą życia jest oddawanie hołdu księdzu klęcząc przed nim i całując go po dłoniach, w czym Polacy niestety się lubują. Umysłu też nie trzeba mocno wysilać, bo jaka sztuka wykuć na pamięć Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo ? Przez 5 lat każdy debil by się tego nauczył. Inne plusy duchowieństwa oprócz finansowych, to możliwości zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych i na tym polu z płcią przeciwną kler wykazuje się aż nadto gorliwie, lecz jak wiemy 5 lat w seminariach, wśród młodych mężczyzn degeneruje ich świadomość do tego stopnia, że większość księży jest homoseksualna, ale jakiś procent z nich po wyjściu na wolność w sukmanie w szeroki świat, wróci w objęcia kobiet-parafianek. Z kwiatka na kwiatek buszuje później kler po Polsce, głosząc słowo i nasienie boże, a jest tego młodego kwiatu do zapylania co nie miara w Polskich kościołach, szkołach, i co najgorsze młode chrześcijańskie kobiety są bardzo łatwe w manipulacji wyniosłą, bogobojną mową w zakrystiach, na plebaniach, i tak urobiona ładniejsza niewiasta, odda swoje ciało w imię Pana Jezusa, jego ziemskiemu namiestnikowi księdzu bez żadnego ale.

Polski Szejk-Biskup
Nie ma lepszego zajęcia jak wyszkolić się na księdza, trochę gorzej w hierarchii chrześcijańskiej mają zakonnice ale tylko te brzydsze, natomiast zgrabniejsze z nich, już jako kurtyzany idą prosto do haremów biskupich, ale kobiety maja to do siebie, a szczególnie nawiedzone, że w imię Paaana zrobią prawie wszystko, tak więc orgie w pałacach biskupich są ciekawym urozmaiceniem od klepania codziennych zdrowasiek, i nie ma później problemu z dzieckiem, bo zdrowe dziecko pójdzie na sprzedaż a chorowite na narządy i kasa się kreci. Tak więc pieniądz i seks rządzi w duchowieństwie i innych religiach, a ludzie się kłócą i mordują za ich dogmaty, w imię Bogów i inne pierdoły, a kler pęka ze śmiechu gdy widzi te zaciekłe dyskusje, bo lepszego interesu jakim jest Jezus Sp. z o. o przez 2000 tysiąca lat nikt jeszcze nie wymyślił.

10457149_10207533927730267_7346780939286290562_n

W świetle tej Boskiej masakry i poniżenia nie dziwie się Józefowi Stalinowi, że w latach 30-tych ubiegłego wieku rozkazał wyburzyć większość cerkwi w Rosji i pasożytów popów rzucić do pracy, a oporniejszych z nich pod mur lub na Sybir, to była bardzo mądra decyzja. Prawie to samo obecnie robią władze Chin, bo w Tybecie religijnych pijawek namnożyło się miliony i Pekin krótko trzyma za mordy całą tą hołotę buddyjską z Lamami, i zobaczcie jak szybko i prężnie Chiny się rozwijają bez dostępu religii do władzy ! Ta zasada jest uniwersalna i sprawdzona, ponieważ wiele państw idzie do przodu, tylko dzięki odsunięciu religii od polityki i umysłów. Lecz gdy patrzę na sytuację w Rosji, bo mentalnie i kulturowo najbliżej mi do tego kraju, to ogarnia mnie smutek, ponieważ wielką cerkiew na przeciwko Kremla którą z rozkazu J. Stalina wyburzono i na jej miejscu zbudowano milion razy bardziej pożyteczny obiekt basen, Putin niedawno ją odbudował, i ludzie do tego złotego molocha cerkiewnego walą teraz drzwiami i oknami, by się znowu poniżać przed żydowskimi krzyżami, ikonami a najgorsze w tym wszystkim jest to, że zrobili świętych swoich relatywnie niedawnych feudalnych oprawców Carów, i do nich się teraz modlą ! Wszystko co dobre i wielkie z epoki Związku Radzieckiego, obecna kapitalistyczno/religijna Rosja niszczy i odbudowuje żydowszczyznę, i gwarantuje wam Rosja cofa się pod każdym względem w tył ekonomicznie, przemysłowo i umysłowo, bo religia jest największym hamulcem blokującym rozwój osobisty człowieka, społeczny i gospodarczy. Dopóki cerkiew w Rosji rządzi, dopóty Rosja będzie wegetować i nigdy nie osiągnie nawet 10 % potęgi ZSRR. Siła przetrwania chrześcijaństwa jak widzimy jest jednak wielka, i w kolebce komunizmu, w Rosji nabiera znowu mocy. Skoro w Rosji ludzie znowu głęboko połknęli chrześcijańską przynętę, to się już nie dziwię, że Polacy są takimi religijnymi zagorzalcami.

Praktycznie gardzę (choć nie powinienem, ale brak mi już słów) dorosłymi chrześcijanami z powodu ich religijnej infantylności i tępoty, ale jestem jednak pełen podziwu i uznania wobec kościoła, a także innych światowych religii, że z takim ogromnym sukcesem, mimo upływu wieków i tylu popełnionych przez religię jawnych zbrodni na milionach ludzi, potrafią nadal egzystować i czerpać ze swojej działalności astronomiczne korzyści materialne. Pieniądz czyni cuda i w zasadzie tylko sprawy finansowe są główną motywacją kościoła katolickiego, i powodem tak silnej jego pozycji w Polsce, bo on znalazł w tym kraju idealną pożywkę pod swoje pasożytnicze istnienie, w postaci milionów łatwowiernych i niestety bezmyślnych Polaków, którzy za sprawą braku elementarnej edukacji, własnym potem i ciężką pracą wspomagają milionową armię największych światowych próżniaków, nierobów i degeneratów – duchowieństwo chrześcijańskie.

Na Polskich wsiach i w mniejszych miasteczkach dochodzi już do druzgocącej paranoi, ponieważ tam ludzie zażarcie konkurują miedzy sobą w okazywaniu poddaństwa wobec księdza, i pracują za Bóg zapłać na utrzymanie plebanii i kościoła, a także ofiarowują klerowi nie tylko najlepszą żywność ze swoich gospodarstw, ale wiadomo pieniądze, i niech mi ktoś powie, że kler w Polsce nie ma jak u Pana Boga za piecem ? „Żyć nie umierać kosztem idiotów”  takie powinno być motto kościoła, albowiem te czarne pijawki w sukmanach nigdy nie mieli lepszego bytu, niż w obecnej Polsce.
Na koniec mądre słowa Marka Twaina: „Religia powstała, gdy pierwszy oszust – spotkał pierwszego głupca”

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s