Kooperacja

Kluczem do naszego sukcesu w Polsce jest wzajemna kooperacja. Dotyczy to całej ludzkości jak i świata zwierząt a także flory. Jedna mrówka nic nie znaczy ale już ich armia złożona z setek tysięcy potrafi uporać się z nieomalże każdą przeszkodą, bez problemu jest w stanie zdobyć pożywienie i budują wielkie struktury mieszkalne lub w przypadku ślepych, bezbronnych termitów stworzyć ogromne twarde jak skała termitiery. Mnóstwo jest Amazing-Animals-Colonies-poissonprzykładów  kooperacji w faunie i każdy z nas je widział czy to lecące w stadzie ptaki, ławice ryb lub kolonie owadów. Podobnie flora wykorzystuje współpracę dzięki której las istnieje i stanowi ultra bogaty organizm zapewniający swoje bezpieczeństwo ale też bezpieczeństwo wielu gatunkom zwierząt.

My ludzie jesteśmy istotami stadnymi i na przestrzeni wieków od początku swego istnienia zawsze żyliśmy we wzajemnej kooperacji, wspólnocie i przez to jako gatunek i cześć przyrody przetrwaliśmy do teraz. Przykład naszego ludzkiego współdziałania to ten zwykły gród obronny lub wspólne zagospodarowanie ziemi, orka, siew, zbiory plonów i tylko w większej grupie czuliśmy się zawsze pewniej i weselej. Niestety obecnie sprawa rypła się na całej linii i pojęcie indywidualizmu i wzajemnej konkurencji niszczy w nas chęć współpracy co w dalszej perspektywie doprowadzi do upadku ludzkość. Takimi zatomizowanymi, odosobnionymi ludzkimi jednostkami bez oparcia w większej grupie pobratymców można bez problemu manipulować i sterować i jak jedna mrówkę zadeptać. Na naszych oczach likwiduje się wspólnotowość/niezależność w każdym tzw. zorganizowanym państwie oprócz pozostałych gdzieś w buszu, sawannie czy dżungli plemion żyjących według starych, mądrych zasad kooperacji i współpracy. Ci ludzie moim zdaniem przetrwają naszą cywilizację pieniądza.

Chociaż nie jestem teraz taki pewien czy te plemiona oprą się przed nawałnicą zmian 21 wieku z najgorszym jego tsunami – misjami chrześcijańskimi/islamskimi które docierają do wszystkich zakątków ziemi i niszczą ostatnie nie naruszone dotychczas gromady społecznościowe.

Na zachodzie gdzieniegdzie można jeszcze spotkać próby zrzeszenia się w grupach produkcyjnych najczęściej w sferze rolniczej co widać we Francji, a w Czechach istnieją do dziś Państwowe Gospodarstwa Rolne ale są to wyjątki od reguły bowiem większość ludności świata uległa kapitalistycznej propagandzie i uznaje, że wzajemna konkurencja jest symbolem postępu i rzeczą nieuniknioną z którą trzeba się pogodzić. Ale tak nie musi być albowiem na wyciągniecie dłoni widać w świecie zwierząt, że wspólnota jest siłą, wspólnota chroni i to samo odnosi się do ludzi bo tylko w zjednoczeniu jest potęga.

Oczywiście elity tworzą dla mas fałszywe ideały kooperacji np. Organizmy państwowe pod różnymi flagami z hymnami i symbolami nawzajem się zwalczające. Uderzający przykład niszczycielskiej kooperacji i wspólnoty to III Rzesza Niemiecka i oczywiście stworzenie dla miliardów ludzi iluzji wspólnot religijnych. Natomiast pozytywna kooperacja ludzi ta naturalna, oddolna, apolityczna przerodzi się w autonomie a to jest końcowy etap i doskonałość ludzkiej współpracy i udział w takim systemie da każdemu członkowi tej wspólnoty godne, bezpieczne, stabilne życie. Ważny punkt warty zapamiętania: Tworzenie gromady/wspólnoty ma na celu poprawę bytu człowieka a nie walkę o zysk i musimy się bronić przed upolitycznieniem owej wspólnoty. Głównym i jedynym celem naszej przyszłej gromady ma być dobro człowieka a wszystko inne schodzi na drugi plan.

Powyższy przykład jest oczywiście teorią możliwa do zrealizowania ale z tego co wiem nie funkcjonuje z powodzeniem na większą skalę albowiem każdy odruch autonomii, samostanowienia, wzajemnej współpracy większej grupy ludzi jest zwalczany w zarodku ponieważ tacy ludzie są po prostu ludźmi wolnymi, niezależnymi, mądrymi – są największym zagrożeniem dla siły kapitalizmu. Proszę nie mylić pojęcia autonomii w sensie autonomii politycznej czyli oderwania się od jakiegoś organizmu państwowego np. w Polsce ruch separatystyczny na Górnym Śląsku Raś – to jest przykład fałszywej kooperacji no ale zawsze i wszędzie są frajerzy i sprzedajne kurewstwo.

Wracając do tematu wspólnot gospodarczych w Polsce sprawa wygląda bardzo źle i miną długie lata a może i wieki zanim Polacy zrzucą z siebie ugruntowany w ich świadomościach przez zaledwie 25 lat fałszywy pogląd, że wszystko co wspólne jest złe : PGR-y złe, zjednoczone ogródki działkowe złe, spółdzielnie mieszkaniowe złe, spółdzielnie pracy inwalidów złe..itd itp. Prędzej Amerykanin w sercu drapieżnego kapitalizmu, konkurencji i żydowszczyzny USA pójdzie ścieżką wzajemnej współpracy, kooperacji aniżeli Polak ! Ba ! nawet ten Izrael ma dobrze funkcjonujące kibuce czyli komuny – gospodarstwa rolne. Polski rolnik natomiast prędzej flaki z siebie wypruje niż by miał pomóc swojemu sąsiadowi zza miedzy. Zaprawdę Powiadam wam, potęga Polskiej durnoty jest wielka i walka o umysły Polaków będzie ciężka.

Ważny aspekt likwidacji wspólnot to przykład niszczenia tradycyjnej rodziny która jest kooperacją w skali mikro a gdy rodzinę się zniszczy co z wielkim sukcesem robi zachód wtedy Oni maja ludzkość w garści. Dlaczego Afganistan lub Syria czy Somalia tak długo i z wielkim sukcesem potrafią walczyć z zachodem ? W tych państwach rodzina, plemię, wspólnota jest podstawą i to jest powód numer jeden wytrwałości tych nacji. W Polsce ostatnią grupą ludzi o podobnych cechach są Cyganie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s