Duchy zmarłych. Część 2

To zdarzenie miało miejsce wkrótce po śmierci mojego ojca w maju 2012 roku.
Ojciec zmarł w domu śmiercią naturalna, zmarł w dużym pokoju balkonowym ( strona południowa)

Już nie pamiętam ile minęło czasu od śmierci ojca , powiedzmy około tydzień .
Pewnego pięknego wiosennego dnia (zresztą codziennie to robię) otwieram okno od mojego pokoju (strona północna) i zapalam papierosa ..Tak sobie jaram fajkę , podziwiam drzewa, niebo i…zauważam wronę siedzącą centralnie na trawniku skierowaną dziobem w stronę mojego pokoju ..Dziwne sobie mówię, bo wrony z tego co wiem bardzo rzadko przylatują pod mój blok na lato, natomiast zimą jest ich pełno. .poza tym wrony są bardzo płochliwe a ta jak by nie reagowała zbytnio na ludzi.. Godzinami ten ptak sobie siedział i późnym popołudniem odlatywał.. Na drugi dzień to samo , wrona sobie siedzi , czasem pójdzie kawałek dalej coś podzióbie ale przeważnie sobie siedziała i jak by patrzyła w kierunek mojej klatki, mojego okna. Ja myślałem, że ptak może chory więc raz poszedłem sprawdzić co z nią jest, a ona spłoszona szybko odfrunęła , więc kumam, że ptak zdrowy ..
Na trzeci dzień to samo i tak przez ponad 2 tygodnie wrona codziennie już od rana do późnego popołudnia siedzi na trawniku .Po tych 2 tygodniach ptak zniknął.
Poniżej seria zdjęć wrony.

397399

398

Po tym zdarzeniu z wroną wydarzyło się coś jeszcze ciekawszego .W połowie czerwca, w piękny już letni dzień przed południem 11 godzina idę zapalić papierosa do pokoju balkonowego ..Balkon mam dość duży a na parapecie balkonowym leży paleta sadzonek jakiś tam małych roślinek (około 20 sadzonek) . Zerkam na sadzonki a tu widok niesamowity, w sadzonkach siedzi dorosły ładny gołąb. Podchodzę do niego bliżej a on nie reaguje na mnie ale zauważam, że dość ciężko szybko oddycha, oczy ma otwarte. .Pogłaskałem go po głowie a on nic .I stwierdziłem z oględzin, że gołąb umiera .Gołąb siedział w sadzonkach skierowany dziobem w kierunku okna, okna pokoju balkonowego w którym niedawno zmarł mój ojciec.

Zostawiłem ptaka w spokoju i faktycznie po około 3 godzinach gołąb już nie żył..
Wziąłem ptaka w ręce i zauważyłem, że ptak był dobrze odżywiony, ładnie upierzony nie miał śladów choroby ..ptak był też zaobrączkowany ..Chciałem dowiedzieć się skąd przyleciał ale nie mogłem ustalić posiadacza gołębia, a zdjęta obrączką gdzieś mi zaginęła.

Poniżej zdjęcia gołębia.

385386

I teraz pytanie : Czy to był duch mojego niedawno zmarłego ojca najpierw w postaci wrony a później w postaci gołębia?

Cześć!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s