Eureka!

Genialny wynalazca i mistyk Nikola Tesla powiedział, że tajemnica wszechświata tkwi w cyfrach 3,6,9. Zdolności obliczeniowe mojego mózgu są na poziomie mniejszym niż zero wobec tego, nie śmiem kontemplować nad matematycznym lub astrologicznym znaczeniem wymienionych cyfr, a na pewno jedna z tych dziedzin dała by ciekawą odpowiedź. Prawdopodobnie zagadka Tesli obraca się wokół skomplikowanych obliczeń, lecz nie koniecznie i po wytężonym główkowaniu doznałem chłopskiego oświecenia i cyfry 3,6 oraz 9 odnoszą się do naszego układu słonecznego.

Trójka symbolizuje trzecią planetę od słońca Ziemię, szóstka Saturn, zaś dziewiątka ostatnią planetę Pluton. I nic w tym nie było by szczególnego, gdyby na światło dzienne nie wyszedł pewien unikatowy aspekt Saturna, przy którym jego imponujące pierścienie są mało znaczącym drobiazgiem i wtedy pomiędzy planetarną trójką, a szóstką istnieje tajemnicza korelacja.

Podobno Ziemia jest kolebką życia, aczkolwiek niszczycielski czynnik ludzki i do końca niewyjaśnione procesy geologiczne, atmosferyczne bądź kosmiczne, zmieniają klimat planety i nasza dalsza egzystencja na ziemi, stoi pod wielkim znakiem zapytania. Nie zginiemy jednak w ognistym biblijnym Armagedonie, nie uderzy w ziemię kometa lub planeta X (Nibiru), ani nie będzie globalnej pandemii. Na dzień dzisiejszy flora i fauna jeszcze daje sobie radę, ale biolodzy alarmują, że jest coraz gorzej, ponieważ masowo wymierają niepozorne pszczoły, które są znakomitymi zapylaczami kwiatów, a kwiaty rodzą owoce, natomiast owoce są podstawowym pokarmem wszystkich ssaków, pośrednio nawet drapieżników, które żywią się mięsem zwierząt stricte roślinożernych. Wymrzemy zatem z głodu, ale co ma planeta Saturn i cyfra 6 z tym wszystkim wspólnego?

Pszczoły i cyfrę 6 z Saturnem łączy fascynująca formacja atmosferyczna na powierzchni tej olbrzymiej planety, ale zanim wyjaśnię szczegóły, dodam że trójka w fizyce i chemii oznacza trzy elementy każdego atomu z wyjątkiem atomu wodoru i są to Proton, Neutron oraz Elektron. Nic konkretnego natomiast nie jestem w stanie powiedzieć odnośnie liczby 9, i na myśl przychodzą mi jedynie dwie kwestie: Piekło Dantego, składające się z dziewięciu kręgów o jakim czytamy w jego sławnym poemacie pt. „Boska komedia”, i dziewięć miesięcy rozwija się ludzki płód w łonie matki.

Religijne znaczenie trójki jest mało istotne w moich rozważaniach, ale jak wiadomo cyfra trzy symbolizuje chrześcijański koncept Boskiej trójcy świętej, który jest pochodną i plagiatem oryginalnej Hinduskiej trójcy świętej (Trimurti), złożonej z Boga stwórcy Brahmy, obrońcy Wisznu i niszczyciela Siwy.

W 1981 roku przez układ słoneczny przelatywała sonda kosmiczna Voyager i sfotografowała znajdujący się na biegunie północnym Saturna, gigantycznych rozmiarów heksagon, co wzbudziło zrozumiałe zainteresowanie astronomów, ale mimo upływu wielu lat od odkrycia nikt nie potrafi logicznie wyjaśnić, jakie siły przyczyniły się do jego powstania. Pamiętajmy jednak, że Saturn jest szóstą planetą od słońca i z sześciu płaszczyzn składa się heksagon i jeżeli spojrzymy bliżej na naszą ziemię, to zauważymy coś zaskakującego, a mianowicie po kształcie kulistym, heksagon jest najczęściej spotykaną i optymalną figurą geometryczną w świecie przyrody.

Komórki większości roślin posiadają kształt heksagonalny i pszczoły tworzą plastry miodu w oparciu o heksagon, ale tzw. przyroda martwa również pozostawiła po sobie bardzo tajemnicze pozostałości, w formie heksagonalnych skalnych kolumn i w tym przypadku geolodzy także głowią się nad genezą ich powstania i doszli do wniosku, że heksagonalne skały są produktem ubocznym erupcji wulkanicznej lawy.

https://www.fromthegrapevine.com/nature/11-intriguing-basalt-formations-around-world

Aczkolwiek ta interpretacja budzi moje wątpliwości, ponieważ lawa nigdy nie zastyga w tak uporządkowany i matematyczny sposób w związku z tym, odsyłam do felietonu pt. „Prawdziwy Las”, gdzie zagadka jest rozwiązana i heksagonalne kolumny, które można spotkać dosłownie na całym świecie, są skamieniałymi komórkami wysokich na kilkadziesiąt kilometrów krzemowych drzew, jakie rosły tysiące lat temu na ziemi. Bardzo możliwe, że heksagon na Saturnie, jest skamieniałym reliktem kosmicznego drzewa życia i jego nasiona zostały rozsiane między innymi na ziemię.

Moja hipoteza że Saturn jest źródłem kosmicznego życia, krystalizuje się w całość jeżeli weźmiemy pod uwagę sławne pierścienie Saturna i rekordową w skali naszego układu planetarnego liczbę księżyców na jego orbicie. Według ostrożnych szacunków wokół Saturna krąży ponad 60-siąt księżyców i niektóre z nich, jak na przykład Tytan oraz Enceladus posiadają atmosferę podobną w składzie do ziemskiej. Oprócz tego, na ich powierzchni odkryto także zamarznięte związki węglowodorowe i warunki do rozwoju prostych form organicznego życia są zapewnione.

O wiele ważniejsze są jednak pierścienie Saturna, lecz nie ze względu na ich estetykę, ale czym one są. Odrzucam zatem naukową wersję, że pierścienie składają się z setek milionów postrzępionych fragmentów skalnych, które powstały miliardy lat temu w wyniku kształtowania się planety Saturn i moim skromnym zdaniem pierścienie, są nasionami Saturnowego drzewa życia. Z niewyjaśnionych przyczyn zarodki zostały uwięzione na orbicie Saturna, aczkolwiek sporadycznie wydostają się w przestrzeń kosmiczną i dawno temu jedno z nasion dotarło na ziemię.

Wyrósł więc na ziemi wielki las, gigantycznych krzemowych drzew i w tym dosłownym rajskim ogrodzie egzystowali ludzie, obdarzeni perfekcyjnymi ciałami i boskimi zdolnościami intelektualnymi. Nasze ziemskie krzemowe drzewa, również produkowały nasiona i do czasów współczesnych przetrwało ich całe mnóstwo, ale oczywiście w martwej skalnej postaci i prawie idealne kamienne kule rożnych średnic występują w Kostaryce, na Syberii i w wielu innych zakątkach ziemi.

Stąd też Skandynawska legenda o drzewie życia Yggdrasil i bardziej oczywisty przykład, że moja hipoteza nie jest pozbawiona sensu, pochodzący z antycznego Rzymu, gdzie Saturn był Bogiem rolnictwa, urodzaju i…zajmował się rozsiewaniem nasion!

W kontekście figury heksagonalnej, w kręgach konspiracyjnych kluczową rolę odgrywa Rosyjski wynalazca i etymolog Wiktor Grebennikow, który rzekomo skonstruował w latach 70-tych ubiegłego wieku, bardzo prostą maszynę anty-grawitacyjną. Sercem platformy Grebennikowa, był kompozyt złożony ze skrzydeł bądź chitynowych skorupek owadów pochodzących z Syberii, z regionu gór Uralskich. Grebennikow nie pierwszy odkrył, że skrzydła i skorupy insektów są zbudowane z siatki mikroskopijnych heksagonów, co pozwala mniejszym owadom wbrew prawu grawitacji, siedzieć na sufitach i na szklanych pionowych płaszczyznach.

Warto dodać, że tysiące lat wcześniej, starożytni Egipcjanie czcili chrząszcza Skarabeusza, który paradoksalnie zajmuje się toczeniem kulek ze zwierzęcych odchodów. Święty szacunek jaki zaskarbił sobie skarabeusz wśród antycznych Egipcjan, nie był jednak podyktowany anty-grawitacyjną mocą heksagonalnej struktury owadzich ciał, lecz prawda odnośnie tradycji antycznego Egiptu jest poważnie sfałszowana i nic nie wykluczam. W dawnym Egipcie chrząszcz skarabeusz (Poświętnik czczony), uchodził za święte zwierze, ze względu na tajemniczy i nieznany owym ludziom proces rozmnażania. Samica zagrzebuje w tunelu kulkę gnoju, a następnie składa w niej jajko i po kilku tygodniach z ziemi wyłania się dorosły osobnik. W magiczny sposób martwa pustynna ziemia rodzi życie w związku z czym, skarabeusz w Egipcie symbolizował ponowne narodziny i podobizny tego owada zdobiły misternie wykonane amulety, freski, oficjalne pieczęci, naszyjniki i nakrycia głów faraonów.

O heksagonie świadczy jedna niezwykła prawidłowość i nie posiada jej żadna inna figura geometryczna. Można odnieść wrażenie, że ta funkcja jest wręcz metafizyczna, ponieważ z heksagonów składa się idealna kula i mamy ją dosłownie na co dzień przed oczami, w formie banalnej piłki nożnej. Natomiast w bardzo mroźną zimę, spadające z chmur krople wody krystalizują się w płatki śniegu, które przybierają bajecznie piękne kształty heksagonalne.

Ponadto kryształy kwarcu są również heksagonalne wobec tego, w cyfrze 6 musi tkwić tajemnica kosmosu Nikoli Tesli, w sensie możliwości skonstruowania na bazie heksagonu, napędu anty-grawitacyjnego i przed ludźmi otworzyła by się wówczas perspektywa szybowania w przestworzach jak ptaki i co najważniejsze, podróże do najdalszych zakątków wszechświata stały by się rzeczywistością.

 

 

 

 

 

Reklamy

Arktyczni Arianie

Bal Gangadhar Tilak, był wybitnym Hinduskim przywódcą duchowym i politycznym od 1880 do 1920 roku. Bazując na religii hinduistycznej Tilak doszedł do wniosku, że oryginalna siedziba Arian, znajdowała się w rejonie obecnego bieguna północnego, ale epoka lodowcowa skuła Arktykę wiecznym lodem i Arianie w poszukiwaniu nowego domu, stopniowo zasiedlali północne rejony Europy, Ameryki, Azji i przenikli aż na subkontynent Indyjski. Tilak jest autorem książki pt. „Arktyczny dom w Wedach”. Więcej ciekawych informacji na temat pochodzenia Arian, usłyszymy w poniższym filmie. Niestety materiał jest w języku angielskim.

Arktyka, po Antarktydzie jest najbardziej tajemniczym obszarem na ziemi i mimo tego, że Rosja z inicjatywy USA na arenie międzynarodowej jest oczerniana i osłabiana dotkliwymi sankcjami, to jednak USA i reszta państw podbiegunowych (Kanada, Norwegia, Dania, Szwecja, Finlandia), już od końca II wojny z Rosją w Arktyce ściśle współpracują i na Antarktydzie również. Cały biegun północny, jest regionem zmilitaryzowanym i w świetle tylu intrygujących anomalii związanych z Arktyką, oficjalna wersja wydarzeń odnośnie przyczyn zatonięcia okrętu podwodnego Kursk w 2000 roku, nie jest wiarygodna i przypuszczam, że okręt został przez załogę uprowadzony. Marynarze z Kurska, pragnęli dotrzeć do tej na pozór legendarnej północnej Szambali, w której nadal przebywają Ariańscy Bogowie.

W każdej bajce jest ziarno prawdy i jednym z Arktycznych Ariańskich Bogów, jest dobrze znany wszystkim dzieciom, sympatyczny i brodaty święty Mikołaj (dziadek Mróz w Rosji). Duńczyk Hans Christian Andersen napisał zaś piękną baśń pt.”Królowa Śniegu”, i obdarzona nadprzyrodzoną mocą protagonistka, mieszka w lodowym zamku na Spitsbergenie. Bardzo interesujące są słowne przekazy ludów eskimoskich i na pytanie skąd pochodzą, Eskimosi instynktownie wskazują na północ i mówią, że za barierą lodową, tam gdzie słońce nigdy nie zachodzi znajduje się ich dom.

Na kanwie już współczesnej amerykański film fantastyczny Superman II, również nawiązuje do Arktyki w kontekście siedziby Bogów. W kluczowym momencie filmu, Superman udaje się na biegun północny do swojej głównej kwatery tzw. Fortecy Samotności, i za pomocą cudownych kryształów, odzyskuje boskie siły i nawiązuje kontakt ze swoimi umarłymi rodzicami. Postać Supermana przedstawia człowieka czystej krwi Aryjskiej i paradoksalnie, koncept komiksowych super ludzi i de facto Bogów, jest dziełem artysty i pisarza pochodzenia żydowskiego. W drugim filmie Robert Sepher rzuca nowe i zaskakujące światło na prawdziwe pochodzenie Czyngis Chana i Mongołów.

Autor filmu sugeruje, że tysiące lat przed pojawieniem się rasy żółtej, obszar dzisiejszych Chin był zamieszkiwany przez Arian, którzy stworzyli bardzo zaawansowaną jak na tamte czasy cywilizację. Arianie wznosili piramidy, pozostawili po sobie grobowce z mumiami i przetrwała ich technologia, w formie czarnego prochu, metalurgii, kompasu, ruchomej czcionki, wytwarzania papieru itd. Rzekome Chińskie antyczne wynalazki są tak naprawdę osiągnięciami białych ludzi i na poparcie tego argumentu, spójrzmy obiektywnie na współczesną Chińską myśl techniczno/naukową. Chińczycy potrafią dość dobrze kopiować zachodnią technologię, ale nic w niej nie udoskonalają, lub ze względu na tanią siłę roboczą, urządzenia wymyślone przez białego człowieka, są w Chinach zaledwie montowane.

Mogę pozwolić sobie na spekulację, że bardzo mądra Chińska filozofia życia zawarta w Taoizmie i Konfucjanizmie, sięga również korzeniami do czasów Ariańskich.

Z racji swojego nadprzyrodzonego pochodzenia i egzystencji w bezpiecznej północnej enklawie, Arktyczni Arianie bogów i teologii nie potrzebowali, niemniej po ucieczce z Arktyki i w trakcie migracji, boskie siły stopniowo Arian opuszczają i ostatecznie stają się zwykłymi śmiertelnikami. Nostalgia za bezpowrotnie utraconym statusem Bogów, dała im się we znaki i z biegiem czasu, Arianie tworzą Buddyzm, Hinduizm oraz trzecie wyznanie ludów Aryjskich, Zaratusztranizm. Warto dodać, że zanim islam podbił cały bliski wschód i spory obszar Azji, to na terenie obecnego Iranu, Zaratatusztranizm był wyznaniem narodowym i pamięć o Arianach przetrwała w nazwie Iran, która wywodzi się od partyjskiego słowa Arjanszahr, co oznacza państwo Ariów.

Dwie pierwsze wyznania łączy poszanowanie życia, w ramach diety wegetariańskiej, zaś wszystkie trzy są pacyfistyczne i narody Tybetu, Indii oraz Iranu swoich sąsiadów nigdy nie najeżdżały. W związku z tym, miejmy w pamięci serdeczną pomoc jaką okazał naród Irański, Polskim żołnierzom uciekającym z komunistycznej Rosji w 1942 roku. Spotkali się wówczas Ariańscy bracia krwi i wielka szkoda, że współcześni Polacy są tak bardzo skażeni anty Irańską propagandą i nie potrafią wyciągnąć przyjaznej dłoni swoim Aryjskim braciom.

Wracam jednak do materiału filmowego. W pewnym momencie historii, pojawiła się rasa Mongoloidalna i Chińczycy stopniowo wyparli Arian na południowy zachód do Indii oraz na północ do obecnej Mongolii. Chyngis Chan był zatem białym człowiekiem, lecz ta informacja jest skrzętnie ukrywana i oficjalne publikacje historyczne, celowo określają Mongołów mianem największych barbarzyńców i ludobójców w dziejach świata i dobrego słowa w zasadzie o Mongołach nie przeczytamy, a było dokładnie na odwrót. W przypadku ekspansji imperium Mongolskiego na Europę wschodnią w 12/13 wieku, pogańscy Mongołowie przynieśli ludności Słowiańskiej, długi okres wolności od chrześcijańskich farmazonów, tortur, stosów oraz świętej inkwizycji.

Ponadto znikł wówczas w Polsce, spokrewniony z religią chrześcijańską średniowieczny ucisk feudalny i nasi Słowiańscy przodkowie, powrócili do starych i pięknych pogańskich wierzeń, które w wielu aspektach były bardzo zbliżone do Mongolskich. Serdecznie zapraszam do obejrzenia filmu.

 

 

 

 

 

 

 

Znak Bestii – Bitcoin

W niedawnym felietonie, bardzo ogólnikowo i niejednoznacznie wspominałem o narodzie Chińskim, że są ludźmi smokami – reptilianami, a bynajmniej mają coś pozaziemskiego w sobie. W dalszej części felietonu dawałem do zrozumienia, że Chiny niebawem będą rządzić światem, ponieważ posiadają najwięcej dolarów i rezerw finansowych i są w stanie doprowadzić do bankructwa nawet same USA. Chińczycy jak wiemy, pierwsi opracowali papierowy pieniądz, protoplastę współczesnego pieniądza fiducjarnego, lecz tym razem komunistyczne Chiny nie użyją papierowych pieniędzy do wykupienia świata, bo ich kres właśnie mija, lecz pieniędzy cyfrowych w formie krypto pieniędzy tj. bitcoin, etherum i za pomocą innych podobnych elektronicznych platform.

Do napisania dzisiejszego artykułu, zmobilizowała mnie wypowiedź amerykanki Lynnete Zang, która w poniższym filmie wyjaśnia niuanse nowego systemu finansowego, jaki się obecnie krystalizuje i bitcoin jest symptomem nowego światowego porządku finansowego, w oparciu o całkowicie fikcyjną walutę w formie zer i jedynek. Wprawdzie współczesny pieniądz również podlega zasadzie cyfrowego powielania w nieskończoność i dlatego traci na wartości, ale mimo wszystko ludzie jeszcze mu ufają i dopóki posiadają fizyczne dolary, euro lub złotówki, dopóty elity nie mogą zastosować w pełni elektronicznej waluty.

W dalszej części filmu kobieta mówi, że wkrótce przyjdzie wielki wstrząs, który pozwoli  rządom skonfiskować obywatelom ich ostatnie banknoty i znacjonalizować ich własność materialną oraz odebrać wolność osobistą.

Przypuszczam, że pretekstem pod nowy ład finansowy, będzie starannie wyreżyserowana astronomiczna inflacja, podobna do Weimarskiej, połączona z lokalnym konfliktem w Korei północnej i wówczas masy ludzkie, będą na kolanach prosić swoich władców o ratunek finansowy i ludzie sami zakują się w kajdany, z których już nigdy się nie oswobodzą, bo tym razem przyjdzie ktoś gorszy niż Żydzi. Będzie to nowa odsłona komunizmu, ale na globalną skalę i za wszystkim stoją Chiny, aczkolwiek upadek finansowy i zniewolenie są pochodną naszej głupoty i tego, że pozwoliliśmy żydom przejąć władzę nad naszymi ojczystymi walutami.

Lekcje historii poszły w las, a mówił o tym Jezus, zaś naród Niemiecki pod rządami Hitlera święte słowa przekuł w czyn i najpierw odebrał żydom kontrolę nad pieniędzmi, a później uderzył na żydowski komunizm. Gdyby Polacy doszli wtedy do porozumienia z Hitlerem, to nie mielibyśmy II wojny światowej, i nie było by komunistycznej Rosji oraz Chin, ponieważ wrogiem Polski i ludzkości nie była III Rzesza Niemiecka, lecz komunizm, z którym naród Polski pierwszy walczył od 1919 do 1921 roku.

Chiny są silne pośrednio za sprawą żydowskiego kapitalizmu, który w poszukiwaniu taniej siły roboczej i coraz większego zysku, przenosi produkcję do Chin. Ponadto komunizm w Chinach ma się bardzo dobrze, a to umożliwia władzy traktowanie pracowników, jak niewolników i jedyną nadzieję pokładam w demokratycznych zmianach w Chinach. Ale komuniści dobrowolnie władzy nie oddadzą i w 1989 roku, na placu Tiananmen komunistyczna armia przejechała po protestujących ludziach dosłownie czołgami. Możemy jednak osłabić Chiny i pomóc Chińczykom wyzwolić się spod komunizmu, wspierając nasze ojczyste gospodarki i przemysł.

Tylko czy Polacy lub Amerykanie, są gotowi zapłacić za rodzimy produkt „Made in Poland”, 20-30 procent więcej? Raczej nie i po pierwsze, prawie wszystko jest już produkowane w Chinach, a po drugie w Polsce utarła się maksyma, że co tańsze, jest lepsze i niebawem ludzie będą żreć gówno i chodzić w łachmanach.

Ludzie zachwycają się bitcoin i twierdzą, że ta nowa forma waluty niebawem przyniesie nam wolność i sprawiedliwość społeczną, bo bitcoin jest zdecentralizowaną i przejrzystą walutą, której nie można oszukać, powielać w nieskończoność i każdy może sprawdzić jej obrót. Ponadto bitcoin jest droższy od złota, ponieważ twórca bitcoin Nakamoto stworzył „tylko” 21 milionów bitcoin i na tym poprzestał. W związku z czym, w porównaniu z współczesnymi dolarami lub euro, których są tryliony i ich wartość z dnia na dzień maleje, to określona i stosunkowo minimalna ilość bitcoin jest naprawdę bardzo cenna.

Wiążemy zatem z bitcoin wielkie nadzieje, aczkolwiek system jest bardzo skomplikowany i sam do końca nie rozumiem technologicznego aspektu bitcoin, niemniej kwestia techniczna bitcoin jest drugorzędna i w zasadzie cała sprawa polega na zastąpieniu pieniądza fiducjarnego. Dalsze jego istnienie nie ma już przyszłości, albowiem został skorumpowany między innymi lichwą, kredytami, derywatywami czyli uległ kompletnemu zepsuciu i nic nie jest w stanie już go naprawić. Jedynym ratunkiem dla systemu bankowego jest więc przejście w wymiar w pełni cyfrowego pieniądza i pierwsze skrzypce w nowym systemie monetarnym będą grać właśnie Chiny i nie wyobrażacie sobie jakie piekło nas wszystkich czeka.

Twórcy bitcoin stworzyli ludziom iluzje, że bitcoin jest cenny jak złoto procesem tzw. kopania za pomocą siły obliczeniowej komputerów poszczególnych bitów. Nie ulega wątpliwości, że oryginalny koncept bitcoin jest piękny i wręcz genialny, ale według autorki filmu, sprawa ma drugie dno i wszystko zaczęło się właściwie od amerykańskiego krachu finansowego w roku 2008, który tak naprawdę zapieczętował upadek głównej waluty fiducjarnej, dolara i kilka lat później w 2011 roku bankierzy i elity stworzyły właśnie bitcoin, by proces pieniądza fiducjarnego przenieść w wymiar cyfrowy i ciągnąc dalej ludzkość w realiach pieniądza bez pokrycia.

Wprowadzenie w życie bitcoin na oryginalnych zasadach Nakamoto i ostatecznej liczby 21 milionów bitcoin, zmieniło by świat nie do poznania na lepsze, bowiem eliminuje wtedy z życia pośredników finansowych, ulega likwidacja pieniądz fiducjarny i rzecz jasna znika lichwa czyli płacenie procentów od kredytów, ale czy takie poważne egzystencjalne niebezpieczeństwo dla elit, bankierów, Żydów, a przede wszystkim Chińczyków uszło by im uwadze? Za żadne skarby!

Warto też dodać, że Satoshi Nakamoto twórca Bitcoin, jest bardzo enigmatyczną postacią, bowiem nikt tak naprawdę nie zna jego tożsamości, niemniej jednak uchodzi za przeciętnego Japończyka, który z pobudek altruistycznych stworzył ludziom zbawienie finansowe, a naród japoński jest uczciwy i pracowity w związku z czym, czynnik psychologiczny wchodzi w grę i pomysły japońskie są godne zaufania. Iluzja odnośnie zbawiennego wpływu Bitcoin na sprawy finansowe, kolosalnie wzrasta ze względu na same nazwisko Satoshi Nakamoto, które wiele ludzi kojarzy z walczącym o sprawiedliwość społeczną, legendarnym mistrzem katany szlachetnym Musashim i z podobnym obrońcą biednych i uciśnionych, z niewidomym Zatoichim.

Przypuszczam więc, że żadnego Nakamoto nie ma i sam koncept bitcoin jest dziełem zachodnich korporacji, banków, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Szwajcarskiego Banku Rozrachunków Międzynarodowych (ang. Bank for International Settlements , BIS). Chińczycy nie opracowali bitcoin z tego prostego powodu, że nie posiadają twórczego mózgu białego człowieka, lecz za sprawą ich ogromnego przemysłu i astronomicznych nadwyżek eksportowych, dzięki którym skumulowali astronomiczną ilość dolarów i zachodnich obligacji, Chinom przypadnie rozdawanie kart przy przyszłym stole finansowym.

Proces zniewolenia ludzkość trwa i niebawem zostanie on narzucony całemu światu i kilka miesięcy temu w Bitcoin zaszły bardzo niepokojące zmiany, które wskazuje że bitcon jest narzędziem bankierów, ponieważ z oficjalnych 21 milionów bitcoin, odrosła odnoga w formie następnych kilku milionów, a to świadczy że odrosną z niej dalsze i system finansowy nigdy nie ulegnie poprawie, zmieni sie tylko jego forma z papierowego w cyfrowy i „drukowanie” pieniądz w formie zer i jedynek będzie trwać w najlepsze.

Autorka filmu twierdzi, że ostateczną i najlepszą formą posiadania bogactwa jest złoto i srebro, ponieważ zawsze i wszędzie może by wymienione na pieniądz, natomiast pieniądz papierowy nie zawsze podlega tej regule, zaś bitcon prawie w ogóle.

Nowy system finansowy w oparciu o walutę cyfrową, będzie czymś gorszym od realiów dolara i jesteśmy właśnie świadkami upadku  petrodolara, który zostaje stopniowo eliminowany z obrotu na rzecz Chińskiego Yuana, ale jak powiedziałem petroyuan na chwile zastąpi dolar, po czym Chiny z racji monopolu na sprzedaż ropy za pomocą swojej waluty, narzucą światu cyfrowe pieniądze i to będzie znamię Bestii lub jak kto woli Smoka.

Era ropy naftowej powoli dobiega końca i Chiny są wiadome tego, że transport niebawem przejdzie metamorfozę i napęd elektryczny zastąpi spalinowy, przez co popyt na  ropę drastycznie zmaleje w związku z czym, Chiny mogą stracić szansę na totalną dominację świata. Wobec tego, Chiny bardzo się śpieszą by jak najszybciej ich waluta zastąpiła dolara w sprzedaży ropy i tym samy móc wtedy narzucić ludzkości, kajdany pieniądza cyfrowego i mieć ludzkość pod całkowitą kontrolą.

Co robią Chiny z dolarami, które tracą na wartości i wkrótce stracą status petrodolara i będą bezwartościowe? Chiny wykupują za dolary ziemię na całym świecie i bardzo żyzna i ultra bogata w zasoby naturalne Afryka, należy już de facto do Chin. Elity Chińskie są oczywiście na czubku tej nowej piramidy finansowej, ale z nimi współpracują wielkie zachodnie banki, niemniej zachodnie banki i nasze białe elity, będą musiały już ze samych względów demograficznych pokornie słuchać dyktatów pochodzących od komunistycznych i półtora miliardowych Chin.

Bankierzy nie ukrywają komu jest pisane rządzenie światem i kilka miesięcy temu, dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde, publicznie oświadczyła, że po roku 2020 – tym, siedziba MFW powinna się znajdować nie w Waszyngtonie lecz w Pekinie.

Chiny ponadto wznoszą ogromne elektrownie wodne i jądrowe, by mieć wystarczającą ilość energii elektrycznej na zasilanie superkomputerów, których Chińczycy tworzą jeszcze więcej i ich komputery pod względem mocy obliczeniowej, wyprzedziły obecnie wszystkie inne w USA czy w Europie.  Superkomputery będą odpowiedzialne za cyfryzacje całego świata, aczkolwiek myślimy, że władze Chińskie budują elektrownie z pobudek altruistycznych, by zapewnić swoim obywatelom dobre warunki życia i jesteśmy przekonani, że ich wielkie komputery, będą służyć do prowadzenia badań nad nowymi lekami, lub będą zajmować się obliczeniami naukowymi nad zagadkami kosmosu.

 Słowiańskie Serce Europy

Ktoś pcha zachodni świat w objęcia komunistycznych Chin i w Stanach zjednoczonych, tym oczywistym Chińskim koniem trojańskim jest partia demokratyczna, ale też coraz więcej republikanów ujawnia swoje prawdziwe pro Chińskie sentymenty. Ponadto dla Chin w USA pracuje finansowany przez komunistę i żyda Sorosa element liberalny, socjalistyczny i mniejszościowy. Pod wzniosłymi sloganami równości, sprawiedliwości, bezpieczeństwa socjalnego oraz politycznej poprawności, czyli zwykłej komunistycznej cenzury, liberalna zachodnia hołota idzie na rzeż i nie trudno się domyśleć, kto pragnie więcej socjalizmu i de facto komunizmu. Tak zgadza się, największymi zwolenniczkami komunizmu w państwach białego człowieka są kobiety, a im bardziej wykształcone, tym bardziej są tępe.

W Polsce sprawa wygląda podobnie i tu również przyczółki Sorosa są bardzo aktywne, ale nadrzędnym ich zadaniem, jest śmiertelne skłócenie Polaków z Rosjanami. Bo tak naprawdę wszystko obraca się wokół Europy wschodniej, a zwłaszcza Rosji, która znalazła się na celowniku komunistycznych Chin i za pośrednictwem swoich liberalnych i socjalistycznych pionków w USA i w Europie, kapitalistyczna, demokratyczna oraz chrześcijańska Rosja, jest oczerniania jak żadne inne państwo w nowożytnej historii człowieka.

Cywilizacja zachodnia jest już kompletnie przegrana i siedzi w kieszeni Chin, aczkolwiek konserwatywny Trump stara się Amerykę przed komunizmem ochronić, co nie będzie łatwym zadaniem, bowiem cały prawie cały świat zachodni i spory segment amerykańskich obywateli nienawidzi Trumpa. Przyszłość białego człowieka stoi zatem pod wielkim znakiem zapytania i jedynym ratunkiem dla białej rasy, są narody Europy wschodniej, a zwłaszcza Rosja która jest pod jeszcze większym ostrzałem niż sprzyjający Rosji Donald Trump, a musimy zrozumieć, że tylko przyjaźń pomiędzy Ameryką a Rosją, zapewni pomyślną przyszłość białej rasie i Chiński komunizm nie będzie wówczas nikomu zagrażać. Dlatego też na Polsce spoczywa obowiązek nawiązania pokojowego dialogu z Rosją, bo silna Rosja jest w naszym żywotnym interesie.

Paradoksalnie stosunkowo niedawno, Polacy pozbyli się ustroju komunistycznego, ale obecnie wzmacniamy komunistyczne Chiny i nasza skrajnie anty rosyjska postawa, była pierwotnie podyktowana aneksją Krymu przez Rosję. Soros i Amerykańska administracja demokraty i krypto komunisty Obamy, zdestabilizowali Ukrainę by mieć pretekst do nałożenia na Rosję sankcji ekonomiczno/finansowych, ale nie o samą Ukrainę chodziło, lecz o ultra strategiczny Krym. Putin musiał półwysep przejąć i od tego momentu Rosja staje się coraz słabsza, ponieważ została całkowicie odcięta  od zachodniego systemu finansowego i największym zmartwieniem Rosji i Putina, jest coraz silniejsza pozycja komunistycznych Chin.

Rosja jest więc zmuszona zaciągać kredyty w komunistycznych bankach Chińskich i Putin wcale nie jest zadowolony z rosnącego wpływu układu polityczno/gospodarczego BRICS, który jest narzędziem Chińskiej kolonizacji świata. Strategiczne Chińskie projekty transportowe w kontekście tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku, stanowią również poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji i tak naprawdę nic Rosji bardziej by nie ucieszyło, jak normalna współpraca gospodarczo/ekonomiczna z Europą. Z racji bliskiego sąsiedztwa do Rosji, powinniśmy podać Rosji przyjazną dłoń i stworzyć alternatywę dla Chin i zgniłego zachodu, ale na dzień dzisiejszy osłabiając Rosję, Polacy kopią sobie komunistyczną Chińską mogiłę i przedwojenna przepowiednia, że z dalekiego wschodu przyjdzie żółta zaraza, dzięki Polskiej głupocie może stać się rzeczywistością.

Aczkolwiek rozumiem skrajną rusofobię Polskich przywódców, ponieważ są do tego zmuszeni potężnym Polskim żydowskim lobby i Jarosławowi Kaczyńskiemu żydzi postawili ultimatum w 2010 roku, zabijając jego brata Lecha. Było to ostrzeżenie dla PiS, że jakakolwiek odwilż w relacjach Polsko – Rosyjskich, jest źle widziana u żydowskich mocodawców w Chinach. Putin szanuje jednak Kaczyńskiego za jego konsekwentną walkę z dziedzictwem ustroju komunistycznego w Polsce, w formie usuwania pomników komunistycznych i tylko na ten przyjazny gest w stosunku do Putina, Kaczyński może sobie pozwolić.

Kaczyński z pewnością też docenia zmagania Putina, z wciąż żywymi w Rosji sentymentami komunistycznymi i Putin ma obecnie naprawdę ciężkie życie, bo jest atakowany dosłownie na wszystkich możliwych frontach i jeżeli Rosyjska gospodarka jeszcze bardziej osłabnie, to rosyjscy komuniści mogą przejąć władzę i cała żmudna praca Putina, oczyszczenia Rosji z komunizmu spali na panewce.

Żeby tylko przeciętni Polacy zrozumieli podstawowe niuanse wielkiej polityki i opowiedzieli się za dobrem i sprawy same poukładały by się wówczas w pomyślną całość, ale jest tragicznie i rządzą emocje, a na emocjach żerują Żydzi i ostatecznie Chiny. Uczcie się zatem języka mandaryńskiego, albowiem może wam się przydać w Chińskich obozach koncentracyjnych i miejcie na uwadze masakrę milionów niewinnych ludzi, do jakiej doszło z inicjatywy komunistycznych Chin w latach 70 – tych w Kambodży.

Z ostatniej chwili

Od 14 do 20 września na terytorium Rosji i Białorusi, trwały wielkie manewry wojskowe pod kryptonimem „Zapad 2017”, i jak to zawsze bywa zachodnie w tym Polskie media, wpadły w kobiecą histerię i straszyły plebs, Rosyjską inwazją i trzecią wojną światową. W poniedziałek 18 września doszło jednak do bardzo niepokojącego wypadku w trakcie ćwiczeń, gdy pilot szturmowego śmigłowca Ka-52, omyłkowo wystrzelił kilka rakiet w kierunku grupy dziennikarzy. Oficjalna wersja wydarzeń sugeruje awarię zdalnego systemu naprowadzania rakiet i można by sprawę zamieść pod dywan, ale nie w tym przypadku, ponieważ niektóre wiarygodne źródła prasowe donosiły, że tego samego dnia W. Putin i minister obrony S. Szojgu obserwowali manewry i przypuszczam, że była to nie pierwsza i nie ostatnia, próba zamachu na życie Putina.

Rakiety były skierowane w Putina, ale odpaliły przedwcześnie i na szczęście nikt nie zginął. Okropna tragedia spotkała jednak pasażerów Malezyjskiego samolotu MH-17, zestrzelonego przez pomyłkę nad Ukrainą 17 lipca 2014 roku, a prawdziwym celem rakiety, był przelatujący wtedy na innym pułapie, rosyjski rządowy samolot z Putinem na pokładzie.

 

 

 

 

 

Linia życia i diabelskie przymierze

W starym testamencie czytamy, że siódmego dnia Bóg odpoczął od pracy i z zadowoleniem spojrzał na swoje dzieło, w formie przepięknej ziemi i na perfekcyjne ciała ludzi, ale gdy Bóg na chwilę odwrócił wzrok od ziemi, to człowiek zbuntował się przeciwko stwórcy i dokonał barbarzyństwa na swoich ośmiodniowych synach. Zakładam że Bóg na swoje podobieństwo, dał ludziom optymalne ciała i narzędzia (członki), ale żydzi na pozór banalnym obcięciem (obrzezaniem), napletków z penisów swoich małych synów, dali początek tzw. rasie Panów i narodowi wybranemu. To był przełomowy moment w historii człowieka, który można określić mianem wyjścia z raju do piekła i obecnie rządzą nami ludzie pozbawieni wyższej duchowości.

Dokładne wyjaśnienie tej kwestii będzie skomplikowane, ponieważ temat dotyczy męskiego narządu rozrodczego i jeszcze bardziej bulwersująca, zwłaszcza dla kobiet i feministek będzie oczywista informacja, że światem rządzą mężczyźni.

Oprócz męskiego konstruktywnego i analitycznego mózgu, drugim najważniejszym narzędziem mężczyzny, jest jego penis i pomijając rolę fizjologiczną tego organu, penis jest najbardziej unerwionym i czułym miejscem w ciele mężczyzny i jest bezpośrednio połączony z wyższymi funkcjami umysłowymi mózgu. Są to obszary mózgu odpowiedzialne za wrażliwość na piękno i prawdę i decydują one o poziomie naszej duchowości i altruizmu w stosunku do ludzi i przyrody.

Napletek decyduje o przyszłym charakterze mężczyzny i odcięcie tego niewielkiego kawałka skóry małemu chłopcu, w zaledwie ósmym dniu jego życia, jest oczywiście bardzo traumatycznym przeżyciem, które z pewnością zostanie odnotowane w mózgu chłopca i źle wpłynie na prawidłowy rozwój psychiczny. Pierwszy poważny wstrząs związany z porodem chłopiec ma poza sobą, lecz wkrótce w trakcie obrzezania płacze drugi raz i przez następne kilka lat, skrajnie unerwiony i czuły żołądź, jest narażony na warunki zewnętrzne w formie mechanicznego obcierania i z biegiem czasu, czułość penisa na ból zmniejsza się, aż w końcu całkowicie zanika.

Napletek spełnia funkcję ochronną mózgu i jeżeli mężczyzna jest obrzezany, to w jego umyśle zachodzą niepokojące zmiany i stopniowo osobnik traci wrażliwość na piękno i interesują go wówczas sprawy przyziemne, przeważnie na płaszczyźnie finansowej z naciskiem na wzbogacanie się kosztem innych. Kontakt seksualny obrzezanego mężczyzny z kobietą jest również nie ciekawy, bo odporny na ból penis nie zna wówczas umiaru, stąd wśród Żydów takie dewiacje na tle seksualnym i szukanie wrażeń i satysfakcji np. w „seksie” analnym, pedofilii i zoofilii.

Żydowskie zboczenia seksualne, przenikają naturalnie do kultury białego człowieka i Żyd Freud opracował pseudo filozofię wokół seksu, która wśród wyznawców religii chrześcijańskiej zdobyła sporą popularność. Ale o wiele ciekawszym aspektem procesu obrzezania, są konsekwencje polityczne, naukowe i artystyczne i one mają jeszcze gorszy i tragiczny wpływ na resztę człowieczeństwa, ponieważ obrzezani mężczyźni niosą ze sobą wojny, śmierć i brzydotę, której nawet sam diabeł by się nie powstydził.

Nie odmawiam Żydom posiadania dość wysokiego ilorazu inteligencji i w nauce Żydzi przodują, lecz większość odkryć i wynalazków służy im do panowania żelazną dłonią nad ludźmi i nic ich nie powstrzyma przed użyciem broni masowej zagłady. Przekonali się o tym bezbronni mieszkańcy Hiroszimy i Nagasaki, a także Niemcy zapłacili bardzo wysoką cenę, gdy ich miasta zostały obrócone w pył tradycyjnymi nalotami dywanowymi.

Bóg plebsu „genialny” żyd Einstein, stworzył taki galimatias astrofizyczny, że sam nie mógł się połapać w swoich obliczeniach matematycznych i proszę zauważyć, że większość hipotez Einsteina obraca się wokół kosmicznego kataklizmu, czarnych dziur, ciemnej materii i wielkiego wybuchu, co wskazuje że w umysłach Żydów nie ma optymizmu i radości, jest natomiast ból, smutek i przygnębienie i źródłem tego stanu świadomości jest obrzezanie.

Żydowska myśl naukowa nigdy nie dorówna umysłowi genialnego Tesli, który opracował koncept darmowej i czystej energii dla wszystkich ludzi na ziemi i jak wiemy Tesli zawdzięczamy większość przełomowych wynalazków elektrycznych, w tym przesył prądu zmiennego, prądnice itd. Nikola Tesla był mężczyzną zdrowym w sensie posiadania napletka, który chronił jego wrażliwy umysł i tworzył wtedy wynalazki doskonałe.

W żydowskiej sztuce jest jeszcze gorzej i panuje tam kompletny nihilizm i skrajna brzydota. Nigdy wśród Żydów nie było Bacha, Mozarta lub Chopina, jest natomiast muzyka rockowa w rożnych ohydnych postaciach. Największym zaś osiągnięciem żydowskich artystów malarzy, jest wstrętny Kubizm lub prymitywny styl Warchola i durne goje jak świat szeroki, płacą za te bohomazy miliony dolarów i co gorsza, przyrównują je do ponadczasowych i genialnych dzieł Rembrandta lub Renoira.

Nasza cała cywilizacja zaszła już tak głęboko w żydowski ściek, że moim zdaniem nie ma dla nas ratunku, bo włącz żydowską telewizję i co pięknego tam ujrzysz? Oprócz śmierci, cierpienia, przemocy, seksu i oczywiście mamony nic konstruktywnego w zasadzie tam nie ma. Adolf Hitler miał jednak rację, odnośnie żydowskiego umysłu i jemu było przeznaczone stoczyć walkę z największym osiągnięciem żydowskiej myśli polityczno/filozoficznej, z komunizmem.

W rzeczywistości Żydzi cierpią i przez ich religię przewijają się również wątki negatywne w formie mściwego Boga, klęsk, krwi oraz zemsty, aczkolwiek mogli by się zmienić i dołączyć do normalnego człowieczeństwa, gdyby zaprzestali barbarzyńskiego procesu obrzezania, lecz narkotyk absolutnej władzy, jaką obecnie posiadają jest silniejszy od zdrowego rozsądku.

Zwolennicy obrzezania twierdzą, że ten zabieg w antycznych czasach był podyktowany warunkami pustynnego życia i braku dostępu do wody, przez co kąpiel i utrzymanie higieny osobistej była praktycznie nie możliwa, a jak wiadomo pod napletkiem gromadzą się bakterie, które trzeba cyklicznie usuwać w strumieniu wody, bo inaczej nadmiar bakterii może powodować poważne schorzenia. Natomiast odcięcie napletka pozwalało utrzymać penis względnie czysty. Mamy 21 wiek, i codzienna kąpiel nie jest żadnym luksusem, lecz wśród Żydów obrzezanie jest wciąż obowiązkowe i u muzułmanów również, aczkolwiek tylko dorośli muzułmanie poddają się tej procedurze. Jeżeli jednak obrzezanie jest lepsze od posiadania napletka, to w jakim świetle stawia to wówczas genialnego Boga stwórcę i czyżby nieomylny Bóg jednak się pomylił?

Według biblii rytuał obrzezania pochodzi od samego Boga, ale z tego co mi wiadomo, żadne bóstwo świata nie żąda od swoich wiernych zadawania cierpienia innym, zwłaszcza dzieciom.  Judaizm obfituje w krew i przemoc i oprócz obrzezania, Bóg nakazuje Abrahamowi zabić swojego syna. Wniosek jest oczywisty. Bogiem Żydów jest szatan i zawierając z nim przymierze w formie obrzezania, Żydzi stali są jego ziemskim wcieleniem. Jezus dał  jasną odpowiedź, odnośnie tej kwestii przemawiając do Żydów słowami: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa”.

Prawdopodobnie Boga, szatana i Jezusa nigdy nie było i raczej względy czysto higieniczne, zmusiły antycznych Żydów, do wykonywania obrzezania na swoich małych synach. Żydzi odkryli wtedy, że obrzezanie oprócz walorów zdrowotnych, daje ogromną siłę przetrwania i przewagę umysłową nad nieobrzezanymi mężczyznami, w sensie braku skrupułów wobec losu reszty człowieczeństwa i tym sposobem, Żydzi zapewnili sobie absolutne opanowanie nad światem i stali się de facto ziemskimi Bogami. Obrzezanie wyłącza zatem w mózgu, wyższe funkcje duchowe, które w momencie podjęcia krytycznej decyzji, sugerują nam jak postępować, żeby nie zaszkodzić sobie i bliźnim. Żydzi egzystują poza realiami duchowymi i dla nich kwestie metafizyczne są zbędnym balastem i przede wszystkim, nie przynoszą zysku finansowego, a jak wiemy w wymiarze stricte materialnym Żydzi są diabelsko doskonali.

Nieobrzezani mężczyźni walkę o dobra materialne, pieniądze i sławę przegrywają, ale nie powinien być to powód do zmartwienia i ten fakt nie świadczy o naszej słabości, lecz o tym, że wciąż mamy w sobie odrobinę godności i instynktownie czujemy, że życie nie kończy się na śmierci ciała fizycznego. Aczkolwiek dobroć, altruizm, piękno i prawda zostały wyparte z tego świata, na rzecz żydowskich wartości i mimowolnie, a niekiedy świadomie uczestniczymy w pogoni za dobrami materialnymi. Takie są już niestety realia życia, lecz nie dajmy się w ciągnąc w żydowskie intrygi, ponieważ prawie zawsze walczymy i giniemy za obce interesy. Na co dzień umieramy w sposób subtelny i dokonujemy obrzezania swojego mózgu, gdy pieniądz, zaspokojenie głodu i żądzy seksu, są jedynymi uciechami życia. Można odnieść wrażenie, że wszystko przemawia na naszą niekorzyść, ale jesteśmy cali takimi jak stworzyła nas matka przyroda, a przyroda nigdy się nie myli, i przed nami coś większego niż banalne gromadzenie pieniędzy.

W Hinduizmie istnieje koncept Czakram (od sanskryckiego ćakra – koło, krąg), czyli ośrodków energetycznych związanych z poszczególnymi regionami ludzkiego ciała. Pierwszy czakram (korzeń), znajduje się u podstawy kręgosłupa, a siódmy i ostatni czakram (korona), w głowie. Pomiędzy pierwszym, a siódmym jest jeszcze pięć innych czakram i wszystkie są połączone linią życia. Każdy z siedmiu czakramów, ma do spełnienia bardzo ważną role w organizmie i wymienię kilka podstawowych, zaczynając od czakramu pierwszego.

  1. Instynkt, przetrwanie, bezpieczeństwo.
  2. Emocje, twórczość, seksualność.
  3. Funkcje mentalne, moc, kontrola, ambicja, kariera.
  4. Poświęcenie, miłość, współczucie, uzdrawianie.
  5. Mowa, samoekspresja.
  6. Intuicja, analiza, percepcja pozazmysłowa.
  7. Myślenie całościowe, funkcje paranormalne, kontakt z Bogiem/Bogami.

W kontekście omawianego tematu, interesujący jest czakram pierwszy (podstawowy), i drugi (sakralny), który znajduje się w organie rozrodczym człowieka i wszystko układa się w całość, bowiem pierwszy czakram daje siłę przetrwania i żydzi pomimo tylu pogromów, holokaustów itd. zawsze z opresji wychodzą obronną ręką i jak feniks powstają z popiołów jeszcze silniejsi. Zwracam teraz uwagę na kluczowy czakram drugi, który u żydowskich mężczyzn został zniszczony zabiegiem obrzezania i linia życia łącząca pozostałe pięć czakram, została trwale przecięta.

Żydzi posiadają zatem nienaruszony czakram pierwszy i w ich życiu, chodzi wyłącznie o przetrwanie i pod tym względem, są naprawdę genialni, zaś reszta czakram nie odgrywa absolutnie żadnej roli, bo są martwe. Jeżeli spojrzymy obiektywnie i bez uprzedzeń na charakter żydowski, to zauważymy, że oprócz pierwszych wymienionych, pozostałe funkcje duchowe i mentalne w żydowskiej świadomości w zasadzie nie istnieją. Żydzi całą swoją energię kładą w bezpieczeństwo i pomimo małego obszaru oraz niewielkiej liczby obywateli, Izrael posiada jedną z najlepiej uzbrojonych armii świata i dysponuje setkami głowic nuklearnych.

Bez wątpienia, żydzi znajdują się na niskim stopniu rozwoju duchowego i umysłowego, ale znakomicie dają sobie radę w świecie materialnym i mam nadzieję, że wyjaśniłem jakim sposobem mikroskopijny i pustynny Izrael, zapewnił swoim ludziom wysoki standard życia i skąd bierze pieniądze na uzbrojenie. Przypomnę że nieoficjalnym żydowskim mottem narodowym jest: „Cel uświęca środki” lub „Po trupach (przeważnie goi, ale sporadycznie swoich), do celu”, i taktyka spalonej ziemi oraz prowokowania antyżydowskich sentymentów, przyniosła po II wojnie największy sukces. Powstał wówczas w Palestynie wrzód i pokonany naród Niemiecki i zwycięscy Amerykanie, przez następne 1000 lat będą finansować Izrael.

 

 

Mur „Chiński”, reptilianie i Syberia

W herbie Rosji widnieje podobizna świętego Jerzego na białym koniu, zabijającego włócznią smoka i utarło się popularne stwierdzenie, że motyw ze smokiem, wyobraża triumf chrześcijańskiego dobra nad szatańskim złem. Kontekst walki dobra ze złem nie odbiega od prawdy i na tym kończy się korelacja z religią chrześcijańską i w rzeczywistości, symbol świętego Jerzego, odnosi się do prawdziwych wydarzeń i do antycznych wojen jakie toczył biały naród Syberyjski, z ludźmi smokami – reptilianami, którzy tysiące lat przed narodzinami Jezusa, zamieszkiwali teren dzisiejszych Chin. A jak dobrze wiemy, nieoficjalnym godłem Chin jest przecież smok.

Ponadto w Chinach istnieje Wielki mur Chiński i w zasadzie nikt nie zaprzeczy tezie, że został zbudowany przez Chińczyków, w celach obronnych przed najazdami Mongołów z północy. Tutaj mamy znowu do czynienia z poważną nieścisłością, a nawet z jawnym kłamstwem, albowiem mur Chiński, a przynajmniej jego najstarsze fragmenty, zostały wzniesione przez białych ludzi z północy, żeby zatrzymać cykliczne najazdy ludzi smoków z obszaru obecnych Chin. Skrzętnie ukrywaną tajemnicą, która jednak przenikła do Internetu i potwierdza moją hipotezę, są fragmenty muru, gdzie zębate zwieńczenia (krenelaże), służące do osłony łuczników i obrońców w razie ataku wroga, są skierowane na południe w stronę Chin, a nie jak by logika mówiła na północ.

Kwestia z Mongołami jest intrygująca, ze względu na wpływ jaki na tych ludzi wniosło sąsiedztwo z białym narodem Syberyjskim i wprawdzie, współcześni Mongołowie niczym szczególnym nie różnią się od Chińczyków, lecz Czyngis Chan miał rzekomo niebieskie oczy i tak samo jego żona Borte. Czyngis Chan, opracował mądre i dalekowzroczne jak na tamte czasy prawo Jassy, które głównie dotyczyło armii i porządku publicznego, ale w wielu aspektach nawiązywało do filozofii buddyjskiej, z naciskiem na dobre traktowanie kobiet, podbitych ludzi i los zwierząt przeznaczonych na pokarm nie był Mongołom obojętny. W prawie Jassy zabijanie zwierząt metodą koszerną oraz halal, czyli rytualnym podcinaniem gardeł było zakazane. Nie ulega wątpliwości, że w żyłach Mongołów niespełna 1000 lat temu, płynęło więcej białej krwi niż Mongoloidalnej, bowiem już na początku 13 wieku, Mongołowie dali swoim kobietom dużą swobodę, zagwarantowali ludziom wolność religijną i pomimo diety mięsnej, z szacunkiem obchodzili się ze zwierzętami i co ciekawe, podobne oświecenie przyszło do Europy dopiero na przełomie 19/20 wieku.

W 13 wieku, Mongołowie zdobywają jednak Chiny, wnuk Czyngis Chana, Kubilaj Chan tworzy dynastię Yuan i odrębność kulturowa i genetyczna Mongołów stopniowo zanika, na rzecz Chińskich obyczajów i Mongoloidalnych genów. Na marginesie przypomnę, że Mongolskiego cesarza Chin Kubilaja Chana w 1275 roku, odwiedził Wenecki kupiec i podróżnik Marco Polo, który przebywał na dworze Chana blisko 17 lat. Obydwaj ludzie blisko się wtedy zaprzyjaźnili i śmiem przypuszczać, że wielkie zaufanie jakie zaskarbił sobie Marco Polu u Kubilaja Chana, było podyktowane więzami białej krwi.

Czy współcześni Chińczycy są potomkami ludzi smoków reptilianów? Wątpię, ale mogą być z nimi genetycznie zmieszani i kilka cech charakteru świadczy o tym, że Chińczycy pochodzą dosłownie z innej planety. Żaden naród lub grupa etniczna na świecie, nie zadaje zwierzętom hodowlanym przed ich śmiercią, tak okropnego cierpienia i tortur jak Chińczycy, a stosunek ludzi do zwierząt, obnaża prawdziwą naturę człowieka. W Chinach twierdzi się, że dręczenie zwierząt i np. obdzieranie żywcem ze skóry, poprawia walory smakowe mięsa. Chińczycy zjedzą wszystko, w tym oczywiście psy i zdarzają się przypadki kanibalizmu ludzkich płodów po aborcji. Relatywnie niedawno Chińczycy pokazali światu, że ludzkie życie nie stanowi dla nich żadnej wartości, gdy podczas komunistycznego Wielkiego Skoku Naprzód i rewolucji kulturalnej, zagłodzili i wymordowali blisko 70 milionów swoich obywateli. Józef Stalin nie ma na koncie tylu trupów, co największy ludobójca w historii świata, Mao Tse Tung.

Proszę nie zapomnieć o brutalnej i krwawej aneksji pokojowego, buddyjskiego Tybetu przez komunistyczne Chiny w latach 50 – tych ubiegłego wieku, ale obecnie ogół światowej publiki milczy w tej kwestii. Natomiast na Rosję ludzie plują aż im piana z ryjów leci, bo wzięła Krym, który do Rosji zawsze należał i co najważniejsze, w trakcie aneksji Krymu nikt nie zginął.

Ustrój komunistyczny wyrządził Chińczykom wiele szkody i nadal pierze im mózgi kultem jednostki Mao, i biorąc pod uwagę brak podstawowych praw człowieka i zasad etycznych w stosunku do zwierząt, to Chińczycy są groźniejsi od wszystkich Sorosów i Rotszyldów razem wziętych, ponieważ w charakterze przeciętnego Chińczyka, zakorzenił się głęboko trzeci element zła – bezwzględna pogoń za zyskiem. Nawet żydowscy twórcy ideologii komunistycznej i drapieżnego kapitalizmu, nie są tak przebiegli jak Chińczycy, którzy na długo przed żydowskimi bankierami, bo już w 7 wieku, pierwsi zaczęli drukować papierowe pieniądze dla plebsu i trzeba nadmienić, że koncept papierowych pieniędzy (bank – notów), przywlókł do Europy z Chin, nie kto inny jak nasz sławny obieżyświat Marco Polo.

Nic zatem dziwnego, że Rosja ale także Indie, bardzo ostrożnie i z dystansem podchodzą do stosunków gospodarczych z Chinami i wprawdzie strategia Brzezińskiego, sprowokowania wojny pomiędzy Rosją a Chinami spaliła na panewce i Chiny nigdy nie dorównają potędze nuklearnej Rosji, to jednak Chiny mogą podbić Rosję demograficznie. Słabo zaludniona Syberia, w sąsiedztwie półtora miliardowych Chin, znajduje się w ryzykownym położeniu. Plan Brzezińskiego, paradoksalnie naszego rodaka, może się skrystalizować w innej odsłonie i Putin, ostatni silny przedstawiciel Słowian, ma pełne ręce roboty, tym bardziej że w stosunku do Rosji, trwa bezprecedensowa kampania nienawiści i oszczerstw. Dylemat Putina w kwestii Chin, został spotęgowany zachodnimi sankcjami, które Rosję poważnie osłabiły i na wielu frontach pchają w objęcia Chin.

Na marginesie warto dodać, że ponad 2 tysiące lat temu, największy Słowianin w historii świata, Aleksander Wielki (Iskander po Arabsku), prowadził niezwyciężoną armię Macedończyków na bój z Chińskim smokiem, ale tuż przed osiągnięciem celu, u podnóża Himalajów pokonała go śmierć naturalna.

Rosja może jednak liczyć na pomoc ludzi tej samej krwi, mistrzów dyplomacji i gry w szachy Ariów, zwanych Persami, pochodzących z państwa Iran. Niestety prawie cały już świat, jest od Chin krytycznie uzależniony ekonomicznie i gospodarczo i na płaszczyźnie finansowej, Stany zjednoczone mogą być przez Chiny już dziś wykupione i komunizm pokaże wówczas swoje nowe oblicze, o wiele gorsze od tego z 1917 roku.

Sytuacja USA jest tak naprawdę znacznie gorsza niż Rosji, ponieważ Amerykanie przenieśli większość swojej produkcji przemysłowej do tanich Chin, i Amerykański deficyt handlowy z tym zjawiskiem związany jest astronomiczny. Chiny nie dążą do militarnego konfliktu z USA, ale pragną sprowokować Amerykę do uderzenia na swojego nuklearnego pionka Koreę północną. Potencjalny atak Ameryki na Koreę północną, był by de facto wypowiedzeniem wojny samym Chinom, które miały by wówczas pretekst, do zerwania stosunków handlowych z USA i co prawda Chiny z Ameryką żyją w symbiozie i bez Amerykańskiego rynku zbytu Chiny zbankrutują, lecz oni mają do dyspozycji bezwzględną armię komunistyczną i protesty setek milionów bezrobotnych, były by krwawo spacyfikowane, jak to miało miejsce na placu Tiananmen w 1989 roku. Natomiast w pozbawionej własnego przemysłu oraz taniego importu Ameryce, doszło by do katastrofy gospodarczo/finansowej i przepis na wojnę domową mamy gotowy. Jesteśmy świadkami wstępu do konfliktu wewnętrznego w Stanach, w formie rozruchów na tle rasowym. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi zatem, że niebawem komunistyczne Chiny będą rządzić całym światem.

Historia lubi się powtarzać, aczkolwiek z pewnym zaskakującym niuansem i pod koniec 19 wieku, zachód podbił Chiny za pomocą opium. W 21 wieku, role się odwróciły i Chiny zarzuciły cały świat narkotykiem materialnym i ludziom ciągle jest mało taniego plastiku i gadżetów.

Nie zdajecie sobie sprawy, jak niebezpieczna dla życia i pomyślności narodów jest bezmyślna konsumpcja tanich produktów pochodzących z Chin. Dobrowolnie wpuściliśmy do naszych ojczyzn, komunistycznego konia Trojańskiego, w formie chińskich artykułów codziennego użytku i nawet zaczynamy importować od nich żywność i na dłuższą metę, to się bardzo źle skończy. Mając na uwadze blisko 50 letni okres rządów twardego komunizmu w Europie wschodniej, Słowiańskie narody powinny mieć się na baczności. Wyhodowaliśmy na własnych piersiach żmiję, która na ekonomicznym zniewoleniu nie poprzestanie, a wystarczy nabywać trochę droższą żywność i produkty wyprodukowane siłą mięśni i umysłów swoich braci. Kraj się wówczas wzmocni, ludzie wzbogacą i przede wszystkim, zagłodzimy na śmierć komunistycznego gada w państwie środka.

Dzięki ograniczeniu indywidualnych potrzeb materialnych i wyborze produktów wysokiej jakości, pochodzących z kraju, rabunkowy kapitalizm z jakim obecnie mamy do czynienia zniknie i uzdrowiona gospodarka kapitalistyczna z ludzkim obliczem, będzie pracować z korzyścią dla ogółu, a nie wyłącznie dla ultra bogatych jednostek. Światem rządzi pieniądz, lecz od mądrego wydawania pieniędzy z naszych skromnych portfeli, zależy przyszłość ziemi.

 

 

 

 

Ucz dzieci swoje

Wiecie dlaczego przegrywamy walkę o lepsze jutro? Przegrywamy, bo nie jesteśmy wymagający i zadowolimy się, przepraszam za brutalne określenie gównem, z którego produkcji i sprzedaży ktoś czerpie astronomiczne zyski, a wystarczy być bardziej wybrednym i selektywnym w wyborze np. pożywienia i już jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia sukcesu. Ten ktoś wie czego pragnie plebs, i tworzy dla niego tandetę materialną oraz informacyjną i od kilku tysięcy lat, wałkuje im do głów tandetę duchową w formie religii, u nas chrześcijańskiej. Tym kimś na dzień dzisiejszy, są żydzi, ale inne nacje i jednostki grają drugie i trzecie skrzypce, i nie można mieć do nich pretensji, albowiem oni żerują z naszej głupoty.

Ujmując kwestię w szerszej perspektywie, nie ulega wątpliwości że zło zwycięża nad dobrem, ale źródłem zła nie jest tradycyjny kozioł ofiarny w postaci Żydów, lecz my zwykli konsumenci i spójrzmy lepiej w lustro, ponieważ wzrasta nasz apetyt na coraz większą ohydę wszelkiego rodzaju w związku z czym, rynki gospodarcze reagują prawidłowo na zapotrzebowanie, w ramach fundamentalnego prawa ekonomicznego – popytu i podaży. Niektóre przedsięwzięcia elit wobec przeciętnych ludzi, są skrajnie nie moralne i budzą wstręt, a to powinno wywołać wielki gniew Boga i pewne strącenie prowodyrów do piekła, ale nic po śmierci im nie grozi, albowiem producenci syfu, działają w wymiarze metafizycznym i są narzędziami Boga i jego prawą dłonią.

Władcy świata postępują według starej i ludzkiej zasady – silny wykorzystuje słabszego oraz wedle pierwotnego prawa przyrody, w formie walki o przetrwanie, i jeżeli Bóg istnieje i patrzy na to co się na ziemi dzieje, to jestem pewien, że na tych pierwszych spogląda z uznaniem i przygarnie do siebie, zaś plebsem gardzi i go odrzuci. Zostawmy jednak iluzorycznego Boga w spokoju i pomyślmy, o co tak naprawdę chodzi w życiu. Sprawa rozbija się o szare komórki, które tłuszcza traci w zastraszającym tempie, natomiast bogaczom wprawdzie przybywa pieniędzy, ale jeszcze więcej intelektu i dlatego przyroda im sprzyja, a gdy masa krytyczna bezmyślnego bydła wzrośnie, z elit wyłonią się ziemscy Bogowie.

Skończy się wtedy rabunkowe niszczenie przyrody, aby zaspokoić próżne potrzeby plebsu, ponieważ motłoch będzie w dosłownym tego słowa znaczeniu, zamknięty w klatkach i jak tym nieszczęsnym świniom w chlewach, do życia wystarczą im fekalia, które sami już będą produkować i żreć i powstanie wówczas, odizolowany od normalnego świata zewnętrznego, samonapędzający się Matrix doskonały.

Pierwszy etap klęski plebsu, mamy właściwie poza sobą i na naszych oczach powstał Matrix informacyjny i ludzie dobrowolnie podążają do więzienia umysłowego, z telefonami komórkowymi w dłoniach. Informacje jakie czerpiemy z tego źródła i generalnie z większości środków masowego przekazu, ograniczają horyzonty umysłowe do minimum, wzbudzają strach, agresję i nakręcają zmysły materialne.

Niebawem procesy umysłowe ulegną uproszczeniu do poziomu instynktownego i szympansiego zwłaszcza że smart fon, stopniowo odbiera ludziom zdolność przelewania myśli długopisem na papier i mężczyźni, zamiast pisać poematy i tworzyć maszyny, będą łapać pokemony. To jest bezkrwawa i długoterminowa strategia bliżej niezidentyfikowanej siły kosmicznej, żywej ziemi lub Boga w stosunku do mieszkańców tej planety i polega on na wyłuskaniu z bezwartościowych plew, cennych ludzkich ziaren.

Nie ma co jednak zazdrościć elitom ich bogactwa, bo na górze również trwa zacięty proces selekcji naturalnej i skupmy się na swoim skromnym życiu, na dole piramidy i możemy być bogaczami przez chwilę naszego krótkiego ziemskiego życia. Matka ziemia pomoże nam żyć godnie i szczęśliwie, ale pod warunkiem, że coś z siebie jej damy i musimy obrabiać swój wewnętrzny węgiel w diament, a diamentem jest dusza, którą szlifujemy w brylant sprawami do których plebs nie przywiązuje żadnej wagi.

Prawda, piękno, dobre uczynki i oczywiście pożywienie zostawiają w naszych mózgach i ciałach trwałe ślady i proporcja dobra do zła, jaką nagromadziliśmy za życia na ziemi zadecyduje o losie duszy po śmierci.

Stwierdziłem, że najlepszą formą kształtowania wyższego intelektu, jest prozaiczne pisanie długopisem i nie chodzi w zasadzie o treść, lecz o palce, które są genialnymi narzędziami i rzeźbią słowa w mózgu, a słowo pisane przekształca się wówczas w mowę i ostatecznie w rzeczywistość. Teraz już wiecie dlaczego po Wikingach pozostało tyle wspomnień, bo ojcowie i matki uczyli swoje dzieci pisania (rzeźbienia) run w kamieniach. Był to żmudny i wymagający wielkiej cierpliwości i skupienia proces, który wydał na świat przepiękne owoce, w formie największych żeglarzy i odkrywców w historii człowieka. Uczcie zatem dzieci swoje pisania na pozór banalnym długopisem, a gwarantuje wam, że gdy one dorosną, tym razem zbudują dłońmi statki kosmiczne i „pożeglujemy” do gwiazd.

Na potwierdzeniu tego, jak ważne są umiejętności manualne, proszę spojrzeć na Brytyjską rodzinę królewską i jak wychowują swoje małe dzieci. Pomimo tego, że są ludźmi skrajnie bogatymi i mogą sobie pozwolić na najbardziej wymyślne gadżety, komputery etc, to swoim małym dzieciom, zabraniają oglądania TV i używania telefonów komórkowych lub tabletów. Ich dzieci bawią się tym, czym plebs już w zasadzie gardzi tj. prostymi klockami, samochodzikami, lalkami i z pewnością kiedy dzieci podrosną, mądrzy rodzice będą uczyć dzieci pisania długopisem. Tacy właśnie ludzie władają ziemią, i jeżeli będziemy naśladować ten aspekt ich życia, to wówczas każdy z nas może dać początek dynastii królewskiej, trochę mniejszego kalibru.

http://www.msn.com/en-us/lifestyle/whats-hot/this-is-the-one-thing-banned-from-prince-george-and-princess-charlotte%E2%80%99s-playroom/ar-AAquJnb?li=BBjnvnR&ocid=spartandhp